Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

07/10/2012

Zmiana się zaczyna dla banksterów?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:23

Piotr Bein: Obiecująco brzmi artykuł, jeśli chodzi o porażki banksterskie w Am. Płd. Ale jak wiarygodne są opinie autora? Jego poglądy o WikiLeaks kłócą się z analizami np. Azaziaha, który wykazał, że to są narzędzia hasbary, oskarżającej USrael i Zachód za grzechy kompleksu jot. WikiLeaks wybieliło Izrael. Depesze rzekomo zhakowane przez grupę Assange wysyłał przeważnie judeocentryczny personel dyplomatyczny, w USA  dysponowany przez Lobby Izraela. Czytaj całość o polsku:

Izraelski dysydent, chrześcijanin Roy Tov (przetrzymywany wbrew swej woli w Boliwii) ma odmienną interpretację azylu Assange’a w Ekwadorze.

Uny nie oddają pałeczki tak łatwo. Berlusconiego zastąpiła marionetka banksterów, a sędzia Garzòn ma wątpliwą reputację.  Gdyby był przełom w Am. Płd., to usłyszelibyśmy od Adriana Salbuchi w Argentynie — może przegapiłem podczas urlopu?

………………..

ZMIANA SIĘ ZACZYNA

Nicola di Cora Modigliani 5.9.2012, tłumaczenie z włoskiego na angielski  Sandhya Jain (blog już zlikwidowany) tłumaczenie na polski Kamil

Mówimy dzisiaj o geopolityce i wolności dostępu do informacji. Lecz to, co działo się wczoraj [17
sierpnia 2012 – przypis red.] technicznie [czyli politycznie] zaczęło się 12 grudnia 2008 r. – choć
niektórzy mówią, że już we wrześniu tegoż roku – lecz zajęło to 4 lata, zanim fala szoku dotarła do
Europy i Ameryki. Sprawa tyczy się Juliana Assange, Wikileaks oraz Republiki Ekwadoru. Wbrew
temu, co sądzicie, że cały kontynent amerykański, Australia, Europa, a nawet cały świat były takie
same przez te dziesięć lat, okazuje się że jednak świat nie działał w ten sam sposób.

Np. we Włoszech nikomu nie powiedziano o zmaganiach między Brazylią a ONZ-tem – źle
zarządzanym przez Christine Lagarde, która została szefową MFW, tymczasem Włochy zostały
oficjalnie relegowane ze składu 8 największych gospodarek światowych, bowiem są na 9 miejscu w
świecie. Ich miejsce zajęła Brazylia. Więc na następnym szczycie G8, Włochy nie powinny być
zaproszone, a za to powinna zjawić się Brazylia. – A skutkiem tego, podjęto decyzję usunięcia ciała o
nazwie G8, a w to miejsce nowym standardem stało się G10.

Europa, na czele z Anglią i Niemcami, po prostu nie może zaakceptować triumfu „keynes’izmu” w
Ameryce Południowej. Kwintesencją głównych założeń zachodnich pozostaje: „Niech oni lepiej siedzą
u siebie w domu i będą wdzięczni, że pozwalamy im przetrwać jak Afrykanom. Bo inaczej jednego po
drugim spotka to, co przytrafiło się Kaddafiemu”.

Zwięźle mówiąc jest to ostrzeżenie, lecz Ameryka Południowa wysłała w ciągu ostatnich 40 dni
trzy potężne wiadomości, a ostatnią i najważniejszą w dn. 3 sierpnia, i była ona transmitowana na
żywo z Nowego Jorku, z siedziby Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a teraz parę faktów.

15 czerwca 2012, Julian Assange zrozumiał, że może być z nim źle. Wiedział, że go aresztują w
Sztokholmie, zabiorą z lotniska, i to nie policja Króla Szwecji, ale dwóch oficerów CIA, oraz
amerykański dyplomata, używających szczególnych porozumień zawartych między tymi dwoma
państwami, z jakich wynika że Assange „aktywnie zakłócił” przebieg operacji NATO w czasie
konfliktu w Iraku, gdy wojna nadal trwała. Potem zostanie zabrany bezpośrednio do USA, do stanu
Teksas i poddany śledztwu kryminalnemu za działalność terrorystyczną. W czasie procesu
prokurator zażąda kary śmierci w oparciu o zapisy the Patriot Act.

Więc Assange po konsultacjach w swej grupie o godz. 9 rano, 19 czerwca, wchodzi do ambasady
Ekwadoru. – Jego zespół rozpoczyna negocjacje z agentami brytyjskimi w Londynie, Szwedami w
Sztokholmie oraz dyplomatami amerykańskimi w Rio de Janeiro. Zapada zgoda na to, aby
Olimpiada przeszła w spokoju, po zakończeniu której może on po cichu polecieć do Ameryki
Południowej na zasadzie „tylko o tym nie gadaj naokoło”, lecz on i jego grupa – nie ufają
angloamerykanom, i słusznie, i 3 oraz 4 sierpnia przeprowadzają dwa mistrzowskie posunięcia.

3 sierpnia 2012 r., na 16 miesięcy przed terminem, prezydent Argentyny, Cristina Kirchner,
przybywa do siedziby MFW na Manhattanie w towarzystwie ministra finansów oraz ministra spraw
zagranicznych Ekwadoru – Patino, reprezentujących organizację ‘Alba’ [Labour Alianza Bolivariana
America], Unię gospodarczą, między Ameryką Łacińską a krajami Morza Karaibskiego.

Przy okazji Kirchner oddaje tam czek na kwotę 12 mld $ (termin zwrotu pożyczki przypadał na 31
grudnia 2013 r.). Ogłasza ona, że poprzez tę spłatę, Argentyna pokazuje dowód na swą
wypłacalność i odpowiedzialność, daje powód do zaufania tym, którzy zechcą zainwestować tam
środki. – Argentyna w 2003 r. popadła w zwłokę z płatnością 112 mld $, ale odrzuciła metodę
zanegowania swego zadłużenia; ogłosiła bankructwo i potrzebowała 10 lat na zwrot długu wraz z
odsetkami.

Przez 10 lat Argentyna walczyła z usiłowaniami MFW narzucenia temu państwu restrykcyjnych
środków oszczędności gospodarczych. Wybrano inną ścieżkę, zgodną z doktryną Keynesa i opartą
na finansowaniu infrastruktury, rozwijania badań, innowacji, zamiast cięcia wydatków. A kraj
podniósł się z upadku i spłacił ostatnią ratę pożyczki MFW z 16-miesięcznym wyprzedzeniem. To
jeszcze raz dowodzi, że pomysły MFW i Banku Światowego są szkodliwe i błędnie ukierunkowane.
TINA (“There is no alternative” – nie ma wyboru) jest kłamstwem forsowanym wśród większości
krajów świata przez elitę oligarchów.

Po 15 min. od dokonania tej płatności, Kirchner złożyła formalną skargę przeciw USA i UK
skierowaną do WTO, na podstawie danych, jakie Argentyna otrzymała od Wikileaks-Assangea.
Argentyna po spłaceniu długów, chce teraz naprawienia szkód wyrządzonych jej działaniem tych
państw, wraz z należnymi odsetkami. To walka pomiędzy Kirchner a Lagarde. Dzięki Assange’owi,
jego zespół ma zapisy wielu rozmów rządów wielu krajów świata w tym USA, Francji, UK, Włoch,
Niemiec oraz Watykanu, gdzie rządzą pieniądze.

Assange stał się wrogiem publicznym wielkich mocarstw odkąd zebrał tajne zapisy długich
rozmów o tym, jak zadać cios gospodarkom krajów Ameryki Południowej, jak odebrać im ich
surowce energetyczne oraz nie dać im się podnieść z upadku; jak nie dopuścić, aby rządy przyjęły
plany gospodarcze zgodne z modelami teorii Keynesa zamiast przyjęcia zgody na dyktat MFW,
którego jedynym celem jest forsowanie neokolonialnej polityki w głównej mierze służącej USA,
Hiszpanii, Włochom i Niemcom, przy użyciu kapitału brytyjskiego.

Większość plików została już opublikowana w internecie. Ci oraz owi zostali oddani na tacy przez
Assange w UK i poproszono ich o wizytę w ambasadzie Ekwadoru.
3 sierpnia w Nowym Jorku, Ekwador stał się pierwszym krajem w obu Amerykach, i jedynym
krajem na świecie od 1948 roku, jaki zastosował koncepcję „niemoralnego długu” albo inaczej
mówiąc politycznej czy technicznej odmowy zapłaty długów zagranicznych, ponieważ zostały
one zaciągnięte przez poprzednie rządy w drodze korupcji, ze złamaniem prawa
konstytucyjnego i innych prawem określonych wymagań.

12 grudnia 2008 roku, Rafael Correa, nowy prezydent Ekwadoru [którego produkt narodowy
brutto wynosi ok. 50 mld $ albo inaczej mówiąc jest 50 razy mniejszy niż Włoch] ogłosił w
telewizji, że podjął decyzję unieważniającą narodowe długi uważając je za nielegalne, gdyż ich
zaciągnięcie łamało konstytucję, by uciskać naród. Obecnie Ekwador ma nową zasadę
konstytucyjną, która mówi, że: ”legitymowane przez prawo jest to, co służy społeczeństwu”. –
Ilość długu 11 mld euro. MFW dosłownie wymazał Ekwador z listy krajów cywilizowanych. „Ten kraj
jest izolowany”, oświadczył Dominique Strauss-Kahn, ówczesny dyrektor generalny MFW.
Następnego dnia, Hugo Chavez ogłosił, że Wenezuela będzie zaopatrywać Ekwador w ropę i gaz za
darmo przez 10 lat. 4 godziny potem, prezydent Lula ogłosił że Brazylia przekaże 100 ton dziennie
pszenicy, ryżu, soji oraz owoców za darmo, aby wyżywić ludność dopóki kraj nie podniesie się z
upadku. Jeszcze tego samego wieczora Argentyna ogłosiła że odda dla Ekwadoru 3 % swej produkcji
wołowiny też za darmo, aby zapewnić odpowiedni poziom protein dla ludności. Rankiem
następnego dnia, w Boliwii, Evo Morales ogłosił legalizację kokainy domowej produkcji i domowego
użytku, i nakazał przekazanie Ekwadorowi darmową dostawę liści koki oraz nieoprocentowaną
pożyczkę w wysokości 5 mld, płatną w ciągu 10 lat w 120 ratach.

2 dni później, Ekwador ogłosił, że korporacje krajowe: the United Fruit Company oraz Del Monte &
Associates “za niewolnictwo i zbrodnie przeciwko ludzkości”, zostają znacjonalizowane, przez co cały
przemysł bananowy znalazł się w rękach państwa Ekwador [Ekwador, jest największym w świecie
eksporterem bananów].

10 dni później, Bavarian Green ze Schleswig Holstein, Conad we Włoszech i Danii oraz Haagen
Daaz otrzymały do podpisu umowy, z nowym podmiotem na bazie „uczciwego handlu”. 20 grudnia
2008 r., kierując się notą protestacyjną the United Fruit Company, prezydent George Bush
(jeszcze rządził do 17 stycznia 2009) ogłosił, że Ekwador podjął „decyzję kryminalną” i
wezwał do wykluczenia go z szeregów Narodów Zjednoczonych.

Bush powiedział, że USA były nawet gotowe do „opcji militarnej, aby zabezpieczyć amerykańskie
interesy”. Następnego dnia rano, wielka firma prawnicza – Goldberg & Goldberg przedstawiła
opinię, że dla działania Ekwadoru znajduje się prawniczy precedens. 6 godzin później USA
dały za wygraną i wezwały społeczność międzynarodową do zakwestionowania prawomocności
koncepcji „niemoralnego długu”.

The United Fruit Company ma na sumieniu systematyczną polityczną korupcję; nakazano jej
zapłacić 6 mld $ za wyrządzone szkody.
Prawnicy nowojorscy rządu Ekwadoru zaproponowali Waszyngtonowi wybór: albo
zaakceptuje ten fakt i będzie cicho albo zakwestionuje decyzję Ekwadoru, a tym samym
również zdelegalizuje swoją własną w przypadku Iraku i sprawi, że skarb USA wypłaci
bezzwłocznie 250 mld euro oraz należne odsetki za 4 lata. Obama, który był już wybrany, lecz
jeszcze nie piastował stanowiska, poprosił Busha, aby ten dał sobie z tym spokój. Prawników
z Nowego Jorku opłacił rząd brazylijski.

Rafael Correa, ekwadorski prezydent-elekt, to nie przedstawiciel chłopski, jak Morales, ani unionista
jak Lula, czy oficer jak Chavez; pochodzi z klasy wyższej i jest intelektualistą. Ukończył ekonomię i
planowanie ekonomiczne – na Harvardzie, i sam siebie określa jako „chrześcijańskiego socjalistę”.
Jego pierwszym aktem władzy było zamrożenie prawie wszystkich rachunków bankowych
kościelnego Instytutu Dzieł Religijnych w bankach Quito, i skierowanie funduszy na program
zasiłków socjalnych dla ludzi znajdujących się w fatalnym położeniu ekonomicznym.

Postawił przed sądem całą klasę polityczną poprzedniego rządu, z których większość poszła
siedzieć, przeciętny wyrok wyniósł 10 lat, skonfiskowano im majątki i znacjonalizowano je, a potem
– dokonano dystrybucji odebranych dóbr wśród ekologicznych spółdzielni rolniczych. Correa wysłał
list do papieża Benedykta XVI, w jakim nazwał siebie “zawsze skromnym sługą Waszej Oświeconej
Świątobliwości”, w nim także oficjalnie złożył prośbę, aby Watykan wysyłał do Ekwadoru tylko
„duchownych obdarzonych darem głębokiej duchowości i gotowych służyć potrzebującym, i aby
unikać spekulantów, którzy mogą spowodować naruszenie praw człowieka”.

Dzisiaj, nowa Ameryka Południowa mówi “nie” kolonializmowi i niewolnictwu wielonarodowców z
Europy i USA. Przez 400 lat odkąd Europejczycy odkryli, że banany są bogate w potas –
Ekwadorczycy przeżyli ubóstwo, wyzysk i skrajną nędzę, gdy jednocześnie przez setki lat grupa
brutalnych oligarchów bogaciła się ich kosztem; teraz już tego nie ma i nie będzie. A przykład
Ekwadoru jest żywy i może powtórzyć się w każdym afrykańskim czy azjatyckim, a nawet
europejskim kraju.

Lecz decydujący cios systemowi zadała sensacyjna wiadomość upubliczniona 4 sierpnia 2012 r.,
gdy Julian Assange wyznaczył hiszpańskiego sędziego Garzòna, wroga publicznego nr 1
zorganizowanej przestępczości, najbardziej zagorzałego przeciwnika Silvio Berlusconiego, a także
absolutnie najgroźniejszego rywala globalnego systemu bankowego, na swojego obrońcę.

Hiszpański sędzia ma 35 lat doświadczenia i był odpowiedzialny za śledztwa w najważniejszych
sprawach w swoim kraju przez ostatnie 25 lat. Jest ekspertem w dziedzinie „mediów i finansów”, a
uzyskał światową renomę w 1993 r. po tym, jak Interpol wydał nakaz aresztowania oparty na jego
decyzji procesowej przeciwko Silvio Berlusconiemu i Fedele Confalonieri [prawa ręka Berlusconiego]
w sprawie transakcji, w jakich uczestniczyły Telecinco, Fininvest, Pentafilm, Reteitalia i La Cinq.

Okazało się, że Pentafilm [z udziałem Berlusconiego i Cecchi Gori a także osobnicy o inicjałach
PD i PDL razem wzięci] kupiła prawa do filmu za 100 $, jakie sprzedała dla Columbia Pictures za
500 $, potem kupiła je Telecinco i sprzedała za 1000 $ innej włoskiej sieci filmowej, która
ostatecznie sprzedała je dla Rai za sumę 2000 $, i tak dalej aż 142 razy sprzedawano ten sam film.
To znaczy, że Rai [czyli my] zapłaciliśmy za prawa do filmu 20 razy tyle ile wart on jest na rynku i
kupiliśmy go 3 razy, by wszystkie 3 strony porozumienia były zadowolone. Przechodząc do sedna
sprawy, Berlusconi był premierem, a Garzòn został powstrzymany przez UE. Odniósł połowiczne
zwycięstwo. Zamknął Telecinco i posłał za kraty hiszpańskich dyrektorów. W 2003 r. walka
rozpoczęła się na nowo, z nową przykrywką Berlusconiego, Mediaset.

W 2006 r., rząd włoski [Prodi i spółka] pomógł Berlusconiemu uniknąć postawienia w stan
oskarżenia. W 2004 r., Garzòn zaczął gromadzić dossier przeciw papieżowi Janowi Pawłowi II oraz
przeciwko managementowi Instytutu Dzieł Religijnych w Hiszpanii i w Argentynie w związku z
finansowaniem i wspieraniem przez Watykan junt wojskowych Pinocheta i Videla w Południowej
Ameryce.

W 2010 r., Garzòn złożył rezygnację pod naciskiem hiszpańskiego rządu, lecz zanim przeszedł w
stan spoczynku, otworzył firmę prawniczą przeznaczoną wyłącznie do reprezentowania spraw
międzynarodowych z dziedziny „mediów i finansów” przed Trybunałem w Hadze. Teraz jako oficjalny
orzeł Temidy Assange’a – sędzia Garzòn ma dostęp do 145 tysięcy dokumentów, jakie są wciąż
w posiadaniu Juliana Assange’a, których dotąd nie upubliczniono… Już zdążył powiadomić,
że jego biuro jest przygotowane do wezwania wielu przywódców państw zachodnich do
stawienia się przed sądem praw człowieka w Hadze. A oskarżenie dotyczyć będzie
„przestępstw przeciwko ludzkości, przestępstw przeciw godności człowieka”.
Dlatego szukuje się bitwa. Będzie to decydujące dla przyszłości wolności w sieci. W USA nie robią z
tego tajemnicy, że chcą widzieć go martwym, to samo Brytyjczycy, lecz teraz to oni mają problem,
bowiem Assange podjął kroki, aby utworzyć globalną grupę, jaka zajmować się będzie działalnością
antyinformacyjną. Jej członkowie są anonimowi. Nie mają zdefiniowanej domeny. Po prostu
wprowadzają dane, newsy, informacje i opowiadania o zdarzeniach. Oprócz tego, kto chce wiedzieć,
gdzie spojrzeć i kto chce zrozumieć? Gdy rośnie temperatura, wszystko zaczyna wychodzić na jaw.
Imperium Brytyjskie straciło swój wystudiowany spokój i chce zatrzymać Assange’a, który z kolei
ma dostęp do bezpośrednich źródeł informacyjnych. A zwyczajny fakt puszczenia tych danych w
publiczny obieg może odebrać stołki tym, którzy rządzą i przypomnieć ludziom, że znaleźliśmy się w
stanie niewidzialnej wojny. Rządzący nie wiedzą, jak powstrzymać rozpowszechnianie informacji o
tym, co się dzieje na świecie.
Są ludzie, którzy ryzykują życie przez zwykły akt zamieszczenia informacji z anonimowej lokacji
internetowej w Canberrze, Bogocie czy Saint Tropez. Wikileaks nie powinno się czytać jak plotek.
Jego anonimowy zespół zasługuje na szacunek. [Zespół ideowych współpracowników Assange’a
może tak, bowiem ludzie ci mogą nie widzieć co czynią, a zwłaszcza komu służą. A część z
nich – większa? czy mniejsza? – to szpiedzy i agenci wpływu, którzy tylko robią swoją robotę
i służą żydowskiej mafii kryminalistów która poprzez „przecieki” i „sensacje” stosuje
brutalny szantaż na swoich gojskich pachołkach, aby ci nie zapomnieli, jakie role im
wyznaczono w gryplanie p.t. „pax judaica” – przypis tłum.)
Nie będziemy więcej mogli powiedzieć jutro, że “ale my nic nie wiedzieliśmy”. Ktokolwiek chce się
dzisiaj czegoś dowiedzieć będzie usatysfakcjonowany. Wystarczy spróbować.
Gdy to przetłumaczymy, to oznacza: zanim wyślemy do domu splugawioną klasę polityczną, jaka
ledwie nas reprezentuje, paplanina nie przyniesie żadnego skutku. Gdyż obecnie wiemy jak się
sprawy mają. W przeciwnym razie, nie możesz się skarżyć lub być zaskoczonym, że we Włoszech
nikt i nigdy nawet się nie zająknął o Ekwadorze, o Rafaelu Correa czy o tym co wydarzyło się w
Ameryce Południowej, o wściekłej bitwie, jaka odbywa się między prezydentem Argentyny i Brazylii z
jednej strony, a Christine Lagarde i Merkel z drugiej. Czemu się dziwić, że Brytyjczycy chcą
atakować zagraniczne ambasady?
To nie miało miejsca nawet w czasie gorących dni tzw. Zimnej Wojny. Jak to się mówi gdy ktoś z
Ameryki Południowej zapyta: „A co wy tam robicie w tej Europie, co tam się wyrabia?”, wtedy ty
odpowiesz: „W Europie śpimy. Nie wiemy, że jest jeszcze jakieś życie poza nią”.

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: