Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

04/06/2018

Manifesto grunwaldzkie — pomoże czy zaszkodzi Polakom?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:18

PB: Andrzej Szubert na swym blogu zrobił wyciąg z niniejszej dyskusji, dodając przed pójściem na “przerwę”:

Na tym mailu zakończyłem udział w  przytoczonej powyżej dyskusji, gdyż ludzie jak „Zbig” czy R. Kafel przerobią ją w erystyczne bicie krystowierczej piany. Zainteresowanych nią odsyłam na blog Piotra Beina (tyle że wypowiedzi należy czytać od dołu do góry):

A teraz podsumowanie wpisu ze strony KIP i dyskusji „Czy można być dobrym katolikiem i zarazem dobrym Polakiem ?” Nie można i to z oczywistych powodów – dobry – czytaj – głęboko i gorliwie wierzący katolik zawsze będzie stawiał żydo-katolicyzm na pierwszym miejscu i gotów będzie poświęcić dobro Polski dla nadjordańskiej religii („… najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki…”; „…Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.”). Zresztą nawet w katolickim „piśmie świentym” nowego żydowskiego testamentu, w jewangeliach stoi jak byk (domniemane słowa ich idola krysta Joszue), że „nie można dwóm panom służyć”. Bo albo zdradzi się jednego, albo drugiego. Nie można więc służyć równocześnie Polsce i kosmopolitycznemu, z żydowskimi korzeniami, stolicą w Watykanie i „ziemią świętą” nad Jordanem katolicyzmowi. Bo albo Polskę albo żydo-katolicyzm trza będzie zdradzić…

Czy Polska może, czy powinna być katolicka – jak chcieliby Kulas, Zbig i Kafel (oraz inni katoliccy fundamentaliści)? Oczywiście że nie.
Po pierwsze – „dobrzy”, gorliwie i głęboko wierzący katolicy to znikoma mniejszość Polaków. A nie może być tak, aby mniejszość narzucała większości jej religijne obsesje.
Po drugie – zarówno kler jak i posłuszne mu owieczki (góra kilkanaście procent Polaków) w ogóle powinini zostać kompletnie odizolowani od polityki, gdyż dla nich interes kościoła zawsze był i będzie ważniejszy od dobra państwa. Wierzyć mogą sobie w co chcą, ale ich nadjordańskich wymysłów nie mają prawa narzucać państwu. Ani nawet statystycznym katolikom – owym „wierzącym niepraktykującym”. A tym bardziej niekatolikom. Tym bardziej, że liczebnie nieokrzczonych – czyli niekatolików –  jest mniej więcej tyle samo co gorliwych owieczek. A może już nawet ciut więcej…
Na „deser” jest jeszcze dobra nowina dla pogan, podrzucona w komentarzu przez Przemexa. Patriarcha Cyryl zamartwia się wzrostem popularności pogaństwa w specnazie i wśród sportowców w Rosji, Tak trzymać bracia rosyjscy poganie!!!

.

Zbig: Andrzej Szubert pisze,

> Są najważniejsze dla ślepo wierzących w bajki o niebie, piekle i
> wiekuistym “zbawieniu” czy “potępieniu”. Dla ludzi, którzy wiedzą,
> że to są bajki a raczej behawioralna psychomanipulacja kijem
> (piekłem) i marchewką (niebem) trzymająca zastraszone owieczki w
> posłuszeństwie, wymysły teologów o wiekuistym zbawieniu czy
> potępieniu mają znaczenie zerowe.
to nie są wymysły, tylko tzw. “dusza ludzka” jest niesmiertelna i po
śmierci tzw. “ciała” jest pytanie, co dalej z tą duszą. Dlatego jest to
sprawa najważniejsza dla poszczególnego człowieka, ale faktycznie w
polityce zajmujemy się czym innym niż losami człowieka po śmierci.
>  _gdyż nie wypracowano w Polsce żadnego powszechnie znanego i
> akceptowane sytemu “wartości etycznych” odrębnego od tego, jaki jest
> zawarty w doktrynie katolickiej_
> A jakie to “wartości etyczne” wypracował katolizyzm?
Musi się Pan zapoznać np. z systemami etycznymi starożytnych, np.
Platona i Arystotelesa, które przejęło, wzbogaciło i rozpropagowało
chrześcijaństwo. Gdyby była np. w szkołach filozofia czy etyka i tego by
powszechnie uczono i byłoby to znane, to faktycznie w manifeście
politycznym nie trzeba by się odwoływać do religii jako źródła
etyki/moralności.
> I proszę katolików, by nie mówili,  że to było dawno temu i się
> nie liczy. Gdyby dzisiaj dać katolikom pełnię władzy ci,
> najbardziej fanatyczni robiliby nadal to samo. W imię żydowskiich
> “bogów” Jahwe i Joszue.
Rozmawiajmy o stanach faktycznych a nie urojeniach i spekulacjach
> czym innym jest ETYKA zakorzeniona W SUMIENIU KONKRETNEGO
> CZŁOWIEKA a czym innym przedmiot “etyka” w szkołach.
> Etyka nie ma nic wspólnego z np. “przykazaniami”. Wszystkie
> przykazania religijne to nic innego jak religijne “kodeksy karne”,
> odpowiedniki świeckich kodeksów karnych. “Przykazania” to zakazy i
> nakazy. Sankcjami za ich łamanie są – o czym uczy kk – kara i gniew
> boży, dopusty boskie, a w ostateczności piekło lub przynajmniej
> czyściec, w którym należy odpokutować za “grzechy” – czyli
> łamanie przykazań. Tyle, że jeśli ktoś nie kradnie, nie zabija i
> nie cudzołoży tylko dlatego, że takie są przykazania/zakazy a on
> boi się ewentualnych sankcji (kary boskiej, piekła, czyśćca) to
> TAKI CZŁOWIEK WCALE NIE JEST OSOBĄ ETYCZNĄ.
Tu ma Pan zupełną rację, ale ludzi ktoś musi etyki nauczyć, a istnienie
sankcji karnych czy religijnych jest jednym ze sposobów nauki podstaw
etyki.
> gdyby zanikły przykazania, lub strach przed sankcjami, to kradłby i
> cudzołożył a nawet zabijał taki bez skrupułów. Etycznym jest
> taki człowiek, który nie kradnie nie dlatego, że jest przykazanie
> _nie kradnij_, a dlatego, że sam od siebie uważa to za zło. I nie
> kradłby nawet wtedy, gdyby nie było przykazania – _nie kradnij_.
Dokładnie, ale tego trzeba człowieka nauczyć lub skądś on to musi
przejąć. Albo sam to zrozumieć.
> Tu nadmienię, co odnotował katolicki kronikarz, że u Słowian,
> choć nie mieli dekalogu ani przykazania _nie kradnij_, przed ich
> krystianizacją złodziejstwo było u nich absolutnie nieznane
Tak było u wielu ludów, ja sam widziałem w 1987 w austriackim
miasteczku, jak pracownicy zostawiali przed zakładem pracy swe
niezamkniętę rowery, więc nawet nie chodziło o zamykanie domów i nie
dotyczyło słowian, więc nie ma to nic wspólnego z jakąś “kryminalizacją.
> Natomiast u krystowierców, choć mieli dekalog i przykazanie _nie
> kradnij_ złodziejstwo pleniło się jak chwasty.
A skąd takie dane? Austriacy jw. zdaje się w 1987 jeszcze byli
krystowiercami…
> Katolicy (i nie tylko) mają paskudny zwyczaj nazywania ich
> zwyrodniałego “Prawa Bożego” _prawem naturalnym_. Prawo Naturalne
> znały i stosowały ludy pierwotne.
Tak, było to “prawo niepisane”, ale to było jakieś pierwotne i
niedoskonałe stadium.
> Cywilizacje wymyślały nowe, cywilizacyjne, wynaturzone prawa
Nikt nie wymyślał, tylko ujednolicano i publicznie ogłaszane, a potem
sankcjonowano i wprowadzano sądy dla rozstrzygania sporó i karania
występujących p. prawu.
> i te przejęli autorzy żydowskiej
> biblii Tanach – krystowierczego “Starego Testamentu”. I to  te
> żydowskie wynaturzone prawa z korektami i uzupełnieniami
> krystowiercy nazywają “prawem naturalnym” – w domyśle “prawem bożym”.
Tu Pan się myli.
> W prawie naturalnym nie powinno być ani niewolnictwa (katolizyzm
> zrezygował z niego dopiero w II połowie XIX wieku), ani  np. prawa
> prywatnej własności, gdyż w Naturze nie skażonej cywilizacją nie
> ma ani niewolnictwa, ani własności prywatnej.
Własność prywatna musi być do pewnego stopnia – chciałby Pan sobie myć
zęby wspólną szczoteczką do zębów?
> A w prawie bożym niewolnictwo było u katolików do XIX wieku,
gdzie?
> a własność prywatna
> jest do dzisiaj. Tu tylko przypomnę, że słowo prywatyzacja pochodzi
> z łacińskiego  _privare_ i oznacza grabież – ktoś z czegoś, co
> było wspólną własnością – np. z ziemi – ograbia pozostałych
> czyniąc ją swoją “prywatną” własnością.
Znacznie Pan zawęża własność prywatną – a jak ktoś coś wytworzy to jest
to własność publiczna?
Dodatkowo katolicyzm i religia czy instytucja kościoła stanowiły jedyne oparcie i obronę dla niszczonego ideologią marxistowską narodu_
> Kompletna demagogia – na przestrzeni całego tysiąclecia nigdy szary
> prosty Polak nie posiadał takiego BEZPIECZEŃSTWA SOCJALNEGO,
> GWARANTOWANEJ PRACY, OPIEKI ZDROWOTNEJ I BEZPŁATNEJ EDUKACJI JAK W
> CZASACH PRL.
Jakiej edukacji? Socjalistycznej? Chyba ogłupiania… Podobnie z innymi
rzeczami. Fakt, ze tym chcieli “kupić” ludzi do komunizmu i ateizmu, a
jak to nie wypaliło to rozmontowali komunizm, bo są lepsze metody
ogłupiania i materializowania czy ateizowania.
> Nigdy prosty chłopak czy dziewczyna z zabitej dechami
> wsi nie mieli takich możliwości awansu społecznego – mogli
> studiować i zostawać inżynierami, magistrami, lekarzami czy
> prawnikami.
Pod warunkiem, ze byli komunistami…
> Nigdy Polaków nie przybywało tak szybko jak w czasach
> PRL i “sowieckiej okupacji” – w latach 1947 – 1988 liczebność
> Polaków wzrosła o prawie 60 % – z niecałych 24 do 38 milionów.
Panie, a jak by nie było komunistycznej okupacji, to by było jeszcze
szybciej, Po rządami komuny wprowadzono za wzorem rewolucji sowieckiej
dopuszczalność aborcji na zyczenie, co wg nawet oficjalnyk statystyk
doprowadziło do zamordowania ok 24 mln. dzieci. Gdyby był zakaz jak
przed wojną i teraz, to byłoby nas nie 38 tylko już ze 100 mln.
zakładając, ze każda zamordowana kobieta miałaby z 2-3 dzieci.
> Niech więc Zbig nie bredzi za żydo-katolicką i PiSraelską
> propagandą o złej komunie wyniszczającej naród – bo było
> odwrotnie. Wprawdzie było na ogół biednie i siermiężnie, ale
> socjalnie bezpiecznie.
Pod warunkiem, ze należało się do partii, chodziło na “czyny społeczne”
w niedziele. Chłopi już takiego bezpieczeństwa nie mieli tylko
kontygenty.
> Dla mnie zdziczeniem były wyprawy krzyżowe, krucjaty, w tym
> przeciwko Słowianom (krucjaty połabskie), “nawracanie” siłą,
> ogniem i mieczem, masowe rzezie pogan, “heretyków” i “bezbożników”,
> polowania na czarownice, palenie żywcem na stosach, inkwizycja,
> cenzura kościelna i wielowiekowy wyzysk pańszczyźniany  – wszystko
> pod patronatem kk i w zgodzie z “wartościami krześcijańskimi”.
Chroni przed zdziczeniem, pod warunkiem, ze się te wartości stosuje.
czy powrotem do pierwotnych stanów przed-cywilizacyjnych_
> Ale nie było wtedy podziału na rządzących i rządzonych, na
> garstkę bogaczy i rzesze biedoty, nie było wyścigu szczurów,
> antropogennych cywilizacyjnych katastrof ekologicznych, a nawet jak z
> cytatu o Słowianach – złodziejstwa i nieuczciwości.
skąd Pan wie ze nie było, jak gall anonim pisał, ze “u Germanów
zbójectwo nie uchodzi za grzech”…
> A ja u “ojca” i “dochtora” kk, świentego Augustyna w “Wyznaniach”
> wyczytałem, że miłość bliźniego nie wyklucza zabijania pogan w
> trosce o zbawienie ich dusz. Augustyn erystycznie “wykazał”, że
> zabijanie ich, byleby ich przy tym kochać, nie łamie ani przykazania
> nie zabijaj, ani przykazania miłości bliźniego. Podobnie inny
> dochtór kościoła, Tomasz z Akwinu uznał, że eksterminacja
> heretyków nie tylko nie jest grzechem, ale czym chwalebnym.
dokładnie, bo stanowili zagrożenie dla porządku społecznego w czasach,
kiedy religia była sankcjonowana przez państwo, a wtedy stanowili
zagrożenie dla spojności i siły państwa, które mogło być spalone i
splądrowane przez najeźdźców. I wtedy przez garstkę szalonych heretyków
cały naród mógłby być zlikwidowany albo pojsc w niewolę.
> Kierując się takimi pełnymi załgania i hipokryzji sofistycznymi wymysłami
> dochtorów kk i teologów krystowiercy przez wieki, oficjalnie
> kierując się miłością bliźniego posłali do piachu setki milionów ludzi.
Policzył Pan to jakoś? Po pierwsze dokonywały tego władze państwowe, a po drugie
śmierć była czymś ostatecznym. Zawsze taki mógł się nawrócić albo
wyjechać i np. do Polski, która uchodziła za tolerancyjną, przybywały
rzesze heretyków z zydami na czele, których wyganiano (a nie mordowano)
z innych państw.
> I mimo ogromu ich wielowiekowych zbrodni nadal
szermują wyświechtanymi frazesami o “miłości bliźniego”.
Pan mi wygląda na chorego z nienawiści do religii czy Boga
> Na koniec poruszę pierwszy akapit Zbiga – to o rzekomej  ponad
> 90%-owej  masie katolików.
Niech Pan czyta dokładniej – pisałem o “papierowej” masie…
> DLACZEGO POLSKA NIE MOŻE BYĆ ŻYDO-KATOLICKA…
> A kk fałszuje statystyki uczestnictwa w niedzielnych gusłach:
> Doliczył się frekwencji prawie 40 %, gdy wyniosła ona jakieś 25-27 %.
A na jakiej podstawie Pan przyjmuje dane “świeckiej Polski”?
> Już ok. 15 % mieszkańców Polski jest nieokrzczonych – czyli nie
> mogą być katolikami. Po co więc wygadywać bzdury o ponad 90 %
> katolikach w Polsce a raczej Polin?
niech Pan czyta dokładniej, pisałem, ze  nie mam aktualnych danych – 95%
to było za komuny…

.

Zbig: Panie Andrzeju, należy odróżnić zawartość doktryny od postępowania ludzi, którzy tylko słownie deklarują się jako jej wyznawcy. Bo to – czyli słowna deklaracja – wcale nie oznacza, ze sie faktycznie ktoś nią w życiu kieruje.

Ale tak jest z każdą doktryną – za komuny też było bardzo wielu komunistów, partia chyba w porywach liczyła zdaje się 2 czy nawet 4 mln (albo tyle się przewinęło) ludzi, ale tzw. “prawdziwych komunistów” było b. niewielu.
A podobnie było pełno “nawróceń” żydów na chrześcijaństwo.
.
Andrzej Szubert:  Zresztą, katolicką “miłość bliźniego” poznałem na własnej
skórze – to miłujący bliźniego katolicy z duszpastuchem prałatem Staszakiem odpowiedzialni są za proces karny toczony przeciwko mnie. To siedem katolickich gnid domagało się w prokuraturze wytoczenie mi procesu. Niech więc Zbig nie ględzi o katolickiej miłości bliźniego…

.

Andrzej Szubert: I ja pozwolę sobie na kilka uwag…

sprawy religijne są najważniejsze w życiu, bo dotyczą ostatecznych losów człowieka
Są najważniejsze dla ślepo wierzących w bajki o niebie, piekle i wiekuistym “zbawieniu” czy “potępieniu”. Dla ludzi, którzy wiedzą, że to są bajki a raczej behawioralna psychomanipulacja kijem (piekłem) i marchewką (niebem) trzymająca zastraszone owieczki w posłuszeństwie, wymysły teologów o wiekuistym zbawieniu czy potępieniu mają znaczenie zerowe.
 gdyż nie wypracowano w Polsce żadnego powszechnie znanego i akceptowane sytemu “wartości etycznych” odrębnego od tego, jaki jest zawarty w doktrynie katolickiej
A jakie to “wartości etyczne” wypracował katolizyzm? Bo ja widzę kilka – ślepa wiara w wymysły żydowskich oszustów biblistów i doktrynerów “teologów”, dogmatyzm, nietolerancja i skrajna hipokryzja. Ile i jakie zauważamy “wartości etyczne” w liście papieża Marcina V do Jagiełły:
Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.
I proszę katolików, by nie mówili,  że to było dawno temu i się nie liczy. Gdyby dzisiaj dać katolikom pełnię władzy ci, najbardziej fanatyczni robiliby nadal to samo. W imię żydowskiich “bogów” Jahwe i Joszue.
Coś takiego jak etyka funkcjonuje bowiem tylko na katedrach uniwersytetów i w nielicznych średnich szkołach jako substytut lekcji religii, a jako taki jest traktowany po macoszemu i przez uczniów i władze oświatowe
Bzdura – czym innym jest etyka zakorzeniona w sumieniu konkretnego człowieka a czym innym przedmiot “etyka” w szkołach.
Etyka nie ma nic wspólnego z np. “przykazaniami”. Wszystkie przykazania religijne to nic innego jak religijne “kodeksy karne”, odpowiedniki świeckich kodeksów karnych. “Przykazania” to zakazy i nakazy. Sankcjami za ich łamanie są – o czym uczy kk – kara i gniew boży, dopusty boskie, a w ostateczności piekło lub przynajmniej czyściec, w którym należy odpokutować za “grzechy” – czyli łamanie przykazań. Tyle, że jeśli ktoś nie kradnie, nie zabija i nie cudzołoży tylko dlatego, że takie są przykazania/zakazy a on boi się ewentualnych sankcji (kary boskiej, piekła, czyśćca) to taki człowiek wcale nie jest osobą etyczną. Można założyć, że gdyby zanikły przykazania, lub strach przed sankcjami, to kradłby i cudzołożył a nawet zabijał taki bez skrupułów. Etycznym jest taki człowiek, który nie kradnie nie dlatego, że jest przykazanie nie kradnij, a dlatego, że sam od siebie uważa to za zło. I nie kradłby nawet wtedy, gdyby nie było przykazania – nie kradnij.
Tu nadmienię, co odnotował katolicki kronikarz, że u Słowian, choć nie mieli dekalogu ani przykazania nie kradnij, przed ich krystianizacją złodziejstwo było u nich absolutnie nieznane:
…taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane. 
Natomiast u krystowierców, choć mieli dekalog i przykazanie nie kradnij złodziejstwo pleniło się jak chwasty.
Jeszcze mniej znane jest pojęcie “prawa naturalnego”, wspomniane przez dyskutantów, ale to już prawdziwa “wyższa szkoła jazdy” dla elit.
Katolicy (i nie tylko) mają paskudny zwyczaj nazywania ich zwyrodniałego “Prawa Bożego” prawem naturalnym. Prawo Naturalne znały i stosowały ludy pierwotne. Cywilizacje wymyślały nowe, cywilizacyjne, wynaturzone prawa i te przejęli autorzy żydowskiej biblii Tanach – krystowierczego “Starego Testamentu”. I to  te żydowskie wynaturzone prawa z korektami i uzupełnieniami krystowiercy nazywają “prawem naturalnym” – w domyśle “prawem bożym”.
W prawie naturalnym nie powinno być ani niewolnictwa (katolizyzm zrezygował z niego dopiero w II połowie XIX w.), ani  np. prawa prywatnej własności, gdyż w Naturze nie skażonej cywilizacją nie ma ani niewolnictwa, ani własności prywatnej. A w prawie bożym niewolnictwo było u katolików do XIX wieku, a własność prywatna jest do dzisiaj. Tu tylko przypomnę, że słowo prywatyzacja pochodzi z łacińskiego  privare i oznacza grabież – ktoś z czegoś, co było wspólną własnością – np. z ziemi – ograbia pozostałych czyniąc ją swoją “prywatną” własnością.
Dodatkowo katolicyzm i religia czy instytucja kościoła stanowiły jedyne oparcie i obronę dla niszczonego ideologią marxistowską narodu
Kompletna demagogia – na przestrzeni całego tysiąclecia nigdy szary prosty Polak nie posiadał takiego bezpieczeństwa socjalnego, gwarantowanej pracy, opieki zdrowotnej i bezpłatnej edukacji jak w czasach PRL. Nigdy prosty chłopak czy dziewczyna z zabitej dechami wsi nie mieli takich możliwości awansu społecznego – mogli studiować i zostawać inżynierami, magistrami, lekarzami czy prawnikami. Nigdy Polaków nie przybywało tak szybko jak w czasach PRL i “sowieckiej okupacji” – w l. 1947 – 1988 liczebność Polaków wzrosła o prawie 60 % – z niecałych 24 do 38 mln. Niech więc Zbig nie bredzi za żydo-katolicką i PiSraelską propagandą o złej komunie wyniszczającej naród – bo było odwrotnie. Wprawdzie było na ogół biednie i siermiężnie, ale socjalnie bezpiecznie.
co nas prowadzi i chroni przed zdziczeniem
Dla mnie zdziczeniem były wyprawy krzyżowe, krucjaty, w tym przeciwko Słowianom (krucjaty połabskie), “nawracanie” siłą, ogniem i mieczem, masowe rzezie pogan, “heretyków” i “bezbożników”, polowania na czarownice, palenie żywcem na stosach, inkwizycja, cenzura kościelna i wielowiekowy wyzysk pańszczyźniany  – wszystko pod patronatem kk i w zgodzie z “wartościami krześcijańskimi”.
 
czy powrotem do pierwotnych stanów przed-cywilizacyjnych
Ale nie było wtedy podziału na rządzących i rządzonych, na garstkę bogaczy i rzesze biedoty, nie było wyścigu szczurów, antropogennych cywilizacyjnych katastrof ekologicznych, a nawet jak z cytatu o Słowianach – złodziejstwa i nieuczciwości.
 a z przykazaniem miłości bliźniego najbardziej “psychologiczny”
A ja u “ojca” i “dochtora” kk, świentego Augustyna w “Wyznaniach” wyczytałem, że miłość bliźniego nie wyklucza zabijania pogan w trosce o zbawienie ich dusz. Augustyn erystycznie “wykazał”, że zabijanie ich, byleby ich przy tym kochać, nie łamie ani przykazania nie zabijaj, ani przykazania miłości bliźniego. Podobnie inny dochtór kościoła, Tomasz z Akwinu uznał, że eksterminacja heretyków nie tylko nie jest grzechem, ale czym chwalebnym. Kierując się takimi pełnymi załgania i hipokryzji sofistycznymi wymysłami dochtorów kk i teologów krystowiercy przez wieki, oficjalnie kierując się miłością bliźniego posłali do piachu setki milionów ludzi. I mimo ogromu ich wielowiekowych zbrodni nadal szermują wyświechtanymi frazesami o “miłości bliźniego”.
Na koniec poruszę pierwszy akapit Zbiga – to o rzekomej  ponad 90%-owej  masie katolików.
Dlaczego Polska nie może być żydo-katolicka…
Ponad 90 % “katolików” w Polsce to już przeszłość, która nie wróci. Coraz więcej rodziców dzieci nie krzci. A kk fałszuje statystyki uczestnictwa w niedzielnych gusłach. Doliczył się frekwencji prawie 40 %, gdy wyniosła ona jakieś 25-27 %.
Dalej… Już ok. 15 % mieszkańców Polski jest nieokrzczonych – czyli nie mogą być katolikami. Po co więc wygadywać bzdury o ponad 90 % katolikach w Polsce a raczej Polin?
Katolicy – kim i jacy są…
 
Zacznijmy od kleru…
 
Bez względu na jego etniczne pochodzenie, kler “polskiego” kk (i każdego innego kraju) zawsze zainteresowany był interesem kościoła (Cóż by ci przyszło z wolnej Polski gdyby Kościół mniał na tym stracić – duszpastuch ks. Lutosławski). Z tego względu należy uważać kler za element szkodliwy, antypaństwowy, gotów szkodzić państwu (co robił zresztą non stop przez tysiąc lat) w imię własnego interesu.
Wierni/owieczki…
Ze wszystkich Polaków ok. 1/4 chodzi w niedzielę do kościoła (linki powyżej). Przy czym pi razy oko, około połowa z nich chodzi nie dlatego, że głęboko wierzy. Chodzą z przyzwyczajenia  – no bo tak “wypada” lub pod presją – bo co powie teściowa czy sąsiedzi. Liczba chodzących do kościołów rzeczywiście (ślepo) wierzących to co najwyżej 12-15 % Polaków. Ale że słuchają oni kleru, który jest szkodnikiem, i ich należałoby trzymać z daleka od polityki. Tym bardziej jako ewidentnych szkodników należałoby trzymać z dala od polityki turbokatolicki beton stawiający otwarcie żydo-katolicyzm przed polskością i interesami państwa.
…przyjmując za właściwe stanowisko, iż najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki…
http://www.legitymizm.org/list -otwarty-do-piotra-skwiecinski ego
(Redakcja katodebilnych monarchistów w “Od Redakcji” pod jednym z tekstów)Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.
(Adam Wielomski)
Powierzać takim ludziom sprawy państwowe to jak dać małpie brzytwę. Na szczęście tacy fundamentaliści to nie więcej niż 1-2 % okrzczonych. Ale za to są oni niezwykle aktywni politycznie i to tacy najbardziej zabiegają o “katolicką Polskę”. Polska bez katolicyzmu nie ma dla nich żadnej wartości.
Największa rzesza uchodząca w kościelnej propagandzie za katolików to tzw. “wierzący niepraktykujący”, czyli tak naprawdę żydo-katolicyzm w nosie mający. Stranowią rzeszę jakichś  60 – 70 % statystycznych “katolików”. Do kościołów chodzą w przypadkach “losowych” – pogrzeb, ślub lub krzciny w rodzinie. Jedyne co ich łączy z katolicyzmem, to choinka na święta w grudniu, nawet wigilia z opłatkiem, ale już bez modlitwy, na koniec suto zakrapiana, tyle że nie wodą święconą. I gotowane jajka oraz śmigus dyngus na tzw. “Wielkanoc”. i to jest już ich cały “katolicyzm”. Gdyby nagle kościół i kler wyparowali, zniknęli, większość z nich nawet by nie wzruszyła ramionami, bo i tak do kościołów nie chodzą i kleru nie słuchają.
Z powyższych powodów Polska nie może być katolicka – bo gorliwie wierzący to element potencjalnie i realnie szkodliwy dla państwa, a “wierzącym niepraktykującym” na żydo-katolicyzmie i na kk w ogóle nie zależy – mają je w nosie.
.

Roman Kafel: To nie jest tak….moralnosc, a silny duch to dwie rozne sprawy….mozna poslugiwac sie moralnoscia chrzecijanska I byc nioewierzacym ,czy atesta,.,czy wrecz wrogiem zwalczajacycm Chrzescijanstwo…do tego slabym..I chwiejnycm.  Wiekszosc takich robi to z niewiedzy… nie wie ani co to moralnosci I nie wie ,ze jego zachowania sa zgodne z moralnoscia Chrzescijanska.W Sumie Trzy wielkie Monoteistyczne Relifgie Judaizm, Chrzescijanstwo I Islam…bazuja na Dekalogu..ktory jest Osnowa Moralnosci…. Inne maja zupelnie podobne…np Jazyczeskie Ario Slowianskie Vedy I nauki Peruna odzwierciedlaja ten sam Porzadek Natury- Boga…

Ale to co rozni to to, ze Judaizm nigdy nie przyjal Kazania na Gorze, a Islam go odrzucil….a tam zawiera sie wykladnie zachowan wobec blizniego.

Masoneria przyjela Osnowe Dekalogu…ale odrzucila pojecie Jednego Boga..uznajac za Wielkiego Budownika Lucifera…Oni uwazaja ze Yahve jest BOghiem ale jego Czlowiek nei interesuje…a Lucifera tak…bazuja na Ancien Misteriach …uwazajac te dwa entities za Enlil I Enki…..I odrzucila podobnie do Islamu pojecie blizniego…bliznim jest tylko brat…reszta to profani.

NIby tak drobna roznica, ale na niej bazuje samo Pojecie Czlowieka I Czlowieczenstwa.

Czlowiek- jako dzielo Boga- Stworcy  Stworzenie Boze, dziecko Boze….Poprzez dwawyjatkowe  dary Wolna WOle I Rozum zdolny do Pracy – Kreatywnej,  a poprzez to podobny Bogu…I postawiony, jako najwyzszy wsrod stworzenia.. na wzor Boga..z obowiazkiem opieki i nadzoru nad Dzioelem Ziemia  …” czyn sobie Ziemie poddana”. co Chrzecijanstwo nazywa in  Imago Dei. I

Czlowiek Stworzenie , ktore niczym nie rozni sie od pozostalego Stworzenia zaledwie wieksza swiadomoscia, co do niczego go, ani nei upowaznia ani specjalnie nie zoboawiazuje….in Imago Animalo…bydle rozumne….o podwyzszonycm stopniu rozumienia, wrazliwosci i pojmowania.

Dopuki ludzie o tym wiedzieli…bylo wszystko w porzadku ..dzis o tym nie wiedza duchowni z doktoratami…jakby wiedzieli- przekazywali by ludziom..w sumie niecala stroniczka wiedzy.

Stalo sie to paradoxalnie:-)))) np w dawnych czasach malowidla w kaplicy syktynskiej nie trzeba bylo wyjasniac niepismiennym chlopom  przybywajacym z calej Italii, czy tez w kazdym miejscu Europy ..do katedr…..ONI wiedzieli- jaka jest symbolika i znacza malowidla….

Dzis wyksztalconym z laptopami doktorom..musi sie to znaczenie wyjasniac:-))))))) jak Kacper krowie na rozstajach:-))))

.
PB: …tendencja do rozmywania i zacierania [polskości]. Ż-masoneria usiłuje w swym planie odnaradawiania ku NWO, ale Polacy silni na duchu i w krzyżu nie poddają się. Gorzej u rezygnujących z oporu gwoli lżejszego życia, ale najgorzej z  indoktrynowanymi nowymi generacjami — “polski” “nowy człowiek”. Problem nie tylko Polaków, ale globalny Ludzkości, łącznie z Żydostwem poddawanym socjo-inżynierii syjonistów. Społeczeństwa pozornie poza zasięgiem kielni murarzy NWO (Chiny, Indie, Rosja), wykazują takiż pęd do materialistycznych, konsumerskich “wartości”, przez jaki Polacy już przeszli. Zaczyna być tam też widoczne zaszczepianie neo-marxizmu.
…moralność wynikającą z chrześcijaństwa – Teoretycznie (ze wskazanymi wyjątkami dot. definicji bliźniego itp.), Ludzkość ma jeden kompas moralny z Prawa Naturalnego. Zatem mówić o moralności chrześcijańskiej w dokumencie grunwaldzkim wzmacnia niechęć nie-chrześcijan do patriotycznej integracji.
Murarze zdają sobie sprawę z zagrożeń kompasami dla ich NWO. Nowe generacje telekomunikacji mikrofalowej mają globalnie powyłączać kompasy. Nie wiadomo, co pilniejsze: manifesto integrujące naród, czy obrona przed nadchodzącym 5G.
.

Zbig: Po tych wyjaśnieniach już rozumiemy komu przyjmowany system moralności przeszkadza w byciu Polakiem, a komu to umożliwia. Polakiem byłby więc ktoś, kto akceptuje moralność wynikającą z chrześcijaństwa plus identyfikuje się (przyjmuje za swoje) z tradycyjnymi elementami stanowiącymi polskość: język, historię, kulturę, pochodzenie od “tutejszych”, miejsce, zwyczaje, tradycje no i czuje bliskość z

rodakami/ziomkami/innymi członkami społeczności tego rodzaju, czyli Polakami. To wszystko można uszczegóławiać albo coś tam dodać, a stopień posiadania czy samoidentyfikacji z tymi elementami świadczy o głębi czy autentyczności bycia Polakiem.
Dzisiaj jest tendencja do rozmywania i zacierania tego rodzaju czynników, zalewania innymi, stąd też chyba coraz mniejszy % polskości w Polakach i stają się oni jakimiś “tutejszymi” czy innymi “europejczykami”. Albo jakimiś “nowopolakami”.
.

Roman Kafel: Czy nauka etyki w szkołach uczy moralności.. Nie moze… moralnosc to personalny system wartosci I pryncypiow…etyka to kod zachowan wielkich grup spolecznych bazujacy na moralnosci, jaka przyjmuja poszczegolni czlonkowie tej spolecznosci.  Zatem nie moze wieloraka moralnosci kreowac wspolnej etyki…to nie mozliwe….albo istnieje wspolna moralnosc jednostek, ktore posluguja etyka publicznie jako spolecznosc, albo jej nie ma…W takch przypadkach wchodzi w uzytek tolerancja odmiennosci…ale ta ma granice. Te granica okresla granica odmiennosci moralnej…np zwolennicy i przeciwnicy aborcji. Nie ma ani porozumiena ani tolerancji. Zwolennicy aborcji nie uznaja Naturalnego Prawa Czlowieka do Zycia.

Moralnosc prawoslawia I katolicyzmu jest jednakowa …zatem nie ma tu odmiennosci w etyce. Obydwie bazuja na Dekalogu I Kazaniu na Gorze.

Zatem ich moralnosci I etyka jest identyczna..bardzo podobna jest Jazyczeska…..ale te sa calkowicie odmienne od Judaistycznej I Islamskiej….

Odmiennosc moralno etyczna nie pozwala na jednolita tozsamosci! Dlatego grupy te sa mniejszosciami, o obcej identyfikacji. Dokladnie jest z Chrzecijanami w Krajach Islamu czy Hinduizmu…..

Czynnikiem identyfikujacym jest rozumienie pojecia blizni… KTO to JEST…

Dla Chrzescijan ,,kazdy Czlowiek

Dla Jazycznikow..kazde Stworzenie Zywe

Dla Zydow ..tylko inny Zyd

Dla Muzulmanow drugi muzulmanin… wierny…

Sprobujcie odpowiedziec na pytanie ..kto to jest POLAK???

.

Andrzej Szubert: Witold, odpowiadam:

ad 1) Poważne państwo, a tym bardziej słowiańskie, nie zawiera traktatów z tworem będącym centralą sekty religijnej. Pieniądze zebrane przez duszpastuchów nie muszą być zdeponowane w banku – można je wysłać z poczty przekazem pocztowym, lub przez kuriera przesyłać gotówką. Zresztą duszpastuchy mogą mieć konta bankowe nawet bez konkordatu z centralą katolickiej sekty.

Ad 2) Jeśli nas zaatakuje usrael – głównodowodzący bandyckim NATO, to będziemy mieli na karku całe bandyckie NATO. Chyba nie myślisz, że inni wasale z NATO staną w obronie zaatakowanej przez usrael Polski. W 1939 roku też nas mimo sojuszy wojskowych i podpisanych zobowiązań nie bronili przed III Rzeszą. W tym punkcie idzie o to, aby Polska nie była wasalem bandyckiej instytucji prowadzącej agresje i okupacje w interesie Izraela i żydo-banksterów. A najlepiej byłoby zawrzeć sojusz militarny z Rosją – objęłaby Polskę bańką elektroniczą i wtedy hamerykańcy usraelici mogliby naskoczyć nam z całym NATO na pukiel.
Ad 4) Współczesna giełda to żydowski złodziejski biznes. Manipulacjami na giełdzie chciano gospodarczo i finansowo doprowadzić np do upadku Rosji (atak na rubla) i Chin (ataki na juana). Największy kryzys gospodarczy zachodu (1929 rok) celowo wywołano załamaniem giełdy. Kupować i sprzedawać można bez giełdy – bezpośrednio między przedsiębiorstwami. Na giełdach głównym “towartem” są i tak tzw. “papiery wartościowe”. Tyle że zza kulis manipulują bandyci ich wartością tak, aby wykańczać i przejmować za grosze firmy nieżydowskie. Soros jego miliardów dorobił się na giełdzie – tyle że miał dostęp do “poufnych” informacji (o planowanych manipulacjach wartości “akcji”), do których goje dostępu nie mają.

I na koniec – w Protokołach Mędców Syjonu pisze o tym, że gdy już bandyci przejmą na prywatną własność wszystko, sami zlikwidują giełdę, aby uniemożliwić gojom zarobienie na niej choćby kilku dodatkowych groszy. Bo goje więcej na niej nie zarabiają – w porównaniu do zysków jakie ciągną z giełd żydo-banksterzy i ich pocioty i podkomendni, to co zarabiają na niej goje to są grosze.

Ad 5) Przyznam, że nie za bardzo rozumiem o czym piszesz (jakos bym chcial widziec w tym „rybolustwo slodkie i morskie i hodowle na uzupelniana jezior + karty pozwolenia na rybolustw ( slodkie) i polowanie może za wyborami fantu” i „ lesnictwo istniejace i zasadzane”  i „kopalnie”  z pewna uwaga na ekologije) w kontekście mojego postulatu (Nacjonalizacja kluczowych gałęzi gospodarki – przemysł wydobywczy, metalurgia, energetyka, komunikacja, transport).

Ad 6) Sprawa obowiązkowj służby wojskowej i ew. czasu jej trwania (uważam że 2 lata to za długo) to już szczegóły do dopracowania. Także coroczne szkolenia i broń w domu. Chodziło mi generalnie o to, abyśmy mieli silną armię obronną, której trzon stanowić musi jednak wojsko zawodowe, a ew. sużba z pogoru pełniłaby funkcje pomocnicze. Przy dzisiejszej technice wojennej za dwa lata i tak wszystkiego żołnierzy z poboru się nie nauczy, przez co trzon armii musi być armią zawodową.
Ad 10 i 11) O to właśnie chodzi – jeśli lokalna społeczność w Pipidówce uchwali, że świnie można mieć na podwórku a w Psiej Wólce społeczność uchwali, że w piekarni mogą pracować tylko blondynki – to tak ma być. Na tym polega wolność i demokracja – aby ani wojewoda, ani żont i knessejm w Warszawie, jewrokomisarze w Brukseli, premier w Telawiwie i żydo-banksterzy z Grupy Bilderberga nie mogli zabronić mieszkańcom Pipidówki i Psiej Wólki robienia tego, czego oni sami chcą. I aby nikt im nie narzucał pasz GMO, przymusowych szczepień, kąta krzywizny banana i ogórka, średnicy jabłka i pomidora dopuszczalnych do handlu i co mogą a czego nie mogą robić z pieniędzmi wyprocawanymi na ich terenie – przy czym większość i tak muszą jako haracz oddawać Warszawie, a ta żydo-banksterom.
Globalizacja polega na dwóch trendach:
– postępująca kumulacja prawa do stanowiania praw i przepisów w “centralach” (knessejmy jewrobaraków i usraela z przybudówkami) kosztem ograniczania praw lokalnych wspólnot i ich ubezwłasnowolnionych “samożonduf”,
– tworzenie tworów ponadnarodowych mających coraz większe kompetencja stanowienia praw (jewrounia, unia północnoamerykańska itp.) będących przyszłymi prowincjami światowego żydo-banksterskiego państwa. Jewrounia obecnie ma decydujący wpływ na “prawa” i przeróżne przepisy dotyczące życie zwykłego człowieka choćby właśnie w Pipidówce czy Psiej Wólce. Oddanie ich mieszkańcom praw decydowania o sobie jest czymś dokładnie przeciwstawnym żydo-banksterskiemu globalizmowi uwalnia mieszkażcóe spod jego dyktatury.
O pozostałych punktach nie pisałem. Dotyczą spraw, które będzie można dogadać, uzgodnić i szczegółowo opracować, ale dopiero po odzyskaniu niepodległości politycznej, finansowej i militarnej – czego dotyczyły moje postulaty polityczno-gospodarcze.

Jeszcze słówko odnośnie tego:

@#15—Religia  kazda dozwolona która nie  naucza podbicia wladzy panstwa (np. Islam) – nie ma religji panstwowej.

Każda religia abrahamowa chce narzucić państwom podporządkowanie się obsesjom religijnym jej wyznawców. W Izraelu ortodoksi nie raz zakłócali porządek w soboty-szabaty blokując skrzyżowania ulic. Te świry chcą narzucić obowiązkowy, państwowy szabat w Izraelu połączony z całkowitym zakazem ruch drogowego. Tyle że musieliby ściągnąć do Izraela co sobotę dodatkowe rzesze szabas gojów do pracy w szpitalach, domach starców, elektrowniach, wodociągach, straży pożarnej itp. A u krystowierców przez wieki np. kler orzekał  kto jest “heretykiem”, po czym zobowiązywał władze świeckie do ich wyłapywania i eksterminacji. A już w naszych czasach, współcześnie czytałem wypowiedzi polskich krystowierców domagających się przywrócenia kary śmierci dla “bluźnierców”. Naturalnie tylko dla tych, którzy “bluźnią” przeciwko żydo-katolicyzmowi i jego bożkom i idolom. Nie tylko islam ma więc takie zapędy, a dla nas niebezpieczniejszy jest żydo-katolicyzm, a nie garstka muzułmanów mieszkających w Polsce.
I jeszcze słówko o katolickim szariacie… W Polin knessejm uchwalił pod naciskami kleru i katolactfa zakaz handlu w niedzielę. Pewnie, że ludzie, pracownicy powinni mieć prawo do dnia wolnego od pracy. Ale czemu akurat w niedzielę i to pod przymusem? Ano – bo dla katolactfa niedziela to “dzień świenty”. I gdybyś miał mały sklepik w Polin i nudziłbyś się w niedzielę – i tak nie mogłbyć go obecnie otworzyć – bo tak chce katolactfo.
Kolejny przykład – agitacja katolactfa za całkowitym zakazem aborcji – nawet gdy dotyczyłoby to zgwałconej dziewczynki, powiedzmy 12-latki, jej życiu ciąża by zagrażała, a płód byłby uszkodziny. Nawet wtedy aborcja miałaby być zakazana.
Nie jestem w sprawie aborcji ani za ani przeciw – po prostu uważam, że to czy kobieta ma urodzić czy nie, jest wyłącznie jej sprawą i jej decyzją. Ewentualnie jej partnera/ojca i najbliższej rodziny – rodziców w przypadku nieletnich.
Natomiast uchwalanie w takich właśnie sprawach ustaw to nic innego jak jawny TOTALITARYZM – w tym konkretnym przypadku żydo-katolicki, zamaskowany rzekomą troską o życie poczęte.

.

Witold Mazur: Mam kilka pytan/uwag  co do tego postualu –

@#1–  nie bardzo rozumiem wartosci zerwania konkordatu z Watykanem chyba tylko żeby  zatrzymac uplyw pieniedzy panstwowych  z Panstwa  do banku w Watykanie pod  pseude danina religijna .  Pieniadze zebrane od „wiernych” musza być  zdeponowane w Panstwowym banku [  kazda parafia, każdy ‘projekt’ osobno] i uzyte tylko w kraju –  uzyte za pisemnym pozwoleniem dla /w pomocy innym  krajom w czasie  kataklizmu.

@#2—Wystapienie z NATO  jest ladne ale  co i kto nas obroni przed nastepnym atakiem Ameryki  – My sami bez  poparcia innych  będziemy rozdrapni chocby tylko przez Niemcy z pomoca LITWY i NATO. Co prawda Finlandia dobrze się spisala z Rosja – to może i  my  to potrafimy jak bagnet przy pepku.

@#3– POPIERAM 100% –To musi byc PRZYMUSOWE   z tym prowiso ze  pieniadze panstwowe bez pozwolenia Panstwa nie moga isc poza panstwo  bez widocznego dobra dla Panstwa.

@#4—jakos nie rozumiem tego punktu  bo uwazam ze  kupowanie i sprzedawanie  „ na przyszlosc” jest  dobrym sposbem  popierac  przedsiebiorstwo ???  przez zastrzyk prywatnych pieniedzy „dzis” na budowe „jutro” – Japonia i Korea  zaraz po wojnie stworzyly  cos jakby „kolhozy” ze ci co pracowali w fabrykach byli placeni  „papierm” którego wartosc mozne bylo uzyskac TYLKO  w sklepie  „fabrycznym’  i  kazdy pracownik musial mieć konto oszczednosciowe w fabryce  i wyplata  procentu[ kwartalnie]  byla wedlug  wartosci fabryki. Szpital dla pracownika i rodziny był pokryty przez fabryke. 

@#5—jakos bym chcial widziec w tym „rybolustwo slodkie i morskie i hodowle na uzupelniana jezior + karty pozwolenia na rybolustw ( slodkie) i polowanie może za wyborami fantu” i „ lesnictwo istniejace i zasadzane”  i „kopalnie”  z pewna uwaga na ekologije

@#6 – Tu bym dodal „przymusowy pobor” cos jak w Szwajcarji. 2 lata w mundurze  wychowa/przygotoje   kazdego czlowieka do zrozumienia powiazania wspolnoty narodowej i spolecznej.   Zupelna wolnosc posiadania broni z odpowiednim przeszkoleniem { szwajcarja} –  każdy „zolnierz” musi przechodzic co roczne  2 tygodniowe  przeszkolenie wojskowe [ bez utraty zarobku i swoich ‘holiday’]  az do lat 45  a potem tylko  pisana informacja. – ale powolanie do pomocy w czas wojny

@#7—Popieram  to i dodalbym ze nie można prowadzi zadnej ”lobby”  z czlonkami  rzadu i biurokracji.

@#8—Tu bym raczej widzial ustalenie  sadu – wybor sedziow- usuniecie sedziow- usuniecie politykow- i usuniecie biurokratow –  Kara smierci!! — minimalne wyroki na dlugoletnie wiezienie- { one nic dla spolecznosci nie daja-  ani strach dla innych ani  wychowanie  moralne dla wieznia- tylko koszta dla spolecznosci [[około $45,000 na rok w kanadzie]]  Przestepstwa finansowe traktowene jako prosta KRADZIERZ [ zabranie na potrzeby panstwa  wszystkich dochodow  kryminalnie osiagnietych]  – Pelna reforma policji – przymusowe  regularen przeszkolenia policjantow- jeszcze raz moznosc  bez- dlugoletnich  przeszkod sadowych usuniecie  kazdego polityka czy biurokrate czy zolnierza czy policjanta – za oszustwo i dzialanie przeciw panstwu.  

@#9—cos jak w Angji i Kanadzie ‘crown land’ – Ziemie prywatne do rozpatrzenia wlasnosci.   Koscioly  musza placic podatki z wlasnosci  materjalnych z tym ze jeżeli te posiadlosci sa uzywane w pracy oswiatowej , medycznej, czy pracy charytatywnej dawac pewne powazne ulgi podatkowe

@#10– @11—-  tego jakos nie rozumiem bo tu widze  {{tak dla zartu}} ze w Pipidowce  będzie można mieć swinie na podworku a Psiej Wolce tylko blondyni  mogą pracowac w piekarni ( bo czarne wlosy widac w chlebie)

@#12—Przeglad calego szkolnictwa od przedszkola po uiversytet [ szkoly prywtne tez powinny zarejestrowac swoje programy] —Programy o odrebnosci seksualnej pederastow od lezbijek to glupota ale  matemtyka- fizyka- chemia- historia –  komunikacja + elektroniczna- wiedza atomowa-  architektura- przedsiebiorstwa rozne –  rolnictwo- medycyna  a potem humanistyka [ ale pierw narodowa  a potem  obca] – Sposób usuniecia jakiegokolwiek nauczyciela( komitet studentow / rodzicow) nie zdolnego  lub sprzecznego z programem. Stypendia na swoje uczeklnie ale i tez z stypendia na szkoly po za krajem

@# 13 – Medycyna dostepna za minalnym kosztem dla kazdego [ z poprawka  od Dochodu]  Swoje uczelnie medyczne ale tez i  stypendia na szkoly po za krajem.

@#14—Promowanie  zycia atletycznego ( żeby nie było tych beczek loju jak w USA)

@#15—Religia  kazda dozwolona która nie  naucza podbicia wladzy panstwa (np. Islam) – nie ma religji panstwowej.

.

Andrzej Szubert: Zbig, zdziwiony że ktoś chce Polski zbudowanej nie na żydo-katolicyzmie napisał: A na czym? Na komunizmie? Marxizmie – leninizmie? Ideologii globalnego ocieplenia? Wolności równości braterstwa? Eurounizmie? Sekularyzmie? Już to wszystko było czy jest próbowane ze znanymi efektami. 

Zapomniał widocznie o kilku sprawach:

 

1. Eksperyment z Rzeczypospolitą zbudowaną na supremacji katolicyzmu już był – ze znanymi efektami – na 123 lata państwo poszło do grobu. I nie pomógł panteon żydokatolicki – Jahwe, Joszue, Miriam, Duch św., nie pomógł kk, papież, prymas interrex, żydowskie pismo święte i modlitwy/inwokacjje do żydokatolickich “patronów” Polski i wszystkich świętych. Wszyscy oni mieli jak widać  w dupie Rzeczypospolitą i katolickich Polaków. Sorry – wystawili ich być może na próbę – czy wystarczająco gorliwie wierzą i przyjmują wyroki boskie z pokorą.

Ja na kolejny taki eksperyment z żydo-katolicyzmem nie wyrażam zgody.

 

2. Tak się składa, że gdy Polska była PRL-em, krajem komunistycznym, marxistowsko-leninowskim, to jednak polskiemu chłopu/rolnikowi było lepiej niż teraz, niż za sanacji i znacznie lepiej niż w czasach supremacji żydo-katolicyzmu przed rozbiorami, gdy prymas był interrexem a biskupi żydo-katoliccy senatorami Najjaśniejszej Rz’plitej. Bo wtedy chłopi mimo żydo-katolickiego przykazania miłości bliźniego byli bydłem roboczym, któryego katolicka szlachta nawet nie zaliczała do narodu.

 

3. Postępująca laicyzacja jest faktem, którego katolicy nie chcą przyjąć do wiadomości. Obecnie jako tako systematycznie do kościołów w niedziele chodzi ok. 1/4 mieszkańców Polski, w tym i tzw. praktykujący niewierzący, chodzący z przyzwyczajenie, lub pod presją otoczenia (bo co powie teściowa czy sąsiedzi). A ilość Polaków chcących słuchać nauk ziemskiego personelu żydowskiego panteonu jest jeszcze mniejsza. Nie może więc być tak, aby mniejszość narzucała większości ich religijne obsesje i urojenia.

 

4. Patriotyzm to miłość do ojczyzny jako takiej, a nie do religii, na dodatek kosmopolitycznej, obcej, z centralą w Watykanie i “ziemią świętą” nad Jordanem. Co mają Watykan, ziemie nad Jordanem i żydowska biblia  wspólnego z Polską, polskością i patriotyzmem?

NIC!!!

 

5. Znając stosunek gorliwych katolików do Polski i polskości,

 


“Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.”
http://pl.wikiquote.org/wiki/ Henryk_Goryszewski
(Henryk Goryszewski, prawnik, nauczyciel akademicki, poseł knessejmu I i III kadencji, wicepremier w żondzie Hanny Suchockiej)


“…przyjmując za właściwe stanowisko, iż najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki.”

http://www.legitymizm.org/ list-otwarty-do-piotra- skwiecinskiego
(Redakcja katodebilnych monarchistów w Od Redakcji pod jednym z tekstów)

„Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.”

Adam Wielomski (proffessorek siedlecki, współpracownik „Najwyższego Czasu” i — o zgrozo — „Myśli Polskiej”
http://blotne-abecadlo. blogspot.de/2014/10/polak- czyli-katolik.html

“Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”

(Cytat z książki dla harcerzy “Czuj duch” księdza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości)

Oraz wiedząc,  co z niejednego katolika robi ślepa wiara w nadjordańskie wymysły:

Terlikowski: “Ja jako Żyd (duchowy)
http://www.fronda.pl/a/ terlikowski-ja-jako-zyd- duchowy,25468.html

Mirosław Salwowski: “Ja też jestem Żydem (duchowym)
http://www.fronda.pl/blogi/ miroslaw-salwowski/ja-tez- jestem-zydem-duchowym,38593. html

Aleksandra Kowal: “W sensie duchowym jesteśmy Żydami.
http://www.katolik.pl/czy- jestesmy-zydami-,834,416,cz. html

 

Stanowczo i zdecydowanie odrzucam żydo-katolicyzm jako coś co może Polskę ratować czy jej pomóc. Jest dokładnie na odwrót – sużba tej żydogennej religii to dla Polski zagłada.

 

Mój program dla Polski nadal jest aktualny – czeka tylko na realizację:

 

Postulaty polityczno – gospodarcze:

1. Wystąpienie Polski z bilderbergowskiej Unii Jewropejskiej i zerwanie konkordatu z Watykanem!
2. Wystąpienie Polski ze zbrodniczego, banksterskiego NATO!
3. Nacjonalizacja banków. Pieniądze emituje państwo a nie banksterzy!
4. Likwidacja złodziejskich giełd.
5. Nacjonalizacja kluczowych gałęzi gospodarki – przemysł wydobywczy, metalurgia, energetyka, komunikacja, transport.
6. Odbudowa armii wykorzystywanej JEDYNIE do obrony granic Polski i do pomocy w ew. klęskach żywiołowych.
7. Delegalizacja agenturalnych partii realizujących obce interesy.
8. Trybunały ludowe dla zdrajców, renegatów i agentów obcych interesów bez względu na zajmowane stanowiska.
9. “Odkręcenie” trwającego od 1989 roku szabru majątku narodowego w ramach złodziejskiej “prywatyzacji”. Przywrócenie państwu stanu posiadania z roku 1989.
10. Oddanie lokalnym samorządom i wiecom maksimum władzy i kompetencji. Decyzje dotyczące codziennego życia każdej lokalnej społeczności podejmuje suwerennie ona sama.
11. Regionalne i centralne władze mają jej tylko tyle, na ile to jest konieczne. Polska silna silnymi wspólnotami lokalnymi.

Postulaty kulturowo – społeczne:

1. Odbudowa i otoczenie opieką państwa naszej własnej, słowiańskiej, pogańskiej, przedżydowskiej tradycji, kultury i tożsamości.
2. Oddanie Rodzimowiercom wszystkich zagrabionych przez katolicyzm pogańskich miejsc kultu.
3. Zakaz finansowania przez państwo kościołów i religii wrogich kulturze słowiańskiej.
4. Oczyszczenie przestrzeni publicznej z symboli żydowskich religii monoteistycznych, wrogich Duchowi Słowiańszczyzny.

.

PB: Zbyszku, zbiegamy się w tej myśli Twojej:
na [religijnym kompasie moralnym]  bym się nie koncentrował, jeśli
ktoś zamierza działać politycznie, a na innych, właściwych dla polityki
kwestiach, ale – jw – by były to propozycje moralne, a więc
sprawiedliwe, rozsądne, realistyczne, skierowane ku dobru wszystkich
członków wspólnoty (dobro wspólne), respektujące elementarne prawa
naturalne, spójne ze sobą itd.
Czy nauka etyki w szkołach uczy moralności… To się albo ma — z wychowania, otoczenia, z przykładu od mężów stanu — albo nie ma, jak talentu do matmy patrząc na bohomazy profesora kredą na tablicy. Gdy z wykładu Prof. Dra Guza dowiedzieliśmy się z żoną o miernej znajomości Prawa Naturalnego (prawdziwa “wyższa szkoła jazdy” dla elit), to byliśmy zszokowani.
To ta przepaść między powszechną realką a tym, co powinno być nagminnym u przywództwa i w narodzie płynąc z więzi z Bogiem, jest objawem narodowego problemu ducha.
“Uczepiłem się” bo mieszanie religii z polityką przez nasz jaśnie oświecony system traktują elity jak i naród jako substytut duchowości. Odbiło się to całemu narodowi czkawką. Środki zaradcze nie mogą mieć do dyspozycji tych samych popsutych narzędzi. “Ktoś” czuwa, abyśmy nie zdobyli nowych narzędzi ani nie naprawili zepsutych. Tymczasem w moim rozumieniu, odmiennym od Twego i Romana, manifest sięga do popsutych narzędzi, gdy używa frazeologii katolickiej.
Przyczyna trendu porzucania praktyki religijnej wiązać się może bardziej  z rozczarowaniem “usługą” duchowości przez KK, niż z materializmem. W samokrytyce KK łatwiej zwalić na problem zewnętrzny niż przyznać własne niedomagania. KK nie zdołał się przeciwstawić erozji wartości ani prowadzić wiernych. Ludzie potrzebują Boga, a nie znajdując Go w kościele, odchodzą do indywidualnej relacji ze Stwórcą. Czy są statystyki na ten temat?
Pomniejszasz znaczenie populacji nie-katolickiej i katolickiej zniechęconej do religii. Czy są statystyki? Jaki jest próg procentowego udziału mniejszości w populacji, kiedy większość (?) czuje się uzasadniona narzucić swój światopogląd? Wg Prawa Naturalnego, wszyscy jesteśmy równi.
Skąd pewność u Ciebie, że prawosławni przyjmą manifest pisany pod katolików, z powoływaniem się na katolickie autorytety papieża i objawień? W każdym przypadku zostają kwestie bzdur historycznych i demagogii, na co podałem kilka przykładów z tekstu, a Szubert rozwinął.
…odwoływanie się do katolicyzmu w manifeście politycznym jest pewną koniecznością, gdyż nie wypracowano w Polsce 
żadnego powszechnie znanego i akceptowane sytemu “wartości etycznych” odrębnego od tego, jaki jest zawarty w doktrynie katolickiej
Czas się za to zabrać, chwila jest sprzyjająca: naród widzi, że musi się zjednoczyć i zacząć skuteczniej działać. Katolickie środowisko akademickie byłoby logicznym wyborem na takie zadanie w Polsce. Pokazałoby, że katolicyzm potrafi pójść z wymogami czasów bez zawładnięcia domeną duchowości na cele polityczne narodu. Wypowiedziano też tu pryncypia nowego sformułowania: Prawo Naturalne, wspólne dla wyznawców Boga czy Bogów wg ich wiary. To byłby główny wniosek z tej dyskusji i należałoby podziękować panu Kulasowi i pani Otylii, że do niej doprowadzili.
.

Zbig: Dodałbym do tego tylko to, ze kwestia wyznaniowa się teraz osłabia, bo w ogóle ludzie się sekularyzują i pod wpływem m. in. mediów i praktycznego materializmu czy konsumpcjonizmu coraz mniejszą wagę przywiązują do spraw religijnych. Nie wiem, po co ten problem w ogóle jakoś tak akcentujesz, jak nawet biorąc “papierowych” wyznawców, to przy ponad 90%-owej  masie katolików i jakichś 500 tys. chyba prawosławnych i może z połowę tego protestantów, to reszta praktycznie są to odsetki zaniedbywalne (chociaż nie mam pod ręką jakichś aktualnych danych), które i tak roztapiają się w masie obojętnych, niepraktykujących, zsekularyzowanych, itd.

Chociaż sprawy religijne są najważniejsze w życiu, bo dotyczą
ostatecznych losów człowieka, to jednak życie polityczne kieruje się
innymi zasadami, niż np. kwestia zbawienia wiecznego, co jest domeną
religii. Niestety odwoływanie się do katolicyzmu w manifeście
politycznym jest pewną koniecznością, gdyż nie wypracowano w Polsce
żadnego powszechnie znanego i akceptowane sytemu “wartości etycznych”
odrębnego od tego, jaki jest zawarty w doktrynie katolickiej.
Coś takiego jak etyka funkcjonuje bowiem tylko na katedrach
uniwersytetów i w nielicznych średnich szkołach jako substytut lekcji
religii, a jako taki jest traktowany po macoszemu i przez uczniów i
władze oświatowe. Jeszcze mniej znane jest pojęcie “prawa naturalnego”,
wspomniane przez dyskutantów, ale to już prawdziwa “wyższa szkoła jazdy”
dla elit.
Dodatkowo katolicyzm i religia czy instytucja kościoła stanowiły jedyne
oparcie i obronę dla niszczonego ideologią marxistowską narodu, więc
jest tu naturalna sympatia i zrozumiałe jest odwołanie się do tych
wartości jako czegoś, co nas prowadzi i chroni przed zdziczeniem czy
powrotem do pierwotnych stanów przed-cywilizacyjnych.
A więc jeśli polityka ma być w jakiś sposób moralna, a to jest
koniecznym wymogiem cywilizacyjnym wszelkiej prawdziwej polityki (w
odróżnieniu od powszechnie panującego politykierstwa), to trzeba się
odwołać do systemu wartości etycznych, a jak powiedziane, nie ma żadnego
innego powszechnie znanego w Polsce, jak zawarty w doktrynie
chrzescijańskiej w wersji katolickiej. Z dekalogiem na czele, który jest
jeszcze bardziej uniwersalny, bo łączy wszelkich chrześcijan i nawet
niektórych żydów, a z wyjątkiem 2 pierwszych przykazań jest najbardziej
“prawonaturalny” i gwarantujący elementarną sprawiedliwość, a z
przykazaniem miłości bliźniego najbardziej “psychologiczny”.
Zatem jak powiedziano, taki odnośnik musi być w jakimkolwiek POLSKIM
manifeście politycznym, niemniej na tym bym się nie koncentrował, jeśli
ktoś zamierza działać politycznie, a na innych, właściwych dla polityki
kwestiach, ale – jw – by były to propozycje moralne, a więc
sprawiedliwe, rozsądne, realistyczne, skierowane ku dobru wszystkich
członków wspólnoty (dobro wspólne), respektujące elementarne prawa
naturalne, spójne ze sobą itd.

.

Andrzej Szubert: Pani Otylio, popełniła Pani kilka błędów merytorycznych i jeden, najważniejszy, zasadniczy, formalny – nie polemizuje się ze skończonym idiotą, wyjątkowo odurnionym turbo-żydo-katodebilem, jakim jest ów Kulas.

Błędy merytoryczne
1. Gdy dynastia piastowska narzucała w swym państwie siłą ludności żydo-katolicyzm, nie było jeszcze krzyżaków (zakon powstal w 1191 roku w Palestynie, a do nas ściągnął ich w 1226 roku Konrad Mazowiecki), jezuitów (zakon powstał w XVI wieku w celu zwalczania reformacji) ani inkwizycji (powstała do zwalczania herezji – biskupia w XII, a papieska w XIII wieku).
2. Odprysków krystowierstwa jest łącznie ponad 42 000 (słownie – czterdzieści dwa tysiące).
3. Krystowierstwo zostało wymyślone i podrzucone Rzymowi w celu ogłupienia nim Rzymian i doprowadzenia do upadku imperium, spod którego władzy żydzi/Izraelici chcieli się wyzwolić. Niestety krystowierstwo przetrwało upadek Rzymu, rozwleczone zostało po całym świecie i ułatwiło żydo-banksterom zniewolenie krystowierczego żydo-zachodu. Wykorzystali oni wojnę ideologiczną protestantyzmu z katolicyzmem zakładając im po cichu najpierw kajdany finansowe, potem polityczne i ideologiczne (judeocentryzm). Nie dostrzegli tego ani żydo-protestanci ani żydo-katolicy, gdyż spierali się o żydo-biblijne “prawdy objawione” i własne dogmaty.
4. Polacy niekoniecznie dawali się bić po policzkach – durna skatoliczona szlachta, podpuszczana przez jezuitów i kler brała udział w wojnach w interesie kk (np. najazd na Rosję w okresie wielkiej smuty czy odsiecz wiedeńska) oraz gorliwie “nawracała” w Rzeczypospolitej protestantów i prawosławnych, przez co rozbiła jedność wielonarodowego państwa i doprowadziła do jego upadku.
5. Nie ma “polskiego kościoła” – jest “polska” prowincja kościelna kosmopolitycznego, żydogennego kk.
6. Judaizacja “polskiego” kk nie zmienia faktu, że nim został on zjudaizowany (obecnie hierarchowie to żydowskie przechrzty jawnie kochające judaizm) i tak głosił (będąc żydogenną instytucją) kult żydzizmu, ogłupiał Polaków i był najbardziej szkodliwą antypolską i antypaństową instytucją na przestrzeni całego “milenium” – nawet nie będąc zjudaizowany.  W sumie judaizacja kk niczego nie zmieniła – duchowych parchów ogłupiających Polaków kultem żydzizmu zastąpili na szczycie kk parchy biologiczne, nadal ogłupiając Polaków.
7. Niepotrzebnie, szkodliwie wręcz nazywa Pani (za Kulasem) żyda Joszue “Chrystusem”. Nie dajmy się ogłupiać!

– Termin chrystus to greckie tłumaczenie żydowskiego terminu mesjasz i oznacza pomazańca – wymysł judaizmu. I ten wymysł judaizmu przejął jego bękart – krystowierstwo.
– To że oszuści wykreowali Joszue na chrystusa, nie znaczy, że nim był, a tym bardziej że my powinniśmy go tak nazywać.
– A jeśli już, to nie jako jego “imię”, a jego “tytuł”, pisany z małej litery przed imieniem – chrystus Joszue.
– Pamiętać powinniśmy o tym, że w judaizmie chrystusów/mesjaszy/pomazańców było jak psów – wyssani z palca prorocy, namaszczeni (wyssni z palca) biblijni królowie, oraz wszyscy kapłani. Nie byłoby więc błędne pisać np: chrystus Mojżesz, chrystus Aaron, chrystus Jozue, chrystus Eliasz, Izajasz, czy Daniel. Nawet jewangeliczny Kajfasz był chrystusem – pomazańcem. Wobec czego nie popełni błędu merytorycznego nikt, kto stwierdzi, że bazując na jewangeliach chrystus Kajfasz sądził i skazał na śmierć chrystusa Joszue/Jezusa. Tyle że Piłat musiał zatwierdziś wyrok i nakazać przeprowadzenie egzekucji.

Rację ma Pani w tym, że żydo-krystowierstwo ogromnie pomogło żydo-banksterom w narzuceniu odurnionemu nim zachodowi żydo-banksterskiej dominacji (NWO) i że krystowierstwo należy całkowicie wyrzucić z polityki i życia społecznego.

Bełkot Kulasa nie wart jest nawet wzruszenia ramionami. Tylko skończony idiota może wierzyć że “intronizacja” żydowskiego nieboszczyka pomoże Polsce, Europie i światu. Nawrzucał do swojego bełkotu tyle bredni i demagogii, że nie ma sensu tego komentować. Nemniej wyłapałem parę ekstra bełkocików:

Bitwa pod Grunwaldem stała się fundamentem wzrostu znaczenia narodów słowiańskich

Bełkot i to piętrowy. Narody słowiańskie jęczały wówczas pod uciskiem krystowierczych władców, możnowładców i kleru. Bitwa podniosła jedynie wzrost znaczenia skatoliczonej dynastii jagiellońskiej i możnowładców unii litewsko-polskiej. Ponadto Jagiellonowie nie byli Słowianami – byli Litwinami zaliczanymi do Bałtów, ludów bałtyckich.

Z drugiej strony nadciąga bezlitosna inwazja wojującego islamu

O tym, że wywołały ją agresje i wojny żydo-banksterskie w świecie islamu, prowadzone także przy pomocy katolików w interesie Izraela i żydo-bansterów Kulas ani nie mruknął.

…i zwycięstwo na Soborze w Konstancji postawiły tamę politycznemu rozbójnictwu, gospodarczej grabieży, instrumentalnemu posługiwaniu się chrześcijaństwem

Totalny bełkot. Wybrany na tym soborze papieżem bękart kardynała Colonny, Marcin V, tak pisał do Jagiełły:

„Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo [Watykan do XIX w. akceptował niewolnictwo]; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.”

Co my tu mamy? Instrumentalne posługiwanie się krystowierstwem, polityczne rozbójnictwo i grabież gospodarczą (po wymordowaniu husytów kler chciał zagrabić ich mienie i ziemie). I naoczy pokaz, jakie to wartości krześcijańskie prezentowało papiestwo i żydo-katolicyzm na przestrzeni wielu wieków.

Tu jeszcze kilka dygresji o soborze w Konstancji….

– Zwołano go gdyż kk miał wówczas równocześnie trzech paieży  – Benedykta XIII (obediencja awiniońska), Grzegorza XII (obediencja rzymska) i Jana XXIII (obediencja pizańska) – i każdy z nich uważał tylko siebie za prawdziwego papieża, a pozostałych za uzurpatórów i wyklinał ich, obrzucał anatemami i wyzywał od diabelskiego pomiotu. Sobór wszystkich trzech odwołał i wybrał nowym papieżem kardynalskiego bękarta Colonnę.

– Zamordowano podczas soboru Jana Husa (spalono go na stosie) choć od arcykatolickiego Zygmunta Luksemburskiego otrzymał list żelazny gwarantujący mu bezpieczeństwo. Tak katolicy dotrzymywali danego słowa.

– Sobór odrzucił propozycję Pawła Włodkowica aby wszystkie narodowości, nie wyłączając pogańskich, miały prawo do samorządności i życia w pokoju na ziemiach, które są ich własnością.

– Wobec kolportowania przez stronnictwo krzyżackie pism przeciwko Jagielle rycerstwo towarzyszące delegacji Unii Litewsko-Polskiej domagało się przyjęcia przez papieża. Gdy ten odmówił, rycerze z Zawiszą Czarnym na czele rozpędzili straż papieską, wyłamali bramę rezydencji papieskiej i wtargnęli do komnat “namiestnika krysta” na Ziemi, po czym Zawisza bez ceregieli i klękania rzucił papieżowi prosto w pysk, że dobrego imienia króla Jagiełły bronić będzie “gębą i ręką”. A ręki jego bali się wówczas wszyscy.

– Przewodniczący delegacji polsko-litewskiej Mikołaj Trąba, skuszony możliwością wyboru na papieża, zdradził interesy polsko-litewskie i przystąpił do stronnictwa krzyżackiego. Papieżem zdrajcy i tak nie wybrano, ale nowy papież Marcin V na otarcie łez nadał mu tytuł “primasa regni” – pierwszego prymasa Polski. I tak pierwszym prymasem Polski został zdrajca i renegat popierający na soborze w Konstancji stronnictwo krzyżackie.

– Ostatnia ciekawostka związana z soborem – od 1993 roku Konstancję dla upamiętnienia soboru ozdabia posąg (9 metrów wysokości, waga 18 ton). Przedstawia on prostytutkę trzymiącą na dłoniach małe postacie nagich, “ubranych” tylko w tiarę papieża Marcina V i koronę cesarską Zygmunta Luksemburczyka.

Pomnik jest aluzją do faktu, że obok 33 kardynałów, 5 patriarchów, 47 arcybiskupów, 145 biskupów, 93 biskupów tytularnych, 217 doktorów teologii, 361 doktorów prawa cywilnego i kanonicznego do Konstancji przybyło na sobór ponad 700 (słownie – siedemset) prostytutek, dbających o to, aby w długie wieczory uczestnikom soboru nie zabrakło cielesnych uciech.

tak dzisiaj trzeba postawić tamę cywilizacji śmierci

Przez kilkanaście wieków cywilizacją śmierci było krystowierstwo (patrz – list Marcina V do Jagiełły). Do dzisiaj nikt nie policzył jego ofiar. Sama wojna trzydziestoletnia katolików z protestantami posłała do piachu 10 milionów ludzi. Krystowierstwo ma łapska po pachy ubabrane w ludzkiej krwi i samo było najgorszą cywilizacją śmierci. Choć głosiło miłość bliźniego – mordowało milionami. Nie ma bardziej załganej religii niż ono.

Bo tylko przywrócenie chrześcijańskiego rozumienia i poszanowania człowieka, jego rodziny i narodu oraz przywrócenia należnych om praw może dać Europie pokojowy byt, wszechstronny rozwój i prawdziwą integrację

Co za bełkot! Pomijając nawet krwawe religijne wojny pomiędzy różnymi odpryskami krystowierstwa przypomnę wielowiekowe (jeszcze przed reformacją) wojny katolickich Niemiec z katolicką Francją, katolickiej Francji z katolicką Anglią, wojny arcykatolickich krzyżaków z katolickimi Piastami, a później Jagielonnami, przypomnę też całkowite pozbawienie jakichkolwiek praw prostej ludności (70-80 % mieszkańców) wszystkich katolickich państw w czasach politycznej dominacji papiestwa. Co więc Kulas bredzi o wolności, pokoju i poszanowaniu praw poprzez przywrócenie krystowierczego rozumienia. Krystowierstwo przez XV wieków niosło wojny i zniewolenie.

To Chrystus wyzwolił człowieka z okowów niewolnictwa

Gówno prawda – niewolnictwo było przez krystowierstwo akceptowane przez długie wieki, najdłużej przez katolicyzm – do II połowy XIX wieku.
Powoływał się przy tym kk na “pismo świente, zwłaszcza na listy “apostołów”, Piotra i  Szawła/Pawła:
List do Efezjan VI, 5
“Niewolnicy, swym panom na ziemi bądźcie posłuszni z bojaźnią i szacunkiem, w prostocie serca, jak Chrystusowi.”
I 2. fragment, List do Kolosan III, 22
“Niewolnicy, bądź swym ziemskim panom we wszystkim posłuszni.”
Mamy tu więc do czynienia z bezczelną i jawną pochwałą niewolnictwa.
Kolejny taki fragment, I List do Tymoteusza V, 1;
“Wszyscy którzy dźwigają jarzmo niewolnictwa, winni swych panów uważać za godnych wszelkiego szacunku; takim sposobem uchroni się imię Boże i naukę od bluźnierczych przycinków.”
Następny; I List św. Piotra II, 18
“Niewolnicy, bądźcie z wszelką bojaźnią poddani panom waszym, a to nie tylko dobrym i łaskawym, lecz również opryskliwym.”

Nikt nie ma prawa uczynić z Polski terenu działań wojennych

Przez ostatnie dwa wieki istnienia Rzeczypospolitej szlacheckiej trwała non stop pełzająca wojna katolików ze wszystkimi “innowiercami” i “heretykami” z zamiarem nawrócenia ich choćby siłą. Zakończyło się to upadkiem państwa.

Dziedzictwo chrześcijańskiego Narodu Polaków daje nam prawo i zobowiązanie do suwerennej polityki służącej interesowi Polski.

Gówno prawda – kk zawsze służył wyłącznie swoim interesom i zmuszał katolików do stawiania interesów kk ponad interesem narodowym. Przypomnę cytal ks. Lutosławskiego z książki dla harcerzy: “Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny gdyby Kościół miał na tym stracić”.

A Polska musi być wierna Chrystusowi, Jego nauce i Jego Kościołowi

Już raz była – i na 123 lata znikęła z mapy Europy z powodu durnoty i fanatyzmu katolickiego.

Zbawiciel mówi nam: Pokój!

Mówił też:

„Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.”
(Mt 10, 34-36)

do braterskiego sojuszu ze Wschodem powierzonym Matce Bożej Fatimskiej przez św. Jana Pawła II

Ale bełkot… Kulas zapomina albo nie wie, że santo subito Wojtyła to koleś Brzezińskiego i pomagier żydo-banksterów w wydaniu Polski w ich łapska. I zapomiał zapytać, czy “Wschód” chce być “powierzony” żydokatolickiej “fatimskiej” żydówce Miriam, ksywa “matka boska”.

Odnośnie tego zdania: Nikt nie ma prawa uczynić z Polski terenu działań wojennych
 
przypomnę jeszcze szwedzki potop, który zafundował nam żydo-katolicyzm. Było to tak – papiestwo i kk popierały elekcję trzech kolejnych szwedzkich przybłędów ze skatoliczonej gałęzi Wazów, wypędzonych z protestanciej Szwecji. Już na wypędzeniu nadal rościli pretensje do szwedzkiego tronu. Roszczenia te popierało papiestwo i “polski” kk mające nadzieję, że jako królowie Rzeczypospolitej, dysponujący jej wojskami Wazowie pokonają protestancką Szwecję, odzyskają tron i przywrócą w Szwecji żydo-katolicyzm przykuwając ją ponownie łańcuchem do Watykanu. W końcu szwedzki protestancki król Karol X Gustaw mający dość pretencji Wazów do jego tronu urządził szwedzki potop. Wg historyków zniszczenia tym najazdem porównywalne były ze zniszczeniami Polski podczas II wojny św.
Tyle dało Rzeczypospolitej panowanie z poparciem papieża i “polskiego” kk ultrakatolickiego szwedzkiego przybłędy Jana Kazimierza, z zawodu mnicha – ściągnięcie wojny na kraj i totalne jego wyniszczenie.
I jeszcze jedna wojna jaką zafundował Rzeczypospolitej Obojga Narodów w przeszłości żydo-katolicyzm.
Konfederacja barska…
Zawiązała ją ultrakatolicka szlachta. Głównym hasłem konfederacji była “obrona wiary”, a w rzeczywistości obrona supremacji katolicyzmu. Powodem zawiązania konfederacji była uchwalona przez Sejm pod naciskiem Rosji ustawa o równouprawnieniu religijnym obejmującym prawosławnych i protestantów.
I choć ustawa uchwalona została pod naciskiem niemieckiej carycy, w sumie mogła być korzystna dla wieloetnicznej i wieloreligijnej Rzeczypospolitej. gdyby spychani na margines polityczny i społeczny, oraz nachalnie katoliczeni prawosławni i protestanci zostali przez katolactfo zaakceptowani jako równoprawni współobywatele, Rzeczypospolita była wtedy (tuż przed wybuchem konfederacji) wystarczająco ludna i potencjalnie silna, aby pokonać każdego zewnętrznego wroga. Jedynym warunkiem, aby pokonać każdego wroga było skupienie pod jednym wspólnym sztadarem katolików, prawosławnych i protestantów i zaprzestanie wewnętrzych tumultów religijnych wywoływanych przez katolactfo przeciwko “innowiercom”.
Konfederaci wywołali trwającą 4 lata krwawą i wyniszczającą kraj wojnę domową oraz wojnę z Rosją. Weszli nawet w sojusz przeciwko Rosji – jakby nie patrzeć – krystowierczej, prawosławnej – z muzułmańską Turcją i Tatarami (zamiast razem z Rosją iść na Turka i Tatarzyna). Kraj został wyniszczony, dziesiątki tysięcy mieszkańców Rzeczypospolitej poszło do piachu, a najbardziej bolesnym i namacalnym efektem końcowym konfederacji był I rozbiór Rzeczypospolitej, który uchwalony został pod koniec trwania tej wywołanej przez katolactfo “świętej wojny” religijnej w obronie supremacji katolicyzmu.
Jednym z państw rozbiorowych była ultrakatolicka Austria. Udział w rozbiorze był jej szczególnym katolickim “bóg zapłać” za odsiecz wiedeńską sprzed 89 lat. Gdyby durny Sobieski nie ruszył pod Wiedeń, jednego zaborcy byłoby mniej. A gdyby zamiast pod Wiedeń uderzył na Prusy i je rozbił, byłoby dóch zaborców z Głowy. A z Rosją można się było dogadać i razem ruszyć na Turka i na Tatarzyna. Niestety obrona najpierw katolickiego Wiednia a potem supremacji żydo-katolicyzmu w Rzeczypospolitej dla katolactfa była ważniejsza. Ważne jest też to, że katolicy stanowili przed I rozbiorem absolutną mniejszość  w wieloreligijnym państwie. Nawet jeśli zaliczymy do katolików polską, prawie nadal kompletnie pogańską wówczas wieś, to katolicy stanowili  niewiele ponad 40 % mieszkańców przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. W rzeczywistości gorliwych katolików było ledwo jakieś 10 %. A mimo to chcieli rządzić państwem i uczynić je państwem wyznaniowym – oczywiście katolickim.

.

PB: Konstruktywne jest ostatnie zdanie komentu Zbiga. Manifesto powinno zostawić religię/wyznanie w spokoju, wyjść z uniwersalnych przesłanek Prawa Naturalnego i orędować do wszystkich Polaków o zmianę serc i świadomości dla odrodzenia patriotyzmu czynu.

Żadnego nowego człowieka nie chce nikt tworzyć, tylko zaakceptować Polaków z wyznaniami jakie mają. Pytanie za 60 mln dusz: jeśli nie chrześcijaństwo, to co ma połączyć Polaków? Może miałyby to rozważać narodowe instytucje zajmujące się duchowością, Prawem Naturalnym, ale ludzie w nich są stronniczy, jak widać.
Jeśli nie wyraziłem się dobitnie: są porządni Polacy, przestrzegający Prawa Naturalnego od Boga/Bogów swego wyznania, którzy nie przystąpiliby do sojuszu ogólnonarodowego opartego na dogmie i mantrze katolickiej ani innej chrześcijańskiej.
Sugeruję, że wyjściem byłoby zaznaczyć na manifeście grunwaldzkim: “Dotyczy tylko katolików i sympatyków, do diabła z resztą”. Będą większością wybierać obwieszonych krzyżykami szabas gojów, kretów i  zdrajców Polskiej Racji Stanu.
Jasne, że mniejszość prawosławna “nie jest problemem”, w razie potrzeby wysiuda się ją w Akcji Wisła, albo zaora jak w międzywojniu, przy poklasku do dziś od katolików.
Natomiast co do bezwyznaniowców to tu należy się zastanowić, czy należą 
oni do narodu tradycyjnie określanego jako polski.
Kolejna inkwizycja 🙂 Decyzję przynależności do narodu podejmuje delikwent. Naród ocenia, czy delikwent swymi czynami, postawą spełnia oczekiwania narodowe. Mamy miliony Polaków “poprawnych religijnie”, którzy oczekiwań nie spełniają (użyteczny idiotyzm, szabas gojizm…). I mamy “niepoprawnych”, od których katolicy mogliby uczyć się moralności i praworządności.
w czasach świetności [Polska] była i państwem wielonarodowym i katolickim
Katolicyzm siłą narzucono opierającym się lechickim plemionom, niektórym po przyjęciu wiek wcześniej prawosławia Cyryla i Metodego poprzez Morawy.  Chrzest Mieszka nie miał wiele wspólnego z duchowością, natomiast dużo z polityką. Tak pozostało do dziś globalnie w narzucaniu i upaństwawianiu religii.
Polska była katolicka w znaczeniu większości narodowej. Mniejszości nie akceptowaly ani nie konwertowaly się na katolicyzm.
Katolicy są ślepi na te fakty, chcą uratować siebie, Europę i świat myśląc że są wyjątkowi i mają taką misję, podczas gdy należą do najplastyczniejszych narodów manipulowanych religijnie przez żydłactfo. Tego nie ma nawet w USA naszpikowanym żydłackim chrześcijaństwem syjonistycznym. Sporo Amerykanów krytkuje żydłacką politykę u siebie, a Polacy (zwłaszcza katoliccy, co niekoniecznie oznacza już większość) zachwyceni byli wypełnieniem rządu i KneSSejmu “prawdziwymi Polakami-katolikami”. Dziś siedzą z łapami w nocnikach, redagując manifesty, zakładając stowarzyszenia i partie na tych samych błędach.
.
Roman Kafel: Pan Zbigniew ma zupelna racje I wylozy to doskonale…
ON wie Ze Chrzescijanstwo to  cos innego niz katolicyzm z przymiotnikami,,,,
 Pan Kulas tez ma calkowita racje piszac o bitwie… To wlasnie bylo przeciwstawienie sie temu Katolicyzmowi Ultramontes… calkowicie politycznemu bez cienia Chrzescijanstwa…
 W Polsce bieda zaczeli sie praktycznie poltora wieku pozniej…od zainstlowania sarmackiej ideologii dzielacej NAROD…glupi krol Zygmint ,ktory wyrazil zyczenie ze lepiej izby Krolestwo jego uleglo zniszczeniu- niz Wiara Swieta rzym Katolicka poniosla szkode… a jak wiecie najglupsze zycznia spelniaja sie najszybciej,,,, Odrzucenie prosby Moskvy o Unie…wymog : nawrocenia: kazn Szujskich I caly szereg haniebnych aktow ze strony Koronnych Kamaryli …
 W 1566-68 roku wprowadzono ustawy o Arendzie…potem  juz poszlo jak z platka KOntreformacja..wygnanie Braci Polskich ii na 1612  rok bylo gotowe…zaraz potem zmontowane zostalo Zaporoze I..montowane od chwili kasaty Zakonu Szpitalnikow..I przez Szpitalnikow moderowane…ktorzy wiedziei jak manipulowac swiadomoscia ludu przy pomocuy falszywych gramot..grajac na uczuciach religijnych i religijnej tozsamosci… I na 1944 rok bylo juz po ptokach…
 Porownjacie dwie sytuacje Rosja za Ivana III I Polska Rzeczypospolita Wazow….I historie jednych I drugich… I skutki… wlacznei z tym ile czasu potrzebowali Rosjanie po rozwaleniu Neohazarii czyli ZSRR aby sie podniesc- jako FR…I z jak glebkiej biedy ..I co dzieje sie z Polska.
 Zamiast Uni Rzeczypospoitej z Rusia…doszlo do zaborow Polski..najpierw odpadaly po koleji ziemie ruskie Wiekiego Ksiastwa Litewskiego…w koncu kanciarze sprzedali Polske , komu sie dalo…
 Prosze nie zapominajcie, ze rozdzial Kosciola od Panstwa to nie wymysl Panstwa…. ale Kosciola… To wlasnie dlatego zlikwidowano Ryt Slowianski…!!! Istnienie tego rytu doprowadzioby do odrodzenia w krotkim czasie Jednoty SLowian I parcie na Ren, czyli Izoterme Stycznia!!!  To zamieniono na Drang nach Osten….
 Jak sie wam wydaje …dlaczego dzis najwiecej sliny plucia I kamstwa , kalumnii rzuca sie na  JPII I… Polska  Solidarnosc??? I kto to robi??? I zaraz dowiecie sie po co:-)))))
Islam…Rosjanie wiedza- jak zyc z Islamem….nei zapominajcie, ze to LIpki stanowili zawsze pierwsze oddzialy atakujace…z okrzykiem Alllah Akbar….
udrzajac w tureckie wojska kalifa pod sztandarem Proroka…. zobaczcie jak daja sobie rady w Syrii Rosyjscy zolnierze muzulmanie… :-))))
 Ktory z was widzial ,zeby sie pobili Swieci Chrzescijanscy z Islamskimi???
 A popatrzcie kto placi za wyczyny extermistow….WSZYsTKICH extremistow ,,Kazdej Denominacji… I  doznacie olsnienia:-_)_)_)_)
.

Otylia Zigman: A ja dodam, jeszcze, iż człowiek narodzony bez wpływów talmudycznych ideologii w swej  naturze jest po prostu dobrem. Dopiero w zależności od kształtowania jego osobowości w przeciągu lat młodzieńczych, dorastania, ukształtowuje się jego charakter. I tak, od wieków wpływ na nasze życie mają żydzi, to tylko od nich mamy przekazywane zło, nad którym pracują, jak tylko od zarania w celu podboju tego globu! Tą idee otrzymali z ze starego Pisma spisanego przez synhendryn, p.n.e.

Jest to dążność diaboliczna sił ciemności! Wystarczy odseperować się od ich wpływów i będziemy wolni raz na zawsze, wtedy nie będzie potrzebna ich żadna religia ani żadne uzależnienie, niszczące życie normalnych ludzi GOIM. Żyjac pod
ich dyktando, nigdy już nie osiągniemy żadnego spokoju ani szczęścia, nawet nie zdająć sobie z tego sprawy, że tak jesteśmy uzależnieni, upodleni i wykorzystywani. Bóg prawdziwy, który stworzył ten piękny dla nas świat, nie jest pochodzenia żydowskiego o imieniu Jahwe ani Chrystus. Dobro, które głosił Chrystus żydowski jest w naszej ludzkiej naturze, niewypatrzonej żydowskimi ideologiami!  Tym różnimy się od bestii i zwierząt jako istoty wyższe, intelektuanie i duchowo.
Nie potrzebne są nam żydowskie nauki, ani nic co od nich pochodzi! Cokolwiek ich pochodzenia jest złem i uzależnieniem, czy tego nie można zrozumieć. Te ich
nauki doprowadziły nas do wypaczenia naszego wewnętrznego dobra naturalnego!  Wszystkich wierzących, kórych znam są to skrajni egoiści, nawet kiedy ich stać na to, nie podzielą się z biednym nigdy!!! Wolą kupić sobie najdroższe samochdy i szpanować, to są ich wartości, większych naprawdę nie mają!  Po co nam ta żydowska cywilizacja? Tak długo jak będziemy kultywować ich religię, nigdy nie zerwiemy kontaktu z tą cywilizacją śmierci, nigdy!  Nadszedł czas, iż powinniśmy to zrozumieć i zmienić.
.

Zbig: Czemu zatem opierać ogólno-narodowy manifest na katolicyzmie? — A na czym?
Na komunizmie? Marxizmie – leninizmie? Ideologii globalnego ocieplenia?
Wolności równości braterstwa? Eurounizmie? Sekularyzmie? Już to wszystko było czy jest próbowane ze znanymi efektami.
No chyba, ze chcemy tworzyć jakiś “nowy naród”, nowego człowieka… A to proszę bardzo… Trzeba to tylko jasno powiedzieć, żeby nikt nie miał wątpliwości.
Co do prawosławnych czy prawosławia, to nie stanowią oni/on problemu, bo
to prawie to samo co katolicyzm, z drobnymi różnicami, owszem jest tam
jakaś inna obrzędowość, zwyczaje, akcentowanie jednych elementów
bardziej czy innych, ale to nie stanowi jakiejś istotnej różnicy.
Natomiast co do bezwyznaniowców to tu należy się zastanowić, czy należą
oni do narodu tradycyjnie określanego jako polski. Narodowość to z
jednej strony pewne elementy/czynniki/wyznaczniki odziedziczone, a z
drugiej chęć utożsamienia się z nimi, budowania na nich własnej
tożsamości. Dlatego kiedyś różni obcy czy przybysze “polonizowali się”,
bo uznali, że elementy składające się na polskość są na tyle
wartościowe, ze warto je przyjąć, nimi czy z nimi żyć i budować na nich
swoją tożsamość. Właśnie takim niezbywalnym elementem polskości był i
jest katolicyzm z całą zawartością doktrynalną.
Od tego należy odróżnić obywatelstwo, które każdemu przysługuje na mocy
pewnych instytucjonalnych zależności, nadanych praw i obowiązków. Dobry
obywatel to taki, co umie korzystać z tych praw i wypełnia nałożone
obowiązki.
W Polsce to zawsze odróżnialiśmy, bo były czy są nawet dalej czasy,
kiedy naród był pod okupacją różnego rodzaju państw, nadających ludziom
różne “obywatelstwa”. Było już obywatelstwo krajów zaborczych,
okupacyjne, komunistyczne, teraz jest demokratyczne.
Teraz tendencja jest taka, ze czasami państwa nie są czy nie chcą być
“narodowe” (a inne może i chcą), tzn. takie, że chcą mieć za obywateli
członków wspólnoty narodowej. Polska nie miała z tym problemu, bo w
czasach świetności była i państwem wielonarodowym i katolickim, i mamy
tu swoje doświadczenia, wypracowane pewne rozwiązania, a także znamy
różne problemy z tym związane.
Tylko czemu ma służyć ta dyskusja? Sprawy są ogólnie znane… MOże
gorzej z ich rozumieniem…
Czy chodzi o jakieś umacnianie świadomości narodowej? Budowanie nowej?
Wpływ na społeczeństwo? Odrodzenie patriotyzmu?

.

PB: Proponowane manifesto grunwaldzkie, rozumiem, ma na celu zintegrować Polaków wokół wspólnych idei i moralności, by  ochronić naród przed postępującym upadkiem.

Ignoruje ono wyznania nie-chrześcijańskie, łamiąc zasady rozdziału religia-państwo, wolność wyznania i zasady harmonijnego współżycia wszystkich Polaków bez wzgl. na światopogląd. Ponadto zakłada, że powrót do starszych “wartości” uratowałby nas, a to m.in. one doprowadziły do stanu obecnego. Wątpliwe, żeby stały się teraz skuteczne wobec globalnej erozji żydzizmem. Judeocentrycy osiągnęli full-spectrum dominance i nie pomoże nam “powrót”. Trzeba wymyśleć coś lepszego.
Można zmontować manifesto bez tych mankamentów. Absurdem są “korzenie chrześcijańskie” Europy. Chyba chodzi o dziczki z drzewa sędziwego, zakorzenionego w wielu kulturach, nie w “chrześcijańskiej” czy “łacińskiej”, które ugruntowały się w Europie znacznie później niż 2 tys. lat temu. W Polsce opór ludności na chrystianizację trwał do kilku wieków temu, a kultury nordyckie zachowały elementy przed-chrześcijańskie chyba lepiej niż Polacy.
Dogma o wyższości moralnej chrześcijaństwa nie wytrzymuje próby, kiedy hierarchia kościelna — od papieża NWO po proboszczów — objawia upadek moralny i świadomościowy, przykładając się do upadku kulturowego (judaizacja, mamonizacja, konsumeryzm)  i zapaści cywilizacyjnej (dominacja żydłacka, katastrofa demograficzna, kryzys moralny, zalew muślimski…) w Europie i na Zachodzie w ogóle. Mówią o korupcji wewnątrz insajderzy KK: były kapłan Jacek Międlar, akademiccy księża Guz i Ryś, czy proboszczowie jak ten: Jaki jest największy grzech Kościoła? Wykorzenianie ducha
Gwoli obiektywnej oceny roli KK w upadku Polaków, wystarczy zauważyć brak zdecydowanych reakcji i przywództwa ze strony hierarchii KK w bież. protestach społecznych przeciw ludobójczym ustawkom, obecności bandyckich obcych wojsk w kraju, roszczeniowym łupieniu itp. zabiegom żydłactfa, obliczonym na pogłębianie zniewolenia i odludnianie narodu polskiego. Kiedy kapłan angażuje się, to w niedorzecznym marszu różańcowym wokół Sejmu z modlitwą o “nawrócenie Rosji” zamiast moralno-duchową reformę posłów i ich sponsorów — okupantów Polski.
W wydaniu polskich katolików, grunwaldzkie manifesto jest kolejną szowinistyczną walką o prymat Watykanu. Pewnikiem żydłactfo to wykorzysta, o co obawia się Pani Otylia. Fakt sugestii takiego manifesto jest już objawem eksploatycyjnego wyprania mózgów na automatyczne zachowania, szkodzące proponentom i całemu narodowi w perspektywie ewentualnego wdrożenia.
.

Otylia Zigman: Od dwudziestu lat obserwuję z dużym zainteresowaniem, co Kościół w Polsce czy na świecie uczynił dla wierzących w religię Chrystusową. Właśnie, dla tych maluczkich zepchniętych i pogardzonych owieczek. To woła o pomstę do Nieba,

jak oni bardzo są manipulowani i ociemniani kłamstwami, szczególnie podczepionymi mediami niby to katolickimi, pod ten Kościół. Jak w USA, jedno najgłówniejsze medium katolickie televizyjne, też przeszło całkowicie na wspomaganie systemu globalnego, czyli dokładnie wiadomo kogo, chyba nie muszę wymieniać imiennie, tych zaborczych organizacji.
Tak, że w 2010 roku bublicznie zniszczylo znanego myśliciela walczącego ze złem, Johna Corapi, za publikację książki “The Black sheep dog”, którą to chciał ostrzec myślących Amerykanów przed nadchodzącą destrukcją człowieczeństwa!
Zniszczyli bezpowrotnie człowieka, który mówił o rozprzestrzenianiu się błędów, nieatakowanych i pozostawionych w spokoju, które szybko się mnożą… I te niepotępione błędy wtargnęły w obrady Synodu, ostrzegał podczas wykładów!
Tak, że KK, tylko dla zaślepionych ma wartość i to nie tylko w Polsce ale na całym świecie, także zniewalania swoich owiec, aby nigdy nie przyszło im do głowy walczyć ze złem, które z czasem nadchodzi w całej okazałości!!! To zło, o ile nie zostanie potępione i zatrzymane, objawi się piekłem jeszcze na tej ziemi, dla tych wierzących owieczek w żydowską religię wykreowaną, w celu bodboju tego świata i zainstalowaniu totalitarnego globalizmu, czyli królestwa żydowskiego… Amen.
.
Walerian Dąbrowski: Będąc zgodny z treścią [Pani Otylii] i na dodatek publikując restrykcje wobec próbujących manipulowanie religiami w Administracji Państwa zawsze byłem krytykowany mimo zapewnienia gwarancji swobód do praktyk religijnych. Nie trzeba chyba dodawać, że zawsze byli to wrogowie Polski a nie wyznawcy.
Ta odezwa Grunwaldu zawiera kilka groźnych intencji i sięga po za sferę religii
co uważam za kontynuację obecnego systemu. Administracja Polski ma być
świecka.
.

 

Otylia Zigman: Nie do końca zgadzam się na temat opisany przez Pana, że tylko pomoże nam religia żydowska, którą naród polski kontynuuje i modli się przez wieki. Ta i wszystkie inne religie muszą być odłączone od państwa i rządów, które używają te religie tylko i wyłącznie dla manipulacji narodami i dla swojego celu! Po pierwsze wszystkie chrześcijańskie religie są pochodzenia żydowskiego. Jest ich przynajmniej 100 odmian, co można podejrzewać; iż zostały wykreowane w celu podboju świata, tj. tego całego globu. Przyniesiona do Słowian na bagnetach jezuicich Krzyżaków, wymuszona mordami na opornych i inkwizycją! Ta religia pomogła żydom w okupacji całego świata, a szczególnie Polaków, którzy przyzwalali na bicie się po policzkach, nie dbanie o swoje własności dla swoich dzieci i rodzin, przez naukę w żydowskim Kościele, iż żyjemy tymczasowo tutaj na tym świecie i przez pokutę i modły musimy zadbać o życie wieczne na drugim świecie. 

Tymczasem żyd czerpał z takiej nauki gojów ogromne korzyści na każdym kroku pasożytując na naszej krwawicy bez ograniczeń i bez litości!! Religia jest absolutnie sprawą duchową każdej jednostki i musi być odzielona od manipulatorów,
którzy dostali się do Kościoła i mediów katolickich, podszywając się pod rdzennych Polaków manipulując bezustannie i do woli barankami i owieczkami. W takim akurat, już nam wszystkim wiadomym, manipulowaniu i wprowadzaniu judaizmu do polskiego Kościoła, polecanie życia jeszcze bardziej przywiązanego do tej religii nie jest najlepszym rozwiązaniem dla upadłego ekonomicznie narodu, kiedy w niejednym domu brakuję chleba i podstawowych potrzeb do przeżycia!!
Najpierw trzeba usunąć darmozjadów chazarskich z Kościoła, różnych kościelnych instytucji i mediów, niby to katolickich, a przedewszystkim tych hierarchów, którzy pomogli systemowi oszukać i wydoić biednych, wierzący w Chrystusa i jego
zbawienne idee i uległości wobec pasożytów, a potem odzielić tą zbawienną religię od państwa i rządzących, aby raz na zawsze zakończyć manipulację maluczkimi i bardzo uczciwymi, biednymi wiecznie wykorzystywanymi przez samozwańczych
wybrańców  “Boga”!!!
Od tego by trzeba zacząć, aby oczyścić siedzibę Judaszy, czyli okupantów Polski!!
.
On Sunday, June 3, 2018 1:03 AM, Bogdan Kulas <kulasbogdan@gmail.com> wrote:
Deklaracja Grunwaldzka
15 lipca 1410 roku po ponad sześciu godzinach krwawej walki, polskie, litewskie i ruskie wojska pod wodzą króla Władysława Jagiełły zgniotły na polach Grunwaldu potęgę hegemona tamtych czasów – Zakonu Krzyżackiego. To wydarzenie sprzed sześciu wieków zadecydowało o dalszych dziejach Polski i Europy, o obliczu chrześcijaństwa i niesieniu Ewangelii Chrystusa na wschodnie rubieże. Bitwa pod Grunwaldem stała się fundamentem wzrostu znaczenia narodów słowiańskich.
Dzisiaj na progu XXI wieku, Polska i Europa ponownie znajdują się na zakręcie dziejów, być może w przededniu kolejnej wielkiej konfrontacji. W obliczu agresywnego rozwoju cywilizacji śmierci i wobec zagrożenia podstawowych wartości ludzkich, w sercach Polaków i chrześcijańskich narodów Europy budzi się wezwanie do nowego Grunwaldu, do nowej misji obrony wartości na których zbudowana została Europa. 
Duszę Europy pożera konsumpcyjny materializm i moralny nihilizm, niszczona jest rodzina, a znakiem wolności stało się zabijanie dzieci nienarodzonych oraz eutanazja ludzi starych i chorych. Z drugiej strony nadciąga bezlitosna inwazja wojującego islamu.
Łamią się struktury europejskie, państwa pogrążają się w chaosie, a osamotniony człowiek traci poczucie tożsamości i podstawy egzystencji, tonie w lęku zagrożenia wojną i terroryzmem. Europejczykowi XXI wieku zniszczono moralność i hierarchię wartości, traci więc wiarę w Boga, a pozbawieni autorytetu liderzy polityczni nie są w stanie wypełnić tej pustki.
Tak jak zwycięstwo Grunwaldu i zwycięstwo na Soborze w Konstancji postawiły tamę politycznemu rozbójnictwu, gospodarczej grabieży, instrumentalnemu posługiwaniu się chrześcijaństwem, tak dzisiaj trzeba postawić tamę cywilizacji śmierci, ekonomicznemu zniewalaniu narodów, biurokratycznej dyktaturze i dominacji finansowych spekulantów.
Na początku XV wieku, Polska w politycznym sojuszu ze Wschodem nadała wielki duchowy i polityczny impuls do rozwoju Europy schyłku średniowiecza. I dzisiaj, to Polska w sojuszu ze Wschodem musi przypomnieć Europie jej chrześcijańskie fundamenty. Bo tylko przywrócenie chrześcijańskiego rozumienia i poszanowania człowieka, jego rodziny i narodu oraz przywrócenia należnych om praw może dać Europie pokojowy byt, wszechstronny rozwój i prawdziwą integrację.
Dlatego z radością przyjmujemy inicjatywę polskich Biskupów o poświęceniu Polski Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata. Wierzymy, że Intronizacja Chrystusa Króla w Polsce otworzy proces przekształcania państwa polskiego w byt realnie, a nie tylko werbalnie chrześcijański, w polityczny byt budowany na Prawie Bożym. 
To Chrystus wyzwolił człowieka z okowów niewolnictwa. 
To tylko Chrystus Król jest nadzieją na uniknięcie nowej niewoli.
W Imię Chrystusa, chcemy pokoju, ładu i jedności w Chrystusie. Mówimy stanowczo: „Nie dla Wojny”! Polacy mają obowiązek wypełniania misji wyrażonej wielokrotnie przez naszego Rodaka, Świętego Jana Pawła II. Jest to misja pokoju i pojednania. Polska musi stać się Stolicą Pokoju, a nie zarzewiem wojny! Dlatego, nie chcemy w Polsce żadnych obcych wojsk, obcych baz militarnych, ani obcych instalacji wojennych, które jedynie sprowadzają na Polskę zagrożenie. Przeciwstawiamy się wojennej retoryce rządu i wszelkim działaniom prowokującym uwikłanie Polski w jakikolwiek militarny konflikt – w sąsiedztwie czy w krajach dalekich. Nikt nie ma prawa uczynić z Polski terenu działań wojennych.
Dziedzictwo chrześcijańskiego Narodu Polaków daje nam prawo i zobowiązanie do suwerennej polityki służącej interesowi Polski. A Polska musi być wierna Chrystusowi, Jego nauce i Jego Kościołowi. Zbawiciel mówi nam: Pokój! W tym jednym słowie wyraża się wszystko, czym my, Polacy, mamy kierować się wobec innych. Żadne podszepty nie mogą zmienić znaczenia tego Słowa.
W imię jedności i pokoju, przeciwstawiamy się tworzeniu podziałów wśród Polaków. Upominamy się o Rodaków pozostawionych bez opieki państwa polskiego na Wschodzie. Upominamy się o prawa Polaków żyjących na Litwie i na Ukrainie. I przypominamy, że Ojczyzna musi pamiętać o grobach własnych Dzieci, szczególnie o tych, których dotknęła hekatomba ludobójstwa na Wołyniu.
Żadne polskie istnienie nie może żyć w samotności. Państwo polskie musi pamiętać o Rodakach rozsianych po świecie, bo Polacy na obczyźnie mają w sercu Polskę, jej historię, jej wiarę, obyczaj i zamiary. A fundamentem, z którego Polacy wyszli i do którego zmierzają, jest Chrystus. On czeka zawsze na swoje dzieci i kiedyś nam powie: Czekałem na was. Z kim przyszliście do mnie?
Zadaniem Polaków jest zwyciężać w imię jedności i pokoju. Grunwald XXI wieku wymaga powrotu do chrześcijańskich fundamentów, do braterskiego sojuszu ze Wschodem powierzonym Matce Bożej Fatimskiej przez św. Jana Pawła II. Wspólnie przeciwstawimy się współczesnemu hegemonowi, który wdziera się do naszych dusz. Razem możemy przeciwstawić się fałszom i niewoli, a jednocześnie zapewnić duchowy rozwój Europie.
Bogdan Kulas
Jedność Narodu 
Grunwald, 16.07.2016
Advertisements

2 Comments

  1. […] nią odsyłam na blog Piotra Beina (tyle że wypowiedzi należy czytać od dołu do góry): https://piotrbein.wordpress.com/2018/06/04/manifesto-grunwaldzkie-pomoze-czy-zaszkodzi-polakom/ […]

    Pingback by Przerwa w przerwie – dlaczego Polska nie może być żydo-katolicka… – blog polski — 08/06/2018 @ 03:00

  2. […] prawo naturalne, bez względu na religię obywatela (która powinna pozostać prywatną sprawą): Manifesto grunwaldzkie — pomoże czy zaszkodzi Polakom? Tamże dyskutowano o edukacji w etyce i moralności. Spod artykułu Krakauera wyłowiłem ciekawe […]

    Pingback by [Dyskusja] Edukacja i wyzwolenie z dyktatu religii | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 14/06/2018 @ 10:51


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: