Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

16/10/2014

”Władzę oddano partiom” – Obywatel pozywa prezydenta

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:30

24kurier.pL      CZŁOWIEK I OTOCZENIE       Kurier – 7 LUTEGO 2014r.

_______________________________________________________________________________________________________________________

   ”Władzę oddano partiom”

         Obywatel pozywa prezydenta  

ARTYKUŁ 96 Konstytucji RP mówi wyraźnie, że wybory do Sejmu powinny być równe,
powszechne, proporcjonalne i tajne. Z tych wszystkich zasad – zdaniem szczecinianina
Dominika Jafry, który zasłyną przed trzema laty tym, że pozwał PO za niespełnione obietnice
wyborcze – przestrzegana jest tylko tajność. Przez półtora roku próbował zainteresować
Prezydenta PR, ale – jak twierdzi – ”zwykły obywatel nie ma szans bezpośrednio dotrzeć do głowy państwa”.
Jego zdaniem Polska nie spełnia kryteriów państwa demokratycznego. Teraz nosi się zamiarem pozwania B. Komorowskiego.

Dominik Jafra dał impuls w Polsce do dyskusji o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych.
Nie wszystkim podoba się jego działalność.
Dominik Jafra kwestionuje ”oczywistości” choćby takie, że Polska jest krajem demokratycznym.

W 2010 ROKU pozwał Platformę Obywatelską za nie spełnione obietnice wyborcze. Od połowy 2012 roku bezskutecznie, jak dotąd, próbuje sprawą – jak uważa – niezgodności Kodeksu Wyborczego z Konstytucją RP zainteresować Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Po półtorarocznej korespondencji pocztą papierową, po wielu e-mailach, dziesiątkach telefonów do Kancelarii Prezydenta okazało się, że zwykły obywatel, który zgłasza tak istotną sprawę, jak niezgodność Kodeksu Wyborczego z Konstytucją, nie może liczyć chociaż na to, że jego korespondencja dotrze do rąk własnych głowy państwa.
Prezydent RP nie jest dostępny dla przeciętnego Polaka. Dominik Jafra ze Szczecina zamierza pozwać Urząd prezydencki.

– Półtora roku od rozpoczęcia korespondencji w tej sprawie z Kancelarią Prezydenta nie man żadnej pewności, że  Prezydent RP
Bronisław Komorowski otrzymał ode mnie chociaż jeden list – mówi Dominik Jafra.
– Otrzymałem wprawdzie kilka ogólnikowych odpowiedzi niewiążących pozorujących zainteresowanie tematem, ale widniały pod nimi podpisy pracowników niższego szczebla. Kiedy pod koniec ubiegłego roku zadzwoniłem do Kancelarii Prezydenta, jedna z urzędniczek wprowadziła mnie w błąd, zapewniając, że dyrektor Biura Prawa i Ustroju KP, z którym chciałem przeprowadzić rozmowę, wyszedł.

– Okazało się, że jednak był w urzędzie. Dyrektor Andrzej Dorsz, bo o nim tu mowa, zadzwonił do mnie później i przepraszał.
Zdziwił się, że tak walczę o sprawę JOW, bo przecież ,, już tak wiele osiągnąłem – bo dzięki mnie wprowadzono bowiem – jak się wyraził Jednomandatowe Okręgi Wyborcze do Senatu”. Odpowiedziałem mu wtedy, że przecież PO obiecywała likwidację Senatu…
Tu też partia nie spełniła swoich obietnic i popełniła oszustwo, jakby tym chciała zasłonić swoją niesłowność dodał emocjonalnie D. Jafra.

WRÓĆMY DO KONSTYTUCJI – Artykuł 96 Konstytucji RP mówi wyraźnie, że wybory do Sejmu powinny być równe, powszechne, bezpośrednie, proporcjonalne i tajne.

Z tych zasad – zdaniem Dominika Jafry – przestrzegana jest tajność. Pozostałe przymioty wyborów nie są respektowane.
A przynajmniej nie w znaczeniu matematycznym i jak przedstawia duży Słownik języka polskiego.
– Zdaniem szczecinianina wszystkie warunki demokratycznych wyborów, które stawia konstytucja, spełniają Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.

W przeciwieństwie do obecnej praktyki wyborczej. Teraz obywatel, który chce być kandydatem na posła, musi spełnić warunki takie jak: powinien założyć 15-sto osobowy komitet wyborczy (tu trzeba zebrać 1000 podpisów) oraz zebrać 5 tys. podpisów, by być kandydatem lub też powinien być namaszczony przez szefa partii i znaleźć się na liście partyjnej.
W Anglii – przekonuje – wystarczy 10 podpisów, a po wpłacie 500 funtów kaucji (zwrot pieniędzy następuje, gdy kandydat przekroczy 5-cio procentowy próg wyborczy) może zostać kandydatem do niższej izby parlamentu.
Nie musi tworzyć komitetów. Ma swój program i startuje. Podobnie jest we Francji, w Kanadzie, w USA, Indiach, Japonii.

DLACZEGO OBECNY SYSTEM W POLSCE JEST ZŁY ?

Najważniejsze w tym ”patologicznym systemie” jest to – jak twierdzi D. Jafra – że poseł nie odpowiada przed wyborcami, a odpowiada przed szefem swojej partii. Ugrupowania w Sejmie wprowadzają dyscypliny partyjne, które często nie mają nic wspólnego z oczekiwaniami ich wyborców, a antagonizują społeczeństwo i satysfakcjonują grupy partyjne.

– ODEBRANO NAM WSPÓŁRZĄDZENIE KRAJEM, A WŁADZĘ ODDANO PARTIOM – KWITUJE D. JAFRA.

Najgorsze jest to, że obowiązująca praktyka wyborcza jest niezgodna z KONSTYTUCJĄ, a mimo to ten stan trwa.
Od wielu lat twierdzi nasz bohater – nie mamy w POLSCE PRAWDZIWEGO SEJMU jako ZGROMADZENIA NARODOWEGO, a jedynie połączone egzekutywy partyjne.

Partyjniactwo ogranicza inicjatywy poszczególnych posłów, którzy nawet jeżeli mają dobrą wolę i chcą reprezentować wyborców, muszą podporządkować się szefowi partii.

Niedemokratyczna partyjność hamuje rozwój naszego kraju. Ludzie partii nie zajmują się ważnymi tematami dla Polski, a tematami zastępczymi.
Mówi się już oficjalnie od pewnego czasu, że nasz kraj jest zarządzany za pomocą tematów zastępczych, sztucznie wywoływanych antagonizmów i konfliktów partyjnych.

DOBRY KRÓL, ŹLI URZĘDNICY

Trudno podejrzewać Pana Prezydenta o złą wolę – mówi Dominik Jafra. – Fakt, że zwykły obywatel zjadacz chleba, który praktycznie pozbawiony jest szans – nawet po tak wielu kontaktach z bliskimi urzędnikami Pana Prezydenta RP – choćby na pośredni, bo za pomocą listu, kontakt z głową państwa – daje do myślenia.

Są to tak istotne sprawy dla państwa, władz i samych obywateli, że Prezydent powinien zareagować.

Jest on też w końcu ”strażnikiem Konstytucji i obywatelskich praw i wolności”.

Obywatel lekceważony – kiedy walczy o tak ważne systemowe i ustrojowe sprawy – nie poczuje się na pewno ”traktowany podmiotowo”. Ciągle nam się wmawia, że żyjemy w państwie demokratycznym i w państwie prawa. Ani w demokratycznym, ani w prawa – mówi z naciskiem.

– Z dnia na dzień zabiera się nam wolność, wprowadzając ustawy pod osłoną nocy (ustawa o kodeksie wyborczym, bez debaty), jak choćby ustawa o wieku emerytalnym (bez debaty i wielkim pośpiechu). Wystarczy dodać, że w Polsce Referendum nie jest wiążące, choćby się zebrało 500 tys. i więcej podpisów (w sprawie wieku emerytalnego 2,5 mln podpisów, wieku szkolnego – 1,5 milionów).
A przecież podpisy w sprawie referendum dotyczącego Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w polskim Sejmie zostały zniszczone. Zmielonych w sejmowych niszczarkach zostało 750 tys. podpisów.
– Gdzie my żyjemy? Czy to Państwo demokratyczne, obywatelskie? Ja ciągle nie czuję się obywatelem w naszym kraju, nie dano mi takiej możliwości – mówi z goryczą Dominik Jafra.

Tekst i fotografia
Roman K. Cieplińsli

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: