Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

25/11/2016

Bzdety z kompleksu niższości zjudaizowanego polactfa

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:55

PB: Dokładnie: kompleks niższości… jak u żydłactfa, które bez ustanku wywyższa się ponad Ziemianami — zachowanie przeciw intencjom Stwórcy, może podświadomy kompleks winy za bunt przeciw Niemu?

Już i Bałtyk nie “nasz”: marynarka wojenna z baliami, stocznie w proch, kapitanowie żeglugi wielkiej z torbami, rybołówstwo zatopione w jewrounijnych papiurach, handel zamorski — żydłackie korporacje, Batory — w zjudaizowanej fundacji…

Gojowskie posłuszne politycznie wyobrażenia: JedenKamień był “geniuszem” tylko dzięki genialnej serbskiej żonie (Eistein dziwnie zamilkł naukowo ze śmiercią małżonki), a nobla dostał za prace geniuszów gojowskich. Zbadał to i opisał na 1000 stronach porządny (a jak, są tacy!) Żyd, Jon Christopher Bjerknes — góglnij nazwisko, szukaj pracy o przekręcie Einsteina z pomocą globalnego żydłactfa. Jak widać wciąż bezbłędnie działa na gojów ta hasbara, a żydłactfo chełpi się wysokim rzekomo IQ == bzdura na resorach, IQ ma niewiele wspólnego z inteligencją; niezwykle z natury inteligentni Eskimosi mają wysokie IQ, a w testach wychodzą na durni… im surowsze warunki naturalne, tym inteligentniejszy lud, doświadczyłem na własnej skórze wśród Beduinów.

Andrzej Szubert: Z poprzedniej beczki – w ostatnich dniach otrzymałem mailami od kilku osób film. Pół godziny temu wrzuciłem pod nim własny obszerny komentarz:

W audycji pada stwierdzenie – jak wiemy Bałtyk to nasze morze. Czy naprawdę “nasze”, polskie? Wszak nie tylko Polska leży nad Bałtykiem. A 9 tysięcy lat temu Polski nie było – żyły wprawdzie wtedy na naszych ziemiach wczesne słowiańskie kultury, ale nie Polacy.
Zatopionych cywilizacji miejskich jest wiele na wszystkich kontynentach. Niektóre sięgają 30 i więcej tysięcy lat wstecz.

Parokrotnie z lekceważeniem wypowiadają się prowadzący o Neandertalczychach. Chciałbym przypomnieć w tym miejscu, że gdy przodkowie homo sapiens przywędrowali do Europy, kultura neandertalska nie była gorsza niż u ówczesnych sapiensów. Ich wyroby z kamienia, rogów i kości zwierząt w niczym nie ustępowały wyrobom sapiensów. Posiadali też własne rytuały pogrzebowe. Traktowanie ich jako prymitywną dzicz (sapiensi w tamtych czasach niczym poza chyba agresywnością od nich się nie różnili) jest po prostu nie na miejscu. Tym bardziej że wszyscy nosimy w sobie kilka procent genów Neandertalczyków.. Wyśmiewając ich wyśmiewamy częściowo i siebie.

Sprawa książki Bieszka, a raczej samego autora… Jego ślepa wiara w stare kroniki zadziwia mnie. Im dalej w przeszłość tym kroniki są bardziej fantastyczne, zmyślone i tym więcej w nich bajek, legend i mitów niż faktów. Branie wszystkiego dosłownie jest wyrazem skrajnej naiwności. A to, że niby kroniki siebie potwierdzają świadczy tylko o tym, że kronikarze odpisywali od siebie przeróżne bajki nie próbując ich weryfikować. Zresztą taka weryfikacja była niemożliwa.
Oglądałem kilka filmów z Bieszkiem. W jednym z nich na serio brał wymysły z żydo-biblii o podboju Kanaanu przez Izraelitów. A przecież poważni naukowcy wykazali, że nie było “niewoli egipskiej”, “wyjścia z Egiptu”, “wędrówki po Synaju” i związanego z tymi wymysłami “podboju Kannanu”.

Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj, a wielkie królestwa Dawida i Salomona to legenda dostosowana do potrzeb teologii.

Nawet fundamentaliści katoliccy publikują teksty podważające niewolę egipską. A to po wyjściu z niej miał mieć miejsce podbój Kanaanu.

Jeśli Bieszk wierzy w te brednie, to nie ma się co dziwić, że uwierzył w starożytną Lechię wymyśloną przez bajkopisarzy zwanych kronikarzami.
Aha – Biesz wierzy też w potop. Nie tylko zresztą on. Potopu – wodnego kataklizmu globalnego nie było nigdy. Owszem, mity o potopie znane są na wszystkich kontynentach i stąd sam “potop” uważany jest za niepodważalny. Ignorowany jest przy tym fakt, że mit o potopie powstał pod wpływem znajdywanych wysoko w górach na wszystkich kontynentach szkieletów i muszelek żyjątek morskich. I o ile wyciągano z tych znalezisk słuszny wniosek, że te góry musiały być kiedyś pod wodą, o tyle błędnie uważano, że musiał wydarzyć się potop i stąd woda sięgała tak wysoko. O tektonice i ruchach górotwórczych wypiętrzających dna morskie na kilometry w górę nikt wtedy nie wiedział.

Odnośnie Słowian fałszowana jest historia dwojako – z jednej strony niemieccy propagandyści forsuję kłamstwa, jakoby Słowianie przybyli nad Wisłą o Odrę we wczesnym średniowieczu – co jest oczywistym propagandowym kłamstwem.

Drugim historycznym kłamstwem jest propaganda katolicka, mówiąca, że przed Mieszkiem i tzw. “chrztem Polski” (wyssanym zresztą z palca),

Słowianie byli rzekomo dziczą odzianą w skóry żyjącą w lasach (a nawet nieomal na drzewach) nie posiadającą żadnej kultury. I że to właśnie dopiero żydo-katolicyzm Słowianom przyniósł kulturę i rzemiosło. Prawda jest inna – wszystkie opisywane przez archeologów starożytne i prehistoryczne kultury na naszych ziemiach są kulturami słowiańskimi. Słowianie byli od tysiącleci świetnymi rzemieślnikami, znali metalurgię (dymarki świętokrzyskie), ceramikę, wyroby ozdobne i “jubilerskie”.Nawet niemiecki Spiegel o tym pisał (bredząc niestety przy okazji o najściu Słowian nad Wisłę w VI wieku): Niemieccy rzemieślnicy z kolei podglądali u Słowian technikę i sztukę. W znaleziskach ceramicznych z wczesnego średniowiecza w górnej Frankonii widać wyraźnie wpływy słowiańskie na kształty i ozdoby niemieckich wyrobów ceramicznych. Biżuteria, kolczyki ze srebra, korale ze szklanych paciorków, szklane pierścionki, bransolety ze srebra, diademy zdobione charakterystycznymi pętlami w kształcie litery S pokazują, że Słowianie byli obeznani w produkcji i używaniu biżuterii i ozdób w średniowieczu i nadawali ton modzie.https://opolczykpl.wordpress. com/2012/08/09/niemiecki- spiegel-o-slowianach- polabskich/

Kultura Słowian, ich etyka oraz organizacja społeczna (brak biedy i żebraków obok bogaczy) niewyobrażalnie górowała nad anty-kulturą przywleczoną na nasze ziemie przez rzymską szubienicę.
https://opolczykpl.wordpress. com/2015/10/20/wartosci- poganskie-i-wartosci- chrzescijanskie/

Narzuconą zresztą naszym przodkom brutalną siłą po buntach pogańskich, zwłaszczy tym z czasów Bolesława Zapomnianego, wymazanego przez kler z naszej historii.
http://www.polityka.pl/ tygodnikpolityka/historia/ 231607,1,zniknal-wmrokach- sredniowiecza.read

Wymyślanie starożytnej Lechii to mitomańskie leczenie kompleksu niższości. Zresztą zastanawia mnie ponad 900-letnia przerwa pomiędzy królem nr 9: Wandalem “Panował około 1272 roku przed naszą erą”
Czy ktoś poważny uwierzy w ciągłość królestwa pozbawionego przez ponad 930 lat króla?

Słowianie byli ludem podzielonym na wiele różnorodnych plemino. Posiadali przez tysiąclecia wysoką kulturę, tyle że przedcywilizacyjną, przed-miejską. I to mnie całkowicie satysfakcjonuje. Natomiast wolny jestem od kompleksu niższości i dla lepszego samopoczucia nie potrzebuję mitów o potężnym państwie lechickim.

Wyznawcom tych mitów polecam kompletnie odlotowe wymysły Szydłowskiego, Szczytyńskiego i Gawrońskiego:
https://www.youtube.com/watch? v=hC8ShishhBM
https://www.youtube.com/watch? v=loF_DemC-WY&list=PLsl9qhb8vV lI0T–fmNz0UwexGNSAf0sZ
https://rafzen.wordpress.com/2 012/06/16/w-raju-adam-i-ewa-ro zmawiali-po-polsku-2/

Andrzej Dziąba: Dokładnie tak: “Pamiętajcie o logice. Tam, gdzie jej brak, należy doszukiwać się podstępu”.

Gdzie zaczyna brakować logiki, pojawia się podstęp. Szczegóły w linku.

Andrzej Szubert: Piotrek – to jeszcze nic – posłuchaj co wygaduje Szydłowski: https://www.youtube.com/watch? v=hC8ShishhBM

Zwróć uwagę na tę mapkę na “okładce” filmu (jest pokazana od 24 sek.)  i na tę nazwę – Polonorum Imperium. Serce rośnie! Szydłowski powinien wysłać ją Putinowi i zażądać zwrotu Krymu (i nie tylko). Bo jest polski. Szkoda, że nie pokazał całej mapki tego “imperium”. Ciekawi mnie, czy sięga “tylko” do Persji i Indii czy aż do pustyni Gobi. A może do Władywostoku?

No i te brednie (napis na początku) o synach Noego. Ten palant rzeczywiście wierzy w biblijną bajkę o potopie i Noe.

Owszem, mity o potopie znane są na wszystkich kontynentach i stąd sam “potop” uważany jest za niepodważalny. Ignorowany jest przy tym fakt, że mit o potopie powstał pod wpływem znajdywanych wysoko w górach na wszystkich kontynentach szkieletów i muszelek żyjątek morskich. I o ile wyciągano z tych znalezisk słuszny wniosek, że te góry musiały być kiedyś pod wodą, o tyle błędnie uważano, że musiał wydarzyć się potop i stąd woda sięgała tak wysoko. O tektonice i ruchach górotwórczych wypiętrzających dna morskie na kilometry w górę nikt wtedy nie wiedział. Ignoruje to także palant Szydłowski i szuka pochodzenia Polaków od żydo-biblijnych bredni o Noe i jego synach.

Podobnie bredzi Szczytyński, z tym że jest jeszcze większym mitomanem i oszołomem.
https://www.youtube.com/watch? v=loF_DemC-WY&list=PLsl9qhb8vV lI0T–fmNz0UwexGNSAf0sZ
U niego Noe gadał po polsku, a j. polski był językiem przedpotopowym, pierwszym językiem ludzkości i dopiero Jahwe mieszając języki na wieży Babel “stworzył” w ten sposób wszystkie pozostałe języki. Ale polski był prajęzykiem ludzkości (dodatkowo Szczytyński bredzi, że Ziemia – wszechświat – są wklęsłe i że żyjemy w jej/ich wnętrzu).

Wszystkiego co bredzi Szczytyński nie słuchałem, ale u niego nawet mur chiński ma związki z Polakami. A język rosyjski to dialekt polskiego.

Brednie Szczytyńskiego o języku polskim to nic innego jak podobne brednie Gawrońskiego, że Adam i Ewa w raju rozmawiali z Jahwe po polsku.
https://rafzen.wordpress.com/2 012/06/16/w-raju-adam-i-ewa-ro zmawiali-po-polsku-2/

Mojego komentarza kanalia do dzisiaj nie zatwierdził:

Votre commentaire est en attente de modération.

A wąż kusiciel też gadał po polsku?

——

Po tych kilku przykładach widać do jakiej szajby może prowadzić wiara w żydo-biblijne brednie wzmocniona polskim szowinizmem i mitomanią wywołaną kompleksem niższości.

Na tych i im podobnych szajbusów nie ma lekarstwa.

PB: Typowa szajba polacka, podobna do piania, że siedzimy na najbogatszych w swiecie złożach naturalnych, ża katolactfo polskie ma specjalną misję do spełnienia w jewropie i w ogóle we Wszechświecie, że Polacy niezwykle mądrzy itp. itd. Tymczasem mądry naród nie dałby się tak wydutkać żydłactfu na strychu … czy wystrychnąć na dudka :))) …

Bardzo to przypomina żydłactfo czójonce wyjątkowość we wszyćkim bez wyjątku. Takie zajawki i fakt że mają wzięcie u scyropolskich durni (np. kiedyś u nieruchawego Maruchy, gdzie debatowałem tę bzdetę z pojebami) świadczą, że jednak mnóstwo durnoty wśród Polaków. Wnioskuję, że im mniej może ktoś zrobić i bardziej zniewolony, tym bardziej się takim szajsem czaruje.

Andrzej Szubert: Tytuł i tekst zawierają ewidentne błędy.

Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie! — Termin cywilizacja pochodzi z łacińskiego civis i oznacza mieszkańca miasta (Rzymu). Cywilizacja to kultura (a raczej anty-kultura) miejska. Słowianie przez tysiące lat tworzyli różne, choć podobne, kultury przedcywilizacyjne, wiejskie, naturalne. Mieli wprawdzie grody, ale nie były to miasta w późniejszym tego słowa znaczeniu. Służyły jako miejsca obronne w wypadku zagrożenia z zewnątrz, ale nie wytworzyły typowo miejskich, oderwanych od naturalnego życia zawodów i podziału społecznego na różne stany (patrycjusze, rzemieślnicy, biedota miejska).
Mylenie kultur przedcywilizacyjnych z “cywilizacją” jest pokazem ignorancji.

Okazało się bowiem, że Polacy zamieszkują swoją Ojczyznę od zawsze, od przeszło 10 tysięcy lat. — No to jak – od zawsze czy “tylko” od przeszło 10 tys. lat? Bo jest to jednak różnica. I nie Polacy, a przeróżne plemiona słowiańskie, których siłowe “jednoczenie” (podbój)  rozpoczęli w X wieku Piastowie. Termin Polska to arbitralne przetlumaczenie  łacińskiej nazwy państwa wczesnopiastowskiego – Palaniorum, Polania, a Polak to arbitralne tłumaczenie z łaciny nazwy jej mieszkańa – Polianicus. Słowo Polak pojawiło się dopiero w bodajże XIV, najwcześniej w XIII wieku.
W czasach plemiennych słowo ojczyzna też nie było znane. Co najwyżej ojcowizna – Ziemia ojców.

Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że żyjemy u siebie jako nieliczny Naród w świecie od przeszło 10 700 — Szowinistyczny bełkot. Termin naród jest nowożytny. Na ziemiach polskich pojawił się w czasach Rzeczypospolitej szlacheckiej i dotyczył wyłącznie polskojęzycznej szlachty, która mieszczan ani chłopów za naród nie uważała. Tylko siebie nazywała “narodem”. Przez kilka pierwszych wieków w państwie piastowskim nadal dominowało poczucie tożsamości plemiennej – Polanie nazywali siebie Polanami, Wiślanie Wiślanami, Ślężanie Ślężanami itd.
Poczucia wspólnoty narodowej wtedy jeszcze nie znano. Ani terminu naród. Jest naturalnie prawdą, że różne plemiona  Słowian zamieszkiwały tereny współczesnej Polski od wielu tysięcy lat. Ale nazywanie ich Polakami i narodem to szowinistyczny bełkot.

…………………………
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: