Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

14/05/2018

Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:52

Piotr Bein 13.5.2018, artykuł zredagowany m.in. na podst. komentów

.

Podsumowanie

Nieznany Polakom od czasu pierestrojki, Potocki próbuje kariery politycznej, startując z bardaka trefnych urzędów wielkiego mistrza zakonu charytatywnego oraz prezydenta II RP na uchodźstwie. Przesiąknięte intrygą, prywatą, samozwaństwem, prawnym i proceduralnym łamaniem cywilizowanego porządku, związkiem z sektą “chrześcijańską” oraz nadużyciami finansowymi, urzędy te nie mają  racji bytu w odniesieniu do Potockiego ani jego “nominatora”, dalekiego kuzyna, Sokolnickiego zmarłego w 2009 r. nieuznanego przez większość emigracji prezydenta II RP na uchodźstwie.

Przekrętne popisy Potockiego ws. wielkiej mamony dyskredytują go z kariery politycznej. Powinny zwrócić uwagę służb i prokuratury, gdyby te ostatnie były polskie. Skoro nic się hrabiemu nie dzieje złego z tej strony, podczas gdy jedzie pod publiczkę na Żydów, to Potocki nie jest nasz człowiek.

Wobec sierżancko-rabinicznego panoszenia się w szemranych władzach w-szawskich, podchody wyborcze Potockiego zostaną zniweczone przez jego konszachty z mega-hochsztaplerem Aaronem Israelem Pazem, Potocki sygnował mu propozycje transferu podejrzanych “technologii” i talmudycznych 7 Praw Noego z USA w zamian za należne Polakom dziesiątki bilionów dolarów odszkodowań wojennych — od żydłactfa przede wszystkim, jako że ono stoi za najazdem hitlerowsko-sowieckim, okupacją Polski oraz Holokaustem Polaków i Żydów.

Ze skandali wokół agit-kampanii Potockiego, 7 Praw Noego jest moim zdaniem najbrzemienniejszym w skutkach. Niewielu pojmuje związane zagrożenie. Kiedy naród polski, nie tylko katolicy, w pełni zda sobie sprawę z tego, że Watykan po judeochrześcijańsku podstemplował mordercze wzgl. chrześcijan 7 Praw Noego (ścięcie głowy za wiarę w Chrystusa), wylecą na śmietnik narodowy: Potocki z talmudycznym lubawiczerem Pazem, Jojne Daniels i koszerna świta talmudyczna oddelegowana na Polin, politycy szabas-gnojni,  zżydłaceni hierarchowie KK, sekty syjonistycznego chrześcijaństwa (np. Chojecki & Kowalski) itp. propagandyści pro-żydłaccy (np. Gadowski).

Reputacja Potockiego, jego pomocników medialnych (PrawdaDlaPolaka, PorozmawiajmyTV…) oraz popleczników politycznych (turbo-Lechici…) w “alternatywnych” środowiskach narodowych gwałtownie spada po rynsztokowych odzywkach hrabiego w stos. do zasłużonych patriotów-publicystów.

Potocki jest skończony, a wraz z nim “niepodległościowa” tradycja sanacyjna i marszałek Pizducki, agent żydłactfa i ich popleczników wrogich Polsce i Polakom. W projekcie  pejsatych masońskich mocodawców, PiSraelici próbują wcisnąć ich nam, w miejsce prawdziwych bojowników o Polską Rację Stanu, kalibru Roman Dmowski.

Sokolnicki i Potocki unaocznili nam, czym waniają szemrani sanacyjni wężowie stanu.

Celebra czy próżność?
Filmik z tegorocznej inwestytury Polskiego Związku Kawalerów Orderu Świętego Stanisława (PZK OŚS) w Monako, z udziałem Wielkiego Mistrza tego zakonu, Jana Zbigniewa Potockiego, wzbudził reakcje myślących Polaków.  Filmik pokazuje imprezę w luksusowym hotelu po ceremonii w kościele (w Monako?). Instytucja podobno patriotyczna i charytatywna odbyła imprezę w dzielnicy zbytku i kasyn dla milionerów w Monte Carlo, do tego w stylu nieprzystojącym organizacji noszącej imię świętego,
Świecka inwestytura w feudalizmie oznaczała poddanie seniorowi w zamian za przywileje. Tu natomiast chodzi o przyjęcie członka do PZK OŚS, organizacji zarejestrowanej 17.7.2009, a powstałej z końcem 1999 r. i działającej od dnia następnego, wg Krajowego Rejestru Sądowego. PZK OŚS nie ma własnego portalu, jego misję podano gdzie indziej:
1. PRZYWRÓCENIE ORDEROWI ŚWIĘTEGO STANISŁAWA RANGI, JAKĄ POSIADAŁ W CZASACH PRZEDROZBIOROWYCH. 2. INTEGRACJA ŚRODOWISKA KAWALERÓW I DAM ORDERU ŚWIĘTEGO STANISŁAWA, ZGODNIE Z IDEĄ JEGO ZAŁOŻYCIELA. 3. PODTRZYMYWANIE I KRZEWIENIE TRADYCJI SZLACHECKICH, A PRZEDE WSZYSTKIM RYCERSKICH ZACHOWAŃ W KONTAKTACH MIĘDZYLUDZKICH. 4. POMOC CHARYTATYWNA DLA POLAKÓW W KRAJU I ZA GRANICĄ. 5. KSZTAŁTOWANIE I UPOWSZECHNIANIE CHRZEŚCIJAŃSKICH I PATROTYCZNYCH POSTAW, ZGODNIE Z POLSKĄ TRADYCJĄ NARODOWĄ. 6. NAGRADZANIE SŁUŻBY NA RZECZ CZŁOWIECZEŃSTWA I PRAW CZŁOWIEKA NA RÓŻNYCH POLACH ŻYCIOWEJ AKTYWNOŚCI.
Bibka w Monako służyła celowi nr 2? Na pewno nie nr 5; impreza budzi zastrzeżenia Polaków, jak widać z komentów. Jeśli po inwestyturze musi być impreza integracyjna, to czemu nie dać zarobić obiektowi w Polsce? Patriotyzm czy żywienie próżności? Jaki procent funduszy charytatywnych (pochodzących z jakich źródeł?) idzie na imprezy w zbytku i pół-godnej oprawie “artystycznej” a la zżydłacony Hollywood? Czy może Potocki chciał zaimponować, wynagrodzić (cel nr 6) frajerów “swego” orderu w miejscu jednego ze swych podobno licznych miejsc zamieszkania poza podwarszawskim miastem-sypialnią snobów? Po co pokazywać rozrzutną bibkę zniewolonemu, zgnojonemu, zubożonemu Narodowi Polskiemu, rozeźlonemu do granic ludzkiej tolerancji? Bibkę zorganizowaną w miejscu zupełnie obcym kulturze,tradycjom i aspiracjom prawdziwych Polaków.
Nieprawi Wielcy Mistrzowie
Lepiej wyszedł reportaż z inwestytury w 2016. Pod koniec filmiku widnieją dwa dokumenty  podpisane przez IX Wielkiego Mistrza OŚS, Jana Zbigniewa hrabiego Potockiego. Przed nim, VIII Wielkim Mistrzem był samozwaniec Juliusz Nowina-Sokolnicki, po mistrzu nr VII — carze Mikołaju II:
nieuznawany przez większość emigracji polskiej za Prezydenta Polski na wychodźstwie, Juliusz Nowina-Sokolnicki (nie potwierdzony także za prawowitego Prezydenta przez polski rząd po odzyskaniu suwerenności w 1989), wydał “dekret” 9 czerwca 1979, przywracający Order Św. Stanisława. Sam obwołał się jego VIII wielkim mistrzem […] używał tytułu VIII wielkiego mistrza orderu, bezpośrednio po carze Mikołaju II   […] W zależności od klasy orderu wymagał od odznaczonej osoby uiszczenia opłaty w wysokości od 150 do 1000 dolarów.
Tu komplikacje Wielkiego Mistrza pogłębiają się. Przez złe zarządzanie zakonem Ordo Sancti Stanislai powstało kilka ruchów roszczących sukcesję organizacyjną: W latach 1990. dysputy z Sokolnickim doprowadziły do oderwania się kilku narodowych pod-grup […] Szereg z nich połączyło się w 2004 r. w polskiego następcę pn. International Order of Saint Stanislaus jako związek grup narodowych.
Wielki Mistrz Potocki nosi więc numer IX w odłamie ze wskrzeszonego przez Sokolnickiego zakonu Orderu Św. Stanisława. Wg historii zakonu z pod-grupy austriackiej, Sokolnicki przekształcił go w prywatną instytucję charytatywną 15.9.1990, zanim zdał swą władzę nowemu rządowi Polski [...] w grudniu 1990 r. 
 
Sokolnicki uznał Wałęsę swym następcą, ale zatrzymał tytuł Wielkiego Mistrza OŚS. W końcu rościł, że tytuł jest dziedziczny w jego rodzinie. W rezultacie zakon rozpadł się na kilka rywalizujących grup. Niezadowoleni członkowie zakonu zdetronizowali Sokolnickiego 27.1.1997, zastępując go Zbigniewem Kazimierzem. Rząd III RP nie uznaje żadnej z tych grup, a prawowitość urzędu IX Wielkiego Mistrza Potockiego jest wielce kontrowersyjna, mówiąc oględnie:
 
Ordo Sancti Stanislai zwolnił Potockiego w lutym 2010 r. za “kilkakrotne pogwałcenie Konstytucji zakonu”. Nowym Wielkim Mistrzem wyznaczono 16.2.2011 Waldemara Wilka. […] Waldemar Wilk twierdził, że był prawowitym następcą Sokolnickiego, lecz Jan Zbigniew Potocki jakoś go ubiegł.
Portal Ordo Sancti Stanislai potwierdza detronizację Potockiego i nominację Wilka na X Wielkiego Mistrza. Potocki jest IX Wielkim Mistrzem w PZK OŚS od jakiegoś czasu, jak widać na filmikach z inwestytur w Monako (2018) i w Polsce (2016). Jeśli założony przez Sokolnickiego zakon rozpadł się, to czy PZK OŚS ma prawo rościć sukcesję?
Sokolnicki zastrzegł urząd wielkiego mistrza dla własnej rodziny. Potocki jest podobno jego dalekim kuzynem. Wg artykułu z 2009 r. w Polityce, Sokolnicki napisał w dekrecie o nominacji: Ze skutkiem natychmiastowym wyznaczam mojego kuzyna, hrabiego Jan Zbigniew Potocki, syn Józefa i Teresy ur 10. czerwca 1955 w Kaliszu… 
Co z multum odprysków zakonu w Polsce i za granicą, powstałych przez zadry Sokolnickiego,  itp. “wyższych sfer”? Wygóglij wersje językowe nazwy orderu i zakonu, a zobaczysz zatrzęsienie grup. Order z eksluzywnego stał się pospolitym towarem, niewiadomo jak i przez kogo eksploatowanym. W Polsce nadaje go  kilka kapituł. Mnogość grup ujmuje polskiej “marce” i znaczeniu Orderu. Otwiera drogę do infiltracji i manipulowania Polakami przez obce agentury.
Nie ma sprawozdań z działalności charytatywnej, komunikatów prasowych ani portalu PZK OŚS.  Filmik z Monako pokazuje, na co zarządcy zakonu trwonią mamonę darczyńców,  kawalerów i dam Orderu, czy sponsorów wymienionych w filmiku i niewymienionych.
Sokolnicki wbrew statutowi Orderu nadał go masie osób:

Wykorzystując znajomości wśród politycznych emigrantów z wielu państw, a także wśród elit krajów postkomunistycznych, Sokolnicki zbudował organizację nazywaną przez przeciwników orderowym gangiem. Łącząc ceremoniał rycerski z kościelnym, kawalerami i damami OŚS mianował on ponad 3 tys. osób z ok. 30 państw: polityków, wojskowych, duchownych, naukowców i przedsiębiorców. Order biuro miał w angielskim Colchester, w domu Sokolnickiego…

Po śmierci Sokolnickiego, polscy kawalerowie i damy OSŚ uzmysłowili sobie, że śluby posłuszeństwa złożyli wielkiemu mistrzowi prywatnego orderu, a do działalności charytatywnej wkradła się polityka, zakłócając orderowe inwestytury i przyjęcia. Rodzą się pytania niezależnego obserwatora, np.:
  • Kto decydował o mianowaniu do zarządu i na członków zakonu OŚS przed prywatyzacją przez Sokolnickiego?
  • Opłata za Order — ile wynosiła, za jakie przywileje nabywali Order kawalerowie i damy za urzędu Sokolnickiego? Kto i na podst. jakich kryteriów decyduje o ich wyborze i o klasie Orderu?
  • Kto prowadził buchalterię, czy był niezależny audyt i gdzie są księgi do wglądu historykom i publice, na rzecz której podobno ci dobroczyńcy działają?
  • Takież pytania odnośnie PZK OŚS, gdzie po Sokolnickim urząd Wielkiego Mistrza dziedziczy dożywotnio jego daleki kuzyn, niezweryfikowany z tytułu i pochodzenia hrabia Jan Zbigniew Potocki.

Po śmierci Potockiego, urząd wielkiego mistrza dziedziczy jego rodzina. Aż pojawi się kolejny samozwaniec, który zdoła przekierować zakon i co tam jeszcze na swoje tory.

Szemrani prezydenci

Potocki inaczej niż dziś prezentował się politycznie w 2009 r.  Jego rzecznik Roch  poinformował prezydenta Kaczyńskiego, iż „hr. Potocki oświadcza”:

1) z dniem śmierci Sokolnickiego ostatecznie zostały rozwiązane powołane przez niego rządowe struktury i nie będą one wybierane w przyszłości; 2) „szanując porządek prawny i wolę Narodu Polskiego w pełni honoruje wybranego w demokratycznych wyborach Prezydenta R.P. w Warszawie” i 3) podjął „starania w celu przekazania Urzędu Prezydenta R.P. na Uchodźctwie Prawowitemu Prezydentowi w Polsce”.

Zatem Potocki uznał koniec prezydentury RP na wychodźstwie z chwilą śmierci Sokolnickiego i nie zamierzał konkurować z wybranym przez naród prezydentem. Czemu więc przedstawia się jako prezydent Polaków w sukcesji II RP?!

Roch dodał osobistą opinię nt. prezydentury Potockiego:

Polska jest już wolnym krajem. Nie ma potrzeby ani umocowania prawnego, by prezydent na uchodźstwie dublował legalnego prezydenta w kraju. Pozostało jednak do wyjaśnienia parę problemów natury prawnej, takich jak zachowanie ciągłości władzy w latach 1939–90 i konsekwencji wynikających z faktu niepodpisania przez Polskę układów pokojowych, rezygnacji lub dochodzenia odszkodowań wojennych, statusu uczelni emigracyjnych czy uznania nadawanych godności. Kwestie te będzie musiał jednak rozwiązać prezydent w Polsce.

Prezydent Wałęsa przejął insygnia prezydenckie II RP od Ryszarda Kaczorowskiego. Zdawszy urząd prezydencki na uchodźstwie, Sokolnicki, który działał równolegle, też formalnie uznał Wałęsę swym następcą, Potocki twierdzi, że Sokolnicki mianował go następcą prezydenta na uchodźstwie. Faktycznie było to ponad 19 lat po zdaniu władzy przez Sokolnickiego prezydentowi Wałęsie: Przed śmiercią 17.8.2009, Sokolnicki nominował swym następcą polskiego biznesmena Jana Zbigniewa Potockiego. Wygląda na to, że Sokolnicki przekazał urząd wielkiego mistrza prywatnego zakonu charytatywnego, a nie prezydenturę II RP.

Poślizgiem z historii pełnej kontrowersji, Potocki rości prawo do prezydentury Polaków. Zobowiązuje ona służyć wyłącznie Polskiej Racji Stanu, tj. narodowi polskiemu czyli Suwerenowi. Potocki jeśli nawet byłby prezydentem, to na podstawie nielegalnej konstytucji sanacyjnej, która wyszła od tej samej nielegalnej sanacji, co zdradziła naród przed, podczas i po II wś. Czym się zatem różni uzurpatorski prezydęt Potocki od prezydęta Dudy? Duda jest nielegalny, z argumentu dogodnego Potockiemu. Argumentu, którego Polacy nie kupią, bez wzgl. na to, czy popierają Dudę czy nie. Dla Suwerena, Duda jest nielegalny; nie udowodniono, że został wybrany większością wymaganą prawem. A jeśli nawet, to naród wybrał go poprzez masową żydłacką socjo-manipulację.

 

Daleki krewny Potockiego, samozwaniec i mitoman Sokolnicki miał masońskie powiązania. W latach 1972-90 piastował nieuznawany przez większość emigracji urząd Prezydenta RP na Uchodźstwie. Wobec nadchodzących wyborów prezydenckich w Polsce, sporządził „Akt przekazania suwerennej władzy” przyszłemu prezydentowi, po czym wycofał się z polityki. Wg Potockiego, mimo że Sokolnicki “abdykował” na rzecz Wałęsy, to przed śmiercią w 2009 r. nominował swym prezydenckim następcą swego dalekiego kuzyna, Jana Zbigniewa hrabiego Potockiego,  zgodnie z decyzją z ok. 1990 r. o rodzinnym dziedziczeniu urzędu. Potocki nie wyjaśnia, że decyzja ta dotyczyła urzędu Wielkiego Mistrza OŚS, który to zakon Sokolnicki wtedy sprywatyzował na siebie, zrzekając się prezydentury i wycofując z polityki.

Niektórzy twierdzą, że Sokolnicki zrobił to dla kawału, gdyż słynął on z poczucia humoru. Inni — że to był służbowy manewr. Na uwiarygodnienie wyborów super-agenta CIA, Lejby Kone, na prezia “niepodległej” Polski w 1990 r. trza było pozorować oddanie urzędu przez przeciwnika komuny —  prezia na uchodźstwie. Zaś na przyszłościowy przypadek, w jakim znaleźli się obecnie popisdzielce (kompletna dezaprobata przez naród), pojawi się znikąd “zbawiciel” Blechu 2.0, Hrabia Potocki i wszystko pozostanie koszer. Służby miały do 19 lat, by obmyśleć i wdrożyć prezydencką “nominację bis” dalekiego kuzyna Sokolnickiego, Potockiego. W międzyczasie lud zapomni, że oni obaj zrzekli się roszczeń do urzędu prezydenta w 1990 r.

Potocki wiedział, że Sokolnicki zrzekł się prezydentury, a mimo to 19 lat później rzekomo przyjął nominację od Sokolnickiego, dziedziczoną rodzinnie, wg Potockiego. Autor biografii Sokolnickiego zauważa w przypisie 17W tej sytuacji zgoła kabaretowo brzmi oświadczenie Jana Zbigniewa Potockiego, który powołując się na sukcesję uzyskaną od umierającego Sokolnickiego ogłosił się kolejnym Prezydentem Rzeczypospolitej (na Uchodźstwie).

 

Zdrajcy narodowi w aurze patriotycznej

Andrzej Szubert zauważa, że zdradę Potocki przejawił już w 2009 r. uznając najbardziej pro-żydłackiego prezydenta od roku 1989. Potocki chwycił się ostatnio sprawy odszkodowań, by przekonać wyborców do swej charyzmy — czy aby na korzyść Narodu Polskiego jak twierdzi, czy dla żydłactfa, które w sparringu nielegalnych prezydentów RP zwęszyło kęsek o niebo większy (rzędu dziesiątków bilionów dolarów) niż roszczenia bez-spadkowe?

Nawiązując do religijnej ceremonii w Monako, słowianowierca Szubert przypomina o zdradzie Polski przez św. Stanisława: chrabja jako wielki IX miszcz senior orderu “św.” Stanisława biskupa męczennika (OŚSBM) przyjmuje do sekty nową członkinię (w tej sekcie są też przedstawiciele żydo-katolickiego kleru). Tu przypomnę, że ów “św.” Stanisław był zdrajcą. Do XIX w. kościół zabraniał publikowania fragmentu kroniki Galla Anonima dotyczącego tegoż zdrajcy biskupa Stanisława. I dopiero gdy w czasie zaborów pozbawiony był wpływów politycznych, Czartoryscy wydali go w oryginalnym brzmieniu. Oto ów fragment  w przekładzie na język polski:

“Jak zaś król Bolesław z Polski został wyrzucony, dużo byłoby o tym do opowiadania, lecz to powiedzieć wolno, że nie powinien był pomazaniec na pomazańcu jakiegokolwiek grzechu cieleśnie mścić. To bowiem wiele mu zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosował, gdy za zdradę wydał biskupa na obcięcie członków. My jednak ani biskupa zdrajcę uniewinniajmy, ani brzydką zemstę królewską pochwalajmy, lecz ostawmy tę sprawę”

Wg Szuberta, w 1920 r. pierwszy rząd polski, po odzyskaniu niepodległości i po uchwaleniu tego przez sejm, zwrócił się do Rzymu z żądaniem o anulowanie w dniu 8 maja święta Stanisława Szczepanowskiego, skreślenia go z kalendarza z listy świętych i o zaprzestanie głoszenia jego kultu, podając oczywiście stosowne motywy. Papież bez żadnego oporu na to przystał. Ale kardynał Sapieha ruszył do kontrataku i rozdmuchał ponownie kult zdrajcy. Watykan ostatecznie wycofał się z tego zatargu, a zdrajca biskup Stanisław nadal jest “patronem” Polski.

Do litanii pytań do Potockiego (własnych i in. dotąd bez odpowiedzi), Szubert dodaje:

  • Jeśli jesteś pan patriotą polskim, co tak podkreślasz, dlaczego propagujesz kult zdrajcy biskupa Stanisława, a nawet jesteś wielkim miszczem bractwa/sekty orderu tego zdrajcy?
  • Skoro tak często odwołujesz się pan do II RP, to dlaczego wzorem pierwszego jej rządu nie odrzucasz kultu zdradzieckiego biskupa, a za to powołujesz się pan na nielegalną sanacyjną konstytucję? Czy uprawianie kultu zdrajcy jest wyrazem patriotyzmu?

 

Mitomani i krętacze
Sokolnicki, wynika z powyższego, był mitomanem i krętaczem. Samozwał się:
  • następcą (nr VIII) Wielkiego Mistrza OŚS, Mikołaja II, który był nr VII w historii Orderu, przejętego przez carat po rozbiorach Polski
  • nieuznanym przez większość emigracji polskiej, prezydentem na uchodźstwie, na podst. nielegalnej konstytucji sanacyjnej
  • wielkim mistrzem charytatywnego zakonu OŚS, sprywatyzowanego swą decyzją w 1990 r. przed zdaniem prezydentury nowym władzom Polski
  • zaczątkiem dziedziczenia wyłącznie w jego rodzinie urzędu Wielkiego Mistrza OŚS (a wg jego dalekiego kuzyna, Jana Zbigniewa Potockiego, także prezydentury na uchodźstwie).
Sokolnicki prezydent RP na uchodźstwie i mistrz zakonu OŚS był od 1983 r. biskupem Anglikańskiego Kościoła Episkopalnego w W. Brytanii, sekty “chrześcijańskiej” założonej przez masonów. Jakim cudem, zajęty polityką i inwestyturą Orderu, Sokolnicki bez seminarium ani wyższego wykształcenia teologicznego, bez wymaganego przez sektę stażu kapłańskiego, został biskupem? I to z podwójną funkcją: z-ca apba sekty oddział  brytyjski i biskup ds. emigracji polskiej!
Sokolnicki wyznaczył “następcę” w rzekomo spokrewnionym Potockim, też mitomanie i krętaczu. Wobec powyższych zakłóceń szemraniem, czy potrzebujemy weryfikacji koligacji rodzinnej? Rodowód Potockiego wziął się jak dotąd z jego oświadczeń z odsyłką do szafy w domu za granicą, bagażnika auta…
Ogromna kancelaria adwokacka mająca wszcząć sprawę o bilionowe reparacje wojenne dla Polaków okazała się jednoosobową jaczejką brata Aarona Izraela Paza w W. Brytanii, wyspecjalizowaną ws. wypadków drogowych. Potocki machał w telewizorni czekiem na paredziesiąt mln funtów, jaki może wypisać każdy posiadacz książeczki czekowej, wydawanej z założeniem konta bankowego choćby na 1 dolara.
Zaś Europejski Sąd Arbirażowy, który podobno przyznał Polsce te odszkodowania dzięki nieobecności przedstawiciela Niemiec (co wykluczyłoby możność i ważność arbitrażu), to mieszkanie w prlowskim bloku w Ciechanowie kolejnego oszusta/mitomana/samozwańca/oszołoma w potoku potockim — niepotrzebne skreślić uwzględniwszy, że ten trefny prof. dr prawa z Uniwersytetu Koziebobki policzył za “arbitraż” sumę miliardową, zaledwie ułamek odszkodowań należnych Polakom :))
Advertisements

8 Comments

  1. […] w rachunku ekonomicznym. Dziwię się, że z głową i wykształceniem dał się pan oczarować samozwańcowi i krętaczowi Potockiemu. Proszę czytać uważnie, jak Potocki frymarczy z żydłactfem taką informacją: […]

    Pingback by [Dyskusja] Ile Żydzi są winni Polakom za wspólną historię | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 17/05/2018 @ 05:10

  2. […] chabad-lubawiczerów Aaron Israel Paz chce zamienić nam reparacje od Niemiec na ścinanie głów Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki Prezydent Hrabia Potocki poniża patriotów, roszcząc szemraną sukcesję Zahipnotyzowani […]

    Pingback by Potockiego wałęsanie się po ambasadach — tym razem izraelska | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 25/05/2018 @ 10:52

  3. […] obu samozwańców i mitomanów. Nt. polecanego filmiku, patrz rozdział Szemrani prezydenci w Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki. To wystarczy, by zdyskredytować obu panów. Czytał pan? Z czym się nie zgadza i dlaczego? To […]

    Pingback by Coraz bliżej wyborów — c.d. wywiadów mitomana i samozwańca Potockiego | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 02/06/2018 @ 01:46

  4. […] kompasem. Tymczasem Potocki zwrócił się do kurdupla jak do prawowitego prezydenta! Patrz np. tu: Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki Prezydent Hrabia Potocki poniża patriotów, roszcząc szemraną sukcesję Zmyła żydłacka z […]

    Pingback by Antyżydłacki Potocki zbawi naród, tylko który… | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 08/06/2018 @ 03:55

  5. […] bliżej wyborów — c.d. wywiadów mitomana i samozwańca Potockiego Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki Prezydent Hrabia Potocki poniża patriotów, roszcząc szemraną sukcesję   Zahipnotyzowani […]

    Pingback by “Dla Ojczyzny ratowania” Jan Sposób tłucze Murzyna garbatego Beina za niueudany swój stosunek z chrabjom Potockim | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 23/07/2018 @ 17:24

  6. […] bliżej wyborów — c.d. wywiadów mitomana i samozwańca Potockiego Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki Prezydent Hrabia Potocki poniża patriotów, roszcząc szemraną sukcesję   Zahipnotyzowani […]

    Pingback by [Dyskusja] Po Potockim został smród, nadwyrężone reputacje patriotów i dowody na durnotę | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 24/10/2018 @ 23:24

  7. […] bliżej wyborów — c.d. wywiadów mitomana i samozwańca Potockiego Samozwańcy i krętacze Sokolnicki i Potocki Prezydent Hrabia Potocki poniża patriotów, roszcząc szemraną sukcesję   Zahipnotyzowani […]

    Pingback by [uaktualnienia] Przydupas II RP chrabji Potockiego, Marcin Król (M.K. TV) ukradł pracę Andrzeja Szuberta, szczutego przez tę samą agenturę, co żywi Króla i Chrabjem | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 07/12/2018 @ 23:06


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: