Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

23/01/2016

Rowerem do Ziemi Świętej i Egiptu cz. 2: Cypr, Synaj i Pustynia Wsch.

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:35

<< Część 1

Część 2 — Cypr, Synaj i Pustynia Wsch.

Cypr

Czekając na statek do Haify 2 dni, a miesiąc później wracając samolotem z Egiptu (5 dni przerwy na Cyprze), zwiedziłem nieco wyspę; relacjonuję bez chronologii to, co najbardziej utkwiło w pamięci. Na Cyprze trudno zabłądzić, jest nieduży: mierzy ok. 200 km na 50 km.

https://i2.wp.com/prokipr.ru/LARNACA/monastery-stavrovouni-01.jpgNajważniejszym przeżyciem duchowym był mi chyba Monastyr Stawrowouni;  serpentynami pchałem rower, pomagając sobie jak na większości tras modlitwą w myślach Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nade mną grzesznym… przeplataną  wariantem za żywych (…zmiłuj się nad bratem/siostrą moją, __) i za dusze zmarłych (…zmiłuj się nad duszą __). Za to zjazd z góry parę dni później był szybki 🙂

Monastyr Stawrowouni na szczycie Góry Krzyża Św. na Cyprze

Przybyłem po godzinach, brama zamknięta. Czyżby na nic wysiłek wspinaczki? Nacisnąłem dzwonek, po jakimś czasie mnich otworzył drzwi w bramie. Gdybym przybył autem, wskazałby na tablicę z godzinami otwarcia?

Stawrowouni to jedyny klasztor prawosławny na Cyprze z zakazem wstępu dla kobiet. Wg przekazu prawosławnego, cesarzowa bizantyjska Helena odnalazła relikwie krzyży Chrystusa i ukrzyżowanych z Nim łotrów. W podróży do Konstantynopola sztorm zmusił ją do zatrzymania się na Cyprze, gdzie też miała pozostawić jeden z trzech krzyży, fundując zarazem klasztor. Relikwie wywieźli w XVI w. Turcy. Dziś najważniejszym obiektem kultu w Stawrowouni jest srebrny relikwiarz z cząstką Świętego Krzyża.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Cy-map.pngZ rajdu do Nikozji i części tureckiej, pozostało ponure wspomnienie strefy buforowej między grecką a płn., turecką częścią wyspy.

Inwazje tureckie na Cypr w l. 1970-ych utkwiły w pamięci Greków czystkami etnicznymi, masakrami i masowymi gwałtami przez wojska tureckie. Inwazje usunęły ponad 1/4 ludności Cypru z płn. części wyspy, gdzie Grecy cypryjscy stanowili 80% ludności. Ok. 60 tys. Turków cypryjskich wyemigrowało z południa na północ po zakończeniu konfliktu. Plaga gwałtów była tak dotkliwa, że władze cerkiewne zawiesiły zakaz aborcji.

Wyspę okupują też siły ONZ w tzw. zielonej strefie dzielącej wyspę oraz Brytyjczycy w bazach wojskowych Akrotiri (k. Limassol, batalion i baza RAF wykorzystywana do ruchu lotniczego turystycznego) oraz Dhekelia (między Larnaką a Famagustą, garnizon paru tys. wojsk i baza lotnicza, ośrodek szpiegowski, wg Snowdena podłączony do NSA w USA).

Po brytyjskiej kolonizacji (do 1960 r.) został wyspie lewostronny kierunek ruchu drogowego. Nie wiedziałem przeleciawszy do Larnaki; po wyjściu z terminalu coś mi się niezgadzało, ale cóż było robić, ruszyłem lewą stroną, pomny na pomyłki w wojażach po Wyspach Brytyjskich i  Nowej Zelandii, gdzie czasem nieuwaga mogła zakończyć się fatalnie. W W. Brytanii nie raz dostałem kanonadą klaksonów, gdy zapomniałem się na drodze, a to nie trudno. W Wellington opowiedziano mi o śmiertelnym wypadku z poprzednich dni, gdy podróżna wyszła z lotniska i patrząc w lewo zamiast w prawo przed przejściem ulicy, została rozjechana.

Jednego dnia trafiłem przypadkiem  wśród sadów cytrusowych na cmentarz brytyjskich wojskowych z okresu kolonizacji Cypru. Banksteria zaplanowała, a żołnierz brytyjski ginął za jakieś tam podstawione ideały. Było też sporo nagrobków wojskowych w podeszłym wieku z ostatnich lat — widocznie dożyli na wyspie do śmierci; łatwo zakochać się w Cyprze. Dziś bazy cypryjskie służą lotnictwu i wojsku brytyjskiemu do etapowania rozmieszczania sił w wojnach na Bliskim Wsch.

Do bazy Akrotiri należy teren płytkiego jeziora solnego. Przejechałem solnym klepiskiem tego największego na Cyprze jeziora (10 km2) 🙂 przy płd.-wsch. jego krańcu wstępując na modlitwę w cerkwi małego żeńskiego klasztoru. Jakoś nie mam u mniszek szczęścia 😦  — w rejonie Fruszka Gora k. Nowego Sadu nie przyjęły mnie mniszki na nocleg, a na Grabarce nakarmiły, gdy skończył mi się prowiant, lecz spałem w namiocie poza terenem monastyru.

Słone Jez. Limassol, jeden z najważniejszych na wsch. M. Śródziemnym przystanków w wędrówkach ptactwa, m.in.  flemingi widoczne na fotce. W tle pasmo gór na zach. Cyprze.

Klasztor na Akrotiri jest pw. Św. Mikołaja Kotów. W IV w. Św. Helena sprowadziła na Cypr koty z Egiptu czy Palestyny, by wytępić jadowite węże w klasztorze. Były tam dwa dzwonki specjalnie dla kotów: jeden wołał na posiłki, drugi wysyłał  polować na węże.

Na Płw. Akrotiri rozbiłem namiot parę km dalej, w obozowisku włóczykijów, a następnej nocy pod dachem obiektu plażowego, bo w obozowisku było za głośno.

Nicosia barricade

Nikozja: przegroda przez ul. Ledra oddzielała do 2008 r. płn. część miasta. Przeszedłem w innym miejscu, dla pieszych, z kontrolą paszportową. Po stopniach można wejść na podest popatrzeć na płn. Cypr z ogromną flagą ułożoną na przeciwległym zboczu.

Echa krwawych konfliktów na Cyprze dosięgły mnie, gdy jadąc na wyczucie po ciemku, stanąłem we wsi tureckiej k. Nikozji, zgubiony na bocznych drogach. Na kierownicy jak zwykle miałem przymocowany drewniany krzyż prawosławny (ok. 15 cm dłg., dar od mnicha w Monastyrze Gerasyma Jordańskiego k. Jerycha). Innym razem w Istanbule muślimy prychały nań, ale w biały dzień na ruchliwej ulicy.  A tu na tureckim zadupiu w nocy jeden z zapytanych o drogę wskazał palcem na krzyż mówiąc coś do drugiego tonem nieprzyjaznym dla mnie. Na szczęście tamten uspokoił fanatyka.

Kilka km dalej trafiłem na cywilne lotnisko tureckie Timwu. Swoim zwyczajem z rowerowania po świecie,  wstąpiłem zobaczyć, czy są okazyjne połączenia do mego celu podróży. Nie było. Jako że okupowany Cypr nie jest uznany międzynarodowo,  tureckie porty lotnicze i morskie nie mają statusu międzynarodowego, obsługują transport między Cyprem a Turcją. Samoloty linii nie-tureckich muszą między-lądować w Turcji.

Ruszyłem więc w noc. Chciałem opuścić strefę turecką, nocować na plaży blisko Larnaki, bo następnego dnia lot do Salonik. Opatrzność pomogła 🙂 miałem z górki. Na greckim punkcie kontrolnym w Pyla poszło szybko; umundurowani młoda kobieta i mężczyzna mieli się ku sobie. Widocznie przeszkodziłem im w czymś 🙂 Pyla to jedyna miejscowość zamieszkana przez oryginalnych cypryjskich Greków i Turków. Są tam trzy cerkwie i jeden meczet.

Podczas łącznie 7 dni na Cyprze w październiku i listopadzie, deszcz złapał mnie tylko raz: gdy późnym wieczorem przyleciałem do Larnaki z Salonik i przepedałowałem drogą, miejscami gruntową, wzdłuż wybrzeża na zachód, chroniąc się na noc przed deszczem w domu w budowie. Następnego dnia byłem w Limassol. Po drodze  wykąpałem się na dzikiej plaży po paru dniach podróży z Atosu. Dalej pożywiłem się melonem ostałym po zbiorach na polu i przejechałem przez teren cementowni, w parku przemysłowym, częściowo też zdezelowanym, tak jak i przyległy port. Układ parku na zboczu forsował drogę w górę, więc nie było widać wszystkiego nad wodą.

Cementowania wyglądała mi jak do generalnego remontu lub na wyburzenie. Nie byłaby warta wspomnieć, gdyby nie przerażające zdarzenie w okolicy 5 lat później. Otóż wertując net w poszukiwaniu jej fotek do pracy nad kolejką ogrodową 🙂 okazało się, że cementowania dostała wypasioną modernizację. Opis fotki imponującej eliptycznej kopuły (skład klinkieru) mówił jednak o  uszkodzeniu w eksplozji w pobliskiej bazie marynarki wojennej Cypru.  11.7.2011 r. wybuchło tam 98 kontenerów wypełnionych amunicją i prochem, skonfiskowanych z rosyjskiego statku pod cypryjską banderą parę lat wcześniej w drodze z Iranu do Syrii. Kontenery składowano na placu w bazie bez ochrony od cypryjskiego żaru. Wybuchł pożar otaczającej roślinności. Strażacy gasili go, aż rozgrzana amunicja  wybuchła.

https://turkishnavy.files.wordpress.com/2011/07/cyprus.jpg?w=383&h=25523 osoby, w tym strażacy, zginęły na miejscu, kilkadziesiąt zostało rannych. Sąsiednia nowa elektrownia Vassiliko, z jednym blokiem w budowie, uległa poważnemu zniszczeniu, pozbawiając wyspę 60% zaopatrzenia w prąd.  Naprawy i odbudowa trwały parę lat. Z bazy marynarki i okrętów pozostał szmelc. Podmuch powalił drzewa w okolicy i poważnie uszkodził setki okolicznych domów w promieniu 5 km, w tym wszystkie w rybackiej wsi Zygi. Położona między bazą a Zygi, cementownia stosunkowo mału ucierpiała, osłoniona elektrownią. Fragment żelbetowego budynku w bazie, wielkości paru pokoji, wylądował 3 km od miejsca eksplozji! Lecące przedmioty widzieli ponad parkiem przemysłowym kierowcy na autostradzie, a przybyli reporterzy zastali na jej środniku sterty szczątków z wybuchu, pogięte znaki drogowe i uszkodzone samochody.

Z Cyprem wiążę też bardziej osobistą przykrą rzecz. Wcześniej w tejże podróży, na Atosie dowiedziałem się, że serbski mnich, Ojciec Simon, leży na białaczkę w szpitalu. Utkwił mi on w pamięci  z pielgrzymki na Atos w 2005 r., kiedy zniechęcony  nieudaną próbą dostania się do Chilandara na chrzest, przychodziłem do siebie duchowo, wędrując przez półwysep od monastyru do monastyru. Ojciec Simon był wtedy w Monastyrze Esfigmenu, najbliższym od Chilandara. To Ojciec Simon wysłuchawszy mej historii, poradził: Idź i stukaj do bramy Chilandara, aż cię wpuszczą.

W 2006 r. wstąpiłem odwiedzić go w szpitalu w drodze na lotnisko w Salonikach. Wyruszyłem z Atosu dzień wcześniej, zabrałem “NATO na Bałkanach” w podarunku dlań. Powiedział mi, że brał udział jako żołnierz w wojnie bośniackiej. Od razu skojarzyłem jego chorobę z możliwym skażeniem bronią uranową; nocowałem w namiocie na terenie szpitala, myśląc co zrobić w tej nieszczęsnej sytuacji. Postanowiłem skontaktować się z zaprzyjaźnionymi niezależnymi medykami w uranowym ośrodku badawczym w Toronto, słynnym z pomocy ofiarom broni uranowej. W Nikozji wysłałem im mejla, a po wylądowaniu w Salonikach  od razu popedałowałem do szpitala. Tam dowiedziałem się, że Ojciec Simon odszedł…

Lekarz szpitalny zapewnił mnie, że mieli do dyspozycji wszystkie środki ratunku i nic nie pomogło. Utwierdziło mnie to, że zmarł od skażenia uranowego, bo inne białaczki są dziś uleczalne. Może gdybym wiedział wcześniej o Jego chorobie to…

Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nad duszą Ojca Simona.

U chrzestnego Serba, Radmilo, zarządzającego ogromnym gospodarstwem Chilandara w Ierissos k. Atosu,  odstawiłem rower na następną pielgrzymkę. Pomogłem w zbiorze oliwek przed wypadem do Chilandara. Chrzestny od ręki wystawił przepustkę, ale nadeszły wichury, prom nie chodził. Chrzestny zarządza też gospodarką na terenie samego monastyru, największym w enklawie atoskiej, np. założył tam  winnice. Chrzestny miał pilną sprawę w zw. z odbudową Chilandara po pożarze w 2000 r. Zabrał mnie ze sobą amfibią (na trasie jest parę potoków) przez uprzywilejowane przejście lądowe do enklawy atoskiej. Nie miałem pojęcia, że takie istnieje, jest jednak zamknięte dla pielgrzymów.

Kilka dni później z częstą modlitwą za duszę O. Simona wróciłem do Polski.

Monastyr i miasteczko Św. Katarzyny

Jeden z najstarszych monastyrów Wsch. Cerkwi Prawosławnej — Św. Katarzyny, u stóp Góry Synaj w Egipcie, obiekt UNESCO. Droga ku przełęczy po lewej wiedzie na szczyt 715 m ponad monastyrem.

Co dzień setki pielgrzymów i turystów z całego świata wspinają się na szczyt Synaju, opuszczają go Schodami Skruchy (w części b. strome, 3750 stopni przez punkty 11-16 na mapce) wychodząc przy murach monastyru. Szlaki  piesze (na mniej stromych odcinkach także wielbłądzie) pokazuje linią przerywaną mapka z przewodnika egipskiego:

Mount Sinai, Egypt

Góra Synaj była i jest świętym miejscem także dla Beduinów. Dzięki ich pomocy i zaopatrzeniu w żywność i wodę, monastyr przetrwał od  VI w. w niezawsze przyjaznym otoczeniu. Podczas najazdu arabskiego na Płw. Synaj w 625 r. monastyr zwrócił się do proroka Mahometa  o ochronę. Wystawiony w monastyrze Św. Katarzyny, Testament Mahometa (przechowywany od XVI w. w Istanbule) postanawia, że muzułmanie będą bronić monastyru, a ten zwolniony będzie od podatku.

O Beduinach mam jak najlepsze wspomnienia. W drodze z Jerozolimy nad M. Martwe i dalej na Synaj, natknąłem się na Beduina siedzącego przy drodze, za nim kozy szukały źdźbeł roślinności na gorącym klepisku pustyni. Miał ze sobą pomidory i b. smaczne małe cieplarniane 🙂 ogórki izraelskie. Zapytałem, czy odsprzeda… Dał mi chojnie po parę sztuk za darmo. Nad M. Martwym, stanąłem na noc z dwoma Beduinami. Rozpalili ogień z łajana, ugotowali herbatę, podzielili się swym jadłem. Byli ciekawi Zachodu, powiedziałem im o arabskich słowach w polskim, np. sandał, co im się spodobało. Nie znaliśmy wzajemnie języków, a dogadaliśmy się.

Od X w. na terenie Monastyru Św. Katarzyny istnieje meczet z minaretem – być może dla zatrudnianych do pracy w monastyrze, celem usatysfakcjonowania władz islamskich. Toteż muzułmanie rzadko atakowali monastyr. Trzykondygnacyjna wieża kościoła (dzwony podarował car Rosji) góruje nad nim — rzadkość w świecie islamu.

File:Snow in St. Katherine, Sinai Egypt - March 1, 2009.jpgNa szczycie Góry Synaj stoi cerkiewka oraz …meczet, prawdopodobnie urządzony w podziemiu b. cerkwi. Do kompletu islamików: podróż do Św. Katarzyny omówiłem z muzułmaninem, właścicielem hoteliku w Jerozolimie, gdzie zatrzymałem się parę dni na zwiedzanie miasta.  Odradzał: trasa przez pustynię, mało miejsc z wodą, sklepami. Jak dasz sobie radę? Trzy 2-litrowe butelki na wodę zamiast jednej, suchy prowiant w jukach… będzie ciężej pod górkę, ale i szybciej z górki — odparlem. Wiedziałem, że będzie dobrze, a jak nie, to przecie kierowcy nie zostawią mnie na pastwę pustynnej dziczyzny. Na rachunku z hoteliku jest motto: Wczoraj jest już snem, a Jutro tylko wizją. Ale Dziś dobrze przeżyte robi każde Wczoraj snem szczęścia i każde jutro wizją Nadzieji.

Tłumy przybywają  jedyną drogą z miejscowości (powyżej, widok w zimie) o tej samej nazwie co monastyr, widocznej w górnym lewym rogu na mapce. Jest tam baza noclegowa. Wszyscy mają dostęp na szczyt i do głównej świątyni i muzeum monastyru,  nieliczni dostępują przywileju pobytu z mnichami. Zaopatrując się na kolejną pielgrzymkę do Egiptu w 2016 r. , gaworzylem z dorosłym, b. miłym synem właściela sklepu. Był na Synaju w Św. Katarzynie. No i jakie wrażenia? — pytam. Chciałem  wejść ale monastyr był zamknęty, jakby opuszczony. Uśmiechnąłem się: Mnisi zawsze są w środku, trzeba stukać aż otworzą.

https://i0.wp.com/www.mukti4u2.dk/images/j_sctCatherine_sinai/DSCN2791_600x450.gifMonastyr na tle Góry Synaj. Do XX w. jedyne wejście było wysoko w murze, z dostępem wyciągiem. Schody Skruchy biegną rynną po lewej stronie fotki. Nocowałem w zabudowie dla gości z prawej strony wzdłuż muru (biały dach). Mnisi prowadzą noclegownię dla pielgrzymów opodal monastyru.

Byłem takim szczęściarzem… Spędziłem u Św. Katarzyny parę dni, spotkałem ciekawych pielgrzymów. Potem przez Suez dotarłem do  starszych, koptyjskich monastyrów na skraju Pustyni Wsch. (odpoczywałem od gorąca w cieniu tablic drogowych!): Monastyrów Św. Antoniego i Św. Pawła.

Synaj do Pustyni Wschodniej

Na wybrzeżu Zatoki Sueskiej dął silny wmordęwind; ok. połowę drogi do Suezu postanowiłem pokonać autobusem. Na stacji poradzono mi prywatną podwózkę, bo z rowerem na bus nie wolno — nie wiem czy naprawdę, czy żeby napędzać biznes, ale wyszło niedrogo.

Approaching the Martyr Ahmed Hamdi Tunnel under the Suez Canal near El SuweisPrywaciarz “przemycił” nas przez tunel pod Kanałem Sueskim (sroga kontrola, jak w wielu  strategicznych punktach kraju) i wysadził pod miastem. Gdy wjechałem do Suezu, przeraził mnie pozorny chaos  ulicznego ruchu. Jakimś cudem rowerzysta z Kanady nie został mokrym plackiem na jezdni. Wszelkie pojazdy, rowerzyści, ludzie z wózkami pełnymi towaru,  piesi… wymieszani w rojowym ruchu bez oczywistej  dyscypliny, który nikogo nie zbił z nóg, nie drasnął!

Zach. wjazd do Tunelu im. Męczennika Ahmeda Hamdi, pod Kanałem na płn. od Suezu. Prywaciarz wyładował mnie niedaleko stąd i popedałowałem do miasta.

Chłód wieczorów wyciąga mieszkańców na ulice: oświetlenie, i tyle się dzieje… sprzedawcy, uliczni, sklepy i restauracje otwarte, zapachy jedzenia, dźwięki ciżby… atmosfera niespotykana w Europie śródziemnomorskiej!

Mimo niezwykle serdecznego przyjęcia przez chrześcijan, gdy wszedłem do pierwszej lepszej cerkwi po “ratunek”, prymityw noclegu w hoteliku dodał do strachu przed chaosem i następnego dnia próbowałem załapać się na statek do Grecji lub na Cypr — bezskutecznie… i dobrze się stało. Popedałowałem dalej na południe, dobrą szosą wzdłuż Zatoki Suezkiej do Zaafarana, skąd odchodzi droga w pustynię na zachód. 30 km dalej jest krzyżówka do Św. Antoniego i kilkanaście km w pustynnym skwarze do monastyru.

https://i0.wp.com/photos.wikimapia.org/p/00/01/32/96/48_big.jpgOgromna ferma wiatrowa na wybrzeżu Zat. Suezkiej k. Zaafarana. Projekt duński, kilkaset wiatraków. Ciężarówka na nowoczesnej szosie nadmorskiej. Zdjęcie z plaży.

All five clinker production lines in Ain Sukhna, Egypt, went into production in less than one

Z daleka widać z szosy Suez-Zaafarana wieże cementowni Ajn Sochna na skraju Pustyni Wsch. Jedna z największych na świecie, ma 5 linii produkcyjnych; wieże to wstępne podgrzewanie wsadu do pieców obrotowych. Firma Lafarge Cement, projekt Thyssen-Krupp k. kurortu nadmorskiego 🙂 W tymże parku przemysłowym są m.in. zakłady nawozów azotowych i wytwórnia ceramiki.

IMG_0465 Brama wjazdowa do najstarszego w Egipcie monastyru, Św. Antoniego. Klub kolarski z Kairu. W tle góry z jaskinią, gdzie mieszkał Antoni.

Urodzonego w III wieku Antoniego uważa się z Pachomiuszem  za założycieli monastycyzmu. Parę wieków przed nimi były jednak wspólnoty wdów i dziewic, wg relacji wczesnych teologów chrześcijaństwa. Antoni powierzył swą młodszą siostrę opiece jednej z tych wspólnot, zanim zaczął własny monastycyzm. Cerkiew Syryjska w III w. miała wspólnoty celibatyczne męskie i żeńskie, zwane konwentami braci/sióstr.

St-Anthony_monastery-CaveWejście do jaskini-pustelni Antoniego

MonasteroAntonio8.jpgAntoni porzucił swą własność nad Nilem dla życia na Pustyni Wsch. Jego następcy zbudowali tam monastyr. W VII w. składał się z cerkwi, kaplic, pieca do chleba, młynów, celi mnisich i ogrodów. Ten plan pozostał do dziś, otoczony murem wys. 10 m. Jak na Św. Katarzynę, wejście było wyciągiem typowym dla warowni. Mimo wielokrotnych przebudowań,  monastyr zawiera oryginalne pozostałości ilustrujące artystyczną i kulturową przeszłość. Cerkiew zbudowano nad grobowcem Św. Antoniego. Ma dużą wieżę z kaplicami oraz prostokątne: przedsionek i ałtar. Zachowały się freski z XIII w.

Młyn u Św.Antoniego

Wewnątrz murów Monastyru Św. Antoniego

U Św. Antoniego spotkałem koptyjskiego Kairczyka. Zaprosił mnie do siebie, ale najpierw wstąpiliśmy do Św. Pawła Pustelnika przy przeciwnym krańcu tegoż pasma wgórz, na wybrzeżu Zat. Suezkiej. Nowy znajomy chciał zasięgnąć tam porady ws. wyboru narzeczonej u narodowego mistyka, Ojca Fanusa. Fanus nie każdego wpuszcza do swej obszernej komnaty, gdzie z towarzyszącymi mnichami przebywa większość czasu między modlitwami cerkiewnymi.

Kairczyk nie był pewny, czy dostąpi przywileju, ale bardzo mu zależało na podjęciu decyzji małżeńskiej. Rozmawiał z asystentem Fanusa przez zamknięte drzwi. Usłyszawszy, że mój druh jest z pielgrzymem z Kanady 🙂 Fanus kazał otworzyć drzwi. Niewiele rozumiałem, ale Fanus obserwował mnie i komunikowaliśmy się myślami. Ze ścian i sufitu obsypywał się  tynk, toteż jadło ustawione na stole pod ścianą było przykryte.

Fanus nie przerywając audiencji, nie ruszając się ze swego siedzenia, skinął na pomocnika, a ten mu podał nocnik. Starec zrobił siusiu siedząc, na widoku asysty i gości. Przez moment byłem zszkokowany. Fanus spojrzał na mnie i od razu przyszedłem do siebie… Tak jak skromne urządzenie komnaty, niedbałość o komfort z tynkiem czy o własny ubiór, załatwianie potrzeby fizycznej jest daleko za duchowością tak wielkiego starca.  Wyprostowałem się, wysunąłem dłuższe anteny w eter duchowości, panujący w komnacie wypełnionej dźwiękami nieznanego mi języka.

St. Pauls MonasteryMonastyr Św. Pawła, ur. także w III w., powstał przy jaskini, dokąd święty uciekł przed prześladowaniami cesarza. Jego uczniowie założyli wspólnotę na miejscu jego grobu — zalążek obecnego monastyru. W odróżnieniu od Św. Antoniego, monastyr Św. Pawła przeszedł mniej zmian  i pozostaje otoczony średniowieczną zabudową.  Cerkiew Św.Pawła zdobią liczne malowidła z XVIII w. Na dachu znajduje się kaplica. Druga cerkiew, pw. Św. Merkuriusza, leży nieco powyżej.

Monastyr Św.Pawła; prostokątna wieża to schron mnichów na wypadek ataku, zawiera kaplice i mnisie cele, magazyny, młyn i zaopatrzenie w wodę przez podziemny kanał ze studni

 

Św. Antoni Wielki, ikona koptyjska. W lewym dolnym rogu ikony Święty ze Św. Pawłem z Teb. Greckie litery. Na koptyjskich bogosłużeniach w Vancouver wyświetlają teksty liturgii jednocześnie w jęz. angielskim, greckim i arabskim. Koptyjskiego nie używa się — efekt kolonizacji arabskiej od VII w.

 

Anba Bola 1.png

Święty Paweł z Teb., oficjalnie 1-szy pustelnik chrześcijański. Nad nim kruk z przełamanym chlebem w dziobie. Wg legendy, chleb do pustelni przynosił Pawłowi kruk.

Święci Antoni Wielki i Paweł z Teb, interpretacja katolicka. Antoni odwiedzał Pawła; ich jaskinie oddalone były o ok. 20 km w lini prostej, ok. 30 km pieszo przez niewysokie góry. Nad Świętymi kruk z chlebem; tego dnia przyniósł cały. W lewym dolnym rogu scena pochówku Pawła przez Antoniego; grób wykopały 2 lwy. W dalszym otworze tunelu postać u zakratowanego wejścia do drugiej pieczary czy jaskini — znaczenie mi nieznane. Rzeka w dolinie niezgodna z umiejscowieniem pieczary Pawła u wybrzeża M. Czerwonego.

Część 3 >>

Advertisements

3 Comments

  1. […] Pustynią Północy od prawosławnego monastycyzmu rosyjskiego, który na wzór egipskiego (zobacz także tu przy końcu) stronił na bezludzie…. zwana także lub Atosem Pólnocy, od monastycznej enklawy prawosławia w […]

    Pingback by Chrystus Się Rodzi!!! | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 05/01/2017 @ 11:20


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: