Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

24/05/2012

Eeetam o Euro2012 i globalnie polskich sprawach

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:57

Witam Panów, czas leci nieubłaganie, a ja obiecałem sobie przemyślenia wrzucać regularniej, choć na razie nic z tego nie wychodzi. Niestety Polskie realia wymagają ganiania za papierkami w urzędach i tzw. wiązania końca z końcem skutecznie uniemożliwiając nawet ludziom przedsiębiorczym intelektualne refleksje w formie pisanej… no PO…biadoliłem to do rzeczy…

Tak zastanawiam się nad wpisem na Monitorze o CIA i zamachach. Powiem tak, już daje się czuć “drżenie mocy” , że coś wisi w powietrzu. Jak rozmawiam z ludźmi i coś mi mówią w perspektywie kilku miesięcy, że coś załatwią albo mają w planach to ja im już machinalnie komentuję rzucając półgębkiem: – o to już będzie po wojnie… Oczywiście taki komentarz budzi zdziwienie, wtedy na luzie – by nikogo nie stresować – staram się  w pigułce nawiązując do kryzysowej sytuacji ekonomicznej i historycznych analogii wyjaśnić, że scenariusz dla Europy lub Świata rysuje się na dwa sposoby: hiperinflacja połączona z jednostronną redukcją zobowiązań np. emerytalnych , a to w konsekwencji doprowadzi do rewolty i na drzewach zamiast liści…. lub wojna na wielu frontach czyli tzw. Wielka Wojna (przetrzebienie zobowiązań, spalenie akt długów, szybki zarobek US na zamówieniach, nowe rozdanie na nowych zasadach i to ku radości nieprzetrzebionej gawiedzi, że teraz to już będzie zawsze dobrze, a może nowe UNZ powołamy – takie bardziej NZ) – już kolejna, gdzie wprawdzie śmierdzi trupem i to gęsto, ale ci co realnie sprawują władzę , mogą się przenieść GDZIEŚ i spokojnie powciskać czerwone guziki, a wtedy faktycznie jak pisuje się w przepowiedniach zostaniemy OŚWIECENI…. proporcjonalnie – bardziej ci bliżej epicentrum, mniej ci dalej, a może ten i ów się nawet na nuklearnej pustyni uchowa to będzie z czego zmajstrować wspólnotę pierwotną z takich już wtedy OŚWIECONYCH, ale nie prześwietlonych 🙂 No i to “zdziwko” na twarzach rozmówców mówi samo za siebie. Nikt z “normalnych” ludzi zwanych przez p. Piotra pieszczotliwie Gojami nie spodziewa się by w dzisiejszym świecie wojna była w ogóle możliwa, wszak mamy co najwyżej interwencje wojskowe i to w słusznych sprawach i to na końcu świata gdzieś, czasem napominane zza szklanego okienka telewizorów. Trochę mi to przypomina moją lekcję przyrody, która mocno wyryła mi się w pamięci, gdy nauczycielka mnie smarkacza potraktowała w sposób niedopuszczalny lżąc mnie przy wszystkich dzieciach na lekcji, stojącego na środku klasy za… prawidłowo udzieloną, choć nie mieszczącą się w jej kategoriach myślowych odpowiedź na zadane wszystkim pytanie (tak, już wtedy byłem chyba INNY – choć jeszcze tego nie wiedziałem, a w każdym razie tak na to nie patrzyłem… nie było Monitora i Grypy no i internetu jako takiego :))): – Do czego może służyć helikopter… a do czego jeszcze? Politycznie poprawne (mimo , że wtedy nikt nie znał takiego sformułowania bo eurofuriaci jeszcze w tej formie nie istnieli, a w każdym razie się nie objawiali i nie manifestowali swoich majaczeń) odpowiedzi padały z ust kolegów i koleżanek : zapylanie pół, gaszenie pożarów lasów, filmowanie przyrody przez kamerzystę zwisającego z pojazdu… Ja dodałem od siebie , że do celów wojennych (wszak leciał dzień wcześniej “Czas apokalipsy” ze znaną sceną). Kobieta tak na mnie nawarczała (nie pamiętam czy zmieniła kolor,..), a ja stałem po środku i musiałem wysłuchiwać jaki to ja jestem (dokładnie nie pamiętam co, ale dzieciaki jak to dzieciaki… wstyd był). Pani zaargumentowała , że wojny nie ma i już prawdopodobnie nigdy nie będzie (akurat toczyła się wtedy w Afganistanie :).

Dlaczego o tym piszę, nie by tu wywlekać traumatyczne przeżycie z dzieciństwa, choć akurat to takie było, bo dla dzieciaka nie ma nic gorszego jak dostać za coś co zrobił dobrze, a do tego zostać z tego powodu poniżonym w grupie, ale po to by oddać emocje i stosunek do spraw pokojowo wojennych jaki panuje wśród ludu obecnie. Takich pań w spodniach i spódnicach jest teraz ogół. A jak uczyła nas ostatnia historia np. przy okazji upadku ZSRR , Jugosławii czy WTC lub kryzysów giełdowych 2007 takie rzeczy się dzieją właśnie wtedy gdy nikt z pospołu w zaistnienie ich już nie wierzy, wszyscy z szaraczków czują się absolutnie bezpiecznie , bo czasy ją już inne i ogólnie jest “bessssspiecznie jessssstt” – dziś już takie historie nie mają miejsca. W takim momencie właśnie teraz jesteśmy. Więc rozmawianie głośno i bez ogródek, że może nastąpić jakaś wojna , która stanie się udziałem tu i teraz chodzących po chodnikach Gojów i walczących z trudem robienia zakupów w supermarketach jest odbierane jako majaczenie chorego kwalifikujące go do intensywnego leczenia. Tymczasem z fizyki wiemy , że jak coś jest fizycznie możliwe to się kiedyś w końcu dzieje, a nawet powtarza. Podobno i wrząca woda może spontanicznie zamarznąć tyle, że efekt ten jest teoretycznie rzadszy niż czas życia Wszechświata. My tu jednak mamy sytuację , że zdarzenie, które w skali życia populacji ludzkiej jest wręcz co chwilę, jest obecnie przez tę populacje w większości odrzucane nawet negowane jako niemożliwe do wystąpienia ( a przecież dzieje się nawet teraz tylko na końcu świata właśnie i tylko zza szkła telewizora… o przepraszam to są interwencje pokojowe, jak zapewne nazwano by jazdę Wermachtu w ’39 gdyby pojechali za nim reporterzy “Gówno prawdy całą dobę 24”, a i ci sami zadbali by już by podczas okupacji opisywać zamachy paskudnych polskich terrorystów na dzielną armię niemieckich wojaków spełniających misję stabilizacyjną, terrorystów których miejscowi chłopi zwą nie wiedzieć czemu Partyzantami i wystąpił by jeden czy drugi niemiecki ekspert w Wermacht24 TiVi z wyjaśnieniem dla naszych widzów między reklamami że Partizanen to pojęcie…. i tu naukowe uzasadnienie , że w starosłowiańskim to TEN KTÓRY MORDUJE W IMIĘ NIESŁUSZNEJ SPRAWY i generalnie szkoda ich bo tak wychowani zostali, ale cóż, dzielni nasi żołnierze nie mogą ponosić za to odpowiedzialności i generalnie trzeba zwalczać w imię słusznej misji siania domokracji, narodowego socjalizmu znaczy..).

I teraz wracając do tekstu z Monitora. Coraz więcej słyszę i czytam, że Rosjan napuszczą na naszych albo odwrotnie… Mnie jednak przykuwa ostatnio w TV inna wiadomość, a jest to o tyle ciekawe, że nie oglądam TV , czasem się świeci i coś tam leci, a mimo to ich techniki podprogowe są chyba na tyle skuteczne, że podrzucili mi myśl jak w “Incepcji”. Przekaz jest generalnie taki: Chińczycy przyjadą na euro, zobaczcie jaki piękny kontrowersyjny teledysk zrobili, do polski zjedzie wataha Chińskich dziennikarzy, kibiców i turystów i generalnie jak oni nas lubią i jak czekają na euro w telewizji, że aż taki kontrowersyjny klip nakręcili, by zszokować widownię, by już każdy Chińczyk z miską ryżu z pola biegł i oglądał naszych dzielnych kopaczy. Dziennikarze komentują te spadające bomby na stadiony, doszukują się dna historycznego, eksperci zapytują Chińskich sprzedawców sajgonek , piekarzy wyłapanych bezpańskich psów i kotów , które po przeróbce sprzedawane są jako owoce morza z warzywami itd. Nawet jedna studentka zapytana o tłumaczenie słów piosenki powiedziała  (wcale tego nie tłumacząc 🙂 , że to nic takiego (- BYĆ DOBRZE, BYĆ DOBRZE, ZE SZCZERYM CHIŃSKIM UŚMIECHEM :)), Polska jest piękna i ona się cieszyć, że może studiować z Polskim kolegami i koleżankami… masło maślane.  A jednak zasiali mi w podświadomości Euro = miliard Chińczyków ogląda z popk.. yyy ryżem w misce = przyjadommm oj przyjadommmm i bendommmm, a teledysk no cóż, w Europie była wojna to tak sobie to wymyślili. I pomyślcie Panowie jest dajmy na to już to Euro i teraz buuummmm , lecą bomby lecą od wieczora do dnia….. Pierwsze co… skąd Chińczyk to wiedział że już nie kontrowersyjny, ale proroczy film nakręcił. A może farbę ktoś puścił??? Może kitajce w plecaku bomby przywieźli? Może wysadzili – co my teraz NATO? A my na to mamy NATO , niech wypełni zobowiązanie, Chińczyk nasz wróg, a koło Chin Rosjanie, to i im się od NATO dostanie…. a co, poco leżą obok….

A wszystko w jak najbardziej słusznej sprawie, przecież wszyscy widzieli, jest dowód jest …. w telewizji pokazywali co oni nakręcili, a telewizja nie kłamie przecie wszyscy widzieli, a nie możemy tak znowu zostawić biednych Polaczków jak w ’39…. Poza tym wszystkie wielkie wojny zaczynały się na ich terenie więc tradycja….

Oczywiście nie trudno sobie wyobrazić , że zamiast Chińczyków będą Irańczycy, Ruskie, czy Grecy… Mam tylko nadzieję , że to co pisze jest tylko takim jak to wcześniej napisałem majaczeniem kwalifikującym… i pozostanie li tylko opowiadaniem sf…. ale faktycznie nikt na ulicy się niczego nie spodziewa. Generalnie pogoda z dnia na dzień jest taka sama, pieniądze w bankach są bezpieczne, emerytury zawsze były i będą, a rząd nad nami czuwa, premierowi wprawdzie nos rośnie , ale to nasz Donaldinio i tylko dziw, że takiego gieroja Smuda na Euro nie powołał, wszak z pewnej nogi jest znany i w derbach POlitycy vs Agenci TV gole strzela aż miło.

Na zakończenie skoro o “płemierze” i jego powołaniu wspomniałem coś dla rozluźnienia…. Dlaczego Smuda Donalda nie powołał do kadry? Bo strzelał by wyłącznie gole samobójcze, a w hipotetycznym meczu z Niemcami pobiłby w tym temacie niechlubny rekord świata, a i dokonałby ekwilibrystycznego wyczynu strzelając karnego drużynie przeciwnej tak, że piłka odbiwszy się od poprzeczki bramki niemieckiej przeleciałaby przez boisko i zaskoczyła naszego niczego niespodziewającego się – takiego obrotu sprawy Szczęsnego… I była by wielka smuta…. A Smuda musiałby Go zdjąć… i jakby to wyglądało???

ok, mam nadzieję że nie przesadziłem , ale jednocześnie że przesadziłem 🙂

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: