Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

02/06/2019

[Dyskusja] Bezpieczne dla życia i zdrowia normy dawek dopuszczalnych z urządzeń telekomu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:17

.

PB: Pani Diano. Współczynnik Q to największa obiekcja do wytycznych ECNRR, choć rozumiem praktyczność tego podejścia wobec nachalnego wciskania 5G. Wczoraj napisałem Prof. Busby’emu: [Limity napromienowania (Nrep) należy] opatrzyć zastrzeżeniem, że są to wyedukowane domysły z powodu Q. Czy bierze Pan na dany limit zgadywaną najniższą wartość z zasady ostrożności? Byłoby wyjaśnić to w którymś dodatku do wytycznychQ wg ECNRR przebiega liniowo nad osią GHz. Czy badania nie sugerują jednak, że może to być krzywa wypukła, spadająca do zera przy częstotliwości powodującej nieodwracalnę szkodę w DNA lub inne zjawisko krytyczne dla istnienia życia? Q = nieskończoność dla takiej częstotliwości (i istotnych charakterystyk sygnału mikrofalowego: szczyty, modulacja, nieregularność pozostające na ogół niezbadanymi w bio-skutkach). Przy tej wartości Q, Nrep dąży do zera, zgodnie z wymogiem prohibicji tej technologii. […] Np. w zakresie THz, energia pola trwale uszkadza DNA. Link to angielskiego  originału zdechł, ale odnopśnik naukowy jest tutaj

Wytyczne ECNRR traktuję jako jeden z etapów nadrabiania zaniedbań, zakłamań i zatajeń przez Big Telecom i globalistów. Zatem wytyczne ECNRR na dziś:
– Podważają celowo zmyłkowy, bezsensowny standard nagrzewania balona wypełnionego wodą
– Różnicują limity napromieniowania wg grupy wiekowej i rozpłodowej.
– Kwantyfikują dawki poprzez zliczanie nagromadzenia w czasie ze wszystkich emiterów dostarczających sygnał do danego człowieka czy miejsca w przyrodzie,
– Jednostki fizyczne dawek i limitów (Nrad i Nrep) są bardziej skorelowane z bio-skutkami niż sama częstotliwość czy moc nadawcza fal radiowych
– Moc nadawcza, przedmiot dotychczasowych norm “bezpieczeństwa”, jest do wykorzystania jako input w szacunkach dawek Nrad i Nrep, wobec braku dostępu do właściwej aparatury pomiarowej i metod.
Tu kłaniają się pola torsyjne. Do czasu możliwości zastosowania wiedzy o nich do ustalania dopuszczalnych dawek z telefonii bezprzewodowej, jaką wg Pani strategię edukacyjną należałoby przyjąć i realizować wobec przeciwieństw?
Pola torsyjne to niestety nadal egzotyka nawet dla badaczy klasy Busby/ego. A co mówić o Knessejmie i biurokratach. Postęp naukowy w temacie zajmie czas. Chciałbym tu podziękować Paniu Jurkowi Ziębie, że robi to nieźle dla przeciętnej polskiej publiki. Ją w pierwszej kolejności trzeba uświadomić o polach torsyjnych, by wywarła presję na patriotycznych działaczy politycznych
Uświadamianie akademików jest w rękach ekspertów jak Dr Wojtkowiak. Posłałem Busby’emu linka do Pani polskiego referatu zbanowanego w KneSSejmie. Nie oczekuję cudownego nawrócenia, gdyż Busby np. nie uznaje elektrowrażliwych za grupę wartą oddzielenia przez ECNRR; napisałem mu:
Szwedzkie normy ochrony środowiska i zdrowia ustala się pod kilka procent najwrażliwszej grupy społecznej. Elektrowrażliwi o ile pamiętam obejmują w Szwecji ok. 5%. Normy bezpieczeństwa zdrowotnego dla częstoliwości skrajnie niskich [linie wys. napięcia, LWS] są tam ustanowione dla takich osób, automatycznie chroniąc wszystkich innych. Bez wzgl. na Pana opinię o tej grupie, uważam, że wytyczne ECNRR powinny wspomnieć tę kwestię. Szwecja przoduje w regulacjach środowiskowych. Jest jedyną jurysdykcją, jaka wymaga odległości zamieszkania ponad 2 km od LWN. Kiedy badałem normy dla LWN w 2007, Szwecja wymagała separacji kilkaset m, już wtedy rekord światowy. Nauka i epidemiologia, czy kaprys prawodawczy by uchodzić za światowego dziwaka?
Korzystam z okazji i zadam pytania od żony i siebie:
1. Dlaczego Li-fi w pod-czerwieni byłyby wolne od szkodliwych pól torsyjnych, albo nie możnaby skrycie ich dodać, np. podrasowując urządzenia w stadium produkcji, jak obecnie np. w smartfonach z rozmaitymi skrytymi pod-zespołami i funkcjami?
2. Ww. Li-fi wyklucza możliwość użycia na zewnątrz. Potrzebne byłoby mnóstwo mini-stacji bazowych co dosłownie co krok, żeby mówić o mobilnej telefonii. Pokazany w Pani pracy schemat “Lifi networking” równie dobrze może oprzeć się na światłowodach (siedzący przy kompach), a stojące osoby podejdą do terminalu na światłowodzie.
3. Wynalazcy telefonu grawitacyjnego twierdzą, że to jest prosta i taniutka alternatywa dla korporacyjnej telefonii komórkowej. Czy polu grawitacyjnemu nie towarzyszyłoby pole torsyjne? Pomijam to, że zmiany pola grawitacyjnego pozostają niezbadane pod wzgl. bio-skutków.
4. Czy pola torsyjne z osobistego urządzenia (smartfon, wi-fi, radiotelefon przenośny, laptop) nie tworzą fantomu w ciele i otoczeniu, trwałego na jakiś czas, dodając do napromieniowania z bezpośredniej łączności?
5. Czy retencja fantomu torsyjnego zależy od gęstości otoczenia, np. ścian, które w Kanadzie są puste, suchy tynk grub. 25 mm, przykręcony do słupków drewnianych grub. 39 mm na 88 mm do 138 mm rozstawionych co 40 cm. Konstrukcja stropów jest podobna, plus podłoga.  Beton i cegłę stosuje się dopiero powyżej 3 kondygnacji. Ściany piwnic są betonowe.
6. Czy badała Pani fantom torsyjny w obozach zagłady i in. miejscach masowych mordów na terenie Polski? Warto pokazać to Nietenjahujowi, z rachunkiem za torsyjne skażenie naszej ziemi przez syjonistów, żydosowietów żydoubecję i żydobanderowców.
7. Czy jest możliwe wytwarzanie przeciw-pola, nautralizującego szkodliwe pola i fantomy torsyjne?

.

Dr Diana Wojtkowiak: Panie Piotrze. Przy całym szacunku dla profesora Busby, który zrobił bardzo dużo dla docenienia niskich dawek promieniowania radioaktywnego, chciałabym zwrócić uwagę, że stała Q we wzorze na dawkę promieniowania niejonizującego, odzwierciedlająca proporcjonalny wzrost dawki z częstotliwością jest ciągle hipotezą. Starałam się dotrzeć do przesłanek tej zależności jaką wprowadza prof. Busby (stąd opóźnienie w tym co piszę, ale nie znajduję w cytowanych przez niego publikacjach badań biologicznych, które by były wykonane przy różnych częstotliwościach, upoważniających do takiej zależności. Sama też nie znam badań przeprowadzonych w jednym doświadczeniu dla kilku częstotliwości mikrofalowych, które by pokazywały wzrost efektu biologicznego z częstotliwością, a obserwuję ten temat od dwudziestu lat, choć zawsze bardziej interesowały mnie niskie częstotliwości, bardziej dla mnie dostępne od strony technicznej. Oczywiście nie mam dostępu do wszystkich publikacji, a biblioteki naukowe w Gdańsku są słabo finansowane. Granty na badania wpływu pól elektromagnetycznych na świecie to raczej małe granty, wiec trudno takie badania z drogą aparaturą i wieloma eksperymentami na myszach przeprowadzić. Biorąc pod uwagę to, że wszystkie znaki na Ziemi i niebie wskazują że za efekt biologiczny poniżej efektu termicznego odpowiedzialne są pola torsyjne, to moje doświadczenia dotyczące emisji pola torsyjnego pokazują, że intensywność pola torsyjnego nie bardzo chce się zmieniać z częstotliwością. Przeprowadziłam badanie intensywności powstającego na elektrodach pola torsyjnego w zakresie generowanych częstotliwości 0,5Hz do 130kHz przy napięciu 14V. W całym tym zakresie intensywność pola torsyjnego nie zmieniała się więcej jak o 10% czyli tyle ile wynosiła dokładność pomiaru. To oczywiście niskie częstotliwości, a ekstrapolacja wyników o całe rzędy wielkości sprowadziła wielu fizyków na manowce, więc też nie jestem upoważniona do ekstrapolacji. Jednak, jeżeli występuje wzrost w zakresie mikrofal, to nie spodziewam się wzrostu liniowego.

Co do akumulacji efektów w czasie to jest to podejście jak najbardziej uzasadnione. Przy czym w przypadku człowieka w odniesieniu do pól torsyjnych należy wziąć poprawkę na efekt automatycznego wzmacniania pól torsyjnych odbywający się w ciągu około trzech godzin i efekt automatycznej eliminacji fantomu pola odbywający się w czasie jednego do trzech dni w zależności od intensywności pola. Tak właśnie nasz organizm reaguje na wszystkie leki homeopatyczne, wodę z plastykowych butelek i efekty magnetoterapii. Na ten temat mam rozpoczęta pracę i większość doświadczeń dotyczących ważnego zagadnienia farmakokinetyki leków homeopatycznych, a doświadczenia tak naprawdę przerwałam, żeby skonstruować sondę do ściągania sygnałów z mózgu aby sprawdzić czy dla leków homeopatycznych istnieje bariera krew-mózg. Z tego jednak powstał artykuł na temat radioniki, którego wprawdzie nie ma na mojej stronie, ale który często ludziom podsyłam aby udowodnić jakieś tezy, choćby możliwości przesyłania cząstek pól torsyjnych przez sieć 5G.

Co do filmików z wystąpieniami pana Jerzego Zięby, to są one jak najbardziej zgodne z moją wiedzą i wiedzą ze źródeł rosyjskich, nie mam tu nic do zarzucenia. To umysł ścisły i solidność, zabezpieczające przed popełnieniem jakiegoś szkolnego błędu. Pod tym względem mam do pana Zięby całkowite zaufanie na przyszłość.

Co do tekstu firmowanego przez ministerstwo podesłanego przez panią Barbarę Gałdzińską-Calik, to ona jest do śmiechu, nie do edukacji, nie potrzeba opowiadać kawałów. Mikrofale, które nie przechodzą przez deszcz i odrobinę pyłu zapewnią komunikację podziemną w kopalniach, może jeszcze z łodziami podwodnymi. Nawet jeżeli miałyby to być tylko proste jak strzała odcinki wyrobisk, to mamy dodatkowy etat czyściciela pędzelkiem anten z pyłu.

.

PB: Dzięki, Panie Jurku. To nie znaczy, że energia GHz nie penetruje tkanki, wywołując efekty nie-termiczne, np. guzy i raka mózgu, ostatnio stwierdzone u szczurów w badaniach w USA i Italii.

Za dużo jest w popularyzacji nacisku na efekt termiczny i porównań do “smażenia w mikrofalówce”. Efekty te będą zredukowane do minimum doborem mocy nadawczej, gdyż są oczywistością zauważalną przez publikę, więc potencjalnie alarmującą i zapalną politycznie.
Bio-skutki głębiej w tkance uny zwalą na “tryb życia, choroby cywilizacji” itd. bełkot słyszany już od lobby atomowego, bio-technologii, scypień masowych itd. pełzającego, ukrytego żydłackiego ludobójstwa. Albo nie będą potrzebować zwalać na nic, bo gojer będą już zzombiali w 5G lub kolejnych systemach pod totalną kontrolą Sztucznej Inteligencji, która wmówi im co chce.
.
Jerzy Zięba: Broń jaką stosuje wojsko, właśnie prowadzi do oparzeń skóry!
Tkanek nie gotuje 🙂

.

PB: [Poszerzam rozdzielnik o działaczy politycznych i media patriotyczne, żeby się ocknęli na zabójczy temat narodowy.]

Panie Jurku, Diabli wiedzą, bo to oni klecą ustawki. Durna i manipulacyjna jest odpowiedź ministerstwa pytającej osobie. Ustawki nie wdrażają niczego, tylko torują prawną drogę do wdrażania ludobójczych technologii przez firmy służalcze ludobójcom.
O manipulanctwie rządu na szkodę narodowi świadczy również świeżonka z wici Stop5G od Dr Gałdzińskiej-Calik:

Ministerstwo przeszło samo siebie! Proszę czytajcie i komentujcie gdzie się tylko da!!! Dodam, ze wśród autorów nie ma żadnego lekarza, a wiem że są raporty środowisk medycznych o szkodliwości PEM i 5G w rękach Ministra Zdrowia!

Sytuacja staje się bardzo napięta, bo prof. Hardell wysłał oficjalne pismo do Komisarza UE ds. środowiska, że jeśli ten nie wycofa się z 5G i nie ujawni wewnętrznych raportów UE o szkodliwości PEM, prof. i jego koledzy wystąpią na drogę sądową, dają czas do 20 czerwca!
Bardzo dobre pismo (z adnotacjami prawnymi!) prof. Hardella do wykorzystania! [wersja w jęz. niemieckim] Pozdrawiam serdecznie. Barbara Gałdzińska-Calik

MEGA-ustawka (od milionowego pomnożenia ryzyka dla zdrowia i życia wskutek napromieniowania falami radiowymi) jest celowo pełna luk. Po usunięciu wytycznych UE i ICNIRP (i tak szkodliwych dla zdrowia tysiące do milionów razy wzgl. sytuacji bez telefonii bezprzewodowej!) minister zdrowia możne wybrać “badania” z lobby telekomu. Dr Wojtkowiak skomentowała to taksamowola ministerstwa zdrowia jakie normy ustalą.
Zupa mikrofalowa będzie nie do uniknięcia. Poza świecidełkami dla murzyna (100 razy szybsze ściąganie porno, auto-auta, gadające lodówki…), lobby telekomu przećwiczyło szereg tricków na promocję swej zabójczej zupy, np.
– Ignorując skutki biologiczne na poziomie komórki, ich “norma bezpieczeństwa” bazuje na podgrzewaniu wody w balonie, który ma symulować głowę ze skomplikowanym mózgiem! Trzeba patrzeć EFEKTY BIOLOGICZNE oraz na DAWKĘ kumulatywną w czasie i ze wszystkich źródeł łącznie, “drodzy” diabli lobby telekomu i durnie (?) rządowe, jakże drogie w utracie zdrowia i życia rodaków.
– Nazywa “5G” Wi-Fi pracujące na 5 GHz — ignorancka publika bierze takie częstotliwości za nadchodzące w 5G.
– Ogłaszają pilotaże i start-upy sieci 5G w pasmie paru do kilku GHz (np. W-wa 3,5 Ghz) z taką fanfarą, że publika bierze je za docelowe w 5G.  W Vancouverze telekom zaczął podobnie latem ubr., a w grudniu podrasowali do ok. 30 GHz!
Zwięzła michalkiewiczowska ustawa może przerwać odurnienie, skrajną korupcję władz i biznesów oraz  exploatację obu zjawisk przez lobby telekomu:
Art. 1. Kto umożliwia wdrażanie 5G na terenie RP, idzie pod sąd polowy i jeśli uznany za winnego — na egzekucję w postaci trwałego założenia smartfona na głowę i zamieszkania z rodziną pod wieżą bazową 5G.
Art. 2. Natychmiastowe wyłączenie systemów 1G do 4G do czasu niezależnego naukowego określenia limitów napromieniowania.
Art. 3. Tyle czasu na podpis prezydęta, ile dał mosad ws. nowenny ustawki o IPN.
Art. 4. Wyjęte z ustawy są budynki Sejmu, urzędów i rezydencji Prezydęta i Premiera RP oraz merdiów wciskających Polakom 5G.
Art. 5. Ustawa wchodzi w życie wczoraj.
Tyle dla relaxu. Procedowana zaś Mega-ustawa musi wyszczególnić w części dot. norm bezpieczeństwa i pomiarów napromieniowania z zupy mikrofalowej:
1. Podstawa naukowa: długoterminowe, wielo-pokoleniowe skutki na zdrowie i życie (w tym przyroda) od napromieniowania mikrofalami kumulowanymi w czasie ze wszystkich emiterów w miejscach przebywania ludzi i wywierania skutków mikrofal w przyrodzie.
2. Bezpieczne limity i dawki napromieniowania dla poszczególnych grup (dorośli, młodzież, dzieci, płody, niemowlęta i ciężarne, potencjalni rodzice, elektrowrażliwi) jak np. w metodzie ECNRR: PRZEŁOM W NAUCE Srogie limity napromieniowania z pól elektromagnetycznych telekomu 5G i poprzednich generacji
3. Roczny budżet 100 mln zł (z ustawowych kar na operatorów telekomu) na niezależne polskie badania skutków napromieniowania człowieka i przyrody — długoterminowe, kumulatywne itd. jw. dla częstotliwości w systemach 1G – 5G.
Takie ustawy globalnie zmusiłyby Big Telecom do szybkiego wdrażania bezpiecznych alternatywnych technologii.
Zamiast tego, diabli wymazali fantastycznie zawyżone limity ICNIRP, otwierając drogę do jeszcze gorszych, a na 100 GHz i 5G się nie skończy.
Teraz nt. Pana filmiku popularyzującego pola torsyjne jako główny czynnik chorobotwórczy w telefonii bezprzewodowej (a nie pola EM). Gratulacje! Jest Pan dobrym publikatorem tematów technicznych. Poza drobnymi detalami jak “energia mikrofalowa nagrzewa powierzchnię” (a nie wnętrze tkanki?), zgadza się Pana prezentacja z pracami Dr Wojtkowiak. Przed szerszą kolportacją należałoby uzyskać Jej autoryzację stwierdzeń dot. Jej expertyzy, po czym zamieszczę filmik na moich blogach. gdzie prace te są w formie pisanej, m.in. tutaj.
Wobec niemożności mierzenia pól torsyjnych i braku korelacji między obydwu typami pól, zapytuję Prof. Busby, czy mierzymy właściwymi jednostkami fizycznymi dawki i limity napromieniowania kwantyfikowane przez ECNRR.
Trzymam za słowo na obiecaną popularyzację wytycznych ECNRR.
.
Jerzy Zięba: O co tu chodzi? Ostatnia strona… “Dodatkowo, odnosząc się już do wstępu zawartego we wniosku, należy podkreślić, że tzw. megaustawa nie dokonuje wdrożenia
sieci 5G w Polsce i nie jest to jej celem.”
.

PB: Dzięki za szybką reakcję, Panie Jurku. Z powodu zawiłości z punktu przeciętnego odbiorcy, zbyt krótki filmik nie wystarczy. Prosimy o dłuższy, gdy znajdzie Pan czas.

Poza tym trzeba przeprowadzić wywiad z Prof. Busby, z tłumaczeniem na polski. Sir Julian Rose zgodził się, ale nie ma reakcji od Janusza Zagórskiego.
Gdyby Polacy wiedzieli, o co jest stawka w 5G, machnęliby ręką na uroszczenia, a Konfederacja musiałaby zmienić program. Dlatego włączyłem kilku dziennikarzy patriotycznych, trzeba nagłośnić temat 5G i poprzednich, ludobójczych generacji telekomu. Przydałaby się jakiś autorytet naukowy, zdolny odpowiadać mediom na pytania — Dr Diana Wojtkowiak?
Przetłumaczyłem najważniejsze na polski (PRZEŁOM W NAUCE Bezpieczne normy dawek z pól elektromagnetycznych telekomu 3G, 4G. 5G), więcej po wyjaśnieniach od Busby’ego.
.
Jerzy Zięba: Właśnie przygotowuję krótki film dotyczące tego tematu, być może jeszcze dzisiaj będę miał to skończone.
.

PB: Zamiast pisać do Trampka, Nietenjahuja i Huawei (którzy się tym podetrą), Sejm powinien sformułować megaustawę telekomunikacyjną pod właśnie opubliowaną metodologię dopuszczalnych dawek z ECNRR pod kierownictwem Prof. Busby dla radiacji nie-jonizującej 3G, 4G i 5G. Tekst dokumentu ECNRRNa moim blogu kopia (poprawiłem pisownię jednostek fizycznych). 

Są tam stwierdzenia warte ściągnięcia do projektu polskiej megaustawy na temat, np.

Władze zdrowia niektórych rządów ostatnio powzięły kroki redukcji wystawienia publiczności na promieniowanie elektromagnetyczne częstotliwości radiowych, regulując użytkowanie urządzeń bezprzewodowych przez dzieci i zalecając preferencyjne ogólne stosowanie urządzeń przewodowych. Należy to jednak robić w skoorynowanym międzynarodwym wysiłku, w ramach koncepcji  reformy bezpieczeństwa wobec promieniowania.

Od połowy ub. wieku żyjemy w szybko rosnących, sztucznych polach częstotliwości radiowych. Nadchodzą Internet Rzeczy, 5G i inne technologie eksperymentalne, które dodadzą do zagrożeń od fal radiowych — niewidzialnych i nie do uniknięcia przez osoby nie chcące dodatkowych dawek. Pilnie potrzeba prawnej globalnej reformy koncepcyjnej dla bezpiecznych norm wystawienia na fale radiowe, poprzez ocenę zagrożenia na środowisko i otoczenie na podst. testów epidemiologicznych i doświadczeń na zwierzętach.

[…] Żadne urządzenie 5G nie może dostać pozwolenia operacyjnego, aż badania takie zostaną przeprowadzone i opublikowana zostanie ocena zagrożeń.

Prof. Busby pisze w wymianie mejlowej parę dni temu nt. ewentualnego wystąpienia w Sejmie i polskich mediach patriotycznych, że trzeba zatrzymać proliferację promieniowania nuklearnego i mikrofalowego, inaczej nie ma po co martwić się o zmianę klimatu, bo nie będę się rodzić dzieci.
Nagłaśniam niespodzianą dobrą nowinę Prof. Busy na blogach. Proszę Pana Jurka Ziębę oraz media patriotyczne o zapoznanie się z tematem i ewentualne nagłośnienie polskiej publice i tej, niełatwej do zrozumienia, kwestii.
.
Marian Krakowiak: Witam, nalezy pilnie przekazac dyletantom w Sejmie, Ministerstwach, Dudusiowi, aby przygotowali Wystapienie. do USA i Izraela, aby System 5G wprowadzili pilnie u SIEBIE a PL za 5 lat podejmie decyzje…..! Dlaczego.? Bo 5G generuje Pola Torsyjne.wywolujace Smierc jak Operator zechce…..!!! Obejrzyj film „Jerzy Zięba – na żywo 31 05 2019” w YouTube
.
PB: Szanowna Pani Doktor Wojtkowiak i No5g. Proszę przekazać KS.
Ustawkę sklecili ignoranci pod naciskiem ludobójców, od lat znających skutki fal radiowych (FR) na zdrowie i naturę. Dlatego egzekutywa telekomów zabrania swym rodzinom używać wi-fi i smartfonów, a poważne kompanie nie ubezpieczają od następstw promieniowania z urządzeń telekomu bezprzewodowego.
A co jeśli minister zdrowia zdecyduje, mając na względzie zapewnienie ochrony zdrowia publicznego np. z “badań” przez lobby telekomu, że można jeszcze bardziej poluzować obecne wytyczne ICNIRP i UE? W nowym zapisie skreślono odniesienia do tych instytucji! Poprawiona ustawka zostawia lukę na więcej niż 100-krotność obecnej “normy”, bardzo niedoskonałej miary pól PEM od FR, a jeszcze bardziej — pól torsyjnych. A co mówić o prymitywie reprezentacji pola FR jedynie przez natężenie i częstotliwość, podczas gdy na komórkę biologiczną wpływa też pulsacja, modulacja, szczyty itp. charakterystyki sygnału, a testów na ludziach brak, bo prawo zabrania (zaczną się nielegalnie “w pełnej skali” z wdrażaniem 5G).
Nowy zapis nadal ignoruje środowisko rolnicze i naturalne. Owady niezbędnie w zapylaniu i ekosystemach, są wrażliwsze na FR. Podobnie bakterie; ich systemy mamy np. we florze żołądkowej, regulują zdrowie fizyczne i umysłowe.
Trzeba coś zrobić stanowczo i energicznie, bo inaczej zlobbowany żont będzie rozluźniać próg bezpieczeństwa. Za temat dopuszczalnych dawek FR bierze się, niezależny od establiszmentów władzy i korporacji, European Committee on Radiation Risk (ECRR) pod dyrekcją Prof. Dra Chrisa Busby.
Współpracowałem z ECRR nad analizą propagandy lobby atomowego, gdy kończyli przełomową korektą podobnie fikcyjnych norm dla promieniowania jonizującego. Normy te już wtedy dopuszczały dawki 100 do 1000 razy wyższe od bezpiecznych. Po Fukuszimie lobby podniosło próg dopuszczalny do jeszcze groźniejszych poziomów, setki do tysięcy razy, zależnie od izotopu. Toteż mamy dopuszczalne poziomy promienowania jonizującego dziesiątki tys. do milionów razy wyższe niż bezpieczne!
Także na bzdurnej podstawie “obliczono” SAR (moc pola FR dzielona przez masę narządu) z podgrzewania mikrofalami balona wody a nie działania FR na komórki i funkcje mózgu czy narządów rozrodczych. Tymczasem dawka = SAR razy czas ekspozycji na pole. Należy również uwzględnić kumulację dawek przez dłuższy czas.
Lobby telekomu mogłoby jeszcze bardziej poluzować normy, jak lobby atomowe po Fuku. Toteż cieszy fakt, że doświadczony Prof. Busby tłumaczy SAR i dopuszczalne dawki w aktualnym filmiku oraz na portalu ECRR, zapowiadając globalną kampanię informacyjną.
Polska musi wyłamać się spod absurdu “norm” narzuconych przez oszustów z ludobójczego lobby. Praca Prof. Busby daje Koalicji Stop 5G szansę znalezienia się w czołówce światowej walki z przekleństwem 5G. Normy dawek proponowane przez ECRR dla FR są obecnie jedyną zaporą normatywną przed potencjalnym ludobójstwem w zupie 5G, też w efekcie prowadzącą do zakazu wdrażania tej i pokrewnych technologii. O masowej kontroli społecznej przez Sztuczną Inteligencję i zagrożeniach szpiegowskich od 5G i InternetuRzeczy nie trzeba przypominać w tym gronie.
Zapytuję Prof. Busby christo@greenaudit.org, czy wystąpiłby przed komisją Sejmu itp., jeśli wchodziłoby to w rachubę. Sugeruję też, jeśli odpowiednie osoby wyraziłyby zgodę, wywiad dla polskiej (i globalnej anglojęzycznej?) publiki poprzez media narodowe jak Niezależna TV.
Pozdrawiam serdecznie
Dr inż. Piotr Bein
niezależny badacz ludobójstwa
On Wednesday, May 29, 2019, 12:28:28 PM PDT, no5g <no5g@protonmail.com> wrote:
Przesyłam informację od Pani Diany z Komisji Sterujacej odnośnie o tym jak “zmiękczono” ustawę odnośnie norm promieniowania:
>
> Trochę zmiękczyli ustawę, wyleciał z niej zapis o dostosowaniu normy do
> norm unijnych i INCIRP, a przy pomiarach kontrolnych uwzględniono
> ministerstwo środowiska. Natomiast teraz jest samowola ministerstwa
> zdrowia jakie normy ustalą i trzeba będzie teraz naciskać na
> ministerstwo zdrowia. W uzasadnieniu nadal pozostało że przy normach
> INCIRP nie ma żadnego zagrożenia zdrowia, dopiero jak powstaną efekty
> termiczne – a my się zarumienimy od przypalenizny. Wyrzucili z
> uzasadnienia tabelkę norm. Załączam porównanie fragmentów ustawy,
>
> Diana Wojtkowiak
> > Właśnie trafił przed chwilą do Sejmu projekt
Advertisements

1 Comment

  1. […] u wszystkich grup: dorośli, dzieci, ciężarne, płody. Busby zdaje sobie z tego sprawę pisząc w mejlu: trzeba zatrzymać proliferację promieniowania nuklearnego i mikrofalowego, inaczej nie ma po co […]

    Pingback by [Dyskusja] 5G włazi do Rosji | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 06/06/2019 @ 03:28


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: