Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

01/12/2019

Dr Diana Wojtkowiak: BOMBA Atomowa w starożytności, także k. Trójmiasta

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:54

PB: Może ruscy udostępniliby zdjęcia sprzed katastrofy Fuku, prób atomowych (i chemicznych) na Wyspach Marshalla i w rejonie Bikini? Te dwa ostatnie miejsca można załatwić ze zdjęć lotniczych?   Straszny tam bajzel nuklearny, rozejdzie się po oceanie, jakby Fuku za mało było.

.

Dr Diana Wojtkowiak: Panie Piotrze

Czy w dokumentach ze starożytności zachowały się wzmianki o wojnach atomowych?
https://www.booksfact.com/history/nuclear-bomb-babylon-cylindrical-seal-600-bce.html
Nuclear Bomb in Babylon Cylindrical Seal (600 BCE) – History
Babylon Cylinder Seal of 600 BCE shows Nuclear Bomb & explosion, Goddess Ishtar of War, made for King Nebuchadnezzar II, in furnace beneath palace of summer
No to pewnie nie chodzi o bombę atomową ale coś innego tylko nie wiem, co by to
mogło być…
Sumerowie i Babilończycy chyba nie kochali wojny taj jak my. Największy dział w
księgarniach to historia drugiej wojny światowej. Tam jest mało na ten temat, ale cały dorobek Zacharii Sitchina i paru jego następców jest przesiąknięty wojnami atomowymi półbogów, którzy przylecieli z kosmosu. Internet jest pełen tych tematów, tylko jak to dzisiejszy internet, same skrawki informacji po kilka akapitów, a dłuższy tekst to już za dolary.
Do Czarnobyla przymierzam się od dawna. Sądzę, że obecnie głównym problemem
jest pole torsyjne a nie radioaktywność. Dwa lata temu miałam nawet załatwione formalnie wejście do zamkniętej strefy na poziomie gabinetu prezydenta Poroszenki, a nawet załatwionego z ich strony rządowej tłumacza, ponieważ dyrektor strefy mówi tylko po ukraińsku i ewentualny kontakt z lokalnym lekarzem. Z ich strony chcieli aby podzielić się wynikami badań. Podobno prawie nikt nie chce badać tej strefy. To załatwiała koleżanka przez człowieka ukraińsko- polskiego, który jak trzeba było się wyprawić, i z którym miałyśmy tam pojechać zniknął na kilka miesięcy, potem coś się nie układało, ale sprawa nie jest zamknięta. Teraz mając opanowaną metodę badania takich rzeczy z satelitów pomierzę najpierw sprawę z góry. Przy czym tam jest wiele rozległych plam i oczywiście ta na Białorusi, kiedy Rosjanie wysłali samoloty z jodkiem srebra aby chmurę wędrującą w kierunku Moskwy zrzucić na Białoruś. No ale przede wszystkim temat nie ma priorytetu, w
kolejce jest ze czterdzieści tematów, część rozpoczęta.
Żeby porównać promieniowanie przed i po wybuchu to dobry pomysł, tylko skąd
wziąć zdjęcia archiwalne. Firmy ograniczają dostęp do swoich zbiorów. Przykładowo firma Intellicast dostarczająca satelitarnych map pogodowych od lat 90-tych ograniczyła w tym roku rozdzielczość dostarczanych map. Nie mogłam już w tym roku uzyskać takich pomiarów dla Polski, jak kiedy trzy lata temu sprawdzałam skąd Rosjanie stukają w ukraińskie reaktory jądrowe.
Oczywiście można promieniowanie zbadać w dowolnym miejscu w dowolnej
odległości z dokładnością około 20% stosując jakieś źródła odniesienia. To oczywiście wiele dni pracy, zresztą zależy dla jakich celów, szczególnie że moje warunki w laboratorium bardzo się pogorszyły od kiedy pole torsyjne od pobliskiej stacji bazowej wzrosło trzykrotnie i jeszcze rośnie. Na podwórku też, to nie od doświadczeń. Muszę już myśleć o wyniesieniu się w lepsze miejsce. O cenie trudno mówić, nie zlecam tego komuś, tylko muszę robić sama przerywając priorytetowe badania naukowe.
Serdeczne pozdrowienia — Diana Wojtkowiak
.
PB: Czy Dr Diana przestanie szokować swymi odkryciami? :))
Czy w dokumentach ze starożytności zachowały się wzmianki o wojnach atomowych?
Czy można technikę zdjęć satelitarnych zastosować do porównania globalnego skażenia po Fuku (i na jaką odległość od “epicentrum”) ze stanem przed katastrofą?
Ditto dla Czarnobyla i in. katastrof, Wysp Marshalla i Bikini…
Ile kosztowałoby studium jednej katastrofy z użyciem tej metody?
To byłby chyba jedyny sposób dochodzenia promieniowania “tła” przed i po katastrofach wobec utajniania danych od jakiegoś czasu.
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: