Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

16/12/2019

Do Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci ws. zagrożenia wszystkich Polaków przez Big Telecom

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:30
Vancouver (Kanada), 19.12.2019
.
Szanowna Pani Magdalena Jóźwiak
Kancelaria Sejmu
Biuro Obsługi Posłów
Dotyczy: Debata Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci, 20.12.2019
.
Uprzejmie proszę przekazać poniższą oipnię Przewodniczącemu Zespołu, Panu Posłowi Jarosławowi Sachajce i Panu Posłowi Grzegorzowi Braunowi.
.
Mieszkam za granicą, stawienie się nie jest możliwe, a chciałbym dodać głos odnośnie kwestii za mało poruszonych na poprzednim posiedzeniu Zespołu.
.
Wstawiłem opinię na mój blog: https://piotrbein.wordpress.com/2019/12/16/do-parlamentarnego-zespolu-ds-cyberbezpieczenstwa-dzieci-tj-zagrozenia-dla-wszystkich-polakow-od-big-telecomu/
Zabrakło czasu na osobny wykaz materiałów źródłowych, więc odnośniki wtopiłem w tekst.
.
Z poważaniem,
.
Dr inż. Piotr Bein
Koalicja Polska Wolna od 5G
niezależny badacz ludobójstwa
.
++++++++++++++++++++++++++++++++
Vancouver (Kanada), 19.12.2019
.
Szanowny Pan Poseł Jarosław Sachajko
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci
.
Kopia:
  • Pan Poseł Grzegorz Braun
  • Koalicja Polska Wolna of 5G
  • media patriotyczne
.
Dotyczy: Debata Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci, 20.12.2019
.
Witam.
Na wstępie dziękuję obu Panom Posłom za zaangażowanie na rzecz zdrowia i interesu Suwerena.
.
Najpierw przedstawię się. Członek Koalicji Polska Wolna od 5G, działam też w Kanadzie i międzynarodowo. Efekty społeczne urządzeń bezprzewodówki na świecie i w Polsce śledzę od paru lat.
.
W kwestii bieżącej wnoszę zrozumienie systemu władzy globalnej, która kontroluje naukę i technologie. W Polsce współorganizowałem oddolny ruch przeciw “pandemii” świńskiej grypy w 2009 r. Prowadzę dwa blogi, kontynuując pracę autorską i redaktorską w Zielonych Brygadach, Info nurcie i Wirze za Polską Racją Stanu. Dwa ostatnie wydawnictwa zniszczyły służby SB, zaś pierwsze zmuszono finansowo do porzucenia tematów “kontrowersyjnych”.
.
Z wykształcenia inżynier-planista, od lat 1970. mieszkam za granicą. Od lat 1990. nabyłem podstawowej wiedzy niezbędnej do oceny technologii potencjalnie ludobójczych oraz polityki wokół nich.
.
Na pocz. lat 2000. społecznie opracowałem opinię nt. skutków planowanych w Polsce sieci wysokiego napięcia na zdrowie. W l. 1999-2003 moderowałem wpółzałożone międzynarodowe e-forum przeciw broni uranowej, DU-Watch. Skupiało ono  niezależnych atomistów, ekspertów medycyny, specjalistów wojskowych, uczonych, jurystów, dziennikarzy i działaczy oddolnych. Agenci lobby atomowego i Pentagonu próbowali infiltrować, manipulować i prowokować.
.
M. in. na podst. tego doświadczenia brałem udział w meta-projekcie badawczym  International Comparative Genocide Research na Hiroshima City University pod dyrekcją Prof. dra Christiana P. Scherrera. Z czterech zrecenzowanych nw. prac, została opublikowana tylko ostatnia, gdyż tomy gotowe do publikacji dywersyjnie zniszczono:
.
Podsumowanie
.
Dylemat telekomunikacji bezprzewodowej, popieranej  przez aparat państwowy z pogwałceniem procesów procedowania megaustawy i prawnych aktów wdrożeniowych, rozwiązałoby moratorium na dalszy rozwój i proliferację bezprzewodówki bez możliwości kontroli przez Suwerena na powierzchni Polski, w przestrzeni powietrznej ani w stratosferze i Kosmosie.
.
Rzekome korzyści  gospodarczo-społeczne bezprzewodówki zniweczą masowe epidemie, w tym śmiertelne, chorób od “zupy” radiofalowej. Jeśli wdrożonoby sprzężenie neuro-elektroniczne Sztucznej Inteligencji z każdym Polakiem, to byłby to koniec polskości, narodu i humanizmu.
.
Jakiś czas potem zapanowywałby transhumanizm, sprowadzający Człowieka do roli cyborga. Przedsmak skrajnych przypadków takiego stanu mamy dziś na przykładzie Polaków poddanych zdalnym torturom i eksperymentom psychotronicznym przez agentów działających na rzecz skrytych mocodawców także Big Telecomu.
.
Począwszy od masowej szkodliwości na zdrowie i śmiertelność wskutek technologii bezprzewodowych już wdrożonych, po transhumanizm technologii post-5G, mamy do czynienia z bardzo poważnymi zagrożeniami dla egzystencji i wolności Suwerena. Żeby im zapobiec, należałoby postawić urzędników państwowych w stan oskarżenia za domniemany udział w spisku ludobójczym pospołu z lobbystami przemysłu telekomunikacji bezprzewodowej i usłużnymi mediami. Takie postępowanie byłoby testem na to, komu służą służby bezpieczeństwa RP.
.
Sługa czy nieprzyjaciel Suwerena?
Na pierwszym zebraniu Zespołu widać dychotomię społecznicy kontra anty-społecznicy, wśród których obok lobbystów Big Telecomu osadzonych w polskich instytucjach naukowo-technicznych są słudzy Suwerena — urzędnicy resortowi.

Procedowanie “megaustawy” z Minsterstwa Cyfryzacji i jej wdrażanie, tu projekt rozporządzenia MZ oraz podobne obowiązki Ministerstwa Klimatu (p.o. Min. Środowiska) dot. kontroli dotrzymania dopuszczalnych poziomów PEM poprzez pomiary,  gwałcą kanony zarządzania państwem dla dobra Suwerena:

  • zakres obowiązków i zadań resortowych
  • zasada ostrożności na korzyść Suwerena
  • zgodność interesu urzędowego z interesem Suwerena
  • opieranie się na niezbędnej ekspertyzie technicznej i naukowej
  • prawda obiektywna w wypełnianiu obowiązków.

Umożliwiając “postęp cywilizacyjny” za światową nachalną promocją bezprzewodówki i 5G, resorty administracji państwowej RP zignorowały zdrowie publiczne, bezpieczeństwo państwa i osobiste, ochronę środowiska i rolnictwa oraz prywatność, wolny wybór i bio-suwerenność obywatela. Tak to w spisku na rzecz Big Telecomu, zamiast ograniczać proliferację bezprzewodówki i redukować przesycenie otoczenia “zupą” radiofalową, MZ i in. resorty współ-czynią m.in. następujące, ściągając na Suwerena rozmaite poważne zagrożenia:

  • Przemilczają i zakłamują zagrożenie radiofalowe zdrowiu i życiu ludności, jak i środowisku naturalnemu, w tym rolnictwo. “Produkują” tym klientów “Medycynie” Rockefellerowskiej oraz Wielkiej Farmacji. Narażają tak całe społeczeństwo, w tym osoby najbardziej zagrożone — dzieci, kobiety w ciąży, chorzy, starsi, elektrowrażliwi, osoby obu płci w wieku rozrodczym, nosiciele implantów i urządzeń elektronicznych ze wzgl. zdrowotnych.
  • Narażają na nieprzerwaną, przymuszoną ekspozycję osoby, które nie chcą jej i pozbyły się jej w swoim otoczeniu. Większość pozostałego społeczeństwa nie zna bio-skutków ekspozycji, zmylona propagandą i uzależniona od systemu bezprzewodowego i gadżetów stymulujących wydzielanie dopaminy.
  • Ignorują fakt, że żaden resort nie jest w stanie udowodnić braku szkodliwości radiofalowej na zdrowie i życie z już istniejących systemów bezprzewodowych. Rząd ma dostęp do wiedzy naukowej i prawnej, lecz brak mu woli badać elektrowrażliwych i klastrów epidemii w zasięgu urządzeń radiofalowych. Jego narzędzia do egzekwowania prawa i przepisów są niewystarczające i nieadekwatne do zadania, które w 5G wykładniczo powiększy się.
  • Długofalowo, przyczyniają się do de-populacji wskutek wzrostu śmiertelności oraz efektów fal radiowych na płodność obu płci oraz do zmian genetycznych przyszłych pokoleń.
  • Przyczyniają się do stępienia umysłów Polaków (brak koncentracji i zdolności skupienia uwagi, zaburzenia funkcji kognitywnych, zmiany w aparacie pamięci) i do erozji stosunków międzyludzkich (niepokój, napięcie, lęk, stres, agitacja).
  • Lansują sfałszowaną normę bezpieczeństwa uśrednioną w czasie i wyznaczoną na manekinie silnego mężczyzny, więc oderwaną od rzeczywistych grupy ryzyka, od bio-efektów wskutek pulsującego sygnału i od zasad kumulatywnej absorbcji dawek w czasie ze wszystkich źródeł promieniowania radiofalowego.
  • Ignorują synergię napromieniowania radiofami z oddziaływaniami in. polutantow.
  • Ignorują generowane przez PEM pola torsyjne, które wywołują przeważającą większość bio-skutków przypisywanych PEM otaz pozostawiają trwałe fantomy w miejscu działania urządzenia telekomunikacyjnego.
  • Unikają ustalania kumulatywnych dawek z urządzeń bezprzewodowych indywidualnym obywatelom.
  • Umożliwiając dostęp obcym podmiotom do danych poprzez hakowanie i “tylne furtki”  w importowanym sprzęcie, tworzą ryzyko inwigilacji gospodarki i administracji państwowej oraz cyber-ataków na nie, a obywatelom — ryzyko redukcji prywatności i bezpieczeństwa danych osobowych.
  • Ściągają na całe terytorium kraju zagrożenie napromieniowywania radiofalami z satelitów, stratosferycznych balonów i dronów oraz z samolotów liniowych wyposażonych w Wi-Fi. Wiąże się z tym ryzyko rozsiewania przez obcych agentów Pyłu Inteligentnego, który tworzy struktury neuro-elektroniczne w mózgu i ciele do trwałego sprzęgu z globalną Chmurą i Sztuczną Inteligencją.
  • Naruszają podstawowe prawa do zamieszkiwania i posiadania nieruchomości  w otoczeniu wolnym od zanieczyszczeń i związanych z tym obaw i lęków.
  • Stwarzają ryzyko eliminacji metod poza-bezprzewodowych w czynnościach codziennych obywatela, które stałyby się niemożliwe bez gadżetów bezprzewodowych jak smartfon. Już obecnie nie mam dostępu z zagranicy do konta w Polsce z powodu nieposiadania telefonu komórkowego i wygaśnięcia polskiego dokumentu tożsamości.
  • Umożliwiają i promują wdrażanie technologii znanej wojskowości od dziesiątek lat co do wpływu na zdrowie fizyczne i mentalne, emocje, myśli i działania człowieka, a obecnie niezbędnej do wdrożenia globalnej Chmury Danych i Sztucznej Inteligencji, narzędzia transhumanizmu.
  • Stwarzają zagrożenie zautomatyzowanym nieustannym śledzeniem obywatela oraz wybiurczo indywidualną jak i masową zdalną manipulacją i destrukcją radiofalami (wystąpienia Dr Ewy Paweli i Zofii Filipiak).
  • Ograniczają władzę samorządów i pozbawiają ich dochodów z opłat operatorów za zajęcie komunalnej infrastruktury pionowej, części nieruchomości itp.
  • Osłabiają zależną od prognostyki meteorologicznej skuteczność służb reagowania na  sytuacje kryzysowe. 5G zakłóci przewidywanie pogody, co przeszkodzi w skutecznym reagowaniu na stany wyjątkowe.
  • Narażają podatnika (źródło budżetu państwa) na straty z powodu wzrostu śmiertelności i zachorowalności, odszkodowań za spadek wartości nieruchomości i za wypowiadanie licencji operatorom wobec epidemii radiofalowych.
  • Zależnie od sukcesu innowacji w miarę rozwoju systemu i ruchu telekomunikacyjnego, zasiewają potencjalny wzrost zużycia energii elektrycznej ze wzrostem atrakcyjności i nowych produktów bezprzewodówki, np. Internet Rzeczy, transakcje bezgotówkowe i szybsze ściąganie filmów. Mogłoby wtedy wzrosnąć opodatkowanie emisji CO2 i zagrożenie z elektrowni nuklearnych budowanych dla zaspokojenia popytu na prąd.
  • Dokładają się do potencjalnych niepoznanych jeszcze zakłóceń geofizycznych Planety, w tym atmosfery i otoczenia kosmicznego wskutek promieniowania z dziesiątek tys. planowanych satelitów 5G, uzupełnionych docelowo paruset tys. balonów, samolotów i dronów nadawczo-przekaźnikowych.
  • Stwarzają nowe zagrożenie pożarowe.  Promieniowanie mikrofalowe rozkłada błonnik w drzewach i roślinach na eksplozyjnie zapalne gazy.
  • Itd.

Notatki:

    1. Rząd USA zna bio-skutki fal radiowych od dziesiątek lat. Brytyjską utajnioną wiedzę w tym zakresie  posiada np. fizyk i ekspert od broni mikrofalowej Dr Barry Trower, oferując ją przywódcom.
    2. Na podst. licznych prac (w tym własnych), powyższe bio-efekty wymienia Prof. dr Martin Pall w ekspertyzie dot.  normodawstwa m.in. w UE.
    3. Prof. Pall przewiduje możliwe przekroczenie progu uszkodzeń neurologicznych: już widoczne pogorszenie funkcji mózgu przybije nam gwóźdź do trumny, jeśli nie zadziałamy szybko i energicznie. Kolektywna nasza funkcja mózgowa może stać się niezdolna parać się z tak poważnym kryzysem [wskutek 4G i 5G…] Wobec takiego ryzyka, jedyną rozsądną drogą jest energiczne zatrzymanie nowego napromieniowywania i zmniejszenie obecnego. Nadal można używać internetu przewodowego. Możemy znacznie obniżyć promieniowanie ze stacji bazowych i smartfona. Inteligentne liczniki mogą pracować przewodowo, jeśli trzeba
    4. NASA, Marynarka Wojenna USA, NOAA i meteorolodzy: 5G znacznie zakłóci przewidywanie pogody, przeszkodzi w reagowaniu na stany wyjątkowe.
    5. Zapowiadane 20 tys. satelitów 5G urosło już do ponad 50 tys. Testy przechodzą balony i drony stratosferyczne do uzupełnienia architektury systemu globalnego warstwą pod-satelitarną.
    6. W masowych pożarach w Kalifornii zastosowano broń energii ukierunkowanej (wiązki m.in. mikrofalowe) z nienaturalnym w pożarach spalaniem drzew oraz drewna w konstrukcjach. Strażacy-weterani nigdy w swej karierze nie spotkali się z takim ogniem i nie dali sobie z nim rady.
    7. Rząd USA pomyłkowo ujawnił starsze dokumenty nt. kontroli umysłu — środki masowego i indywidualnego traktowania, w tym sieci komórkowe. Część tajnego nielegalnego w USA programu CIA badań nad kontrolą umysłu, MK Ultra przeprowadzono w Kanadzie.
    8. Nano-pył, neuro-pył i -siatki, zwane Inteligentnym Pyłem, posłużą do konstrukcji neuro-elektronicznych struktur w mózgu i ciele człowieka,  potrzebnych do zdalnej kontroli ich funkcji oraz telekomunikacji z Chmurą Obliczeniową  i Sztuczną Inteligencją.
    9. Skutki społeczne bezprzewodówki obejmują już, zanim wejdzie 5G z Internetem Wszystkiego i Wszystkich oraz Sztuczna Inteligencja udoskonalana w 6G, 7G itd.: erozję srosunków międzyludzkich, uzależnienia, alienację społeczną, niemożność odosobnienia się, anonimowe zorganizowane prześladowania i hejt grupowy, nielegalne żniwa danych wykorzystywane w manipulacjach polityczno-propagandowych, masową manipulację tłumem, wprowadzanie systemu bezgotówkowego, globalnej krypto-waluty i info-wojny NATO ze społeczeństwem.
    10. Poruszone przez Dr Ewę Pawelę i Zofię Filipiak kwestie namierzonych osób i zdalnych tortur psychotroniką, m.in. falami radiowymi, dokumentują zbiory materiałów Psychotronika oraz Zorganizowane nękanie grupowe.
    11. Zagrożenia związane z Chmurą Obliczeniową, Sztuczną Inteligencją i transhumanizmem omawiają materiały w zbiorze Sterowanie umysłem i organizmem człowieka i inne wymienione na stronie 5G bramą do transhumanizmu.

Konstytucyjnym obowiązkiem MZ jest ochrona zdrowia publicznego i środowiska. Jako instytucja państwa-członka UE, MZ ma obowiązek kierować się zasadą ostrożności przy podejmowaniu decyzji. MZ ignoruje tę zasadę, służąc interesom bezprzewodówki. Tymczasem  uzasadnienie projektu rozporządzenia MZ przytacza konieczność rozbudowy infrastruktury dla mobilnego Internetu (w 80% ma służyć rozrywce!) i wdrażania nowych standardów telekomunikacyjnych oraz nowych usług jak Internet Rzeczy. 

Jak zauważył Pan Poseł Grzegorz Braun, służby bezpieczeństwa RP (jeśli jeszcze służą Suwerenowi) powinny zbadać poszczególnych urzędników resortowych, pracowników instytucji państwowych oraz inne osoby działające w interesie Big Telecomu. Misją resortów nie jest wspieranie technologii i podmiotów komercyjnych, tylko ochrona zdrowia, bezpieczeństwa i in. interesów Suwerena. Normy dot. zdrowia publicznego mają zapewnić minimalizację zagrożeń dla zdrowia i życia ludności, a każdą nową technologię resorty i służby mają skrutynizować pod wzgl. bezpieczeństwa — państwowego, osobistego obywateli i ekologicznego. 

.

Lobby bezprzewodówki zorganizowaną ludobójczą grupą przestępczą
.
Wskutek rywalizacji kompleksów przemysłowo-rządowo-wojskowych Wschodu i Zachodu w zimnej wojnie, ukuto oszustwo dot. oddziaływań fal radiowych na biologię człowieka. Żeby przeforsować w USA niszczące zdrowie i życie okolicznej ludności radary przeciw sowieckim pociskom, ukryto i zakłamano prawdziwe skutki. W ich miejsce wymyślono normę rzekomego bezpieczeństwa biologicznego opartą na nieistotnym modelu nagrzewania tkanki, co wyklucza uwzględnienie napromieniowanie niższymi energiami.
.
Na dodatek wytrząśnięto z rękawa “zasadę” pomiaru temperatury manekina napełnionego wodą, wskutek napromieniowania uśrednionego w ciągu kliku minut, podczas gdy człowiek to nie balon wypełniony wodą, a ekspozycja na fale radiowe jest ciągła i charakteryzuje się pikowością, polaryzacją jak i rozmaitością mocy i częstotliwości zasadniczej i modulacyjnej.
.
Małym pocieszeniem jest tu fakt, że PRLowska norma jest 100-krotnie niższa od NATOwskiej, tj. obowiązującej w UE i proponowanej przez MZ. Nawet ona, w pewnych przypadkach biologicznych niezbędnych dla zachowania zdrowia, przekracza tysiące i miliony razy bezpieczny poziom gęstości mocy napromieniowania.
.
Zatem nowe limity oparłyby się na pseudo-naukowej dogmie i manipulanckiej socjo-inżynierii. ICNIRP (International Commission on Non Ionizing Radiation Protection, Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym), instytucja rzekomo powołana do ustaleń norm bezpieczeństwa, jest klubem prywatnym agentów Big Telecomu, niepodlegającym skrutynizacji publicznej. Klub ten dyktuje swe interesowne widziimsię całemu światu.
.

Interaktywna grafika w raporcie śledczym z br. pokazuje bliskie związki z instytucjami regulacyjnymi kluczowych dla lobby insajderów bezprzewodowki, którzy ustanawiają  progi bezpieczeństwa napromieniowania PEM i odrzucają obiektywne alarmy naukowe jako bezpodstawne.

.

Mimo to prezes ICNIRP w l. 2004-2012, prof. Paolo Vecchia  stwierdził na  w 2008 r., że ich wytyczne Nie są obowiązkowymi przepisami bezpieczeństwa […] Nie są ‘ostatnim słowem’ w tej kwestii […] Nie są murem obronnym, za którym może skryć się przemysł i inni.

.

Prof. Pall stwierdził w ww. ekspertyzie dla władz UE:

Ponad 60% niniejszego dokumentu (Rozdziały 5 i 6) skupia się na porażce oświadczeń SCENIHR, przemysłu telekomunikacyjnego, FCC i FDA w odzwierciedleniu nauki.  Ich oświadczenia wielokrotnie pomijają sporo, często całą najważniejszą naukę, będąc pełne pominięć i łatwo dowodzonych falszów oraz fałszywej logiki. Zdarzyło się to często w przypadkach, gdzie jesteśmy pewni, że znali prawdę. Często miało to miejsce, gdy przemysł telekomunikacji mocno starał się skorumpować naukę poprzez ataki na naukowców winnych tylko tego, że uzyskali doniosłe wyniki niemiłe przemysłowi. Ataki te miały miejsce przy silnych zabiegach korupcji dwu agencji o ważnej roli regulacyjnej.

Wiele osób w rządzie RP służy Big Telecomowi. Wg działacza przeciw 5G Mateusza Jarosiewicza,

W procesie inicjatywy ustawodawczej rządowego projektu mamy do czynienia z konfliktem interesów stron inicjatywy. Odpowiedzialny z ramienia Ministerstwa Zdrowia za wprowadzenie rządowego projektu ustawy, Wiceminister Zdrowia pan Janusz Cieszyński, w latach 2009-2014 pracował w jednej z największych firm z obszaru telekomunikacji – francuskiej firmy Orange. Z kolei dyrektor Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, Jerzy Żurek wielokrotnie wprowadzał w błąd społeczeństwo zaprzeczając publicznie istnieniu skutków biologicznych (nietermicznych) PEM oraz zorganizował za pieniądze polskich podatników trzy międzynarodowe konferencje poświęcone PEM, do udziału w których zapraszał głównie prelegentów powiązanych z branżą telekomunikacyjną i naukowców przeczących nietermicznemu oddziaływaniu PEM (dla przykładu Zenona Sienkiewicza, członka powiązanej z branżą prywatnej organizacji ICNIRP, czy Emili Van Deventer, szefową „EMF Project” w WHO, wobec której niezależni naukowcy wystosowali votum nieufności, a na których zabrakło niezależnych ekspertów, wśród nich polskich naukowców, takich jak prof. Alicja Bortkiewicz czy prof. Włodzimierz Klonowski, autorów badań, które wykazały skutki biologiczne PEM.

Socjopatologię osób i instytucji zaangażowanych w prawodawstwo i ochronę zdrowia Polaków obnaża próbka demaskatorska z procedowania megaustawy:

Minister Cyfryzacji posługuje się niepełną opinią nt. oddziaływania stacji bazowych telefonii komórkowej na ludzi, sporządzoną przez dwóch fizyków z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy nie posiadają dorobku naukowego w tym zakresie. Dodatkowo UJ czerpał pożytki finansowe z nielegalnie działającej na budynku dachu UJ stacji bazowej telefonii komórkowej (sygn.. akt II SA/Kr 191/17) i naraził na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia dzieci szkoły integracyjnej (z chorobą nowotworową, z elektrowrażliwością, z implantami ślimakowymi) i tak już pokrzywdzonymi przez los.

W trakcie procedowania megaustawy Min. Cyfryzacji ukryło zamówiony przez rząd RP z Instytutu Medycny Pracy raport Oddziaływanie elektromagnetycznych fal milimetrowych na zdrowie pracowników projektowanych sieci 5G i populacji generalnej. Raport ten ma dość poważne usterki. W dwuznacznym wzgl. treści podsumowaniu raportu, dopuszczono realizację technologii 5G,pomimo braku dowodów na nieszkodliwość. Jeśli kierować się jedynie podsumowaniem, jak robi to większość decydentów, to raport może wyglądać na zielone światło dla Big Telecomu. Mimo to Ministerstwo Cyfryzacji spodziewało się, widać z tego, światła jeszcze zieleńszego, więc raport ukryło.

.

Więcej materiałów dot. przestępczości lobby Big Telecomu.
.
Kogo i jak pociągać do odpowiedzialności
Wszystkie osoby biorące udział w domniemanym spisku przeciw Narodowi Polskiemu łamałyby Artykuł II b, c, d oraz Artykuł III b, c, d, e Konwencji ws. zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa. Wg tej Konwencji, wszyscy rządowi, medialni i przemysłowi wspólnicy aktu ludobójstwa będą karani bez względu na to, czy są konstytucyjnie odpowiedzialnymi członkami rządu, funkcjonariuszami publicznymi czy też osobami prywatnymi.
Przed Trybunał Stanu można postawić urzędnika państwowego będącego w konflikcie interesu przez służenie przestępczym interesom korporacyjnym i przemysłowym konfliktującym z interesem Suwerena. Zaś ustawy, rozporządzenia i inne akty normatywne — przed Trybunałem Konstytucyjnym, w kontroli następczej konstytucyjności aktu normatywnego, lub w skardze konstytucyjnej.
 
Jeśli zaiste urzędnika państwowego RP nie można zaskarżyć z kodeksów karnego ani cywilnego (można za granicą: Jak pozwać emitenta promieniowanie radiofalowe z jakiegokolwiek urządzenia i urzędnika umożliwiającego emisje), to należy zmienić prawo, gdyż chroni szkodników wzgl. Suwerena, co wykorzystują rozmaite lobby.  A tego w żaden sposób nie da się nazwać niezawisłością narodu czy państwa.
W USA samorządy zbiorowo zaskarżyły Federalną Komisję Łączności (FCC) na  tysiąc miliardów (jeden bilion) dolarów za uzurpację autorytetu samorządów i in. naruszenia ustawowych uprawnień w jurysdykcjach celem usprawnienia wdrożeń systemów bezprzewodowych.  Wiele stanowych i samorządowych aktów prawnych i regulacji po prostu pogwałcono, zignorowano, ominięto…Podobne naruszenia miały miejsce w Polsce w zw. z procedowaniem megaustawy.
Ta sama FCC została ostatnio pozwana przez gwizdkowych insajderów przemysłu telekomunikacyjnego na prawie 1 bilion $ za współudział z Big Telecomem w spisku przekierowania funduszy abonenckich — z rozbudowy sieci kablowych w całym kraju, na ekspansję bezprzewodówki.

.

Bezpieczne normy — jakie parametry fizyczne?

.
Gęstość mocy (energia na jednostkę czasu na jednostkę powierzchni) emisji radiofalowych nie jest miarodajnym, jedynym ani najważniejszym czynnikiem skutkującym biologicznie w zakresie tzw. nie-termicznym natężenia PEM.  Moce znacznie mniejsze od tych uważanych za limitujące w lobbystycznej dogmie typu ICNIRP, powodują poważne bio-skutki.
.
Przyczynę tego faktu oraz implikacje dla przeżycia gatunku ludzkiego podało już ok. 20 lat temu podsumowanie badań rosyjskich i ukraińskich nad bio-skutkami promieniowania EM wysokiej częstotliwości o natężeniach nie-termicznych:

Organizmy żywe rozwinęły się w warunkach niskiego naturalnego tła pól elektromagnetycznych skrajnie wysokiej częstotliwości, więc pozbawione są gotowych mechanizmów ewolucyjnego przystosowania do podwyższonych poziomów promieniowania emitowanego ze źródeł technologicznych. […] obecny wzrost zanieczyszczenia elektromagnetycznego przewyższa możliwości adaptacji człowieka.

Pulsacja, polaryzacja, częstotliwości zasadnicza i modulacyjna, składowa magnetyczna (patrz prawo w Izraelu) i in. charakterystyki PEM radiofalowych mają niemniejsze znaczenie. Ww. Prof. Pall pisze:
Wszystkie urządzenia łączności bezprzewodowej emitują spolaryzowane PEM niosące informacje za pomocą pulsacji. Pulsacja i polaryzacja czynią PEM znacznie bardziej bio-aktywnymi.
[…] Przemysł zdecydował stosować skrajnie wysokie częstotliwości 5G, gdyż umożliwiają przenoszenie znacznie większej ilości informacji poprzez pulsację […] więc jakikolwiek test 5G na bio-bezpieczeństwo musi stosować bardzo szybką pulsację, w tym bardzo krótkotrwałe piki obecne w autentycznej transmisji 5G. Szyk fazowany elementów anteny 5G […] tworzy wysoce pulsujące pola […] by zwiększyć penetrację wiązki. 5G wiąże się ze szczególnie silną pulsacją, zatem szczególnie ryzykowną. 
.
Nie o PEM chodzi, tylko o pola torsyjne
.
Niedawna dyskusja paru polskich uczonych z paru zachodnimi, w tym laureat Nagrody Nobla w bio-efektach PEM, wykazała, że  pomimo zgodnego sprzeciwu dyktatowi bezprzewodówki, ci zachodni uczeni nie orientują się w nauce o polach torsyjnych (PT). Nauka ta nie dochodzi do tych kręgów, będąc tam utajnioną na poziomie cywilnym, w odróżnieniu od państw na wschód od Polski, gdzie Dr Wojtkowiak z ko-autorami opublikowała recenzowaną pracę pt. Spektroskopia pól torsyjnych w nrze 19-20, tomie 6, str. 10-18, Журнал Формирующихся Направлений Науки (2018), zanim cenzura służb Federacji Rosyjskiej ograniczyła takie publikacje. Wersja polska, szersza, tegoż referatu.
Z dyskusji wynika ponadto, że poza-establiszmenccy uczeni (w naukach o PT i szczepionkach) nie mają szans publikować w tzw. renomowanych wydawnictwach naukowych, równie ściśle pilnowanych przez korporacje jak “normodawstwo” ludobójczych grup przestępczych typu konglomerat Big Telecom – wojsko i tajne służby – rządy – agendy międzynarodowe – media. Dr Wojtkowiak pisze:
Jeszcze 20 lat temu można było publikować w wydawnictwach klasy światowej, że ekranowanie PEM nie zmniejsza bio-efektów. Dziś jest to niemożliwe. Redakcje nie podają, czemu artykułu nie przyjęto, tylko to że p[esrosnel wydawnictwa odrzuca 90% nadesłanych materiałów. Patrząc na ubiegłoroczne publikacje nt. wpływu PEM widzimy, że niemal wszystkie one wpływ ten negują. Wydawcy nie są nam przychylni, są teraz naszymi wrogami. 
Prof. Dr Maria Dorota Majewska, niezależna of Wielkiej Farmacji i “Medycyny” Rockefellerowskiej ekspert w niepożądanych odczynach poszczepiennych,  dodaje:
Bardzo trudno jest opublikować referat, który przedstawia prawdę o toksyczności szczepionek. Niemal wszystkie naukowe magazyny biomedyczne są dziś własnością  farmaceutycznych czy in. przemysłowych karteli  i służą swym panom. Większość nauki biomedycznej jest dziś skorumpowana i sfałszowana. 

.

Na zapytanie noblisty, Prof. Olle Johanssena o recenzowane publikacje z badań bio-efektów PT, niezależnie replikowanych w ramach instytucjonalnego procesu naukowego poznaniaDr Wojtkowiak odpowiada:

Drogi Olle, jeśli masz fundusze, to takie badania będą. Realizuję badania z własnych środków prywatnych. Nic nie muszę nikomu udowadniać. Kto chce umrzeć w kontrolowanych instytucjonalnie eksperymentach w ramach niezależnie replikowanych i recenzowanych badań populacji, to niech umiera. Chodzi też o badania jakie w Twym kraju mogą być nieco zakazane. Konstantin Meyl pisze w swej książce pt. „La guerre des ondes scalaires”, że  manipulacja wyborami za pomocą pól skalarnych (pola torsyjne) ma miejsce w USA, Rosji, Niemczech, Izraelu i Szwecji. Toteż w Twym kraju tajne służby mogą nalegać, byś nie interesował się fizyką pól torsyjnych. Badania instytucjonalnie preferowane w Europie to takie, które nic nie odkrywają. Tego nie lubię. Ponadto, jestem tym zgorszona. Szkoda na to naszego życia.

.
PT rządzą się własnymi prawami i docierają poza zasięg PEM, które je generują. Cząstki PT niosą nie energię, a informację. Z tym wiąże się trudność ich wykrywania i pomiaru z jednej strony, a z drugiej — zdolność PT zdalnego przenoszenia informacji niezbędnej do leczenia jak i szkodzenia w organizmie, gdzie za procesy bio-sterowania odpowiadają PT, a nie PEM jak twierdzi nauka establiszmencka. Wg nauki o PT, złowrogą perspektywę wzbudza też teza, że PT tworzą długotrwałe fantomy w miejscu emisji PT, czyli pod stacjami bazowymi, w otoczeniu lokalizacji Wi-Fi w mieszkaniu itd. Dr Wojtkowiak opisuje problemy z fantomami PT w jej laboratorium, w wyniku zwiększenia mocy pobliskiej komórkowej stacji bazowej (wytłuszczenia PB):

Obserwowany w naszym laboratorium (przez pomiar sygnału dochodzącego od gruntu) półtorakrotny wzrost poziomu promieniowania od fantomu pola torsyjnego, który nastąpił w pierwszych dniach października tego roku w ciągu kilku godzin po zwiększeniu mocy pobliskiej stacji bazowej telefonii komórkowej, wskazuje na bardzo szybkie tworzenie się tego typu fantomów. Należy się więc spodziewać, że każde zwiększenie natężenia promieniowania mikrofalowego nawet na krótki okres, rzędu godzin czy dni, spowoduje nieodwracalne zmiany środowiskowe, co do których nie istnieje obecnie koncepcja, jak można by je cofnąć, biorąc pod uwagę, że fantom może gromadzić się bardzo głęboko w Ziemi. W związku z tym każdy eksperyment z podwyższaniem promieniowania elektromagnetycznego poza obecnie istniejącą normę należy traktować jako zamach na dobrostan naszego środowiska i jednocześnie spodziewać się poważnego i nieodwracalnego wzrostu zachorowań na choroby cywilizacyjne z nowotworami na czele.

.

Zignorowana przez komisję sejmową ws. mega-ustawy telekomunikacyjnej, Dr Wojtkowiak pisze w innym referacie:

[…] nie ma żadnych dowodów na to, że pole elektromagnetyczne pozbawione pola torsyjnego mogłoby oddziaływać na organizmy żywe, poza efektami ostrymi przy bardzo dużych intensywnościach, jak na przykład efekty termiczne i magnetyczna stymulacja przezczaszkowa. Natomiast, jest wiele dowodów na to, że pola torsyjne oddziałują efektywnie na białkowe receptory organizmu, które takie odziaływania odbierają i uruchamiają całe kaskady sygnałowe. W organizmie do przekazywania sygnałów, w bardzo wielu przypadkach, są wykorzystywane oddziaływania pola torsyjnego […]. Dlatego zewnętrzne pola torsyjne są w stanie zaburzać równowagę wyznaczaną przez wewnętrzne pola torsyjne.

[…] Kiedy jakiekolwiek współczesne urządzenie elektryczne lub elektroniczne wytwarza pole elektromagnetyczne, jednocześnie wytwarzane jest pole torsyjne. […] najprostszym sposobem obniżenia poziomu pól torsyjnych od urządzeń elektronicznych, jest obniżanie ich przez zmniejszenie emisyjności pól elektromagnetycznych. Zmniejszenie intensywności pól torsyjnych bez zmniejszenia emisyjności pól elektromagnetycznych jest jednak w naszym zasięgu, przy czym zmiany muszą być dokonane już na poziomie projektowania nowych urządzeń.

[…] możemy wykorzystując efekty biologiczne konstruować urządzenia elektroniczne o wielokrotnie mniejszej emisyjności szkodliwych pól torsyjnych. Jest to zadanie dla naukowców i inżynierów na kilka następnych dziesięcioleci. Nie jesteśmy skazani na choroby cywilizacyjne, to głupota decydentów powoduje, że na nie chorujemy. Oni sami też, ale na głupotę nie ma lekarstw. Obecna wiedza odpowiednio wykorzystana daje możliwość zatrzymania nowych zachorowań na choroby cywilizacyjne w ciągu kilkunastu lat. Skoro jednak decydenci są przekonani, że trzeba inwestować w depopulację gatunku ludzkiego, to niewiele zrobimy.

[…] bez zmiany obowiązujących paradygmatów nie zrobimy ani jednego kroku dalej w kierunku zbadania oddziaływania urządzeń elektrycznych i elektronicznych na zdrowie człowieka. Nie zrobimy nic aby zapobiec nadciągającej katastrofie nasilającej się epidemii chorób cywilizacyjnych. Kolejne inwestowane pieniądze w badania i leczenie wyrzucane są w błoto.

.

Jeśli prawdą jest twierdzenie Dr Wojtkowiak o wpływie PT na komórkę i procesy życia, to nie mają sensu badania bio-skutków jako następstw działania jedynie PEM.  Tym bardziej bezcelowe byłyby jakiekolwiek normy dopuszczalnej ekspozycji oparte na badaniach bio-skutków PEM, bez wzgl. na zakresy charakterystyk takich pól.

.

Dr Wojtkowiak przedstawiła swą opinię sługom Suwerena, więc zostali ostrzeżeni kolejnym względem na zasadę ostrożności: Petycja do Ministra Zdrowia i Rządu wysłana na 15 adresów rządowych, oskarżająca Ministerstwo Zdrowia o współudział w przygotowywaniu zbrodni ludobójstwa.
.

Niemożliwość ustalenia bezpiecznych norm

.

Nawet najsurowsze istniejące limity bezpieczeństwa dla PEM częstotliwości radiowych nie są oparte na definitywnych badaniach ich wpływu na zdrowie i życie w otoczeniu skąpanym w radiofalach, gdyż takich badań nadal brak. Bezpieczne poziomy należy wpierw ustalić dla ludzi i przyrody, co nie jest proste ani szybkie. Biurokratyczne inicjatywy pod dyktando Big Telecomu tylko pogorszą do głębi skorumpowany stan prawny w tej dziedzinie.

Takie badania łamałyby podstawowe prawa, np. zakaz eksperymentowania na ludziach, prawo do wolności od zanieczyszczeń szkodliwych dla zdrowia i życia. Potrzeba wieloletnich badań w warunkach przebywania ludności i nadawania/odbioru sygnałów pochodzących z pod-systemów komórkowych (kilkaset MHz, ok. 3 GHz, 26 GHz i z czasem wyższych) i z in. urządzeń (wi-fi, laptop, tablet, bluetooth, radary, radio i TV, liczniki inteligentne, przenośne telefony DECT, nadajniki z samolotów i satelitów, urządzenia Internetu Rzeczy).

Długoletnie ustalenia w czasie rzeczywistym wymagane są dla wszystkich grup — od płodów po starszych oraz dla elektrowrażliwych i noszących radiofalowe implanty itp. z uwzględnieniem wzmacniania bio-skutków przez inne zanieczyszczenia w otoczeniu. Te ostatnie, wraz z eskalacją PEM wszelkich częstotliwości, stwarzają problem utraty bazy porównawczej w badaniach wpływu radio-fal na człowieka i przyrodę. Z tejże przyczyny, oddziaływania wpływu badanych urządzeń wychodzą zafałszowane względem rzeczywistych.

Gęstość mocy w otoczeniu to tylko jedna z charakterystyk radio-fal. Ważniejsza jest pochłonięta dawka energii — skumulowana w czasie ze wszystkich źródel radio-fal napromieniowujących ciało osobnika. Niemniejszą rolę pełnią: charakterystyka szczytów sygnału, częstotliwość zasadnicza, częstotliwość modulacyjna, polaryzacja i inne. Składowa magnetyczna PEM też jest krytyczna, patrz np. prawodawstwo Izraela.

Poziomy ww. charakterystyk radio-fal wpływają na bio-skutki nieliniowo. Np. znikoma gęstość mocy przy identycznych pozostałych charakterystykach radio-fal może mieć poważne skutki w porównaniu z wyższą gęstością mocy.

Eksperymenty należy przeprowadzać w dużych grupach statystycznie znaczących, z uwagi na wariancję specyfiki osobowej takiej jak odporność organizmu i elektrowrażliwość (wzmagająca się w czasie z ekspozycją) oraz charakterystyk fal radiowych. Badania muszą być całodobowe, gdyż w nocy organizm przeprowadza procesy regeneracyjne najbardziej intensywne i zarazem najwrażliwsze na zakłócenia.

.

Niemożliwość egzekwowania bezpiecznych norm

.

Nawet gdyby ustalić naukowo-medycznie bezpieczne limity ekspozycji na radiofalową “zupę”, to egzekwowanie ich obecną techniką  pomiarową jest niemożliwe.

.

Stosowane w Polsce szerokopasmowe pomiary są losowe; nie uwzględniają warunków najbardziej niekorzystnych dla człowieka i przyrody. Zaś czasochłonne pomiary selektywne mierzą moc maksymalną systemów bazowych, ignorując wszystkie inne urządzenia bezprzewodowe.

.

Wprowadzany przez Ministerstwo Cyfryzacji system monitoringu SI2PEM nie poprawi sytuacji. Będzie mierzył nie rzeczywistą wartość, tylko poziom PEM dla każdego punktu wyliczy z niepełnych i niedokładnych danych z pomiarów, ignorując istotne parametry PEM. Udostępniane w tym systemie dane nie umożliwią zatem kontroli nad rzeczywistym poziomem PEM w każdym miejscu w kraju.

.

Monitoring szerokopasmowy 24/365 z zadedykowanych instalacji mógłby stanowić podstawę egzekwowania przepisów bezpiecznych dla zdrowia i życia. Opcją bardziej zaawansowaną byłaby dozymetria wszystkich obywateli. Nosiliby oni dozymetry ciągle, by mierzyć dawki z ekspozycji — kumulatywnie i ze wszystkich źródeł  fal radiowych. Elektronika obliczałaby dawki kumulatywne i ostrzegała przed osiągnięciem limitu dobowego, tygodniowego itd. Zapis ekspozycji według charakterystyk fal wpływających na zdrowie byłby narzędziem w diagnostyce i terapii osobnika o przekroczonym limicie napromieniowania. Bank danych zbieranych z populacji byłby podstawą decyzji prawo- i normo-dawczych oraz polityki zdrowia publicznego.

Z ww. ograniczeń w ustalaniu i egzekwowaniu norm, meta-analiza badań rosyjskich i ukraińskich wnioskuje:

Zaobserwowane wyższe częstotliwości rezonansowe żywej komórki pokrywają się z częstotliwościami promieniowania z satelitów telekomunikacyjnych. Gęstości mocy i czas trwania opromieniowania z tych satelitów znacznie przekroczy (o 10 i więcej rzędów wielkości, co jest możliwe w ciągu całej długości życia) dawki energii wywołujące zmiany w żywych komórkach.
[…] Normy zdrowia publicznego obowiązujące we wszystkich krajach opierają się jednak tylko na regulacji energetycznego ładunku określonego przez nasilenie i czas kontaktu z PEM wysokiej częstotliwości (PEMWC). Nie pozwalają więc na zastosowanie maksymalnych progów dopuszczalnych poprzez rozszerzenie na warunki ekspozycji na PEM o kompleksowych charakterystykach fizycznych, zwłaszcza specyficznych trybów modulacji.
[…] Alternatywnym wyjściem z sytuacji może być rozwój programu indywidualnej diagnostyki i utworzenie banku danych o skutkach PEMWC  na zdrowie, żeby uzasadnić wnioski.
[…] Wyniki wszystkich badań powinny być przetwarzane centralnie na poziomie rządu, żeby bardziej precyzyjnie tworzyć normy bezpieczeństwa dla PEMWC, wyjaśniać możliwe związki statystyczne między ekspozycją na PEMWC a zwiększoną liczbą anomalii genetycznych w populacji oraz żeby ustalić poziom PEMWC niebezpieczny dla zdrowia narodu.
.
Edukacja konsumenta i ochrona obywatela RP
.
Większość użytkowników nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń dla zdrowia od gadżetów radiofalowych. Sługa Suwerena, rząd ma obowiązek wymusić na producentach i sprzedawcach zamieszczanie odpowiednich informacji w widocznym miejscu na każdym aparacie jak i na tablicach w miejscach sprzedaży.
.
Rzadko który użytkownik czyta ostrzeżenia załadowane przez producenta do pamięci gadżetów.  Dziennikarze śledczy CBC szacują liczbę takich ignorantów na ok. 80% ogółu użytkowników smartfona.
.
Jeszcze gorzej jest z routerami Wi-Fi w miejscu pracy i mieszkaniowcach. Sąsiad sąsiada napromieniowuje swoim routerem, wielokrotnie zwiększając ekspozycję kumulatywną z in. urzadzeń. Analogią jest sprzedaż i posiadanie broni palnej bez licencji. Należałoby wprowadzić jakieś regulacje, wymuszające zakaz Wi-Fi w takich warunkach mieszkalnych, z podaniem sposobu wyłączenia funkcji Wi-Fi routera i założenia kabli ethernetowych w mieszkaniu.
.
Zamiast łożyć na kasy chorych, rząd powinien zorganizować dopłaty administracjom mieszkaniowców na instalacje kabli ethernetowych.
.
W miejscach pracy i w miejscach publicznych, w tym hotele, dworce, placówki handlowo-usługowe  i pojazdy wszelkiego rodzaju, muszą być ostrzeżenia dla pracowników i klientów, że działa urządzenie radiofalowe, gdzie się znajduje, jaki ewentualnie byłby bezpieczny dystans i na jaką długość czasu ekspozycji. Podobne środki potrzebne są w użytkowaniu telefonów przenośnych DECT i in. urządzeń radiofalowych, np. e-niańki.
.
Proliferacja Internetu Rzeczy szczególnie w mieszkaniowcach wzmoże gęstość promieniowania i skróci bezpieczny łączny czas ekspozycji. Osoby nieuświadomione będą miały za cel maksymalizację liczby i funkcji gadżetów radiofalowych w mieszkaniu — cel w konflikcie ze wspólnym dobrem wszystkich mieszkańców bloku.
.
Tak jak np. we Francji i Izraelu, instytucje dla dzieci i młodzieży powinny mieć bezwzględny zakaz używania Wi-Fi i smartfonów, w tym przez personel i wizytujące osoby. Podobnie należałoby potraktować inne grupy ryzyka, np. instytucje dla starców i chorych.
.
Napromieniowanie całego bez wyjątku obszaru Polski radiofalami z globalnego komórkowego systemu telekomunikacji — satelitów, stratosferycznych balonów i dronów jako stacji bazowych —  oraz z samolotów liniowych wyposażonych w Wi-Fi w przestrzeni powietrznej nad Polską, wymaga zakazów dla ochrony Suwerena przed skutkami na zdrowie, życie i otoczenie. Z tejże przyczyny globalnego systemu bezprzewodowego, problem rozsiewania Pyłu Inteligentnego i sprzęgania obywateli RP z Chmurą i Sztuczną Inteligencją stawiają wyzwanie prawodawcom i służbom bezpieczeństwa RP, jeśli, powtarzam, są oni jeszcze polscy.
.
Dr inż. Piotr Bein
Koalicja Polska Wolna od 5G
niezależny badacz ludobójstwa

3 Comments

  1. […] Do Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci ws. zagrożenia wszystkich Polaków prze… […]

    Pingback by Humor świąteczny — Wielki Kazimierz Styrna z Kęt zdemaskował “syna diabła” | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 21/12/2019 @ 19:47

  2. […] banksterski lokaj psychopatów w Waszyngtonie i Bruxeli; Polaków szybciej sprzeda, okradnie i zakatrupi żydłackimi “technologiami”niż pomoże im, a jak “pomoże+” to brzemieniem banksterskiej […]

    Pingback by PiSiory nie potrafią odeprzeć konfabulacji Putina o historii Polski II wś. | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 29/12/2019 @ 02:28

  3. […] banksterski lokaj psychopatów w Waszyngtonie i Bruxeli; Polaków szybciej sprzeda, okradnie i zakatrupi  niż pomoże im, a jak “pomoże+” to brzemieniem banksterskiej […]

    Pingback by PiSiory nie potrafią odeprzeć konfabulacji Putina o historii Polski II wś. | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 29/12/2019 @ 10:04


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: