Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

07/04/2011

Przyłącz się: oddolne dochodzenie katastrofy nuklearnej 11 III – Stuxnet w Fukuszima-Daiiczi?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:05

Przyłącz się: oddolne dochodzenie katastrofy nuklearnej 11 III – Stuxnet w Fukuszima-Daiiczi?

Andrzej Szubert 3.4.2011, do tłumaczenia na języki obce zredagował Piotr Bein

Media nagłaśniają siłę trzęsienia ziemi i tsunami w Daiiczi oraz karygodne zaniedbania TEPCO w okresowych inspekcjach, by uwiarygodnić domniemaną awarię systemu chłodzenia. Mimo to pracownicy elektrowni zapewne konserwowali generatory – to oni, “zwykli” Japończycy obchodzą rocznicę Hiroshimy i Nagasaki i wiedzą, jaką moc ma atom.

11.3.2011 zginęło (rzekomo w trzęsieniu) w podziemu turbinowni bloku 4, dwu młodych pracowników w trakcie regularnej inspekcji. Zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi w elektrowni nie było.

Wizja

Trzęsienie zaczyna się ok. 14:46, reaktory automatycznie wyłączają się, a po domniemanym zerwaniu linii energetycznych włączają się agregaty prądowe. Kilkuset pracowników ma czas do ok. 15:41, kiedy ogłoszone już tsunami uderzy w brzeg. Próbują zabezpieczyć przed zalaniem generatory prądu, bo od tego zależy bezpieczeństwo elektrowni. Jeśli były one w zamkniętym pomieszczeniu, po kilkudziesięciu ludzi ma ok. pół godziny, by sprawdzić i dodatkowo uszczelnić pomieszczenie każdego z generatorów. Wiedzieli, że najkrytyczniejszy był basen nr 4 z odłożonym paliwem na czas przeglądu reaktora 4 ze zużytymi prętami, w sumie ponad 1300 zestawów, łącznie ok. 2,5 mln prętów w basenie 4. W innnych basenach było po ok. 500 zestawów. Oczywistość priorytetu basenu 4 wyszła w mediach dopiero po eksplozji z niego. Czy i co ukrywano? Dlaczego media mówiąc o eksplozji budynku reaktora nr 4 niepokazywały jej, tylko poprzednie eksplozje? Dlaczego nie podano dokładnej godziny eksplozji budynku reaktora nr 4? Inne ważne wydarzenia związane z awarią podawane są z dokładnością co do minuty. Wg niemieckiej wikipedii: Über den genauen Zeitpunkt der Explosion ist nichts bekannt. Nieznany jest dokładny czas eksplozji.

Stuxnet

Wirus o nazwie Stuxnet opracowali wspólnie specjaliści Izraela i USA. Wypróbowywano go przez 2 lata w pilnie strzeżonym izraelskim kompleksie nuklearnym Dimona, na pustyni Negev.

Izrael sabotował Stuxnetem irański program atomowy:

http://www.bbc.co.uk/news/technology-11388018

http://www.bbc.co.uk/news/technology-12465688

http://www.bbc.co.uk/news/technology-11809827

Izraelska firma ochroniarska obsługiwała japońskie instalacje nuklearne przed katastrofą.

Szersze podejrzenie

Jeśli w Daiiczi zawinił Stuxnet, sprawca byłby też podejrzany o spowodowanie trzęsienia, co z kolei wywołało tsunami.

11.3.2011 media doniosły o trzęsieniu ziemi (8,8 w skali Richtera) u wybrzeży Japonii, o tsunami na wschodnim wybrzeżu Honsiu i wkrótce potem o awarii chłodzenia reaktorów w Daiiczi. Trzęsienie rzekomo uszkodziło zasilającą zewnętrzną sieć energetyczną, wszystkie awaryjne generatory prądu uległy awarii rzekomo od tsunami, a zasilanie z baterii wyczerpało się po 8 godz. Oficjalna wersja: po automatycznym wyłączeniu reaktorów z powodu trzęsienia, włączyły się awaryjne generatory prądu, uszkodzone ok. godz. później przez tsunami.

Wg znajomego z Teksasu: w amerykańskiej TV nie podają, że elektrownię zalało tsunami, tylko że wstrząsy uszkodzily zasilanie elektrowni i nie mogli zastartować generatrów na diesel, przez pewien czas pędzili pompy na bateriach.

Krążą różne wersje awarii generatorów:

  • Generatory prądu uszkodziło tsunami, bo znajdowały się na nabrzeżu.
  • Tsunami porwało zbiorniki z paliwem generatorów, więc nie mogły pracować.
  • Usytuowanie generatorów: nisko na nabrzeżu, wyżej w turbinowniach lub u stóp reaktorów.

Wątpliwości

Trzęsienie a uszkodzenie linii elektrycznej

Siłę trzęsienia podwyższono z 8,8 na 9,0, bezprecedensowego w Japonii. Na lądzie siła ta musi być mniejsza niż w epicentrum 130 km od wybrzeży, z powodu tłumienia przez skorupę ziemską. Na lądzie w Japonii 11.3.2011 siła wstrząsów nie przekraczała 6,5 – 6,8. Dane pomiarowe, otwórz wpisując hasło “poliszynel”.

Trzęsienie ziemi w samej elektrowni Daiiczi i okolicy nie uszkodziło linii energetycznych. Zdjęcie pokazuje nieuszkodzone maszty linii przesyłowej k. siłowni już po trzęsieniu ziemi i po tsunami, ale przed eksplozjami reaktorów. Widać przejezdną drogę prowadzącą do elektrowni: brak powalonych czy uszkodzonych masztów energetycznych, żadnych szkód od trzęsienia ziemi. Poza domniemanymi uszkodzeniami od tsunami na nabrzeżu, ani jeden budynek na terenie elektrowni i poza nią nie jest uszkodzony.

Na zdjęciu sprzed trzęsienia widać przewody elektryczne na wysokości reaktora oznaczonego A. Białe ukośne linie w okolicy reaktora C to rurociągi, być może z przewodami elektrycznymi. Nie widać innych połączeń z siecią zewnętrzną. Po eksplozjach reaktorów, na zdjęciach 1 i 11 widać nieuszkodzone kable łączące elektrownię z siecią zewnętrzną.

Czy zasilanie Daiiczi w prąd przerwało uszkodzenie zewnętrznej linii energetycznej, czy np. atak wirusem typu Stuxnet?

Dalsze wątpliwości

W momencie przerwania zasilania zewnętrznego powinny włączyć się awaryjne generatory. Wg jednych doniesień, od razu odmówiły one posłuszeństwa. Wg innych, zaczęły wytwarzać prąd, ale po ok. godzinie wszystkie jednocześnie przerwały pracę, uszkodzone rzekomo przez falę tsunami.

W internecie krótko po katastrofie pojawiły się zdjęcia domniemanego ogromu zniszczeń Daiiczi, by wykazać, że to tsunami spowodowało awarię generatorów prądu:

http://fakty.interia.pl/raport/kataklizm-w-japonii/news/rzad-japonii-czarnobyla-2-nie-bedzie-to-znaczy-nie-powinno,1609630

http://www.abc.net.au/news/events/japan-quake-2011/beforeafter.htm

http://web.de/magazine/nachrichten/bildergalerien/bilder/12374704-was-der-tsunami-anrichtete.html – /cid12374704/1

Początkowo zdjęcia miały małą rozdzielność i zmienioną kolorystykę, utrudniając ocenę. Stacje TV przez pierwszy tydzień pokazywały Daiiczi z jednego ujęcia z odległości kilku km. Pokazywano niszczące tsunami z wielu miast, ale nie falę zalewającą Daiiczi, rzekomo sfilmowaną 11.3.2011. Dopiero po 2 tygodniach pokazało to wiele stacji TV jednocześnie (przykład).

Niewykluczone, że była jakaś fala tsunami w Daiiczi 11.3.2011, ale czy uszkodziła ona wszystkie generatory prądu?

Bezsens porównań “przed” i “po” tsunami

Do takich porównań potrzeba zdjęć z tego samego ujęcia, w tej samej kolorystyce i zdjęcie “sprzed” musi być z dnia przed katastrofą, a nie sprzed lat. Na starszych zdjęciach wiele urządzeń “brakujących” na zdjęciach “po” mogło zostać zdemontowanych i/lub przeniesionych przed 11 III.

Przykład: Na dolnym zdjęciu na nabrzeżu po prawej stronie brakuje dwóch cylindrycznych zbiorników, rzekomo porwanych przez tsunami. Na górnym zdjęciu zbiorniki te jeszcze stoją, ale z prawej strony budynku turbinowni brakuje białego cylindrycznego zbiornika, widocznego na zdjęciu dolnym. Na tym zdjęciu nie wygląda on na porwany z nabrzeża, uszkodzony i porzucony przez tsunami obok turbinowni. Prawdopodobnie zbiorniki z nabrzeża przeniesiono przed tsunami. Jeden z nich umieszczono obok turbinowni lub 11.3.2011 był w trakcie transportu (wyśrodkowany na jezdni, stoi prosto).

W “lejku” korytarza drogi dojazdowej nie ma śladów po tsunami. W innych miejscach, udokumentowanych na wideo tsunami, podobna topografia pędziła tsunami na wys. 40 m npm. Zdjęcie to wykonano po tsunami, ale przed eksplozjami reaktorów. Walcząc z grożącą katastrofą atomową, pracownicy nie usuwaliby błota i szmelcu po tsunami. Zdjęcie wskazuje, że tsunami nie miało w Daiiczi tak niszącej siły, jak w innych regionach wybrzeża. Tsunami zniszczyłoby biały żuraw na nabrzeżu w górnej części zdjęcia 7, osłonięty jedynie falochronem zewnętrznym, ale bez dodatkowej ochrony przez falochron wewnętrzny, który nie uchronił od zniszczeń obiektów na nabrzeżu elektrowni.

Na zdjęciu 2, bramy wjazdowe do turbinowni, rzekomo “wygięte” przez tsunami (powiększ zdjęcie). Na późniejszym zdjęciu (ostatnie zdjęcie na dole) ta brama jest wygięta inaczej. Oba zdjęcia wykonano po tsunami. Może wobec braku prądu staranowano bramę, by dostać się do środka?

Czy i jak generatory zabezpieczono przed podtopieniem?

Wystarczyłaby wodoszczelna osłona. Wobec zagrożenia tsunami i tajfunami, inżynierowie japońscy zabezpieczyli zapewne generatory prądu przed zalaniem. Czy baterie byłyby lepiej zabezpieczone, skoro nie nawaliły? Generatory są ważniejsze od baterii, bo gwarantują dłuższy okres chłodzenia. Domniemana woda morska, która uszkodziła wszystkie generatory prądu, powinna była wywołać spięcie w bateriach i doprowadzić do ich uszkodzenia.

Pracownicy elektrowni znali niszczycielską siłę soli morskiej, żrącej wszystkie urządzenia metalowe na wybrzeżu mórz. Tak ważne dla bezpieczeństwa elektrowni, awaryjne generatory znajdowałyby się w wodoszczelnych pomieszczeniach.

Akcja ratunkowa celowo nieudolna, by zniszczyć elektrownię?

  • Po awarii zewnętrznej sieci i wszystkich generatorów prądu, rozsądne byłoby dostarczenie przewoźnych generatorów, dostępnych w Japonii. Drogi dojazdowe do elektrowni po domniemanym tsunami były przejezdne. Pojazdy wojskowe mogłyby przejechać przez trudny teren. Przed eksplozjami, podłączenie przewoźnych generatorów do układu chłodzenia reaktorów nie powinno być problemem. Takich działań jednak nie podjęto.
  • Dlaczego już po wybuchach budynków reaktorów, wbrew opinii wielu ekspertów, chłodzono wodą morską? Dopiero, gdy układ chłodzenia stracił drożność od osadzonej soli, pojawiły się statki z wodą słodką.
  • Dlaczego po eksplozjach nie kontynuowano chłodzenia reaktorów przez polewanie ich wodą z zewnątrz bez przerwy, zdalnie sterowanymi automatami? Użyto “atomowych samurajów”, przerywając chłodzenie wielokrotnie przez zbyt silne promieniowanie. Czyżby w Japonii zabrakło automatów i robotów?
  • Dlaczego dopiero po tygodniu od początku awarii, władze Japonii zwróciły się do niemieckiej firmy o wypożyczenie automatycznego urządzenia – wysokiego, zdalnie sterowanego wysięgnika (pompy betonu, wg Arnie Gundersena) do polewania reaktora? Czyżby Japonia nie miała podobnych urządzeń?
  • Dlaczego dopiero w 3-im tygodniu zaangażowano kamery zbliżeniowe, skoro drony i technika zdalnej fotografii są na porządku dziennym w technice wojskowej? Czy NATO nie zadeklarowało rozszerzenia nowego mandatu do obrony od wszelkich zagrożeń ludzkości i demokracji?
  • Dlaczego ONZ i mocarstwa zachodnie szybko zdecydowali zaatakować Libię i skierowali tam znaczne środki techniczne i ludzkie, a symboliczne do Daiiczi i ratowania ofiar skażenia i tsunami?

Co potrzeba…

Autor nie ma możliwości technicznych prowadzić śledztwo. Potrzeba portalu z time-line, materiałami źródłowymi, forum specjalistów (technika generatorów, elektryka, analiza batymetryczna fal, fotointepretacja…), grupa dyskusyjna dla in. zainteresowanych itp.

Niech powyższy tekst będzie zalążkiem globalnej oddolnej akcji, podobnej do niezależnych za prawdą 11 IX.

Advertisements
TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: