Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

29/02/2012

Spaprana żywność

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:01

„Sól przemysłowa w wędlinach” -  List do konsumentów i rolników

Teraz już wiesz jak to się robi. Ale nie wyobrażaj sobie, że tylko wędliny są traktowane w ten sposób; tysiące produktów przemysłu żywnościowego jest w podobny sposób zatruwane przez ludzi, których jedynym celem jest osiąganie zysku – nawet za cenę niszczenia zdrowia innych ludzi.

Fakt, że niejadalna, przemysłowa sól została wykryta w dużej ilości wędlin sprzedawanych w sklepach to tylko wierzchołek góry lodowej. Były już setki „skandali żywnościowych”, odsłaniających niemoralne zachowanie tych, którzy mają nasze życie w swoich rękach: dioksyny w mięsie i jajkach, arszenik w mleku, substancje przeciwdziałające zamarzaniu  wykryte w winie, syntetyczne barwniki w żółtkach jajek, mięso, do którego wstrzykiwana jest woda z solą, pieczywo niezawierające zboża…

Trzeba mieć na uwadze, że cała żywność wytwarzana w dużych ilościach dla sieci supermarketów jest opryskiwana toksycznymi truciznami zanim jeszcze zacznie być przetwarzana. Większość wieprzowiny i mięsa kurczaków to mięso zwierząt hodowanych  w zamkniętych pomieszczeniach wyposażonych w neonowe oświetlenie, bez dostępu do światła dziennego i naturalnych pastwisk. Te zwierzęta są karmione paszą  z genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy, „wzbogaconą” o antybiotyki, zapobiegające rozwojowi infekcji.

Większość naszego mleka pochodzi od krów zepchniętych do granicy swoich możliwości produkcyjnych przez dietę wysokobiałkową zupełnie nieodpowiednią dla przeżuwaczy. Cierpią nieprzerwanie na zapalenia wymion i kulawiznę, które są leczone dużymi dawkami antybiotyków. Zazwyczaj są one poddawane ubojowi po zaledwie trzech latach laktacji z powodu spadku produktywności. Więc pomyśl jeszcze raz o żywności.

Jedyną szansą na spożywanie prawdziwego jedzenia jest jego samodzielna uprawa  lub kupowanie    żywności produkowanej lokalnie przez odpowiedzialnych rolników (zazwyczaj gospodarstwa rodzinne), które nie używają trujących oprysków i traktują swoje zwierzęta z szacunkiem.

Twoje zdrowie jest twoim największym skarbem. Nie zmarnuj go przez żywność, która zabija – nawet jeśli robi to powoli.

Aby uzyskać pełny obraz zobacz film “List do konsumentów i rolników” http://youtu.be/gXxuSx7K9h0

Pozdrawiamy
Jadwiga Łopata i Julian Rose,
w imieniu Koalicji „Polska Wolna od GMO” i Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi

==========================
ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
http://www.icppc.pl  http://www.gmo.icppc.pl  http://www.eko-cel.pl

Przeczytaj – “Zmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania globalnych
problemów”, autor: Julian Rose http://www.renesans21.pl

ALARM! GMO i dodatki do żywności

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:32

ALARM!
Szanowni Państwo,

1. Mamy małe zwycięstwo. Dzisiaj odbyło się pierwsze czytanie propozycji ustawy o nasiennictwie przedstawionej przez Pana Prezydenta. Kluby Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska, Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej opowiedziały się przeciwko tej wersji ustawy domagając się jej odrzucenia lub wprowadzenia koniecznych zmian, które ją uszczelnią/nie dopuszczą upraw GMO w Polsce. Wielu posłów powoływało się na materiały, które otrzymali od nas, domagali się szerokich i prawdziwych konsultacji społecznych oraz wykorzystania narzędzi prawnych istniejących w UE w celu wprowadzenia zakazu upraw GMO. JEST WIĘC TERAZ NIEZWYKŁA SZANSA NA WYMUSZENIE TAKIEGO ZAKAZU.
Konieczna jest mobilizacja i zwiększenie nacisku na posłów bowiem głosowanie nad wyżej wspomnianą ustawą będzie już w piątek.

PROSIMY O POMOC:
PODPISUJCIE I NAGŁAŚNIAJCIE PETYCJĘ O ZAKAZ UPRAW GMO KTÓRA JEST NA:
http://alert-box.org/petycja/rozporzadzenie-zakazujace-gmo/
Piszcie i dzwońcie do swoich posłów w tej sprawie.
Adresy posłów: http://icppc.pl/stanowiska/category/e-maile-poslow/
W treści wystarczy jak napiszecie po prostu: „Domagamy się jasnego zakazu upraw GMO!”

2. „Sól przemysłowa w wędlinach” -  List do konsumentów i rolników

Teraz już wiesz jak to się robi. Ale nie wyobrażaj sobie, że tylko wędliny są traktowane w ten sposób; tysiące produktów przemysłu żywnościowego jest w podobny sposób zatruwane przez ludzi, których jedynym celem jest osiąganie zysku – nawet za cenę niszczenia zdrowia innych ludzi.

Fakt, że niejadalna, przemysłowa sól została wykryta w dużej ilości wędlin sprzedawanych w sklepach to tylko wierzchołek góry lodowej. Były już setki „skandali żywnościowych”, odsłaniających niemoralne zachowanie tych, którzy mają nasze życie w swoich rękach: dioksyny w mięsie i jajkach, arszenik w mleku, substancje przeciwdziałające zamarzaniu  wykryte w winie, syntetyczne barwniki w żółtkach jajek, mięso, do którego wstrzykiwana jest woda z solą, pieczywo niezawierające zboża…

Trzeba mieć na uwadze, że cała żywność wytwarzana w dużych ilościach dla sieci supermarketów jest opryskiwana toksycznymi truciznami zanim jeszcze zacznie być przetwarzana. Większość wieprzowiny i mięsa kurczaków to mięso zwierząt hodowanych  w zamkniętych pomieszczeniach wyposażonych w neonowe oświetlenie, bez dostępu do światła dziennego i naturalnych pastwisk. Te zwierzęta są karmione paszą  z genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy, „wzbogaconą” o antybiotyki, zapobiegające rozwojowi infekcji.

Większość naszego mleka pochodzi od krów zepchniętych do granicy swoich możliwości produkcyjnych przez dietę wysokobiałkową zupełnie nieodpowiednią dla przeżuwaczy. Cierpią nieprzerwanie na zapalenia wymion i kulawiznę, które są leczone dużymi dawkami antybiotyków. Zazwyczaj są one poddawane ubojowi po zaledwie trzech latach laktacji z powodu spadku produktywności. Więc pomyśl jeszcze raz o żywności.

Jedyną szansą na spożywanie prawdziwego jedzenia jest jego samodzielna uprawa  lub kupowanie    żywności produkowanej lokalnie przez odpowiedzialnych rolników (zazwyczaj gospodarstwa rodzinne), które nie używają trujących oprysków i traktują swoje zwierzęta z szacunkiem.

Twoje zdrowie jest twoim największym skarbem. Nie zmarnuj go przez żywność, która zabija – nawet jeśli robi to powoli.

Aby uzyskać pełny obraz zobacz film “List do konsumentów i rolników” http://youtu.be/gXxuSx7K9h0

Pozdrawiamy
Jadwiga Łopata i Julian Rose,
w imieniu Koalicji „Polska Wolna od GMO” i Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi

==========================
ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
http://www.icppc.pl  http://www.gmo.icppc.pl  http://www.eko-cel.pl

Inauguration of European Jewish Parliament / Inauguracja Żydowskiego Parlamentu Europejskiego

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:06

Opening speech of MEP Antonyia Parvanova at inaugural session of first European Jewish Parliament in Brussels

…………………….

Polish / Po polsku

Pierwsza sesja Żydowskiego Parlamentu Europejskiego w Brukseli

Przemówienie inauguracyjne z 16 lutego Antonii Parwanowej [członek Parlamentu Europejskiego]
17.02.2012
foto

Haverim, Haverot. Panie i Panowie, szanowni goście

Jestem dumna i zaszczycona stając dzisiaj przed wami, otwierając historyczne spotkanie, które oznacza przyszłość Żydów w Europie i poza nią. Faktycznie po raz pierwszy zebraliśmy w tej sali przedstawicieli organizacji reprezentujących ponad 3,5 mln żydowskich obywateli na całym naszym kontynencie.

Pozwolę sobie również powitać kierownictwo Konferencji Przewodniczących Głównych Amerykańskich Organizacji Żydowskich, których mamy przyjemność dzisiaj gościć w Parlamencie Europejskim. Jak wiecie, dialog pomiędzy kierownictwem amerykańskiego i europejskiego żydostwa będzie pierwszym punktem tego spotkania, i mam nadzieję, że będziemy mieć owocną i wzbogacającą dyskusję.

Patrząc na zgromadzonych, pozwólcie przywołać historyczną paralelę, o której wspomniał mi kilka dni temu mój dobry przyjaciel (on jest na tej sali …), w nawiązaniu do Parsza Yitro z ostatniego tygodnia. 3324 lat temu, ponad 3 mln Izraelitów zebrało na górze Synaj, i za pośrednictwem Mojżesza otrzymali 10 przykazań. O tym wydarzeniu jest mowa w Torze i wyjaśnił je Rashi, wiodący komentator, który żył w Europie 900 lat temu, kiedy wszyscy ci ludzie rozbili obóz “jako jeden mąż o jednym sercu” – keish ehad belev ehad.

Po raz pierwszy w historii, europejski naród żydowski stawia się dziś jak jeden mąż, czy powinnam powiedzieć jedno zgromadzenie zebrane w jednej sprawie. To prawdziwy zaszczyt, że otwieram to spotkanie, które będzie pierwszym i inauguracyjnym posiedzeniem Żydowskiego Parlamentu Europejskiego, w którym uczestniczy 120 wybranych członków, pochodzących z 40 krajów europejskich. Istnienie Europejskiej Wspólnoty mówiącej jednym i tym samym głosem, z pewnością będzie najbardziej wartościowe dla wielu europejskich debat, w których jej udział jest oczekiwany i potrzebny.

I to chyba nie jest przypadkiem, że w tym tygodniu czyta się Parasha Mishpatim, określający prawa i zasady społeczeństwa, i który stanowi kolejny ważny i zdecydowany krok dla Wspólnoty. Posiadanie zasad i praw nie tylko służy integracji i spójności grupy, ale także chroni i mobilizuje każdego człowieka. Wierzę, że nowo utworzony Żydowski Parlament Europejski będzie głosem reprezentującym i mobilizującym społeczność żydowską w Europie.

Jesteśmy tu dziś w Parlamencie Europejskim, domu który zawsze był symbolem pokoju, tolerancji i wspólnej przyszłości. Oczywiście, jest jeszcze długa droga, zanim się wzmocni naszą Unię Europejską, ale kontynent zebrał się ponad 50 lat temu uznając wartości, które nadal muszą być zachowywane. Ekstremizm, rasizm, nietolerancja i antysemityzm nie mają miejsca w Europie, a ten dom będzie stał na straży praw i ochrony każdego obywatela Europy.

Dlatego mam szczególny honor w otwarciu tego spotkania, jako członek Parlamentu Europejskiego. Europejska rodzina żydowska – albo Mishpaha – spotyka się dziś w domu europejskiej rodziny. Siłą napędową w rodzinie zawsze są debaty i dyskusje – i czasem mogą być różnice zdań. Ale jestem pewna, że Europejski Parlament Żydowski będzie silnym głosem, który pozytywnie przyczyni się do europejskiego rozwoju. Życzę Państwu owocnych obrad, życzę skutecznych rezultatów, i życzę wielkiego sukcesu.

Pozwolę sobie zakończyć błogosławieństwem tradycyjnie wymawianym przy specjalnych okazjach. Jako kobieta, czuję się uprzywilejowana to powiedzieć przed wami, jako mówią Żydówki kiedy zapalają świątecznego świece:
Zapalam świecę, symbol pokoju. Zapalam świecę na tym zgromadzeniu i pierwszej sesji Żydowskiego Parlamentu Europejskiego.

She eheyanu. Ve Ki manu. Vehijianu lazmán azé.
Mazel Tov!

Dokształć się szybko o ludobójczym GMO

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:04

Rozpowszechnianie GMO to ludobójstwo

Podpisz petycję

Wyślij list do Sejmu – lista e-adresów posłów

List Grypa666 do Sejmu:

Panie Pośle / Pani Posłanko,

Planowane rozpowszechnianie GMO w Polsce podchodzi pod konwencję ONZ ws. ludobójstwa. Wobec skutków żywności GMO na zdrowie i życie, Artykuły II c) i d) oraz III b) do e) tej konwencji stosują sie do działań lobbingu firm GMO i poparcia przez naukowców, posłów i rząd RP.

Piotr Bein, niezależny badacz ludobójstwa

………………….

Artykuł II.
W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Artykuł III.
Następujące czyny podlegają karze:
a) ludobójstwo,
b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa,
c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa,
d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa,
e) współudział w ludobójstwie.

Leszek: przecież to niemożliwe. Gdyby Pan Premier i Pan Prezydent o tym wiedzieli, to na pewno by na to nie pozwolili! To jakaś PIS-owska zagrywka.

Zbigniew Romański: Nasz Prezydent, otrzymał od Prof.Katarzyny Lisowskiej, która jest niezależnym /od jakiejkolwiek korporacji/ naukowcem i  ekspertem , wyczerpujący raport 700 stron o GMO i jego szkodliwości dla Polski. Jadwiga Łopata z Fundacji – http://www.icppc.pl,  /na filmie, który oglądaleś, czyta tekst / wraz z sir Julianem Rose /Anglikiem-polskim patriotą/, od kilku lat piszą do ministerstwa rolnictwa petycje -STOP GMO w PL , pod którymi podpisują się tysiące Polaków – może nawet setki tysięcy. Katarzyna Lisowska, kiedyś zainspirowała mnie do przeczytania książki “Świat wg MONSANTO”, a wcześniej mi napisała, ze nie czytała dotąd tak pasjonującego “horroru”. Dobrze, ze jest “demokracja”, bo inaczej ta książka nie mogłaby się ukazać na całym świecie a w Polsce szczególnie. Korporacja ponadnarodowa MONSANTO, przy pomocy ogromnych pieniędzy jest w stanie b.skutecznie oddziaływać na polityków i naukowców, którzy się im sprzedają, za duże pieniądze. Większość polityków i naukowców, na całym świecie /także w Polsce/ za duże pieniądze zrobi wszystko, manipulując wiedza i okłamując innych ludzi “gdzie jest prawda”. Politycy, to są “biznesmeni”, którzy podczas swojej kadencji, mogą zarobić ogromne pieniądze,gdy będą współpracować z takimi właśnie korporacjami jak MONSANTO. Wykorzystują więc możliwości jakie stawrza im system kapitalistyczny oparty na doktrynie : “więcej-lepiej-taniej”, “po trupach do celu”, “po nas może być nawet potop”, itp.,itp.
Jadzia Łopata  / Wiceprezes Fundacji http://www.icppc.pl – nie nalezy do zadnej partii! Julian Rose jest angielskim rolnikiem i ekologiem, ktorego ksiaze Karol b.ceni . Nie nalezy do PIS-u! Marek Podlecki jest dziennikarzem i filmowcem, pracował przez 15 lat w amerykanskiej telewizji.Nie nalezy do PiS-u ani do żadnej innej partii! Katarzyna Lisowaka , naukowiec w randze profesora, nie wiem czy nalezy do jakieś partii ? Na pewno jest uczciwym naukowcem i polską patriotką, która dostarczyła naszemu prezydentowi rzetelną wiedzę nt GMO!

Dokształć się szybko o GMO:

Interwencje w katastrofy naturalne (?) i wojny domowe (?)

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:10

Interwencje w katastrofy naturalne (?) i wojny domowe (?)

Piotr Bein 1.3.2012

Wg studium z Instytutu Badań Konfliktów Międzynarodowych w Heidelbergu, ub. rok pobił rekord liczby wojen od II wś., a państwa NATO, w tym Niemcy, są agresorami w większości przypadków, albo podżegają miejscowe grupy. Konflikty koncentrują się w świecie arabskim i Afryce Subsaharyjskiej, gdzie Zachód podobno ma interesy geostrategiczne i szuka zasobów naturalnych. Zachód ma największe w świecie budżety wojskowe i jest największym eksporterem sprzętu wojennego, który dostarcza członkom i sojusznikom NATO. Przyjrzyjmy się niektórym konfliktom “Zachodu”.

Każdy pretekst dobry

Udając, że Birma odmówiła przyjęcia warunków zachodniej pomocy humanitarnej, Niemcy wykorzystały cyklon Nargis (maj 2008) na atak na prawo międzynarodowe. Za niemieckej prezydentury w UE (2007), Unia zażądała, by kraje Azji Płd.-Wsch. w tym Birma, zgodziły się na militarne interwencje UE. Oficjalnie, transport chiński przez Birmę do O. Indyjskiego powinien wspierać handel z Europą i Bliskim Wsch., ale zważywszy kampanię anty-chińską w Tybecie, chodzi raczej o geostrategię kompleksu jot.

„Pozarządowa” organizacja niemiecka, Friedrich Naumann Foundation związana z partią  FDP, odegrała decydującą rolę w anty-chińskich „protestach” w Tybecie wzdłuż trasy znicza Olimpiady Pekińskiej. Mendia niemieckie włączyły się, histerycznie donosząc o pogromach nietybetańskiej ludności w Zach. Chinach, w tym muzułmanów, przez gangi tybetańskie. „Niemiecka” kampania pro-tybetańska powstała we współpracy z departamentem stanu USA i samozwańczym rządem uchodźczym Tybetu. Udział wzięła podsekretarz stanu i specjalny koordynator ds. Tybetu, Paula Dobriansky: Panią Dobriansky uważa się za członka wewn. koła neo-konserwatystów w administracji Busha; jest ona twrdzielem zdolnym narzucać politykę.

Inni też wykorzystują „kryzysy“ do rozmieszczania wojsk. Po “humanitarnej interwencji“ kompelsku jot w Jugosławii (1999) – opracowanej przez „amerykańskich“ neokonów, ukutej przez „francuskich“ filozofów, podżeganych przez „niemieckich“ Zielonych i nawet ocalałego z Holokaustu w Warszawie, niby w celu zapobieżenia nieistniejącym czystkom etnicznym na Albańczykach kosowskich – Pentagon założył bazę Camp Bondsteel, niepytając Serbii, suwerena Kosowa. Siły niosące pokój z ONZ i NATOzakorzeniły się w Kosowie, podobnie jak przedtem w Bośni. Bondsteel wbrew propagandzie nie chroni żadnych rurociągów USA; najbliższy przebiega zdala od Kosowa przez Republikę Macedonii, gdzie Pentagon rozlokował swe siły już wcześniej.

Po tsunami w Azji Płd.-Wsch. 26.12.2004 r. USA i Australia szybko wprowadziły swe wojska i założyły bazy w strefie katastrofy. Okręty marynarki USA czekały już przed tsunami, z załogami niezwykle licznymi. Wstrząs przed tsunami wyglądał bardziej na wybuch atomowy niż na poślizg podmorskiej płyty tektonicznej, a mendia zafałszowały informacje o epicentrum.

Trzęsienia, tsunami i Stuxnet

Również inne katastrofy mógł spowodować człowiek. Istnieją techniki wpływu na pogodę i wyzwalania trzęsień ziemii i tsunami (np. HAARP, atomówki w rowach tektonicznych). Podczas huraganu Katrina (2005), być może rozmyślnie zniszczono zapory przeciwzalewowe w Nowym Orleanie, by była katastrofalna powódź. Przed zalaniem, mieszkańcy miasta raportowali eksplozje. Wg pracownika Gwardii Narodowej, zmuszono go do złożenia przysięgi milczenia po tym, gdy znalazł ślady środka wybuchowego na miejscu wyrwy. Poza tym można istniejącymi metodami wzmocnić huragan jak Katrina.

Przywódca NATO, zbrojnego ramienia kompleksu jot, Pentagon tak zarządził „humanitarną pacyfikacją” Haiti po katastrofalnym trzęsieniu ziemi (2010, wywołanym przez HAARP?), że nie poszła tam, gdzie trzeba ani kiedy trzeba.

Tsunami (11.3.2011) zabiło dziesiątki tys. Japończyków i zniszczyło miasta nadbrzeżne i infrastrukturę, po czym wynikła katastrofa nuklearna Fukuszima-Daiiczi, kilka razy Setki izotopów, w tym śmiercionośne pluton i uran, skaziły Japonię, Pacyfik i globalną atmosferę. Ekstrapolując z szacunków dla Czarnobyla (million zgonów na raka w Europie tylko w ciągu pierwszych 20 lat), Fukuszima może pociągnąć w podobnym okresie kilka mln ofiar na raka. Niezależni nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, oczekując na dane.

Niektórzy podejrzewają w Fukuszimie wirus Stuxnet produkcji USA-Izrael, wprowadzony do systemu sterowania siłownią, przy czym trzęsienie i tsunami byłyby przykrywką.[1] Mendia przesadziły skalę trzęsienia, które wygląda na sztuczne. Tsunami rzekomo obezwładniło wszelkie zasilanie Fukuszimy w prąd, w tym zasilanie systemów bezpieczeństwa w prąd stały i zmienny, co doprowadziło do stopienia rdzeni reaktorów i poważnych udszkodzeń basenów ze zużytym paliwem. Tymczasem podobne zalanie Fukuszima-Daiini przez tsunami nie zniszczyło siłowni katastrofalnie.

Obok ukarania Japonii za poparcie suwerennej Palestyny i oferty wzbogacania uranu dla Iranu, czy pogrążenia silnej gospodarczo Japonii za jakieś próby wyłamania się spod dyktatu banksterskiego, motyw kompeksu jot w 11 III nie jest jasny. Możliwy zaś jest szantaż dalszymi tsunami poprzez atomówki rozlokowane w rowach tektonicznych k. Japonii. W każdym razie, oskarżenie izraelskiej formy ochroniarskiej o podłożenie Stuxneta wygląda mocno. Dla kompleksu nie ma limitu ofiar cywilnych, jak widać np. z 11 IX.

Są powody przypuszczać, że Mosad rozmieścił po świecie ładunki nuklearne, by szantażować rządy nieposłuszne kompleksowi. Autor tej hipotezy, Jim Stone jest obecnie śmiertelnie prześladowany i musiał się ukryć, co dodaje wiarygodności jego twierdzeniom nie do wiary.

Interwencje na Purim

Wkrótce po 11 IX, religijni ideolodzy kompleksu jot, rabinat lubawiczerów „przepowiedzaił” atak na Irak co do dnia, choć ich rabin zrobił to już 10 lat wcześniej – na judaistyczne święto Purim. Magazyn lubawiczerów Emes News (24.10.2001) pisał, że chociaż media nie przewidują tego, a departament stanu zaprzecza planom inwazji na Irak, to koła zbliżone do rabina lubawiczerów znają jego przekonanie o inwazji. IsraelNN (26.3.2003) naświetlił zbieżność daty ataku na Irak z naukami mędrców judaizmu: Żydzi są aktorami głównymi, goje grają role wspierające, a zło wykonują statyści i scenografia tła; Bóg stworzył świat dla Żydów i naszą odpowiedzialnością jest wdrożyć Torę.

Pentagon sterowany przez kompleks jot znajdzie byle pretekst do podbijania, czy to wojną otwartą czy skrytą wojną Brzezinski’ego, ogłoszoną w inauguracji Obamy jako preferowana. Clinton, Sarkozy i in. lokaje kompleksu w „demokratycznym świecie“ klaskali, gdy kompleks mordował Libię w 2011 r., zabijając rzędy wielkości więcej cywili niż próba generalna takich operacji globalnie: naloty na Jugosławię w 1999 r. Zgraja rozmaitych bandytów zwerbowanych przez kompleks, wraz ze spec-siłami i bombowcami NATO (dokładnie jak na Bałkanach l. 1990-ych) pokonała kilka mln Libijczyków wiernych swej suwerenności i Kadafiemu. Przynajmniej w Libii motyw „interwencji” jest jasny: Kadafi chciał niezależności gospodarczej i finansowej od banksterow i globalistów – dla Libii i znacznej części Afryki.

Libia i in. miejsca Rewolucji Arabskich nakładają się na plan plan Wielkiego Izraela. Żeby przeżyć, Izrael musi (1) stać się regionalnym mocarstwem imperialnym i (2) musi doprowadzić do podziału całego regionu na państewka poprzez robijanie wszystkich istniejących państw arabskich. Jak małe mają być państewka, zależeć będzie od etnicznej lub sekciarskiej kompozycji każdego z nich. Toteż syjoniści mają nadzieję utworzyć z satelitów Izraela państwa sekciarskie, na ironię, źródło jego moralnej legitymizacji.

„Rewolucje” wybuchały w Afryce Płn. in a Bliskim Wsch., a marynarki państw NATO spieszyły ewakuować ich obywateli. Iran, biblijny obiekt nienawiści wyrażanej do dziś w Purim, pozostaje względnie niepodatny na kolorowe i twitterowe rewolucje i na Wojnę Rozszczepiającą Mosadu. Przy ograniczonych zasobach wosjskowych Izraela, narzędzi ate wydają się idealne do sekciarskego dzielenia sąsiadów i dalszych satelitów Izraela. Iran zaś wymaga innej metody: pogróżki wojny nuklearnej USA-NATO-Izraela, przeplatane histerią o programie iranskiej broni atomowej (bzdura wg wszystkich kilkunastu agencji wywiadowczych USA i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej).

Purim w br. przypada na 7-8 marca…

Globalny policjant

Pentagon widział okazję do interwencji nawet w ociepleniu klimatu. W stylu proppagandy militarystycznej, Observer grubo przesadził dobrze znaną publicznie informację, jakoby przeciekła z Waszyngtonu. Ale prasa brytyjska kompleksu jot bujała też skrajnymi kłamstwami islamistów przeciw Serbom… Mimo zapewnień Cheney’ego o wojnach bez końca, Pentagon niechcący pokazał lęk, że wojna z terrorem skończy się: Zagrożenie stabilności globalnej [przez zmianę klimatu] ogromnie przewyższa zagrożenie terroryzmem. Analitycy Pentagon snują wizje wojen nuklearnych o zasoby spalone mega-suszami oraz głodu i rozruchów na całym świecie, wymagających interwencji humanitarnych.

Nowa Strategia NATO (20.11.2010) dowodzi, że Pakt stał się narzędziem hegemonii globalnej. Sojusz pozostaje niezbędnym źródlem stabilności w nieprzewidywalnym świecie trapionym przez terroryzm (zagrożenie bezpośrednie, jakby nie wykreowały go panstwa NATO), przemyt broni, narkotyków i ludzi, piractwo i cyber-ataki przez obce wojska i wywiady, zorganizowanych przestępców, grupy terrorystyczne i skrajne (jakby armie a nie specjalna policja i komanda, mogły z tym wszystkim walczyć, a taki protektorat NATO, Kosowo pozostaje gniazdem tych zbrodni). Nowe, ekologiczne przyczyny wojen NATO: ww. zmiana klimatu, zagrożenie zdrowia (np. „pandemia“ H1N1 w 2009, kiedy armie NATO miały zmuszać ludność do niesprawdzonych, szkodliwych szczepień), jak rownież brak wody i wzrastające potrzeby energetyczne oraz zabezpieczenie dostaw energii.

Opracowana przez zepsół pod Madeleine Albright-Korbelową, naczelną dyplomatką kompleksu jot ds. humanitarnego bombardowania Jugosławii (Sojusz jest mocno zobowiązany celom i zasadom Karty ONZ i Traktatowi Waszyngtońskiemu, który zapewnia pierwszorzędną rolę Rady Bezpieczeństwa w utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego), nowa strategia NATO głosi, że członkowie NATO tworzą unikalną społeczność wartości, oddaną zasadom wolności indywidualnej, demokracji, praw człowieka i litery prawa oraz obliguje ich do dalszego opracowania doktryny i zdolności militarnych dla działań ekspedycyjnych. Takich jak Libia 4 mies. później?

Dokładnie w Purim (19.3.2011), USA, W. Brytania i Francja rozpoczęły interwencję w Libii, by wdrożyć rezolucję RB ONZ  nr 1973 w reakcji na wojnę domową w Libii. Początkowa koalicja 10 państw urosła do 19 członków NATO i związanych. Niemcy wycofały swe siły z działań NATO przeciw Libii, lecz zwiększyły je w Afganistanie, by zwolnić tamtejsze siły in. państw.

W 1-ym tyg. ataku na Libię, Rada Stosunków Zagranicznych (CFR), której członkowie dają kierunek polityce USA i globalnej kompleksu jot także w Komisji Trójstronnej i Grupie Bilderberga, uzasadniła interwencję polityką ONZ z 2005 r. – odpowiedzialnością za ochronę: prawnie, moralnie, politycznie i wojskowo ma ona tylko jedną rację: ochrona ludności kraju. Odzwierciedla to rację kompleksu w interwencjach bałkańskich. W obu przypadkach, NATO odpowiada za śmierć większej liczby cywili, niż zginęłoby bez interwencji. Ekspert CFR: Zastosowanie normy odpowiedzialności za ochronę musi znaczyć selektywność i niespójność, zważywszy interesy narodowe związane z [...] kalkulacjami in. głównych mocarstw zaanagażowanych w te sytuacje.


Pozostawili nam tylko bunt

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:37

Jerzy Przystawa, 23 lutego 2012

Rozbiła się nad Polską bania z referendami i słowo referendum pojawia się dzisiaj w mediach nawet może częściej niż tragedia malutkiej Magdy z Sosnowca. Do referendum w sprawie wieku emerytalnego przygotowuje się NSZZ Solidarność pod wodzą p. Piotra Dudy, który już jakiś czas temu ogłosił, że związek zebrał ponad milion podpisów pod odpowiednim wnioskiem.

Do podobnej akcji nawołuje Leszek Miller, już prawie milion internautów podpisało się z żądaniem referendum o “Acta”, pod referendum ma pójść sprawa leków refundowanych. Referendum, referendum rozlega się od Bałtyku do Karpat. Tą samą drogą chcieliby też pójść i niektórzy zwolennicy zmiany ordynacji do Sejmu i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Budzą się z letargu Polacy i chcą skorzystać ze swoich uprawnień suwerena, zapisanych w Konstytucji i narzucić panującej władzy rozstrzygnięcia, które jej się z różnych powodów nie podobają.

Wszystkie te akcje obywatelskie bardzo by mi się podobały i chętnie bym się w nie włączył, gdyby nie świadomość pewnej przykrej okoliczności z nimi związanej. Przykrość ta polega na tym, że w odróżnieniu od krajów, w których demokracja nie jest tylko hasłem wypisywanym na sztandarach, wbrew konstytucyjnym zapisom, Polacy nie mają de facto prawa do przeprowadzenia referendum bez uprzejmej zgody klasy panującej, posiadającej swoich plenipotentów w Sejmie, który się nazywa Sejmem Rzeczypospolitej. Obywatele polscy, bez względu na to ile by milionów podpisów pod swoimi wnioskami referendalnymi nie zebrali, mają prawo jedynie przedstawić je pod rozwagę zasiadającym w Sejmie łaskawcom, a ci, w zależności od swojego humoru, mogą się zgodzić albo nie. I od tego nie ma odwołania, a jeśli się nie zgodzą, to wszystkie te podpisy nadają się wyłącznie na palenisko, albo do przepuszczenia przez wspaniałą sejmową niszczarkę o wielkiej wydajności. Inaczej mówiąc, po wykonaniu wielkiej pracy jaką niewątpliwie jest zebranie co najmniej pół miliona ważnych podpisów, mogą jedynie BŁAGAĆ sejmowych karbowych, żeby zechcieli się z tym materiałem zapoznać i, ewentualnie, ogłosić referendum.

Dobitny przykład tego, gdzie łaskawcy mają swój naród, otrzymaliśmy wszyscy w 2005 roku, gdy po akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum “4 razy TAK” – którą to akcję Donald Tusk określił jako największą akcję polityczną w Polsce od 1989 roku – zebrane podpisy, bez jakiejkolwiek dyskusji w Sejmie, zostały zniszczone, co pięknie udokumentował Tomasz Sekielski w filmie Władcy marionetek. Nikt nie może mieć wątpliwości, że zdaniem reżysera, marionetki to my wszyscy, Polacy, a którzy to są nasi władcy to dokładnie nie wiadomo i pozostawione jest domyślności widzów. Dziennikarz tygodnika “Nie”, pisząc o tej sprawie, zatytułował swój tekst brutalnie, ale adekwatnie: Osrali prawie milion Polaków. Nie godząc się ze sprowadzeniem obywateli do roli marionetek, Stowarzyszenie na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego “JOW” złożyło w tej sprawie skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a ponadto złożyło w Prokuraturze Generalnej RP powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nieustalonych bliżej łaskawców sejmowych. Niestety, wszystkie te europejskie trybunały, prokuratury i sądy nie zostały utworzone, żeby bronić i przestrzegać praw obywateli, tylko przywilejów władzy. Europejski Trybunał skargę odrzucił bez uzasadnienia, podobnie postąpił Prokurator Generalny, a w ślad za nim niezawisły Sąd Rzeczypospolitej, który nie dopatrzył się niczego niewłaściwego w postępowaniu naszych jaśnie panów.

Nie jest to jedyny przykład brutalnego pogwałcenia praw konstytucyjnego Suwerena, jakim według Konstytucji jest podobno Naród Polski. Pamiętamy inny przykład zebrania ponad miliona podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie wprowadzenia do kalendarza Święta Trzech Króli. Z inicjatywy prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego zebrano ponad milion podpisów pod tym wnioskiem, ale Sejm zrobił to samo, co tak ładnie i skrótowo ujął dziennikarz “Nie”. No, ale później Święto Trzech Króli zostało wpisane w kalendarz, co ilustruje dobitnie jak te marionetki polskie są przez swoich władców traktowane. Im przecież wszystko jedno, czy mamy w Trzech Króli dzień wolny, czy też nie, im tylko zależy na tym, żebyśmy wszyscy dobrze rozumieli, kto tu panem, a kto proszalnym dziadem. Po pokazaniu nam gdzie nasze miejsce, jako prawdziwie łaskawe paniska, zafundowali nam dodatkowy dzień wolny od pracy!

Powyższa argumentacja odnosi się, mutatis mutandis, i do tzw. Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej. Również i w tym przypadku nie ma znaczenia wola obywateli, lecz cała ta inicjatywa, to jedynie poparty co najmniej stoma tysiącami podpisów list proszalny do Jasnego Pana Marszałka Sejmu, żeby zechciał się zgodzić na (1) powołanie komitetu tej OIU, (2) wyznaczył łaskawie termin, w którym zebrane mają być podpisy, a potem (3) zechciał przedstawić to Sejmowi, który przyjmie lub odrzuci.

W ten sposób nasze jaśniepaństwo zagwarantowało sobie wszelką władzę i pozbawiło nominalnego Suwerena, jakim winien być Naród Polski, jakichkolwiek instrumentów egzekwowania swojej woli. Nie są bowiem tym instrumentem wybory parlamentarne, ponieważ i tu obywatele Rzeczypospolitej pozbawieni są elementarnego prawa, jakim jest prawo do swobodnego kandydowania do Sejmu, czyli biernego prawa wyborczego. W ten sposób, jak to kilka lat temu dowcipnie zauważył, z trybuny sejmowej, Donald Tusk, dzień wyborów parlamentarnych stał się, w odbiorze społecznym, dniem wielkiego oszustwa narodowego przez aparaty partyjne.

Cóż więc pozostaje nam, którzy czujemy się i chcemy być uważani nie za chłopów pańszczyźnianych, lecz za obywateli Rzeczypospolitej?

Musimy się odwołać do polskiej tradycji, funkcjonującej w Polsce od panowania Aleksandra Jagiellończyka, który 25 października 1501 podpisał w Mielniku akt De Non Praestanda Oboedientia, a więc prawo wypowiedzenia posłuszeństwa królowi, gdyby łamał prawa obywatelskie. Pora, żeby Naród Polski wstał z kolan. Przestańmy zachowywać się jak dziady proszalne. Polska jest nasza, a nie bandy cwaniaków, którzy ponadawali sobie wszelkie możliwe przywileje i uważają, że tak już na wieczność zostanie. Przestańmy chodzić do nich z petycjami, prośbami i wnioskami. Skoro pozostawili nam tylko drogę buntu, to trzeba się zbuntować.

28/02/2012

List Grypa666 do Sejmu: GMO ludobójstwem

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 15:58

Panie Pośle / Pani Posłanko,

Planowane rozpowszechnianie GMO w Polsce podchodzi pod konwencję ONZ ws. ludobójstwa.

Wobec skutków żywności GMO na zdrowie i życie, Artykuły II c) i d) oraz III b) do e) tej konwencji stosują sie do działań lobbingu firm GMO i poparcia przez naukowców, posłów i rząd RP.

Piotr Bein, niezależny badacz ludobójstwa

………………….

Artykuł II.
W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Artykuł III.
Następujące czyny podlegają karze:
a) ludobójstwo,
b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa,
c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa,
d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa,
e) współudział w ludobójstwie.

Gaz łupkowy – realne zagrożnie dla Polski

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:57

Gaz łupkowy – realne zagrożnie dla Polski

GMO = broń masowego rażenia

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:46

Szanowni Państwo,

Na 9. POSIEDZENIU SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ (początek obrad w dniu 28 lutego 2012 r.)
odbędzie się pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o nasiennictwie (druk nr 176).
TEN PROJEKT TO KOLEJNA PRÓBA RZĄDU PANA PREMIERA TUSKA OTWARCIA POLSKI
NA UPRAWY GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) mimo, że Polacy nie
chcą GMO i od dawna domagają się, by polskie władze, biorąc przykład z
innych krajów Unii Europejskiej, takich jak: Niemcy, Austria, Francja,
Włochy, wprowadziły w Polsce zakaz rejestracji odmian, obrotu i upraw
roślin GMO w Polsce.
W związku z tym podejmujemy akcję pod hasłami:
ŻĄDŁEM w RZĄD! STOP AGROCHEMII! STOP GMO! aby uświadomić politykom, że
zostali wybrani, aby reprezentować interesy polskiego społeczeństwa, a nie
ponadnarodowych korporacji. W szczególności żądamy NATYCHMIASTOWEGO
ZAKAZU upraw kukurydzy MON810 i ziemniaków AMFLORA.

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA FILMU I PODJĘCIA DZIAŁAŃ
http://www.youtube.com/watch?v=FuPuBC0j21Q

Petycję można podpisać tutaj:
http://alert-box.org/petycja/rozporzadzenie-zakazujace-gmo/
Petycję można wydrukować tutaj:
http://alert-box.org/wp-content/uploads/ulotkadopetycji.pdf

INFORMACJE DODATKOWE:
icppc.pl/antygmo/pliki/poslowie_mat_dodat.doc

icppc.pl/antygmo/pliki/w_sprawie_ustawy.doc

Projekt ustawy o nasiennictwie w wersji przedłożonej przez Pana
Prezydenta http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=176

Połączmy swe siły w walce o dobrą przyszłość.
WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO  http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/

Z poważaniem,
Jadwiga Łopata i Julian Rose
==========================
ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
http://www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

Interventions into natural (?) disasters and civil (?) wars

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:30

Interventions into natural (?) disasters and civil (?) wars

Piotr Bein 27.2.2012

According to the Heidelberg Institute for International Conflict Research, the West leads in waging wars, and their number   was the highest in 2011 since World War II. NATO countries, incl. Germany, are engaged in the majority of the conflicts as aggressors or instigate local proxies, concentrating in the Arab world and South Saharan-Africa, ostensibly due to geostrategy and natural resources. The leading position correlates with the world’s largest military budgets and exporters of military hardware being in the West. Let’s have a look at some of the “Western” conflicts.

Myanmar, Tibet and Olympics

Pretending that Myanmar has refused to accept the conditions for Western relief supplies, Germany has used the disaster inflicted by Cyclone Nargis (May 2008) for a new attack on international law. Under German presidency in 2007, the EU demanded that the states of SE Asia, incl. Myanmar, agree to EU military interventions. Transit from China through Myanmar to the Indian Ocean should facilitate trade with Europe and the Middle East, including Chinese import of raw materials, according to official rationale. But given the Tibet campaign, Judeocentric Power Complex’s (JPC) geo-strategic goal is more likely.

German foreign ministry front NGO, Friedrich Naumann Foundation affiliated with the Free Democratic Party FDP, played a decisive role in the anti-Chinese Tibet “protests” along the route of the Beijing Olympic Torch Relay. German media aided the campaign by reporting on pogrom-like attacks by Tibetan gangs on non-Tibetans in Western China, incl. Chinese Muslims. The “German” pro-Tibet campaign was developed with the US State Department and the self-proclaimed Tibetan Government in Exile. US undersecretary of state and special coordinator for Tibet, Paula Dobriansky participated: “Ms Dobriansky is considered to be one of the members of the neo-conservative inner circle in the Bush Administration and ranks as a hard-liner capable of imposing policy.”

Others also use “crises” for forward deployment. After JPC’s 1999 “humanitarian intervention“ (masterminded by “US” neocons, coined by “French” philosophers, cheered by “German” Greens and a Holocaust survivor in Poland), a military operation to ostensibly prevent non-existent ethnic cleansing of Kosovo Albanians, the US military established Camp Bondsteel in Kosovo. UN and NATO “peacekeepers” took root in Kosovo, as in Bosnia before. Bondsteel doesn‘t protect any US pipelines, either; the closest one runs away from Kosovo, through the Republic of Macedonia, where US military has deployed earlier.

Hurricanes, earthquakes and tsunamis

Fast deployment of US and Australian troops, and military bases in the disaster zone, followed the 26.12.2004 tsunami in SE Asia. US Navy ships waited beforehand in the region with abnormally large crews. The tremor looked like a nuclear blast rather than sea-bottom tectonic slip, and media reports about the epicentre were false.

Other disasters may have been man-made, too. Technologies for influencing weather and triggering earthquakes and tsunamis exist (e.g. HAARP, nuclear charges in oceanic trenches and tectonic faults). In 2005 hurricane Katrina, New Orleans levees may have been deliberately demolished, causing disastrous flooding. A number of New Orleans residents described hearing “explosions” before the floodwaters rushed in. A National Guard worker claims he was sworn to secrecy upon finding explosives residue at the site of the break. Katrina may have been artificially strengthened to a disastrous power.

The leader of JPC’s armed arm NATO, Pentagon marshalled international help so it couldn’t arrive where and when needed in the “humanitarian pacification” of Haiti following the 2010 (HAARP?) earthquake.

The 11.3.2011 tsunami killed tens of thousands Japanese and damaged shore cities and infrastructure. Nuclear catastrophe a few times Chernobyl’s size, Fukushima followed. Hundreds of isotopes, incl. deadly plutonium and uranium, have contaminated Japan, the Pacific and the global atmosphere. Extrapolating from Chernobyl’s estimated one million cancer deaths in Europe alone in the first 20 years, Fukushima may claim several million victims to cancer over a similar period. Independents have not yet had the last word on the subject, pending more data.

Stuxnet and nukes

Some analysts suspect US-Israeli Stuxnet virus planted in Fukushima’s control system, with earthquake/tsunami being a cover.[1] The earthquake seems man-made and misrepresented by the media, while the tsunami has allegedly knocked out Fukushima I power supply, incl. backup and emergency, both direct current and alternating current, causing reactor meltdows and serious damage to spent fuel pools. Similar flooding and earthquake at Fukushima II has not damaged much.

Beside punishing Japan for support to Palestine and an offer to enrich uranium for Iran, or forcing economically strong Japan to its knees for efforts to break out from banksters’ yoke, a motive for the JPC to do 3/11 is not clear. Blackmail with further similar assaults is plausible. Neverteless, the allegation that an Israeli security company may have planted Stuxnet looks strong. For JPC, no number of civilian casualties is prohibitive, e.g. 9/11.

There are reasons to believe that Mossad has deployed nuclear charges in the world, to blackmail governments insubordinate to JPC policies. The author of this thesis is persecuted by JPC agents, which lends credence to his “conspiracy theories”.

Murder of Iraq and Libya for Greater Israel

Shortly after 9/11, JPC’s religious ideologues, the Chabad Lubavitch rabbinate “foretold” attack on Iraq to the day, but their rabbi had done it 10 years earlier, for the Judaic feast of Purim. Lubavitch magazine Emes News (24.10.2001) wrote that even though media don’t foresee it and state department denies plans for invasion of Iraq, those close to the Lubavitch rabbi know about his conviction about it happening regardless. IsraelNN (26.3.2003) illuminated the attack’s coincidence with sages’ teachings, noting that Jews “are the lead actors”, the goyim have “supporting roles” and “the evil-doers are props and background scenery”; God created the world for the sake of Jews “and it is our responsibility to implement the Torah.”

JPC-controlled Pentagon will find any pretext for conquests, via overt war or by Brzezinski’s covert action announced as The policy at Obama’s inauguration. Clinton, Sarkozy and other “democratic world” JPC lackeys’ cheers accompanied the murder of Libya in 2011, leaving orders of magnitude more dead civilians than the prelude to such operations globally in 1999 bombing of Yugoslavia. A bunch of JPC-hired, assorted thugs together with NATO special forces and bombers (just like in the Balkans) beat several million Libyans standing by their sovereignty and Gaddafi. At least in Libya, the “intervention” motive was clear: Gaddafi wanted economic and financial independence from the banksters and globalists, for Libya and much of Africa.

Libya and other Arab Spring locations coincide with Greater Israel plan. “To survive, Israel must 1) become an imperial regional power, and 2) must effect the division of the whole area into small states by the dissolution of all existing Arab states. Small here will depend on the ethnic or sectarian composition of each state. Consequently, the Zionist hope is that sectarian-based states become Israel’s satellites and, ironically, its source of moral legitimation.”

As the “revolutions” erupted in N. Africa and the Middle East, NATO navies sailed to “evacuate their citizens”. Iran, the Biblical object of hatred expressed to-date in Purim, remains relatively immune to US state department’s colour and Twitter “revolutions” and Mossad’s Fission Field Warfare that, given limited Israeli military resources, seem ideal for the sectarian divisions. Iran must be worked out differently: US-NATO-Israeli nuclear war threats, laced with hysteria over Iran’s nuclear weapon program (bogus, according to all US intelligence agencies and IAEA).

Global policeman NATO

Pentagon saw war opportunity even in climate warming. Militarist propaganda-style, The Observer overblew well-known public information as if it leaked from Washington. The British press spread extreme Islamist lies against the Serbs, too. Despite Cheney’s assurances of “wars without end”, Pentagon inadvertently revealed its fear of GWOT running out: “The threat to global stability [by climate change] vastly eclipses that of terrorism.” Pentagon policy analysts envision nuclear wars for resources fried by mega-droughts, and famine crises and widespread rioting across the world, calling for humanitarian interventions.

NATO’s New Strategy (20.11.2010) testifies that the Pact became a vehicle for global hegemony. “The Alliance remains an essential source of stability in an unpredictable world” plagued by terrorism (“a direct threat”, as if it wasn’t a creation of NATO members ), “trafficking in arms, narcotics and people,” piracy, and cyber attacks by “foreign militaries and intelligence services, organised criminals, terrorist and/or extremist groups” (as if armies, not special police and commandos, could fight all this, while NATO protectorate Kosovo remains a prime nest for activities of this kind). Novel causes of war include environmental issues: above mentioned climate change, “health risks” (such as H1N1 “pandemic” of 2009, when armies were to force compulsory untested, harmful vaccines onto NATO country populations)  as well as “water scarcity and increasing energy needs” and disruption of energy supplies.

Developed by a team under Madeleine Albright, chief JPC diplomat for “humanitarian” bombing of 1999 Yugoslavia (“the Alliance is firmly committed to the purposes and principles of the Charter of the UN, and to the Washington Treaty, which affirms the primary responsibility of the Security Council for the maintenance of international peace and security”), the new strategy asserts that NATO members “form a unique community of values, committed to the principles of individual liberty, democracy, human rights and the rule of law” and obliges them to “further develop doctrine and military capabilities for expeditionary operations”. Such as Libya 2011?

Purim and “int’l” interventions

Exactly on Purim (19.3.2011), US, UK and France began intervention in Libya to implement UNSC Resolution 1973 in response to the Libyan civil war. The initial coalition of 10 states has expanded to 19 NATO members and associates. Germany has withdrawn forces from NATO operations against Libya but increased its forces in Afghanistan to free other states’ forces.

In the first week of attack on Libya, the Council on Foreign Relations (CFR), whose members also set the direction of US and global JPC policy through the Trilateral Commission and the Bilderberg Group, has justified the intervention by the responsibility to protect, a UN policy of 2005: “Legally, morally, politically, and militarily it has only one justification: protecting the country’s people.” This excuse echoes JPC’s intervention rationale in the Balkans. In both cases, NATO is responsible for the deaths of far more civilians than if it had not intervened. A CFR expert commented: “There is bound to be selectivity and inconsistency in the application of the responsibility to protect norm given the complexity of national interests at stake in [...] the calculations of other major powers involved in these situations.”

This year, Purim falls on March 7-8.


27/02/2012

ALERT: Sejm debatuje, czy nas wymordować, czy nie!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:57

Planowane przez rząd RP rozpowszechnianie GMO podchodzi pod konwencję ONZ ws. ludobójstwa

Więcej http://monitorpolski.wordpress.com/2012/02/27/wydarzenia-i-komentarze-27-lutego-2012r/

Wobec skutków żywności GMO na zdrowie i życie, Artykuły II c) i d) oraz III b) do e) tej konwencji stosują sie do działań lobbingu firm GMO i poparcia przez naukowców, posłów i rząd.

Artykuł II.
W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Artykuł III.
Następujące czyny podlegają karze:
a) ludobójstwo,
b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa,
c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa,
d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa,
e) współudział w ludobójstwie.

Subject: jew gas tax

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:21

Subject: jew gas tax

You may have noticed that the pump price has shot up about 50 cents a gallon in the last week or so.  At least it has done so in my neighborhood.

For those who are old enough and have not suffered too much memory loss, the Yom Kippur War of 1973, which sobered the jews up from their drunkenness after 1967 when they thought G-d had taken sides…with them of course, chosen as they were… and were only saved from complete Defeat by 24-7 resupply from the jew dominated US…the Oil Embargo by Arab states probably cost the US a half trillion or more dollars in oil prices, but especially in lost economic gains due to recession caused by sky-high prices and shortages.

The 3 or 4 billion a year that we give to the jews in Israel is but a drop in one bucket of the buckets of gold that the jews cost us.  Now it is about 3 trillion that the Iraq and Afghanistan wars have cost us…say all the news sources.  That is real money down the drain, to say nothing of the staggering losses of prestige around the world by US elites stepping and fetching for the jews.

George Washington warned about those “with a passionate attachment to a foreign power.”  He could have supplemented that statement with a comment about the erosion of respect for any country that allows itself to be subverted by a foreign power.  Not only subversion, but disgrace and humiliation inherent in allowing a foreign power to bribe, corrupt, and purchase an entire elite, including the US Congress…which Mark Twain identifed as the only “native born criminal class” in the US that he was aware of.

So, now the jew gas tax is showing up at the pump.  The judaized Wall St. Journal today editorialized that maybe the middle east, namely Syria…bad Syria, was part of the reason for high pump prices.  It went on to mention the Keystone pipeline problems, and a couple other things, never mentioned Israel….you do NOT ever mention the name of the person or country you are lying for….and barely mentioned the sabre rattling and drumbeat in the jew owned and controlled Press..even the JewYorkTimes is thumping about civilian casualties in Syria…my gosh all mighty …”hundreds” are actually getting killed.

Excuse me…take any war anywhere in the world  today where not hundreds but thousands are getting killed…nope..focus your attention of Syria, Israel’s sworn Enemy.

Soooo……when you wince at the pump price, just think…”jew tax” for that is exactly what it is.

Israel has cost us trillions thru the years, forget about a few billion of foreign aid money..peanuts.  Then think about the trillion plus muslims who are starting to hate us.

I tell you , this is not Good for Whites.  However, it is exactly what the Jews want.  Especially they want Whites to be stampeded into a hate-fest of Arabs and Iranians.

Transactional Analysis, a 1960s and 70s pop psychology movement, which actually had a lot of substance…identified a Game that people play.  It is “Lets  you and  him fight.”

That is the cunning and lying Jew.  When a jew talks to you, depend on it, he is lying, or diverting your attention.

Try the “jew tax” on your friends at the gas pump.  See what happens.

Onward Christian Soldiers…dying for the Jews…so what else is new?

War! What is it Good For?  Absolutely for the Jews!

One last thing, the Repugnicans are cheerleading more War for the Jews.  Does this possibly have anything to do with an election coming up which will be largely determined by the economy, and are these Repugnican whores with their mouths foaming and dribbling jew punk thinking about hammering the economic recovery to assure an Obongo defeat?

Naw, they and their jew handlers would never to this to the American people.  Killing three birds with one stone.  Obongo defeat, more jew war, and jew coin in their filthy pockets.  Shucks, and the Dems, as goofy as they are about race, at least are worried about Globalization, which the Repugnicans love for its One Per Cent pay-off for Capital…that means them.  They could care less about working people, except to force Whites to live next door to the cretins they, the liberal capitalists, never have to see, smell, or fear.

The left needs to return to its historic racialist past which focused on the White working and middle classes.  The racial right needs to take a lesson from Marx, expel its Libertarian Jewish Deviationists, and take up the cause of a White Working and MIddle Class against the jews, and the niggers and spics, and mad-dog Globalization.

That’ll be the day…you say…civil war is coming.

Joe

Greece loses to Pax Iraniana in Iran-Israel battle for Cyprus / Grecja ofiarą irańsko-izraelskiej wojny o Cypr

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:40

Greece loses to Pax Iraniana in Iran-Israel battle

……………………

Polish / Po polsku

Grecja ofiarą irańsko-izraelskiej wojny o Cypr

Roy Tov 26.2.2012, przekład-skrót Piotr Bein

Niepotwierdzona bitwa dziś w tej wojnie: Iran blokuje transport ropy do Grecji za sankcje UE. Minister obrony Iranu jest w Bejrucie celem wzmocnienia armii libańskiej. Wraz z wizytą Netanjahu na Cyprze, wydarzenia te sygnalizuję eskalację wojny o pola gazowe pod wsch. M. Śródziemnym; powstają nowe sojusze, wzmacnia się stare. Grecja najbardziej na tym straci, jakby mało miała kłopotów od banksterów.

Afera naftowa Iran-UE to detal większej wojny. W ramach sankcji ONZ wymierzonych w irański program atomowy, w styczniu br. Unia zdecydowała zaprzestać importu ropy z Iranu od 1.7.2012. Sankcje okazały się …przeciw Europie! Iran zapowiedział w ub. tyg. zatrzymanie sprzedaży ropy kompaniom brytyjskim i francuskim. Ceny ropy od razu podskoczyły, także od groźby Teheranu zamknięcia Cieśn. Hormuz w przyadku ataku na Iran. Arabia Saudyjska obiecała skompensować podaż ropy, ale ceny pozostaną wysokie przy sankcjach ONZ, karząc Zachód a nie Iran.

Trzecia wojna libańska

List MSZ Libanu (5.9.2011) do ONZ odrzucił roszczenia Izraela do granicy morskiej z Libanem – temat ważny po odkryciu o`gromnych pól gazu pod M. Śródziemnym. Izraelskie mapy pokazują roszczenia do pól wbrew przepisom międzynarodowym. Ofiara kilku ataków przez Izrael (głównie wojny 1982 i 2006), Liban zapowiedział obronę swych pól. Syria, najbliższy sojusznik  Libanu, może zawieść wobec chwiejnego reżimu Assada.

Dlatego chyba na scenę wchodzi Iran, kluczowy sponsor libańskiego Hezbollah. Minister Iranu na obecnej wizycie w Bejrucie  jest w partii chrześcijańskiej powiązanej z Hezbollah. Iran ogłosił wzmocnienie armii Libanu. Mimo sankcji ONZ i przepychanek z UE nt. ropy, Iran widocznie chce zyskać wpływ nt. gazu śródziemnomorskiego, wzmacniając swą moc w globalnej ropie. Już w 2010 r. Ahmadinedżad odwiedził Liban, sygnalizując wzmocnienie współpracy. Pachnie wojną, tym bardziej, że sojusznik Izraela, Turcja po ataku na Flotyllę Wolności oświadczyła poparcie dla Libanu ws. pól gazowych.

Cypr ogłosił (listopad 2011) kooperqcję z Izraelem w eksploracji swych pól gazowych, po czym Netanjahu odwiedził Republikę Cypr w bm. Wspólne oświadczenie sugeruje, że Izrael przeniósł sojusz z Turcji na Cypr. Turcja oznajmiła, że militarnie nie pozwoli na podwodne wiercenia w wodach Cypru, którego posiada płn. połowę. Pola gazowe przewiązano więc dwoma tasiemkami: turecko-libańsko-płn. cypryjsko-irańską i izraelsko-cypryjską, co zapewni dobrą frekwencję miliratną po obu stronach w razie konfliktu.

To nie konflikcik na tle profitów z gazu. Nowe sojusze mołyby poprzestawiać granice w regionie, a przy zażartości poprzednich wojen, możemy być świadkiem zapalnika następnej, tym razem z bezpośrednimi konsekwencjami dla Europy.

Cyprus to więcej niż wyspa-państwa (Turcja i Republika Cypru). To ostatni front Turcja-Grecja, główna granica chrześcijaństwo-islam, bliska Grecji, która była tam do 1822 r. Z poparciem Rosji, W. Brytanii i Francji, Cypr oficjalnie uznano w 1830 r. Mimo pępowiny z antyczną Grecją, wyrwano jej Cypr jako część imperium tureckiego. Po wojnie rosyjsko-tureckiej (1877–1878) i Kongresie Berlińskim, Cypr wynajęto imperium brytyjskiemu. Cypr zyskał suwerenność  16.8.1960 r. W. Brytania utrzymała bazy w Akrotiri i Dhekelia, a posady rządowe miały być obsadzane wg proporcji etnicznych, co dało mniejszości tureckich cypryjczyków 30% weto w parlamencie i administracji. 15.7.1974 r. grecka junta wojskowa dokonała przewrotu, by połączyć wyspę z Grecją. Turecka armia 5 dni później wylądowała na Cyprze pod pretekstem przywrócenia Republice Cypr porządku konstytucyjnego. Od tego czasu wyspa jest podzielona.

Po I wś. Grecja walczyła z nacjonalsitami tureckimi Mustafy Kemala, w wyniku czego doszło do masowej relokacji ludności między obu państwami po Traktacie w Luzannie. der the Treaty of Lausanne, chyba największej czystki etnicznej w historii. Politycy izraelscy często powołują się na tę czystkę, lansując relokację Palestyńczyków. Jednak nieobjęty Traktatem w Luzannie, Cypr utrzymał ludność b. zróżnicowaną etnicznie, dając podstawę do nowych sojuszy na początku 2012 r. z powodu pól gazowych.

Rząd Grecji b. szybko zareagował na niby niesprawdzoną wiadomość (początek artykułu), czego nie zrobiłby w przypadku kaczki dziennikarskiej. Tzn. Grecja jest pod presją, bo potrzebuje irańskiej ropy. Być może Teheran poslał Atenom sygnał: nie mieszać się do sojuszu Izrael-Cypr. Obita przez finanse UE, Grecja musi poddać się Pax Iraniana.

Why We Must Occupy Our Food Supply

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:36

Why We Must Occupy Our Food Supply

TERROR “ZGODNIE Z PRAWEM”

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:54

Wojciech Właźliński 26. II. 2012

Drodzy Przyjaciele.

Pół świata aktualnie kręci się wokół spraw związanych Iranem Irakiem, Afganistanem, Pakistanem, północną Afryką i żeby tylko.
Oczywiście sprawy polskie są nam bliższe, ale te bliższe sprawy są uzależnione od tych dalszych w ogromnej mierze.
Wszystko aktualnie jest już globalne, łącznie z globalnym terrorem w różnych formach i globalnym rządem mającym do dyspozycji nieorganiczną ilość funduszy generowanych w miarę pożyczania pieniędzy całym państwom ku całkowitemu ich zawładnięciu. To już nie poszczególne państwa ale całe państwo pod nazwą United Europe (UE).

International Monetary Fund (IMF), ktoś to może odczytać International Mafia Federation,  to coś w rodzaju administracyjnej jednostki światowej prywatnej federacji światowego prywatnego rządu.

Polska jest w tym małą cząstką objętą tym terrorem. Niektóre metody stosowane w globalnym terrorze mogą stać się stosowanymi przeciwko temu terrorowi. Muzułmanin rzucił butem w prezydenta. Było to ostrzeżenie. Nie poskutkowało. Afganistańczyk “rzucił” dwa pociski w dwóch wyższych oficerów z Ameryki. Skutek nieco lepszy, – “Amerykanie” wycofali z Afganistanu nieco więcej takich oficerów. Parę dni później poleciał granat zamiast buta w gniazdo doradców z Ameryki, – efektem było ewakuowanie z Afganistanu prawie całego tego gniazda.
Piszę Amerykanie w códzysłowiu. Coraz częściej spotkamy się z tym w dobie globalizmu. To że w amerykańskim mundurze wyższego oficera to nie znaczy jeszcze że to Amerykanin. To że urzędnik na stanowisku doradcy a po tym minister w Polsce to wcale nie znaczy że to Polak. Zobaczcie “mały” przykładzik spośród wielu – Geremek. Ta osoba może starszym wiekiem mylić się z nazwiskiem Berele Lewartow

26/02/2012

Rzekomy konflikt Kefir2010 – MonitorPolski

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:43

Rzekomy konflikt Kefir2010 – MonitorPolski

Piotr Bein 25.2.2012

Uważam temat za priorytet dla Wykluczonych, anty-klin unym, którzy wykorzystują naszą niezgodę do dalszych podziałów. Jarek Kefirek (Kefir2010) skrytykował Marka Podleckiego (MonitorPolski)  za nadużywanie pojęcia ludobójstwo, rzekome sensacyjki typu Mengele żyje i nadmierny religionizm.

Zbrodnią ludobójstwa wg konwencji ONZ jest nawet jego planowanie! Sam Jarek piszesz o ludobójstwie w świetnym swym nowym artykule o NWO. W dyskusjach z inteligentnymi w Polin i za granicą (poza krajami prawosławnymi, ciekawe czemu?) widzę, jak trudno dotrzeć do ludzi, wypranych przez hasbarę: antysemityzm, teorie spiskowe, racjonalizm, relatywizm, sfałszowana historia… Jak nie ma w mendiach, to gówno prawda. Ale taka jest info-wojna o umysły. Może najłatwiej przekonać Polaków, prostując oczywiste przypadki:

- Rozmyślne skazanie polskich patriotów na śmierć w historycznych zrywach za wolność wasią i nasią.

- Golgota Polska, też z rąk sąsiadów sterowanych przez jot, zniszczenie biologiczne większe niż Szoa Żydów (którym zostały: najcwańsze przywództwo, elity i sprytni neutralni) czy jakiekolwiek niesłowiańskie cierpienie w Holokauście.

- Niedawna emigracja milionów z najlepszych biologicznie (potencjalna przyszłość narodu) i intelektualnie (potencjalne przywództwo) Polaków, za chlebem i spokojem od rozmyślnego dna i bajzla Polin.

Rosyjscy patrioci potrafią nagłośnić podobne krzywdy wobec do swego narodu. U nas jest tragicznie. Miara zniewolenia narodu i przywództwa?

Trzeba przełamać automatyczne reakcje antysemita! i niewiarę w szokującą prawdę. Homo sapiens wbrew nazwie nie kieruje się rozumem tylko emocjami i odruchami dla zachowania gatunku. Może niestety potrzeba periodycznego, tragicznego w skutkach zamachu na ludzkość (świniok pokazał tylko POTENCJAŁ, nie było dość ofiar wokół, żeby ocucić ludziowców)? Albo ciągłego przypominania drastycznym słownictwem i skojarzeniami.

Uny cwanie dawkują nam śmierć, stopniowo, na wielu frontach. Pełno jest dowodów, nawet od nich samych (cz. 6 i poprzednie odcinki tam zlinkowane). Bieżące dowody mamy w każdym wydaniu naszych blogów; trzeba to ludziowcom kojarzyć – jeśli nie bezpośrednio słowem ludobójstwo, to jak?

Marek wybrał złoty środek świadomie: bez forum nie ma poczytności ani źródła dobrych info, których samemu nie ma czasu szukać. Niestety wyłażą wtedy trolle, najęci i agenciury – cena której zdecydowałem nie płacić na Grypa666 likwidując forum, bo swą widownię zawężyłem do śmietanki intelektualnej i ona pozostaje (1500 do 2500 wejść/dobę).

Marek Podlecki działa (na kilku płaszczyznach) w najlepszej wierze, z najlepszymi w jego warunkach intencjami, tak jak i ty… Cenię was obu i przykro mi czytać niezgodę.

Jeśli Mengele urodził się w 1911 r. i był dobrego zdrowia, mógł dożyć do setki. Jest tyle kłamstw ws. jot, że nie wiadomo, co może być prawdą.  Eichmana niby sądzili w Izraelu, ale tylko po to, żeby go ocalić. Po Norymberdze stracili pokazowo kozły ofiarne i gojów niemieckich. Większość swoich uchronili do dalszej roboty globalnej!

Marek zna przypadki jasnowidztwa, ja też, najwięcej z prawosławia: Grecja, Serbia, Gruzja, Rosja, Rumunia… Tobie też polecam. Na Św. Górze Atos w Grecji czy w innych Monasterach (najbliższy w Ujkowicach) porozmawiasz z mędrcami, bez wzgl. na wyznanie, jeśli przybędziesz z czystym sercem… W tej chwili rządzi tobą nienawiść do chrześcijaństwa na podstawie li tylko złych wrażeń ze zjudaizowanej Polin. Twa reakcja przypomina mi wybuch gospodarzy Pralni w Krakowie (2009) po moim wystąpieniu w duchu mej wiary prawosławnej (ale nie ruskiej, na Boga!), niezwiązanej z klerykalizmem, przez pryzmat którego niektórzy osądzają całe chrześcijaństwo.

25/02/2012

Węzeł zła

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:04

Diagram z artykułu Węzeł zła z 2009 r. pokazuje zło emanujące z Centrum: Nielegalna potęga pieniądza, silna głównie dzięki lichwie; globalna uzurpokracja: ogniwo / związek / powiązania superkapitalistyczno-komunistyczno-syjonistyczne

  • Ekonomia: sfałszowana nauka o gospodarce i sfałszowanym systemie monetarnym.
  • Religia: Ogromne wsparcie finansowe dla wypaczonych trendów przyczyniających się do zeświecczenia i upolitycznienia religii.
  • Agitacja: Podżeganie i wspieranie krajowego buntu komunistycznego
  • Historia: Fałszowanie i tłumienie historii.
  • Nauka: Fałszowanie nauki, zwłaszcza antropologii i psychologii.
  • Kultura: Niszczenie kultury: literatury, sztuki, muzyki itd., osłabianie instytucji kulturowych i tradycji: kościoła, rodziny, narodu itd.
  • Polityka zagraniczna: Udzielanie wsparcia finansowego i techniicznego reżimom marksistowskim, wrogość względem wszelkich form narodowości i anty-komunizmu.
  • Polityka wewnętrzna: Osłabianie prywatnej przedsiębiorczości, kapitalizmu, postępująca ingerencja państwa.
  • Polityka: Kontrola finansowa i manipulowanie polityką partii.
  • Środki masowego przekazu: Posiadanie i kontrola głównych kanałów dostępu do sposobu myślenia opinii publicznej.

Armagedon się zbliża

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:39

Armagedon się zbliża

Dr Lasha Darkmoon 21.2.2012, tłumaczenie Ola Gordon, korekta i skrót Piotr Bein

Izraelski atak na Iran wywoła katastrofę – Zbigniew Brzeziński

Zbombardowanie Iranu to ostatni gwóźdź do trumny Ameryki – gnijącego i moralnie upadłego supermocarstwa, gdzie znormalizowano tortury, i gdzie prezydent ma wolną rękę w zabijaniu każdego kogo chce, wszędzie na świecie, kogo podejrzewa o terroryzm. Iran wydaje się być przedmiotem powszechnej wrogości, przynajmniej wśród kontrolerów mendiów, które przekonują, że Iran to główne zagrożenie dla cywilizacji.

Iran ma pełną zdolność zamknięcia Cieśniny Ormuz, przy olbrzymich szkodach marynarce USA. Posiada olbrzymi wachlarz broni przeciw okrętom: rakiety Sunburn zakupione z Rosjii i Chin, najdoskonalsza broń rosyjska, tani przeciwnik drogiej, ciężkiej z USA. Zadaniem Sunburn jest zatapiać statki w tym wielkie lotniskowce.

Nadchodzący wysoce prawdopodobny konflikt wciągnie Rosję i Chiny, nierozerwalnie związane z  interesami Iranu. Iran jest ich pół-niezależnym protektoratem i sojusznikiem. Gdyby zaatakowano Iran, a Rosja i Chiny nie zrobiły nic, na zawsze straciłyby twarz. Dałyby sygnał światu, że są słabeuszami, gotowymi czołgać się u stóp rozrabiaki, USA. Znalazłyby się następne na amerykańskim celowniku.

Rosja ma plany na nową potworną 100-tonową rakietę trafnie nazwaną Szatan. Będzie służyła do zniszczenia Ameryki, jeśli ta przesadzi ze swą agresją. Chiński generał Żang Żaożong powiedział ostatnio, że gdyby Ameryka lub Izrael zaatakowały Iran, Chiny nie zawahają się chronić Iranu, nawet jeśli oznaczałoby to III wś.

Trzeba tu wyjaśnić kilka kwestii

Marynarka USA jest skuteczną i zawodową organizacją, w czołówce nowoczesnej wojny, ale Cieśn. Ormuz to środowisko, w którym ona będzie czuła się niezniszczalna. Można sie spodziewać, że Irańczycy będą mieli dzień chwały w wąskiej Zatokce Perskiej, wciągając okręty USA w szereg zasadzek. Czytelnik literatury technicznej znajdzie na różnych wojskowych stronach internetowych ożywioną debatę nt. systemów obronnych na okrętach USA. Systemy te nie chronią w pełni nawet olbrzymich lotniskowców przed rakietami okrętowymi.

[Zdjęcia: Imponujące lotniskowce klasy Nimitz, każdy z 7-8 statkami wspierających, 70 lub więcej różnymi samolotami i do 6 tys. komandosami na pokładzie. W artykule z 2004 r. specjalista wojskowy Mark Gaffney, autor Dimona: The Third Temple? [Dimona: trzecia świątynia?], 1989, pisze: największe amerykańskie okręty wojskowe, olbrzymie lotniskowce, teraz stały się pływającymi pułapkami. . . Na płytkich i ograniczonych wodach Zatoki trudne będą manewry unikowe, a ucieczka niemożliwa. . . Zatoka zaczerwieni się od amerykańskiej krwi.]

Tankowce są bardziej podatne niż lotniskowce. Zaatakowane, łatwo zatoną, zabarykadują istotne szlaki morskie i poczynią ogromne szkody ekologiczne w Zatoce Perskiej.

Ameryka ma obronę nowej generacji: laserową, przeciw wyrafinowanym irańskim rakietom przeciw-okrętowym. Tylko że w fazie rozwoju. Im dłużej USA i Izrael opóźniają atak na Iran, tym lepsze są ich szanse na skuteczne przeciwdziałanie obronie Iranu.

Wojnę z Irakiem podżegacze określili łatwizna. Iran nie da łatwej szansy. Nasi odważni, z pilotem w ręku wojownicy nad klawiaturami z dala od zgiełku bitwy, mogą zabijać niewinnych cywilów (terrorystów) w Iraku, Afganistanie, Pakistanie, Jemenie i Somalii, ale dronami nie powstrzymają śmiercionośnych irańskich rakiet.

Sunburn to najgroźniejsza anty-okrętowa rakieta na świecie, zaprojektowana do lotu 3 m nad wodą z prędkością ponad 2250 km/godz. ruchem podskakującym, co pozwala na uniki, albo omijanie systemów antyrakietowych. Trafia w cel bez przechwycenia jej w drodze. Zważywszy niski koszt, jest idealnym pociskiem do użycia w konflikcie na małą odległość, jak w Zatoce Perskiej. Wszechstronny i łatwy w użyciu Sunburn można wypalić z każdej platformy, w tym z tyłu ciężarówki. Zasięg 160 km, adekwatny w Zatoce Perskiej i Cieśn. Ormuz. W ułamku sekundy robi dziurę wielkości pokoju w każdym okręcie.

Równie imponujące są irańskie zasięgi rakietowe: minimum 2250 km. Wrogowie Iranu (Bahrajn, Katar, saudyjskie pola naftowe) mogą być z łatwością zaatakowane rakietami Sunburn czy Onyks. Nieco dalszy Izrael może nagle znaleźć się w gradzie pocisków, także od Hezbollah w Libanie.

Izrael potrzebuje pomocy USA w wojnie z Iranem. Osiągnął skromny sukces niszcząc obiekty nuklearne w Iraku i Syrii, ale w porównaniu z Iranem to małe piwo.

pix

Zniszczenie infrastruktury Iranu wydaje się okrutnym i złośliwym przedsięwzięciem. Zatrucie 74 mln populacji, w większości kobiet i dzieci, tonami zubożonego uranu, tysiące niewinnych w wózkach inwalidzkich, nie jest dla Izraela honorowe ni prestiżowe. Od 300 lat Iran nie rozpoczął żadnej wojny. Po prostu chce, by zostawiono go w spokoju. Izrael, nie Iran, wydaje się mieć poważną patologię, “zbiorowe szaleństwo”, zbyt dużo krwi na swoich rękach.

Jeden z polityków mówi w imieniu niezliczonych krytyków Izraela: Ameryka nie jest w stanie zlikwidować irańskiego reżimu. Nie może dostać Iranu pod swoją kontrolę, tzn. nie bez ściągnięcia katastrofy na siebie i cały świat. . . To pociąga za sobą ogromne koszty i ryzyko dla Ameryki, wszystkich krajów w regionie, i wiele innych nimi dotkniętych, łącznie z Rosją, Chinami, Indiami, Pakistanem i Afganistanem. . . W tej chwili Obama musi powstrzymać Izrael przed atakiem na Iran najbardziej stanowczo, np. odmówić Izraelowi przestrzeni powietrznej dla tankowania swoich bombowców. Ameryka. . . [powinna] powstrzymać Izrael. . . przed przelotami nad Irakiem i dotankowaniem.

Iran posiada ogromne zasoby ropy, Izrael nie. Iran nie trzyma zakładnikiem klasy politycznej USA. Iran nie usiłuje zastraszać kolejnych rządów USA, żeby przedkładały interesy Iranu. Irańczycy z podwójnym obywatelstwem nie szpiegują Ameryki, nie sprzedają amerykańskich tajemnic wojskowych Rosji i Chinom. Iran nie zmusza Amerykanów, by walczyli i ginęli w obcych wojnach. Nie oczekuje corocznej jałmużny 3 mld $, a nawet więcej w gwarancjach pożyczkowych, których nigdy nie spłaci. Iran byłby dużo lepszym atutem dla USA niż Izrael. Izrael jest zobowiązaniem i ciężarem, ogłupia Amerykę przytulaniem się, a w przeszłości zadawał jej ciosy w plecy i może zadać w przyszłości. Porzućmy Izrael, zanim podpali świat, łącznie z USA.

Ostatnio Obama wyrażał się jasno, że USA nie włączy się w wojnę rozpoczętą przez Netanjahu. Amerykański dowódca wojskowy poinformował o tym Netanjahu. W maju 2008 r. poprzednik Netanjahu, Ehud Olmert, poprosił George’a W Busha o aprobatę ataku na Iran, lecz ten odmówił. Od tego czasu Netanjahu ignorował rząd USA, nie dając zapewnienia, że będzie konsultował z nim atak na Iran. Inni urzędnicy powiedzieli Netanjahu, że bez konsultacji USA odmówi pomocy Izraelowi w jednostronnej deklaracji wojny.

Polityczny komentator Huffington Post, M J Rezenberg bezczelnie twierdzi, że Izrael nie chce wojny teraz, tylko chce zabawić się w kotka i myszkę z USA: Netanjahu i jego zwolennicy nie chcą wojny w tej chwili. Chcą tylko by było jasne, że oni mogą decydować o tym czy wojna będzie, czy nie. I kiedy. Inaczej mówiąc, chcą pokazać kto tu rządzi. Nadszedł czas ostatecznej rozgrywki. Stolicę USA trzeba przenieść do Waszyngtonu. Tel Awiw jest za daleko. Trzeba brać poważnie starego wygę, eksperta ws. Rosji, Brzezinski’ego: izraelski atak na Iran wywoła katastrofę. Tylko co Brzeziński myśli o oświadczeniu (1.2.2012) Leonida Iwanowa, b. członka rosyjskiego sztabu generalnego: Atak na Syrię czy Iran jest pośrednim atakiem na Rosję i jej interesy. Iwanow dodaje, pod poglądy, że USA jest krypto-faszystowskim państwem pod płaszczykiem demokracji: To co zrobili w Libii jest prawie to samo co Hitler i jego armie zrobiły przeciwko Polsce i ówczesnej Rosji. Dlatego teraz Rosja broni cały świat przed faszyzmem.

Zobaczycie w telewizorze uśmiechnięte twarze nowych faszystów – jak bardzo was kochają i szanują, jeśli na nich zagłosujecie i umrzecie za nich w wojnach o powiększenie Izraela. Jaką władzę ma Izrael nad USA? Czy Ameryka jest przygotowana na ogromne szkody, w imię niepewnego i bezczelnego sojusznika, który wg badań opinii publicznej jest najbardziej znienawidzonym narodem świata? Nie wszystkim agentom USA, zwłaszcza w siłach zbrojnych i CIA, imponuje coraz bardziej nieodpowiedzialne zachowanie Izraela. Zaczyna pojawiać się rozdźwięk, przepaść, która, miejmy nadzieję, rozwinie się kiedy Ameryka w końcu odzyska swoje zmysły. Relacje mogą jeszcze raz sięgnąć dna, jak kiedy sekretarz stanu USA, James Baker, wypowiedział niesławną opinię o amerykańskich zwolennikach Izraela: Pierniczyć Żydów, oni nawet na nas nie głosują.

B. szef Centcomu, emerytowany gen. Joe Hoar, ostatnio skarżył się na mroczne działania izraelskie odnośnie grupy terrorystycznej Dżundulla, w której zbiry Mosadu przebrali się za agentów CIA: Izrael bawi się ogniem. Angażuje się w swoją tajną wojnę, czy chcemy brać w niej udział, czy nie.

Skryta wojna Izraela z Iranem

Kulminuje napięcie między cierpliwym Iranem i doprowadzającym go do szaleństwa Izraelem. Fragment wywiadu Eleanor Hall z Geneive Abdo, dyrektorem irańskiego programu w NSN, agencji bezpieczeństwa w Waszyngtonie.

EH: Wg przywództwa Iranu, jest czystym kłamstwem, że stoi ono za [niedawnymi] atakami [na ambasady Iranu w Indii i in.]. Izraelczycy sami zainstalowali bomby by zdyskredytować Iran?

GA: Możliwe. Jeśli pomyślisz co Izraelczycy robili od wielu lat w Libanie i na Bliskim Wsch., ta teoria jest prawdopodobna.

EH: Jak zapalny jest związek Iran-Izrael? Czy będzie izraelski atak na irańskie obiekty nuklearne?

GA: Jest to z pewnością decyzja, do której Izrael podchodzi bardzo poważnie.

EH: Więc jak niebezpieczna jest sytuacja w tej chwili?

GA: B. niebezpieczna. Dużo bardziej niż każdy wzrost napięcia w ostatnich 30 latach.

EH: Jak niebezpieczny może być izraelski atak?

GA: Sytuacja jest wyjątkowo niebezpieczna. Irańczycy nie potraktują tego lekko, wykorzystają wszystkie swoje środki by kontr-atakować. Wywołają chaos w regionie, bo chodzi o ich przetrwanie. . . Mogą przypuścić ataki na Amerykę Łacińską. Nawet powiedzieli, że mogliby przeprowadzić ataki na ziemi amerykańskiej. Wystrzelą rakiety na Tel Awiw. . . Pomyśl, co Izraelczycy zrobili w Libanie. . . Wg mnie to nie daje dużych nadziei. . .

Jeśli Izrael zdecyduje zaatakować Iran, możemy być pewni jednego, że wieże w Tel Awiwie się rozsypią. Niekoniecznie w tej chwili. Ośrodek nuklearny w Dimona może zostać zniszczony, jeśli nie teraz, to później, czyniąc Izrael pustynią nie nadającą się do zamieszkania. Biorąc pod uwagę jego malutkie rozmiary, Izrael można zniszczyć w jeden dzień. Tydzień temu, Alireza Forghani, szef zespołu strategicznego najwyższego przywódcy Ajatollaha Ali Khomeini, powiedział: Zniszczenie Izraela zabrałoby tylko 9 minut. Nikt poważnie nie spodziewa się unicestwienia Izraela w tej chwili, ale któregoś dnia Izrael będzie musiał ponieść konsekwencje. Kiedy nadejdzie Armagedon, zbierze to co zasiał. Zegar tyka. . .

Kult Anny Frank przynosi odwrotny skutek

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:03

Kult Anny Frank przynosi odwrotny skutek

Roy Tov, tłumaczenie Ola Gordon

18.2.2012 r. Annelies Marie (Anna) Frank, niemiecka Żydówka, która zginęła w Bergen-Belsen, została pośmiertnie ochrzczona przez członka mormonów, wg b. członkini tego kościoła, Helen Radkey, która powiedziała Huffington Post, że w dokumentach dostępnych tylko dla mormonów odkryła nazwisko Frank. Obrońca żydowskich praw, Szymon Wiesental i jego rodzice, zostali także uhonorowani w ten sposób.

Kult Anny Frank

Opisywałem jak nam, uczniom w kibucu w Dolinie Jordanu, prano mózgi historiami o naszych dziadkach przerabianych na mydło. W niesławnych kostkach mydła nie znaleziono żadnego ludzkiego DNA; była to kolejna przerażająca izraelska opera mydlana. Innym istotnym tematem w naszej indoktrynacji stałego strachu była opowieść o Annie Frank.

Annelies Marie “Anna” Frank urodziła się w 1929 r. we Frankfurcie i zmarła na początku marca 1945 r. w Bergen Belsen. Dzięki jej pamiętnikom jest jedną z najbardziej znanych żydowskich ofiar Holokaustu. Odkryto je i opublikowano po wojnie pt. The Diary of a Young Girl [Pamiętnik młodej dziewczyny]. Z czasem stała się ważnym tematem w izraelskich gimnazjach, do tego stopnia, że niektóre klasy historyczne wydawały się być dedykowane kultowi Anny Frank.

W 1988 r. krótko po nieszczęsnej wizycie w Zurychu, firma Dow Chemical zaprosiła mnie do Amsterdamu na konferencję. Po powrocie do Izraela, każdy pytał mnie czy odwiedziłem Dom Anny Frank. Wszystko inne było nieważne, pomimo, że nigdy nie zauważyłem Ołtarza Anny Frank w biurze. Podczas ‘operacji tarczy obronnej’ spotkałem Holendrów stojących w płn. bramie Betlejem. Dzień po dniu rozdawali tam kwiaty żołnierzom. Na niektórych pocztówkach było zdjęcie czczonej panny Frank. Oni nie rozumieli, kim był agresor, ślepi na palestyńskie ofiary. Stali się ofiarami broni ideologicznej Anna Frank, na zimno wykorzystywanej do pokazywania Izraela jako ofiary. A jeszcze w październiku 2009 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ nazwało Izraelm bytem terrorystycznym. Jestem pewien, że większość Holendrów wychowano na wartościach chrześcijańskich i z pewnością znają wartość współczucia i miłości, ale stosowali je względem krwawych rzeźników. Nowy kult funkcjonował dosyć dobrze dla jego fałszywych kapłanów, lecz w końcu musiał przynieść odwrotny skutek

Zastępczy chrzest

Chrzest jest jednym z najbardziej szanowanych wydarzeń życia chrześcijanina. Symbolizuje wejście do chrześcijaństwa, chociaż nie jest to konieczne, skoro o nieochrzczonym złodzieju ukrzyżowanym z Jezusem mówiono:  Jezus mu odpowiedział: “Zaprawdę, powiadam ci: dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23:43). Większość głównych wyznań chrześcijańskich, łącznie z katolicyzmem, luteranizmem i kalwinizmem, nie akceptuje pośmiertnego chrztu (znanego także jako zastępczy, gdyż żywa osoba, pełniąca rolę zastępcy, jest chrzczona w imieniu osoby zmarłej). Wiąże się to z akceptacją konwersji; zmarła osoba oczywiście nie może wyrazić na to zgody. Ta zgoda jest tak ważna, że w kościołach uznających chrzest dzieci, dziecko musi przejść bierzmowanie, gdy jest wystarczająco duże, by zrozumieć. Deklaruje swoją wiarę, czego brakowało podczas chrztu.

Ale istnieją inne interpretacje. Z całym szacunkiem do zastępczego chrztu, najbardziej niesławny należy do mormonów. Uważają, że pośmiertny chrzest zastępczy zezwala zmarłemu na otrzymanie Ewangelii w drugim życiu. Kościół uważa, że zmarli mogą przyjąć lub odrzucić rytuał chrztu. Ponieważ uznają także księgę mormonów za świętą, a nie uznają nicejskiego wyznania wiary (podsumowanie  chrześcijańskiej wiary z IV w.), nazywani są sektą. Toteż chrześcijańskie i mormońskie chrzty wzajemnie się nieuznają.

Zaś ortodoksyjni żydzi nie uznają konwersji żyda: Jest to trochę nic nie znaczącej wody – słyszeliśmy od haredim nt. chrztu. Hebrajskie media otwarcie krytykują zastępczy chrzest. Ortodoksyjnych żydów obraża to szczególnie, zwłaszcza w kwestii ofiar Holokaustu tak, że chrzest ocalonych został zakazany w 1995 r. porozumieniem z głównymi kościołami, prócz mormonów.

Królowa Elżbieta

Ludność cywilną łatwo kontrolowa przez zjednoczenie za przywódcą. W swojej nieskończonej zazdrości o Jezusa, wladze często manipulują postaciami historycznymi i politycznymi tak, żeby naśladowały unifikacyjne możliwości chrześcijaństwa. Znakomitym przykładem tego była królowa Elżbieta I, która po długiej katolicko-protestanckiej schizmie w królestwie, zjednoczyła je, stając się Królową Dziewicą i głową Kościoła Anglii. Była to jawna próba przedstawiania siebie jako Dziewicy Maryji, matki Jezusa. Czy to ona zaprojektowała tę strategię, czy przekonał ją do niej Walsingham, makiaweliczny ojciec zachodnich służb bezpieczeństwa?

W końcu ktoś z żydów zauważył, że po kilkuset latach ta strategia dosyć dobrze działa. Z ostrożności nie chcieli żyjącej królowej, wybrali zmarłą dziewicę, Wkrótce potem rozpoczął się kult Anny Frank. Ale niestety, nie było sposobu na to, by Izrael mógł rościć sobie monopol na Niemkę, która zmarła kilka lat przed jego ustanowieniem. Było tylko kwestią czasu, żeby inni ją zaakceptowali. Miało to miejsce kilka dni temu. Jest tylko kwestią czasu, żeby nowe, niedawne badania ujawniły, że w rzeczywistości była chrześcijanką, czy mormonką, czy na co zechce ją wykreować ten manipulujący byt. Izrael próbował zabawić się w Boga, przyniosło to odwrotny skutek.

Panno Frank, przepraszam. Wszyscy walczymy o wolność. Nie o pojedynczą wolność, ale o wszystkie wolności obiecane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Pewne osoby cię wykorzystują, a inne, jako pretekst do okradania nas z praw. Dlatego nie czuj się obrażona, ale pominę twoje prace, nawet jeśli zostałaś ochrzczona zastępczo.

Uwaga: Nie neguję Holokaustu ani pamiętników Anny Frank. Ale to oświadczenie dodałem do artykułu z powodu terroru wywoływanego prawami negowania Holokaustu, a tym samym nie ma żadnej mocy prawnej.

uwaga: żywność transgeniczna wchodzi na polskie pola i stoły tylnymi drzwiami!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:41

Uwaga: żywność transgeniczna wchodzi na polskie pola i stoły tylnymi drzwiami!

Powstanie grupy kontrolującej rzepak i zrzeszającej jego producentów, zbiegło się w czasie z inwazją korporacji transgenicznych [GMO] na polskim rynku rzepakowym. Przypadek? Raczej nie. Tego typu grupy to quasi mafijne stowarzyszenia, których celem jest wzięcie w kraby jeśli nie wszystkich, to większości producentów danej rośliny / zwierząt. Taka organizacja narzuca rolnikowi swoje ziarno – wiadomo od kogo, od korporacji. Narzuca swoje punkty skupu, lobbuje za konkretnymi rozwiązaniami, np wyborem konkretnego ziarna konkretnego koncernu. Ujednolica ona branżę zamiast stawiać na pożądaną przez wszystkich konsumentów różnorodność. I tak, w finale tego procesu, w danym kraju czy wręcz na danym kontynencie uprawy rzepaku, soi, gryki, pszenicy i innych roślin będą uprawiane podług tego samego wzorca, z tych samych nasion, i finalnie będą sprzedawane / skupowane przez jedną korporację czy też rząd (elewatory firmy Elewarr to obecnie mafijny monopol państwa). Kto za to zapłaci? Oczywiście, że zapłaci za to kupujący warzywa i owoce.

Nie zdziwiłbym się, gdyby powstanie tej grupy kontrolującej rzepak i podobnych do niej grup, finansowała branża transgeniczna. Przecież rolnika można zachęcać dodatkowymi dopłatami, wywalczonymi przez takie organizacje, czy np systemem ubezpieczeń, kredytów.
Dla korporacji transgenicznych takie wielkie zrzeszenia skupiające producentów to dodatkowy plus. Po pierwsze, łatwiej jest prowadzić negocjacje z takim dużym stowarzyszeniem, jeśli chodzi o zakup ogromnych ilości ziarna modyfikowanego, dla wielu rolników jednocześnie. Po drugie, takie wielkie zrzeszenia, organizacje, to dobry przystanek dla lobbingu GMO zarówno wśród rządzących (łapówki, granty, wycieczki, a także zastraszanie, szukanie haków itp) jak i w ścierwomediach przeznaczonych dla mas. I tak pani występująca w wiadomościach czy faktach powie regułkę: “Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku wydało pozytywną opinię co do żywności modyfikowanej genetycznie, jako żywności wydajnej i bezpiecznej”. Albo: “Eksperci z Krajowej Izby Rolniczej są za wprowadzeniem w Polsce żywności transgenicznej”. Żaden dziennikarz z ścierwomediów / kurwimediów nie wspomni, że tego typu “krajowe izby rolnicze” nie są stowarzyszeniami niezależnymi, ale są de facto prywatnymi inicjatywami na smyczy koncernów transgenicznych.

Chronić Rotszyldów i Mosad

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:25

Chronić Rotszyldów i Mosad

Roy Tov, przekład-skrót Piotr Bein

21.2.2012 komitet rządu Izraela (z premierem Netanjahu, ministrem finansów i szefem banku centralnego) zadecydował przeciw mieszanym biznesom, gdzie komponent finansowy mógłby preferencyjnie pożyczać komponentowi biznesowemu. Geszefty powiązane z Mosadem i Rotszyldami wyszły obronną ręką. Nie pierwszy raz rząd Izraela faworyzuje pupili. Niedawno pisałem, że Izrael „przejęli” ludzie ze służb, koleżkowie z dawnej Operacji Entebbe. Komitet ocalił faworytów wyborem progu wielkości operacji firmy finansowej (ok. 1% PKB kraju), chroniąc biznesy Mosadu.

Imperium braci Oferów ofiarą

Jedną z ofiar nowej decyzji jest sięgająca czasów sprzed założenia Izraela, korporacja przewozowa Ofer Brothers. W 2004 Ofer kupiła aematora o nazwie Zim, którego założyły (1945) Agencja Żydowska [kluczowa w kolonizacji Palestyny – PB], federacja pracowników żydowskich w Palestynie i Izraelska Liga Morska. Pierwsze dwie grupy zbudowały fundamenty przyszlego Izraela. Motyw flagi armatora Zim pochodzi z projektu (1896) czołowego syjonisty Theodora Herzla dla flagi przyszłego Izraela: 6-ramienne złote gwiazdy na białym polu. Żadna organizacja cywilna Izraela nie ma tak patriotycznego rodowodu.

Część reparacji niemieckich poszła (1953) na ogromną ekspansję floty morskiej Izraela (a podobno pieniądze miały iść na uchodźców!). Zakup armatora państwowego Zim przez Ofer (2004) formalnie sprywatyzował firmę, choć bracia Ofer mieli przedtem znaczny w niej udział. Podobnie jak było z państwowym Bankiem Hapoalim, rząd Izraela sprzedał Zim za ułamek wartości wybranemu przez siebie oferentowi. Wszystko to wskazuje na Zim jako firmę strategiczną – przywozi zboże i ropę z USA do Izraela itd…. każdy strategiczny produkt, w tym tajne ładunki dla specjalnych przemysłów kraju, np.  Syltherm 800 firmy DOW z Senegalu dla zakładów nuklearnych Dimona. Imperium Ofer jest też właścicielem chemii Israel Chemicals, petrochemii Haifa Oil Refineries Ltd (BAZAN), Banku Mizrahi, elektroniki Tower Semiconductor Ltd, galerii handlowej Ramat Aviv Mall i in. Kilka z tych biznesów ma powiązania ze zbrojeniówką Izraela. Większość izraelskiej chemii skupia się k. miasta Beer Szeva, w tym produkty z minerałów z M. Martwego, produkcji firm Makhteshim-Agan (dla rolnictwa, niedawno firma zakupiona przez Chiny) i ICL (produkty oparte na bromie). Haifa Oil Refineries produkuje nielegalną broń.

Ww. firmy reprezentują typową kooperację z rządem. Sektor prywatny po cichu robi to, co jest oficjalnie nielegalne. Tak to piracki Izrael omija własne prawo na własnym terytorium.  Niedawno, subsydiarna firma koncernu Ofer, Tanker Pacific sprzedała tankowiec Raffles Zjednoczonym Emiratom Arabskim (armator Crystal Shipping) za 8 mln $; nabywca opylił statek irańskiemu armatorowi Iran Shipping Lines. Wygląda na to, że bracia Ofer wiedzieli o przeznaczeniu Raffles. Waszyngton nałożył więc sankcje na ich korporację, a rząd Izraela siedzi cicho. Dziwne to, skoro wg prawa izraelskiego, zbrodnią jest jakikolwiek kontakt z Teheranem.

Mimo ww. powiązań z rządem i zbrojeniówką, imperium Oferów ulega rozbiórce lub niechcianej przebudowie, jak widać z potraktowania przez niedawną decyzję rządu Izraela. Kompleks przemysłowo-wojskowy kraju traci moc na rzecz kompleksu mosadowo-finansowego.

Mosadowi i Rotszyldom

Dla kontrastu, grupy Shari Arison i Mozi Wertheim wyszły z niedawnej decyzji zwycięsko, dzięki wybiórczej selekcji progu wielkości firmy przez rządowy komitet. Arison jest córką Teda Arisona. Odziedziczyła po nim udziały w największym banku kraju, Hapoalim. On zaś dostał je za frajer od państwa w l. 1980-ych, za długoletnią kolaborację z Mosadem. Wertheim, właściciel izraelskiej Coca Coli, ma firmę za przysługi dla Mosadu.

Kumoterska komisja zignorowała głos Izraelczyków. Nie bronię Oferów ani nie atakuję Arisonowej, tylko pokazuję, że Izrael to nieopraworządne państwo. Jest nieprawowite, bo ignoruje założycielskie zasady jego utworzenia i nie ma ważnego kontraktu społecznego z obywatelami. Jest zbrodniczo gwałtowny do tego stopnia, że ONZ określiło Izrael mianem zadający terror. Bez śladu prawa ni sprawiedliwości, Izrael karmi swych obywateli codzienną dawką horroru tyranii samozwańczych komitetów, lansujących interesy uprzywilejowanych: klasy rotszyldowskiej.

Nie wymieniam Rotszyldów ot tak sobie. Baron Edmond Benjamin James de Rothschild zaczął wykup Palestyny w 1882 r. Stał się motorem syjonizmu, lansując uprzemysłowienie i rozwój gospodarczy. Założył (1924) Palestyńskie Stowarzyszenie Żydowskiej Kolonizacji (PICA), które nabyło więcej ziemi i założyło biznesy. To on znacznie kształtował korporacyjną kulturę przyszłego Izraela, który dziś bardziej przypomina korporację niż państwo. Baron Rotszyld oparł się na protekcjonizmie i nepotyzmie (Witamina P). Miał pogrzeb z 19 salwami, za swe zasługi w wyzysku i manipulacji masami żydowskimi, podczas gdy zwykli Żydzi ginęli za syjonizm. Wierni jego następcy kontynuują przepisywanie Witaminy P, utworzywszy prawny i administracyjny system kompletnie pozbawiony sprawiedliwości. Mozi Wertheim, jawny oligarcho i skryty mędrcu, cześć ci za sukces z nowym sloganem firmowym Pój się Coca Colą!

PB: Dwie uwagi. Protekcjonizm i nepotyzm  (razwiedkowy powiedziałby Redaktor Michałkiewicz) niczym w Polin. Skoro rotszyldziaki, mosiadziaki i inne syjonisty-judeocentryki tak traktują współplemieńców, to co nam życzą, gojom nieobrzezanym?!

Czy Izrael jest suwerenny

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:57

Czy Izrael jest suwerenny

Roy Tov, tłumaczyła Ola Gordon, skrócił Piotr Bein

O ograniczonej suwerenności ludzkiej

[...] przyjąłem definicje stosowane w Naukach Politycznych i mediach. [...] suwerenność to prawo do zachowania jak największej władzy na podstawie  prawa określonego terytorium. Najważniejsza jest tu wyłączność jurysdykcji; kiedy decyzja zostanie podjęta przez jednostkę suwerenną, nie może być ona zablokowana przez inny organ. Obecne pojęcia suwerenności państwa określił Traktat Westfalski z 1648 r.: integralność terytorialną, nienaruszalność granic, wyższość państwa, a nie kościoła oraz to, że  suwerenem jest najwyższy organ stanowiący prawo. Inna ważna zmiana nastąpiła pod koniec XVIII w., kiedy Konstytucja USA z 1787 r. i Rewolucja Francuska z 1789 r. przeniosły posiadanie władzy od króla na obywateli. Ale jak taka władza może być uznana?

O suwerenności wewnętrznej i zewnętrznej

Istnienie władzy określają parametry wewnętrzny i zewnętrzny. Suwerenność wewnętrzna odnosi się do stosunków między zwierzchnikiem i jego własnymi poddanymi, wg pytania: Jakim prawem zwierzchnik sprawuje władzę nad swymi poddanymi? W przeszłości najczęstszą odpowiedzią było boskie prawo, dziś normą jest umowa społeczna (np.  konstytucja). Suwerenność zewnętrzna dotyczy relacji między suwerenami. Obce rządy albo uznają suwerenność państwa nad terytorium i jego mieszkańcami, albo nie. Ten parametr nie jest właściwy; w niedalekiej przeszłości Tajwan i Chiny potwierdziły zwierzchnictwo nad tym samym terytorium. Różne kraje przyjęły w tej kwestii różne odpowiedzi.

Zewnętrzna suwerenność jest drugorzędna

Płynność definicji zewnętrznej pokazuje, że suwerenność wewnętrzna jest ważniejsza i faktycznie określa jakość suwerenności. Państwo nie może istnieć bez suwerenności zewnętrznej, ale też nie mogłoby istnieć bez wewnętrznej. Suwerenność można uznać, nawet jeśli zwierzchnik nie posiada terytorium, lub kiedy jego terytorium okupuje inny zwierzchnik. Stało się to Stolicy Apostolskiej podczas aneksji Państwa Kościelnego przez Włochy w 1870 r. i podpisania Traktatu Laterańskiego w 1929 r. [...] W czasie II wś. okupowane kraje Europy ciągle uznawano za suwerenne.

Nawet w tych trudnych warunkach, podmioty te zachowywały suwerenność, ponieważ ich obywatele uznawali je i o nie walczyli. Gdyby utraciły wsparcia ludzi w okresie okupacji, były skutecznie rozwiązane, tak jak w przypadku wielu podmiotów politycznych w dziejach ludzkości [...] nadana przez obywateli suwerenność udowodniła, że była bardziej stabilna niż ta, która  polegała na królu. Ta ostatnia znika łatwiej, zwłaszcza gdy król i jego spadkobiercy giną w wojnie z innymi suwerenami. Dlatego kluczową kwestią w sprawdzaniu suwerenności jest wsparcie przez ludzi wchodzących w jej skład.

Nabycie suwerenności

W nowoczesnych państwach określanych jako demokracje popularnie obdarzone suwerennością, nabycie suwerenności państwa określa umowa społeczna, często oparta na konstytucji ratyfikowanej  przez naród, a później ustawodawczo zamienionej w  prawo. Ma to miejsce w przypadku państw. W. Brytania nie ma konstytucji, ale zastąpiła ją tradycją prawną wielu stuleci. Tak więc źródłem wszelkiej władzy politycznej jest naród. Benjamin Franklin wyraził to: “W wolnych rządach przywódcy są sługami, a naród jest ich zwierzchnikiem i suwerenem”. Podobnie Thomas Jefferson powiedział w 1799 r.: “całe ciało narodu jest dla siebie suwerennym organem prawnym, wymiarem sprawiedliwości i władzą wykonawczą”.
Czy Izrael podpisał umowę społeczną z obywatelami? Rezolucja 181 Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 29.11.1947 r. postanowiła podzielić Palestynę między Żydów i Palestyńczyków, stając  się podstawą uznania państwa Izrael przez inne suwerenne podmioty. 15.5.1948 r. nie posiadająca powszechnego uznania grupka pod przywództwem Davida Ben-Guriona ogłosiła Deklarację Niepodległości Izraela, nigdy nie ratyfikowaną w powszechnym głosowaniu, choć uznaną przez kilka państw.

Nowe państwo nigdy nie opublikowało umowy społecznej. Izrael nie ma konstytucji, więc jej nie ratyfikował. Czyli Izrael nie dostał zgody obywateli na stanie się suwerennym podmiotem,  państwem. Ostatnie Prawa Podstawowe podpisane przez Kneset to listek figowy. Państwo mówi, że są one podstawą dla przyszłej konstytucji, lecz nie obejmują kluczowych kwestii (prawa człowieka), są przedmiotem arbitralnych zmian ze wzgl. na szczególne potrzeby rządów koalicyjnych. Co najważniejsze, nigdy nie zostały ratyfikowane przez naród. W sprawie drugorzędnej, podmiot ten nie ma określonego terytorium, nie ma wewnętrznych ani zewnętrznych rezolucji nadających Izraelowi zdefiniowanego terytorium. Więc kim są podmioty zwierzchnika? Znowu Izrael nie spełnia podstawowych wymogów suwerennego podmiotu.

Czy Izrael jest suwerenny?

Zewnętrzne uznanie Izraela jest więc bezpodstawne. Uznawanie przez innych suwerenów,  zwłaszcza uważających się za demokracje, nie ratyfikowanej jednostki, której oczywiście nie ustanowił Bóg, zaprzecza ich własnym umowom społecznym i nie wytrzymałoby sprawdzianu. Wewnętrznego uznania Izraela nigdy nie ratyfikowali mieszkańcy. Państwowa propaganda w międzynarodowych i lokalnych mediach nie może zmienić prostego faktu, że państwo Izrael nie jest suwerennym podmiotem.
Pustka prawna
Wydrukowana elegancko Deklarację Niepodległości Izraela nie ma wartości prawnej i [...]  wyraża jedynie opinię osób, które ją podpisały bez mandatu ludzi, ignorując kwestię praw człowieka, głównie z uwagi na opinię Ben Guriona o potrzebie wsparcia ortodoksyjnych Żydów do utworzenia stabilnej koalicji rządowej [...] Wg władz Izraela, deklaracja zawiera b. niewygodne obietnice: “wolność, sprawiedliwość i pokój”, “pełne społeczne i narodowe równe prawa dla wszystkich obywateli bez wzgl. na  wyznanie, rasę czy płeć”, “ochrona wolności religii, sumienia, języka, edukacji i kultury, będzie na bieżąco utrzymywać święte miejsca wszystkich religii i będzie przestrzegać zasad ONZ”. Wszystkie izraelskie rządy oparto na koalicjach partii politycznych nie mogących zgodzić się na niektóre z tych obietnic. Główne problemy zawsze wynikały ze stanowiska ultraortodoksyjnych partii żydowskich, jak Agudat Izrael i Szas.

Kneset twierdzi wymijająco, że deklaracja nie jest prawem ani zwykłym dokumentem prawnym. Sąd Najwyższy Izraela orzekł, że zawiera ona tylko wytyczne i nie jest prawem konstytucyjnym. Ustawy Knesetu egzekwuje się, nawet jeśli kłócą się z zasadami w Deklaracji Niepodległości.
Postawiony w niezręcznej sytuacji na arenie międzynarodowej, Kneset wydał dwa podstawowe akty prawne, podstawy przyszłej konstytucji: o Godności Ludzkiej oraz Wolności Okupacji. Oświadczył przy tym, że “podstawowe prawa człowieka w Izraelu będą przestrzegane”, lecz przepisy te nie dają takiej definicji.

Izrael złamał warunki ONZ

Wg władz izraelskich problemem w deklaracji niepodległości jest rownież twierdzenie, że Izrael będzie wierny zasadom ONZ. To kolejny powód uznać formalne instytucje Izraela za nieważne z mocy prawa. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję nr 181 (29.11.1947) ws. podziału Palestyny na państwo palestyńskie i żydowskie oraz specjalnych obszarów (np. Jerozolima) pod bezpośrednią administracją ONZ. Pominięto formalny system ochrony praw mniejszości. Ochronę miały wprowadzić ONZ i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Dlatego Izrael  dwa razy w deklaracji, zobowiązuje się być miły dla mniejszości, obiecując równość i poprzez swoje przyrzeczenie wierności ONZ [...]. Wg Izraela, prawa mniejszości konstytucyjnie wcielono jako podstawowe prawo w Deklaracji Ustanowienia Izraela oraz w pismach do Sekretarza Generalnego. Te gwarancje były podstawą do Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego 273 (III) ws. Dopuszczenia Izraela do członkostwa w ONZ od 11.5.1949 r. Rzeczywistość była zupełnie inna. Brak formalnej konstytucji lub innej umowy społecznej, urodził drugą nieprawidłowość.

Prawo Powrotu

Prawo Powrotu zapewnia przybywającemu Żydowi automatyczne, natychmiastowe obywatelstwo. Żyd wg tego prawa to osoba urodzona jako Żyd (z matki Żydówki lub babki ze strony matki), żydowskiego pochodzenia (z ojca Żyda lub dziadka), lub konwertyta na judaizm ortodoksyjny (reformowani i konserwatywni konwertyci są uznawani tylko wówczas, gdy miało to miejsce poza terytorium Izraela, mesjańscy Żydzi są odrzucani). Podstawą tego rasistowskiego prawa jest “prawo krwi” stosowane w starożytności do określania obywatelstwa na podst. relacji rodzinnych. Jednak Prawo Powrotu odmawia obywatelstwa Żydom konwertowanym z wolnej woli. Czy ich krew ulegała zmianie w trakcie procesu konwersji? Później ustawa włączyła  nieżydowskich krewnych Żydów, ale nigdy nie uznała Prawa Powrotu rodzimym mieszkańcom wysiedlonym w czasie wojen: Palestyńczykom. [...]

Obywatelom Izraela, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego i religii, nigdy nie wolno wyrażać swojej opinii. Tej dyskryminującej zasady nie poddano demokratycznemu sprawdzianowi. [...]

Kto jest Żydem?

Argumenty typu “Jeśli twoja matka była, czy…” w Prawie Powrotu odpowiadają na to pytanie. Ale oni stworzyli tylko rekurencyjne pułapki; to samo pytanie będzie stosowane do sprawdzania “żydowskości” w nieskończoność. Kto zaświadczyłby matce króla Dawida? Naczelny Rabinat Izraela (część Ministerstwa. ds. Wyznań) pod kontrolą ultra ortodoksyjnych partii żydowskich, orzeka “kto jest Żydem” [...] Religijni nieortodoksyjni Żydzi tego nie uznają, gdyż ultra-ortodoksyjni odmawiają uznania ich konwersji. Sąd Najwyższy Izraela orzekł, że w 2005 r. trzeba uznać konwersje dokonywane przez ultra-ortodoksyjnych poza Izraelem, ale nie te w Izraelu. Czy religia osoby zależy od geografii? Absurdalnie 11 z najbardziej szanowanych izraelskich sędziów twierdzili, że sumienie nie ma znaczenia, twoją religię może określać twoje miejsce na ziemi. Nadal są uważani za mądrych, a cały kraj stosuje się do tej zasady.

Obywatelstwo i przybycie do Izraela

Obywatelstwo i Prawo Wejścia do Izraela z 2003 r. ogranicza wiek dla automatycznego przyznania obywatelstwa i pozwolenia na pobyt dla małżonków obywateli Izraela, tak że małżonkowie, którzy mieszkają na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy otrzymują odmowę. Komisja ONZ ds. Eliminacji Dyskryminacji Rasowej jednogłośnie przyjęła rezolucję, że to prawo narusza międzynarodowe prawa człowieka przeciwko rasizmowi, bo izraelscy Arabowie bardziej prawdopodobnie mogą mieć małżonków z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Ponadto Izrael nadal twierdzi, że jest krajem demokratycznym dbającym o prawa mniejszości [...].

Prawo Powrotu Palestyńczyków

To prawo określa Artykuł 11 Rezolucji nr 194 ONZ: “uchodźcy, którzy chcą wrócić do swoich domów i żyć w zgodzie ze swoimi sąsiadami powinni mieć dozwolone to zrobić, najwcześniej jak to możliwe, oraz powinna być wypłacona rekompensata za własność tych, którzy wybrali nie wracać i za utratę lub szkody majątkowe, które zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego lub zasadami słuszności, powinny być przyznawane przez rządy lub odpowiedzialne organy”. 
Sądząc po wynikach, obietnica zawarta w Deklaracji Niepodległości Izraela w zakresie stosowania się do przepisów ONZ nie obejmuje chyba tego typu uchwał. Prawo to ratyfikowano kilka razy. Rezolucja 3236 ONZ z 1974 r. uznaje prawo narodu palestyńskiego do samostanowienia; sprawia, że kontakty między ONZ i OWP są urzędowe i dodała “kwestię Palestyny” do agendy ONZ. Stwierdza ona “niezbywalne prawo Palestyńczyków do powrotu do ich domów i mienia, z którego zostali przesiedleni wyrzuceni, oraz wzywa do ich powrotu”. Znowu Izrael ignoruje zobowiązania wobec swoich obywateli i społeczności międzynarodowej.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka twierdzi: “Każdy człowiek ma prawo opuścić jakikolwiek kraj, włączając w to swój własny, oraz powrócić do swego kraju”. Izrael po prostu ją ignoruje. “Nikogo nie wolno samowolnie pozbawić prawa wjazdu do swego kraju”, mówi Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Izrael go ignoruje. Wystarczy, że Palestyńczycy nie są Żydami, a tym samym nie odnosi się do nich Prawo Powrotu. W moim artykule “Czy cytowanie Talmudu jest antysemickie?” skomentowałem  twierdzenie ortodoksyjnych Żydów, że nie-Żydzi nie mają prawa własności: “Talmud naucza w Baba Bathra, Folio 54b, że nie-Żydzi nie mają prawa do własności. Ich majątek jest ‘jak nieodebrana ziemia na pustyni’. Cytat ten znajduje się na stronie 222 wydania Soncino: ‘Rab Juda powiedział w imieniu Samuela. Własność nie-Żydów jest na równi z pustynią; kto pierwszy ją zajmuje nabywa ją na własność’ “. Czy okupacja Palestyny nie wygląda inaczej?

Rosyjscy chrześcijanie, Palestyńczycy i osadnicy

Z drugiej strony, Izrael przyjął ogromną liczbę nie-Żydów na różnych etapach Aliyah. W 1990 r. zjechała z b. ZSRR najliczniejsza grupa ponad milion osób pod ochroną Prawa Powrotu. Ortodoksyjne źródła podawały, że ponad sto tys. z nich było chrześcijanami chcącymi opuścić dawny blok komunistyczny. Cieszyły mnie tajne posiłki świąteczne u niektórych z nich, ponieważ otwarte świętowanie Księcia Pokoju jest w Izraelu zakazane.

Osadnicy na Zachodnim Brzegu mieszkają obok Palestyńczyków.  Odwiedzałem ich tam. Palestyńczyk nie ma obywatelstwa, nie ma wolności przemieszczania się i nie może poślubić obywatela Izraela (w jednym przypadku w 2006 r. sprawa doszła do Sądu Najwyższego i wzniośli i mądrzy sędziowie odrzucili małżeństwo). Osadnicy są poza terytorium Izraela, lecz korzystają ze wszystkich regularnych praw obywateli Izraela. W moim miejscu emigracji, nie mogę głosować w wyborach do izraelskiego parlamentu, ponieważ nie jestem w Izraelu, ale osadnicy mogą głosować i zawierać małżeństwa z kim chcą. Dyskryminacja i rasizm ukryte są pod pretensją demokracji i równości.

Podwójna gra

Izrael toczy podwójną grę. Wobec obywateli twierdzi, że Deklaracja Niepodległości nie jest wiążąca. ONZ mówi inaczej. Izrael nie stosuje się do przepisów ONZ ani do swoich. Obietnica konstytucji dla nowego państwa zawarta w Deklaracji jest ignorowana. Izrael nie spełnia podstawowych wymogów dla osiągnięcia suwerenności. Także celowo nie spełniono zewnętrznych wymogów w stosunku do ONZ, sprawcy zewnętrznego uznania.  Nie  zaproponowano umowy społecznej z obywatelami Izraela; nigdy nie była właściwie ratyfikowana i Izrael nie ma konstytucji. [...] Lista naruszeń jest dłuższa. Izrael otwarcie łamie warunki swego przyjęcia przez ONZ: uznany za suwerenny, a nie uzyskał suwerenności umową społeczną z własnymi obywatelami. Więc nie może być uznany za jednostkę suwerenną, co otwiera możliwość egzekwowania praw człowieka przez siły ONZ. Izrael nie może sprzeciwić się temu, ponieważ nie istnieje jako prawny suwerenny podmiot.
Społeczność międzynarodowa i ONZ powinny przyjąć jasną zasadę wobec takich zbójeckich państw. Aż do teraz widzimy narzucanie w niektórych przypadkach (Irak) lub apatię w innych (Pol Pot w Kambodży). Przyzwoitość wzywa do pozwolenia ludziom na swobodę wyboru własnej przyszłości. Wzywam ONZ do stosowania demokracji na terytorium pod kontrolą państwa Izrael. Zasługujemy na lepszą przyszłość.

Granice Izraela

Jedną z cech suwerenności jest terytorium, chociaż nie jest to cechą zasadniczą. Jednak większość tych, które nazywamy “podmiotami suwerennymi” mają terytorium, nawet jeśli małe jak Watykan i Zakon Maltański. Terytorium pośrednio znaczy granice. Jaka jest sytuacja z granicami Izraela? W zasadzie ustalił je Mandat Brytyjski w 1922 r. w opraciu o umowę Sykes-Picot z 1916 r., która dzieliła terytorium Imperium Osmańskiego na Bliskim Wsch. między W. Brytanię i Francję. Granice z Egiptem i Jordanią sformalizowały porozumienia pokojowe w 1979 i 1994 r. Oddały one Zachodni Brzeg i Strefę Gazy, tworząc w ten sposób niewytyczoną granicę między Izraelem a Palestyną (reprezentowaną przez Autonomię Palestyńską). Granicę z Libanem ustalono na podstawie Umowy o Rozejmie z 1949 r., ale Izrael kilkakrotnie wywoływał napięcia wzdłuż obszaru znanego jako Farmy Szabaa, w dawnej granicy między Libanem a Syrią. W 2000 r. ONZ określił Niebieską Linię, granicę odwrotu  IDF, różną od Zielonej Linii z Umowy o Rozejmie z 1949 r. W związku z tym istnieją pewne niejasności również wzdłuż tej granicy. Granice z Syrią nie są ustalone, Izrael nadal zajmuje Wzgórza Golan. Nawet zaanektował je jednostronnie w 1981 r.

Żadna izraelska decyzja nie określa własnych granic. Izrael nie ma konstytucji, więc nie można ich określić. Nie ma żadnej innej formalnej decyzji rządu lub ogólnego referendum w tej sprawie. To jest wyjątkowe i musi mieć jakiś wpływ na inne obszary życia. [...]

Obywatele I i II klasy

[...] Jak można przyjechać do podmiotu bez uznanych lub określonych granic?  Pytanie bez jasnej odpowiedzi, “Kto jest obywatelem?” jest niemniej kluczowe niż “Kto jest Żydem?” [...] Oto kilka przykładów grzechów codziennych Izraela wobec wielu osób, niektórych uznawanych za obywateli, innych nie.

Tylko obywatele państwa Izrael mają prawo głosu w wyborach do parlamentu. Ale państwo nie ma określonych granic, więc który głos jest legalny? Ale nie mówmy o tym otwarcie w izraelskich mediach. Osadnik mieszkający na Zachodnim Brzegu jest nawet na podstawie oficjalnej definicji poza granicami państwa. Ale on ma prawo do głosowania i pobierania świadczeń socjalnych, podczas gdy w tym samym czasie, inny obywatel Izraela żyjący w Egipcie czy Grecji czy USA nie ma takich przywilejów. Tajemnica.
Palestyński Arab z izraelskim obywatelstwem żyjący w Jaffie nie może poślubić palestyńskiego Araba z  Dżenina na Zachodnim Brzegu. Małżeństwo to najbardziej podstawowe prawo  człowieka, ale nie dla Sądu Najwyższego Izraela. Tajemnica geograficzna. Nie uznaje się małżeństwa Żydowi nawróconemu na chrześcijaństwo i ożenionemu z chrześcijanką w kościele. Jego synowie znajduchy nie korzystają z zasiłków socjalnych przysługujących normalnym dzieciom. Chyba że zawrze związek małżeński poza Izraelem i wraca ze szczęśliwą oblubienicą. To następna tajemnica, choć przyznaję, sędziowie są mądrzejsi od niżej sklasyfikowanych ludzi. Żaden normalny człowiek nie może nawet dopatrzeć się logiki takiej decyzji.
Nie chcę rozwiązywać tych tajemnic. Izrael musi przyjąć międzynarodowe standardy prawne i konstytucję, jak to obiecał ONZ za uznanie swej suwerenności. W przeciwnym razie, po złamaniu rezolucji ONZ oraz niepodpisaniu umowy społecznej ze swymi obywatelami, NIE MA PRAWA ISTNIEĆ JAKO SUWERENNE PAŃSTWO.

24/02/2012

Globalny zamach stanu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:52

B. aktualny artykuł na Rense.com sprzed paru lat… Jeffe Rense ostatnio podpadł kryciem żydomasonerii, np. zbeształ Henry Makowa i zerwał z nim współpracę, za promocję artykułu Jima Stone’a o spisku judeocentryków ze Stuxnetem w Daiiczi, bo rzekomo Stone kryje lobby atomowe! Lobby A pozwoliło izraelskiej firmie „chronić” Daiiczi, tuszuje zmyłkę z trzęsieniem i tsunami, katastrofę siłowni i globalne skutki – nieszczęścia wymieniane przez Stone’a.

Poniższy artykuł jest zmyłką (obwinia iluminatów za grzechy kompleksu jot), choć zawiera edukacyjne treści i pyszne cytaty, które wytłuściłem dla zabieganych. Iluminatów utworzyli rotszyldziaki z masonerii w XVIII w., a autor wierzy, że istnieją od czasów Babilonu! Wierchuszka jot to potomkowie i spadkobiercy faryzeuszy, o których Chrystus przestrzegł w Nowym Testamencie (łgarze, mordercy, syny szatana). Może i wywodzą się z Babilonu, ale nie przyrównujcie pomiotu faryzeuszy z ich globalnym narzędziem od XVIII w. Tak samo możnaby nazwać iluminatami syjonistycznych katolików, a najczęściej to są Kowalscy zmyleni izraelizmem syjonistów i rabinatu talmudycznego. Mój pogląd na sprawę faryzeusze-iluminaci. Wierz w co chcesz, ale rozumnie… –  Piotr Bein

………………..

Globalny zamach stanu

Philip Jones 4.8.2009, tłumaczenie Ola Gordon, skrót Piotr Bein

Nowy Porządek Świata odnosi się do totalitarnego rządu światowego. Tajna, wyjątkowo wpływowa klika, iluminaci spiskują dla przejęcia kontroli nad światem przez zastąpienie państw suwerennych tworem globalnym. Działając przez liczne podstawione organizacje (Grupa Bilderberga, Klub Rzymski, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych…), klika manipuluje, aranżuje i projektuje wydarzenia polityczne i finansowo-gospodarcze.

Państwo globalne i kuszenie Chrystusa

Wg Biblii, koncepcję jednego państwa świata przedstawił szatan Chrystusowi, jako sposób kuszenia na pustyni. Mówi się, że Jezus stanowczo ją odrzucił. Nauki Chrystusa dotyczyły osobistej wolności i wolnej woli; są całkowicie niezgodne z koncepcją zmuszania narodów i kultur do scentralizowanej dyktatury. Szatan uzależnił swą propozycję od złożenia mu pokłonu przez Chrystusa. To kuszenie podstawiano ludzkości od wieków, więc nie dziwi, że satanistami było wielu najbardziej wpływowych, entuzjastycznych zwolenników rządu światowego: Marks, Bakunin, Hess, Stalin… i niemal pełny zestaw nowszych światowych ‘liderów’: Buszowie, Clintonowie, Blairowie…

Ewangelia mówi o odwiecznym konflikcie dobra ze złem: Bóg jest Bogiem prawdy, a szatan ojcem kłamstwa i nie ma w nim prawdy; służysz Bogu, albo mamonie. Nie możesz służyć obu. Dążenie do państwa światowego, coraz częściej postrzegane jako ateistyczne, satanistyczne i anty-Boże, pochodzi ze starożytnego Babilonu. W nowoczesnej formie zaczęło nabierać rozpędu w XIX w. z pojawieniem się marksistowskiej teorii i z rozwojem międzynarodowej bankowości.

Mówicie, że marksizm jest najbardziej zajadłym przeciwnikiem kapitalizmu, który dla nas jest święty. Z tego prostego powodu, że są one wobec siebie przeciwne, dają nam dwa bieguny ziemi i czynią nas swoją osią. W obrębie tych dwóch przeciwieństw, czujemy się utożsamiani z Międzynarodówką. I te doktryny dwóch biegunów społecznych spotykają się w swojej jedności celów, odnowieniu świata, poprzez kontrolę bogactwa z góry, a poprzez rewolucję z dołu. – Hrabia de Saint Aulair Geneve contre la Paix [Genewa przeciwko pokojowi], Libraire Plan, Paryż 1936

Komunizm

Dla ustanowienia dyktatury światowej, Manifest komunistyczny Marksa wymagał likwidacji prywatnej własności, rodziny, krajów i narodowości, swobód religijnych i wolności sumienia ze wszystkimi religiami i moralnością. Wyraz komunista określa więc wszystkich aspirujących do tworu globalnego: marksiści, syjoniści, socjaliści fabiańscy, ONZ, Grupa Parlamentarna na rzecz Rządu Światowego, Komisja Trójstronna, Rada Stosunków Międzynarodowych, Grupa Bilderberg, a nawet Światowa Rada Kościołów, oraz powiązane grona.

Marks założył I Międzynarodówkę z ojcem chrzestnym anarchizmu Michaiłem Bakuninem, który napisał: W tej rewolucji będziemy musieli obudzić w ludziach diabła, wzniecić najpodlejsze emocje.

Czy to nie obecny świat? Wokół zgnilizna społeczna i chaos, przeznaczone i przygotowane do stworzenia pożądanej reakcji w ludziach, że trzeba coś zrobić: przemoc, pornografia, hazard, nadużywanie alkohol i narkotyki, wszystkie wychwalane i znormalizowane nałogi, razem z perwersyjną promocją homoseksualizmu (słuszny wybór stylu życia) i skrajnego feminizmu (prawa kobiet) dla społecznego i moralnego kastrowania mężczyzn, odwracania naturalnego porządku Bożego i osłabiania elementu potencjalnie najbardziej wrogiego dla tego planu. Niedawno UE przedstawiła wniosek o legalizację pedofilii. Co jeszcze, zanim powiemy Dosyć!? Masońskie motto porządek z chaosu trafnie odnosi się do teraźniejszości, a szatan zdaje się wszechwładnie panować. W 7-ym stopniu inicjacji, sataniści przysięgają na najważniejszą zasadę: nic nie jest prawdziwe, wszystko dozwolone.

Czy to nie świadczy o postawie i zachowaniu naszych liderów i tzw. celebrytów? Najbardziej pobieżne badanie wszystkich lub niektórych z nich dowodzi, że mają głębokie związki z masonerią i satanizmem, działają, świadomie lub nie, na rzecz wprowadzenia despotycznego państwa świata. Marks napisał w On Hegel [O Heglu]: Wszystko czego uczę jest wmieszane w diabelski bałagan. Dlatego każdy może myśleć tylko to, co chce myśleć. Dlatego tak wielu z nich poszło na szatańską dyktaturę globalną – oszukani i zahipnotyzowani nie zastanowili się, co znaczy stracić wolność i tożsamość narodową, czy że szatański program depopulacji i rzeź milionów są b. realne, np. poprzez wyreżyserowaną III wś. Obozy FEMA w USA i ogromna liczba podobnych w Europie świadczą o śmiertelnej powadze sytuacji. [Link usunięty, podobny tutaj.]

Wymogi genetyczne

Dla wprowadzenia światowej dyktatury, potrzeba zintegrować, rozpowszechnić i uzyskać powszechną akceptację nauk Marksa i wspólników. Trzeba moralnie i finansowo zdestabilizować państwa, wyciągając pieniądze i aktywa poza kontrolę narodu, podczas gdy rasa panów wyznaczy dyktatorów i władców. W książce Terrorism and the Illuminati, Kanadyjczyk David Livingstone opisuje tę rasę:

Iluminaci reprezentują potomków upadłych aniołów, które zamieszkiwały zagubiony kontynent Atlantis. Te upadłe anioły zmieszały się z ludźmi, którym przekazali starożytną mądrość. A zatem od wieków iluminaci żenili się między sobą, żeby zachować swój ‘święty’ ród, z pokolenia na pokolenie przekazując ezoteryczną wiedzę. Z tego powodu nazywają się “rodziną”. Na szczycie tej ‘rodziny’ jest 13 rodów, i to ci ‘ludzie’, rzekomo pochodzący z Babilonu i spoza odległej przeszłości, zamierzają stać się ‘znowu jak Bogami’, kiedy zrealizuje się ich państwo świata ‘ciemnego Pana’. Z jednego z tych rodów, przez wielu uważanych za ród Merowingów, podobno  przyjdzie rzekomo dobroczynny ‘lider świata’, niekiedy nazywany ‘antychrystem’.

Ci ludzie, a raczej ‘rzeczy’, postrzegają  nas jako bydło do zabicia, i pracowicie zajmowali się tym na przestrzeni historii. Ale dzisiaj, dysponując bronią, medycyną i truciznami, trudno jest zdecydować jak można powstrzymać ich ‘program’. Szczególnie kiedy pomyśli się o stopniu apatii przeważającej wśród, jak nas określają, ‘ludziowców’…

W 1954 r. brytyjski pisarz ‘Bertrand Russell’ powiedział: Stopniowo, przez selektywny chów, nadal będą występować wrodzone różnice między rządzącymi a rządzonymi, aż staną się odrębnymi gatunkami. Bunt plebsu przeciwko panom stanie się tak nie do pomyślenia, jak zorganizowane powstanie baranów przeciwko jedzeniu baraniny.

Russell nie odszedł daleko od podstaw, co potwierdza spacer każdą główną ulicą. Jednak wiedząc, jak bardzo ‘skoligacony’ był Russell, jestem przekonany, że wiedział, iż ‘rządzący i rządzeni’ zawsze należeli do różnych gatunków.

W ‘Treason at Westminster’ [Zdrada w Westminsterze] Kitty Little pisze: “W 1963 r. konwencja ONZ o dyskryminacji rasowej przewidziała masowe ruchy społeczne, które z kolei wywołają mieszanie niezgodnych pod względem genetycznym ras i odwróconą dyskryminację tubylczej populacji pochodzenia europejskiego, uważanej za największą przeszkodę w ich planach. Równoległa konwencja UNESCO przeciw ‘dyskryminacji’ w edukacji dała bodziec do tego, żeby rasę, płeć, ojcostwo, lojalność lokalną i narodową, jak również każdą formę religii i zdolności, uznać za formy ‘dyskryminacji’, a więc zlikwidować. Dzieci miały mieć ‘prawa człowieka’, żeby ochronić je przed indoktrynacją religijną. Wszystko to zaprojektowano w celu sfałszowania ludzkiej rasy, także zachętę do stosowania doustnych środków antykoncepcyjnych (prowadzących do degeneracji fizycznej, psychicznej i moralnej), wazektomię, nadużywanię narkotyków i modę na inżynierię genetyczną ze sztucznym zapłodnieniem i dziećmi ‘z probówek’.

Wymogi finansowe

Odebranie kontroli finansowej rządom narodowym to absolutny wymóg realizacji globalnej dyktatury, wstęp do funkcjonowania systemu kredytów, przy czym tylko te w dobrej komitywie z ‘rządem światowym’ otrzymają je. Stąd prototyp rządu światowego, UE skoncentrowała się na niszczeniu przemysłu krajowego, przejmując kontrolę nad dostawą żywności. Dyktując politykę rolną i rybołówstwa, zapewniła, że państwa członkowskie w najgłówniejszych kwestiach pozostaną uzależnione od scentralizowanego państwa europejskiego.

Bank Światowy dyskryminuje na korzyść państw, które stosują się do celów depopulacji, nakazując ‘planowanie rodziny’ antykoncepcją, przymusowo szczepiąc narody rozwijające się. Realizują główny cel masową sterylizacją kobiet, poronieniami poprzez środki chemiczne.

Zaś przykład Afryki Płd. pokazuje, że bez przejęcia jej największych na świecie zasobów złota nie można wciągnąć jej w pułapkę kredytową.

Opracowanie planu 

Od powstania światowego komunizmu, plany iluminatów dojrzewają. Międzynarodówka Komunistyczna przedstawiła (1928) 3-etapowy plan ku rządowi światowemu:

1. Uspołecznienie gospodarek wszystkich państw

2. Stworzenie unii regionalnych różnych ugrupowań tych państw.

3. Połączenie ugrupowań w ostateczną unię światową.

Stalin przy współpracy zachodnich marksistów zamierzał (1942) założyć ONZ i zdefiniował podstawowe cele światowego zamachu stanu:

1. Dezorientacja, dezorganizacja i niszczenie prywatnego kapitalizmu.

2. Wprowadzenie wszystkich państw w światowy system gospodarczy.

3. Przymus długotrwałej pomocy finansowej krajom rozwijającym się przez uprzemysłowione.

4. Regionalizacja świata jako etap przejściowy do rządu światowego.

Mamy fazę końcową. Czy cele pierwszy i trzeci nie zostały osiągnięte? Regionalizację częściowo zrealizowano w formie UE, a Unia Ameryki Płn. (UAP) będzie wdrażana. Euro to przejście do waluty światowej, ewentualnie nazwanej Feniksem, symbolizującej szatana odradzającego się z popiołów starego porządku, żeby wprowadzić nowy.

Zakładając, że ustanowienie UE było punktem bez powrotu, iluminaci w swej satanistycznej obsesji stworzyli symbolicznego ‘węża walutowego’, który przenika w głąb państw i osłabia ich siłę. Postrzegali to już w XIX w. jako osaczenie Europy: kiedy ten pierścień się zaciśnie, wszystkie państwa Europy zostaną zamknięte w nim jak w potężnym imadle. ‘Oczarowawszy’ Europę, chcą objąć cały świat…

Obecny zmanipulowany globalny kryzys finansowy jest fortelem dla osiągnięcia ogólnoświatowego systemu walutowego. Z nim ustanowi się światowy rząd za wszelką cenę, metodami finansowymi lub zbrodniczymi. Tak czy inaczej, wydaje się, że już dawno osiągnięto punkt bez powrotu.

ONZ i UE

Wraz z UNESCO, ONZ globalnie weszło w struktury narodów, korumpując i osłabiając je; np. zamiary ‘jedno-światowców’, którzy kontrolują UNESCO, w edukacji młodzieży:

1. Szydzić, ośmieszać i niszczyć wszelkie uczucia patriotyzmu i lojalności do swego kraju.

2. Wpajać internacjonalizm, który łatwo będzie pogodzić z pojęciem dyktatury światowej.

3. Indoktrynować akceptację marksistowskiego socjalizmu (pod nazwami jak socjal-demokracja), jako właściwego poglądu społecznego i politycznego.

4. Neutralizować przed wpływami religii w domu i wszystkimi pojęciami twardej moralności.

Ustanowienie UE było krytyczne w tworzeniu ‘rządu światowego’, a ONZ koniecznym wstępem. Podobnie UE i UAP iluminaci uważają za pomost w drodze do celu. Brytyjczyków okłamano o wstąpieniu (1973) W. Brytanii do Wspólnoty Europejskiej, że nie nastąpi utrata suwerenności. Traktat Rzymski upoważnił Komisję do dyrektyw unijnych nadrzędnych prawu narodu, bez potrzeby publikacji. Od tego czasu, podpisanie każdego zdradzieckiego porozumienia wiedzie europejskie narody do pułapki bez wyjścia. Ojciec UE, Jean Monnet: Europejskie narody należy kierować w kierunku super-państwa, żeby nie rozumiały co się dzieje. Można to osiągnąć kolejnymi krokami, każdy przebrany w cel gospodarczy, ale który ostatecznie i nieodwracalnie doprowadzi do federacji.

Zniszczenie irlandzkiego referendum (2008) zdemaskowało Unię: państwo totalitarne w przygotowaniu. Potraktowanie woli Irlandczyków wiele mówi. Traktat Lizboński był absolutnie kluczowy dla planów iluminatów / komunistów. Jasne było jeszcze przed referendum w Irlandii, że nie pozwolą, by jakaś demokracja irlandzka stanęła im na drodze. Ale jak udało im się dojść tak daleko bez wykrycia?

Badania dr Kitty Little w l. 1960-ych – 1980-ych opisują jak anonimowi wywrotowcy na Uniwersytecie Oksford (1940) zaplanowali realizację celu Europejskiego Państwa Federalnego. Little pisze w Zdrada w Westminsterze:

Na spotkaniu w Oksfordzie w 1940 r. szef sekcji politycznej w wywrotowej organizacji opisał jej cele. Rok później MI5 otrzymało z Moskwy raport z tym samym planem. Członkowie sekcji politycznej tej organizacji mieli infiltrować partie polityczne. Ci w Partii Konserwatywnej skłaniali się na lewo, a w Partii Pracy na prawo, bo podobno Brytyjczycy nie mieli zaufania do ekstremistów. Ci, którzy przeniknęli do Konserwatystów, byli odpowiedzialni za ‘finansową zasłonę dymną’, która miała ukrywać przejście z demokracji do dyktatury marksistowskiej. Ten opis całkowicie pasuje do sposobu, w jaki rząd Heatha wprowadził nas do Wspólnoty Europejskiej i tłumaczy wsparcie Torysów dla Traktatu ustanawiającego UE.

Metodą była infiltracja z góry. Chociaż naród ‘państwa członkowskiego’ może dalej głosować w wyborach krajowych, kandydatów wybiera b. mała grupa, a od II wś. parlamenty narodowe przeniknęło wiele organizacji wywrotowych. Myślę, że teraz można śmiało powiedzieć, że infiltracja wywrotowców jest dublowana na całym świecie, szczególnie na Zachodzie. Wielką słabością w systemie ‘partyjnym’ jest sposób wybierania kandydatów, co stwarza podatny grunt dla wywrotowców. Słabością brytyjskiego systemu wyborczego było też np. ‘obsadzanie’ marginalnych ‘miejsc’, zajmowanych przez silnych anty-marksistowskich kandydatów: imigranci głosują tak, jak każą im ‘kupieni i zapłaceni’ liderzy. Przechytrza to prawdziwą demokrację i osłabia gotowych sprzeciwić się wywrotowcom.

Szkody i przedostatni etap

Od ok. 30 lat najważniejszym celem Komisji Wspólnoty Europejskiej było torować drogę Traktatowi Założycielskiemu UE i utworzyć federalne super-państwo. Prawa z Brukseli poważnie uszkodziły przemysł i obronę państw-członków, wprowadziły wiele zmian koniecznych do gładkiego przejścia do dyktatury. Ogromne fundusze idą do państw UE, pod warunkiem wydawania zgodnie z życzeniami komisarzy, w większości na zmianę infrastruktury państwa, które można łatwiej podzielić na mniejsze jednostki administracyjne, by później łatwiej było wchłonąć je w federację. Konieczny był współudział w tym władz krajowych, a poziom zdrady jest bez precedensu.

Irlandczycy zostaną przymuszeni do kolejnego referendum. Wspólnotowcy w UE sfałszują ich głos na ‘tak’ i po ostatecznym ratyfikowaniu Traktatu Lizbońskiego, będzie pełna para naprzód ku super-państwu.

Traktat Lizboński nie pozwala trwać monarchii (wg autora to niewielka strata) ani rządom narodowym. Komisarze zostaną władcami absolutnymi, z prezydenckimi ‘marionetkami’ tyranii. Państwa narodowe Europy zostaną podzielone na regiony odcięte od wszelkiej historycznej i tradycyjnej rzeczywistości. Mapa przyszłego super-państwa pokazuje takie regiony w Brytanii, łącznie ze Szkocją, Walią i Irlandią Płn. oraz czterema w Republice Irlandii. Całkowicie odrzuca istnienie Anglii. UE jest ‘prototypem’ innego świata ‘super-regionów’ w bliskiej przyszłości.

Ostateczne rozwiązanie 

Celem obecnego kryzysu finansowego jest postraszenie narodów świata, by wyraziły zgodę na Rząd Światowy. Media uzależnione od globalistów coraz częściej nawołują do NWO i globalnego rozwiązywania globalnych problemów. Tymczasem polityczne marionetki grają pod dyktando iluminackich mistrzów. Choć trasa ‘ekonomiczna’ wydaje się być teraz narzędziem wybranym do zdobycia władzy nad światem, to czy ktoś ma wątpliwości, że jeśli uznają za konieczne, to rozpoczną wojnę globalną na niewyobrażalną dotąd skalę? Jeszcze tam nie doszliśmy, ale sytuacja na świecie pogarsza się z każdym dniem.

Ten zamierzony ‘zamach stanu’ poprzez ustanowienie szatańskiego państwa świata i ‘ostateczne rozwiązanie’, jest zdecydowanie najbardziej dalekosiężną i gruntowną zmianą od tysiącleci, ale jeszcze nie powiedzieli nam o niej, z prostego powodu: ‘Rodzina’ kontroluje praktycznie wszystko, co potrzebne, by ‘wielkie dzieło’ pozostało ukryta, aż będzie musiało zostać ujawnione, jak wszystkie spiski. Ludzkość tkwi w całkowitej negacji, wydaje się woli trzymać głowę w piasku i mieć nadzieję, że wszystko, co złe, po prostu odejdzie. Stosunkowo nieliczni biorą udział w tym kryminalnym spisku i jeśli ci wszyscy, którzy nieświadomie pomagają im, przestaną to robić, plan upadnie.

Jak napisała Kitty Little: Rozgłos jest tym, czego najbardziej się obawiają, i on ich pokona.

Adrian Salbuchi: GREECE, DEFAULT NOW!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:48

U R G E N T

Dear Friends and Colleagues,

I am relaying below a new article just published in (RT) Russia Today’s
website called, “Argentine advice for Greece: Default Now!”.
Here’s the link:

http://rt.com/news/argentina-advice-greece-default-033/print/.

I feel that this is an important article for Greece, Europe and most
countries around the world.
May I ask you please help us spread it as far and wide as possible?

Thank you and regards,

Adrian Salbuchi
http://www.asalbuchi.com.ar

Go to main page <http://rt.com/>  News <http://rt.com/news/>  Argentine
advice for Greece: ‘Default Now!’
Argentine advice for Greece: ‘Default Now!’
Published: 23 February, 2012, 20:43
Edited: 23 February, 2012, 20:43

Here in Argentina, when we watch the terrible things that are happening
today in Greece, we can only exclaim, “Hey!! That’s exactly what happened in
Argentina in 2001 and 2002…!”
A decade ago, Argentina too went through a systemic Sovereign Public Debt
collapse resulting in social turmoil, worker hardship, rioting and street
fights with the police.
Some months before Argentina exploded, then-President Fernando de la Rúa -
forced to resign at the height of the 2001 crisis – had called back as
finance minister the notorious pro-banker, Trilateral Commission member and
Rockefeller/Soros/Rhodes protégé Domingo Cavallo.
Cavallo was the gruesome architect of Argentina’s political and economic
capitulation to the US and UK when he was President Carlos Menem’s foreign
minister and economy minister in the ’90s.  Menem and Cavallo are primarily
responsible for Argentina’s signing of a formal Treaty of Capitulation with
the UK/US after the 1982 Falklands War, opening up our economy to
unrestricted privatization, deregulation and grossly excessive US
Dollar-indebtedness, almost tripling our sovereign debt in a few short years
(see my February 11, 2012 article British Laughter in the Falklands
<http://rt.com/news/british-laughter-falkland-islands-979/&gt; ).
The Plan? Prepare Argentina for planned weakening, bankster take-over and
collapse, so that a new weakening-takeover-collapse cycle could begin. In
2001, Cavallo was back to finish his work…
During that very hot summer in December 2001, true to its Latin temperament,
Argentina even had four (yes, 4!) presidents in just one week. One of them,
Adolfo Rodriguez Sáa who only lasted three days, at least did one thing
right, even if he did it the wrong way: he declared Argentina’s default on
its sovereign debt.
All hell broke loose! The international bankers and IMF did everything they
could to break Argentina’s back; global media pundits predicted all kinds of
impending catastrophes. Debt default meant Argentina would have to weather
the pain and agony alone, being cast out by the “international financial
community”.

‘You’re not the boss of me!’
But no matter how bad it got, it would always be better to do that without
the bankers, without the IMF’s, European Central Bank’s, US Fed’s and US
Treasury’s “help”. Better to sort out your mess on your own, than to have
parasitic banker vultures carving out their pound of flesh from your
nation’s decaying social and economic body.
And how bad did it get in 2002?   A 40 per cent drop in GDP; 30 per cent
unemployment; 50 per cent of the population fell below the poverty line;
dramatic, almost overnight, devaluation against the US Dollar from 1 peso
per dollar to 4 pesos per dollar (then it tapered down to 3 pesos per
dollar); if you had a US dollar Bank account, the government forced you to
change it into pesos at the rate of 1.40 pesos per dollar.
What did Argentina’s government do wrong? In the months leading to collapse
it bowed to all the bankers and IMF-mandated measures and “recipes”, which
were actually the very cause of collapse: Argentina was loaned far more than
it could pay back…. And the bankers knew it!   This was described in our
December 19, 2011 article, Argentina: Tango Lessons
<http://rt.com/news/argentina-tango-lessons-salbuchi-109/&gt; .
Successive governments since then have continued to be functional to banker
interests by rolling over debt 30 to 40 years, aggregating huge interest and
in 2006 paying the full debt to the IMF – almost US$10 billion in full, cash
and in US dollars (sole entity given most-favoured creditor status) getting
nothing in return.

Same vultures circling Greece
Today, Greece is confronted with a similarly tough decision. Either it keeps
its sovereignty, or it capitulates to the “Vulture Troika” – the European
Central Bank, European Commission and International Monetary Fund – who work
for the Bankers, not the People.   Not surprisingly, today we find that
Greece too has a Trilateral Commission Rockefeller/Rothschild man at the
helm: Lucas Papademos who is doing the same things Argentina did in 2001/2.
Argentina not only suffered Cavallo, but President De la Rúa himself was
co-founder of the local Global Power Masters lobby, CARI – Argentine
International Relations Council – local branch of the New York-based Council
on Foreign Relations, networking with the Trilateral Commission / Bilderberg
mafia.
Greece today should do what Argentina did a decade ago: better to endure
pain and hardship, and sort out the mess made by your politicians in
connivance with international bankers on your own, wielding whatever shred
of sovereignty you still have left than allowing the Banker Vultures sitting
in Frankfurt, New York and London decide your future.

It’s the Neocolonial Private Power Domination Model, stupid!
Or do you think it’s just bad luck, bad judgment and coincidence that
countries – Greece, Argentina, Spain, Italy, Portugal, Brazil, Mexico,
Iceland, Ireland, Russia, Malaysia, Ukraine, Indonesia, South Korea,
Thailand, France, even the US and UK – always borrow too much from the
bankers and then “discover” that they cannot pay it back and that,
symmetrically, the same bankers – CitiCorp, HSBC, Deutsche, Commerz, BNP,
Goldman Sachs, Bank of America, JPMorganChase, BBVA lend too much to
countries and then “discover” they cannot collect?
No! That is the very yellow-brick road that leads to the Emerald City of
“debt restructuring”, “debt refinancing”, and “sovereign debt bond
mega-swaps” that snowball sovereign debt, spreading it over 20, 40 or more
years into the future. That guarantees unimaginably colossal interest
profits for the Mega-Bankers and for all those nice politicians, media
players, traders and brokers, without whom that would not be possible.
This is a Model. It must keep rolling and rolling and rolling… As this
Monster Machine steams forwards, it completely tramples on, overruns,
destroys, flattens and obliterates people, jobs, workers, health services,
pensions, education, national security and just about everything human on
its path. Run by parasitic usurer technocrats, it does not care what it
destroys because it has no ethics; no Christian, Muslim or Buddhist morals.
It only worships a greedy golden idol of money, money and more money. This
is 21st-century Money Power Slavery at its worst.
Three generations of Argentines saw hopes dashed and dreams thwarted by this
Monster Machine, suffering the hardship, woes and humiliations that come
when countries give up sovereignty.

Bring back the drach!
So, Greece: Just default on your “sovereign debt”! Just revert to the
drachma! Just say “No, thanks!” to the German bankers and the Troika
Vultures.
Please, Greece: just say “No!” to your Trilateral Commission president!
You will be setting a strong precedent for your European neighbours. Like
Spain, which is hurting so badly right now for similar reasons. Like Italy,
with its Trilateral Commission Prime Minister Mario Monti (also Trilateral’s
European Chairman!).
Greece, the Cradle of Democracy, can teach the world a lesson in True
Democracy by kicking these parasites out of their country, which will
hopefully trigger kicking them out of Europe and one day, kicking them out
of the global economy.
Because what Greece and Argentina and Italy and Spain suffer today is not
True Democracy, but rather a distorted bastard imitation that systematically
yields control to the Global Power Masters at the Trilateral Commission,
Bilderberg and Mega-Banking Overworld. They run the whole “democracy show”,
whereby all countries end up having “the best democracy that money can
buy”… which is no democracy at all…
The Money Power juggernaut is steaming full speed towards us all. If Greece
falls, who’ll be next?   Spain?   Italy?   Portugal?   Argentina (yet
again!!!)?
So what if Greece’s reverting to the drachma marks the beginning of the end
for the euro?  Let Italy revert to the lira, Spain to the peseta, Portugal
to the escudo…! A National Currency is a key National Sovereignty factor.
All governments should understand that you either govern for the people and
against the bankers; or you govern for the bankers and against the people.

Adrian Salbuchi for RT
Adrian Salbuchi is a political analyst, author, speaker and radio/TV
commentator in Argentina. http://www.asalbuchi.com.ar

22/02/2012

Spisek izraelski morderstwa b. senatora USA

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:54

Spisek izraelski morderstwa b. senatora USA

James Abourezk reprezentował Płd. Dakotę w Kongresie (1971 – 1973) i Senacie (1973 – 1979). Napisał wiele artykułów i książki, w tym Advise & Dissent: Memoirs of South Dakota and the U.S. Senate. Fundacja w USA, Rada Interesu Narodowego (CNI) poprosiła go o wywiad nt. Lobby Izraela z czasów swego poselstwa. Opowiedział o spisku Izraela na niego, o którym merdia milczały.

CNI: Mimo książek jak They Dare to Speak Out Paula Findleya, The Lobby Edwarda Tivnana  i The Israel Lobby Mearsheimera i Walta, niektórzy wciąż mają tendencję bagatelizować władzę Lobby Izraela. Proszę opowiedzieć o swym doświadczeniu w temacie.

A: Jestem świadkiem, co Lobby robi Kongresmenom, także mnie podczas kadencji w Waszyngtonie. Grozlili mi, zapchnęli na margines, atakowali, kłamali o mnie, m. in. próbując wyciszyć moją krytykę polityki Izraela i samego Lobby. Kiedyś zadzwonił do mnie Bob Cordier z FBI w Waszyngtonie, że w trakcie śledztwa ws. morderstwa Alexa Odeha (jednego z moich pomocników), FBI odkryło spisek na moje życie. Nie groźbę, tylko spisek, plan. Ale spiskowiec wrócił do Izraela, zagrożenie minęło. Morderstwo  Odeha nastąpiło niedługo po moich 4 ogłoszeniach na całą stronę w Washington Post o pomoc przeciw Lobby Izraela.

Zakładałem, że spiskowca, Roberta Manninga, rozeźliły ogłoszenia tak, że zbombardował biuro ADC w Orange County, Kalifornia. Później Manninga skazano za morderstwo secretarza żydowskiego biznesmana w Kalifornii. Wydaje się, że zwerbował go konkurencyjny biznesman żydowski. Znaleziono odciski palców Manninga i jego żony na szczątkach listu z bombą, wysłanego do Odeha, który otworzył jego sekretarz, ginąc od eksplozji. Manning z żoną uniknęli ekstradycji z Izraela, dzięki polityce bezwzględnego niewydawania Izraelczyków. Dopiero Peter Jennings ze stacji TV ABC opisał, jak Manning cieszył się wolnością w kolonii żydowskiej na Zachodnim Brzegu. Tak zawstydził rządy USA i Izraela, że zezwolono na ekstradycję do Kaliforni, ale pod warunkiem nieoskarżania o zabicie Odeha, tylko sekretarza, co było równoznaczne z przyznaniem się do morderstwa Odeha. Żona Mannings zmarła na atak serca w celi izraelskie czekając na ekstradycję. James Bamford, obecnie pisarz w Waszyngtonie, ówczesny producent Jenningsa, ma klipy z njusa, które pokazuje na prelekcjach, m.in. Manninga z karabiem maszynowym na Zachodnim Brzegu.

Lobby speparowało błoto

Lobby wciąż mnie atakowało, gdy byłem w polityce. Poniważ byłem czysty podczas służby publicznej, ktoś z Lobby spreparował historyjkę, która miała mnie wkopać przez ldest wykpienie mego najstarszego syna, mieszkającego wtedy na zapomodze rządowej w rezerwacie Indian w Płd. Dakocie. Lobby zwerbowało do tego Spencera Richa, politycznego reportera Washington Post.  Rich dzwonił do mnie i żony kilka razy, próbując wydobyć nasze komentarze, ale odmówiliśmy. Więc opublikował swe błoto pt. Syn Senatora żyje z pomocy rządowej. Rożpętała się burza krytyki przeciw gazecie i jej naczelnemu, Benowi Bradlee. Jeden z mych przyjaciół i redaktor Washington Post, Larry Stern poskarżył się mocno Bradlee.
Jeden z autorów w gazecie, Tom Zito, którego nie znam, zadzwonił do mnie i opowiedział o swym proteście do Bradlee w mej sprawie.  Bradlee w końcu mówi: OK, idź poszukaj innych sławnych, których dzieci żyją z pomocy rządowej, to wydrukujemy. Zito powiedział mi, że dowiedział się iż córka Bradlee żyła z pomocy rządu i Bradlee z miejsca wycofał artykuł. Lata później spotkałem Richa. Przyznał, że ma wyrzuty z powodu osmarowania mego syna.

Dorwiemy go!

Si Kenen, dyrektor wykonawczy trzonu Lobby w USA, AIPAC, mówił wszystkim, ktorzy mnie znali: Dorwiemy go! Wróciwszy z podróży po Bliskim Wsch. opowiadałem o niej w Federalnym Klubie Prasowym (ekskluzywnym dla kobiet i czarnych), jak to każdy spotkany przeze mnie przywódca bliskowsch. podpisałby traktat pokojowy z Izraelem, jeśli ten powróciłby do granic z 1967 r. Młodzieniec o nazwisku Wolf Blitzer, który pisał wtedy dla AIPAC, zadał mi szereg wrednych pytań. Następne wydanie biuletynu AIPAC: Abourezk sprzedał nas Arabom. Zaczęła się wojna, bo nie uległem, tylko zrobiłem tak, że AIPAC żałowało ataku na mnie. Przewodziłem w Senacie ustawodawstwu praw człowieka. Kiedyś zaproponowałem dodatek do ustawy, która odcięłaby pieniądze USA państwu gwałcącemu prawa swych obywateli. Przed głosowaniem zapytano mnie w debacie, czy dodatek stosuje się do Izraela. Odpowiedź Nie gwarantowała głos danego posła za ustawą. Były też wszelkiego rodzaju naciski na mnie przez rabinów składających mi wizyty. Kiedyś Żydówka iracka opowiedziała mi, jak to źle się wiedzie Żydom w Iraku, chyba żeby zmienić moje poglądy na kwestię Palestyny. Ķówiła, że ciągle ją bito w Iraku i nazywano brudną żydówką. Odpowiedziałem, że doskonale rozumiem jej uczucia, bo mnie też biły dzieci, gdy dorastałem w Płd. Dakocie i nazywały mnie brudny żyd.

Po opuszczeniu Senatu, pisarz dla gazety żydowskiej w Baltimore, Art Meggido poprosił mnie o wywiad. Zapytałem dlaczego. Bo społeczność żydowska w końcu będzie miała ze mną do czynienia ws. pokoju na Bliskim Wsch. Zgodzilem się. Kiedy artykuł ukazał się, Meggido pisze, że jakiś pomocnik Teda Kennedy mu powiedział iż zwrociłem się do Teda o pieniądze na podróż do Iranu wyzwolić jakichś zakładników, by pomóc mu w kampanii wyborczej 1980 r. przeciw Carterowi.Naprawdę, Kennedy posłał do mnie swych 3 zwolenników (Jan Kalicke, Senator John Culver i Ted Sorensen), pytając, czy pojechałbym do Iranu wyzwolić kilku zakładników w jego imieniu. Popierałem Teda, więc zgodziłem się, tylko poprosiłem o bilet. Oni przystali na to.

Po przeczytaniu artykułu, piszę Meggido, że jeśli nie sprostuje swego kłamstwa,to zaskarżę jego i gazetę. Wycofali to. Zgodziwszy się, że nie będziemy poruszać sprawy podróży do Iranu telefonicznie, rozmawialiśmy o niej osobiście. Nikt nie wiedział o umowie poza Kennedym i jego pomocnikami, w tym Tom Dine, który poprzednio pracował dla AIPAC. On musiał skłamać Meggido. Podczas przepychanek trudno mi było skłonić Kalicke, by zadzwonił do Meggido celem weryfikacji artykułu o mnie, ale wszystko wycofano w sprostowaniu. Jest wiele in. historii, ale nie będę was zanudzać. Krótko: Lobby zastraszyło na śmierć wszystkich Senatorów, oprócz mnie.

……………….

CNI poprosiło Senatora Abourezka, członka swej rady dyrektorów, by dostarczył pozostałych historii. Zgodził się. Jest felietonistą w Washington Report on Middle East Affairs, które od dawna publikuje takie komentarze i wspomnienia. Wcześniejszy artykuł Abourezka na ten temat:Yes, It’s the Lobby: ‘Political Fear’ Drives US Support for Israel [To Lobby: “polityczny lęk” napędza poparcie USA dla Izraela].

Israeli Plot to Murder Former US Senator

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:40

Dear Friends,

We wanted you to be the first to see this explosive account by our board member, Senator James Abourezk (below). We’ll be posting it publicly on the CNI Website tomorrow morning at 9 am ET. At that time this link will become live; please consider sending it on to others.

Thank you so much for the support that makes our work possible.

Best regards,

A;ison Weir, Council for the National Interest Foundation

Firsthand Account: Israeli Plot to Murder Former US Senator

James Abourezk represented South Dakota in the U.S. House of Representatives from 1971 to 1973 and in the U.S. Senate from 1973 to 1979. He is the author of numerous articles and books, including Advise & Dissent: Memoirs of South Dakota and the U.S. Senate. CNI asked Mr. Abourezk about his experiences with the Israel Lobby while he served in Congress. In his response he told of an Israeli plot against him that has received perplexingly little coverage in the U.S. press. Below is his description of this and other incidents:

Q: Despite such books as Paul Findley’s They Dare to Speak Out, Edward Tivnan’s The Lobby, and Mearsheimer and Walt’s The Israel Lobby, some people still tend to downplay the power of the Israel Lobby. Can you tell us about some of your experiences with it?

A: I’m an eyewitness to what the Lobby does to Members of Congress, including to me during the time I spent in D.C.  I was threatened, marginalized, attacked, lied about, among other matters in an effort to silence my criticism of Israel’s policies and of the Lobby.

At one time Bob Cordier, from the Washington FBI office, called me to tell me that, during the investigation into Alex Odeh’s murder (Alex was one of my staff people) the FBI had uncovered a “plot” on  my life.  Not a threat, but a plot, but, he said it’s OK now, as the guy who intended to murder me had now gone back to Israel.  Alex Odeh’s murder came not long after I had run four full page ads in the Washington Post asking for support against the Israel Lobby.  My assumption was that, reading the ads had enraged the plotter, which led him to bomb the ADC office in Orange County, California.

I also assume that the plotter was Robert Manning, a hit man who was later convicted of the murder of the secretary of a Jewish businessman in California.  Apparently Manning had been hired by another Jewish businessman who was a competitor.  They found the fingerprints both of Manning and of his wife on remnants of the letter bomb that was sent to his target, but opened by his secretary, who died as a result of the explosion.

Manning and his wife were safe from extradition from Israel, due to Israeli policy of not extraditing Jews for any reason, until Peter Jennings on ABC nightly news did a story on how Manning was running free in his West Bank settlement.  The news story so embarrassed the U.S. government as well as the Israeli government that he was allowed to be extradited to California, but on the condition that he not be tried for killing Alex Odeh, but only for the Secretary.  That condition was tantamount to a confession that he had murdered Alex Odeh.  Manning’s wife died of a heart attack in an Israeli jail while awaiting extradition.

James Bamford, now a writer living in Washington, D.C., and who was Peter Jennings’ producer then, has film clips of the news story that he shows at lectures he gives on the subject.  He went to the West Bank and filmed a machine gun toting Manning for the news story.

Lobby-engineered mud-slinging

I was under continual attack by the Lobby while I was in politics.  Because I kept myself clean during my time of service, someone in the Lobby dug up a story designed to embarrass me by exposing my oldest son to ridicule.  He was, at the time, living on an Indian reservation in South Dakota on food stamps.  The Lobby got Spencer Rich, who was a political reporter for the Washington Post, to do a story on him.  Rich several times called both my wife and me trying to get us to comment, but we refused.  So he ran the story, headlined, “Senator’s Son Living on Food Stamps.”  That set off a fire storm of criticism against the Post, and against Ben Bradlee, who was then Editor in Chief.  Larry Stern, who was one of my friends, and an editor of the Post, complained bitterly to Bradlee.

One of the Style section writers, Tom Zito, whom I had never met, called me one day and told me the story about his protest to Bradlee over the story.  Bradlee finally said, “Alright, go find some other famous people whose kids are living on food stamps and we’ll run it.”  Zito told me that he had found that Bradlee’s daughter was living on Food Stamps out in Oregon, causing Bradlee to kill the story on the spot.

Years later I ran into Spencer Rich in a store in DC.  He confessed to me that he still felt bad about doing the story on my son’s food stamp adventure.

“We’re going to get him”

Si Kenen, who was then Executive Director of AIPAC, used to tell anyone who knew me, to tell Abourezk “we’re going get him.”   And when I returned from a trip through the Middle East, I spoke about the trip at the Federal Press Club (reserved for women and blacks) and talked about how every Middle East leader I met with said they would be willing to sign a peace treaty with Israel if Israel would go back to the 1967 borders.  A young fellow named Wolf Blitzer, who was then writing for AIPAC, rose to ask me several hostile questions.  The next issue of the AIPAC newsletter headlined that “Abourezk Sells Out to the Arabs.”  That was the beginning of the war, as I failed to collapse after that broadside, and worked to make AIPAC sorry for their attack on me.

I used to take the lead in human rights legislation in the Senate.  I once offered an amendment to a bill that would cut off American money for any country violating the human rights of their people.  Before anyone would vote, I was asked during debate “whether the amendment would apply to Israel.”  When I said “no” I would get that person’s vote.

I also had all kinds of pressure put on me by rabbis who would come to visit me.  Once an Iraqi Jew, a woman, came to visit me to tell me how bad it was for Jews in Iraq, I suppose trying to get me to change my mind on the Palestinian issue.  She said she was constantly beat up and called a “dirty Jew” when she lived in Iraq.  I told her I knew her feeling, because when I grew up in rural South Dakota, other kids would beat me up and call me a “dirty Jew.”

After I left the Senate, Art Meggido, a writer for the Baltimore Jewish newspaper asked me for an interview.  When I asked him why I should give him an interview, he told me that the Jewish community would eventually have to deal with me when it came to making peace in the Middle East.  So I agreed.  When the article came out, he related a story that an unnamed Ted Kennedy staffer told him that I had approached Kennedy and asked for money to go to Iran and free some hostages to help him in his 1980 primary campaign against Jimmy Carter.

The truth of that libel was that Kennedy sent three of his supporters to me to ask if I would go to Iran to free some hostages in his name.   One was Jan Kalicke, one was Sen. John Culver and the other was Ted Sorensen.  I supported Ted, so I agreed.  The only thing I asked for was that they buy my ticket to Tehran, which they agreed to do.

When I read the article I wrote to Meggido telliing him that unless they retracted the lie, I would sue him and the newspaper.  They ran the retraction.  Because we had agreed that we would not talk on the phone about this, we decided to talk only in person about the trip.  No one knew about our deal except Kennedy and his staff, which included Tom Dine, who had been working for AIPAC earlier.  It had to be Dine who talked to Meggido with the lie.  And during the kerfuffle, I had a hard time getting Kalicke to call Meggido to verify my story, but it all came out in his retraction.

There are other stories that I could tell you at the risk of boring you to death, but the Lobby had every Senator, except me, scared shitless.

* * *

Since CNI does not feel that anyone will be bored by these other stories, we have asked Mr. Abourezk, who is a member of our board of directors, to provide additional ones, which he has agreed to do on occasion. He is a columnist for the Washington Report on Middle East Affairs, which has long published such commentaries and reminiscences. For an earlier article by Mr. Abourezk on this topic, see “Yes, It’s the Lobby: ‘Political Fear’ Drives US Support for Israel.”

Click here to make a tax-deductible donation to the CNI Foundation:

Council for the National Interest Foundation
1250 4th Street SW, Suite WG-1 · Washington, DC 20024
202.863.2951 · Fax: 202.863.2952

Demaskator spisku w Daiiczi, Jim Stone śmiertelnie zagrożony przez Żydów

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:36

Demaskator spisku w Daiiczi, Jim Stone śmiertelnie zagrożony przez Żydów

Jim Stone 24.1.2012, tłumaczyła Ola Gordon, korekta-skrót Piotr Bein

Zmieniłem na tej stronie informacje o procesach sądowych na informacje o zamachach z kilku powodów na moje życie przez wspólnotę żydowską. Najnowszy powód to raport o Stuxnecie w Fukuszima-Daiiczi [wersja polska tekstu, wideo – PB].

Od końca 2005 do początku 2008 r. uczestniczyłem w spotkaniach żydowskich w Montrealu, potem w Vancouver, Kanada, z zamiarem konwersji (częściowo dla sprawdzenia opowieści o złu żydowskim). Początkowo zachowywali dystans, ale w Vancouver, wynajęli rabina, b. dobrego człowieka, by mnie uczył. Synagogi były blisko siebie i wybrałem b. małą (Shaarey Tefila). Kiedy miała problemy z niezbędną liczbą zgromadzonych, biegłem naprzeciw do większej synagogi (Beth Hamidrash) i zapraszałem zebranych do naszej. Uczestnictwo w tych zgromadzeniach kosztuje setki dolarów, obecni są ochroniarze. Była specjalna książka modlitw, niedostępna dla nie-żydów, z paskudną modlitwą Kol Nidre, przysięgą do samego szatana. Mówisz Bogu, że zamierzasz kłamać i nieprzestrzegać umów zawartych w ciągu roku, że powinno ci się wybaczyć kłamstwa i umowy z ubr., bo nigdy nie wyraziłeś zgody na to, że będziesz uczciwy wobec Boga – dlatego nie możesz zostać ukarany! Żadna z internetowych wersji tej książki nie mówi tego tak wyraźnie: zamierzasz kłamać i oszukiwać, oczekujesz, że to ci się uda.

Jestem człowiekiem uczciwym i chociaż dołączenie do społeczności żydowskiej byłoby kluczowe dla mojej kariery muzycznej, byłem tak zdegustowany tą modlitwą, że miałem wątpliwości czy chciałem zostać żydem. Kilka tygodni później byłem w tej większej synagodze, Beth Hamidrash. Rabini mówili o żydowskim zwycięstwie nad ludzkością. Było ono na horyzoncie, ale przeszkadzał w tym internet. Przed każdym zgromadzeniem upewniają się, czy są obecni nie-żydzi, a jeśli jest, zmieniają charakter zgromadzenia. Nie przejmują się, ile razy im się przeszkadza (ja psułem im zgromadzenia przez 2 lata).

W Beth Hamidrash byłem naprawdę lubiany. Przybył tam specjalny mówca spoza miasta (jak zwykle) i zapytano Czy są wśród nas jacyś obcy? Ktoś odparł Nie, a inny wskazując na mnie Co z nim? Następny: Nie, on nie jest obcym, lecz jednym z nas. Kolejny: On jest jednym z nas. Mówca: Czy jesteście tego pewni? Wszyscy potwierdzili: Tak. Wtedy pozwolono mi uczestniczyć w prawdziwym żydowskim zgromadzeniu. Mówca kontynuował ostrożnie. Żydzi, z naruszeniem przepisu 501C3, wykorzystują religijne zgromadzenia jako polityczne i robią na nich plany wojenne. Mówił, że do nich należą media, opieka zdrowotna, edukacja, system prawny, każdy aspekt społeczeństwa Kanady, Ameryki, Europy. Powiedział, że chcą pokonać, zniewolić ludzkość, a dla całkowitego zwycięstwa potrzeba udziału każdego żyda: Macie swe posady, zadania. Musicie użyć niezwykle nieproporcjonalnego wpływu, by wszystko poszło wg żydowskiego planu i zapanowało nasze ostateczne zwycięstwo nad ludzkością.

Robiłem poważną minę pomimo zupełnego przerażenia. To wystąpienie potwierdziło wszelkie zło o Żydach jakie wcześniej znałem. Opuściłem społeczność. Byłem zszokowany, jaką rację mają tacy jak David Duke o Żydach. Ale nie odpuścili mi. Skoro pozwolili mi wniknąć w nich tak daleko, to po moim odejściu nie pozostawią mnie w spokoju i coś wymyślą. Byłem na imprezie z dziewczyną, z którą zacząłem się spotykać. Było to nieco dziwne, bo impreza była kosztowna, a dziewczynę zaproszono; niczego nie podejrzewała. Było wspaniałe jedzenie, poczęstowano mnie b. gorzkim winem. W przygotowywaniu jedzenia brała udział kobieta z jednej z synagog. Zdziwiło mnie to, ale nie zastanawiałem się.

Czwartego dnia po imprezie zacząłem odczuwać b. dziwne skurcze mięśni, nazajutrz już ostre. W szóstym dniu ledwie mogłem chodzić, dręczyły mnie skurcze. Wtedy otrzymałem bardzo dziwną e-pocztę, skomponowaną z pracochłonnie zebranych cytatów z książek. Niewątpliwie po to, by ukryć nadawcę. Kiedy go otrzymałem, wiedziałem, że mnie zatruto, była to kara za odejście ze społeczności żydowskiej. Nie spodziewali się, że przeżyję. Wiedzieli kiedy trucizna zadziała w pełni. Treść wiadomości:

Słodka twarz. Ona zakazała jej noszenia bawełnianej czapki, to tylko banał, dobrze znany fakt, że morderca tak blisko granicy, pomoc tego mnicha z południa była pod tym względem roztopionym masłem, i obdzierała świnie. 6. Nikt nie powiedział pani Samuel bertram o zmianie planu, każdy schowany w jej łonie. Oni mogli zabrać ich elektroniczne utwory, które można było dowolnie dzielić, a które stworzyłeś, przyjacielu. Od tego czasu zmieniłeś zoologię. Niestety już zniszczyłeś taką dobrą usługę i teraz precz. Jeśli jest tam pół surowego męstwa, które pozwoliło mu ukryć, że powinniśmy coś z tym zrobić, próbować odczytać słowa na akt narzekania na coś, wszedł do jednego z tych pałaców ginu, co, lubi.

Spróbuję to rozszyfrować. Słodka twarz. Ona zakazała jej noszenia bawełnianej czapki, to tylko banał – nawiązuje do faktu, że moja dziewczyna była muzułmanką szia, która nie nosiła zasłony twarzy hijab, i nie interesował ich ten związek.

…dobrze znany fakt, że morderca tak blisko granicy, pomoc tego mnicha – może to fakt, że już uważali mnie za zamordowanego, i byłem blisko granicy z USA, i byc może miał z tym coś wspólnego rabin, który mnie uczył.

…z południa była pod tym względem roztopionym masłem, i obdzierała świnie – oczywiście to jest Ameryka, którą opuściłem, kraj roztopionego masła, gdzie często Arabowie obdzierają świnie.

Liczba 6 – najświętsza cyfra judaizmu, zwłaszcza 666. Uwierz czy nie, wiąże się z gwiazdą Dawida z nakładających się trzech trójkątów: 6 punktów, 6 linii, 6 trójkątów.

Nikt nie powiedział pani Samuel bertram o zmianie planu, każdy schowany w jej łonie – nigdy nie powiedziałem nikomu w społeczności żydowskiej, że odchodzę ani dlaczego.

Oni mogli zabrać ich elektroniczne utwory, które można było dowolnie dzielić, a które stworzyłeś, przyjacielu – odnosi sie do tego, że rabinowi w prezencie stworzyłem piękną witrynę.

Od tego czasu zmieniłeś zoologię –po odejściu ze społeczności stałem się zwierzęciem.

Niestety już zniszczyłeś taką dobrą usługę – rabin odrzucił utworzoną witrynę, odmówił jej wykorzystania.

…i teraz precz. Jeśli jest tam pół surowego męstwa, które pozwoliło mu ukryć, że powinniśmy coś z tym zrobić – byłem w świetnej kondycji fizycznej, mogłem wytrzymać b. trudne sytuacje, o czym Żydzi wiedzieli. Nie dali mi powodów do narzekań, byli dla mnie bardzo dobrzy. Precz jest oczywiste – już nie żyję.

…wszedł do jednego z tych pałaców ginu, co, jak – nawiązanie do islamu, gdzie gin (jin, pałace) oznacza dom demonów, wg muzułmanów. Opuściłem ich i wszedłem do domu demonów, co mi się podobało (dziewczyna szia).

Ta głupia e-poczta dokładnie odpowiada mojej sytuacji i sekwencji wydarzeń. Zwijałem się od skurczów. Było oczywiste, że mnie zatruli. Na szczęście znalazłem odtrutkę, jakby wręczył mi ją Bóg. Na Google opisałem symptomy (spowolnienie, skurcze, delirium, zatrucie) i napisałem trucizna. Pierwszy link był do witryny dokładnie z moimi symptomami i kolejnością czasową: zatrucie alkaloidowe o powolnym działaniu, które mogło byc śmiertelne ze względu na straszne skurcze, okropna śmierć, jeśli nie leczone. Wpisałem zatrucie alkaloidowe, przeszedłem na inną witrynę, wymieniającą środki przeciw truciznom. Nie pamiętam, co wtedy wpisałem. Wg witryny, że pomoże sól piklująca i ocet w połączeniu z oparami amoniaku. Zjadłem duży słoik pikli, skurcze nieco ustały. Wziąłem miskę pełną środka amoniakalnego do czyszczenia szyb, postawiłem w pudełku na podłodze, przykryłem głowę ręcznikiem, pochyliłem się nad pudełkiem i usnąłem. Kiedy się obudziłem, żadnych oznak zatrucia (poza wstrętnym uczuciem). Gdzie mogłem zostać zatruty? Jedynym miejscem była impreza z gorzkim winem. Wszystko pasowało.

Wszystko wróciło do normalności, ale kiedy grozi ci śmierć, nie wracaj do rutynowych zajęć. Te same przystanki kolejki o tym samym czasie. Kiedy schodziłem po schodach ok. półtora tygodnia później, zauważyłem wchodzącego chłopaka z jednej z synagog. Przechodząc obok mnie, nagle wyciągnął czarny pojemnik i spryskał mi twarz. Nie miało to zapachu ani smaku, jakby czysty gaz. Wybrał idealny czas, kiedy wciągnąłem powietrze do płuc. Początkowo nic nie zauważyłem, ale obiecałem sobie zapamiętać ten incydent. Po tygodniu zapomniałem o nim, ale duże ilości flegmy toczyły mi się z płuc, lało mi się z nosa. Nie miałem gorączki, żadnych skurczów mięśni, kataru ani infekcji, tylko ogromną ilość flegmy. Przy łóżku musiałem ustawiać naczynie na plwociny. Toczyłem flegmę przez ponad rok, zacząłem tracić słuch. Nie mogłem używać telefonu, nie słyszałem klaksonu z bliska, trzeba było krzyczeć do mnie. Z ruchu ust odgadywałem, co chciano mi powiedzieć.

Zauważyłem coś bardziej dziwnego: kiedy starałem się mocno skoncentrować, flegmy było więcej, albo dostawałem ataków emocji. Wtedy spotkałem moją przyszłą żonę, Sarah, doktor farmacji. Rozpoznała objawy jako zatrucie neurologiczne. Powiedziała, że mogę nigdy nie wyzdrowieć zupełnie. Ale po 2 latach dolegliwości się skończyły. Niedawno z żoną Sarah jechaliśmy autostradą I-15 na płd. od Salt Lake City, kiedy zauważyliśmy za nami nieoznakowaną, nieoświetloną ciężarówkę z naczepą. Zbliżyła się, zaczepiła lekko o róg zderzaka i posłała nasze auto w wir. Nie było nawet dźwięku uderzenia, tak było lekkie. Wiedziałem, że jeśli przyhamuję, to mnie rozjedzie na miazgę, więc dodałem gazu do dechy licząc, że auto nie zacznie koziołkować. Opony piszczały i dymiły, ale na pełnym gazie udało mi się wymanewrować i umknąć na pas zarezerwowany dla pojazdów z wieloma pasażerami. Jedyny ślad to lekkie wgniecenie zderzaka [zobacz zdjęcie]. Gdyby mnie rozjechał, we wraku auta nikt nie zauważyłby wgniecenia.

Pamiętasz śmierć znanych kontrowersyjnych osób w wypadkach drogowych? Większość ludzi przyciska pedał hamulca. To jest błąd, kiedy ciężarówka zakręci ci tylne koła, bo wpadniesz pod nią! Chcieli ubić dwa wróble jednym kamieniem. Sarah jest współautorem artykułu Tainted Nightmare [o zmyłce z “pandemią” H1N1; ten pionierski artykuł (10.8.2009) miał 300 mln odsłon, ostrzegł świat islamu; na jego podstawie prezydent Egiptu oświadczył: musi być powód, dlaczego wymagają twego podpisu przed szczepieniem, że nie zaskarżysz; co najmniej jedna poważna organizacja medyczna na Bliskim Wsch. użyla artykuł jako swe oficjalne stanowisko, wg Jima Sotne’a – PB]. Nie mogę udowodnić, że ciężarówka celowo wprawiła moje auto w wir, ale za tym przemawiają okoliczności.

Nie mam wcale watpliwości, że moja obecna sytuacja prawna (możliwy wyrok do 15 lat więzienia za nic), wiąże się bezpośrednio ze społecznością żydowską, której nie podoba się moje odejście, a jeszcze bardziej z powodu raportu o Fukuszimie i artykułu Izraelski szantaż nuklearny. Nie mam żadnych wątpliwości. I ponieważ próbowali mnie zabić bez skutku już dwa razy, nowa metoda zgubienia mnie w ogromnym systemie więzień USA jest bez wątpienia ich nowym modus operandi. Cały czas śledzą mnie, zaczepiają, sabotują, wyrzucają z sieci… lista się nie kończy. Potrzebuję ochrony. Muszę znaleźć nowe miejsce i nową tożsamość – jedyny sposób na przeżycie.

Izraelski szantaż nuklearny

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:29

Izraelski szantaż nuklearny

Jim Stone 8.1.2012, przekład-skrót Piotr Bein

Poniższe informacje odkryłem, badając Stuxneta w Fukuszima-Daiiczi. Nie bez przyczyny rząd USA toczy wojny na całym świecie wbrew interesom narodu, a szantażowi banksterów poddał się bez sprzeciwu, mimo że sumy na “ratunek” zniszczą Amerykę. Zapewne drapiecie się po głowie, dziwiąc się, że każdy prezydent USA niedotrzymuje obietnic wyborczych. Nie myślę, że oficjele są aż tak skorumpowani, jeden po drugim, jak Bush i Obama. Musi być inna przyczyna: szantaż nuklearny. Podobnie z in. rządami – dlaczego gremialnie sprzeciwiają się woli swego narodu, na korzyść żydowskich bakierów i Izraela?

Mały Izrael otoczony wrogami nie może rozwinąć programu kosmicznego ani sytemu obrony przed pociskami balistycznymi. Wystrzelenie rakiety musi mierzyć na wschód, by wykorzystać prędkość obrotową Ziemi. Wystrzelenie na zachód marnuje paliwo i gwarantuje kolizję z tys. in. satelitów i odpadów kosmicznych, lecących w kierunku wsch.

Wystrzelenie z Izraela na wschód gwałci przestrzeń powietrzną Jordanu i Arabii Saudyjskiej, bo rakieta musi wznieść się na wys. 100 km, by formalnie wyjść z tej przestrzeni. Choć można wystrzelić w górę z późniejszym skrętem na wschód, potrzeba tyle paliwa i tak dużej rakiety, że opcja jest niepraktyczna. Izrael wystrzelił satelity na orbitę poprzez wąskie okienko swej przestrzeni powietrznej, lecz system jego obrony balistycznej w pełnym sektorze 360 stopni nie jest możliwy. Dlatego Izrael musiał zbadać i wykorzystać inne metody realizacji nuklearnego odstraszania.

A co jeśli Izrael przemyca broń nuklearną do krajów uprzemysłowionych? W tajemniczy sposób brakuje helu-3, wymaganego w detektorach broni nuklearnej. Można zablokować strumień protonów, ale nie neutronów, a tym bardziej neutrino, które wykrywa detektor z helem-3. Czemu USA i wszystkie inne kraje nagle miały braki helu-3 kilka lat temu? Otworzyło to ich granice na przemyt broni nuklearnej. Nie myślę, że to przypadek. Na rysunku jest pozornie legalna kamera w korpusie, który może chować bombę atomową. Na górze “lufy” jest wzmocnienie przeciw wybuchowi wyzwalającemu górną połówkę bomby.

Strategią izraela jest szmugiel broni atomowej do poszczególnych państw pod pozorem kontraktów ochroniarskich, stosujących zastrzeżony sprzęt, do którego dostęp mają tylko Izraelczycy, np. ww. “kamera”. Te firmy “ochroniarskie” są ramieniem armii Izraela. Firma w Daiiczi, Magna BSP jest jedną z nich, poza Japonią ma kontrakty ochroniarskie w Brazylii, Niemczech i USA. Te 4 państwa dały ogromne środki “ratunkowe” syjonistycznym bankierom. Nie udowodniłem, że wszystkie je zaszantażowano nuklearnie,  jednak zbieg okoliczności jest podejrzany, zwłaszcza po Daiiczi. W analizie Stuxneta w Daiiczi, za powód izraelskiego sabotażu podaję ofertę Japonii wzbogacania uranu dla Iranu. Ale wkrótce po katastrofie zniszczona gospodarka Japonii daje 1,7 bln $ żydowskim bankierom, mimo że Japonia nie miała długu.

Wiele sprzętu udającego ochroniarski może zmieścić atomówkę. Podobnie w in. rodzajach kontraktów . Atomówki “lufowe” są nieprecyzyjne, więc “kamery” może wyjdą z rynku. Wobec tajemniczego braku helu-3, większość granic stoi otworem dla izraelskich bomb. Myślę, że Izrael ulokował wiele atmówek w kluczowych miejscach w USA, Niemczech, Japonii i Brazylii oraz ma plany lub już rozlokował w wielu in. krajach. Izrael miał możność wyprodukowania setek atomówek z reaktora w Dimonie i ukradł dość materiału nuklearnego USA, by zrobić dodatkowe tysiące bomb. Wierzę, że Izrael szantażuje świat atomowo, a jak ktoś otworzy usta, czeka go śmierć. Jeśli jakiś kraj sprzeciwi się woli Izraela i nie podda się finansowo – dostanie atomówką, a winę zwali się na środowisko naturalne (Daiiczi), meteora, czy terrorystów, którzy jak wiadomo przemycają atomówki…

A więc gdy:

  • gość, na którego głosowałeś, zaraz po inauguracji odstępuje od obietnic wyborczych;
  • twój rząd wręcza niebywałą sumę żydowskim bankierom, niszcząc ci przyszłość;
  • rząd posyła twe dzieci na śmierć w wojnie przeciw narodowi, który nigdy cię nie zaatakował;
  • znów zdarzy się jakieś 11 IX;
  • następne prawo jak SOPA czy inne niechciane wejdzie w życie i kieruje nienawiść na rząd, który potrzebuje nas, by przetrwać…

wtedy wróć do mego artykułu. Wiem, że nakryłem ich!

Materiały źródłowe

Brazylia: http://articles.businessinsider.com/2011-09-14/markets/30152944_1_china-and-russia-brics-brazil

Niemcy: http://news.bbc.co.uk/2/hi/business/7679454.stm

http://jhvonline.com/smaller-is-better-as-israel-launches-itself-as-space-contender-p9757-96.htm

http://www.nytimes.com/2011/05/29/us/29helium.html

21/02/2012

Pre-WW2 Poland’s Roman Dmowski, a figure often misunderstood

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:06

Roman Dmowski is a Polish personage who is often misunderstood. Here is my new list of self-reviewed books on and by Dmowski, including detailed reviews of some obscure Polish-language ones. — Mr. Jan Peczkis

……………………..

Review of Polityka Polska I Odbudowanie Panstwa, 2nd Edition, by Roman Dmowski. 1937 (reprinted 1988). Pax, Warszawa

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Roman Dmowski on Jews and Freemasonry

POLISH POLITICS AND THE REBUILDING OF THE NATION is the title of this 2-volume Polish-language book. (Review based on 2nd, 1937 edition, reprinted in 1988). Owing to the breadth of its content, I focus mainly on what Dmowski is most remembered for–his evaluation of Jews.

Ironic to those who accuse Dmowski of being an anti-Semite, he actually condemned those who demonize Jews and ascribe fantastic powers to them–as much as he condemned those who made light of Jewish power and influence! He also thought it a mistake to overlook the contributions that Jews had made to human civilization. (V2, p. 44). Nor does Dmowski scapegoat Jews for Polish problems. He puts much blame on none other than Poles themselves. He faults Poles (specifically their weak middle class) for facilitating the rapid growth of Jewish population since the 17th century. (V2, p. 279). He chides Poles for still having a weak overall sense of political organization in 1914, after decades of improvement. (V1, p. 207). While in the USA, instead of dwelling on the pro-German and Jewish influence in the American media, he primarily faults Poles for not getting the word out. (V2, p. 90).

Although Dmowski does not use the term Litvak (Litwak), he describes how Jews, driven out of Russia, were artificially transplanted into Russian-ruled Poland. These Jews did not consider themselves Poles. They were ruled by Jewish nationalists who were hostile to Polish overtures. This led to the Polish boycott of Jews. (V2, p. 279).

Jews under tsarist Russian rule, having acquired positions of authority, had displayed enmity towards Poles well before the pivotal events of 1905, and the 1912 Jewish-led election of the pro-Russian Jagiello to the Duma had been among the political moves that had threatened the very viability of the emerging Polish national movement. (V1, p. 163). This prompted Dmowski to retaliate by launching his much-condemned boycotts of Jews. Long before Dmowski had taken any measures against Jews, however, they had been strongly attacking his Polish-independence movement, in the press, as being “reactionary.” (V1, p. 148).

The German-Jewish symbiosis was probably an even greater threat to Polish independence than the Russian-Jewish one. Jews had played an instrumental role in the growth of Bismarck’s Prussia. Much of its banking, industry, and commerce had been in Jewish hands. (V2, p. 50). Small wonder that Jewish vested interests were hostile to the resurrection of the Polish state. (V2, p. 52).

In the Austrian-ruled part of Poland, the conduct of the Jews towards Polish national aspirations was no better. (V1, p. 232). Jews had acquired such significance in the government and economy of the Austro-Hungarian Empire that they had assumed the role of “glue” holding the Empire together. (V2, p. 50).

Although Dmowski does not use the terms Judeocracy or Judeopolonia, he does mention the fact that some Jews had come to see foreign-ruled Polish territory as a second Land of Canaan–existing for the benefit of Jews, and not the native Polish inhabitants. (V2, p. 52). [Later, while in the USA, angry Jews beset Dmowski, demanding that the new Polish state grant "cultural autonomy" to its Jews. (V2, p. 84)].

Dmowski shows how Jewish separatism had become politicized in the form of Jewish nationalism and early forms of Zionism, which had tended towards the goal of acquiring Jewish territory (not necessarily in Palestine). This found encouragement in a 1902 proposal to carve the Austro-Hungarian Empire into a union of autonomous units, as well as the possibility of a German-ruled Jewish state in German-ruled Poland facilitated by the close similarity between Yiddish and German. (V2, pp. 46-47).

In time of war, Jews tended to give their loyalty to whomever they think was stronger or would emerge victorious. (V2, p. 17, 51). The influence of German Jews upon world Jewry was very strong, and Jews sided with Germany during the first half of the Great War. (V1, p. 189; V2, p. 49). Erstwhile Polish Jews in Prussian-ruled Poland had become so pro-German that local Poles did not want them in the Polish armed forces for this reason. (V2, p. 39; see also p. 36). The German press served as a conduit for [mostly bogus] Jewish reports of massive pogroms in Poland. This was a pro-German, anti-Polish provocation. (V2, pp. 115-116).

In 1917, the Jews, in large part, switched their loyalties, but never totally abandoned their Germanocentric orientation. (V2, p. 52). [Parenthetically, this change in loyalty led to "Jews stabbed Germany in the back" accusations by the later Nazis.]

Pro-German, anti-Polish Jewish influence in Britain had contributed to the impression that those who live in Poznania willed for it to remain part of Germany. (V1, p. 259). In fact, Lewis Namier (Bernstein) exemplified the influential anti-Polish Jew who caused great geopolitical harm to Poland. (V1, p. 264, 266). He also spread false information about what Dmowski had been doing. (V1, pp. 309-310). Lloyd George had been steered into an anti-Polish, pro-German direction by influential Jews. (V2, pp. 61-62, 139, 147). On the other hand, anti-German sentiment in the US had proved too strong for the same to happen to President Wilson.

In France, when in a discussion with Clemenceau and President Wilson, Dmowski said that Poland was situated in a part of Europe in which peace was the most threatened. Dmowski had to juggle languages because the Jewish translator, Mantoux, had twisted Dmowski’s statement into: “My nation represents the greatest threat to peace.” (V2, p. 128).

When in the USA, Dmowski talked for hours with Louis Marschall, a prominent American Jew. Marschall said that American Jews are unambiguously enemies of Poland–because of such things as the boycotts of Poland’s Jews. Dmowski replied that Poland’s Jews should strive to help Poland be independent, strong, and rich. (V2, p. 94).

Dmowski touches on the enmity of Freemasonry against everything Catholic–ever since it had been associated with the Hannover Dynasty and the Jacobins, and had become a tool of Frederick the Great. (V2, p. 141). For more on this, see the Peczkis review of: The War of Antichrist with the Church and Christian Civilization, Lectures.

……………………..

Review of Wybor Pism Roman Dmowski. Edited by Roman Wapinski. 1990. Panstwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

The Major Works of Roman Dmowski

A SELECTION OF THE WRITINGS OF ROMAN DMOWSKI is the title of this compilation of 29 Polish-language articles originally published between 1893 and 1934.

JEWISH SEPARATISM AND ITS CAUSES (1909) is reprinted in this anthology. (pp. 199-205). Owing to space limitations, my review of the definitely unabridged original is posted separately as a comment to this review.

THOUGHTS OF A MODERN-THINKING POLE (1902), here an essay (pp. 74-112), soon became a book. See the Peczkis review: Mysli Nowoczesnego Polaka (Polish Edition).

In MEMORIAL ON THE TERRITORY OF THE POLISH NATION (1917), Dmowski mentions the centuries of Polishness of Danzig (Gdansk), right up until the Second Partition. (p. 228). In QUESTIONS ON CENTRAL AND EASTERN EUROPE (1917) Dmowski, mindful of the fact that German democrats had promoted the Great War no less than did the Kaiser and militarist Junkers, scoffed at the notion that a democratic Germany is necessarily a benign one. (p. 231). He also elaborated on the pre-WWI German-rule-Europe MITTELEUROPA Plan (p. 238). [Were he alive today, would Dmowski see the European Union as its fulfillment?]

In POLISH POLITICS AND THE REBUILDING OF THE NATION (1925), Dmowski focused on the reasons that Poland had succeeded in re-acquiring her independence after more than a century of failures. It was only partly due to favorable international developments. (p. 260). Also important was the acquisition of national consciousness, since about 1875, by the masses (p. 252); the abandonment of martyrdom and fatalism as options (p. 256); and the nature of the Polish national movement, embracing all social classes (p. 257), unambiguously led by fearless, selfless, realistic, and disciplined thinkers and leaders who did not seek cheap popularity. (p. 257). The “Germans are the main enemy” position was widely held by Poles, not just Dmowski. (p. 262).

In DECLARATION OF IDEAS (1926), Dmowski, though not a practicing Catholic, declares that Catholicism must be central in Polish life, and that youth must be raised in this spirit. (p. 29). The Pole must strive to uphold the good name of Poland. (p. 269).

In THE CHURCH, NATION, AND COUNTRY (1927) Dmowski re-affirms the fact that Poland is a Catholic nation–not only because the majority of Poles are Catholic, but also because Catholicism is dominant and must therefore inform secular Polish policies. Even non-Catholic Poles, some of whom recognizably were the best sons of the Polish nation, understood this fact. A Polish citizen is at liberty to practice any religion, but is not free to pursue a political course of action inconsistent with the character and practices of Polish Catholicism. (p. 287).

On another subject, Dmowski dislikes the word nationalism, because the “-ism” connotes a doctrine. It detracts from the worth and thinking of the national movement. (p. 282).
Dmowski’s detractors have misrepresented him as one who believed that a Jewish conspiracy ruled the world, and that he grew Nazi-like near the end of his life. The four final writings of this collection debunk these myths.

In THE JEWS AND IMPERIALISM (1932), Dmowski characterized Jews as ones who tend to support those who are powerful. He cited the services of Jews to empires and their rulers, from the days of Cyrus right up to the time of Bismarck. (p. 312). However, Dmowski did not see influential Jews as ones so powerful as to form a shadow government that controls a given nation, let alone the entire world. The actions of influential Jews followed developments; they did not cause them. For example, as Germany first chose to draw closer to England at the beginning of the 20th century, THEN German Jews and English Jews drew closer to each other. (p. 313). Influential Jews ATTEMPTED to impose policy decisions on empires. (p. 314).

In HITLERISM AS A NATIONAL MOVEMENT (1932), Dmowski characterizes Italian fascism and German Nazism as attempts to restore order to the political crisis of the times. He condemns Masonic liberalism for its promulgation of a variety of scoundrels and vices, often against the will of the recipient, while simultaneously condemning Nazism for its lack of spirituality. (p. 320). Dmowski notes the paradox of Nazism combatting Freemasonry, even though Freemasonry had strongly influenced Prussia’s OSTPOLITIK, notably the partitions of Poland. (p. 322).

The Hitlerites were attempting to remove Jewish influence as part of their nation-building strategy, even though the Jews had done so much to make Germany a world power, and had long served Prussia at the expense of the Poles, starting with the Partitions. (pp. 322-323). In unmentioned agreement with Ukrainian nationalists, Dmowski acknowledges that Poles, for their part, had used Jews as part of their policies relative to the Ukrainians. (p. 324).

In THE WORLD UPHEAVAL AND THE EVOLUTION OF POLISH POLITICS (1932), Dmowski suggests that Mussolini achieved his following in part by taking advantage of the privations of the Italians. (p. 325). He believes that, during the Great Depression, the ones getting wealthier, in many nations, tended to be Jews. (p. 326). He reminds the reader that the Freemasons played a key role in the French Revolution, and suggests that Freemasons help Jews achieve their goals. (p. 327). He describes Polish Jews as follows: “This dynamic people, alien to Polish-ness in every way, capable at an instant of going against Poland, pro-German in the last world war and pro-Soviet in the 1920 War…” (p. 328).

Dmowski sees fascism as something that will sweep Europe and do away with the anarchic character of parliamentary democracy. (p. 328). However, the Polish national movement must develop in its own way, solve Poland’s Jewish problem (he did not say how), and be soundly based on Polish-ness. (pp. 323-324).

In THE MILITARIZATION OF POLITICS (1934), Dmowski frowns on the growing emphasis on the military in Germany and Italy. This is stifling political creativity (p. 337). Fascism and Nazism are emphasizing the destruction of the objectionable, but not the creation of good. (pp. 338-339). Worse yet, fascism and Nazism are preventing the rule of law. Evidently referring to the assassination of Ernst Roehm, Dmowski realizes that “Whatever Hitler says is law” has taken over (p. 341), and concludes that one would have to be an enemy of civilization to emulate this movement. (p. 342).

……………………………..

Review of Swiat Powojenny i Polska, 2nd Edition, by Roman Dmowski. 1931. Warszawa.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Roman Dmowski on the Polish Situation About 1930. Insights into Jewish Poverty

THE POSTWAR WORLD AND POLAND is the title of this Polish-language book. [Review based on original 1931 2nd Edition]. This work covers the role of Russians, Germans, Jews, and Poles themselves. It provides an interwar vantage point towards the end of Dmowski’s life.

Before and during WWI, the Germans hoped for a great, European-wide German empire that they called MITTELEUROPA. (p. 164). After being defeated, Germany never gave up her ambitions for the reacquisition of Polish lands–lands which Germany professed to need. Writing in 1930–long before Hitler came to power–Dmowski noted the aggressiveness of German demands, and German demonstrations at the Polish-German frontier. (p. 64). German nationalism was always animated by arrogance and greed. (p. 66).

Far from being chauvinistic, Dmowski gave credit wherever it was due. He praised the Protestants for such things as their work ethic, discipline, sense of human responsibility and morality, etc. (p. 293). He also credited Protestants with having achieved many more scientific discoveries than Catholics. (p. 294). Dmowski was repulsed by the development of liberal Protestantism, which devalued discipline and which led to clergy that did not believe basic Christian truths. To him, this was worse than police who themselves commit crimes. (p. 295).

Dmowski provides interesting details on Austrian-ruled Poland. Much has been said about how the Ukrainian intelligentsia had been a relatively recent development. However, the same was true of the Polish intelligentsia in eastern Galicia. It was not until about 1867 that the Austrian authorities needed Polish teachers, judges, administrators, etc. (pp. 102-105). Dmowski characterized the rapidity of the increase, in numbers of educated Poles after 1867, as unprecedented in comparison with other nations. (p. 104).

In elaborating on the Ukrainians, Dmowski recounted how the German influences (including the HAKATA) and Austrian influences (notably Stadion) had steered Ukrainians in an anti-Polish Ukrainophile direction. (p. 238). On the other hand, Russian influences on Poland’s Ukrainians tended to make them into Russophiles (Old Ruthenians). However, it is false to attribute to the Endeks the premise that foreigners “invented” the Ukrainian nationality. In fact, the relatively small group of Polonophile Ukrainians recognized themselves as a separate nationality: GENTE RUTHENUS, NATIONE POLONUS. (p. 238).

Dmowski describes the pre-WWI Polish boycotts of Jews as follows: “The Polish nation, which in the prewar years, having become unmistakably aware of the enmity of the Jews towards Polish national aspirations, and, sensing the danger of the growing Jewish population of her towns, began energetically to develop her own commerce and to support this effort by boycotting Jewish commerce…” (p. 319).

After the resurrection of the Polish state, Jews voiced constant complaints, most of which were unjustified (p. 322), save for the one about poor Jews getting poorer. However, this was not the fault of Poles (or Jews, for that matter). (p. 323). It occurred as an outcome of the tsarist-created Pale of Jewish settlement. (p. 325). Massive overcrowding of Jews into Polish towns impoverished them. It facilitated the proliferation of all sorts of unproductive make-work peddling among Jews. (p. 323).

In addition, for some time, Jewish middleman positions were becoming superfluous. Jews therefore switched to handcraft occupations–putting them in direct conflict with Poles who were leaving their farms to perform the same occupations. (pp. 329-330). Still, overall, quite a few Polish Jews were well off, even at the expense of Poles. (p. 323).

The author touched on Jewish political developments. As for the Zydokomuna (Bolshevized Judaism), Dmowski pointed out that both the spirit and the leadership of the Russian Revolution had been predominantly Jewish. (p. 319). As for Zionism, Dmowski, interestingly, foresaw the fact that a Jewish state in Palestine would be the object of massive and sustained Arab enmity. (p. 320).

In the decades up to WWI, Poland’s Jews, obeying the Talmud on procreation, enjoyed a higher population growth rate than the Poles. After WWI, adherence to the Talmud declined, and the relative population growth rates reversed. (pp. 330-331). As Jews “opened up” to European influences, Zionism increasingly replaced Talmudic orthodoxy. (p. 330).

……………………..

Review of Duch Europy, by Roman Dmowski (1938 original; 1997). Utilis Publisher, 45p.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Dmowski Comments on Nazi-Style Racism–In No Sense Embracing It

THE SOUL OF EUROPE is the title of this 45-page book. It was originally published, to a small audience, by Dmowski in 1938. This was less than one year before his death. It is one of his last, if not his last, work. However, this book was not widely published until well after WWII.

The author ponders the theory that Europeans are Aryans in the sense that they are descended from a people in India. (p. 19). He considers this a question, not a fact. Dmowski then mentions how “scientific” racism had become popular in the 19th century. It promoted the view that one people is superior to another. Dmowski mentions the views of Gobineau and, obviously alluding to the Nazis, notes how the Germans had come to believe that they are the closest to the original Aryans, and that they had a right to rule over others because of it. (p. 22). At no time does Dmowski endorse these views. (Ironically, were Dmowski to do so, he would have to reverse his lifelong premise—that Germany was Poland’s main enemy–and would have to repudiate his lifelong work by concurring that Germans have an innate right to rule over Poles!) At no time does Dmowski use the word Aryan in any sort of Nazi-style Aryan-Jew dialectic.

Dmowski reflects upon classical antiquity. He praises the achievements of the Ancient Greeks. He also admires the strength of Ancient Roman Civilization, but realizes that the origins of this civilization are obscure. Finally, Dmowski contends that the emergence of Christianity saved humanity from barbarism. (p. 43).

Pre-WW2 and WW2 Poland

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:57

Review of Hitler’s Bandit Hunters: The SS and the Nazi Occupation of Europe, by Philip W. Blood. 2006. Potomac Books, Inc.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

On Lebensraum, Nazi anti-Partisan Warfare, & Biographies of Nazis. Poles Fought Alongside Jews in the Warsaw Ghetto Uprising

Hitler discussed Lebensraum in his MEIN KAMPF. (p. 97). However, the concept long predated Hitler. For instance, around the time of WWI, various German thinkers thought in terms of Germans colonizing surrounding territories and cleansing them racially of their current inhabitants. (p. xiii).

During WWII, Jews were not the only ones facing systematic racism. Thus, the Nazis referred to Russians as “Europe’s Negro”, etc. (p. 100). Escaped British or American POWs, who were Slavs or French, were automatically put to death in accordance with PLAN KUGEL. (p. 118).

Although some members of all nationalities collaborated with the Nazis, the scale of Ukrainian-Nazi collaboration was staggering. In November 1942, in German-occupied Russia, Hans-Adolf Prutzmann had at his disposal 15,665 Ukrainian Schuma (Schutzmannschaften) and 55,094 full-time and part-time Ukrainian Hilfspolizei. (pp. 131-132).

The author inadvertently attests to the relatively low rate of Polish collaboration. He writes: “Over the period of the war, 158 Schuma battalions were raised in the Baltic States, 23 in Russia-Centre, 65 in the Ukraine, and 11 in the General Government of Poland.” (p. 142). [Even this does not tell the full story. Many if not most Poles in the 11 units had been recruited by the Germans under duress, and deserted at the first opportunity. In addition, there were very many non-Poles in these 11 units.]

One obvious characteristic of this book, to the informed reader, is its spotty coverage of relevant WWII events. For instance, it elaborates on partisans in the German-occupied Soviet Union. However, apart from a few paragraphs that include the 1944 Warsaw Uprising, it ignores the extensive scale of Polish guerrilla warfare and the savage German actions in attempting to stamp it out. [See Peczkis Listmania: GUERRILLA WARFARE...]. Heinrich Himmler compared the ferocity of the house-to-house fighting in the Warsaw Uprising with that earlier in Stalingrad. (p. 240).

The author discusses the Jews’ 1943 Warsaw Ghetto Uprising. Interestingly, he quotes Franz van Lent, a Dutchman who served with the SS before being captured by the British. Lent writes about the German cruelties against the Jewish insurgents, and adds: “`Six Poles of the Polish Underground movement who had tried to help the Jews were arrested and shot…’” (p. 221, 358). This confirms the oft-ignored fact, mentioned in the The Stroop Report: The Jewish Quarter of Warsaw is No More!, that Polish guerrillas fought alongside the Jews. [Of course, Lent's figure does not include those Polish guerrillas who had died earlier in the combat, or had managed to escape.]

The biographical details of this book, though centered on von dem Bach-Zelewski, include many other SS personages, if only within short-paragraph accounts in the back of the book. The Polish reader may be stunned at the number of high profile Nazis, known to have committed atrocious crimes against Polish civilians, who lived to a ripe old age and escaped justice for their crimes. These included Otto Hellweg, Fritz Kattzman, Bach-Zelewski, and Heinz Reinefarth. (p. 240, pp. 298-299).

………………….

Review of Bundist Counterculture in Interwar Poland, by Jack Jacobs. 2009. Syracuse University Press, YIVO, New York

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Examining the Bund, a Mainstream Jewish Political Party, and Its Implications for Polish-Jewish Relations

Although this work does not approach the Bund from the viewpoint of its impact on Jewish-Polish relations, I do so in this review.

The General Jewish Workers’ Bund, originally founded in 1897 in tsarist Russia, eventually became the most powerful Jewish political party in Poland on the eve of WWII. (p. 1). It was Yiddishist, anti-Zionist, and secular. (p. 20). Jacobs adds: “Though the Bund was staunchly anti-Zionist, both it and the Left Poalei Zion were not only Yiddishist but also Marxist and secularist.” (p. 51). [The ability of the Zydokomuna (Bolshevized Judaism) to appear in quite a few different guises and under different political labels makes folly of those who try to marginalize the Zydokomuna as only Jews in the tiny Communist Party.]

The Bundist youth organization Tsukunft was directly descended from the illegal Communist SDKPiL (p. 8), which had been active in the 1905 Russian Revolution. Although the Bund, as a whole, was not Communist, it employed repackaged Communist concepts (e. g., “revolutionary socialism”: p. 5, 20; the “capitalist world”: p. 43) and its ranks swelled after the Comintern disbanded the Communist Party of Poland in 1938. (p. 4).

The Bund’s infection with Communist-like ideation led to manifestations of hostility to Poland. For instance, SKIF, one of the Bundist youth movements, adopted contempt for the Scouting movement as “bourgeois”, rejected the teaching of Polish patriotism to Jewish children in favor of teaching them internationalism, and embraced such Communist concepts as, “strivings of the working class”, “feelings of collectivism and solidarity”, etc., to instill in Jewish youth. (pp. 41-42).

The broad-based and mainstream nature of the Bund in no sense prevented it from acting against Polish interests. During the pivotal 1920 Polish-Soviet War, during which the fate of the newly resurrected Polish state (and possibly the freedom of Europe), were uncertain, the Bund displayed overt disloyalty to the Polish cause by adopting an antiwar stance. (p. 9, 144).

The Bund’s strong commitment to Yiddish accentuated divisions not only between Poles and Jews, but also between Jews themselves. For instance, Morgnshtern, the Bundist-sponsored physical-education society, tended to despise its Zionist counterpart, the Maccabi, in large part because of its linguistic Polonization. (p. 54).

In 1936, Cardinal August Hlond made a much-quoted and much-condemned statement about “Jews as freethinkers.” Although Jacobs does not mention Hlond, he makes it obvious that Hlond’s characterization had much validity. In fact, Leyvik Hodes, the leader of Poland’s SKIF, explicitly said that Jews are, or should be, freethinkers. “The SKIF, he (Hodes) proposed, ought to counter the spirit of religiosity with a spirit of anticlericalism. Children from more traditional homes participating in SKIF activities should be handled with care and not belittled, but their views should be countered by stressing internationalism, and the spirit of SKIF ought to be that of freethinkers.” (p. 42).

Jacobs discusses the internationally acclaimed Medem Sanatorium in Warsaw as a major Bundist achievement. It had no religious instruction or prayer services for the Jewish children, and observed Jewish holidays only as cultural events. (p. 74)

Without doubt, freethinkers constituted a significant fraction of pre-WWII Polish Jews. Surveys show that, among members of SKIF (the Bundist organization for children aged 12-16, too young for Tsukunft), 18-30% reported that they never prayed. (p. 112). It is possible that some respondents pretended to be secularists in order to conform to the aggressive secularism of their Bundist youth leaders and role models, but it is also possible that some of those who engaged in prayer did so not out of religious conviction, but in order to harmonize their conduct with that of their religious parents and other religious members of their community. (p. 11).

In 1934-1935, Sophia Dubnow-Erlich, a prominent Bundist, undermined traditional sexual mores. (pp. 21-on). Writing in a widely-read Bundist youth publication, she painted a rosy picture of Soviet women (p. 24), and, attacking Catholic teachings, advocated easy divorce, legalized prenatal infanticide (a. k. a. abortion), free sex, etc. (p. 23). Members of the Tsukunft, according to Jacobs, reacted in different ways to her suggestions. (p. 27). The traditionalist Catholic Polish society must have found her views repulsive. Was Cardinal Hlond’s 1936 statement about Jews, though not all of them, having a “fatal effect” on morals at least partly a response to this sexual libertinism?

On another subject, Jacobs cites various sources to arrive at the following estimates of the membership of Jewish youth organizations. (p. 116). The Bundist Tsukunft had 12,300 members in 1939 relative to a total projected Jewish population in Poland of 3,460,000, of which 500,000 were Jewish school-aged children, at least 80% of whom went to Polish-language public schools. (p. 137). The Bundist SKIF purportedly grew to over 10,000 members in 1939. (p. 46, 98). Hashomer Hatsair (Hashomer Hatzair), which Jacobs describes as having a leftist Zionist orientation (p. 18), purportedly had 21,000 members, in the areas delineated by Congress Poland alone, in 1938. (p. 116). Yungt, the youth movement of the Left Poalei Zion, had about 8,000 members in 1938. (p. 19).

………………….

Review of Masters of Death: The SS Einsatzgruppen and the Invention of the Holocaust, by Richard Rhodes. 2003. Vintage Books, New York

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

The SS Killings in German-Occupied Poland and the USSR in Broader Context

This book mixes theory and history. It covers the development of Nazi ideology, details about the Einsatzgruppen operations in the wake of Operation Barbarossa, the unfolding Holocaust, biographical details of top Nazis, etc. It contains many photos.

The author points out that Hitler was severely beaten as a child, and otherwise tries to find a link between being violent and having experienced corporal punishment, from parents and schoolmasters, while a child. However, he realizes that multitudes of people who experienced violence do not themselves become violent against others. [In addition, what about all the violent revolutionaries who came from privileged backgrounds?]

The author devotes more biographical detail to Heinrich Himmler than to any other Nazi. Himmler became involved in the occult. He believed in reincarnation and mental telepathy. (p. 82).

Long before the Nazis came to power in Germany, various Germans thought of dispossessing the Slavic peoples for purposes of German LEBENSRAUM. (pp. 82-87). Shortly after the conquest of Poland in 1939, the Germans murdered over 16,000 Polish citizens, mostly ethnic Poles. (p. 6).

The author believes that the “11 million Jews’ figure in the Wannsee Accords was probably a Nazi fantasy. (p. 237). Against the common misconception that most of the 6 million murdered Jews died in gas chambers, Rhodes showed that most of them died from privation and shooting. (p. 156). Although most of the victims of the Einsatzgruppen were Jews, the author does not fixate himself in a Judeocentric mindset. He realizes that the Nazi policies towards Jews went beyond anti-Semitism. They followed from a mentality that divided peoples into “worthy” and “unworthy”, with the latter including not only Jews but also the handicapped, etc. (p. 95).

In fact, Jews constituted one-third of the victims of the Nazis. The Slavic untermenschen were the main victims–3 million Poles, 7 million Soviet citizens, and 3.3 million Soviet POWs. (pp. 156-157). Himmler’s initial plans for the conquered USSR included death by starvation of 20-30 million Jews and Slavs. (pp. 17-18; see also GENERALPLAN OST, pp. 239-243). However, the German defeat at Stalingrad forced the discontinuation of systematic genocidal plans against the Slavs. (p. 264).

The Nazi priority of killing Jews stemmed in part from Hitler’s belief that Jews were “the mightiest counterpart to the Aryan”. (p. 95). [The informed reader may realize that, among Europeans, Jews and Germans were rivals for first and second place in many economic, industrial, and scientific endeavors.] Many Jews in the USSR were unafraid of the Nazi invaders because they had remembered the WWI-era Germans as benevolent towards the Jews (pp. 149-150), because the Soviet press had avoided any negative publicity of the Nazis during the time of the 1939-1941 German-Soviet pact (p. 173), and because news of the Jew-killings travelled slowly.

Unfortunately, Rhodes uncritically accepts Jan T. Gross shoddy research and his exclusive blame of Poles for the Jedwabne massacre. (p. 122). In actuality, according even to some Jewish sources, the Germans were the main killers of Jedwabne’s Jews. See the Peczkis review of The Warriors: My Life As A Jewish Soviet Partisan (Religion, Theology, and the Holocaust), and follow the link within the review.

For the first six weeks after the start of Operation Barbarossa, the Einsatzgruppen units mainly killed Communists and Jewish men. The order to expand the shootings to include Jewish women and children did not come until late July 1941. (p. 164).

……………………..

Review of Hitler’s Police Battalions: Enforcing Racial War in the East, by Edward B. Westermann. 2005. University of Kansas Press.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

WWII in Eastern Europe as a German Racial War Against Jews and Slavs

Most books on WWII in Europe typically dwell on the Holocaust, and any mention of non-Jewish victims of the Nazis is an afterthought. They also tend to dichotomize the military actions of Hitler’s regime and its genocidal policies. This work, in contrast, shows that the war-making and genocidal actions of the Nazis formed a seamless garment, as did German attitudes and actions against Jews and Slavs. Instead of focusing on leading Nazi personages, the SS, Gestapo, or even the Wehrmacht, Westermann examines the ordinary German police forces as killers.

In the early 20th century, westerners commonly depicted the Hun as innately warlike, even going back to the FUROR TEUTONICUS of Roman times. Interestingly, the Germans themselves cultivated such a characterization. For instance, well before WWII, Wilhelm Kube, the eventual Reich commissar for Belorussia, commented as follows: “Kube began his article by noting that the love of bearing arms had been in the blood of a northern people like the Germans for thousands of years.” (p. 75). All this was part of the unmistakable trend elaborated by Westermann: “The march towards `social militarization’ did not go unnoticed by contemporary observers. In a diary entry of September 10, 1934, William Shirer, an American radio correspondent in Berlin at the time, reflected that militarism `is something deeply ingrained in all Germans.’” (p. 59).

Although the author does not fall for Goebbels’ propaganda regarding the “Bloody Sunday” events at Bydgoszcz (Bromberg), his citation of “over 1,000″ German deaths, including that of innocent bystanders, is still wide of the mark. See the Peczkis review of: Dywersja niemiecka i zbrodnie hitlerowskie w Bydgoszczy na tle wydarzen w dniu 3 IX 1939 (Polish and German Edition).

The German occupation of Poland was far more intense than that of any other German-conquered nation. Westermann thus writes of the situation in August 1940: “In fact, the ratio of policemen to inhabitants ranged from 1:400 in the annexed Polish territories and 1:860 in the General Government to 1:3,323 in the Netherlands.” (p. 87). For comparison: “The ratio within the Reich (including the Sudetenland) was 1:475 with the inclusion of the 91,500-man Police Reserve.” (p. 264).

Westermann discusses the expulsion of Poles from those regions of German-conquered Poland directly annexed to the Third Reich. The victims, mostly women and children, underwent transport, for days, in 30 degree below zero weather (C), in cattle cars lacking lavatories, water, or heat. The death toll was very high. (p. 150).

The author also mentions the Germans’ destruction of the Polish intelligentsia and those suspected of involvement in resistance activities (e. g., p. 111, 159), but realizes that Germans murdered Poles, at whim, under any pretext. (e.g., p. 158, 227). [This refutes the Judeocentric notion that "Whereas Jews were killed because they were Jews, Poles were killed because it was war."]. However, Westermann does not begin to do justice to the scale and genocidal scope of the 2-3 million non-Jewish Poles murdered by the Nazis. (See the Peczkis Listmania: FORGOTTEN HOLOCAUST…).

This book devotes most of its attention to German conduct against the conquered population of the Soviet Union. The scale of Ukrainian-Nazi collaboration was staggering. By the end of 1942, out of some 300,000 auxiliaries serving the Germans in the German-occupied portion of the USSR, there were some 100,000 Ukrainians alone. (p. 196).

Westermann examines and rejects many of the exculpations advanced to excuse Nazi conduct. For instance, against the “atrocities happen in every war” notion, he cites the racially tinged Japanese-American Pacific War, in which individual atrocities did take place on both sides. However, at no time did Presidents Roosevelt or Truman order or condone the indiscriminate slaughter of Japanese. (p. 234). As for the BEFEHL IST BEFEHL (An order is an order) notion, the author comments: “There is not a SINGLE documented case of a policeman being shot or imprisoned for refusing to kill Jews in cold blood.” (p. 236; emphasis his).

……………………

Review of The Jews in Polish Culture, by Aleksander Hertz. 1988, originally 1961. Northwestern University Press, Evanston, IL

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

An Interesting Book, by a Polish Jew, on the Jews in Poland. Two-Way Prejudices

This is a “meaty” book. Its vintage (1961) may be advantageous in terms of a unique perspective that preceded political correctness.

Jewish “apartheid” did not reduce to a simple dialectic: “Anti-Semites have heaped the entire responsibility for the caste organization onto the Jews; the Jews and their non-Jewish defenders, onto the Christian environment.” (p. 63). Early pro-assimilationist Polish Jews had the following opinion: “Czynski the Frankist and Hollaenderski and Lubliner, who kept their old religion, all shared the view that Polish Jews were ‘sunk in superstition’ and were thereby alienated from Polish life, economically unproductive, and deficient in civic virtue. The source of the problem was ignorance, superstition, the Talmud, the rule of the rabbis.” (p. 22). Early assimilated Polish Jews were ennobled. (p. 64).

Jews opposing assimilation contended (as some Orthodox Jews do even today) that assimilation equals a repudiation of Judaism. (e. g., p. 27, 65, 119). For their part, Polish nationalists often saw assimilated Jews as alien infiltrators. (p. 119). Hertz implicitly identifies the reason: “There were various degrees and shadings of assimilation…This did not necessarily mean a total identification with Polishness and, especially in the later years, could go hand in hand with a growing national Jewish consciousness.” (pp. 125-126). Jews who converted to Christianity did so for various non-religious motives. (p. 113).

Throughout this work, Hertz makes misleading comparisons between African-Americans and Poland’s Jews. Blacks came by force, were slaves with no rights, could not emancipate themselves, did menial labor, were mostly poor, and were at the very bottom of society. Jews came to Poland voluntarily and could leave at any time, served as traders, were largely exempt from the menial labor of the Polish masses, and–as middlemen situated between the nobility-few and the peasant-majority, enjoyed more rights and privileges than most Poles. The Jews’ long-term advantaged position no doubt facilitated their becoming a literate class (p. 101), and of many Jews becoming wealthy. (pp. 107-108). Finally, discriminatory laws and policies against blacks served primarily to keep them inferior–against Jews primarily to reduce their advantages.

Hertz recognizes the very variegated nature of anti-Semitism (p. 192-on), but considers the “Jews are crooks” notion as follows: “It would be no exaggeration to say that the Polish people ascribed to Jews characteristics no different from those that all the peoples of underdeveloped countries ascribe to all professional merchants, regardless of religion or origin. ‘Swindler”, ‘slippery’, ‘bloodsucker”—epithets of this sort are common in colonial countries and are applied to the local merchants, who are rarely Jewish. The Chinese merchants in Indonesia and Malaysia are the object of widespread aversion and innumerable accusations, often not without some basis.” (p. 201).

Reciprocal prejudices (pp. 76-78) did not develop solely as a reaction against anti-Semitism. Nor were they simply anti-goyism, which did not really become prominent until the Jewish emancipationist movements of the late 19th and early 20th centuries. (p. 77).

Jewish ideation, equating as it did illiteracy with unintelligence, led to mostly-covert snobbery against the lowly Pole. Hertz writes: “Hence the Jew’s contempt for the peasant, who in the Jew’s eyes was twice a CHAM (boor), once as a peasant so defined by the world of the nobility, and again as a stupid, ignorant creature to whom knowledge was alien.” (p. 77). Hertz adds: “Because it was incontrovertible that the goy stood above the Jew in the social hierarchy, that contempt could never be expressed. One had to submit. But could there be anything wrong with knowing how to take advantage of the goy’s stupidity?” (p. 78). Clearly, Jewish thinking could include the Pole as a legitimate object for exploitation. [On the other hand, the Polish peasant could do little besides retaliating by violence—hence the pogroms.]

This “pecking order” clearly shows that, contrary to the ambiguity suggested by Hertz as to whether peasants or Jews were lower (p. 74), and notwithstanding the Polish nobles’ disdain for Jews and commerce (p. 69), it was the Polish commoner, and not the Jew, who was the lowest caste in Polish society. To illustrate: “The Jew was a tradesman, itinerant peddler, source of credit. Very often he was also an intermediary between the peasant and the lord or the lord’s representatives in dealings with the peasant.” (p. 82).

Now consider the late 19th/early 20th centuries. Although Hertz denounces Polish nationalists for seeing Jewish nationalism as an intrigue of Russia and Germany, he turns around, on the very same page (p. 144), and admits that: “During World War I, the German occupation authorities took a favorable view of signs of Jewish nationalism in Poland.” Also: In the kaiser’s Germany and the Austro-Hungarian Empire, the Jews were ideologists of unity of the state. The German Jews even became zealous Germanizers in areas ethnically non-German…” (pp. 178-179).

In like manner, while downplaying the Litvaks (Litwaks), he admits that: “The Russian Jews had a large share in the history of Jewish nationalism in Poland.” (p. 144). Also: “The Jews of the eastern frontiers of Poland were very much under the sway of Russian culture and had little in common with Poland.” (p. 173).

Consider the 20th century. While providing the usual superficial exculpations for the Zydokomuna (Bolshevized Judaism), Hertz states that: “Poles returning from Russia would relate their experiences with the Bolshevik commissars, who most frequently were Jews.” (p. 172). “Jews played a prominent role in the Bolshevik Revolution, providing it with outstanding leaders. There were many Jews in the Polish Communist Party, especially on its leadership team.” (p. 179).

Hertz falsely accuses Dmowski of being inclined towards racist philosophy towards the end of his life. (p. 204). Otherwise, the author sometimes makes loose generalizations. For instance, he mentions the influence of post-Hegelian thought and European nationalism, on the origins of Jewish nationalism (Zionism)(p. 149, 158). He adds that that the “Polish cultural model” played a dominant role in the emergence of Jewish nationalism. (p. 145). How?

………………………..

Review of America and the New Poland, by H. H. Fisher. 1928. MacMillan Company, New York.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Even-Handedness in Polish-Jewish Relations. Prussian Oppressiveness, Minorities Treaty, etc.

This book devotes considerable detail to the history of the Polish nation since the early part of the 20th century. Owing to its breadth, I focus on only a few topics.

Fisher provides much information about Prussian rule over Poland, especially the heavy-handed policies of Bismarck and his 1900 successor, von Buelow. Bismarck relaxed the anti-Catholic policies of his KULTURKAMPF as directed against German Catholics, but not those against Polish Catholics. The HAKATA became active. In response to the Prussian measures, notably the attempts to suppress the Polish language, the Polish peasants became more nationalistic than the gentry, which heretofore had been regarded as the bearer of the identity of Polish-ness. (p. 36). In order to resist Prussian efforts to expropriate their lands, Poles formed their Land Bank and Land Association, as well as cooperative and credit societies.

In just the 15 years prior to Poland’s independence, the Prussian authorities had expropriated about 600 square miles of farmland, replacing Poles with Germans. Fisher adds: “The existence of these German colonies was used in 1919 as an argument against restoring these districts to Poland.” (p. 34). In other words, so farcical were German demands for territory, based on plebiscites, etc., that the Germans actually had the audacity to lay territorial claims against Poland based on recently settled Germans! (Other shenanigans occurred during the so-called plebiscites themselves.)

The author also recognizes the objectionable and hypocritical nature of the later Minorities Treaty, unilaterally imposed on the newly resurrected Polish state: “Poland had to assume obligations respecting Germans and her territories, but Germany was required to make no similar undertaking respecting Poles, and none of the Principal Allied Powers made any treaties whatever covering the treatment of their minorities.” (p. 159).

Now consider Jewish-Polish relations. Propaganda accounts of massive Polish pogroms, circa 1918, later almost entirely debunked by the likes of the Morgenthau Commission, had the desired effect: “The atrocity charges did great damage to Polish prestige in world opinion and at the Peace Conference, and rival claimants to disputed territories did not fail to make use of the implication that the Poles were a barbarous and undisciplined race, unfitted to administer the border lands which contained other races as well as the Jews.” (p. 156).

Fisher recognizes the alienating nature of Jewish separatism in Poland: “This Jewish nationalist formula was supported by the Zionists, and the right and left Jewish Socialists. The orthodox Jews advocated merely emancipation and equality of rights. The conflict, therefore, was not with ‘Poles of the Jewish faith,’ but with ‘Polish citizens of the Jewish nation.’” (p. 159). Despite the later (1925) efforts of Stanislas [Stanislaw] Grabski, Count Skrzynski, and several Jewish members of the SEJM, the problem persisted: “These measures did not, of course, put an end to anti-Semitism in Poland or to hostility to the Polish state among certain Jewish groups, but it was a step in the right direction, a hopeful indication of a less intransigent spirit in Polish-Jewish relations.” (p. 331).

One notable feature of this book is an exceptionally extensive bibliography of books, articles, and government documents on Poland. This is a boon to the researcher.

………………………..

Review of Jewish Bialystok and Its Diaspora, by Rebecca Kobrin. 2010. Indiana University Press, Bloomington and Indianapolis.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Bialystok as a Model of the Litvak Situation from a Jewish Viewpoint

Although this work is centered on the Jews of Bialystok, it is useful to the reader for understanding the situation facing Jews in Russian-occupied Poland. Less attention is devoted to Bialystok in the resurrected Polish state (1918-1939), the German-Nazi Holocaust (1939-1945), and the post-WWII period (1945-on). The author also provides an impressive account of the Jewish diaspora in nations as separated as Argentina and the USA. Although Jewish-Polish relations are not the main subject of this work, I approach it from that viewpoint for purposes of this review.

It is clear that Jewish separatism, and anti-Polishness, were a cause, and not consequence of Endek enmity against Jews.  Shortly after the Partitions, while Bialystok was under Prussian rule, the following happened: “While the native Polish population remained steadfastly loyal to their ‘Polish province,’ as Prussian officials dejectedly admitted, Jews embraced German culture.” (p. 25).

Then Russian rule began. The following separate paragraphs are quotations that show how the Jews had lost touch with Polish national aspirations, and had become an unwitting and witting tool of the Russian rulers over Poland:

In place of national affiliation, then, these Jews—like those in Odessa, Warsaw, and St. Petersburg—viewed themselves through an urban regional lens. They were loyal Bialystokers, first and foremost, ambivalent and uncertain whether to identify themselves as devoted Russian subjects or as Jews of the Polish nation. (p. 25).

Once Polish nationalist agitation intensified in the 1830’s, though, the tsarist government…encouraged Jews, who despite their ambivalent relationship to the Russian state, were viewed as more loyal than Poles,  to settle in Bialystok in order to diminish Polish revolutionary fervor. (p. 28).

Moreover, the Polish rebellion of 1863 cemented Russian authorities’ support for Jewish settlement and industrial expansion in Polish lands…an influx of Jews and new economic opportunities would help eliminate Polish nationalist fervor. (p. 29).

By the end of the nineteenth century, however, approximately fifty thousand Jews lived in Bialystok, drawn to the town by its central position along the Russian railway system and tsarist authorities’ support of Jewish settlement in Congress Poland as a means to quell Polish nationalist agitation. (p. 21).

–End of paragraph quotes–

Although Kobrin does not use the term Litwak (Litvak) migration, she alludes to it: “…Russia’s uneven industrial development forced millions to move from small towns to large cities. As one can see vividly in the example of nineteenth century Bialystok, the dramatic movement of Jews within the western areas of the Russian Empire…” (p. 7). Jews came to account for 76% of Bialystok’s population in 1897 before dropping to 48.4% as part of Poland’s Second Republic. (p. 26).

When the Polish state was resurrected in 1918, the Jews clearly sought special privileges—ones that would maintain and enhance their intense separatism. Through the League of Nations, they demanded special government-supported Jewish schools. (p. 289). Instead of conforming to the Polish nation as a minority group, Jews, through the Minorities Treaty, tried a role-reversal by trying to force the Polish nation to conform to them by recognizing Yiddish on an equal footing with Polish in public and official matters. (p. 137, 140).

The Bialystok-area Jews then came out in open insubordination against the Polish nation, arrogating to themselves the privileges of a Judeopolonia (my term), that is, a fully sovereign Jewish nation on Polish soil. Jewish leaders demanded a plebiscite to determine whether Bialystok should remain part of Poland, or whether it should be part of Lithuania, the Soviet Union, or even its own special zone. (p. 138). This act of sedition enjoyed broad support among influential and foreign Jews: “Yiddish newspapers also argued unswervingly against Poland, claiming the annexation of Bialystok was illegal, given that less than one-third of the city’s residents were Polish.” (p. 138). “Emboldened by the absolute support of émigré philanthropists, the Yiddish press in Bialystok continued to question Polish sovereignty…” (p. 146). Local Kehilla leaders urged that Jews resist the draft into the Polish Army by providing false identification papers. (p. 139). The Polish reaction to the violation of their nation is not difficult to imagine.

…………………..

Review of ZWIAZEK JASZCZURCZY I NARODOWE SILY ZBROJNE NA POMORZU 1939-1947.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Polish ONR-NSZ Guerrillas Functioned Even in Reich-Annexed Polish Territory

THE ORDER OF LIZARDS AND NATIONAL ARMED FORCES IN POMERANIA 1939-1947 is the title of this Polish-language book. It mostly focuses on issues other than combat operations.

The ONR (Polish National Radical Camp), when founded, at first looked to the Italian fascists as a model. However, as the true nature of fascism became obvious, the ONR distanced itself from it. The ONR directives in 1934 included anti-Semitic ones, but these were never Nazi-like. They focused on economic issues. Apropos to this, the author cites Nacjonalizm chrzescijanski: Narodowo-katolicka formacja ideowa w II Rzeczypospolitej na tle porownawczym (Polish Edition) (see Peczkis review). However, as the Nazis began murdering the Jews, the ONR repudiated its earlier anti-Semitism. (p. 11). In fact, some ONR members rescued Jews. This was true of an E. Baranowski, an NSZ officer, who was cited by Jews for helping them. ONR member Edward Kemnitz joined Zegota [refuting the silly argument that the Endeks opposed this], and was awarded the Yad Vashem medal for his aid to Jews. (p. 116).

That portion of the Pomorze region belonging to Poland before WWII was incorporated directly into the Third Reich after the 1939 German-Soviet conquest of Poland. For this reason, the ONR-NSZ Polish guerrillas in this area had much fewer opportunities to act openly than in the GG (General Government). Actual combat encounters with the Germans were of a sporadic nature, claiming the lives of up to about 30 German gendarmes per encounter (e. g., p. 181). Otherwise, the ONR-NSZ was prepared to fight alongside the better-known AK. By February 1944, one part of German-occupied Pomorze had more than 6,000 well-armed ONR-NSZ guerrillas. (p. 92).

The local ONR-NSZ emphasized intelligence gathering. It planted agents in many cities, including Konigsberg, Berlin, and Munich. (p. 28). The Germans themselves gave unstinting credit to the Poles for being the best agents that the British had. (p. 56). The local ONR-NSZ underground press sometimes printed 4,000-5,000 copies of an issue. (p. 94).

The ONR-NSZ monitored the Nazi German cultural genocide of Poles. (p. 77). This included a strict prohibition of the use of Polish language and culture. Poles were savagely beaten for refusing to sign the VOLKSLISTE.(e. g., p. 177). Polish minors were among those forced to do heavy labor. Only 60 of 600 local priests remained functional; the Germans had murdered or incarcerated the remainder. (p. 175). The Germans sent multitudes of Poles to labor and concentration camps, notably Potulice (p. 179), where the inmates had to work under sadistic guards at near-starvation rations. The mortality rate was very high, especially for children.

The Polish port of Gdynia had been built from scratch, from a fishing village, in the interwar period. The Germans drove most of the Poles out, at a high death rate. (pp. 195-196). For this reason, they should have renamed the city Totenhafen (Port of the Dead), rather than Gotenhafen (Port of the Goths).

In the areas incorporated into the Reich, the Germans sometimes forced even ethnic Poles to serve in the Wehrmacht. The ONR-NSZ encouraged such Poles to desert (p. 40), while retaining others there as secret agents. (p. 53). In other instances, large groups of young Polish men hid in the forest to avoid service in the German Army, forming bands each of which consisted of 50-100 men. (p. 179).

Falling into German hands meant torture and death. One Polish woman, about to be guillotined, wrote that she had no fear of death, and that she wanted her last words to be, “Poland, come forth! Crumble the shackles!” The Poles managed to rebuild their local NSZ guerrilla organization even after it had been seemingly eliminated by the Germans.

This work includes a number of political position papers by the ONR-NSZ. For instance, it not only favored the persistence of Poland’s eastern (Treaty of Riga) boundary, but also extension of Poland west to the Oder-Neisse rivers (p. 85) (which, of course, became reality under Soviet rule but at the expense of Poland’s eastern half).

The ONR-NSZ considered the Soviets as much enemies of Poland as the Germans. The local guerrillas fought off attempted arrests, and engaged in counter-intelligence and counter-propaganda. They also monitored Soviet robberies and other crimes against Poles.

By June 1, 1945, there were 22,000 to 30,000–50,000 NSZ members throughout Russian-occupied Poland. (p. 103). The ONR-NSZ in the Pomorze region was able to resist efforts to destroy it until about the end of 1945 (p. 102), which is almost a year after the entry of the Red Army into Poland.

This work has an English-language abstract (pp. 213-215), an extensive index, much biographic information, and a collection of photographs. It includes annexes that consist of interviews of former ONR-NSZ members. (p. 157-on). There is also a list of Polish Underground members who had been sent by the Germans to Stutthof Concentration Camp near Danzig (Gdansk). (p. 173).

……………………..

Review of The Survivor, by Jack Eisner. 1980. William Morrow and Company, New York.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Firsthand Experiences in the ZZW During the Warsaw Ghetto Uprising, and in the Armia Krajowa

Author Eisner describes life in the German-made Warsaw Ghetto in some detail. Interestingly Jews, and not only Poles, had their superstitions. “She [mother] spat three times to ward off the evil eye.” (p. 81).

The author was a smuggler. He was involved in a ring that even conducted a daring theft of a crucial medicine from a German hospital. (p. 88). Although he had to fend off Polish SZMALCOWNIKI (blackmailers), he also recognized the existence of Jewish informers and denouncers. He warned another Jew: “‘There are squealers all over the place, MOSRIM [Jewish traitors] ready to sell you to the Gestapo for a loaf of bread.’” (p. 83).

In common with many Jewish authors, Eisner mentions the general unbelief of Warsaw’s Jews towards incoming news tidbits of mass gassing and cremation going on at Treblinka (p. 98, 118), the belief of some Jews that their suffering was God’s punishment for Jewish sins (p. 100), and the exceptional cruelty of the Jewish ghetto police. (p. 109). As violent resistance against the Nazis became contemplated, the older generation of Jews tended to be opposed to it, largely because of their concept of God’s will. (pp. 169-170).

Eisner joined the ZZW, and engaged in the combat at Muranowska Square. He realized that the ZZW had ties to the A. K. [AK, or Armia Krajowa](p. 170), that the AK supplied weaponry to the Jews (albeit not to his satisfaction)(p. 192), and that the AK provided intelligence information to the Jewish fighters as to when the Germans were preparing their attack. (p. 173).

Most of the photos in this work are standard ones from the Warsaw Ghetto Uprising. However, there a selection of family photos from the author, as well as a photo of a clownish Crazy Rubinstein, who is described as one capable of even making Germans laugh at his jokes and antics.

According to his version of events, the flag hoisted over the fighting Warsaw Ghetto was only the white and blue Zionist flag. The oft-mentioned display of the Polish flag only happened later. It did not happen until the AK complained about its lack (p. 178), and delivered a Polish flag through a tunnel. (p. 181). If correct, this tends to support those who suggest that the posting of the Polish flag by the Jewish fighters was more of a sop to Polish sentiments than a genuine display of solidarity with Poland.

Despite being captured by the Germans, he was not murdered on the spot nor sent to Treblinka for gassing. Instead, he was sent to the working camp part of Maidanek.

During one of his escapes, Eisner came across a group of peasants, and the local A. K. eventually accepted him in spite of suspecting his Jewishness. (p. 234). Commander Mlot told him that he did not mind Jews in his unit. (p. 242). The verbal hostility which Eisner experienced from other soldiers was of a long-standing nature [PARCH—scab; “Good for trading but not fighting”; “too delicate” ( p. 234)—all reflective of the Jews’ privileged place in Polish society and their usual relative physical weakness (as a consequence of having generally been exempt from the heavy manual labor of the Polish masses).]

During a subsequent guerrilla attack on the Trawniki Camp, Eisner’s assignment was to collect as much ammunition as possible in the confusion caused by the combat actions. Instead, he spent much of his time helping fellow Jews escape the camp. This endangered the lives of his fellow AK guerrillas. (p. 239). For this disobedience of orders, Commander Mlot expelled him from the A. K. (p. 242).  [The reader must understand that military orders are absolute—notwithstanding loyalty conflicts. Thus, for instance, the A. K. soldier in the Poles’ Warsaw Uprising had to shoot at German soldiers even though a cordon of Polish civilian hostages, including his own mother, surrounded them.] In any event, Eisner’s experience supports the position that anti-Semitism in the Polish armed forces tended to be mostly verbal in nature. It also adds refutation to the premise that the AK systematically rejected Jews as members, and helps demolish the argument, advanced for example by Yaffa Eliach, that the A.K. had some sort of secret plan to exterminate Poland’s remaining Jews.

During his peregrinations over German-occupied Poland, he spent time at Maidanek, the work camp at Budzyn, Mielec, and then Flossenburg Concentration Camp in Germany. Unlike those who dichotomized Nazi death camps and concentration camps, Eisner did not. He commented: “Despite its classification as a concentration camp and not an extermination facility, Flossenburg still had a gassing barrack and a crematorium. Though small in size in comparison to Auschwitz or Majdanek, they were just as efficient. They operated around the clock and disposed of hundreds of corpses daily.” (p. 268).

This work is refreshingly almost free of Polonophobic innuendo. However, Eisner, along with many other Jewish authors, misrepresents the NSZ as a fascist organization. (p. 233).

Communism in Poland

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:44

Here is my recently-made list of self-reviewed books on Communist rule in Poland, especially its early stages. –Mr. Jan Peczkis, Chicago

……………………………..

Review of Poland 1945: A Red Cross Diary, by Russell R. Johnston. 1973. Dorrance and Company, Philadelphia.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Insights into Early Post-WWII Soviet Occupation of, and Communist-Imposition on, Poland. Polish Expellees Also Mistreated

This diary covers the Middle East, Russia, and Poland. My review is limited to the latter.

The author’s stay in Poland lasted from end-August 1945 through April 1946. When he first arrived at the ruins of Warsaw, he was less than a year removed from the Germans’ systematic destruction of Warsaw that had followed the Soviet-betrayed Warsaw Uprising, and only several months removed from the Red Army’s “liberation” of Warsaw’s ruins. He stayed at the Polonia Hotel (p. 110), one of the locally few remaining usable structures. When the wind blew, he could sense the dust of bricks and smell the sweet-sickly odor of tens of thousands of decomposing corpses. (p. 112). Constantly collapsing walls were killing hundreds of additional Poles.

Shortly after his arrival in Warsaw, Johnston assessed the situation. He remarked: “The Poles were a volatile, friendly people who deserved far better from their allies than to be turned back to the Russians now, without a right to choose.” (p. 110). “I’ve been in Warsaw just two weeks, but already I’m convinced it is a captive city–that the Russians have taken over and are here to stay. The evidence is grim and everywhere to see.” (p. 118). In many large towns and cities, the Soviets were building long-lasting concrete obelisks with Hammers and Sickles, and to the likes of Stalin. (p. 122, pp. 134-135).

No sooner had the Russians entered Poland than: “A reign of terror followed, and opposing patriotic groups and political parties were manhandled, murdered, and deported.” (p. 159). New restaurants in Warsaw, open by early 1946, were the scene of arrests by the NKVD of Poles attempting to communicate with foreign visitors. (p. 153). Johnston adds: “And, most significant and tragic, I’ve seen the hurried groups of white-faced citizens of the so-called upper class being hustled through the early morning streets by the Russian NKVD.” (p. 118). The author describes how the NKVD arrested a young man engaged to marry one of the foreigners, and sent to a labor camp, for being born in the “wrong” class and for have once been a member of the Polish Underground. (pp. 151-152). On top of all this, General Anders was now branded a traitor, and the families of his soldiers were forced to attempt to flee Poland. (pp. 153-154).

The privations of the people shocked the author: “The worst in Europe, in fact. The people on the farms especially had little or nothing to carry them through the winter. First the Nazis and then the Russians had taken about anything and everything that could be moved. Besides that, most of the fields were still planted with land mines.” (p. 111). The systematic sacking of Poland by the Soviet “allies” was blatantly obvious. Every day, Johnston saw truck caravans going eastward, carrying looted Polish goods that included everything from bicycles to heavy machinery to farm animals. (p. 118). When in former East Prussia, he saw that: “…the Red Army soldiers stationed here have helped themselves to everything that could move.” (p. 136). According to investigations by the American Red Cross, overall, over two and a half million Polish children were dangerously undernourished, five million children had inadequate food, and the infant mortality rate was a staggering 25%. (p. 168).

German revanchists commonly complain about the conditions facing the German expellees from the Recovered Territories. It turns out that the Polish expellees from the Kresy did not have it easy either. While learning of the expellee Poles set to arrive in former East Prussia, he writes: “Those riding in boxcars will have to pay a fee of two hundred zlotys, while those who can’t pay this fee must ride on open flatcars exposed to the wind and snow. The only belongings they’ll be allowed to bring with them will be what they can carry…The poor devils on the flatcars will be living like that for days, maybe weeks–who can say?…They’ll literally freeze to death…others will contract pneumonia and die later on. Polish winters can be hell…” (pp. 136-137).

While Johnston does not discuss the postwar Polish killings of Jews, he does touch on the atmosphere that made it possible. For instance, while in former East Prussia, he commented: “Banditry, Tang tells us, is on an increasing scale, and no man’s belongings are safe from thieves, or from Russian soldiers.” (p. 136).

………………………

Review of Flags over the Warsaw Ghetto, by Moshe Arens. 2011. Jerusalem, New York.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

The ZZW in the Warsaw Ghetto Uprising; Conflicting Argumentation from Authorities

This work focuses on active hostility against the ZZW as the major cause of the ZZW’s neglect. The rift between the Jewish right and the Jewish left was extreme in Warsaw–so much so that it did not bring Jews fully together even in the face of Nazi genocide. (e. g., p. 3, 116, 171). The Revisionists were often dismissed as “Jewish fascists” and, even decades later, much of this attitude persisted. For example, long after WWII, ZOB veteran Marek Edelman openly scorned the ZZW. (p. 301).

Now consider the Zydokomuna (Bolshevized Judaism), which has often been incorrectly marginalized as disproportionate Jewish membership in the tiny Polish Communist Party. Actually, the Communist Party was just the tip of the iceberg. Arens writes: “The years preceding World War II were a time when Socialists throughout the world were preaching the `class struggle’ and `solidarity of the proletariat.’ Many of them, not only avowed Communists, saw the Soviet Union as the pioneer and leader of this `struggle.’ This was also true in Palestine, where the Socialist Zionists had achieved a dominant position in the Jewish community.” (p. 7). The so-called “proletarian” camp included the Socialist Zionists and the non-Socialist Bund. (p. 9). Arens notes: “The Socialist Zionist movements, attached to Marxist ideology…” (p. 44). ZOB leader Anielewicz was a member of Hashomer Hatzair with its “Marxist approach to Zionism”. (p. 113). Hashomer Hatzair and Left Po’alei Zion showed their true colors (pardon the pun) in preferring that the red flag be hoisted over the fighting Ghetto instead of the blue-white Zionist flag. (p. 287).

It got worse. ZOB leader Hersh Berlinski exhibited undisguised disloyalty to Poland as he said that his support was to the USSR over Poland. (p. 142). As for the Warsaw Ghetto rank-and-file soldiers, Arens refers to them as: “…younger generation, their orthodox Marxist thinking giving rigidity to their arguments.” (p. 106). Who can blame Poles for their reluctance to support the Uprising owing to its taint of Communism? (p. 71; 200-201; 226)

Interestingly, sixty-nine Warsaw Jews, holding British Palestinian passports, were released by the Germans, some after the 1942 extermination of the bulk of Warsaw’s Jews, in exchange for German citizens held by the Allies. (p. 125). They ended up safely in Palestine. This adds to the list of known Jews spared by the Nazis. For more, see the Peczkis Listmania: HOLOCAUST MISCONCEPTIONS…

During the actual Uprising, some members of the semi-collaborationist Polish Blue Police helped ferret out escaping Jews. Other members were shot on the spot by the Germans out of suspicion of assisting the Jewish fighters. (p. 239).

Unfortunately, Arens is inconsistent in his use of sources, accepting them when they agree with his views and rejecting them when they do not. He accepts the authority of prominent Holocaust historian Yisrael Gutman in doubting the veracity of accounts of Poles fighting alongside the Jews. (p. 316). Gutman cited “conflicting statements and exaggerated claims”–ironic because Holocaust survivor accounts are rife with these very tendencies, as Holocaust deniers never tire of reminding us.

Arens then turns around and rejects Gutman when it comes to the latter’s reckoning that the ZZW resistance at Muranowska Square, though existing, lasted only one day. (p. 308). We then learn that Gutman was a ZOB fighter and a member of Hashomer Hatzair. (p. 308). [Perhaps Gutman's quasi-Communist past accounts for both his lingering biases against the ZZW and against the Polish role in the Uprising. It could also account for sporadic Polonophobic remarks throughout Gutman's many writings.]

Following the same path, Arens finds the STROOP REPORT authoritative as it supports his contention that ZZW resistance at Muranowska Square lasted three days, (p. 309), not one day as allowed by Gutman. Then Arens turns around and rejects the STROOP REPORT for its allusion to Polish fighters among the combatants. (p. 208). He repeats the completely unsupported contention that Stroop invented the Poles because he could not believe that Jews could fight effectively, or because he had to explain why his suppression effort was taking so long. [This nonsense is refuted by the fact that, in his report, Stroop repeatedly admitted that Jews, even when acting alone, were offering tenacious resistance.] Finally, Polish combatants in the Warsaw Ghetto Uprising are also mentioned by an eyewitness Dutch SS man. For verification of the last two points, see the Peczkis review of Hitler’s Bandit Hunters: The SS and the Nazi Occupation of Europe, and then also follow the link in my review to the STROOP REPORT and my review of it.

………………………

Review of Stalinism in Poland 1944-1956, edited and translated by A. Kemp Welch. 1999. MacMillan Press Ltd, London.

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

Includes Fascinating Insights into the Failure of Imposed Collective Farming in Soviet-Occupied Poland

This work has many papers. Owing to space limitations, I discuss only a few.

Dariusz Jarosz has a fascinating chapter on the Soviet attempts to impose collective farming (KOLKHOZ) on Poland.  Communist propaganda did not fool the peasantry. Many of them knew firsthand the poverty-causing effects of collective farming during the first Soviet occupation of the Kresy (1939-1941)(p. 60). Moreover, if collective farms were so wonderful, then why did Soviet soldiers, crossing Poland in 1944-1945, speak about the poverty of their KOLKHOZES, and express envy over the relative prosperity of Polish peasants? (p. 62).

The peasants had various practical concerns. Would officials confiscate their produce, and only return a small amount to them? Could they borrow horses to travel to church services? Would the time of planting and harvest be governed according to the weather and plant biology, or would distant government officials make such decisions, causing crops to rot? Anticipating the later, classic “They pretend to pay us, and we pretend to work” Achilles heel of collectivist ideologies, the peasants declared that, “Nobody will work as hard for co-operatives as on their own land.” (p. 62).

Polish peasants, notably women, offered fierce resistant to collectivization. They blocked tractors and engaged in other constant protests. (p. 63-on).  Wives physically attacked their husbands for signing papers, and contended that the papers were not binding upon their share of the property. In the late 1940’s, there was a wave of arsons, beatings, and occasional killings of Party officials. (p. 64-65). There were also peaceful protests involving such things as mass letters of protests, petitions, etc.

To counter Communist propaganda, the peasants spread their own anti-collectivist counterpropaganda.  What if women, and not only farms, also become state property, and children were raised by the state? What if elderly people were turned into soap? (p. 66). They also turned openly anti-Communist. Was the Polish ZLOTY to be forcibly converted to the Russian ruble? Was a new Soviet-Polish border to be made along the Vistula River—in effect, a new Partition of Poland? Was Poland about to be incorporated outright into the USSR as the seventeenth Soviet republic? (p. 68) Were the Communists about to destroy all traces of Poland’s religion? (pp. 70-71). Was WWIII on the horizon?

The attachment of the peasant to his land was very strong. Jarosz concludes that, “Peasant behavior towards communist agrarian policy was one of the basic causes which led to the collapse of Stalinism in Poland. (p. 77).

Pawel Machcewicz (p. 108-on) has an interesting account of the 1956 Poznan revolt, and how it became defused so as not to end up a nationwide conflagration and bloodbath like that of Hungary that year. Polish workers went on strike over economic conditions. They also chanted patriotic slogans such as “Down with the red bourgeoisie.”; “We demand free elections under United Nations supervision.” (p. 110). Long before RADIO MARYJA had even been imagined, the strikers also invoked religious themes such as “We want God.”; “We want religion in schools.” (p. 111). Not surprisingly, there were calls for Russians to go home.

This work includes interesting information. For instance, the 1951 change in the Soviet-Polish border was made so that Stalin would get Polish land on which coal had been discovered. (p. 69). On another subject entirely, “Starting from a figure of a few thousand in the nineteenth century, the Polish intelligentsia had increased to 862,000 by 1939. Despite the ravages of the Second World War, it had grown to several million by the mid-1980’s.” (p. 11).

This book is generally free of egregious errors. However, Andrzej Friske (p. 147) repeats the myth that the NSZ (Narodowe Sily Zbrojne) had advocated a totalitarian ideology. Sergei Kudryashov (pp. 32-33), while understanding Polish anger over the Soviets and Katyn, faults the Polish government in exile for expressing hostility towards Stalin, and for not muting its response in the face of the inescapable reality of Soviet power. Does Kudryashov seriously suppose that Stalin would have recognized the Sikorski government as the rightful government of postwar Poland had it been docile on Katyn, and engaged in other unilateral concessions?

Interestingly, Kudryashov (p. 38) cites an archived January 1944 position paper, sent by Maisky to Molotov, in which he notes that, “…we are not interested in the appearance of too big and too strong a Poland.” (p. 38). Obviously, all the talk about such things as the moral propriety of “ethnographic frontiers”, and the rights of Ukrainians, Byelorussians, Lithuanians, etc., had been a mere smokescreen for the Soviet confiscation of the Kresy.

Anthony Kemp-Welch notes that there were no Nuremberg Trials for the crimes of Communism, and suggests that this was in part because Soviet-style Communism was more skillful than Nazism in diffusing moral guilt. (p. 18). How about the fact that, owing to such things as pressures of western intellectuals, Communist crimes never were allowed to assume the same gravity as Nazi crimes in the first place?

 

 

Żydowski mord rytualny

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:01

Żydowski mord rytualny

JP, tłumaczenie Ola Gordon, korekta Piotr Bein

Fragmenty książki z 1938 r. Jewish Ritual Murder [Zydowski mord rytualny] Arnolda S. Leese. We wstępie pisze on o wtrąceniu go do więzienia na 6 miesięcy w Anglii za The Fascist [Faszysta], które zawierało informację o żydowskich mordach rytualnych. Twierdzi, że oskarżyciel, członek parlamentu Oliver Locker-Lampson był przyjacielem z dzieciństwa rodziny Rotszyldów.

Do sądu Leese przybył w pełni przygotowany, gdyby zakwestionowano prawdę moich wypowiedzi […], a nawet byłem gotów zażądać, by prokurator przedstawił pewne dokumenty z Publicznego Archiwum, w których zapisany jest rytualny mord jako fakt w tym kraju! Ale sędzia zabronił mi wykorzystać tej linii obrony; nieważne, kto jeszcze oskarżał Żydów o mord rytualny, czy jak często, i jakie fakty historyczne to udowodniały, lub jak wiele wyroków zapadło w ramach właściwego organu prawnego, i dlatego, gdy poprosiłem inspektora Kitchenera, jedynego świadka występującego przeciwko mnie: “Kiedy wnosił pan tę sprawę, czy miał pan wrażenie, że rytualny mord należał do przeszłości?” a on odpowiedział “Tak,” sędzia zainterweniował z uwagą “Muszę znowu podkreślić, że prawda o mordzie rytualnym nie jest żadną obroną.”

Leese cytuje prokuratora generalnego: Moim zdaniem, jest poprawnie określone, że pozwanemu w żadnym przypadku nie wolno udowodnić prawdziwości obrazoburczego mordu rytualnego jako uzasadnienia opublikowania go. Wtedy sędzia powiedział: Tak ja rozumiem prawo. Leese: Ostatnią rzeczą jakiej chciała judeo-masońska Ukryta Ręka była prawda o mordzie rytualnym!

Z Rozdziału 1

Bezsporne jest to, że starożytni “Semici” wykazywali osobliwą skłonność do składania swoim bogom krwawych ofiar. Typowa jest żydowska historia Abrahama oferującego zabicie nożem swojego pierworodnego, Izaaka, jako ofiarę dla Jahwe, który polecił mu to zrobić. Jeszcze bardziej typowy jest antysemicki pogląd, że jego bóg wymagałby dokonania takiego mordu.

W Excavations at Gezer [Wykopaliska w Gezer] R. A. S. Macalister pisze, że w całej warstwie semickiej znajdowano ciała złożonych w ofierze dzieci. Książka opisuje szczątki ofiar i zawiera zdjęcia.

Izajasz oskarża Żydów o

roznamiętnianie się z bożkami pod każdym zielonym drzewem, mordowaniu dzieci w dolinach pod szczelinami skalnymi (I VII, 5). W Starym Testamencie jest dużo więcej wzmianek o praktyce składania Molochowi ofiar z dzieci.

W Cyclopedia of Biblical Literature [Encyklopedia literatury biblijnej] (1985), pastor J. Kitto pisze: ich ołtarze dymiły ludzką krwią od czasów Abrahama do upadku królestw Judy i Izraela.

W Civilisation [Cywilizacja] (Hamish Hamilton) G. A. Dorsey pisze: Pod wzgl. historycznym, ich świątynia w Jerozolimie, jak świątynia hinduska czy aztecka, była jatką, jedno składanie ofiar po drugim.

Encyklopedia żydowska (1904, t. 8, s. 653): Dlatego faktem obecnie powszechnie akceptowanym przez krytycznych uczonych, jest to, że w ostatnich dniach królestwa składane były ofiary ludzkie dla Yhwh jako króla lub radcy narodu, i że prorocy nie aprobowali tego… [Yhwh jako król lub radca narodu? Te tytuły dalekie są od Stwórcy, o którym mówił Jezus jako Ojcu. Przypomina to twierdzenie Mojżesza Mendelsona, uczonego Żyda: Judaizm nie jest religią, jest ureligijnionym prawem. – JP]

Sam Jezus oskarża faryzeuszy (św. Jan VIII, 44), że są dziedzicznymi mordercami, określenie nie mające żadnego innego znaczenia niż mordy rytualne. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą. To jest w Księdze, na którą “świadkowie” składają przysięgi, gdy zeznają przeciwko “antysemitom”, którzy ujawniają mordy chrześcijańskich dzieci przez Żydów!

Rabinizm był tylko ujawnieniem faryzeizmu, pełnym i przybierającym strumieniem skorumpowanych doktryn, poglądów i praktyk, których strumyki prowadzą aż do czasów Chrystusa i sięgają do tych Ezdrasza, dopóki nie utracą się w fontannie, religijnej filozofii upodlonego zoroastryzmu. – pastor J. Kitto, Encyklopedia literatury biblijnej

Więc szlak tradycji jest kompletny i prowadzi do rabinizmu.

Z Rozdziału III

Dr Erich Bischoff, główny niemiecki autorytet żydowskiego prawa i religii, twierdzi, że znalazł fragment uzasadniający mord rytualny w Thikunne Zohar (Berdiwetsch, 88 b), księdze teozofii kabalistycznej: Ponadto istnieje przykazanie odnoszące się do zabijania obcych, którzy są jak zwierzęta. To zabijanie musi odbywać się metodą zgodną z prawem. Ci, którzy nie należą do żydowskiego prawa religijnego muszą zostać złożeni w ofierze Wysokiemu Bogu.

Istnieje dobry powód, by sądzić, że jest to sekta “chasydzka”, do której można prześledzić najnowsze żydowskie mordy rytualne. Chasydzi czasami uważani są za nowoczesną sektę powstałą w Polsce dopiero w XVIII w., ale wg Encyklopedii żydowskiej (1905, t. IX, s. 661), faryzeusze byli pierwotnie identyczni jak chasydzi; chasydzi są do pewnego stopnia fanatyczni, i zanurzeni w mistycyzmie.

Z Rozdziału IV

Motywem mordu rytualnego przez Żydów na chrześcijanach jest prawie na pewno nienawiść. Jest to faktycznie ten sam motyw, który podziwiał Disraeli w działalności rewolucyjnej przeciwko gojowskim rządom (Life of Lord George Bentinck [Życie Lorda...], 1852): Lud Boży współpracuje z ateistami; najbardziej utalentowani kolekcjonerzy mienia układają się z komunistami; osobliwa i wybrana rasa dotyka ręki wszelkich szumowin i niskich kast Europy; a wszystko to dlatego, że chcą zniszczyć to niewdzięczne chrześcijaństwo, które zawdzięcza im nawet swoją nazwę, i którego tyranii nie mogą dłużej znieść.

Jednym z głównych żydowskich świąt jest Purim. Jest to orgia nienawiści wobec Hamana, historia którego opiera się na Księdze Estery Starego Testamentu. Historia, która jest prawdopodobnie mitem, jest o Kserksesie, królu Persji, który zakochał się w Żydówce, Esterze, i uczynił ją królową w miejsce jego legalnej żony. Haman, królewski minister, skarżył się mu na postępowanie Żydów, którzy, powiedział, nie przestrzegali praw, i otrzymał rozkaz króla by ich zabić. Estera błagała króla i przekonała go, by zaprosić Hamana na bankiet. Tam królowa Estera namówiła króla by ocalił Żydów i oddał Hamana pod szubienicę przygotowaną do egzekucji jej opiekuna. Zamiast zniszczyć Żydów, wymordowano ich wrogów, łącznie z dziesięcioma synami Hamana, których powieszono.

To święto obchodzone jest często pokazem obżarstwa, picia i przeklinania pamięci Hamana, a nawet do dziś w Londynie, żydowscy piekarze robią ciastka w kształcie ludzkich uszu (uszy Hamana), które tego dnia spożywają Żydzi, pokazując jeszcze raz wrodzoną nienawiść i barbarzyństwo.

Dwa główne święta związane z mordem rytualnym to Pascha (Wielkanoc) i Purim (ok. miesiąc  wcześniej). Mord rytualny w Purim zazwyczaj był na dorosłym chrześcijaninie. Mordowano go dla krwi. Mówi się, że krew tę suszono i proszek mieszano w trójkątne ciastka do jedzenia. Być może suszona krew z mordu w Purim niekiedy wykorzystuje się w nadchodzącą Paschę.

Mordu rytualny w Paschę był zwykle na dziecku w wieku poniżej 7 lat, tak idealne jak możliwe, które nie tylko wykrwawiano do białości, czasami krzyżowano i koronowano cierniami, torturowano, bito, dźgano, a czasem zabijano raniąc je w bok, imitując mord Chrystusa. Otrzymaną z dziecka krew mieszano albo jako proszek, albo w innej postaci w chleb paschalny.

Z Rozdziału V

Lista “antysemickich” autorów piszących nt. oskarżeń o mordy rytualne zgadza się z listą sporządzoną przez Żydów; dziennik Juliusza Streichera [niemieckiego Żyda-syjonisty – PB], Der Stürmer w specjalnym wydaniu (1934) o tych mordach pokazuje, że w XIX w. były 32 oskarżenia, czyli 10 więcej niż odnotowano w każdym innym stuleciu w historii Europy.[O Streicherze wspomniał Hoffman w artykule, że dokonano na nim egzekucji po "procesie" w Norymberdze, za napisanie obrzydliwych rzeczy o żydowskim narodzie. Streicher twierdził, że jego egzekucja stanowiła Purim 1946. LSN opublikował angielski przekład wydania Der Sturmer z maja 1934 r., które wymieniło listę 131 mordów od czasów Chrystusa. – JP] Argument, że to nie mogłoby zdarzyć się teraz, wydaje się wystarczający dla wielu.

Porównajmy dwa wydarzenia, zauważmy daty:

Rok 117. Z Dio Cassius w 58 księdze historii, Rozdział 32: Wtedy Żydzi w Cyrenajce (na współczesnym wybrzeżu Trypolisu w Afryce północnej) po wybraniu na lidera pewnego Andreasa, zamordowali Rzymian i Greków, i zjedli ich ciała, wypili ich krew, ubrali się w obdarte z nich skóry, i przecięli wielu z nich na pół od głowy w dół; jednych rzucili dzikim bestiom, a innych zmuszono do walki wręcz, tak, że w sumie zabili 220 tys. W Egipcie zrobili wiele podobnych rzeczy, a także na Cyprze, pod przywództwem Artemiona; tam zabito 240 tys.

17.9.1936 Daily Mail opisuje horrory czerwonej rewolucji w Hiszpanii:

Baena (prowincja Kordoba): 91 egzekucji, w większości przez rozstrzelanie, ciosy siekierą, lub powieszenie. Inni spaleni żywcem. Dwie zakonnice wyciągnięte z klasztoru Matki Bożej, miały w oczodołach przybite gwoździami religijne medaliki z wizerunkiem Dziewicy.

La Campana (Sewilla): Czerwoni, dowodzeni przez kobietę, Koncepcję Velarde Caraballo, która albo zabiła, albo odpowiadała za mord 11 osób w więzieniu. Do więźniów strzelano dotąd aż upadli, polano benzyną i podpalono. Niektórzy jeszcze wili się w płomieniach kiedy wkroczono do miasta.

Lore delRio (Sewilla): egzekucja 138 osób. Zawleczono je na cmentarz, ustawiono w szeregu i strzelano w nogi, zakopano żywcem kiedy wpadli do dołu. Po wkroczeniu do miasta widziano ręce poruszające się nad ziemią.

Nie widzę dużej różnicy w poglądach żydowskich diabłów odpowiedzialnych za te rzezie, pomimo, że dzieli je 1800 lat!

W Hiszpanii w 1936 r. rewolucjonistami byli członkowie międzynarodowej czerwonej brygady, której celem było obalanie rządów i instalowanie władzy bolszewickiej / komunistycznej. Mussolini i Hitler przysłali do Hiszpanii żołnierzy, by asystowali rządowi w stłumieniu próby przejęcia. Jeden więcej powód propagandy nienawiści do Hitlera.

Pozostała część cytowanej przez nas książki podaje listy, daty, nazwiska, procesy, wyroki i pewne straszne szczegóły mordów rytualnych dokonanych na dzieciach, w wielu krajach. Kilka bardzo ważnych incydentów łączy się z wypędzaniem Żydów z Francji, Hiszpanii i prawdopodobnie Anglii.

Pod datą 1080, Dictionary of Dates [Słownik dat] Haydna z 1847 (s. 282) pisze: Myśląc o odwołaniu się do Boga o miłosierdzie, w święto Paschy, oni (Żydzi) poświęcają młodego chłopaka, syna bogatego kupca w Paryżu, za które skazani są na śmierć wszyscy kryminaliści, a wszyscy Żydzi wypędzeni z Francji.

Ze s. 441 książki W. T. Walsha Isabella of Spain [Izabella Hiszpańska] (Sheed & Ward, 1931) Leese cytuje sprawę mordu rytualnego w 1490 r. w Toledo: jeden z głównych czynników, jeśli nie decydujący, w decyzji Fernando i Izabeli (wypędzenia Żydów z Hiszpanii).

Jak zwykle pomniejsi bracia Żydzi malowani są jednym wielkim pędzlem. Pozostają ujarzmieni machinacjami ateistycznych mędrców Syjonu i talmudycznej ‘religii’, która obiecuje dominację świata w nagrodę za przestrzeganie przepisów i praw ich boga Yhwh, czy Ya-ha-vay (zwany Jahwe przez chrześcijan i utożsamiających się z Izraelem).

Nie jestem pewien czy końcowy cytat z książki Nesty Webster Germany and England [Niemcy i Anglia] jest istotny odnośnie informacji nt. Purim. Wydaje mi się ważny, być może zamieszczę go dla możliwych ‘żydowskich’ czytelników, a nie innych. Uważam, że b. niewielu z pomniejszych braci wie, że są używani jako narzędzie i zostaną odrzuceni, kiedy ich mędrcom uda się zrealizować plan światowej dominacji. Zapewne większość z nich żyjąca w Izraelu, skarbcu świata, nie korzysta z ogromnego bogactwa zasobów M. Martwego, czy miedzi, ropy i złota z pustyni Negev, nie mówiąc o koszcie dla podatnika amerykańskiego 15 mln $ dziennie, wysyłanych Izraelowi od jego początku, ze Skarbu USA.

Ww. cytat z książki Niemcy i Anglia (1938, s. 32-33):

Niemcy są pod widoczną anty-żydowską dyktaturą, my (Anglia) pod niewidoczną żydowską dyktaturą, ale dyktaturą którą odczuwa się w każdej dziedzinie życia, bo nikt nie może z niej uciec, już teraz Żydzi mogą decydować o karierze każdego jak im się podoba. Kiedy wybuchła wojna nie mamy wątpliwości, że będą zajmować każde kluczowe stanowisko, a my będziemy na ich łasce. Później pokaże się prawdziwy cel wojny światowej. Tak długo jak Żydzi nie zdobędą Niemiec, nigdy nie zrealizują swojego ostatecznego celu – dominacji świata. I dlatego konieczne jest obalenie Hitlera i przywrócenie żydowskiej władzy.

Zbędne jest mówienie, że ta ogromna ambicja została fałszywie przypisana rasie żydowskiej. Marzenie o mesjańskiej erze, kiedy będą rządzić światem, występuje w ich wszystkich “świętych” pismach. I tak w artykule o Mesjaszu, Encyklopedia żydowska mówi: “W rabinicznej literaturze apokaliptycznej dominuje pojęcie ziemskiego Mesjasza, i od końca I wieku wspólnej (chrześcijańskiej) ery, jest także oficjalnie przyjęte w judaizmie […] Misją Mesjasza jest, we wszystkich istotnych aspektach, taka sama jak apokalipsie wcześniejszego okresu, uwolnienie Izraela spod władzy pogańskiego świata, zabicie jego władcy i zniszczenie jego gospodarzy, ustanowienie własnego królestwa pokoju”.

Pokój śmierci dla całego gojowskiego świata!

To, że nadal jest taki plan nowoczesnego judaizmu, potwierdził mi młody Żyd, który poprosił mnie o wywiad: “Przyszedłem podziękować ci za to, co napisałaś. Nie myśl, że przyszedłem jako antysemita, gdyż jestem Żydem do szpiku kości. Ale badając sprawę pan-judaizmu natknąłem się na twoje książki i one wiele wyjaśniły mi z tego, czego nigdy nie rozumiałem wcześniej.

Masz absolutnie rację mówiąc, że Żydzi chcą dominacji świata. Przez całe życie słyszałem, kiedy o tym mówili. I boję się. Tak, obawiam się, że to zrealizują. Ale to będzie tylko na chwilę. Narody świata nie będą mogły znieść tak okropnej tyranii i się zbuntują, zbuntują się i będzie to największy pogrom jaki widział świat. Dlatego przyszedłem by ci podziękować, bo ostrzegając świat o tym planie możesz pomóc odwrócić jego realizację i w ten sposób ocalisz mój naród przed strasznym losem, jaki go czeka”.

Ci przyjaciele Żydów, którzy popierają ich w żądzy władzy są ich najokrutniejszymi wrogami.

[…] Zresztą obecny (anty-żydowski) ruch nie jest bezprecedensowy w tym kraju, bo antyżydowskie zamieszki miały miejsce w czasie koronacji Ryszarda Lwie Serce i Edward I był zmuszony wypędzić wszystkich Żydów z Anglii.

Książka Nesty Webster Niemcy i Anglia jest również dostępna w Omni Christian Book Club i będzie zamieszczona tutaj w całości. JEST to mała książeczka, która rozpoczęła moje przebudzenie na kłamstwa, jakie mi mówiono o Adolfie Hitlerze. Czytając tę książkę, dyszałam z szoku i łagodnego niedowierzania – na początku. Później, zdając sobie sprawę z integralności i szacunku, jaki Nesta Webster miała (i ma nadal) wśród inteligentnych i świadomych jednostek, jak i samych historyków, byłam zmuszona rozpocząć zrzucanie z siebie więcej zaprogramowanych przez całe życie ‘wierzeń’. Prawdą jest, że dosłownie ‘urodziliśmy się w kłamstwie’.

(Używam określenia łagodne niedowierzanie, gdyż dowiedziałam się, że odrzucanie informacji tylko z powodu zaprzeczania temu, czy niezgadzania się z tym co nas uczono, jest niebezpieczne dla tych, którzy naprawdę szukają prawdy i zrozumienia.) – Jackie

Konstytucja USA utrapieniem

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:47

Konstytucja USA utrapieniem

18.2.2012, przekład-skrót Piotr Bein

Kompleks jot ciągle atakuje Konstytucję USA, najważniejsze zabezpieczenie wolności. Oficjele wybrani do jej obrony, zdradzają ją. W niedawnym wywiadzie dla egipskiej TV, sędzina Sądu Najwyższego USA, Ruth Bader Ginsburg poradziła, by w ustanawianiu nowej konstytucji dla Egiptu, nie wzorować się na amerykańskiej, tylko na płd.-afrykańskiej… Pomyśleć, że sędzina Ginsburg przysięgła przestrzegać i bronić Konstytucji USA!

Ginsburg poleca konstytucję Płd. Afryki, bo ta rzekomo chroni praw człowieka. Czy sędzina wie, że tamtejszy reżim marksistowski to anarchia i chaos? Czy wie o atakach na białych i ich morderstwach w Płd. Afryce?

New York Times wyraził ostatnio podobne sentymenty, sugerując, że Konstytucja USA traci powab na świecie, gdyż nie gwarantuje praw człowieka jak darmowa żywność i opieka zdrowotna, przeszkadzając rządowi wprowadzić te rzeczy.

Obama wuraził frustrację kilkakrotnie. W wywiadzie dla Chicago Public Radio powiedział, że Konstytucja USA ma duże wady, wymaga przeróbki do obecnej rzeczywistości. Nie raz stwierdził, że wiąże mu ona ręce.

Wielu Amerykańow czuje się dogłębnie zdradzonymi, bo Obama niedotrzymał obietnicy weta prawa NDAA, które obaliło części Konstytucji, odbierając podstawowe swobody obywatelskie, np. wolność słowa i prawo do sprawiedliwgo procesu sądowego. Z NDAA, wyrażenie opinii politycznie niepoprawnej robi z człowieka zagrożenie bezpieczeństwa narodowego i można go uwęzić w nieskończoność, bez procesu czy nawet wyjaśnienia.

Świat zazdrości Ameryce Konstytucji. Czemu osoby, które przysięgły przestrzegać i bronić jej, oczerniają ją i niszczą?

Przygnębiająca książka z 1997 r. Ludobójstwo: Rosja i NWO

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:09

Przygnębiająca książka z 1997 r. Ludobójstwo: Rosja i NWO

Ekonomista, polityk, członek Dumy i rządu, dr Siergiej Głazjew podsumował Rosję lat 1990-ych: Stopa rocznej straty ludności osiągnęła ponad dwukrotne tempo utraty w okresie represji stalinowskich i masowego głodu w I połowie l. 1930-ych […] Nie było nic takiego w tysiącletniej historii Rosji. Dokumentując dewastację rosyjskiego przemysłu i standardu życia, książka pozwala zrozumieć gniew wielu Rosjan-patriotów na przywódców zachodnich, którzy nalegają na utrzymanie destrukcyjnego kursu pt. wolny rynek i demokracja.

Głazjew rysuje politykę ludobójstwa w Rosji od ostrzału Dumy w październiku 1993 r., kiedy rewolucjoniści uzurpowali władzę i przyjęli pełną odpowiedzialność za sformułowanie i wprowadzenie polityki socjalnej i gospodarczej. […] Pod przykrywką reform rynkowych wprowadzili politykę przywłaszczania majątku narodowego i kolonizacji kraju, dla korzyści międzynarodowego kapitału. Skutkli tego są katastrofalne dla narodu rosyjskiego.

Cz. I książki dokumentuje te skutki, od dzieci po regiony Rosji: upadek demograficzny, niedożywienie, choroby, narkotyki, nałogi, przestępczość, bezrobocie, upadek edukacji, kultury i morałów. Cz. II bada ideologiczne uzasadnienia Zachodu traktowania Rosji li tylko jako źródła łupów. Głazjew analizuje Wielką Szachownicę Brzezinski’ego reprezentującą geopolitykę, której wynikiem jest dewastacja Rosji. Cz. II ocenia Plan Czarnomyrdina  (sierpień 1998), lansowany przez Sorosa i Domingo Cavallo oraz opisuje, jak uzupełnienie rezerw walutowych centralnego banku Rosji przez MFW (czerwiec 1998) grało na zwłokę, umożliając wtajemniczonym spekulantom odejść od piramidy rosyjskich obligacji rządowych, zanim zawaliła się.

Wg Głazjewa, Rosja wykaraska się, jeśli odrzucić „reformy” l. 1990-ych: Bankructwo polityki destrukcji produktywnych sił narodu od 17.8.1998 r. otwarło możliwości zmiany polityki gospodarczej […] i utworzenia warunków dla wzrostu gospodarczego.

Cz. III outlines an approach to exploiting Russia’s surviving assets, such as skilled manpower and areas of scientific innovation, as the basis for an economic growth strategy in the next century.

20/02/2012

Alex Jones: „Genetyczne ludobójstwo”

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:21

Z dyskusji na DavidIcke.pl

Wygląda jak zwykła świnia. Ale takiego zwierzęcia nie ma nigdzie indziej na świecie. Ten knur jest nadzieją polskich naukowców na przełom w przeszczepach serca. Zwierzę nosi w sobie ludzki gen, dzięki któremu narządy jego potomków będą mogły zostać przeszczepione ludziom.

Knur o roboczym numerze 252 urodził się rok temu w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Zootechniki w Żernikach Wielkich pod Wrocławiem. Nad jego stworzeniem naukowcy pracowali kilka lat!

W końcu udało im się wyhodować świnię, która ma w sobie ludzki gen. Dzięki niemu po przeszczepieniu świńskiego serca człowiekowi ludzki organizm go nie odrzuca i traktuje jak własne! W dodatku “252″ przekazuje ten gen swoim potomkom, czego nie potrafiła wcześniej żadna inna modyfikowana genetycznie świnka.

Dzięki temu prosięta, które pocznie, mają być zbawieniem dla ludzi, czekających na przeszczep serca. Dlatego 252 żyje jak król: ma własny boks, specjalną dietę i specjalną opiekę. Knur jest tak sławny, że wczoraj na fermie pojawiła się delegacja ministrów rolnictwa z całej Europy.

……………………….

Polski tekst do filmiku Jonesa, przygotowany przez Vismaya-Maitreya.pl

Film Alexa Jonesa: „Genetyczne ludobójstwo”

(tekst wystąpienia A. Jonesa dla tych, którzy nie mają Internetu. Drukuj, kopiuj i rozdawaj innym!)

prisonplanet.pl 2011-07-30

Spolszczona wersja w przygotowaniu.

Transkrypt:

Wstęp.

“Witamy w nowym świecie hodowli farmaceutyków, poprzez bio-hodowlę, łączącą naukowców pracujących nad nowatorskimi badaniami… Ipl Therapeutical pracuje nad rozwiązaniem problemu; planują klonować świnie, których organy mogą być transplantowane ludziom… Klony krów i genetycznie zmodyfikowane krowy, potrafią wyprodukować mleko zawierające te same właściwości, co ludzkie… Te świecące w ciemnościach koty, pozwolą na znalezienie leków na choroby zwierzęce i ludzkie…Tak dobrze słyszałeś, połączono geny pająka i kozła… Ta transgeniczna ryba ma właściwie to co wydaje się być sześcioma mięśniami brzucha, jakie widać u ludzi.”

Alex Jones.

Moi przyjaciele, jestem tutaj by was przestrzec, by was ostrzec przed największym zagrożeniem, przed jakim stoi nasz gatunek i nasza cywilizacja. Ludzkość tylko przez ostatnie 100 lat zwiększyła swoją technologiczną i naukową wiedzę tysiące razy wobec czasów wcześniejszych. Mimo tego jesteśmy nadal tym samym gatunkiem, jakim byliśmy, zdolnym do najwyższych wzlotów jak też i najniższych upadków. Chciałbym dziś powiedzieć o największym zagrożeniu dla ludzkiej cywilizacji i społeczeństwa. Obecnie ma miejsce nieodwracalne zmienianie genetycznego kodu biosfer na naszej planecie poprzez inżynierię genetyczną. Osobiście uwielbiam naukę i technologię i wiem, że jest to neutralna rzecz i człowiek może ich użyć do czynienia dobra lub zła. Kontrolerzy i inżynierowie naszego społeczeństwa przez ponad 100 lat wierzyli, że jeśli odkryją sekret życia – DNA, to zdobędą klucze do nieśmiertelności.

Link do artykułu BBC o hodowli organów: LINK

Obecnie widzimy wiele artykułów, w których elity przechwalają się faktem, pisząc że nie potrzebujemy już obecnej wielkiej populacji, aby podtrzymać funkcjonowanie naszego technologicznego systemu. Wchodzimy w erę robotyki, gdzie flota powietrzna armii będzie bezzałogowa, gdzie roboty będą walczyć, produkcja będzie obsługiwana i uruchamiana przez nie biologiczne systemy. Mamy do czynienia z wyścigiem zbrojeń oraz technologicznym wyścigiem zbrojeń związanym z inżynierią genetyczną. Niedawno FDA wprowadziło w życie nową politykę, która pozwala firmom zajmującym się genetyką, głównie dużym firmom rolniczym na wprowadzenie na rynek wszelkich organizmów GMO bez konsultacji ze społeczeństwem. Jeśli przyjrzymy się temu to widzimy, że nie jest to tylko trawa GMO, która pochłania mniej wody, czy pomidory GMO, które leżą dłużej na półkach sklepowych. Każdy inżynier zajmujący się genetyką, z jakim rozmawiałem, który pracował w tych dużych firmach stwierdzał, że w różnych badaniach np. ziemniaków GMO, ryżu itd. że pojawia się efekt uboczny w postaci sterylizacji wśród szczurów, myszy, świń, na których testowano żywność.

Część wywiadu z G. F. Smithem:

“Te, które spożywały genetycznie zmodyfikowaną soję, nie wykazały problemów w pierwszym pokoleniu, drugie pokolenie powoli dorastało do dojrzałości. Ale w trzecim pokoleniu okazywało się, że prawie wszystkie straciły możliwość posiadania potomstwa.” Link do badania: LINK

Później w badaniach nad naczelnymi, z małpami, wydarzyło się dokładnie to samo. Wraz z publicznie znanymi właściwościami, dla których te organizmy zostały stworzone, istnieją inne właściwości po cichu wprowadzone, jak trojański koń, które są przyczyną zmian biologicznych w organizmach. Wywołując sterylizację i produkcję komórek rakowych. Te efekty idą znacznie dalej niż to, o czym publika kiedykolwiek została poinformowana. Informacje są dostępne, ale nigdy nie zyskują zbyt dużego medialnego nagłośnienia. Nawet wtedy, gdy mam artykuły i mówię o nich w czasie programów, dostaję emaile i telefony mówiące, że jestem kłamcą.

Nigdy nie zapomnę, jak przed laty mówiłem o pająko-kozłach. Będących po części kozłami i pająkami, stworzonymi, aby wytwarzać zbroje w swoim ciele, które potem można by wykorzystywać jako przemysłowy produkt, specjalny komponent. To jest siła życiowa planety, główne elementy życia na ziemi, które są ze sobą mieszane. Ludzie dzwonili do mnie i nie mogli uwierzyć. Nawet dziś widzę artykuły o pająko-kozłach, czy łososiu, połączonym z DNA insektów i innych ryb, który wg uniwersyteckich badań w 40 pokoleniu wyprze naturalnego łososia w oceanach. Wydaje się, że ludzie o to nie dbają.

Link do artykułu BBC o hodowli pająko-kozłów: LINK

Jesteśmy tym karmieni. Uprawy GMO infekują inne uprawy, jak również inne rośliny, które rosną naturalnie i nie powstały w wyniku hybrydyzacji. Kiedy mamy do czynienia z nuklearną katastrofą i widzimy wzrost przypadków występowania raka i innych chorób, te zazwyczaj zanikają z czasem. Z genetycznie wytworzonymi i zmodyfikowanymi organizmami jest inaczej, objawy ich oddziaływania nie zanikają. Te organizmy łączą się z innymi gatunkami i o tym chciałbym dziś mówić.

Jakie jest największe zagrożenie dla naszego gatunku? To jest niesprawdzona, poza wszelką kontrolą genetyczna inżynieria prowadzona przez tysiące firm w dziesiątkach tysięcy laboratoriów na całym świecie.

Pamiętam jak 7 czy 8 lat temu, czytałem w Washington Post tylko przypis w artykule w rubryce naukowej, gdzie przyznano, że w Kostaryce stworzono ludzko-małpie klony. Tak, moi drodzy, słyszeliście dobrze. Właściwie jeśli wrócicie do artykułów BBC sprzed więcej niż dekady, tam przyznano, że nie tylko klonuje się ludzi, ale łączy się ich w jednym z przypadków z genami krowy. Łączą je po to, aby krowa nie odrzuciła ludzkiego płodu we własnej macicy. Ale dlaczego to robią? Oni hodują płody podobno aż do terminu porodu, aby ich organy mogły być pobrane. Tworzą klony ludzi z genami krowy, aby te mogły wzrastać wewnątrz krowy dla transplantacji np. nerki albo transfuzji krwi. Cokolwiek jest potrzebne, w zależności od sytuacji. Następnie klon jest pobierany z łona krowy albo sztucznego łona, nad jakimi pracowano. Pobiera się od niego jakikolwiek organ, aby przedłużyć komuś życie.

Link do artykułu: LINK

Kwestia jest taka, że powinniśmy mieć debatę na ten temat. Ludzie patrzą na to jak na Science fiction ze względu na filmy z lat 50, 60 i 70 albo “Wyspę doktora Moreau”. Tak więc ludzie zostali uwarunkowani do traktowania tego, jako fikcję i że to nie istnieje. To jest bardzo realne i pomyślałem, że podniosę tą kwestię, ponieważ w weekend widziałem w wiadomościach australijskich artykuł “Stworzono ludzko-zwierzęce hybrydy, pomimo ostrzeżeń”.

“Naukowcom w brytyjskich laboratoriach udało się stworzyć ponad 150 ludzko-zwierzęcych hybrydowych zarodków w kontrowersyjnych tajnych eksperymentach na przestrzeni ostatnich trzech lat.”

Tu mamy kolejny raport z Daily Mail, który także napisał na ten temat. Wiele rzeczy mnie martwi i mam nadzieję, że ciebie też z tymi wszystkimi informacjami. Ale jedna kwestia jest kluczowa. Za każdym razem, gdy o tym się pisze przez ostatnie 15 lat, jest to zawsze “pierwszy raz” i dzieje się to jedynie od 3 do 5 lat. No cóż, po raz pierwszy przeczytałem o tym, że potwierdzono stworzenie ludzkich klonów, ale zabito je zanim się narodziły, w BBC w latach 1995-96. Możecie to sprawdzić. Widziałem potwierdzenia tych faktów w 1997-98-99, widziałem je w naukowych publikacjach.

W Chinach w pełni przyjęto ten system. Nie tylko hoduje się tam ludzko-zwierzęce klony, które przypominają ludzi, ale również stworzono krowy, będące częściowo ludźmi, produkujące ludzkie mleko.

Przez ostatnie 100 lat rządy rozpoczęły prace nad broniami biologicznymi. Imperialna Japonia, Niemcy, Anglia, USA, Francja i wiele innych rządów. Wszyscy skupiają się na opracowaniu broni biologicznych, działających na wybrane rasy ludzi, które usuną specyficzne grupy. Bez względu na to czy są to czarni, arabowie czy żydzi, rządy pracowały nad nimi wszystkimi. Problemem tych badań jest to, że odkryto, iż człowiek jest tak dalece połączony z biosferą i współdzieli geny z otaczającym go światem, że jest to niewykonalne, aż do teraz. Niebezpieczeństwo, które z tego wynika jest takie, że rządy, kiedy zaczęły pracować nad bronią biologiczną wpierw starały się użyć broni pochodzenia zwierzęcego takich jak ebola, która atakowała małpy i przenieść ją na gatunek ludzki. I istnieją dowody wskazujące na to, że dokładnie to się stało z ebolą. Teraz rządy w imię obronności pracują nad ebolą, przenoszoną drogą powietrzną, która zabije 99% ludzi, z którymi wejdzie w kontakt.

Potem odkryjesz, że rządzące elity mają obsesję na punkcie rządu światowego jako mechanizmu dla zorganizowanej eksterminacji ludzkości. Opisaliśmy to w moim filmie pt. “EndGame. Plan światowego zniewolenia”, do zobaczenia za darmo na You Tube… Przynajmniej teraz, choć jesteśmy cenzurowani coraz bardziej. Proszę obejrzeć ten film i wysłać go do wszystkich, których znacie.

Tak więc mamy geny insektów, zwierząt, gadów. Geny gadów zostały przeniesione do ryb, które później wypuszczono na otwarte wody. Mamy klony międzygatunkowe, ludzkie klony hodowane we wnętrzu krów, aby pobierać organy. Panie i Panowie, oni mówią o prawach zwierząt, ale co z prawami ludzi? Oni mieszają rośliny i zwierzęta z ludźmi. To pozwoli na rozprzestrzenienie się międzygatunkowych chorób między ludźmi. Wpłynie to na powstanie zmutowanych wirusów i innych zmutowanych mikroorganizmów, które mogą wywołać plagi, jakich świat do tej pory nie widział.

Tysiące różnych laboratoriów, na całym świecie pracują nad tymi systemami. Widzimy już tego jasne przykłady, w których genetycznie zmodyfikowane rośliny powodują wzrost reakcji alergicznych. To jest to, co niszczy nasz system immunologiczny. Rządy coraz bardziej starają się o to, aby ludzie nie wiedzieli, kiedy spożywają GMO. Na rynek wchodzi klonowana wołowina, kurczaki, ryby, ale nie tylko klonowana, ale również hybrydowa. Jeśli przeczytacie publikacje firm biotechnologicznych, w których firmy chwalą się stworzeniem ludzko zwierzęcych istot przeczytacie, że było rzeczą niezbędną, aby klony nie miały praw. Kiedy mieszają szympansa z ludzkim embrionem, odgrywając rolę Boga, stwierdzają, że te biedne stworzenia, które stworzyli, nie mają żadnych praw.

Proszę mnie teraz dobrze posłuchać. Jeśli to się dzieje od przynajmniej 15 lat i dopiero teraz zostało pokazane opinii publicznej, to czy możecie sobie wyobrazić, co się dzieje w tajemnicy w rządowych laboratoriach i prywatnych korporacyjnych laboratoriach na świecie? Właśnie dlatego globalni inżynierowie są tak aroganccy. Grali rolę Boga od długiego czasu, chowając efekty swoich prac pod rozporządzenia bezpieczeństwa narodowego, pozostawiając je dla siebie.

Jeśli ludzkość przetrwa i historia obecnych czasów będzie spisana, kolejne pokolenia będą się dziwić nad tym, jak mogliśmy przetrwać. Będą się dziwić kompletnej brawurze rządzących klas i tego, co oni zrobili.

Odsetki zachorowań na raka, cukrzycy podwoiły się w ostatniej dekadzie. Ktoś na nas eksperymentuje, w tym koszmarze prowadzonym przez psychopatycznych technokratów. Te same rządy i instytucje korporacyjne, które przyłapano na całym świecie na dawaniu dzieciom zastrzyki z polio i syfilisem. Ci sami ludzie zostali przyłapani na fundowaniu polityki przymusowej aborcji w Chinach. Oni angażują się w te szalone testy, w wyścigu ku znalezieniu źródeł wiecznej młodości, narażając cały rodzaj ludzki i ziemię.

To jest główne zagrożenie, a nie spreparowany terroryzm, nie masowe strzelaniny, ani wszystkie tematy zastępcze odwracające uwagę, którymi nas karmią, aby rząd mógł przejąć kontrolę nad naszym życiem. Zagrożeniem jest obecny globalistyczny kartel bankowy, kontrolujący działania naukowe, fundujący niemal wszystkie badania naukowe na świecie, odgrywając rolę Boga. Przy tym nuklearne bomby wyglądają jak dziecięca zabawa. Psychopatyczna klasa rządząca sprzedaje nam to wszystko jako pewnik. Będziecie zasymilowani. Transhumanizm stworzony przez eugenicystę Aldousa Huxleya jest drogą, którą musimy pójść i oni to zrobią. Karzą nam na to patrzeć, a my nawet nie mamy debaty czy dyskusji na ten temat. Jesteśmy otruwani i manipulowani poprzez jedzenie i wodę. To jest potwierdzone, że jesteśmy atakowani. Obecnie ma miejsce rewolucja zwrócona przeciwko wolnej ludzkości poprzez filozofię eugeniki globalistów.

Nazywam się Alex Jones i przekazuję wam informację z frontu wojny informacyjnej. Zostałeś ostrzeżony, proszę ostrzeż innych.

koniec transkryptu.

Tajne eksperymenty klonowania ludzi ujawnione:

Ludzko zwierzęce hybrydy i przyszły rynek organów do transplantacji, hodowli dzieci i leków:

Afryka celem ataku:

GMO i polityka depopulacyjna:

Czytaj dalej: Ludzkie narządy mogą być hodowane wewnątrz świń.

Czytaj dalej: 150 ludzko zwierzęcych hybryd wyhodowano w Brytyjskich laboratoriach.

Czytaj dalej: Naukowcy żądają debaty nad zwierzętami z ludzkimi genami.

Czytaj dalej: Genetycznie modyfikowana soja łączy się z bezpłodnością i śmiertelnością noworodków.

Czytaj dalej: GMO wpływa na zakłócenia organów wewnętrznych.

Czytaj dalej: Toksyny z żywności GM znajdują się w 93% krwi nienarodzonych dzieci.

Czytaj dalej: Plan mutacji gatunku ludzkiego w długiej perspektywie wg UNESCO.

Czytaj dalej: Plan utworzenia “nowego człowieka”. Globalne trendy strategiczne 2007-2035.

Oglądaj dalej: Film- Żywność GMO. Wykład Jeffreya M. Smitha.

(Niestety, czytanie i oglądanie tylko przez posiadaczy Internetu)

Genocide: Russia and the New World Order

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:49

Genocide: Russia and the New World Order

 

Purim: War with Iran on March 7? / Wojna z Iranem 7 marca?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:08

PURIM: WHY WAR ON PERSIA (IRAN) COULD START MARCH 7TH

…………………….

Polish / Po polsku

Purim: dlaczego wojna z Persją (Iran) może się rozpocząć 7 marca

19.2.2012,  tłumaczenie Ola Gordon

Jak patologicznie krwiożerczy i mściwi neokoni i syjoniści chcą byśmy wierzyli, dzisiaj Żydzi na całym świecie wymagają ochrony przed perskim władcą. I ten zawsze gotowy wyciskacz łez, holokaust, by nam przypomnieć o horrorach z jakimi biedny mały Izrael musiał się zmierzyć, zanim ustanowił się w sercu bliskiego Wschodu.

Ludzie, użyjmy tu zdrowego rozsądku! Nienawiść tkwiąca w Żydach wobec Persów trwa od 2.500 lat. Coroczne święto Purim ma miejsce 14 dnia hebrajskiego kalendarza Adar, zwykle w lutym lub marcu, kiedy Żydzi celebrują rzeź 75.000 swoich wrogów, czyli ludobójstwo.

Współcześni religijni i polityczni przywódcy żydowscy wyznający zemstę rasową, twierdzą, że irański prezydent Ahmadineżad jest nowoczesnym władcą Persji wzywającym do rzezi Żydów, która doprowadziła do wymienionego ludobójstwa tak wielu nie-Żydów. Według nich, ten współczesny Haman wielokrotnie wzywał do całkowitej zagłady narodu żydowskiego.

Wystarczy zapytać miliony Żydów szczęśliwie żyjących w Iranie o prawdzie tej retoryki wojennej. Iran NIE stanowi zagrożenia dla nikogo, ale Izrael jest zdesperowany by kontynuować ludobójstwo dokonane przez ich krwawą patronkę, królową Esterę. Tak, to dla niej świętują Purim.

……………

Zastanawiam się, Zen Gardner 18.2.2012
To jest paskudna wiadomość. Przykro mi to mówić, ale ona bardzo się z tym łączy. Jeśli nie wierzysz w okultyzm, tajne organizacje, to numerologia i satanistyczni fanatycy prawdopodobnie nie mają dla ciebie sensu. Ale jeśli masz odwagę, wysłuchaj mnie.

Na początek. Zarówno wojna w Iraku, jak i inwazja libijska rozpoczęły się w niezwykle dogodnym czasie. Nie według twoich kategorii, ale według bardzo niewielkiej grupy wyjątkowo agresywnych, szatańskich, napędzanych okultyzmem ludzi, lub grup ludzi, którzy już od tamtego czasu faktycznie spopularyzowali ten doroczny rytuał.

Nazywa się Purim. Święto zemsty rzekomego narodu żydowskiego na Persach z tzw. czasów biblijnych. Wszystko to jest metaforą, ale osadzoną w pół-rzeczywistości. W tym roku Purim, ten nikczemny rytuał okultystyczny, przypada na 7 i 8 marca. Pomyślmy:

  • Wojna iracka z 1991 roku zakończyła się przedwcześnie dokładnie w Purim, zaraz po dzikim mordzie dokonanym na 150.000 irackich żołnierzach podczas Purim. Zdecydowanie potworne według wszelkich ocen.
  • Następna wojna z Irakiem zaczęła się w Purim w 2003 roku, lekkomyślnym, śmiercionośnym bombardowaniem irackich cywilów. Wojna trwała powodując miliony niepotrzebnych zgonów i trwa do dziś.
  • Jakby tego było mało, bezlitosna libijska inwazja rozpoczęła się w Purim 2011 roku… tylko tydzień po trzęsieniu ziemi w Japonii i tsunami.
  • Były też ogromne trzęsienia ziemi w Purim o sile 7.8 w Chile w 2008 roku, i o sile 8,8 w Chinach w 2010 roku – HAARP i inne technologie w rękach tych wyjątkowo złych sił? Zbieg okoliczności? Czy celowe rytualne składanie okultystycznych ofiar …

Purim, co dosłownie oznacza “doprowadzić do unicestwienia, złamać, czy zniszczyć”, jest corocznym świętem śmierci i zemsty. Rzekomo opiera się na biblijnej Księdze Estery, i świętuje oszustwo poprzez infiltrację, i wynikającą z niej krwawą klęskę rzekomego zagrożenia perskiego wobec ówczesnego narodu żydowskiego. Kosztem 75.000 Persów.

Można to odszukać, faktycznie jest to celebracja rzezi Persów w “czasach biblijnych”, ale faktycznie wszystkich “wrogów judaizmu”, żeby w tym rytuale uczestniczyli wszyscy jego wyznawcy. I taki jest w zasadzie plan strategii ataku iluminatów, łącznie z satanistycznymi aszkenazyjczykami i innymi żyjącymi dzisiaj rodami, otwarcie i w zaciekłym syjonizmie i masonerii. Ale jeszcze bardziej w potajemnym działaniu tajnej kabały powiązanej tajnymi stowarzyszeniami z mrocznymi agencjami wywiadowczymi, spełniającymi zachcianki wysokiej rady iluminatów, z braku lepszego określenia. CZYSTE  KŁAMSTWO.

PURIM: O CO TU CHODZI?

Księga Estery (hebr. Megillat Ester), podstawa święta Purim, przypomina jedną z najbardziej ukochanych (przez Żydów) ze wszystkich biblijnych historii. Haman, arcyłotr tej historii, wymyśla plan unicestwienia perskich Żydów, zaaprobowany przez króla Persji, Asweriusza. Dzięki złożonemu obrotowi spraw, żydowskiej królowej Esterze i jej przybranemu ojcu, Mordechajowi, udaje się wyprosić u króla, by udaremnić zły plan Hamana, i zniszczyć jego, jego rodzinę i innych wrogów narodu żydowskiego. I wtedy ogłasza się święto Purim.

Purim – święto losów – wydaje się pełne sprzeczności. W jednej minucie Żydzi są bezradni i lamentują. W następnej walczą z wrogami, i wygrywają! Cuda się zdarzają, ale nie wymienia się imienia Boga. W Purim Żydzi potwierdzają swoją wierność judaizmowi, i zdobywają nowe wyżyny duchowe. Ale potem pojawiają się maskarady, parodie i poważne picie i jedzenie. Purim uczy, żeby patrzeć przez sprzeczności życia i zdać sobie sprawę z tego, że one wszystkie są częścią planu! Długo przed napisaniem przez Hamana dekretu o zniszczeniu, usuwa się królową i toruje drogę dla Estery, która w końcu ocala Żydów. Lekarstwo pojawia się przed chorobą. Purim oznacza losy, jak w loterii. Ale sekwencja wydarzeń pokazuje wszystko oprócz szansy.

I więcej o Purim

Księgę Estery, zawierającą główną historię (oczywiście bez długich talmudycznych i kabalistycznych ozdobników), określono jako kanoniczną i umieszczono w Starym Testamencie w wyniku rabinicznych manipulacji Kościoła. Faktycznie, jej dwie główne postacie, Estera i Mordechaj, są cienko zawoalowanymi personifikacjami babilońskich bożków – Isztar i Marduka. Co? Nie wszystko jest tym czym się wydaje. Te rzeczy są głębsze niż myślisz i bawią się nami na każdym poziomie. Poszukaj, możesz więcej dowiedzieć się tutaj.

To staje się jeszcze dziwniejsze. Purim to ustalone przez Żydów święto, w którym Talmud nakazuje Żydom zabawy i takie picie, żeby nie odróżniali dobra od zła. Purim to także czas, kiedy Żydów zachęca się do dokonania krwawej zemsty na postrzeganych przez nich wrogach. Mordy, rzezie i holokaust, według źródeł historycznych, w Purim można robić prawie wszystko. Powszechne są orgie seksualne, regularne bachanalia zła, okrucieństwa i rozpusty. Nawet małe żydowskie dzieci zachęca sie do uczestnictwa, podaje się trójkątne ciastka przestawiające uszy dawnego wroga Hamana, jak również współczesnych ofiar.

Czy teraz okultystyczny rytuał Estery robi więcej sensu?

Madonna, o kabalistycznym imieniu Ester, w jawnym rytuale okultystycznym podczas przerwy w Super Bowl, najbardziej oglądanym zdarzeniem w całej telewizji. [zdjęcie] Oczywiście uroczystość satanistyczna, zakładająca podbój i zapowiedź nadchodzących wydarzeń.

Czy to finale składania ofiar zwane III wojną światową, nadchodzący atak na Iran (Persja), w jakiejś formie świętowania śmierci Purim, rozpocznie się w tym roku 7-8 marca? Wkrótce się dowiemy.

PODSUMOWANIE

A zatem jesteśmy przedmiotem szalonych krwawych rytuałów takich jak ten? To przykre, ale tak. Oni grają swoimi kartami, ale wpadną w ścianę. Wysoką. Ona nazywa się Prawda. Sprawiedliwość. Rzeczywistość. Wszechświat. Bóg. Nazwij to. . . Niech się opamiętają i obudzą, albo niech zgniją. Ich wybór.

Nasz wybór jest być wolnym teraz i zawsze, sprzeciwiać się i nie zgadzać. I już mamy odpowiedź na to wszystko. . . może być?

Zen

……………………

17 marca 2003 roku, w przeddzień Purim, CNN, pod obrazem spikera omawiającego nadchodzące przemówienie prezydenta  Busha, w którym kontrolowane media oczekiwały deklaracji WOJNY Z IRAKIEM, ostatecznego ultimatum dla Iraku; zanim rozpocznie się rzeź. Mam to na video. A na pasku były słowa: Bush – konflikt militarny “Wybrany przez nas czas”

Tylko tyle, zastanawiałam się wtedy ile osób widziało to w tym momencie, bo pasek zniknął, oglądałam dalej, ale już go nie pokazano.
Nic nie wyraziłoby lepiej znaczenia i zamiaru tych słów, i nie znaczyłyby one nic, gdybyśmy nie wiedzieli o tym strasznym święcie PURIM, określonym jako ‘jedno z najradośniejszych świąt w żydowskim kalendarzu’. O 20:00, w przeddzień Purim, prezydent-marionetka, jeden człowiek, ogłosił ‘swoją’ decyzję o zakończeniu nalotów bombowych nad Irakiem, 12 lat sankcji przeciwko Irakowi, które pozbawiły naród środków medycznych i czystej wody do picia, 12 lat w ciągu których milion irackich niemowląt i dzieci poniosło śmierć z powodu chorób i zatrucia zubożonym uranem. A zatem koszmar się zaczyna.

Jackie – 19 marca 2003

więcej:

http://www.tskz.pl/aktualnosci/?artId=281

http://www.shavei.org/shvwp/wp-content/uploads/2010/11/Korzenie-no.13-Marzec-09.pdf

http://forum.gazeta.pl/forum/w,1143,108110380,108265444,Re_Swieto_Purim.html

http://www.kartki.pl/pl/events/purim-90

David Duke: The Real Rogue Nuclear State / Prawdziwe, bandyckie państwo

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:44

Jądrowy potencjał Izraela

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:53

Jądrowy potencjał Izraela

John Steinbach, tłumaczył Piotr Bein Zielone Brygady nr 3-4 (205-206) 2005

Mając 200 do 500 bomb termojądrowych i zaawansowany system ich przenoszenia, 5-ta potęga atomowa Izrael po cichu prześcignął Zjednoczone Królestwo i może rywalizować z Francją i Chinami co do wielkości i zaawansowania swego uzbrojenia jądrowego. Chociaż Izrael ma mały arsenał nuklearny w stosunku do USA i Rosji, które posiadają po ponad 100 tys. głowic nuklearnych, to jednak jest on główną potęgą atomową i powinien być publicznie wskazany jako taka.

Bez względu na dokładną ilość, nie ma wątpliwości, że izraelskie bomby nuklearne należą do najbardziej zaawansowanych na świecie i są zaprojektowane do „toczenia wojen” na Bliskim Wschodzie. Część z nich to „bomby neutronowe” – zminiaturyzowane bomby nuklearne, zaprojektowane na maksimum promieniowania gamma z jednoczesnym minimum skutków podmuchu i długoterminowego promieniowania. Są więc w zasadzie przeznaczone do zabijania ludzi, a zostawiania obiektów nietkniętymi. Broń atomowa obejmuje też pociski balistyczne i bombowce, które mogą dolecieć do Moskwy.

Bomby są wielkości od „niszczycieli miast”, większych niż bomba hiroszimska, po taktyczne mini bomby atomowe. Izraelski arsenał broni masowego rażenia znacznie przewyższa rzeczywiste czy potencjalne arsenały wszystkich państw Bliskiego Wschodu razem wziętych. Jest przytłaczająco większy niż możliwa potrzeba „odstraszenia”.

Wielu bliskowschodnich aktywistów pokojowych ma opory dyskutować (nie mówiąc o kwestionowaniu) o izraelskim monopolu na broń atomową w regionie, co często powoduje powstawanie niekompletnych i niepoinformowanych analiz oraz wadliwych strategii aktywizmu. Postawienie kwestii izraelskiej BMR bezpośrednio i uczciwie przed opinią publiczną i w planach działań miałoby kilka korzystnych skutków. Po pierwsze, pokazałoby zasadniczy element destabilizacji na Bliskim Wschodzie, który napędza tam wyścig zbrojeń i zmusza państwa do osiągania własnego poziomu „odstraszenia”.

Po drugie, wyeksponowałoby groteskowy podwójny standard, w którym USA i Europa potępiają Irak, Iran i Syrię za rozwój BMR, jednocześnie chroniąc i legitymizując głównego sprawcę wyścigu. Po trzecie, zdemaskowanie nuklearnej strategii Izraela skupiłoby uwagę międzynarodowej opinii publicznej, dając większą presję na rozbrojenie izraelskiej BMR i negocjacje sprawiedliwego pokoju w dobrej wierze. W końcu, Izrael bez broni atomowej przybliżyłby urzeczywistnienie Bezatomowego Bliskiego Wschodu, a szeroką regionalną umowę pokojową uczyniłby o wiele bardziej prawdopodobną. Nie ma szans na faktyczne rozwiązanie konfliktu izraelsko-arabskiego, jeśli i dopóki społeczność światowa nie zweryfikuje tajnego programu nuklearnego Izraela. Izraelskie społeczeństwo może nawet liczy na to u schyłku ery Szarona.

19/02/2012

Słynny i potępiony list

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:07

Wir nr 10, maj 2005

Słynny i potępiony list

W publikacji rosyjskiej „Prawosławna Ruś” w styczniu 2005 roku ukazał się list otwarty, podpisany przez około 500 patriotów rosyjskich, w tym 19 deputowanych. List niemal od razu wzbudził lawinę krytyki w prasie zachodniej. Oskarżono jego sygnatariuszy o skrajną nienawiść do Żydów, ekstremalny antysemityzm, rodowód komunistyczny itp. Na temat publikacji, w której list się ukazał, amerykański „New York Times” (Sophia Kishkovsky, „Anti-Semitic letter embroils Duma”, NYT, 5 lutego 2005) pisał: List został opublikowany przez „Prawosławną Ruś”, publikację, która zaczynała jako dodatek do „Sowieckiej Rosji”, ultranacjonalistycznej, komunistycznej gazety. Aleksander Krutov, legislator, który należy do Rodiny, był głównym promotorem listu.

 

Jak doniosła 4 lutego 2005 roku Polska Agencja Prasowa: Duma Państwowa przyjęła 4 lutego uchwałę potępiającą głośny list grupy posłów (kłamstwo dziennikarskie, bo pod listem podpisało się jeszcze 481 działaczy patriotycznych) do prokuratury z żądaniem delegalizacji wszystkich organizacji żydowskich (następne kłamstwo dziennikarskie PAP, ponieważ list żąda najpierw sprawdzenia faktów i, jeśli się one potwierdzą, delegalizacji). Mimo że list został ostatecznie wycofany (kolejne kłamstwo, ponieważ został potępiony a nie wycofany), izba uznała, że samo jego pojawienie się wymaga napiętnowania

 

Pominąwszy fakt, że PAP tak dorabia sobie informacje, zwróćmy uwagę na to, co działo się dalej. List potępiły niemal wszystkie oficjalne media. Nikt jednak nie zadał sobie trudu, by przedstawić go czytelnikom i telewidzom. Pomimo że list został oficjalnie potępiony i odrzucony (nie wycofany) przez rosyjską Dumę, ataki prasy syjonistycznej nie zakończyły się. Proszę zwrócić uwagę na zamieszczony w tym numerze artykuł „Nienawiść i Polacy”. Być może dlatego i aby rozwiać wątpliwości „Moscow News” w artykule „Orthodox Group Repeats Demand to Ban Russias Jewish Organizations – Russian MP” (24 marca 2005) pisał: Drugi list został wysłany do rosyjskiego Prokuratora Generalnego, domagający się, by kilka żydowskich organizacji zostało rozwiązanych – powiedział rosyjski deputowany Alexander Krutov… Społeczeństwo zadaje takie pytania (na temat delegalizacji żydowskich organizacji) i powinny one być wzięte pod uwagę. Pytanie ciągle pozostaje, problem ciągle istnieje i musi być rozwiązany. Powiedział Krutov, zastępca szefa komisji parlamentarnej do spraw polityki informacyjnej… Tym razem, aby nie było wątpliwości, że, jak chce PAP i inne agencje dezinformacyjne, poprzedni list nie został wycofany, a do jego sygnatariuszy dołączyli się sławny pisarz rosyjski Wasilij Bielow, znany rzeźbiarz Wiaczeslaw Kłykow, matematyk Igor Szafarewicz, generał Leonid Iwaszow i były mistrz szachowy Boris Spasski.

 

Jak więc to jest, że wszyscy potępiają coś, czego Państwu nie chcą pokazać, abyście sami nie mogli podjąć decyzji czy jest godne potępienia? My opieramy „Wir” na dokumentach, a nie na plotkach. W związku z tym, dzięki uprzejmości współpracującej z nami organizacji Stowarzyszenia Ofiar Wojny, która oryginalny list przetłumaczyła z języka rosyjskiego, prezentujemy go Państwu w całości.

 

Redakcja

 

Oryginał w: http://www.rusprav.ru/2004/new/10.htm)

 

Prawosławna Ruś

 

Żydowskie Szczęście, Rosyjskie Łzy…

 

Przedstawiciele rosyjskiego społeczeństwa żądają od Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej przerwania bezkarnego rozszerzania się narodowościowego i religijnego ekstremizmu.

 

Szanowny Panie Generalny Prokuratorze!

 

18 grudnia 2003 roku Prezydent Federacji Rosyjskiej W.W. Putin w czasie telewizyjnej debaty z narodem przytoczył takie liczby: w 1999 roku, według art. 282 UK FR o „wzniecaniu narodowościowych waśni”, były osądzone 4 osoby. W roku 2000, 10 osób, a w 2003: wszczęto powyżej 60, około 20 spraw wniesiono do sądu. I przykładowo wydano 17-20 wyroków skazujących (W. Putin: rozmowa z Rosją, 18 grudnia 2003 M, 2003 s.53).

 

Kto krzyczy „Trzymać Złodzieja?”

 

Przytłaczająca większość tych spraw inicjowana jest przez żydowskich działaczy, albo organizacje, oskarżające swych pozwanych o „antysemityzm”. A przeważająca większość obwinionych i osądzonych uważa się za rosyjskich patriotów.

 

Obecnie w tej liczbie znalazł się znany niezależny polityk i publicysta, były zwierzchnik Państwowego Komitetu Prasowego, B.S. Mironow.

 

Uznajemy, że wypowiedzi rosyjskich patriotów pod adresem żydostwa noszą rażąco negatywny charakter, zbyt emocjonalny, niedopuszczalny w publicznej dyskusji, co przez sąd traktowane jest jako ekstremizm. Jednak podczas wymienionych wyżej procesów sądowych ani razu nie była rozpatrywana przyczyna takiej ostrości i pierwotne źródło ekstremizmu w obecnym międzynarodowym konflikcie.

 

Przecież główne pytanie, które należy wyjaśnić w postępowaniu dowodowym i w sądzie, brzmi: czy rażąco negatywne opinie o żydostwie, formułowane przez rosyjskich patriotów i oficjalnie negowane, są zgodne z prawdą, czy nie? Jeśli nie są zgodne z prawdą, wtedy może być mowa o poniżaniu żydów i o wzniecaniu religijnej i narodowej niezgody. Jeśli są zgodne z prawdą – to podobne posądzenia są niesprawiedliwe i niezależnie od ich stopnia emocji, nie mogą być zakwalifikowane jako poniżające, budzące waśnie itp. (Na przykład, nazwać porządnego człowieka przestępcą – jest poniżającym dla niego, ale nazwać przestępcę drogowego przestępcą – to już stwierdzenie faktu).

 

Oprócz tego, jako że w danym międzynarodowym konflikcie biorą udział dwie strony (oskarżająca i oskarżana) należy wyjaśnić: która ze stron zaczęła dany konflikt jako pierwsza i ponosi odpowiedzialność za niego, i czy działania oskarżonych nie są samoobroną przed agresywnymi działaniami strony oskarżającej?

 

Ośmielamy się Pana zapewnić, Panie Generalny Prokuratorze, że na temat tych problemów na całym świecie istnieje ogromna liczba powszechnie uznanych faktów i źródeł, na podstawie których można wyciągnąć bezsprzeczny wniosek: negatywne opinie rosyjskich patriotów dotyczące typowych dla żydostwa cech i działań przeciwko nie-żydom są zgodne z prawdą, przy czym te działania nie są przypadkowe, a nakazane w judaizmie i praktykowane przez dwa tysiąclecia. W ten sposób oskarżające wypowiedzi i publikacje patriotów przeciw żydom są samoobroną, która nie zawsze bywa prawidłowa stylistycznie, ale w istocie usprawiedliwiona.

 

Moralność Żydowskiego Faszyzmu

 

Na potwierdzenie zwracamy Pana uwagę na oficjalnie wydaną w 2001 roku w Moskwie (przez Kongres Żydowskich Religijnych Organizacji i Stowarzyszeń w Rosji – KŻROiS) książkę „Kicur Szulhan Aruh”. Jest to skrócone wydanie żydowskiego zbioru praw „Szułhan aruh”, sporządzonego kilka stuleci temu na podstawie Talmudu i obowiązującego do przestrzegania po dzień dzisiejszy. We wstępie do książki przewodniczący KŻROiS, rabin Zinowij Kogan, dokonuje szczerego wyznania (kursywa nasza): Rada Redakcyjna KŻROiS uznała za konieczne opuścić w tym tłumaczeniu niektóre pyszałkowate określenia…, zamieszczenie których w wydaniu w języku rosyjskim byłoby przyjęte przez ludność Rosji, mającą odmienne zdanie na temat judaizmu, jako nie sprowokowana zniewaga. Czytelnik, który chce przeczytać „Kicur Szulkhan Aruh” w idealnie pełnej objętości jest zapraszany do jesziwy, żeby studiować tę książkę i wiele innych świętych ksiąg w oryginale.

 

To znaczy, że jeden z liderów rosyjskiego żydostwa uznaje za znieważające dla nie-żydowskiej ludności Rosji, niektóre podstawy judaistycznego kodeksu zachowania, ale uważa za możliwe zapraszanie swoich współplemieńców do studiowania tych zniewag w jesziwach – żydowskich szkołach, finansowanych z państwowego i lokalnego budżetu. Zresztą, nawet w danym ocenzurowanym wydaniu znajdujemy następujące podstawy:

 

- w „Prawach o pogaństwie” mówi się, że figura z dwóch skrzyżowanych kijów, której oddają pokłon, jest zakazana do użytku.

 

To znaczy, że chrześcijaństwo zalicza się do pogaństwa i wszystkie zalecenia o stosunku do pogan („akumów”) rozumiane są w Rosji (kraju z przeważającym wyznaniem prawosławnym) jako przede wszystkim dotyczące prawosławnych chrześcijan (s. 389).

 

- Zalecenia na widok „pogańskiego domu” (to jest świątyni) – przeklinać go: Dom butnych wytępi Bóg, a na widok zburzonej świątyni wznosić okrzyki: Bóg pomsty objawił się!. Mało tego, dalej proponuje się taki wariant tego zalecenia: niektórzy sądzą, że mowa jest o domach nie-żydów, żyjących na świecie, o spokoju i bogactwie (s. 389-390). Porównanie nie-żyda do ekskrementów (s.47 i 48). Zakaz uczenia nie-żydów rzemiosła (s.390). I dalej:

 

- Żydówce nie wypada pomagać nie-żydówce przy porodzie (s. 390).

 

- Jeśli człowiek wziął na kredyt u nie-żyda, a ten zmarł. Ma on prawo odmówić spłaty jego synowi, który nie wie dokładnie, czy brał ten żyd na kredyt u jego ojca (s. 405).

 

- Przy rozliczeniu finansowym: jeśli nie-żyd sam się pomylił, proponuje się skorzystać z jego pomyłki (s.406).

 

- Zakazuje się wydać żyda w ręce nie-żyda, mowa jest o życiu żyda czy też jego majątku; i bez znaczenia, czy to jest przy pomocy jakiegoś działania czy słów; i zakazane jest donoszenie na niego, albo wskazywanie miejsca ukrycia jego majątku (s. 408) – usilnie prosimy zauważyć, że to dotyczy zarządzonego dla żydów zachowania się w czasie śledztwa i w sądzie.

 

Ma się rozumieć, że w liczbie 13 głównych zasad judaizmu wymagane jest oczekiwanie na żydowskiego wszechświatowego władcę, który wyznaczy żydów jako panujących nad innymi krajami świata: Bezwarunkowo wierzę w przyjście Masziacha (Mesjasza) i chociaż on zwleka, ja jednak codziennie będę czekać na niego (s. 485). W nauczaniu Prawosławnej Cerkwi ten oczekiwany władca świata utożsamiany jest z antychrystem, o którym uprzedzał Jezus Chrystus (J, 5:43), Apostoł Paweł (2 Tes, 2), święci ojcowie Cerkwi. To jest ważna i nieodłączna część prawosławnego nauczania. We wstępie do tej książki przewodniczący KŻROiS pisze, że: Talmud – to nieprześcigniony pomnik żydowskiego geniuszu, a obecne streszczenie jego moralności „Kicur Szułhan Aruh” – to chrestomatia żydowskiej cywilizacji naszych czasów… Ta książka jest dla was absolutnie nieodzowna. Wy możecie postępować tak, jak w niej jest napisane i być pewnymi, że wypełniliście wolę Najwyższego.

 

Główny rabin Rosji A. Szajewicz zaznacza w przedmowie: Zainteresowanie tą książką przekroczyło najśmielsze nasze oczekiwania. Ogromna ilość wdzięcznych podziękowań od najróżniejszych ludzi w przeciągu tego czasu przychodzi pod waszym adresem. Jeszcze większa ilość listów zawiera usilne prośby o pomoc w zdobyciu tego wydania.

 

Sądzimy, że już na podstawie tego jednego oficjalnego wydania organa strzegące prawa powinny były zgodnie z art. 282 UK FR przerwać rozprzestrzenianie religii, wzbudzającej u żydostwa nienawiść do pozostałej „ludności Rosji”. Tym bardziej, jeśli zajrzymy do idealnego w całej rozciągłości nieprześcignionego pomnika judaistycznej moralności – „Szułhan aruha”, studiowanego w jesziwach.

 

Korzystamy z jego tłumaczenia z judaistycznego amsterdamskiego wydania, wykonanego przez sądowego eksperta, uczonego – hebraistę doktora K. Eckera, dla procesu sądowego w Niemczech w 1883 r. (Dr. K. Ecker, „Judenspiegel” im Lichte der Wahrheit – eine wissentschaftliche Untersuchung Paderborn, 1984; rosyjskie tłumaczenie: dr K. Ecker „Żydowskie zwierciadło (zierczało) w świecie prawdy”, Analiza naukowa M., 1906).

 

Sprawę sądową wszczęli żydzi w związku z tym, że jeden z ich współplemieńców (Julius Briman), który przeszedł na wiarę chrześcijańską, opublikował prawa przeciw ludziom zawarte w „Szułhan aruha” i w Talmudzie, ale sąd uniewinnił publikatora, znajdując tłumaczenie zgodne z pierwotnym źródłem. Dr Ecker tylko poprawił drobne nieścisłości – poprawiony przez niego tekst przytoczymy niżej w charakterystycznych fragmentach ze wskazaniem na dokładne żydowskie źródła (opierając się na zaufaniu do kwalifikacji niemieckiego eksperta hebraisty i niemieckiego sądu).

 

- Jego (nie-żyda) rodzina jest uważana jako bydło (Tosiefa – uzupełnienie do Talmudu Kietubot, 3b). W imię (zmarłych) sług i służebnic… nie mówiąc słów pociechy tym, którzy zostali po nich, a trzeba powiedzieć jemu (żydowi-gospodarzowi): ‘Niech wynagrodzi ci Bóg twoją stratę’, zupełnie tak jak mówi się człowiekowi, kiedy mu zdycha byk albo osioł (Iore dea 377-l).

 

- Zakazuje się ratowania ich (nie-żydów – akumów), kiedy oni są bliscy śmierci. Na przykład, kiedy zobaczysz, że jeden z nich wpadł do morza, to nie ratuj go, nawet jeśli chce zapłacić… Dozwolone jest wypróbowywać na akumie lekarstwo – czy ono jest skuteczne? (Iore dea 158-l).

 

- Pieniądze akumów w istocie to jakoby dobro bezpańskie i każdy, kto przyjdzie jako pierwszy weźmie je w posiadanie. W stosunku do akuma nie istnieje oszustwo (Hoszien ga – miszpat 156-5, Haga:227-26; 348-2, Haga).

 

- Kiedy żyd okradł akuma i jego (żyda) zmuszają do przysięgi… wtedy on powinien w sercu swoim ogłosić nieważną przysięgę, dlatego, że jest zmuszany do niej” (Jore dea 329 – Haga). UWAGA: to znowu dotyczy zachowania żydów w czasie śledztwa i sądu.

 

- Kiedy o kimś ustalono, że on trzy razy zdradził żyda i sprzeniewierzył jego pieniądze akumowi, wtedy trzeba poszukiwać drogi i sposobu, żeby zdrajcę wpędzić do grobu. W wydatkach poniesionych w tym celu, żeby wpędzić zdrajcę do grobu, powinni uczestniczyć wszyscy mieszkańcy miejscowości (Hoszien ga – miszpat 388 15 i 16).

 

- Dozwolonym jest zabijać zdrajcę w dowolnym miejscu, nawet i w naszych czasach. Dozwolone jest jak najszybsze zabicie go, żeby nie zdążył dokonać donosu, (który mógłby przynieść stratę: albo na ciele, albo w pieniądzach, chociaż byłoby ich niewiele… i każdy kto pierwszy zabije osiąga zasługę (Hoszien ga miszpat 388-10).

 

- Żyd – wolnomyśliciel, to jest ten, który odprawia nabożeństwa akumów… zabijać wszystkich – to dobra robota. Kiedy jest rozkaz zabijać ich publicznie mieczem, wtedy niech się tak stanie; a jeśli nie to trzeba ich wciągać w intrygę wszelkimi sposobami, aby przyczynić się do ich śmierci. Na przykład, kiedy zobaczysz, że jeden z nich wpadł do studni i w studni stoi drabina, wtedy śpiesz się, aby ją wyciągnąć mówiąc: Mam problem – trzeba zdjąć mojego syna z dachu, i ja zaraz ci przyniosę ją z powrotem itp. (Hoszien ga – miszpat 425-5).

 

Prowokatorzy i wrogowie ludzi

 

Należy zauważyć, że nawet ostatnie polecenia zabójstw – to do dnia dzisiejszego nie tylko teoria, ale i praktyka. I tak, były przewodniczący charkowskiej żydowskiej wspólnoty gminnej B. Hodos opublikował dowody („Topór nad prawosławiem, albo kto zabił ojca Mienia?”, Charków, 1999) oskarżające członków ruchu żydowskiego Habad o zabójstwo w 1990 roku kapłana – żyda o. Aleksandra Mienia, (który odprawiał nabożeństwo „akumów” i marzył o stworzeniu „żydowskiej prawosławnej cerkwi”, co uważane jest za przestępstwo kryminalne według prawa państwa Izrael, ale tymi świadectwami władze Federacji i Rosji – nie zainteresowały się. Zainicjowano jedynie poszukiwanie przestępców w środowisku „rosyjskich antysemitów”.

 

Podkreślmy, że mnóstwo antyżydowskich akcji na całym świecie stale organizowanych jest przez samych żydów w celu prowokacyjnym, żeby stosowano wymiary karne przeciw patriotom. W Rosji najbardziej znana jest sprawa Norinskogo, który w 1988 roku rozsyłał antysemickie ulotki w imieniu organizacji „Pamięć”, żeby władze wszczęły przeciwko niej represje; pomógł mu współplemieniec, główny redaktor czasopisma „Sztandar”, G. Bakłanow, który opublikował ulotkę w półmilionowym nakładzie, jednak po tym prowokację wykryto („Sztandar” nr 10, 1988; „Prawda”, 19.11.88; „Komsomolska Prawda”, 24.11.88, „Płomyk” nr 9, 1989).

 

Z niedawnych wydarzeń można przypomnieć zadziwiającą serię wandalizmu w latach 1998-1999. 13 maja 1998 roku w Moskwie nastąpił w nocy wybuch w synagodze w Marinoj Roszczie (została zniszczona ściana), w tym samym dniu niedaleko synagogi w Otradnom podłożono „płonący kanister z benzyną”, a w Irkucku „sprofanowano żydowski cmentarz” – ma się rozumieć, oddźwięk w światowych środkach masowego przekazu był głośny i wszyscy bez braku dowodów przypisali to niejakim rosyjskim nazistom („Gazeta Niezależna”, 15.05.98).

 

Ale kiedy, wkrótce po tym, w 1999 roku, była zniszczona synagoga w Birobidżanie i w sądzie udowodniono, że sami żydzi wynajęli człowieka do tego („Radonież” nr 15-16, 1999) – demokratyczne środki masowego przekazu przemilczały ten fakt.

 

Na podstawie zacytowanych zasad i praktyki żydowskiego postępowania nietrudno zrozumieć, dlaczego stałym towarzyszem żydostwa we wszystkich narodach był sławetny „antysemityzm” – to jest odrzucenie żydowskiej moralności. Mianowicie dlatego, że żydzi nie mieli równouprawnienia w państwach chrześcijańskich i osiągnęli go w efekcie anty-monarchistycznych burżuazyjnych rewolucji.

 

Tak też i w rosyjskim imperium, po bezskutecznych próbach carskiego rządu „uczynić ich takimi jak wszyscy”, pozbyli się w XIX w. równouprawnienia: nie dlatego, że byli żydami z krwi i kości (imperium było wielonarodowościowe); nie dlatego, że byli niechrześcijanami (takimi byli muzułmanie, buddyści i inni); ale dlatego, że żydowska religia – jest antychrześcijańska i wroga człowiekowi, doprowadzająca do rytualnych mordów. Wiele wydarzeń rytualnego ekstremizmu było udowodnionych w sądzie (patrz, np. badanie znanego uczonego W.I. Dalia „Śledztwo w sprawie zabicia przez żydów chrześcijańskich młodzieńców i wykorzystania ich krwi”, SPb, 1884).

 

Do tego wszystkiego można dodać słowa z modlitwy Sziefroh, w której żydzi w przeddzień swoich świąt Paschy wzywają swojego „boga” by wytępił spod niebioswszystkie inne narody.

 

Judaistyczna agresywność – jako forma satanizmu

 

Duchową przyczynę tej nienawiści do człowieka wyjaśniają Ewangelie słowami Chrystusa o żydowskich duchowych przywódcach, którzy odrzucili Syna Bożego: Na to powiedzieli Mu: ‘Gdzie jest Twój Ojciec?’. Jezus odpowiedział: ‘Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego’ i dalej: Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa (J, 8:19,44).

 

To jest ogólnie przyjęte w Prawosławiu objaśnienie judaistycznej agresywności jako formy satanizmu. Potwierdzali go znani filozofowie – inteligenci, których nie można podejrzewać o antysemityzm. Przykładowo, A.F. Łosiew („Źródło”, M., 1996, nr 4. s.117-122), o. Paweł Florienskij (patrz w książce W.W. Rozanow, „Sahama” M., Wydawnictwo Republika, 1998, s.360) i o. Siergij Buthakow. Odrzucając Chrystusa żydostwo stało się laboratorium wszelkich domowych ułomności, zatruwających świat, a w szczególności chrześcijańską ludzkość („Goniec” RHD, Paryż, 1973, nr 108-110, s.72). Nawet judeochrześcijanin o. Aleksander Mień, walczący przeciwko „antysemityzmowi”, powiedział, że żyd odrzucający chrześcijaństwo zaprzestaje siebie i łatwo znajduje się we władzy sił ciemności (czasopismo „Żydzi w ZSRR”, 1975, nr 11).

 

Tak niestety stało się z większą częścią żydowskiego narodu (w odróżnieniu od jego małej części, która przyjęła chrześcijaństwo). Ale on nie chce sobie tego uświadomić i uważa, że taka konstatacja prawdy przez Chrystusa i w ślad za Nim przez prawosławnych chrześcijan, jest ubliżająca żydom. Żydowscy oskarżyciele często kierują swoje oskarżenia o „antysemityzm” przeciwko tej istniejącej części prawosławnego nauczania w wierze, żądając jego faktycznego zakazu (jak w przypadku zdarzenia z podręcznikiem „Podstawy prawosławnej kultury”.

 

Jednak nie możemy zgodzić się z zakazem przeciwko prawosławnej wiedzy o sensie historii jako walki sił dobra (po stronie Cerkwi) z siłami zła (po stronie przeciwnej religii, przygotowującej panowanie antychrysta).

 

Wzorując się na testamencie prawosławnych ojców Cerkwi, nie możemy jednocześnie wzorować się na zaszczepianym fałszywym pojęciu tolerancji pokory przed grzechem, złem, herezjami i w danym przypadku satanizmem. Chrześcijanin mianowicie powinien z szacunku przed Bożym obrazem zaznaczonym w każdym człowieku i w imię ratowania jego duszy, otwarcie wskazywać żydom na ich niebezpieczne odchodzenie od prawdy do satanizmu – w tym z chrześcijańskiego punktu widzenia zawiera się przejaw autentycznej miłości do ludzi, a „tolerancyjne” potakiwanie herezjom i satanizmowi tylko sprzyja ich duchowej zagładzie. A pod ich naciskiem – i wielu ich ofiar.

 

Należy od razu odpowiedzieć i na możliwy sprzeciw, że rosyjscy patrioci, oskarżający żydów, nie zawsze rozróżniają religijnych i niereligijnych żydów, podczas gdy większość z nich nie uważa siebie za wierzących judaistów i nie studiuje „Szułhan aruh”. Jednak wiele pokoleń żydów żyjących w izolacji wśród innych narodów (w tym był sens żydowskiego kahału – gminy żydowskiej i jej zarządu, jako „państwa w państwie” – patrz książki żydowskich autorów: „Antysemityzm w starożytnym świecie” S. Łurje i „Księga kahału” Ja Brafmana) doprowadziło do tego, że moralność „Szułhan aruha” stała się częścią narodowościowej świadomości nawet i w jej sekularnej postaci. Taki wniosek wyciągnęła żydowska pisarka – socjolog H. Ariendt: Mianowicie w procesie sekularyzacji rodził się całkowicie realny żydowski szowinizm… Przedstawienie żydów jako wybrańców przekształciło się… w przedstawienie, że żydzi są jakby solą ziemi. Od tej chwili sama religijna koncepcja narodu wybranego przestaje być istotą judaizmu i staje się istotą żydostwa. („Antysemityzm” w: „Składnia”, Paryż, nr 26, 1989).

 

Ten „realny żydowski szowinizm” i bezceremonialność w duchu „Szułhan aruha” namacalnie uwidoczniły się w trakcie zburzenia ZSRR i postkomunistycznych reform w naszym kraju i wyraziły się w bezprawnym przywłaszczeniu państwowej własności jako „bezpańskiej”, jak i w składzie warstwy rządzącej: w rządzie jest pełno żydów – uznaje rabin A. Szajewicz („NG – Postaci i osobistości”, 1998, nr 16). W taki oto sposób, ich zgodny z przekonaniami wpływ na życie kraju okazał się zupełnie nieproporcjonalny do ich liczby (0,16% według danych z ostatniego spisu ludności) na niekorzyść interesów wszystkich pozostałych narodowości, a szczególnie tworzące państwo narodu rosyjskiego.

 

Żydowska rewolucja

 

Znany żydowski publicysta Ł. Radzihowskij nazywa to „demokratyczno-kapitalistyczną rewolucją”… Żydowska i około żydowska inteligencja była w Rosji jednym z głównych nosicieli zachodnio – liberalnej ideologii, stała się ideologiem tej rewolucji. Dlatego żydzi mają wielki niezależny wpływ na politykę rosyjską i biznes, bardziej niż w polityce i biznesie innego kraju. To Radzihowskij nazywa „żydowskim szczęściem”, taki tytuł ma też jego artykuł („Nowe rosyjskie słowo”, 17.01.96).

 

Sami żydowscy oligarchowie otwarcie opowiedzieli w izraelskiej telewizji (2 program, 03.10.96) o źródłach swojego „szczęścia” w dokonanej przez nich rewolucji (kursywa nasza): Stopień korupcji w Rosji całkowicie odpowiada stopniowi przeobrażeń w Rosji. Nie myślę, że w rękach urzędników Izraela… jest możliwość ponownie rozdzielić bogactwa o wartości dziesiątek, setek, milionów i miliardów… to było niczyje – państwowe, to było wszystkich! Tak oto urzędnik miał możliwość w jednym rejestrze określić: to należy do ciebie albo kogo innego… Świetny bój, który doprowadził do rezultatu, który dzisiaj posiadamy (Bieriezowskij).

 

Takich dochodów i takich zysków, które można było osiągnąć w Rosji, nigdzie nie można by było zarobić… Wielka część tamtejszego kapitału, 50% należy do żydowskiego biznesu. (Małkin, obecnie członek prezydium Rosyjskiego kongresu żydowskiego).

 

Gusinskij, pierwszy przewodniczący Rosyjskiego kongresu żydowskiego, w tej audycji w liczbie przyczyn powodzenia żydów wymienił – bezkompromisowość”, mniej zasad, więcej zasady siły, więcej zasady agresji.

 

Po raz pierwszy w ciągu tysiąca lat od chwili osiedlenia się żydów w Rosji otrzymaliśmy realną władzę w tym kraju – konstatuje inny żydowski literat, E. Topol, w „Liście otwartym do Bieriezowskiego, Gusinskiego, Smoleńskiego, Hodorkowskiego i pozostałych oligarchów” („Argumenty i fakty”, 1998, nr 38). Przy tej okazji, Topol i inni czujni żydzi (np. J. Nudielman – patrz „Rosja Radziecka”, 20.06.2002) podkreślają, że rujnująca i dbająca o swoją korzyść polityka żydowskich oligarchów, poniżająca naród rosyjski, prowokuje wrogość rosyjskiego narodu do żydów. Tę oczywistość odnotował nawet ambasador królestwa Belgii w Federacji Rosyjskiej A. Miernje, w końcowym sprawozdaniu ze swojej pracy, rozesłanym we wrześniu 2004 roku przed odjazdem z Moskwy, do wszystkich zagranicznych ambasadorów i pracowników korpusu dyplomatycznego.

 

Prosimy Prokuraturę Generalną o uwzględnienie poglądu Topola i Nudiemana jako uznanie odpowiedzialności przez oskarżoną (żydowską) stronę za współczesne zaostrzenie rosyjsko – żydowskiego konfliktu.

 

Tym bardziej, że dla utrzymania bezprawnie przywłaszczonej „bezpańskiej” państwowej własności i swojej władzy ta rządząca warstwa prowadzi politykę skierowaną w celu naruszenia narodowej moralności i wyniszczania wartości intelektualnych, dążąc do przekształcenia narodu w zwierzęcą masę bez wiary i tradycjitak jest prościej nim rządzić i łatwiej stłumić jego sprzeciw.

 

W szczególności, mianowicie żydzi wywarli zawzięty sprzeciw przeciwko wykładaniu w szkołach „Podstaw prawosławnej kultury” i właściwie z inicjatywy żydów, nam tworzących państwo (tj. rosyjskiemu narodowi), zakazano pokazywać w paszporcie swoją narodowość.

 

Główny rabin Federacji Rosyjskiej, Szajewicz, w wywiadzie dla „Los Angeles Times” potwierdził, że mianowicie żydzi nalegali na zniesienie rubryki narodowość, a przyczynę tego wyjaśniał tym, że: żydzi zajęli wysokie stanowiska w administracji. To znaczy, że nawet oni sami są świadomi, jaki obraz ich narodowości ukształtował się u nie-żydów. Dlatego dążą do ukrycia swojej narodowości – to też wiele znaczy.

 

Chcemy zwrócić Pana uwagę, Panie Generalny Prokuratorze, na inne liczne przykłady wyniszczania wartości intelektualnych, mianowicie na politykę ministra kultury Szwydkowa (on aktualnie kieruje rządową agenturą do spraw kultury) i jego program telewizyjny „Rewolucja kulturalna”, w którym regularnie poniża rosyjski patriotyzm i prawosławne tradycje, propaguje się materializm i ideę, że „seks – to motor kultury” (07.03.2002). Wszystkie protesty rosyjskiego społeczeństwa przeciwko oburzającej, i w istocie prowokacyjnej działalności tego „głównego kulturalnego człowieka kraju” okazały się bezskuteczne. Przy czym Szwydkow i jego koledzy dla swoich ataków mają do dyspozycji centralne kanały rosyjskiej telewizji, a broniący się prawosławni patrioci minimalne nakłady, za które są prześladowani i sądzeni. Ta nierównowaga także może, mimowolnie, tych patriotów doprowadzać do nadmiernych emocji. Szczególnie przy odpieraniu bluźnierczych i zuchwałych akcji antyrosyjskich, przeprowadzanych przez osoby żydowskiego pochodzenia.

 

Takiego emocjonalnego traktowania sprawy, poprzez osoby zapędzone w ślepy zaułek i broniące się, nie należy mieszać z agresją. Dla wyznawcy Prawosławia, agresja jest niedopuszczalna, ale powołany jest on bronić swojego narodu i swoich świątyń – przykład tego dał nam Jezus Chrystus, wyganiający biczem ze świątyni profanujących ją kupców.

 

Co komu wolno?

 

W porównaniu z wypowiedziami oskarżonych rosyjskich patriotów, znacznie bardziej agresywne wypowiedzi żydów w stosunku do nie-żydów drukowane są w ukazujących się w Federacji Rosyjskiej żydowskich gazetach. Na przykład w organie Rosyjskiego kongresu żydowskiego „Żydowskie Nowiny” (2002, nr 16, s.9) deputowany knesetu A. Liberman wezwał do przymusowego wydalenia Palestyńczyków z Izraela. Przy czym Palestyńczycy – wbrew rezolucjom Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych – nie tylko są wypędzani z ojczystej ziemi (4 mln uchodźców), ale zabijani są za ich aktywność razem z całymi rodzinami – tak wygląda „Szułhan aruh” w polityce państwowej Izraela.

 

Żydostwo w Federacji Rosyjskiej popiera tę politykę. Rosyjski kongres żydowski wśród swoich zamierzeń wymienia, że: prowadzi akcję solidarności z narodem Izraela, polityczne lobbowanie interesów Izraela. („Żydowskie Nowiny”, 2002, nr 15, s.5). Do takiego celu dąży i państwowy Instytut nauczania o Izraelu i Bliskim Wschodzie, którego przewodniczący Satanowskij jednocześnie stanął na czele Rosyjskiego kongresu żydowskiego.

 

Gminy żydowskie we wszystkich krajach przeprowadzają podobne „polityczne lobbowanie” interesów międzynarodowego żydostwa z niekorzyścią dla interesów kraju zamieszkania, a szczególnie w USA – to państwo stało się instrumentem do osiągnięcia globalnych interesów żydostwa. Rasizm swojego „Szułhan aruh” starają się zakamuflować przez stawianie zarzutów i oskarżeń o antysemityzm (to jest jakoby rasowej nienawiści), wszystkim tym, którzy nie zgadzają się z ich moralnością, ich akcjami, ich wojnami.

 

Następuje zamiana pojęć. Ordynarne fałszerstwo, które powinno być oczywiste dla każdego niezawisłego sądu. Można powiedzieć, że cały demokratyczny świat znajduje się obecnie pod finansową i polityczną kontrolą międzynarodowego żydostwa, z czego są dumni znakomici bankierzy (Ż. Attali i inni). I my nie chcemy, żeby nasza Rosja, przeciwko której odrodzeniu prowadzona jest prewencyjna permanentna wojna bez zasad, znalazła się w liczbie takich zniewolonych krajów.

 

Dlatego my, w celu obrony naszej Ojczyzny, jak i osobistej własnej obrony, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana, Panie Generalny Prokuratorze, z usilną prośbą by w jak najkrótszym terminie sprawdził Pan przedstawione wyżej, wołające o pomstę fakty i, jeśli one się potwierdzą na podstawie odpowiednich artykułów prawnych UK FR „O przciwdziałaniu ekstremistycznej działalności” (2002) i art. 13 konstytucji Federacji Rosyjskiej (Zakazuje się tworzenia i działalności zrzeszeń społecznych, których cele skierowane są na wzniecanie socjalnej, rasowej, narodowościowej i religijnej waśni), oficjalnie wszczął sprawę o zakazie działania w naszym kraju wszystkim religijnym i narodowościowym żydowskim stowarzyszeniom jako ekstremistycznym.

 

Osoby odpowiedzialne za pozostawienie tym stowarzyszeniom państwowego i municypalnego bogactwa, przywilejów i finansowania przez państwo, prosimy także pociągnąć do odpowiedzialności. Bez zwracania uwagi na zajmowane przez nich stanowiska.

 

Podpisano:

 

Kłykow W.M., artysta ludowy Rosji

Krutow A.N., deputowany Dumy Państwowej, redaktor naczelny pisma „Rosyjski dom

Silenin A.A., redaktor naczelny gazety „Rosyjski Zwiastun

Nazarow M.W., przewodniczący wydawnictwa „Rosyjska Myśl

Daszienow K.Ju., redaktor naczelny gazety „Prawosławna Ruś

Chiatiuszin W.W., zastępca redaktora naczelnego „Młoda Gwardia

Dzikowickij A.W., redaktor naczelny gazety „Kozacki Pogląd

Basowa T.G., redaktor naczelny gazety „Marsz Słowiański

Kalienfjew W.F., redaktor naczelny gazety „Ojczyzna

 

I inni (wszystkich podpisów jest około 500, wśród nich podpisy 19 deputowanych Dumy Państwowej)

 

Od redakcji „Prawosławna Ruś”: Ten list został napisany przez moskiewskich przedstawicieli prawosławnego – patriotycznego społeczeństwa i jest otwarty do podpisów przez wszystkich rosyjskich patriotów. My w „Prawosławnej Rusi” daliśmy tylko tytuł i podzieliliśmy go na podtytuły.

 

Podpisy pod Petycją zbiera Wladimir Nikołajewicz Krygin (095) 355 0085 (Moskwa).

 

Od redakcji „Wir

Publikujemy w całości powyższy list, ponieważ był on przedmiotem wielu komentarzy prasowych a nigdzie nie ukazał się w całości. Wyrabianie opinii publicznej na podstawie komentarzy jest dezinformacją.

 

Odstąpiliśmy od stosowanych w „Wirze” zasad gramatycznych (szczególnie duże i małe litery), ponieważ chcieliśmy zachować zgodność z oryginałem. Pomimo znacznej długości, nie podzieliliśmy listu na części, aby zaprezentować go w pełnej formie. Do Państwa należy decyzja jak odebrać ten list.

Tajne armie NATO a terroryzm

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:59

Tajne armie NATO a terroryzm

Kiedy eksperci debatują, czy NATO nadaje się do globalnej wojny z terrorem, nowe badania wskazują, że historia Paktu połączona jest z terroryzmem.

Artykuł opiera się na książce o tajnych działaniach NATO podczas zimnej wojny (Daniele Ganser, „NATO’s Secret Armies. Operation Gladio and Terrorism in Western Europe“ – Tajne Armie NATO: Operacja Gladio a Terroryzm w Europie Zachodniej; wydawnictwo Frank Cass, Londyn 2004). Badania rozpoczęły się, gdy w 1990 r. ukazał się nagłówek w mediach, który szybko znikł i tajne armie NATO pozostają tajemnicą. Zanim Genser podjął się badań na ten temat w pojedynkę, całkiem zresztą skutecznie, nie było pełnego dochodzenia w tej sprawie.

3.8.1990 r. włoski premier Giulio Andreotti potwierdził istnienie w jego państwie tajnej armii pod kryptonimem Gladio – z łaciny szabla. Jego zeznania przed podkomitetem senackim badającym terroryzm we Włoszech wywołały fale szoku wśród włoskich deputowanych i publiki, którzy spekulowali, że tajna armia mogła manipulować polityką państwa przez akty terroru. Andreotti ujawnił, że Gladio było ukryte wewnątrz ministerstwa obrony jako podsekcja tajnego wywiadu wojskowego, SISMI. Gen. Vito Miceli, były dyrektor SISMI nie mógł wierzyć oczom, że Andreotti ujawnił tajemnicę. Więc zaprotestował: Poszedlem do więzienia, bo nie chciałem ujawnić istnienia tej supertajnej organizacji. A tu wychodzi Andreotti i mówi to parlamentowi! Według dokumentu opracowanego przez włoskie tajne służby wywiadu wojskowego w 1959 roku, tajne armie miały podwójny cel strategiczny:

(1) działać jako grupa podziemna w przypadku inwazji ZSRR i prowadzić walkę partyzancką na okupowanych terenach;

(2) brać udział w krajowych działaniach w przypadku stanów wyjątkowych.

Interpretacja stanu wyjątkowego przez tajne służby wojskowe była dobrze określona we Włoszech podczas zimnej wojny, gdzie rosnące w sile partie komunistyczna i socjalistyczna dążyły do osłabienia NATO od środka. Felice Casson, włoski sędzia, który podczas śledztw nt. prawicowego terroryzmu pierwszy odkrył armię Gladio i zmusił Andreotti’ego do zeznań, doszedł do tego, że tajna armia była powiązana z prawicowymi terrorystami na wypadek sytuacji wyjątkowych. Dostarczani przez Gladio terroryści wykonywali ataki bombowe w miejscach publicznych, zwalali winę na lewicę, a tajny wywiad wojskowy chronił ich przed wymiarem sprawiedliwości. Musieliśmy atakować cywilów, kobiety, dzieci, niewinnych ludzi, nieznanych i zupełnie oddalonych od wszelkich zagrywek politycznych – prawicowy terrorysta, Vincezo Vinciguerra wyjaśnił Cassonowi strategię napięcia. Powód był dość prosty. Włoska publika miała przez to zwrócić się do rządu o większe bezpieczeństwo. To jest polityczna logika wszystkich tych masakr i ataków bombowych, które pozostają nieukarane, bo rząd nie może skazać siebie samego, czy wziąć na siebie odpowiedzialność za swe czyny.

Bez komentarza NATO i CIA

Pozostaje niewyjaśnione, jak mocno wywiady NATO i USA popierały stosowanie terroru we Włoszech podczas zimnej wojny, żeby zdyskredytować lewicę. Gen. Gerardo Serravalle, dowódca włoskiego Gladio w latach 1971-1974, potwierdził, że tajna armia była w stanie przejść z biernego, przedinwazyjnego stanu, do ataku w wojnie domowej. Włoski senat był bardziej dosadny w swych wnioskach ze śledztwa w 2000 roku: Te masakry i bomby, te akcje wojskowe zostały zorganizowane, wylansowane lub poparte przez ludzi wewnątrz włoskich agend rządowych i, jak odkryto niedawno, przez ludzi powiązanych z wywiadem USA.

Od czasu odkrycia tajnych armii NATO w 1990 roku, badania nad śpiącymi armiami postępowały bardzo powoli, ponieważ dostęp do pierwszorzędnych dokumentów był ograniczony, a NATO i CIA odmawiają komentarzy.

5.11.1990 roku, rzecznik NATO powiedział wścibskiej prasie: NATO nigdy nie brało pod uwagę wojny partyzanckiej lub tajnych działań. Następnego dnia, przedstawiciele NATO przyznali, że zaprzeczenie było fałszem, a Pakt nie będzie komentował tajnych spraw. 7 listopada, najwyższy przedstawiciel wojskowy NATO w Europie [SACEUR, Supreme Allied Commander Europe, Zwierzchni Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie], Amerykanin gen. John Galvin, wraz z najwyższym przedstawicielem cywilnym NATO, sekretarzem generalnym Manfredem Wörnerem, odpowiadał na pytania ambasadorów państw NATO za zamkniętymi drzwiami. Ponieważ chodzi o tajną organizację, nie spodziewałbym się odpowiedzi na zbyt wiele pytań. Jeśli były związki z organizacjami terrorystycznymi, informacje byłyby naprawdę głęboko tajne – rozumował anonimowy starszy dyplomata NATO.

Były dyrektor CIA, William Colby potwierdza w swych pamiętnikach, że zorganizowanie tajnych armii w Zachodniej Europie było głównym programem w CIA. Projekt rozpoczęto po II wojnie światowej w całkowitej tajemnicy. Dostęp do informacji ograniczono do możliwie najmniejszego kręgu najbardziej pewnych ludzi w Waszyngtonie, NATO i w poszczególnych państwach. Jednak kiedy we Włoszech w 1990 r. były dyrektor CIA, admirał Stansfield Turner odpowiadał na pytania w telewizji nt. Gladio, kategorycznie odmówił odpowiedzi nt. delikatnej kwestii. Kiedy mimo to zapytano go o ofiary terroru, Stansfield ze złością zerwał swój mikrofon, wrzeszcząc: Powiedziałem, żadnych pytań o Gladio!, Wywiad na tym się skończył.

Protest z UE

W przypadku radzieckiej inwazji, tajne wojsko antykomunistyczne działałoby na tyłach wroga, wzmacniając i zakładając miejscowe ruchy oporu na okupowanych terenach, ratując zestrzelonych pilotów i sabotując linie zaopatrzenia i ośrodki produkcji okupanta. Parlament Europejski odpowiedział ostrą krytyką po odkryciu tajnych armii, podejrzewając ich zaanagażowanie w działania manipulacyjne i terrorystyczne. Taka Europa nie ma przyszłości, otworzył debatę włoski deputowany, Falqui, jeśli nie zostanie oparta na prawdzie, na pełnej przejrzystości swych instytucji odnośnie ciemnych zagrywek przeciw demokracji, które nawet ostatnio odwróciły do góry nogami historię wielu państw Europy. Falqui nalegał: nie będzie przyszłości, Panie i Panowie, jeśli nie zniesiemy idei życia w swego rodzaju podwójnym państwie – jednym otwartym i demokratycznym, a drugim tajnym i reakcyjnym. Dlatego chcemy wiedzieć, ile i jakie sieci Gladio istnieją w państwach Wspólnoty Europejskiej.

Większość parlamentarzystów europejskich poszła za Falqui. Specjalną rezolucją 22.11.1990 r. zaprotestowali energicznie przeciw założeniom niektórych wojskowych USA w SHAPE [Supreme Headquarters Allied Powers Europe, Zwierzchnia Kwatera Sił Sojuszniczych w Europie] i w NATO, że mają prawo popierać założenie w Europie ukrytej sieci wywiadu i działań. Nawołali do pełnego dochodzenia nt. charakteru, struktur, celów i wszelkich innych apektów tych tajnych organizacji lub ich odłamów, użycie w nielegalnych ingerencjach w wewnętrzną politykę poszczególnych państw i problemu terroryzmu w Europie.

Tajne armie Europy Zachodniej

Jedynie parlamenty Włoch, Szwajcarii i Belgii utworzyły specjalne komisje do zbadania tajnych armii w swych państwach i opublikowały raporty po miesiącach, nawet latach dochodzeń. Na podstawie tych danych i drugorzędnych źródeł z licznych państw europejskich, książka pt. „NATO’s Secret Armies“ potwierdza po raz pierwszy, że tajne sieci objęły Europę Zachodnią, opisując szczegółowo te w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Luksemburgu, Belgii, Danii, Norwegii, Italii, Grecji i Turcji oraz strategiczne planowanie w USA i Zjednoczonym Królestwie.

Armie te były skoordynowane na szczeblu międzynarodowym przez Allied Clandestine Committee (ACC, Sojuszniczy Komitet Planowania) i Clandestine Planning Committee (CPC, Tajny Komitet Planowania), powiązane z natowskim SHAPE. Armie nosiły zakodowane nazwy, np. Absalon w Danii, P26 w Szwajcarii, ROC w Norwegii, SDRA8 w Belgii. Istniały duże różnice między krajami. Niektóre stały się źródłem terroru, a w innych pozostały rozważnym zabezpieczeniem. W Turcji,  Counter-Guerrilla wdała się w działania terroru i tortur przeciw Kurdom. W Grecji, LOK brał udział w przewrocie wojskowym w 1967 roku, by niedopuścić do rządów socjalistów. W Hiszpanii, tajna armia podparła faszystowską dyktaturę Franco. W Niemczech, prawicowi terroryści użyli środków wybuchowych z tajnej armii w ataku w Monachium w 1980 r. W in. państwach, w tym Danii, Norwegii i Luksemburgu, tajne wojsko przygotowywało się przeciw ewentualnej okupacji ojczyzny i nigdy nie wdało się w wewnętrzny terror lub manipulacje.

W kontekście obecnej wojny z terrorem, dano o Gladio daje otrzeźwiający wgląd, że rządy zachodnie poświęciły życie niewinnych obywateli i zataiły akty terroryzmu, żeby manipulować publiką. Oskarżenia, że NATO, Pentagon, MI-6, CIA i europejskie służby wywiadowcze były powiązane z terrorem, przewrotami i torturami w Europie, mają oczywiście niezwykle delikatny charakter i potrzeba więcej badań. Z braku oficjalnego dochodzenia przez NATO lub UE, wezmą się za to trudne zadanie badania międzynarodowe nt. terroryzmu. Mam nadzieję, że pierwszy obiecujący krok to „NATO’s Secret Armies“.

Daniele Ganser

NATO’s secret armies linked to terrorism? [w] ISN Security Watch 15.12.2004, http://www.isn.ethz.ch/news/sw/details.cfm?ID=10373

tłum. © Piotr Bein 2005

Dr Daniele Ganser jest starszym badaczem w Ośrodku Studiów Bezpieczeństwa na Eidgenosiche Technische Hochschule w Zurychu.

List do Redakcji Wir w 2006 r. ws. tajnych więzień CIA

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:41

List do Redakcji Wir w 2006 r. ws. tajnych więzień CIA

Czarne więzienia

Redakcja otrzymała przez współpracownika w Irlandii list, który wiąże się z niedawnym skandalem w Polsce nt. tajnych więzień CIA.

23 grudnia 2005

[…] Tuż przed lotem do Gathwick [Londyn], zostałem wczoraj zatrzymany na lotnisku Shannon [Irlandia] za rzekome sfotografowanie tam samolotu USA z wojskiem. Sytuacja była dramatyczna i zrobiłem wielką scenę, gdy siłą usuwali mnie ze strefy wolnocłowej, przez dworzec przylotów, do biura bezpieczeństwa lotniska, gdzie mnie przesłuchiwali i gdzie straż lotniskowa zażądała mojego aresztu od Gardai [państwowa policja Irlandii] za przestępstwo przeciw prawu o transporcie i nawigacji. Ostrzegłem wtedy Gardai, że złamaliby prawo tym czynem. Poradziłem, żeby porozumieli się najpierw ze swymi zwierzchnikami. Skontaktowali się wtedy z sierżantem dyżurnym na posterunku w Shannon i zdecydowali odmówić aresztu. Wypuszczono mnie w ostatniej chwii przed lotem do Londynu. Linie Aer Rianta i zarząd lotniska Shannon usłyszą znacznie więcej o tym zdarzeniu.

Byłbym wdzięczny za szerokie nagłośnienie kwestii możliwego zniknięcia lub zamordowania nieudokumentowanych więźniów, których przewieziono z „czarnych“ więzień w Europie do państw Afryki Północnej. Musimy żądać natychmiastowego dostępu Czerwonego Krzyża do wszystkich tych więźniów oraz  pełnego udokumentowania i wzięcia odpowiedzialności za nich. […] Obawiam się, że niektórzy z nich mogą zostać zgładzeni w czasie Świąt Bożego Narodzenia, po storturowaniu i wyciągnięciu od nich informacji.

Edward Horgan

Notatka prasowa, 21.12.2005

W załączeniu jest raport do Łącznego Komitetu Spraw Międzynarodowych [irlandzkiego parlamentu] Oireactas z 20.12.2005 r. od działaczy pokoju i obywateli,  Edwarda Horgana, Mary Kelly, Tima Hourigana i Deirdre Morgan.

Bardzo martwi na nadchodzące Święta los kilkudziesięciu więźniów, których przewieziono z tajnych „czarnych więzień“ w Europie do „więzień – czarnych dziur“ w krajach nieuropejskich, np. Maroku i Egipcie.

Naglimy media irlandzkie by natychmiast wstawiły się za życie tych torturowanych więźniów.

Wierzymy, że nagły przewóz ich z państw europejskich, w tym Polski, Rumunii i Bułgarii, do państw niedemokratycznych stwarza ryzyko dalszych tortur.

Bardzo martwi nas to, że właśnie ta grupa kilkudziesięciu  więźniów może po prostu zniknąć po torturach, żeby nie „zakłopotać“ USA i ich sojuszników, w tym Irlandii. Więźniowie mogą zostać zgładzeni albo wtrąceni do tajnego miejsca na całe życie.

Apelujemy do Czerwonego Krzyża i ONZ, by zbadały ten problem i z miejsca zażądały od USA przestrzegania prawa międzynarodowego i konwencji, przez przedstawienie pełnej listy więźniów i udostępnienie Czerwonemu Krzyżowi i Czerwonemu Półksiężycowi natychmiastowego i nieprzrwanego dostępu do nich.

Strasznie jest wiedzieć lub przypuzczać, że więźniowie będą trorturowani w czasie nadchodzących Świąt z pomocą naszych rządów, albo z braku nawet podstawowych środków zapobiegawczych i śledczych z ich strony. Niektórzy z więźniów mogą być bezprawnie i bezpodstawnie zlokwidowani podczas Świąt.

Wesołych Świąt??

Edward Horgan

PS: Oto mała próbka informacji z mediów nt. nielegalnych więzień CIA. Naglę media, żeby zbadały głębiej.

www.cbsnews.com/stories/2005/11/02/national/main1002943.shtml

www.cbsnews.com/stories/2005/11/04/world/main1011498.shtml

http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/4461470.stm

www.eupoliticstoday.com/news/CIA-Secret-Prisons

www.cbsnews.com/stories/2005/12/13/world/main1121577.shtml

www.turkishpress.com/news.asp?id=77778

W załączony dokument pt. „Peace Activists Submission to Oireachtas Committee“ podsumowuje krytykę rządu:

20.3.2003 r. Rząd Irlandii autoryzował, a Dáil Éireann zatwierdził wniosek, żeby udostępnić lotnisko Shannon wojskom USA na cele wojny z Irakiem. To było niezgodne z duchem artykułów 28 i 29 [Konstutucji Irlandii] Bunreacht na hÉireann, z postanowieniami Konwencji Haskiej o Neutralności i z duchem szeregu artykułów karty ONZ.

Chcielibyśmy, aby Komitet rozpatrzył cztery zasadnicze kwestie:

- Udział Irlandii w wojnie w Iraku i wynikające pogwałcenie międzynarodowych praw o neutralności.

- Użycie lotniska Shannon przez samoloty rządu USA i CIA w celu dostarczania więżniów na tortury i przez to –  pogwałcenie prawa międzynarodowego.

- Złamanie prawa irlandzkiego na lotnisku Shannon, szczególnie Aktu z 2000 Roku o Sprawiedliwości Kryminalnej z Konwencji ONZ Przeciw Torturom oraz poważne złamanie prawa cywilnego i pogwałcenie obowiązków przez Gardai i inne agendy Państwa Irlandia, na lotnisku Shannon, przez co nie zbadały najbardziej poważnych zbrodni.

- Zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i ochrony na cywilnym lotnisku Shannon, z powodu używania go, a także lotniska Baldonnel i innych, przez wojska USA oraz zagrożenie dla irlandzkich obywateli, szczególnie w Dublinie, z powodu mieuzasadnionej pomocy Irlandii jednej ze stron wojny przeciw Irakowi, tzn. USA, przez co powstało zagrożenie zemsty za ofiary tej wojny.“

Fałszywy dylemat podsłuchów

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:36

Fałszywy dylemat podsłuchów

Długi artykuł w „New York Times“ z 15 grudnia ujawnił: wkrótce po atakach 11 IX, „Prezydent Bush potajemnie zatwierdził, że National Security Agency (NSA, Agencja Bezpieczeństwa Państwowego) może, bez zezwolenia sądowego, normalnie wymaganego w przypadkach szpiegostwa wewnętrznego, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne swoich i obcych obywateli wewnątrz USA, w celu wykrywania działalności terrorystycznej.

Cytując anonimowych przedstawicieli rządu, gazeta podała, że według nakazu prezydenckiego z 2002 roku, NSA monitowała rozmowy telefoniczne i pocztę internetową podejrzanych o potencjalny terroryzm.

Niespotykaną cechą tego artykułu o długości 3800 słów na temat prawnych, konstytucyjnych i agenturalnych kwestii tej sprawy jest brak poszukiwań tożsamości „Amerykanów i innych w USA“, których NSA śledziła. Stworzono w ten sposób wrażenie, że niemal każdy „Amerykanin“ podlega tej, być może nieuzasadnionej prawnie, intruzji.  Oczywiście kontekst wskazuje, że większość upatrzonych przez NSA osób to muzułmanie, lecz artykuł o tym nie pisze. Wynikłą kontrowersję środki przekazu przedstawiły narodowi za pomocą zapalnego nagłówka „Bush autoryzował szpiegostwo na Amerykanach“.

Gazeta na pewno miała, przez swe źródła rządowe,  dostęp do danych o podsłuchiwanych osobach. Brak tej informacji przypomina przemilczenie wyznania religijnego w raportowaniu o tysiącach rozrabiaczy, którzy naruszyli spokój dziesiątek przedmieść francuskich w listopadzie 2005 roku: „młodzież“, „buntownicy“, „rozgniewani imigranci“. Fakt, że zbuntowana młodzież imigrancka jest muzułmańska, i to w większości, pominięto lub potraktowano jako nieważny. Nawet kiedy gazeta przyznaje w tamtym tekście o łącznej długości 1400 słów: „większość młodzieży popełniającej czyny [przemocy] jest muzułmańska“, robi to dopiero w miejscu poniżej dwóch-trzecich długości artykułu, licząc od nagłówka. Zaraz potem neutralizuje jednak to stwierdzenie: „rozruchy nie miały charakteru ideologicznego ani religijnego“.

W obu przypadkach, „New York Times“ i reszta głównego nurtu są winne zniekształcenia rzeczywistości z przyczyn tkwiących w ich ideologicznych uprzedzeniach i politycznych preferencjach.

Tuszowanie tożsamości osób podsłuchiwanych ma w USA podwójny cel. Przede wszystkim, przedstawia Prezydenta George W. Busha jako wyłaniającego się autokratę bez skrupułów, a jego tajni agenci mogą śledzić kogokolwiek z nas, kiedy zechcą. „Widzimy teraz jasno, że Bush myślał, iż 11 IX dało mu uprawnienia do dyktatorskiego zachowania“ –  postulował Jonathan Alter w „Newsweek“. Po drugie, sugeruje, że muzułamnie naturalizowani na obywateli USA są tak na wskroś i nieodwołalnie „amerykańscy“, że zbędne jest dodawanie „muzułmański“ do „Amerykanin“.

Za granicą natomiast, ukrywanie tożsamości buntowników pasuje do światopoglądu liberalnego, który odrzuca możliwość religijnej motywacji zachowań i nie uważa napływu muzułmańskich emigrantów za jakiekolwiek ryzyko dla przyjmującego kraju. Zredukowawszy religię, politykę i sztukę do „opowiadań“ i „metafor“, które tylko odzwierciedlają uprzedzenia wynikające z podziału władzy, dla elit reprezentowanych przez „New York Times“, okrzyki zbuntowanej tłuszczy „Allahu akbar!“ są jedynie nawykiem, uleczalnym, gdy rząd francuski da tej „młodzieży“ pracę, ciemnoskórych komentatorów w telewizji oraz, oczywiście, pełno przywilejów w stosunku do innych przy ubieganiu się o pracę i wykształcenie.

Najlepszą strategią dżihadistów w USA byłoby nie wychylać się i nie naruszać fałszywego wrażenia, że wszyscy Amerykanie są potencjalnym celem NSA. Council on American-Islamic Relations (CAIR, Rada Stosunków Amerykańsko-Islamskich) zrobiła jednak odwrotnie. Oświadczyła, że wewnętrzne szpiegostwo, włącznie z monitowaniem możliwej radioaktywności w meczetach i domach muzułmanów, może doprowadzić do percepcji, że nie jesteśmy już narodem kierującym się prawem, tylko lęk staje ponad naszymi prawami konstytucyjnymi.“ Rzecznik CAIR, Ibrahim Hooper: „Dają znać takim postępowaniem, że samo bycie muzułmaninem uzasadnia sprawdzanie ich.

Inni „Amerykanie“ tej samej wiary byli równie oburzeni.  Imam Johari Abdul-Malik, dyrektor ds. stosunków zewnętrznych w islamskim ośrodku Al Hijrah w Falls Church, Virginia, nazwał śledzenie przez NSA następnym przykładem nieuzasadnionej działalności – „nieuzasadnionej tak z punktu widzenia szpiegowania na muzułmanach, którzy po prostu chcą przestrzegać swoich obrządków, jak i z punktu braku właściwej podstawy prawodawczej.“ Mukit Hossain, mąż zaufania w stowarzyszeniu muzułmanów All Dulles Area Muslims Society w Sterling, powiedział o rządzie USA: „czepia się imigrantów i obywateli“, a nie znalazł ani jednego terrorysty.

Pan Hossain jest w błędzie. Żeby nie to „czepianie się“, mogłoby już nie być Most Brooklynskiego. Iyman Faris, jedyny wymieniony z nazwiska „amerykański“ cel tajnego, bezpodstawnego programu podsłuchu przez NSA, został skazany w październiku 2003 r. na 20 lat więzienia za materialne wsparcie dla islamskich terrorystów. Przyznał się do pomocy w planowaniu ataków Al Kaidy w USA, po spotkaniu z Osamą ibn Ladenem w afgańskim obozie szkoleniowym dla terrorystów. Faris planował zniszczyć most w Brooklynie przez podcięcie jego kabli nośnych oraz usiłował zakupić sprzęt potrzebny do tego ataku, udając imigranta przestrzegającego prawo.

Owszem, Faris był „Amerykaninem“, pod każdym względem tak amerykańskim, jak panowie Hossain i  Abdul-Malik. Urodzony w Pakistanie w 1969 roku, przybył do USA w 1994 r. i dostał obywatelstwo w 1999 r. Przez wiele lat „wydawał się być pracowitym, niezależnym kierowcą ciężarówki“ – powiedział prasówce Sędzia Najwyższy USA, John Ashcroft. Faris prowadził jednak potajemnie podwójne życie, „pracując dla Al Kaidy, naszych wrogów, w przygotowaniach do potencjalnych ataków na Amerykę i naszych obywateli tutaj, w jego przybranej ojczyźnie.“

Ojczyzna rzeczywiście „przybrana“: zaledwie parę miesięcy po otrzymaniu obywatelstwa USA, Faris  nawiązał kontakt z Al Kaidą. W roku 2000 pojechał ze swego Pakistanu do Afganistanu, gdzie spotkał się z ibn Ladenem i wierchuszką przywódców wykonawczych Al Kaidy, którzy dawali mu rozkazy po jego powrocie do USA. Zachęcony obecną kontrowersją, Faris rozważa zaskarżenie Prezydenta Busha za „nielegalne“ uzyskanie informacji użytej w wymuszeniu przyznania się do winy i następnie w skazaniu go.

Obecne zagrożenie od osób rodzaju Farisa różni się od zagrożenia podczas zimnej wojny, ale tylko ilościowo. Wymaga reakcji podobnej jakościowo, więc zaangażowanie NSA w kraju i poza USA jest właściwe i odpowiednie.

Dylemat prawno-kontstytucyjny, np. czy NSA powinna szpiegować „Amerykanów“ w kraju, albo czy potrzeba do tego nakazu sądowego, zasługuje na debatę w swej zasadzie. Jest on fałszywy i zbędny wobec zaistniałej sytuacji. Jeśli i kiedy wszystkie osoby zaangażowane w dzialania islamistów zostaną wykluczone z USA, wtedy nie będzie potrzeba żadnych z tych wewnętrznych szpiegostw. Nie potrzebujemy żadnych ustaw do ochrony klientów  CAIR, tylko prawa, które wydala z USA – na zasadzie politycznej, zamiast „religijnej“, każdego naturalizowanego obywatela czy obcego rezydenta, za znane lub podejrzewane wyznawanie światopoglądu islamskiego.

Wszyscy Amerykanie, tzn. ci prawdziwi, nie ci, którzy przysięgają fałszywie, a wyznają dżihad i Szarię – nie będą nusieli martwić się o podsłuch przez Busha, jeśli działalność islamska będzie traktowana jako podstawa do  utraty nabytego obywatelstwa USA i do deportacji. Obywatelstwo każdego naturalizowanego obywatela USA, który wyznaje dżihad, nierówność infideli oraz kobiet, wprowadzenie praw szariatu itd. należy odebrane, a  delikwenta należy niezwłocznie deportować do kraju pochodzenia.

Miejmy nadzieję, że te środki doprowadzą do szybkiego zmniejszenia się liczby meczetów i islamskich ośrodków w USA. Pozostające obiekty musiałyby rejestrować się u Najwyższego Sędziego oraz poddać się ograniczeniom  prawnym i nadzorowi przez służby bezpieczeństwa nad kultami zdolnymi do przemocy i nad „grupami nienawiści“. W całym świecie zachodnim, ośrodki islamskie stanowią platformy nawoływania wiernych do poparcia kampanii i zaangażowania się w działania, które są moralnie odrażające, karalne oraz szkodliwe dla bezpieczeństwa państwa. Głoszą wywrotowe słowo, niezgodne z Konstytucją USA i zwykłą przyzwoitością. Poddanie ich, od zaraz, nieustępliwemu nadzorowi przez wszystkie odpowiednie służby państwowe jest niezbędne i uzasadnione.

 

© Srdja Trifkovic

The False Dilemma of Domestic Surveillance, „ChroniclesExtra“, 25 grudnia, 2005 r. www.chroniclesmagazine.org/cgi-bin/newsviews.cgi/Intelligence/2005/12/27/The_False_Dilemma_o

tłumaczył © Piotr Bein 2006

 

Nasz współpracownik, dr Serdja Trifkovic, jest redaktorem działu zagranicznego w niezależnym  amerykańskim magazynie „ChroniclesExtra“. Ten wybitny obrońca chrześcijaństwa przed dżihadem jest autorem książki „The Sword and the Prophet“ o prawdziwym oblicza islamu. Jego twórczość i działalność, m.in. przeciw propagandzie globalistów na Bałkanach, jest jak powiew świeżego wiatru w stęchliźnie neoliberalnej ideologii. Wykorzystujemy jego materiały we własnych opracowaniach oraz przekładamy wybrane jego prace.

Islamskie państwo w Europie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:33

Islamskie państwo w Europie

Komentarz Jeffrey T. Kuhnera zapytał o szansę  na „islamskie państwo w Europie“ („Washington Times“18.12.2005). Nie jest to jednak kwestia „czy“ tylko „kiedy“.

Wystarczy popatrzeć na zdarzenia w Europie. W Anglii jest obecnie więcej praktykujących muzułmanów niż anglikanów. Plakaty na demonstracji przed Parlamentem Brytyjskim: „Islam – nasza religia dziś, wasza jutro“. We Francji – plaga rozruchów młodzieży muzułmańskiej kontra rząd. Młode niemuzułmanki zatrzymuje się tam na ulicy za brak nakrycia włosów.

Artkuł pt. „La France, c’est morte“  („Washington Times“ 14.4.2003) cytuje Guya Milliere‘a: „Faktycznie we Francji zwyżkują  obecnie jedynie przestępczość i islamizam.“ Niemcy zaprosiły turecką siłę roboczą (Gastarbeiter), kiedy potrzebowały, a dziś mają wysokie bezrobocie. Nawet zachęty pieniężne nie skłaniają Gastarbeiter do powrotu do Turcji. Wiedzą, że żyją lepiej w kraju chrześcijan.

A Holandia? Znanego filmowca, Theo Van Gogha, zadźgał i zastrzelił na śmierć wściekły muzułmanin za film, który pokazuje niedolę wielu muzułmanek w zaaranżowanych małżeństwach.

Bośnia stała się korytarzem Al Kaidy do Europy. Np. główny terrorysta w atakach w Madrycie urodził się w Bośni. Podczas gdy administracja Clintona łasiła się do bośniackiego rządu Aliji  Izetbegowicia, jego ambasada w Wiedniu wydała w 1992 roku paszport dla Osamy ibn Ladena (artykuł pt. „Al Qaeda’s Balkan links“ [Bałkańskie połączenia Al Kaidy] w „Wall Street Journal“, 1.11.2001): „Przez ostatnie 10 lat, najwyżsi rangą przywódcy Al Kaidy odwiedzili Bałkany, także sam ibn Laden trzy razy w latach 1994-1996.“

Sam „Washington Times“ (1.12.2005) donosił: „Bałkany uważane są za teren szkolenia terrorystów.“

New York Times“ (1.9.1996): „‘Jeśli przeczytać dzieła prezydenta Izetbegowicia, jak ja przeczytałem, nie ma żadnej wątpliwości, że jest on islamskim  fundamentalistą‘ – powiedział starszy rangą dyplomata zachodni z długoletnim doświadczenie w regionie. ‘Jest bardzo miłym fundametalistą, ale jednak fundamentalistą. To się nie zmieniło. Jego celem jest założenie państwa muzułmańskiego Bośni, a Serbowie i Chorwaci rozumieją to lepiej, niż my.‘“ Arabia Saudyjska chciała pierwszego państwa islamu w sercu Europy, a  administracja Clintona chciała taniej ropy i saudyjskich pieniędzy. W 1995 r. Arabia Saudyjska podpisała list intencyjny na zakup samolotów Boeing na sumę 6 mld USD. Następnego dnia po zbombardowaniu Serbów przez NATO za masakrę na rynku sarajewskim, którą naprawdę wykonali muzułmanie bośniaccy przeciw własnym ludziom, Saudyjczycy podpisali zamówienie na Boeingi. Przypadek? Nie myślę.

Prezydent Bush oskarża Iran o posyłanie broni i mudżahedinów do Iraku, a nie było oburzenia, gdy Mr. Clinton zatwierdził posyłanie islamskich wojowników przez Iran przeciw chrześcijańskim Serbom. Raport z 1997 roku Senackiego Komitetu Polityki Republikańskiej opisuje irańską dzialalność w Bośni jako „próg do Europy: Planowane cele siatki mudżahedinów w Bośni nie ograniczają się do tego kraju, lecz sięgają w Europę Zachodnią.“

Raport z 1992 roku, pt. „Iran’s European springboard?” [Europejska odskocznia Iranu] dla Grupy Roboczej o Terroryzmie i Walce Niekonwencjonalnej, w Republikańskim Komitecie Badań przy Izbie Reprezentantów Kongresu USA, przedstawił irański plan założenia islamskiego państwa w sercu Europy.

Ironicznie, pisze Mr. Kuhner, „Ale dla bałkanistów w Departamencie Stanu, Bośnia to jednak gigantyczne   laboratorium w ich eksperymencie budowy wieloetnicznego państwa.“ (podkreślenie SJ)

Reprezentant Demokratów z Kalifornii, Duncan Hunter, powiedział podobnie: „Według polityki Clintona, pozostaniemy odpowiedzialni za Bośnię poza koniec stulecia. Jest to szersze i głębsze zobowiązanie niż Amerykanie zdają sobie sprawę. Sięga daleko poza jedynie ‘utrzymywanie pokoju […] przedstawiciele administracji szukali długo i wszędzie miejsca na wdrożenie tych pojęć [totalnej, systematycznej restrukturyzacji społeczeństwa]. Bośnia to ich nowe laboratorium, dające większe pole do doświadczeń, niż Somalia czy Haiti.“ („Washington Times“   4.2.1996, podkreślenie SJ) .

Recepta Jeffrey Kuhnera: „Wszystkie trzy grupy etniczne rządzą we własnym domu. Da to szczególnie mniejszościom serbskiej i chorwackiej zachętę do uważania Bośni za ich wspólną ojczyznę.“ – dokładnie to, co osiągnęłoby Porozumienie w Lizbonie w 1992 r.

Prawdziwą tragedią jest to, że cierpienie, rozlew krwi i śmierć nigdy nie miałyby miejsca, gdyby nasz Departament Stanu nie wmieszał się. Trzej bośniaccy przywódcy, reprezentujący Chorwatów, Serbów, Muzułmanów, zgodziło się na projekt republiki jako konfederacji trzech etnicznych regionów. Wtedy ambasador USA w Jugosławii, Warren Zimmermann, powiedział prezydentowi  Izetbegowiciowi, reprezentantowi Partii Muzułmańskiej Bośni, że jeśli mu się to niepodoba, po co podpisać? Porozumienie Lizbońskie było najlepszą okazją na pokój. Jednak głównie mylne doradztwo przedstawicieli Departamentu Stanu dla prezydenta Bośni ośmieliło go do niepodpisania porozumienia, które przedtem przyjął w Lizbonie. Decyzja ta nieuchronnie doprowadziła do wojny.

Mr. Zimmermann powiedział w wywiadzie: „Patrząc wstecz, Porozumienie Lizbońskie wcale nie było złe.“

Stella L. Jatras, Camp Hill, Pensylwania

Islamist state in Europe, „Washington Times“ 1.1.2006 http://washingtontimes.com/functions/print.php?StoryID=20051231-095710-2861r

tłum. © Piotr Bein 2006

Amerykanka greckiego pochodzenia, Stella Jatras, od lat działa przeciw anty-europejskiej, anty-chrześcijańskiej polityce USA. Wykorzystaliśmy wyniki jej badań w wielu opracowaniach nt. dżihadu. Kontakt z Autorką przez „Wir“.

Dżihad zawitał w Pipidówce, USA

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:30

Dżihad zawitał w Pipidówce, USA

Znowu po wyjściu z biura znalazlam pod wycieraczką auta zaproszenie na specjalną prezentację o Bogu i wartościach rodzinnych oraz jak to przywrócić w Ameryce. Zainteresowałam się jako matka. Mnie, analityka wywiadu w Northeast Intelligence Network, zaciekawił bardziej adres na kartce: pobliski meczet.

Myślałam, że to dobra okazja, by zebrać jakieś informacje w meczecie. Żeby nie przyciągać uwagi, ubrałam się konserwatywnie, w kombinezon z długim rękawem, białą bluzkę i niskie obcasy. Zastanawiałam się, czy włożyć chustę na głowę (hijab), ale nie – przecież idę „uczyć się“, a nie udawać muzułmankę.

Sprawdziłam rozkład dnia w meczecie na Sieci. Godzinę przed miała być nauka języka arabskiego. Zjawiłam się więc godzinę przed czasem. Imam przywitał mnie przy drzwiach, informując, że prezentacja zacznie się za godzinę, więc niech przyjdę wtedy. Na szczęście spodziewałam się tego. Wytłumaczyłam, że mam dużo do przeczytania na mój kurs: Czy mogę tu usiąść i czytać?

Zawahał się, ale się zgodził. Usiadłam z tyłu, z otwartą książką, pamiętając, by odwracać kartki od czasu do czasu, gdy słucham obecnych w języku arabskim. Pierwszy mówił przewodniczący Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich z pobliskiego uniwersytetu. Pogubiłam się na początku dyskusji, lecz szybko pojęłam, o co chodzi. Mówił o problemach, jakie spotkały go w niedawnej podróży, kiedy TSA wytypowało go do dodatkowej rewizji. Żartował z tego, że zatrzymali go na dogłębne zbadanie. Spodziewał się tego, więc wypełnił torbę wydrukami Koranu z Sieci i miał 15 czy 16 dysków z arabskimi napisami oraz laptopa.

Tak jak spodziewał się, został opóźniony. Było to dla niego bardzo zabawne, że podczas gdy kilku funcjonariuszy TSA przeszukiwało jego bagaż, kolega z klasy z amerykańską dziewczyną przeszedł przez kontrolę bez problemów.

Jeden z obecnych w meczecie: Blondynki amerykańskie przydają się na coś! Drugi ostrzegł go, że w pokoju jest Amerykanka. Wtedy imam powiedział zebranym, że nie znam arabskiego.

Na podium wstąpił student Khaled. Opowiedział o niedawnej podróży do Nowego Jorku z trzema kolegami na kilka dni w styczniu. Podróż była nieprzyjemna. Czuł się ofiarą rasowego typowania i jakby go ktoś ciągle obserwował. Khaled i koledzy byli z tego powodu nieszczęśliwi, więc w Nowym Jorku wymyślili plan „nauczki“ dla pasażerów i załogi. Wybraź sobie, co on powiedział. Opisał, jak szeptali między sobą podczas lotu, razem chodzili do toalety i w ogóle próbowali „nastraszyć“ pasażerów. Śmiał się opowiadając, jak kilka kobiet płakało, a mężczyzna siedzący obok, modlił się.

Pozostali w pokoju uważali historię za dość zabawną, sądząc po śmiechach.

Imam wstał i powiedział, że to było swego rodzaju pokojowe nieposłuszeństwo obywatelskie, które trzeba popierać i pochwalił Khaleda i kolegów za ich wysiłki. Zauważył, że przez takie nieposłuszeństwo rasowe typowanie upadnie.

Ahmed z Kuwejtu zrelacjonował krótko o przyjacielu, Eyadzie, który pojechał do Iraku. Pozostali w kontakcie przez e-pocztę i ma nadzieję do następnego tygodnia przynieść więcej informacji o sytacji mudżahedinów w Iraku.

Pod koniec spotkania, imam wygłosił któtką mowę, apelując o opiekę Allacha nad mudżahedinami walczącymi za islam na całym świecie i przypomniał wszystkim, że obowiązkiem każdego muzułmana jest postępować drogą dżihadu, czy to prostymi uczynkami, jak te Khaleda i kolegów, czy prawdziwą, fizyczną walką, jak Eyad.

Po spotkaniu weszło do pokoju kilka kobiet w hijab na głowach i dwie z nich siadły koło mnie. Były bardzo serdeczne i przyjacielskie. Wydawało się, że są naprawdę zachwycone moją obecnością. Pytały mnie, kim jestem i dlaczego intersuje mnie temat.

Kiedy prezentacja zaczęła się, na sali było ok. 6 Amerykanek, 4 z nich czarne. Podczas gdy poprzednia sesja miała zdecydowane tony antyamerykańskie, to obecna, w języku angielskim, podlizywała ię Amerykanom.

Prowadząca, Nefisa, wyraziła troskę o swe córki w systemie szkół publicznych. Skarżyła się na wpływ kultury i wydawała się zaniepokojona niepohamowanym seksualizmem, którym  nasiąkły wszystkie przejawy amerykańskiego życia, od telewizji po filmy i system nauczania. Jej rozwiązaniem problemu jest miejscowa szkoła islamska, zaczynając od przedszkola. Zamiast martwić się, że córki mogą ubierać się prowokacyjne i niewłaściwie zachowywać się z chłopcami, mówiła o tym, jakie skromne mundurki szkolne noszą i że chodzą do żeńskiej klasy.

Przeszła na dyskusję o islamie, o jego wspólnocie z chrześcijaństwem. Gadka akwizytora zaczęła się. W poprzedniej sesji mężczyźni raz po raz cytowali sura z Koranu, nawołując do gwaltownego dżihadu, sesja kobiet skupiła się na „łagodniejszej“ stronie islamu.

Ten sam imam, który naglił mężczyzn do kontynuacji drogi dżihadu, skręcił teraz o całe 180 stopni, podkreślając sura, które szerzą „braterstwo“muzułmanów z chrześcijanami i żydami: Czcimy przecież tego samego Boga i postępujemy według ksiąg, które nam zostawił. Jesteśmy wszyscy tacy sami, Ludzie Księgi.

Różnice między sesjami były uderzające. Jasne, że druga sesja miała na celu rekrutację. Czy obecne kobiety wiedziały, co było na sesji poprzedniej? Zapewne te znające arabski powinny były wiedzieć.

Powód do zmartwienia jest oczywisty: rozpowszechnianie dwu różnych doktryn. Jedna pokojowa, przyjazna, ciepła i miękka – do wciągnięcia ludzi, z akcentem na dobrobyt ich dzieci. Lecz sesja w języku arabskim miała wymowę antyamerykańską.

Czyli wbrew naszym pobożnym życzeniom, dżihad doszedł do amerykańskiej Pipidówki. Meczet nie jest w Waszyngtonie, czy Nowym Jorku. To jest mały meczet w mieścinie na południowym zadupiu USA. A jeśli jest tam, to pewnie jest i w twojej miejscowości.

Materiał źródłowy:

Laura Mansfield Jihad comes to Small Town, USA

www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=43868 19.4.2005

Tłum. © Piotr Bein 2006

————————————————————————

Laura Mansfield jest pisarką z ponad 20-letnim doświadczeniem w tematach Bliskiego Wschodu. Zna płynnie arabski w mowie i piśmie i doskonale rozumie złożone kulturowe, religijne, i historyczne kwestie tego regionu. Mieszkała tam prawie 7 lat i pracowała dla szerokiej klienteli, rządowej i prywatnej.

Islamizacja Europy

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:25

Islamizacja Europy

20.5.2005 roku, tłum ok. 300 muzułmanów spalił drewniany krzyż przed ambasadą USA w Londynie, podczas demonstracji przeciw rzekomej desekracji Koranu przez żołnierzy amerykańskich w Guantanamo Bay. Tłum spalił też flagi amerykańską i brytyjską. Główne środki przekazu nie wspomniały o tym wydarzeniu.

Podobnie dzieje się w wielu krajach z dużą liczbą muzułmanów: krąży plotka o obrażeniu islamu, wybucha gwałtowna reakcja przeciwchrześcijańska, policja biernie przygląda się, a opinia publiczna nie wyraża zainteresowania ani nawet oburzenia. Tak mogłoby być w  Pakistanie, Egipcie, Indonezjii czy Północnej Nigerii, ale mowa o Zjednoczonym Królestwie.

Europa przechodzi szybki proces zmian, podczas gdy muzułmanie dają znać o sobie w polityce, gospodarce, prawie, edukacji i mediach. Wśród muzułmanów w Europie znajdujemy szeroki wahlarz postaw. Wielu jest na ogół zadowolonych z istniejącej sytuacji i pragną jedynie żyć w pokoju. Inni starają się napierać ku zmianom. Ci ostatni spowodowali to, że Europa powoli staje się społeczństwem z miejscem na islam – nie jako równorzędnym z  innymi wyznaniami, tylko często dominującym w kwestiach władzy w społeczeństwie. Wynika to z przemyślanej, celowej strategii przywódców muzułmańskich.

Konsekwencje zauważamy dziś, lecz planowanie zaczęło się dziesiątki lat przedtem. W 1980 roku Islamska Rada Europy (IRE) opublikowała książkę pt. „Muslim Communities in Non-Muslim States“ (Muzułmańskie Społeczności w Państwach Niemuzułmańskich), która jasno wytłumaczyła zamiary islamu w Europie.

Kiedy muzułmanie są mniejszością, mają problemy teologiczne, gdyż klasyczna nauka islamu zawsze zakłada kontekst dominacji muzułmanów. Stąd potrzeba wskazówek, jak żyć w krajach niemuzułmańskich. Książka instruuje muzułmanów, by zbierali się i organizowali, celem utworzenia znacznej społeczności opartej na zasadach islamu. Taki jest obowiązek każedego muzułmanina żyjącego w niemuzułmańskim systemie politycznym.

Mają obowiązek zakładać meczety, ośrodki kultury i muzułmanskie szkoły. Za wszelką cenę muszą ustrzec się przed asymilacją do istniejącej większości: muszą grupować się geograficznie, tworząc tereny koncentracji muzułmanów wśród ogólnej ludności. Muszą też kontaktować się z niemuzułmanami, aby przekazywać im posłanie islamu.

Każdy muzułmanin musi brać udział w tym planie — nie wystarczy żyć jak „dobry muzułmanin“. Chodzi o przekształcenie mniejszości w muzułmańską większość i o sprawowanie władzy nad całym narodem według zasad islamu. (M. Ali Kettani “The Problems of Muslim Minorities and their Solutions” [w] „Muslim Communities in Non-Muslim States“ London,  Islamic Council of Europe, 1980).

Nie wszyscy muzułmanie poparliby ten plan działania. Ci bardziej  świeccy chętnie splatają się z większością społeczną. Nawet wśród tych, którzy zgadzają się z celem utworzenia islamskiego państwa, są różnice na temat tego, czy proces ten ma odbywać się powoli i pokojowo, czy w trybie przyspieszonym przez dominację polityczną, czy nawet – twierdzą niektórzy – siłą.
Pomimo różnic zdań wśród muzułmanów, trudno nie zauważyć w Europie wcielania różnych stadiów strategii IRE. Muzułmanie na ogół mieszkają w dość skoncentrowanych dzielnicach i raczej nie integrują się z resztą. Fundusze saudyjskie pokrywają wznoszenie obszernych, pięknych meczetów, obasadzonych imamami przywiezionymi z „krajów rodzinnych“.

Trzecim co do wielkości miastem w Szwecji, Malmoe, właściwie rządzą zbrodnicze gangi muzułmanów, a niektórzy muzułmańscy obywatele tego miasta wciąż nie potrafią czytać ani pisać po szwedzku, po 20 latach pobytu. W Aarhus w Danii szkoła Nordgaardsskolen stała się niedawno pierwszą szkołą ze 100% uczniów muzułmańskich.

Brytyjska ludność muzułmańska (1,6 do 3 mln osób) koncentruje się w Anglii Północnozachodniej, w centrum kraju i w Londynie. W niektórych z tych regionów muzułmanie mierzą w pozostałości chrześcijańskie: podpalają kościoły, atakują fizycznie przywódców kościelnych i ich własność. Wygląda to na próby „etnicznego wyczyszczenia“ tych terenów z ludności niemuzułmańskiej.

Muzułmanie europejscy islamizują wiele przejawów życia, dotykając niemuzułmanów. W Hiszpanii wyrazili oni pragnienie „odzyskania“ meczetu w Cordoba. Budynek był z początku kościołem,  potem meczetem, w końcu stał się ponownie miejscem kultu chrześcijańskiego. Mięso dla muzułmanów (halal) nagminnie serwuje się teraz w brytyjskich więzieniach, szkołach i szpitalach, także niemuzułmanom. Islamską chustę na głowę (hijab) widać w brytyjskich szkołach. Muzułmanie w londyńskiej dzielnicy Tower Hamlets wymusili zmiany nazw dzielnic i obiektów, jeśli ich wydźwięk chrześcijański nie odpowiada muzułmańskiemu smakowi.

Najszybszy napór islamu odczuwa Zjednoczone Królestwo. Tam też prawo islamskie, szariat, obowiązuje nieoficjalnie. Rady i sądy szariackie wydają wyroki w muzułmańskich sprawach rodzinnych. W szkolnictwie następuje szereg ustępstw dla brytyjskich muzułmanów, a islam otrzymuje więcej uwagi i poszanowania niż inne wyznania w systemie szkół państwowych. Coraz więcej katedr na uniwersytetach finansuje Arabia Saudyjska i inne państwa islamu, pod warunkiem promocji wybranych nurtów myślowych.

Cel zawładnięcia społeczeństwem według planów IRE z 1980 roku,  tkwi w umysłach przynajmniej niektórych przywódców muzułmańskich. Holenderski imam oświadczył, że prawo islamskie przewyższa wszelkie inne formy prawodawstwa, więc nie potrzeba przestrzegać innych praw. Imamowie fińscy natomiast nauczają o islamskim obowiązku zabicia muzułmanina, który przyjął inną wiarę. Dodają, że trudno to wykonać w Finlandii, bo muzułmanie jeszcze nie „władają państwem“. Ponadto wojowniczy muzułmanie i ich zwolennicy nadużywają wolności obywateskich w Europie w planowaniu terroryzmu na całym świecie. Londyn – coraz bardziej znany jako Londonistan, jest jedną z najważniejszych baz islamskiego terroryzmu na świecie. Ilustrują to ataki w Londynie w lipcu 2005 roku.

Pomimo tej ekspansji, muzułmanie przedstawiają się jako ofiary społeczeństw europejskich, podczas gdy większość niemuzułmańska zmaga się z akceptacją muzułmanów i unikaniem ich obrazy. Reakcja ta wygląda na typowe zachowanie dhimmi, mniejszości chrześcijańskiej i żydowskiej w klasycznym państwie islamu. Dhimmi mogli czcić i wyznawać swą wiarę, lecz musieli poddać się dyskryminującym, poniżającym prawom. Nauczyli się być posłuszni i uważać dominację muzułmanów jako normalną, podobnie jak uważali sami muzułmanie.

Typowy dla dhimmi jest brak reakcji na palenie krzyża chrześcijańskiego przez gniewną tłuszczę, nawet nie czując  oburzenia. Podobnie, żądanie przywrócenia katedry w Cordoba islamowi ma poparcie niektórych hiszpańskich ojców miasta.

Politycznie, państwa Europy reagują na wyzwania islamu w rozmaity sposób. Francja jest zdecydowana bronić swego sekularyzmu i zabroniła hijab w szkołach. Holandia ostatnio, po rytualnym morderstwie reżysera filmowego, Theo van Gogha przez młodego muzułmanina, w listopadzie 2004 roku, obróciła się przeciw wielokulturowości i zaczyna myśleć o kontroli  imigracji. Zjednoczone Królestwo próbuje chyba naśladować segregację rasową i komunalizm, praktykowane w brytyjskim Raż (Indie), gdzie grupy religijne mają osobne prawa. Ta polityka na pewno pasowałaby dobrze do planów niektórych przywódców muzułmańskich dla Brytanii. Jeśli kraj ma być podzielony w ten sposób, być może geograficznie jak i prawnie, to jak ma Kościół przetrwać na terenach wladzy islamskiej? Jaką formę mogłoby przybrać chrześcijańskie posłanie i kapłaństwo w tych miejscach?

Muzułmanie pozostają liczbową mniejszością w UE: ok. 20 mln. Żadne państwo poza Albanią nie ma grupy muzułmańskiej liczącej ponad 10% ludności kraju. Badania demograficzne wskazują jednak, że ludności muzułmańskiej przybywa o wiele szybciej niż innej, po części z powodu trwającej imigracji i nawróceń, ale głównie przez typową wielodzietność rodzin muzułmańskich. Rosnąca liczbowo społeczność muzułmańska jest mozaiką etniczną, językową, kulturową, sektową i geograficzną. Charakteryzuje się rosnącymi napięciami wewnętrznymi, szczególnie na temat stosunku do zachodniego społeczeństwa przyjmujących???

Niektórzy chrześcijanie potępili jako niewiernych pesymistów tych, którzy przepowiadają islamizację Europy przed końcem XXI w. Trzeba jednak pamiętać, że obecny Pakistan, Północna Afryka czy Afganistan były kiedyś terytorium chrześcijan. Tam Kościół został zupełnie wymazany przez napór islamu. Na pewno aroganckim jest myślenie, że to nigdy nie mogłoby się zdarzyć Kościłowi w Europie.

Jako chrześcijanie, musimy kochać muzułmańskiego bliźniego i wybaczać mu wszystkie winy wobec nas. Lecz jako społeczność, Kościół musi bronić siebie i tradycję judeochrześcijańską, która przypadła Europie z Łaski. Dlatego przywódcom Europy potrzeba wielkiej mądrości i odwagi.

© dr Patrick Sookhdeo, The Islamization of Europe, 11.8.2005,
http://www.citizensoldier.org/barnabasreport81105.html

© tłum. Piotr Bein 2006

Artykuł sponsorował fundusz Barnabas Fund, który popiera społeczności chrześcijańskie, głównie, lecz nie tylko, w świecie islamu, gdzie cierpią biedę i prześladowania. Barnabas Fund dostarcza mediom i zwolennikom wiadomości o cierpieniach chrześcijan na całym świecie. Jeśli pragniesz otrzymywać ich serwis, poślij swoje nazwisko.
Adres pocztowy i e-adres Barnabas Fund:
The Old Rectory, River Street, PEWSEY, Wiltshire, SN9 5DB, UK
Tel: +44(0)1672 564938, Fax: +44(0)1672 565030
info@barnabasfund.org      http://www.barnabasfund.org

Rządy używają terroryzmu dla władzy nad nami

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:20

Rządy używają terroryzmu dla władzy nad nami

 

Daniele Ganser ze szwajcarskiej politechniki Eidgenoesische Hohschule przestawił wnioski ze swych długoletnich badań nad tajnymi armiami NATO, które wykorzystano do sfingowania terroryzmu dla celów państwowych („Wir“ nr 13). W listopadzie 2005 roku brytyjska witryna www.thetruthseeker.co.uk  opublikowała artykuł Tima Howellsa o upaństwowionym terroryzmie przeciw własnym obywatelom. Przytaczamy wstęp i drugą część artykułu, ponieważ pierwsza odnosi się do znanych Czytelnikom wniosków Gansera.

 

Sponsorowanie terroryzmu przez rządy zachodnie przeciw własnej ludności jest tematem tabu. Chociaż główne skandale odbiły się krótkimi wzmiankami w mediach, tematowi pozwolono natychmiast zniknąć, bez dyskusji i dochodzeń. Dlatego też ukazanie się w 2005 roku dwóch raportów na ten temat jest pożądanym przełomem i niezbędną lekturą dla każdego, kto zmaga się, by zrozumieć wydarzenia 11 IX w USA i następne w świecie.

 

Opracowania uzupełniają się nawzajem. Książka Daniele Gansera dotyczy terroryzmu sponsorowanego przez wywiad USA i brytyjski w Europie Zachodniej i Turcji, od końca II Wojny Światowej do 1985 roku. Praca Nafeeza Mosaddeqa Ahmeda („Wojna z Prawdą, 11 IX, Dezinformacja i Anatomia Terroryzmu“) dokumentuje pielęgnację i sponsorowanie wojowniczego terroryzmu islamskiego przez amerykańskie, brytyjskie i rosyjskie służby wywiadowcze od 1979 roku. Obie prace są przykładem profesjonalizmu: szczegółowo udokumentowane i dokładnie udowodnione. Rzeczywistość, którą odsłaniają, nie mieści się w głowie najzatwardzialszych teoretyków konspiracji.

 

[…]

 

Stworzenie „islamskiego“ terroryzmu na potrzeby ery po zimnej wojnie

 

Studium Ahmeda skupia się na atakach 11 IX, lecz historia zaczęła się w Afganistanie przed inwazją ZSRR w 1979 roku. Zbigniew Brzezinski, doradca Prezydenta Jimmy Cartera ds. bezpieczeństwa, opisał w pewnym wywiadzie, jak nawet przed tą inwazją USA powzięło kroki ku finansowaniu hersztów mudżahedińskich celem zaognienia wojującego islamu w regionie. Chodziło o destabilizację regionu i zmuszenie ZSRR do inwazji, co miało wciągnąć ich we własny „Wietnam“.

 

Brzezinski: Nie pchnęliśmy Rosjan do inwazji, tylko świadomie zwiększyliśmy prawdopodobieństwo tego. Ta tajna operacja była świetnym pomysłem. W rezultacie Rosjanie zostali wciągnięci w pułapkę afgańską.

 

Po niesławnym wycofaniu się Rosjan z Afganistanu, a jeszcze bardziej po zawaleniu się ZSRR kilka lat później, wiele osobistości z kręgów bezpieczeństwa USA przypisywało te historyczne wydarzenia swej polityce zaogniania i wykorzystywania wojowniczego islamu.  Ahmed zebrał dowody nie do zbicia na to, że USA nie porzuciło wojowniczych islamistów po zimnej wojnie.

 

Faktycznie, amerykańskie przywództwo polityczne najwyższego szczebla kontynuowało skrytą ochronę, pomoc i kierowanie wojowniczym islamem w ogólności, a szczególnie Al Kaidą, w geopolitycznie ważnych regionach na całym świecie, włącznie z Azją Środkową, Afryką Północną, Bałkanami i Filipinami.

 

Nie da się tu wystarczająco przedstawić naładowanej faktami, 360-ciostronicowej pracy Ahmeda, więc przytoczę kilka typowych przykładów.

 

Sierżant Ali Mohamed zapisuje się do Al Kaidy

 

Ali Mohamed, oficer wywiadu Egiptu, został zwolniony w 1984 roku za ekstremizm religijny. Mimo to, a także pomimo tego, że Departament Stanu USA wstawił jego nazwisko na listę terrorystów, dostał on wizę do USA i obywatelstwo. W 1986 roku był sierżantem w Armii USA i instruktorem w elitarnej Szkole Wojny Specjalnej (Special Warfare School) w Fort Bragg. W tej funkcji Mohamed pojechał do Afganistanu na spotkanie z ibn Ladenem i pomagał w szkoleniu agentów Al Kaidy, także w USA. Jego bezpośredni przełożeni w Fort Bragg byli słusznie zaniepokojeni tą nielegalną działalnością i raportowali o tym swym zwierzchnikom. Kiedy raporty te nic nie dały, ani nawet oficjalny wywiad z Mohamedem po jego powrocie z Afganistanu, co najmniej jeden z jego przełożonych, ppłk Robert Anderson wywnioskował, że Mohamed działa w operacji usankcjonowanej przez służby wywiadowcze USA, prawdopodobnie CIA.

 

Działalność Mohameda, wspierająca Al Kaidę przez wszystkie lata 1990te, miała najwyższe znaczenie dla tej organizacji. W 1991 roku zajął się bezpieczeństwem przeprowadzki ibn Ladena z Arabii Saudyjskiej do Sudanu. Podobnie w 1993 roku Mohamed towarzyszył zastępcy ibn Ladena, Aymanowi al-Zawahiri, w tourne po USA, którego celem było zbieranie funduszy. Pomogły one wesprzeć al-Zawahiri’ego w misji na Bałkanach, popartej przez Pentagon, o czym dalej.

 

Niektórzy Alkaidowcy wyszkoleni przez Mohameda w USA zostali później skazani za zamach bombowy na WTC w 1993 roku Ściśle tajne podręczniki szkoleniowe Armii USA, które Mohamed dostarczył oskarżonym, przedstawiono jako dowody podczas ich procesu.

 

Sam Mohamed wykonał wstępne szpiegostwo przed bombardowaniami przez Al Kaidę ambasad USA w Kenii i Tanzanii. Był w tym czasie aktywnym rezerwistą służb specjalnych USA i opłacanym konfidentem FBI. Mohameda oskarżono w końcu o zbrodnie w związku z zamachami na te ambasady w 1998 roku. W październiku 2000 roku został skazany za 5 przypadków konspiracji celem zamordowania obywateli USA. Jednak szczegóły umowy sądu z oskarżonym, wyrok i jego miejsce przebywania pozostają tajemnicą.

 

Pentagon przywozi Al Kaidę na Bałkany

 

Establiszment bezpieczeństwa państwowego USA nie zwlekał z próbami powtórki tryumfu z Afganistanu w innych, ważnych geopolitycznie regionach. Marionetkowy reżim ZSRR w Afganistanie upadł w lutym 1992 roku. W tym samym roku, Pentagon zaczął importować dżihadystów afgańskich, zorganizowanych przez ibn Ladena, do Bośni, aby wywołali chaos i dolali oliwy do wojen domowych między muzułmanami a Serbami, które następnie zdewastowały byłą Jugosławię. Zastępca ibn Ladena, al-Zawahiri, dowodził jednostkami mudżahedinów na Bałkanach.

 

Rolę Pentagonu w przywiezieniu samolotami mudżahedinów-terrorystów do Bośni i Kosowa w latach 1992-1995 dobrze udokumentowały i nagłośniły media europejskie i kanadyjskie, natomiast w USA niemal zupełnie zignorowano sprawę. Zauważono jednak geopolityczne zalety rozłamu byłej, suwerennej Jugosławii na zbiorowisko protektoratów NATO, pod ścisłym nadzorem USA. Redaktorzy „New Republic“, Jacob Heilbrunn i Michael Lind, świętowali to wydarzenie w artykule pt. „III Imperium Amerykańskie“, opublikowanym w „New York Times“ z 2.1.1996:

 

Zamiast uważać Bośnię za wschodnią rubież NATO, powinniśmy patrzeć na Bałkany jako zachodnie kresy gwałtownie rosnącej sfery wpływów USA na Bliskim Wschodzie […] Regiony niegdyś pod panowaniem Turków Osmańskich pokazują znaki stawania się sercem III imperium amerykańskiego […] Głównym celem państw NATO w przewidywalnej przyszłości będzie posłużenie za tereny wypadowe na wojny USA na Bałkanach, w basenie Morza Śródziemnego i w Zatoce Perskiej.

 

CIA wprowadza Al Kaidę na Filipiny

 

W 1991 roku wojna afgańska wygasa. Na Filipinach tworzy się grupa terrorystyczna Abu Sayyaf wokół trzonu radykalnych kombatantów afgańskich. W 1992 roku przeprowadzają swą pierwszą operację – porwanie. Są odpowiedzialni za serie ataków bombowych i porwań do końca lat 1990tych, które poważnie zaszkodziły rządowi Filipin. W akcjach brało udział kilku Alkaidowców wysokiego kalibru, w tym Ramzi Yousef i Khalid Shaikh Mohammed. Fundusze dał jeden ze szwagrów ibn Ladena, Mohammed Jamal Khalifa, ważna postać w finansowaniu Al Kaidy na całym świecie.

 

Ahmed cytuje wiele autorytatywnych źródeł, w tym filipińskiego oficera wywiadu, Rene Jarque‘a, ppłk Ricardo Moralesa i senatora Q. Pimentela, żeby pokazać, że grupa Abu-Sayyaf otrzymała specjalną pomoc i ochronę tak ze strony rządu USA jak i wojska Filipin. W mowie do senatu Filipin w lipcu 2000 roku, Pimentel oskarżył CIA o stworzenie organizacji terrorystycznej za pomocą kontaktów wśród filipińskich kół wojskowych i wywiadowczych.

 

Szczególnie dwa przypadki ponad wszelką wątpliwość odsłaniają pobłażanie USA dla terroru Abu Sayyaf. W grudniu 1994 roku Khalifa został aresztowany podczas wizyty w San Francisco za łamanie prawa imigracyjnego. FBI wiedziało o jego powiązaniach z Abu Sayyaf i Al Kaidą i wszczęło dochodzenie kryminalne. Jego mecenasi próbowali wstrzymać śledztwo i wymanewrować na ekstradycję do Jordanii. Nie do wiary, ale pomoc przyszła dla Khalify z wysokiego szczebla rządu USA. Sekretarz stanu, Warren Christopher osobiście napisał list na 3 strony do Najwyższej Sędziny, Janet Reno, prosząc o pozwolenie na żądaną ekstradycję. Anulowano więc dochodzenie FBI, a Khalifa na własne żądanie pojechał do Jordanii i wkrótce był wolny.

 

Drugi przypadek jest jeszcze dziwniejszy i demaskujący. Michael Meiring, obywatel amerykański, przyjechał na Filipiny w 1992 roku i od razu nawiązał bliskie kontakty robocze z wysoko postawionymi przedstawicielami rządu i buntowniczymi przywódcami w grupie Abu Sayyaf. Wśród fali ataków bombowych przez Abu Sayyaf w 2002 roku, Meiring przypadkiem detonuje bombę w swoim pokoju hotelowym w Mindao, powodując poważne obrażenia siebie samego, co wymagało natychmiastowego odwiezienia do szpitala. Władze USA natychmiast interweniują. Agenci FBI i agenci National Security Council uprowadzają go z pokoju szpitalnego, najpierw do szpitala w Manili, gdzie trzymają go bez kontaktu ze światem zewnętrznym, podczas gdy jest pod opieką specjalnie wybranego przez ambasadę USA. Następnie Meiringa odwożą do USA. Podobnie jak Ali Mohamed, nie wiadomo, jak się czuje i gdzie znajduje się Meiring. Liczne próby ekstradycji na Filipiny na proces sądowy napotkały na przeszkody ze strony rządu USA.

 

Motywacje amerykańskiego poparcia terroryzmu na Filipinach nie trudno jest zgadnąć. W 1991 roku, w którym także utworzono Abu Sayyaf, senat Filipin głosował za zamknięciem wszystkich baz wojskowych USA na swoim terytorium, co miałoby poważne następstwa dla wojskowej pozycji USA w Azji Południowej. W 2002 roku zaproszono wojska USA z powrotem na Filipiny, z powodu destabilizujących skutków działań Abu Sayyaf. Wojska USA wzięły wtedy udział w operacji Balikatan (Ramię w Ramię), wspólnych ćwiczeniach wojskowych mających teoretycznie na celu eliminację terroryzmu. Działania te wymagały specjalnych zwolnień z postanowień konstytucji Filipin, która zabrania wstępu obcym armiom na ziemię filipińską. Ponownie Al Kaida, z pomocą swych amerykańskich przyjaciół, działała na korzyść geostrategicznych interesów USA.

 

Wielki plan

 

Powyższe przykłady nie są bynajmniej odosobnionymi dziwolągami. Większość swojej książki Ahmed poświęcił dokumentacji, która zdumiewa. Pisze on we wnioskach: nie tylko, że strategia zastosowana w nowej „wojnie z terrorem“ wydaje się prowokować terroryzm, to jej nieodłącznym wymiarem jest ochrona głównych aktorów, odpowiedzialnych za finansowanie, zaopatrzenie specjalistyczne i wsparcie wojskowo-wywiadowcze dla międzynarodowego terroryzmu.

 

Co się wydarzyło 11 IX

 

Czy ataki 11 IX były niezamierzonym skutkiem tajnych operacji za granicami USA? Czy może były integralną częścią „strategii napięcia“? Wnioskując częściowo z analizy ostrzeżeń przez wywiad i z braku reakcji systemu przeciw porwaniom samolotów, Ahmed stanowczo popiera drugą możliwość. Rozważa dziesiątki bardzo specyficznych ostrzeżeń od obcych i własnych wywiadów o atakach w USA z użyciem samolotów, pochodzących z okresu kilku miesięcy przed atakami. To z kolei doprowadziło do ostrzeżeń przez wywiad USA dla ludzi Pentagonu i innych, np. autora Salmana Rushdie i burmistrza San Francisco, Wilie Browna, żeby anulowali wszystkie plany podróży lotniczych na 11.9.2005 rok. Ale żadnego ostrzeżenia nie wydano dla ochrony publiki amerykańskiej.

 

Ahmed wskazuje, że odpowiednie władze w Pentagonie i Federalnej Administracji Lotnictwa przedstawiły kilka rażąco sprzecznych zeznań o swoich działaniach w tym dniu. Każda kolejna wersja wydaje się próbą zażegnania poprzednim felerom. Mimo to, nie ma dotąd nawet w przybliżeniu zadowalającego wytłumaczenia, dlaczego nie przechwycono co najmniej jednego z 4 porwanych samolotów. W normalnych warunkach, przechwycenie zbłądzonego samolotu przez myśliwce wojskowe jest sprawą absolutnie rutynową. W ciągu 12 miesięcy przed 11 IX, przechwycono samoloty co najmniej 56 razy. Ahmed wskazuje, że przyzwolono na ataki zupełnie bez przeszkód przez ponad półtorej godziny w najbardziej kontrolowanej przestrzeni powietrznej na świecie. Autor nie wierzy wymówkom o niedopatrzeniu. Uważa, że zaistniał celowy paraliż systemu ochrony przed porwaniami lotniczymi, kierowany przez starszych przedstawicieli bezpieczeństwa państwowego, w tym wice-prezydenta i sekretarza obrony.

 

Przyszłość strategii napięcia

 

Obydwie książki dokumentują nieprzerwaną historię ostatnich 40 lat odnośnie rządów USA i in. państw, które hodują i manipulują terroryzmem dla własnych celów. Organizacje terrorystyczne użyto do destabilizacji niewygodnych reżimów na całym świecie i dla zasiania chaosu. To z kolei stwarza pretekst do ingerencji wojskowej.

 

Co ważniejsze, terroryzm wykorzystuje się do stworzenia atmosfery kryzysu w USA, pod przykrywką którego uchodzą zbrodnie korupcji przedstawicieli rządu, swobody obywatelskie porzuca się z łatwością, a poważne wojny można wszcząć pod fałszywym pretekstem. Nawet jeśli obecnie nie widać powodu, dla którego panowie terroru z Waszyngtonu mieliby zmieniać taktykę, publikacja tych dwu światłych książek w 2005 roku daje nadzieję, że „strategia napięcia“, mająca rację bytu tylko w ciemności i zmyleniu, w końcu zostanie porzucona.

 

Tim Howells 

tłum. © Piotr Bein 2006

 

Materiały źródłowe:

 

How our governments use terrorism to control us, Online Journal“, 28.11.2005, http://onlinejournal.com/artman/publish/article_277.shtml

 

Nafeez Mosaddeq Ahmed, The War on Truth, 9/11, Disinformation, and the Anatomy of Terrorism, Olive Branch Press, Interlink Publishing, 2005, Northampton, MA

 

Daniele Ganser, NATO’s Secret Armies, Operation Gladio and Terrorism in Western Europe, Frank Cass, 2005, London and New York

Od 11 IX, przez Bałkany, do Warszawy

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:13

Od 11 IX, przez Bałkany, do Warszawy

Po atakach w Londynie 7 VII 2005 roku okazuje się, że gniazda islamskiego terroryzmu, założone z przyzwoleniem USA-NATO na Bałkanach, maczały palce w atakach 11 IX, potem na Madryt i Londyn, a planują – na Rzym i Warszawę.

Trzech z podejrzanych sprawców 7 VII to młodzieńcy brytyjscy pochodzenia pakistańskiego, co nie powinno zdziwić brytyjskiego wywiadu. Muazzam Gill, analityk i wiceprezydent Amerykańskiego Instytutu Przywództwa w Kalifornii (UPI 26.7.2005): Radykalizacja młodzieży wśród 1,5 mln muzułmanów w Zjednoczonym Królestwie zaczęła się w połowie lat 1990tych, za wiedzą (niektórzy sugerują, że z poparciem) brytyjskich i amerykańskich służb wywiadowczych. Pakistańska grupa dżihadu, HUM, posłała wtedy kontyngent na wsparcie muzułmanów bośniackich przeciw Serbom. Wysłał ich rząd Benazira Bhutto, na żądanie administracji Clintona. Kontyngent wyszkolił były dyrektor generalny [pakistańskiego wywiadu wojskowego] ISI, emerytowany gen. Hamid Gul […] ok. 200 muzułmanów pochodzenia pakistańskiego, mieszkających w Zjednoczonym Królestwie pojechało do Pakistanu, przeszło szkolenie w obozach HUA i dołączyło do HUA w Bośni, z błogosławieństwem Londynu i Waszyngtonu.

Był wśród nich Omar Sheikh, który potem zaplanował morderstwo (z odcięciem głowy) dziennikarza „Wall Street Journal („WSJ), Daniela Pearla w styczniu 2002 roku. Perl był jednym z niewielu, którzy raportowali brak masowych grobów Albańczyków w Kosowie.

Fox News Channel (29.7.2005): mastermajnd ataków 7 VII, Haroon Rashid Aswat, pracuje dla wywiadu brytyjskiego. Były prokurator z brytyjskiego ministerstwa sprawiedliwości i specjalista od terroryzmu, John Loftus ujawnił natomiast, że londyńska grupa Al Muhadżirun powstała podczas kryzysu kosowskiego, kiedy MI-6 najął alkaidowców do walk z Serbami w Kosowie: pod koniec lat 1990tych wszyscy liderzy pracowali dla wywiadu brytyjskiego w Kosowie [który] najął facetów z Al Kaidy do pomocy w obronie praw muzułmanów w Albanii i Kosowie.

Z Maroka w świat

Raport specjalny Defense & Foreign Affairs z lipca 2005 roku: Śledztwa i dowody wywiadowcze znalazły połączenie ataków 7 VII z działaniami wspierającymi terror w Bośni. Podobnie ataki 11.3.2004 r. w Madrycie oraz 11 IX w Nowym Jorku i Waszyngtonie okazały się potem powiązane z ogniwem bośniackim. Pomimo tego, rządy brytyjski i amerykański odrzucały doniesienia wywiadu, które łączyły dżihadystów bośniackich z partią prezydenta Bośni i Hercegowiny (BiH), fundamentalisty muzułmańskiego, Aliji Izetbegowicia, SDA: Bałkańskie źródła wywiadowcze z ponad jednego państwa potwierdziły, że były systematycznie odrzucane, gdy próbowały poinformować oficerów brytyjskich tajnych służb MI-6 (SIS) lub departamentu stanu USA i CIA w regionie o działaniach dżihadu bałkańskiego, połączonego z luźnym systemem sieci Al Kaidy i z rządem Iranu.

Według źródeł w brytyjskich tajnych służbach bezpieczeństwa, MI-5 (Security Service), ich rząd polecił nie ujawniać informacji, które spowodowałyby pytania o połączeniach brytyjskich ekstremistów islamskich z Bośnią.

W USA i Zjednoczonym Królestwie mamy więc uwarunkowany zakaz polityczny, który doprowadził do fiaska służb wywiadu i niezakłóconego przeprowadzenia ww. ataków. Administracja Busha kontynuowała na Bałkanach politykę Clintona. Blair kontynuuje swą politykę lat 1990tych. Do czasu wyborczego zwycięstwa lejborzystów Johna Majora (1.5.1997), przynajmniej brytyjski wywiad wojskowy sprzeciwiał się działaniom SIS na Bałkanach, uważając je za zbyt łagodne w stosunku do dżihadystów i niebezpieczne dla wojsk brytyjskich w siłach ONZ. Od tego czasu, rządy USA i brytyjski próbowały ukryć dowody związków z rozwojem terroryzmu w Bośni oraz karzą i odizolowują swych przedstawicieli, którzy wychylają się.

Defense & Foreign Affairs dwa miesiące przed 7 VII (2.5.2005): Poza gromadzonymi dowodami na związek Bośni z atakiem w Madrycie 11.3.2004 roku, mamy teraz dowody, że ludzie Al Kaidy w Iraku pod kontrolą Abu Musab Al Zarkawi mają plany poprzez Bośnię wykonać główną akcję terroru w Europie z użyciem BMR, w tym broni atomowej. Siły USA przechwyciły tę informację z porzuconego laptopa Zarkawi […] wcześniej wysłał on do Bośni terrorystów wyspecjalizowanych w broni chemicznej i biologicznej, w przygotowaniu do ataków na cele w Europie […] W tym samym czasie, departament stanu niszczył przywódców Republiki Serbskiej [w BiH], którzy dostarczyli USA i NATO najbardziej doniosłe informacje wywiadowcze o regionalnych terrorystach. Yossef Bodansky, czołowy amerykański badacz terroryzmu (Defense & Foreign Affairs 20.6.2005): podstawowe siły dżihadu w Afryce Północnej, szczególnie w Mauretanii, Maroku i Algierii, połączyły się pod jednym dowództwem podległym Zarkawi, a przez niego – bezpośrednio Osamie ibn Ladenowi i jego doradcom.

Defense & Foreign Affairs (11.7.2005) o związku nowego ambasadora BiH w USA, z mudżahedinem, który oznajmił odpowiedzialność Al Kaidy za Madryt: [na początku lat 1990tych] mudżahedin afgański, który pojechał do Splitu [Chorwacja], spotkał się z Abu Dujam Al Afghani, kierowcą dr Bicery Turkowicia, ówczesnego ambasadora BiH w Chorwacji. Abu Dujam zadeklarował potem odpowiedzialność Al Kaidy za atak w Madrycie 11.3.2004 r. Osoby, które go spotkały, wywnioskowały z akcentu, że jest z Afryki Północnej, może z Maroka.

Do Warszawy

Według Defense & Foreign Affairs, wywiad spodziewa się ataków dżihadu na cele cywilne w Warszawie i Rzymie, w proteście przeciw poparciu państw dla wojny w Iraku. Przy braku odpowiednich działań antyterrorystycznych i kontrwywiadowczych, przypadki terroryzmu nasilą się w Europie Zachodniej, dorównując rodzajom działań w Iraku, w tym porwaniom i rytualnemu obcinaniu głów. Środki zaradcze: opanować ogniwo koordynacyjne w Bośni, a USA i Zjednoczone Królestwo muszą skończyć tam z prodżihadowym przywództwem Wysokiego Wysłannika, Paddy Ashdowna. Muszą też zaprzestać „poprawnego politycznie” podejścia, które lekceważy realia dowodzenia terroryzmem przeciw Zachodowi oraz związany z islamistami przemyt narkotyków przez Bośnię, Kosowo i południową Serbię.

Ekspansja islamu na Europę w końcu musi uderzyć w Polaków, najtwardszych obrońców wiary chrześcijańskiej w Europie, obok Serbów. Zachód osadził w Polsce grupy muzułmanów czeczeńskich i albańskich z Kosowa, jako ofiary prześladowań i wojny. Jeśli nie zostaliby użyci bezpośrednio przeciw państwu, mogą stanowić ostoję dla nasłanych bojówek islamizmu. Podobne akcje próbowały zorganizować agentury zachodnie, popierając muzułmanów w Uzbekistanie. Przedtem odezwały się nagle głosy „muzułmanów ukraińskich”, którzy byliby użyteczni w rozbijaniu Ukrainy. Jednak pomarańczowa rewolucja okazała się (na razie?) wystarczająca.

Christope Chaboud, dowódca francuskich służb antyterrorystycznych w policji powiedział (13.7.2005), że środki wybuchowe użyte 7 VII przyszły z  Kosowa. Defense & Foreign Affairs wiedziało już przedtem, że bomby w Londynie były zbudowane na bazie środka plastikowego, Semtexu, z zaopatrzenia byłej armii Jugosławii. Semtex przysłała bośniacka sieć wsparcia dżihadystów, która wchodzi w skład strefy działań islamistów Bośnia-Kosowo-Albania-Raszka [rejon Serbii przy Czarnogórze]. Po 7 VII, źródła w greckich służbach bezpieczeństwa (mają bardzo dobre dojścia na Bałkanach) powiedziały, że od lat przekazują informacje sojusznikom o działalności islamistów w Bośni, Kosowie i Albanii. Sojusznicy nie wspierają greckich wysiłków swoimi informacjami wywiadowczymi. Na podstawie informacji z greckich służb, wspólna akcja CIA i MI-6 nakryła trzy komórki Al Kaidy w Kosowie.

W lipcu 2000 roku, wspólna akcja grecko-amerykańska odkryła tajny magazyn broni i środków wybuchowych na Górze Kourkoulitsa, k. peloponeskiej wsi Nepodible. Były tam m.in. karabiny snajperskie, nowoczesne rakiety przenośne i elektronika zdolna jednocześnie odpalić z odległości kilku kilometrów środki wybuchowe w różnych miejscach. Grecy ustalili, że broń pochodziła z Bliskiego Wschodu, skąd islamiści dostali ją przez Wyzwoleńczą Armię Kosowa, WAK. Grecki kontyngent w siłach NATO w Kosowie, KFOR, aresztował tam islamskich fundamentalistów trzykrotnie i przekazał ich siłom USA. Greckie służby nadzorują też Raszkę (islamscy terroryści ulokowali się tam od 1996 roku) i północną Czarnogórę. Uważają, że są tam ważne komórki Al Kaidy, które planują ataki w Europie.

Od dekarza

Przeszwarcowany do USA z Meksyku w bagażniku auta, albański dekarz Florin Krasniqi mieszka w Brooklynie i szmugluje amerykańską broń dla WAK, tym razem przeciw NATO i ONZ. Zebrał na to 30 mln USD od Albańczyków w Ameryce. Holenderska reżyser, Klaartje Quirijns zrobiła o tym nagrodzony film pt. „The Brooklyn Connection”. Bezpieka USA (Department of Homeland Security) wszczęła dochodzenie, chociaż reżyser zamierzała przekazać w filmie sympatię dla sprawy niezależnego Kosowa i zasygnalizować łatwość kupna broni w USA. Świadomy zagrożenia dla imienia Albańczyków wśród Amerykanów, Krasniqi wystąpił w programie 60 Minutes (17.7.2005) jako obywatel przeciwny posiadaniu broni.

Na filmie, Krasniqi, wypisując tysiącdolarowe czeki na kampanię wyborczą Johna Kerry’ego na prezydenta USA w 2003 roku: Pieniędzmi osiągniesz zadziwiające rzeczy w tym kraju. Senatorowie i kongresmani potrzebują datków, więc jeśli zbierzesz fundusze na ich kampanie, oni się odpłacą. Na tej samej imprezie Krasniqi wita się z Wesleyem Clarkiem, głównodowodzącym atakiem US-NATO na Jugosławię w 1999 roku (patrz: „Ludobójcy na Prezydenta”, „Wir“ nr 3-5): Panie Clark, oto Pana grupa, Pana WAK i przedstawia kilku wakowców, którym pomógł osiedlić się w USA. Clark podaje rękę każdemu z nich, przywołuje Richarda Holbrooke’a, byłego szermierza polityki bałkańskiej USA, żeby się przywitał. Żartują wspólnie, potem Holbrooke wygłasza mowę odnośnie szybszych działań ONZ o niepodległość Kosowej. Albański Amerykanin Jim Belushi zwraca się do zebranych poprzez teletkast: Jeśli cenisz los Albańczyków na Bałkanach oraz bezpieczeństwo i dobrobyt Ameryki, jestem pewien, że zrobisz wszystko, by John Kerry został wybrany na naszego następnego prezydenta.

Julia Gorin (Jewish World Review 19.7.2005): jeśli wygrałby Kerry, architekci naszego wstecznego fiaska z 1999 r. (Clark, Albright i Holbrooke) mogliby dokończyć to, co zaczęli – oficjalnie ustanowić niepodległe państwo terroryzmu, Kosowo. Podczas gdy wiszą nad nami rozmowy ONZ nt. statusu Kosowa w tym roku, Clark gorączkowo kończył błąd administracji Clintona: w lutym 2005 roku przestrzegł w „WSJ, że do końca roku może nastąpić gwałtowna kolizja, jeśli Ameryka nie posłucha się Albańczyków kosowskich. Niepokój w prowincji kompromituje udaną wojnę Clarka, którą podczas swej kampanii wyborczej kontrastował z niepowodzeniem USA w Iraku. Próbuje więc zamknąć sprawę Kosowa, gdzie na Dzień Niepodległości Ameryki (4.7.2005) były dalsze cztery wybuchy – komunikat dla przekonania ONZ i NATO, że do przyjęcia jest tylko bezwarunkowa niepodległość, bez kompromisów granicznych z Serbią czy gwarancji bezpieczeństwa dla mniejszości.

Krasniqi: ONZ nie wie, na co nas stać. Jeśli zdołaliśmy zyskać pomoc NATO, myślę, że możemy także wyrzucić ONZ. I wyrzucimy, jeśli trzeba. Gorin: Świadczą o tym potyczki między Albańczykami a KFOR przez ostatnie 6 lat [oraz] kosowska organizacja dobroczynna, która zbierała fundusze dla Osamy ibn Ladena i wakowiec, którego podanie znalazło się w biurze rekrutacji Al Kaidy w Afganistanie: „Mam doświadczenie bojowe z WAK przeciw siłom serbskim i amerykańskim […] Polecam [samobójcze] działania przeciw parkom [rozrywki] typu Disney”. Niemniej jednak Clark obiecał już swym sponsorom kampanii wyborczej, NAAC [Narodowa Amerykańska Rada Albańska] że „Kosova” będzie niepodległa. W WSJ sugerował nawet ponownie zlać Serbów, jeśli Belgrad będzie przeszkadzał. To łatwiejsze, niż zwalczać albańskich terrorystów.

Mimo że w USA rządzą teraz konserwatyści, pełna secesja jest prawdopodobna, skoro Kongres, departament stanu, ONZ i organizacje pozarządowe Sorosa (patrz: cykl o nim w byłym „Info nurt“) napierają na to. Otworzy się droga dla stworzenia Wielkiej Albanii, 3 razy większej od obecnego państwa, ze stolicą w Prisztinie, a nie w Tiranie. Zielony Półksiężyc islamu, rozciągający się od zachodniej, muzułmańskiej prowincji Chin po Bośnię, byłby bliższy urzeczywistnienia (patrz: cykl „Bałkańscy łowcy głów“).

Pomiędzy opisami przez Krasniqi ładunków broni wysłanych do Albanii, skąd mułami i ciężarówkami docierają do Kosowa, film pokazuje jego zamerykanizowaną córkę. Tańczy ona w domu do rytmu pop-muzyki, po czym autem udają się na imprezę u krewnego, zorganizowaną w ośrodku albańskim. Tam przypominają Krasniqi, żeby wypisał czek na kampanię wyborczą. Goście tańczą do piosenki o Kosowie i WAK, na banknotach rozrzuconych po parkiecie niczym konfetti.

Kto stanowi zagrożenie na Bałkanach
James Bissett, były ambasador Kanady w Jugosławii, Bułgarii i Albanii, po konferencji w Belgradzie w maju 2005 roku, zorganizowanej przez Instytut Badań Politycznych w Belgradzie i Instytut Rockford w stanie Illinois, pt „Bałkany: zasadnicze ogniwo w wojnie z terroryzmem” (2): Uwzględniwszy działalność USA w Bośni i Kosowie, trzeba zapytać, czy największym zagrożeniem dla pokoju i równowagi na Bałkanach jest terror islamistów, czy dyplomacja USA? (16.5.2005 www.serbianna.com/columns/borojevic/020.shtml).

Polityka bałkańska miałyby reperkusje dla Europy i Polaków. Bałkańskie działania islamistów zwrócone są przeciw chrześcijaństwu (patrz: cykl „Bałkańscy łowcy głów”, rozpoczęty w byłym „Info nurt”). Radykalna mniejszość muzułmańska, która zdobyła władzę dzięki pomocy międzynarodowego islamizmu i poparciu Zachodu, rządzi w BiH. Podobnie w Kosowie, tylko na dodatek Albańczycy opanowali tę prowincję Serbii demograficznie. Tito, któremu (przy poparciu Kominternu) zależało na osłabieniu Serbów, popierał albańską politykę ekspansji, a społeczność międzynarodowa przypieczętowała ją agresją NATO w 1999 roku i okupacją, na niekorzyść serbskich interesów narodowych.

USA, Pakistan, Arabia Saudyjska i in. państwa islamu zorganizowały i poparły grupy terrorystyczne (w tym Al Kaidę) przeciw ZSRR podczas wojny w Afganistanie lat 1979-1992. Osama ibn Laden najmował na całym świecie mudżahedinów, ochotników muzułmańskich. Wyszkolono ich dziesiątki tysięcy w obozach w Afganistanie – w robieniu bomb, sabotażu i taktyce walki partyzanckiej. Obozy pomogło założyć CIA w latach 1985-1992. Po wycofaniu się Rosjan z Afganistanu, służby USA potrzebowały mudżahedinów w Bośni, by wzmocnić miejscowych muzułmanów przeciw Serbom. Pomimo embargo ONZ na zbrojenia, Pentagon przerzucił kilka tysięcy mudżahedinów z Iranu do Bośni. Później USA wyszkoliło mudżahedinów dla Wyzwoleńczej Armii Kosowa (WAK).
Bissett: To było bardzo ważne dla powstania sił mudżahedińskich i obecnych nadgranicznych grup terroru islamskiego. Przemieszczanie się z jednego państwa do drugiego w poszukiwaniu celów jest niczym w ich misji dżihadu. Wojowników islamskich przywieziono do Bośni i Europy z jaskiń afgańskich i z Bliskiego Wschodu. Z przestarzałego pola bitwy zimnej wojny – do głównego frontu współczesnej wojny. Z zapomnianych żołnierzy – do walki obok strony faworyzowanej przez Zachód w bałkańskim konflikcie. Podczas gdy zachodnia interwencja w Afganistanie stworzyła mudżahedinów, wydaje się, że w Bośni zglobalizowała ich. 
Organizacja najemników z USA, Military Professional Resources Incorporated (MPRI), dla której, jak mówią, pracuje więcej generałów z czterema gwiazdkami niż w Pentagonie, była zaangażowana w naborze, szkoleniu i uzbrajaniu mudżahedinów do działań na Bałkanach. MPRI wyselekcjonowało setkę mudżahedinów-kombatantów bałkańskich i posłało ich do Turcji, gdzie wcielono ich do armii tureckiej na szkolenie specjalistyczne za miesięczne wynagrodzenie 1,5 tys. USD. Na początku 1999 roku weszli w skład WAK. Ich specjalizację w identyfikacji celów wykorzystano w nalotach NATO [...] 5 z 19 terrorystów wmieszanych w ataki 11 IX walczyło w Bośni. Osama ibn Laden dostał bośniacki paszport w ambasadzie Bośni w Wiedniu. Same te fakty powinny rozwiać jakiekolwiek wątpliwości o bałkańskim powiązaniu z działalnością islamistycznych terrorystów.
Mimo to USA popiera islamistów na Bałkanach. Bissett: To jest niepojęte, lecz polityka Ameryki zdaje się opierać na przesłance, że w jej interesie leży popieranie islamistycznych terrorystów, jeśli nie popełniają ataków terroru przeciw Amerykanom. Zaledwie dwa lata po bombardowaniu Jugosławii, WAK i MPRI przeprowadzały działania w południowej Serbii i w Macedonii w 2001 roku. Użycie przez nich przemocy w poparciu sprawy albańskiej wyraźnie poparł rząd USA.
Narzędzie globalnej hegemonii
Niektórzy myślą, że zadowalanie muzułmanów na Bałkanach służy odciążeniu krytyki USA za Irak i Palestynę przed światem islamu. Srdja Trifkovic, dyrektor Instytutu Rockford i autor książki pt. „The Sword of the Prophet: Islam-History, Theology, Impact on the World“ (Szabla Proroka: Historia, Teologia i Wpływ Islamu na Świat): Czarują się ci, którzy wyobrażają sobie, że USA zarobi punkty u dżihadystów, będąc miłym dla muzułmanów w Bośni i Kosowie […] tak się nie stało w wyniku poparcia administracji Clintona dla muzułmanów bośniackich w latach 1992-1995, ani kosowskich w latach 1998-1999 […] To samo dotyczy zalotów Waszyngtonu do uczuć muzułmańskich przez ambiwalencję w stosunku do Czeczeńców, poparcie Pakistańczyków w konflikcie z Indiami od dziesiątków lat, czy przez niezwykłą tolerancję wykroczeń muzułmańskich w południowych Filipinach, Indonezji i na pograniczu z islamem w Afryce. 
Zupełnie mylą się ci, którzy myślą, że islamiści przyjmą faworyzowanie bałkańskich muzułmanów jako odszkodowanie za poparcie USA dla Izraela, Guantanamo Bay, czy więzienie Abu Ghraib. Zachód wyeliminował możliwość przekształcenia tego poparcia w atut geopolityczny, nadając muzułmanom w konflikcie bałkańskim status ofiar z moralną wyższością nad Serbami. 
Trifkovic: trzeba wskazywać na słabe ogniwo w wojnie z terroryzmem – Bałkany. W USA trzeba uczulić decydentów na fakt, że poparcie niezależnego Kosowa i zcentralizowanej [w rękach islamistów] Bośni oznacza otwarcie wrót dżihadowi w samo serce Europy. Były i są powiązania islamskiego zaangażowania w Bośni z atakami terrorystycznymi na całym świecie. Powiązania tzw. WAK, czy jaką tam nazwę przyjęło w międzyczasie, z ibn Ladenem i międzynarodowym dżihadem. Ich system wartości jest bardzo podobny do innych ruchów dżihadu na całym świecie, szczególnie w Czeczenii. Tak wywnioskowali eksperci Instytutu, ostrzegając, że narzucenie rozwiązania politycznego w formie suwerenności dla tych sił w Bośni i Kosowie sprzyjałoby infiltracji islamistów, jaka miała miejsce w innych regionach. 
Natomiast serbskich decydentów należy skłonić do nacisku na Zachód. Trifkovic: przed Komitetem Stosunków Międzynarodowych Kongresu USA 19.5.2005 r. nie było strony serbskiej, by wskazać, że USA zaszkodziłoby samemu sobie, bo stworzyłoby warunki do założenia bazy dżihadu w Europie. Trifkovic uważa, że jedynym wytłumaczeniem tego paradoksu jest nienawiść zachodnich decydentów do społeczeństwa, w którym się urodzili: te same demony, które prowadziły ich ojców i dziadków do poparcia Stalina i komunistycznej subwersji??? na Zachodzie, teraz prowadzi ich do poparcia muzułmanów i stworzenia islamskiej piątej kolumny w świecie zachodnim.
Czy niezależne Kosowo i zjednoczona Bośnia usprawiedliwiłyby wojny NATO? Według Trifkovica, poparcie NATO dla muzułmanów na Bałkanach jest narzędziem USA do udowodnienia Europie, że Waszyngton wciąż jest bossem polityki bezpieczeństwa. Wychodząc poza statutową strefę działań i gwałcąc inne zapisy swego statutu, NATO przekształciło się ze ściśle obronnego paktu w grupę zbrodniczo agresywną. Stało się narzędziem postmodernistycznej inżynierii społecznej i politycznej, globalnej hegemonii. Podobnie jak ONZ i UE.
Kto straci na ustanowieniu muzułmańskiej władzy na Bałkanach? Trifkovic: cały Zachód. Wszyscy, którzy nie chcą ekspansji dżihadu w sercu Europy. Stracą zwolennicy litery prawa w stosunkach międzynarodowych, pokoju i trwałości na Bałkanach. Zyskają wrogowie tego wszystkiego, szczególnie wojownicy globalnego dżihadu.

 

Bluźnierstwo

 

Patriarcha Kościoła Serbskiego, abp Pawle pisze w liście odczytanym na prawosławne Boże Narodzenie (7.1.2006 r.) w serbskich cerkwiach na całym świecie: nikt nie ma prawa jednostronnie zmienić statusu państwowego ani prawnego naszego południowego regionu bez zgody wszystkich obywateli Serbii, z Serbami włącznie. W Serbii żyją także umiarkowani Albańczycy i muzułmanie bośniaccy wyparci z Bośni i Kosowa przez terror ekstremistów, oraz uchodźcy ze wszystkich byłych republik Jugosławii objętej wojnami domowymi – wciąż kilkaset tysięcy, mimo licznej emigracji na Zachód.

 

Co więc sądzić o możliwości procesu negocjacyjnego, który „społeczność międzynarodowa“ wprowadza na siłę? Arcybiskup Pawle: Życie, pokój, wolność, równe dla wszystkich szanse życiowe i prawa, zachowanie sanktuariów serbskiego prawosławia, swobodny powrót wypędzonych i uchodźców, absolutne przestrzeganie wartości europejskich i międzynarodowego porządku, a przede wszystkim Karty ONZ (o ile wiemy, nikt jeszcze nie ogłosił jej wygaśnięcia) – to są jedynie kroki i „standardy“ na drodze do uczciwego rozwiązania, dzięki któremu wszyscy zyskają, a nikt nie straci.

 

Arcybiskup przypomina, kto właściwie rządzi: dla nikogo ani niczego nie ma „ostatecznego“ statusu tu na ziemi. Czyjeś porównywanie rzekomych narodzin nowego państwa z Kosowa i Metochji z Narodzinami Chrystusa, nie jest frazą służącą albańskiemu nacjonalnemu fetyszyzmowi, tylko właściwie i naprawdę – bluźnierstwem.

 

Europa XXI wieku?

Od czasu nalotów USA-NATO w 1999 roku, prowincja Serbii, Kosowo-Metochja jest protektoratem ONZ, „pilnowanym“ przez siły NATO, KFOR. Od tego czasu Albańczycy wypędzili stamtąd ok. ćwierć miliona Serbów, a zabili ponad 2 tys. Ich domy, cerkwie, szkoły splądrowali, spalili, zniszczyli. ONZ sprzedało własność serbską i firmy państwowe inwestorom. Witryna prawosławnych mnichów w Kosowie (www.kosovo.com 21.5.2005): Od 6 lat z małymi wyjątkami Serbowie kosowscy są ciągle nękani, pozbawieni podstawowych praw człowieka, odizolowani w enklawach, bez wolności poruszania się i prawa do pracy czy korzystania z własnych posiadłości, których większość zabrano, zniszczono lub spalono. Za wyjątkiem północnej dzielnicy w Mitrowicy, gdzie Serbowie stanowią większość, dzieci Serbów kosowskich nie mają podstawowych warunków normalnego życia […] KFOR eskortuje je do szkoły, chroniąc od częstych ataków, obraz i prześladowań przez ekstremistów albańskich jak i sąsiadów.

Tymczasem ONZ-owski zarządca Kosowa, duński dyplomata Soren Jessen-Petersen raportował Radzie Bezpieczeństwa, że Albańczycy kosowscy osiągnęli znaczny postęp we wprowadzaniu standardów demokracji. Dlaczego? Bo wynik jest dla Kosowa przesądzony, podobnie jak w pokazowym procesie Miloszewicia w Hadze.

Opracował © Piotr Bein 2006

NATO przewoziło terrorystów z WAK podczas wojny kosowskiej

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:08

NATO przewoziło helikopterami terrorystów z WAK podczas wojny kosowskiej

Płk Wlatko Wukowić, dowódca 2-go Batalionu Zmotoryzowanego w 549-tej Brygadzie Zmotoryzowanej Armii Jugosławii, kontynuował zeznania na procesie Slobodana Miloszewicia przed Międzynarodowym Trybunałem Kryminalnym ds. Byłej Jugosławii w Hadze, dnia 5.1.2006 roku. Świadek pokazał szereg dokumentów, w tym codzienne meldunki, meldunki z walk i dziennik wojny ze swojej jednostki. Dokumenty dotyczą tego samego okresu i pokazują rozkazy dla jednostki oraz działania godzina po godzinie podczas całej kampanii kosowskiej. Udowadniają one, że jednostka wykonywała napływające rozkazy i nie wdawała się w żadne zbrodnie zarzucane jej w oskarżeniu.

Dokumenty przedstawione przez płk Wukowicia ujawniają szereg interesujących faktów. Pokazują one, że NATO nadużyło kosowską Misję Weryfikacyjną Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w celu szpiegostwa w Kosowie przed wojną NATO. Kilku weryfikatorów z Misji przyłapano na sporządzaniu map i nanoszeniu współrzędnych obiektów, które później okazały się celami nalotów NATO. Pewną liczbę weryfikatorów złapano na próbie nielegalnego przekroczenia pasa granicznego z Albanią.
Raporty bojowe płk Wukowicia opisują bliską współpracę Wyzwoleńczej Armii Kosowa (WAK) i NATO. Kilkakrotnie terroryści WAK byli przewożeni na pole walki śmigłowcami NATO. Wyszło też to, że WAK grało czynną rolę w wybieraniu celów bombardowań. WAK miało radiolatarnie, które umieszczało tam, gdzie pragnęło zniszczenia.  Umożliwiły one samolotom NATO celne naloty.

Transmisje radiowe WAK przechwycone przez Armię Jugosławii wskazują także, że instruktorzy NATO szkolili ok. 10 tys. terrorystów WAK w obozach w Albanii i Turcji. Raporty bojowe obnażyły tchórzliwą taktykę WAK. Dla przykładu, we wsi Donji Retimlje k. Prizrenu, WAK użyło meczetu na pozycje strzelnicze i magazyn broni. Pokonawszy WAK, jednostki Jugosławii weszły tam i znalazły amunicję schowaną w minarecie. Według dokumentów Wukowicia, WAK użył podobnie domów cywilów, wyłamując ściany, wzmacniając je workami z piaskiem i ostrzeliwując siły Jugosławii z wewnątrz.

Poza ostrzeliwaniem z domów cywilnych i świątyń, żołnierze WAK często zdejmowali mundury i wtapiali się pomiędzy prawdziwych cywilów. 27.4.1999 roku, niedaleko wsi Meja, terroryści otworzyli ogień na armię z grupy cywilów, wśród których były kobiety i dzieci. Po tym incydencie nastąpiła operacja anty-terrorystyczna przeciw WAK w Meja. Oskarżyciel twierdzi, że w Meja zostali zabici niewinni cywile, lecz obrona utrzymuje, że to byli terroryści w zbrojnej walce przeciw armii. Odnoszące się do jednego i tego samego okresu dokumenty płk Wukowicia mocno obalają oskarżycielską wersję zdarzeń.

Okazuje się, że NATO i WAK to nie jedyne jednostki, które zaatakowały Jugosławię wiosną 1999 roku. Raporty bojowe płk Wukowicia ujawniają udział również Armii Albanii. W dwóch przypadkach żołnierze albańscy wdarli się na terytorium Jugosławii. W kilku przypadkach natomiast Armia Albańska strzelała do Jugosławii z terytorium Albanii.

Dziennik płk Wukowicia zawiera informacje o przyczynach ucieczki uchodźców z Kosowa. 30.3.1999 roku pisał on: Nie ma nic smutniejszego od oglądania biedaków opuszczających swe domy na czyjś rozkaz. Badany przez Miloszewicia, świadek wyjaśnił, że WAK kazało uchodźcom opuścić Kosowo. Pułkownik dowiedział się o tym z rozmów z uchodźcami. Powiedział sądowi, że próbował przekonać ich do powrotu do domów, lecz oni zwykle zbyt bali się nalotów NATO oraz WAK, żeby wracać. Pułkownik Wukowić powiedział, że jego wojsko robiło co mogło, by pomóc tym uchodźcom. Zaprzeczył, jakoby jego żołnierze kiedykolwiek zmuszali cywilów do opuszczenia Kosowa. Jedynie w przypadku walk nakazywano im opuścić domy, żeby uchronić ich od zagrożenia z wymiany ognia.

Zważywszy jego rozmowy z uchodźcami oraz znajomość celów bomb NATO, płk Wukowić wywnioskował, że NATO i WAK specjalnie wywołały katastrofę  humanitarną, żeby opróżnić Kosowo z ludności. Na poparcie tej tezy przypomniał on naloty NATO na konwoje uchodźców, kiedy próbowały powrócić do domów podczas działań wojennych. Najjaskrawszym tego przykładem było zabicie prawie 50 uchodźców na drodze Dziakowica – Prizren, dnia 14.4.1999 roku, kiedy NATO zbombardowało ich w trakcie powrotu do domów we wsi Korisa.

Andy Wilcoxson
tłum. © Piotr Bein 2006

Materiały źródłowe:

NATO Transported KLA Terrorists by Helicopter During Kosovo War http://www.apisgroup.org/article.html?id=2816

Omnes viae Romam ducunt

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:57

Omnes viae Romam ducunt (terror państwowy)

Egipski imam, Hassan Mustafa Osama Nasr, został porwany w biały dzień 17.2.2003 roku, na ulicach Mediolanu i zabrany do amerykańskiej bazy w Aviano. Znany również jako Abu Omar, Nasr został następnie odesłany do Egiptu, gdzie, jak twierdzi, torturowano go. Po krótkim zwolnieniu w kwietniu 2004 roku ponownie go uwięziono.

To nie jest pierwszy przypadek porwania podejrzanych w wojnie z terrorem i odstawienia ich do bazy wojskowej USA. W Kosowie spotkałem ludzi, którym się to przydarzyło w 2001 roku [1] „Washington Post raportował pod koniec ubr. o odrzutowcach wyczarterowanych przez CIA do przewożenia podejrzanych do krajów trzeciego świata na tortury.[2]

Bez względu na swą banalność, te zdarzenia sprzed dwu lat wywołały ogromny skandal polityczny we Włoszech, gdy na początku lipca sędzia w Mediolanie wydał nakaz aresztu na 13 agentów CIA, którzy są oskarżeni o porwanie Nasra. Włoski rząd zaprzeczył jakiejkolwiek znajomości kwestii, co jeszcze bardziej zaogniło oburzenie publiczne. Jeśli władze nic nie wiedziały, to operacja była skandalicznym naruszeniem suwerenności państwa.

Ambasadora USA we Włoszech, Mela Semblera, rząd włoski wezwał na dywanik, ale nic się nie wyjaśniło. Natomiast uwypukliły się niedobre stosunki między obydwoma państwami, poważnie nadszarpnięte już 4.3.2005 roku, kiedy gen. Nicola Calipari z włoskich tajnych służb SISMI został zastrzelony przez żołnierza USA w drodze na lotnisko w Bagdadzie po udanych negocjacjach o wypuszczenie porwanej zakładniczki, komunistycznej dziennikarki, Giuliany Sgrena. Okoliczności śmierci Calipari’ego pozostają niezwykłą kontrowersją w Italii. Większość Włochów czuje, że oficjalne wyjaśnienie Waszyngtonu jest niezadowalające i że nie wydał on kluczowego dowodu. Strony włoska i amerykańska wydały osobne raporty z zabójstwa i każda strona odmawia uznania drugiej wersji.

Stosunki Włochy-USA nie były tak złe od czasu, gdy dwu pilotów Lotnictwa USA uniewinniono z odpowiedzialności za śmierć 19 narciarzy w Cavalese 3.2.1998 roku. Wagon wyciągu, którym jechali, rozbił się o ziemię, kiedy myśliwiec zerwał kabel lecąc pod nim z dużą szybkością. Wywiezieni chyłkiem z Italii przed trybunał w Północnej Karolinie, kapitan i nawigator myśliwca zostali zwolnieni bez kary.

Jakby te dwie sprawy nie wystarczyły, obecnie trzeci skandal we Włoszech związany jest z odkryciem tajnej i nieoficjalnej organizacji antyterrorystycznej, DSSA. Stworzono ją nielegalnie wewnątrz policji i bezpieki włoskiej po atakach bombowych w Madrycie w 2004 roku. Prokurator w Genui nakazał aresztowanie dwu mężczyzn, a 25 lokali we Włoszech zrewidowano. Członków DSSA oskarża się o przynależność do masonów i skrajnych prawicowców. Dyskusje w Internecie skupiły się na rzekomych powiązanich z odłamem włoskich faszystów, ponieważ aresztowani Gaetano Saya i Riccardo Sindoca są założycielami Destra Nazionale-Nuovo MSI.

Dwa ogniwa łączą ten skandal z pozostałymi i mają do czynienia z USA i wojną z terrorem. Obaj aresztowani twierdzą, że byli członkami Gladio, tajnej podziemnej armii stworzonej przez NATO podczas zimnej wojny, którą opisałem niedawno. [3] Jeśli ZSRR najechałoby na Europę Zachodnią, Gladio zostałoby za linią frontu, by zorganizować opór podziemny. Wiele dowodów sugeruje jednak, że Gladio poważnie ingerowało w wewnętrzną politykę Włoch, nawet w popieranie ataków terrorystycznych, za które następnie winiono komunistów. Jeśli tak, to widać, jak szybko wojna przeciw czemuś (komunizm, terroryzm, dragi) może przekształcić się w sprzyjanie temu czemuś.

Oskarżenia Gladio wyczerpująco oddalił były prezydent Włoch, Francesco Cossiga („Corriere della sera 2.7.2005) [4]: Wszyscy członkowie Gladio byli patriotami, dumnymi z pracy w organizacji, a dwu aresztowanych policjantów klamało o powiązaniu z byłym Gladio. Jednak Cossiga nieopatrznie potwierdził to, co wielu podejrzewało, mówiąc, że jest zaniepokojony potencjalnym związkiem skandalu DSSA z porwaniem Nasra. Nie ma dowodu, że członkowie tajnej armii brali udział w porwaniu; wszystkich 13 na nakazach aresztowań jest obywatelami USA. Cechą wspólną obu skandali jest jednak pogwałcenie suwerenności Włoch przez tajne służby USA. Podobno DSSA bylo przygotowane na tajne otrzymywanie funduszy m.in. od rządów USA i Izraela. [5]

Najbardziej jednak intryguje to, że wszystkie trzy skandale są powiązane. DSSA odkryli prokuratorzy w Genui podczas śledztwa nt. śmierci włoskiego ochroniarza w Iraku, Fabrizio Quattrocchi. Członkowie DSSA podobno kolportowali wideo z jego egzekucji. Więc skandal DSSA i śmierć Calipari mają irackie połączenie. Internetowcy spekulują, że Calipari został rozmyślnie zabity przez amerykańskich żołnierzy, bo odkrył powiązania tajnych służb zachodnich z porywaczami islamskimi, tj. zginął, bo za dużo  wiedział. [6]

To jest spekulacja, lecz teorię powiązań tajnych służb z grupami terrorystycznymi, które infiltrują, wydaje popierać zdumiewająca rewelacja: porwany imam był agentem CIA. Abu Omar jest oskarżony o zorganizowanie fałszywych paszportów ludziom, którzy jechali na szkolenie u partyzantów Ansar al-Islam w kurdyjskim Iraku [7]. Ta część kraju jest jednak poza zasięgiem władzy w Bagdadzie od czasu zakazu przelotów nad Irakiem Północnym po I wojnie nad Zatoką Perską. Roi się tam od agentów USA od 15 lat. Jest nieprawdopodobne, żeby Ansar al-Islam nie miał związków z wywiadem zachodnim, bo jego przywódca dostał azyl polityczny w Norwegii, członku NATO, a działalność skupiła się na obaleniu Saddama Hussajna. [8]

Oficjalna prasa donosiła o napiętnowaniu Nasra, informatora CIA, przez tajne służby albańskie w latach 1990tych, kiedy Nasr mieszkał w Albanii, a CIA doglądało, a może i kontrolowało mudżahedinów walczących z Serbami i Chorwatami w Bośni, podobnie jak USA popierało mudżahedinów w Afganistanie od 1978 roku. „Chicago Tribune (2.7.2005) wyszczególnił powiązania Abu Omara z CIA. [9] Spekuluje się więc, że został on porwany, żeby znów zrobić z niego informatora, lub co najmniej zapobiec jego mówieniu o swej działalności. Oznacza to, że jego los może być podobny do losu Calipari’ego.

Na koniec, bardzo intrygująca możliwość. Źródło podrobionej informacji sugerującej, że Irak próbował kupić koncentrat uranowy od Nigerii, to nie kto inny niż Rocco Martino, były agent SISMI, który też mógł być w DSSA. [10] Ta fałszywa informacja dostała się do znanego twierdzenia w Przemowie o Stanie USA z 2003 roku, co obecnie jest przedmiotem skandalu Karla Rove i Valerie Plame. Dokument dotarł do rządu amerykańskiego przez jego ambasadę w Rzymie – dokąd obecnie prowadzą wszystkie drogi, wydawałoby się.

John Laughland 20.7.2005 r.

http://www.sandersresearch.com/Sanders/NewsManager/ShowNewsGen.aspx?NewsID=1017

Tłum. © Piotr Bein

[1] British Helsinki Human Rights Group, „Guantanamo Bay in the Balkans“,

www.oscewatch.org/CountryReport.asp?CountryID=24

[2] „Jet is an open secret in the war on terror“, Washington Post, 27.12.2004, www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A27826-2004Dec26.html

[3] „A double-edged sword“, 28th February 2005.

[4] www.corriere.it/Primo_Piano/Cronache/2005/07_Luglio/02/cossiga.shtml

[5] „Sotto accusa anche un amico di Quattrocchi“, Corriere della sera, 2.7.2005, www.corriere.it/Primo_Piano/Cronache/2005/07_Luglio/02/quattrocchi.shtml

[6] www.waynemadsenreport.com oraz www.eurotrib.com/story/2005/7/10/112057/612

[7] „Alleged CIA target tied to Iraq group“, Boston Globe, 27.6.2005, www.boston.com/news/world/middleeast/articles/2005/06/27/alleged_cia_target_tied_to_iraq_group/

Ansar al-Islam porwał i torturował we wrześniu 2004 roku naszego współpracownika, Scotta Taylora, o mało nie obcinając mu głowy („Wir“ nr 4).

[8] Melmnan Y., „Terror in the shadows“,” 13.2.2003, www.haaretz.co.il/hasen/objects/pages/PrintArticleEn.jhtml?itemNo=262425

[9] www.chicagotribune.com/news/nationworld/chi-050702milan,1,5108452.story?coll=chi-news-hed

[10] Wywiad z Rocco Martino, Il Giornale 24.9.2004. Angielskie tłumaczenie http://cryptome.org/rocco-martino.htm. Patrz także: Yglesias M., Follow the documents“, American Prospect, 19.7.2005, www.prospect.org/web/page.ww?section=root&name=ViewWeb&articleId=10015

Next Page »

The Rubric Theme Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 681 other followers