Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

05/04/2011

Pan profesor Zbigniew Jaworowski rozpowszechnia nieprawdziwe informacje

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:06

Pan profesor  Zbigniew Jaworowski rozpowszechnia nieprawdziwe informacje

“Jaka gazeta taki ekspert”.

Dr Jerzy Jaśkowski 5.4.2011, Komandor SMOsGRM, drobne edycje i brakujące tłumaczenia Piotr Bein, uzupełnienia od Dra Jaśkowkiego  6.4.2011: numerowane odsyłacze w klamrach do notek na końcu artykułu

Niewiedza jest niebezpieczna – JE. ks.arcybiskup Bolesław Pylak

Gazeta Wyborcza w dniu 03 kwietnia 2011 roku opublikowała list otwarty – artykuł pana profesora Zbigniewa Jaworowskiego, będący oskarżeniem pani profesor Doroty Majewskiej o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o jodzie 131 wykrytym w powietrzu przyziemnym w Polsce. W sumie sprowadza się  to oskarżenie do stwierdzenia , że prof. Majewska namawia  kobiety w ciąży i dzieci do pozostawania w domu w zw. ze skażeniem po katastrofie  elektrowni atomowej w Fukuszimie. (A prywatnie, czy to źle jak dzieci zostaną kilka dni w domu i jeżeli tak to dlaczego?)  Prof.  Jaworowski stwierdza:  Niestety nie to  jest  najgorszym, lecz wypowiadanie się o czymś o czym nie ma się pojęcia.

Zgadzam się w pełni z tym  stwierdzeniem prof. Jaworowskiego. Już pierwszy akapit świadczy, że wypowiada się on na temat, o którym nie ma pojęcia, mimo przepracowania wielu lat w instytucjach, w których zdawałoby się odrobina wiedzy merytorycznej  jest niezbędna. Prof. Jaworowski powołuje się na jakąś tam grupę doradczą lekarzy MAEA, która rzekomo coś tam opracowała. A co to jest ta organizacja MAEA. Wypada przybliżyć PT Czytelnikom na kogo powołuje się expert Gazety Wyborczej.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA)  powstała 29 lipca 1957 r., a jej pierwszym dyrektorem generalnym był Sterling Cole (USA). Wg Wilkipedi jest to specjalistyczna agencja ONZ, ale nie jest pod ich ścisłą kontrolą ONZ. Celem jej jest praca na rzecz bezpieczeństwa i pokojowego wykorzystania energii jądrowej. Nie jest to ścisła informacja. MAEA w drugim punkcie swojego statutu stwierdza, że jej celem jest rozpowszechnianie energetyki jądrowej, czyli innymi słowy handel. A właściwie zmonopolizowanie handlu “energetyką jądrową” i jego  pełna kontrola. Z urzędu, wiceprzewodniczącym jest zawsze przedstawiciel sowietów. Np. w 1962 r. przedstawicielem Moskwy był wybitny fizyk światowej sławy tylko inaczej, Wiaczesław Mołotow, Tak, ten sam od traktatu Ribbentrop – Mołotow z 1939 r. I teoretycznie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tak dużouczciwych obywateli wierzy informacjom z MAEA. Jeżeli, jak wynika ze statutu, jest to organizacja handlowa, to kto normalny wierzy w reklamy, przedsiębiorstwa handlowego? Każda gospodyni wie, że jeżeli jakiś proszek jest reklamowany w TV to nie warto go kupować. Ta handlowa organizacja jest autorytetem dla PT experta prof.  Jaworowskiego.

MAEA nigdy nie podało do publicznej wiadomości konsekwencji napromieniowania  żołnierzy, używanych przez władze do eksperymentów jądrowych. Wiadomo, że USA w doświadczeniach nad skutkami bomby atomowej użyło aż 242 tys. ludzi, Anglia ponad 32 tys., Francja podobno 24 tys. (dane niepewne), a b. ZSRR  200 – 500 tys. osób. Także, jak wiem  z informacji osobistych od Burmistrza Hiroszimy, przekazanych mi w Berlinie w obecności sekretarza generalnego BSVBA pani Sheilly Grey,  mieszkańcy Japonii nigdy nie poznali prawdziwych danych o skażeniu ich terenu. Do l. 1970-ych tylko i wyłącznie armia USA dysponowała aparaturą jak i archiwami dotyczącymi skażeń. Leczeniem chorych także zajmowali się Amerykanie i tylko oni posiadali i testowali rozmaite leki.

Także prof. Wolkow z Pińska i prof. Lutskoj, rektor Uniwersytetu w Mińsku jednogłośnie potwierdzili fakty ukrywania danych pomiarowych i w ogóle niedopuszczanie lekarzy z Białorusi do wyników pomiarów skażeń terenu. Tzw. zespoły MAEA po przybyciu na Białoruś pobrały duże ilości próbek materiału biologicznego i błyskawicznie się ulotniły. Obiecując, co prawda,  przesłać wyniki analiż. Nigdy nie wywiązały się z tej obietnicy!!! Nigdy nie ujawniły także wyników  analiz!!!

Twierdzenie więc, że jakiś tam zespół przeprowadził jakieś tam badania, z których wynikaloby, że były w Polsce masowe aborcje, jest pozbawione jakichkolwiek podstaw. Natomiast prawdą jest, że po katastrofie w Czarnobylu  było b. dużo samoistnych poronień, w zależności od województwa 20 – 80 %  (Wrocław) oraz wad wrodzonych. Np. Instytut Ginekologii AMG  podał, że po Czarnobylu liczba wad wrodzonych wzrosła o 400 % (zespół Downa0, w województwie elbląskim wady wodogłowia wzrosły o 80 %. A jak podał Instytut Matki i Dziecka,  umieralność na nowotwory niemowląt w wieku do 27 dni wzrosła w pierwszym roku o 80 %. Także umieralność niemowląt powyżej 27 dnia z powodu nowotworów wzrosła o 40%, z powodu chorób krwi o 60% , z powodu innych wad o ok 60 %.

Zastanawiające jest więc, jak te badania znanej grupy ekspertów MAEA w wykonaniu prof. Jaworowskiego wyglądały, że się nimi tak chwali przy każdej okazji, zapominając o innych wynikach publikowanych w Polsce. Już przecież w 1988 r. podano, że wzrost skażenia tylko powyżej 50 % tła  powoduje wzrost liczby mutacji o 700 %. Gerzabek. Annual Meeting Vienna Aug. 29, 1988. Jak widzimy te informacje nie dotarły do autora tego listu prof.  Jaworowskiego.

Dalsza argumentacja, jakoby wypowiedzi p. prof. Majewskiej wzbudzały panikę i mogły spowodować masowe aborcje jest bezsensowna. Po pierwsze, brak jakichkolwiek danych, że po Czarnobylu  wykonywano jakiekolwiek masowe usuwanie płodów. Po drugie, przebywanie ze specjalistami MAEA spowodowało, że nie dostrzegł p. profesor Jaworowski, że w Polsce zmieniło się od ładnych kilku lat prawo i nie można robić skrobanki na życzenie. Jest to karalne. Zakładając, że nawet znajdą się kobiety, które chciałyby dokonać aborcji to nie sądzę, że lekarze dadzą sie nabrać na takie argumenty mając za plecami prokuratora.

W zw. z powoływaniem się prof.  Jaworowskiego na kontakty i autorytet Państwowej Agencji Atomistyki, wypada  przypomnieć, co to za instytucja. PAA jest odpowiednikiem krajowym MAEA . Już strona internetowa  PAA budzi zdziwienie. Zazwyczaj każda organizacja podaje swój rys historyczny, a tutaj na stronie PAA żadnego śladu o historii Agencji, jej prezesach itd. A jest to bardzo interesująca historia. Publicznie ogłoszona opinia prof. dr. med. K. Zakrzewskiego na temat PAA nie pozostawia złudzeń: fenomenem jest bowiem panika [po katastrofie w Czarnobylu] tych wszystkich inżynierów metalurgii , elektrotechników, nauczycieli średnich szkół  technicznych, których pezetperowskie – służby bezpieczeństwa postawiły na nomenklaturowe stanowiska dyrektorów i kierowników polskiej atomistyki. Poczuli się oni nieomylnym instynktem prostaczków , ze znaleźli się między Scyllą ujawnienia swojej niekompetencji , a Charybdą ujawnieni swojej niekompetencji. [Życie Warszawy 1991 nr 121].

Jednocześnie rząd  przypomniał  uchwałę Nr 256/64 Rady Ministrów z 29 sierpnia 1964 r. której punkt 2 mówił: Informacje dotyczące skażeń promieniotwórczych, oraz wyniki pomiarów skażeń, nie mogą być publikowane ani rozpowszechniane bez zgody pełnomocnika Rządu d/s wykorzystania Energii Jądrowej. Nie znalazłem żadnych aktów prawnych uchylających tą uchwałę!!! A przypominam minęło już 21 lat od rzekomej zmiany ustroju.

Wypada także przypomnieć, że Państwowa Agencja Atomistyki jest to wytwór hunty wojskowej z 17 stycznia 1982 r. zaraz po wojskowych zamachu stanu gen. Jaruzelskiego i kolesiów. Wojskowi tak się spieszyli do skoku na kasę i budowę elektrowni atomowej, że powołali PAA, ale statut tej instytucji został uchwalony dopiero 23  lutego 1987 r. [Uchwała Rady Ministrów Nr 20/87]. A więc przypominam, powołano agencję mającą za zadanie kontrolować budowę elektrowni atomowej, a statut jej uchwalono 5 lat po rozpoczęciu budowy i rok po katastrofie w Czarnobylu!!!

O jakości prac tej agendy można się zapoznać dokładniej w Raporcie Katastrofa w Czarnobylu a Polska [GTN 1992]. Podam tylko, że to nasi  PT Experci z PAA chcieli oprzeć monitoring skażenia radioaktywnego Polski na 6 minikomputerach marki Amstrad 6128 tj. na maszynie do pisania. Oczywiście prof. Jaworowski był czołowym przedstawicielem tej rządowej komisji po Czarnobylu. Ale nie należy się  specjalnie dziwić  takiemu poziomowi Raportu. Pierwszym Pełnomocnikiem Rządu d/s atomistyki był Jerzy Billig krawiec ciężki z zawodu. Wiadomo, że krawiec awansował sobie równych. Przecież się nie znał na temacie. Po 1969 r. wyemigrował do Izraela i tam kontynuował swój pierwotny zawód, podobno z  dużym powodzeniem.

Inną organizacją na którą powołuje się usilnie prof. Jaworowski jest UNSCEAR, agenda ONZ, organizacji administracyjnej,  jakby super rządu, a nie naukowej!!! Mamy świeżo w pamięci machlojki Agendy ONZ jaką jest WHO dotyczącą rzekomej pandemii grypy świńskiej. W celu wyłudzenia rządowych pieniędzy i przelania ich do 4 firm produkujących szczepionki nie wahała się zmienić definicjo pandemii. Czyżby p. Profesor już o tym zapomniał??? Kogoś kto opiera się na takich autorytetach trudno traktować poważnie.

Wymaga także wyjaśnienie pojęcie dawki, ponieważ wyraźnie jest  widoczne, że prof. Jaworowski nie rozumie tego, tak często przez siebie używanego pojęcia. Dawka to ilość energii pochłonięta przez masę 1 kg. Problem, jak to zmierzyć dla promieniowania alfa czy też beta pochłoniętego przez człowieka. Fizycy jądrowi ustalając przed  laty takie pojęcia przyjęli, że człowiek  to worek z wodą. W ten sposób energia potrzebna do podgrzania tej wody stała się miarą skażenia. Jest to może miarodajne dla fizyków. Nie mają żadnego przedmiotu dotyczącego  biologii czy nauki o człowieku,  a więc ich wiedza nie uwzględnia złożoności budowy obiektów biologicnych. Załóżmy, że pojęcie dawka było potrzebne wojskowym, aby wiedzieć, czy po wybuchu nuklearnym jakiś tam batalion czy też pułk przejdzie przez skażony teren i będzie mógł prowadzić walkę. Przyjęto założenie, że  wojsko to młodzi ludzie w wieku 20 – 40 lat na ogól dobrze odżywieni o masie ok. 80 kg. No a czym wyżej, tym więcej mogą mieć wody, podobnie jak fizycy jądrowi.

Niestety jak to śpiewali Skaldowie życie to forma istnienia białka. I tutaj  problem, jak zmierzyć masę np. tarczycy dziecka, wątroby płodu itd. nie zabijając ich? Dochodzą do głosu nie wartości mierzalne ale hipotetyczne. Zakłada się współczynniki wagowe  dla jąder, tarczycy… tzn. wykonuje się działania matematyczne na liczbach przyjętych przez grupę kupców za prawidłowe. W zw. z częstym posługiwaniem się pojęciem dawka, przez prof. Jaworowskiego , czy widzieliście PT Drodzy Czytelnicy chociaż jedno obliczenie tej dawki??? Za każdym razem zarówno On jak i prowadzone przez niego w swoim czasie Centralne Laboratorium Ochrony radiologicznej zarzucało nas wielkościami dawek, ale ani razu nie pokazało metody liczenia tych dawek. Czyli uprawiano typową sufitologię.

Sprawa jest jeszcze poważniejsza ponieważ  znajdujemy na poważnej stronie internetowej:

Zbigniew Jaworowski jest przewodniczącym Rady Naukowej Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie (organizacji, która odmawia ujawnienia źródła finansowania) i był w Komitecie Naukowym ds. Skutków Promieniowania Atomowego w ONZ, UNSCEAR.  Jest sceptykiem globalnego ocieplenia i ma powiązania z Exxon Mobil i Texaco  poprzez grupę ds. biologicznych skutków  ekspozycji na niskim poziomie (grupa osłony  interesów korporacyjnych),  jako jej członek międzynarodowy. Ma też powiązania z Exxon poprzez Heartland Institute. Dr Jaworowski przemawiał na Międzynarodowej Konferencji  nt. Zmiany Klimatu w 2008 r., sponsorowanej przez Heartland Institute.

Wracając do listu,  pan prof. Jaworowski chwali się, że był twórcą pomysłu podania 18,5 mln dawek jodu w Polsce po Czarnobylu. Zastanówmy się czy jest się czym chwalić!!! Jod wolno podać na 24 godziny przed dojściem chmury radioaktywnej  oraz do 12 godzin po dojściu [ATA]. Jak sam  podaje  prof. Jaworowski, przez pierwsze 3 dni nic nie zrobiono, bo była sobota i niedziela weekendowa i nikt nie pracował, czyli rozdano jod długo po fakcie dotarcia chmury radioaktywnej do Polski. W Łodzi np. jeszcze w miesiąc po katastrofie rozdawano jod!!! Jod wolno podać, kiedy spodziewana dawka przekroczy co najmniej 5 remów. Wg agencji leków USA (FDA), spodziewana dawka musi przekraczać 25 remów, a wg ATA,  spodziewana dawka powinna być większa od 50 remów. Natomiast wg prof. Jaworowskiego, dawka ta wynosiła 1.9 mSv, czyli była wielokrotnie mniejsza. Jodu nie podaje się osobom powyżej 40 roku życia ponieważ nie ma to już znaczenia. Tak więc poza spóźnieniem i przedawkowaniem, istnieje  problem ilości osób, którym zaaplikowano jod.

W tej sytuacji powinno się zapytać: czy prof. Jaworowski, pomimo pracy w CLOR od 1970 r. nie miał pojęcia o ochronie radiologicznej, czy też chciał skorzystać z okazji i przeprowadzić masowy eksperyment na ludziach??? Odpowiedź na to pytanie zostawiam PT Czytelnikom. Po tym “eksperymencie”  profesor wyjeżdzał na liczne kontrakty zagraniczne.

Co do wiarygodności podawanego przez siebie piśmiennictwa [1] można zacytować np. p. prof. Bałtrukiewicia, który podał, że dzieci mogły otrzymać nie ułamki dopuszczalnych dawek ale ponad 100 remów na tarczycę [2]. Stwierdzono także, że to bezmyślne podanie jodu zaowocowało gwałtownym wzrostem wola wśród dzieci o ponad 100 % [Zdrowie Publiczne 1990.101.7.386]. Jeszcze ciekawsze jest stwierdzenie podane w Raporcie którego współautorem był prof. Jaworowski: średnia zawartość jodu 131 w tarczycy kobiet była 383 Bq, maksymalnie 1519 Bq, u mężczyzn odpowiednio 425 i 1360Bq. Tak więc mamy dane podawane przez prof. Jaworowskiego różniące się nie tylko datą  ponad 20 lat ale systematycznym zmniejszaniem wynikow pomiarów [3].

Do ciekawostek należy porównanie danych opublikowanych w Polsce i przesyłanych do Wiednia przez prof. Jaworowskiego.  W Polsce twierdził wielokrotnie, że chmura radioaktywna dotarła do Kraju 28 maja, a do Wiednia podał, że 27 maja, a tak naprawdę dotarła już po 12 godzinach. Więcej nt. dezinformacji przez prof. Jaworowskiego w: Raport Katastrofa w Czarnobylu a Polska.

Zdziwienie budzi więc fakt, że czołowy autorytet Gazety Wyborczej o tym nie wie. W pewien sposób można to wytłumaczyć faktem podanym, przez Redakcję  Gazety Wyborczej, że będzie promotorem medialnym budowy elektrowni jądrowej w Polsce, dobiera więc odpowiednich ekspertów. Czyli istnieje wyraźna sprzeczność interesów pomiędzy rzetelnością informacji a ekspertem. Co w normalnych warunkach dyskwalifikuje eksperta.

Wracając do skażenia Kraju z powodu katastrofy w Fukszimie. Po pierwsze w czasie katastrofy w Czarnobylu wydostało się ok. 15-20 t materiałów radioaktywnych, natomiast w reaktorach w Fukuszimie było  ponad 3000 t. Inżynierowie w Japonii (dyrektorem był Francuz) zrobili podstawowy błąd (podobnie jak Rosjanie, zrzucając ołów do reaktora jakgdyby nie wiedzieli, że temperatura parowania ołowiu to ok. 1200 C, a temperatura wewnątrz reaktora to ponad 3000C. Nie dziwota, że te 5000 ton ołowiu wyparowało i spowodowało wystąpienie ostrej ołowicy wśród mieszkańców) wrzucając do reaktorów wodę morską — wiadomo, że zawiera sól. W temp. ok. 2-3 tys. st. C, korozja przebiega błyskawicznie, a pręty mają pochwy grub. 0,3 mm. Tak wiec doszło do stopienia i powstania bryły.

Jest zastanawiające dlaczego  tak wybitnego eksperta nie dziwią wyniki rzekomych pomiarów, tzw. nasze stacje pomiarowe podają wyniki w mikrobekerelach, a np. niemieckie w Bq na metr sześcienny. Czyżby wg PAA, CLORu czy Bielska Białej na przestrzeni ok. 1000 km od Monachium do Warszawy aktywność malała milion razy??? Przyjmując takie rozumowanie za prawdziwe to w drugą stronę od Monachium do Tokio (ok. 10 tys. km) aktywność powinna wzrosnąć miliony razy? W tej sytuacji  wg tych gazetowych specjalistów LUDNOŚĆ JAPONII JUŻ NIE ŻYJE BOWIEM ZMARŁA NA OSTRĄ CHOROBĘ POPROMIENNĄ??? Mamy ok. 50 stacji pomiarowych, pracujących za nasze podatnika pieniądze. Oni nic nie wytwarzają tylko mają pilnować, tak jak np. pogranicznicy aby “obcy nie weszli”!!! Dlaczego więc nie ma 50 stron internetowych, na których obywatel mógłby na bieżąco obserwować co się dzieje.

Wiadomo też, że szum na temat jodu ma odwrócić uwagę od całokształtu problemu. Okres połowicznego rozpadu dla jodu to ok. 8 dni tak więc po ok. 3 tygodniach do Polski dochodzi już małą część pierwotnej chmury. Gdyby było inaczej kraje na zachód od nas już coś by robiły. Problemem są alfa promieniotwórcze izotopy. A ŻADNA STACJA NIE PODAJE  wyników pomiarów alfa. Problem polega na tym, że promieniowanie alfa i beta można porównać do uderzenia pałki. Jak trafi w głowę to zabije, jak trafi w pośladki to będzie siniak, a jak nie trafi to mamy szczęście. Innymi słowy jak wpadnie do płuc to zostaje. Energia alfa-promieniotwórczych izotopów to 2 do 4 MeV,  a energia wiązania np. DNA to 8 do 10 ev, czyli każdy rozpad to trafionych ok. 1000 komórek.  Jak zostaną skutecznie trafione to powstaje rana nazywana klinicznie owrzodzeniem,  a jak troszeczkę tylko np. zmienione DNA, to zmianę nazywamy nowotworową. Układ oddechowy nie posiada zdolności usuwania izotopów. I o tym pan profesor Zbigniew Jaworowski, z wrodzoną sobie skromnością nie wspomina.

Tak jest np.  w Niemczech i nikomu korona z głowy nie spadła. A  w POLSCE JAK W 1986 R. CENTRALNY KOMITET  i prof. Zbigniew Jaworowski, DECYDUJĄ CO PODAĆ DO WIADOMOŚCI LUDNOŚCI I JAK TO PRZECEDZIĆ. Wyniki pomiarów,  średnie dla województw,  podawaj sie bez  wysokości bramki, czyli można założyć, że tak zostały ustawione  aby nie wszystko mierzono. DLACZEGO NATOMIAST ŻADNA ZE STACJI NIE PODAJE WIELKOŚCI ALFA PROMIENIOTWÓRCZYCH IZOTOPÓW..???

Dlatego tak jak prof. Majewska: POWTARZAM, DOPÓKI NIE WIEMY CO I JAK LEPIEJ ABY DZIECI I KOBIETY W CIĄŻY SIEDZIAŁY W DOMACH, ODZIEŻ NALEŻY ZDEJMOWAĆ PO WEJŚCIU DO DOMU I SIĘ PRZEBIERAĆ. Nawet jeżeli się mylę i jest to niepotrzebne to co się komu stanie jak się zastosuje do tego zalecenia???

Wypada tutaj przytoczyć jeszcze jedną informację z Wilkipedii, bezpośrednio związaną z prof.  Jaworowskim [4]. Wg Związku Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists), Exxon Mobil od  1990 r. wydało ponad 19 mln $ na grupy promujące opinie koncernu w publikacjach i na portalach  niepodlegających procesowi recenzji naukowej.  Sponsorzy i ich zwolennicy: Fundacja Badawcza AWWA, CRC Press, Dow Corning, Exxon Mobil, Honeywell, Nuclear Regulatory Commission, Pfizer, Philip Morris, Inc., Rohm and Haas Co., RJ Reynolds, Texaco.

P.S. Zgadzam się z twierdzeniami prof. Jaworowskiego o tzw. globalnym ociepleniu, przy pomocy którego udało się narzucić podatek na całą ludność.

P.S. Może być jeszcze drugie dno. część firm wymienionych powyżej to firmy medyczne produkujące szczepionki, a prof. D. Majewska przyłączyła sie do grona naukowców kwestionujących ich bezmyślne podawanie.

Uzupełnienia od Dra Jaśkowskiego 7.4.2011:

[1] Jaworowski powołuje się na prace w np. UNSCEAR, ale tam znajdują się jego, czyli powołuje się na swoje doniesienia tylko przefarbowane. I nie podaje, że od 1959 Unscear nic nie może publikować bez zgody MAEA. On zawsze powołuje się na UNSCER, ale nie podaje ze UNSCER powołuje się na jego doniesienia. Takie błędne kolo, UNSCER jest drogi, w większści  bibliotek w Polsce  go nie ma. Mnie w 1992 r. UNSCEAR uratował na komisji dyscyplinarnej, gdzie wmawiali mi, że podałem nieprawdę. Wyciągnełem z teczki najnowszy UNSCEAR i zaczynam. A płk  SB (tak go tytułowali) do mnie no to my już panu doktorowi serdecznie dziękujemy.

[2] Taka jest wiedza Jaworowskiego. W zależności jak mu wygodniej to tak podaje. Właśnie o to chodzi ten pan podaje co mu ślina na język przynosi i pisze to samo, w rezultacie może się zawsze na coś powołać. My badań tarczycy nie robiliśmy, ale robiliśmy sekcje zwłok i okazało się, że aktywność cezu u zmarłych na raka była ok. 20 razy większa aniżeli u tych, co zmarli z in. przyczyn. Badaliśmy wątrobę, nerki, jądra, płuca.

[3] Sfałszował zarówno czas dojscia chmury radioaktywnej do Polski, wielkości średnich dawek. Pominął dojście plutonu i hot-spotów o aktywności mega bekereli. Zapomniał. o wzroście  umieralności niemowląt, licznych poronieniach w l. 1986/7, wzroście umieralności na nowotwory itd. Niestety materiały o skutkach radiacji są tylko drukowane — w tamtych czasach nie było internetu.

[4] Wystarczy wpisać Zbigniew Jaworowski w wyszukiwarkę i wyjdzie jeszcze więcej.

PB: Wpisz Piotr Bein Zbigniew Jaworowski i znajdziesz moje stare krytyki tego masowego zbrodniarza, pazernego na nagrody od lobby A (obrona broń uranowej) i lobby Wielkiej Ropy (bzdety Jawora o ocipieniu klimatu). Wiele w Zielonych Brygadach.

Advertisements

10 Comments

  1. […] np. taki Jaworowski Profesor Niezastąpiony Nestor Atomistyki… Dr Jaśkowki jedno https://piotrbein.wordpress.com/2011/04/05/pan-profesor-zbigniew-jaworowski-rozpowszechnia-nieprawdz… a Głogoczowski peany podsyła o tej pseudo-naukowej prostytutce żydłackiej nałuki. Ws. broni […]

    Pingback by Dr Głogoczowski robi dla żydłackiego Lobby Atomowego, srulo-Pentagonu i żydobanksterskich suszp CIA | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 03/03/2015 @ 19:54

  2. […] oczywiście od lat spotykają go za to […]

    Pingback by Trzydzieści lat po Czarnobylu | Wielki Wódz Apaczów — 28/04/2016 @ 01:38

  3. […] Jaśkowski zebral w niedawnym liscie otwartm dosc inkryminacji na Jaworowskiego, by postawic zbrodniarza przeciw Narodowi i ludzkosci przed trybunalem. Moje analizy i krytyki tego […]

    Pingback by 7. rocznica Fukuszimy: atomista śmieciowy prosorek Dakowski | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 12/03/2018 @ 20:31


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: