Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

05/07/2016

[dyskusja] Korzenie rodzinne a narodowe

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:22
PB: Korzenie rodzinne a nie narodowe podtrzymują status elit z pokolenia na pokolenie. Nawet nie plemienne (np.  żydostwo), tylko rodzinne (rody królewskie, rotszyldziaki i in. rodziny banksterskie albo “kapłańskie” Coheny itp.).
Co do determinanty u ludu, z perspektywy czasu doceniam wykształcenie, jakie mi dał PRL, ówczesna polska kultura i moja rodzina.
Edukacja powszechna w Kanadzie jest denna, nie tak jeszcze jak w Polin, ale kształcąca konsumeryzm i bezkrytyczne wchłanianie przeżutej informacji. Dużo zależy od tego, JAKICH nauczycieli się ma. Ale niestety takich coraz mniej, bo coraz bardziej liczy się poprawność polityczna nauczyciela — jak w in.  zawodach: medycyna, atomistyka…
W szybko zmieniającym się świecie, umiejętności “branżowe” tracą na znaczeniu na korzyść:
– zdolności dostosowania się do nowych sytuacji,
– rozwiązywanie unikalnych problemów,
– pracy zespołowej.
– przyswajania nowej wiedzy,
– krytycznego myślenia…
Edukacja w tym kuleje — celowo dla projektu NWO… To są zdolności osobiste a nie umiejętności  wyuczone… nie plemienne czy narodowe, tylko dane przez Boga. Rodzina, dawca genetyczny, jest tu  przyczyną, a nie państwo, naród, które zawsze podlegają jakiejś manipulacji, podczas gdy rodzina chroni (ma najlepszy ku temu potencjał) od degeneracji moralno-intelektualnej. Tylko chory na umyśle nie opiera się na rodzinie w tradycji i edukacji — chyba że rodzina popaprana.
O nieprzydatności edukacji “branżowej” wiedzą Polacy-emigranci. Pracują w branżach, o jakich im się nie śniło. Sam przez to przeszedłem. Przyjechałem do Kanady z dyplomem inż. budownictwa  i miałem szczęście znaleźć robotę w branży (projektowanie dla papierni Kwidzyń). W kolejnej pracy też w branży, kazali w tydzień wykonać projektowanie z zakresu okrętownictwa (stabilność w procesie konstrukcji i oceaniczne holowanie arktycznych platform wiertniczych).
Gdy straciłem robotę inżynierską, znalazłem pokrewną w analizie inżynierskiej środowiska arktycznego. Gdy i to padło, trza było dokształcić się w analizie inwestycji, w tym eko-ekonomia. Po zamknięciu mi dojść do roboty zawodowej, zajałem się badaniami w zupełnie nowych dla mnie dziedzinach: polityka, historia, społeczeństwo…
Znajomy solidarnościowiec (inżynier mech. statków)  nie znalazł roboty w zawodzie w Ameryce, zabrał się za remonty domów. Po latach wrócił do Polski, rozbudował sobie chałupę z rudery pod Trójmiastem. Jego kolega po fachu został tu agentem ubezpieczeniowym.
Przyjaciel, naczelny energetyk stoczni w Szczecinie na emeryturze, w piwnicy majstrował wymyślne wyposażenie mosiężne dla nowej cerkwi.
Pełna zgoda co do szabas-gojów. Na nich możemy wpływać “na klatce schodowej”, a nie na żydłactfo w pałacach. Z tymi ostatnimijest odwrotnie: oni wpływają na nas — patrz żenująca rusofbia, posłuch krypto-żydom poobwieszanym krzyżykami i ich hasbarze, w tym społ-sieciom…
pozdravP

………………………………….

On Monday, July 4, 2016 9:18 AM, Goska:

Korzenie

Juz od bardzo dawna licza sie tylko korzenie narodowe, a nie rodzinne. Wraz z powszechnym nauczaniem kazdy mogl osiagnac pozycje w zawodzie i na urzedzie. Takich ludzi w polskim spoleczenstwie byly miliony. Staranne wyksztalcenie dawalo niezaleznosc w podejmowaniu decyzji i przyczynialo sie do rozwoju techniki, rolnictwa, kultury, stosunkow miedzynarodowych i do osobistych miedzynarodowych kontaktow, co sprawialo, ze kazdy mogl podjac wyzwanie usamodzielnienia sie w branzy, ktora byla mu znana ze szkoly i z doswiadczen w kraju.
Kto normalny na umysle opieral sie o swoja rodzine ? Z pokolenia na pokolenie podwyzszal sie poziom nauki i osiagniec. Utrapieniem normalnego rozwoju w Polsce byly wojny, zabory, okupacje i kolaboracja niektorych Polakow z obcymi armiami, wywiadami i nielegalnymi zakonami. Zdrada panswowa nie byla w nalezyty sposob karana, bo “obcy” takich ludzi ukrywal i czasami uposazal.
Kazdy sie boi, szczegolnie jak broi ! W dodatku zdrajcy narodowi maja zobowiazania wobec swoich wybawcow z opresji. Na takich ludzi trzeba uwazac. Oni zyja wsrod nas i sa dla nas bardzo niebezpieczni. Bardziej jak obcokrajowcy dlatego, ze my ich mamy w swoich rodzinach. Zajmujemy z nimi te same klatki schodowe i obijamy sie o nich w pracy. Przez nich giniemy, bo dzisiaj oni sprowadzaja do naszego kraju obce wojska, obca policje i obca administracje. Dzisiaj juz Niemiec nas sie nie boi, bo ma go kto ochronic !!!
Pozdrawiam. Goska
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: