Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

20/04/2011

Wybitna praca Prof. Zybertowicza o źle w rzeczpospolitej Polin

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:27

Wybitna praca Prof. Zybertowicza o źle w rzeczpospolitej Polin

Tę wybitną pracę z 2007 r. honoruję przez włączenie do Białe Kruki i Plamy oraz jako zgłoszenie (przez mgra inż. Krzysztofa Cierpisza) do konkursu Grypy666 w ramach Wykluczonych, ogłoszonego 5.9.2010 na artykuł omawiający penetrację kompleksu jot w polskie instytucje władzy. Zglaszajcie proszę inneopracowania. Dotychczas nie napłynęły zgłoszenia, zapronowałem do konkursu całokształt tekstów opublikowanych przez Adrzeja Szuberta na jego b. blogach Poliszynel i KrasnoludkiZPejsami. Wg Prof. Zybertowicza, sitwa zakulisowo władająca Umęczoną, kieruje się zasadami:

  • “umoczenia”: na odpowiedzialne stanowiska nie awansuje się osób, na które nie ma żadnych haków;
  •  gry na haki: należy gromadzić haki na przeciwników, sojuszników i współpracowników, ale upubliczniać je wolno tylko w ostateczności;
  •  ciągłości układu i reprodukcji bezkarności: osoba opuszczająca kluczowe stanowisko winna zadbać, by sukcesorzy nie stanowili zagrożenia dla interesów poprzedników oraz ich klienteli politycznej;
  •  lokalizacji odpowiedzialności (lapidarnie wyraził ją klasyk działań zakulisowych Tony Soprano): “Powinniśmy działać jak dobrze zorganizowana piramida: pieniądze idą w górę, gówno spływa na dół”;
  •  buforowania: do realizacji ryzykownych przedsięwzięć wyznacza się ogniwa (osoby lub instytucje) pośredniczące między mocodawcą a kontrahentem; w razie potrzeby ogniwa te biorą winę na siebie;
  •  wzajemności (lojalności): należy odwzajemniać przysługi członkom układu, nawet jeśli wiąże się to z naruszeniem zasad prawa i moralności;
  •  kooptacji (czyli zassania i neutralizacji): skuteczniejsze (np. mniej kosztowne) od podjęcia walki z przeciwnikiem może być przeciągnięcie go do swojego obozu;
  •  karuzeli stanowisk: osoba dla układu użyteczna lub niebezpieczna (np. ze względu na dysponowanie hakami) wypada z gry tylko w sytuacjach nadzwyczajnych; normalnie osobę tę należy przesunąć na drugi, trzeci lub dalszy plan, ale zawsze w miejsce, gdzie osoba ta może uzyskiwać wymierne korzyści, np. w trybie synekury;
  •  towarzyskości: by zneutralizować krytyków, niekiedy wystarczy dopuścić ich do “towarzystwa”;
  •  odmowy wiedzy: nie należy przyjmować do wiadomości informacji, które mogą zagrozić naszej dobrej samoocenie (tożsamości);
  •  rozprowadzania: członków układu należy umieścić w takich ogniwach otoczenia, aby maksymalizować korzyści możliwe do uzyskania i – zarazem – minimalizować ryzyko związane z niecnymi operacjami;
  •  “mordu” założycielskiego: wspólna “zbrodnia” (np. operacja korupcyjna) jest najlepszym źródłem spójności grupy;
  •  zarządzania przez kulturę: w celu uzyskania odpowiednich zachowań członków jakiejś grupy, instytucji bądź środowiska nie zawsze trzeba wydawać jednostkowe polecenia, czasem wystarczy wytworzenie odpowiedniego klimatu określającego, co wolno, a czego nie wypada;
  •  podczepienia (może najważniejsza): nielegalne interesy należy włączać w działania oficjalnych instytucji posiadających duży prestiż w taki sposób, by ewentualne rozliczanie afer groziło narażeniem na szwank wizerunku owych instytucji.

Znamienna jest diagnoza przez Profesora Zybertowiczasiły potrzebnej do pokonania raka w Rzeczypospolitej (ARGI = AntyRozwojowe Grupy Interesu):

…coś, co możemy określić mianem sił społeczeństwa obywatelskiego nie zatryumfuje w grze cywilizacyjnej, jaka ma miejsce w Polsce, bez “demontażu” najważniejszych ARGI, w tym zwłaszcza tych, które ogniskują się wokół ludzi i zasobów środowiska b. komunistycznych służb specjalnych. Z kolei demontaż ten wydaje się być mało prawdopodobny przy ograniczeniu się do zasobów i procedur, które ustabilizowały się w ramach polskiej, kilkunastoletniej, fasadowej demokracji. Prowadzi to do tezy o mobilizacji obywatelskiej jako warunku niezbędnym odblokowania rozwoju. Mobilizacja taka z jednej strony mieści się w ramach procedur demokratycznych, z drugiej jednak ma dla samej demokracji znaczenie “odświętne”, stanowi zazwyczaj coś w rodzaju wstrząsu dla sceny politycznej, która poprzez mechanizm więzi wewnątrz establishmentu, dąży do zachowania własnej stabilizacji.  Z kolei zaawansowane procesy anomijne, apatia społeczna, rozgoryczenie, brak wiary w obywatelskie ścieżki rozwiązywania tak problemów na wszystkich bodaj poziomach (prywatnym, środowiskowym i ogólnospołecznym) drogą działania obywatelskiego, w ramach dostępnych ścieżek instytucjonalnych (np. na poziomie spółdzielczości mieszkaniowej) prowadzi do tezy o niezbędności przełomu symbolicznego. Teza ta mówi, iż nie jest możliwe zainicjowanie impulsu aktywności obywatelskiej, która prowadziłaby do istotnego osłabienia ARGI, bez przełomu/wstrząsu symbolicznego na skalę ogólnospołeczną…

Od  powstania Grypy666 pod moim nazwiskiem (30.12.2009) postawiłem na edukację Narodu, żeby aktywność społeczna zakiełkowała. Niezgadzam się więc ze środowiskami patriotycznymi, które zdając sobie sprawę z nieświadomości o stanie faktycznym, forsują się do nadchodzących wyborów. Z konieczności (często niewiedzy) eksploatują pokutujące w społeczeństwie zraczenie przez ARGI, podważając swą wiarygodność w oczach uświadomionych Polaków i grając wg reguł narzuconych przez wroga.

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: