Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

30/08/2018

Ambrożek gełopotyliczny jełop

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:53
Ambrożek gełopotyliczny jełop, jak większość z jego genre w Polin. Nie wiem co mnie bardziej fqrvia: jełopstfo merytoryczne, czy niezdolność, a może snobizm pszemondrego co używa nieznane w polskim: balancing, buck passing, chain ganging, challenger, soft power (tu się klania gełostratek pan Nikt co Nic powiedział).
Po naszemu: balansowanie/wyważanie, spychanie odpowiedzialności na innych,  skrzyknięcie na wojnę, rywal, miękka sila.
Mnie qźva łeb by ukręcało polactfo li tylko za obiektywnie uzasadniony brak polskiej czcionki, a tu kiwają się w uznaniu jak chasydzi nad zwojami Talmudu, chłonąc każde słowo niezrozumiałe jak cały tekst.
Zamiast rozbierać akapit po akapicie, spójrzmy na zwięźlejsze wnioski w in. grafomanii tegoż wykształciucha: http://geopolityka.net/mateusz-ambrozek-potencjalne-kierunki-rozwoju-ladu-swiatowego/.
gdzie rozważa c.d. wyreżyserowanego nieładu żbanksterskiego:

Wynika z tego, że każda potencjalna propozycja nie będzie tak stałą, jak dominacja amerykańska po 1989 r. Wówczas pragnienie dominacji amerykańskiej było oczywistością wynikającą ze zwycięstwa w procesie „zimnej wojny”, chęci poszczególnych państw do poddania się hegemonii amerykańskiej oraz brak państwa pragnącego dokonać rewizji ładu. Amerykanie przejęli wówczas należne im miejsce, co nie spotkało się z jakimkolwiek protestem. Tymczasem dzisiaj każde państwo ma rozbudzone ambicje, które krzyżują się z postulatami innych państw. Co więcej, nie dokonało się żadne przełomowe wydarzenie, które mogłoby wyznaczyć nową cezurę w stosunkach międzynarodowych. Zapewne upadek hegemonii amerykańskiej będzie odczytany tylko jako wydarzenie polityczne, nie zaś wydarzenie cywilizacyjno-moralne jak upadek „Imperium zła”.

Logicznym wnioskiem jest zatem stwierdzenie, że hegemonia chińska pod przeróżnymi postaciami stanowiłaby jedynie preludium do innych przewartościowań politycznych. Kierunku ich nie sposób przewidzieć. Być może przewaga chińska ugruntowałaby się. Pewnym jest, że nawet przejęcie przez Chiny dominacji nad ładem światowym nie będzie oznaczało wygaśnięcia rywalizacji między państwami, tak jak stało się to w latach 90. XX wieku. Jakieś przetasowania będą musiały się dokonać, a na dzień dzisiejszy snucie scenariuszy dotyczących ewentualnych jeszcze głębszych przemian jest bezcelowe.

Jasne, że z takich przesłanek wszelkie rozważania są bezcelowe. Dlatego żaden jeszcze polski gełopolityk ni gawędziasz ni dziwnikasz nie trafił w 10:
– “Amerykańska” hegemonia zaistniała z planu Rotszylda, zbiegło się jej narodzenie z porządkowaniem świata z asystą iluminatów utworzonych dla Rotszylda, z rewolucją “francuską”…
– Rotszyldziaki od czasu “globalizacji” żkorporacji do Chin (potem do Mexyku i in.) przesiadają się z USraela na kolejnego globalnego konia trojańskiego (1-ym była Żbrytania) ze stolicą w Pekinie (gdzie już się posadowiła banksteria, mocniej po Brexicie), skąd wyemanuje na świat Jeb-wabny Szlag.
“Państwa” będą się przepychać w banksterskiej maskaradzie globalnej … Rosja, Indie, Iran, Jewrounia, “Arabia” Saudyjska, Am. Płd., lecz żelaznym prętem rządzić będzie jak dotychczas żydłactfo.
Skąd wiem? Z wykopalisk buhaha Judeocentrycy i masowe zbrodnie
.
Advertisements
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: