Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

27/10/2018

SmartCity Polska — rozdzielić ziarno od plew

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:52
PB: Jak obiecałem, będzie to temat następnego wpisu tytułowego (materiał główny) na Grypa666.

U Roli i także często gdzie indziej, mówi Pan pod młodych, jakby to wyłącznie oni mieli tworzyć lepsze jutro, a doświadczenie i wkład innych pokoleń był nieistotny.
Przydałby się szerszy udział Rodaków w tej debacie. Na razie mamy mantrę rządową, entuzjastów “nowego” i brak poważnej, poinformowanej debaty publicznej. Należy kontynuować expozycje w naszych mediach narodowych (ale bez żenujących wtrętów np. Roli, który zrobił z kanału popis swej ignorancji i zindoktrynowania…).
Wypływają tak alarmujące materiały źródłowe, że trzeba energicznie kwestionować narzucane odgórnie, hajpowe koncepcje typu SmartCity, InternetRzeczy, telekomunikacji do tego wymaganej, sztucznej inteligencji i “chmur”. Dopóki rządzi klika globalistów, a naród nasz nie ma rzeczywistej suwerenności, to wszelkie technologiczne nasze innowacje, ulepszenia, wynalazki i próby wdrożenia uny mogą obrócić przeciw nam, zważywszy na ich władzę i technologiczny prymat…
Rotszyld pokradł wynalazki Zglenickiego i teraz panuje nad ropą i gazem na zgubę ludzkości…
Rewelacyjny silnik Hołubowicza leży powalony przez unych…
Wynalazki  i patenty Tesli uny ukradli i użyli przeciw ludzkości…
Moderując forum DU-Watch zaznajomiłem się z materiałem o wynalazku zupełnej neutralizacji wszelkich odpadów radioaktywnych. Delikwentowi patent ukradli, a jego zabili. Nie mam pod ręką, kto chce może odgrzebać w archiwum DU-Watch.
Najnowszy filmik o zagrożeniu od mikrofal, moim zdaniem najlepszy dotychczas w kategorii popularyzacyjnej:
Jasno widać, że normy dawek dopuszczalnych są zaniżone tysiące razy a publika ma blade o tym pojęcie, bo mikrofal nie widać ani nie posmakować… Starania polskich aktywistów o redukcj emisji do normy są więc ograniczone tą zasadniczą zmyłką.
Radiacji nuklearnej też nie widać. Uny dokonały podobnej sztuczki z obniżeniem norm dopuszczalnych dawek, żeby ukryć globalne fatalne skutki Fukuszimy, największej w dziejach katastrofy nuklearnej — równoważnik stopienia ok. 10 reaktorów, w tym 3 reaktory oraz zużyte i nowe paliwo z reaktora nr 4, zawierające sporo plutonu.
.
PB: Najlepszy filmik o zagrożeniach od mikrofal — Dana Ashlie

 

minuta 19:30 — normy dopuszczalnych dawek promieniowania EM i RF są TYSIĄCE razy zaniżone, walka o przestrzeganie korporacyjnych norm nie ma sensu
podobna sytuacja z promierniowaniem nuklearnym po Fukuszimie… a ludziska pojęcia nie mają
.
Mateusz Jarosiewicz: Moi drodzy! Zachęcam Was do oberzenia mojego najnowszego nagrania u Marcina Roli. Staram się w nim przedstawić moją narrację o systemie operacyjnym dla Polski, w ramach której chcę zaprosić młode pokolenia i klasę twórczą do współrządzenia naszymi miastami i krajem.

Jeśli znacie mnie na tyle, żeby wiedzieć, że robię to w dobrej wierze, najlepiej jak potrafię, podajcie proszę informację o tym nagraniu dalej!
Mam nadzieję, że stworzymy na tyle mocny ferment, żeby wykluły się nowe, jeszcze lepsze idee oraz żebyśmy mogli wspólnie przystąpić do budowania przyszłości.
Mówię tam m.in. o:
– państwie “w chmurze”
– konstytucji i tworzeniu zasad w sieci
– “czarnych skrzynkach”
– zagrożeniu sztucznej inteligencji
Sam jestem w stanie zrobić niewiele, dlatego proszę o chwilę uwagi i wsparcia dla tych pomysłów.
Pozdrawiam serdecznie,
.
Mateusz Jarosiewicz: Dziekuje. Nie ignoruje, mam mocno na uwadze (projekt pqf i food 2.0 Oki co zawieszone), uczę się projektów typu eco smart city (Tajlandia przez biuro z Hong Kongu) bo idzie w stronę Smart Village świat, ale nie mogę przeskoczyć 3 stopni na raz i rzucić się na wszystko na raz. Wieś jest mega ważna.
.
PB: Witam! Cieszę się, że obejmuje Pan bardziej przemyślane przywództwo. Czemu zaprzestał Pan pracę nad neOSem?
Pana nieco poniżający stosunek do mniejszych miast jest arogancki. Wybiury pokazały, że mądrość i siła na rzecz Polski suwerennej wypływają właśnie tam, jak widać z następujących:

Wielki PolakMaciej Maciak(MusiszToWiedzieć — CW24tv)

Działacz Wytrwały: Janusz Zagórski (NiezależnaTV) z grupą obywatelską

Trzeba również pomyśleć o ludności poza-miejskiej, sektorze rolniczym i zasobach takich jak ziemia, lasy, wody, powietrze. Jak weźmiemy pod narodowaą kuratelę np. powietrze, skoro chemośladami sterują uny, a w każdej chwili mogą “załatwić” nam skażenie radioaktywne ze wschodu czy zachodu zależnie od pogody, którą też sterują. jak odbijemy Izraelowi własność wody?
Jak odzyskamy LOT oddany wiążącą umową Izraelowi, ale na naszym utrzymaniu? Co z tego, że naród czy komisja zdecydują, że kopalnia X  zostaje nasza, gdy środki wykonawcze posiadają nasi wrogowie?
 Dobrze, że na obecnym etapie swej świadomości, nie zwraca się Pan do wiejskiego segmentu. To oni są najbardziej odporni na “nowinki”, dzięki czemu tak długo żywią nas i bronią, a nie mieszczuchy!
Przejrzałem większość podanych linków. Najbardziej interesuje mnie list pt. Brainville z 15.1.2018 do Min. Przedsiębiorczości i Technologii, lecz nie mam konta na pejsbóku i nie pokazuje mi się treść. Martwi mnie, że list ten oręduje za założeniem w Nowym Sączu narodowego ośrodka rozwoju m.in. 5G, sztucznej inteligencji i SmartCity.
Martwi mnie też Pana niezachwiana wiara w technologie ze Wschodu i współpracę z jej promotarami.  Uzasadniłem już, że “postępy i rozwój” Chin oraz Noiwy Jedwabny Szlak to kamuflaż imperializmu, a państwo to na dodatek przyjęło sankcjonowaną przez banksterię rolę lidera i czempiona technologii kontroli Ludzkości w NWO, m.in. 5G, AI, manipulacji genetycznej. Już mają Chiny osiągnięcia na tym polu, np. techniki inwigilacji zbiorowej i “punktowania” zachowań obywatela celem  jego dyscyplinowania. Wdrożenia 5G przez Huawei w Australii i Kanadzie zaowocowały wydaleniem koncernu ze wzgl. na bezpieczeństwo narodowe. Firma ta, obecnie największy w świecie producent sprzętu telekomunikacyjnego, ma wcześniejszą historię szpiegowską poprzez swój sprzęt m.in. smartfony: Espionage and security concerns.
Dopóki uny mają władzę, nie powinniśmy niczego rozwijać, co potencjalnie wykorzystają przeciw nam lub ukradną jak k. Krupiński w najlepszym przypadku. Mamy w narodzie dość intelektu i zdolności, by obejść się bez polegania na obcych. Sam Pan podaje przykłady przełomowych technologii, jakie nie zaistniałyby bez wkładu Polaków.
Od początku roku dzięki naszej upublicznianej korespondencji, zaczyna Pan pojmować zagrożenie od 5G i związanej transhumanizacji. Ewoluuje Pan z ignoranta i negata zagrożenia od mikrofal, od 1G do 5G. Już Pan nie próbuje ośmieszyć i wyobcować (jak to robią uny!) słusznych krytyków projektów SmartCity, 5G i sztucznej inteligencji, z jakimi się Pan “ożenił”. Zaczyna Pan pisać rozsądnie, lecz ślady zaczadzenia zostały w materiałach, do których Pan linkuje. Np. w poszukiwaniu zarządzających SmartCity wymienia Pan “zdolny wyrecytować strategię SmartCity Amsterdam”…. gdzie figuruje 5G! W Wiedniu, pozornie mniej szkodliwym mieście dla użytecznych techno- idiotów, niby kładą na światłowody, ale latarnie mają LED, szkodliwe dla zdrowia, zapewne zaplanowane na przekaz sygnału telekomunikacyjnego światłem do InternetuRzeczy i smartfonów. SamrtDust z sensorem optycznym jeszcze nie zajął nagłówków, ale do kwestia czasu. Czyli światłowód czy mikrofala, dorwą się do nas i zrobią, co dawno zaplanowali dla NWO.
Wiedeń uzasadnia LED oszczędnością energii, — to czemu jeśli to ma być władza maiszkańców, nie zbudować elektrowni Tesli, pokryć co się da panelami słonecznymi? Gdzie by nie przyjrzeć się, są takie kwiatki w zw. ze SmartCity. Komuś bardzo zależy, by nas odurnić pod szyldem innowacji i polepszenia życia. Plansza w NiezależnejTV należy do takich. Komu trzeba dziwacznych wieżowców z gmatwaniną komunikacyjną ponad ziemią? Pokazaną bez oczywistego tłoku drogowego, jaki musi nastąpić z zagęszczaniem.
W niniejszym mejlu nadal pisze pan niedorzecznie o 5G:
Nie przesądzam, że ma to być 5G czy LiFi (światło). Trzeba to badać i testować i szukać najlepszych rozwiązań.
5G wystarczająco zbadano, by wykluczyć całkowicie jako opcję, ponieważ są to częstotliwości ludobójcze. Kropka. Patrz świeży artykuł z W. Brytanii. Sześć punktów na jego końcu wyszczególnia najważniejsze kwestie. Dodam siódmą:
Rośnie w Polsce świadomość spisku 5G i idącej za tym transhumanizacji. Przydałby się Pana artykuł samo-oczyszczający, jeśli zależałoby Panu na szerszym  poparciu. Tymczasem w wywiadzie na NiezależnejTV bąka Pan o jakieś witrynie 666, która nazwała Pana zwolennikiem SmartCity Polin. Jakby Pan nie malował tej starej jak świat koncepcji miasta dla ludzi, to jak długo podkłada się Pan pod narzucone schematy zniewalania narodu (i ludzkości), zasługuje Pan na takie określenia.
Przy kontroli świadomości i jej sterowaniu, przy absolutnym władaniu technologiami na naszą zgubę, niech się Pan nie łudzi, że wybiegnie unych. Np. wymyślą substytut technologiczny i osiągną absolutną kontrolę nad masami bez 5G. Wszak wszystkie inicjatywy SmartCity jakie Pan pokazuje, malują człowieka namiętnym użytkownikiem smartfonów. Nowe pokolenia nie wyobrażają sobie życia bez takich gadżetów, a “udogodnienia” w SmartCity zrobią ludzi wrogami samych siebie: przyzwolą oni na alternatywne ludobójcze technologie. Satelity Muska i  “inteligentny pył” wystarczyłyby do totalnej kontroli mózgów, emocji i zachowań, bez potrzeby anten 5G na każdej latarni ulicznej.
Kopiuję na blogi i rozprowadzam mejlowo. Następny wpis na Grypa666 będzie na przedstawiony przez Pana temat. Na pewno nie tylko z Pana prze-optymistycznej i wybielającej siebie perspektywy. Na tę okazję dedykuję Panu cytat (moje tłumaczenie):
 
“Jeśli skołują nas wystarczająco długo, skłonni jesteśmy odrzucić wszelkie dowody zmyłki — tak zawładnęła naszym umysłem. Niemal nigdy nie da się odzyskać władzy raz oddanej szarlatanowi nad nami.” — Carl Sagan
Kandydat czy lider musi być pewien, że nie wpadł w sidła opisane przez Sagana. Pan dotąd nie wyjaśnił sobie tego. Moim zdaniem nadal promuje Pan szkodliwe społecznie “technologie”, nie rozumiejąc systemowych ich implikacji. Nawet gdyby polecał Pan w dobrej wierze i byłoby to wyjście z narodowego dylematu, to Polacy przede wszystkim potrzebują naprawy duchowości swej. Wtedy okaże się, że kartka i ołówek zrobią więcej niż cuda-niewida “technologii”.
PB:Za frajer :)) od lat piszę, że zasadniczym problemem Polaków jest ich upadła duchowość.

Ostrzega Pan na wstępie o “grze” przeciw nam, a bierze Pan w niej udział na subtelniejszym poziomie, ziaren od plew nadal rozdzielić nie potrafiąc.

.
On Friday, October 26, 2018, 3:00:41 AM PDT, Mateusz Jarosiewicz:
Szanowni Państwo, drodzy Koledzy i Koleżanki, Polacy,
ponieśliśmy klęskę w grze wyborczej. Wszyscy wiemy, że to gra, w której przeciwnik dobiera karty, a Polska to nie raj na Ziemi.
Może to nas zmotywuje i pomoże oddzielić ziarno od plew i zwrócić uwagę na “farbowane lisy” wśród nas.
KWW Jedność Narodu, Stowarzyszenie Kukiz15 i wielu indywidualnych kandydatów do rad i na prezydentów urobiło się po łokcie i chwała im za to.
Niestety proces wyborczy był prawdopodobnie ustawiony (co dość oczywiste) perfidnie, co w tej chwili jeszcze sprawdzam z kilkoma osobami.
To najwyższy czas i ostatni moment, żeby już przechodzić do nowego systemu. W zasadzie powinien on już móc działać.
Nie możemy kontrolować: majątku narodowego, finansów, mediów, systemu prawnego, podatkowego ani internetu. Te wszystkie rzeczy bardzo
nas dzielą i utrudniają działanie, dlatego proponuję zdystansować się do swoich “wyników” w matrixie i stworzyć taki duchowo-psychiczno-internetowy matrix 2.0.
W praktyce oznacza to to, że podobnie jak niektóre kraje, takie jak e-Estonia stworzymy swój własny dowód każdego z nas w sieci (bez chipów spokojnie:D) i
będziemy się poslugiwać równolegle tą tożsamością w relacjach z nowymi Polakami. Do każdego konta/nowej osoby będzie przypisane konto udziału we
wspólnych dobrach, a umowy i relacje dokonywane przez internet miedzy nami będą odbywały się już w tym matrixie 2.0. Po inwentaryzacji majątku
narodowego naszego kraju (najlepiej w platformie podobnej do google maps i platform GIS) będziemy przypisywać osoby do zarządzania i pracy w poszczególnych
miejscach i obszarach. Przyda się tutaj dużo doświadczenia w organizacji i myślenia cybernetyczno – systemowego i możliwości firm IT.
Niektóre z naszych instytucji i projektów “szkieletowych”, czyli przygotowanych, ale pozbawionych do tej pory kapitału, wciągniemy do całości projektu.
Zapominamy o starych instytucjach, bankach, autorytetach i przenosimy się do nowych. Oczywiście dobrowolnie i można zostać w 1.0.
Może to brzmi dość futurystycznie i abstrakcyjnie, ale spokojnie, wszystko jest przemyślane i wystarczająco dobrze przygotowane.
Zasadniczo moją propozycją jest zorganizowanie się w poszczególnych miastach jako takie firmy – organizacje zajmujące się platformami miast w sieci (smart city).
Jest bardzo dużo takich narzędzi pozwalających na poziomie miasta stworzyć lepszy system zarzadzania miastem niż funkcjonują do tej pory.
Najpierw można, że tak powiem wciągnąć informacje z danych publicznych i internetu do platform, następnie udostępnić ludziomi wygodniejsze narzędzie
dostępu do nich i interakcji z miastem. Tutaj przede wszystkim chodzi o tzw. ekonomię dzielenia się, czyli udostępnianie zasobów innym osobom, a także
informowanie o zasobach instytucji budżetowych (NGO) i łatwe uzyskiwanie dostępu do nich. Miasto można (to jest nowość) przenieść do wersji 3d i
normalnie w przeglądarce z komputera oglądać jak wyglądają ulice, sklepy, nowe inwestycje, do tego jakie warunki pogodowe panują, nawet jaki
jest ruch aktualnie poszczegolnych pojazdów. Oczywiście do tych platform trzeba wprowadzić dużo danych, ale to właśnie dlatego potrzebne są
na poziomie każdego miasta takie szerokie partnerstwa z uczelniami, firmami informatycznymi, młodymi ludźmi zaawansowanymi w internecie itd.
To wszystko wydaje się dość trudne, ale ponieważ możemy z całej Polski i świata kontaktować się zdalnie i pomagać sobie, to najmocniejsza osoba
z najbardziej zaawansowanego miasta może spokojnie się podzielić z małym miastem i pomóc nawet skopiować pewne rozwiązania lub “udostępnić”
swoich ludzi do zrobienia czegoś zdalnie w mniejszym mieście, gdzie brak jest odpowiednich osób. Stać nas na to, ponieważ jesteśmy współudziałowcami
wszystkich miast i ich klientami jednocześnie, więc w interesie każdego jest, żeby cały system działał jak najlepiej i przejawiał jak najwyższą wartość!
Wiem, że to brzmi skomplikowanie, ale przedstawię Wam korzyści, dla których warto to zrobić:
– W każdym mieście możemy znaleźć i zatrudnić w nowym systemie bardzo dużo dobrych ludzi, którzy są wartościowi do współtworzenia tego, ponieważ nasza waluta będzie respektowana we wszystkich miastach (proponuje stworzyć kilka walut – ogólną i lokalną – GOLD i SILVER, ale to osobna sprawa), to szybko nabierze realnej wartości i dzięki temu Ci wszyscy ludzie będą mogli ze sobą dodatkowo robić różne rzeczy, które nie były możliwe przy olbrzymim głodzie monetarnym. Dodatkowo dysponuję systemem rozpoznania zdalnie tego jakie kompetencje ma dowolna osoba rejestrujaca się w systemie, dlatego bardzo szybko mogę zrobić system sugerowania dostępnych zajęć na bazie osobistych preferencji i możlwości (nawet jak ktoś wcześniej do końca ich nie znał, np. młodzi ludzie często nie wiedzą w czym by się sprawdzili – ja to prognozuję).
– Dużo amibtnych i mądrych osob będzie się mogło sprawdzić i wybić na zarządzaniu i tworzeniu bardzo fajnego, wpływowego i przyszłościowego globalnego projektu.
– Mając ogromny projekt obejmujący dziesiątki miast i tworząc setki nowych lokalnych biznesow i organizacji, dysponujemy dużą dźwignią i kartą przetargową w kontaktach ze światem zewnętrznym. Możemy np. zamawiać dowolny sprzęt elektroniczny, materiały budowlane, pojazdy, pożywienie, bezpośrednio negocjując z dowolnym dostawcą warunki realizacji zamówienia, jak i specyfikę produktu. Istotne jest zamawianie oprogramowania i sprzętu komputerowego najwyższej jakości zgodnego z naszą specyfiką.
– Możemy tworzyć wspólnie fabryki tego sprzętu: także komputerów i pojazdów – współpracując z korporacjami azjatyckimi w ramach międzynardowych projektów, uzupelniając naszą kreatywność ich know-howem i doświadczeniem produkcyjnym.
Pamiętajcie, że nie nawołuję do niczego niezwykłego, ani nadzwyczajnego, tylko do normalności – czyli wspólzarządzania krajem. Pomijam to, co było, bo to wiemy. Nie jest też to wcale takie futurystyczne, inne kraje czekają, aż zbędzie można z nami normalnie rozmawiać. Plus jest taki, że tutaj możemy zbudować platformę (taką przeglądarkę Polski Internetowej), która pozwoli z jednego urządzenia podglądać i wpływać (np. referenda, fora, rady eksperckie) na działanie całego państwa, bez konieczności przechodzenia między różnymi platformami i systemami. To pozwoli na miliardowe! oszczędności i znacznie efektywniejsze wykorzystanie pracy i kreatywności wszystkich ludzi. Znacznie łatwiej będzie też robić zarządzanie, bo będzie się wszystko odbywać w real time. Są różne modne hasła, które w światowej nomenklaturze oddają to, o czym piszę: przemysł 4.0, smart city, itd. ogólnie nasz zarząd powierniczy bardzo nieudolnie wdraża zmiany, które idą na calym świecie, dlatego doprowadziłoby to do konieczności wdrażania gotowców i to nawet bez świadomości w co się pakujemy. Dlatego proponuję samemu zrobić to co możliwe, bez przejmowania się (aczkolwiek inspirując się jeśli to dobre) tym, co robią inne kraje.
Załączam Wam kilka artykułów, które dotyczą organizacji Smart Cities Polska, która jest taką reprezentacją tych zmian, które dotyczą miast m.in. w międzynarodowej debacie. W chwili obecnej m.in. kraje grupy V4, takie jak Słowacja, Węgry i Czechy – ich liderzy chcą, żebyśmy wymieniali się wspólnie doświadczeniem i narzędziami do transforamcji miast. Daje to nam dobrą pozycję do zdystansowania się od starej unii, ale także do wysępowania jako reprezentacja regionalna w ramach projektu Cyfrowego Jedwabnego Szlaku, czyli takiego pasa transmisji, mediów, intenetu, technologii między Europą a Azją. Jestem w dobrych stosunkach z tymi ludźmi i staram się dostarczać także na zewnątrz do innych krajów i tamtejszym ekspertom zajmującym się rozwojem swoich miast swoich przemyśleń. Może to nieco hermetyczne, ale jeśli ktoś zna angielski, to może się przymierzyć:
Dzięki takim publikacjom i ambitnym projektom możemy bardzo fajnie łączyć się z innowatorami i wpływowymi osobami z całego świata. A co jak co, chyba wszędzie za granicą na świecie ludzie są do nas życzliwiej i przychylniej nastawieni niż my do siebie samych. Smutna prawda.
Jeśli byście chcieli, to zachęcam do poczytania i obejrzenia nagrań na temat tego całego projektu neOS:
Jakich ludzi przede wszystkim szukamy?
Jeśli podoba sie Wam, żeby dalej myśleć u działać w tym kierunku, to podajcie proszę tego maila do konkretnych osób, które znacie!
Pojawiło się kilka bardzo mocnych działań robionych przez świadomych ludzi. M.in. Navicoin:
To co robi NISS, Wojciech Dobrzyński można niemal w ciemno polecić:
Ale nikt z nas nie jest bez błędu perfekcyjny i musimy się uzupełniać, ale też czasem rozpraszać, żeby powiększyć do końca nasze szanse na sukcesu…
Teraz kluczowe jest powstrzymanie kradzieży złóż: https://www.youtube.com/watch?v=AH9qaeOmDg8 i złapanie zlodzieja za mordę.
Odbyła się wczoraj w związku z tym bardzo ważna komisja organizowana przez posła Jacka Wilka nt. kopalni Krupiński – ważna sprawa i trzeba to rozpowszechniać:
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=57D7283D0D625142C125830E004C6CF8&fbclid=IwAR2wMj_4ZkAxomJ5VtdIXoD7evNxceTE4DvHj7XRauwykWfKreoAOEokJmY#  Trzeba udostępniać zwłaszcza wśród aktywistów na Śląsku i osób mogących opracować i doskonalić technologię podziemnego zgazowania.
Spotkało się mnóstwo wartościowych osób, by walczyć o nasze zasoby, które mogą być podstawą naszego majątku. Skorzystajmy z tej szansy odnalezienia się.
Natomiast to co jest bezwzględnie prawdziwe to to, że sstemów informatycznych i cybernetycznych potrzebujemy do tego, żeby sprawnie zarządzać takim majątkiem jak Krupiński. Musimy szybko to skonstruować. Nie ma znaczenia status prawny, własnościowy i finansowy tych zasobów! Zaczynamy od zera i dochodzimy do 1.
1. Oprogramowanie do zarządzania nowoczesną kopalnią (przemysł 4.0).
2. System księgowania, kontraktacji i sprzedaży gazu i węgla.
3. Inwentaryzacji potencjalnych nowych złóż, tworzenie dokumentów finansowych i inwestycyjnych.
4. System dystrybucji dywidenty na indywidualne konta każdej osoby.
5. Prowadzenie badań w chmurze (wirtualnie) przy udziale rozproszonej sieci naukowców i wielu ośrodkow badawczych.
Każdy Polak na świecie będzie w to wpięty i będzie mógł być na miejscu ambasadorem w sytuacji możliwości zrobienia biznesu. Transmisję można na wideo zawsze przekazać do upoważnionej do podejmowania wiążących decyzji osób lub do głosowania w chmurze przez akcjonariuszy delegowanych do kontroli danego zasobu.
Oprogramowanie jest niezbędne. Nie tylko do tego. To co można mierzyć, tym można zarządzać.
Wyobraźcie sobie jak to może wyglądać:
W przypadku miasta: https://www.youtube.com/watch?v=FpAdP-eAWcY
Uprzedzając zastrzeżenia dotyczące konkretnych technologi, potencjalnie szkodliwych, chce zapewnić, że nie jestem za tym, żeby podejmować na tym etapie jakieś decyzje. Należy upewnić się, czy to, do czego zmierzamy (w zakresie tworzenia infrastruktury dla miast) nie ma negatywnych oddziaływan na nasze zdrowie. Nie przesądzam, że ma to być 5G czy LiFi (światło). Trzeba to badać i testować i szukać najlepszych rozwiązań. Po to trzeba zebrać więcej prawych ekspertów i naukowcow. Informuję też, że wycofałem się z wszystkich ugrupowań i organizacji, w których uczestniczyłem na rzecz działalności eksperckiej budowy wyżej wymienionego rozwiązania zwanego zbiorczo neOS.
Pozdrawiam bardzo serdecznie,
Mateusz Jarosiewicz
Mateusz Jarosiewicz: 
Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: