Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

04/02/2012

Mordercy z Dimony w Fukuszima-Daiiczi

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:09

Mordercy z Dimony w Fukuszima-Daiiczi

Jim Stone 31.1.2011, przekład-skrót Piotr Bein 3.2.2012 [wtręty PB w klamrach; niektóre wątpliwości debatują specjaliści, poinformujemy o wynikach]

Fukuszimę mógł spowodować atak wojenny pod przykrywką katastrofy ekologicznej. Fukuszima to japońskie 11 IX. Wszystko udokumentowane!

Do Wired Magazine: Dokumentacja z oficjalnych źródeł. Jeśli jesteście zbyt mali na czytanie raportu tej wielkości, to do widzenia z biznesu, możecie tylko zrobić sobie krzywdę!

Jeśli mój artykuł jest bzdurą, to nie byłoby emocjonalnych przereagowań w mendiach, bo łatwo zdyskredytowałyby szkodliwy im artykuł. „Elity”, które popełniły 11 III są właścicielami mendiów. Przerażone są, że ktoś zdołał to udokumentować oficjalnymi materiałami, których nie sposób wyciszyć.

Japonia zapronowała wzbogacać uran Iranowi! Ynet newsInside Japan News NetworkThe New AmericanRianovosti newsHindustan TimesZee News

Cztery miesiące później, dwunastka z Dimony pokazała się w Daiiczi z bardzo zaawansowaną kamerą!!

Niniejszy artykuł wykorzystał tajne zdjęcia o wysokiej rozdzielczości z PinkTentacle. Wnioski:

1. Reaktora 3 nie ma, tj. media i ktokolwiek podający ciśnienie, temperaturę, stan osłony itp. tego reaktora po 14.3.2011 r. to kłamcy. Publika musi wiedzieć o tym, inaczej otwiera się furtka do powtórzenia katastrofy gdzie indziej.

[Nie takie pewne, że reaktora nie ma. Ze zdjęć wynikałoby, że zniszczeniu uległa góra budynku, nad osłoną i reaktorem. – PB]

2. Reaktor 4 to jak WTC 7 zburzony materiałami wybuchowymi 11 IX. Reaktor 4 wypróżniono z paliwa, trwała wymiana płaszcza ze stali nierdzewnej… a jednak poszła osłona reaktora – ostateczny dowód zbrodni. Opróżniony reaktor nie może eksplodować, a jednak eksplozja reaktora 4 tak zniszczyła budynek, że grozi mu zawalenie. Przegrzane baseny zużytego paliwa w budynku reaktora nie mogą wytworzyć wodoru, bo w otwartym basenie woda wyparowuje w temp. 100 st. C i nie ma jej pod ciśnieniem w temperaturze 2 tys. st. C do rozkładu na wodór i tlen w obecności cyrkonowej powłoki prętów paliwowych. Pręty połączyłyby się z tlenem z powietrza długo przed. Pręty zawierają tylko 20% materiału rozszczepialnego, więc nie mogą spowodować „szybkiej reakcji krytycznej” (prompt criticality), lansowanej przez Arnie Gundersena. Przyjrzałem się jemu, wyniki zamieszczam poniżej. Prasa goniąca za zmyłką postawiła go na piedestale, a on jest wyrzutkiem większej społeczności technicznej. Eksplozja w budynku 4 była wprost niemożliwa, chyba że przy pomocy materiału wybuchowego. Dlatego katastrofa Daiiczi jest daleko gorsza niż cokolwiek, co Gundersen chce przyznać. Gundersen ukrywa prawdziwą skalę 11 III, bo gdyby wypłynęła, to padłyby poważne pytania. Czy ktoś słyszał Gundersena ws. zniknięcia reaktora 4?

Kopułę reaktora 4 zdjęto, by wyciągnąć pręty. Zdjęcie potwierdza to, obalając plotki, jakoby reaktor 4 skrycie wzbogacał pluton. TEPCO stara się wytłumaczyć eksplozje, zwłaszcza w budynku 4, bo naprawdę miały miejsce, więc podają byle co. Powinni przeczytać mój artykuł i zasięgnąć języka w dzielnicy Arava k. Dimony.

[Jak dla reaktora 3, wcale nie takie pewne, że reaktora nie ma. Opinia Stone’a, że niemożliwa jest reakcja nuklearna w basenie z wypalonym paliwem koliduje z opinią Tedda Weymana. Weyman uważa też, że wodór mógł się wytworzyć w basenie. Wodór wytwarza się z pary wodnej w zetknięciu z gorącym cyrkonem. Słup wody w basenie jest bardzo wysoki, więc zanim woda wyparuje, górne partie prętów wchodzą w reakcję z parą i wodą. Basen 4 był niemal ciągle polewany/napełniany wodą z zewnątrz.

Zdanie Stone’a o Gundersenie opiera się na brudach zebranych przez pro-nuklearnego Roda Adamsa, który wydaje się obeznany z techniką nuklearną, ale pisze naiwnie o polityce lobby A i kosztach społecznych atomu, które Gundersen eksponuje. – PB]

3. Tak poważne zniszczenia możliwe są tylko od broni atomowej. Wodór wytwarza eksplozję o stosunkowo małej prędkości, nie może sproszkować betonu. Mógłby wytworzyć wysokie ciśnienie pod przykryciem, lecz metalowy dach na wszystkich zniszczonych budynkach rozładowałby to wylatując w powietrze. Podobnego zniszczenia mogą dokonać tylko materiały wybuchowe o dużej gęstości, zdolne ogołocić pręty zbrojeniowe falą uderzeniową wiele razy szybszą od ponadźwiękowej. Czyli to, co stało się w Daiiczi, nie pasuje do „oficjalnych” wyjaśnień. Dla ułatwienia, nakleiłem wizerunek auta na wierzchu zniszczonej ściany reaktora 3, z czego widać, że słupy w ścianach miały przekrój co najmniej 5 m. Daiiczi zbudowano z daleko ulepszoną osłoną typu Mark 1. Eksplozje gazów mogą być dewastujące, ale tylko w obiektach niezaprojektowanych na to. Nawet podstawowa osłona Mark 1 była wiele razy wytrzymalsza niż potrzeba na najgorszą eksplozję wodoru.

[Stone przesadził z wymiarem słupów; można ocenić na zdjęciach. Spece powinni ocenić, czy zniszczenia są typowe dla ładunku nuklearnego, innego, czy może dla reakcji łańcuchowych w reaktorach i basenach. Atomówka wyparowałaby konstrukcje dachu? A jednak ostały się, tyle że w okropnym stanie lub ogołocone z pokrycia dachowego. – PB]

4. Broń atomową umieszczono wewnątrz osłon/y reaktora/ów, zamaskowaną jako kamerę bezpieczeństwa zainstalowaną na kontrakcie firmy z Arava, Magna BSP. Ich „kamery” ważą pół tony i mają kształt specjalnej broni atomowej, bo rzekomo mieszczą przyrządy stereoskopowe (kamera typu biscopic, zobacz na google, że jedyna). Dużą stereoskopową kamerę z głebią na kilometry może potrzebować np. lotnisko, ale nie wnętrze, gdzie wystarczy krótka ogniskowa. Obserwacje stereoskopowe na dużą odległość można prościej osiągnąć 2 kamerami po parę kg każda. Gigantyczny instrument Magna BSP aż krzyczy szwindel! Magna nie produkuje pasywnych systemów radarowych, wymagających dużego korpusu, ale ich urządzenie OWL mogłoby soełnić swe zadanie z pomocą 2 lekkich kamer i procesora w laptopie. Po co gigantyczny aparat? Uwaga: najwięcej widać na google nieprodukowany jeszcze model, produkowane wyglądają jak ohydne pudła.

[Pomijam długą, techniczną część, która dowodzi, że trzęsienie 11 III nie mogło uszkodzić Daiiczi; wniosek oczywisty bez tego. – PB]

Japonia stała się zakładnikiem atomowym, np. wg następującego scenariusza

1. Japonia zaproponowała wzbogacać uran Iranowi, diabłowi dla Izraela. [Japonia również poparła niezawisłość Palestyny. – PB]

2. Z miejsca Izrael tworzy firmy udające ochroniarskie, jednej udaje się dostać kontrakt w Daiiczi. 4 miesiące później przyjeżdża 12 z Dimony i pod pozorem kontraktu ma nieograniczony dostęp do Daiiczi. Wpuszcza Stuxneta do systemu, zakłada prawdziwe kamery na zewnątrz i kamery-bomby atomowe wewnątrz. Poza tym zakłada nieautoryzowane połączenie komputerowe umożliwiające sterowanie siłownią poprzez Stuxneta (przyznali się do połączenia, patrz poniżej).

3. Zainstalowawszy Stuxneta i bomby, czekają.

4. Izrael wypatruje jednego z wielu naturalnych trzęsień w Japonii, żeby zakamuflować swe sztuczne tsunami, wywołane bombą czekającą na dnie rowu tektonicznego k. Japonii. Dimona odczytuje dane sejsmiczne z trzęsienia w Japonii  w skali 6,67. (Wg nowych dowodów, trzęsienie to najprawdopodobniej nie było naturalne.)

Nadchodzi tsunami, podtapia Daiiczi zarażone Stuxnetem, Dimona wie z kamer zewn. kiedy odłączyć generatory, robi wszystko, by zniweczyć próby ratowania siłowni przez załogę Daiiczi, która nie wie o ataku Stuxnetem i nierozumie, dlaczego nic nie wychodzi.

5. Netanjahu dzwoni do Japoni i ostrzega, że to w odwecie za ofertę Iranowi i jest dalsze 5 bomb w rowie tektonicznym, gotowych eksplodować i zniszczyć wybrzeże, jeśli Japonia przyzna trzęsienie w skali 6,67, zamiast 9,0 jako przyczynę tsunami. Sprawimy, że Japończycy domagać się będą rezygnacji z energii atomowej, żebyście [nigdy już nie mogli nikomu wzbogacać uranu? – PB] – mówi Netanjahu. Wysadzamy w powietrze Daiiczi i musicie powtarzać taką historyjkę, jaką wam podyktujemy!!

6. Dimona zamyka wszystkie [krytyczne] zawory w reaktorach Daiiczi  poprzez połączenie internetowe, nastawia je na na maksa celem stopienia, podczas gdy Stuxnet wyświetla fałszywe dane jakby wszystko było w porządku. Po wystarczającym zniszczeniu reaktorów, potrzebnym do uwiarygodnienia, detonują podłożone atomówki i wysadzają Daiiczi w powietrze.

Nawet gdyby trzęsienie było naturalne, atomówki mogą osiągać wstrząs w skali 8,4 [niejasny oryginał – PB]. Wystarczająco blisko. Choć muszę zastanowić się nad ostatecznymi detalami, mam chyba ich dość, by oznajmić co następuje.

1. Mam prawdziwe dane sejsmiczne, dowodzące bez wątpienia że trzęsienie nie było takie, jak podano, tylko na lądzie i w skali 6,8 (obliczone powyżej sejsmograficznego  w wyniku triangulacji), niekatastrofalne w Japonii.

2. Wiele źródeł wskazuje na Izrael jako autora Stuxneta.

3. Japonia zapronowała Iranowi wzbogacanie uranu, a Izrael próbował zniszczyć Stuxnetem reaktor w Iranie i być może mu się udało. Wkład Japonii w przyszłość atomową Iranu uczyniłoby ją wrogiem Izraela takim jak Iran. Izrael życzyłby sobie unieszkodliwić Japonię.

4. Wg dokumentów, ekipa z Izraela z doświadczeniem wyłącznie dla armii Izraela, uzyskała nieograniczony dostęp do Daiiczi, które następnie stało się katastrofą.

5. Z reaktora 4 wyjęto paliwo i jest dowód na jego rozbiórkę, więc żadna eksplozja nie była w nim możliwa. Nawet w najgorszym przypadku paliwo w basenach mogłoby tylko stopić się i zapalić, gdy woda wygotowała się z braku chłodzenia. Konstrukcja zostałaby bardzo skażona i tylko tyle, żadnych eksplozji. Reaktor 4 jest jak WTC 7! Dlaczego doszło tam do wybuchu tak potężnego, że zmiótł zewnętrzne ściany osłonowe reaktora, grubości 1,2 m i znacznie grubsze ściany osłony wewnętrznej? Budynkowi reaktora 4 grozi zawalenie – dlaczego?

6. Rząd Japonii przyjął historyjkę naukowo fałszywego trzęsienia w skali 9,0, wg mnie pod groźbą zniszczenia dalszych miast następnymi tsunami. Nie ma innego wytłumaczenia ciągu kłamstw z Daiiczi.

Ciekawe, że „trzęsienie” wg doniesień miało epicentrum w rowie tektonicznym, idealnym schowku wybuchu atomowego.

A czy bezpieka USA, DHS, nie próbuje zatuszować Stuxneta przed przemysłem, odwołując konferencję nt. systemu sterowania Siemensa, SCADA, rzekomo z powodu możliwości szkodliwej edukacji hakerów o wirusie? Po załatwieniu Daiiczi Stuxnetem, nie powinien to być najwyższy priorytet DHS? Stuxnet to za dobra zabawka, by ją stracić przedwcześnie. Inne publikacje zauważyły tę kwestię, próbując ukryć odpowiedzialność Izraela za Stuxneta i pod fałszywym pretekstem zniszczyć także wolność internetu. Zobaczycie, że tak będzie. A kiedy nastąpi następna katastrofa, Izrael będzie kryty. Nie zapomnij, Stuxnet to ich pupilek. Przedtem nie słyszeliśmy o nim.

[Pomijam urywek z błotem na Gundersena, oskarżanego przez autora o pracę dla mendiów w kontynuacji zmyłki o prawdziwych wydarzeniach w Daiiczi. – PB.]

Analiza systemów awaryjnych

Katastrofy Daiiczi nie spowodowało zalanie generatorów przez tsunami, bo reaktory 1 do 3 każdy miał po 3 awaryjne pompy HPCI (wstrzykiwanie chłodziwa pod wysokim ciśnieniem) napędzane parą z reaktora poprzez specjalne turbiny. Nie potrzeba do tego prądu, w razie awarii potrzeba tylko jednej pompy HCPI. Co ciekawe, wszystkie 9 pomp w reaktorach 1-3 uległy awarii – techniczna niemożliwość, chyba że był atak wirusem Stuxnet, stworzonym do ataków na przemysłowy system sterowniczy Siemensa, SCADA. Jest najbardziej skuteczny w atakach na sterowanie przepływem cieczy; centryfugi zaatakowane w Iranie były idealnym celem, podobnie ze sterowaniem cieczami w obiekcie nuklearnym czy rafinerii ropy naftowej. Stuxnet jest dziełem armii Izraela.

W swej podobno 10-letniej historii, w której zdobyła domenę podejrzanie późno, firma ochroniarska z izraelskiego ośrodka nuklearnego Dimona, Magna BSP pracowała przed kontraktem w Daiiczi tylko dla armii Izraela. Przez cały okres katastrofy, firma miała połączenie z pomieszczeniem/niami reaktora w Daiiczi całodobowym łączem dwukierunkowym, lecz poinformowała o tym operatora Daiiczi, TEPCO, dopiero 15.3.2011 r. (po wszystkich wybuchach) …w artykule w Jerusalem Post! Dlaczego tak późno i nie w cztery oczy? Dla mnie jest niewiarygodne, że TEPCO nie chciałoby mieć wglądu w reaktor bliski eksplozji. Prawdopodobnie TEPCO nie wiedziało o tajnym łączu. Nigdy nie zezwala się na łącza internetowe wewnątrz osłony reaktora.

Stuxnet działa w trybie przypadkowym i administracyjnym. Można nim zarządzić dla maksimum szkód albo do transmisji danych o ustawieniach i procesie przemysłowym. Zainstalowany (drogą flash drive) Stuxnet powoduje, że system pomija normalny protokół bezpieczeństwa i umożliwia administrację poprzez łącze internetowe. Odczyty w sterowni nie pokazują tych zmian, bo Stuxnet „uczy się” i fałszywie podaje temperaturę, ciśnienie i inne odczyty w normalnym zakresie, zmylając obsługę o odbywającym się niszczeniu. Stuxnet pokazał się w Japonii w czerwcu 2010 r., wkrótce po przybyciu Magna BSP. Zdalną administrację Stuxnetem można dostosować do potrzeb sabotażu. Zapewne obsługa Daiiczi siedziała w sterowni myśląc, że wszystko w porządku, aż coś się nagle stało, ale byłoby już za późno…

Jestem obeznany z systemem sterowania w Daiiczi i jego klonem w siłowni Browns Ferry w USA. Oba systemy rutynowo uaktualizowano do nowoczesnej wersji SCADA. Wiele blogów pisze, że systemy te były stare, więc nieczułe na Stuxneta. Nieprawda.

Dlaczego przed eksplozjami w Daiiczi musiał być sabotaż?

Generatory dizlowskie nie stały na zewnątrz, jak sugerowano. Były w podziemiu turbinowni, zabezpieczone przed zalaniem. Jeden z generatorów chodził bez przerwy, lecz jego przełącznik prądu z niewyjaśnionej przyczyny był bezużyteczny. Każdy awaryjny generator w Daiiczi mógł zasilić w prąd 14 tys. domostw, tj. miał moc powyżej 10 MW. Cała siłownia Daiiczi mogła więc przetrwać na jednym z 13 istniejących tam generatorów awaryjnych, ale nawet te położone wyżej, poza zasięgiem podtopienia zatrzymały się.

Postuluję, że ww. chodzący bez przerwy generator był rezerwą wyjątkową, bez podłączenia do systemu sterowania SCADA. Czemu przełącznik prądu wyłączył go? Stuxnet zaprojektowano do takich właśnie zadań. Do tego generatory awaryjne weszły na scenę w okesie 9 godzin przed upływem okresu krytycznego, lecz nie były w stanie dać prądu z winy przełącznika. Mylący raport z World Nuclear Association zawiera wszystkie te informacje, lecz podane tak, że łatwo je przeoczyć, co chroni autorów. Z tego raportu można czytać między wierszami:

1. Generatory nie uległy podtopieniu, bo znajdowały się w szczelnym pomieszczeniu. Nieco wody wdarło się do jednej z turbinowni z wieloma generatorami i zalało najniższe pomieszczenie na głęb. 1,2 m, tj. nawet dla generatora stojącego tam na posadzce, woda nie podeszłaby wyżej niż jego podstawa. Kilka generatorów stało w innym miejscu, które nie uległo zalaniu. Jeden z nich był na ciągłym chodzie, lecz przełącznik nie zadziałał.

2. Wideo z robotem jasno pokazuje, że przełącznik ten nie zamókł wskutek tsunami,więc musiała być inna przyczyna. Wszystkie przełączniki generatorów dizlowskich znajdują się wewnątrz, powyżej poziomu podtopienia. Remember that there was no Nie istniał jeszcze stan wyjątkowy, gdy przywieziono generatory mobilne, więc był czas je zainstalować i zastartować. Z mojego doświadczenia, zakładając, że przełącznik zamókłby, wymiana nie zabrałaby dłużej niż jedno popołudnie. Można było zapobiec katastrofie – gdyby nie Stuxnet w sterowaniu przełącznikiem. Wykrycie wirusa zabrałoby kilka dni. Na pewno jest wiele rzeczy, o których nie wiemy.

3. Baterie zdały egzamin, zostawiając tylko 1-godz. przerwę bez prądu do czasu rozruchu generatorów mobilnych. Ale i im Stuxnet nie dałby szansy. Raport zwala winę na zamoknięty przełącznik, ale przecież można było go wymienić, nawet przed wyczerpaniem się baterii. Fakt dowiezienia mobilnych generatorów zadaje kłam doniesieniom o drogach rzekomo nieprzejezdnych po trzęsieniu.

4. Wg wykresów, moc produkcyjna każdego reaktora 8 godz. po trzęsieniu, kiedy wyczerpały się baterie zasilające pompy chłodzenia, wynosiła poniżej 20 MW, tj. nie miałyby problemu z chłodzeniem, zanim podłączonoby generatory przewoźne. Krytyczny czas to 3 godz. po zamknięciu reaktora. Wtedy działał Stuxnet na przełącznik.

5. Reaktor 3 doszczętnie eksplodował, mimo że miał najbardziej sprawne systemy awaryjne. Ten raport chociaż przyznaje, że sprawa pozostaje niewyjaśniona. Może odpowiedź jest w „kamerze” Magna BSP?.

6. Reaktory raport przedstawia jako technikę z wczesnych l. 1960-ych wydaję się, żeby zmylić publikę. Koncepcja jest z tamtych czasów, lecz budowa trwa latami, a reaktory te są b. bezpieczne. Raport chociaż pisze, że Daiiczi zostało b. dobrze zmodernizowane od czasu budowy. Identyczne reaktory w USA w Browns Ferry dostały cartyfikat bezpieczeństwa i licencję na pracę do 2035 r. Przekonwertowano je również na system Siemensa, SCADA. Reaktory w Daiiczi nie były szmelcem.

Postuluję, że nie można prawidłowo ocenić sytuacji w Daiiczi, ponieważ Stuxnet w dalszym ciągu fałszuje odczyty, np. ciśnienia wewnątrz osłony, a zdjęcia pokazują, że w ogóle nie ma osłony reaktora 3. Nie ma nawet reaktora 3!

Natomiast inny raport, od doświadczonego operatora reaktorów, całkowicie popiera to, co piszę.

Każdy reaktor ma 8 systemów zapasowych na wypadek awarii, przy czym każdy system ma zdolność sam ocalić reaktor. Trzy z systemów zaprojektowano na bezbłędne działanie, nawet jeśli nie ma żadnego zasilania w prąd. Daiiczi nie potrzebowało żadnych baterii ani generatoró. W przypadku utraty prądu, para z reaktorów automatycznie idzie z turbin głównych reaktora do 2 zupełnie oddzielnych turbin parowych połączonych z zupełnie oddzielnymi pompami wody, napędzanymi parą. Nawet ten system jest zdublowany. Ale zawiodły wszystkie z 6 zaworów przekierowujących parę w 3 reaktorach. W reaktorze 1 wyłączyły się w ciągu godziny, a w reaktorze 3 – po ponad 2 dniach pracy. Nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego wyłączyły się same, bo potrzebują do tego sygnału elektrycznego. W reaktorze 2 nigdy nie zadziałały. Tak może być tylko, gdy sterownik nakaże im zamnknąć się. Bez interwencji ze sterowni, automatycznie i płynnie przełączają chłodzenie na napęd parowy.

Może niektórzy czytelnicy pamiętają, że prawdziwym problemem w Daiiczi były niesprawne zawory i potrzeba przedostania się do nich przez skażenie, by je otworzyć. Stuxnet fałszował dane na „normalne”, więc nie było wiadomo, aż wypłynęły poważne problemy, ale wtedy było już zbyt duże promieniowanie w rejonie zaworów, by je ręcznie otworzyć po przecięciu kabli. Jeden niesprawny automatyczny zawór byłby niespodzianką, ale 6 to może tylko być sabotaż.

Poza tym jest niezależny, oddzielnie orurowany system awaryjny z zupełnie innym elektronicznym schematem decyzyjnym. Wstrzykuje do reaktora wodę z borem [hamulec reakcji nuklearnej poprzez wyłapywanie neutronów – PB] pod ciśn. 2400 t/m2 (3500 psi), by ostatecznie przerwać wszystkie reakcje łańcuchowe (po tym, trzeba odbudować reaktor). I ten system zawiódł jednocześnie we wszystkich 3 reaktorach z paliwem! System wody borowej ma zawory aktywowane eksplozyjnie tak pewne, że nawet jeden niefunkcjonujący zawór z trzech to prawdopodobieństwo 1:10 tys., jeśli nie mniejsze. Wysokie ciśnienie we wszystkich reaktorach Daiiczi świadczy, że trzęsienie nie uszkodziło niczego. Sejsmiczne odczyty w Daiiczi wskazują na lokalne trzęsienie w skali 6,07, podczas gdy siłownię zaprojektowano na znalezienie się w epicentrum trzęsienia w skali 8,0.

Media ględzą jak to ubywało wody z reaktorów. Ubyło, bo zawiodły trzy typy systemów awaryjnych, nie było chłodzenia i nieuzupełniana woda wyparowała. Media ciągle mówiły o wysokim ciśnieniu, czyli niewątpliwie wszystkie 6 systemów awaryjnych napędzanych parą mogły zadziałać. Podobnie ze wszystkimi systemami wstrzykiwania wody borowej, bo inaczej ciśnienie z reaktorów rozładowałoby się poprzez nie.

Magna BSP przyznało, że było obecne w Daiiczi podczas katastrofy, a ich kamery i wspierające komputery uchwyciły eksplozje i przekazywały dane. Gdyby nie sterowanie Stuxnetem, zawory w systemach awaryjnych  otwarłyby się, gdy generatory zawiodły i nie byłoby katastrofy.

Trzy najgorsze scenariusze zamknięcia przez sterownik wszystkich 9 automatycznych zaworów w 9 oddzielnych systemach znaczy sabotaż.

Wybuchy wodoru niemożliwe

Jeśli mieszanka wodoru z powietrzem mogłaby wysadzić w powietrze osłonę reaktora, jedną z najwytrzymalszych konstrukcji na świecie, to bomby wodorowe byłyby na czele arsenałów wojskowych. W Three Mile Island, wybuch wodoru w powietrzu po stopieniu reaktora wystraszył tylko pracowników, bez uszkodzeń konstrukcji. Reaktor na wrzącą wodę w Daiiczi to nie Czarnobyl, gdzie wybuch wodoru zdemolował siłownię, gdyż z powodu specyfiki reaktora był wymieszany z tlenem w idealnej proporcji na wybuch wewnętrzny pod ciśnieniem tysięcy ton na m2. W Daiiczi wybuchy wodoru we względnie ubogim w tlen powietrzu miały miejsce pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym (14,5 psi).

Po wypadku w Three Mile Island, wiele siłowni, w tym Daiiczi, wyposażyło się w kominy podłączone bezpośrednio do zaworów rozładowujących ciśnienie w reaktorze. Zapobiega to akumulacji wodoru w budynku reaktora w razie stopienia rdzenia reaktora, co było powodem eksplozji w Three Mile Island. W Daiiczi kominy te są charakterystyczne: wysokie białe wieże kratowe z rurą w środku, górujące nad siłownią. System odprowadzania wodoru nie potrzebuje nawet pomp; gaz sam wychodzi przez przewody i komin do atmosfery. Nawet gdyby wszystkie 3 systemy wentylacji wodoru zawiodły w Daiiczi, skutek nie byłby gorszy niż w Three Mile Island, gdzie nie było nawet podobnego systemu. Zapalenie wodoru w systemie Daiiczi nie oznacza śmierci siłowni; nie ma sensu chmura w stylu wybuchu atomowego daleko większa niż z wybuchu największej konwencjonalnej bomby.

Co spowodowało eksplozje?

Żelbetowe ściany osłon miały w najcieńszym miejscu 1,2 m, grubość minimalną dozwoloną przez producenta reaktorów dla Daiiczi, General Electric, a na ogół 2,4 m. Mimo to wybuch je zmiótł, ogołocił z betonu pręty zbrojeniowe. Reaktor 3 znikł, sądząc z porównania zdjęcia do rysunku konstrukcji. Reaktor 4 wydaje się rozerwało na kawałki. Żółtą kopułę reaktora, widać w nieswoim miejscu. Wybuch wodoru tego nie dokona, a do tego w reaktorze 4 nie było paliwa. Więc co go rozerwało?

Dla porównania, czubek tego samego reaktora w Browns Ferry. Żółta kopuła zwieńcza konstrukcję wys. 45 m (na fotce zdjęto kopułę, by ładować pręty paliwowe). Wodór nie może tego roznieść, ale broń nuklearna może. Reaktor to nie bomba atomowa, nawet jeśli rdzeń zupełnie stopiłby się. Nie wybuchły reaktory, tylko coś koło nich. Dostęp do reaktorów Daiiczi miała firma wojskowa Magna BSP z Dimony, bazy wojskowej produkującej broń nuklearną. Stuxnet też stamtąd.

Są niezwykle mocne dowody, że Magna BSP umieściło broń nuklearną tam, gdzie teraz są ruiny reaktorów Daiiczi. Być może bomby były w ogromnych stereoskopowych kamerach. W budynku reaktora 3, kamery te zainstalowano w ramach kontraktu Magna w roku poprzedzającym katastrofę. Kamery mają wymiary i wygląd identyczne jak broń atomowa specyficznego typu. Poprzednie wybuchy wodoru w reaktorach na wrzącą wodę nigdy nie uszkodziły budynków ani urządzeń, nawet w zw. ze stopieniem rdzenia. Więc skąd chmura-grzyb w podobnym wybuchu reaktora 3 w Daiiczi?

Media nie przekazały, jak masywna i mocna jest osłona reaktora. Wybuch wodoru zmiótłby jedynie blaszane pokrycie ze stalowej konstrukcji dachu, a może nawet i nie to. W Three Mile Island wybuch wodoru nie zniszczył niczego. Media nie przekazały też skali zniszczeń. Porównaj rysunek osłony z ruiną reaktora 3; znikło wiele ton wysoce radioaktywnego plutonu z basenu zużytego paliwa w budynku reaktora, zmiotło całą kondygnację, na której znajdował się basen. Ktoś nam kłamie.

Było o wiele więcej niż wybuch wodoru, tysiące kg plutonu rozrzuciło wokół. TEPCO wyśmiano z początku za stwierdzenie, że radiacja z Daiiczi jest niezmierzalna. Myślę, że powiedzieli prawdę. Czemu zdalnie kierowany sprzęt usuwa gruzy? Obejrzyj zdjęcia i materiały, wysnuj własny wniosek, czy to był wybuch wodoru. Podręcznik szkoleniowy może być pomocny.

Jak już zabili oficjalnie Osamę, nieżywego od 10 lat, to mówią, że Al Kaida użyje atomówki. Mocno naglę, byś rozważył niniejszy artykuł, jeśli wybuchnie gdzieś jakaś atomówka, albo gdy inne siłownie atomowe zaczną zachowywać się jak Daiiczi. Kierownictwo w Daiiczi nie mówi nam prawdy tylko dlatego, myślę, że boi się wskazać na etniczną grupę, która tak broni swego statusu ofiary, że ktokolwiek ich obwini, skończy karierę, mimo że chodzi o życie i zdrowie milionów. Wszyscy nie-japońscy pracownicy (12) Magna BSP wrócili do Izraela tydzień przed  11 III.

Może zrozumiałbym potrzebę Stuxneta, jeśli jego zastosowanie skończyłoby z Iranem.  Mam nadzieję, że mój artykul popsuł im zabawkę. Dla tych, co nie chcą opublikować mego artykułu, bo jest za dosadny, rozważcie następujące. Jedno państwo wyrządziło już okropne szkody bardzo zaawansowanej i (obecnie) niewinnej cywilizacji. Po prostu nie możemy w dalszym ciągu tolerować go. Rozważ, jaki będzie twój koszt zignorowania tego. Chceszsz wielkiej katastrofy, bo nie chce ci się wstać sprzed telewizora i rozesłać wici? Twoja religia też ci zamyka usta? Potrzebujemy głośnego budzika. Niech nim będzie ten artykuł, a nie jakaś nieprzewidziana katastrofa.

Dzięki wielu czytelnikom, którzy znaleźli usterki, dali wskazówki i zasugerowali wyjaśnienia. Dzięki także hostom programów radiowych, którzy mnie gościli.

Materiały źródłowe

http://www.threemileisland.org/science/what_went_wrong/index.html

http://www.defense-update.com/products/m/magna.htm

http://www.jimstonefreelance.com/turbine.jpg

http://www.telegraph.co.uk/technology/news/8326274/Israeli-security-chief-celebrates-Stuxnet-cyber-attack.html

http://www.english.pravda.ru/history/22-02-2011/116985-Israeli_general_boasts_authoring_Stuxnet-0/

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/israel/8326387/Israel-video-shows-Stuxnet-as-one-of-its-successes.html

http://www.reports.internic.net/cgi/whois?whois_nic=magnabsp.com&type=domain

http://www.magnabsp.com

http://www.jpost.com/Defense/Article.aspx?id=212168

http://www.infosecisland.com/blogview/12628-Japans-Nuclear-Crisis-Stuxnet-and-SCADA-Defenses.html

http://www.yomiuri.co.jp/dy/national/T101004003493.htm

http://www.jimstonefreelance.com/door.jpg

http://www.jimstonefreelance.com/borated.jpg

http://www.news.discovery.com/earth/2011/03/12/fukushima-zoom.jpg

http://www.nytimes.com/cwire/2011/03/25/25climatewire-us-experts-blame-fukushima-1-explosions-and-19903.html?amp=&pagewanted=all

http://www.jimstonefreelance.com/reference.jpg

http://www.jimstonefreelance.com/containment.jpg

http://www.jimstonefreelance.com/reactorlid.jpg

http://www.pcworld.com/article/224811/fukushima_daiichi_workers_clear_debris_by_remote_control.html

http://www.jimstonefreelance.com/03.pdf

http://www.jimstonefreelance.com/core.jpg

http://www.jimstonefreelance.com/camera.jpg

http://www.rense.com/general93/hid.htm

http://www.pinktentacle.com/2011/04/high-resolution-photos-of-fukushima-daiichi/ (źródło zdjęć o wysokiej rozdzielczości)

Advertisements

1 Comment


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: