Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

04/09/2015

O oxytree, pasiekach i JOWach

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:32

http://iksez.blogspot.ca/2015/08/stowarzyszenie.html?showComment=1441380604407#c7410638248561450403

 

JOWy istnieją od lat w USA i W. Brytanii, najgorszych państwach kompleksu jot, tj. najbardziej zaprzęgniętych do realizacji celów globalistów:
https://piotrbein.wordpress.com/2010/04/22/judeocentrycy-i-masowe-zbrodnie/
Nie udało się tam jeszcze rozliczyć czy choćby nieco przyhamować “wybrańców”. Z prostej przyczyny: JOWy jak i cały pseudo-demokratyczny system od ok. czasu rewolucji francuskiej, utworzyli globaliści, by trzymać masy za buzię, a nie po to, by dać ludowi władzę.

Nie podoba mi się korporacyjne wciskanie oxytree w kontekście “zmiany klimatu” — nie do końca zbadanej sprawy, gdzie nie człowiek tylko Słońce ma największy wpływ:
https://grypa666.wordpress.com/ocipienie-klimatu/

Oxytree reklamuje się w bankstersko-złodziejskim systemie kredytów CO2 itp. mechanizmów “walki” ze zmianą klimatu.
To bzdura, że jakiekolwiek drzewo trwale magazynuje pierwiastek węgiel. Biomasa po x latach rozkłada się na CO2 itd. Tak samo mebel drewniany wyrzucony na śmietnik.
Bzdura, że oxytree oczyszcza atmosferę – CO2 nie jest gazem trującym, a innych chyba oxytree nie usuwa. Problemem nie jest brak tlenu w atmosferze, tylko tyci nadmiar CO2, gazu tzw. cieplarnianego, który powoduje ogrzanie atmosfery poprzez tzw. zjawisko szklarniowe. Inna sprawa, czy to ogrzanie ma znaczenie dla zmiany klimatu, wobec przeważającego wpływu Słońca na klimat. Wpływu niemal zupełnie niezbadanego (potrzeba z 20 lat i środków jak na program badań kosmosu przez NASA).

Czy zbadano długoterminowe skutki masowego wprowadzania sklonowanego hybryda, oxytree, na rozmaite środowiska lokalne? Założę się, że nie, jak wszystkie korporacyjne “cuda” (GMO, scypionki, “leki”, chemiczne dodatki do żarcia, wody i powietrza, konserwacja żywności napromieniowaniem jonizującym, telefonia komórkowa…).

Martwi mnie, że oxytree nie przyciąga owadów itd. (a przyciąga pszczoły?).
Stanowi więc czynnik zubożający bioróżnorodność. Na dużych obszarach nie byłoby to plusem.

Choć reklama podkreśla nieinwazyjność drzewa-klona, oxytree jest w niezwykle inwazyjnej rodzinie o nazwie Paulownia:
http://www.ecosystemgardening.com/paulownia-princess-tree-on-most-hated-plants-list.html
Z tego powodu zakazano sadzić Paulownie w USA. Drzewo Paulownia charakteryzuje się milionami nasionek, łatwo rozsiewanych przez wiatr, ptaki, owady, wodę. Z plantacji czy ogródka, Paulownia zagrabia otaczające środowisko i wędruje coraz dalej.  Super-zielsko drzewne, trudne jeśli nie niemożliwe do wytępienia.

A co jeśli w jakiś sposób klonowe oxytree odzyska wyjściowe cechy Paulowni?

Czy na pewno oxytree to nie GMO z obowiązkowym zastosowaniem środka ochrony bio-chemicznej, Roundupu? To środek ludo- i naturobójczy:
https://grypa666.wordpress.com/gmo-monsanto/

Korzenie (9 m wgłąb) mogą być problemem:
– Oxytree osadzone w płytszym podłożu na skale itp. — wichura może łatwiej przewalić dorosłe drzewo.
– Oxytree odrasta ze ściętego pnia — kasacja plantacji wymagałaby zrycia terenu na dużą głębokość i wyrwania korzeni, albo zastosowania trucizn.

Oxytree potrzebuje 800 mm opadów na rok. To sporo. Przeciętna w Polsce 600 mm/rok. Czyli trzeba podlewać — zużycie wody, nakład pracy, energii i sprzętu.

O jakim nawozie sztucznym (dodatkowy wydatek, potrzeba dużo nawozu wg broszury) mowa w reklamie oxytree? Czyżby syntetyczny, musowy z licencją przy zakupie sadzonek, wymieszany z ludobójczym świństwem typu Roundup?? Wtedy odpada utylizacja liści na paszę i produkcja miodu.

Instrukcja hodowli oxytree zaleca też usuwanie zielska, bo to zabiera drzewu wodę. Plantator będzie skuszony użyć środków chemicznych, niebezpiecznych dla zdrowia i otoczenia.

Ostrożnie z nowinkami, zwłaszcza gdy brzmią wspaniale i obiecują łatwy zarobek. Z reguły są to pułapki diabła.
Uważajcie więc, bo swym entuzjazmem przy braku wiedzy możecie sprowadzić na Polskę katastrofę ekologiczną.

2 Comments


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: