Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

23/01/2011

Przemówienie inaugurujące objęcie funkcji prezydenta Republiki Białoruś przez Aleksandra Łukaszenkę

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:01

Przemówienie inaugurujące objęcie funkcji prezydenta  Republiki Białoruś przez Aleksandra Łukaszenkę

Tłumaczył Paweł Ziemiński

Drodzy rodacy, szanowni goście!
W ten znamienny( wyjątkowy) dzień nie mogę nie wyrazić osobistego uczucia, które mnie dzisiaj przepełnia
Składając przysięgę wierności Ojczyźnie i Narodowi, ja odczuwam przede wszystkim ogromna wdzięczność za wasze zaufanie i poparcie. I wielka nasza wspólną odpowiedzialność za nasz wspólny los.
Głosy oddane przez miliony godnych i wiernych ludzi, z którymi wspólnie pokonaliśmy najbardziej ostre zakręty historii, wzmacnia ducha i dodaje nowych sił
Tak, my odnieśliśmy przekonywujące zwycięstwo. Ale problem polegał nie tylko na wyborze prezydenta.
W istocie decydował się przyszły los naszego państwa. To, czy będzie ono samostanowić o sobie, czy popadnie w niewolniczą, poddańczą zależność. Czy będzie dane narodowi białoruskiemu samodzielnie wyznaczać swoją drogę rozwoju, czy wszystko oddać pod zastaw tym, którzy chcieliby za bezcen sprzedać ziemię rodzinna i zburzyć nasz wspólny dom.
Zaufanie narodu nakazuje spełnić szczególne oczekiwania i obowiązki. Zmusza do tego, aby być przede wszystkim odpowiedzialnym i sprawiedliwym przywódcą tak w odniesieniu do swoich zwolenników, jak i dla ludzi o przeciwnych poglądach. Ponieważ istota demokracji opiera się nie tylko na spełnieniu woli większości, ale i na obronie praw mniejszości.
Obiektywnie oceniając kampanie wyborcza, zauważę, że ona przebiegła absolutnie otwarcie ( już bardziej nie można), demokratycznie, w pełnej zgodzie z narodowym prawodawstwem, międzynarodową praktyką i ostrymi wymaganiami tych obserwatorów, którzy do nas przyjechali.
Szczęśliwie, dowiedzieliśmy się wczoraj, że także przedstawiciele UE do naszych wyborów i do ich rezultatów nie zgłaszają zastrzeżeń. No dzięki Bogu.
Dla mnie szczególnie cenne jest to, że białoruskie wybory stały się wymownym świadectwem nierozerwalnej jedności władzy i naszych ludzi, naszych obywateli.
Naród jeszcze raz dobitnie potwierdził, że Białoruś- wolne, demokratyczne państwo. Dokonany przez niego wybór- uświęcony i niepodważalny: nie na darmo dawnymi czasy przyrównywano głos narodu do głosu Bożego.
Niektórzy politycy zagraniczni, działacze państwowi i różnych struktur międzynarodowych chcieliby podać w zapomnienie, tę starą jak świat zasadę ludowładztwa. No to ich sprawa, pozostawmy ich na marginesie. I oświadczmy to, że nasz naród nie drgnął w decydującym momencie, nie uległ ani ekonomicznemu dyktatowi, ani politycznym prowokacjom, ani histerii małomiasteczkowych, sprzedajnych polityków i dziennikarzy. Razem obroniliśmy najważniejsze – pokój na ziemi białoruskiej, jedność i narodową godność.

W tym w istocie historycznym momencie chciałabym wam podziękować, drodzy rodacy, za waszą stanowczość, mądrość i wytrwałość.
Wrażam wdzięczność państwom, przywódcom politycznym i wszystkim zagranicznym przyjaciołom, którzy byli z nami w tym nieprostym czasie. A żle życzącym Białorusi chciałbym przypomnieć mądrość ludową: nie rozniecaj pożaru u sąsiada- ogień mimo woli może przenieść się na twój dom.
Wirus „kolorowych rewolucji” powala tylko słabe kraje, których organizm państwowy przemęczony gospodarczymi i społecznymi problemami, a władza znajduje się w konfrontacji z mieszkańcami. W Białorusi  nie ma dla niego po prostu pożywki.
Dlatego daje wam twarde zapewnienie: limit rewolucji i wstrząsów wyczerpał się, żadne „majdany”( to od kijowskiego majdanu- P.Z.), ani „place”( białoruska „płoszcza”, czyli „plac” – oznacza to miejsce , do zbierania się na którym nawoływali, niedoważeni rebelianci 19 grudnia -P.Z.) naszemu społeczeństwu nie grożą.
Bezpieczeństwo, stabilność w białoruskim domu obronimy przed dowolnymi intrygami i knowaniami tak z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Czym byłaby władza, a tym bardziej władza narodu, jeśli nie umiałaby się bronić!

Drodzy przyjaciele!

 

Niemało kopii złamano w sporach o to, kto gra większą rolę w historii – jednostka i osobowość przywódcy politycznego, czy naród. Myślę, że istota tkwi nie w przewadze jednego z zestawianych elementów. A w ich zgodności, wzajemnym zaufaniu i współdziałaniu.
Właśnie dzięki takiej jedności i wzajemnemu zrozumieniu w ciągu piętnastolecia razem zrobiliśmy gigantyczny, gwałtowny skok do przodu, z powodzeniem pokonując wszelkie niedogodności i trudności.
Przypomnijcie sobie, kim był kraj w połowie lat 90-tych – nędzarzem, doprowadzonym do żebrania „przez świadomych demokratów”, w którym setki tysięcy ludzi wychodziło na ulicę żądając pracy, wynagrodzenia za nią i kęsa chleba. Gdzie rozwalano i rozkradano wszystko, co tylko było można. Gdzie do roli państwowej ideologii pretendował rozpasany nacjonalizm z jego rusofobią i obskurantyzmem.
U nas nie było ani solidnych rezerw w walutach i w złocie, ani bogactw naturalnych, ani mocnego wsparcia finansowego z zewnątrz. Byli tylko pracowici ludzie, jasny umysł i talent naszego narodu. A i jeszcze coś – nasze zaufanie jeden do drugiego i nasza wiara wyłącznie we własne siły. I ta prosta społeczna recepta zdziałała więcej niż wszystkie zawiłe ekonomiczne teorie i polityczne technologie.
Nie daliśmy rozwalić kraju, nie pozwoliliśmy wdeptać w błoto dążeń narodu, wzmocniliśmy naród, ochroniliśmy spokój i zgodę w społeczeństwie. Dzięki naszej polityce w Białorusi nie ma oligarchicznych struktur, masowego bezrobocia i poniżania ludzi.

Z roku na rok staramy się pracować jeszcze lepiej, eksportując 75 procent wszystkiego cośmy wyprodukowali. I wszystko co zarobimy nie idzie do kieszeni oligarchów, nie wycieka za granicę, a wraca do narodu w postaci wynagrodzeń, dóbr socjalnych, inwestycji w narodowa gospodarkę. I tak będzie zawsze.
Staraniami załóg pracowniczych, wojewódzkich i republikańskich organów kierowniczych w ostatnim pięcioleciu w Białorusi 2,5 krotnie wzrósł krajowy produkt  brutto w wyrażeniu nominalnym.
Dzisiaj chciałbym wyrazić uznanie i poprzedniej ekipie rządowej pod kierownictwem Siergieja Siergiejewicza Sidorskiego za owocną pracę.
Formowany  skład nowej Rady Ministrów będzie się zmieniał. Jednak i ci, którzy do niego nie weszli, będą do dyspozycji naszego narodu w naszym państwie.
Nowe czasy wymagają od nas wszystkich, i szczególnie od kierowników na różnych szczeblach większej dynamiki i większej efektywności.
W minionych latach zbudowaliśmy mocny fundament dla długookresowego, stabilnego rozwoju. Teraz jest głównym zadaniem – przejść od zbudowanego i ochronionego ku wielokrotnemu pomnożeniu wszystkiego co zostało stworzone.
To jest nasza strategia i kierunek na najbliższe pięć lat.
Główną siła uruchamiająca wzrost winny stać się pracownicza aktywność, inicjatywa i twórczy potencjał obywateli.
Nasz cel strategiczny – wprowadzić Białoruś do grupy liderów technologicznego i intelektualnego rozwoju. Nadać białoruskiej gospodarce nowe oblicze, modernizując jej strukturę, a także przemysł i rolnictwo w oparciu o przodujące przedsiębiorstwa i technologie, tworząc bodźce dla rodzimych i zagranicznych inwestycji.
Przyjdzie nam niemało zrobić, żeby nasze społeczeństwo doskonaliło się, rozwijało się, a państwo żeby było jeszcze bardziej sprawiedliwe i opiekuńcze w stosunku do naszych ludzi.
Będąc świadomi geopolitycznej roli Białorusi, jako ogniwa łączącego między Wschodem i Zachodem, jako nieodłącznej części Europy i poradzieckiej przestrzeni, będziemy kontynuować realizację wielosektorowej polityki zagranicznej, opartej na priorytecie narodowych interesów. A także budowę państwa Związkowego, umocnienie międzynarodowych powiązań w ramach Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej. Związku Euro-Azjatyckiego, WNP i innych międzypaństwowych inicjatyw.
Będziemy dążyć do osiągania maksymalnie wysokich efektów współpracy tak z Rosją, Ukrainą, Chinami, Wenezuelą i innymi partnerami strategicznymi , jak i Unia Europejską i Stanami Zjednoczonymi oraz wszystkimi państwami społeczności światowej.

Drodzy Przyjaciele!
Przed nami jeszcze dużo do zrobienia dla kraju, dla siebie i dla naszych dzieci. Dla osiągnięcia postawionych sobie celów mamy u nas wszystkie możliwości, nagromadzone doświadczenie, jasne zrozumienie priorytetów rozwoju i olbrzymi twórczy potencjał, niewyczerpalną energię naszego narodu
Wszystkich nas winna łączyć troska o nas wspólny dom – ojczystą Białoruś
Według mądrego powiedzenia, jedynie Ojczyzna łączy w sobie to, co drogie jest wszystkim. Opierając się na historii i tradycji, na konkretnych cechach narodowego charakteru – solidności, pracowitości, odwadze i sprawiedliwości, tolerancji, obowiązkowości i patriotyzmie, my możemy należycie i godnie odpowiedzieć na wszystkie wyzwania czasów.
Chwalebna przeszłość powinna być umocniona skalą dokonań dzisiejszych pokoleń. I dlatego słowo „Białoruś” z szacunkiem zadźwięczy w całym świecie. A nasze dzieci i wnuki będą żyć w rozkwitającym, europejskim państwie i chlubić się tymi stronnicami, które my wpiszemy w biografię, naszej Ojczyzny.

Drodzy przyjaciele!
Jeszcze raz chcę wyrazić wdzięczność wam za dokonany przez was wybór. I życzyć wam wszystkim zdrowia, sukcesów, w najważniejsze – niewyczerpanych sił dla twórczej pracy dla dobra kochanej Ojczyzny.
A jeśli ktoś w tej sali i za jej ścianami, kto nas widzi i słyszy jeszcze waha się , czy dokonał on prawidłowego wyboru, to wybaczcie mi nieskromność, powiem, dokonaliście prawidłowego wyboru. Wasz prezydent – oto wasz prezydent. I on was nigdy nie zawiedzie.

Dziękuję wam.

…………

Paweł Ziemiński: Szanowni Państwo, jakie uczucia wywołuje taki tekst, jak przytoczony wyżej? Pierwszym jakie mnie się nasunęło, to zazdrość.

Zazdroszczę Białorusinom, że mają takiego prezydenta, który z godnie podniesioną głową, ze spokojem i pewnością siebie –  jaką daje mu olbrzymie poparcie narodu, który właściwie ocenił efekty kilkuletnich rządów swego przywódcy –  przemawia jak prawdziwy mąż stanu, jeden z niewielu we współczesnej Europie.

Drugie uczucie, to szacunek do narodu białoruskiego, że ze spokojem i determinacją poparł swego przywódcę, atakowanego ze Wschodu, ale głównie z Zachodu za swą niezależność, za odwagę mówienia prostych prawd o źródłach rozwoju i samostanowienia o sobie państwa i narodu oraz konsekwencję w urzeczywistnianiu tych pogladów.

Trzecie uczucie, to smutek i zawstydzenie, że my Polacy, spadkobiercy starej kultury europejskiej pozwoliliśmy i pozwalamy w dalszym ciągu, aby przez ponad 20 lat rządziły nami karły polityczne, moralni nikczemnicy i orędownicy demolowania Polski przez  zagranicznych złodziei i złoczyńców, którym drogę do bezkarnego występku moszczą krajowe gangi polityczne wywodzące się ze zmowy okrągłego stołu. Żenujący spektakl rozpoczęty 10 kwietnia 2010 roku, którego apogeum dopiero przed nami, dopełnia czary wstydu i dokumentuje skalę występku postkomunistycznych i postsolidarnościowych polityków.

Czwarte uczucie jakiego doświadczam, to nadzieja, że przykład Białorusi, suwerennego państwa, ojczyzny skromnych, ale pełnych godności ludzi, w tym Ojczyzny wielu wspaniałych Polaków – natchnie zniewolone i zhańbione narody Europy do zrzucenia jarzma poprawności politycznej, narzuconej im przez międzynarodowych gangsterów politycznych i gospodarczych.

Wszyscy ci w Europie –  którym bliska jest suwerenność ich Ojczyzn oraz marzą w sposób uzasadniony o godnym życiu, w ramach nieskrepowanych w swej sile twórczej narodów – powinni jak jeden mąż krzyczeć: DZIŚ WSZYSCY JESTEŚMY BIAŁORUSINAMI !!!

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: