Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

27/12/2018

[Szkic w trakcie opracowania] Tora, miecz i Holo-manipulacje dla Holo-biznesu i judeocentryzmu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 12:26
Piotr Bein, od 22.12.2018
 
Po pokazie filmu Tora i miecz, zgadzają się  jego polscy twórcy i Żydzi w panelu dyskusyjnym (od min. 6:10), że zakłamano historię powstania w Getcie Warszawskim, m.in. udział grupy Betar w Żydowskim Związku Wojskowym, ŻZW. Prawdę o Betarze wg nich wydobyli twórcy wcześniejszego filmu „Betar” – Żydzi wyklęcw reżyserii Roberta Kaczmarka do scenariusza Piotra Gontarczyka z IPN. Z Anną Ciałowicz w reżyserce, ci sami zrealizowali Torę i miecz. Skupię się na tym filmie, a “Betarowi” przyjrzę się w osobnym artykule. 
 
Hasbara manipuluje Polakami od czasów żydokomuny w 1945 r. przez cały okres PRL do ok. 2010 r. przez syjonistów-socjalistów, a ostatnio przez rewizjonistów. Obecnie Polacy nie do końca wiedzą, skąd pęd do sprostowania historii o głównym udziale Betaru. Wyjaśnienie należy się w dobie nagonki na “Polaków pomocników Hitlera”, multi-miliardowych roszczeń restytucyjnych Przemysłu Holokaustu i judeocentrycznej nienawiści do głównych ratowników Żydów w Szoa, a w poprzednich wiekach — gospodarzy bezpiecznej przystani dla Żydów wydalanych z całej Europy.

Ratowanie już nie życia a godnej honorowej śmierci Żyda w Getcie Warszawskim wobec syjo-hitlerowskiego horroru przypomina terror z rąk skrajnych syjonistów w Palestynie, którzy wspomagają tam osadnictwo terrorem i militarnie już 87 lat, licząc od oddzielenia się Irgunu od Hagany w 1931 r. Tysiące zamordowanych terrorem i zabitych w walkach wojskowych z Brytyjczykami i Arabami, miliony wyparte ze swej ojcowizny. Ilu Żydów – ofiar terroru “emigracyjnego” syjonu? Miliony. Nie 6 mln ale miliony, wg samych ofiar z rąk syjonistów i ich syjo-hitlerowców — Żydów ortodoksyjnych. To oni z Żydami zasymilowanymi w Europie byli ofiarami Szoa. Ci ocaleli ratownicy swoich i potomkowie zamordowanych religijnych Żydów do dziś nie mogą przebić się do zdominowanej przez syjonizm opinii światowej z niezbitymi faktami. Współczesny syjonizm rozszerza swą gangrenę na cały świat, załgawszy i ukrywszy, że:

  • odmówili ratowania Żydów z Holokaustu i
  • potrzebują antysemityzmu, by osiągać swój cel w okupowanej Palestynie i globalnie.

Horror i terror czystek, masakr, wysiedleń w Palestynie… snajperzy kontra bezbronni i naloty na największy współczesny obóz zagłady Strefa Gazy, niemal  dzień w dzień z rąk uzbrojonych jak komanda Stroopa w likwidacji Getta Warszawskiego. Wszystko to z ideologii tak pogardliwej z wokabularza deratyzacji, jak było nastawienie do żydowskich i słowiańskich Untermensch od syjo-hilterowskiej wierchuszki III Rzeszy, która zindoktrynowanych nienawiścią dowódców wysyłała do realizacji Endlösung w gettach.

Wobec lansowania Betaru przy okazji korekty historii Getta Warszawskiego, należy trzymać to bohaterstwo z dystansu narodu polskiego, nieustannie oszukiwanego i eksploatowanego przez judeocentryków. Antypolskie manipulacje  propagandowe i związane łupienie narodu polskiego przerażają tempem i skutecznością. Pod pręgierzem ustaw o nienawiści, antysemityzmie i kłamstwie oświęcimskim, przeinaczają historię Holokaustu zawłaszczając pojęcie na wyłączny użytek tragedii Żydów, Szoa. Bezczelnie, chucpiarsko w celach Holo-biznesu, przekłamują chwałę Polaków w hańbę współ-sprawcy Szoa.

Co odkłamuje Tora i miecz a czego nie

Judeocentryczne kampanie nienawiści i zakłamywania historii zobowiązują do dystansu wobec lansowanych syjonistycznych bohaterów II wś. To syjonizm wspierany w projekcie Rotszyldów w Palestynie jest pra-sprawcą Holokaustu i jego części, Szoa. A o tym nie piśnie polski film ani żadna narracja od “historyków”. W swej wstrząsającej książce The Holocaust Victims Accuse, rabin Moshe Shonfeld napisał podczas syjo-hitlerowskiego Szoa: Stanowisko syjonistów, że żydowska krew jest olejem namaszczającym wymaganym przez koło napędowe syjonistycznego państwa, nie należy do przeszłości, ale jest nadal aktualne. O tymże sprawstwie Szoa pisał rabin Michael Ber Weissmandl w Min Hameitzar jak syjoniści skazali swych braci na zagładę (przegląd po polsku).

W 1948 r. Weissmandl stwierdził: “mężowie stanu” syjonizmu beztrosko pchają świat do nowej wojny światowej, obracającej się całkowicie wokół Ziemi Świętej. Niewiele się zmieniło przez 70 lat zbrodniczego Państwa Izrael.. 

Syjonistyczne sprawstwo Holokaustu jest obowiązkowym milczeniem. Strony żydowska i polska — świadkowie w nagrani w filmie Tora i miecz i uczestnicy ww. dyskusji — milczą, że ortodoksi i zasymilowani Żydzi nie chcieli emigrować do Palestyny. Żydowscy syjoniści Izraela z żydowskimi i polskimi syjonistami z Polin utrzymują fałsz o rzekomym powrocie Narodu Izraela do macierzy.  Milczą też o terrorze Betaru, gdy napędzał Żydów do Palestyny i czyścił Ziemię Świętą z Arabów pod kolonizację. Ok. połowa żydostwa światowego nie kupuje recepty skrajnych syjonistów na przetrwanie Żydów, widząc w polityce i działaniach syjonistów zgubę a nie bezpieczeństwo. 

Pl.wiki od 2009 r. ma hasło Betar, en.wiki 3 lata wcześniej, ru.wiki 2 lata później, a wiki po hebrajsku od 2016. Twórcy filmu o tym nie wiedzieli chwaląc się rzekomo przełomowym charakterem obu filmów odnośnie Betaru? Prawdziwa historia degraduje rewizjonistów jak i syjonistów-socjalistów do poziomu pro-syjonistycznych nazistów III Rzeszy, napędu projektu Rotszyldów w Palestynie.  Obronnie wychodziliby jedynie syjoniści-socjaliści typu Bund, którzy walczyli o autonomię u narodów-gospodarzy. 

Wg streszczenia Tora i miecz film rysuje mniej znaną historię bojowników ŻZW jak i udział ich, ortodoksyjnych Żydów i polskiego Podziemia w powstaniu w Getcie WarszawskimDla ortodoksów Getta pod przywództwem rabina Menachema Ziemby, błękit na fladze żydowskiej wywieszonej nad Placem Muranowskim w 1-ym dniu powstania na widok całej Warszawie jest kolorem Tronu Chwały. Zaś biel to sprzeciw ŻZW wobec asymilacji Żydów w Europie kosztem kolonizacji Palestyny. Obok żydowskiej flagi zawisła biało-czerwona, na znak udziału Podziemia w zrywie żydowskim.

W skład ŻZW weszli rewizjoniści z Betaru, a także rewizjoniści maksymaliści z Palestyny, którzy dążą do wyzwolenia żydowskiej ojczyzny spod panowania Brytyjczyków. Film ujawnia też bardziej znany fakt, że zakonspirowanych terrorystów Betaru i Irgunu, zalążek ŻZW, szkoliło przede wszystkim polskie wojsko. Cenna jest też informacja, że z ŻZW współpracują polskie organizacje konspiracyjne: Zbrojne Wyzwolenie, Organizacja Wojskowa Korpus Bezpieczeństwa, strażacka Skała.
 
Powstaniem w Getcie, żydokomuna od 1945 r. przykryła powstanie warszawskie. Wielu na Zachodzie miesza oba zrywy. Żydokomuna wyeksponowała też zasługi ŻOB, skrzydła bojowego w Getcie, reprezentującego syjonizm socjalistyczny, pod włos ideologii ŻZW, bo za osadnictwem ugodowym z Arabami w Palestynie i autonomii Żydów w Europie przy ich nie-asymilacji.
 
“Lewicowi” socjaliści a “prawicowi” rewizjoniści
 
Syjonistyczna lewica chciała autonomii Żydów w Europie. Oskarżała rewizjonistów Betaru itp. zwolenników syjonizmu Żabotyńskiego o to, że nawołując do emigracji, sprzyja antysemitom, którzy chcą się pozbyć Żydów z Europy. Socjalistyczny ŻOB pod dowództwem Anielewicza oraz Edelman i inni ocaleli z Getta, dostali stempel żydokomuny. Natomiast betarowcy, syjoniści i rewizjoniści ŻZW oraz ich polscy współpracownicy poszli w cenzurę i zapomnienie, tak jak żydowscy ortodoksi.
 
Między-żydowskie zmagania porusza artykuł rabina Eliego Kavona. Ignoruje on wkład ortodoksów żydowskich i Polaków do rewolty w Getcie, skupiając się na zmaganiach socjalistów Ben-Guriona, którzy dominowali historiografię Holokaustu. W Getcie Warszawskim objawiło się to animozjami między ŻOB i ŻZW, a później zepchnięciem pamięci o ŻZW wobec polityczno-propagandowej dominacji socjalistów syjonu: 
Przez dziesiątki lat historycy i biografowie skupiali się na ŻOB zaniedbując ważną rolę ŻZW w rewolcie. Zrzeszający lewicowych syjonistów z ruchu młodych pionierów [ruchu Ben-Guriona w Palestynie…] jak również z socjalistycznego Bundu, ŻOB spotkała się po raz pierwszy 28.7.1942 r. w szczycie nazistowskich deportacji Żydów z Warszawy na śmierć w Treblince. 
W młodości betarowiec, Kavon fascynuje się politycznie motywowanym “odkryciem” Betaru i ŻZW przez emerytowanego męża stanu Izraela, Mosze Arensa. Wg en.Wiki, młody Arens był liderem w Betarze. W 1948 r. wszedł w szeregi Irgunu w Izraelu, wysłano go do płn. Afryki (Maroko i Algeria) i Europy pomagać lokalnym Żydom w samoobronie. (Poniżej zobaczymy, jaka to była obrona w Iraku.) W 1949 r. wrócił do Izraela i współ-założył partię Menachema Begina, Herut, wyrosłą z Irgunu, wchłoniętą przez Likud w 1988 r. 
 
Herut był na biegunie przeciwnym socjalistom Ben-Guriona. W programie na 1-sze wybory sprzeciwiał się wycofaniu Sił Obrony Izraela i negocjacjom z państwami arabskimi. Partia stała przeciw zawieszeniu broni z nimi aż Strefa Gazy i Zachodni Brzeg weszłyby w skład Izraela. Herut odznaczył się nieuznaniem prawowitości Królestwa Jordanii po rozejmie, roszcząc prawo Izraela do ziem jordańskich.
 
Ben-Gurion ostracyzował rewizjonistów Herutu, co widać np. w wyłączeniu poległych żołnierzy Irgunu i Betaru (Lehi) z publicznych upamiętniań i ze świadczeń dla rodzin. Członkowie Herutu nie mogli piastować najwyższych pozycji w biurokracji i wojsku Izraela. Establiszment lewicy syjonistycznej w kraju i globalnie piętnował partię Herut i jej lidera Begina. Przy okazji wizyty Begina w Nowym Jorku, ponad 20 Żydów-intelektualistów w tym Albert Einstein i Hannah Arendt potępili jego partię w liście otwartym (New York Times4.12.1948): podobna do partii nazistowskiej i faszystowskiejpartia Terrorystyczna.
 
Polityczny ahistoryzm rewizjonistów czy “przełomowa korekta”?
 
Nie będąc historykiem, Arens wybrał żródła różnej jakości, aby pasowały do promocji Betaru i ŻZW. Kavon usprawiedliwia to polityką socjalistów Begina, których odpowiednikiem w Getcie byli członkowie ŻOB, oraz wyginięciem bohaterów ŻZW: Przywódcy ŻOB Icchak “Antek” Cukierman, Marek Edelman i Cywia Lubetkin przeżyli Holokaust […] opisali historię ŻOB. Paweł Frenkel i Leon Rodal, dowódcy ŻZW zginęli w walkach w kwietniu 1943 r. Nie przeżyli, by opowiedzieć.

Pra-źródłem fabuły Arensa jest książka Tadeusza Bednarczyka Życie codzienne warszawskiego getta. Film Tora i miecz wymienia go po stronie polskich współpracowników ŻZW. Anka Grupińska (2003) o tej książce i autorze: Ponad 300 stron niewiarygodnych wprost bzdur i nonsensów. Fikcja grafomańska oparta na lekturach i wymyśleniach. Książka rzeczywiście bojkotowana przez polskich badaczy czasu Zagłady […napisana] by dać niezliczone dowody historycznej roli autora i rozsławić polską pomoc dla getta warszawskiego.

Arens oparł się na kontestowanej opowieści Chaima Lazara. Nic dziwnego, że zatwierdził książkę Mariana Apfelbauma, krewnego bojownika ŻZW Dawida Moryca Apfelbauma, który zginął w powstaniu w Getcie. Lazar i Marian Apfelbaum oparli się na zbieżnej bazie źródłowej. Wg Grupińskiej, Marian Apfelbaum nie dotarł do dokumentu z Archiwum Ringelbluma pt. “Ucisk fiskalny Żydów Getta”, z którego jasno wynika, że jeśli Bednarczyk nie był agentem niemieckim w getcie (o co od dawna podejrzewają go historycy), to był co najmniej znienawidzonym poborcą podatkowym.

Wg pl.Wiki za Maciejem Kledzikiem (Zapomniani żołnierze ŻZW, 2008), Bednarczyk był do wybuchu powstania w Getcie przedstawicielem Urzędu Skarbowego, pełniąc jednocześnie funkcję koordynatora Korpusu Bezpieczeństwa oraz AK do pomocy dla powstających konspiracyjnych wojskowych oddziałów żydowskich. Za jego pośrednictwem Korpus Bezpieczeństwa przekazywał broń dla ŻZW. Po zakończeniu działań wojennych był kierownikiem sanatorium [Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego]Kto dostałby taką posadę w MBP?

Wg Ringelbluma, Bednarczyk to agent okupanta i/lub znienawidzony ciemiężca fiskalny Żydów. Zaś wg Kledzika, był agentem skarbowym. To służyłoby za przykrywkę działalności konspiracyjnej w Getcie; im lepiej zdzierał podatki, tym wiarygodniejszy był dla Niemców i lepiej mógł konspirować. Z drugiej strony, czy członek Podziemia dostałby taką posadę w MBP? Nie wygląda na to, że zakończyła się debata historyczna nt. jego i in. osób w polskiej konspiracji. Tacy mogą umrzeć nieznani, jeśli nie ujawnili się po wojnie i nie przeżyli świadkowie. Tysiące polskich ratowników Żydów tak właśnie odchodzą.

Pseudo-historycy typu Libionka

Anty-polscy historycy przypominają zasady uczciwych badań, ale ws. Bednarczyka tworzą nowe kontrowersje. Dariusz Libionka (redaktor naczelny Zagłada Żydów. Studia i Materiały w Centrum Badań Holokaustu PAN) i Laurenc Weinbaum (naczelny The Israel Journal of Foreign Affairs i wykładowca w Izraelu) z przyczyny ideologicznej podważyli źródła Arensa, bo polskim kręgom narodowym potwierdzały propozycję, że jakieś zbrojne braterstwo polsko – żydowskie istniało w okupowanej Warszawie. Film Tora i miecz, wg zapewnień IPN oparty na dokumentach i dowodach, daje przykłady polskiej pomocy Żydom w Gercie nawet bez postaci Bednarczyka i związanych. Przydałby się film na ten temat dla publiki światowej i naukowe opracowania historyczne. 

Libionka rzetelnym historykiem nie jest. Jest rażąco stronniczy, antypolski. Łatwo  zdekonstruować jego obwinianie Polaków w Holokauście. Równie łatwo podważyć jego “badania” nt. Dawida Moryca Apfelbauma, Bednarczyka i Iwańskiego w Getcie Warszawskim. Libionka i Weinbaum: Sumienne pisanie historii to proces wymagający ciągłego przewartościowywania źródeł i literatury — nieustanne uwzględnianie nowych wniosków.

Przewartościowywanie mamy za każdą zmianą polit-systemu i zamówień z Holo-Geszeftu w nowych wnioskach — od “badaczy Holokaustu” nt. Kielc, Jedwabnego, a ostatnio — policji granatowej (prof. Grabowski). Libionki nie ma wśród krytyków tych apokryfów jak nazywa on zmyślenia historyczne. Okupanci syjo-hitlerowski i żydosowiecki zorganizowali zbrodnie w Kielcach i Jedwabnem, ale to Polaków winiono od początku. Hasbara obróciła obie zbrodnie przeciw Polakom. Jeśli Libionki i Kavony nie poluzują, zostaniemy “sprawcami” zagłady także Getta Warszawskiego.

Uważając pracę Arensa za przełomową (Mosze Arens zaczął spisywać doniosłą rolę ŻZW. Jego korekta jest przełomowa), Kavon opisuje tarcia ŻOB – ŻZW, które wg arensowców doprowadziły do utajnienia roli ŻZW:

Nienawiść Ben-Guriona do Żabotyńskiego była tak wielka, że nazywał [go] “Władimir Hitler”. Przez nacisk Żabotyńskiego na ćwiczenia wojskowe i parady młodzieży Betaru, lewica syjonizmu przykleiła jego ruchowi etykietę “faszystowski”. Ta zajadla animozja odbiła się niemocą zjednoczenia w jedną organizację bojową Getta Warszawskiego. […] Obie grupy koordynowały działania, lecz nigdy nie zjednoczyły się. 

Kavon usprawiedliwia pomijanie bohaterów ŻZW przyczyną polityczną  Dominacja socjalistycznego syjonizmu w życiu i polityce Izraela była niezbędna w prowadzeniu nowopowstałego państwa oblężonego przez arabskiego wroga, przytłoczonego absorbowaniem imigrantów z całego świata. Z tego wynikałoby, że twórcy filmu, Ciałowicz i Kaczmarek, nie wydobyli rewelacji, ani nie działali suwerennie, kopiując trend od rewizjonizmu syjonu. Zatem o jakich “nowych” źródłach odgrzebanych w IPN mówi Gontarczyk? Jeśli uwiarygadniają one Bednarczyka, to i większe szanse mają postacie Iwański i Apfelbaum, a polska współpraca rozszerza się na OW – Korpus Bezpieczeństwa. Bez tych podkładek nie ma podstaw chwalić filmu Tarcza i miecz

Socjaliści syjonu negocjowali z Hitlerem

W 1933 r. zgładzono w Tel Awiwie działacza socjalistycznego Chaima Arlosoroffa, poltycznego sekretarza Agencji Żydowskiej w ośrodku Światowej Organizacji Syjonistycznej w Palestynie. Jego filozofia i działalność ugodowa z Arabami nasiliła polityczną rywalizację i nienawiść między socjalistami a rewizjonistami syjonizmu. Choć sprawców nie podano do dziś, podejrzanymi w zamachu byliby rewizjoniści Begina, zwalczający socjalistów Ben-Guriona. W tymże 1933 r. zawarto negocjowane przez Arlosoroffa z Niemcami Porozumienie Haavara (hebr. transfer): emigracja tysięcy osadników do Palestyny. 

Arlosoroff wierzył w realizację powrotu Żydów do Ziemi Izraela we współpracy z Arabami. Propagował socjalizm, w tym utożsamianą z Palestyną świadomość narodową i publiczną własność ziemi. Jego nadzieje na pokojowy kompromis  podważyły w 1929 r. Betar i Hagana, prowokując gwałtowną reakcję Arabów. Straciło życie i zostało rannych ponad 500 osób po obu stronach. Arlosoroff potępił syjonizm rewizjonistów za wzmacnianie narodowych animozji.

Wiki maluje Porozumienie Haavara jako kompromis na korzyść Niemiec i Żydów po usunięciu w III Rzeszy (IV 1933) żydowskich pracowników rządowych i zakazie Żydom opuszczania Niemiec. Organizacje żydowskie na całym świecie odpowiedziały na to protestami i bojkotem niemieckich towarów. Linki  kierują do Edwina Blacka (The Transfer Agreement), lecz on nie jest wiarygodny. Ograniczę się do jego opinii nt. Haavary i symbiozy syjoniści – III Rzesza oraz do jego zakłamania sytuacji Żydów w Iraku po II wś. 
 
Współpraca syjonistów z III Rzeszą
 
Inaczej niż Black widzi sprawę amerykański badacz historii Marek Weber:
przez kilka lat interesy żydowskich syjonistów i niemieckich nazistów zbiegały się. Kolaborując z syjonistami dla wzajemnie pożądanego i ludzkiego rozwiązania złożonego problemu, III Rzesza gotowa była ponieść straty w wymianie handlowej, pogorszyć stosunki z W. Brytanią i rozeźlić Arabów. Zaiste, w l. 1930. żaden inny naród nie zrobił więcej niż Niemcy Hitlera dla istotnego sprzyjania żydowsko-syjonistycznym celom.

Wg Richarda Levy’ego, Black polega na przestarzałych drugorzędnych pracach, popełnia szereg błędów i wypacza temat, popełniając najpoważniejsze błędy osądu. Zignorował pracę Davida Yisraeli (The Third Reich and the Transfer Agreement) i drastycznie przecenił skuteczność bojkotu, biorąc stronę dużych organizacji Żydów z Europy Wsch. za oporem Hitlerowi, demonstracjami i zorganizowanym bojkotem. Za to pochodzący z Niemiec liderzy Amerykańskiego Komitetu Żydów i Bnai Brith, za kulisami perswadujący decydentów, są u Blacka nieświadomymi narzędziami III Rzeszy  zdradzającymi Żydów z przywiązania do niemieckiej kultury. Toteż obarcza on Żydów w USA, że nie rozeznali morderczych intencji Hitlera. 

Solidarność w bojkocie rozbiłaby się. Niemcy pozostawały mocarstwem przemysłowym i np. większość krajów Europy Wsch. miała rynki w III Rzeszy. Bojkot nie miał szans zamknąć handlu z Niemcami, bo konsumenci nie wierzyli propagandzie. Wielki kryzys miał wpływ, a Black przesadził skutki bojkotu na Rzeszę.  Wg Levy’ego, Black przesadził też wpływ polityki III Rzeszy na gospodarkę przyszłego Izraela, niemal podwoił udokumentowaną liczbę osadników w l.  1932 – 1937, z czego nieco więcej niż trzecia część przybyła dzięki Haavarze. Transfer kapitału wyniósł ok. 40% sumy u Blacka, i to bez poprawki kursów walut. Niemcy zdecydowały (1937) utrzymać Haavarę, bo strata kapitału była niewielka, a skutek na eksport do Palestyny był znikomy. Polityka ONZ, światowe poczucie winy i współczucie dla Szoa oraz walka Izraela bardziej dołożyły się do budowy Izraela niż polityka Niemiec, wg Levy’ego. 

Ortodoksyjni rabini kategorycznie obarczyli syjonistów zbrodniami Hitlera:

 

 

Terror syjonistyczny w Iraku

Gdy Izrael potrzebował imigrantów po II wś., skrajni syjoniści w Iraku zaaranżowali “pogromy” przez Haganę i Mosad na pocz. l. 1950. (Naeim Giladi, Ben-Gurion’s Scandals, Dandelion Books, 2003). B. Żyd iracki w syjonistycznym podziemiu, Giladi wykazał, że syjoniści podkładali bomby i naglili Żydów do emigracji do Izraela. Giladi zacytował też b. oficera CIA (Wilbur Crane Eveland, Ropes of Sand, Norton & Co., 1980):

Policja iracka podała później dowody […] że bomby i kampanie ulotek […] były robotą zakonspirowanej grupy syjonistycznej. Jednak świat uwierzył relacjom, że to terroryzm arabski spowodował ucieczkę irackich Żydów, a syjoniści ich “uratowali” aby zwiększyć populację Izraela. 

Nie mogąc opublikować w Izraelu, Giladi zrobił to w USA, by opisać co pierwszy premier Izraela nazwał “okrutnym syjonizmem”Żydzi z państw islamu nie emigrowali do Izraela z własnej woli, tylko aby zmusić ich do tego, Żydzi zabijali Żydów; a żeby zyskać na czasie konfiskując jeszcze więcej ziemi arabskiej, Żydzi często odrzucali uczciwe inicjatywy pokojowe arabskich sąsiadów. (Giladi, The Jews of Iraq)

Giladi zaprzecza Edwinowi Black, który w książce Banking on Baghdad pisze o Iraku, jakoby przyjął po II wś. ideologię nazistów i zaczął prześladować Żydów z powodu ich nowego państwa: ok. 120 tys. zdesperowanych Żydów przewieziono samolotami z Iraku do Izraela […] Tempo i bezduszność exodusu rząd Iraku wkalkulował w plan zalania wyklutego Izraela niezamożnymi Żydami, by złamać nadwyrężoną już infrastrukturę Izraela. (Edwin Black, in: Jewish Week, 22.10.2004)

Po upadku Sadama Husajna powstała Iracka Komisja Roszczeń Własnościowych do obsługi roszczeń Żydów i in. mniejszości. Black: Bez względu na to, czy jakikolwiek sąd czy trybunał przyzna grube pieniądze, żadna suma […] nie wynagrodzi traumatycznego wydalenia żydostwa irackiego z kolebki cywilizacji, jaką pomogli pielęgnować.  […] Mecenasi, organizacje żydowskie i indywidualni poszkodowani przygotowywali masowe pozwy restytucyjne przeciw aktywom Iraku trzymanym w Waszyngtonie. Black brzmi cynicznie w świetle słów Giladiego (The Jews of Iraq): Okrutna prawda w tym, że Żydzi syjoniści rzucili granaty jakie zabiły i okaleczyły irackich Żydów i zniszczyły ich własność.

Wg Esther Meir-Glitzenstein (Zionism in an Arab Country: Jews in Iraq in the 1940s, Routlage, 2004), istniały 2 grupy rewizjonistów syjonu w Iraku l. 1940.: ok. 300 osób w Społeczności Wolnych Żydów, aktywnych w l. 1942 – 1943, i od 1945 r. ok. 80 w Gangu Sterna (Lehi). Ich przywódcy to byli młodzi emigranci żydowscy do Palestyny, gdzie wstąpili do grup takich jak Betar, IZL i Lehi, po czym wrócili do Iraku.  Wraz z irackimi Żydami grupy Lehi przyjechało dwóch nie-irackich emisariuszy Mosadu: Dawid Blau i dr Abraham Gerszuni. Obie grupy uczyły się hebrajskiego, pieśni Betaru i ideologii rewizjonizmu, zdobywały broń i szkoliły się wojskowo.

Lehi przyciągał młodych Żydów terroryzmem, szantażem, zdobywaniem broni i szkoleniem w jej użyciu, nie tak jak socjalizm syjonu nudzący lekcjami hebrajskiego i ideologią pionierstwa rolniczego w Palestynie czy autonomii w Iraku. Agenturalny Dawid Blau mógł wpływać swoją agresywną, władczą osobowością. Obu agentów martwiły akcje terroru  Lehi; Blau zamierzał napaść na bank, a Gershuni — wysadzić w powietrze ambasadę brytyjską i instalacje petrochemiczne Kirkuk.  

Meir-Glitzenstein opisuje (od s. 148) konflikt rewizjonistów z socjalistami syjonu w Palestynie i lustrzane odbicie w Iraku, podobne do tego w Getcie Warszawskim. Trudno było powstrzymać rewizjonistów w Palestynie od działań w Iraku, gdyż nie słuchali władz syjonu socjalistycznego. Emisariusze Mosadu chronili socjalistów ruchu Hehalutz w Iraku przed rewizjonistami. Żydowscy zwolennicy komunizmu w Iraku należeli do klasy zamożnej. Dążyli do zmiany reżimu na socjalistyczny i ustanowienia autonomii żydowskiej w Iraku. Syjonizm przyciągał biedotę i niezintegrowanych, z celem zasiedlenia Palestyny. Socjalizm Hehalutz ograniczał się tylko do nowego państwa Żydów w Palestynie.  

Policja iracka nie rozróżniała między frakcjami syjonu, toteż nadmierne osłabienie Hehalutzu przyciągnęłoby jej uwagę na agentów Mosadu — wg Meir-Glitzenstein. Dalej: Emisariusze Mosadu czuli, że Żydzi w Iraku byliby bardziej otwarci na przesłanie rewizjonistyczne niż na socjalistyczno-nacjonalistyczne ruchu syjonistów.  Jak to rozumieć — Mosad w Iraku chciał ale nie mógł zbyt mocno wspierać Lehi, czy miał polityczne polecenie poprzeć socjalistycznych syjonistów kosztem rewizjonistów? Czy może czekał na rozwój II wś., by przeważyć “historię”, jak w Polsce na rzecz socjalistycznego syjonizmu Anielewicza w Getcie Warszawskim? 

W tym kontekście postać Bednarczyka nabiera kolorów. Przełomową ingerencją z zewnątrz w ruch oporu Getta Warszawskiego były:

  • (Z narracji filmu Tora i miecz od min. 16:10 do 17:20)  Na przełomie 1941/1042 zrzucenie tzw. grupy inicjatywnej po napaści Niemiec na ZSRR. Komuniści mają organizować dywersję na niemieckich tyłach. Przeszkoleni w Moskwie komuniści instalują się w Getcie i organizują Polską Partię Robotniczą (PPR). W marcu 1942 r. powstaje blok anty-faszystowski, złożony z PPR i grup żydowskich działających później w ŻOB: Dror, Ha-Szomar Ha-Cair, Polej Syjon – Lewica, Polej -Syjon Prawica. Tworzą grupy bojowe, a szefem szkolenia jest Pinkus Kartin uczestnik wojny domowej w Hiszpanii, a w kierowany jest Mordechaj Anielewicz.  Moskwa nawołuje do organizowania grup partyzanckich, jakby chciała pomóc żydowskiej konspiracji. Naprawdę chodzi o zorganizowanie ogólnopolskiego powstania. Aż do wielkiej akcji deportacyjnej nikt nie przypuszcza, że walka (w Getcie) będzie przeciwko ostatecznej zagładzie.  
  • (Min. 44:50) Nowy reżim z końcem wojny. Od początku oficjalnej wersji partii PZPR powstaje argument do zwalczania przeciwników. W Lublinie powstaje Centralny Komitet Żydów w Polsce. Podlega mu Centralna Żydowska Komisja Historycznaz Bernardem Markiem — propagandysta, działacz komunistyczny KPP, więc prawdopodobnie agent sowiecki. Członek Zarządu Głównego Związku patriotów Polskich , w l. 1949 – 1966 dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego. Min. 43:40 z książki Marka: nie wymieniamy absolutnie wątpliwych wspomnień, nie bierzemy w ogóle pod uwagę w niniejszej pracy i nie wymieniamy ich w rejestrze źródeł.  

 

W Tora i miecz Bednarczyk figuruje w chwalebnej grupie polskich współpracowników ŻZW. Występuje jako dojrzały mężczyzna (od min. 27:00)  w nagraniu nie wiadomo z którego roku. Miejmy nadzieję, że IPN wie, jak odeprzeć bardzo mocne, ww. krytyki tej i związanych z nim postaci, np. historię Henryka Iwańskiego. Kavon ocenia Iwańskiego niepochlebnie. Robi to w 2018 r., mimo że jako małolat podziwiał bohaterstwo Iwańskiego w kronice Reubena Ainszteina The Warsaw Ghetto Revolt (1979). Dojrzały Kavon już nie podziwia Polaka. Wyjaśnia to wstęp do jego artykułu: 

Podczas gdy obecny polski rząd populistyczny na nowo pisze historię stosunków Polski do jej Żydów podczas II wś. – kryminalizując obwinianie Polaków o mordowanie Żydów w Szoa – powinniśmy pamiętać, że takie zstąpienie w orwellowski rewizjonizm zaczęło się wiele lat temu w Polsce komunistycznej. Opowieść o polskim nacjonaliście Henryku Iwańskim i jego doniosłej roli we wsparciu bojowników betarowego ŻZW, których historia długo pozostawała pomijana, okazuje się fikcją i propagandą. Polska jeszcze nie skonfrontowała swej przeszłości. 

Kavonowi nie przeszkadza włączenie wątpliwej postaci Polaka w pracę Ainszteina, gdyż ma ona dużo zalet, zwłaszcza w opisie oporu następców Żabotyńskiego. Emocje i oksytocyna rządziły Kavonem, gdy wstępował do Betaru, tak jak sterowały większością z młodych Żydów w bojówkach żydowskiego terroru. Dziś oksytocyna wbudza mu politycznie wysterowane emocje wobec “wroga” polskiego, motywując mu wstrętny szowinizm żydowskiego supremacjonisty. 

But Ainsztein’s work is flawed when it comes to the story of Iwanski and his important assistance to Betar in the revolt. Let us address the role Iwanski played in the revolt, a narrative that was only debunked recently.


According to legend, Iwanski was a “Righteous Gentile” who played a significant role in supplying Betar with pistols and ammunition in January 1940. Iwanski was an officer in the Polish Army. Ainstzein states that Henryk and his wife Victoria “were deeply religious people without the bigotry that was all too common among Polish Catholics” and this motivated them to provide assistance to Betar and its leader David Mordechai Apfelbaum. Iwanski was a “chief ally” of the ZZW. By the beginning of the revolt in April 1943, Major Iwanski and his sons fought alongside Apfelbaum and Betar in the ZZW stronghold in the Warsaw Ghetto’s Muranowska Square.

Ainstzain’s account of this battle included the death of Iwanski’s son and brother in the fighting. After running out of ammunition, the Poles evacuated wounded fighters, the sick, and children back to the Aryan side of Warsaw. Iwanski later recounted his continued support of the rebellion, even in its last stages.

It is an inspiring story that recounts Jews and Poles as comrades in the war against Nazism. But it likely never happened.

 

In his Flags Over The Warsaw Ghetto – originally published in Hebrew in 2009 and later appearing in English translation in 2011 – Arens explores the major role of Betar and the ZZW in the April 1943 revolt. As I mentioned, the role of Betar in the ghetto fighting was ignored for years and all the glory was claimed by the Left in the ZOB. His study is an important corrective to a narrative that was incomplete and inaccurate.

Buried in the back of Arens’ book is an appendix that questions the heroism of Iwanski and suggests that his story was Polish propaganda meant to paper over the truth. Few ZZW members survived the fighting in the ghetto. Iwanski’s account of the revolt “reveals a glaring inconsistency” with the testimony and memories of Betarniks who survived the uprising. Pawel Frenkel was the commander of the ZZW. No survivors of the heroic uprising ever mentioned a “David Apfelbaum” as the Betar leader. Emmanuel Ringelblum, the heroic chronicler of ghetto life and death, makes “no mention of Apfelbaum.”

The Jewish source of the Iwanski legend – Kalman Mendelson – is contradicted by ZZW survivors, who do not mention Apfelbaum or Iwanski. The Jews, for the most part, fought alone, with minimal support from the Poles.

Arens concludes: “It is possible that the Polish Communist government, in an attempt to create the impression that the Warsaw Ghetto Uprising benefited from significant Polish assistance, encouraged these Poles to publish accounts that were in the realm of fiction. Utilizing the fact that, whereas a number of leading ZOB fighters had survived, all of the ZZW personnel had fallen in the uprising, the published accounts were limited to presumed Polish assistance to ZZW.”

Yes, the Poles were victims of the German occupiers and rose up against them in Warsaw more than a year after the ghetto uprising.

But the picture that the Poles paint today regarding their attitude to Jews during the Shoah is propaganda meant to soothe the conscience of those who betrayed and murdered Jews, and a Polish underground that gave little assistance to ghetto fighters. The time has come to set the record straight. Instead, Poland seems to be moving backward to a time when Communist propaganda fed the world lies.

Uformowanie betarowców  

Nieszczerze pisze Kavon o Betarze: syjonistyczni spadkobiercy Żabotyńskiego, reprezentujący rewizjonistyczny syjonistyczny ruch młodzieży Betar, uformowali się wcześniej podczas II wś., chociaż niewiele wiadomo o tym.. Kavon, jak większość żydowskich polityków i opiniotwórców głównego nurtu, kryje haniebną rolę Betaru/Irgunu w terrorze naganiania Żydów do emigracji oraz rozbojów w Palestynie, by terrorem zmuszacd Arabów do puszczania swej ojcowizny.

Jak typowy judeocentryk bez pojęcia o historii, lub cynicznie załgany, Kavon nadaje też pod narrację “Polacy współpracownicy Hitlera” i “Polskie nazistowskie obozy zagłady”, o czym później.

Betarowcy ŻZW uformowali się w grudniu 1939 r., parę lat wcześniej niż gorzej uzbrojeni i wyszkoleni bojownicy ŻOBWg Jakuba Mielnika (Jak Polacy pomogli stworzyć Izrael), na mocy umowy Żabotyńskiego z rządem II RP w 1936 r. polski wywiad wojskowy szkolił oficerów Irgunu (przeważnie polskiego pochodzenia). Min. Spraw Wojskowych zorganizowało paramilitarne letnie obozy dla młodych syjonistów w 1936 i 1937 r., a grupa ok. 40 żołnierzy Irgunu (siła zbrojna syjonistów Żabotyńskiego w Palestynie) przybyła latem 1938 r.:

Szkolenie kadrowej grupy ekspertów, którzy potem podzielili się zdobytą wiedzą z setkami żydowskich żołnierzy w Palestynie, nadzorował sam Abraham Stern, urodzony w Suwałkach komendant Irgunu. […] Tropieni przez Brytyjczyków bojownicy w tajemnicy przedostali się do Polski z Palestyny w małych grupach, samolotami LOT, kursującymi między Hajfą a Warszawą, albo liniowcem Polonia, który łączył Palestynę z rumuńskim portem w Konstancy, a stamtąd pociągiem do Krakowa. Poza nielicznymi wyjątkami wszyscy mówili po polsku.

Polakom bliższy był język walki Żabotyńskiego i Sterna niż socjalizmu Ben Guriona. Zwolennicy Żabotyńskiego byli zafascynowani Piłsudskim; delegacja Betaru złożyła ziemię z grobu swego patrona Trumpeldora na kopcu Piłsudskiego w 1935 r. 

Oficer polskiej armii w obronie Warszawy w 1939 r. i dowódca oddziału ŻZW, porucznik Dawid Moryc Apfelbaum figuruje na liście dowódców ŻZW w powstaniu w Getcie Warszawskim. Podziwiany przez Kavona, Arens plasuje byłego oficera armii polskiej i zwolennika ideologii Żabotyńskiego — Dawida Moryca Apfelbauma, obok  betarowca Pawła Frenkela i Leona Rodala członka ruchu Rewizjonistów. (Moshe Arens, The Development of the Narrative of the Warsaw Ghetto Uprising,” Israel Affairs, Vol.14, No.1, styczeń 2008 oraz The Changing Face of Memory: Who Defended The Warsaw Ghetto?. Jerusalem Post, maj 2003).

 

Wiki.en

After Poland’s defeat together with many other Jews in Polish Army as well as Polish-Jewish political leaders he founded the ŻZW. In structures of the organization, Apfelbaum purportedly was the chief of the department of communication with Korpus Bezpieczeństwa and Armia Krajowa on “Aryan” site of Warsaw. Together with Paweł Frenkiel he was also said to be a leader of the war department in ŻZW. In the meantime, Armia Krajowa secured his promotion to Captain from the Polish government in exile.

It is stated in many secondary accounts that during the Warsaw Ghetto Uprising Captain Apfelbaum was commander of a squad who took part in the heavy fighting in defense of the Muranowski Square.[2] He was supposedly killed in the first days of uprising.

 

According to the historians Dariusz Libionka and Laurence Weinbaum, authors of an extensive study of the ŻZW,[3] Apfelbaum was in all likelihood an entirely mythical figure. In an article published in 2007 in the Israeli newspaper Haaretz, and the Polish journal Więź they maintain that there is no credible evidence to suggest that there was a person by that name involved in the ZZW in any capacity.[4] They reject the writings of Arens and others (including most notably Paris author Marian Apfelbaum[5]) who ascribe to Apfelbaum a leadership role in the ŻZW. Libionka and Weinbaum demonstrate that Apfelbaum’s name does not appear in any reliable eyewitness testimony and that contrary to claims to the contrary, Dawid Wdowiński did not refer to him in his memoirs. Libionka and Weinbaum examine the provenance of the Apfelbaum story and trace it to the accounts of Henryk Iwański and his cohorts. In their book, published in 2011, that testimony is deconstructed and relegated to the category of “apocrypha.”[6]

Raport Jürgena Stroopa z likwidacji Getta Warszawskiego

Raport SS-Brigadeführera i generała majora policji Jürgena Stroopa Es gibt keinen jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!  rysuje udział ŻZW i Polaków lepiej niż prasa Polin i Izraela dzisiaj.  Stroop zdawał sprawozdanie Himmlerowi:

Podczas wtargnięcia po raz pierwszy do getta udało się Żydom i polskim bandytom21 przez zaatakowanie przygotowanym zawczasu ogniem odeprzećrzucone do walki siły łącznie z czołgami i samochodami pancernymi. […]

Główna grupa bojowa Żydów, przemieszana z polskimi bandytami, wycofała się już w ciągu pierwszego czy też drugiego dnia na tzw. plac Muranow- ski. Tam została zasilona przez większą liczbę polskich bandytów. Planem jej było utrzymanie się wszelkimi sposobami w getcie, ażeby przeszkodzićwtargnięciu z naszej strony. Na jednym z betonowych budynków wywieszonoflagi żydowską i polską jako wezwanie do walki przeciwko nam. Jednakże już drugiego dnia akcji udało się specjalnej jednostce bojowej zdobyć te dwie chorągwie.

 
 
 
 
Film (naprawdę) dokumentalny z Getta Warszawskiego, od maja 1942… (Przepraszam, nie mam wersji bez niestosownej muzyki. — PB)

 

Zacznę od wcześniejszego filmu Kaczmarka. Wg bazy filmów polskich, jest to film dokumentalny traktujący o…

…niemal całkowicie nieznanej organizacji młodzieży żydowskiej, działającą w Polsce i na całym świecie, od połowy lat 20. do wybuchu wojny. Betar był organizacją bardzo oryginalną, a przy tym znaczącą, choć dziś nie funkcjonuje ani w literaturze przedmiotu, ani w świadomości historycznej społeczeństwa.
Wielu członków polskiego Betaru odegrało ważną rolę w dziejach odbudowy państwa żydowskiego w Palestynie oraz jego późniejszych losach. […] Film przedstawia historię powstania tej organizacji, omawia założenia ideowe i cele działania. O tym, jak funkcjonował Betar, jak ważną rolę odegrał w życiu młodych Żydów, opowiadają uczestnicy ruchu – dziś już ponaddziewięćdziesięciolatkowie.
Tło historyczne zostało oparte w filmie na wypowiedziach historyków: Herzla Makowa i Piotra Gontarczyka. [TVP]

Film ma charakter dokumentalny —  “Udokumentowano” to, co pożądane, resztę przemilczano i przekłamano. Kombinacja hagada/hasbara, bajka z agit-propagandą zamiast historii. Skoro łżą siwowłosi bez mrugnięcia Polacy mordecy Żydów, a 150-letni roszczą własność “spadkową” w Polin, to jaki problem z bajdurą betarską? Tyle o świadkach, dokumentach i dowodach.

Artykuł o terroryzmie Betaru w czasach II RP dostępny był od dawna (ostatnio linki pozdychały), a na Grypa666 od 2010: Jak Polacy pomogli stworzyć Izrael. Wiki.pl już od 2009 r. ma hasło Betar, en.wiki 3 lata wcześniej, ru.wiki 2 lata później, a wiki po hebrajsku od 2016.

Widocznie żydłactfo czaruje swoich bardziej niż gojów. Ale przynajmniej na wiki.he jest więcej objętościowo niż w wiki.pl, do której o dziwo hebrajska nie linkuje! Czemu nie? Betar powstał na Łotwie, ale w II RP miał najwięcej członków i “niepodległościowa” sanacja szkoliła i uzbrajała ich. Warto byłó przypomnieć na 100-lecie niewiadomo czego — na pewno nie Niepodległości.

 
 
Umundurowani członkowie Betaru, Berlin, Niemcy, 1936.
Zauważ agresywną posturę rozkroku.
 
 
Żydowski Betar w III Rzeszy ubierał się jak Hitlerjugend. Nosili brunatne i piaskowe koszule, salutowali hajlhitla (salut rzymski). Charles D. Smith w swej książce z 2004  pt. Palestine and the Arab-Israeli Conflict pisze tak: [Założyciel ruchu Betar,  Żabotyński] tworzył grupy młodzieżowe [Betar] o praktykach wzorowanych na taktyce i symbolach faszyzmu, w tym brązowe koszule i specjalne saluty.
 
Salutem faszystów włoskich i nazistów III Rzeszy był salut rzymski z wykrzyknikiem Heil Hitler! Hasło Betar na wiki.pl interpretuje to tak: Członkowie Betaru nosili piaskowe (także brunatne) koszule, czarne (także białe/piaskowe) krawaty, guziki z menorą; pozdrawiali się salutem rzymskim.[1]
 
Przypomnę, że reżim Hitlera, zainstalowany i wspierany przez ż-banksterię i ich syjonizm globalny, był pro-syjonistyczny celem realizowania emigracji Żydów do Palestyny, projektu Rotszyldów starszego niż III Rzesza.
 
Syjonistyczna kolonizacja Palestyny
 
Przez prawie parę tys. lat panował względny spokój na Ziemi Świętej, nie było antysemityzmu między semickimi Arabami (chrześcijanie, potem muzułmanie) a Semitami żydowskimi. Dopiero pojawienie się syjonizmu opłacanego przez Rotszyldów w projekcie rabunku ziemi przez imigrantów obcych kuturowo i etnicznie, wywołało w Palestynie zadry religijno-etniczne. Wynikiem jest najokropniejszy na świecie obóz koncentracyjny — Gaza.
 
Sanacja a kolonizacja Palestyny
 
Chazarscy betarowcy Żabotyńskiego mieli tyle prawa do ziemi palestyńskiej, co Polacy do Madagaskaru, który chcieli uzyskać od Francji dla Żydów syjonistycznych gwoli odosobnienia od polskich gojów.
 
Potrzeba zbadać i udokumentować, panowie i panie twórcy filmów na zamówienie, jakie lobby wpływało na sanacyjne rządy II RP. Masoni dominowali w nich. Pod wpływem obcej agentury i rodzimej masonerii, dbały one bardziej o obce, w tym żydowskie, niż o polskie interesy — patrz np. związki masonerii z Piłsudskim. Loża zwierzchnia rytów i lóż świata, żydowska Bnai Brith już w 1892 r.  rozpoczęła działalność w Krakowie, a w II RP deklarowała swoje poparcie dla Piłsudskiego. Żydzi w Polsce, masy żydowskie znacznie sprzyjały piłsudczykom. W administracji II RP pracowali liczni Żydzi, zwolennicy sanacji. Zamach majowy korzystny był dla społeczności żydowskiej, w większości zorientowanej na obóz piłsudczykowski. Nie-żydowscy masoni też popierali Piłsudskiego, czynnie wspierali sanację i zwalczali narodowców, zjednoczonych z Kościołem. Prasa narodowa i katolicka eksponowala związki masonerii z lewicą i sanacją.

Jawna działalność masonerii, w tym i B’nai B’rith, zakończyła się decyzją masonów o uśpieniu lóż w 1938 r.. Oficjalnie było to związane z dekretem prezydenta – wypełniania dekretu prezydenta pilnował szef policji mason Józef Kordian-Zamorski.

W 2007 roku B’nai B’rith oficjalnie reaktywowała swoją działalność w III RP, odrodzoną masonerie oficjalnym listem powitał prezydent Lech Kaczyński. B’nai B’rith International na swojej amerykańskiej stronie informuje, że Lech Kaczyński był ,,niezawodnym przyjacielem społeczności żydowskiej” i ,,sojusznikiem Izraela”.

 
 
Prawie 2 razy większą od dzisiejszej Polski, przestrzeń wyspy liczącej dziś 25 mln mieszkańców (10 razy więcej niż wtedy) z jakiegoś powodu odrzucili rotszyldowscy promotorzy kolonizacji Palestyny.
 
 

 

 
 
Nie ma wątpliwości o chazarskim terrorze i ludobójstwie w Palestynie przed i po założeniu tam nielegalnego państwa syjonistów po II wś. Betar wziął w tym udział. mówiąc językiem dzisiejszej hasbary, skrajnie radykalnie prawicowo terrorystycznie faszystowsko nacjonalistycznie rasistowsko, mordując i terroryzując odwiecznych palestyńskich tubylców pod żydowskie osadnictwo. W Europie, zwłaszcza w Niemczech, Betar mial za zadanie terroryzowanie zasymilowanych Żydów do emigracji do Palestyny.  Kto wie czy nie grali wyznaczonej roli w Kristallnacht.
 
Akcje bandyckich terrorystów jak Betar pod rotszyldowski plan dały wyniki. W 1922 r. Żydzi stanowili niewiele ponad 1/10 ludności Palestyny. Zaledwie 26 lat później, w przeddzień utworzenia państwa Izrael w 1948 r. stanowili już niemal 1/3 populacji, wg Demography of Palestine & Israel, the West Bank & Gaza, Jewish Virtual Library
 
Porównaj z żydłackim planem re-lokacji Chazarów z Izraela i całego świata na Ukrainę do 2022 r. — 18 mln Żydów:
Prawdopodobnie pierwotny plan miał zabrać rosyjski Krym, przynajmniej na część imigracji żydowskiej, jako że Krym  na dziś mieści ok. 2,5 mln osób. Resztę, ok. 15 mln osiedliliby w miejsce milionów Ukraińców wypartych z koniecznośći, m.in. terrorem neo-banderowskim i ekonomicznym — do Rosji, Polski i na Zachód.
 
W przygotowaniu do Judeo-Ukrainy, siły żydłackie (neo-banderowcy, importowani m.in. z Izraela i Gruzji sajanie i mosiadziaki) brali bandycki, morderczy udział w akcjach takich jak setka zabitych po obu stronach na Majdanie, masakry w Odessie i Mariupolu, szwadrony śmierci w Donbasie do egzekucji wojaków ukraińskich odmawiających wykonywania rozkazów przeciw słowiańskim braciom.  Metody jak syjo-hitlerowskie i betarowskie. Koło się zamyka.
 
Należy dodać, że terror typu betarowskiego wywodzi się z terroru rabinów talmudycznych, który opisał Izrael Szachak w Żydowskie dzieje i religia.
 

W 1938 r. na czele terrorystycznych Betaru i Irgunu stał jeden Żyd. Koalicję tę potępiali  syjoniści establiszmentu, którzy prowadzili politykę powściągliwości wobec obrony arabskiej w Palestynie. W l. 1930-ych i 1940-ych obie grupy typowo ostrzeliwały skupiska arabskich cywili w odwecie za jakikolwiek atak na Żydów-osadników w Palestynie. The Irgun blisko współpracowal z Betarem także międzynarodowo, zwłaszcza na polu nielegalnej imigracji do Palestyny. Z narastaniem rozdźwięku między polityką brytyjską  a żądaniami syjonistów, Betar i Irgun wzmożyły partyzancki sabotaż i zamachy przeciw Brytyjczykom,

Baza filmów polskich powściągliwie wymienia późniejszego premiera Izraela: Członkiem Betaru był m. in. premier Izraela w l. 1977 – 1983 Menachem Begin.

Menachem Begin przewodził Betarowi w II RP. Pod koniec II wś. wyjechał do Palestyny, gdzie objął przywództwo tamtejszej gałęzi Betaru i Irgunu i poprowadzil obie organizacje do wojny 1948–49 war, która ustanowila początkowe granice  państwa syjonistów w Palestynie. Betar i Irgun pozostały połączone funkcjonalnie, stale dzieląc się przywództwem i personelem. Zaś Hagana, oficjalna organizacja obronna Agencji Żydowskiej wraz z ramieniem zbrojnym, Palmach, nie miała praktycznie żadnych betarowców.

Betar “wychował” innych znanych oficjeli Izraela, np. premierzy Icchak Szamir i Ehud Olmert, minister wojny Mosze Arens. wielo-minister i posłanka Knesetu Cippi Liwni. Poseł Joel Chason był przedtem narodowym szefem Betaru w Izraelu. Liwni z Chasonem utworzyli później partię Hatnuah (pol. Ruch), która w 2015 weszła w koalicję z Partią Pracy w politycznym centrum Unii Syjonistycznej.

WTC

 
 
 
Wśród litanii zbrodni Betaru jest wzmianka o działaniach w II RP: Bojówki zorganizowane przez Betar Poland pomogły bronić się przed atakami antysemickiego ONR — głosi hagada niejakiego Emanuela Melzera, wydana w 1997 przez Hebrew Union College Press. Wg historii Polaków, obcy element,  niezasymilowani Żydzi zagrażali Polskiej Racji Stanu, a ONR bronił jej przed żydłackim panoszeniem. Chazarski Betar, element etnicznie i duchowo obcy Ziemi Świętej przez całą Jej historię, panoszył się już wtedy i w Palestynie. Zatem Betar walczył zbrojnie terrorem z obu najechanymi nacjami. To ci dopiero wzorzec dla Polaków, wciskany przez katolików syjonistycznych: prof. Korab-Karpowicza i mgra inż. Józefa Bizonia.
 
Sanacja splamiła nam honor wsparciem i poparciem terrorystycznych, makabrycznych rozbojów Betaru wśród odwiecznych tubylców Palestyny. Masakra w Dajr Jasin zamordowała paruset Palestyńczyków, wyparła tym terrorem 750 tys. z ich ziemi. Dziś polskie wojaki patrolują ukradzione Syrii Wzgórza Golan, twarzą w twarz z siłami Rosji po drugiej stronie linii demarkacyjnej.
 
Apologetyczną książkę pt. Terror Out of Zion: Fight for Israeli Independence czytają z wypiekami chętni na oprawców we współczesnej Palestynie. Zawiera ona bardziej dosadne opisy zbrodni Betaru, usprawiedliwiając zbrodniarzy, że to dla Erec Jisrael, niezdefiniowanego szmatu ziemi rzekomo danej Żydom wg Biblii, co wg syjonistów rozciaga się od Nilu po Eufrates (np. plan Odina Jinona z 1982 r. dla Wielkiego Izraela):
 
 
 
 
Emblem Betaru i in. grup związanych z terrorystycznym Irgunem. Pokazuje zarys W. Izraela w ich pojęciu: brytyjski Mandat Palestyny z Transjordanią (Pappé, Ilan (1994). The Making of the Arab–Israeli Conflict, 1947–1951. London: I.B.Tauris. p. 21)
 
 
Młodych w każdej kulturze zużywa się na użytecznych durnych. Polacy urobieni “dokumentem” szabas gojów Roberta Kaczmarka i dra Piotra Gontarczyka z IPN (Izraelski Panel Nacisku), poślą swe wnuki do brudnej roboty w Palestynie za “Polskę”… Sekta Ch&K przekona, że to dla Boga strasznych i mądrzejszych, a śletczy chrześcijański syjonista Gadowski pokaże, jakie katolickie wioski trza bronić przed Arabami na Bliskim Wsch.
 
ONZ większością (poza USraelem, Izraelem, Brytanią, Polin i pomniejszymi kundlami żydłactfa) od 1948 wydaje rezolucje potępiające terror i ludobójstwo syjonistów w Palestynie, a Bizoń z Korab-Ką próbują wcisnąć Polakom bandyckich terrorystów Betaru jako wzorzec do naśladowania. Chyba lubelskiej sekcie Ch&K…
 
Może przykładniejsza byłaby historia późniejsza, w tym Betaru poza Palestyną. Np. Kanada (mój przekład-skrót): Betar Toronto w 2006 zorganizował “Tydzień wiedzy o radykalnym islamie”. Podobnie Betar Montreal w 2007 na McGill University. Prelegentami byli islamski działacz za zboczeniami, islamski ex-niewolnik z Senegalu, lektorzy z [pseudo-gwizdkowych] obserwatoriów mediów, znany w Kanadzie [pro-izraelski agent islamofobii] Ezra Levant i kanadyjski spec od bezpieczeństwa.W 2006 w Montrealu i Toronto, Betar zorganizował “Odbieranie swobód: Terroryzm na Zachodzie” z projekcją filmu “Obsesja: Wojna radykalnego islamu przeciw Zachodowi.” 
 
Żadnej wzmianki o saudyjskim żydo-wahabizmie ani “zachodnim” sprawstwie radykalizacji islamu po II wś. Ani slowa, że terroryzm na Zachodzie i w świecie islamu uskuteczniają żydosłużby banksterii (CIA, mosiad, MI6…), a  wojnę prowadzi żydłactfo podjudzając gojów chrześcijańskich na islamskich i na abarot.
 
Co katolik mgr inż. Bizoń wybierze z tego do promocji polactfu w Polin? I z której to moralności — chrześcijańskiej, czy talmudycznej? Przyjęcie tej ostatniej prowadzi do upodlenia goja w NWO. Kto nie przekonwertuje się, znajdzie się w 90% zbytecznych. Posłuży temu 7 Praw Noego, już przed laty podstemplowanych przez Watykan, jako kod moralny Nowego Katolika.

 

Advertisements

1 Comment

  1. […] [Szkic w trakcie opracowania] Tora, miecz i Holo-manipulacje dla Holo-biznesu i judeocentryzmu […]

    Pingback by Joanna Gronostajska (Motion Media Production, Chicago) ukradła prace Andrzeja Szuberta dla reklamy swej firmy | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 01/01/2019 @ 06:00


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: