Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

08/12/2014

Orędzie Putina cz. I

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 11:35

Orędzie Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Władimirowicza Putina (część I)

http://opolczykpl.wordpress.com/2014/12/08/oredzie-prezydenta-federacji-rosyjskiej-wladimira-wladimirowicza-putina-czesc-i/

.

?????????????????

.
(Zamieszczam I część orędzia prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina – przetłumaczyła je ze słuchu „Jasna” – opolczyk).

.
http://news.kremlin.ru/video/2771

Szanowni członkowie Rady Federacji! Deputowani Państwowej Dumy! Obywatele Rosji!
Dzisiejsze orędzie odpowiadać będzie, ma się rozumieć, swemu czasowi, warunkom, w których żyjemy, tym zadaniom, które przed nami stoją. Ale przedtem, chcę wam  wszystkim podziękować za poparcie, za zjednoczenie się i solidarność, którą pokazaliście w momentach, w których decyzuje się bardzo wiele spraw dla przyszłości naszego kraju.

W tym roku razem przeszliśmy próby, kóre wytrzymać może tylko dojrzały i zjednoczony naród oraz prawdziwie suwerenne i mocne państwo. Rosja tym udowodniła, że potrafi chronić rodaków i z honorem bronić prawdy i sprawiedliwości.

Nasz kraj dokonał tego dzięki wam, obywatele Rosji. Dzięki waszemu wysiłkowi i tym wynikom, które osiągnęliśmy razem. Dzięki waszemu głębokiemu zrozumieniu znaczenia i wagi ogólnonarodowych interesów. Zdaliśmy sobie sprawę z niepodzielności, jedności tysiąclegniej drogi naszej Ojczyzny. I my w siebie wierzymy. W to, że wiele możemy i że wszystko nam się uda.

Oczywiście, nie możemy dziś nie pomówić o tych historycznych wydarzeniach, które miały miejsce w tym roku. Jak wiadomo, w marcu tego roku na Krymie odbyło się referendum, podczas którego mieszkańcy półwyspu jawnie wyrazili swoją wolę przyłączenia się do Rosji. Potem nastąpiła uchwała krymskiego parlamentu – i podkreślę – absolutnie legalnego, nie należy o tym zapominać, wybranego jeszcze w roku 2010, – uchwała krymskiego parlamentu o niezależności. Oraz, na koniec, miało miejsce historyczne zjednoczenie Krymu i Sewastopola z Rosją.

Dla naszego kraju, dla naszego narodu to wydarzenie ma szczególne znaczenie. Dlatego, że na Krymie mieszkają nasi ludzie i samo terytorium jest strategicznie ważne, dlatego, że to właśnie tutaj znajduje się duchowny początek tworzenia wielofasetowego ale monolitycznego narodu rosyjskiego i zcentralizowanego rosyjskiego państwa. Przecież to właśnie tutaj, na Krymie, w starożytnym Chersonezie, czy, jak nazywały go ruskie kroniki, Korsunie, przyjął chrzest Włodzimierz, po czym i ochrzcił całą Ruś.

Razem z bliskością  etniczną, językiem i wspólnymi elementami kultury materialnej, wspólnym,  choć i nie obrysowanym wtedy stałymi granicami, terytorium, rodzącą się wspólną państwową gospodarką i władzą kniazia – chrześcijaństwo przejawiło się jako mocna duchowa jednocząca siła, która pozwoliła włączyć w formowanie jednego ruskiego narodu i powstawanie wspólnej państwowości – plemiona i związki plemienne wschodniosłowiańskiego świata, w którym w żyłach płynęła najróżniejszejsza krew. I właśnie na tym duchowym gruncie nasi przodkowie najpierw i na zawsze zobaczyli siebie jako jeden naród. I to daje nam wszelkie podstawy, żeby powiedzieć, że dla Rosji Krym, starożytny Korsuń, Chersonez, Sewastopol, ma ogromne cywilizacyjne i sakralne znaczenie. Tak, jak i Wzgórze Świątynne w Jerozolimie dla tych, kto wyznaje islam czy judaizm. I dokładnie w taki sposób będziemy się ku temu odnosić już na zawsze.

Szanowni przyjaciele!

Dziś, oczywiście, nie wolno nie powiedzieć i o naszej ocenie wydarzeń na Ukrainie, nie można do tego nie powrócić, – o tym, jak mamy zamiar budować nasze stostunki z partnerami na całym świecie.

Dobrze wiadomo, że Rosja nie tylko wspierała Ukrainę i inne brackie republiki byłego Związku Radzieckiego w ich wysiłkach ku niepodległości, ale też w znaczącym stopniu ułatwiała ten proces na przełomie lat 1990-tych. Od tamtego czasu w naszym podejściu nic się nie zmieniło.

Każdy naród ma niezbywalne suwerenne prawo do swojej własnej drogi rozwoju, do wyboru sojuszników, formy politycznej organizacji społeczeństwa, budowy gospodarki i zabeczpieczenia sobie bezpieczeństwa. Rosja zawsze odnosiła się ku temu i będzie się odnosić z szacunkiem, To całkowicie dotyczy też i Ukrainy, brackiego ukraińskiego narodu.

Tak, potępiliśmy przewrót państwowy, przejęcie władzy przy użyciu siły w Kijowie w lutym tego roku. I to, co widzimy obecnie na Ukrainie, tragedia na płd.-wschodzie w pełni potwierdza prawidłowość naszej postawy.

Od czego wszystko się zaczęło? Zmuszony jestem dziś o tym przypomnieć. Trudno nawet uwierzyć, od czego wszystko się zaczęło – wydaje się, od technicznej decyzji prezydenta Janukowycza o przeniesieniu podpisania umowy o asocjacji Ukrainy z Unią Europejską. Przy tym, podkreślę, mowa była nawet nie o odrzuceniu tego dokumentu, a tylko o przeniesieniu dat jego wdrażania, w celu dopracowania go. Było to zrobione, przypomnę, w całkowitej zgodzie z konstytucyjnymi pełnomocnictwami praworządnej i uznanej na arenie międzynarodowej głowy państwa.

Jak w związku z tym można popierać zbrojne przechwycenie władzy, przemoc, morderstwa? Weźcie same krwawe wydarzenia w Odessie, gdzie ludzi spalono żywcem. Jak można popierać późniejsze próby, z pomocą sił zbrojnych, zdławienia ludzi na płd.-wschodzie Ukrainy, którzy się temu bezprawiu sprzeciwiają? Powtarzam, jak można to popierać? Przy czym, przy obłudnych mowach o ochronie międzynarodowego prawa  i praw człowieka. To po prostu czysty cynizm. Jestem przekonany, że sam naród Ukrainy jeszcze nada tym zdarzeniom sprawiedliwą ocenę.

A jak od początku układał się nasz dialog z amerykańskimi i europejskimi partnerami w tym temacie? Nie przypadkowo wspominam naszych amerykańskich przyjaciół, przecież czy to wprost, czy to zakulisowo, zawsze wpływają na nasze stosunki z sąsiadami . Czasem nawet nie wiadomo, z kim lepiej rozmawiać: z władzami niektórych państw, czy od razu bezpośrednio z ich amerykańskimi patronami i sponsorami. W przypadku zgody na asocjację Ukrainy z UE w ogóle nie było żadnego dialogu, już o tym mówiłem. Powiedziano nam, że to, proszę ja was, nie nasz interes. Mówiąc po chłopsku, powiedziano, dokąd mamy pójść. Wszelkie argumenty typu, że Rosja i Ukraina są członkami wolnego handlu WNP, nasza istniejąca z powodów historycznych głęboka współpraca w przemyśle i rolnictwie, faktycznie jedna i ta sama infrastruktura – argumentów tych nikt nie chciał nie tylko rozpatrywać, ale nawet i słuchać.

Wtedy powiedzieliśmy: dobrze, jeśli nie chcecie z nami prowadzić dialogu, to będziemy musieli chronić nasze interesy w trybie jednostronnym i będziemy płacić za błędną, według nas, politykę.

Wynik: układ między Ukrainą i UE został podpisany i ratyfikowany, ale wdrożenie ustaleń dotyczących handlu i gospodarki zostało odłożone do końca przyszłego roku. Znaczy, ogólnie to mieliśmy rację my?

I nasuwa się pytanie: po co to wszystko zrobiono na Ukrainie? Po co przeprowadzono przewrót państwowy? Po co strzelano i dalej się strzela i morduje ludzi? W samym sednie, zniszczyli gospodarkę, finanse, sferę socjalną, rozorali kraj.

Dziś potrzeba nie politykierowania, nie pustosłowie i obietnice na wiatr, a trzeba pomóc gospodarce Ukrainy, rozumie się, przy przeprowadzaniu reform. Jednakże jakoś nie widzę, żeby nasi zachodni koledzy płonęli pragnieniem, aby to zrobić, a owe kijowskie władze – rozwiązywać problemy swoich obywateli.

Przy okazji, Rosja wnosi, już wniosła swój ogromny wkład we wsparcie dla Ukrainy. Tu jeszcze raz powiem, nasze banki zainwestowały na Ukrainie około 25 miliardów dolarów. Ministerstwo finansów Rosji przyznało w zeszłym roku kredyt – jeszcze 3 miliardy. Gazprom pokredytował gospodarkę Ukrainy jeszcze na ładne 5,5 – nawet ze zniżką, której nikt nie obiecywał, na 4,5 miliarda dolarów. Pododawajcie, ile to wszystko razem będzie. To 32,5-33,5 milardy dolarów tylko ostatnimi czasy.

Oczywiście, mamy prawo zadać sobie pytanie: po co cała ta tragedia na Ukrainie się wydarzyła? Czyż nie można było poukładać kwestie, nawet te sporne, w trybie dialogu prawnego i praworządnych procesów?

Jednakże teraz nam wszystkimi siłami próbują udowodnić, że to była właśnie rozgarnięta, wyważona polityka, której powinniśmy bezmyślnie i ślepo się poddać.

Tak się nie stanie.

Jeśli dla rzędu europejskich państw duma narodowa – to dawno zapomniane pojęcie, a suwerenność – zbyt ogromna rozkosz, to dla Rosji rzeczywista państwowa niepodległość – to absolutnie niezbędne warunki jej istnienia.

Przede wszystkim powinno być to oczywiste dla nas samych. Chcę podkreślić: albo będziemy suwerenni – albo rozpuścimy się, pogubimy się w świecie. I to, oczywiście, powinny zrozumieć drugie państwa. Wszyscy uczestnicy życia międzynarodowego powinni to zrozumieć. I, rozumiejąc, umacniać rolę i znaczenie międzynarodowego prawa, o którym tak wiele mówimy w ostatnim czasie, a nie podkręcać jego normy pod czyjeś tam koniunkturalne interesy, sprzeczne z podstawowymi zasadami zdrowego rozsądku, uważając wszystkich wokół nieukami, którzy nawet nie umieją czytać i pisać.

Trzeba z szacunkiem odnosić się do prawowitych interesów wszystkich uczestników dialogu międzynarodowego. Tylko wtedy nie armaty, rakiety czy samoloty bojowe, a właśnie normy prawa będą perspektywicznie chronić świat od konfliktów i przelewu krwi. I wtedy nie będzie trzeba nikogo straszyć wyimaginowaną izolacją, oszukując samych siebie, czy sankcjami, które, oczywiście, szkodzą, ale szkodzą wszystkim, w tym i tym, którzy je inicjują.

A propos, na temat sankcji. To nie tak po prostu reakcja USA czy ich sojuszników na naszą pozycję w związku z wydarzeniami i przewrotem państwowym na Ukrainie i nawet nie w związku z tzw. „krymską wiosną”. Jestem pewien, że jeśli tego wszystkiego by nie było, – chcę to podkreślić, szanowni koledzy, szczególnie przed wami, politykami, przed tymi, którzy dziś siedzą w sali, – jeśli by tego wszystkiego nie było, to wymyślili by jakiś inny powód ku temu, aby powstrzymać rosnące możliwości Rosji, wpłynąć na nie, a jeszcze lepiej – użyć ich w swoich interesach.

Polityki wstrzymywania nie wymyślono wczoraj. Prowadzi się ją w stosunku do naszego kraju już od wielu, wielu lat, – od zawsze, można powiedzieć, od dziesiątków, jeśli nie od setek lat. Słowem, za każdym razem, gdy ktoś uważa, że Rosja stała się zbyt silną, niezależną, wtedy prędko używa się tych instrumentów.

Jednak rozmawiać z Rosją z pozycji siły jest bez sensu. Nawet wtedy, kiedy zmaga się z wewnętrznymi trudnościami, jak to było w latach 1990-tych i początku lat 2000-ych.

My dobrze pamiętamy, kto i jak w tamtym okresie praktycznie w sposób otwarty wspierał u nas separatyzm i nawet po prostu terror, nazywał morderców, którzy mieli ręce po łokcie we krwi, nie inaczej jak powstańcami, przyjmując ich u siebie na najwyższych szczeblach. Teraz ci „powstańcy” znowu pojawili się w Czeczenii. Jestem pewien, że miejscowi chłopcy, miejscowe organy chroniące porządku rozprawią się z nimi chwalebnie. To właśnie oni dziś pracują nad likwidacją licznej wysypki terrorystów. Poprzyjmy ich [brawa na sali].

Ale jeszcze raz opowiem, pamiętamy, jak na wysokim szczeblu przyjmowano terrorystów jako bojowników o wolność i demokrację. Już wtedy stało się jasnym, że im więcej ustępujemy i usprawiedliwiamy się, tym bardziej bezczelni stają się nasi oponenci, i zachowują się coraz bardziej cynicznie i agresywnie.

Bez względu na naszą bezprecedensową otwartość wtedy, gotowość do współpracy w najostrzejszych, wydawałoby się, kwestiach, nie patrząc na to, że patrzyliśmy na – i wy wszyscy o tym wiecie i to pamiętacie – naszych wczorajszych przeciwników jak na bliskich przyjaciół i prawie że sojuszników, wpieranie separatyzmu w Rosji „zza miedzy”: i informacyjne, i polityczne, i finansowe, i po liniii służb specjalnych – było absolutnie oczywiste i nie pozostawiało wątpliwości o tym, że nas z chęcią wpuściliby w scenariusz jugosławski, rozpadu i rozczłonkowania. Ze wszystkimi tragicznymi wynikającymi stąd konsekwencjami dla narodów Rosji.

Nie wyszło. Nie pozwoliliśmy na to.

Tak jak nie wyszło i Hitlerowi, który ze swymi człekonienawistnymi ideami zabierał się do unicestwienia Rosji i odrzucenia nas za Ural. Niech wszyscy pamiętają, czym się to kończy.

W przyszłym roku będziemy świętować 70-lecie Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej [II wojnie światowej]. Nasza armia skruszyła wroga, wyzwoliła Europę. Ale o ciężkich porażkach lat 1941 i 1942 nie wolno zapominać, aby nie powtórzyć błędów w przyszłości.

W związku z tym, wspomnę kwestię z dziedziny międzynarodowego bezpieczeństwa. Tych kwestii niemało. Tu i walka z terroryzmem, do tej pory stajemy twarzą w twarz z tymi problemami, i oczywiście będziemy brać udział we wspólnych pracach w walce z terroryzmem na poziomie międzynarodowym. Oczywiście, będziemy wspólnie walczyć i z innymi problemami, takimi jak rozpostrzenianie się chorób zakaźnych.

Ale tutaj chcę powiedzieć o najbardziej, kwestii najbardziej drażliwej i poważnej – o sferze międzynarodowego bezpieczeństwa. Zaczynając od 2002 roku, po jednostronnym wyjściu USA z Układu o Obronie Przeciwrakietowej, który był absolutnym kamieniem węgielnym międzynarodowego bezpieczeństwa, strategicznej równowagi sił i stabilności, uporczywie trwają prace nad stworzeniem globalnego systemu tarczy rakietowej USA, w tym i w Europie. A to przedstawia sobą nie tylko zagrożenie bezpieczeństwa Rosji, ale i całego świata, właśnie z powodu naruszenia owej strategicznej równowagi sił.

Myślę, że jest to szkodliwe i dla samych USA, ponieważ daje niebezpieczną iluzję nietykalności, nasila parcie ku jednostronnym, jak widzimy, nieprzemyślanym decyzjom i dodatkowemu ryzyku.

Wiele mówiliśmy na ten temat. Nie będę się wdawał w szczegóły. Powiem tylko jedno, być może nawet się powtórzę, nie mamy zamiaru wdawać się kosztowny wyścig zbrojeń, ale przy tym w sposób pewny zabezpieczymy obronność naszego kraju w nowych warunkach. Wątpliwości co do tego nie ma żadnych. To będzie zrobione. A możliwości, i niestandartowe rozwiązania Rosja posiada.

Osiągnąć wojskową przewagę nad Rosją nikomu się nie uda. Nasza armia jest nowoczesna, przygotowana do walki. Jak to się teraz mówi, grzeczna, ale groźna. Do obrony naszej wolności starczy nam i sił, i woli, i męstwa.

Będziemy chronić różnorodność świata. Będziemy donosić do ludzi za granicą prawdę. Żeby wszyscy widzieli prawdziwy, rzeczywisty, a nie poprzekręcany, fałszywy obraz Rosji. Aktywnie (będziemy) promować kontakty w biznesie i humanitarne, więzy naukowe, edukacyjne, kulturowe.  I robić to (będziemy) nawet w tych warunkach, kiedy to rządy niektórych państw postawili wokół Rosji trącącą myszką żelazną kurtynę.

My sami nigdy nie pójdziemy drogą samoizolacji, ksenofobii, podejrzliwości, szukania wrogów.

To wszystko to przejawy słabości, a my jesteśmy silni i mocno wierzymy w siebie.

Naszym celem jest przyciągnięcie jak największej ilości partnerów – tak na Zachodzie, jak i na Wschodzie. Będziemy rozszerzać swoją obecność w tych regionach, gdzie obecnie nabierają mocy procesy integracyjne, gdzie nie miesza się polityki w gospodarkę, a odwrotnie, likwiduje się bariery dla handlu, dla wymiany technologiami, inwestycjami, dla wolnego przepływu zasobów.

W żadnych okolicznościach nie mamy zamiaru wyłączać naszych stosunków z Europą, z Ameryką. Przy tum będziemy odnawiać i rozszerzać tradycyjne związki z południem amerykańskiego kontynentu. Nadal będziemy współpracować z Afryką, z krajami Bliskiego Wschodu.

Widzimy, jak gwałtownie w ostatnie dziesięciolecia prze do przodu region azjatycko-pacyficzny. Rosja, jako potężne państwo w regionie Pacyfiku, będzie wszechstronnie wykorzystywać ten ogromny potencjał.

Dobrze znani są także i liderzy, lokomotywy globalnego gospodarczego rozwoju. Wśród nich niemało naszych oddanych przyjaciół i strategicznych partnerów.

Z dniem 1 stycznia 2015 w pełnym wymiarze rozpocznie prace Euro-Azjatycka Unia Gospodarcza. Co składa się na jej podstawowe zasady? Przypomnę. Przede wszystkim to równouprawnienie, pragmatyzm i wzajemny szacunek. To zachowanie tożsamości narodowej i państwowej niepodległości wszystkich uczestniczących państw. Jestem przekonany, że ścisła współraca stanie się silnym źródłem rozwoju dla wszystkich uczestników EAUG.

Na zakończenie tej części orędzia powiem powtórnie: zdrowa rodzina i zdrowy naród, przekazane nam przez przodków tradycyjne wartości w naszym z dążeniu w przyszłość, stabilizacja jako warunek rozwoju i postępu, szacunek do innych narodów i państw przy gwarantowanym zabezpieczeniu obronności Rosji oraz zabezpieczenie jej prawnych interesów – oto nasze priorytety.

Drodzy przyjaciele!

Aby z całą pewnościa realizować wszystkie nasze plany, wypełniać wszystkie podstawowe socjalne zobowiązania państwa, sformułowane jeszcze w dekretach Prezydenta w maju 2012, niezbędne jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, co będziemy robić w gospodarce, w finansach, w sferze społecznego rozwoju i, najważniejsze, jaki obierzemy strategiczny kurs.

Powtórzę, Rosja będzie otwarta dla świata, dla współpracy, dla przyciągnięcia zagranicznych inwestycji, dla realizacji wspólnych projektów. Ale co najważniejsze, musimy zrozumieć, że nasz rozwój zależy przede wszystkim od nas samych.

Dostąpimy sukcesu, jeśli sami zapracujemy na swój dobrobyt i rozkwit, zamiast liczyć na łut szczęścia lub dobrą koniunkturę. Jeśli rozprawimy się z niezorganizowaniem i brakiem odpowiedzialności, z nawykiem „pogrzebywania w papierach” wykonywanie przyjętych decyzji. Chcę, żeby wszyscy rozumieli: w obecnych warunkach – to nie tak po prostu hamulec dla rozwoju Rosji – to bezpośrednie zagrożenie jej bezpieczeństwa.

Przed nami trudne czasy, naprężone, i wiele zależy od każdego z nas na swoim miejscu pracy. Tak zwane sankcje i zewnętrzne ograniczenia – to bodziec dla bardziej efektywnego, przyspieszonego osiągnięcia postawionych celów.

Musimy wiele zdziałać. Stworzyć nowe technologie i konkurencyjną produkcję. Zgromadzić zapasy w przmyśle, w systemie finansowym, w przygotowywaniu nowoczesnych kadr. Dla tego mamy u siebie pojemny rynek wewnętrzny i zasoby przyrody, kapitał finansowy i naukowe projekty. Mamy też utalentowanych, mądrych, pracowitych ludzi, będących w stanie szybko chłonąć nowości.

Główną rzeczą jest teraz dać obywatelom rozwinąć skrzydła. Swoboda dla rozwoju w gospodarce, w sferze socjalnej, w inicjatywach obywatelskich – to najlepsza odpowiedź tak na zewnętrzne ograniczenia, jak i na nasze wewnętrzne problemy. I czym bardziej aktywnie obywatele uczestniczą w układaniu swojego życia, tym bardziej są niezależni tak finansowo, jak i politycznie, i tym większy potencjał Rosji.

Przytoczę w związku z tym jeden cytat: „Kto kocha Rosję, ten powinien życzyć jej wolności; przede wszystkim wolności dla samej Rosji, jej międzynarodowej niepodległości i niezależności; wolności dla Rosji – jako jedności rosyjskiej i wszystkich innych narodowych kultur; i w końcu – wolności dla Rosjan, dla nas wszystkich; wolności wyznania, poszukiwania prawdy, twórczości, pracy i własności” (Iwan Ilin). Ma to głęboki sens i wskazuje dobry kierunek wszystkim nam w dzisiejszych czasach.

Panie i panowie,

Uczciwa praca, własność prywatna, swobodna przedsiębiorczość – to są te same podstawowe konserwatywne, podkreślę, wartości, jak i  patriotyzm, szacunek dla historii, tradycji i kultury swojego kraju. My wszyscy chcemy tego samego – dobra Rosji. A stosunki między biznesem i państwem powinny być budowane w oparciu o filozofii wspólnej sprawy, o partnerstwo i równoprawny dialog.

Oczywiście, w środowisku przedsiębiorców, jak również w innych dziedzinach życia, wymagana jest odpowiedzialność, poszanowanie praw i obowiązków. I ogromna, absolutna większość naszych przedsiębiorców działa dokładnie w ten sposób, cenią swoją reputację jako firma i w społeczeństwi, i jako prawdziwi patrioci – chcą przynosić korzyści Rosji. Na takie osoby trzeba i obierać kierunek, stwarzać im warunki do wydajnej pracy.

Nie po raz pierwszy mówimy o niezbędnym nowym podejściu do prac organów nadzorczych, kontrolnych, ochrony prawa. Ale zmiana przychodzi bardzo powoli. Jak dawniej dominuje kłanianie się w pas. Zamiast tego, żeby ucinać indywidualne przekroczenia, zamyka się drogę, stwarza problemy tysiącom przestrzegającym prawa, rzutkim obywatelom. Trzeba maksymalnie zdjąć ograniczenia z biznesu, uwolnić go od obsesyjnego nadzoru i kontroli. Powiedziałem właśnie tak: obsesyjnego nadzoru i kontroli (jeszcze się przy tym bardziej szczegółowo zatrzymamy) – i proponuję następujące środki.

Każda kontrola powinna stać się jawną publicznie. W przyszłym roku w tym celu uruchamia się specjalny rejestr – informacji o tym, jaki organ i w jakim celu podejmował kontrolę, jakie otrzymano wyniki. Pozwoli to ocenić nieumotywowane i, jeszcze gorzej, „zamówione” wizyty kontrolerów. Dodam, że ten problem jest aktualny nie tylko dla biznesu, ale i dla budżetowych, instytucji miejskich i organizacji społecznych.

Trzeba, na koniec, zrezygnować z samej zasady totalnej, niekończącej się kontroli. Monitorować sytuację trzeba tam, gdzie rzeczywiście istnieje ryzyko lub oznaki naruszeń prawa. Przecież, rozumiecie, nawet teraz, gdy mamy już sa sobą określone prace nad ograniczeniami, a te ograniczenia działają nawet całkiem nieźle, to organów kontrolnych jest tak dużo, że jeśli każdy z nich choć raz przyjdzie – to to już jest wszystko, można zamykać którąkolwiek firmę. Władze w 2015 roku powinny podjąć wszelkie niezbędne decyzje dotyczące przejścia na taki system, system ograniczeń, jeśli chodzi o kontrole.

Jeśli chodzi o mały biznes, wnoszę o rozpatrzenie dla niego „wakacji od kontroli”. Jeśli przedsiębiorstwo zdobyło dobrą reputację, i w ciągu trzech lat nie było w stosunku do niego poważniejszych oskarżeń, to przez następne trzy lata z rutynowych kontroli państwowych i miejskich – należy w ogóle nie przeprowadzać. Oczywiście, nie dotyczy to sytuacji awaryjnych, gdy wynika zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego.

Pracodawcy słusznie mówią o potrzebie ustabilizowanego ustawodawstwa i przewidywalnych reguł, w tym podatków. W pełni się z tym zgadzam. Przedkładam, na następne cztery lata,  zamrożenie istniejących warunków podatkowych i do tej kwestii wracać już nie należy, nie należy ich zmieniać.

Przy tym konieczna jest realizacja już przyjętych decyzji co do zmniejszania obciążeń podatkowych, przede wszystkim dla tych, którzy dopiero rozpoczynają działalność. Zgodnie z ustaleniami, dla małych firm, które rejestrowane są po raz pierwszy, będą dwuletnie „wakacje podatkowe”. Także fabryki i manufaktury produkcyjne  zaczynające od zera – będą miały takie same warunki.

I jeszcze. Proponuję przeprowadzić pełną amnestię kapitału powracającego do Rosji – pełną.

I oczywiście, trzeba wyjaśnić ludziom, którzy powinni przyjmować odpowiednie rozporządzenia, że oznacza to – pełną amnestię. Że znaczy to, że jeśli człowiek legalizuje swoje środki i majątek w Rosji, to że otrzyma solidne gwarancje, że nie będą go ciągać po różnych organach, w tym po organach ścigania, potrząsać nim tu i tam, nie będą wypytywać o źródła i sposoby zdobycia kapitału, że nie zderzy się z karnym lub administracyjnym postępowaniem prowadzonym przeciw niemu, i że nie będzie miał pytań ze strony służb podatkowych i ochrony prawa. Zróbmy to teraz, ale tylko raz. I każdy powinien z tego skorzystać, kto chce przyjechać do Rosji.

Wszyscy rozumiemy, że pochodzenie pieniędzy jest różne, różnie je zarabiano lub zdobywano. Ale jestem przekonany, że trzeba ostatecznie zamknąć, przewrócić stronicę off-shorów w historii naszej gospodarki i naszego kraju. To bardzo ważne i trzeba to przeprowadzić.

Spodziewam się, że po słynnych cypryjskich wydarzeniach, obecnej kampanii sankcyjnej, nasz biznes w końcu zrozumiał, że za granicą jego interesy wszyscy mają w „głębokim poważaniu” i że można ich tam golić do gołej skóry. I że najlepsze gwarancje – to krajowa jurysdykcja, nawet przy wszystkich jej problemach. I my te problemy będziemy nadal konsekwentnie rozwiązywać. W parze z biznesem, oczywiście.

Rosja już poczyniła znaczne postępy w zakresie poprawy klimatu dla prowadzenia działalności gospodarczej. Na szczeblu federalnym głównie tworzone są nowe ramy prawne. Teraz ważne jest przesunięcie nacisku na jakość egzekwowania prawa, w partnerstwie z firmami w celu promowania najlepszych praktyk w regionach, wykorzystując do tego narodowy ranking klimatu inwestycyjnego. Od przyszłego roku, będzie realizowany we wszystkich podmiotach Federacji. Obowiązkowo rozpatrzymy wyniki na jednym z posiedzeń Rady Państwa.

Dla rozwoju przedsiębiorstw, w celu zaspokojenia potrzeb nowych jednostek produkcyjnych, potrzeba przygotować place budowy i infrastrukturę transportową. Podmioty Federacji muszą uporać się z uporządkowania dróg regionalnych i lokalnych – dla tego wprowadza się dodatkowe źródła dla regionalnych funduszy drogowych. A w całym kraju, należy dążyć do podwojenia ilości budowanych dróg.

To, co właśnie powiedziałem, oczywiście jest zweryfikowane z odpowiednimi strukturami rządowymi. I wszyscy potwierdzili: „Tak, jest to praktyczne zadanie do zrealizowania.”  Będziemy oczekiwać od was wyników, drodzy koledzy.

Od 2015 roku wprowadza się również program kompensacji wydatków subiektów Federacji na tworzenie parków przemysłowych. Mam nadzieję, że regiony będą aktywnie wykorzystać tę okazję do rozwoju własnego potencjału przemysłowego. Tymi dodatkowymi środkami musimy wspierać wzrost gospodarczy i przemysłowy w strategicznie ważnych regionach kraju.

Przyjęliśmy już ustawę o specjalnej strefie ekonomicznej na Krymie: stworzy się tu korzystne warunki dla biznesu, rolnictwa i turystyki, przemysłu i transportu morskiego, w tym z zakresu podatków, ceł i innych procedur.

Przypomnę również, że w 2016 roku wygasa okres preferencji celnych dla obwodu kaliningradzkiego. Konieczna jest realizacja już przygotowanych alternatywnych środków wsparcia regionu, żeby utrzymać tutaj komfortowy tryb działalności przedsiębiorczej.

Proszę Rząd tak szybko, jak tylko to możliwe o przeprowadzenia tych prac. Także proszę deputowanych o nie opóźnianie się z rozpatrzeniem ustawy o terytoriach priorytetowego rozwoju.

Dodatkowo proponuję rozszerzyć system TOR-ów o nowe projekty w wielu miastach o jednym rodzaju przemysłu, o najtrudniejszej sytuacji społecznej i gospodarczej, nie czekając okresu trzech lat, jak obecnie przewiduje projekt ustawy (moim zdaniem, przeszeszła już pierwsze czytanie). Zamiast tego, powinniśmy wnieść do niej poprawki i rozpocząć pracę w miastach pojedynczego przemysłu już teraz.

I oczywiście, TORy podwinny odgrywać kluczową rolę w rozwijaniu naszego Dalekiego Wschodu. Ogłosiliśmy ambitne plany rozwoju tego regionu, a plany te są, oczywiście, będą realizowane. Proszę rząd o zbadanie kwestii dokapitalizowania Funduszu Rozwoju Dalekiego Wschodu. Do tych celów można przeznaczyć część wzrostu podatków federalnych, które wpłyną od nowo otwieranych firm w regionie.

Skomplikowany dialog w tej sprawie miał miejsce i z Ministerstwem Finansów, jak zwykle w takich sprawach. Zgadzamy się, że można to zrobić w pierwszej fazie, z wyłączeniem od podatku VAT. No a potem zobaczyć, jak działa ten system.

Proponuję nadać Władywostokowi status wolnego portu, z atrakcyjnym i uproszczonym systemem procedur celnych. Przypomnę, że taka możliwość jest już przewidziana w odniesieniu do  Sewastopola i innych portów Krymu.

Ponadto, potrzebny jest nam kompleksowy projekt nowoczesnego i konkurencyjnego rozwoju Północnej Drogi Morskiej. Musi on nie tylko działać jako skuteczna trasa tranzytowa, ale także w celu stymulowania działalności gospodarczej na rosyjskim wybrzeżu Pacyfiku i rozwoju terytoriów arktycznych.

Koledzy, jakość i wielkość rosyjskiej gospodarki muszą być zgodne z naszeą geopolityczną i historyczną rolą. Musimy uciec z pułapki zerowego wzrostu, i osiągnąć tempo wzrostu powyżej średniej światowej w ciągu następnych trzech do czterech lat. Jest to jedyny sposób, aby zwiększyć udział Rosji w gospodarce światowej, a tym samym wzmocnić nasze wpływy i niezależność ekonomiczną.

Gospodarka krajowa powinny również być coraz bardziej efektywna. Konieczna jest orientacja na wzrost produktywności siły roboczej o minimum pięć procent rocznie. Rząd powinien znaleźć na to rezerwy i obmyśleć plan wykorzystania jej z maksymalną korzyścią dla nas. Jednocześnie ważne jest, aby utrzymać stabilną sytuację makroekonomiczną, obniżyć inflację w średnim okresie czasu do czterech procent, ale, podkreślam, nie za cenę stłumienia działalności gospodarczej. Musimy w końcu nauczyć się harmonijnie łączyć dwa cele: ograniczanie inflacji i stymulowanie wzrostu.

Dziś mamy do czynienia ze zmniejszeniem obrotów dewizowych i, w konsekwencji, z osłabieniem kursu waluty krajowej – rubla. Wiecie, że Bank Rosji przeszedł kurs „płynny”, ale to nie oznacza, że Bank Rosji zrzekł się możliwości wpływania na kurs rubla, tak że może on stać się bezkarnie przedmiotem spekulacji finansowych.

cdn.

 

——————————————————-

——————————————————

Orędzia prezydenta Federacji Rosyjskiej nie zamierzam komentować. Mówi ono samo za siebie.

Chcę tylko w skrócie poruszyć kilka kwestii.

– W przemówiewniu Władimira Putina nie ma ani śladu agresji i wrogości wobec zachodu. Nazywa wręcz „partnerami” czy „przyjaciółmi”  zachodnie marionetki polityczne nieustanie szczujące na niego i oskarżające go absurdalnie o wyssane z palca „aneksje” „agresje” czy „imperialistyczne zapędy”. Choć sami są agresorami, anektują kolejne kraje i ich imperializmem (na obstalunek żydo-banksterów) zagrażają całemu światu. Jeśli porówna się wyważony ton wypowiedzi prezydenta FR  i agresywną retoryką żydo-zachodnich marionetek to wyraźnie widać – komu zależy na konflikcie, zaognieniu sytuacji i na konfrontacji żydo-zachodu z Rosją.

– Wypowiedzi prezydenta Putina o prawosławiu i jego znaczeniu dla Rosji odczytuję jako przejaw jego rozsądku i pragmatyzmu. Nie do końca jest prawdą, że prawosławie na przestrzeni tysiąclecia od początku jednoczyło Rusinów. Przez pierwszych kilka wieków była to religia elity, której lud ruski nie chciał. Bunty przeciwko prawosławiu wybuchały na ziemiach ruskich przez kilka pierwszych wieków po chrzcie Włodzimierza I. Były tłumione siłą, a wołchwów nawet palono na stosach. Niemniej wieki później, gdy Rosja była już wielkim imperium wpływy cerkwi na ludność wzrastały i rzeczywiście scalała ona rosyjski lud. Choć w Azji, za Uralem silne były i są wpływy szamanizmu, buddyzmu a w kilku regionach azjatyckiej części FR i na i na Kaukazie silny był i jest islam. Cerkiew rosyjska w przeciwniweństwie do „polskiego” kk jest tworem autonomicznym nie podlegającym pod dyktatorską centralę znajdującą się poza granicami Rosji (jak Watykan w przypadku kk). Od początku była związana z władzą (tronem) i służyła władzom Rosji otrzymując w zamiam wiele przywilejów. Naturalnie dbała o własne intteresy, ale nigdy nie służyła obcym, antyrosyjskim interesom (tak jak „polski” kk służył antypolskim interesom Watykanu). Własne interesy cerkiew widziała w silnej Rosji i na rzecz silnej Rosji działała. Wprawdzie dzisiaj popularność prawosławia mniejsza jest niż przed rokiem 1917, ale nadal jest spora, a cerkiew nawet przez niewierzących postrzegana i kojarzona jest raczej pozytywnie. Dlatego poparcie cerkwi jest ważne dla prezydenta Putina.

– Ważką częścią orędzia były zapowiedzi kompleksowych reform gospodarczych. Uważam je za słuszne i konieczne, mimo iż jestem wrogiem cywilizacji technicznej, kultu postępu i stawiania gospodarki w centrum życia społecznego. Niemniej obecnie Rosja nie ma innego wyjścia. Działania żydo-zachodu wobec niej są dziecinnie proste do przejrzenia. Próbowano Rosję wciągnąć w wojnę na wschodniej Ukrainie. Po to, aby obłożyć ją jeszcze większymi sankcjami i aby Rosja zmuszona była przestawić się na gospodarką wojenną (dostawy na front) a nie na podnoszenie poziomu życia mieszkańców. Ta prowokacja nie powiodła się. Sankcje jakkolwiek Rosji nie załamały są naturalnie odczuwalne w życiu codziennym mieszkańców. I o to żydo-banksterom chodzi – liczą na to, że pogarszająca się sytuacja materialna Rosjan umożliwi żydowskiej agenturze wywołanie kolejnej kolorowej jewrolucji tym razem w Moskwie.
Prezydent Putin naturalnie zdaje sobie z tego sprawę i stąd zapowiedział kompleksowe reformy gospodarcze. Ciekawostką jest to, że prezydent Putin w tej gospodarczej batalii pobije żydo-zachód jego własną bronią. Mam na myśli propagowaną na żydo-zachodzie liberalną politykę wolnorynkową i podatkową. Ta polityka gospodarcza w rozumieniu władz Rosji nie zwalnia jednak biznesu  i przedsiębiorców z obowiązku dbania o dobro Rosji i jej mieszkańców – co prezydent Putin wyraźnie zaznaczył:„Oczywiście, w środowisku przedsiębiorców, jak również w innych dziedzinach życia, wymagana jest odpowiedzialność, poszanowanie praw i obowiązków. I ogromna, absolutna większość naszych przedsiębiorców działa dokładnie w ten sposób, cenią swoją reputację jako firma i w społeczeństwi, i jako prawdziwi patrioci – chcą przynosić korzyści Rosji. Na takie osoby trzeba i obierać kierunek, stwarzać im warunki do wydajnej pracy.”

Podstawowa różnica pomiędzy Rosją a żydo-zachodem jest taka, że w Rosji kapitalizm ma służyć nie tylko właścicielom, ale i państwu i obywatelom. Na zachodzie służy on tylko ponadnarodowym koncernom i żydo-banksterom. Przez co kraje zachodnie i ich mieszkańcy systematycznie biednieją. No i Rosja nie rezygnuje z silnego gospodarczego sektora państwowego, który ma zostać wzmocniony silnym ale podległym państwu sektorem prywatnym.
.
Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: