Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

16/06/2010

Białoruś a Sprawa Polska

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:09

Białoruś a Sprawa Polska

Dzięki dyskutantom. Róbmy to częściej przez e-poczty, rozsyłając do osób znających temat. Takich dyskusji brakowało na forum grypa666, które ostatnio zamknąłem m.in. z powodu niskiego poziomu. Wytłuszczenia poniżej są moje – PB

„Problem” Polaków na Białorusi

Borys rezygnuje! Adam Śmiech 14.6.2010

No, i stało się! IAR i GW podały, że Andżelika Borys, szefowa tzw. Związku Polaków na Białorusi, a w istocie tworu wirtualnego istniejącego dzięki wsparciu możnych protektorów politycznych i medialnych, złożyła rezygnację! Jak zwykle w takich sytuacjach, A. Borys powołała się na ważne przyczyny osobiste. Działacze “Związku” są zszokowani i liczą, że szefowa jeszcze zmieni zdanie. Ona z kolei zapowiada, że to decyzja ostateczna.

Tyle oficjalnych wiadomości, a teraz komentarz. Wygląda na to, że mamy do czynienia z końcem eksperymentu pod tytułem “legalny ZPnB”. Prawdopodobnie doszło do porozumienia pomiędzy władzami Białorusi a polskim rządem i znaleziono wyjście, które pozwala zachować twarz jednym i drugim władzom, jak również samej p. Borys. Po cichu, w cieniu Smoleńska, powodzi i wyborów prezydenckich, odchodzi do lamusa jeden z najgłupszych politycznych pomysłów realizowanych przez polski obóz prometejski w ostatnich kilkunastu latach. Pysznie! P. Borys była twarzą tej polityki. Jej zejście ze sceny oznacza owej polityki zarzucenie. Nie da się, i prawdopodobnie nikt nie ma takiego zamiaru, wykreować na poczekaniu nowej, tak, bądź co bądź, dość wyrazistej postaci, jak Andżelika Borys. Jej rezygnacja to krok polskiej polityki zagranicznej, który musimy pochwalić. Stanowi kolejny element zmiany dokonującej się na kierunku wschodnim. W ramach nowego sposobu myślenia o Wschodzie, nasze relacje z Białorusią powinny być jak najlepsze. W interesie gospodarczym Polski, w interesie Polaków na Białorusi i naszego dziedzictwa kulturalnego na tych ziemiach. Miejmy nadzieję, że zniesienie haniebnej czarnej listy i nawiązanie przez państwo polskie normalnych stosunków z całą społecznością polską na Białorusi (jak i w ogóle, z władzami Białorusi), oraz likwidacja pożerających publiczne pieniądze w imię utopii inicjatyw, takich jak TV Biełsat, nastąpi już wkrótce, jako naturalna konsekwencja rezygnacji Andżeliki Borys.

………………..

Piotr Bein

nie wierzyc unym, oni nie ustepuja dobrowolnie, to moze byc lisi manewr; […] postulowana powyzej ‘zmiana’ polityki grupy u wladzy moze byc tylko obamowska – cyniczne klamstwo judeocentryczne;  dadza Polakom na Bialorusi rozwinac skrzydla jak Solidarnosci, zeby zinfiltrowac i rozwalic na swoja modle; moze chodzi o zastapienie Polakow na Bialorusi szabas-gojami gotowymi tworzyc Judeopolonie na Kresach? ostatnio mamy ruch w New Yorku w tej sprawie, a w Polsce i na Kresach cisza: http://grypa666.wordpress.com/2010/06/11/jezyki-tez-chca-zyc/

………………..

Dariusz Kosiur

Moim zdaniem nie należy przeceniać rezygnacji A. Borys uznając, że jest to rezultat polityki żydo-władzy w Polsce i że celem tego posunięcia jest polepszepnie stosunków RP z Białorusią. Głównymi inicjatorami antybiałoruskiej polityki realizowanej od 2005 r. przez żydowskich wykonawców z Warszawy byli (i są nadal) mocodawcy z Niemiec i z UE. Korzyści z tej polityki (a także swój w niej udział) miały USA – Izrael.

W zwiazku z zaostrzaniem się sporu finansowo-politycznego – walka € z $ – między UE i USA (atak MWF na Grecję; nieadekwatna odpowiedź UE w postaci sprowokowania mordu na 19 członkach załogi humanitarnego konwoju przez komandosów izraelskich) rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi.

…………………..

Marek Głogoczowski

Ad stwierdzenia: “rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi”

Tutaj mam odrębne zdanie. Jak pamiętam, całą “hecę” z próbą zamiany ZPB w rodzaj V kolumny Światowego Rządu USraela rozkręciła Fundacja Sorosa-Batorego ścisle powiązana z Departamentem Stanu w Waszyngtonie, specjalizująca sie w robieniu “kolorowych rewolucji” gdzie się tylko da. (Patrz załącznik “Solidarność kłamstwa”; w jesieni 2005 nawet uczestniczylem, w Palacu Decjusza w Krakowie, w otwartym spotkaniu “Rewolucje bez użycia siły”, gdzie występowali mlodzi przywódcy rewolucyjnych zmian w Serbii (Odpor -Sasza Papovic), w Gruzji (Khmara) i na Ukrainie (Pora) i gdzie reprezentant Białorusi argumentował, że u nich takiej rewolucji się zrobić nie da. Mówiący tylko po angielsku (a więc nie po niemiecku) moderator utrzymywał, że Bialorusini nie powinni tracić nadziei. Z innych źródeł wiem, że w Polsce przeszkolono w ostatnim dziesięcioleciu około 5 tysięcy “skautów”, mówiących z instruktorami programowo tylko po bialorusku, ale z tych przygotowań do “miękkiej inwazji” w sąsiednim kraju jak dotąd nic nie wyszło. Z tego powodu CIA/NED/Fundacja Batorego-Sorosa  zmieniła plan i “jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy.

Jeśli chodzi o samodzielność polityczno-ekonomiczno-społeczną UE, to przecież jest to ledwo zamaskowana kolonia USA, Jerzy Buzek zostal Przewodniczącym Europarlamentu z ramienia “frakcji Sorosa”. Jest zatem oczywiste, że bardziej rozgarnięci obywatele Zachodniej Europy próbuja się US-Rakom “‘urwać ze smyczy”, wykorzystując do tego Rosję i jej potencjał militarno-surowcowo-naukowy. Na czym oczywiście skorzystałi by i obywatele Polski, do czego odpowiednie “bogoojczyźniane” agentury starają się nie dopuścić. Ale to już szczegół “dziel i rządź” geopolityki Pana Świata w formie M-KGB (“Mamonisticzeskaja Koalicja Globalnych Bizniesmienow”).

Natomiast jeśli chodzi o ewentualne zwiększenie wpływów Rosji na Białorusi, to Rosja musiała by to zrobić w sposób ekonomiczny, np. dopuszczając przesiębiorstwa tego małego kraju do eksploatacji swych zasobów surowcowych (obecnie koncesje Rosja udziela podobnie jak Polska, tylko firmom Shell, BP, itd.; przedsiębiorstwa naftowe białoruskie zmuszone są szukać ropy w zaprzyjaźnionej Wenezueli). Czego Rosja boi się zrobić, doskonale  wiedząć, że i u nich “łukaszenkowcy-rewanżysici” mogą przejąć nadaną Kremlowi przez USA 20 lat temu władzę.

……………………………………………………

Stanisław Michałkiewicz

Z pewnym rozbawieniem przeczytałem entuzjastyczny komentarz o rezygnacji pani Borys. Autor nie zauważył, że ta rezygnacja może być rezultatem procesu “pojednania” Polski z Rosją, to znaczy – przyjmowania przez Polskę na żądanie strategicznych partnerów statusu “bliskiej zagranicy”. Pani Borys rzeczywiście była rezultatem poderwania ZPB przez ministra Rotfelda na żądanie Kondolizy, która wezwała do “zrobienia porządku” na Białorusi – ale nie wiem, dlaczego mielibyśmy sie cieszyć ze statutu Bliskiej zagranicy. […]

………………………

Wiktor Dmuchowski

“jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy /MG/.

Drogi Panie Marku :)) i pod tym bym się podpisał. Z jednym małym “ale”, bo może to być zwyczajna ludzka choroba, przecież tak niezdrowy tryb życia ta kobieta prowadziła. Wtedy wszystkie nasze domysły nic nie są warte. Pisałem już wcześniej o tym, że równie dobrze jest “przyjaźń” polsko-rosyjska potrzebna tym, którzy jeszcze się spodziewają wywierania nacisku na suwerenne władze Białorusi. Zapadła cisza, więc to, że ktoś wychodzi z gry, wcale nie oznacza, iż ta gra jest skończona /proszę zauważyć, iż MSZ w Warszawie posłał p. Chodkiewicza do Grodna i nie realizuje koncepcji kontynuowania pracy komisji polsko-białoruskiej/. MSZ w Warszawie jest na tyle bezradne, że zaproponowało odbyć stronie białoruskiej “konsultacje” w Warszawie, na co Białorusini elegancko i mądrze odpowiedzieli: “Spraw i interesów naszych obywateli nie konsultujemy za granicami własnego Państwa!!”. Bravo, podesr…. dyplomatołkom z Warszawy. I oto poziom naszej polskiej “dyplomacji”.

Nie ukrywam, iż niedawno krytykowany przeze mnie p. Stanisław Michalkiewicz już “dojrzewa” i zaczyna się wypowiadać odnośnie spraw białoruskich sensownie. Bravo!

…………………………

Adam Śmiech

Widzę, że mój komentarz do rezygnacji A. Borys wywołał ciekawą dyskusję. Pozwolę sobie skomentowac niektóre reakcje Panów.

– ad. p. D. Kosiurowi – ZPB Borysowy został rozkręcony przez Sorosa i Departament Stanu, tak jak to słusznie ujął p. Głogoczowski. Zaangażowanie w tę sprawę ze strony “polskiej”, zarówno Gaz. Wyb. i Fundacji Batorego (Soros), jak PiS i LPR (pachołkowie neokonserwatystów) dowodzi sojuszu tych dwóch emanacji polityki judeoamerykańskiej. Polityka UE, Niemiec, a co za tym idzie i PO jest i mniej zdecydowana, i mniej konsekwentna. Co do “zgody UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi”, wcale tego nie wykluczam. Mój krótki komentarz nie miał na celu dokonania wszechstronnej analizy problemu, ale zwrócenie uwagi na ważny fakt, ewidentnie marginalnie potraktowany przez oficjalne media.

– rozumiem, że niektórym Panom nie może przejść przez klawiaturę pochwała dla władz rządzących w Polsce. Zapewniam, że także nie jestem ich entuzjastą. Są jednak pewne “ale”. Uważam, że nasza działalność powinna do czegoś prowadzić. Tym czymś powinno być wpływanie na politykę państwa polskiego w kierunku zgodnym z naszymi przekonaniami. W związku z tym uważam dalej, że skończył się czas obrażania się na rzeczywistość. Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich? Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem. Można być w ten sposób niejako etatowo i permanentnie przeciw wszystkim, ale czy aby na pewno tak właśnie mamy swój polski obowiązek spełnić? Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda i w to w tym świecie musimy się odnaleźć i zrobić jak najwięcej dla Polski, a nie w świecie ułudy, któego nie ma. Także w Polsce możemy utyskiwać na żałośność elit, na tragiczny stan świadomości narodu, ale samo negowanie rzeczywistości, powtarzam, niczego dobrego nie przyniesie. Rozwiązaniem jest wg mnie nie bezowocne startowanie w kolejnych wyborach, ale konsekwentna praca programowa, rozłożona na lata, prowadzona w ściśle określonym kierunku, mająca na celu edukację narodu, ale także mniejszy lub większy wpływ na tzw. elity, który wcale wykluczony nie jest. Dla mnie oczywistym jest, że musi to być kierunek narodowy, w jego klasycznej postaci, dostosowanej do wymogów rzeczywistości. Nie oznacza to kompromisu. Ale nie oznacza również rzucania się z motyką na słońce. Świadomość sił jakimi dysponujemy i przełożenia ich na zamierzenia polityczne to podstawa. To bardzo trudna droga, wymagająca np. – to bardzo ważne – pogodzenia się z bardzo prawdopodobnym brakiem zaspokojenia własnych, indywidualnych ambicji.

– zaś co do rozbawienia p. Red. Michalkiewicza, doprawdy nie wiem, czym niektórych Panów tak ujął? Zabawną anegdotką? A gdyby nawet miało tak być (nie pisałem o tym z powodów już wyżej wskazanych – był to komentarz na gorąco, siłą rzeczy akcentujący jedne elementy, a drugie pomijąjący), że dzieje się to w ramach przyjmowania przez Polskę statusu bliskiej zagranicy, to co? Oczywiście w rusofobicznej optyce p. red. Michalkiewicza jest to coś zdrożnego, ale jaka jest alternatywa – obrona Bialorusi (i to zapewne z p. A. Łukaszenką na czele) przez Polskę przed Rosją? Żarty. Nie wiemy jak rozwinie się sytuacja na bliskim nam Wschodzie. Moim zdaniem, Rosja jeszcze długo nie będzie w stanie wchłonąć Białorusi i Ukrainy. Nie będzie się to jej  zwyczajnie opłacać, jak i nie będzie na tyle silna ekonomicznie i politycznie, aby to udźwignąć. Ale nawet gdyby, to wizja walki o kolejną wolność waszą, nie mieści się w mojej narodowej optyce, jako wielokrotnie zweryfikowana negatywnie przez historię. Rolą dla Polski w tym układzie, jest być państwem Rosji przyjaznym. Przyjaznym, nie uległym! Jeśli ktoś nie jest w stanie wyobrazić sobie, że można być przyjaznym bez uległości, to już nie jest mój problem. Zresztą rusofobi nie do końca wiedzą o co im chodzi – jedni twierdzą, że Rosja jest tak słaba, że nie warto z upadającym trupem sie wiązać, inni, że jest tak silna, że marzy tylko o zniszczeniu Polski… Polska naszych zamierzeń, silna gospodarczo i politycznie ojczyzna wolnych Polaków-właścicieli musi być Rosji przyjazna. To jedyny sposób na skuteczne paraliżowanie planów niemiecko-żydowskich wobec Rosji, ale także jedyny sposób na paraliżowanie nienawistnego nam skrzydła w samej polityce rosyjskiej. Ażeby do tego dojść, od czegoś trzeba zacząć… Stąd małe pochwały dla obecnych władz Polski, nawet jeśli coś dobrego udało im się zrobić przypadkowo lub wbrew sobie.

Tak ja to widzę. Pozwoliłem sobie skreślić te słowa w nadziei na poważną refleksję, a może nawet zaczątek czegoś większego.

……………………….

Adam Śmiech: Odpowiadam na prośbę o uzasadnienie umieszczenia LPR w jednym kontekście z PiS.

– użyłem skrótu myślowego. Chodzi o część LPR skupioną wpkół R. Giertycha, która po odejściu szeregu ludzi w 2005 r.(w tym mnie i grupy moich kolegów z woj. łódzkiego) na skutek przekręcenia list wyborczych przez R. Giertycha i W. Wierzejskiego oraz po usunięciu Zygmunta Wrzodaka i jego ludzi po wyborach 2005 r., stanowiła już nie część, ale całą LPR

– dowodem na powolność tej grupy wobec neokonserwatywnej wówczas administracji USA były:

– chęć poparcia pomarańczowej rewolucji w 2004 r. (tylko ówczesna siła grupy Wrzodaka zapobiegła tej kompromitacji);

– regularne spotkania R. Giertycha z przedstawicielami ambasady USA (świadkiem Z. Wrzodak i inni);

– poglądy wygłaszane przez R. Giertycha w rozmaitych wywiadach i wystapieniach – odcięcie się od tradycji endeckiej, od Dmowskiego i Jędrzeja;

– wyjazd do Jedwabnego R. Giertycha, wypowiedzi proizraelskie oraz prożydowskie (np. zwrot majątków);

– hucpa antybiałoruska urządzona przez MW pod ambasada Białorusi, pomysły powoływania rządu Białorusi na emigracji w Polsce

– fałszywe deklarowanie, że jest się przeciw tarczy i obecności wojsk polskich w Iraku i Afganistanie, podczas, gdy głosowania i dyskusja nad budżetem (a raczej brak wystapień przeciw ze strony LPR), gdzie dycydowano o pieniądzach na te misje okupacyjne, dowodza czego innego – poparcia LPR

– co za tym idzie, realizowanie prometejskiego programu politycznego PiS przez rząd z udziałem LPR bez sprzeciwu tejże

Dodatkowo przesyłam Panu kopie moich starych tekstów, w których poruszam niemal wszystkie wyżej wymienione problemy.

PS. Mam Pańską książkę o Jugosławii. Sam napisałem swego czasu kilka tekstów na ten sam temat (internet, Myśl Polska), czyli w obronie racji i dobrego imienia Serbii i Serbów. Miło mi, że tak dalece się zgadzamy w tej sprawie

………………………

Dana I. Alvi-Katarynka

“…Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich?  Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem…”  —  Dlaczego konkluzja ze “nic pozytywnego nie osiagnie” ?  Gdyby nawet nie “wielu sposrod nas robilo” choc malutkie pozytwne czyny oprucz samego gadu, gadu, toby te nie”wielu” wyroslo na ogromy. Dlaczego nie ma zadnej sugestii?  A moze zaczac od zaprzestania kupna Gazety Wyborczej?  A moze oglosic Polske Polskim Krajem?  Terorystyczny kraj Izrael oglosil sie krajem zydowskim, dlaczego Polacy nie potrafia oglosic Polske Polska? Latwo oglosic – Internet pedzi, telefony tez, scian i murow jest w Polsce duzo. Wystarczy tylko, zeby kazda osoba krotkimi slowami przekazala 5 innym.

Nie ma Zydow europejskich, czy amerykanskich, czy Polskich.  Kazdy Zyd jest tylko i wylacznie Zydem.  Tak ich prawo, Talmud, wymaga.  Miejsce zamieszkania czy urodzenia nie ma znaczenia i jest wylacznie dla uzytku, zysku i wygody, “is it good for the Jews?”. Zydzi zagrabiaja Polske przez wiele lat uzywajac roznych taktyk wlacznie z publikowaniem klamstw (patrz http://www.papurec.org Polish nation libel),  albo wolaniem o “pojednanie”.

“…Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda…” —  Swiat wyglada jak wyglada dlatego, ze wiekszosc ludnosci swiata nie interesuje sie dostatecznie zeby zmusic zmiany, – bezkrwawnie.  Albo sie sami rozbrajaja, e.g. “wola boska”, albo czekaja na ktosiow zeby im swiat polepszyli.

………………………

Roman Kafel

[…] Polityke wobec Rosji nie prowadzi Europa, ta jest tylko narzedziem i pododdzialem… Gre prowadzi Washington… Neocony zawiedli na calej linii… role przejmuja …kahalne jaczejki:-)))

Dzieki pani Dano za cenne uwagi! Jak zawsze – jak widac diabel siedzi w szczegolach, o czym trzezwo przypomina pani Dana! Jedno jest pewne! To rzadzacy, obojetnie w czyim imieniu, zachowuja inicjatywe! czyli robia co chca – jak chca …a patriotom  radosc:-))))

Wlasnie juz za pare dni Polacy udziela nastepnej moralnej delegacji rzadzacym na to-  zeby nadal  bylo …jak jest. Skoro jest tak dobrze, tzn ze dobrze nam tak.

Co ma za znaczenie ze zrezygnowala agentka z “prezesowania” Kolorowej Jaczejki na uslugach??? Po co?? Zeby przez to zalegalizowac jaczejke – a jej ludzi wprowadzic do organizacji Polakow??? ze niby jak – polak z polakiem??? Jak powiadaja Ruskie – kak pokupil tak prodal …jak zrobili prezeska tak kazali zrezygnowac …dlaczego? Napewno nie dla dobra Polakow na Bialorusi ani w Polsce! […]

………………………

Paweł Ziemiński

dosłownie kilka dni temu powróciliśmy z tygodniowej podróży po gościnnej Republice Białoruś. Dokumentacją pracy naszego trzyosobowego zespołu (Dariusz Kosiur, Andrzej Skorski i ja, Paweł Ziemiński) będzie reportaż, albo cykl krótkich filmów pokazujących kilka aspektów obecności mniejszość polskiej na Białorusi. Przy okazji pogłebiłem także własne przemyślenia na temat  Bałorusi, do czego asumptem był krótki pobyt rok temu na tejże ziemi w towarzystwie Marka Głogoczowskiego i Wiktora Dmuchowskiego. Podzielam kierunek myslenia Marka. Sama A. Borys była jedynie marionetka w ręku płk. T. Gawina, który z kolei wykonywał jedynie powierzone zadanie pt: “jak posługując się polską mniejszością zdestabilizować Białoruś, i w razie czego całe odium zamętu skanalizować na “naiwnych, durnych Polaczków”. Niestety obawiam się, że ten scenariusz ciągle obowiązuje, ale w nowym, bardziej aksamitnym wydaniu. Mamonisci jak zauważyłem mają się dobrze na Białorusi i są na coraz lepszych pozycjach. Odstapili od scenariusza “pomarańczowego” (nie pawiezło): na rzecz cywilizacyjno- konsumpcyjnego wssysania społeczeństwa. My nie możemy pozostawać jedynie na etapie diagnoz i stwierdzeń, ale należy postawić sobie pytanie: a co ma z tego Polska i Polacy – także ci zamieszkali na Białorusi? Za wszelką cenę należy nie dopuscić do posłużenia się mniejszością polską do wykonania brudnej roboty dla mamonistów. Wymaga to mądrości naszej tutaj w Polsce i tam na kresach. Sojusz szczerze słowiańskich sił w Rosji, Polsce i na Białorusi, to jest nadzieja, ale też kość w gardle mamonistów zza oceanu i ich tutejszych komandosów. Dlatego nie liczcie, że będzie nam łatwo. Ale nie można poprzestać jedynie na gadaniu. Droga ku powodzeniu wiedzie przez media i siłę gospodarczą. Nasi przeciwnicy wiedzą o tym mam wrażenie lepiej niż my. Trzeba to zmienić.

………………………

Andrzej Szubert

Głównym powodem ogłoszenia w chwili obecnej rezygnacji prowokatorki Borys jest odwrócenie naszej uwagi od spraw ważniejszych i priorytetowych – walki z PO i PiS w wyborach. Zamiast tego, główkujemy i zastanawiamy się, dlaczego ona odeszła. W ten sposób już daliśmy wpuścić się w kanał. Jej rezygnacja jest sprawą absolutnie drugo-, a nawet trzeciorzędną. Borys na Białorusi od dawna wśród 90% polonii uważana jest za agentkę i prowokatorkę. Niezależne portale polskie także ją jako prowokatorkę zdemaskowały. Ujawniono jej czarną listę działaczy polonijnych nie wpuszczanych do Polski, bo mogliby ją zdemaskować.

Dalej… światowe żydostwo zmieniło strategię wobec Rosji. Na “tarczę” USA nie stać, bo są prawie bankrutem. A więc poprzez nawiązanie współpracy handlowej, także poprzez Polskę, chcą wciągnąć Rosję w układy gospodarcze, mając nadzieję na wpychanie do Rosji ichnich firm i powolne przejmowanie kontroli nad rosyjską gospodarką. A ponieważ Białoruś jest partnerem – choć nie wasalem – Rosji, no to należy i z Białorusią polepszyć stosunki. Tym bardziej że postawa L. Kaczyńskiego i cmokanie prowokatorki w rączkę w Belwederze były dla niego kompromitacją.

Z całego serca życzyłbym Polsce męża stanu jak Łukaszenko. Bo w przeciwieństwie do wszystkich zachodnich polityków, będących marionetkami światowej, żydowskiej lichwy, Łukaszenko, obok Putina jest jedynym samodzielnym politykiem i mężem stanu w Europie. Zamiast więc główkować, dlaczego prowokatorka odeszła, szukajmy polskiego Łukaszenki. Bo to jest ważniejsze.

Advertisements
TrackBack URI

Create a free website or blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: