Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

04/10/2012

Walka elit o Polskę!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:43

Walka elit o Polskę!

Roman Kafel, wrzesień 2010, edycje i przypisy 3.10.2012

Elita – słowo i pojęcie znane i używane codziennie, szastamy pojęciem elitaelity… Ale czym naprawdę są elity i jak zostaje się ich częścią?

Platon pisał o elitach,  budował modele elitarnych struktur społecznych, wielu po nim posługiwało się pojęciem elit i używało w swych pracach. Tak na serio zajął się tym zagadnieniem niespełna sto lat temu Vilfredo Pareto. Zajmowali się tym pisarze katoliccy zarówno Chesterton, jak i Belloc, Burke, jak i ojciec Pesh. Poświęcili temu jednak najwięcej czasu esoterycy – teozofowie i masoni. Oni – zaraz po Żydach zwrócili uwage, że praktycznie historia świata wpływa na życie mas, ale tak naprawdę zależy od niewielkich grup zwanych elitami. To od nich zależy los wielkich grup społecznych, zarówno etnicznych,  religijnych,  kast i narodów.

Pomijanie znaczenia tego zagadnienia, czy niewłasciwe jego rozumienie, powoduje niepowetowane szkody dla całych dużych grup społecznych, w tym narodów. Poświęćmy temu minimum uwagi i spróbujmy ten problem naświetlić na tyle, na ile pozwala nam krótka forma esseju, żeby pojąć, jaki to ma wpływ na nasze życie. Zajmiemy się tylko tzw. elitą narodową, pomijając inne elity – w szczegolności te, które są dla narodowych zaciekłym wrogiem, próbujace odgrywać ich role; są tu międzynarodowe elity organizacji globalistycznych, korporacyjnych i bankowo-finansowych, religijnych i tzw. elit zakonspirowanych.

Każdy naród wydaje z siebie elitę; są to ludzie, którzy takimi sie rodzą. Nie można nauczyć się bycia elitą narodu, nie można zostać  wytrenowanym, owszem można zostać trenowanym i kształconym do udawania elity, bycia imposterem – ale nigdy do roli prawdziwego członka narodowej elity.

Takim przychodzi się na świat!

Dlatego też o tym, ile i jaką jest ta elita narodowa, decyduje praktycznie tylko jeden czynnik: wielkość przyrostu naturalnego danej wielkiej grupy społecznej. Przyjmuje się, że mniej więcej procentowy skład elity danej społeczności nie jest nigdy większy niz 1% do maximum 3%….

Jeśli elity są mniejsze niż 1%, takie grupy społeczne cechuje stagnacja i procesy zachowawcze, brak progresu, a nawet w wielu okolicznościach procesy regresyjne. Dzieje się tak dlatego, że ta grupa elitarna jest za mała, żeby stać się rozrusznikiem czy transmisją zdolną do ruszenia masy społecznej w nowym kierunku, przyśpieszać działania i zbiorowy wysiłek. Jeśli ta grupa jest większa, natychmiast następuje wyraźne ożywienie całej masy społecznej i następują szybkie procesy progresywne.

Pozbawiona wpływu właściwej, własnej elity, masa społeczna zachowuje się prezerwująco i konserwatywnie. Zachowawczo, skupia się na przetrwaniu i na zabezpieczeniu i pielegnowaniu tego, co stanowi jej spuściznę, kulturowo-cywilizacyjną odrębność, jej własną identyfikację i paradygmat cywiizacyjny. Takie zachowania cechują duże grupy społeczne poddane zewnętrznemu zagrożeniu, czy to ze strony elit obcych, elit imposterów, czy po prostu elit stanowiących elitę okupacyjną narodu. Zachowania takie obserwowaliśmy za czasów zaborów, wcześniej zachowania elit chłopskich poddanych Arendzie i Propinacji, kiedy panował tzw. Sarmatyzm. Zachowania takie obserwowaliśmy podczas każdej okupacji zrówno hitlerowskiej, jak i niepełnej suwerenności PRL, takie zachowania są zauważalne tak samo dziś i to w coraz szerszym zakresie!

Obserwacje skupisk emigracyjnych polskich pozwala na analizę i poznanie, jakie są główne elementy stanowiące o paradygmacie cywilizacyjno-kulturowym narodu polskiego. Grupy te poddane amerykanizacji przez kilka pokoleń zachowują swoją własną identyfikację, słabnącą z każdym pokoleniem, ale zachowywanym niejednokrotnie aż do siódmego pokolenia, mimo przemieszania z innymi nacjami i poddania wpływom wzorców cywilizacyjnych innych nacji.

Występuje tu też bardzo ciekawe zjawisko: wzorce paradygmatu cywilizacyjnego Polaków są silniejsze niż innych nacji rodzin mieszanych i są zachowywane o kilka pokoleń dłużej niż inne. Jest to przyznam uczciwie, phenomen.

Mimo utraty tak ważnego elementu, jakim jest język mówiony, najsilniejszym elementem, który trwa i identyfikuje ludzi polskiego pochodzenia jest wiara – credo katolickie wraz z całą otoczką rytualno obyczajową. Ze wszystkim, co wypełnia sferę codziennosci rodziny. Pacierz, który się mówi, ale nie rozumie, pieśni, które się śpiewa bez rozumienia treści,  kuchnia, jadłospis i rytuał przyrządzania jedzenia, i obyczaj i obrzęd rodzinny.

Nie udało mi się nigdy spotkać żadnej polskiej rodziny innego wyznania niż katolickie, utrzymującej tradycję  polską dłużej niż dwa pokolenia. Natomiast wiele rodzin innopleminnych – słowiańskich zupełnie tak samo reagujacych, jak Polacy, w tym Morawców i Czechów osiadłych od pokoleń w Texasie.

Tak działa zachowanie prezerwujące, działa przez pokolenia. Działa mimo utraty elit własnych w zupełności  i odradza się szybko na wskutek działan ożywiających, natychmiast kiedy pojawia się taka okazja w postaci młodych ludzi stymulujących zachowanie grupy, która reaguje z radością, energicznie i w pełnym zaufaniu do swojej budzącej ich elity.

Członkiem elity musi się urodzić! Cechą konieczną – bez jakiej nie można być członkiem elity, jest altruizm i głęboko uświadamiana wewnętrzna potrzeba i poczucie obowiązku służby dla dobra swojej grupy! Świadoma i dobrowolna!

Zdawano sobie z tego sprawę od pokoleń, że selekcję takich zachowań można prowadzić od bardzo młodego wieku. Praktycznie od najmłodszych lat! Obserwując dzieci od 2 do 5 lat bawiące się w grupie, zauważyc można stałe i powtarzające się zjawisko naturalnego wyłaniania się osobnikow o zakładanych cechach. W grupie obserwujemy rożne zachowania dzieci, jedne bawią sie same, inne razem, inne odbierają zabawki innym, co raz to inna i innemu dziecku wykazując cechy egoistyczne i agresję. Ale obserwujemy też dzieci, które mimo swojej zabawy od czasu do czasu reagują i zaczynają kontrolować zachowanie innych. Zachodzi to zarówno wśród dziewczynek, jak i chłopców… te dzieci ingerują, kiedy zaczyna się coś dziać, najczęściej stają w obronie maluchów, którym inne odbierają zabawkę, natychmiast takim oddają zabraną zabawkę strofując zaborcę, biorą w obronę krzywdzone i same przywracją sprawiedliwość. Organizują zabawę dzieciom, które same nie bardzo umieją się zająć sobą, pomagają czyścic nosek, sprzątać, czy jeść. Robią to jakoby mimochodem w trakcie swojej zabawy i zupełnie bez żadnej zewnętrznej motywacji.

Wokół tych dzieci natychmiast gromadzą się maluchy, które wiedzą, że mogą liczyć na tychże pomoc, dlatego bawią się zawsze w ich pobliżu, czując się bezpiecznie i z pełnym zaufaniem poddają się poleceniom swojego naturalnego lidera. Okazują mu swoje względy, oddanie i owszem donoszą, co się wokoł dzieje, powierzając wszelkie  tajemnice i własne odkrycia. Są to zachowania zupełnie naturalne i procesy zupełnie naturalne.

Normalne systemy edukacyjne począwszy od przedszkoli mają za zadanie wyłapywać takie odkrywające się jednostki naturalnych liderów i otaczać ich szczególną troską i opieką w procesie tzw. selekcji pozytywnej. Tylko w takim procesie grupa społeczna może liczyć na wychowanie prawidłowe swojej własnej elity, której z pełnym zaufaniem przekaże wszystko, czyli swój własny los i swoją przyszłość!

Na tym systemie selekcji bazowała wielka politea Słowian, przejęto to przez chrześcjijaństwo, pomagając szlifować charaktery w przyklasztornych szkółkach, czy później w katedralnych i na unwersytetach. Dopóki istniał przepływ międzyklasowy i możliwość społecznego awansu i istniała duża społeczność wolnych kmieci, którzy zasilali zarówno klasy duchownych, jak i poprzez służbę wojskową zdobywali nobilitacje, system ten działał prawidłowo i wywierał pozytywny wpływ na życie polityczne i społeczne narodu polskiego.

Pierwszym wstrząsem było zablokowanie wolnego przepływu poprzez przyjęcie ustaw  wprowadzających dziedziczność urzędów i wprowadząjacych urządzenia rozwiązań prawnych, zamykające poszczególne klasy przed dopływem świeżej krwi .

Wprowadzenie pojęcia i zinstytucjonalizowanie Sarmacji – polegającej na próbie stworzenia narodu szlacheckiego złożonego z wieloetnicznych grup szlachty rozległej Rzeczypospolitej, przyjmując koncepcję opartą na micie wspólnego pochodzenia szlachty od Sarmatów.

Czyli – jako takiej nie mającej żadnych wspólnych korzeni z resztą społeczeństwa, czyli Chłopami i Mieszczanami… Wprowadzono też jako odrębny stan mniejszość żydowską, której nadano wiele przywilejów. Posiadanie ich stanowiło, że była to jedna z najbardziej (zaraz obok szlachty) uprzywilejowanych i wolnych kast w Europie. Co ciekawe, zupełnie odmienna i kulturowo, i religijnie, i językowo od miejscowej ludności. Zależna całkowicie od ich sponsora i gwaranta jej przywilejów, czyli od szlachty, stała się jej powiernikiem i najwierniejszym sługą. Przynajmiej na pewien czas.

Kasta żydowska też miała swoją elitę i to znacznie starszą i o wiele lepiej i bardziej przebiegłą i mądrze zorganizowaną, bazującą na Kahale, na całym systemie kahałów. Praktycznie nikt nigdy nie zajmował się organizacją i funkcjonowaniem Kahałów w Polsce, które uważano za organizacje religijne, pełniące pewne funkcje społeczne i sądownicze regulujące życie Żydów. Po wprowadzeniu w latach 1565-68 Arendy, kahały wykorzystały swoją organizację do przejęcia prawie całkowicie całej Polskiej Ekonomii we własne ręce, czyli pełną władzę ekonomiczną; jedyną realną władzę w państwie przejęła elita nie polska, ale żydowska! Praktycznie – pełnię realnej władzy przejął Żydowski Kahał …nieprzenikniony, posługujący się językiem hebrajskim, pełnym rabinów poddanych żelaznej dyscyplinie kahałów i bezwzględnie im posłusznych. Kahały przejęły role organizatorów i bankierów, źródeł inteligencji i wywiadu. One organizowały fundusze na Arendę i ustanawiały Arendarzy, sprzedawały w procederze hazan wielkie majątki i ich właścicieli, którzy nawet nie mieli pojęcia, że powoli zamieniają się w… towar. Na skutki nie trzeba było długo czekać …wtedy powstałe przysłowie oddaje najlepiej skutki przejęcia przez obce elity ekonomii Kraju:

Jest ci Rzeczpospolita Niebem dla Szlachty, Rajem dla Żydów, Czyśćcem dla Mieszczan i Piekłem dla Chłopów!

Niebagatelną rolę odegrała w tym tzw. Reformacja, która przewaliła się przez Rzeczpospolitą – jak potężny huragan przewracając do góry nogami istniejący od trzech stuleci porządek.

Harmonijne współżycie dwóch płuc Kościola w Rzeczpospolitej zostało naruszone przez niebywale aktywną działalność heretycką zwolenników reform Kościoła, z których najważniejszą – jak się okazało – był cnotliwy podział jego majątku.

Ludzie, którzy widzieli, jakim to jest zagrożeniem dla bytu Rzeczypospolitej, doprowadzili w końcu do tego, co nazywamy do dziś Konfederacją Warszawską… która dawała równouprawnienie szlachcie heretyckiej, ale jak pokazała historia była ona tylko dobrym złego początkiem. Był to koniec Polski Piastów i Jagiellonów, Polski wieloplemiennej wspólnoty Słowian, rządzonych i prowadzonych przez ich najlepszych synów. Synów tej Krwi i tej Ziemi!

Od tego momentu Polska-Rzeczpospolita stała sie przytułkiem wszelkiej maści heretyków, wolnomyślicieli, obcych i bez ceregieli wpychających nos w polskie sprawy, za przyzwoleniem i czasami z pomocą tolerancyjnych do bólu Polakow! Konskwentnie spychanych w cień, margines w niebyt!

Kahały zareagowały natychmiast powołując do życia istytucję haniebną! Pierwsze organizacyjnie instytucje shtadlanów, czyli jak ich dzisiaj nazywamy, lobbystów, których jedynym zadaniem jest, poprzez przekupstwo osiąganie celów tylko korzystnych dla własnej społeczności. Elita polityczna i społeczna Rzeczpospolitej stała sie sterowanym teatrzykiem kukiełek!

Nie minęło 100 lat i Wielka Rzeczypospolita zaczęła sie sypać, jak każde wielkie państwo zaczęło się sypać od rubieży. Na Ukrainie wybuchło Wielkie Powstanie Kozaków, które podniosło hasło Riezat Lachiw, Jezuitiw i Zydiw i dokładnie realizowało swój plan!

Warto wspomnieć, że za Lachów uznawano tylko i wyłącznie szlachtę… Należy tu wspomnieć, że po wprowadzeniu Arendy, Arendarze Żydzi podnieśli ciężary nałożone na chłopów ukrainnych sześciokrotnie i w ciągu zaledwie paru lat,  poprzez sytem lichwy i wiązanej sprzedaży, poprzez karczmy, włącznie z procederem obowiązku picia gorzałki pędzonej przez Arendarzy, doprowadzili wieś do takiej nędzy, że kiedy chciano odprawić nabożeństwo musiano płacić Żydowi kluczowe, po zapłaceniu którego dawal klucz do cerkwi na czas nabożeństwa. Gdyż i ta była zastawem dłużnym  w posiadaniu Arendarza!

Potop i następujacy po nim pomór na wskutek epidemii cholery dokonał dzieła zniszczenia: zmasakrowane ziemie, wyniszczeni chłopi (wymarło prawie 2/3 populacji Polski) poddani niemilosiernemu wyzyskowi Kahałów pełniących rolę wyżymaczki do wyciskania wszystkich soków z Chłopa i lokowania należnych zysków poza granicami Polski, zwłaszcza w Prusach!

Swoją elitę żydzi wychowywali w systemie własnych szkół rabinackich, trudno mówić o poziomie tych szkół, ale praktycznie nauki płynące z takiego wykształcenia wystarczyły, żeby utrzymać ich uprzywilejowaną pozycję w Rzeczypospolitej.

Próby odbudowy upadłego państwa, jak i jego ekonomii poprzez reformy szkolnictwa dokonane zarówno przez Pijarów, jak i Jezuitów, okazało się były już mało wystarczające; na ziemiach Polski pojawił się Jakub Frank Dobrudzki i wśród Zydów nastąpiło wielkie poruszenie.

Przyjęcie Chrztu przez Jakuba Franka i jego wiernych i przyjęcie ich (ponad 24 tys. rodzin) do herbów poprzez wiele świetnych polskich rodów, było przysłowiowym gwoździem do trumny polskich elit!

Ludzie z kręgów frankistowskich od tego momentu przejęli inicjatywę i zaczęli nadawać ton polskim elitom. Brali oni czynny udział w przygotowywaniu wielu powstań, w których najczęściej padała pokotem najlepsza młodzież polskiej szlachty. Najlepiej oddają stan ówczesnego świata elit polskich sprawozdania Polaków biorących udział w zebraniach przed Powstaniem Styczniowym… pisząc, że brało w nich udział zatrzęsienie adwokatów bez licencji, oficerów bez patentów, lekarzy bez praktyki, wszyscy ogromnie pryncypialni i radykalni, dyszący żądza zemsty i krwi …i wszyscy bez wyjątku przechrzty-frankiści…

Zabory przyniosły wielką ulgę chłopom. Zmiany prawne i oddanie chłopów pod opiekę prawa, najprawdopodobniej uratowało polskie chłopstwo przed biologiczną zagładą. Jego stan nie był żadną konkurencją dla nowej polskiej szlachty i ich pobratymców starozakonnych. Zaborcy ograniczyli władze kahałów i to znacznie, ale nowe prądy oświeceniowe otwierały zupełnie nowe możliwości, zwłaszcza po otwarciu dla Żydów szkół w Prusach i Austrii.

Stan włościan polskich był opłakany; budzą grozę raporty wysyłane do dworów w czasie pierwszych prób przeprowadzania poboru rekruta do zaborczych armii. Urzędnicy zaborczy raportują o masowym zidioceniu i skretynieniu całych wiosek. O szalejącej  jaskrze i kurzej ślepocie, o deformacjach anatomicznych, które – jak stwierdzali lekarze – są wynikiem zarówno diety pozbawionej proteiny, ale w szczególnośći wymuszonego pijaństwa, jak i warunków mieszkaniowych i higienicznych urągajacych istotom ludzkim.

Okres rozbiorów pomimo dużych dolegliwości, szczególnie odczuwanych przez dotychczasowe kasty beneficjentów systemu polskiego, przyniósł kastom upośledzonym częściową ulgę.

Zaborcze państwa po raz pierwszy od dwóch wieków objęły opieką prawa przede wszystkim chłopstwo i mieszczan.

Post Scriptum

Od wielu pokoleń zadają sobie Polacy ptanie Kiedy Polska bedzie Polska?…Wtedy i tylko wtedy, kiedy Polacy dorobią się (odrosną im) własne elity!

Polacy zostali poddani eliminacji polskich elit na przestrzeni 400 lat.

Pierwszą próbą było wprowadzenie pojęcia Sarmatyzmu… oddzielenie elity (szlachty) od narodu – chłopstwa i mieszczaństwa – i dopuszczenie (sic), jako w jedynym miejscu w Europie jako niezależnej, wolnej i obłożonej przywilejami kasty zydowskiej…

Kasta ta zorganizowana w religijną dintojrę[i] kryminalno-ekonomiczną przejęła kontrolę nad ekonomią kraju legalnie i prawnie poprzez instytucje Arendy, która oddała w ich ręce najbardziej intratne przedsięwziecia ekonomiczne i eksport, tzn. handel koniami i bydłem, handel zbożem i przetwórstwem jego nadwyżek – czyli Propinacje.

To pozwoliło na wyeliminownie szlachty jako kasty rządzącej i odpowiedzianej jako gospodarza i właściciela …i w sumie zaledwie 5 pokoleń doprowadziło do upadku, marginalizacji i w sumie do rozbiorów Polski…

Kahały z tzw. Waad’em Lubelskim stworzyły niezmiernie silną dintojrę, zamieniając instytucje Arendy w doskonale prosperujący aparat finansowej eksploatacji kasty chłopskiej na rachunek i odpowiedzialność szlachty,  doprowadząjc do prawie biologicznego jej unicestwienia…

W procesie przetrenowano nowe i niezwykle sprytne rozwiązania lichwiarsko-finansowe i bankowe wraz z całą plejadą nowych stanowisk i funkcji włącznie z zawodowymi łapówkarzami – shtadlanami,  donosicielami i informatorami, zamieniając ten proceder w doskonale prosperujące przedsięwzięcie handlu informacją i szpiegostwem na zlecenia.

Tajna i doskonale smarowana sieć tajnego Kahału działała całkowicie swobodnie, ze wględu na całkowitą hermetyczność i tajność.

Już wtedy pojawiające się próby denuncjacji kończyły się dla zdrajców kahałów tragicznie… gdyż mają wyłączność jurysdykcji  Kahały trzymały całe społeczności żydowskie w strachu i absolutnym posłuszeństwie elicie kahalnej.

Zmiany wewnątrz społeczności żydowskiej w tym herezje (jak frankizm tzn. szabataizm,  poprawnie antynomianizm) spowodował przemianę dintojry kahalnej religijnej – w jeszcze wiekszą Dintojrę Kryminalno-Finansową, a ta dokonała wolty podczas Haskalah[ii] i zmiany na Dintojrę Finansowo-Polityczną, produkując zjawisko Socjalizmu i Komunizmu z całą filozoficzną i ekonomiczną bazą ideologiczno-intelektualną oraz nowych wykształconych elit, zezwalając im na assymilację dla kariery… i używając masy żydowskie tradycyjnie wierzące i religijne, jako barwy maskujące, liść figowy i od czasu do czasu jako kozła ofiarnego.

Nomenklatura konsekwentnie zamieniła się w Globalistyczną Dintojrę Finansową i Polityczno-Kryminalną, ewoluując w tzw. Nomenklaturę Partyjną, która stała się jego nową elitą (a jej doskonałym narzędziem tzw. Demokracja po stworzeniu PRL, czyli Judeopolonii w jej czystej postaci). Obecnie nomenklatura usiłuje udawać i zastąpić elity narodowe, które poddawane są bezlitosnej eliminacji, z fizyczną likwidacją co bardziej skutecznych jej przedstawicieli.

Stan wojenny był akcją, która w radykalny sposób przeszkodziła przejęciu odpowiedzialności za Polskę przez elity etnicznie polskie i narodowe. Od tego czasu, zmieniono trochę taktykę, znowu bazując na doświadczeniach w Polsce…

Nomenklatura bardzo usilnie stara się odgrywać elity narodowe. Konwersje, zmiana nazwisk, wżenianie się w polskie rodziny, ostentacyjny katolicyzm, kariery kościelne etc. etc. włącznie ze skrajnym nacjonalizmem i antysemityzmem :-))) co prawda działają skutecznie, ale i z coraz większą trudnością. Kolejne garnitury quasi Polaków ujawniają się i zostają skompromitowane. To powoduje strach, o nomenklaturę, czyli …Sarmato-Srul czuje się zagrożony.

Zatem należy wg starej uznanej metody i sprawdzonej w praktyce… znowu podmienić kolejny garnitur. Teraz już zszywając go z mamzerów, mehesów a nawet shabes goji…którzy udając Polaków uwiarygadniają się gdzie się tylko da i odgrywając…. antysemitów, skrajnych rusofobów, utra katolików z różańcem w ręce i pianą na pysku.

Po to też straszą Izraelem, żeby… za wszelką cenę Srulowi Sarmatowi nie stała się krzywda w Judeopolonii :-))))

Dlatego mamy tak wielu ultra patriotów produkujących się i w Radio Maryja, a nawet w tzw. Parawanach[iii], Nowych i starych Starych, w mediach niszowych, gdzie doskonali felietoniści odkrywają tajemnice i powiadają, że grozi nam Judeopolonia, dziwnie pomijając fakt, że tą Judeopolonię już mamy 70 lat z okładem.

I to wszystko robią zupełnie bezkarnie. Przy czym powodzi się tym oszołomom koncesjonowanym coraz lepiej… i im wszystkim innym bez wyjątku żyje się wesoło… dostają programy w mediach, pieniądze na podróże po świecie, ich wypociny kupują stacje telewizyjne, robią tam programy etc. I to wszystko w czasie, kiedy goje padają jak muchy z rąk nieznanych przyczyn, skutków i …sprawców :-)_)

Brylują w mediach głównego frontu ideologicznego, uwiarygadniani w oczach naiwniaków atakami na ich osoby autorytetów…

Powtarzają to już któryś z kolei raz, z dobrym niestety skutkiem…

Ilu Polaków …tak tych wykształconych, patriotycznych uważających się za elitę polską to widzi i umie ocenić właściwie zamierzenia i cele…???

Przypisy


[i] Din (po hebrajsku sędzia, sąd cywilny, czy wyrównanie zobowiązań) i Tora (Pięcioksiąg). Jeszcze przed II wś. było to normalne określenie na mafię. Zastąpiono dintojrę mafią i gangiem. Oto jak w praktyce wyglądała praca dintojry na szczeblu Miasta Łodzi w XIX w. i początku XX w. Podobnie było przez ok. 2 tys. lat.

[ii] Tzn. odrzuciła rabinów tzw. tzadykim jako dinów, a postawiła na tzw. haskalim oświeconych, poprzez Synagogę Reformowaną tzn. z jęz. narodowym, cywilnymi europejskimi ubraniami… i politycznym bogatym kierownictwem świeckich. Rabini stają się tylko funkcyjnymi religijnymi, synagogami dowodzą świeccy…

[iii] Parawany to mój neologizm za Nowy Ekran, czyli nowe próby ze starymi sztuczkami…  Używają Ekranu jako parawanu do Szwindli Okrągłego Stołu…

…………….

Tegoż autora w Białych krukach i plamach:

Advertisements
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: