Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

03/07/2018

[Dyskusja] SmartCityPolin a 5G — może Pan Mateusz Jarosiewicz objąłby prowadzenie polskiej grupy przeciw wdrażaniu banksterskich projektów

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:03

PB: Panie Mateuszu, Gdybym Husarza uważał za materiał na kandydata, to zwróciłbym się doń. Nie dodaje Pan nic nowego. Nie będę się powtarzał. Wpływ mikrofal na mózg ryją od ponad 60 lat. Pełno materiałów na necie. Pan tu żartuje, próbując przeciwstawić temu swych znajomych.

Jeden wierzy w spiski  na podst. obiektywnych strzępów informacji, a drugi że spiski nie istnieją. Czytelnik użyje własnego rozumu, jak ze szczypionkami i GMO. Dyskusja  utwierdziła nie tylko mnie, co nam uny szykują, jak zindoktrynowane są nowe pokolenia i jak ich talenty i nadzieje wykorzystują spiskowcy. A co dopiero w SmartCity z 5G, “chmurą”, SmartDust i sztuczną inteligencją, gdzie kontrola mózgów będzie nieporównanie skuteczniejsza niż wykształcenie śmieciowe i pejsbókowa indoktrynacja.
Postęp diabelskich technologii przeraża. Jeszcze 60 lat temu w szczycie projektu MKUltra, kontrola mózgów za pomocą mikrofal była koncepcją. Kilka lat temu czip wszczepialny zredukowano do wielkości ziarnka ryżu. Dziś produkuje się InteligentnyPył (SmartDust) rozmiarów 1000 razy mniejszych od krwinki człowieka.
Nie za dużo nawczytywał Pan w złocisza?  Nazwa waluty (monety) pochodzi od kruszca, nie tylko w polskim. Złota moneta (i następca z aluminium, banknot z papieru czy impuls w kompie),  tylko w rękach polskich znaczyłaby zło? Skojarzenia specyficzne dla jednego języka są absurdem. Waluta nazywa się “złoty”, co nie znaczy automatem, że “ty – zło” ani że zło to ty.
Kiciński jest tzw. inwestorem robiącym mamonę na cudzych, rzekomych wynalazkach. Zlinkowany przez Pana artykuł obnaża ich:
1. Smog mikrofalowy jest w eterze czy masz włączonego smartfona czy nie. Mniejsza moc może zmniejszy ryzyko raka od smartfona, lecz pozostanie efekt częstotliwości mikrofal. 5G będzie pracować na częstotliwościach pracy komórek i organów człowieka i istot żywych. Kolejne generacje mikrofalowania na jeszcze większych. Badania medycznych skutków fal częstotliwości stosowanych już we wdrożonych 5G wykazują poważne skutki, lista ich obecnie wynosi 750 pozycji.
2. Artykuł jest agitką przez użytecznych idiotów dla takichże. Parę razy stwierdzają nieznajomość skutków mikrofal na zdrowie, powątpiewają wynikom badań. Owszem zdania są podzielone jak we wszystkich spiskach: między spiskowców, którzy zwodzą publikę, oraz tych, co wiedzą co mówią.
3. Woda ma być czysta z kranów i studni, a nie “mineralka” z plastyku. Soki nie są zdrowe. Potrzebujemy spożywać cały owoc ze skórką i pestką dla zdrowia i odporności, w tym błonnik dla flory trawiennej. Czego oni chcą uczyć w “centrach rozwoju”? Znalazł pazerny, ignorancki Kiciński sposób na użytecznych konsumentów… jak ż-korporacje, które przejęły przemysł eko-spożywczy  i ładują GMO kilka razy drożej jako eko-żarcie. Co on zdrowego serwuje w swoich restauracjach, gdy Monsanto-Bayer wdraża jewżopie to samo, co mamy od lat w Am. Płn.: białko 99% GMO, a dużo żywności nie-GMO zawiera roundup (dysykacja upraw przed zbiorem).
4. Wobec powątpiewań promotorów w skutki na zdrowie, dziwne jest lansowanie smartfona “bezpieczniejszego” czy farby przeciw polom elektromagnetycznym i radiowym i RF. Jeśli kto miał wątpliwości co do motywacji i rozumu, oraz do jakiej publiki celuje milioner (wkrótce miliarder), to samo to wyjaśnia.
Entuzjaści “nowego” niech uświadamiają się z poważnych źródeł a nie z pejsbóka. Zapraszamy, gdy uświadomią się. Od przyszłych elit i wizjonerów spodziewamy się znacznie więcej niż tu zademonstrowali.
Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji.
.

Józef Bizoń: Informatyka jest takim samym narzędziem jak nóż czy młotek. Wiem co mówię, bo po ukończeniu studiów na Poliyecznice Wrocławskiej całe swoje zawodowe życie poświęciłem rozwojowi narzędzi dla polskiej informatyki bankowej i polskimi siłami i to w warunkach, gdy mówiono, że się nie uda. Pan Józef Kamycki wie coś o tym, bo ma w tym też swój udział. Polacy nie mogą produkować w Polsce tych narzędzi na własnej licencji i własnymi siłami, bo zakaz.

Kto to widział, żeby do tego dopuścić! Żeby Polacy utworzyli własne ośrodki intelekutalne w dziedzinie informatyki! Pan Walerian to wyklucza preferując wybory po stronie dobra – Izraela. Jeśli już, to swoje zdolne umysły Polacy niech oddają na usługi np. izraelskich firm informatycznych np. dla ASSECO POLAND w Rzeszowie z udziałowcami firm izraelskich.

Oprócz rewolucji w Polsce przy użyciu 10 mln. chłopa z widłami na Warszawę (według grudniowego zalecenia Pana Beina), to co Pan Walerian Polakom proponuje? Kapitulację?

.

Walerian Dąbrowski: Panie Autorze  (M. J.), Pała i to z minusem za Pańskie odkrycie itłumaczenie nazwy naszej waluty. Każdy Polak i to od dziecka wie, że nazwa ta pochodzi właśnie od tego kruszcu. Przypisywanie sobie tego jest więc plagiatem. Co do 5G i Pańskiej opinii widzę, że jesteśmy przeciwstawni sobie całkowicie ponieważ Pan wielkim nakładem starań dąży do jak najmniejszego zła w wyborze natomiast ja je całkowicie wykluczam preferując wybory  po stronie dobra. Dalej już niestety nie czytałem więc i nie komentuję.
.
Mateusz Jarosiewicz: Zgłosili się do mnie badacze zajmujący się ciekawymi zagadnieniami m.in. elektrosmogiem. Przekonali mnie do pewnych elementów swojej pracy i zwrócili uwagę na problem obecnych instalacji komórkowych, przekraczających dozwolone moce. Oto część ich pracy. Poznałem od nich teorie wg. których potencjalnie dałoby się oddziaływać na mózg i częstotliwość jego pracy. Niektórzy wspomnieni przez nich naukowcy twierdzą, że nie jest jeszcze ta technologia na takim etapie. Tak czy inaczej uważam, że warto wspierać osoby uświadamiające ten problem. Zwłaszcza, że jest obecny już teraz, a słabo uświadomiony społecznie.
Zaproponowałem spotkanie się badaczom i animatorom tego zagadnienia z tymi oraz przedstawienie swojej sprawy np. na tym forum. Uważam, że jest to przejaw nowego, oryginalnego, polskiego myślenia.
Co do komentarza Pana Waleriana to przyznaję, że doprowadza mnie do stanu bliskiego rozpaczy.  Miałem nadzieję, że na tej liście korespondencyjnej są osoby o nieco większej  uczciwości intelektualnej. Nie będę się wplątywał w dłuższe dyskusje. Pragnę zwrócić tylko uwagę na specyficzną konstrukcję nazwy:
pierwiasteka chemicznego o liczbie atomowej 79. Ciężkiego, miękkiego i błyszczącego metalu, (…) któremu odpowiada mu symbol: Au.

W filozofii teistycznej “zło to” stan nieistnienia, nieobecności lub zakłócenia dobra rozumianego jako stan, w jakim bóg (osobowy absolut) chce, aby rzeczy się znajdowały.” “Zło – jedno z podstawowych pojęć etycznych. W moralności zło stanowi przeciwieństwo dobra.”

Tak więc zło-to to-zło (obracając) biorąc pod uwagę to, że mózg reaguje na słowa na poziomie podświadomym ma to nieprawdopodobnie niekorzystny wpływ na postrzeganie waluty, jako funkcji, obiektu, odniesienia, która nazywa się tak samo jak coś co ma mocno zakorzenione w kulturze skojarzenia z “nieistnieniem”, “zakłuceniem dobra”. Skąd Pan wie, że stół to S T Ó Ł ? Nauczyliśmy się. Stół to to czym jest, a nie to jak się nazywa. Wiem, że niektórzy tego nie zrozumieją, bo potrafią jedynie być przedmiotem działania programów, a nie podmiotem i twórcami. Jak ktoś może zakładać, że nie wiem jak nazywa się ten pierwiastek-metal nazywa się po angielsku 😦

Zasugerowałem jedynie, że już sama translacja nazwy z polskiego na angielski wprowadza inne skojarzenia. Dam Ci GOLDA brzmi lepiej niż dam Ci ZŁOtego. Zajmowałem się trochę tworzeniem marek i wiem, że na postrzeganie marki ma wpływ jej nazwa, to w jakim towarzystwie się ona pokazuje, różne jej człony kojarzące się z funkcjonującymi zbitkami słów / archetypami itd. Dlatego inaczej nam się kojarzy: Dolar, Euro, Marka, Talar, Talent itd.

Śledząc historię tej nazwy musimy cofnąć się do 1924 roku gdy został powołany Polski Bank Centralny S.A. i za pomocą argumentu Stanisława Karpińskiego została wycofana nazwa banknotów “lechów”, które już byly wydrukowane. Była jeszcze propozycja piastów, marek, itd. Był to bardzo dynamiczny czas, stabilizowała się niemiecka waluta, były przeliczane odszkodowania wojenne, któe miały spłacać niemcy. Nie twierdzę nawet, że nazwa ta została narzucona celowo. Pierwiastek taki nazywał tak się już wcześniej i to nie tylko w Polsce, ale też w Czechach, na terenie Słowacji itd. “Zlato”.

W każdym bądź razie mamy ciulową nazwe waluty, więc przy zmianie systemu, należy zmienić też nazwę na przystępną. A ponieważ “zarezerwowaliśmy sobie” nazwę waluty tak jak nazywa się ten pierwiastek Au i tylko Polska używała tej nazwy, to możemy łatwo wprowadzić modernizację naszej waluty i zinternacjonalizoawć jej nazwę i bach. Nie będzie ZŁO tylko GOLD – GOD – czyli zamienimy coś złego w dobrego. Coś dla Pana Waleriana. Ale podejrzewam, że i tak nie przekonam. No cóż. Rzeczy najbardziej oczywiste i prawdy, które mamy przed oczami zwykle są najtrudniejsze do dostrzeżenia 🙂
Pozdrawiam wszystkich i proponuje zakończyć tą dyskusję! Do usłyszenia
Użyteczne linki: jeden oraz drugi.

.

Mateusz Jarosiewicz: Drogi Panie Piotrze, Jeśli ktoś stoi na czele rewolucji przeciwko banksterskim technologiom w Polsce, to są bardziej zasłużone osoby jak jest to np. Pan Kazimierz Styrna. 5G czy Smart City to są jedynie dodatki i tapeta na ścianie obozu. Technologia działająca w imię zbrodni i jako oręż w wojnie przeciwko ludziom to pieniadz. Polakom obrzydza sięgo od dziesiątek lat. Reklamuje się jakiegoś $ razem z kultem konsumpcjonizmu, egoizmu, a polska waluta nazywa się “zło”. Pewnie nie wie Pan bo i skąd, że wprowadziłem już 3 lata temu poprawkę do tej aberracji masońsko-żydowskiej i przetłumaczyłem nazwę polskiej waluty na właściwą i godną tj. GOLD.  Moje zdanie wyraziłem na ten temat dośc jednoznacznie:

Wracając do propozycji liderowania. Od krytykowania i wietrzenia spisku jest Pan bezsprzecznym liderem i nie chciałbym odbierać Panu tego miana. Ja jestem zainteresowany koordynacją i wdrożeniem najlepszych globalnych technologii na pożytek Polski i Polaków, co wyraźnie wyszczególniam na liście celów mojego projektu.

Posuwa się Pan do straszliwych uproszczeń. Mówi Pan Smart City, to od razu 5G (bo niezbędne), mówi Pan 5G to od razu mikrofale, mikrofale, to od razu smażenie mózgu, dodatkowo kontrola myśli. Kontrola myśli to od razu wszechpotężny rząd, żydzi i … kosmici? Ja jestem kosmitą. Tak jak Pan. Posuwa się Pan o ten subtelny krok za daleko, przez co traci Pan spore audytorium i sposobność działania w realu. Wiem o czym mówię. Sam byłem cięty na wiele zjawisk, które dla innych są teoriami spiskowymi. I co z tego? To było nieskuteczne, więc musiałem zająć się jedną konkretną rzeczą, w której mogę być dobry i starać się mieć wpyw na rzeczywistość realnie.

Mówi Pan, wykorzystajmy polskie wynalazki i wynieśmy się na wieś. Też mi kompleksowa wizja. Technologia 5G jest w powijakach, nie wie Pan  pewnie, że we Wrocławiu, gdzie mieszkam, znajduje sie jedno z 3 ośrodków badawczych Nokia, w którym powstaje ta  technologia. Czasem chwalą się rezultatami. Pracują tam moi rówieśnicy lub jeszcze młodsi. Wszystko pięknie, na razie odbiornik zajmuje gabarytowo tyle co lodówka i działa na odległość paru metrów pod warunkiem, że jest czyste pasmo (a okazuje się, że nie jest). Już samo stwierdzenie, że to na pewno będzie szkodliwe, że pasma, że tamto, że nie konsultują itd. No to jest jakaś histeria, a nie normalny dialog społeczny. Jeśli Pan się interesujesz, to proszę śledzić legislację, złożyć swoje wnioski, założyć jakiegoś Awazza itd.

Tylko co to da? to jest praca na cały etat, dwa lub dziesięć – dla 100 osób-  śledzenie tego co dzieje się w technologii na świecie. Może aby sie od tego odganiać za pomocą gusłów na blogu to Pan wystarczy, ale czy to przejdzie na real? Ma Pan może 10 szabel w swoim gronie. Chiny wydadzą na sam rozwój sztucznej inteligencji kilka miliardów, podobnie jak pozostałe potęgi. Takie aparaty w połączeniu z tym, że większość danych jest otwartych zassają i zoptymalizują wgląd i pole manewru nad prawem, informacją, wizerunkami osób (avatarami) w ciągu kilku chwil. Ja w najambitniejszych planach zakładałem, że uda mi się skłonić polskojęzyczny rząd z Warszawy, by podzielili się łupem i wyasygnowali pokoik w fundacji, która ma mieć 20mln / budżet / rok na to, żeby zajmować się tą sztuczną inteligencją, cyfryzacją przemysłu i smart city włącznie.
Czy ja gdziekolwiek wnoszę o to, żeby zamykać ludzi w “Smart City”? Czy pisząc na przykład o idei cohousingu w nowoczesnym, niskoemisyjnym osiedlu, które szuka sposobów optymalnego rozwoju miast widzi Pan na prawdę cień totalitaryzmu Orwellowskiego? Czy kamera w korytarzu i aplikacja z kalendarzem dla mieszkańców to musi oznaczać od razu totalny światowy system kontroli i chipy pod skórą? A może po prostu ludzie tacy jak ja i Pan próbują dla siebie znaleźć dobry sposób życia i mądrze wykorzystać dostępne narzędzia? No tak, na pewno na następnym kroku by dostać szklankę wody w takim bloku cohousingowym będzie trzeba mieć chip na czole 🙂 Pan chyba na prawdę jest zauroczony lucyferjańskimi aspiracjami i inspiracjami z popukultury. Nie trzeba nanocząsteczek z powietrza, które złożą się na sterowany przez 5G układ kontroli człowieka 🙂 (wow, to by było coś). Wiemy, że wygrywał Huxley, ale kiedy to było! Szczyt tego typu kontroli miał miejsce gdzieś w mojej młodości. Na prawdę nie ma jakieś świeższej narracji antysystemowej? Sam bym chętnie poczytał.  Na poczekaniu mogę wymyślić coś bardziej realnego przed czym można by przestrzegać 🙂

Jestem za mieszkaniem na wsi i bogaceniem się Polaków na produkcji naturalnej! Jeśli ktoś chce to niech ma dobrze! Jego ziemia. Powinni jednak kontraktować swoją produkcję w platformie cyfrowej, która po drugiej strony miała by kontraktację tych towarów u najlepszych i najbogatszych odbiorców na świecie bezpośrednio z tableciku, lub przez API – do systemu zamówień eksluzywnych sieci handlowych w krajach rozwijających się i majętnych (na pewno nie USA czy Niemcy). I jak mówię o eksporcie to nie znaczy, że nie chcę ,żeby produkować na pożytek lokalny! Jestem za tym, żeby tworzyć ogromne pola konopii, do tego stawiać solary, wiatraki, tamy oraz geotermalne źródła i wytwarzać nadmiar energii na potrzeby różnych środków transportu typu pociągi próżniowe, osobowe drony, pojaździki elektryczne (lekkie) itd. Nie mówię, żeby nie produkować rzodkiewki czy czegoś tak innego co Pan uważa za słuszne! Nic mi do tego. Do produkcji naszej należy dodawać jak największą wartość dodaną poprzez marketing, bo tu mamy zaległosć! Marka Polska musi być mocna na tyle na ile na to zasługuje. W spółdzielniach powinny być rzecz jasna tak jak w Holandii wszystkie elementy sieci dystrybucji, przetwórstwa itd. Sprzedaż głównie online, ew. własne półki, sklepy typu showroom, głównie na potrzeby pokazywania i występwania tam gdzie przemieszcza się klasa średnia. Kapitałowo tylko polski kapitał.  Marka jednego owocu, jednej każdej rzeczy jest warta setki milionów i miliardy i adekwatnie do tego trzeba postępować.

I tak wracając do tego wieś będzie potrzebowała swoich aplikacji i znowu Pan powie, że to NWO i kontrola. No ale proszę sobie wyobrazić zarabianie dużych pieniędzy bez algorytmów, danych satelitarnych, zbieraniu informacji o plonach, planowaniu produkcji, zamówień na lata do przodu bez tego. A jak już mówimy o czymś takim, to musi być jakiś standard, protokół, platforma, która te dane zbiera i udostępnia. Jeśli musi być, to musi być jej administrator, ktoś kto to rozwija, konserwuje. To powinno robić Ministerstwo Rolnictwa, ale jak wiemy przeżera miliardy, ale tego nie robi w najmniejszym stopniu. Dlatego ktoś musi to przejąć i wziąć za mordę. Dobrze, że Ci producenci owoców miękkich z Unii Warzywnej się wzięli, ale bez zzaawansowanej technologii i wyemitowania dużego kapitału i prowadzeniu własnej dyplomacji ekonomicznej na zewnątrz oni zginą! Okupacyjny pseudorząd tu wiele im nie pozwoli się rozpędzić.  Nie mówiąc o innych grupach interesu, którzy do tej pory zarabiają te setki milionów, miliardy na jedzeniu, które my byśmy mogli zarabiać. Mierzmy siły na zamiary. To, że zajmuje się Smart City, to nie znaczy, że nie myślę, nie myślimy w gronie Instytutu i Klubu o innych aspektach, łącznie z militariami.

I wracamy do potrzeby skonsolidowania potęgi polskiej informatycznej w celu wzmocnienia i rozwinięcia Państwa. Wracamy do koncepcji GRY. Bo po pierwsze nie da się stworzyc systemu, który później dopiero się narzuci ludziom. System trzeba współtworzyć wielokrotnie dyskutując potrzeby i włączając różnych interesariuszy na poszczególnych etapach procesu. Po to, żeby znaleźć wszystkie potencjały, użytkowników, benficjentów itd. Po drugie “złazłotówka” nie ma jej tyle, zeby cokolwiek zrobić, a bierze się ją z obcych banków, które ściemniają, że ją mają i, że chcą w zamian zabrać to co ludzie mają. Dlatego musi każda praca na rzecz dobra wspólnego finansować się przez emisje udziałów w przyszłym dziele. Każda firma i współtwórca i przyszły użytkownik musi się zgodzić na to, że będą te platformy nowego typu funkcjonować w nowy sposób. Tylko poruszając wyobraźnię dojdzie Pan do umysłów i marzeń ludzi. Są ludzie w stanie sobie wyobrazić grę, w której ich biznes jest jej realną częścią, ale uczestniczą też w większych grach: region, kraj, przemysł – bo mogą się rozwijać po godzinach i chcą brać odpowiedzialność i sprawdzić się w generowaniu idei i wizji dalszego bogacenia się i wzrostu wspólnego dobra = Polski.  Tworząc grę wymyka się Pan spod systemu kontroli jak to sięmówi bolszewizmu prawnego, który działa w oparciu o inny – przestarzały paradygmat.

Niech Pan, czy inni mądralińscy napinający dumnie piersi do konsolidacji bądź wynoszenia się nad innymi patriotami z całej ich garstki pewnie z 100 aktywnych i twórczych wyłożą jakąś strategię uratowania setek – tysięcy polskich miast, które tracą swoją funkcje ekonomiczną. Proszę o linki! Przykładów takich jak opisany ten  można mnożyć. Proszę zwrócić uwagę na diagnozy:

* pierwsze, zależność od centralnych elit, które decydują o rozdziale środków publicznych na inwestycje. Kolej, drogi, uczelnie. Państwo nieświadomie staje się wdużym stopniu panem życia i śmierci „Polski powiatowej”.

* Po drugie, słabość elit lokalnych, które zajęte same sobą, nie są w stanie wymyślić roli, jaką ich miasta powinny odgrywać w strategii rozwoju kraju i regionu. Niemówiąc już o przekonaniu władz państwowych do ich wizji. Bez takiej synergii, współpracy elit państwowych i lokalnych ta „średnia Polska” nie ruszy się z miejsca.

Jak Pan sobie wyobraża, że te elity typu pleban i burmistrz wymyślą wizję i zarażą 30 latków do rozwoju w mieście? Wolne żarty. Idźmy dalej. Jak Pan sobie wyobraża rządzenie miastem przez 30 latków? (jest coraz więcej takich przypadków) wejść w stare buty? Tworzyć nowy układ tylko swój? Jaki kapitał intelektualny i finansowy jest w stanie w ogóle ściągnąć taka ekipka małego ratusza? Może jednej się uda, a pozostałe? Musimy rozmawiać o adekwatnych rozwiązaniach i o sposobie współpracy, który jest w stanie to udźwignąć! Ile osób, które Pan zna ze spisków jest w stanie całoetatowo przez najbliższe 10 lat współpracować intensywnie międzynarodowym środowiku? Bo jesteśmy w takim już?

Miasta nie będą się rozwijać bez trwałego, ciągłego przepływu technologii, idei i wiedzy pomiędzy ośrodkami władzy! Transfer jej to jest technologia, to są platformy, protokoły, zupełnie nowe formaty. Kwestia pomiaru i wprowadzenia mierników rozwóju poszczególnych płaszczyzn miasta jako organizmu jest niezbędna do ich rozwoju. Wiedząc jak są rozwinięte polskie miasta i czego potrzebują na tym etapie najbardziej możemy skonsolidować pracę i wysiłek w dostarczeniu tego! Nie może być tak jak do tej pory, że każdy sobie radzi sam i …. przepłaca bo wszystkie konie ciągną w inną stronę…
Jeśli trzeba budować drogi, to trzeba się wpierw zastanowić jakie. Jeśli rozpisywać przetargi? to musimy się zastanowić na co i jak sprecyzować warunki. Chcemy kupować technologię IT za miliardy? Kto jest najmądrzejszy w pokoju niech wskaże nam drogę! Trzeba mówić AI? Mówmy AI! Trzeba mówić Data Science? Róbmy data science! W bunkrze Pan świata przyszłego nie zrobisz. Rola władz centralnych to właśnie to co mówię. Klub Jagielloński i osoby, co do których mogę mieć jakieś obiekcje, ale pisza bardzo sensownie. Mazur, Matyja. Państwo potrzebuje nowej koncepcji narracyjnej, potrzebuje mieć centrum operacyjne, wieżę sterowania, kokpit pilota, w końcu swój własny “Mózg”!,Serce już mamy. Stąd ten element mojego programu stworzenia nowej formy “wsparcia” rządu opartej całkowicie o wysokie technologie i działającej na równi lub jeszcze mocniej od wielkiej 5tki FAANG (FB, Amaz, App, Netfli, Goo).
Jak posłów pacanów w tworzeniu “prawa” = “technologii” nie zastąpią bardzo szybko informatycy działający w świecie open source i zgodnie merytorycznie ze sobą to zginiemy.  Cała konstytucja powinna być dostępna i współtworzona jak wikipedia, albo oprogramowanie na gitlabie (to co poprzednio github), ale pewnie dla wielu Państwa tego typu myślenie jest zbyt abstrakcyjne. W każdym bądź razie informatycy tak działają, że oprogramowanie jest dostępne dla tysięcy osób na jednym dysku i jeśli ktoś zrobi poprawkę, którą inni (każdy ma swoją pozycje w hierarchii) uznają za wartościową, to dołączane jest to do głównego drzewa. Ale można też sobie przywrócić lokalną instalację ze starej wersji, tylko nie będzie ona już może w takim stopniu rozwijana, chyba, że wyłączy się do osobnej dystrybucji (tak jak dystrybucje linuxa) i przeciągnie do siebie grupę specjalistów inżynierów. A jak ktoś powie, że nie potrzebuje tego oprogramowania bo to NWO, to niech nie wiem wyłączy komputer i pójdzie do sadu pomodlić się do Rusałki i duchów przodków Słowian.

Mamy prawo się różnić. Pan może rozwijać taką przyszłość, ja mogę inną. Nie o to chodzi, żebyśmy się we wszystkim zgadzali. Na tym polega mądrość ewolucji, że próbuje wielu opcji. Dochodzi między nimi do wymiany itd. To co robimy jest naturalne. Na świecie jest miejsce i dla Amiszów i dla Transhumanistów. Która bajka dobrze wyjdzie? Możemy mieć swoje typy lub wyrokować tym czym się skończa niektóre z nich… Ale to ich wolna wola – prawda? Ja wierzę w Zbawienie, które się dokonało, ktoś wierzy w swoją wieczność w chmurze albo zgromadzenie wszystkich pieniędzy na świecie. Jego sprawa. Można ich ostrzegać, ale czy to pomoże? Róbmy swoje. Mnie interesuje realna zmiana i dlatego muszę przedstawiać realny program. Ponieważ znam się na informatyce, mam taką a nie inną konkretną historię, to mogę jako swój wkład społeczeństwu zapropnować właśnie taką koncepcję modernizacji i przejścia tej przepaści historii między przeszłością, a przyszłością. Długo nad tym pracowałem i jak by Pan się zechciał przyjrzeć z większą empatią to by Pan dostrzegł z pewnością aspekty, które by Pan docenił, bo pomyślałem o wielu sprawach i zależnościach – problemach. Ktoś chce budować ze mną ten kod? bardzo się ucieszę. Ktoś chce robić swój? Okej. Ktoś chce mnie atakować? Nie pozostanę bierny. Tylko tak jak mówiłemm. Ma Pan swoje podwórko. Jest Pan w swojej pozycji mocny i proszę Pana bardzo. W kwestii 5g, LiFi to jak zejdziemy z absurdu do konkretów, to podejmę dyskusję. Choć mnie to interesuje tylko jako narzędzie, a bardziej interesuje mnie inteligentna i zdrowa organizacja ludzi. To jest hightech.

Pozdrawiam 🙂

PS. zachęcam do polubienia mojej strony, gdzie na bieżąco dziele się swoimi planami i postępami przyśpieszenia NWO na odcinku Polskim.

PS2. znam zarówno ilustratorów i modelarzy, którzy projektowali polski samochód przyszłości do konkursu ministerialnego (Michał Koziołek) oraz osoby, które za dotacje zrobiły już i uzyskały certyfikaty na polski samochód elektryczny. Z pierwszej ręki wiem, że nikt realnie nie jest zainteresowany tym, żeby on powstał. Sam proces organizacyjny i jej poziom nie wskazuje na to, żeby te osoby były w stanie zrobić coś więcej niż siać nieudolną propagandę i kłamstwo.

.

PB: Uny są pierwsi wyprowadzać się ze stref skażonych radiacją (“arystokracja” Kalifornii po Fuku, a milionerzy w Japonii płacili grubą kasę za wyczarterowanie samolotu do ucieczki).

Nie jedzą żarcia GMO , Nową Zelandię wyłączyli spod upraw GMO, wyspecjalizowali kraj w żarciu ekologicznym. Wielu milionerów tam się ostatnio przeprowadza.

Nie szczepią się i nie leczą raka tym co nas (w Izraelu uleczalność raka jest ok. 1000 razy lepsza niż u nas).
Tak i na 5G mają już plany: wysiudać gojów ze wsi do miast, zająć ogromne posiadłości. Robi się tak właśnie na naszych oczach w Kalifornii, przejrzyj materiał, nie pamiętam który filmik gwizdkowej z Kalifornii, imieniem Deborah.
Czy myślisz że sobie założą anteny 5G przy domu na wsi? Będą mieć telekomunikację światłowodową.
Powstają też nowe miasta: Neom w Arabii Saudyjskiej, Nowy Kair w Egipcie… Być może tam będą mieszkać najużyteczniejsi szabas-goje, z podobnymi zabezpieczeniami, co żydłactfo.
.
Elżbieta: Piotrze, mam do Ciebie jedno pytanie z ktorym nie moge sobie poradzic, a mianowicie. O ile w obozach koncentracyjnych czy w wiezieniach mozna kogos zamknac ale samemu byc na wolnosci, to przed 5G nie bedzie jak sam piszesz bezpiecznego miejsca na Ziemi, nie bedzie gdzie sie schowac.
Wiec bedzie dotyczyc wszystkich. I tych to 5G wymyslajacych i tych to ustrojstw.

.

PB: Panie Mateuszu, Nie odniósł się Pan do sugestii objęcia przywództwa grupy przeciw banksterskim technologiom w Polsce. Suweren ma decydować o swoim losie, a nie jednostka, która myśli, że go uszczęśliwi. Niestety nie mamy do tego świadomości ani reprezentacji, więc “lobby” czerpią pełnymi garściami.

Przebić się przez drański system… Pozostaję sceptyczny — vide trudności ze zżydłaconym ministerstwem. Nie jestem też fanem cyfryzacji w “chmurze” pod kontrolą unych. Nie pozwolą na powstanie konkurencyjnej alternatywy.
Osobiście nie wierzę w tzw. postęp. Nic dobrego Ludzkości nie przyniósł. Uny zawłaszczają “technologię”, bo wzmacnia ich władzę. Lansuje Pan model życia miejskiego jako pożądany i nieunikniony. Nic błędniejszego. Wobec  drastycznego spadku jakości żywności korporacyjnej, ludzie w Am. Płn. przechodzą na styl życia zbliżony do rolniczego — od upraw w donicach na balkonach, po nabywanie ziemi do wyżywienia się. Rolnictwo pozostaje podstawą bytu i strategicznym sektorem, wbrew zgiełkowi merdialno-politycznemu o postępie i technologii. Nierzypadkiem Monsanto zlało się z Bayerem w najpotężniejszą w historii korporację, by władać rolnictwem,  wyżywieniem i zdrowiem Ludzkości.
Ludzie zaczynają zdawać sobie z tego sprawę w Kanadzie. Niedawno spotkałem rodzinkę, sprzedawali swój dom (komnata gimnastyczna dla dzieci, kort tenisowy, basen, ogród, garaż na 3 gabloty, hodowla kurek na własne jajka…), by nabyć kawałek ziemi uprawnej. Byli gotowi mieszkać w składaku, aby tylko mieć własne czyste żarcie.
Mieszkając na pół ha przy parku publicznym, mamy wizyty całych rodzin. Intryguje ich zieleń, owoce i warzywa oraz bioróżnorodność niewidziana u sąsiadów pielęgnujących trawniki chemią i hałaśliwymi kosiarkami. Kanał wideo rodziny eko-rolniczej w USA, która zamiast miejskiego stylu życia wybrała wolność, ma 150 tys. subskrypcji. Filmują własną działalność rolniczą i wizyty u podobnych w całym USA — od Alaski po Texas, przeważnie ludzie młodzi, wielodzietni. To jest pożądana “technologia” dla Polski, a nie banksterskie cuda niewida futurystyczne z ogromną szansą transhumanizmu. Wielu młodych Polaków, którzy dorobili się ostatnio w miastach na Zachodzie, chce wracać do Ojczyzny — na ziemię uprawną.
Stawianie na Chiny może być zgubne. Trzeba liczyć wyłącznie na siebie, mieć sojuszników, ale i papiery rozwodowe w sejfie. Chiny są najprawdopodobniej pod kontrolą banksterii. Z sowieckiego “protektoratu”, poprzez obecnego pod City of London, przejdziemy na banksterskich “opiekunów” z Pekinu?
Wklejkę +++ też wysyłam do grupy, bo temat naszej prywatnej wymiany wszystkich zainteresuje.
++++++++++++++++++++++++++++++++
Wszystkie prezentacje naiwne i na efekt. Tak jak z 5G, brakuje oceny skutków na zdrowie i środowisko żywe. Mikroorganizmy odpowiadają za nasze zdrowie fizyczne i umysłowe. Rozwijają się LEPIEJ w “zupie” mikrofalowej, a co zrobią im migotające światła LED? Juz bez tego hiper-migotania, LED szkodzą zdrowiu i zawierają metale toksyczne..
Motyw nadmiernego zużycia energii elektrycznej na telekomunikację komórkową nie ma sensu. Energii, jak wody, nie trzeba oszczędzać, jest dobrem praktycznie nieskończonym, tyle że ograniczanym przez banksterię. Z powszechnym wykorzystaniem energii Tesli, słonecznej, geotermii, wiatrowej, strumieni i pływów morskich, znika monopol bankstersko-korporacyjny i Ludzkość się wyzwala. Tylko czemu życie miałoby polegać na konsumpcji terabajtów?
Proponenci zakładają wykładniczy wzrostu przesyłu informacji. Nie przyszedł z tym jeszcze prawdziwy  postęp ludzkości. Za to uny mnożą obietnice — im większy bardak, tym jest więcej do obiecywania. Ludzkość coraz bardziej chora i durna, coraz więcej cywili ginie w wojnach, mieszkania i tereny zielone miast zmierzają do wymiarów znaczka pocztowego, żarcie coraz gorsze, wolności coraz mniej, biosfera w opłakanym stanie.
Wykładniczy wzrost przepływu informacji w sieciach komórkowych już za kilka lat może wyczerpać możliwości spektrum świetlnego. Ludzie byli zdrowi przez tysiące lat bez danych z czujników w ciele. Wolę żarcie bez GMO, wodę bez fluoru, niebo bez chemośladów, świat bez Czarnobyla i Fuku, noworodki bez 24 scypień. Po co łączność wszystkich aut w mieście? Usunąć wyścig szczurów do banksterskiej złudy, to zmniejszą się korki. Dać ludziom szanse życiowe poza miastami, miliony ich mieszkańców przeniosą się do mieścin i na wieś.
Wynalazek świetlnego przekazu sygnału nie zmienił bankstersko-korporacyjnego spisku mikrofalowania Ludzkości. Przesył świetlny możnaby zastosować między siecią anten komórkowych a odbiorcą w pomieszczeniu, przerywając ciąg mikrofalowania. Banksterii chodzi jednak o zanurzenie wszystkich w “chmurze” mikrofal, by sterować myślą, emocją i działaniem KAŻDEGO indywidualnie, a jednocześnie WSZYSTKIMI.
Spekuluję, że wprowadzą ten wynalazek dla zmyły, lecz skrycie wyposażą smartfona i wszystkie gadżety w pomieszczeniach w konwerter światło – mikrofale. Podobnie we wszystkich smartfonach jest ukryty mikrofon, zasilanie i pamięć do automatycznego przekazywania przy zbliżeniu do anteny komórkowej, a w autach produkcji zachodniej od 2008 r. jest ukryte zdalne sterowanie.
On Saturday, July 7, 2018, 7:31:56 AM PDT, Mateusz Jarosiewicz:
Proszę zwrócić uwagę na technologię WiFI, która została wynaleziona w EstoniiRozwija sie bardzo szybko w cieniu 5G
+++++++++++++++++++++++++++++++
Mateusz JarosiewiczI jeszcze jedno. Co sądzę o Pani Emilewicz. Jest to groteska, podobnie jak kierowane przez nią resorty. Nie podejmuje ona żadnej, ale to żadnej rozmowy.  Ani jako wice minister, ani obecnie jako Minister. Jest ślepo zapatrzona na Izreael, którego odmienia przez wszystkie przyypadki podobnie  jak Innowacje. To nie dotyczy tylko jej, ale całego powiązanego z nią środowiska, które ją wyniosło do tej roli.  Nie wiem czy świadomie cała góra ministerstwa i PFR (Państwowy Fundusz Rozwoju) działa jako lobby Izreaela. Chodzi tu nie tylko o wyciąganie funduszy publicznych, ale też wyrywanie polskich innowacji na rzecz zagranicznych korporacji, oraz nie dopuszczanie do tego, żeby ktoś z nimi nie związany nie miał nic do powiedzenia. Nawet jeśli nie wiedża o tym (są głupi) to robią to poprzez kupowanie bajeczki o przyjaźni i narracji o “startupach”. Jeśli ktoś uważa, że wystarczy czekać na zaproszeni na spotkania, które oni organizują dla siebie to niech to powodzenia. Rząd skapitulował przed nasza konkurencją z Zachodu i Południa już dawno. Pani Minister wierzy nawet w to, że Polacy mogą stworzyć zaawansowane technologie co znajduje odbicie w jej publicznych wypowiedziach. Oddała pałeczkę firmom takim jak IBM czy inni dostawcy. Dla nas przewidziała rolę hm… poddostawców pomysłów i świeżej myśli? nic więcej! Nie potrafimy zrobić własnych dowodów i systemów uwierzytelniania? No Boże Święty na prawdę? Jawny drenaż i to w atmosferze takiej, że powinniśmy być za to wdzięczni!

Jestem przeciwny takiej polityce i uważam ją za podwójnie złą i nie moralną, dlatego, że jest ona obłudna, mydli masom oczy i czyni wbrew temu co deklaruje.
To co robi rząd jest przeciw-innowacyjne, premiujące poprawność polityczną i ideową i jest to pudrowanie jedynie trupa starego systemu. Granie w starą grę na nowe sposoby.
To jest absolutnie karygodne i wbrew racji stanu, którą powinno być wytwarzanie kluczowej technologii i narracji. Oni jednak uważają inaczej.

.
Mateusz Jarosiewicz: Szanowni Państwo, Tłumaczę to w tym o to nagraniu, odnosząc się od mojej frontowej prezentacji.
Bardzo dziękuję Panu Piotrowi Beinowi za konstruktywną krytykę tematu i dziękuję za unikanie przy tym wrednych i deprecjonujących aluzji. Byłoby lepiej dla nas wszystkich, gdybyśmy dyskutowali bardziej na poziomie oglądu spraw, a nie ludzi. Tutaj różnimy się wystarczająco dużo, żeby było co ścierać. W każdym bądź razie myślę, że udało się już znacząco ugruntować wspólny obraz rzeczywistości oraz naszych obaw (w moim przekonaniu wirtualnych w większości). Nie mogę nie odnieść się od aluzji Pana Grzegorza Czubryło, który jest bliższy podejściu: “kto nie znami ten przeciwko nam”, niż wielobiegunowemu partnerstwu. Jest ono bezpiecznym i racjonalnym wyborem i zgadzam się tutaj z kierunkiem działania Romana, aczkolwie nie miarą środków i narzędzi – ale nie szkodzi. Miarodajne mogą też nie wydawać się konferencje organizowane przez Konfederację, ale tu zasadniczo różni sie nasz pogląd na to. Ukrytą presupozycją i domniemaniem w ocenie tych działań, jako mało znaczące jest to, że mianowicie nasza siła znajduje się gdzieś poza nami. Czyli, że istnieje jakiś domniemany “twór”, “byt” czy wydarzenie w postaci “poparcie”, “szeroka koalicja”, “wygrane wybory”, który jest niezbędny, żeby nasze działania miały wagę. Otóż nasza mała skala i cichość jest właśnie tym sposobem w jaki dochodzi do wielkich zmian. Wróce do Pana PB. Bardzo ciesze się, że rozpoczął Pan, razem z blogerem Uszi krytykę ideologii “zrównoważonego rozwoju” oraz “resilient city”. Mimo tego, że jestem w tym temacie jednym z ekspertów to o niczym tak nie marzę jak toym, żeby rozwiązania takie jak System Operacyjny dla Miasta stały się przedmiotem krytyki i społecznej rozwagi. Mój cel jest jednak inny, niż się mogłoby wydawać. Otóż semantycznie oraz praktycznie przedmiot tej krytyki ja chcę oddać. I chcę go oddać nie byle komu. Może Pan w krytyce nie widzi tego co ja widzę, ale pod tymi ideami na dole jest bardzo dużo nadziei i trzeźwego spojrzenia. Te zmiany – w postaci transparentności finansów, struktur władzy, zużycia zasobów, połączenie się wielu organów (w mieście, przemyśle, Państwie) to jest fakt, który musi nastąpić. Jest on wspierany siłą samej ewolucji. Nie należy to do żadnej grupy ideologów czy wpływowych ludzi. Owszem mogą oni usiłować ujarzmić, dojrzeć itd. przyszłość, ale Pan Bóg / Natura sie tylko śmieje.
Wrócę teraz do tematu SmartCity oraz głównego istotnego argumentu za tym, że nie należy tego tematu pompować. Panie Piotrze, myśli Pan, że moja skromna osoba ma takie zdolności? 🙂
Możemy za to ten temat tak semantycznie, ideowo uformować, w sposób, który ze swojej systemowej-cybernetycznej (odłączonej od mojej osoby) charakterystyki zadziała inaczej niż planowane odgórnie rozwiązania.

Aby ją zrozumieć trzeba dokładnie zrozumieć co zostało podkreślone. Warto też sięgnąć torchę głębiej w czeluści internetu w poszukiwaniu idei takich jak “ChatSpot”. To są moje własne elementy modelu.
Jestem z nich bardzo dumny, choć wiem, że mało kto w nie wierzy. Jestem cierpliwy. Stawiam otóż na to, że powinniśmy całkowicie porzucić obecny internet i informacje w nim zawarte. Są stare. By to nastąpiło potrzebujemy wpierw przygotować się mentalnie na to, że będziemy musieli żyć pełnią życia w miastach i w nich się spotykać i rozwijać nasża wspólnotę w oparciu o głębokie bezpośrednie relacje i tzw. sieć społeczną. Odnowioną. Chcę w ten sposób stracić kontrolę nad jakąkolwiek ideą, która zaczątkiem tego wszystko była i pozwolić na to, żeby to społeczeństwo w oparciu o rozmowę i naturalne instynkty oraz zgromadzoną już wiedzę odnowiło się i ewoluowało- aż do stopnia, w którym stworzy własne komputery.  Na to staram się nakierować polaków. Własne komputery, na nich własny internet, własny język, kultura, wartości i interesy.
Jest to możliwe w mojej ocenie: a) przy współpracy z Chinami poprzez deklaracje pomocy w realizacje Chiny 2025, połączenie naszej infrastruktury technologicznej z Państwami BRICS b)wprowadzeniu własnej waluty opartej o majątek Polski, która byłaby w całości przznaczona na polskie cele c) umieszczeniu rozwoju informatyki i nowych technologii w sercu rządu i przeniesienia władzy do POLSKIEGO rządu IT. d) usunięcia z tematu naszych rozmów wrogiej naszemu interesowi narracji (zwłaszcza wykorzystującej psychologię wtłaczania w winę, powinność, mniejszość względem nacji lub instytucji) e) przeniesienie się do nowej narracji, której fundamentem jest to, że funkcjonuje NEOS czyli nowy system operacyjny, w którym to co ktoś ciekawego robi jest GRĄ, w której osoba ta tworzy jakiś świat, który inni mogą odwiedzić, ale nie jest to Świat, który ma ciągle kłucić się lub walczyć z innymi światami! Nie chodzi o to, że to ma być niepoważne, mało życiowe itd. Po prostu wszechświat tak już się rozrósł, że nie ma sensu, żeby jakaś idea miała aspiracje do opanowania go w całości. Możemy robić różne historie, tylko trzeba ustalić pewne sposoby działania w odniesieniu do czasu, przestrzeni, komunikacji ze sobą nawzajem itd. Nawet w skali miasta działa wiele równoległych światów! Powie Pan, że to też odwracanie uwagi od powagi sytuacji i zajmowanie czasu. Prosze Pana, czy Gra w Życie to nie najwyższa forma gry? Woli Pan grę o przetrwanie jaką serwuje nam obecny system? Muszą być pewne standardy i zasady na ich pograniczu. Jeśli ktoś z Was wie jak to zrobić, na przyszłość, bez użycia IT, własnych technologii, algorytmów, interfejsów i giełd wartości oraz sieci sojuszy merytokratycznych z rozwijającymi się uczciwie społeczeństwami, które mogą militarnie i gospodarczo wejść z nami w relacje to winszuję. Zachód nie ma już nam nic nowego do zaoferowania. Czas dokoptować drugą stronę.
Jeśli ktoś mając to do dyspozycji, chce dalej walczyć z wiatrakami, widmami to współczuję i nic więcej nie mogę zrobić. Kazdy choć trochę świadomy energetycznie wie, że tylko ignorancja i zabranie uwagi zabija “demony”. Katolicy powiedzą, że powierzenie rzeczy Panu w pełnym zaufania. Nie ma innej drogi! Żadnej. Takie jest moje doświadczenie.
Zachęcam do dyskusji o Polskiej Doktrynie Gospodarczej i cudach gospodarczych, ale mnie by najbardziej cieszyło, gdybym widział, że to są dyskusje prowadzone z perspektywy siły, w której osoby takie jak Pan Józef i Pan Jerzy mówią o tym co będzie zrobione i kiedy, a nie co by mogło być GDYBY. Spokojnie, jak będzie trzeba to popchniemy, ale nowy system się pięknie już rozwija i jego liderów bardzo doceniam i szanuję. Wierzcie w pełni w to co robicie, a będzie dobrze. Musicie być emanacja spokoju w tych trudnych czasach. Działa się tylko po to, żeby odnieść sukces. Musimy wierzyć w to co robimy. Jeśli osiągniemy sukces to to wszystko będzie możliwe i potrzebne. Każdy wkłąd intelektualny i koncepcyjny! Każego dnia do zagospodarowania jest olbrzymia siła i chęć rozwoju, ewolucji i parcia do góry całej świadomości ludzkiej. Odblokujmy ten potencjał.
.

 

Jerzy Tatol: A może tak Panowie zajrzelibyście do Polskiej Doktryny Gospodarczej obowiązującej w Polsce w latach 1935-39, która doprowadziła do “polskiego cudu gospodarczego”! A może po prostu wiecie, że to temat zakazany?.

.

PB: Panie Mateuszu Jarosiewicz, byłoby fajnie, gdyby objął Pan prowadzenie polskiej grupy sprzeciwu, nawiązał kontakt z podobnymi w Ameryce Płn. (jak zwykle w czołówce dysysydenckiej) i gdzie jeszcze wypływają. Porozmawiał z imiennikiem w rządzie i z ministerstwem cyfryzacji, czego naród chce, zorganizowawszy wpierw debatę narodową. Nie pchajmy się znów, jak z GMO i scypionkami, do ogona Ludzkości.

Z Pana talentami i poczuciem Dobra, niech Opatrzność Pana poprowadzi.
Nowe materiały nt. 5G. Oczywista jest nachalność wciskania tego szajsu, bez słowa prawdy o skutkach na zdrowie i spiskowym celu mikrofalowania w komórkowej telekomunikacji.
Mieścina w Manitobie (prerie kandyjskie) poniżej 10 tys. mieszkańców wprowadza “darmowy” serwis 5G 
PB: Bez pytania obywateli o zdanie! Instalacja 400 C$ od łebka, potem “darmowo” z podatków. Na początku muszą uszczknąć z in. potrzeb budżetowych, a jak zainstalują i ludzie polubieją, to podwyższą podatki.

.

PB: Uszi pominął w swej spekulacji o SmartCities fakt, że nie chodzi o nowoczesne miasta dla wybrańców, tylko o planową transformację istniejącego środowiska życiowego Ludzkości, której większość żyje w miastach i na przedmieściach konurbacji. Chodzi o masowe wdrażanie telekomunikacji komórkowej opartej na mikrofalach. Żadne mniej czy bardziej futurystyczne koncepcje rysowane dla SmartCity nie zadziałają bez gęstej sieci anten mikrofalowych — i o nie właśnie chodzi! Dowodzi tego globalny hajp zakładania sieci komórkowych opartych na 5G w istniejących miastach, od Chin, Indii i Rosji, po USA i Kanadę oraz związany, niesamowity szał wokół SmartCity w istniejących i planowanych miastach (np. na pustyni saudyjskiej, 100 w Indiach, Nowy Kair…).

Wszystko wygląda ładnie pięknie: racjonalizacja transportu miejskiego, oszczędność energii, szybszy internet, bezpieczeństwo mieszkańców, usprawnienie życia (np. dron dostarczy to, co wg twej lodówki potrzebujesz do jedzenia, dane medyczne do operacji w real time…). Tylko że nawet Wiki nie podaje fatalnych skutków mikrofal na zdrowie człowieka. Zobacz sam. Taka Światowa Organizacja Zdrowia (wciskała “pandemię” H1N1 gotowa objąć władzę w państwach, by uskutecznić przymusowe szczepienia w 2009 r.), od której spodziewamy się ochrony zdrowia g;obalnie, wymienia tylko efekty cieplne mikrofalowania, i to jako nieistotne… Tymczasem lista skutków sporządzona przez setki specjalistów medycznych jest jak litania od diabła — od zakłóceń snu i rytmu dobowego, poprzez zmęczenie i otępienie, po zmiany genetyczne i odpornościowe. Strategia 5G dla Polski ani slowa o tym.
Jeszcze gorsze są diaboliczne plany dla tych sieci komórkowych: stały wpływ na myślenie, emocje i działania człowieka, celem całkowitego podporządkowania i zniewolenia. Stopniowo sterowanie “chmurą” informacji poprzez atmosferę zmodyfikowaną nano-pyłem przewodzącym (dla polepszenia transmisji mikrofalowej) i czipowym (do wchłaniania przez człowieka)  obejmie super-komputer “sztucznej inteligencji”.
Obserwatorzy z USA wskazują, że istnieją już plany transformacji wsi, celem dostarczenia usług telekomunikacyjnych, rzekomo aby zrównać szanse życiowe z mieszkańcami miast. Kiedy zaistnieje gęsta sieć anten mikrofalowych, techniki wpływu na człowieka zostaną użyte do wyrugowania ludzi ze wsi. W USA powstają już strefy zakazane dla ludzi, gdzie rzekomo natura ma istnieć dla samej siebie. Od kiedy to korporacje dbają o naturę? Władze w kolaboracji z korporacjami stosują w tych zonach przepisy, uniemożliwiające farmerom decydowanie o swej ziemi.
Materiały na temat,  z moich blogów:

Erupcja onkologiczna już wkrótce – telefonia 5G (chorobotwórcze przekaźniki na każdym kroku)

Ratujmy Polskę od programu Odporne Miasta

Joe Imbriano: „Rewolucja” 5G — co uny ukrywają i jak się chronić od mikrofal zaplanowanych na niszczenie zdrowia: mózg, hemoglobina, przyswajanie witaminy D, zakłócenia snu

Sztuczne trzęsienia ziemii, EMW, DEW, 5G, namierzone osoby (TI)…

USA:  wycinanie i niszczenie drzew w miastach może być pod 5G

Debata publiczna w USA wciska pojazdy bezzałogowe

 PB: Brak kluczowych elementów w dyskusji: 

  1. Systemowa ocena priorytetu tej technologii w redukcji zgonów i uszczerbku dla zdrowia. Np. radiacja, wojny USA, szczepienia, GMO, onkologia rockefellerowska zabijają i kaleczą znacznie więcej osób niż wypadki drogowe. 
  2. Technologia wymaga systemu komunikacji sieciowej 5G, bardzo szkodliwej dla zdrowia. Ani słowa o tym w debacie w Szkole Zdrowia Publicznego U. Harvardzkiego!!!

.

Otylia Zigman:Inteligentne miasta – moje przemyślenia | NWO krok po kroku vol.1

.

PB: Panie Mateuszu, Kopiuję do Sekretariatu Instytutu Północy (IP) z prośbą o przekazanie do Rady i Zarządu IP.

Nie wątpię w Pana dobre intencje. Dlatego napisałem że jest Pan użytecznym fanem i wymieniłem pułapki SmartCity, o których Pan nie zdaje sobie sprawy. Ktoś eksploatuje Pana talent, inteligencję, entuzjam i brak doświadczenia w pijarowskim uwiarygadnianiu i promocji ludobójczego, zniewalającego ludzkość projektu.
Gdyby zgłosił się Pan na lidera, jak zareagowałby IP i rząd np. na projekt “Powrót Młodych do Indywidualnego Eko-rolnictwa”? Na ścianie wschodniej rolnicy starsi wiekiem zmuszeni są zbywać swą ziemię szabas-gojom, którzy scalają ją, kwalifikując się pod dopłaty z UE. W perspektywie, lud utraci ziemię uprawną na rzecz agro-biznesu śmierci.
Miasta inteligentne istnieją też rozwijają się, gdy kierują nimi ludzie inteligentni. Pan oręduje za zastąpieniem tego przez algorytmy, a w końcu przez sztuczną inteligencję, którą musi ktoś zawiadywać, stając się “najinteligentniejszym”. Kanadyjczycy, Amerykanie, w tym młodzi, wyrazili już swą dezaprobatę dla SmartCity. Nie potrzebują szybszego internetu, urągających człowiekowi autonomicznych aut, ani żeby lodówka gadała do nich, co mają zamówić u drona. Ochronę przed powodziami, upałami, trzęsieniami ziemii itd. klęskami naturalnymi, na jakich próbuje się przemycić MiastaOdporne, też doskonale opanowali profesjonaliści w rządach i instytucjach. “Cyfryzacja” odbiera ludziom tę robotę i sprowadza ich do podmiotu jakiego nie miał w intencji Stwórca.
Kiedy dodać masowe sterowanie mózgami, emocjami i działaniami poprzez mikrofalowanie i jego skutki na zdrowie, to przeciw SmartCity postawi się w końcu większość Ludzkości. Dlatego globaliści chcą zamknąć okienko ostatniej szansy naszego przebudzenia się. A Pan użytecznie w tym pomaga, wychodząc do różnych grup z “wizjami” na ich potrzeby (niektóre rozsądne), wciskając przy tym SmartCity… Akceptuje Pan narzucony plan globalistów, np. projekt dla młodzieży wrocławskiej: jakie zawody pozostaną im do wyboru po wdrożeniu sztucznej inteligencji.
Konkretnie kto finansuje grupę SmartCity pod Pana kierunkiem?
Skoro projekt jest użyteczności publicznej i patronuje mu rząd, gdzie jest sprawozdanie finansowe i rzeczowe z działalności grupy?
Kto był inicjatorem grupy, na jakiej podstawie?
Z jakiego powodu zainicjowano projekt przy IP?
Czemu nie zbadano powiązania SmartCity z 5G?
Czemu nie naciśnięto na rząd, by w strategii wymienił negatywne skutki mikrofalowania na zdrowie i wszczął debatę narodową, zamiast wciskać nachalnie projekt?
Instytut Północy wydaje się broni Polskiej Racji Stanu w ramach ogólniejszych (wielotorowy rozwój cywilizacji człowieka). To kłóci się z deklarowanym poszukiwaniem Prawdy, odnośnie SmartCity. Istnieje dość dowodów, by fatalne skutki mikrofalowania na zdrowie umieścić przed futurystycznymi obietnicami. Pan wie to już od kilku miesięcy, a jednak ignoruje. Jest Pan liderem dla poszukiwania Prawdy czy dla Jej tuszowania i w czyim interesie? Wprowadzanie 5G bez wiedzy i zgody Suwerena jest podobne do wprowadzania ustaw nt. GMO, szczepionek i wielu in. mechanizmów ludobójczych i zniewalających naród polski.
Pan usprawiedliwia SmartCity w Polsce nieuchronnością presji zewn. To znaczy oddanie suwerenności Polaków. W wymiarze bio-suwerenności już się to stało: GMO, szczepionki, produkcja  indywidualna żywności. SmartCity to spiskowy projekt, wciskany kanałami pozorującymi poparcie społeczne. Jako “innowacyjny” i “strategiczny” dla promotorów, projekt podpada w IP pod Centrum Rozwoju Innowacji Strategicznych. Lobbował Pan rząd polski i otrzymał patronat.
Opis CRIS ujawnia fiksację na rynki kapitałowe. Normalnie, ocena projektu sponsorowanego przez rząd analizuje kryteria korzyści jak i strat dla ogółu, w tym koszty zewnętrzne (społeczne, środowisko naturalne). W ocenach poza-rządowych, rząd ma obowiązek dostarczyć wielokryteriowy szablon analityczny wypływający z suwerenności i celów społeczności. Tak było w federalnej, prowincjonalnej i samorządowej ocenie projektów, w jakich uczestniczyłem w Kanadzie.
Dotychczasowa implementacja projektu SmartCity pod Pana kierunkiem dowodzi, że nie przeprowadzono najprostszej analizy wielokryteriowej lub zatajono wyniki. To wskazywałoby, dla kogo zaistniał ten projekt.
.
Mateusz Jarosiewicz: Panie Piotrze, Nie jest tajemnicą z czego utrzymuje się fundacja. Ja pracuje też w http://kapitalkariery.pl/
.
PB: Panie Mateuszu,  Wiele z Pana argumentów za technologią zbiega się z wysuwanymi nt. polskiej kampanii przeciw szczepieniom na “pandemiczną” grypę świńską w 2009 r. Ditto z promieniowaniem radioaktywnym i bronią uranową, w którym to temacie siedziałem znacznie dłużej. O systemie globalnym, też wiem, co mówię: Judeocentrycy i masowe zbrodnie

 

Pan zaś mówi co wie, w obu dziedzinach — systemu i technologii, kalkując “apologetykę” nowomowy gównego ścieku, dodając chwiejne exkjuzy osobiste.
Sprawa jest poważna, kpienie 38. stopniem i  bagatelizacja “teoria spiskowa” są nie na miejscu. Spisek kombinowany SmartCity/5G udowodniono, np. w Kalifornii. Dowody pośrednie tkwią w nachalnej promocji korporacyjno-medialnej przy absolutnym tuszowaniu skutków na zdrowie 5G i mikrofalowania w ogóle.
Zgadza się, “teorie” mają setki lat. W jaki sposób umniejszałoby to zagrożeniu? Pierwszy dowód na realizowany dziś plan NWO jest z końca XVIII w.
Wg info w podanym linku, jest Pan liderem grupy twórców SmartCity w Polsce:
Dołącz do największej polskiej sieci twórców polskiego Smart City! Grupa prowadzona jest przez wizjonera Mateusza Jarosiewiczatwórcę koncepcji systemu operacyjnego dla miast City2.0neOS
Więc ma Pan decydujący udział, czy tylko zbudował ww. koncepcję, a grupa prowadzi się samopas z Panem w oknie wystawowym?
W stopce swego mejla podaje Pan: Wyznaczamy kierunki rozwoju i lobbujemy za nimi w strukturach rządowych.
 
Kto upoważnił grupę i lidera do tego? Sejm, referendum narodowe, Konstytucja? Lobbujecie za czyim interesem? Projekt SmartCity w Polsce dotyczy milionów Polaków. Jest pan wizjonerem zguby narodowej.
Lawiruje pan. Zapytałem nie o pochodzenie (bo mnie guzik grzeje), tylko o info należne publice nt. think tanku użyteczności podobno publicznej. Zwodzenie nie dodaje Panu ani Instytutowi powagi, podważonej już sformułowaniami w materiałach na portalu think tanku. Wszystko jedno jak Pan widzi swój udział; cel SmartCity i wpychanego z tym 5G jest jednoznaczny. Takim argumentem jak Pański usprawiedliwia się udział w czynieniu Zła. Jak to Pan godzi z deklarowaną wiarą w Dobro?
Jaką rolę sobie Pan nadał, to zaczyna się klarować z Pana komentów. Więcej się okaże, gdy “technologie” zostaną wdrożone w pełnej skali. Na razie partycypuje Pan w projekcie ustawionym przez banksterię, jako załóżmy użyteczny fan technokracji, wierzący iż wbrew władzy żydłackiej da się przekierować takie projekty na zbożne cele.
Nie pojmuję, jak inteligentny człowiek wierzy, że jakimś cudem Szef odwróci ludobójcze technologie na korzyść Ludzkości. Pan nie wie o spiskowych (bez cudzysłowu) aspektach tych “technologii”? GMO, mikrofale, szczepionki to wg Pana wykreowany w głowach paranoików straszak na samego siebie i bliźnich. Niech to Pan wytłumaczy dziesiątkom tysięcy rodziców dzieci okaleczonych scypionkami w Polin. Szczurom laboratoryjnym, które stają się bezpłodne w 3. generacji karmionej paszą GMO… O skutkach mikrofalowania wysłałem panu kilka mies. temu twarde dane medyczne, a Pan nadal udaje głupa.
Think tank tego nie wie? Jaki on zatem patriotyczny? Władzę dzierżą ludobójcy, od których think tanki zależą… Gdy wychylicie się, by odbić technologię dla Dobra, skończą się ideały. Gdy wykreujecie coś wierząc, że zostanie spożytkowane dla Dobra, zabierze wam to żydłactfo, a was puści z torbami, jak zrobili z geniuszem Teslą. On też miał pozytywne nastawienie i nadzieję służby Ludzkości…
Co do “pomysłu na pozytywne rozstrzygnięcie” — ja nie jestem think tank, ani lider grupy SmartCity. To Panu i kolegom w Instytucie płacą za pomysły, ja jestem wolontariusz — badacz, publicysta i bloger. Na początek, niech lider Mateusz Jarosiewicz doprowadzi do narodowej debaty nad skutkami mikrofalowania, powiązania SmartCity z 5G, “chmury” i sztucznej inteligencji, transhumanizmu… Żadnych teorii spiskowych, suche fakty. Następnie lobbować żont na czele ogólnokrajowej grupy patriotycznej.
Do tego czasu jest Pan szabas-gojem najbardziej podstępnego projektu obecnie. Jak pan coś wywizjoneruje w tym temacie, chętnie opublikuję. Na razie żegnam, bo do krętackiego słupa nie mam zwyczaju gadać.
.
Mateusz Jarosiewicz: Tak więc wypowiem się jako Mason 38 stopnia, zapewne też Izraelita połączony w żydowskim planie razem z Morawieckim, finalizujący wprowadzenie Polin i agendy NWO na naszym odcinku… i coś pewnie jeszcze. Zło samo. Bardzo nobilitujące jest dla mnie spotkać się z tak doskonałą krytyką. Nie spotkałem się jeszcze z tak dokładnym i kompleksowym zaprzeczeniu moich idei, na każdym poziomie szczegółowości i ogólności oraz połączeniem ich z tyloma aspektami teorii “spiskowych”. Odniosę się do nich poniżej, jednak na wstępie muszę zaznaczyć, że mam dużo empatii do Pana, byłem w takim miejscu jak Pan. Bolesne będzie chyba skonfontowanie się z tym, że rzeczywistość nie jest taka jak Pan przedstawia. Perspektywa, którą Pan zarysowuje jest zaiste dramatyczna i bez pomysłu na pozytywne rozstrzygnięcie.
Musimy wiedzieć, że wszystkie technologie są dobre i złe jednocześnie (podobnie jak ludzie, którzy je wytwarzają). Czyli, że my sami jesteśmy dobrzy i źli – to każda osoba, która choć trochę się rozwija (a na pewno mnisi na Atos) sobie zdają z tego sprawę, że jako ludzie jesteśmy bardzo dalecy od doskonałości – a szczególnei osoby, które są pewne, że są jej blisko. Podobnie jest z technologiami, że im więcej przypisuje im sie magicznych i zbawczych właściwości (tak jak w niektórych nurtach transhumanizmu) tym bardziej mogą one oczywiście doprowadzić do upadku człowieka podążającego taką drogą i wierzącym w bożka algorytmu (blockchain, smart city, itd.)

Szanuję Pana za to, że Pan dostrzega ten aspekt ryzyka związanego z protezą wiary i realnej konieczności rozwijania się (bolesnego) jako istota duchowa. Otóż muszę stwierdzić, że wszystkie teorie, które Pan przytacza poniżej są w dużej mierze produktami umysłów sprzed wielu wielu lat, oraz żyjącymi “w naszej świadomości” (ale także podtrzymywanych w mass mediach) lękami przed nowoczesnością. Przecież wystarczy chyba statystycznie spojrzeć na filmy jakie dostarczamy sobie jako populacja, żeby stwierdzić, że większośc z nich się źle kończy (Terminator, Matrix itd.) to jest materializacja filmowa lęku. Lęk ma do siebie to, że sam w sobie jest szkodliwy. Konfrontuje się go wychodząc mu na przeciw. Co Pan też w sumie zrobił podnosząc mnie do roli Antybohatera.

Do reszty odnoszę się poniżej

 

niedz., 1 lip 2018 o 20:29 Piotr Bein:
Uzupełniam koment Pana Posła Zdzisława Jankowskiego:
Żydłactfo siedzi w strukturach państw Zachodu, Australii i Nowej Zelandii, Am. Łacińskiej, w świecie islamu… W organizacjach światowych: ONZ i NATO, WHO i IAEA…
W mediach, bankowości, gospodarkach — kilka lat temu 80% gospodarki globalnej kręciły ż-korporacje, wszystkie zależne od ż-banksterii. Wtedy 150 korporacji, dziś znacznie więcej i potężniejsze, np. fuzja Monsanto-Bayer.
Jednobiegunowość (żydłacki USrael hegemon globalny) podobno rozsypuje sie, ale kto wie komu posłużą np. Chiny i Indie (ponad 1/3 ludzkości, kęsek dla banksterii, by osiodłać pasożydniczo jak kiedyś USA).
To jest bardzo duże uproszczenie, choć faktycznie tak jest i świat ulega obróceniu i teraz my też będziemy mogli już patrzyć na mapę odwrotnie. Mi się to kojarzy z zapowiadanym w ezo-mediach i alternatywnych (szanuje oba za poszukiwanie prawdy) przebiegunowaniem. Kolejny przykład jak osoby o wrażliwości duchowej (z różnym zapleczem edukacyjnym) mogą intuicyjnie odbierać i projektować na wyobraźnię procesy o charakterze geopolitycznym. Wiele konfliktów widocznych w popkulturze prawdopodobnie można przyporządkować do pewnych niejasnych relacji jakie następują między jednostką, a innymi zwłaszcza większymi “systemami”. Boimy się nieznanego, bo zwykle spuszczało nam “wpierdol”.
Żydłactfoi wlazło nam w zaopatrzenie w energię, żarcie, powietrze, wodę, medycynę… wszystkie podstawy życia. 
Trzyma w łapach okropne technologie ludobójcze: atom, mikrofale, genetyka… Każda z osobna może posłużyć im w odludnieniu Planety do pół miliarda.
Być może, ale czy to nie jest po prostu zwykła wojna, prowadzona również za pomocą informacji i wywoływaniu u nas kontrolowanych lęków przed określonymi zagrożeniami, które jesteśmy w stanie sobie wyobrazić? Czy może być coś lepszego dla chciwego żyda niż polaczek przestraszony własnego cienia i wielkich, przesprytnych żydów, mających wiele pieniędzy i wielkich złych planów? Przykład ten jest równie analogiczny dla kwestii NSA i innych takich wszech kontrolujących i wszechinteligentnych sił. “Ich” (reżyserów) moc polega na tym, żeby stworzyć taki obraz zjawiska, który jednostka po dłuższym czasie zinternalizuje (wklei się w psychikę), a następnie będzie żyła z “wewnętrznym NSA”. Obiektywnie nie ma nic, a człowiek jest zastraszony i sam kontroluje siebie i innych. I replikuje ten lęk. Piękne i proste destrukcyjne perpetum mobile – prawda?
…Czym przechodzimy do komentu Pana Mateusza Jarosiewicza, pozarządowego motoru w banksterskim globalnym projekcie SmartCity (MiastoInteligentne), aka ResilientCity (MiastoOdporne).

Dziękuję 🙂  jestem motorem, tyle, że we własnym projekcie opisanym głównie jako City2, który jest moją inwencją, na niektórych odcinkach wpisanym w popularne konwencje systemowe typu wymienionych. Nikt Panu nie zarzuca, że prowadzi Pan bloga na wordpressie, który też jest częścią globalnego projektu.

Już tutaj pojawia sie we mnie pytanie, skąd bierze Pan przekonanie o tym, że ja bądź inni mają złe intencje wobec Pana i ludzi? Jest ktoś komu Pan ufa? Czy istnieją jakieś siły dobra? Gdzie one się znajdują wg. Pana wierzeń? Bo jeśli “w człowieku” to ja już nie mam pytań 😉

Podczas gdy pilnie potrzeba uświadomienia i leczenia duchowego Polaków (i coraz większej części ludzkości wobec orgii techno-konsumeryzmu),
Oczywiście, ludzie potrzebują w/w. Potrzebują nawrócenia i powrócenia do Boga i jego Miłości.
Pan Mateusz z entuzjazmem nawiązuje do Smart Cities. Projekt ten ma na celu wprowadzić w miastach nowe generacje telekomunikacji mikrofalowej z gęstą siecią anten nadawczo-odbiorczych, potrzebną do wdrożenia “chmury” informatycznej i sztucznej inteligencji do całkowitego zniewolenia gojów (emocje, myśli, wola, działanie, zdrowie…).
Technologia + umysł z patologiczną potrzebą kontroli, naturalnie będzie dążył do tego. Inny umysł będzie dażył do innych rzeczy.  Mój projekt jest oparty o inne wartości. W każdym człowieku są zadatki na każdy z nich. Ludzie z mojej wiedzy mają potencjał do różnych patologii psychicznych, które albo przejawiają się w postaci choroby lub zostają przekute na rozwój zawodowy lub poza pracowe aktywności. Umysł kontroli bierze się z lęku, niedostatku, traumy, zazdrościitd. Wyleczyć się z tego można tylko przez odwołanie się do Tego, co przekracza chorobę, czas, życie i śmierć.
Propozycja gry komputerowej pt. niepodległość zastąpiłaby dążenia wolnościowe Polaków w ostatnim już chyba okienku szansy przełamania dominacji żydłackiej. Zamiast rozglądać się za opcjami, jakie zatrważają żydłactfo (jednoczenie się Słowian i ludzkości, niezależne media i kanały społecznego komunikowania się, konspira…),

Hm. Rozumiem, że wychwala Pan swoje rozwiązanie ponad wszystkie inne, ale czy nie jest to zbyt … religijna w złym sensie postawa? Nie wiem co zatrważa Pana/naszych wrogów. Pewnie oni nawet nie wiedzą o tym co Pan myśli, że ich zatrważa. Media może i by były wolne, ale nie ma niezależnych ludzi, bo o ile mi wiadomo, to nie istnieje wielu ludzi, którzy są niezależni. Zwłaszcza umysłowo i finansowo.

Skłonność do konspiracji wynika w dużej mierze z właśnie poczucia winy, tego, że robi się coś złego, oraz, że ktoś to prześladuje i sprzeciwia się temu (jest to głównie przeżycie indywidualne oparte o zinternalizowaną perspektywę wroga/opresora wydającego się realnym, na co jednak w życiu przeważnie nie ma dowodów, więc szuka sie je na siłę np. ktoś mi kasuje bloga, wyłącza kamerę, itd.)
Obserwuję wielką epidemię mówienia o prywatności, o kontrolowaniu, robieniu dobrych rzeczy “pod ziemią”. A tymczasem na powierzchni rozprzestrzenia sie banksterka, chamskie kłamstwo, propaganda i wszystko co najgorsze. Czy coś się nie poprzewracało? To nie dobro i piękno powinno być na powierzchni? Czy nie dobra, zdrowa współpraca, siła i władza powinna być na wierzchu, na językach, w bramach i na pulpitach? Prawda powinna być wysławiana przede wszystkim!

Polacy zasiądą do kompów i smartfonów — technik przeznaczonych do wykończenia ludzkości. Podczas gdy będą montowane anteny 5G na ich ulicy, Polacy będą jak dzieciarnia zabawiać się grami, symulacjami na medium całkowicie pod kontrolą żydłacką. Jak w sterowni Fuku, technicy widzieć będą, że wszystko działa w porząsiu, a przez okno — wybuchające jeden po drugim reaktory. 
Dobra umiejętność doprowadzić wszystko do skrajności. Zastanawiam się jak by wyglądał kraj, w którym media byłyby przedłużeniem Pana poglądów. Prawdopodobnie od 10-12 byłoby o złych szczepionkach, później 3 h o gmo, później o technokratach itd itp.
A tymczasem żydłacy wyjadają wsystkim śmietane z lodówki 🙂 Ja tam wolę zaufać sobie (mimo, że i tak mam ograniczone zaufanie do siebie bo znam dużo swoich słabości) niż Żydom. Dlatego właśnie zajmuje sie tym czym może oni by chcieli się zajmować sam – i do tego zapraszam tu zgromadzonych. Do robienia wszystkiego co Żydzi robią dobrze i tak samo z Chińczykami, Amerykanami itd. To jedyne zdrowe podejście patrzeć co robią inni dobrze i podziwiać ich i nauczyć się samemu tego co oni potrafią. Zamiast rzucać i oskarżać.

Tak jak już Panu zwróciłem uwagę wcześniej. Przedłużając przekaz oparty o “wibracje” lękowe, tworzy Pan potencjał do tego typu wydarzeń, bytów itd. Promując go wokół siebie pogrąża się Pan i utwierdza w tych emocjach, myślach z ludźmi, którzy ściągają do Pana również wiedzeni rozmaitymi obawami i intuicjami, że coś jest nie tak. Przez to robi Pan złą robotę. Nie twierdzę, że nie jest, bo na pewnym poziomie jest, jak Pan mówi, ale mówienie o tym tego nie zmieni. Kościół ma tu mądrość polegającą na tym, że problem jest nam dobrze znany. Skupiamy się na rozwiązaniu i tym co działa. Wszystko już było.

Pan zresztą powinien już powinien to wiedzieć, że samo mówienie o tych sprawach nie rozwiązuje problemu.

Z marzeń o wolności pozostanie nam nintendo. Fajnie to się wpisuje w ż-mansońską ludobójczą strategię: Agenda 2030, Smart Cities, mikrofalowanie, sztuczna inteligencja  i w końcu transhumanizm, czego pierwszym technicznym stadium jest wdrażane już 5G… w Am. Płn. w amoku niezrozumiałym dla większości odurnionej Smart Cities i hi-tech. 
Nawet jeśli się w to wpisuje w ich strategię, to nie jest to jej element. Jest to element nieprzewidziany 🙂
Bosko mądry expert nie potrzebuje symulacji i super-kompów, by przewidzieć skutki zmian systemowych. Zrobi to większość “starców”, mnichów prawosławnych odizolowanych od “postępu cywilizacyjnego”. Może Pan Mateusz wybierze się na Św. Górę Atos, zweryfikować swe “wizje” z paroma starcami z dowolnego z licznych tam monsastyrów. Wyciszenie dobrze wpłynie na jego excytację haj-tekiem…
Ma Pan dużo racji. Rozmawiałem z takimi starcami i radzili mi tak jak potrafili. Ostatecznie wróciłem do swojej pierwotnej religii i wiary i po prostu zajmuje się tym czym się zajmuję, bo jestem w tym dobry i mnie to interesuje. Na tym odcinku robię to co robię, inni działają na inne sposoby.  Mam własną wolę i odpowiedzialność po to by ustalać sobie cele, mówić o nich i zachęcać innych do podążania za nimi.
Narodowi wystarczy wyobrazić sobie Ojczyznę wolną, bez pasożydów i szabas-gnojów. Gospodarka i finanse mają to do siebie: don’t fuck with it, then it works. Symulacje i gry substytuują sztuczne zajęcie umysłowe za dążenie czynem do wyzwolenia. Dają szabas-gojom narzędzie do jeszcze większych kombinacji i przekrętów. Żydłactfo tymczasem ma symulacje do pozostawania 100 mil przed naszymi…
Skąd ta fascynacja potencjałem Żydłactwa?
Bardzo dużo mojej energii idzie na to, żeby stworzyć pozytywną wersję wyobrażenia Ojczyzny. Chętnie bym posłuchał jakie są Państwa wyobrażenia na temat potencjalnej DOBREJ rzeczywistości?
A jak nie ma, to zwędzi wam wyhodowanych specjalistów na świetnie płatną robotę. Tu pytanie: skąd ma fundusze Instytut Północy? Z jakimi zachodnimi placówkami współpracuje i na jakich zasadach — podporządkowania?
Ostre podejrzenia 🙂 Niezwłocznie Pana poinformuję, jak Pan podzieli się z nami wszystkimi pochodzeniem i zawartością swojego konta i powiązaniami zawodowymi 🙂
Nie ma nic o tym na zlinkowanym portalu.
Ciężko się dyskotuje z kimś, kto od razu ma wyrobione, negatywne zdanie na temat dyskutanta i wszystkich aspektów jego działalności  A jaki to jest ten czyn wyzwolenia? Znowu Pan zakłada, że młotek używa się tylko do stukania w głowę i ja mam taki zamiar?
Pan Mateusz zbyt optymistycznie roztacza zalety gry symulacyjnej. Moje komenty w tejże kolejności:
1. Polacy wiedzą, że są okradani na biliony.
Nie wiedzą.
Wyniki z kompa Instytutu Północnego nic im w tym temacie nie zmienią. Ludzie nie ufają obliczeniom kompowym. I słusznie.
Komputer to znowu jest “młotek”. Nie ważne co, tylko kto i po co go używa.
Największe oburzenie i frustracja na stopniu indywidualnym istnieje z powodów finansowo-gospodarczych. Ludziom nie potrzeba wyliczeń.
Można zarządzać tylko tym co można zmierzyć. Potrzebują
Symulacja mogłaby mieć zastosowanie w podgotowce na wypadek uzyskania suwerenności
Zakładam właśnie taką okoliczność, a, że jest ona porządanym przeze mnie stanem, to przygotowuje się na taką okoliczność i wydaje mi się to bardziej wartościowe niż walczyć z cieniami i wiatrakami.
, np. ustalenie optymalnego procentu opodatkowania czy udziału/interwencji państwo-prywatni w strategicznej gospodarki: rolnictwo, zbrojeniówka, energia, hi-tech i R&D, surowce, transport główny
Pięknie, doskonale Pan zrozumiał jakie jest marzenie:)
2. Polaków nie trzeba oswajać co do majątku narodowego (w szerokim rozumieniu, w tym kultura i tożsamość narodowa). Trzeba bronić tych wartości przed infiltracją neo-marxistowską, a w tym symulacje psu na budę.
Trzeba, tylko skąd mają wiedzieć jak o tym myśleć, skoro teraz im nikt nie mówil, ani w żadnym poprzednim ustroju nie posiadali takiej wiedzy? System, w którym stany i przepływy finansowe są transparentne i przedstawione w prosty sposób w dodatku przechowywane w rozproszonej sieci to jest nowum. W grze trzeba odseparować się od narracji głównego nurtu. Stworzyć takie opowieści, które będą pozwalały konstruować młodym graczom zdrową tożsamość (bez żalów, nadmiaru emocji, mesjanizmu itd.) Można tez moim zdaniem pomieścić wiele “sprzecznych” ideologii na takiej platformie. Znajdzie się miejsce dla Słowian i Katolików. Technologia tak jak mówiłem jest młotkiem, a nie możemy mieć cudzej technologii do takich spraw. Proszę temu się przyjrzeć jako idei, a nie temu kim jestem ja.
3. Bez wzgl. na to, ile kapitału zostaje narodowi po rabunku banksterskim, docelowo goje są przeznaczeni na oprzemiał, a co zakumulują, przechodzi na własność żydłactfa w NWO. W Polin proces już widać, z groźbą utraty ziem po PGR-owskich, parków narodowych, lasów w kompensacji rozbójniczych roszczeń żydłackich. 
No i dokąd Pana to prowadzi? Czy taka jest Pana wola? Niech Pan jej używa lepiej i zmienia ten scenariusz.
4. “Rewolucjami informacyjnymi” jak dotąd steruje żydłactfo. Identycznie jest z tym, co podnieca Pana Mateusza (patrz wyżej o SmartCities i 5G).
Interesuje, nie podnieca. Używa Pan manipulacyjnych stwierdzeń po to, żeby obniżyć rangę i wiarygodność rozmówcy.
Mamy oczekiwania od naszego państwa i miasta, żydłactfo działa a-symetrycznie pozornie wychodząc na przeciw oczekiwaniom, a tak naprawdę realizując nam na nosie wdrażanie NWO.
Jest Pan inteligentny, ale używa jej podejrzliwość i paranoja. zamiast twórczości i proaktywność. Gdyby to Pan był tym “Żydem” to przynajmniej byłby Pan z takimi umysłowymi bogaty, a w sumie myślałby Pan w taki sam sposób jak teraz. Bo czy oni nie sieją wokół siebie takiego samego planu jak Pan mówi? Polak mając taki potencjał niestety będzie też robił to co Pan. Pomstował na bardziej kreatywnych i mogących zagrozić jego poczuciu boskości, oraz siał dekadentyzm i lęk wokół siebie. Proponuję to poprawić i samą świadomość tego jak działa wróg wykorzystac do tego, żeby grać z nim w jego grę i wygrywać. Polecam.
Oczywiście tylko ze wsparciem z Góry.
5. Po co mi wiedzieć, ile mi przyrasta na koncie na dobę. To jak Potockiego łechtanie pazerności szabas-gnojów i głodu wynędzniałych Polaków, coś jak PiSraelickie 500+… Wolę wiedzieć, jak mi rośnie ogród i wnuki. W normalnym państwie każdy ma gwarantowany dochód — z pracy, gdzie wie ile się należy, albo z pomocy społecznej, gdy niezdolny jest do wkładu. Jak komu trza więcej, to niech się stara, ale my będziemy mu patrzeć na łapy…
Pan patrzy na to tylko w kategoriach przeszłości. Rozumiem, jest Pan w dużym stopniu konserwatystą. Ale co jeśli to co nadchodzi nie będzie zwyczajnym przedłużeniem tego co było? Może Pan trąbić, że nie będzie pieniędzy, będzie miał Pan swoje banksterskie pieniądze z poprzedniej wersji systemu kontroli, krowę na wsi i Pana działanie jest jedynym słusznym. Przy okazji będzie Pan używał żydowskiego internetu, platform komunikacyjnych i spędzał głównie swój czas z ich agentami lub Ai. Dlatego współczuję i nawołuję do “nawrócenia” z tego myślenia i działania.
Zindoktrynowanych “wizjonerskich” technokratów ci u nas dostatek — vide występujący w KneSSejmie akademiccy lokaje lobby ż-farmackiego i ż-GMO...
To jest jakaś choroba widzieć w swoich kolegach wszystkie negatywne archetypy jakie się wykształciły 😀 Zacznijcie do cholery myśleć sami, a nie jak dzieci, co się w piaskownicy straszą BUKĄ. To jest nie poważne. I to jest ruch oporu czy coś w tym stylu? Zaginanie i dezkrydetowanie młodszych osób, które myślą bardziej progresywnie w mejlach na gmailu? Brawo.
Biorąc pod uwagę Pana zgeneralizowane mniemanie na temat ludzi, sposób dyskutowania i ustawiania rzeczywistości wokół siebie polecam Panu Atos i nawrócenie się, by wyleczyć się z bezinteresownej nienawiści, lęku, niskiego poczucia wartości.
Nie zgodzę się co do tego, że wszyscy zamiast skupiać się na tworzeniu własnej myśli, idei i prób stworzenia podstaw pod myślące, aktywne i bogate społeczeństwo pisać o GMO i szczepionkach.
Czytanki na temat:

Ratujmy Polskę od programu Odporne Miasta

HIDING 5G Health Hazards & Deceptive 2017 Roll-Out!

NWO has arrived: EARTHQUAKE, EMP, 5G, TI ATTACK PLANS – And More Bad News

Na necie są nowe odkrycia tej badaczki nt. wdrażania 5G tak że poza miastami, połączone z odludnianiem wsi na potrzeby jelit w USraelu.
Jim Stone jak zwykle przed wszystkimi: 
Była jeszcze na blogu dyskusja nt. “polskiej” (zerżniętej z szablonu globalistów) strategii 5G i SmartCities, ale nie mogę odszukać. 

Owszem, jest ona napisana przez lobbystsów. A teraz proszę napisać jaką ma Pan alterantywę dla strategii rozwojowych dla miast i technologii telekomunikacyjnych, które są rozwijane przez agendy Europejskie, Chińskie itd. ? 🙂

 .
Mateusz Jarosiewicz:  Drodzy koledzy i koleżanki, Zagrajmy w to, że Polska już jest niepodległa! Wyobraźcie sobie, że po drugiej strony mamy stado inteligentnych i opereatywnych ludzi, którzy każdego dnia dopisują (nie przez zarządzanie realnym majątkiem, tylko operacje w “sferze finansowej”) sobie do kont dziesiątki miliardów dolarów. Wymieniają je później na Bentleye, wpływy w rządach i jak za koraliki kupują wszystko co wartościowego pojawia się na na świecie.
Nasza z kolei elitarna grupka to zwykle osoby niższego stanu choć szlachetne w duchu, w najlepszym przypadku dobrej sytuacji materialnej, wykonujący ciężką regularną pracę. Nie widzę w narracji opozycyjno-ewolucyjnej zbyt wielu możliwości na zmianę! Bo jak połączyć znany nam stan rzeczy, ze stanem pełnej sprawczości i suwerenności nas tu chociaż zgromadzonych? Czy stanie się to na drodze oszczędności naszych koralików? Nie sądzę! Czy stanie się to przez odczytanie naszej prośby/groźby/zaklęcia przed ich izbą? Nie sądzę. Czy stanie się to poprzez przyjęcie naszych postulatów przez zindoktryzowaną wskroś klasę polityczną, naukową i finansową? Nie.
Apeluję o przyjęcie takiej narracji, w której Polska już jest niepodległa i suwerenna finansowo!
Myślmy tak, jakby to nasza skonfederowana grupa miała myślowo wziąć się za stery niepodległej finansowo Polski. Jakiż to potencjał dla Konfederacji Narodowej!
Zobaczcie jak wiele dobrych rzeczy to przyniesie:
– W świecie inflacji multimediów, pseudofaktów, memów i fake news ludzi poruszają wyłącznie mocne i oddziaływujące na wyobraźnie narracje. Fakt o zarządzu bilionowym majątkiem takie reakcje wywołuje. Co więcej nakierunkowuje na poprawne myślenie o prawdzie! Czy nie braku reakcji i pogłębionej refleksji nam doskwiera?
– Braci Polaków należy oswoić z tym, że ich kraj, to także ich majątek, o którym trzeba nieustannie mówić, sięgać i przyswajać go sobie. Najlepszą formą nauki jest zabawa i robienie rzeczy “tak jak gdyby” były prawdziwe. Czy nie jest dobrym zagospodarowanie czasu na myślenie jakby już trzeba było zarządzać tym wielkim majątkiem?
– Nawet jeśli każdy człowiek jest już zadłużony na 10% swojego potencjału wg. przeliczeń bankserskich i lichwiarskich to wciąż zostaje 90% kapitału do władania!
– Od kiedy powstał wynalazek państwa, przetoczyło się kilka rewolucji choćby informacyjnych. Mając do nich dostęp można zastanowić się jak przeprojektować od początku funkcje jakich oczekujem od wspólnego dobra jakim jest państwo i miasto.
– Przy obecnej technologii da się zrobić tak, że każdy rejestr finanowy taki jak stan konta obywatela może być aktualizowany “na żywo”, tak więc wytwarzanie dóbr może być odzwierciedlone codziennym naliczeniem właściwej i proporcjonalnej ilości pieniędzy na każde konto bezpośrednio i to praktycznie bezkosztowo! Da to każdemu pewien naturalny codzienny “życiowy przyrost”.
Zachęcam Was wszystkich, z pełnym szacunkiem, stwórzmy grę, w której Polska jest już niepodległa! Jeśli nie jako nasze główne działanie, to jako podgrupę na taką okoliczność. Widzę wielkie zadanie przed twórcami założeń takiej gry. Matematyczno i ekonomiczne, również estetyczne. Nie bez powodu były minister finansów pracował nad ekonomią gier. Musimy policzyć jak cały “oddech” finansowy mógłby rozchodzić się poprzez system gospodarczy i wszystkie jego gałęzie. Które mogą być zupełnie nowe? Jakie proporcje tlenu miałyby zasilać poszczególne organy i funkcje życiowe. Jak nasz organizm ma zachowywać się w biegu, a jak w spoczynku. Jak zdobywać nową energię i jak wytwarzać metody obrony. Trzeba przeprowadzić skomplikowane symulacje. Także zaprojektować sposoby wizualizacji całego Państwa. AI również może nam się przydadć do tego, żeby automatyzować operacje księgowe, dodstrajające, optymalizujące obieg wartościowej informacji (takiej jak wiedza).
Integracja na polu bezpieczeństwa, gospodarki i polityki grupy Państw zrzeszonych w BRICS i SCO oraz bardzo istotne innowacje w zakresie technologii finansowych (FinTech) stwarzają szansę, że potęgi takie jak Chiny, Rosja, Indie będą w stanie uznać nasz pomysł za suwerenność sprzyjającą odklejeniu się od systemu dolarowego, a także pomagające rozwijać Państwowość w XXI wieku.
Pozdrawiam,

Mateusz Jarosiewicz

Smart Cities Polska to nowy, pozarządowy think-and-do tank zrzeszający osoby i podmioty działające na rzecz polskich rozwiązań SmartCity. Współpracujemy z międzynarodowymi organizacjami, miastami i ekspertami. Wyznaczamy kierunki rozwoju i lobbujemy za nimi w strukturach rządowych. Działamy pod parasolem Centrum Rozwoju Innowacji Strategicznych przy Instytucie Północnym we Wrocławiu.
niedz., 1 lip 2018 o 01:55 Piotr Bein:
Dziękuję, Panie Janie i przepraszam za przesadę.
Jak osiągnąć, co zamierzacie… Zwrócić się szeroko do środowisk narodowych, blogów o rozpowszechnianie i dyskusje. Założyć własne fora, zorganizować serie odczytów, może wyspecjalizowny ruch, bo nie wszystkich pociągną specjalności, na których się Państwo znacie. Dla tych ostatanich warto zastanowić się nad przekazem prostszym, aby mieć i ich poparcie, a co najmniej zrozumienie o co chodzi.
Mamy już niezle media, gdzie możecie udzielać wywiadów itd. celem maksymalnego pokrycia odbiorców.
Jak zawsze dla patriotów z dobrymi inicjatywami, służę moimi blogami. To nie znaczy, że będę wam nadwornym publikatorem, bo to już nie to zdrowie ani czas. Polecam WordPress, gdzie możecie mieć podstawowy blog z forum dyskusyjnym — za darmo.
Wzorcem konsekwentnej, skutecznej działalności dla mnie jest Fundacja Pro-Life Pani Kingi Małeckiej-Prybyło, mająca niezle osiągnięcia w logistycznie trudnym temacie. Proszę spojrzeć np. na to: Kinga Małecka-Prybyło
On Saturday, June 30, 2018, 2:54:21 PM PDT, Jan Sposob:
Szanowny Panie Piotrze Bein, ja też stoję na stanowisku, że reformy ustrojowe KOREUSA, których głównym inspiratorem jest Józef Kamycki,
to materiał na czasy Polski Suwerwennej.
Nie mniej jednak jest to idea, wokół której powinniśmy tworzyć fundamenty naszych działań.
Ale na dziś Panie Piotrze jest problem –  nie tyle jak ustrzec się infiltracją i agenturalyzacją grup patriotycznych,
a raczej ich konsolidacją w działaniu.
Przesadą jest Pana stwierdzenie, że w naszej grupie doszło do agenturalizaji, mimo Pana ostrzeżeń.
Owszem, jest nas mała grupa, ktoś nie pasował i został wyautowany, ale to w niczym nie zaważyło na dalszej działalności.
Dalej jesteśmy zwartą grupą Konfederatów, chociaż mało nas.
Dziś, my odpowiedzialni za los Ojczyzny powinniśmy się zastanowić jak powołać Konfederację Narodową?
Bo jest taka potrzeba chwili.
Jakieś pomysły?
Advertisements

1 Comment

  1. […] rozmyślnie agituje na ich korzyść, bo durakiem nie jest. Porównaj z pozornie bezmyślną agitacją technokratyczną za SmartCity i 5G (ten ludobójczy „rynek” opanują Chiny, jak wynika z zapowiedzi […]

    Pingback by [Dyskusja] Nikt/Gryguć gawędzi o Helsinkach a my o gawędziarzach | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 19/07/2018 @ 20:11


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: