Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

18/07/2016

Terrorysta polski w Polsce też będzie zabity

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:22

Terrorysta polski w Polsce też będzie zabity

+++

Laudetur Iesus Christus

 

Czyli żydowskie operacje fałszywej flagi na ciele konającej Europy.

+

Kiedy nastąpi – przypuszczalnie nieodwołalny (już postanowiony)  – atak terrorystyczny w Polsce z ręki islamskiego terrorysty wymierzony może już i nawet w nadchodzący SDM 2016, to ten terrorysta będzie zastrzelony przez ochronę.

Takie są reguły ataków terrorystycznych, że zamachowiec musi zginąć!

Bo wtedy nic nie może powiedzieć na swoją obronę, a nawet i to, że nie wiedział, że kogoś zabił, co się z nim działo czy nawet choćby chciał skrzywdzić.

 

+

Kiedy premier Izraela Netanjahu wypowiedział się publicznie w Izraelu nt. zamachu na dwie wieże w Nowym Jorku – WTC 9/11, to wydeklamował: „… to nie myśmy to zrobili, ale ten zamach jest nam bardzo korzystny……to nie myśmy to zrobili….”

Długo wcześniej, również w Izraelu, minister spraw zagranicznych Izraela Golda Meir (późniejsza premier) na oficjalną wiadomość o zabójstwie Lee Oswalda podejrzanego o zamach na prezydenta Kennedy`ego wypowiedziała się z ulgą; „.. och jak to dobrze, że tym razem to nie żydzi będą podejrzani o ten zamach” . Przypomnijmy, że Lee Oswald został zatrzymany 45 minut po zamachu na prezydenta USA i nigdy nie zdążył złożyć oficjalnych zeznań, gdzie miałby poświadczyć lub zaprzeczyć udziału w strzelaniu do Kennedy`ego, bo sam został zastrzelony w drugim dniu aresztu – przez żyda Jack’a Ruby –  w przejściu garażowym do sądu, będąc tam eskortowanym przez policję na zeznania w tej sprawie. Jego egzekutor Jack Rugby zmarł później w więzieniu otruty nowotworem, który go zabił. Ruby chciał zacząć mówić o tym, jak to było naprawdę.

+

Ta fala bezustannych napadów „terrorystycznych” z natychmiastowo zlikwidowanym zamachowcem, nawet takim, który nikogo nie zabił, ma swe źródło w Izraelu.

Żydzi potrzebują zamachów terrorystycznych przeciw samym sobie po to, aby usprawiedliwiać spiralę gwałtów przeciw swoim wrogom (np.Palestyńczykom), a także – co niewątpliwe – z powodu wampirycznej potrzeby przelewania krwi gojów, a nawet głębszego problemu związanego z kultem żyda jako boga, do czego jest potrzebna męczeńska śmierć niewinnych nieżydów (gojów), ale to niekoniecznie, bo z braku krwi gojów równie dobrze mogą to też być krew żydowska.

O auto-terrorze – żydów przeciw samym sobie, ale z wyrokami na gojach, jako rzekomych sprawcach – jest już bardzo obszerna dokumentacja. A sama specyficzna problematyka „izraelska” – lat ostatnich, jest poszerzona o dodatkowe zapisy video: na których widać, jak żydzi napadają grupowo na jakiegoś Palestyńczyka krzycząc głośno, że to on ich napadł, czy nawet i okaleczył. Ci Wszyscy żydzi są uzbrojeni w broń palną, którą kierują w stronę takiego terrorysty, który bezbronny, zaskoczony i przerażony, jak oślepiony reflektorami zając w zagonach kapuścianych, wykrzykuje, że jest niewinny, bezbronny, że nie ma bomby ani pistoletu i nikogo nie napadł. Chwilę potem podbiega do takiego zbiegowiska specjalny policjant, który tak sparaliżowanego „terrorystę” zabija kilkoma strzałami w klatkę piersiową. Ten specjalny policjant jest celowo wybrany do likwidacji, bo ma on broń załadowaną amunicją, której pociski rozrywają się w ciele ofiary wywołując natychmiastową śmierć (nowoczesne pociski “dum-dum”).

Natychmiastowa śmierć takiego „terrorysty” jest niezbędna, bo ofiara taka nic już więcej nie powie. Dodatkowo – jak wiemy – żydzi są ekonomistami  i rachują, że zabity Palestyńczyk kosztuje ich dużo mniej niż ranny, którego trzeba zawieźć do szpitala, a nie prosto do kostnicy. Poza tym dzięki natychmiastowemu zlikwidowaniu Palestyńczyka na miejscu, żydzi nie mają więcej kłopotu z takim rannym Palestyńczykiem-jeńcem, który umiera w szpitalu z powodu odmowy pomocy lekarskiej żydowskiego personelu szpitala. Lekarze międzynarodowi (z wyjątkiem oczywiście polskich) oskarżają żydów o to, że doprowadzają do śmierci rannych Palestyńczyków (jeńców wojennych) poprzez zaniechanie pomocy medycznej. Na co starsi bracia Jana Pawła Wielkiego odpowiadają, że owszem nie mogą ratować rannych Palestyńczyków– jak należy – bo przecież trzeba brać pod uwagę to, w jak trudnej sytuacji znajduje się Izrael – z powodu tej palestyńskiej intifady.

Co do doboru zamachowców terroryzujących żydów, to żydzi nie są zbyt wybredni, niekoniecznie muszą to być rośli młodzi mężczyźni, ale mogą to być kobiety w ciąży, a nawet i dziewczynki 14-16 lat. Takie – najczęściej uczennice w drodze do szkoły – są otaczane przez żydów mierzących do nich z pistoletów, później podbiega policjant śledczy sprawdza zwartość tornistra, gdzie znajduje „ostre narzędzie”, którym właśnie takie dziecko dźgnęło niewinnego dobrego żyda, np. wsiadającego do autobusu, dziewczynka płacze krzyczy, że nic nie zrobiła, przerażenie sprawia, że wydala pod siebie, zaraz potem podbiega likwidator i zabija takiego babskiego zamachowca.

+

Najistotniejszym punktem tego żydowskiego terroru nie jest ani brutalność, ani bezzasadność użycia broni wobec atakującego zamachowca, ale likwidacja takiej ofiary! Odbywa się to, kiedy już jest wiadomo, że napastnik taki winien czy nie winien, nie stanowi już jakiegokolwiek zagrożenia dla nikogo. Bo przecież takiego można by jedynie łatwo postrzelić w nogi, czy ręce i byłby nieszkodliwy, a przecież – jako żywy – mógłby być przesłuchany i może wydałby wspólników „terroru”.

Tak nie jest, ofiara jest „zabijana po fakcie” i to jest najważniejsze z dwóch powodów.

U żydów to zabijanie po fakcie ma charakter rytualny – jeden ważny powód, ale drugi powód ma i aspekt praktyczny: oczywista potrzeba zacierania śladów.

Samo napadanie żydów na siebie samych, czy w Izraelu, czy na Zachodzie nie jest specjalnie trudne; bo można inscenizować najprzeróżniejsze niemal zamachy i natychmiast likwidować sprawców, a co jest zbrodnią doskonalą. Bo nikt tego tematu szerzej nie drąży – w Izraelu z oczywistych powodów, a na Zachodzie ze strachu przed żydami (Mosad, ale nie tylko). A jeżeli już, to taki oficer śledczy sam będzie zamordowany, jako miało miejsce we Francji ze śledczym Helric Fredou lat 45.

http://gazetawarszawska.com/94-demo-contents/nwo/927-samobojstwo-HYPERLINK “http://gazetawarszawska.com/94-demo-contents/nwo/927-samobojstwo-francuskiego-sledczego”francuskiego-sledczego

 

Sam fakt eksponowanego procederu likwidacji „terrorystów” czy świadków jest bardzo ważnym zagadnieniem –  jest widzialnym symptomem władzy żydostwa nad danym państwem i społeczeństwem.

Ta bezkarna – bezczelna – procedura żydowskich mordów na niewinnych jest wyraźnym znakiem całkowitej kontroli systemu policyjnego danego państwa przez Mossad.

Przejawia się to się właśnie bezkarnością w likwidacji nie tylko „terrorystów” ale osób niewygodnych (różnej maści i zawodów) – np. w Polsce, gdzie przy okazji „katastrofy smoleńskiej” zlikwidowano cały ciąg znanych świadków, a jest to jedynie przypuszczalnie wierzchołek góry lodowej, gdzie zlikwidowano tak świadków znanych jak i nieznanych społeczeństwu, jaki i „podwykonawców” zamachu, którzy pomagali żydom porywać ofiary Delegacji do Katynia.

Drugim ważnym symptomem świadczącym o systemowej kontroli policji krajowej przez Mossad, jest złagodzenie warunków zezwalających policji na użycie broni – w sprawach nawet błahych i czysto kryminalnych – to w intencji łatwiejszego ukrycia takich mordów na „terrorystach”.

Najlepszym przykładem jest tu liberalna Szwecja, gdzie wszyscy mają alergię na hasło „kara śmierci” i to nawet wobec najbardziej wyuzdanych morderców, których nie skazuje się nawet na dożywocie, lecz więzienie czasowo ograniczone. Ale w takim kraju i systemie szwedzkim policjant może spokojnie strzelić w plecy uciekającemu z miejsca przestępstwa podejrzanemu sprawcy i nie ponosi za to jakichkolwiek sankcji dyscyplinarnych, poza tym, że dostaje dodatkowy urlop wypoczynkowy po takiej egzekucji. W Szwecji znane są przypadki oddania strzału w plecy uciekającemu złodziejowi starych samochodów, nielegalnemu imigrantowi, zdenerwowanemu 70 latkowi stojącemu na progu własnego mieszkania z siekierą w ręku, czy w trakcie burzliwej demonstracji ulicznej, ale takiej, gdzie nikomu nikt nie zagrażał, poza strzałem policjanta oddanego w tłum politycznych krzykaczy.

Ta szwedzka liberalizacja w prawie do egzekucji na złodzieju rowerów ma jednak głębsze uzasadnienie. Pamiętamy atak na szwedzką szkolę przez 21 letniego młodego Szweda:

http://gazetawarszawska.com/zamach/2426-zamach-w-szwecji-smierc-goja-to-dobry-interes

 

Podejrzanym o zamach jest 21 letni Anton Lundin Pettersson, który z maską na twarzy, uzbrojony w miecz wszedł do szkoły i zranił ciężko wiele osób; dwie już zmarły.

Policja szybko przybyła na miejsce – a co dziwne – i postrzeliła dwukrotnie zamachowca. Po kilku godzinach postrzelony Anton Lundin Pettersson zmarł w szpitalu.

Podejrzany Pettresson – z tego co wiadomo – nie złożył żadnych zeznań.

Wszystko wygląda na to, że jest to klasyk morderstw służb na gojach, gdzie główny zamachowiec nie ma prawa do przeżycia po zamachu, którego rzekomo się dopuścił. Jest on albo ciężko zraniony i umiera podczas operacji, albo gdzieś ucieka, barykaduje się w jakimś pomieszczeniu i tak jako już niegroźny dla kogokolwiek jest likwidowany przez policję.

W ten sposób ma odebrane prawo do obrony i nie można nawet wysnuć przypuszczenia, że został porwany i znarkotyzowany, a w takim stanie dopuścił się zamachu.

Tak jest rutynowo w Izraelu, tak było z Oswaldem w USA, tak było w Bostonie, tak było niedawno we Francji i zaraz potem w Danii.

Tylko James Holmes, który w 2012 roku zastrzelił 12 osób w kinie w Denver przeżył, ale na rozprawie sądowej następnego dnia wyglądał na silnie znarkotyzowanego, pytał w koło o to, co on tam robi?

Takie przypadki można już mnożyć w nieskończoność: poza Izraelem źródłem tej metodyki zamachów fałszywej flagi mamy je w prawie wszystkich krajach Europy Zachodniej i krajach skandynawskich. W tym morzu żydowskiego terroru mamy Polskę, gdzie dopuszczono się zamachu w Warszawie („zamach warszawski”) i w Mirosławcu, mamy nieudany zamach na samolot kapitana Wrony na Okęciu, należy tu wspomnieć zbrodnie dwóch katastrof w Hiszpanii – Asturias – jako mniejsze – ale będące w powiązaniu z Okęciem, oczywiście –  pod względem historycznym – należy wspomnieć Kielce. Pogrom kielecki w Kielcach to klasyczna fałszywa flaga.

 

+

Ale to nie te wszystkie wspominki są celem tego artykułu, ani nawet dramat zamachu w Nicei. Jest bowiem haniebne to, że takie wielkie i wspaniałe narody dają się jak jakieś barany prowadzić garstce żydów na śmierć pod żydowskim toporem. Już to jest tak haniebne, że aż osłabia nasze współczucie dla takich mięczaków i specjalnie chęć opisywania tego wszystkiego: tak masz jak na to pozwalasz!

Tu chodzi głównie o Polskę i możliwe jej losy w najbliższej przyszłości.

Należy się zastanowić nad tym, po co zwołano do Polski, do Krakowa ten antykatolicki spęd SDM – 2016?

Czy będzie bez zamachu? A Bergoglio tylko trochę pomałpuje w Krakowie, a potem pojedzie do Oświęcimia, aby prosić żydów o przebaczenie?

Czy też będzie wersja extremalna i Bergoglio wyleci w powietrze z dużą grupą tej nieszczęsnej młodzieży, a to spowoduje wielkie zastraszenie na całym świecie? Możliwe nawet, że się nie zbierze nowe konklawe – zagrożenie terrorystyczne – i będzie ukształtowana forma tzw. „kościołów lokalnych” z kolektywnym papieżem w każdym osobnym kraju? Rothschild przejmie wtedy skarby Watykanu, sprywatyzuje je za pomocą Lewandowskiego i tak pozyskane środki solidarnie rozdzieli na te kościoły lokalne? A sam Watykan będzie przerobiony na dzielnicę Rzymu, na prywatne mieszkania dla rabinów nowoczesnych?

A może – co najbardziej prawdopodobnie – dojdzie do powtórki okoliczności związanych z niedawną katastrofą samolotu Wrony na Okęciu? Gdzie żydzi utracili okazję do opłakania żydowskich ofiar pasażerów tamtego Boeinga. Wtedy rabini czekali w hallu portu lotniczego ubrani w liturgiczne chałaty i byli gotowi (po katastrofie rozbicia samolotu) pójść – szlochając po drodze – do kościoła na Starym Mieście, aby we wspólnej żałobie i bólu wznieść modły za zabitych i żydów, i chrześcijan? I na tym bólu i cierpieniu założyć wspólnotę liturgiczno-duchową, tzn. żydo-katolicyzm?

Zaś tu w Krakowie zbolały Bergoglio nie mogąc znieść śmiertelnych ofiar zamachu na uczestników SDM, lub jakiejś innej dramatyczniej katastrofy z pielgrzymami – 2016 poprosi rabina, aby ten pomógł mu prowadzić modły, tzn. sprawować mszę? Bergoglio będzie tak zdruzgotany, że chociaż nie klęka przed Najświętszym Sakramentem, to przed rabinem jednak uklęknie i poprosi go o błogosławieństwo? Wszyscy będą niesłychanie wzruszeni, pojawią się nawet muzułmanie, którzy potępią ewentualny zamach. I w końcu nawet nie będzie wiadomo, czy to katastrofa czy zamach, ani kto tego zamachu dokonał. Gdyż to w końcu jest najmniej ważne, bo ważna jest jedność i „miłość w panu”, a wiadomo, że islam to religia pokoju a „pan jest jeden”.

I rabin też będzie zbolały, bo okaże się wśród ofiar było również wielu młodych żydów, którzy przyjechali na SDM, aby ekumenicznie -„wspólnie chwalić pana” -, bo „pan jest jeden”.

Czy tak nie będzie? Czy jest tu coś, czego nie doświadczaliśmy w ostatnich latach?

Czy nie będzie próby powtórki tego, co nie udało się na Okęciu 1 listopada 2011 kiedy akurat w Warszawie odbywał się światowy zjazd rabinów?

Czy to są myśli, podejrzenia wzięte z księżyca? Nie. To wszystko przecież już było, nawet zaproszenie rabina do odprawiania mszy świętej też miało miejsce (Ks. prałat Peszkowski dopuścił się tego bluźnierstwa przed kamerami TVP) chociaż nasza polska niekonfliktowa wybiórcza etyka i niepryncypialność puszcza to w ugodową niepamięć bez dna.

To wszytko już było, klękanie przed żydem, bluźnierstwo przeciwko Trójcy Przenajświętszej, profanowanie Mszy św. i ogólne bełkotanie bredni, bo nawet nie herezji.

A jedno, czego faktycznie nie było, to tego wszystkiego razem!

I czy teraz nie ma ku temu wszelkich okoliczności, aby dopuścić się tego wszystkiego równocześnie? Jaka to wielka okazja popełnić naraz te wszystkie bluźnierstwa, zbrodnie i świństwa, tu i teraz w Polsce!

Oby Król Lechii Pan Jezus Chrystus uchował nas przed żydami i ich pachołkami!

 

In Christo

(-)Krzysztof Cierpisz

16-07-2016

+++

TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: