Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

09/09/2014

Konstantin Siwkow: „Kocioł” juncie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:14

„Kocioł” juncie

Konstantin Siwkow 9.9.2014, przekład-skrót Piotr Bein

Główna przyczyna porażek Kijowa – w uzurpatorskiej władzy, a ta w najbliższej perspektywie zostaje. Zatem równie nieuniknione będą porażki junty na płd.-wsch. Ukrainie.

Od ok. 20. sierpnia, siły junty doznają ciężkich strat. Odchodzą z zajętych terenów, pozostawiając wojska w kotłach, porzucając ciężką broń i pojazdy, sklady amunicji i wojennego wyposażenia. Оgólne straty są ogromne, siłom junty brak już ciężkiej broni. Zaś armie republik Donieck i Ługańsk znacznie się wzmacniają, nieustępując już wrogowi w zdolności bojowej, a na niektórych odcinkach frontu (gdzie zadali główne uderzenia) nawet go przewyższają.

Przez 4 mies. walk w Donbasie, siły hunty straciły 27888 poległych i rannych, 13500 dezerterów i przepadłych bez wieści.

Dla wymówki tak wielkich strat, Poroszenko obwinił Rosję o wprowadzenie wojsk desantowych na Ukrainę, mimo że brak na to dowodów.

Z początku 2014 r. siły zbrojne Ukrainy liczyły ok. 168 tys., w tym 125. tys. na służbie. Piechota miała brygady: 2 czołgowe, 10 zmechanizowanych, 2 powietrzne, 1 powietrzno-desantową, 5 artyleryjskich i 2 rakietowe, do tego 1 pułk aeromobilny i rozmaite grupy wsparcia. Wyposażenie techniczne na poziomie światowym, 700 czołgów podstawowych, ponad 3300 wozów opanc., ok. 1100 dział samobieżnych i ponad 500 wyrzutni rakietowych (w tym ciężkie Uragan i Smiercz), duża liczba moździeży, do 100 helikoperów bojowych, 160 samolotów bojowych i 25 transportowych, w tym ok. 60 uderzeniowych. Ponad 15 tys. wojsk przeszło na stronę Rosji po przyłączeniu Krymu.

Oczywista niechęć większości oficerów i żołnierzy do wojaczki z własnym narodem zmusiła juntę do tworzenia wiernych jej sił: batalionów obrony terytorialnej (po 150-300 wojsk). Powstało ponad 50 batalionów, lecz w bitwach w Donbasie uczestniczyło ich od 7–8 dо 12–14. Gwardię narodową junta utworzyła 12. marca, stan na środek lata 60 tys.

Pozwoliło to zmasować 40-50 tys. i więcej wojsk w najbardziej zaciekłych działaniach wojennych. Siły powstańcze zawsze pozostawały znacznie mniejsze – maks. 20-30 tys. w ostatnich tyg. wyróżniających się przejściem do kontr-ofensywy. Praktycznie zawsze przedtem powstańcy mieli też znacznie gorsze wyposażenie, polegając na zdobyczach i miejscowych składach. A mimo to dziś widać ich przewagę nad wrogiem, co skłania niektórych do podejrzeń o pomoc wojskową z Rosji. Tymczasem przyczyny są znane historycznie.

Niechęć do walki

Tu jest podłoże polityczne i ideologiczne. Junta doszła do władzy poprzez niekonstytucyjny przewrót, przy grubym pogwałceniu wszystkich uprzednich uzgodnień. Tylko dlatego junta nie może mieć pełnego zaufania u struktur siłowych, ktorych na dodatek junta niepotraktowała dobrze, np. Berkut, funcjonariusze bezpieki, wojska. Niewierząc dowództwu armii, junta osadziła w jednostkach wojskowych ‘komisarzy euromajdanu’ dla kontroli dowódcow na wszystkich poziomach.

Do władzy w Kijowie doszła najbardziej bezpryncypialna część ukraińskiego oligarchatu, do której większość zawodowców wojskowych nastawiona jest skrajnie negatywnie, widząc w nich przede wszystkim przedstawicieli świata przestępczego, uzurpującego dla siebie własność państwową i rządy narodem przy jednoczesnym dławieniu sił zbrojnych. Trudno zaakceptować takie przywództwo. Wielu wojskowych solidaryzuje się z powstaniem, kierując się takimi względami. To tłumaczy sprzeciw całych jednostek wypełniania postawionych zadań zajmowania miast i pacyfikacji ludności, często z oddaniem broni i dezercją.

Niesprzyja też wojnie jednorodność etniczna Ukrainy. Przeciwstawienie Ukraińców Rosjanom jest sztuczne. Narodowa tematyka wciska interesy pro-zachodnie, celem zabezpieczenia władzy nad narodem, więc wojna ze współplemiennikami (często rodziną) dla większości wojsk Ukrainy jest niedopuszczalna.

Niewiele lepiej jest z Prawym Sektorem, motywowanym do wojny ideologicznie i gospodarczo, ale nie rwącym się umierać w bojach. Starają się wojować z bezpiecznej odległości, w bezpośrednich walkach ponosząc duże straty, nawet od znacznie słabszego przeciwnika.

Wewn. sił junty panują poważne przeciwności, powodujące nawet zbrojne potyczki.  Poznawszy, że wojacy armii i siłą wzięci do gwardii narodowej nie chcą wojować, junta utworzyła oddziały egzekucyjne z prawosieków, najemników Kolomojskiego. Powstańcy mają dowody na liczne przypadki masowych rozstrzelań wojsk przez nie. Przypuszczalnie wojacy niepozstają dłużni. Straty od takich starć mogą być znaczne. Wiadomo też o potyczkach gwardzistów z prawosiekami, przy zabitych z obu stron.

Niewydolność operacyjna

Brakuje siłom junty jednego dowództwa. Formacje gwardii narodowej, Kolomojskiego, a tym bardziej najemnicy z zagranicy niepodporządkowują się dowództwu armii Ukrainy, wykluczając możliwość ukierunkowania działań kompleksowych na większą skalę.

Rzeczywistą siłę bojową przedstawiają tylko prawosieki, najemnicy (w tym obcy) i gwardziści-ochotnicy, rzadko liczący powyżej 8–10 tys., tj. niedość dla sukcesu operacyjnego.  Junta musi więc rzucić w boje jednostki armii. co wymaga obecności ‘egzekucjonistów’.

Nawet w takich warunkach możnaby działać rozumnie, opierając się na sztuce. Ale przywództwo kampanii ‘antyterrorystycznej’ pokazuje całkowitą niekompetencję w kwestiach zastosowania wojsk i środków w działaniach wojennych.

Sądząc z niedawnych bojów, dowództwo ukraińskie kompletując uderzeniowe siły niebierze pod uwagę konieczności wydzielenia rezerw operacyjnych ani ochrony skrzydeł. Niewidać prób skoordynowanego wykorzystania we właściwym czasie warunków sprzyjających atakowi przez główne siły. Planowanie wyrw ignoruje konieczność  dostatecznej szerokości frontu, w razie potrzeby zapewniającej neutralizację kontr-działań  wroga. Zabrakło tego np. w kotle pod Izwariło i sąsiednich.

Podobnych kotłów bylo wiele. Dowództwo nie podjęło skutecznych środków odblokowujących. Sporadyczne wyrywanie się udało się dzięki niedostatkowi sił powstańczych. Siły junty doznały ogromnych strat w sile żywej i sprzęcie, którego znaczną część zdobyli powstańcy. Zdobycze okazały się tak znaczne, że z ich użyciem (i zdobyczną amunicją) poziom techniczny powstańców doścignął ten u sił junty. Od 20. lipca do 23. sierpnia powstańcy zdobyli 79 czołgów Т-64, 94 transportery piechoty, 57 transporterów opanc., 3 opanc. wozy rozpoznawcze, 9 wozów powietrznodesantowych, 24 Grady, 3 Uragany, 2 samobieżne działa Tulipan, 6 Non, 27 Goździków, 14 haubic samobieżnych, 4 armaty samobieżne Piwonia, 36 moździeży, 19 działek p-lot. i 157 samochodów (źródło W. Sadkow).

Przykłady nieprofesjalnego dowodzenia siłami junty można mnożyć. Skrajnie nieskuteczne wykorzystanie artylerii — bombardowanie skupisk cywili, a nieefektywne rażenie sił powstańców. W rezultacie siły zmotoryzowane i czołgowe ponosiły ogromne straty od powstańców ochronionych na pozycjach obronnych, a bombardowania ludności kierowały nowych ochotników w szeregi powstańcze. Ani razu siły junty nie pochwaliły się użyciem precyzyjnej amunicji, bo nie miały takowej (tj. przy nadmiernej jej ilości po ZSRR, rozprzedano ją, albo uległa uszkodzeniu w wyniku nieprawidłowego składowania), lub armia Ukrainy nie ma kadr do ich wykorzystania.

Naloty wykonywano parami lub jednym samolotem, bez koordynacji z działaniami piechoty, bez razwiedki celów ani lokalizacji artylerii p-lot. Więc skuteczność bojowa lotnictwa junty jest bliska zera, a straty katastrofalnie wielkie.

W przyczynach porażki sił junty na całym froncie tkwią czynniki liczbowe. W ciągu 4 mies. wojny donbaskiej junta straciła, wg danych sztabu armii republiki donieckiej, 43 tys. wojsk: 27888 zabitych i rannych, co najmniej 13500 dezerterów lub przepadłych bez wieści. Największe straty ponieśli prawosieki – ponad 7 tys. zabitych i rannych, większość w składzie gwardii narodowej. Bataliony Dniepr, Donbas, Czernigow, Ajdar, Azow, Chersoń i in. straciły 6168 zabitych i rannych.  SBU – 115 zanbitych funcjonariuszy, obcy najemnicy 460 zabitych (najwięcej polski Othago – 194, a amerykański Асаdemi – 160). Straty armii Ukrainy – 14889 żołnierzy. Spec-służby USA – 25 zabitych z CIA i FBI.

Przez 4 mies. junta straciła 43 samoloty (m.in. polski i chorwacki Su-25), 22 helikoptery, 6 dronów. Powstańcy zniszczyli 448 czołgi, 827 wozów opanc., 37 Gradów, 19 Uraganów, i ok. 100 szt. artylerii rozmaitego kalibru, w tym 40 moździerzy, także kilkaset samochodów, wg danych sztabu armii donieckiej republiki.

Toteż głównie czynniki wewn. – ideologiczne, polityczne, moralno-psychologiczne, operacyjne i in. wyznaczają klęskę kampanii junty na płd.-wsch. Ukrainie. Poza tym przełomowi w zmaganiach powstańców pomógł brak kompetencji dowództwa sił junty w kwestiach operacyjnego zastosowania wojsk i sprzętu wojennego. Nic do tego nie ma rzekomy desant z Rosji. Znaczny wkład w powodzenie armii Noworosji wnieśli ochotnicy z Rosji, choć ich liczba (nie więcej niż 10–15 % stanu powstańców) nie pozwala nadawać rosyjskiemu udziałowi szczególnego znaczenia w wojnie donbaskiej.

Analiza przyczyn porażki wojsk junty świadczy o podstawowym charakterze zjawiska. Rzecz w jakości a nie w ilości, nierozerwalnie dla uzurpatorskiej władzy w Kijowie. Przyczyny w zasadzie są nie do usunięcia, przynajmniej w najbliższej przyszłości, więc porażek na froncie Noworsji junta nie uniknie, a Rosja im absolutnie nie winna. Liczyć juncie na zwycięstwo — bezpodstawnie. Chyba że w konflikt wmiesza się NATO w takiej czy innej formie.

……………………..

Konstantin Siwkow, doktor nauk wojennych, prezydent Akademii Zagadnień Geopolitycznych

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: