Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

29/11/2010

Terror w Mumbaju 2008

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:23

Terror w Mumbaju 2008

Piotr Bein

W rozpoczętym 26 XI 2008 r. terrorze w Mumbaju, siedziba lubawiczerów odegrała podejrzaną rolę. Była jednym z pierwszych miejsc, skąd terroryści zaczęli strzelać, rzekomo przybywszy łodzią ze statku pakistańskiego. Sąsiedzi i policja stwierdzili podejrzane rzeczy przed i podczas terroru. Kwaterowała tam znaczna liczba nie-żydowskich gości i zakupiono sporo żywności.  Kiedy TV pokazywała zabicie dowódców sił antyterrorystycznych, z Domu Lubawiczerów wybuchały okrzyki radości.

 

Niespójności

Pierwsze doniesienia pisały o wzięciu żywcem kilku terrorystów; najczęściej wymieniano ośmiu. Potem został w prasie jeden: zabójca naczelnych dowódców sił antyterrorystycznych. Na podstawie przesłuchań jego, ustalono cel terroru – obywatele USA i brytyjscy – oraz sprawcę. Choć obwiniona organizacja nie wzięła odpowiedzialności, natychmiast oskarżono Pakistan i islamizm, bez śledztwa, podobnie jak w 11 IX o winie Al Kaidy i Osamy ibn Ladena przesądziły media. Specjaliści oszacowali, że akcja wymagała 50-100 terrorystów i zaawansowanego planowania. Oficjalna liczba do kilkunastu terrorystów nie wystarczyłaby na posianie terroru w kilku miejscach miasta, wzięcie zakładników. torturowanie ich, oglądanie TV (w hotelu Taj Mahal terroryści dowiedzieli się z TV o desancie na dachu) i odpieranie kontrataków. Karabiny maszynowe i granaty oraz strzelanie w tłum, zakładnicy i tortury były nietypowe dla terroru islamskiego. Wielu świadków mówiło o białych terrrorystach z blond włosami i niebieskimi oczyma. Podejrzane jest więc publikowanie kilku ujęć jednego pakistańskiego terrorysty, z uśmiechem na twarzy, plecakiem i dyndającym kałasznikowem, ubranym jak na wędrówkę z pomarańczową przepaską przez nadgarstek jak u hinduskich ekstremistów.

Sebastian D’Souza, redaktor Mumbai Mirror naprzeciw zaatakowanej stacji, usłyszawszy strzały pobiegł tam (Independent 29.10.2008)). Z ukrycia w wagonie zrobił z bliska zdjęcie uzbrojonego zabijaki, które obiegło świat. D‘Souza widział uzbrojoną policję, która nie strzelała, mimo że terrorystów widać było jak na dłoni. Atak na tej stacji, gdzie w większości zabito i raniono Hindusów, zadał kłam zachodnim raportom o brytyjsko-amerykańskim celu terroru. Gdy ucichły strzały po 62 godzinach rzezi, okazało się, że w islamistycznym terrorze zginęło ok. 30 muzułmanów, wg wywiadu z dysydenckim historykiem Indii, Amareshem Misrą. Już 27.11.2008 r. alarmował on na internecie, że w terror wmieszany jest Mosad. Jakby ktoś chciał ostrzec, podobne treści opublikowało kilka gazet w Indii w przeddzień 26 XI. Np. urdyjski dziennik Rasztrija Sahara w Mumbaju (26.10.2008) przedrukował artykuł z New Delhi z dnia poprzedniego, o śledztwie ws. hinduskich ekstremistów, Hindutva, pod przywództwem Sangha Parivara. Wg Misry, Hindutva odpowiada za zamach na Gandhiego i dewastację Meczetu Babari. Aresztowano ich ostatnio, po wybuchu na przedmieściu Mumbaju, Malegaon. Wyszły wtedy na jaw fakty o zagranicznym poparciu Hindutvy: w lutym 2007 r. delegacja religijna z naczelnym rabinem Izraela, Jonahem Metzgerem, spotkała się z licznymi guru, kilkoma przywódcami muzułmanów i politykami ekstremy Parivara. Wywiad podejrzewał, że kontakty religijne posłużyły infiltracji przez CIA i Mosad – wstęp do tajnych działań i terroru na pod-kontynencie indyjskim. Śledztwo ws. wybuchu w Malegaon prowadził Hemant Karkare, szef mumbajski sił antyterrorystycznych Indii, ATS. On i paru oficerów zginęło w pierwszej kolejności 26 XI – nieprawdopodobny przypadek, jeśli celem terroru byli Amerykanie i Brytyjczycy.

Dom Lubawiczerów

Wg licznych mieszkańców okolicy, 26 XI zaczął się od strzelaniny z Domu Lubawiczerów. Najwięcej przekłamań było nt. tego obiektu. Hinduska niańka Sandra Samuel wyniosła z stamtąd Moszego, niemowlę zabitych rabina Gavriela i Rivki Holtzbergów przed ostatecznym szturmen sił Indii. Niańka miała był kluczem do zagadki Domu Lubawiczerów. Zaczęły krążyć pogłoski, że Izraelczyków w Domu Lubawiczerów zabiły siły Indii jako terrorystów. Wkrótce JTA doniosło, że niańka z Mosze poleci do Izraela specjalnym izraelskim samolotem wojskowym, wraz ze zwłokami rodziców. Następnie India Telegraph (1.12.2008) pisał, że władze Izraela załatwiają Samuel prawo pobytu jako Prawej Nie-Żydówce i pozostanie ona w Izraelu. Hinduska zrobiła niebywały wybór: pozostawiła swą rodzinę, przyjaciół i kulturę, żeby żyć w Izraelu z Moszem. Śledczym w Indii pozostały więc tylko zwłoki zabitych, w tym ofiary z Domu Lubawiczerów. Wtedy India Telegraph donosi: Izrael zażądał od Indii, żeby nie wykonywała sekcji na zwłokach ich obywateli […] z powodów „osobistych i religijnych”. Wg ambasady Izraela w Mumbaju, 7 z 9 zabitych w Domu Lubawiczerów było Żydami, obywatelami Izraela. Wg doniiesień opublikowanych zanim doszło do szturmu na Dom Lubawiczerów przez siły Indii, celem szturmu byli obywatele brytyjscy i amerykańscy.  Czyżby Mosad nie przewidział, że jego agentów pokonałyby siły bezpieczeństwa Indii? Coś się nie udało… Albo służb Indii nie zinfiltrował całkowicie obcy element, albo może jakiś patriota w tych służbach niespodzianie postawił się? Jeśli przynajmniej jakaś grupa w antyterrorystycznych kręgach Indii była świadoma infiltracji Izraela itd., to może zaraz po zamachu na szefa i asystentów od neutralizacji takich infiltracji, w ich miejsce wstąpili inni, uniemożliwiając mosadowcom przejęcie kontroli nad terrorem w Mumbaju?

Kłamstwo o torturach

Witryna Mosadu, Debka (7.12.2008): Miejscowi i izraelscy patologowie potwierdzili tortury [zabitych w Domu Lubawiczerów] przez islamistycznych terrorystów-zdobywców, zanim związali i zabili [ofiary] z zimną krwią […] Izraelczycy stanowili największą grupę obcokrajowców zamordowanych przez islamistycznych terrorystów. Jedyny złapany uzbrojony bandyta potwierdził, że byli oni specjalnym celem. Jak na witrynę informacji wywiadowczych, Debka rąbnęła z grubej rury. Od kiedy patologowie mogą ustalić religijno-polityczną orientację mordercy?

Wg Jerusalem Post (3.12.2008) lekarz szpitala w Mumbaju, dokąd przywieziono ciała 6 żydowskich i Izraelskich zakładników z Domu Lubawiczerów, wątpi w raport o śladach tortur, rzekomo widocznych na zwłokach ofiar, a dokonanych przed ich śmiercią. Większość obrażeń pochodzila od broni palnej. Ciała zabrał samolot izraelski, bez sekcji zwłok w Indiach.

Wiadomość na portalu Rediff Indian (30.11.2008) zacytowała anonimowego lekarza z niewiadomego szpitala, wg którego na ciałach zakładników z Domu Lubawiczerów znaleziono ślady tortur: Ze wszystkich ciał, ofiary izraelskie nosiły najwięcej śladow tortur. Było jasne, że zabito ich 26 XI. Było oczywiste, że zostali związani i storturowani przed śmiercią. To było tak straszne, że nie chcę znów przypominać sobie szczegółów nawet w swoich myślach. Doniesienie z Rediff Indian rozniosło się po mediach i blogach.

Zamiast wniosku

Oficjalnie podana liczba do kilkunastu terrorystów nie wystarczyłaby na jednoczesne posianie terroru w kilku miejscach miasta, wzięcie zakładników. torturowanie ich, oglądanie TV (w hotelu Taj Mahal terroryści dowiedzieli się o desancie z helikopterów przez TV) i odpieranie kontrataków sił Indii.

Michel Chussodovsky od dawna wskazuje na powiązania pakistańskiego wywiadu ISI z CIA, MI6 i Mosadem w atakach pod fałszywą flagą islamistów, w tym zorganizowanie Al Kaidy. Wyjaśnił (30.11.2008) motyw terroru w Mumbaju jako element polityki USA:

  • Pogłębiać podziały między Indiami a Pakistanem i przeszkodzić w procesie obustronnej współpracy i handlu;
  • Szerzyć podziały wewn. w obu krajach na tle społecznym, etnicznym i sekciarskim;
  • Uzasadnić działania wojskowe USA w Pakistanie, w tym zabijanie cywilów [przez naloty] z pogwałceniem nienaruszalności terytorialnej;
  • Uzasadnić rozszerzenie wojny z terrorem na podkontynent indyjski i do Azji Płd.-Wsch.
Advertisements

3 Comments

  1. […] Piotr Bein: Tuż przed i podczas terroru ukazały się artykuły w prasie Indii, demaskujące możliwe wmieszanie Izraela i Mosadu. Po tragedii wyszły dodatkowe fakty obciążające ich. Czytaj moje opracowanie Terror w Mumbaju 2008. […]

    Pingback by Na co komu NATO? « Grypa666's Blog — 29/11/2010 @ 14:26

  2. […] I scientifically present zio genocide,  their hutzpah in “Polin” (= Poland, hebrew for safe harbour — for the protection Poles gave to Jews over centuries while they were thrown out from Europe’s most any  corner; if it wasn’t for Poles, Jews would be nearly extinct), in the Balkans, Denmark, India… […]

    Pingback by Zionist terrorists target journalists with death threats | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina — 26/06/2014 @ 08:35


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: