Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

05/06/2012

Trzy artykuły o zagładzie Greków, Ormian i Assyryjczyków

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:33

Czarny Wrzesień: Zagłada Greków

Tłumaczył Piotr Bein

Wrzesień to koniec lata, początek nowego roku w kalendarzu prawosławnym i rocznice wydarzeń, które zdewastowały cywilizację i kulturę helleńską. 14-go września upamiętniamy Zagładę Greków, znowu wspominamy ich w Azji Mniejszej, systematycznie mordowanych przez rządy Młodych Turków i Mustafy Kemala Paszy.

Zniszczenie Greków Azji Mniejszej rozpoczęło się w 1071 r. kiedy armie bizantyjskie uległy Turcji Seldżuków. To historyczne wydarzenie zapoczątkowało trwającą do dziś  Zagładę Greków. W 1453 r. Konstantynopol uległ Turkom. Wielki, honorowy i odważny  Konstantinos Palaiologos dowodził 5 tys. odważnymi greckimi żołnierzami przeciw 89 tys. wojsk Turków otomańskich. Upadek Konstantynopola i Cesarstwa Trapezuntu [płd. wybrzeże M. Czarnego] 8 lat później rozszerzyły Zagładę Greków na wszystkie regiony przez nich zamieszkane.

Cesarstwo otomańskie przyniosło masakry, tortury, niewolnictwo, porywanie chłopców na jenisarzy, zniewolenie kobiet w haremach i nie do zniesienia presje polityczne i gospodarcze, które dalej zdziesiątkowały Greków. Bo nawet jeśli nie masakrowano Greków, zniszczenie ich polegało na utracie tożsamości narodowej. Konwersje na islam i sturczenie dołożyły się do zmory utraty niepodległości i suwerenności narodowej.

W maju 1919 r. armie wolnej, niepodległej Grecji weszły do chwalebnej, cierpiącej od dawna Smyrny. Przez krótki czas wydawało się, że ustała eksterminacja helleńskiej rasy. Podczas I wojny światowej Młodzi Turcy zaczęli mordować populacje greckie w Azji Mniejszej, tak jak Ormian i Asyryjczyków. W końcu Mustafa Kemal Pasza stał się narzędziem zachodniego imperializmu i rasizm turecki otrzymał bezwarunkową pomoc USA, W. Brytanii, Francji i Włoch. Morderczy psychopata Mustafa Kemal otrzymal pomoc mocarstw zachodnich, podcas gdy Armię Grecką w Azji Mniejszej  odcięto embargiem nałożonym przez zachodnie mocarstwa. We wrześniu 1922 r. piękną Smyrnę pokonali i spalili kemaliści. Zabili oni ponad 100 tys. Greków i 30 tys. Ormian.

Trzeba wspomnieć Metropolitę Chrysostoma Smyrnieńskiego. Ten odważny i szlachetny duchowny greckiego prawosławia popierał greckich wyzwolicieli w 1919 r. i był głosem aspiracji narodu, który zniewalano, poniżano, masakrowano i znieważano przez wieki. Kiedy donoszono, że agresorzy kemaliści mają odebrać Smyrnę, wiadomo było, że Grecy i Ormianie nie przeżyją. Metropolicie Chrysostomowi zaproponowano bezpieczeństwo w konsulacie Francji. Ten Święty odmówił jednak, wybierając los swych wiernych. Szalony, sadystyczny kemalista gen. Noureddin Pasza wydał Metropolitę na pastwę fanatycznej hordy muzułmańskiej. Poniżono go obcięciem brody, następnie wydłubano oczy, odcięto uszy, nos i dłonie. Prawoslawna Cerkiew Grecji kanonizowała Metropolitę Chrysostoma na Świętego w 1992 r. (jest on w wielkim stopniu AXIOS, tj. zacny i zasługuje na pamięć i modlitwę).

Mordercza machina kemalistów i Młodych Turków zabrała życie 1,5 mln Ormian, 1 mln Greków i 800 tys. Asyryjczyków. Dziesiątkowanie Greków trwało następnie, gdy Zachód poparł plan kemala czystek etnicznych w Azjii Mniejszej i Tracji Wschodnej  na ponad 1 mln Grekow. Dziś zalewają nas wiadomości o czystkach etnicznych na całym świecie, ale wciąż nie ma uznania okropności popełnionych przeciw Grekom. Ponad 1 mln Greków musiało porzucić ziemie i domy, gdzie ich przodkowie żyli przez ponad 3 tys. lat. „Cywilizowane” mocarstwa zachodnie popierały te czystki etniczne i Zagładę, a Traktat w Luzannie legitymizował je. Świat obchodzi dziś rocznice Auschwitz i upamiętnia zbrodnie Stalina, lecz nie ma pamięci dla zamordowanych w Smyrnie i Pontusie, leżących na tych prastarych ziemiach greckich.

6.9.1955 r. doszło do zbrodni przeciw ludzkości w państwie członkowskim NATO. Turecki rząd Adnana Menderesa (z tzw. partii „demokratycznej”) wzniecił terroryzm przeciw Grekom Konstantynopola i Imbrosu. Turcy zbombardowali swój własny konsulat w Salonikach i obwinili za to Greków. Następnie zorganizowali fanatyków, kryminalistów i pasożytów oraz zachęcili ich do ataku na ludność grecką i jej cerkwie, domy oraz biznesy. W Smyrnie zaatakowano greckich oficerów służących w NATO i zgwałcono ich żony. Policja nie interweniowała podczas tych ataków. 6-go września pamiętamy koniec Greków w Konstantynopolu i Imbrosie. W l. 1960-ych władze tureckie przystąpiły do ukończenia dzieła, etnicznie czyszcząc greckie resztki.

Pgczas ataków w Konstantynopolu, Imbrosie i Smyrnie nie było żadnego potępienia, protestu czy sankcji z Waszynhtonu (tego uniwersalnego protektora „praw człowieka” i „demokracji”). Po pogromach 6-go września, sekretarz stanu John Foster Dulles napisał identyczne listy do premierów: Grecji, Alexandra Papagosa i Turcji, Adnana Menderesa, ponagalając tych „sojuszników” do wstąpienia do NATO. Żadnej sympartii dla Grecji, ani potępienia otwartej agresji Turcji.

Greków eksterminuje się dziś na Cyprze. Ponad 200 tys. Greków wyczyszczono etnicznie z terenów okupowanych. W 1996 r. turcekie oddziały śmierci zamordowały Cypryjczyków Tasosa Isaaca i Solomosa Solomou. Jak w Azji Mniejszej w 1922 r. i Konstantynopolu w 1955 r., nie bylo żadnego protestu od „cywilizowanych mocarstw”.

Czarny Wrzesień – miesiąc pamięci i przypomnienia naszych strat oraz ponownej oceny pozycji Greków na Cyprze, w Macedonii, nad M. Egejskim i w Płn. Epirusie. Nasze straty są niezliczone, w zabitych jak i podbitych ziemiach. Pamiętajmy, czcijmy i opłakujmy wszystko, co straciliśmy w Azjii Mniejszej i Konstantynopolu. Pamiętajmy Smyrnę i Pontus oraz ofiary Greckiej Zagłady.

Dokumentacja Zagłady Greków

Pamiętajmy, czcijmy pamięć tych, co bronili Greków, Ormian i Assyryjczyków przed tureckim agresorem. Czcijmy wybitnych amerykańskich przedstawicieli takich jak  George Horton i Henry Morgenthau, którzy niestrudzenie pracowali nad pomocą dla uchodźców z Azji Mniejszej. Czcijmy ich też za to, że ich doniosłe dzieło pozostaje żywe w ich doniosłym pisarstwie. George Horton udokumentował Zagładę Greków w “The Blight of Asia”, a Henry Morgenthau w jego doniosłym “I was sent to Athens” – czystki etniczne na Grekach.

Dalsza dolumentacja i teksty nt. Zagłady Greków to opublikowane w 1924 r. “The Great Betrayal” Edwarda Hale Bierstadta, które probowali zdyskredytować tureccy poplecznicy w USA. Ten silny, poruszający dokument opisuje agonię Greków Azji Mniejszej. Dziennikarz Edward Herbert Gibbons pozostawił zapisy o tureciej Zagładzie Greków w swej biografii z 1920 r. premiera Venizelosa.

Amerykańskie Towarzystwo Helleńskie, wczesna wersja lobby greckiego w USA, pozostawiło doniosły dokument “Persecution of the Greeks in Turkey”, który opisuje  w wielkim detalu okrucieństwa na Grekach Azji Mniejszej podczas I wojny światowej. Praca wymienia specyficzne okrucieństwa, statystyki zabitych w różnych regionach, liczba ofiar deportowanych i wypartych w czystkach etnicznych oraz nazwy wsi helleńskich, gdzie miały miejsce tureckie eksterminacje podczas I wojny światowej.

Amerykańskie Towarzystwo Helleńskie pozostawiło też dokument przygotowany dla premiera Venizelosa, “Greece Before the Peace Congress of 1919″, przedstawiony zwycięskim mocarstwom po I wojnie światowej. Premier często wymienia eksterminacje Greków i Ormian w sprawie o prawa Grecji w Azji Mniejszej i Konstantynopolu.

“Smyrna 1922 the Destruction of a City” pióra Marjorie Housepian Dobkin jest błyskotliwie zbadaną relacją z wydarzeń, ktore doprowadziły do ostatecznej eksterminacji Greków Azji Mniejszej. “Not Even my Name” autorstwa Thea Halo to wspomnienia o Zagładzie Greków w Pontusie.

“The Miracle” Leonidasa Koumakisa jest bezcennym przyczynkiem do dokumentacji zniszczenia Greków w Konstantynopolu i Azji Mniejszej. Autor opisuje spisek przeciw Grekom w l. 1950-ych i 1960-ych oraz czystki etniczne Greków przez państwo tureckie. “The Crucifixion of Christianity” Dimitriosa Kaloumenosa opisuje pogromy we wrześniu 1955 r. w Konstantynopolu i zawiera liczne zdjęcia zniszczeń, które stanowią oskarżenie przeciw państwu tureckiemu.

W 1992 r. Helsinki Watch opublikowało “Denying Human Rights and Ethnic Identity, The Greeks of Turkey”. Dokument dotyczy specyficznych prześladowań Greków w Konstantynopolu, Imbrosie i Tenedosie. Dokument jest jeszcze jednym dowodem czystek etnicznych Greków przez władze Turcji.

Grecy pozostają pod atakiem do dnia dzisiejszego. “Country Reports on Human Rights” departamentu stanu USA dokumentuje terrorystyczne zamachy bombowe na Patriarchat Ekumeniczny oraz dyskryminujące zamknięcie Seminarium Halki.

Grecy cypryjscy cierpią dziś pod Turkami. Los Cypryjczyków przypomina film dokumentalny “Attila 74 the Rape of Cyprus ” reżysera Michaela Cacoyannisa. Ponadto, zniszczenie kultury cypryjskiej opisuje “The Occupied Churches of Cyprus” pióra księdza cypryjskiego, Ojca D. Demosthenousa.

Znajdziesz większość ww. prac w księgarni HEC, http://www.greece.org

Pamiętajmy agonię Greków.

HEC-Hellenic Electronic Center

www.greece.org

†††††††††††††††††††††††††††

Kto zgładził Ormian, Greków i Asyryjczyków – i po co?

Piotr Bein na podst. Judeocentrycy i masowe zbrodnie

Polacy stracili znaczną część swej inteligencji z rąk hitlerowskich (podobnie jak Serbowie, także z rąk chorwackich ustaszy) i sowieckich w II wojnie światowej i w powojennej komunistycznej zagładzie patriotycznego przywództwa i inteligencji. Rosjanie natomiast najwięcej ucierpieli z żydowskich rąk bolszewików. Podobnie kryptożydomasoneria w Turcji, donmeh, sięgnęła najpierw po „głowę Ormian“ – inteligencję ormiańską, witalną i wiodącą w życiu imperium sułtańskiego. Likwidacja jej, podobnie jak w Rosji i Polsce, oznaczała koniec dotychczasowego porządku i władzy. Zamachy na inteligencję tych narodów mierzyły w chrześcijaństwo – rdzeń i ostoję gojowskiej cywilizacji.

Ormianie zginęli z rąk fanatycznych Turków, Kurdów i innych, podpuszczonych nienawiścią w spisku “Młodych Turków”, potajemnie sterowanych przez donmeh. Christopher Bjerknes opisał religijno-polityczną genezę i kulisy żydomasońskiego spisku przeciw Ormianom, Grekom i Asyryjczykom w Turcji, jak i rolę donmeh w upadku imperiów sułtańskiego i rosyjskiego oraz w rewolucji bolszewickiej, wojnach światowych i syjonizmie. Bjerknes dokumentuje działalność donmeh jako przedłużenie ‘mesjanizmu’, tj. rzekomej specjalnej rasistowskiej roli narodu niegdyś wybranego, a raczej pasożytniczej jego części, banksterów i rabinatu talmudycznego, w stosunku do gojów, w pierwszym rzędzie do znienawidzonych przez Żydów chrześcijan. Ostatecznym celem jest podbój i eksterminacja gojów oraz zawładnięcie ich ziemiami i majątkami w Nowym Ładzie. Jak zaplanował Rotszyld w 1773 r., ma zostać tylko uległa grupa gojów na niewolników i siły mundurowe. Reszta ma zginąć wg apokaliptycznej zasady “im gorzej tym lepiej” dla przyjścia (fałszywego) Mesjasza, który na trupie ludzkości ma zapoczątkować 1000-letnie szczęście dla ‘wybranych’.

Apokaliptyczna mentalność “Wybrańców Boga” wytycza drogę  judeocentrycznemu ludobójstwu. Krypto-żydowski syjonista Ataturk lansował turecki nacjonalizm i anty-imperializm na trupie imperium tureckiego, kończąc islamską solidarność i władzę. Donmeh zamordowali 1,5 mln Ormian, by wywołać wojny bałkańskie i I wojnę światową – oczekiwaną przez Żydów od tysiącleci “Bitwę Armagedonu”:

http://www.youtube.com/watch?v=9lOZMvzq4_k

Przy pomocy żydowskich finansistów, I wojna światowa miała zniszczyć imperia i monarchie, poróżnić chrześcijan z muzułmanami, Słowian z Niemcami, a Żydom przekazać Palestynę [Berliner Tagesblatt 23.8.1914; New York Times 4.5.1913 recenzja do Baker,  Granville “The Passing of the Turkish Empire in Europe” 1913]. Wiodący XIX-wieczny syjonistyczny polityk Mojżesz Hess w “Rom und Jeruzalem” (1862) przewidział “wojnę ras” oraz “ostatni kataklizm” (Armagedon). Ofiarami judeocentryków stali się w Szoa sami Żydzi, z powodu fałszywych przepowiedni syjonistycznych.

Dla donmeh, Ormianie byli “Amalekitami”, których Bóg chciał zgładzić. Rozkazy Talaata Paszy i dr Nazima odzwierciedlały judaistyczne przykazania odnośnie “wymazania” Ormian. Kolonizacja Palestyny wymagała upadku imperium tureckiego, które rządziło Jerozolimą. Zagłada inteligencji ormiańskiej, dominującej w tureckich elitach, gwarantowała upadek imperium [odnośniki w Bjerknes s. 66-67] i wyeliminowała konkurencję wobec tureckich Żydów, co otworzyło drogę dla Króla Jerozolimy. Życie ormiańskich chrześcijan było ofiarą rzuconą “w ogień Molocha w celu sztucznego tworzenia “Końca Czasów” żydowskiej mitologii” [odnośniki w Bjerknes s. 87-88]. W 1911 r. Times of London wezwał światowe żydostwo do ratowania Ormian, ale żydowscy przywódcy kłamali na ten temat, wplątując w ludobójstwo światowe żydostwo.

W l. 1890-1930 zagładę chrześcijan określano jako “holokaust” [np. New York Times 10.9.1895; Churchill, Winston “The World Crisis” Scribner’s 1929 Vol 5 s. 157]. Syjonistyczni donmeh wymordowali Ormian dla złożenia petycji na konferencji planowanej po I wojnie światowej, celem redukcji imperiów do państw podzielonych “wg rasy”, co usprawiedliwiłoby utworzenie Izraela [Dearborn Independent 21.8.1920]. Amerykański syjonistyczny rabin Stephen Wise cynicznie uhonorował swoich żydowskich pobratymców w Rosji i chrześcijańskich Ormian, żądając “sprawiedliwości dla niewielkich liczebnie narodów”, które zdobędą wolność, ale “musimy zobaczyć, czy przetrwają do jutra” [New York Times 15.5.1916].

Donmeh wywodzą się z włoskich lóż masońskich, które rozprzestrzeniły się do terrorystyczno-rewolucyjnych Salonik w Turcji Otomańskiej poprzez sefardyjskiego Żyda Emmanuela Carasso, wielkiego mistrza masońskiego i syjonistycznego, stojącego na czele Komitetu Unii i Postępu, której przywódcy Młodych Turków (Djavid Bey, Mustafa Kemal “Ataturk”, dr Nazim i inni) byli Żydami, krypto-Żydami i masonami. Komitet rekrutował spiskowców, a ich liderów wybierał z masonerii. Loże masońskie planowały przewrót przeciwko sułtanowi. Donmeh również współplanowali wojny bałkańskie, rewolucję bolszewicką i pierwszą wojnę światową. Donmeh odegrali ważną rolę w tworzeniu Ligi Narodów, by kontrolować państwa z korzyścią dla  syjonistów. Podobnie w 1945 r. powstało ONZ z hojnej darowizny Rockefellerów.

Carasso współpracował z rewolucjonistą, terrorystycznym żydowskim syjonistą Władimirem Żabotyńskim i Izraelem Lazarewiczem Helphandem (Aleksander Parvus), który inspirował krypto-żydowskiego bolszewika Lwa Trockiego (Lew Bronstein) do “permanentnej rewolucji”. Helphand przywiózł Lenina (1917) ze Szwajcarii do Rosji  [Fahey, Dennis „The Rulers of Russia” 1940]. Carasso i Helphand odnieśli korzyści z rewolucji Młodych Turków w postaci handlu bronią i zbożem. W Turcji, Żabotyński szerzył propagandę dla światowego żydostwa, po umocnieniu się donmeh [The Universal Jewish Encyclopedia 1941 s. 2, 312]. Założył antysemicki rewizjonistyczny ruch syjonistyczny i anty-arabski, anty-zachodni terrorystyczny Irgun, by ukraść ziemie od Nilu po rzekę Eufrat. Terror Carasso-Parvus odniósł sukces:

Ilekroć popełniany jest desperacki czyn, jest on zawsze dokonany przez Żyda i rzadko znajdzie się  jeden lojalny członek tej rasy w całym imperium. Masakry, które wstrząsnęły światem, zdarzały się tak często, że w celu ich opisania została wymyślona nazwa “pogrom”, a były organizowane i kierowane przez rozzłoszczone organa policji, w odwecie za zbrodnie popełniane przez żydowskich rewolucjonistów” [National Geographic Magazine maj 1907 s. 313-314].

Założeni i sterowani przez skrajnych Żydów, bolszewicy zmienili piórka na komunistów-sowietów, znanych przeciętnemu Polakowi jako sprawcy zbrodni NKWD wobec Polaków. Nic dziwnego, że Rosja nie chce brać odpowiedzialności za żydowskie ludobójstwo takie jak Zbrodnia Katyńska, Gułagi i zsyłki Polaków.

Podobny dylemat ma Turcja z powodu masowych zbrodni donmeh. Podczas kampanii izraelskiej przeciw Palestyńczykom w Libanie w 1982 r., siły Izraela najechały na ormiańskie bazy i przekazały Turcji informacje wywiadowcze. Wsparcie amerykańsko-izraelskie sugeruje obecność neo-donmeh w elitach tureckich. Izraelskie działania przeciw Ormianom mogą być przykrywką kompleksu jot dla zagłady Ormian – wielkie tabu przemilczne przez uzależnione media i rządy. W USA lobby Ormian od lat stara się zwrócić uwagę na najbardziej przemilczane, ich ludobójstwo w XX w.

Obecnie judeocentrycy koncentrują się na Izraelu i obiecują NWO – wieczne szczęście przez “wojny bez końca”, które wykorzystują nie-żydowskich żołnierzy i środki, oraz nastawiają chrześcijan przeciwko muzułmanom. Mega aktorzy radykalnego “żydowskiego Boga” przeniknęli całe spektrum polityki USA, dążąc do pokonania Ameryki, odpowiednika Imperium Otomańskiego dla donmeh. Robią to manipulując fobiami i fanatyzmem, co wyprzedza interwencje i masowe zbrodnie.

†††††††††††††††††††††††††

O prawdzie, historii i uczciwości

Gilad Atzmon 13.3.2010, tłumaczenie i przypisy w klamrach Ola Gordon, wytłuszczenia i dodatkowe linki Piotr Bein

W 2007 r. głośna amerykańsko-żydowska prawicowa organizacja ADL ogłosiła, że uznaje za ludobójstwo [1] wydarzenia, w których zamordowano około 1,5 mln Ormian. Dyrektor ADL, Abraham Foxman, podkreślił, że decyzję tę podjął po rozmowach z “historykami” [2]. Z jakiegoś powodu nie wspomniał, kim byli owi historycy, ani nie odniósł się do ich wiarygodności ani ich dziedziny naukowej. Jednak Foxman również odbył konsultacje z jednym z ocalałych z Holokaustu, który poparł tę decyzję. Był nim Elie Wiesel, który nie jest znany jako wiodący światowy ekspert w kwestii armeńskich wydarzeń.

Sama idea, że organizacja syjonistyczna jest rzeczywiście zaniepokojona, lub nawet nieco wzruszona cierpieniem innych ludzi może być prawdziwie monumentalnym transformującym momentem w historii Żydów. Jednak w tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że ADL ponownie ma dylemat z ormiańskim cierpieniem. Już nie jest przekonana, że Ormianie tak bardzo cierpieli. Teraz lobuje amerykański Kongres by nie uznawał zabójstwa Ormian jako ludobójstw“. W tym tygodniu ADL wypowiedział się przeciwko Kongresowi za uznanie ludobójstwa Ormian, a zamiast tego opowiedział się za pomysłem Turcji na zorganizowanie komisji historycznej w celu zbadania wydarzeń [3].

Jak to się dzieje, że wydarzenie, które miało miejsce sto lat temu wywołuje aż takie zainteresowanie? W jednym dniu uznane za ludobójstw“, w innym zdegradowane do zwykłego przykładu mordowania jednego człowieka przez drugiego. Czy był to “historyczny dokument”, który, nie wiadomo skąd, pojawił się na biurku Abe Foxmana? Czy istnieją jakieś nowe okoliczności, które doprowadziły do tak dramatycznej zmiany w postrzeganiu? Według mnie nie.

Zachowanie ADL jest spojrzeniem na pojęcie żydowskiej historii i żydowskiego rozumienia przeszłości. Dla nacjonalistycznego i politycznego Żyda, historia jest opowieścią pragmatyczną i do tego elastyczną. Jest to obce wszelkiej metodzie naukowej i akademickiej. Historia Żydów wykracza poza prawdziwość, uczciwość i zasady łączności z danym obrazem rzeczywistości. To również odpycha uczciwość i etykę. To zdecydowanie preferuje całkowite podporządkowanie, zamiast twórczego i krytycznego myślenia. Żydowska historia jest historią fantazji, która ma uszczęśliwiać Żydów, a gojów zmuszać do poprawnego zachowania. Jest po to, by służyć interesom wyłącznie jednego plemienia. W praktyce, z perspektywy żydowskiej, decyzja czy było ludobójstwo Ormian, czy też nie, interesuje Żydów — czy jest to dobre dla Żydów, czy jest dobre dla Izraela [4].

Co ciekawe, historia nie jest szczególnie “żydowską rzeczą”. Jest faktem stwierdzonym, że nie napisano ani jednego żydowskiego tekstu historycznego w okresie od I (Józef Flawiusz) do początku XIX w. (Izaak Markus Jost). Przez prawie 2 tys. lat Żydzi nie interesowali się ani własną ani cudzą przeszłością, a przynajmniej nie na tyle, aby ją zapisywać. Nigdy odpowiednie badanie przeszłości nie było podstawowym problemem w rabinicznej tradycji. Jednym z tego powodów jest zapewne, że nie istnieje potrzeba takiego metodycznego wysiłku. Dla Żyda, którzy żył w starożytności i średniowieczu, wystarczająco dużo było w Biblii by odpowiedzieć na najważniejsze pytania w kwestii codziennego życia, żydowskiego sensu i losu. Jak ujął to izraelski historyk Szlomo Sand, świecki czas chronologiczny był obcy ‘czasowi diaspory’, który kształtował się przez oczekiwanie na przyjście Mesjasza.

Jednak w połowie XIX w. w okresie sekularyzacji, urbanizacji i emancypacji, oraz ze względu na zmniejszenie autorytetu rabinicznych przywódców, pojawiająca się potrzeba sprawy alternatywnej  wzrosła wśród budzących się europejskich Żydów. Nagle wyzwolony Żyd musiał zdecydować kim jest i skąd się wziął. Rozpoczął również spekulować nt. jego roli w szybko otwierającym się społeczeństwie zachodnim.

Wtedy wymyślono historię Żydów w nowoczesnej formie. Również wtedy judaizm został przekształcony z religii świata na “rejestr gruntów” z pewnymi wyraźnie niszczycielskimi implikacjami rasowymi i ekspansywnymi. Jak wiemy, teorię Szlomo Sanda o “narodzie żydowskim” jako fikcyjnym wynalazku mają jeszcze zakwestionować naukowcy. Jednakże pominięcie prawdziwości lub zobowiązanie do prawdy rzeczywiście towarzyszy jakejkolwiek formie współczesnej zbiorowej żydowskiej ideologii i polityki tożsamości. Traktowanie przez ADL tematu Armenii to tylko jeden przykład, następny to syjonistyczne niezauważanie palestyńskiej przeszłości i dziedzictwa. Ale w rzeczywistości każda żydowska wizja przeszłości jest z natury judeocentryczna i nie wymaga żadnych procedur akademickich ani naukowych.

Kiedy byłem młody

Kiedy byłem młody i naiwny historię uważałem za ważną dziedzinę naukową — historia miała coś wspólnego z poszukiwaniem prawdy, dokumentów, chronologii i faktów. Byłem przekonany, że celem historii było przekazywanie rozsądnych zapisów przeszłości opartych na metodycznych badaniach, a opierała się na założeniu, że zrozumienie przeszłości może rzucić pewne światło na teraźniejszość, a nawet pomaga nam kształtować perspektywę lepszej przyszłości. Wychowałem się w Izraelu i zajęło mi sporo czasu, aby zrozumieć, że żydowska narracja historyczna jest zupełnie inna. W żydowskim getcie intelektualnym, można zdecydować jaka powinna być przyszłość, a wtedy odpowiednio buduje się “przeszłość”. Co ciekawe, taka metoda przeważa wśród marksistów. Oni tak kształtują przeszłość, by ładnie pasowała do ich wizji przyszłości. Jak mówi stary rosyjski dowcip: kiedy fakty nie odpowiadają marksistowskiej ideologii komunistycznej, socjologowie zmieniają fakty (a nie zmieniają teorii).

Za młodu nie myślałem, że historia była przedmiotem decyzji politycznych lub układów między wściekłym syjonistycznym lobby i jego ulubionym ocalałym z Holokaustu. Historyków uważałem za uczonych zaangażowanych w odpowiednie badania wg ścisłych procedur. Za młodu myślałem nawet, że będę historykiem. Kiedy byłem młody i naiwny byłem też jakoś przekonany, że to, co powiedzieli nam o naszej “zbiorowej” przeszłości żydowskiej było prawdziwe. Wierzyłem w to wszystko, Królestwo Dawida, Masadę, potem Holokaust: mydło, klosze, marsze śmierci oraz sześć milionów.

Zajęło mi wiele lat, aby zrozumieć, że Holokaust, podstawa współczesnej wiary żydowskiej, nie była w ogóle narracją historyczną, gdyż ta nie potrzebuje ochrony ani ze strony prawa ani polityków. Zajęło mi całe lata by zrozumieć, że z mojej prababki nie zrobiono “mydła” ani “klosza”*. Prawdopodobnie zginęła z powodu wyczerpania, tyfusu, a może nawet w masowym rozstrzelaniu. Było to naprawdę złe i wystarczająco tragiczne, ale nie różniło się od losu wielu milionów Ukraińców, którzy przekonali się czym naprawdę był komunizm. “Niektórzy z największych masowych morderców w historii byli Żydami” pisze syjonista Sever Plocker w izraelskim Ynet, ujawniając że Holodomor na Ukrainie i uczestnictwo w tej ogromnej zbrodni Żydów, było prawdopodobnie największą zbrodnią XX w. Los mojej prababci nie różnił się od losu setek tys. niemieckich cywilów, którzy zginęli w zorganizowanym masowym bombardowaniu, dlatego że byli Niemcami. Podobnie ludzie w Hiroszimie zginęli właśnie dlatego, że byli Japończykami. Milion Wietnamczyków zginęli właśnie dlatego, że byli Wietnamczykami i 1,3 mln Irakijczyków zginęli, ponieważ byli Irakijczykami. Krótko mówiąc tragiczne życie mojej prababci nie było w końcu takie szczególne.

To nie ma sensu

Potrzebowałem lat by przyjąć, że opowieść o Holokauście w jego obecnej formie, nie ma  żadnego historycznego sensu. Oto tylko jedna mała anegdota na ten temat. Gdyby np.  hitlerowcy chcieli pozbyć się Żydów z Rzeszy (Judenrein – wolne od Żydów), a nawet ich wymordować, jak podkreśla syjonistyczna narracja, dlaczego zabrali setki tys. z nich w marszach z powrotem do Rzeszy pod koniec wojny? To proste pytanie nurtowało mnie i w końcu zacząłem badać temat historycznie. Dowiedziałem się od izraelskiego historyka Holokaustu prof. Izraela Gutmana, że żydowscy więźniowie rzeczywiście dołączyli do marszu dobrowolnie. Oto świadectwo z książki Gutmana:

Jeden z moich przyjaciół i krewnych w obozie podszedł do mnie w noc ewakuacji i zaproponował wspólne miejsce ukrycia się gdzieś w drodze z obozu do fabryki. … Zamiarem było opuszczenie obozu w jednym z konwojów i ucieczka w pobliżu bramy. Wykorzystując ciemność myśleliśmy, że odejdziemy trochę dalej od obozu. Pokusa była bardzo silna. A jednak, kiedy przemyślałem to wszystko, postanowiłem dołączyć (do marszu) z wszystkimi innymi więźniami i podzielić ich los (Izrael Gutman (radakcja) People and Ashes Merhavia 1957).

Dla mnie jest to wielka zagadka: jeśli hitlerowcy mieli fabrykę śmierci w Auschwitz-Birkenau, dlaczego żydowscy więźniowie dołączyli do nich pod koniec wojny? Dlaczego Żydzi nie czekali na czerwonych wyzwolicieli? Myślę, że 65 lat po wyzwoleniu Auschwitz, musimy mieć prawo do zadawania niezbędnych pytań. Powinniśmy poprosić o jakieś przekonujące dowody historyczne i argumenty, a nie religijną narrację, podtrzymywaną przez naciski polityczne i prawo. Musimy zedrzeć z Holokaustu jego judeocentryczny wyjątkowy status i traktować go jako rozdział historii, który odnosi się do pewnego czasu i miejsca.

65 lat po wyzwoleniu Auschwitz powinniśmy odzyskać naszą historię i zapytać dlaczego? Dlaczego nienawidzono Żydów? Dlaczego Europejczycy stanęli przeciwko swoim najbliższym sąsiadom? Dlaczego Żydzi są nienawidzeni na Bliskim Wschodzie, na pewno mieli szansę, aby otworzyć nową stronę w ich trudnej historii. Gdyby rzeczywiście planowali to zrobić, jak na początku twierdzili syjoniści, dlaczego im się to nie udało? Dlaczego Ameryka zaostrzyła swoje przepisy imigracyjne w czasie wzrastającego zagrożenia europejskich Żydów? Powinniśmy również pytać jakim celom służy prawo negowania Holokaustu? Co ukrywa religia Holokaustu? Dopóki nie uda nam się zadać tych pytań, będziemy podlegać syjonistom i spiskom ich neokonserwatywnych agentów. Będziemy nadal zabijać w imię żydowskiego cierpienia. Będziemy nadal mieć współudział w zachodnich imperialistycznych zbrodniach przeciwko ludzkości.

W pewnym momencie nadano strasznemu rozdziałowi wyjątkowo meta-historyczny status. Jego “prawdziwość” przypieczętowano drakońskim prawem i jego uzasadnienie zabezpieczono układami społecznymi i politycznymi. Holokaust stał się nową religią Zachodu. Na nieszczęście jest najbardziej złowrogą religią znaną człowiekowi — licencją na zabijanie, rujnowanie, niszczenie, gwałt, grabież, czystki etniczne i zakaz broni jądrowej. Zemsta i odwet stały się  wartościami Zachodu. Jednak znacznie bardziej niepokojący jest to, że pozbawia człowieka jego dziedzictwa, powstrzymuje nas przed patrzeniem na naszą przeszłość z godnością. Religia Holokaustu okrada ludzkość z humanizmu. Dla świętego spokoju i dla przyszłych pokoleń, Holokaust natychmiast trzeba pozbawić wyjątkowego statusu, poddać szczegółowej analizie historycznej. Prawda i poszukiwanie prawdy jest podstawowym zadaniem człowieka. Ona musi zwyciężyć.

Przypisy

* Podczas II wś. i po jej zakończeniu powszechnie wierzono, że z ciał żydowskich ofiar produkowano mydło i klosze. Ostatnio izraelskie Muzeum Holokaustu przyznało, że to nieprawdą.

[1] Z oświadczenia (21.08.2007) szefa ADL Abrahama H. Foxmana nt. ludobójstwa Ormian: W związku z podgrzewaną w ostatnich tygodniach kontrowersją dotyczącą problemu turecko-ormiańskiego, oraz z powodu naszej troski o jedność wspólnoty żydowskiej w czasie zwiększonego zagrożenia wobec Żydów, ADL postanowiła powrócić do sprawy tragedii Ormian. Nigdy nie negowaliśmy, ale zawsze opisywaliśmy bolesne wydarzenia 1915-1918 popełnione przez Cesarstwo Otomańskie wobec Ormian jako masakry i okrucieństwa. Po zastanowieniu, doszliśmy z Henry Morgenthau do zgodnej opinii, że skutki tych działań były rzeczywiście równoznaczne z ludobójstwem. Gdyby wtedy istniało słowo ludobójstwo, nazwaliby to ludobójstwem. [New York Times (10.9.1895) nazwał rzeź Ormian Holokaustem — PB.]

[2] Odbyłem konsultacje z moim przyjacielem i mentorem, laureatem Nagrody Nobla Elie Wieselem oraz innymi szanowanymi historykami, którzy zgadzają się z tą opinią. Mam nadzieję, że Turcja będzie w stanie zrozumieć, że to przyjaciele Turcji wzywają naród do konfrontacji z własną przeszłością oraz pracują nad  pogodzeniem się z Ormianami ws. tego ciemnego rozdziału w historii.

[3] Powiedziawszy to, jesteśmy nadal przekonani, że rezolucja Kongresu w takich sprawach przyniesie przeciwny do zamierzonego skutek i nie będzie krzewiła pojednania między Turkami a Ormianami, oraz  może zagrozić tureckiej społeczności żydowskiej i ważnym wielostronnym stosunkom między Turcją, Izraelem i USA.

[4] ze strony  Żydowsko-Ormiańskiej Koalicji ds. Rozpoznania Ludobójstwa Ormian: Laura Boghosian i rabin Howard Jaffe:Wiele osób wśród społeczności żydowskiej zaszokowało to, że ADL i inne krajowe organizacje żydowskie aktywnie zaprzeczają ludobójstwu innego narodu. Członkowie Świątyni Izajasza w Lexington i Świątyni Izraela w Bostonie postanowili działać, wraz z Ormianami w Bostonie utworzyli koalicję ws. rozpoznania ludobójstwa Ormian. Członkowie Koalicji powołują się na podwójne standardy powszechnie uznawanego Holokaustu, a potwierdzenie ludobójstwa Ormian jest podporządkowane polityce. W celu zwalczania tej niesprawiedliwości, koalicja rozpoczęła internetową petycję wzywającą Kongres i prezydenta Obamę do uznania ludobójstwa Ormian. […] Niektórzy mogą uważać ludobójstwo Ormian za historię starożytną i zastanawiają się, dlaczego tak ważne jest potwierdzenie zapisów historycznych. Negowanie ludobójstwa zagraża całej ludzkości, gdyż rozpala trwające ludobójstwo i ośmiela tych, którzy chcieliby zaangażować się w masowe mordy w przyszłości. Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Ludobójstwa uważa ludobójstwo Ormian za wzór dla wszystkich ludobójstw XX w. Faktycznie, w przededniu Holokaustu Adolf Hitler zauważył: “kto, mimo wszystko, mówi dziś o zagładzie Ormian?”

Advertisements
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: