Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

25/08/2015

[dyskusja] Konfederacja – Ulotka jednokartkowa

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:48

Andrzej Szubert: Panie Józefie, Najpierw o demokracji i parlamencie.

Tzw. demokracja przedstawicielska (parlamentarna)  jest fikcją! Demokracja albo jest, albo jej nie ma. Jedynie demokracja bezpośrednia w małych lokalnych strukturach jest możliwa.

Natomiast na szczeblu centralnym, bez względu na ordynację “demokracja” jest po prostu fikcją. Nie znam ani jednego kraju na zachodzie (łącznie z “demokratyczną” Szwajcarią, powoli gnojoną i przykuwaną do rydwanu globalnej sitwy) w którym parlament, a tym bardziej rząd byłby reprezentatywny dla mieszkańców danego kraju. Są wyjątki od tej reguły – ale na wschodzie. Rosja np. z tego powodu, że jest osaczana przez bandyckie NATO ma prezydenta i Dumę, których politykę popiera 80-85 % mieszkańców.

Bolączką scentralizowanych władz w Polsce (pomijam fakt, że wypełniają one polecenia płynące z Telawiwu, Waszyngtonu, Brukseli i Grupy Bilderberga) jest narzucanie przez nie ogromu ustaw i praw, przy tym często wrednie antypolskich i szkodliwych. Jak np. ustawa 1066 (pacyfikowanie Polaków przez obce służby mundurowe), legalizacja GMO czy przymusowe szczepienia. Władzom centralnym (parlamentowi, rządowi  – nie mylić z obecnymi knessejmem i żondem) należy odebrać prawo uchwalania takich właśnie ustaw. To lokalne społeczności muszą mieć wyłączne prawo o decydowaniu co jemy, kto, kiedy i na co się szczepi – ale tylko dobrowolnie. I czy pozwolić obcym służbom na “przywracanie porządku”. Oboje wiemy, jak zadecydują ludzie na samym dole!

I dlatego postuluję odwrócenie piramidy władzy – maksimum kompetencji na dole. A na szczycie tylko tyle, ile to jest konieczne.

Wybory.

Największym problemem jest bydełko wyborcze  – najczęściej bezdennie głupie, bezmyślne, manipulowane mediami. Dlatego postulatem nr 1 powinny być Egzaminy Dojrzałości Obywatelskiej. Powinny być trudne, zawierać pytania z wielu dziedzin (historia, ekonomia, geopolityka, psychologia społeczna, metody psychmanipulacji itp). I tylko osoby które zdały egzamin na przynajmniej dobry powinne mieć bierne i czynne prawo wyborcze.
Niech Pan pomyśli – czy to nie jest dziwe – aby pracować jako przedszkolanka należy mieć odpowiednie kwalifikacje. Aby jeździć samochodem czy wózkiem widłakiem też. Wszędzie na każdym kroku ważne są kwalifikacje. A aby brać udział w podejmowaniu ważnych dla państwa decyzji (wybór władz oraz udział we władzach) nie potrzeba żadnych kwalifikacji. Nawet największy głupiec i matoł ma prawo brać udział w wyborach – czynnie i biernie. I dlatego od 26 lat mamy takie a nie inne władze.

Przy czym naistotniejsze są wybory na szczeblu lokalnym w możliwie małych strukturach samorządowych. Tam ludzie znają się nawzajem, wiedzą kto jest chamem, kombinatorem, kto tłucze żonę, chleje. Wiedzą też kto jest spokojny, odpowiedzialny. I dlatego na dole możliwe jest wybranie względnie najlepszej reprezentacji wspólnoty.

Demokrację (bez konieczności przeprowadzania co trochę kolejnych wyborów) widzę tak:

Podzielić należy kraj na możliwie małe lokalne samorządy (w duży miastach uliczne, w mniejszych dzielnicowe). Chodzi o to, aby ludzie w takich wspólnotach nawzajem znali się jak najlepiej. Wybierają oni (forma wyborów jest obojętna) Starszyznę, która jest ich przedstawicielstwem i kieruje wspólnotą na codzień. Niekompetentnych członków Starszyzny może na bieżąco usuwać ona sama, może to zrobić wspólnota na zwołanym ad hoc wiecu lub w lokalnym referendum. W ten sposób na bieżąco z lokalnych władz usuwane są osoby niekompetentne, które się nie sprawdziły. Sąsiadujące ze sobą wspólnoty (dwie lub więcej) tworzą struktury nadrzędne – z grona ich Starszyzn wybierani są przez owe Starszyzny (może to być też losowanie czy “rotacja”) przedstawiciele struktur nadrzędnych nad wspólnotami  lokalnymi. W ten sam sposób wyłania Starszyzna każdego szczebla (najlepsi i najbardziej kompetentni) przedstawicieli do kolejnych szczebli władz (miasto, gmina, powiat województwo, na koniec kraj). W ten sposób wybory parlamentarne stracą rację bytu.

Naturalnie na wszystkich szczeblach istnieje możliwość natychmiastowego usunięcia przedstawiciela na wniosek Starszyzny, przez wiec czy referendum przeprowadzone na danym szczeblu administracyjnym. Władze/przedstawicielstwo każdego szczebla nie mają prawa narzucać podrzędnym strukturom żadnych decyzji, jeśli nie zostaną one jednogłośnie zaakceptowane przez wszystkie podrzędne struktury. W ten sposów zabezpieczone zostają kompetencje i samowładztwo lokalnych społeczność.

Gpspodarka.

Powiem tylko tyle – gospodarka ma kilka niezwykle istotnych społecznych funkcji:
– ma stwarzać miejsca pracy dla wszystkich chętnych do pracy,
– ma dawać możliwość godziwego (cokolwiek pod tym określeniem rozumiemy) zarobku,
– ma wytwarzać produkty i towary potrzebne ludności do życia oraz potrzebne do prawidłowego funkcjonowania miast, powiatów, województw i państwa.

Natomiast zyski powinny być sprawą drugorzędną.

Myślę, że wszystkie przedsiębiorstwa powinne być państwowe lub pracownicze (SWP), gdzie każdy pracownik jest współwłaścicielem i ma udział w zyskach. Jedynie małe “przedsiębiorstwa” rodzinne mogłyby być z tego wyłączone. Niech rodzina rozlicza się w swoim gronie.
Przy gospodarce i systemie finansowym nie zapomnijmy o likwidacji lub nacjonalizacji obcych koncernów i o likwidacji złodziejskich giełd. Służą one bowiem banksterom do okradania gojów, państw i narodów, do manipulowania “wartością” wszystkiego, z walutami i złotem włącznie. I do wywoływania kryzysów i wykupu za grosze zbankrutowanych firm.

Podatki

Im więcej przedsiębiorstw (zwłaszcza dochodowych jak energetyka) będzie upaństwowionych, tym bardziej państwo mające własne dochody może obniżyć podatki. Które wcale nie są konieczne. Przynajmniej nie tak wysokie i nie na wszystko.

Zarobki

Uważam, że powinna zostać ustalona górna granica zarobków (dochodów). Chodzi o to, aby nie było tak ogromnych dysproporcji w dochodach jak obecnie. Są na zachodzie menadżerowie zarabiający w jeden dzień tyle, na ile najmniej płatni pracownicy harują całe życie. Maksymalne zarobki powinne być skorelowane z najniższymi w stosunku powiedzmy 10:1. Jeśli bogaci chcieliby zarabiać więcej, musieliby dążyć do podniesienia płac minimalnych. I o to chodzi – aby nawet najniżej uposażeni mieli pieniądze na jedzenie, czynsz, urlop, książkę, kino i kawiarnię.

T

Józef Kamycki: Panie Andrzeju, Niektóre sprawy podniesione przez Pana są zasygnalizowane w wersji rozszerzonej. Postaramy się je wydobyć na wierzch na naszym IV Sejmiku (najprawdopodobniej 6. września we Wrocławiu). Proszę o uwagi do wersji rozszerzonej.

Andrzej Szubert: W ulotce brakuje mi kilku niezwykle istotnych punktów:

– nacjonalizacja banków,

– nacjonalizacja kluczowych gałęzi gospodarki (np. energetyka, kopalnictwo),

– wyjście Polski z jewrounii i bandyckiego NATO,

– odwrócenie piramidy władzy – maksymalne zwiększenie kompetencji samorządów (nie tylko w sprawach gospodarczych), maksymalne ukrócenie kompetencji struktur centalnych. Mogą one zajmować się tylko tym, co przerasta możliwości struktur niższych (np. polityka zagraniczna, obronność).No i nie wiem po co to hasło na samej  górze – “Bogu na chwałę…”Jakiemu “bogu”? Temu z żydowskiej biblii? Toż to zbrodniczy psychopata, demon pustynny przerobiony na “boga”. A może litanię mu poświęcić? Nie mieszajmy religii z polityką.

———- Wiadomość przekazana dalej ———-
Od: Józef Kamycki <jozef.kamycki@op.pl>
Data: 20 sierpnia 2015 17:59
Temat: Konfederacja – Ulotka jednokartkowa
Do:

Drodzy Konfederaci
Nasz druch Adam Domaradzki wyszedł z inicjatywą opracowania ulotki jednokartkowej. Uznałem to za dobry pomysł i szczerze go do tego dzieła zachęcałem. Wyszło coś zgrabnego i merytorycznego.
Uważam, że powinniśmy zdobyć się na wysiłek, aby rozdać to co najmniej w ilości 10 tyś egzemplarzy. Licząc nawet na 2% skuteczności ulotki pozyskalibyśmy spory zastęp bojowców. Jednak zgodnie z naszą tradycją prosiłbym wszystkich o uwagi i konstruktywną krytykę.
Ja na regionalny użytek wydrukowałem 250 sztuk ulotki jak w załączeniu. Widać w tym rękę Małgorzaty Wirkus i Ryszarda Schaeffra, którym osobiście dzięluje. Przekonałem się, że nie jest to takie proste, aby znaleźć chcących to przeczytać.
Szanowni Konfederaci
Wyrażam nadzieję, że “stanowisko uzgadniane” wkrótce stanie się “stanowiskiem uzgodnionym”. Pozostało nam TYLKO!!! 5 tematów. Zachecam do do pracu na Skype. Co do terminu to – na razie – wskazywany jest 6 wrzesień.
Pozdrawiam serdecznie
Józef Kamycki
Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: