Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

26/05/2012

O rosyjskich pogromach w XIX wieku

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:32

O rosyjskich pogromach w XIX wieku

Andrew Joyce 8-13.5.2012, tłumaczenie Ola Gordon

 

Część 1 – Kwestia żydowska w Rosji

 

Wstęp

Zamieszki anty-żydowskie, czy “pogromy” w Rosji pod koniec XIX wieku stanowią jeden z najbardziej przełomowych okresów historii żydowskiej, jeśli nie światowej. Najwyraźniej zamieszki te miały demograficzne konsekwencje dla krajów zachodnich, bo około 80% współczesnej zachodniej diaspory żydowskiej to potomkowie tych Żydów, którzy opuścili Rosję i jej okolice w latach 1880-1910. Ale chyba najbardziej trwałym dziedzictwem tego okresu było wzmocnienie żydowskiej “narodowej samoświadomości” i przyspieszony rozwój “nowoczesnej żydowskiej polityki międzynarodowej”.[1]

 

Historycy (głównie żydowscy) same pogromy przedstawiali niezmiennie jako “nieracjonalne manifestacje nienawiści do Żydów” [2], kiedy tłumy chłopów były nieświadomymi ofiarami oszustwa nieprzyjaznych urzędników rosyjskich. Inne wyjaśnienia są tak pozbawione dowodów i logiki, że

naciągają łatwowierność do granic wytrzymałości. Na przykład prof. Donald G Dutton z Uniwersytetu British Columbia twierdził, że tłumu nie motywował “nagły szybki wzrost żydowskiej populacji w miastach, nadzwyczajny sukces gospodarczy rosyjskich Żydów, czy ich zaangażowanie w rosyjską politykę rewolucyjną”, a raczej “oczernianie narodu”. [3]

 

Historiografia mało lub w ogóle nie zajmuje się badaniem opowieści “uchodźców”, żeby odkryć to co faktycznie wydarzyło się w Imperium Rosyjskim w latach przed i podczas tych zamieszek. Ten brak badań historycznych można przypisać, przynajmniej po części, wielkiej niechęci ze strony żydowskich historyków do zbadania pogromów inaczej niż tylko powierzchownie. Ponadto otwarcie zniechęcano nie-żydowskich historyków do zbadania tej sprawy. Na przykład, kiedy ukraińscy historycy znaleźli dowody na to, że współczesne raporty medialne o żydowskich ofiarach w tym kraju były wyolbrzymione, żydowska witryna genealogiczna “Jewish Gen” odpowiedziała: “Uważamy, że [te fakty] są nieistotne, gdyż odwracają uwagę opinii publicznej od głównego tematu: ludobójczego charakteru  pogromów”.

 

Powinno tu wystarczyć stwierdzenie, że ta odpowiedź narusza samą istotę badań historycznych – odkrywanie historii zgodnie z faktami, niezależnie od niewygodnych prawd, które mogą się pokazać. Odpowiedź tę można zinterpretować jako “Nie pozwólmy na to, żeby fakty stanowiły przeszkodę dla dobrej historii”. A także, jak ten artykuł pokaże, tendencja do przedstawiania zamieszek jako “ludobójstwo” jest całkowicie pozbawiona podstaw. Profesor socjologii na University of California Los Angeles, Michael Mann, dostarczył istotnych dowodów wskazujących na to, że “większość ich sprawców nie zamierzała usuwać Żydów w ogóle”. [4]

 

Nawiązanie przez JewishGen do ludobójstwa powinno się postrzegać jako część szerszego problemu w nowoczesnej historiografii żydowskiej. Zamiast postrzegania pogromów jako wytworu szczególnych okoliczności, w których Żydzi odegrali przynajmniej ukrytą rolę, była to tendencja wykorzystania ich w podobnym celu. John Klier twierdzi, że wykorzystane w podobnym celu, “przykłady pochodzą tylko z XX wieku, i te wydarzenia przypisuje się wcześniejszemu okresowi 1881-1882”, co utrudnia wszelkie obiektywne badania historyczne i w działaniach anty-żydowskich zakłada obecność jakiejś nieistniejącej ‘pan-europejskiej’ niemocy.

 

Niemniej jednak, ta seria artykułów zamierza obalić mity, zedrzeć zasłonę z kilku wątków prawdy ukrywającą te wydarzenia. Optymizmem napawa praca już rozpoczęta w tym temacie. Twierdzeniu I M Aronsona, że pogromy “w pewnym stopniu zaplanowały i do nich zachęcały czynniki wewnątrz samego rządu” [5], zadały miażdżący cios prace kilku nie-żydowskich historyków, przede wszystkim profesora Studiów Hebrajskich i Żydowskich z londyńskiego University College, Johna Doyle Kliera. W opublikowanej w 2005 roku pracy “Russians, Jews, and the Pogroms of 1881–2″ [Rosjanie, Żydzi i pogromy w latach 1881-1882], Klier pisze, że “współczesne badania rozwiały mit, że to rosyjscy urzędnicy odpowiadali za wszczynanie, pozwalanie czy aprobowanie pogromów”. [6]

Ta seria artykułów spróbuje przejść dalej, w przekonaniu, że w badaniach historycznych okoliczności wydarzeń są zawsze rzeczą najważniejszą, a nie nic nie znaczącym “rozpraszaniem”. Seria rozpoczyna się wyjaśnieniem początków “kwestii żydowskiej” Rosji. Kolejne artykuły będą zajmować się samymi pogromami i jak mit i wyolbrzymianie ich nękały naszą o nich koncepcję. Wreszcie, zbadam, dlaczego powstały te mity, i szersze implikacje rozpowszechniania mitu w żydowskiej ‘historii’.

Kwestia żydowska Rosji

W 1772 roku Imperium Rosyjskie zorganizowało pierwszy rozbiór Polski, “usuwający z mapy geopolitycznej Europy duże królestwo, które w XVII wieku istniało na rozległych terenach między Prusami i południową Ukrainą”. [7] Co ważne, w ten sposób Imperium Rosyjskie nadzorowało także “rozkład największej zbiorowości żydowskiej na świecie”. [8] Polskie żydostwo było podzielone na trzy części – ci w Poznaniu znaleźli się pod zwierzchnictwem Prus, w Galicji – Austrii, a ci we właściwej Polsce, pod zwierzchnictwem Imperium Rosyjskiego. [9] W Polsce społeczeństwo obróciło się przeciwko sobie, szukając powodów ruiny narodu, i robiąc to, pisze Friedlander, “kwestia żydowska musiała skupić na sobie uwagę”. [10]

Przeprowadzone przez specjalne komisje badania ujawniły, że w dziesięcioleciach przed rozbiorami, polscy Żydzi przeżywali eksplozję demograficzną, i teraz stanowili prawie 20% całej populacji. Ponadto okazało się, że Żydzi kontrolowali 75% polskiego eksportu, że wielu z nich już przeniosło się z przeludnionych miast na wieś, utrzymując się  ze zmonopolizowania sprzedaży alkoholu chłopom. [11] W 1774 roku do rosyjskich urzędników docierały skargi nie-żydowskich kupców, którzy twierdzili, że  etnicznie żydowska sieć wspierała monopol na eksport, i że ten monopol wkrótce źle wpłynie na konsumentów. [12] Te doniesienia były głównym czynnikiem decydującym podjęcia decyzji o wypędzeniu warszawskich Żydów w roku 1775, i do końca XIX wieku był rodzajem impasu między Polakami i Żydami. [13] Ustanowienie przez Napoleona Księstwa Warszawskiego w 1807 roku nie zmieniło sytuacji, gdyż Napoleon poparł lokalne nastroje, że Żydzi nie powinni odnosić korzyści z nowej konstytucji do czasu kiedy “pozbędą się dziwnych cech swojego charakteru”. [14] W 1813 roku rząd Księstwa próbował złamać żydowski monopol na alkohol, zakazując Żydom handel alkoholem na wioskach, doprowadzając do zakończenia działalności przez “dziesiątki tysięcy” żydowskich kupców alkoholu na prowincji. Nic dziwnego, że kiedy Księstwo rozwiązano w 1815 roku, po nieudanej próbie ataku Napoleona na Rosję, polskie żydostwo nie uroniło ani jednej łzy.

Pod koniec 1815 roku odbył się Kongres Wiedeński. Jego celem była zgoda na utworzenie nowego autonomicznego królestwa polskiego pod zarządem Rosji. Chociaż większość polskiego żydostwa pozostała w nowo utworzonym królestwie, dziesiątki tysięcy ich także przedostały się na inne tereny Imperium Rosyjskiego, rozpoczynając nieprzyjemną erę napiętych relacji rosyjsko-żydowskich. Natychmiastową reakcją rosyjskiego rządu na nabycie tak wielkiej, niechcianej żydowskiej społeczności, aby zapobiec przenikaniu tych społeczności na stare terytoria rosyjskie i rozwiązaniem tego problemu było wprowadzenie odizolowania ich. Na prowincjach wzdłuż zachodniej granicy utworzono nowy rodzaj osadnictwa, znanego pod nazwą “Strefy Osiedlenia”. Chociaż Strefie przypisywano wiele negatywnych konotacji, nie była to nieprzepuszczalna twierdza. Pewnym Żydom pozwolono zamieszkać poza tymi prowincjami, mogli odwiedzać targi, i pozwolono im na studia na rosyjskich uniwersytetach, pod warunkiem, że ich liczba nie przekraczała określonego kontyngentu. W 1860 roku ponad połowa    światowego żydostwa zamieszkiwała na terenie Strefy.

Po Kongresie Wiedeńskim, wszędzie gdzie mieszkali Żydzi w Imperium Rosyjskim, w przeważającym stopniu “spełniali rolę różnego rodzaju pośredników”. W niektórych miastach “kupcy żydowscy liczebnie przeważali nad chrześcijańskimi”, i stopniowo powstawał ruch w kierunku przejęcia handlu alkoholem. [15] Według Kliera, do 1830 roku białoruscy Żydzi “całkowicie zdominowali handel” w tym kraju. [16] To w większości dzięki pracy Kliera pod koniec lat 1980 zaczęto pokazywać początki relacji rosyjsko-żydowskich sprzed roku 1914. Klier, urodzony w katolickiej rodzinie w Kansas, “odrzucił co można nazwać pobożnością i uproszczeniami ‘Skrzypka na dachu’. W kolejnych książkach podkreślał, że to co chcieli osiągnąć carowie i ich ministrowie ponad wszystko, to żeby osadnictwo żydowskie było uporządkowane i produktywne”. [17] Klier dalej podkreślił, że bardzo oczerniana Strefa Osiedlenia była tylko jedyną odpowiedzią jaką mogła podjąć administracja rosyjska, stojąc w obliczu “kłopotliwej kwestii” jak postępować z “fanatyzmem ultra-ortodoksyjnego żydostwa”, które całkowicie nie nadawało się do asymilacji w celach urzędowych”. [18]

W 1841 roku przeprowadzono badania rosyjskich społeczności żydowskich, i powstałe w ich wyniku raporty wskazały na trzy istotne problemy. Pierwszy – stałe wyróżnianie się Żydów pod względem ubrania, języka i organizacji religijnych i wspólnotowych. Idea leżąca u podstaw tej rezerwy w stosunku do społeczeństwa nie-żydowskiego, status “wybrańców” Żydów i towarzyszący mu szowinizm etniczny, jak mówiono, był szczególnie szkodliwy dla stosunków żydowsko-gojowskich, zwłaszcza gdy został wzmocniony “systemem edukacji dla chłopców, wymyślonym w celu zaszczepienia anty-chrześcijańskich interpretacji Talmudu”. [19] Drugi – związany z tym problem, żydowskie praktyki gospodarcze pochodziły także z tej rezerwy. Talmud “zachęcał do i uzasadniał nieograniczony wyzysk gospodarczy w oparciu o oszustwa i wykorzystywanie nie-Żydów” [20], co potwierdza teorię Maksa Webera o etyce ‘wewnętrznej’ i ‘zewnętrznej’, kiedy “członkowie spójnej grupy społecznej stosowali inne normy moralne między sobą, w porównaniu z tymi stosowanymi wobec obcych”. [21] Trzeci – sprawa żydowskiej lojalności. Żydzi w Imperium Rosyjskim najwyraźniej zachowali kahał przedrozbiorowego polskiego żydostwa. Kahał był formalnym systemem żydowskiego przywództwa wspólnotowego i rządu, całkowicie oddzielnym od rosyjskiego państwa. Chociaż milcząco tolerowany przez państwo ze względu na jego możliwości zbierania podatków, żydowska lojalność do kahału była całkowita, poza tylko fiskalną. Prawie wszyscy Żydzi nadal udawali się do żydowskich sądów.

John Klier stwierdza, że po tych rewelacjach “państwo i społeczeństwo podzielało opinię, że Żydzi mogą być – i muszą być – zreformowani i przekształceni w dobrych obywateli imperium”. [22]  Za panowania cara Aleksandra I (1801-1825) były próby zachęcania Żydów do zajmowania się bardziej produktywnymi formami działalności gospodarczej. Żydzi otrzymali hojne koncesje w nadziei, że odstąpią od roli pośredników, a także gorzelników i szynkarzy na prowincjach, i będą pracować w koloniach rolniczych. Klier twierdzi, że “zakorzenienie się Żydów w życiu gospodarczym i społecznym imperium na terenach przygranicznych spowodowało, że mimo inicjatyw legislacyjnych, życie gospodarcze Żydów w większości pozostało niezmienione”. [23]

W 1844 roku, za panowania Mikołaja I, rosyjski rząd rozpoczął program reform i legislacji w celu złamania żydowskiej wyłączności i włączenia żydowskiej części narodu w rosyjskie społeczeństwo. Nie zaskakuje to, że rząd wziął na celownik kahał, zakazując go jako “nielegalną strukturę podziemną”. [24] Znaczenie zakazu kahału było czymś więcej niż zajęciem się problemem żydowskiej lojalności. Odczuwano, że oferowana przez kahał wzajemna pomoc będzie miała implikacje ekonomiczne – “wzajemna pomoc zaoferowana przez kahał zapewniła to, że Żydzi byli bardziej niż odpowiednimi konkurentami dla nawet największego wyzyskiwacza rosyjskich wiosek, kułaka”. [25] Poszerzono prawa obywatelskie wszystkich “Żydów, których postrzegano jako zaangażowanych w działalność produkcyjną”, choć było niewielu, którzy je przyjęli. Mikołaj I nawet wymyślił i poparł ustanowienie finansowanych przez państwo szkół żydowskich, z nadzieją, że to doprowadzi do rozwoju bardziej postępowego i zintegrowanego rosyjskiego żydostwa. Niefortunnie dla Mikołaja, system ten stworzył kadrę żydowskich intelektualistów bardzo wrogo nastawionych do państwa.

Car Aleksander II kontynuował wysiłki Matki Rosji przygarniającej swoich Żydów. W roku 1861 zlikwidował pańszczyznę. Rozluźnił wysiłki zmiany profilu ekonomicznego rosyjskiego żydostwa, rozszerzając prawa wykształconych Żydów i znaczących kupców. Celem jego programu było pogodzenie, odrzucenie kija na rzecz marchewki. Całkowicie udostępniono edukację Żydom, i mogli zasiadać jako ławnicy w rosyjskich sądach. Dalej rozluźniono warunki osadnictwa i mobilności w Strefie. Klier twierdzi, że Żydzi nawet stali się przedmiotem sympatycznego zainteresowania ze strony przywódców opinii publicznej. Prasa szeroko rozpisywała się nad propozycją całkowitej emancypacji Żydów”. [26]

Ale tym środkom towarzyszył także wzrastający niepokój w kwestii sposobu w jaki rosyjscy Żydzi go wykorzystywali. Było bardzo mało poczucia wdzięczności, a środki te nie spowodowały wielkich zmian, jakich oczekiwano. Bunt narodowy Polaków w 1863 roku, i fakt, że wielka liczba bogatych Żydów finansowała buntowników, wywołały nowe wątpliwości co do żydowskiej lojalności. Po emancypacji chłopów i przyjęciu paternalistycznej troski o byłych chłopów pańszczyźnianych, rząd z niepokojem dostrzegał szybkość z jaką “Żydzi wykorzystywali naiwnych i ignoranckich mieszkańców wsi, redukując ich do żydowskich niewolników”. [27] Również szybko stało się widoczne, że pomimo nowej legislacji militarnej, Żydzi unikali służby wojskowej. Na skutek tego rząd ograniczył prawa dotyczące posiadania karczm, i wprowadził bardziej restrykcyjne procedury, specyficznie wobec Żydów. Twierdzono, że Żydom wtedy zakazano także posiadania ziemi, ale Klier pokazuje dowody na to, że Żydzi nadal mogli nabywać każde gospodarstwo chłopskie sprzedawane na aukcji za zaległości podatkowe, jak również każdą nieruchomość na terenie Strefy nie należącą do rosyjskiej szlachty. [28]

Pod koniec panowania Aleksandra II, szerzyło się poczucie rozczarowania z powodu polityki rządu w kwestii żydowskiej. Ogromna większość Żydów uparcie zajmowała się dalej działalnością nieprodukcyjną, nadal żywiła niechęć do rosyjskiej kultury, i nie chciała wnosić żadnego znaczącego wkładu w rosyjskie społeczeństwo. Przez kraj przetoczyła się fala niezadowolenia. Niektóre gazety nawet opowiadały się za zlikwidowaniem Strefy, choćby po to, by ulżyć temu regionowi w ponoszeniu ciężaru samych Żydów. Inne były temu przeciwne, “obawiając się o sytuację chłopów, w czasie kiedy poziom kulturalny chłopstwa zrobił zeń łatwy cel do wyzysku”. [29] Tymczasem Żydzi zaczynali zalewać instytucje szkolnictwa wyższego. W Odessie mówiono, że szkoła po szkole, Żydzi “wyrzucali chrześcijan z ław szkolnych” i “zajmowali je sami”. [30]

W przeddzień mordu Aleksandra II, rosyjska kwestia żydowska pozostała nierozwiązana. Dziesięciolecia legislacji nie zrobiły wiele by zmienić charakter rosyjskiego żydostwa, które nadal było homogeniczne pod względem etnicznym, politycznym i kulturowym. Nowa żydowska inteligencja obróciła się przeciwko ręce która ją karmiła, odmawiając stosowania zachęty do adaptacji swoich ludzi, przechodząc raczej do ich obrony i sprzyjaniu ich interesom. Jeśli chodzi o sprawy edukacyjne i społeczne, Żydzi rezygnowali z centymetra a brali kilometr. Zalewali szkoły i powiększali grupę pojawiających się żydowskich kapitalistów. W 1879 roku władze rosyjskie były lobowane przez Komisję Rabiniczną na rzecz całkowitej emancypacji, złowieszczej perspektywy dla interesujących się dobrem rosyjskiego chłopstwa.

Kiedy nadszedł punkt kulminacyjny, nie powstał on z powietrza, ale miał podłoże historyczne. W drugiej części przyjrzymy się bardziej bezpośrednim przyczynom zamieszek antyżydowskich oraz ich przebiegiem. Pozbędziemy się drobnych zniekształceń, oddzielimy mity od faktów, a kiedy zajmiemy się Strefą, pokażemy bardziej kompletny wizerunek Żyda w niej mieszkającego.

 

Część 2: Fabrykacja okrucieństwa

Po zapoznaniu się z historią rosyjskiej kwestii żydowskiej, kierujemy uwagę na zamieszki anty-żydowskie, jaki występowały w latach 1880. Ten artykuł najpierw przedstawi czytelnikowi standardową narrację o tych wydarzeniach przekazywaną przez ówczesnych Żydów i większość żydowskich historyków – narrację, która zdecydowanie zdominowała świadomość opinii publicznej. W drugiej części tego artykułu zajmiemy się zbadaniem jednego aspektu żydowskiej narracji, i wyjaśnieniem jak doszło do tych wydarzeń. Inne aspekty żydowskiej narracji zbadamy w dalszych częściach tej serii artykułów. Podczas gdy to opracowanie może spotkać się z ciężką krytyką ze strony pewnych grup, które mogą ją określić jako “rewizjonistyczna”, mogę tylko powiedzieć, że “rewizjonizm” powinien być w sercu każdej pracy historycznej. Jeśli będziemy ślepo akceptować historie, które się nam przekazuje, to możemy  paść ofiarą tego, co sprowadza się do nieco bardziej uwielbianej gry w głuchy telefon. A jeśli uczynimy tabu prawo historyka do reinterpretacji historii w świetle nowych badań i nowych odkryć, to odejdziemy daleko od czegokolwiek przypominającego prawdziwą naukę.

Narracja żydowska

W 1881 roku “Komitet Rosyjsko-Żydowski” (RJC), filia brytyjskiej elity żydowskiej, wyprodukował na masową skalę broszurę zatytułowaną “The Persecution of the Jews in Russia” [Prześladowanie Żydów w Rosji], i rozpoczął rozpowszechniać ją przez prasę, kościoły i wieloma innymi kanałami. W 1889 roku została wypiękniona i opublikowana w formie małej książki, i obecnie dostępna jest w cyfrowej formie w internecie. [1] Na początku XX wieku broszura ta nawet zajęła 4 strony czasopisma pt. “Darkest RussiaA Weekly Record of the Struggle for Freedom” [Najczarniejsza Rosja – tygodniowa kronika walki o wolność], co zapewniło, żeby przeciętnemu obywatelowi brytyjskiemu przypominać o “horrorach” doświadczanych przez rosyjskich Żydów. [2] Sam fakt masowej produkcji tych publikacji powinien  wskazywać ich cel. Jasne jest, że publikacje te przedstawiały jedną z najbardziej ambitnych kampanii propagandowych w żydowskiej historii, i w połączeniu z podobnymi działaniami w USA, ich celem było przyciągnięcie uwagi i ‘edukowanie’ zachodnich narodów, i zapewnienie prymatu ‘narracji strony żydowskiej’. Można z tego wywnioskować, że była to nie tylko chęć sprowokowania postawy anty-rosyjskiej, ale także dużej ilości sympatii dla wiktymizowanych Żydów – sympatii koniecznej do zapewnienia nie utrudnianej i niczym nie skrępowanej przez natywistów masowej migracji Żydów na Zachód. W końcu, czy zajadli natywiści nie byli tylko o krok dalej od rozszalałych Kozaków?

“Pierwszym elementem narracji wymyślonej przez RJC jest manipulowanie historią relacji żydowsko-rosyjskich. Twierdzi ona, że Żydzi w Europie wschodniej przez wieki byli ciemiężeni, ich życie “utrudniane restrykcyjnymi przepisami od kołyski do grobu”. [3] Twierdzono, że Rosjanie mieli niepisane prawo: “Żaden rosyjski Żyd nie powinien zarabiać”. [4] Według RJC rosyjscy Żydzi nie chcieli nic więcej niż tylko uczestniczyć w sprawach społeczeństwa rosyjskiego, ale wielokrotnie ich odrzucano jako “heretyków i obcych”. Strefa to niedostępna twierdza, gdzie każdy Żyd “ma żyć i umierać”. Z tej interpretacji historii relacji rosyjsko-żydowskich należy wnioskować, że “źródło i początek wszelkiego zła doznawanego przez rosyjskie żydostwo” nie ma nic wspólnego z samymi Żydami, lecz wszystko z Kościołem, państwem i Strefą. Krótko mówiąc, sytuacja Żydów była skutkiem jedynie nieracjonalnej nienawiści. Żydzi przyjęli potulną i bierną rolę w tej narracji, nie zrobili nic złego poza tym, że byli Żydami. Zaprezentowali się także jako jedyne ofiary rosyjskiej przemocy. Nie ma żadnego potwierdzenia nieudanych wysiłków Rosjan żeby zniszczyć żydowskie mury elitaryzmu i uznać Żydów za braci. Faktycznie nie ma w ogóle żadnej wzmianki o murach elitaryzmu. Same pogromy, według żydowskiej narracji, wybuchły po egzekucji Aleksandra II, kiedy szok, gniew i chęć zemsty wywołały te nieracjonalną, bezpodstawną nienawiść.

Drugim elementem żydowskiej narracji jest to, że rząd i drobna biurokracja odegrały pewną rolę w organizowaniu i kierowaniu pogromami. Większość pogardy spada na rząd i drobną biurokrację, którzy, jak mówiono, wyznawali “chronicznie antysemickie poglądy”. Twierdzono, że kiedy rozpoczęły się zamieszki, rządowi “nie było przykro pozwolić ludziom wyładować emocje na Żydach”. [5] Jeśli chodzi o restrykcyjne Prawa Majowe, autorzy byli zmuszeni przyznać, że tak naprawdę nigdy nie były wymuszone, ale utrzymywali, że “czy stosowane umiarkowanie czy rygorystycznie, Prawa Majowe pozostały w rosyjskiej Księdze Praw”. [6]

Trzeci element żydowskiej narracji jest taki, że pogromy były ludobójstwem, oraz że były organizowane i dokonane przez grupy chcące eksterminacji Żydów. Wydanie “Prześladowania Żydów w Rosji” z 1899 roku zawierało długi list napisany do London Times przez Nathana Josepha, sekretarza RJC, z 5 listopada 1890 roku. W liście tym Joseph stwierdził, że w obecnej sytuacji “setki tysięcy mogą zostać zamordowane” [7], oraz że rosyjskie prawodawstwo w stosunku do Żydów było “instrumentem tortury i prześladowań”. Podsumowując, Żydzi w Rosji żyli pod “wyrokiem śmierci”, i dalej stwierdzono, że “egzekucje trwają nadal”. List kończy się apelem do “cywilizowanej Europy” o interwencję, ukaranie Rosji i udzielenie pomocy wiktymizowanym Żydom. [8]

Czwartym elementem żydowskiej narracji jest to, że pogromy miały wyjątkowo gwałtowny charakter. Ówczesne raporty medialne stanowiły źródło większości przerażających historii, podobno uzyskanych od nowo przybyłych ‘uchodźców’, którzy składali zeznania przed RJC o pogromach przed którymi uciekli. W tych raportach, publikowanych regularnie zarówno w New York Times, jak i London Times, Rosjan oskarżano o dokonanie najbardziej szatańskich okrucieństw na ogromną skalę. Każdy Żyd w Imperium Rosyjskim czuł się zagrożony. Ludzie byli bezlitośnie mordowani, niewinne dzieci roztrzaskiwane na kamieniach, lub palone żywcem w ich domach. Podczas brytyjskiej parlamentarnej konsultacji na temat pogromów w 1905 roku, rabin Michelson stwierdził, że “okrucieństwa były tak szatańskie, że nie znaleziono im równych nawet w najbardziej barbarzyńskich annałach najbardziej barbarzyńskich ludów”. [9] New York Times napisał, że w czasie pogromów w Kiszyniowie w 1903 roku “niemowlęta dosłownie na kawałki rozdzierał rozwścieczony i żądny krwi tłum”. [10]

Częstym tematem najbardziej współczesnych historii okrucieństw były brutalne gwałty dokonywane na żydowskich kobietach, większość z tych historii wspominała o odrąbywaniu ich piersi. Są dosłownie tysiące identycznych raportów, twierdzących, że matki gwałcono razem z córkami. Nie ma po prostu wystarczająco dużo miejsca, żeby cytować te historie, a są ich tysiące, i są dla każdego kto ma dostęp do cyfrowych archiwów każdego głównego dziennika, czy urządzenia do mikrofilmów w głównych bibliotekach. Ponadto, artykuły te twierdzą, że zrównano z ziemią całe ulice zamieszkałe przez Żydów, a żydowskie dzielnice miast systematycznie ostrzeliwano.

Aspekt ‘okrucieństwa’ w tej narracji był dalej usprawniany przez żydowskich historyków. Na przykład Anita Szapira, w swojej opublikowanej przez Stanford książce, “Land and Power: The Zionist Resort to Force, 1881-1948″ [Ziemia i władza: syjoniści używają siły, 1881-1948], twierdzi, że “każda seria nowych zamieszek był gorsza od poprzedniej, jakby każdy rozlew krwi pozwalał na jeszcze gorszą rzeź”. [11] Szapira dalej mówi, że mordy żydowskich dzieci był powszechne podczas pogromów, twierdząc, że wspólnym zmartwieniem rosyjskich Żydów było “czy zlitują się nad małymi dziećmi, które nawet nie wiedzą, iż są Żydami?” [12] Jeden szczególny rozdział o pogromach kończy twierdzeniem, bez podania żadnych dowodów, że było “wiele gwałtów”, oraz że “wielu zabito – mężczyzn, kobiet i dzieci. Okrucieństwo cechujące te mordy dodawało specjalnego wymiaru poczuciu terroru i szoku, które występowały w wyniku pogromów”. [13] Joseph Brandes w książce z 2009 roku “Immigrants to Freedom” [Emigranci do wolności] twierdzi, bez podania dowodów, że tłum “wyrzucał kobiety i dzieci z okien” ich domów, i że “głowy miażdżono młotkami, w ciała wbijano paznokcie, wykłuwano oczy. . . i benzyną oblewano i palono chorych znalezionych w piwnicach”. [14]

Kolejnym istotnym elementem żydowskiej narracji jest to, że Rosja jest barbarzyńska, ignorancka i niecywilizowana, w porównaniu z obywatelami żydowskimi. Mówi się, że Rosja zbliżała się do “średniowiecznego etapu rozwoju” [15], i w porównaniu z “ignoranckim i zabobonnym chłopstwem” [16], rosyjscy Żydzi wyglądają na forpocztę cywilizacji zachodniej – są mieszczańscy i “intelektualni”. Publikacja RJC twierdziła, że kontyngent na uniwersytetach pozwalający na 5% żydowskich studentów był niewystarczający dla “inteligentnej rasy”. Co dziwne, twierdzi, że przyczyną całej sprawy jest arogancja rasowa” [17], choć ta arogancja oczywiście, mówiło się, wychodzi ze strony Rosjan.

RJC oskarżył rząd o zbrodnicze sympatie, władze lokalne ogólnie o zbrodniczą bezczynność, i niektórych żołnierzy o aktywny udział. Sytuacja, twierdzili, była tak beznadziejna, a możliwość eksterminacji tak wielka, że jedynym rozwiązaniem dla cywilizowanych narodów zachodnich było otworzenie drzwi i wypuszczenie tych biednych ‘Hebrajczyków’.

I w dużej mierze na to dokładnie zgodziły się kościoły, politycy i media. Ta kapitulacja względem zmanipulowanego sumienia pozwoliła na największą migrację w żydowskiej historii, z ogromnymi konsekwencjami dla nas wszystkich. Ale był jeszcze jeden mały problem – ogromna większość tej narracji była skalkulowanym, zaprojektowanym i po mistrzowsku promowanym oszustwem, popieranym przez żydowsko-rosyjskich emigrantów, którzy chcieli łatwiejszego dostępu na Zachód i uzyskania “pomocy finansowej z zachodniej Europy i Ameryki”. [18] 

‘Okrucieństwa’

Zwróćmy najpierw uwagę na historie o okrucieństwach. Przed każdym raportem o przemocy, brytyjska opinia publiczna już była przygotowana na nienawiść wobec rosyjskiego rządu i do przyjęcia żydowskiej narracji. John Doyle Klier wskazuje na to, że Daily Telegraph wtedy należał do Żydów, i był szczególnie “ostry” w swoich artykułach na temat rosyjskiego traktowania Żydów przed 1881 rokiem. [19] Na łamach tego dziennika zamieszczano twierdzenia, że “te rosyjskie okrucieństwa były tylko początkiem. . . Rosyjscy urzędnicy sami sankcjonują te barbarzyństwa”. [20] W tym samym czasie w kontynentalnej Europie pruski rabin, Icek Rulf ogłosił się “pośrednikiem” pomiędzy wschodnim żydostwem i Zachodem, i według Kliera, jedną z jego specjalności było szerzenie “pełnych sensacji opisów masowych gwałtów”. [21]

Innymi źródłami historii o okrucieństwie pogromów były New York Times, londyński Times i Jewish World. To Jewish World był dostawcą większości tych bajek, po wysłaniu dziennikarza “by odwiedził miejsca, gdzie były pogromy”. [22] Większość innych gazet po prostu dokonywała przedruków tego, co przysłał im dziennikarz Jewish World. Miały miejsce protesty publiczne przeciwko Rosji na wielką skalę w Paryżu, Brukseli, Londynie, Wiedniu, a nawet Melbourne, Australia. Ale “to w Stanach Zjednoczonych osiągnęło szczyt oburzenie opinii publicznej”. Historyk Edward Judge twierdzi, że amerykańska opinia publiczna była pobudzona raportami o “brutalnym biciu, wielokrotnych gwałtach, członkowaniem zwłok, bezsensowną rzezią, bolesnym cierpieniem i nie do zniesienia smutkiem”. [23]

Ale, jak mówi John Klier, raporty “specjalnego korespondenta” Jewish World, “stwarzają intrygujące problemy dla historyka”. [24] Skoro trasę jego podróży opisuje się jako “wiarygodną”, to większość jego raportów jest “kategorycznie sprzeczna z dokumentami archiwalnymi”. [25] Jego twierdzenie, że podczas pogromów w roku 1881 roku w Kiszyniowie zabito 20 uczestników zamieszek, obaliły jako fabrykację dokumenty archiwalne, które pokazują, że w mieście wtedy “nie było znaczących pogromów i żadnych ofiar”. [26] Inne twierdzenia, że był świadkiem rozstrzelania chłopów podczas swoich podróży, zostały całkowicie zdyskredytowane z powodu ogromnej liczby drobnych nieścisłości w tych raportach.

Poza tym Klier twierdzi, że historie okrucieństwa zebrane przez korespondenta Jewish World, które miały taki wpływ na manipulowanie zachodniego postrzegania wydarzeń, należy traktować z “wyjątkową ostrożnością”. [27] Dziennikarz “dramatycznie przedstawiał pogromy jako wielkie pod względem ich skali i okrutne pod względem brutalności. Pisał o wielu historiach kiedy Żydów palono żywcem w ich domach, podczas gdy władze się temu przyglądały”. [28] Są setki przypadków, w których opisuje mordowanie dzieci, rozczłonkowywanie kobiet i odcinanie palców.

Klier uważa, że “najbardziej wpływowe relacje autora, biorąc pod uwagę ich oddziaływanie na opinię publiczną, były jego opisami gwałtów i tortur dziewcząt w wieku 12 lat”.[29] W 1881 roku odnotował 25 gwałtów w Kijowie, z których pięć, jak mówiono, skończyło się śmiercią, w Odessie 11, i Elizavetgradzie. [30]  W jego raportach ważne miejsce zajmowały gwałty, nie dlatego, że były one powszechne, ale ponieważ gwałt “bardziej niż mord i grabież”, “wywoływały szczególne oburzenie za granicą”. Klier mówi, że “żydowscy pośrednicy, którzy wysyłali raporty o pogromach za granicą, mieli świadomość wpływu raportów o gwałtach, i one zajmowały dużo miejsca w ich raportach”. [31] Dwa najbardziej dramatyczne i makabryczne pochodziły z Berezowki i Boryspola. Faktycznie, kiedy rok zbliżał się ku końcowi, raporty stawały się coraz bardziej makabryczne i brutalne w opisywanych przez nie szczegółach.

Oczywiście jest tego powód. Kiedy nie-żydowskie społeczeństwo poczuło się zmęczone raportami i zaczęło myśleć o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia, Klier twierdzi, że RJC podjął świadomą i przemyślaną decyzję o “podtrzymywaniu kwestii rosyjskiego żydostwa w umysłach opinii publicznej”. [32] Istotnym składnikiem tej strategii było publikowanie relacji specjalnego korespondenta w szanowanym i o dużej poczytności dzienniku. Zdecydowali się na londyński Times, który już był predysponowany do zamieszczania “krytycznych artykułów o rosyjskim rządzie”. Klier dalej mówi, że te ewidentnie fałszywe raporty, “przyozdobione prestiżem The Times i pozbawione jakiejkolwiek prawdy, później publikowano jako osobną broszurę i przetłumaczono na wiele języków europejskich. . . stały się ostateczne zachodnią wersją pogromów”. [33]

Kiedy uwagę gojowskiej opinii publiczności ponownie przyciągnęły coraz bardziej niesamowite opowieści o okrucieństwach, rząd brytyjski znalazł się pod naciskiem by interweniować. Ale zajął ostrożniejszą postawę i zdecydował się na przeprowadzenie własnego dochodzenia o wydarzeniach w Imperium Rosyjskim. Jego wyniki opublikowano w “Blue Book” [Niebieska księga], która “przedstawiła relacje z wydarzeń bardzo różniące się od publikowanego w The Times“. [34] Najbardziej zauważalnym aspektem niezależnego śledztwa jest całkowita negacja dokonywania masowych gwałtów. W styczniu 1882 roku, konsul generalny Stanley zaprzeczył wszystkim szczegółom zawartym w raportach publikowanych w The Tiimes, mówiąc zwłaszcza o bezpodstawnych “relacjach o gwałtach dokonywanych na kobietach”. [35] Dalej stwierdził, że przeprowadzone przez niego dochodzenie wykazało, że nie było żadnych incydentów gwałtów podczas pogromu w Berezowce, rzadko stosowano przemoc, oraz że większość zamieszek ograniczała się do niszczenia budynków. Jeśli chodzi o niszczenie budynków w Odessie, Stanley oszacował je na około 20.000 rubli, i zaprzeczył jawnym oskarżeniom Żydów, iż straty przekraczały ponad milion rubli.

Inny niezależny śledczy, wice-konsul Law, napisał, że odwiedził Kijów i Odessę, i mógł jedynie wywnioskować: “Nie wierzę w żadne historie na temat kobiet w tych miastach”. [36] Jeszcze inny śledczy, płk Francis Maude, odwiedził Warszawę i powiedział, że “nie mógł wykryć żadnego znaczenia” w artykułach o okrucieństwie pochodzących z tego miasta”. .[37] W Elizavetgrad, zamiast zrównanych z ziemią całych ulic, znaleziono mały domek, na którym nie było dachu. Dalej wykryto, że bardzo niewielu Żydów, jeśli w ogóle, zostało zabitych umyślnie, chociaż niektórzy zmarli z powodu ran odniesionych podczas zamieszek. Były one wynikiem konfliktów między grupami Żydów, którzy bronili swoich karczm, i uczestnikami tych zamieszek szukającymi alkoholu. Kilku Żydów zabitych umyślnie było ofiarami niezrównoważonych osobników, którzy upili się żydowskim alkoholem – oskarżenia o mordercze zamiary tłumów były po prostu bezpodstawne i nie poparte żadnymi dowodami.

Klier mówi, że kiedy te raporty pokazano opinii publicznej, przedstawiały “poważną porażkę dla protestu i działalności pomocowej RJC”. [38] The Times musiał ustąpić, ale zareagował złośliwie (i dziwnie), twierdząc, że oburzenie kraju było nadal uzasadnione, nawet wtedy, gdy okrucieństwa były “tworem ludowej wyobraźni”. [39] (Czy pamietamy odpowiedź JewishGen na ukraińskie odkrycia wymienione w części 1 tej serii ?)

Rewelacje te pokazały się w złym dla RJC czasie, który wtedy próbował zmusić brytyjski rząd do “zareagowania w jakiś sposób w imieniu prześladowanego rosyjskiego żydostwa”. [40] Zdecydował się na ponowną, dwukrotną publikację w ciągu miesiąca (w Times) swojej broszury o prześladowaniach w Rosji, przypuszczalnie wierząc, że powtórzenie tego wystarczy by pokonać namacalny dowód. Klier pisze, że artykuły były przykładem “mistrzowskiej” propagandy, gdyż ich celem było osłabienie wiarygodności konsulów rządowych, odwołując się do “mądrych i szlachetnych ludzi w Anglii”, którzy “dowiedzą się jaką wagę powinno się przywiązywać do takich zaprzeczeń i odpierania zarzutów”. [41] RJC przedstawił własne “najbardziej niezaprzeczalne dowody potwierdzające”, chociaż nie podano dokładnie źródła tych dowodów, a tylko jako “osoby zajmujące wysokie stanowiska oficjalne w społeczności żydowskiej” i “żydowscy uchodźcy”.

W istocie, narody zachodnich państw poproszono by uwierzyły anonimowemu rabinowi z innej części świata, a nie określonym przedstawicielom ich własnego rządu. Artykuły, pisze Klier, “malowały znajomy obraz mordów i gwałtów”, i pomimo obalających go oświadczeń konsulów, “liczba gwałtów dokonanych na matkach / córkach, co już wywołało wielkie oburzenie brytyjskiej opinii publicznej, powtórzono jeszcze raz”. [42] Chociaż nie udał się ruch na rzecz brytyjskiej interwencji, to w walce o opinię publiczną “wyraźne zwycięstwo odniósł RJC”, i Times i RJC pozostali przyjaciółmi.

Konsulowie byli oburzeni. Stanley powtórzył, że jego śledztwo, które przeprowadził płacąc wysoką cenę, gdyż został ranny w nogę, pokazało, że relacje The Times o tym co wydarzyło się w każdym z tych miast, wszystko wyolbrzymiają, oraz że relacje o tym co wydarzyło się w niektórych miejscach są absolutnie nieprawdziwe”.  [43] Odniósł się do faktu, że rabin w Odessie “nie słyszał żadnego oburzenia ze strony lokalnych kobiet”, i że celem prawie każdego badanego przez niego pogromu była tylko “grabież”. [44] Oburzony kłamstwami głoszonymi w Brytanii i Ameryce, postanowił udać się “na sam szczyt”, przeprowadzić wywiady z państwowymi rabinami i prosić o dowody, oraz objechać miejsca pogromów. W Odessie, gdzie powstało wiele z tych okrutnych historii, mógł potwierdzić “jeden przypadek śmierci, i żadnych grabieży synagogi i palenia żywcem ofiar”. Nie było żadnych dowodów nawet na jeden incydent gwałtu. Jeden z rabinów przyznał, że nie słyszał o żadnym oburzeniu ze strony kobiet w Berezowce, i dalej zapewnił Stanleya, że “z czystym sumieniem mógł potwierdzić brak jakichkolwiek ofiar śmiertelnych czy łamania prawa podczas ubiegłorocznych niepokojów”. [45] Stanley ponownie wysłał raport do zwierzchnika w Londynie, z notą mówiącą, że “jest to zgodne ze wszystkimi informacjami otrzymanymi i przesłanymi, i uważam, że jest bardziej wiarygodne niż anonimowe listy w The Times“.  [46]

Pomimo najlepszych wysiłków Stanleya, żydowska narracja przytaczana przez RJC, przesiąknięta bajkami o okrucieństwie, pozostała na trwałe w zachodnim sposobie postrzegania pogromów. “Niebieską księgę” zdusiły bardziej widoczne, często powtarzane bajki RJC i podobnych mu organizacji na całym świecie. Tylko dzięki trwającym 10 lat badaniom Johna Kliera, możliwa była pewna poprawa narracji, oparta o badania naukowe i dowody archiwalne. W świetle tych dowodów można tylko wywnioskować, że historie o gwałtach, mordach i członkowaniu zwłok były “bardziej legendą niż prawdą”. [47] Ale pozostaje zadanie dalszego demontażu i analiz innych aspektów żydowskiej narracji, i szukanie prawdziwych motywów stojących za jej stworzeniem.

 

Część 3 – Rola Żydów

Kontynuujemy tę serię artykułów badających rosyjskie pogromy. W tym artykule zajmiemy się rolą Żydów w prowokowaniu tych zamieszek. Jak napisałem w części 2, jednym z kluczowych problemów w istniejącej historiografii na temat pogromów (i ogólnie ‘antysemityzmu’) jest to, że te narracje niezmiennie twierdzą, że sytuacja Żydów była wynikiem tylko nieracjonalnej nienawiści. Żydzi przyjęli w tej narracji słabą i bierną rolę, nie robiąc nic złego, oprócz tego, że są Żydami. Żydowskie działanie nie ma żadnego sensu, i pozostawia wrażenie, że historycznie Żydzi nie mieli żadnych umiejętności działania na świecie. W prawie każdej historii naukowej i powszechnej pogromów, autor na ślepo przyjmuje, czy umyślnie utrwala podstawową przesłankę, że Żydów od wieków nienawidzono w Imperium Rosyjskim, że ta nienawiść była nieracjonalna i bezpodstawna, oraz, że wybuch zamieszek anty-żydowskich pod koniec XIX wieku był odruchową reakcją emocjonalną na egzekucję cara i pewnych zarzutów o oczernianie narodu.

To oczywiście nie jest prawdą, ale szerzenie tego “paradygmatu ofiary” odgrywa dwie ważne role. Pierwsza, żydowska historiografia przesiąknięta jest aluzjami do “wyjątkowego” statusu Żydów, którzy znosili “wyjątkową” nienawiść ze strony kolejnych pokoleń Europejczyków. W istocie, jest to idea, że Żydzi działają samotnie na świecie jako główna “niewinna ofiara”. Żeby przyznać jakikolwiek sens żydowskiemu działaniu – każdy argument, żeby Żydzi mogli w jakikolwiek sposób przyczynić się do anty-żydowskiego nastroju – szkodzi utrwalaniu tego paradygmatu. W tym sensie ‘paradygmat ofiary’ także bardzo popiera twierdzenie, że żydowska wyjątkowość, i jak zauważył Norman Finkelstein, w wielu przykładach żydowskiej historiografii można jasno zobaczyć tendencję skupiania się nie tak bardzo na “cierpiących Żydach”, a raczej prostym fakcie, że “Żydzi cierpieli”. [1] W wyniku tego paradygmat nie pozostawia miejsca na cierpienie nie-Żydów. Mówiąc jasno, ‘paradygmat ofiary’ jest formą świeckiego “wybraństwa”. Ten aspekt narracji postrzegany jest, i słusznie, jako pożyteczne narzędzie na tu i teraz.  Być może nie ma żadnej innej rasy na świecie, która wykorzystuje swoją historię do usprawiedliwiania swoich działań obecnie, tak jak naród żydowski. Od uganiania się za reparacjami, do ustanawiania państw narodowych, żydowska historia jest jednym z kamieni węgielnych kształtujących współczesną żydowską politykę międzynarodową. Jako taka, żydowska historia jest ostrożnie kreowana i zaciekle broniona. Wzajemne oddziaływanie historii żydowskiej na współczesną politykę jest wyraźnie widoczne – wystarczy tylko odnieść się do terminów “rewizjonista” i “kłamca”, żeby wyczarować obrazy sądów kapturowych i cel więziennych.

Druga – pomijanie żydowskiego wkładu w rozwój antysemityzmu (w skali wioski czy państwa), pozostawia reflektor tym zacieklej skierowany na ‘agresora’. W tym kontekście, niewinna ofiara może swobodnie rzucać ohydne oskarżenia, ciesząc się z zapewnienia o tym, że jego własna rola, a tym samym jego charakter jest nieskazitelny. Słowo tej niesplamionej, wyjątkowej, niewinnej ofiary, jest uważane za fakt – wątpienie w jego opinie to bycie w tej samej lidze co ‘agresor’. W części 2 zbadaliśmy sposób, w jaki RJC w pełni wykorzystał ten pogląd, żeby dostarczać przerażających i bezpodstawnych historyjek o okrucieństwie. Bardziej ogólnie, przesadzone bajki o brutalności nie-Żydów są powszechne w żydowskiej literaturze i historiografii, idą razem z obrazami Żydów-gołąbków. Na przykład Finkelstein zwrócił uwagę na Jerzego Kosińskiego “The Painted Bird” [Malowany ptak], dziele teraz szeroko uznawanym za “pierwsze główne oszustwo holokaustu”, jako na przykład tej “pornografii przemocy”. [2]

Bliźniacze pojęcia żydowskiej niewinności i ekstremalnej gojowskiej brutalności są ze sobą nierozerwalnie związane, i zwolennicy jednego szczepu ‘paradygmatu ofiary’ są niezmiennie zwolennikami tej drugiej. Weźmy na przykład najwyższego kapłana żydowskiego wybraństwa, Elie Wiesela, który chwalił pastisz Kosińskiego sadomasochistycznych fantazji jako “napisany z wielką szczerością i wrażliwością”. [3]

Po wyjaśnieniu tej struktury teoretycznej, zwrócimy teraz uwagą na dekonstrukcję drugiego szczepu pogromu ‘paradygmatu ofiary’. Żeby zająć się najskuteczniej kwestią żydowskiej winy w pogorszeniu relacji między Żydami i nie-Żydami, musimy zbadać dokładniej, i z większą koncentracją niż zrobiliśmy to w części 1. Ten artykuł skupi się na specyficznych przykładach antyżydowskich zamieszek w Imperium Rosyjskim przed rokiem 1880, ze szczególnym uwzględnieniem żydowskich praktyk ekonomicznych poprzedzających te wydarzenia.

Zamieszki anty-żydowskie w Imperium Rosyjskim przed rokiem 1880

Z wymienionych powyżej powodów, większość historyków żydowskich od dawna wykazywała awersję do idei, że żydowskie praktyki ekonomiczne odegrały ważną rolę w prowokowaniu antysemityzmu. Na przykład Leon Poliakow w “The History od anti-Semitism: From Voltaire to Wagner” [Historia antysemityzmu: od Woltera do Wagnera], twierdzi, że idea antysemityzmu ekonomicznego jest “pozbawiona prawdziwej wartości wyjaśniającej”. [4] Podobnie Jonathan Freedman stwierdził, że w wyjaśnianiu postaw antyżydowskich, antysemityzm ekonomiczny powinien odgrywać bardzo “małą wyjaśniającą rolę”. [5] Obaj wymienieni historycy uważają, że teologia, a co za tym idzie chrześcijaństwo (i dlatego zachodnia kultura) są krynicą i źródłem antysemityzmu. Robert Weinberg, w artykule z roku 1998 o “Visualizing Pogroms in Russian History” [Wizualizacja pogromów w historii Rosji], wyjaśnia wybuchy antysemityzmu we Europie wschodniej twierdząc, że były produktem “frustracji rosyjskich i ukraińskich chłopów, wyrobników i mieszczan, którzy w większości spontanicznie wyrażali swoją frustrację na tradycyjnym koźle ofiarnym, Żydach”. [6] Weinberg powstrzymuje się przed twierdzeniem skąd dokładnie biorą się te ‘frustracje’, ale zauważmy znowu wyjątkowo bierną rolę Żydów w jego analizie.

Odwrotnie, historycy którzy zaakceptowali to, iż sprawy ekonomiczne odegrały rolę w prowokowaniu antysemityzmu, nie angażują się w faktyczne studium przypadków ekonomicznie sprowokowanych działań antyżydowskich, wolą badać “wizerunki” lub stereotypy, które rzekomo inspirują świadomość nie-Żydów. Na przykład prof. Derek J Penslar z Izraelskich Studiów Uniwersytetu Oxford, oświadczył, że antysemityzm ekonomiczny nie jest niczym innym niż “podwójną spiralą przecinających się paradygmatów, pierwszy łączący Żyda z żebrakami i dzikusami, a drugi postrzegający Żydów jako spiskowców, liderów finansowej kabały, dążących do globalnej dominacji”. [7] Wybierając “wizerunki” i koncepcje, a nie, powiedzmy, faktyczne zdarzenie takie jak antyżydowskie zamieszki w Limerick, Penslar bierze udział w praktyce równie dwulicowej jak udział Poliakowa i Freedmana.

Tezy Penslara tylko powierzchownie potwierdzają rolę ekonomiczną, tym samym nadaje on większe znaczenie argumentowi, że społeczeństwo europejskie cierpiało na pewien rodzaj neurozy w odniesieniu do swoich Żydów. Penslar sprytnie przedstawia nam argument, w którym Żydzi i ekonomia odgrywają rolę w rozwoju “wizerunku” antysemickiego, bez nadawania Żydowi żadnej innej roli, jak tylko bierną. “Wizerunki” Penslara są również pozbawione gradacji – Europejczycy, skoro trzymają się gospodarczo motywowanego antysemityzmu, albo postrzegają Żydów jako nędznych dzikusów, albo globalnych finansistów, to mimo że większość europejskich chłopów po prostu nie musiała mieć tych skrajnych koncepcji o Żydach, i prawdopodobnie nie miała. Wyzyskujące praktyki ekonomiczne stosowane przez miejscowych żydowskich kapitalistów, istnienie lokalnych żydowskich monopoli na takie rzeczy jak alkohol, i żydowskie praktyki etyki wewnątrz grupowej / poza grupowej byłyby bardziej niż wystarczające, aby wywoływać uczucia antyżydowskie.

Ale w żydowskiej historiografii na temat przyczyn antysemityzmu, nie ma żadnego odniesienia do tej przyczyny antyżydowskich działań, najprawdopodobniej dlatego, że doszłoby to wyjątkowo blisko do obalenia ‘paradygmatu ofiary’. Ten artykuł skupia się na faktycznych wydarzeniach (szczególnie w mieście Odessa), i stwierdza, że zamieszki antyżydowskie w latach 1880, podobnie jak liczne wcześniejsze zamieszki, były wywołane antysemityzmem gospodarczym, i że ten rodzaj antysemityzmu miał swój początek nie w psychice europejskiej, ale w codziennych relacjach gospodarczych Żydów z nie-Żydami w Odessie. Próbuje odkryć rolę Żydów, i umieścić ją na czele i w środku.

Pierwszym przypadkiem zamieszek z udziałem Żydów jaki miał miejsce w Imperium Rosyjskim, o którym nie ma wystarczających informacji, był pogrom w Odessie w 1821 roku. Weinberg namalował obraz Odessy jako pewnego rodzaju ówczesnego wielokulturowego raju. Twierdzi, że miasto “korzystało z obecności rezydentów z Niemiec, Włoch, Francji, Grecji i Anglii, których gusta kulturowe i intelektualne wpływały na życie lokalne”. [8] W latach 1820 znaki drogowe były w językach rosyjskim i włoskim, pierwsza gazeta była po francusku. W Odessie, jak mówi Weinberg, kwitła sztuka, zwłaszcza teatr, muzyka i opera.

Ale Klier pokazuje zupełnie inny obraz miasta, podkreśla szczególnie napięcia na tle etnicznym, wywoływane zwiększającym się w mieście osadnictwem żydowskim. Klier mówi, że w 1821 roku, Odessa stała się “wylęgarnią rywalizacji etnicznej, religijnej i ekonomicznej”, i w znacznym stopniu była “wyraźnie nierosyjskim miastem”. [9] Weinberg wyjaśnia, że “w zawrotnym tempie wzrastała liczba Żydów przyjeżdżających z innych części Imperium Rosyjskiego i z Galicji w Imperium Austriackim”. W Odessie Żydzi byli całkowicie wolni od “restrykcji prawnych i ograniczeń wiążących się z zamieszkaniem”. [10]

Przemoc wybuchła w 1821 roku, kiedy podczas greckiej wojny o niezależność, grupa muzułmanów i żydów zamordowała, a następnie rozczłonkowała zwłoki Grzegorza V, greckiego patriarchy prawosławnego w Istambule. W wyniku tego, wielu Greków uciekło ze szczątkami Grzegorza z Istambułu do Odessy, gdzie zorganizowano mu uroczysty pogrzeb. Zachowane dokumenty mówią, że przemoc wybuchła kiedy duża liczba Żydów pokazywała otwarcie brak szacunku dla korowodu pogrzebowego. [11]

Opisując ten i kolejne wybuchy przemocy w Odessie, muszę odwołać się do czytelników by pozbyli się opinii, że Żydzi w Odessie stanowili niewielką mniejszość. Żydowscy historycy szybko nawiązują do statusu mniejszości żydowskiej, bez podawania określonej liczby. Ale John Doyle Klier mówi, że w połowie XIX wieku Żydzi stanowili “prawie 1 / 3 mieszkańców” Odessy. [12] Biorąc pod uwagę ogromną populację Greków i innych narodowości, to Rosjanie stanowili “niewielką mniejszość”. Do połowy XIX wieku Grecy zachowywali dominację gospodarczą, co uniemożliwiało próby wielu innych grup etnicznych w “zapewnieniu lub utrzymaniu uprzywilejowanej pozycji gospodarczej”. [13]

Kiedy w latach 1850 wystąpił ogromny napływ Żydów, walka o supremację ekonomiczną między Żydem i Grekiem, dodana do historycznych religijno politycznych pretensji, przyczyniła się do wzrostu napięć między grupami etnicznymi w mieście. Grecki historyk Evridiki Sifneos mówi, że wcześniej koegzystencja “nie opierała się na wzajemnej tolerancji. Wręcz przeciwnie, recesja gospodarcza w drugiej połowie XIX wieku przyspieszyła podziały etniczne, i oburzenie spowodowało pojawienie się grup społecznych i etnicznych [głównie żydowskich], co doprowadziło do redystrybucji środków”. [14] Do lat 1850, Grecy kontrolowali eksport zboża, ale w wyniku trudności wynikłych z powodu Wojny Krymskiej, niektórzy miejscowi przedsiębiorcy zostali zmuszeni do bankructwa. Lokalni Żydzi, którzy wcześniej zajmowali stanowiska pośredników, połączyli środki i wykupili te przedsiębiorstwa po wyjątkowo niskich cenach. List pewnego ówczesnego Greka mówi: “Kiedy pierwszy raz przybyłem do Odessy w 1864 roku, zostałem kupcem zboża w imieniu naszej firmy, przy Moldovanka 14. Większość stanowili Grecy, było kilku pośredników Rosjan. Obecnie nie ma Rosjan, Greków można policzyć na palcach jednej ręki. Żydzi są tymi, którzy przejęli rynek”. [15] Według Sifneosa, Żydzi skorzystali z lokalizacji swoich szynków na wioskach, żeby pośredniczyć w kolekcji zboża z przyległych regionów, i ponadto “pracowali ściślej wewnątrz swojej sieci etnicznej”. [16]

Weinberg dalej pisze, że podczas gdy “żydowscy pracodawcy stosowali praktykę zatrudniania tylko swoich, wielu greckich dokerów znalazło się w szeregach bezrobotnych”. [17] Kiedy stało się widoczne, że Żydzi wydarli supremację ekonomiczną Grekom w 1858 roku, zwiększyła się częstotliwość występowania przemocy między grupami etnicznymi. W 1858 roku miały miejsce ataki na budynki należące do Greków i Żydów, i liczne “bójki grecko-żydowskie”. W 1859 roku sprzeczka między greckimi i żydowskimi dziećmi przekształciła się w konflikt na pełną skalę. Zakończyła się interwencją rosyjskiej policji i Kozaków. [18] Kolejny wybuch przemocy grecko-żydowskiej miał miejsce w 1869 roku.

W jaki sposób opisujemy takie wydarzenia? W świetle kontekstu tych zamieszek, czy określenie “pogrom”, albo “zamieszki antyżydowskie” wytrzymuje krytykę? Na pewno nie. Proszę zauważyć stosowanie przeze mnie określeń “przemoc etniczna” i “zamieszki z udziałem Żydów”. Terminy te nie występują w historiografii żydowskiej o tych wydarzeniach. “Zamieszki antyżydowskie” lub “pogrom” to jedynie część słownika, bo ‘paradygmat ofiary’, wskazuje na ich bierne stanowisko, nawet sposobem używania wyrazów. Żeby wyrazić to nonszalancko, gdy Tomek i Bill walczą na ulicy, nie opisuje się tego jako “przemoc anty-Tomkową”. To automatycznie nadaje Tomkowi bierny status ofiary, pomimo faktu, że być może to on rozpoczął bójkę, i na pewno zadał wiele ciosów. Weinberg, na przykład, opisuje niepokoje z 1859 roku jako “działania antyżydowskie”, ale stwierdza, że zarówno “młodzież żydowska, jak i gojowska uczestniczyły w krwawych bijatykach”. [19] Jest to oczywista sprzeczność w terminologii.

Tylko w roku 1871, podczas szczególnie ostrego wybuchu zamieszek, widzimy pierwsze zaangażowanie Rosjan w etnicznej przemocy w Odessie. Nieżyjący już John Doyle Klier, profesor Studiów Hebrajskich i Żydowskich Uniwersytetu Oxford, mówi kategorycznie, że zaangażowanie Rosjan w konflikcie etnicznym w 1871 roku w Odessie było następstwem prawdziwych, namacalnych pretensji ekonomicznych. Klier twierdzi, że udział Rosjan był skutkiem “żalu wynikłego z wykorzystywania przez Żydów ich pracy, i ich umiejętności w bogaceniu się, i manipulacji na wszelkie sposoby działalnością handlową i komercyjną”. [20] Weinberg podobnie przyznaje, że w 1871 roku było “wielu innych oprócz Greków, którzy postrzegali Żydów jako zagrożenie ekonomiczne”. [21]

Źródła niepokojów w 1871 roku są dosyć namacalne, i jest ogromna liczba dowodów pokazujących, że były one skutkiem prawdziwych pretensji społeczno-ekonomicznych, a nie “obrazów”, “stereotypów”, czy jakichś innych zwykłych podejrzeń, z jakimi wychodzi żydowska historiografia. Brian Horovitz, szef Studiów Żydowskich Uniwersytetu w Tulane, twierdzi, że w 1870 roku żydowska spójność społeczna i ekonomiczna wzrosła w Odessie poprzez założenie filii Stowarzyszenia na rzecz Promocji Oświecenia, organizacji, której celem była filantropia wewnątrzgrupowa, jak również “polityka alternatywna”, której członkowie “nie uwzględniali rządu jako rzecznika”. [22] W tym zakresie był to rodzaj kahału, i miała istotny pozytywny wpływ na bogactwo żydostwa w Odessie. Klier twierdzi, że dzięki tej organizacji, żydowski wpływ na życie w mieście stawał się silniejszy, a raporty rządu rosyjskiego z 1871 roku przypisują te niepokoje głównie “żydowskiej dominacji ekonomicznej na tym terenie, wywołującej nienormalne relacje między chrześcijanami i żydami”. [23]  W 1871 roku, żydowska dominacja gospodarcza przekroczyła eksport zboża. Amerykański raport konsularny z tego roku pokazuje zakres żydowskiej kontroli życia gospodarczego Odessy. Mówi, że Żydzi w mieście “zajmują się handlem i faworyzują własną klasę lub sektę, że w wielu przypadkach na skutek swoich kombinacji tworzą monopole. Powszechna opinia jest taka, że “wszystko jest w żydowskich rękach”. Za sprzedaż lub kupno domu, konia, powozu, wynajem mieszkań czy umowa pożyczkowa, zatrudnianie guwernantki, a czasem nawet za ślub, Żyd dostaje prowizję jako “pośrednik”. Biedny wyrobnik, głodny żołnierz, właściciel ziemi, finansjer, i faktycznie każdy producent i konsument ma obowiązek w taki czy inny sposób płacić haracz Żydowi”. [24]

Zubożali Grecy, Rosjanie i Ukraińcy patrzyli na coraz bardziej ostentacyjne przejawy żydowskiego bogactwa. Sifneos stwierdza, że ówczesna korespondencja ujawnia, że podczas zamieszek, wielu Żydów w Odessie przypisywało je “powszechnemu oburzeniu przeciwko rosnącemu dobrobytowi ich  społeczności”. [25] Sifneos mówi też, że zmiany demograficzne w mieście miały ogromne znaczenie w wywoływaniu niepokoju wśród ludności nie-żydowskiej. Ze wzrostem bogactwa, spis ludności z 1897 roku ujawnił, że w ciągu ostatnich 20 lat żydostwo w Odessie przeżywało niezwykle szybką eksplozję demograficzną, i Odessa “szybko stawała się żydowskim miastem”. [26] Żeby umieścić to w jakiejś perspektywie, spis z 1987 roku wykazuje, że wtedy w Odessie było 5.086 osób mówiących po grecku, 10.248 po niemiecku, 1.137 po francusku, i 124.520 w jidysz. Spis dalej ujawnia, że podczas gdy prawie wszyscy posługujący się greckim i francuskim przeważnie zamieszkiwali w slumsach wewnątrz miasta, ogromna liczba 54% Żydów mieszkała jako klasa średnia na przedmieściach takich jak Petropawlowski, Mikhailowski and Peresipski. [27]

Podsumowując, kiedy przemoc etniczna wybuchła w 1871 roku, jej powodem nie była irracjonalność, ale było dość oczywiste, jak twierdzi Sifneos, desperacka próba “osłabienia siły ekonomicznej Żydów”. [28] W tym kontekście widzimy jak Żydzi z Odessy porzucają bierną rolę w mrokach żydowskiej historiografii, i jak naprawdę wyglądają w zimnym świetle dnia.

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: