Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

25/08/2016

Jak NIE budować domu z gliny i słomy

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:16

PB: Wypróbowana przez wieki w różnych kulturach i klimatach, technika gliny i słomy nie jest zła, lecz autor poniżej przegiął pałę. Po co przywozić pomysł stropu z Afryki, gdy w Polsce (i Europie Płn. w ogóle) opanowano konstrukcję domostw z gliny, słomy, a nawet ubitej ziemi. Budynki te są przedmiotem wstydu i przeróbek zupełnie nieprawidłowych, które przyspieszą ich śmierć. Niepotrzeba dziś podpatrywać pomysłów na in. kontynentach; nowinkową konstrukcję przegród zewn. w budynkach można przetestować na papierze z zasad fizyki budowli, do klimatycznych warunków w Polsce..

Poniższy filmik uważam zatem za przejaw snobizmu i oszołomstwa, polski syndrom “cudze chwalicie…”. Autor może zachować zdobyte doświadczenia na własne ryzykanctwo, ale czemu narażać rodaków? Tu zaś poleca się konstrukcję z palików wbitych w grunt i patyków położonych na nim — zgniją w parę lat!

“Nowinki” są źródłem problemów, które wypływają z czasem. Np. w Kanadzie “pomysłowa” zmiana (wbrew normie technicznej!) szerokości szczeliny powietrznej pod tynkim spowodowała w ścianach masowe szkody od wilgoci. Budynek można uratować tylko zdzierając całe wykończenie zewn., zrekonstruować prawidłową szczelinę, położyć nową elewację. Koszty (znaczne) oczywiście ponoszą właściciele mieszkań i domów, a nie biuroqrvy, budowlańcy i inpektorzy, którzy poroniony pomysł przepuścili.

Dom rodzinny wymaga paru kondygnacji i/lub większego planu i rozpiętości sufitów, niż pokazuje filmik. Po co słupy drewniane w tyciej budowli? Kotwiczą dach do fundamentu, ale to można zrobić bez słupów. Przetarte na beleczki, bale starczyłyby na słupki (przekrój 88 mm lub 138 cm x 38 mm, w odstępach 40 cm) konstrukcji nośnej systemu kanadyjskiego. Kostka słomiana i/lub cegła gliniano-słomiana są elementem nośnym, zatem słupy drewniane — stratą materiału, chyba że chodzi o ich wyeksponowanie w ukończonej budowli.

Więzar dachowy też szajba. Zabiera połowę pojemności stryszku, kupa drewna, niełatwo zmajstrować amatorowi i ryzykowne. Powinien być zaprojektowany przez inżyniera od konstrukcji drewnianych i po montażu poddany inspekcji fachowca, a to dodatkowy koszt. W systemie kanadyjskim, taki budyneczek pokrywa się krokwiami 138 mm x 38 mm w odstępach 40 cm. Przestrzeń kratownicy służy  wentylacji par, lecz to samo można osiągnąć bez utraty aż takiej objętości użytecznego poddasza.

Pod obciążenie śniegiem w górach, można krokwie zagęścić lub zwiększyć ich przekrój.

Nierozumiem też sklepienia stryszku z bloczków glinianych na deskowaniu. Niewystarczy położyć lekkiej izolacji termicznej?

Wymówka autora na początku (za książką z 1917 r.), żeby ominąć ekspertyzę fachową w wiejskim zrób-to-sam, jest nieprofesjonalna i stwarza zagrożenie publiczne. Wszystkie budynki powinny podlegać inspekcji co najmniej w trakcie wykonania. R0zsądne państwo rozwiązałoby problem ubóstwa i braku ekspertyzy, wydając katalog w przystępnej cenie, pokazujący plany  typowych budynków mieszkalnych i gospodarczych oraz sposób ich wykonania. W każdym przypadku wymagana byłaby oficjalna inspekcja. Myślałem, że znam się na inżynierii budowlanej, a wichura zmiotła mi szklarnię foliową, bo nie zakotwiłem dachu, licząc na znaczną masę konstrukcji. To nie kwestia “ryzyka właściciela”, tylko ochrona publiki. Nabywcę posiadłości może spotkać ekstremalna pogoda i zawalenie konstrukcji.

Czemu nie zbudować piętra jako rama A, ewentualnie z oknami dachowymi? Jest niezwykle  ekonomiczna: strome pokrycie jednocześnie służy za ścianę i dach, np.:

Autor mógłby  mieć wtedy 2 razy większy stryszek, przy tym samym zużyciu drewna! Izolacja termiczna grubości 15 cm (włókno szklane itp.) to nie majątek, łatwo ułożyć, oddycha… Parę gromadzić w dobrze wentylowanym szczycie ramy A, nad małego rozmiaru sufitem poddasza.

Przykład domu w Kanadzie (klimat). Też niewykorzystano nośności kostki  słomianej w szkielecie drewnianym. Słoma jest tu grubaśnym ociepleniem pod tynkiem glinianym. Ścianki działowe metodą kanadyjską (słupki drewniane pokryte płytą gipsową) pozwalają zmieniać rozkład wnętrza, wg potrzeb rozwojowych rodziny.  Grubość kostki zwiększa jednak wymiary budynku w planie i zużycie drewna na szkielet. Nawet w Kanadzie, po zwyżce cen na tarcicę jest to marnotrawstwo. Rozwiązanie nieodpowiednie na warunki polskie, gdzie chodzi o minimalne koszty materiału (jeden z celów autora filmiku!).

Jeśli ktoś koniecznie chce słomy (ryzykowny materiał wypełniający), paplania się w glinie i ma tanio bale drewniane, to najlepszym rozwiązaniem wydaje się parter z kostki słomianej w szkielecie drewnianym, tynk gliniany. Nad tym pełne piętro w ramie A, ewentualnie z antresolą/stryszkiem. Albo budynek parterowy z kostki słomianej nośnej bez szkieletu drewnianego, dostawiony do 2-kondygnacyjnej ramy A. Można samemu wykonać kosztorysy na dany rozkład funkcyjny i porównać opłacalność. Wkalkulować możliwość gnicia kostek i zeżarcia bali przez mrówkę-cieślę :((( Na cieśle środkiem zaradczym jest syrop z boraksu, ale trza zoczyć je na czas. Absolutnie niezostawiać cieknących kranów na ścianach i w ich pobliżu. Mrówki czerpią stamtąd wodę i przynoszą do gniazda, rozszerzając kolonię w drewnie konstrukcji. Gdy przyniosą syrop z boraksu królowej, ginie ona i kolonia wynosi się.

Potencjał zamoknięcia kostki słomianej — podobny jak w systemie szkieletu kanadyjskiego, w którym buduje się co rok tysiące domów w Kanadzie i USA. Większość domków 1-rodzinnych, także mieszkaniowców do 3 kondygnacji, wykonano tam tą techniką.  Grzyb, gnicie drewna wynikają z zaniedbania (dziurawe pokrycie dachu, przesiąkający tynk, cieknące rury wodociągowe i rynny, dopuszczenie szkodników takich jak mrówka “cieśla”…). Toteż przepisy niezakazują kostki słomianej, z korzyścią społeczną  dla uboższych i odważnych.

Słyszałem w Polsce zastrzeżenia, że w Kanadzie klimat suchszy. Bzdura! W Kolumbii Brytyjskiej pada więcej niż w jakimkolwiek miejscu w Polsce i wilgotność powietrza jest większa. Większość budynków do 3 kondygnacji wykonano tu w szkielecie lekkim drewnianym i stare budynki przetrwały bez większych problemów. Jeśli idą pod buldożer, to z powodu przestarzenia funkcyjno-stylowego.

………………………………

TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: