Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

09/11/2013

Kościół Katolicki Rozwalony przez sobór watykański II !?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:56

Kościół Katolicki Rozwalony przez sobór watykański II !?

Tatulek Kochany  2013-11-08 05:30:04
Traditube, http://www.youtube.com/watch?v=S2Lb4_t7wkI“Posoborowa reforma liturgii zakończyła się jej judeizacją i protestanyzacją”!
Ks.dr hab.Piotr Natanek b.Profesor Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie.OWOCE REWOLUCJI LITURGICZNEJ
Paweł Adamski
“Rezultatem reformy liturgicznej jest nie jej odnowa, ale dewastacja”!
Kardynał Józef Ratzinger b.Papież Benedykt XVI w Watykanie.
“Novus Ordo Missae, tak w swym całokształcie, jak i w szczegółach, oddala się zadziwiająco od katolickiej teologii Mszy Świętej, wyrażonej w Sesji Soboru Trydenckiego”! Kard. Ottaviani i Bacci.
Z numeru 2/13 “Pro Fide, Rege et Lege” mogliśmy poznać genezę nowego Ordo Missae promulgowanego w 1969 roku przez Pawła VI. Jest to, jak pamiętamy, końcowy produkt długich starań zaplanowanych i podjętych przez grupę działaczy i ekspertów w dziedzinie liturgii, którzy zrealizowali swe zamierzenia posługując się zdobywanymi stopniowo wpływami w biurokracji watykańskiej, a także korzystają z nadarzającej się okazji, jaką stanowił Sobór Watykański II. Wiedząc jak, odpowiedzmy na pytanie dlaczego w ogóle posoborowa reforma liturgiczna miała miejsce i dlaczego posunięto się tak daleko, że poprzez stworzenie całkowicie nowego rytu Mszy Świętej zerwano z wielowiekową Tradycją Kościoła. Według wersji oficjalnie podawanej, celem tej reformy miało być wcielenie w życie postanowień Soboru Watykańskiego II. Jak pamiętamy, w tekście Konstytucji o Liturgii [“Sacrosanctum Concilium” – przyp. R.M.] celowo pozostawiono wiele punktów niejasnych i dwuznacznych, by po zamknięciu obrad i przeniesieniu pracy spod czujnych oczu niektórych biskupów i kardynałów do zacisza gabinetów, można było dowolnie je interpretować. Na nieszczęście komisja Concilium, której oficjalnie powierzono opracowanie nowej liturgii, prawie w całości składała się z “ekspertów” i działaczy ruchu liturgicznego oddanym duszą i sercem najbardziej radykalnym ideom w tej dziedzinie, przez co aplikacja soborowych wskazówek dokonywana była w duchu skrajnie progresywistycznym.
Powrót do źródeł, aggiornamento, ekumenizm
Jako przyczyny zmian w liturgii podaje się najczęściej trzy argumenty: powrót do źródeł, aggiornamento i ekumenizm. Każdy z nich jest równie bałamutny i przypomina raczej pretekst albo zasłonę dymną umożliwiającą przeprowadzenie dowolnych operacji niż rozsądne usprawiedliwienie tak poważnych reform. Tego rodzaju hasła z jednej strony są bardzo chwytliwe i nadają się na efektowne tytuły prasowe, z drugiej zaś są na tyle pojemne, że są w stanie pomieścić szeroki zestaw projektów reform. Przy pomocy odpowiednio poinstruowanej prasy można było nakręcić odpowiednią kampanię tworzącą sprzyjający klimat dla liturgistów, czego nie omieszkano uczynić. Lecz to, co ciekawie prezentuje się jako nagłówek w porannym wydaniu popularnego dziennika, niekoniecznie jest dobrym i spójnym programem dla tak istotnej sfery życia Kościoła, jak liturgia.
Co naprawdę kryje się na przykład za popularnym sloganem: “powrót do źródeł”? Racje przedstawione wpierw przez ekspertów o radykalnej orientacji, a potem nawet przez hierarchów i dostojników Kościoła, wydają się być dość spójne, a wynikają z określonej wizji liturgii. Jej odnowa miałaby polegać z oczyszczaniu z naleciałości (takich jak “zbytni nacisk na aspekt ofiarny we Mszy”) powstałych w epoce średniowiecznej i potrydenckiej a stanowiących wypaczenie idei zawartych w pierwotnym chrześcijaństwie. Dalsze utrzymywanie tych inwencji mnichów i kontrreformatorów groziłoby znacznym zniekształceniem wiary i zafałszowaniem prawdziwego obrazu Kościoła jako wspólnoty wiernych etc. Recepta ta miałaby polegać na powrocie do form z czasów pierwotnego chrześcijaństwa, jako epoki najbliższej Apostołom i samemu Założycielowi, a tym samym gwarantujących największy stopień autentyzmu i wierności Ewangelii.
Trzeba powiedzieć, że takie podejście świadczy o zupełnym niezrozumieniu istoty Kościoła. Należy bowiem zdawać sobie sprawę, że jest to nie tylko instytucja ludzka, gdzie możliwe są wszelkie wypaczenia w istotnych dziedzinach i zafałszowania ducha założycieli, ale także, i przede wszystkim, instytucja Boża, ciesząca się asystencją Ducha Świętego. Dlatego też w pewnych epokach można dopatrzeć się krótkotrwałych i niewielkich odchyleń spowodowanych przez niedoskonałość i małość ludzi, z których składa się struktura Kościoła, lecz generalnie, w dłuższej perspektywie nie może być mowy o błędzie lub deformacji. Liturgia przez stulecia wzrastała organicznie w naturalnym procesie, aż do ustalenia jej formy za czasów Św. Grzegorza Wielkiego i ostatecznej kodyfikacji przez Św. Piusa V, a dziesiątki papieży z milionami wiernych żyjących nią na codzień, nie mogło się mylić. Liturgiści, żądając powrotu do pierwotnych praktyk, zaprzeczając tej organicznej ewolucji nadzorowanej przez Namiestników Chrystusa i wyrażonej w dokumentach, podważają tym samym obecność Ducha Świętego. Implikacją tego założenia jest uznanie możliwości, że przez całe stulecia Bóg odmawiał …

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: