Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

07/08/2016

JEDWABNE A RZEZ WOŁYŃSKA

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:02

From: Zbigniew Juźków
Sent: 07 August 2016 13:36
Subject: JEDWABNE A RZEZ WOŁYŃSKA.

Witam

Otrzymałem i przesyłam dalej:

 …………………..

Kongres Żydów i Muzeum Holokaustu zaniepokojone wypowiedzią minister Zalewskiej

Światowy Kongres Żydów (WJC) zarzucił minister edukacji Annie Zalewskiej “podawanie w wątpliwość udziału Polaków w dwóch antyżydowskich pogromach” Prezes WJC Ronald Lauder zażądał natychmiastowych przeprosin.

Zaniepokojenie wypowiedzią Zalewskiej ws. Jedwabnego wyraziło też w oświadczeniu dla prasy amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu.

 

Dyrektor Inicjatywy przeciwko Negowaniu Holokaustu i Antysemityzmowi w tym muzeum Tad Stahnke uznał za niepokojące, by minister odpowiedzialna za edukację w Polsce “otwarcie kwestionowała dawno ustalone fakty historyczne dotyczące zbrodni przeciwko Żydom na ziemiach polskich”.

 

– Niestety te najnowsze wypowiedzi nie są jedynym działaniem polskiego rządu, które nasuwa pytania o jego oddanie wolnemu i otwartemu dialogowi na temat historii Polski podczas Holokaustu – dodał Stahnke.

 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,WJC-i-Muzeum-Holokaustu-zaniepokojone-wypowiedzia-minister-Zalewskiej,wid,18433309,wiadomosc.html?ticaid=117697&_ticrsn=5

 

Nowy prezes IPN antysemitą?

 

Gazeta Wyborcza oprotestowuje wybór nowego prezesa IPN – Jarosława Szarka.

Jarosław Szarek przed komisją sejmową mówił o mordzie na Żydach w Jedwabnem w 1941 r., że wykonawcą byli Niemcy, którzy wykorzystali grupę Polaków.

 

Gazeta uważa to za sprzeczne z ustaleniami dochodzenia IPN z 2003 r., gdy śledczy ustalili, że Żydów zamordowali ich polscy sąsiedzi.

 

http://www.prawica.net/4800

http://wpolityce.pl/polityka/301572-wsciekly-atak-grupinskiego-na-nowego-szefa-ipn-nie-moze-byc-tak-ze-bedziecie-swoja-ideologia-zarazac-kazda-instytucje-polskiego-panstwa-wideo

 

 

JEDWABNE A RZEŹ WOŁYŃSKA

W swoim przemówieniu z okazji 70-ej rocznicy rzezi wołyńskiej, Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na indolencję ówczesnych polskich władz w informowaniu opinii światowej o zbrodniach popełnionych na Polakach przez nazistów i ukraińskich nacjonalistów.

 

Podał  przykład czeskiej wioski Lidice, która została spalona a jej mieszkańcy wymordowani przez Niemców, w odwecie za zamach partyzantów na protektora Reinharda Heydrycha.  Czesi potrafili stworzyć z Lidic symbol swojej martyrologii, który zna cały świat.

W Polsce takich spalonych wiosek jak Lidice, których mieszkańcy zostali często w okrutny sposób wymordowani było kilkaset. Tymczasem, może to zabrzmi jak ponury żart, ale świat zna tylko jedną polską miejscowość tzn. Jedwabne.

 

Niestety, ale to brat Jarosława  ś.p. Lech Kaczyński walnie przyczynił się do tego, kiedy będąc ministrem sprawiedliwości uległ żydowskim naciskom i polecił wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem, gdy jej rezultaty nie potwierdzały żydowskich oskarzeń o zorganizowanie pogromu przez Polaków.

 

Wkrótce mogliśmy się przekonać o tym jak wielkie szkody w obrazie (image) narodu, państwa lub grupy etnicznej może wyrządzić fikcja literacka, która pretenduje do roli prawdy historycznej.

 

Zamknięcie śledztwa w sprawie niewyjaśnionych do końca wydarzeń w Jedwabnem wykorzystał natychmiast Jan Gross wydając książkę  Sąsiedzi  w masowym nakładzie w kraju oraz w tłumaczeniu na angielski zagranicą. Gross pominął wszystkie fakty, które nie potwierdzały jego tezy o zorganizowaniu pogromu Żydów przez mieszkańców Jedwabnego.  Miał zresztą ułatwione zadanie dzięki decyzji ś.p. Lecha Kaczyńskiego.  Poza tym,  jako obywatel Stanów Zjednoczonych bez oporów zignorował podstawową zasadę amerykańskiej praworządności, która mówi, że wszelakie wątpliwości w sprawie zalicza się na korzyść oskarżonego.

 

Sprawa Jedwabnego umożliwiła przeprowadzenie bezprecedensowej antypolskiej akcji propagandowej w światowym wymiarze przez wrogie Polsce ośrodki żydowskie, współpracujące często z polskim instytucjami, takimi jak np. Ministerstwo Kultury, które finansowo wspierało wydawanie i promocję książek Grossa oraz nakręcenie filmu Pokłosie  na kanwie wydarzeń w Jedwabnem.

 

Czy w takiej sytuacji możemy się dziwić próbom lansowania pojęcia „polskie obozy koncentracyjne” na określenie niemieckich, nazistowskich obozów śmierci, w czym wziął nawet udział Prezydent naszego największego sojusznika USA Barak Obama.

 

http://nypost.com/2012/05/31/os-polish-blunder/

 

 

Kiedyś zaszokowała mnie informacja jaką zaprezentował znany amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Podhoretz w jednym ze swoich felietonow w New York Post, kiedy wymienił trzy narody, które jego zdaniem zabiły najwięcej Żydów, czyli Niemcy, Arabowie i Polacy.  Zareagowałem ostro na takie insynuacje, wysyłając do redakcji NY Post list.  Niestety, zamiast rzeczowej dyskusji, na jaką liczyłem, otrzymałem od autora krótką, bezczelną odpowiedź w stylu żydowskiej chutzpy.  Odpisałem mu, że dyskusja z nim i z wieloma amerykańskim Żydami, którzy opanowali miejscowe media, przypomina mi „rozmowę” jaką w Hollywoodzkim filmie prowadzil  gangster z Chicago ze swoją ofiarą, ktorą przywiązał przedtem  do krzesła i której zakleił usta taśmą.

 

Niedawno natknąłem się na recenzję kolejnej książki, napisanej przez innego amerykańskiego Żyda, który kontynuuje fantazje Grossa o Jedwabnem.  Autor tym razem dodał nowe „sceny” z Jedwabnego, jak wydłubywanie oczu i obcinanie języków żydowskim ofiarom, a wszystko to dzieje się przy akompaniamencie melodii miejscowych akordeonistów, którzy grają skoczne polskie folk-kawałki, aby zagłuszyć jęki mordowanych przez Polaków Żydów w Jedwabnem.

 

http://www.nytimes.com/2014/03/16/books/review/the-wherewithal-by-philip-schultz.html?_r=0

 

Sprawa Jedwabnego osiągneła już granice antypolskiego absurdu.  Niedawno rozesłałem na internecie powyższe uwagi po angielsku. W jednej z odpowiedzi autor szydzi, że Polacy, którzy twierdzą, że pogrom Żydów w Jedwabnem zorganizowali Niemcy, zachowują się tak samo jak Rosjanie, którzy propagandowo przypisali zbrodnie katyńską, popełnioną przez sowieckie NKWD, Niemcom.  Autor listu  (Manuel Sotil msotil@gmail.com) pisze dalej, że Polacy jak zwykle prowadzą amoralną grę, oskarżając agresora o zbrodnie, które sami popełnili.

 

Niestety, ale w tej antypolskiej kampanii propagandowej bierze również udział kościół katolicki, który już od dawna klęczy w pokutnej masochistycznej pozie przed Żydami, przemilczając i ignorując rownocześnie historyczny fakt, jakim było wymordowanie całego pokolenia chrześcijańskich braci, czyli rosyjskiego wschodniego duchowieństwa przez bolszewickich Żydów.

 

Czyż to nie jest przerażająca hipokryzja, wołająca o pomstę do nieba?  Ale pokazuje ona równocześnie kierunek ewolucji Kościoła, w którym Polacy kiedyś w najcięższych chwilach swojej historii widzieli wsparcie.

 

Czy nie chcesz byc nadal Polsko narodem „poszukujacym” Boga? A jesli nosisz w sobie to pragnienie, to czy naród „poszukujacy” Boga nie powinien ukleknac przed narodem, który mu tego Boga przyniósł? Czy nie powinien z najwieksza czcia i szacunkiem pokłonic sie pamieci narodu ze wszystkich narodów najnieszczesliwszego? Jakzez nie prosic o przebaczenie tego umeczonego narodu, gdy nasi przodkowie maja ubroczone sumienia i rece w jego krwi.

 

Kainie, gdzie jest twoj brat Abel?” (Barwy Misji nr 45)

http://www.pmkduesseldorf.de/barwy-misji

Stanley Sas

LINKI DO ARTYKUŁÓW NA POWYŻSZE TEMATY:

http://wpolityce.pl/polityka/115890-pamiec-jedwabnego-niepamiec-wolynia-o-setkach-straszliwych-zbrodni-na-polakach-na-swiecie-nie-wie-prawie-nikt

http://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/05/kilkadziesiat-oszczerstw-antypolskich.html

http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=123

http://wpolityce.pl/polityka/167823-poklosie-poklosia-czyli-dlaczego-antypolski-film-pokazuje-ambasada-iii-rp-w-finlandii

http://niezalezna.pl/39099-trwa-propaganda-antypolskiego-filmu-nagroda-za-poklosie

http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=123

http://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/07/caa-prawda-o-jedwabnem.html

http://www.fronda.pl/a/w-jedwabnem-nie-mordowali-polacy-to-zydowskie-klamstwo,71123.html

http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_en_121.html

https://www.youtube.com/watch?v=SAbzEHVPHAg

 

THE WHEREWITHAL”

A Novel in Verse

By Philip Schultz

 

Co jest najbardziej zadziwiające w poetyckiej noweli Philip’a Schultz’a pt. “The “Wherewithal” to fakt, że mamy równocześnie do czynienia ze słabym przykładem każdego z gatunków osobno  i  ze świetnym przykładem obydwu razem.  Nieco rozwija i trochę rozwiązuje. Dowiadujesz się mniej na końcu niż po pierwszym rozdziale. Jego bohaterowie są rodzajem karykaturalnych typów, a ich opis naszkicowany dla prozy,  jest nieomal poetycką kpiną ( “bezlitosna turbina / jego myśli”). Jest w niej trochę rytmu, ale mniej liczenia, mniej zakończenia, które nadawałoby temu wszystkiemu sens.

 

W największym skrócie książka wyjaśnia brakujące fragmenty,  opisując braci grajacych na akordeonie, “aby nikt nie słyszał krzyków mordowanych w czasie  pogromu w ich mieście, po tym jak zajęli je naziści.” Kamienowanie za pomocą cegieł, wykłówanie oczu staremu Żydowi Krawieckiemu, odcinanie mu języka. Artystyczne środki, jak akordeon, nie byłyby w stanie zagłuszyć bólu w książce,  a jakakolwiek próba uczynienia tego byłaby nieuczciwa, a nawet niemoralna. Ten rodzaj winy przenika całą książkę.

 

“Wherewithal” jest o złu i cierpieniu oraz o ludzkiej zdolności do współczucia.  Jeżeli narrator Henryk Stanisław Wyrzykowski jest załamany, niekonsekwentny, niewiarygodny, niejednoznaczny, to dlatego, że  próbuje znaleźć w sobie siłę, aby wyjść naprzeciw ludzkiemu cierpieniu.

 

Henryk dorastał w sąsiedztwie Żydów ocalałych z obozu zagłady w Treblince, po tym jak wyemigrował  wraz ze swoją matką z Jedwabnego w Polsce, gdzie w czasie jego dzieciństwa w dniu 10 lipca 1941 roku Polacy z miasteczka sami, z własnej inicjatywy, wymordowali swoich sąsiadów Żydów, oprócz jakichś siedmiu, których jego matka ukryła w jamie na terenie swojego gospodarstwa. Rossy, syn sąsiada, który przeżył obóz staje się najlepszym przyjacielem Henryka.  Henryk uwielbiał tego słodkiego i niespokojnego chłopca,  dopóki nie zabił go strzelając mu w czoło z łuku w czasie zabawy w Wilhelm’a Tell’a.

 

Jednak uraz tkwi w nim jak kręgi piekła. Jak w podwójnym widzeniu, dorosły Henryk jest opętany przez traumę w podobnej skali, takiej jak wojna w Wietnamie. Ukrywa się przed powołaniem go do wojska w podziemiach  Ośrodka Pomocy

 

Społecznej w San Francisco w 1968 roku, w czasie kiedy słynny zabójca Zodiak terroryzuje miasto. Henryk nie może zmienić współczesności w większym stopniu niż przeszłości.

 

W swojej piwnicy – urzędzie zamkniętych spraw dla osób “martwych lub zaginionych” – Henryk tłumaczy dziennik matki, masakrę i jej następstwa. Powieść toczy się tam i z powrotem w krótkich odcinkach między wpisami dziennika, śmiercią Rossy’ego i niedawnej przeszłości Henryka, w taki sposób, który sprawia, że dziwaczne tragedie stają się bardziej realne i nieuniknione. Śmierć Rossy’ego   konfrontuje z  Jedwabnem a niewypowiedzianą historię Jedwabnego ze śmiercią chłopca. Te fragmenty poezji są zbyt krótkie, aby uciec od nich; a jako fikcja są zbyt intymne. Ale ani charakter, ani słowa nie przyciagają naszej uwagi na tyle, jak oryginalny zakres cierpienia, jaki sobie uświadamiamy. Być może czytelnicy mogą się skonfrontować z traumą bez utrwalenia jej w sobie, ale bohaterowie noweli tego nie potrafią.

 

Sąsiad przeżył Treblinkę, ale przekazał swoją traumę na swojego syna. Matka Henryka, bohaterka, zabiła psa w czasie jego dzieciństwa, ponieważ wytropił Żydów pod ziemią. Henryk świadomie nie próbuje podejmować tematu ze swoją matką.  O psie Buddy’m dowiadujemy się z rozmowy, która wydaje się byc halucynacją. Nigdy nie zadawał sobie pytania czy poczucie winy, jakie przekazała mu matka, a które nosił w sobie. miało coś wspólnego z zabiciem kolegi oraz było powodem nienawidzenia siebie samego. Nigdy nie dowiemy się tego czy jego matka naprawdę straciła wiarę w niego, czy też poczucie winy bylo  jego wymyśłem.  Przecież on nawet zapomniał kolor jej oczu.

http://www.nytimes.com/2014/03/16/books/review/the-wherewithal-by-philip-schultz.html

Recenzja napisana przez Adama Plunkett

(Z angielskiego tłumaczył Jan Saski)

TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: