Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

19/03/2016

Wojsko Iraku wypiera PI z miasta Hit

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:14

TV: iraccy żołnierze zaczęli wypierać Daesh z miasta Hit

Autor książki pozywa połowę internetu za defamację

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:08
Author Sues Half The Internet For Defamation, Copyright Infringement, Cyberbullying, Use Of Section 230

Alarm FBI o hakerach aut

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:07
FBI sounds alarm over car hackers

Iran gotowi okręty na Atlantyk

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:04
Navy Commander: Iran Preparing to Send Warships to Atlantic Ocean

2-ga rocznica powrotu Krymu do Rosji

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:03
Mass rallies, fireworks, Putin visits: Crimea marks second anniversary of reunification with Russia

Żydobanksterii brak pomysłów na zażegnanie nieuniknionego kryzysu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:02
Bernanke: Monetary policy ‘reaching its limits’

Dzień Ziemi w Szwecji: nikt nie wyłączył świateł w obawie przed miglancami

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:00
Swedish Town Cancels Earth Hour: Nobody Wants to Turn Off Lights, Too Scared of Violent Migrants

Obama zabił milion ludzi dla globalistów, prosi o podwyżkę

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:59
Infowars Awards Obama 2nd Nobel Peace Prize

Obama Asks For a Pay Raise

B. minister Rosji: rośnie ryzyko wojny A w Europie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:58
Risk of nuclear war in Europe growing, warns Russian ex-minister

Obama i republikanie w Kongresie przepchają TPP jako ustawę

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:57

http://www.infowars.com/how-obama-and-congressional-republicans-intend-to-pass-tpp-into-law/

 

Wybiury USA: Clintonowa pomogła zabić Irak, Libię, Syrię

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:55

http://www.infowars.com/hillary-clinton-helped-create-disorder-in-iraq-libya-syria/

 

[2015] Papież NWO Franciszek zrezygnuje w 2016?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:53
Vatican Insider: Pope Francis Will Resign in 2016 Following Argentina Visit

Natalia N. nękana przez policję ws. Hansa G.

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:11

W internecie pojawiło się nagranie wypowiedzi Hansa Guntera G. z ukrytej kamery.
Naśladuje on głos rozstrzeliwania, mówiąc o ustawianiu Polaków pod ścianą.

Mówi: „Chcę! Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju, że taki jestem”.

17 marca 2016 r. o 21. 30 nagranie wyemitowała również Telewizja Republika. Reduta Dobrego Imienia jeszcze tego samego dnia podjęła kroki przeciw zniesławieniu narodu polskiego przez wypowiedź G..

Natalia N., która nagłośniła sprawę otrzymała pismo od pełnomocnika Hansa G.
z żądaniem zaprzestania naruszeń, usunięcia z wszystkich stron internetowych nagrań i przeproszenia prezesa owej firmy za naruszenie dóbr osobistych.

W dniu 18 marca 2016 r. Natalia N. o godzinie 18 została wezwana telefonicznie przez policjantkę w celu natychmiastowego stawienia się na komendzie. Gdy udała się tam, okazało się, że jest przesłuchiwana jako świadek z zawiadomienia p. Hansa G. Powodem przesłuchania były telefoniczne groźby, jakie miał otrzymać Hans G. po ujawnieniu nagrań.

Działania policji po interwencji Hansa G. są radykalne i nieadekwatne do sytuacji. Zdumiewa również błyskawiczne tempo i pilność działań policjantów: wzywanie Natalii N. na przesłuchanie w piątek wieczór.

Natalia N. odbiera działania policji jako nacisk i nękanie. Reakcja policji po skandalicznej wypowiedzi Niemca jest nadgorliwością. Powszechnie wiadomo, że w innych przypadkach działania policji można mierzyć miesiącami!

Reduta Dobrego Imienia kontynuuje działania w sprawie Hansa G. i wspiera
Natalię N.

Maciej Świrski
Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

[2004] Piotr Bein: Fakty i mity o skutkach broni uranowej

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 16:10

Fakty i mity o skutkach broni uranowej

Krążą nieporozumienia i zmyłki o skutkach broni uranowej na zdrowie. Niezależni naukowcy wyjaśniają.
Mit 1: Uran jest wszechobecny w przyrodzie, więc nie ma się czym martwić.
Mit 2: Zubożony uran nie jest szkodliwy, bo jest zubożony w zawartości uranu 235.
Mit 3: Cząstki alfa nie przechodzą przez ubranie i skórę.
Mit 4: Rządy i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zbadały zagrożenie od ZU i innego uranu w broni nienuklearnej.
Mit 5: Stosuje się zbyt małe ilości uranu, by stwarzał zagrożenie lub potrzeba go bylo badać.
Mit 6: Skażenie małymi dawkami uranu nie powoduje poważnych skutków.
Mit 7: Pył z ekslplozji broni uranowej szybko rozprasza się i nie wędruje daleko od miejsca wybuchu.
Mit 8: Po badaniach diagnostycznych na obecność nienaturalnego uranu w organizmie, wyleczenie jest gwarantowane.
Mit 9: Wszelkie badania są bardzo drogie.
Mit 10: Władze polskie przeprowadzą badania i leczenie za darmo, bo wysyłając wojsko w rejony skażone, wzięły na siebie odpowiedzialność.
’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’’
Mit 1: Uran jest tak wszechobecny wokół nas i jesteśmy tak nagminnie wystawieni na jego działanie, że nie ma żadnych powodów do obaw.
Fakt: Uran występuje w przyrodzie w ilościach śladowych około trzech na milion części masy. Łyżeczkę tzw. „naturalnego uranu” produkuje się z około 5 ton suchej ziemi lub skały. Jedyną jego „naturalną” własnością jest to, że ilościowe proporcje izotopów uranu są takie, jak w przyrodzie. Jest jednak oczywiste, że tak skoncentrowanej substancji nie można nazywać naturalną. Koncentracja materiału radioaktywnego jest zagrożeniem dla zdrowia i środowiska.
Naturalne reakcje chemiczne w środowisku rozpuszczają uran, który w zmienionej postaci przechodzi do zasobów wodnych. Pozostawione na otwartym powietrzu odpady nuklerane utleniają się. Tak „składuje się” je na całym świecie.
URAN JEST NAJGROŹNIEJSZY, KIEDY SPALI SIĘ I ZAMIENI W DROBNY PYŁ. TAK SIĘ DZIEJE W ZASTOSOWANIACH BRONI URANOWEJ NA POLACH WALK I W WYPADKACH KOŃCZĄCYCH SIĘ POŻAREM.
Mit 2: ZU jest „zubożony” pod względem zawartości uranu 235, więc jest mniej promieniotwórczy od uranu w przyrodzie.
Fakt: Określenie „zubożony uran” jest niewłaściwe. ZU jest „zubożony” jedynie pod względem zawartości uranu 234 i uranu 235, które stanowią mniej niż 1% całości. Tak ZU jak „naturalny” uran w 99% składają się z uranu 238. ZU jest niemal tak wysoce skoncentrowany jak czysty uran i może zawierać śladowe ilości plutonu i innych niezwykle szkodliwych izotopów promieniotwórczych.
Mit 3: Cząstki alfa nie są w stanie przejść przez odzież i skórę.
Fakt: Stwierdzenie przemilcza najpowszechniejszą i najniebezpieczniejszą ścieżkę, którą uran dostaje się do organizmu: przez oddychanie. Uran pobrany z oddechem może pozostawać w płucach i kościach przez lata, cały czas emitując promienie alfa, beta i gamma. Każdy cząstka alfa ma zdolność przeszycia do kilkuset komórek, wywołując w nich zmiany. Pomnóż to przez miliardy cząstek i wiadomo, dlaczego mogą wyniknąc duże uszkodzenia komórek. Większość (50 do 70%) pyłu uranu w powietrzu, pobranym do badań podczas prób pocisków przeciwpancernych kalibru 105 mm, była tak małych rozmiarów, że z łatwością dostaje się do bezrzęskowych oskrzeli. Z płuc pyłek usuwany jest powoli. Badania wykazały, że połowa początkowej ilości pyłu uranowego pozostaje w płucach do pięciu lat.
Rozpuszczalne związki uranu szybko przechodzą do krwi, przez co widać skutki zatrucia w rozmaitych narządach i kościach, gdzie uran zostaje związany w tkankę.
Wyniki analizy spektrometrycznej tkanek kapitana Terry Riordon, zmarłego na syndrom znad Zatoki Perskiej, potwierdziły, że zubożony uran był w jego kościach. Z kości uran szkodzi reszcie organizmu, poprzez osłabienie systemu samoobrony i wpływ na komórki zalążkowe, które występują w całym organizmie, wpływając negatywnie na wiele narządów. Żołnierze wewnątrz czołgu czy pojazdu opancerzonego przebitego pociskiem uranowym, wdychają dziesiątki miligramów pyłu ZU. Maksymalna dawka dopuszczalna w USA wynosi 1,2 miligramy uranu pobranego z oddechem na rok.
Mit 4: Rządy Kanady, USA i Zjednoczonego Królestwa oraz Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadziły badania na osobach skażonych pyłem ze ZU, pobranym z oddechem.
Fakt: Badania były, ale metodami i sprzętem niezdolnymi określić dawki ZU. Mierzyły one całkowity uran, a nie ZU. Organizm człowieka zawiera naturalny uran z otoczenia.
ZU zawsze jest wymieszany z uranem z tła, więc należy mierzyć  ZU w stosunku do uranu naturalnego. Robi się to analizą zawartości poszczególnych izotopów uranu, co najmniej uranu 238 i 235. Wskazane jest również określenie zawartości uranu 236, który nie występuje w przyrodzie w stanie naturalnym. Stosunek wagowy uranu 238 do uranu 235 równy 137.9 wskazuje na uran naturalny. Stosunek powyżej 140 jest nieomylnym znakiem, że mamy do czynienia z ZU. By określić, jak długo uran jest w organizmie, bardzo istotne jest ustalenie, czy mamy uran zubożony, wzbogacony, czy naturalny. Jeśli ZU lub wzbogacony uran zostanie stwierdzony w organizmie, badacze mogą postulować, że napromieniowuje wewnętrznie od czasu skażenia.
Pomiar całkowitej zawartości uranu nie jest miarodajny. Większość ludzi ma w organizmie uran i spożywa go z wodą i żywnością oraz codziennie wydala. Amerykański program badał żołnierzy z odłamkami z broni ZU, zamiast określić dawki i skutki pyłu ze ZU, pobranego w trakcie oddychania.
Światowa Organizacja Zdrowia nie przetestowała próbek tkanki ludzkiej czy wydalin, tylko próbki z miejsc użycia broni ZU. Badania kanadyjskie i belgijskie zastosowały sprzęt niezdolny do wykrycia uranu 235.
Mit 5: Stosuje się za mało uranu, by stwarzał zagrożenie i trzeba było go badać.
Fakt: Ilość zubożonego uranu z broni, pozostawionego na pobojowiskach wojny w Iraku i Kuwejcie w 1991 roku szacuje się na 300 do 800 ton. Dr Doug Rokke, ekspert w dziedzinie broni ZU i były fizyk w armii USA oszacował, że 120 do 480 milionów gramów ZU zamieniłoby się w pyły lotne, jeśli spaliłoby się 40% metalu ZU w użytej broni.
Te dane należy porównać z dopuszczalnymi emisjami radioaktywności w USA. Zakład firmy National Lead Industry (Colonie, stan Nowy Jork) zamknięto za pogwałcenie nakazu sądu stanowego, który dopuścił emisje radioaktywności w wysokości równoważnej do 387 gram metalu ZU miesięcznie. Zakład zamknięto czasowo w lutym 1980 roku za przekroczenie nałożonego limitu, a w 1983 roku – na stałe. Teren odkażono. Raport stwierdza, że gleba w obrębie 53 z pobliskich 56 nieruchomości przekraczała dopuszczalne limity promieniowania i trzeba było ją usunąć na składowisko odpadów nuklearnych o niskim natężeniu. Koszty oczyszania wyniosły łącznie 100 milionów USD. Koszt na metr sześcienny usuniętej gleby: 1000 USD.
W USA, ZU musi być utylizowany w obiektach z licencją na materiały radioaktywne. Wojsko też ma przepisy odnośnie emisji radioaktywności przy składowaniu i używaniu broni ZU. W praktyce jednak nie stosuje się jakichkolwiek zabezpieczeń i nie ma żadnych reguł na oczyszczanie po wystrzeleniu pocisku uranowego. Zagrożenie wzrasta w przypadku, gdy uran zamienia się w pył lotny.
Podczas wojny nad Zatoką Perską w 1991 roku, wystrzelono ponad 100 tysięcy pocisków ZU. Ponad 30 tysięcy wystrzeliły siły NATO podczas konfliktu kosowskiego w 1999 roku, przeważnie z amerykańskiego samolotu A-10, „zabijaki czołgów”. Około 10 tysięcy pocisków użyto w działaniach wokół Sarajewa, podczas końcowych działań sił sprzymierzonych w Bośni.
Mit 6: Napromieniowanie dawkami o małym natężeniu, jak np. z pyłu ZU, nie pociąga poważnych skutków
Fakt: Skutki wewnętrznego skażenia uranem są dobrze udokumetowane. Zobacz FUndamenty poniżej, a po angielsku – artykuł przeglądowy literatury naukowej ostatnich 20 lat o skutkach wewnętrznego napromieniowania uranem na zdrowie:
Dr Asaf Durakovic “Medical Effects of Internal Contamination with Uranium” CMJ 1999, Vol 40, No 1, http://www.umrc.net/downloads/medical_effects_cmj.pdf
Do poważnych skutków długoterminowych zaliczamy:
•    uszkodzony system samoobrony,
•    choroby przemiany materii, układu oddechowego i nerek
•    nowotwory, białaczka i rak.
Badania przeprowadzone przez dra Livengooda w 1998 roku wykazały, że skażenie ZU przekształca komórki tkanki kostnej w rakotwórcze.
Mit 7: Pył uranowy szybko rozprasza się i nie wędruje daleko od miejsca wybuchu broni
Fakt: Im mniejsza drobinka uranu, tym większe stwarza ryzyko. Drobinki mniejsze niż 5 mikronów przedostają się przy oddychaniu do płuc, gdzie osadzają się na lata. Jedno badanie znalazło pyły ZU 42 km od źródła. Podejrzewa się jednak, że mogą przemieszczać się o wiele dalej.

Mit 8: Po badaniach diagnostycznych na obecność nienaturalnego uranu w organizmie, leczenie jest łatwiejsze, a wyleczenie gwarantowane.
Fakt: Nie ma leczenia na wewnętrzne skażenie uranem. Kliniczne badania po stwierdzeniu obecności uranu mają cel pogłębiania nauki, a nie leczenia. Jednak badania chromozomów, tkanki płucnej i kostnej oraz nano-fotografia produkują dowody dla osób poszkodowanych, które pragną wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie.
Nie ma bezpiecznego leczenia skażenia uranem od wewnątrz. 24 do 48 godz. po wystawieniu na skażenie, przemywanie płuc może usunąć część  skażenia. Nie jest ono jednak usuwalne po osadzeniu się w głębiej w płucach, węzłach limfatycznych, krwi i kościach.
Chelatyzacja metalami ciężkimi jest niebezpieczna i może spowodować koncentrację lub przspieszyć działanie uranu oraz aktywować inne toksynyobecne we krwi poszkodowanego.
Leczenie preparatami z alg, np. Spiroliną, nie ma zastosowania w przypadku wewnętrznego skażenia uranem przez oddychanie. Spirolinę zażywa się doustnie, celem przyspieszenia usuwania uranu pobranego przez usta i zapobiegania jego przenikaniu do krwi. Spirolina nie jest w stanie usunąć uranu z krwi.

Mit 9: Wszelkie badania są bardzo drogie.
Fakt: Wielu niezależnych badaczy i grup działa w oparciu o dotacje i dary od osób i organizacji dobroczynnych. Nie liczą więc za własną pracę, często nawet nie za wydatki takie jak koszty podróży. Natomiast koszty laboratoryjne są nieuniknione, ponieważ prace wykonują (według specyfikacji zleconych przez niezależnych) wyspecjalizowane placówki z bardzo drogim sprzętem i procedurami.
Wskutek relacji cenowych, badania przez specjalistów kanadyjskich są tańsze w porównaniu z zachodnioeuropejskimi i amerykańskimi.

Mit 10: Władze polskie zorganizują właściwe badania i leczenie za darmo, ponieważ wysłały wojsko w rejony skażone i wzięły tym samym odpowiedzialność na siebie.
Fakt: Nawet gdyby rząd polski chciał postąpić właściwie, nie dopuszczą to tego sojusznicy w NATO, którzy spowodowali skażenie i zwodzą poszkodowanych wśród swych wojsk.
Gdy polski rząd zorientuje się, że poszkodowani Polacy domagają się diagnozy, leczenia i rekompensat, zainicjuje ściśle nadzorowane i sterowane kampanie informacyjne i testy dla poszkodowanych, by ich odciągnąć od niezależnych specjalistów.

© 2004 Piotr Bein

[2004] Piotr Bein: Skażenie uranem nie ogranicza się do miejsc użycia broni

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 16:07

Skażenie uranem nie ogranicza się do miejsc użycia broni, gdyż….

…Pył uranowy z łatwością przenosi się na duże odległości.

…Sprzęt wojskowy czyści się nieraz daleko od miejsca konfliktu zbrojnego, a pojazdy wojskowe przejeżdżają przez tereny niezaangażowane. Po kampanii NATO w Kosowie, pojazdy wojskowe przejeżdżały lub były przewożone do portów w Bułgarii, Albanii i Grecji, przenosząc na sobie pył z pól radioaktywnych, który dokładniej usuwano dopiero w portach.

…Złom z pobojowisk z udziałem broni uranowej przetapia się bez uwzględnienia zagrożeń. Skażone pojazdy irackie trafione bronią uranową w Iraku zebrano i przetopiono w małych miejscowych zakładach na przedmioty użytku codziennego, jak garnki. Dużo złomu eksportowano do krajów sąsiednich, np. Syrii.

…Zniszczony, skażony sprzęt i wyposażenie wojskowe przewozi się na duże odległości. Armia USA usunęła na żądanie władz kuwejckich kilka czołgów i pojazdów opancerzonych trafionych ogniem uranowym przez pomyłkę. Poszły na składowiska materiałów promieniotwórczych w USA.

[en, 2001] Piotr Bein: Broń uranowa — nowi członkowie NATO

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:36

DU: New NATO Members

Piotr Bein, 21th February 2001 Depleted Uranium Watch

Vancouver, Canada

The critical mass of depleted uranium [DU]-poisoned soldiers, left without help from the new NATO members’ governments that sent them to contaminated areas to introduce democracy, is not large enough yet to arouse domestic public opinion. With one foot in the Western system, the institutions in Poland, Hungary and the Czech Republic have to do as they are told by the civil and military headquarters in Brussels. The soldiers themselves would rather not jeopardize their well-paid jobs in the Balkans- until they get sick.

Nukes Everywhere

Polish President Kwasniewski faced nukes from the south, north and … from inside his own country in January 2001. Given Western Europe’s outrage over contamination of the Balkans with DU, he had to assure the nation that their sons were not at risk from DU while keeping peace in Kosovo. The President flew south to shake hands with Janeks and Wojteks in Kosovo, who, smiling into the TV cameras, re-assured us that nothing bad was happening to them, that they trusted their commanders, and would stay on for their full tour of duty.

At about the same time, an American “intelligence source” warned from the Washington Times (the usual outlet for Pentagon’s so-called Public Affairs propaganda spin) that Russia had moved nuclear weapons into its enclave around Kaliningrad, a Russian Baltic port between Poland’s northern pristine Green Lungs region and the Baltic state of Lithuania.

The dismantling of the Iron Curtain left Poland in a non-nuclear zone. By joining NATO, just days before the pact’s barbaric attack on Yugoslavia in 1999, Poland found itself “unsettled at the prospect of being on a front line,” as Agence France Presse suggested. Poland was the only Nazi-occupied nation beside Serbia which did not capitulate to the Nazis, but inflicted painful losses to Hitler’s forces through protracted resistance and guerrilla warfare.

Russia flatly denied the nuke allegation. “This report can only be a political provocation,” said Anatoly Lobsky, a spokesman for Russia’s Baltic Fleet. Observers wondered why Russia would need to deploy nuclear weapons in Kaliningrad if they could do it safely a couple hundred kilometres east. Also striking was a half year delay in announcing the alleged Russian deployment, and this belated announcement coinciding with the DU scandal.

President Kwasniewski called international inspectors to check out Kaliningrad. Kosovo’s DU already stamped “safe,” there remained only one more nuke source to check: Possible use of DU weapons by and on Polish shooting ranges. In Eastern Poland’s Orzysz range and one at Drawsko Pomorskie not far from my beloved city of Szczecin, NATO tanks practice conditions titled “Russian winter.” Both ranges are in the midst of lake country where DU contamination could easily spread through the lake systems. If Western navies had more DU ammunition tainted with uranium 236 and plutonium, as was confirmed by the UK, Canada, Australia, Israel and New Zealand, Polish Baltic ranges would be an ideal dumping ground, too.

Several participants of the anti-DU conference in Manchester, England last November expressed concerns that, given growing public protests in their own countries, NATO may move DU exercises, and eventually production, onto the territories of its new members. This writer sent an alert to this effect to independent Polish publications, and it remains to be seen whether and how the descendants of Polish World War II guerillas would peek under the tarpaulins hiding German Leopard II tanks on rail cars heading for Drawsko and Orzysz. Certain Polish ladies who work the streets in Germany were obliged to find out at which German military bases soldiers monkey around with DU bullets.

Health-for-Bread Programme

Soldiers from post-communist countries went to the Balkans to make extra money that would be impossible to earn in their own ruined economies. Some 2,500 Polish soldiers are participating in the KFOR mission in Kosovo.

On January 4th, 2001, my confidential journalistic source in Poland e-mailed me. “Our KFOR boys are fantastic people, always eager to help, but they know the limits. A tour of peacekeeping duty is a distinction and … a privilege. Staff soldiers in Poland make some US$300 per month, compared to US$900 when on a tour of duty in Bosnia or Kosovo. Their families’ welfare is more important than their own health. One considers whether it was worth it or not after a medical diagnosis has been rendered. For the time being, despite efforts to get information out of them, military secrecy and loyalty keeps their mouths shut.”

“Today the Bulgarians are examining their soldiers. A Bulgarian friend told me that the area along the border is closely guarded. No mention about it, either there or on Polish TV. Once again I suggested producing a program about it, but the editors are silent. Some time after, a decision was made. Someone somewhere decided that the DU topic is not interesting enough and there is no need to panic since ‘experts’ maintain that everything is OK. Just a moment ago I watched the government network TV news. They said a Pentagon spokeswoman assured that independent experts tested Kosovo and concluded everyone was safe, there were no proofs for the risks of DU.”

The next day Agence France Presse reported from Warsaw that Poland sent six military chemists and doctors to investigate the Balkan syndrome. Polish experts were to examine sites that might have high radioactive and chemical pollution, and areas where a joint Polish-Ukranian battalion was stationed, said Colonel Mieczyslaw Splawski, the head of Poland’s anti-chemical warfare unit. The AFP dispatch ended with a compulsory dislaimer stuffed with words like “may,” “suspected” and “no link”: “Fragments or dust from the weapons, which soldiers may come into contact with or inhale after they have been fired, are suspected of being highly toxic. The US and NATO however have said there is no link between exposure to the weapons and the illnesses.”

Czech and Slovak Fears

Radio Prague reported on January 8th, 2001 that up to 10,000 Czech soldiers who have served in the Balkan region over the past ten years now faced medical tests for signs of illness. An anonymous high-ranking Czech officer told the newspaper Pravo that if it was proven that DU could have adverse health effects, the Czech army would have to pay its soldiers dearly for risking lives in this way.

A Czech helicopter pilot died of leukemia a year earkier, after returning from a mission in the Balkans, but the defence ministry which confirmed this information refused to link his death with his stay in Bosnia. Apparently the Czech military health service has not discovered a single case that could be linked in any way with service in the Balkans.

Then on January 14th, 2001, the Czech News Agency reported that another Czech soldier was affected. With Jan Valo, former commander of the Czech anti-chemical unit in the Persian Gulf War, doctors detected retinal tumors in both eyes before he had surgery performed in 2000. “Doctors asked me whether I had been exposed to radiation or toxic substances,” Valo was quoted as saying. Some veterans of NATO’s Balkan missions reportedly suffer mainly from leukemia and cancer, but covered-up cases from Bulgaria and Yugoslavia include eye problems.

By January 22nd, 2001, Radio Prague said that the Czech Republic was sending 8 experts to Kosovo. Members of the group included nuclear experts equipped with devices able to measure very low levels of radioactivity. “Although no link had been established…,” said Radio Prague as if under dictation from the Pentagon, the Czech army was nevertheless about to carry out “thorough medical check-ups” among its KFOR contingent.

On February 15th, 2001, Reuters wrote from Prague that a Czech army mission to Kosovo detected no threat of uranium contamination to the country’s peacekeepers. Results in progress proved “no evidence of unusual levels of radiation among either Czech troops or in the air, water and food tested in areas where they were based.” The Czech army planned to send another mission to Bosnia later in February.

Neighbouring Slovakia used to be in one country with the Czechs in the Soviet bloc, but now has its own statelet in which its trains have to reduce speed so as not to shoot across foreign borders. From there, the Czech News Agency wrote on January 11th, 2001, that Slovak KFOR soldiers were to undergo checks at a military hospital. “We will do an overall internal examination of the soldiers, with a focus on signs of tumor, blood creation possible failures, the function of kidneys and skin diseases,” said the hospital head Igor Combor.

Some of the 127 Slovak soldiers mistrusted the military, so “the hospital will cooperate with civil clinics in Kosice [eastern Slovakia] and Bratislava,” said Combor. Probably in an “issue management” move, the Slovak authorities sent military doctors to Slovak and Czech civilian clinics to prepare the ground for testing to government and military standards. “We have also sent our specialists to leading clinics in Hradec Kralove, eastern Bohemia, and Prague, which are interested in cooperation,” said Combor.

Widow Maker

January 22nd Budapest Sun reported the deaths of four Hungarians who served in the Balkan wars. Sergeant Istvan Kormendi, a 39-year-old father of three, died in September 1999, possibly from exposure to DU or other toxic materials during tours of duty in Bosnia in 1996 and 1999. One other Hungarian Balkan veteran died of colon cancer since returning home; and one other of a pulmonary embolism, according to Gabor Borokai, spokesman for the Prime Minister’s Office. The cause of the other death has not yet been published.

Zsuzsanna Kormendi, who had been demanding an explanation for the cause of her husband’s death for over a year, informed the Budapest Sun that her husband told her he had never been warned by his superiors of any risk of exposure to dangerous substances. He drove an ambulance all over Bosnia in summer 1999, became ill in Sarajevo, returned and died a month later. Defense Minister Janos Szabo said the soldier had been in the region only a month and in areas where no such weapons had been used, so the illness was unrelated to DU.

Circumstances of Kormendi’s 1996 tour of duty are still foggier when described by the military. The army’s Chief Medical Officer, Laszlo Sved, told the press that Kormendi did not die of leukemia, but of internal bleeding from an infection from rodents and insects. The widow said her husband’s death certificate clearly states that although causes similar to those cited by Sved contributed to her husband’s death, leukemia was the primary cause.

DU in Polish Sauce

If DU is so vigorously covered up in the US, UK and Canada, how much easier it must be in the European Economic Community [EEC] countries where, for example, the tobacco companies bribed a professor with a trip to Hawaii for lying about the effects of nicotine, and reporters were paid off to write lies about cigarettes.

It is no surprise that NATO PsyOp recently enlisted top nuclear and medical experts from Central and Eastern Europe as witnesses for the defense in the DU case. In Poland, the servile and undoubtedly very well rewarded contribution started with statements of Polish nuclear “scientists” in the domestic media before going global. One of those professors with ambitions of holding up NATO loudspeaker’s to the world, Professor Zbigniew Jaworowski of the Central Laboratory for Radiological Protection in Warsaw, went to great lengths to discredit himself more than helping NATO in the coverup of DU.

Having teamed up with one Dr. Roger Bate from Cambridge (veterinary clinic?), the duo falsified data on DU exposure and doses in Kosovo. They distributed the amount of DU uniformly over Kosovo’s 10,000 km2, then applied this miniscule amount to the mass of all viscera inside our bodies, and – “no danger, just hysteria from ignorants, alarmists and enemies of the good old NATO.” The NATO “scientist” duo drew on a decades long cover-up from the International Commission on Radiological Protection and like bodies serving humanity with …increasingly higher incidence of leaukemia and cancers from nuclear production, accidents, weapon tests and, recently, low-level nuclear DU wars.

Jaworowski is known for his message that most incremental “industrial” risks of radioactivity exposure are trivial compared to the natural background.” To prove it, he imprisoned laboratory mice in the depths of medieval salt mines near Cracow, to prove that the lack of cosmic radiation was not good for their well being. The poor creatures died… of “lack of cosmic radiation” according to the prof. “This experiment does not convince me, since I would not like to be imprisoned several hundred meters below the sea level in the dark,” I was written by another Polish professor – of economics. But what would he know about radiation?

Disarmed Uranium

Amazed, I read the same propaganda tricks in the Polish press that I knew from the Western media. A linguistic genius likely commissioned by PsyOp Poland, tried to introduce a new name for DU, “disarmed uranium”, to hint that the name is faulty rather than the metal.

Polish nuclear “experts” convey NATO scripts like, “DU has nothing to do with the Gulf War illness” instead of their own scientific opinions. They, or editors and reporters in NATO’s service, broke the code of ethics. The “experts” had strong opinions about DU effects on health, but neither participated in any studies of this kind, nor are they professionals in this field of science. It is plain that they must be hired mouthpieces of NATO and nuclear lobbies.

The chairman of the Polish Nuclear Agency, Professor Jerzy Niewodniczanski, insulted the public with irresponsible statements about DU. The few Poles who can read English and have access to the Internet know that DU is not about gamma and beta rays, but mainly about alfa radiation, heavy metal toxocity, and minute particles taken in with food or breathing. Shortly, “the prof made an ass of himself,” as kids on my block would say. He probably got away with his crime, for an average Pole gets information from the TV, billboards and tabloids.

A “NATO expert,” Professor Zbigniew Zagorski from the Institute of Chemistry and Nuclear Technology in Warsaw, compared the radioactivity from 300 tonnes of DU in the Gulf War to 1953-1977 emissions of “natural uranium” over the entire area of the USA, implying that since it did not harm Americans for so many years, why would it be dangerous in the Persian Gulf region! The same “professor” insisted that one can safely sit on intact DU rounds for 2000 hours! DU is known to give out on contact – in one hour – a radioactive dose comparable to the annual allowable limit!

Predictably, tests conducted at the Army Institute for Chemistry and Radiometry in Warsaw (Zagorski’s institute?) concluded that there was no elevated level of radiation in Polish peacekeepers from Kosovo. Hair and urine samples from 54 soldiers revealed nothing suspicious. Also tested were soil and water samples brought back from “former Yugoslavia,” reported Witold Zygulski for Warsaw Voice on January 23rd, 2001. If for Zygulski Kosovo is “former Yugoslavia,” then “nothing suspicious” in his report may very well mean “severe DU contamination.”

A Voice of Truth

In contrast with the above propaganda from the region, here is the anonymous voice of a medical doctor from one of the countries concerned: “Even a low dose of radioactivity at the right place (for example next to a quickly dividing cell) has a much greater effect than a higher ammount of radioctivity that is, for example, applied to a less-sensitive tissue. […] A man living in an area contaminated with the radioactive aerosol cannot avoid it (unless he wears a protective mask), because he does not detect the hazard with his senses.”

“DU ammunition is made of radioactive waste […] Caesium, Strontium, Iodine, Barium […] are an integral part of the biological metabolism and get nested in an organism (for example, natural iodine selectively accumulates in the thyroid gland). DU ammunition [includes] a long line of isotopes that are highly directly toxic (Plutonium, Strontium, etc.) and/or get nested into the organism […] exerting a permanent effect.”

“To properly assess the health hazards of DU ammunition, we must therefore take into account all the components of the ammunition that are released anew at the impact on the target. The radioactivity of uranium U238 or U235 is only a fraction of the hazard. NATO experts are arguing that the cumulative radioactivity of the DU ammunition is relatively low (also because it is spread across a wide geographical area) and that the radioactivity does not surpass the amount of radioactivity we are exposed to annually from the cosmic emissions.”

“DU includes a myriad of other toxic substances, in comparison with which Uranium is a pure joke, for example, plutonium. In addition, an explosion of DU ammunition produces […] toxic gasses and new isotopes that did not even exist before the impact with the target. Moreover, the isotopes get built into the food chain […] The effect on an organism is cumulative and [practically unchanged] over time.”

Some real professionals from the CEE region seem to be more up to date on the subject than so-called NATO experts. This despite the difficulties presented by the fact that most of the scientific references are in Western languages.

(copyleft: reproduce and acknowledge the source)

[en, 2001] Piotr Bein: Zubożona inteligencja apologetów zubożonego uranu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:31

Depleted Intelligence of Depleted Uranium Apologists

Piotr Bein, 22th January 2001

Depleted Uranium Watch

January 22th, 2001 – ten years and five days from the start of depleted uranium war crimes in the Persian Gulf

Professor Zbigniew Jaworowski of the Central Laboratory for Radiological Protection in Warsaw and Dr. Roger Bate of Cambridge University wrote “Depleted intelligence, not uranium, the problem in Kosovo” that was published at http://www.junkscience.com/jan01/uranium.htm on January 10th, 2001. The authors’ titles and affiliations are impressive, but not the article.

Emphasis and “scientific” opinion can, and is, manipulated depending on the purpose of “research”. Statistics and calculations can be, and are, selected and adjusted in any discipline to prove a point specified by the sponsors of a research contract. The reward is esteem and future contracts, if someone wants to sell their soul and integrity. I will show in this de-bunking article that I would get a big reward, if anti-NATO organizations were as rich as the sponsors of Jaworowski and Bate.

Jaworowski and Bate are either ignorant, incompetent, or they were simply hired by Special Operations for a deception stunt. In either case, why do they occupy socially responsible positions at respectable institutions? Presently, they are accomplices in genocide, the worst crime known to humanity. That Jaworowski needs money, I can understand. Poland resembles a third world country after ten years of free-market reforms and giveaways of Polish assets to foreigners. But it puzzles me that the UK declined to a like status and a Cambridge professor would be grossly underpaid.

The two “professors” focus on a nuclear argument. I submit that it does not matter if 25 tons dumped on Kosovo by NATO was heavy metal poison or nuclear material. Neither it matters, if leukemia, renal, fibromyalgia-like, or other casualties were caused by DU-toxin or by DU-nuke.

Any amount of radiation could be defended by assuming a thicker layer of soil than the equivalent dose of nuclear contamination. The natural radioactive and toxic elements in the dirt are in a stable chemical state, bound to other material. They don’t fly around freely in form of microscopic powder. If they were as harmful as DU particles, the human race would have expired long before it evolved to produce nuclear weapons.

The authors ignore low-intensity yet harmful radiation. For alpha radiation to harm at its 30 micron range, U-238 particle from DU must enter the body with breath, food or through the skin. This was known and recorded in international scientific publications as well as US, British, French, Russian, Japanese and many other government and military documents long before the Gulf War. Jaworowski and Bate don’t deny that DU is a potent toxin. That fact alone should have stopped proliferation of DU in military and civilian applications which introduce DU into the environment and food webs. It would be immaterial to an impartial judge of war crimes, whether veterans, soldiers and civilians get sick of DU-toxin or DU-nuke. Both harms have been known to the military, government and industry since DU ammo was invented and applied first time on a mass scale in the Gulf War.

Toying with Nukes and Dirt
DU is not pure U-238. By mass, it contains 99.8% of U-238 and 0.2% of U-235. There is also a tiny amount of U-234, but so radioactive that it accounts for 14% of total radioactivity emitted by DU. 85% comes from U-238 as alpha radiation, while U-235 contributes only 1% of total activity. U-234 and U-235 emit powerful beta particles and gamma electromagnetic radiation. They are more energetic than alpha, travel much longer distances and penetrate denser materials. Jaworowski and Bate argue that all the dirt in top 10 mm (just under half an inch) of Kosovo ground is 300 times more radioactive than the entire mass of DU dumped there by NATO. This comparison is meaningless. Not surprisingly, it follows the rhetoric of Pentagon, “DU is as harmless as a handful of dirt from your backyard,” which is calculated to confuse and to keep the public in the dark. In fact, the low-intensity radiation that residents of Hiroshima and Nagasaki took into their bodies with the nuclear fallout dust, explains a lot of casualties that cannot be explained by gamma and beta radiation alone.

I made a different calculation, assuming the same U-238 activity from 30 thousand DU bullets, 300 000 MBq after Jaworowski and Bate, but spreading the contamination over the sites only, instead of the whole province. The total area of the contaminated sites is about 1 square km (at the most 100 sites, each 100 m by 100 m). Consequently, the average U-238 activity at the shelled sites is on the order of 300 000 MBq per square km, compared to their figure ten thousand times smaller. The truth, is between the two scenarios, since air and water carried away some DU contamination from the sites of shelling, but certainly did not distribute DU uniformly throughout Kosovo.

The professors calculated that the top 10 mm of the entire Kosovo ground contains an equivalent of 100 million MBq, or 300 times more U-238 than NATO dumped there in DU ammunition. According to this figure, there is an average natural radiation in Kosovo of 10 000 Mbq per square km from U-238. This means that the contaminated sites on the average are 30 times more radioactive per square than 10 mm layer in surrounding areas. 

My calculation reverses Jaworowski and Bate’s picture. NATO DU weapons augmented the natural, local radioactivity of U-238 in Kosovo’s thin top layer of soil at least thirty times. Their conclusion was the other way around: the top 10 mm of soil emits 300 times more radioactivity compared to DU contamination from NATO, so it renders the contamination insignificant. They “erred” by a factor of ten thousand, simply because they divided the NATO dose of DU into ten thousand square kilometres of Kosovo.

Why did not the professors divide the NATO DU dose into the whole area of Yugoslavia or the Balkans? They would then prove that the safest spots in Europe are where NATO bombed, just like the uranium industry establishments are asylums from cancer and mortality, according to Jaworowski and Bate.  Interestingly, Pentagon claims that M1A1 tanks made of DU armour are radiologically the safest place on earth. Critics add, “until it is hit by a DU piercer.”

Since nuclear threat of U-238 is conditional on inhaling or ingesting DU dust, only a fraction of one millimetre of the topsoil that could turn into microscopic particles should be considered in the calculations. This adds a factor of 100 to the professors’ “error” and makes their deceit a round million times over the scenario that I assumed!

Observable
The professors wrote, “Local concentrations of depleted uranium may be higher than the average concentration of natural uranium in the soil […] depleted uranium may be re-suspended into the air, and may also enter the food chain. This, however, should not lead to any observable medical consequences.”

Wishful thinking, fact proven by science, or deception? Professor Siegwart-Horst Günther put his life on line for the truth. He was one of the first scientists who travelled to the Gulf battlefields to independently study health effects of DU. He predicted in a March 3rd, 2000, interview for “junge Welt” that a significant rise in DU casualty cases from Kosovo would start about March 2001. In the meantime, a message was circulated on the Internet that German authorities denied Günther medical help with his cancer.

Günther was arrested and maltreated in June 1995, following an anti-DU crusade. He remained under police supervision one year after release. On January 4th, 1999, he was told by a German court that, if necessary, he would be forcefully taken to a closed psychiatric institution. The authorities showed they were very nervous indeed about DU truth getting out into the open.

Professor Günther also travelled to Libya, where in 1986 A-10 aircraft attacked the residence of Qadhafi and a coastal town – the site of an alleged chemical weapons plant. In both areas Günther observed cases of leukemia and deformed babies. The same symptoms plus skin sickness and miscarriages were observed in the vicinity of the crash sites of A-10 aircraft at Ramsheid in Germany in 1988 and El-Al cargo plane in Amsterdam suburbs in 1992. Dutch NGOs found DU contamination in soil samples from the crash site.

To Jaworowski and Bate, leukemia from DU in Kosovo is not caused by DU-nuke, but by the toxin. Encyclopaedia Britannica from 1960 cites ionizing radiation as the main known cause of leukemia, as established at Hiroshima and Nagasaki. My 1996 Polish encyclopedia lists chemicals, ionizing radiation, environmental change, and viruses, in that order, as the causes of leukemia.

“How could alleged alpha radiation from the lungs or stomach travel as far as bones to damage the marrow – the cause of leukemia?” another apologist mocked medical science. The answer came from an independent scientist: DU particles travel with the blood stream, and, once in the bone, attach themselves to calcium, to which they have an affinity.

Whichever Way
The professors also employ excuses invented before to escape responsibility for other low-intensity radiation scandals, which they call ‘clusters’ of leukemia […] in which morbidity of leukemia was up to 10-fold higher than the general population,” for example in the village of Seascale and near the Sellafield nuclear fuel reprocessing plant in the UK, and similar clusters in Europe, Canada and the US.

“Initially, radioactive emissions from nuclear installations were suspected to be the cause of the clusters. However, it was realized quite quickly that clusters appear at other non-nuclear sites, where migration of large number of people occurred.” This argument pre-supposes that all uranium sites see great migration of people all the time. It is oblivious to the fact that leukemia can have nuclear as well as non-nuclear causes.

The authors find it consolatory that the incidence of leukemia among soldiers from Kosovo fits the European norm, for example, 11 deaths per 100 000 people in the UK. I am not an epidemiologist, but still the comparison is suspect to me. Soldiers are the fittest, healthiest and young social group. They are carefully screened before duty. Comparing them to a an average statistic from a whole country that is known for high density population, nuclear industry, pollution and DU processing and testing, does not seem right. The British leukemia fatality rate includes Seascale, DU shooting ranges, the site of a DU plant fire, and what have you.

Why do not the professors compare to leukemia incidence at an more pristine place, like Bulgaria? Many of the Bulgarian soldiers, like Danail Danailov and Emil Ivanov came back from Kosovo serously ill, but not from leukemia. They were diagnosed by their host KFOR German unit in Kosovo with renal disease, but were intimidated by Bulgarian authorities who lately accused Danailov of forging his medical file. Flu-like symptoms are often characteristic for DU poisoning and were cited by the Bulgarian Army Medical Academy to diffuse public suspicion of DU contamination in the Bulgarian KFOR soldiers.

If we can trust their words, Jaworowski and Bate wrote about the collection of KFOR soldier fatalities and casualties, “The shortest latency time for leukemia induced by ionizing radiation is two years. As this disease started to appear among the soldiers much earlier, and there were no reports on a dramatic increase of renal problems, the cause of leukemias in Kosovo, does not seem to be radiation of depleted uranium, but rather a natural one.”

Interestingly the Bulgarian Army Medical Academy could not make up its mind if it was 14 toxins they uncovered in their sick Kosovo soldiers or the flu. At the same time, the minister of defence threatened the sick soldiers and their desperate parents. In a TV debate on the subject, Bulgarian independent medical specialist was shut up as as soon as she mentioned the Balkan syndrome.

A Bulgarian volunteer in the Yugoslav army in the Kosovo conflict. Alexander Vasiliev, claims that 80% of his army friends from the war, both Bulgarian and Serb, have similar symptoms: general weakness, bad cough, pain and cataracts in the eyes, neck tumor that immobilizes shoulder and arm. He also told reporters that a captain for Yugoslav chemical army units that came to Kosovo for checks during the bombing told him confidentially that the situation was “catastrophically disastrous” at the time.

Since the European cases are diagnosed, like the Gulf syndrome cases in US and UK, by military medical services, or the results of private tests are ultimately managed by the authorities, there is room for covering up and forgery. NATO lied shamelessly about their bombing “mistakes” in Yugoslavia, about Srebrenica and Racak “massacres”, “death” camps in Bosnia, tens of thousands of Albanians “massacred” by Yugoslav forces during Kosovo campaign and about many other “atrocities”. The October “revolution” in Belgrade was staged, too.

I simply do not trust what NATO says and am worried that a NATO-steered inquiry into DU effects is about to begin. Jaworowski and Bate are NATO mouthpiece, just like Shea and Laity.

Once again another nuclear apology is really an attempt to cover up the inescapable truth.

(copyleft: reproduce and acknowledge the source)

——————————————————————–
Original article from http://www.junkscience.com/jan01/uranium.htm

FAIR USE NOTICE. This document contains copyrighted material whose use has not been specifically authorized by the copyright owner. I am making this article available in our efforts to advance understanding of privacy and human rights issues. I believe that this constitutes a ‘fair use’ of the copyrighted material as provided for in section 107 of the US Copyright Law and another normatives from other countries. If you wish to use this copyrighted material for purposes of your own that go beyond ‘fair use’, you must obtain permission from the copyright owner.

Depleted intelligence, not uranium, the problem in Kosovo

By Zbigniew Jaworowski and Roger Bate
Copyright 2001 Junkscience.com
January 10, 2001

The practitioners of voodoo science and opportunistic epidemiology are at it again. They argue that radioactive dust from the explosion of shells tipped with uranium elevated the risk to service men in Kosovo. Concern has spread to all European military testing grounds using depleted uranium, and even to the civilian population close to such facilities.

The British Ministry of Defence initially said there is nothing to be alarmed about, since the risk of harm is negligible. Its tune changed when Armed Forces Minister John Spellar told the house of commons on Tuesday that soldiers who served in the Balkans would be offered screening.

But it’s unlikely that the scientific facts changed from the previous day. There is no significant risk from using depleted uranium. So a political decision to succumb to media demands is the only rational explanation.

During March-June 1999 thousands of 30 millimeter caliber rounds stuffed with depleted-uranium were fired over Kosovo, mainly by the American A-10 aircraft. The core of each round contained about 0.82 kilograms of almost pure uranium-238, from which its 14 radioactive daughters and uranium-235 were separated. This depleted uranium is much less radioactive than natural uranium normally present in the soil and rock.

Natural uranium is in equilibrium with radioactive isotopes of radium, radon, thorium, protoactine, polonium, lead and bismuth. During its decay it emits energetic alpha particles and very weak beta and gamma radiation. Alpha particles have little penetrative power in the air and in human tissues.

The total mass of depleted uranium dispersed over Kosovo was at most 25 tons. The radioactivity of one round was about 10 megabecquerels (MBq). Assuming that 30,000 rounds were fired, about 300,000 MBq of uranium-238 activity were dispersed in Kosovo’s environment (10,887 square kilometers). Yet, the natural uranium-238 in a one-centimeter layer of Kosovo soil emits about 100,000,000 MBq. Thus, the surface layer of soil in Kosovo contains about 300 times more natural uranium than was dispersed there by NATO weaponry.

Local concentrations of depleted uranium may be higher than the average concentration of natural uranium in the soil at the target sites. From these patches of activity depleted uranium may be re-suspended into the air, and may also enter the food chain. This, however, should not lead to any observable medical consequences.

The weak beta and gamma radiation does not pose a serious radiation protection problem. In fact, the radiation protection standards for depleted uranium are based on its chemical toxicity, not radiotoxicity. It is similar to other heavy metals (such lead, cadmium, or mercury), and like these other metals at high doses uranium is toxic stuff.

Experimental and epidemiological studies carried out over the past 50 years suggest that the main adverse effect of uranium-238 is a chemical impairment of the renal function. Secondary protection standards for uranium-238 (for example concentration limits in air and food) are based on a limit of 3 micrograms of uranium per gram of kidney.

In epidemiological studies of more than 32,000 nuclear workers exposed to uranium between 1943 and 1986, no other health impairment other than renal problems was observed. Among these workers the general mortality was lower than in general population, and mortality due to all cancers and leukemia was also lower.

Among about 150,000 soldiers, who for various periods of time were in Kosovo between March 1999 and the end of 2000, 17 have so far died due to leukemia. This corresponds to about 11 deaths per 100,000 soldiers. The annual leukemia death rate in the United Kingdom is 11 per 100,000. Thus, the rate of soldiers dying due to leukemia seems to fit the European norm.

A few years ago “clusters” of leukemia were found in several countries, in which morbidity of leukemia was up to 10-fold higher than the general population. The first such cluster was discovered in the village of Seascale, near the Sellafield nuclear fuel reprocessing plant in the UK. The excess was reported in a television program in November 1983 and similar clusters were later found in few other places in Europe, Canada and the US. Initially, radioactive emissions from nuclear installations were suspected to be the cause of the clusters. However, it was realized quite quickly that clusters appear at other non-nuclear sites, where migration of large number of people occurred.

In an extensive review of the issue the United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation (UNSCEAR) concluded that a possible explanation for the cluster was the spread of infection resulting from the mixing of populations from urban and rural areas. One might expect such a phenomenon to occur among large military formations. But it seems that this in not the case in Kosovo, where incidence of leukemia rather fits the European norm.

The shortest latency time for leukemia induced by ionizing radiation is two years. As this disease started to appear among the soldiers much earlier, and there were no reports on a dramatic increase of renal problems, the cause of leukemias in Kosovo, does not seem to be radiation of depleted uranium, but rather a natural one.

Once again another nuclear concern is really much ado about nothing.

Zbigniew Jaworowski is a professor with the Central Laboratory for Radiological Protection in Warsaw, Poland. Dr. Roger Bate is with Wolfson College, Cambridge University, England.  

 

[2001] Piotr Bein: BROŃ URANOWA W POLSCE?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:23

BROŃ URANOWA W POLSCE?

Na międzynarodowej konferencji przeciw zubożonemu uranowi (ZU) w Manchesterze na początku października 2000 r. uzyskałem niepokojące informacje dot. możliwości stosowania tej broni w Polsce. Tlenki powstające w wybuchu broni ZU lub w procesie korozji niewypału są bardzo szkodliwe. Niech świadczy o tym fakt, ze w 1943 r. rozpatrywano możliwość zastosowania ZU jako bojowego środka trującego. Po wojnie nad Zatoką Perską w 1991 r. rodzą się kombatantom i miejscowej ludności potworki bez kończyn, oczu, twarzy, albo z ogromną wątrobą na wierzchu. Zachorowalność na rozmaite rodzaje raka i inne, często śmiertelne choroby, wzrosła wielokrotnie. Najczęstszymi ofiarami padają dzieci i płody, bo nowe komórki są najbardziej podatne na zniszczenie przez ZU. Nawet w najdzikszych miejscach ZU niesie w końcu śmierć i cierpienie nie tylko dla zwierzyny i roślin, ale też dla przyszłych pokoleń ludzi, bo okres półrozpadu ZU wynosi tysiące milionów (dokładnie 4,5 miliarda) lat!

ESKALACJA BRONI ZU

Paru delegatów z Europy Zachodniej wyraziło zaniepokojenie możliwością rozprzestrzeniania broni ZU do nowych państw członkowskich NATO. Wraz ze wzrostem sprzeciwu społecznego wobec ZU w krajach zachodnich można spodziewać się przeprowadzki ćwiczeń z bronią ZU na poligony w Polsce, Czechach i na Węgrzech. W grę wchodzi również Europa południowo-wschodnia, gdzie wojska NATO coraz silniej są obecne w państwach utworzonych po rozkładzie Jugosławii (Słowenia, Chorwacja, Bośnia-Hercegowina, Macedonia) oraz w innych państwach, jak Albania, Bułgaria i Rumunia i Mołdawia przez tzw. Partnerstwo dla Pokoju (Partnership for Peace). W miarę przyłączania nowych terenów do strefy wpływu NATO, kraje bałtyckie, Ukraina i Białoruś mogą również stać się terenem prób broni ZU wojsk NATO.

O przenoszeniu ćwiczeń bronią ZU z Europy Zachodniej do Środkowej, Wschodniej i Południowej decydować mogą:

  • nieświadomość społeczeństwa i małe prawdopodobieństwo oporu (np. w krajach najbiedniejszych),
  • istnienie warunków klimatycznych i naturalnych potrzebnych do naśladowania warunków bitwy (np. “zima w Rosji”),
  • połączenia kolejowe z bazami czołgowymi na Zachodzie, gdzie stacjonuje broń ZU.

Profesor Günther z Niemiec i jego kolega Herr Schott poinformowali, że niemiecki czołg Leopard II ma pancerz warstwowy wykonany ze ZU i stali oraz może strzelać pociskami uranowymi. Niemcy produkują wieże czołgowe ze ZU z działem na amunicję ZU do amerykańskich czołgów M1 Abrams. Broń NATO jest znormalizowana, co umożliwia produkcję w różnych krajach i wymienialność części oraz zaopatrzenie w pociski z różnych wytwórni. Niemcy produkują broń uranową, ale nie wiadomo gdzie nią ćwiczą – być może za granicą (USA, W. Brytania?) swego gęsto zaludnionego kraju. Luftwaffe ma bazy w USA, więc zastosowanie specjalnej broni Bundeswehry także mogłyby odbywać się na poligonach amerykańskich. Profesor Günther powiedział, że czołgiści niemieccy uczą się o broni uranowej w bazie w Guben. Nie jestem pewien nazwy miejscowości, ale zaczyna się na “G”. W przypadku Guben po polskiej stronie jest Gubin.

Wiadomo, że jedyne środki finansowe otrzymane z zewnątrz przez PKP w 1999 r. to ok. 20 mln zł na remont linii Runowo Pomorskie – Drawsko Pomorskie, by możliwy był dowóz koleją wojsk NATO na tamtejsze poligony. Tylko przewóz czołgów i innego ciężkiego sprzętu usprawiedliwiałby taką potrzebę. Inwestycja świadczy o militarnych priorytetach rządu (pod wpływem NATO i UE) przed względami bardziej naglącymi, jak bieda i bezdomność. Podobne względy (plus straszak rosyjsko-białoruski) mogą skłonić polskie władze do przymknięcia oczu na skażenie ZU pozostawione przez ćwiczenia NATO. Po oddaniu majątku narodu za bezcen obcym “inwestorom”, obce mocarstwa mogą również zastosować szantaż gospodarczy dla wymuszenia wstępu broni ZU do Polski. Jeśli nie mogą jej powstrzymać “demokratyczne” społeczeństwa Zachodu, zapewne i polski rząd nic nie zrobi, nawet gdyby chciał.

Poligony w Polsce są atrakcyjne dla NATO, bo może przeprowadzać tam manewry w warunkach “wschodniej zimy”. Najbardziej nadawałby się do tego poligon w Orzyszu na Pojezierzu Suwalskim. Na obu terenach znajdują się systemy jezior, przez które ZU z łatwością przedostałby się do osad, miasteczek, przetwórni żywności, wód powierzchniowych i gruntowych oraz do łańcuchów pokarmowych.

Innym, tym razem pewnym źródłem ZU będą w Polsce myśliwce F-16 z demobilu amerykańskiego. ZU to metal 1,7 razy cięższy od ołowiu, więc świetnie nadaje się na przeciwwagi w konstrukcjach samolotów. Wyczynowe jachty mają obciążenie ze ZU w kilu. Wiele typów samolotów cywilnych (np. Boeing) i większość wojskowych mają dziś przeciwwagi ze ZU. Znany jest mi osobiście przypadek mechanika Lotnictwa Kanady, który nie był na froncie nad Zatoka Perską ani na Bałkanach, a nabawił się symptomu znad Zatoki Perskiej. Nieświadom niebezpieczeństwa pracował 10 lat temu przy przeciwwagach myśliwców, piłując i szlifując je. Dziś oczekuje rychłej śmierci. Rząd wypiął się na niego i nawet nie pomógł mu zdobyć specjalnych leków.

CO ROBIĆ?

Należy niezwłocznie powołać grupy społeczne, które zajęłyby się badaniem sprawy i pilnowaniem wstępu do Polski przeciw ZU. Jeśli zajdzie potrzeba, naród może sięgnąć po znane mu metody konspiracji, skoro służby specjalne NATO tak żarliwie strzegą prawdy o ZU. Wszyscy powinni wziąć udział w akcji ochrony przed jednym z największych zagrożeń biologicznych dla obecnych i przyszłych pokoleń narodu.

  1. Polskie grupy powinny nagłośnić sprawę w kraju, utrzymywać kontakt z międzynarodową siecią anty-ZU, zainicjować badania oraz organizować sprzeciwy społeczne, akcje ostrzegające ludność i inne w zależności od stwierdzonych faktów. Grupy brytyjska, amerykańska, koreańska i japońska dysponują ekspertyzą nt. kampanii przeciw ZU.
  2. Kolejarze i ludność miejscowa mogą sprawdzić, jakie czołgi przywozi się na polskie poligony. Czołg Leopard II jest przedstawiony w katalogach sprzętu wojskowego i literaturze wojskowej ogólnie dostępnej w księgarniach i antykwariatach. Czołgi uranowe innych państw NATO wyglądają identycznie lub podobnie. W identyfikacji pomogą polscy wojskowi.
  3. Konwencjonalne liczniki Geigera nie wykryją ZU, bo nie wysyła on promieniowania gamma i beta, tylko alfa. Potrzebne są specjalne liczniki. Istnieje niezależna światowa sieć badaczy, którzy służą ekspertyzą, jeśli z jakiegoś powodu polscy atomiści nie mogliby pomóc.
  4. Piękne polskie dziewczyny nie powinny mieć problemu z lokalizacją jednostek niemieckich, gdzie uczą czołgistów o ZU. Sprzęt najprawdopodobniej byłby przewożony do Polski stamtąd.
  5. Należy sporządzić listę poligonów udostępnionych do ćwiczeń Bundeswehrze (czołgi holenderskie i innych państw NATO także mogą strzelać pociskami uranowymi) i sprawdzić poprzez pobranie próbek gleby, czy istnieje już skażenie ZU. Tak udowodniono skażenie w USA, Korei Południowej, Japonii i Puerto Rico.
  6. Służba zdrowia w okolicach poligonów winna sporządzić bazę danych zachorowań z objawami pochodzącymi od ZU przed wstąpieniem do NATO oraz notować dokładnie takież zachorowania od tego czasu.

OSTROŻNOŚĆ NIE ZAWADZI

USA, bez względu na ludność miejscową, produkuje broń uranową w skupiskach ludzkich, źródeł wody i żywności (lub blisko) oraz ćwiczy broń ZU na poligonach w kontynentalnej części kraju i w bazach wojskowych na całym świecie. W Japonii (m.in. wyspa Okinawa), Puerto Rico (wyspa Vieques) i w Korei Południowej (wyspa Mae-Hyang Ri) samoloty amerykańskie A-10 strzelają ostrą amunicją uranową w pobliżu osad.

Samoloty brytyjskie Harrier oraz jednostki marynarki wojennej używają amunicji uranowej. Poza tym istnieją bomby kasetowe, miny i rakiety przeciwpancerne zawierające ZU. Manewry z udziałem tych broni mogą przynieść skażenie gleby, wody i powietrza na teren ćwiczeń. W użyciu są także pociski mniejszego kalibru do rozmaitej broni palnej. Zapewne marynarka stosuje broń uranową, jak np. pokazano w programie telewizyjnym z wybrzeża Nowej Szkocji w Kanadzie, gdzie istnieją miejscowości oraz rozwinięte rybołówstwo. Nawet na terenach niezaludnionych pozostałości po broni ZU są niezwykle niebezpieczne, bo przenikają z łatwością do środowiska naturalnego. Skażenie radioaktywne ZU (jest on również silnie trującym metalem ciężkim) przeniosło się już drogą wodną z poligonów czołgowych w Szkocji na przeciwległe brzegi Morza Irlandzkiego, gdzie badacze wykryli wzrost promieniowania i zachorowalności na raka.

Wielka Brytania, Niemcy i Francja również produkują broń ze ZU w tajnych wytwórniach. Pożar w jednej z nich, w Featherstone w Anglii 8.2.1999 wydobył na światło dzienne niebezpieczeństwo dla okolicznej ludności. Spaliło się kilka do kilkadziesiąt kg ZU z ogólnej ilości 34 t. Strażacy nie mogli zwalczać pożaru, bo nie znali rozplanowania zakładu i dowiedzieli się o obecności ZU dopiero po paru godzinach walki z żywiołem. Kolumna dymu uniosła się na wys. 1 km nad zaludnionym terenem. Użyto miliony litrów wody gaśniczej, która wyciekła do kanalizacji i na tereny przyległe. Istnieje możliwość przenoszenia produkcji broni ZU do nowych członków NATO, szczególnie dobrze uprzemysłowionych jak Polska, Węgry i Czechy, aby ochronić własną ludność.

MIĘSO URANOWE

Władze polityczne i wojskowe są ogromnie nieodpowiedzialne w stosunku do niebezpieczeństw stwarzanych przez ZU. Nie dba się ani o własnych żołnierzy, ani o ludność, ani o przyszłe pokolenia. Powód jest prosty: broń uranowa daje USA i NATO przewagę taktyczną nad przeciwnikiem. Gdyby przyznać oficjalnie niebezpieczeństwo, rządy, wojsko i wytwórcy stanęliby wobec roszczeń setek tysięcy kombatantów oraz ludności na pobojowiskach ZU. Trzeba by wtedy również zająć się składowiskami ZU na całym świecie, gdzie materiał nagminnie wycieka z kontenerów oraz oczyścić wszystkie pobojowiska po ZU, co jest niezmiernie kosztowne, jeśli w ogóle możliwe. Obrano więc tańszy sposób: propagandę negacji i kłamstw o ZU. Przedstawiłem na konferencji w Manchesterze referat o metodach tuszowania sprawy ZU na wzór innych akcji służb specjalnych i wojny informacyjnej. Były ekspert nt. ZU z Pentagonu, dr Doug Rokke, potwierdził moje tezy.

Można się więc spodziewać w Polsce kampanii kłamstw o ZU, szczególnie jeśli NATO już stosuje tą broń na naszych poligonach lub jeśli to planuje. Zamachy i zastraszenie działaczy przeciw ZU nie jest wykluczone. Pod nieobecność dra Rokke służby specjalne zdemolowały mu dom i komputer, gdzie miał materiały przeciw ZU. Przy następnej okazji strzelono z przejeżdżającego samochodu do sypialni, w której był w tym czasie z żoną. Profesora Günther władze niemieckie również potraktowały brutalnie. Jest chory na raka, a odmówiono mu pomocy lekarskiej należnej każdemu obywatelowi tego bogatego państwa. Najprawdopodobniej zachorował od przebywania w środowisku skażonym przez ZU. Po wojnie nad Zatoką Perską Günther był pierwszym naukowcem, który przywiózł na Zachód próbki ZU z pola bitwy.

Na Bałkanach tragedia po pozostałościach amerykańskiej i brytyjskiej broni ZU na polach walk zaczęła się od pojawienia się syndromu znad Zatoki Perskiej wśród ludności w Bośni. Belgia zanotowała 3 tys. przypadków “syndromu bałkańskiego” (tak teraz nazywa się “syndrom znad Zatoki Perskiej”) wśród swoich żołnierzy wysłanych na Bałkany od rozpoczęcia konfliktu w l. 1990. Latem 2000 r. zaczęto wycofywać wojska holenderskie z Kosowa z powodu ZU (podano pod koniec października 2000, że z powodu kopalin azbestu w Kosowie). W ślady Holandii poszły Portugalia, Włochy i inne państwa, które kolejno ogłaszają wycofywanie sił pokojowych z Kosowa z powodu skażenia ZU, choć nie zawsze wolno im otwarcie podać prawdziwą przyczynę. Tak namiętnie chronionej przez NATO populacji Albańczyków kosowskich nawet nie powiadomiono o ryzyku, gdy ta powróciła do domów. Imigracja z Albanii w Kosowie jest w podobnej sytuacji.

Staliśmy się wszyscy “mięsem uranowym”, jak to nazwał portugalski, minister ogłaszając wycofanie swych wojsk z Kosowa. Rząd nas nie chroni, musimy za własną ochronę zabrać się sami. Niewiele jest narodów, które stanęły w przeszłości wobec wielkiej zmory i wyszły zwycięsko. Jeśli zajdzie potrzeba, Polacy poradzą sobie również z widmem ZU. Gra idzie o biologiczne przetrwanie.

Piotr Bein

PS Proszę o najszersze rozpowszechnienie artykułu

Źródło: Zielone Brygady  nr 1(159)/2001, marzec 2001 http://www.zb.eco.pl/zb/159/military.htm

UK – primary school organises ‘transgender day’ for pupils to ‘explore their sexuality’

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:13

‘Israeli sovereignty to the Tigris and the Euphrates’

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:11

The Ugly Truth

greater israel

ed note–Keep in mind, that whenever Gentiles warning of the bigger designs of Zionism, discuss openly the Torah-based plan known as ‘Greater Israel’, encompassing all the territory between the Nile and Euphrates rivers, we are accused by organized Jewish groups of ‘fabricating anti-Semitic myths’.

Lest we forget–

‘On that day the LORD made a covenant with Abraham, saying “To your descendants I give this land, from the river of Egypt to the great river Euphrates”…–Genesis, 15:18

‘And God spoke unto us saying, ‘Go to the hill-country and all the places nigh thereunto… in the Arabah, the hill-country and in the Lowland… in the South and by the sea-shore, the land of the Canaanites, and Lebanon, as far as the great river, the river Euphrates…Go in therefore and possess the land which the Lord swore unto your fathers, to Abraham, Isaac, and Jacob, unto them and to their seed after them…’…

View original post 470 more words

« Previous PageNext Page »

The Rubric Theme. Create a free website or blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 714 other followers