Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

10 IV – Techniczne

Techniczne

†††††††††††††††††††††††††

Zajrzyj także na strony Smoleńsk 10.04.2010

††††††††††††††††††††††††††

†††††††††††††††††††††††††

Aśka 23.4.2010

zbyt ważny to teks, a za parę dni może być już niedostępny, więc wklejam.

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article593182/Kiedy_naprawde_rozbil_sie_tupolew.html
piątek 23 kwietnia 2010 06:29

Wciąż nie ma nagrań z czarnych skrzynek
Kiedy naprawdę rozbił się tupolew
Nikt nie wie, kiedy rozbił się tupolew Galerię

Prokuratura do dzisiaj nie wie, o której godzinie tak naprawdę rozbił się pod Smoleńskiem Tu-154 M. Jak ustalił “Dziennik Gazeta Prawna”, godzina 8.56 nie jest prawdziwa. O tej porze jedynie włączono syreny alarmowe. Katastrofa zatem musiała wydarzyć się wcześniej.

8.56 polskiego czasu, którą od soboty 10 kwietnia podaje się jako moment zderzenia samolotu z ziemią, jest jedynie, jak ustalił „DGP”, godziną włączenia syren alarmowych. b>Członkowie polsko-rosyjskiej komisji, do których dotarliśmy, kwestionują tę godzinę jako moment katastrofy. Ich zdaniem musiało to nastąpić wcześniej – około 10 minut.

Ten fakt potwierdza także symulacja, którą dla „DGP” przeprowadziła firma FDS OPS. Według niej Tu-154M powinien lecieć z Warszawy do Smoleńska 62 minuty, a zatem wylądować około 8.25 polskiego czasu. Są też inne poszlaki wskazujące na wcześniejszą godzinę katastrofy, jak zerwana linia energetyczna, co odnotowała smoleńska elektrownia.

Naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski i jego rzecznik płk Zbigniew Rzepa nie chcieli z nami wczoraj na ten temat rozmawiać. Obaj wrócili właśnie z Moskwy. Ale na konferencji prasowej, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie ujawnili nawet stenogramu z zapisu rozmów nagranych w kabinie pilotów Tu-154M. Okazało się, że Rosjanie jeszcze stronie polskiej niczego nie przekazali. Według prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta mają to zrobić w ciągu dwóch tygodni. Ale nie wiadomo, czy przekażą nam stenogram ostatnich 30 minut lotu, cyfrową kopię tego nagrania czy oryginalne taśmy. Wbrew wcześniejszym deklaracjom prokuratorzy nie potrafili powiedzieć, czy ujawnią te nagrania opinii publicznej ani kiedy decyzje w tej sprawie zostaną podjęte. Aby to wyjaśnić, do Moskwy wybierają się ze specjalną misją ministrowie obrony narodowej i sprawiedliwości.

zestawienie godzin: http://www.dziennik.pl/files/archive/00280/Przebieg_wydarze__280892g.jpg

Telefon o godz. 8.49

Informacje eksperta to niejedyny trop wskazujący na to, że Tu-154M rozbił się znacznie wcześniej, niż myśleliśmy. Innym dowodem jest relacja korespondenta Polsatu News Wiktora Batera, który pierwszy poinformował o katastrofie. – Dostałem telefon o wypadku o godzinie 8.49 – mówi „DGP” dziennikarz, który był wówczas w Katyniu.[ode mnie: na stronie http://www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI mówi, że pierwszą informację o wypadku dostał o godzinie 8:40 !!!!) – 8.56? Ja wiem, że o tej godzinie wszyscy z samolotu już co najmniej od 10 minut nie żyli – mówi Bater.

Jest jeszcze jedna poszlaka wskazująca na wcześniejszą godzinę tragedii. – Według informacji, jakie dotarły do komisji badającej przyczyny katastrofy, ok. godziny 8.39 samolot zerwał linię energetyczną przed lotniskiem. Najważniejsze jest teraz sprawdzenie, czy i o której godzinie to zdarzenie zostało zarejestrowane przez elektrownię – twierdzi nasz rozmówca. Zadzwoniliśmy do zakładu elektrycznego SmoleńskEnergo. – Nie możemy udzielić takiej informacji – usłyszeliśmy Skontaktowaliśmy się z Międzypaństwową Komisją Lotniczą (ros. MAK). – Odpowiedź na to pytanie jest przedmiotem prac śledczych, które jeszcze trwają – oznajmił nam Oleg Jarmołow, zastępca przewodniczącego MAK.

Informacje o zerwaniu linii energetycznej przez samolot znaleźliśmy na smoleńskim forum internetowym w wątku poświeconym katastrofie. Użytkownik „Aml” napisał: „Przy upadku samolot zaczepił i zerwał kable elektryczne. Moment uszkodzenia został dokładnie ujęty przez energetyków, z dokładnością co do sekundy. Od nich dostałem te informację: czas tego oberwania nastąpił w okolicach 10:40 (a dokładniej o 10:39:50)”.

Prokuratorzy nie rozmawiają

Czy istnieje inne wytłumaczenie różnic w godzinie katastrofy? – Według moich informacji prezydencki robił nad lotniskiem trzy okręgi. By sprawdzić czy są warunki do lądowania. To mogło trwać do 10 minut – mówi DGP Michał Makowiecki z firmy FDS OPS zajmującej się planowaniem lotów.

Zaprzecza temu były szef 36 pułku – Wiem że Tu 154 nie „wisiał” nad lotniskiem, a od razu lądował – mówi DGP pułkownik Tomasz Pietrzak. Prokurator Generalny Andrzej Seremet odsyła do prokuratorów wojskowych.

Co na to Naczelna Prokuratura Wojskowa (NPW), której przedstawiciele wrócili wczoraj z Rosji? Nie chcieli z nami rozmawiać. – Jestem zmęczony – powiedział „DGP” płk Zbigniew Rzepa. Chwilę wcześniej Rzepa i Seremet wzięli udział w konferencji prasowej. Przyznali na niej, że nie wiadomo, czy Rosjanie przekażą nam stenogram, elektroniczną kopię lub oryginalne taśmy z nagrań z czarnej skrzynki.

Maciej Duda, współpraca Nino Dzikija, Mira Suchodolska, Mikołaj Wójcik

†††††††††††††††††††††††††

Jose 20 Kwiecień 2010 @ 11:08 am

Jeszcze kilka spraw nad którymi dyskutowałem wczoraj z kolegą. Staraliśmy się chłodno odnieść do wszystkiego. Zaznaczam, że dyskusja odbyła się kompletnie po trzeźwemu:…

“Urządzenie nagrało dźwięki z przedziału pasażerskiego.

W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich. Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki krzyk przerażenia i bólu – słowa jednego z wojskowych prokuratorów cytuje “Dziennik Gazeta Prawna”.

“Piloci wiedzieli, że zginą”

“W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich.”

– No ok. Nigdy z matmy nie byłem geniuszem, ale “kilkadziesiąt” jest trochę trudno podstawić w równaniu. Ile sekund dokładnie? Znając czas oraz typową prędkość Tupolewa podczas podchodzenia do lądowania (ok. 235km/h) nie jest trudno obliczyć ile km od miejsca katastrofy zaczął się ten “szmer”.

– “Szmer” – z kontekstu wypowiedzi wynika, że coś musiało stać się przyczyną tego poruszenia na pokładzie. Ogólne podniecenie, że samolot za chwilę ląduje, jesteśmy na miejscu?
Pasażerowie zauważyli coś niepokojącego w zachowaniu maszyny? Inna praca silników, nietypowe dźwięki, pękanie/wibracje konstrukcji, dym, swąd?
Dziwne/nietypowe/niebezpieczne manewry pilotów? Duża prędkość opadania, zbyt niskie podchodzenie (widzieli coś za oknami?), silne turbulencje, duży przechył na skrzydło?

“Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki…” – w którym momencie to było? Jak zaczęli ścinać drzewa, tratować lasek, uderzenia o ziemię?

Na logikę biorąc, kilkadziesiąt sekund to co najmniej 20s przy prędkości około 200km/h…

“Piloci wiedzieli, że zginą” – w którym momencie się dowiedzieli, na jakiej podstawie wiedzieli? Odczyt z urządzeń pokładowych, mieli jakąś wizję? I skąd Komisja wiedziała, że piloci wiedzieli? Ile sekund minęło od momentu, kiedy dowiedzieli się do momentu kolizji?

Całe to oświadczenie przywodzi mi na myśl takie puszczenie oczka do nas “Kapujecie co mamy na myśli?”

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na fakt, że teren na którym rozbił się samolot jest dość mocno podmokły i grząski, a samolot wygląda, jakby rozbił się o skały. Las? CASA też rozbiła się w lesie, takim prawdziwym. Pod Smoleńskiem jest kilka większych drzew, reszta to jakieś krzaki i leszczyna. CASA była w większych kawałkach mając większą prędkość podchodzenia do lądowania (ok. 275 km/h).

No i jeszcze zamontowany w Tupolewie system ostrzegania przed przeszkodami. Nie chodzi tylko o samą ziemię. Anteny, kominy, drzewa, budynki, wzgórza itd. System był uszkodzony? Pilot mimo ostrzeżeń zbyt niskiej wysokości postanowił to olać i wylądować w lesie?

†††††††††††††††††††††††††††

Jose 20.4.2010

http://www.wolnapolska.pl/index.php/Aktualno%C5%9Bci/meaconing-czyli-jak-oszuka-nawigacj-pokadow.html

Meaconing czyli jak oszukać nawigację pokładową

“Aby oszukać nawigację pokładową należy użyć techniki o nazwie: “meaconing”; Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning.

Polega ona na tym że sygnał satelity jest nagrywany i z niewielkim przesunięciem w czasie i z wiekszą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. Im mniejszy jest interwał czasu stosowanego meaconingu, tym trudniej jest go rozpoznać, a wynikiem jest błędne określenie własnego położenia.

Jeśli zmiana pozycji jest niewielka (a tak było w przypadku tego lotu) to nawet inteligentny odbiornik typu: Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring nie jest w stanie tego szwindlu rozpoznać.”

††††††††††††††††††††††††††††

 

 

Aśka 20 Kwiecień 2010 @ 11:03 pm

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100420&typ=po&id=po22.txt

Wtorek, 20 kwietnia 2010, Nr 92 (3718) Piloci mogli zostać wprowadzeni w błąd

Prezydencki samolot Tu-154M wyposażony w system TAWS mógł bezpiecznie wylądować na lotnisku pod Katyniem – uważa Marek Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój sytemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker.

Jego zdaniem, urządzenia pokładowe są tak dokładne, że piloci bez trudu powinni byli wykonać ten manewr – chyba że wskazania nie były prawdziwe. Znane są bowiem techniki umożliwiające fałszowanie ich danych, często w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez pilotów. Wówczas tragedia jest nieunikniona.

W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym celu stosuje się technikę o nazwie “meaconing” (Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. – Im mniejszy interwał czasu stosowanego w “meaconingu”, tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia – wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli zmiana pozycji samolotu jest niewielka – a tak było w przypadku prezydenckiego lotu – to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa. Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają bezbronni. – Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu, jest typowa dla “meaconingu”: aby sygnał nie mógł być wykryty, przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na dokumentacji Amelina – powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził Hans Dodel.

10 kwietnia br. w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Polska delegacja z Parą Prezydencką na czele leciała złożyć hołd polskim jeńcom wymordowanym w 1940 r. przez NKWD.
Marcin Austyn

W ocenie Marka Strassenburga-Kleciaka – potwierdzonej przez niemieckiego eksperta Hansa Dodla, autora książki “Satellitennavigation”, oficera Bundeswehry, inżyniera i profesora – analiza zdjęć z katastrofy prezydenckiego samolotu wykonanych przez Sergieja Amielina pozwala sądzić, że Tu-154M z polską delegacją na pokładzie zbliżał się do pasa startowego we właściwy sposób. Tyle że samolot znajdował się w niewłaściwym miejscu. Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak powinien: w odpowiednim kierunku (wynika to z analizy poszczególnych uszkodzeń na czubkach pierwszych drzew) i z właściwym nachyleniem horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. – Różnica polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m; maszyna leciała za nisko – podkreśla Marek Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach pogodowych. – Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi to sobie wyobrazić, jak system TAWS, który był zainstalowany w samolocie prezydenta Kaczyńskiego, mógł zawieść. No chyba, żeby mu “pomóc”. Inaczej z tym systemem nie można się rozbić – dodaje.

†††††††††††††††††††††††††

Irena 20 Kwiecień 2010 @ 6:49 am

Wypadek Tu-204-100 linii Aviastar, z marca tego roku. Samolot prawie cały.

http://www.fakt.pl/Rosyjski-samolot-rozbil-sie-pod-Moskwa,artykuly,67393,1.html
http://patrz.pl/filmy/rosyjski-samolot-rozbil-sie-pod-moskwa
http://lotniczapolska.pl/Uziemiono-loty-pasazerskie-Aviastar-TU,12511

††††††††††††††††††††††††††††††

Julka 20 Kwiecień 2010 @ 9:07 am Mnie nurtuje skąd Wiktor Bater /polski korespondent w Rosji/wiedział o katastrofie 16 minut przed katastrofą. Relacjonował na żywo i w sytuacji, gdzie każda minuta mogła przynieść informacyjne zmiany.http://www.yotube.com/watch?v=_96X6s2eRvIO 8:20 LK z pokładu Tu-154 dzwoniąc do Jarosława mówił, że za 15-20 minut wylądują

— od mg: poprawny link do filmu znajduje się we wpisie http://grypa666.wordpress.com/2010/04/20/niewygloszone-przemowienie/#comment-54366

†††††††††††††††††††††

Irena 20 Kwiecień 2010 @ 9:39 am

“Memorialcy – Gurianow, Nikita Pietrow i Jan Raczyński przyjechali do Smoleńska pociągiem w sobotę rano. W Lesie Katyńskim byli jednymi z pierwszych gości. – Wszystko szło jak należy, czekaliśmy tylko na Lecha Kaczyńskiego. Tylko słońce nie chciało wyjść – wspomina historyk Nikita Pietrow.
W pewnym momencie pojawiła się informacja, że prezydencki samolot ma kłopoty z lądowaniem. – Była 10.45, a więc jeszcze przed katastrofą. Teraz wydaje mi się to dziwne. Skąd ta informacja? – mówi Gurianow.”
http://www.rp.pl/artykul/2,461266.html

††††††††††††††††††††††

Magda 20 Kwiecień 2010 @ 11:50 am podobną informację przekazał poseł A.Macierewicz-wklejałam z RM.

Mówił,że pierwsza info.,że samolot ma kłopoty z lądowaniem dotarła do niego o 10:47 oraz,że wie,że to jest w sprzeczności z godz.katastrofy,ale on to tak zapamiętał.
aktualności RM z 16.04

††††††††††††††††††††††

Zapsa 20 Kwiecień 2010 @ 12:01 pm Czyżby podobna wpadka jak przy WTC, gdy dziennikarka podawała info o waleniu się wieży,podczas gdy za jej plecami wieża jeszcze stała i dopiero po chwili zaczęto ją WYBURZAĆ ?

††††††††††††††††††††††

Julka 20 Kwiecień 2010 @ 9:20 am http://www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI

Przepraszam, że musiałam poprawić. Dodam jeszcze, że światowi terroryści na starcie wykluczyli prowadzenie śledztwa pod kątem zamachu, więc na żadną prawdę nie możemy liczyć.

††††††††††††††††††††††††††

Irena 20 Kwiecień 2010 @ 10:14 am

p. Sławomir Wiśniewski (ten montażysta tvp):
“– Usłyszałem huk silników i wyjrzałem na zewnątrz, żeby zobaczyć, jak samolot podchodzi do lądowania. To był rządowy tupolew w biało- czerwonych barwach. Na ogonie szachownica, czerwony pas na białym tle. Zdziwiło mnie jednak, że maszyna jest pochylona o 40 stopni. Nagle jednym skrzydłem zaryła w ziemię. Huk, eksplozja i pożar. Rozbiła się – relacjonował Wiśniewski.”
http://www.rp.pl/artykul/460145_Nie_moglem_uwierzyc_w_to__co_widze.html

a w wersji z 13-04-2010 mówi:
“Co pan widział z okna?

Całej sylwetki samolotu, od dzioba do ogona, nie widziałem. Tylko lewe skrzydło orzące ziemię oraz fragment kadłuba. Jakiś znak rozpoznawczy na nim. […] W pierwszej chwili pomyślałem: a może to jakiś mały sportowy samolot? Może wojskowy? Tak czy inaczej, złapałem kamerę i pobiegłem w kierunku miejsca katastrofy.”
http://www.rp.pl/artykul/460798_Widzialem__spadajacy_samolot.html

††††††††††††††††††††††††††

Dawid 20 Kwiecień 2010 @ 12:14 pm

WINNI KATASTROFY SĄ PUTIN I TUSK !

Zrodlo http://www.abcnet.com.pl/node/6505

Przed przylotem samolotów Putina i Tuska, kilka dni wcześniej na lotnisku w Smoleńsku zamontowano urządzenia umożliwiajace naprowadzanie samolotu z wieży. Ich lądowanie było w pełni bezpieczne!
Po wizycie dwóch Premierów aparaturę wywieziono!
Nie zainstalowano jej przed przylotem polskiej delegacji z Prezydentem RP na czele.
†††††††††††††††††††††††††

monitorpolski 20 Kwiecień 2010 @ 9:42 pm

Jeszcze raz napisze: na filmie nic nie widzę. Duża kompresja mp4 daje takie zniekształcenia, że gałęzie można interpretować jako fragmenty ciała. Zajmuje się profesjonalnie motnażem, kompresją itd. Kolejne klatki z wyjatkiem tzw. “keyframes” są interpolacją sąsiednich, więc zupełnie nie odpowiadają prawdzie. Szczególnie w przypadku obrazu z dużą ilością szczegółów – bzdurą jest dopatrywanie się czegokolwiek.
===============
od pb: to sa cenne opinie, teraz potrzebujemy oceny sciezki dzwieku; zachecam specow do wypowiedzenia sie
††††††††††††††††††††††††††††††

ALFA 22 Kwiecień 2010 @ 10:21 pm

Tomasz Pietrzak: Tupolew miał zblokowany system ostrzegawczy (TAWS)

Dzisiaj, 22 kwietnia (08:02)

Procedura zakazuje używania systemu TAWS na lotnisku w Smoleńsku – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM pilot płk Tomasz Pietrzak. To niewyobrażalne, aby samolot znalazł się w takim miejscu tak nisko. Tupolewy i jaki już dawno powinny trafić na złom – dodaje. Samoloty tego typu już dawno wycofano z Europy Zachodniej, a nawet z Rosji. Maszyny, które wykorzystujemy, nie spełniają kryteriów – podkreśla.

Posłuchaj Kontrwywiadu RMF FM Konrad Piasecki: Panie pułkowniku, co jest dla pana największą zagadką, największą niewiadomą tej katastrofy 10 kwietnia?

Tomasz Pietrzak: Cała ta sytuacja, że samolot znalazł się w tym czasie, w tym miejscu, w takich warunkach i nie zakończyła się suma startów sumą lądowań.

Konrad Piasecki: Jak to jest możliwe, że kilometr przed pasem tupolew jest 2,5 metra nad ziemią? Umie pan to sobie wytłumaczyć?

Tomasz Pietrzak: Trudno jest powiedzieć, myślę, że tutaj dużą rolę będzie miała komisja, która będzie badała ten wypadek. Jest to raczej niewyobrażalne, żeby samolot na takiej odległości był na 2,5 metra. Trudno tutaj dywagować, nie chciałbym spekulować. Trudno powiedzieć.

Konrad Piasecki: Czy jest możliwość, że bez awarii któregoś z systemów naprowadzania ten samolot znalazł się w tym miejscu tak nisko?

Tomasz Pietrzak: Ja myślę, że to nie jest jedyna okoliczność. Na pewno było ileś tam czynników, które wpłynęły na ten nieszczęśliwy wypadek. Ja myślę, że tutaj dopiero po dogłębnym zbadaniu czarnych skrzynek, tych wszystkich zapisów, dopiero będziemy mogli powiedzieć, ile elementów się złożyło na to, że doszło do katastrofy.

Konrad Piasecki: Z tych na poły amatorskich analiz tego, co tam się wydarzyło, wynika, że był na podejściu do lądowania jar, w tym jarze samolot znalazł się dość nisko i potem zaskoczyło pilotów to, że ten teren się wypiętrzał, wybrzuszał. Czy to jest możliwe na tym lotnisku, że ich to zaskoczyło?

Tomasz Pietrzak: Piloci byli czynni wcześniej na tym lotnisku, podchodzili prawidłowo, nie było żadnych do nich zastrzeżeń, mieli dobrą komunikację z kontrolerem, natomiast samo to, że jest jar na podejściu, jakby większego znaczenia nie ma, ponieważ schodzi się po ustalonym torze lotu, do progu pasa, zachowując wysokości w porównaniu z odległościami od progu pasa. Tak, że jeżeli połączymy te dwa elementy, to powinien być cały ten tor lotu zachowany i bezpiecznie wykonane lądowanie.

Konrad Piasecki: To jak to się stało, że ten tor lotu nie był tutaj zachowany?

Tomasz Pietrzak: Trudno powiedzieć, ja myślę, że voice recorder powinien dużo tutaj nam powiedzieć, jaka była rozmowa, o czym rozmawiali piloci i pewnie jakaś tam sugestia była tego.

Konrad Piasecki: A jak to jest z tym słynnym systemem TAWS, który ma ostrzegać o tym, że teren jest pofałdowany i ostrzegać pilotów, żeby podnosili się w górę, jeżeli ten teren zaczyna się wypiętrzać?

Tomasz Pietrzak: Ten system działa wtedy, kiedy jest podana wartość ciśnienia w hektopaskalach, to znaczy jest ona odniesiona do poziomu morza, a nie do terenu. Ponieważ wszystkie mapy, baza danych do tego systemu TAWS jest zbudowana na odległościach pionowych od poziomu morza, nie od terenu, nie od wysokości lotniska, nad którym się znajduje.
DALEJ CZYTAJ
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-tomasz-pietrzak-tupolew-mial-zblokowany-system,nId,273873
†††††††††††††††††††

Mówi Tomasz Hypki http://gloria.tv/?media=68187
††††††††††††††††††††††

Kier 21 Kwiecień 2010 @ 4:50 pm

Można wytworzyć sztuczną mgłę

Z płk. Leszkiem Słomką, szefem Centrum Szkolenia Obrony przed Bronią Masowego Rażenia Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, rozmawia Marta Ziarnik

W jaki sposób wytwarza się sztuczną mgłę?
– W wojsku do celów ćwiczebnych i bojowych wytwarza się zasłony dymne. Pod tym pojęciem rozumie się sztucznie wytworzony obłok dymu mający właściwości maskujące i przemieszczający się z prądami powietrza. Dym powstaje w wyniku reakcji spalania substancji dymotwórczej i posiada charakterystyczny zapach. Do wytwarzania zasłon dymnych mogą być stosowane granaty i świece dymne, przyrządy i sprzęt do zadymiania, oraz amunicja dymna.

W jaki sposób taki sztuczny dym można rozprowadzać?
– Rozprowadzanie obłoku dymu jest uzależnione w dużym stopniu od warunków meteorologicznych, tj.: prędkości i kierunku wiatru, pionowej stateczności powietrza, pokrycia terenu, wilgotności, zastosowanych środków oraz sposobu wykonania zasłon dymnych. W zależności od sposobu ich wykonania dzielą się na “ruchome” i “nieruchome”, oraz “liniowe” i “powierzchniowe”.

Jak długo obłok sztucznej mgły może się utrzymywać nad danym terenem?
– Czas utrzymywania się zasłony dymnej w terenie uzależniony jest od warunków atmosferycznych, pokrycia terenu (roślinności) oraz zastosowanych środków dymnych (granaty, świece, agregaty) i może wynosić od kilku do kilkudziesięciu minut.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100421&typ=po&id=po33.txt
††††††††††††††††††††††††††††††

andre 21 Kwiecień 2010 @ 1:40 pm

DZIĘKI KATASTROFIE ROSJA POTWIERDZI TEORIA ANTYMATERII I ANIHILACJI:

“W przekopywanej ziemi znaleźliśmy około 200 szczątków ciał. Mamy nadzieję, że uda się wszystkich zidentyfikować. Jednak istnieje ryzyko, że niektórych ciał po prostu nie ma, uległy całkowitemu zniszczeniu – zdradza Faktowi osoba zbliżona do śledztwa.:
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12192987,wiadomosc.html
††††††††††††††††††††

Mona 21 Kwiecień 2010 @ 7:39 pm

ktoś powinien dotrzeć do osób z rodzin ofiar, które indentyfikowały ciała (ze skutkiem pozytywnym lub nie)
one mogłyby może naświetlić temat jak wyglądaly te zwłoki? były zwęglone? itp.
a te rodziny które jeszcze nie pochowały ofiar – powinny zażądać sekcji!!!
(wazne by zwrócic na to uwagę, czy ktoś cos powie wiecej…)

††††††††††††††††††††

krolowapokoju 21 Kwiecień 2010 @ 9:17 pm

O której zdarzyła się katastrofa?
http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/04/21/godzina-katasrofy-samolotu-prezydenckiego/
†††††††††††††††††††††††††

gg 21 Kwiecień 2010 @ 10:17 pm

Wywiad Olejnik z gen. dyw. pil. dr Anatolem Czabanem na temat katastrofy

http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/gen.dyw.pil.dr-Anatol-Czaban/

Warto zobaczyc i posluchac! On stoi ‘murem’ za śp. pilotem Protasiukiem.
†††††††††††††††††††††††††††

andre 22 Kwiecień 2010 @ 5:59 am

Proszę zwrócic uwage na odstęp czasu Nie upłynęło 8 godzin i znaleziono dwa ciała— Kopacz przyleciała do Moskwy —ZASTANAWIAM SIĘ NAD ROLA PANI KOPACZ W WIELU SPRAWACH ; TAK SZCZEPIONEK JAK I TERAZ. A RUSCY MATACZĄ !!!!!!!!!!!! SZOK! Dwóch ciał po prostu nie ma! Grażyna Gęsicka, Mariusz Handzlik

21.04.2010, 12:08 http://www.fakt.pl/SZOK-Dwoch-cial-po-prostu-nie-ma-,artykuly,69789,1.html

Czas rosyjski czyli 20:14
22:14 All bodies from crashed Polish presidential plane identified http://en.rian.ru/
=================

ALFA 22 Kwiecień 2010 @ 3:27 pm

Czemu system TAWS nie ostrzegł pilotów: Cytat: W bazie danych TAWS mogło nie być lotniska pod Smoleńskiem

Anonimowy informator Bloga tu154.eu postawił hipotezę wyjaśniającą dlaczego system TAWS nie ostrzegł pilotów prezydenckiego samolotu tu-154.eu (podobno w Internecie już krąży ta informacja, póki co ma ona charakter spekulacji). Otóż zachodzi prawdopodobieństwo, że lotniska Smoleńsk-Siewiernyj nie było w bazie danych systemu TAWS zainstalowanego w samolocie. Jeśli hipoteza by się potwierdziła oznaczałoby to, że piloci nie dysponowali mapą ukształtowania terenu i musieli opierać się na wskazaniach innych przyrządów nawigacyjnych – TAWS bez mapy terenu lotniska byłby bezużyteczny w momencie podchodzenia do lądowania.

Hipoteza opiera się na dostępnym na oficjalnej stronie http://www.sandel.com spisie lotnisk będącym wyciągiem z bazy danych systemu TAWS. Aktualną listę lotnisk można znaleźć tutaj (http://www.sandel.com/ST3400_TAWS_sup_database.php). (Airport Database
Current Version: 1004 Cycle – April 8, 2010)

Po zapoznaniu się z dokumentacją widać wyraźnie, że Smoleńska nie ma na liście:

RUS UWWW Kurumoch Samara 23 8360 410 1004
RUS UWWW Kurumoch Samara 33 9846 388 1004
RUS UWSS Tsentralny Saratov 12 7283 440 1004
RUS UWSS Tsentralny Saratov 30 7283 499 1004

RUS URSS Sochi Sochi 02 7218 52 1004
RUS URSS Sochi Sochi 06 9482 39 1004
RUS URSS Sochi Sochi 20 7218 89 1004
RUS URSS Sochi Sochi 24 9482 85 1004
RUS ULLI Pulkovo St Petersburg 10L 11145 61 1004
RUS ULLI Pulkovo St Petersburg 10R 12402 67 1004
RUS ULLI Pulkovo St Petersburg 28L 12402 79 1004
RUS ULLI Pulkovo St Petersburg 28R 11145 66 1004
RUS URMT Shpakovskoye Stavropol 07 8530 1486 1004

Zakładając, że hipoteza jest trafna można z całą pewnością powiedzieć, iż piloci prezydenckiego Tupoleva nie dysponowali wystarczającymi informacjami by pomyślnie wylądować w trudnych warunkach atmosferycznych bądź nieoczekiwanie mogli napotkać przeszkody terenowe. Oznaczałoby to też, że samolot nie był wystarczająco przygotowany do lotu na uroczystości katyńskie.

Może to być istotny wątek w śledztwie. Chyba wiele osób jest zaskoczonych, że do tej pory nie słyszeliśmy tego argumentu w dyskusji.
==================
16.

Aśka powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 10:12 am

http://foxmulder.blox.pl/2010/04/Nadzwyczaj-szybka-reakcja.html
Nadzwyczaj szybka reakcja

Na oficjalnej stronie kancelarii rosyjskiego premiera można znaleźc taki oto kuriozalny fragment konferencji z 10 IV 2010 r.:

S. Szojgu (minister ds. sytuacji nadzwyczajnych FR): Szanowny Włodziemierzu Włodziemierzowiczu, o godzinie 10:50 (8:50 CET – dop. HK) dnia dzisiejszego, na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj, przy podchodzeniu do lądowania zniknął z radarów samolot TU-154M lecący na trasie Warszawa-Smoleńsk. (…)

Przy upadku samolotu nastąpił pożar. By zlikwidowac pożar o 10:51, na miejsce przybyły trzy jednostki straży pożarnej w składzie: 40 ludzi, 11 jednostek techniki. O godz. 11:01 pożar został zlikwidowany. (koniec cytatu)

Szojgu – stary partyjny aparatczyk – stara się byc w swej relacji maksymalnie dokładny i maksymalnie urzędowy (pożar zlikwidowany dokładnie o 11:01!). Podaje jednak dziwną godzinę zejścia samolotu z radarów – 10:50. Do katastrofy doszło przecież o 10:56. Jeszcze bardziej zastanawiający jest moment początku akcji gaśniczej – 10:51! Albo Szojgu pieprzył jak potłuczony, albo w Rosji straż pożarna działa nadzwyczaj szybko. Może się jeszcze dowiemy, że Miedwiediew złożył kondolencje Tuskowi już w piątek :)

Na filmie poniżej: nie widac strażaków. Nie pojawiają się oni też w relacjach pierwszych świadków. Oni przybyli nieco później.Czemu więc Szojgu gada takie bzdury? Czyżby nieudolnie wówczas preparowano chronologię katastrofy?
________
biorąc pod uwagę info z http://grypa666.wordpress.com/2010/04/20/niewygloszone-przemowienie/
Aśka powiedział/a
20 Kwiecień 2010 @ 7:41 pm

Nawet niewierzącym w spisek, powinien ten materiał dać do myślenia … innego znaczenia nabiera też dylemat Sikorskiego, czy powiadamiać już służby? … może dostawał sprzeczne informacje i już sam nie wiedział co ma zrobić, nie wiedział w końcu, czy ten tupolew spadł już, czy może jeszcze nie? Nie chciał być w roli tej dziennikarki, która ogłaszała, że WTC 7 zawaliło się, a budynek stał sobie w najlepsze za jej plecami

STEEF powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 10:42 am AsKA to nic dziwnego pamietacie Papieza ktory byl tylko na miesiac na swoim stanowisku ,ekipa do zabalsamowywania zwlok wyruszyla godzine przed jego smiercia :))))))))) DOBRY PLAN TO 99% SUKCESU

Magda powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 10:46 am no więc mamy kilka rozbieżności:
godz.8:40/10:40-Bater
godz.8:47/10:47-Macierewicz
godz.8:50/10:50-Szojgu
ktoś jeszcze pisał o 8:45/10:45

ALFA powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 11:39 am Czyli wg Batera katastrofa miała miejsce o 8:36 a nie o 8:56….
Bater wiedział o katastrofie pod Smoleńskiem przed katastrofą ?

  • ====================
  • 17.

Magda powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 10:15 am http://www.rian.ru/infografika/20100415/222519247.html

Magda powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 10:38 am tutaj mówi się m.in. o silnej mgle.

http://img42.imageshack.us/img42/7812/img0038aq.jpg
http://img684.imageshack.us/img684/3109/img0037ax.jpg
http://img651.imageshack.us/img651/1465/img0036av.jpg
zdjęcia z forum ze Smoleńska ,nie wiem jednak z jakiego dnia.

http://www.youtube.com/watch?v=7HzdqZcDc10&feature=related

a tu ,jeśli dobrze rozumiem mowa jest o mgiełce

  • =================
  • 18.

    bn powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 2:50 pm Zwroccie uwage na fakt ktory byl skomentowany na ktoryms z filmow.

    Nagrywajacy poczatkowo idzie spokojnie szeroka i wygodna droga ktora prowadzi do szczatkow samolotu, w pewnym momencie przyspieszyl kroku i gwaltownie skrecil w lewo , zszedl z drogi zaczyna przedzierac sie przez krzaki i kieruje sie w strone szczatkow kadluba. W tym samym czasie slychac stamtad glosy.

    Druga sprawa zwroccie (wersjii powyzej) uwage na mape (22s-44s) skad idzie nagrywajacy (“Kola”) i sprobojcie ocenic skad mogly przyjsc postacie.

aabbcc powiedział/a

22 Kwiecień 2010 @ 4:49 pmdokladnie, nawet po strzalach on sie wycofuje ale dalej proboje cos sfilmowac nawet chowajac sie za drzwiami, napewno nie chodzi mu o dopalajace sie male ognisko czy jakies szczatki…

  • =================
  • 19.

    andre powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 12:36 pm http://wiadomosci.wp.pl/gid,12197502,title,Katastrofa-rosyjskiego-samolotu—zdjecia-,galeria.html
    zdjęcia z wypadku ukazujące jak wygląda “NORMALNA” katastrofa a właściwie jak wyglądają szczątki samolotu po wypadku.
    najprawdopodobniej kontekst przekazu umknął uwadze cenzorskiej unych

  • ============
  • 20

    andre powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 1:41 pm xxxxxxxxxx TO JEST TROP!!!!!!!!!!!!!!! xxxxxxxxxxxxxxx

    8:22 info po zlej sytuacji pogodowej na lotnisku 1:28 filmu

    I DALEJ

    50 km od lotniska 1:43 filmu

    http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/gen.dyw.pil.dr-Anatol-Czaban/

    XXXXXXXXXX CZABAN POWIEDZIAŁ BARDZO DUŻO XXXXXXXXXXXXXXXX

    prędkość “TUTKA” od 235 do 950 przyjmijmy 600KM/H A WIĘC +/- 50 KM to 6 !!!!!!!!!! min lotu
    więc za 10 min podchodzenie do lądowania — 8:30 (+/-) I LĄDOWANIE (+/- ?????)
    TAK WIĘC REALNE JEST TO POTWIERDZIŁ BATER I INNI ŻE KATASTROFA ZDĄŻYŁA SIĘ OKOŁO 8:40

    Magda powiedział/a
    22 Kwiecień 2010 @ 10:46 am

    no więc mamy kilka rozbieżności:
    godz.8:40/10:40-Bater
    godz.8:47/10:47-Macierewicz
    godz.8:50/10:50-Szojgu
    ktoś jeszcze pisał o 8:45/10:45

    CZAS KATASTROFY RZECZYWISTY JEST INNY OD CZASU PODANEGO PRZEZ OFICJALNY KOMUNIKAT RUSKICH

    TO JEST TROP!!!!!!!!!!!!!!!
    PROSZĘ O SZUKANIE CZASU KATASTROFY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • =============
  • 21

    Aśka powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 2:47 pm http://dirty.ru/comments/272002
    Написал igorkri, 10.04.2010 в 12.01 что он написал? .
    0
    Как сообщили “Интерфаксу” в УВД Смоленской области, аэропорт “Северный” был закрыт из–за тумана, пилоту предлагалось посадить лайнер в Минске или Москве на выбор, но он принял решение сажать машину в Смоленске. По некоторым данным, при четвертой попытке захода на аэродром самолет разбился.

    Według “Interfaxu” policji regionu smoleńskiego, port lotniczy “Northern” został zamknięty z powodu mgły, pilotom proponowano posadzić liniowca do wyboru w Mińsku lub Moskwie, ale zdecydował się postawić maszynę w Smoleńsku. Według niektórych źródeł, przy czwartej próbie czwartej próbie podejścia do lotniska samolot rozbił się.
    ____________
    czyli najpierw obowiązywała wersja, że lotnisko było zamknięte

  • ======================
  • 22.Piloci mogli zostać wprowadzeni w błąd
    http://www.bibula.com/?p=20620
  • ==============
  • 23.
  • irena powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 7:57 pm Jeszcze inne tłumaczenie filmiku “Koli”, znalezione w necie:

    “Jestem Białorusinem i rosyjski znam od urodzenia. Na filmiku wyraźnie słyszę: “Ni ch*ja siebie!” [Ни х*я себе!] Oznacza to nic innego jak: “O ja pie**ole!” wypowiedziane w kontekście ogromnego zdziwienia i poruszenia, również ogromu wrażeń.
    Jestem pewny na 100%, bo sam zwłasza w młodszym wieku, wielokrotnie wykorzytywałem ten zwrot :)

    Poniżej dodaję tłumaczenie wszystkich głosów jakie udaoło mi sie usłyszeć na filmiku:
    Tekst (najpierw cyrylicą oryginał po rosyjsku)
    00:43 (do kolegi) Кругом давай, кругом! Он уходит! – Okrążaj go, okrążaj! On ucieka!
    00:48-00:49 (do kogoś) Давай сюда, паскуда! – Chodź tu, kanalio!
    (dosłownie: “dawaj tu, paskudo!” Użyte w tonie rozkazującym)
    00:54 (do kogoś) Стоять!!! – Stać!!!
    00:57 [słychać pierwszy strzał]
    1:00-1:02 (filmujący do siebie) Них*я себе?! – O ja pie**olę!
    1:06 [słychać drugi strzał]
    1:12-1:13 (do gapiów) Все назад, быстро! – Wszyscy do tyłu, natychmiast!
    1:13 [słychać trzeci strzał]
    1:15 [słychać czwarty strzał]
    1:18-1:21 (do dziadka) Отец уходи, всё, уходим. – Ojciec, odejdź. Już, idźcie.
    (Słowo “ojciec” w tym kontekście jest zwrotem grzecznościowym do starszej osoby która by mogła być dla zwracającego się w wieku jego ojca. Rosjanie używają bardzo często takich zwrotów zwłaszcza do starszych osób z szacunkiem.)
    1:21 (filmujący do siebie) Них*я себе?! – O ja pie**olę!
    ——– –
    Kanalio – Rosjanie nazwaliby tak raczej kogoś kto dopuszcza się skrajnie niemoralnego występku. Na przykład szabrownika. W tej sytuacji na pewno to była milicja, a ten ktoś próbował coś ukraść z miejsca katastrofy. Sądząc po wyrazie “kanalio” które jest używane bardzo rzadko, mogę wywnioskować, że ten ktoś mógł się nawet dopuścić okradania ciała.
    Ale to są tylko moje prywatne odczucia. Mogę się mylić. Mógł po prostu oglądać szczątki samolotu i być wzięty pomyłkowo za szabrownika. ”
    http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/jeszcze_o_smolensku_spiskach__i_fermacie_oraz_informacja_wyborcza/506 użytkownik: pabeeelo

  • =============
  • 24.

    Nanard powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 8:58 pm Jak podają wszystkie media polskie oraz zagraniczne katastrofa pod smoleńskiem miała miejsce o godzinie:
    8:56 – Wiktor Bater z Polsatu wiedział już o niej o 8:40 – czyli 16minut przed katastrofą wiedział, że ona nastąpi http://www.youtube.com/watch?v=_96X6s2eRvI&feature=related

  • ===============
  • 25.
  • http://www.youtube.com/watch?v=mLoeZ90p89s&feature=player_embedded#!
  • Brenda powiedział/a

    22 Kwiecień 2010 @ 9:49 pm Zobaczcie jaki poglad na katastrofe ma Krzysztof Jackowski. Malo brakowalo, a powiedzialby to co jest tematem tabu w telewizorni no i w Nautiliusie. :) Facet ma talent, ale… no co ma na jezyku to na wierzchu. ;) Ale mieli miny, zeby czasem czegos nie wypalil. :) Duzo ludzi mu wierzy, wiec byl by niezly szum.

†††††††††††††††††††

asterix 21.4.2010

Meaconing czyli jak oszukać nawigację pokładową
http://wolnapolska.pl/index.php/Aktualno%C5%9Bci/meaconing-czyli-jak-oszuka-nawigacj-pokadow.html

††††††††††††††††††††

bn 21.4.2010

Jedna rzecz. Kolejnosc chronologiczna. Zidentyfikowano 76 cial (zostalo 20 do zindetyfikowania)

16 kwietnia godz 14.00
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/zidentyfikowano-ciala-76-ofiar-katastrofy,56786,1

8 cial wrocilo godz 22.00
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/8-ofiar-katastrofy-wrocilo-do-polski,1466196

Czyli jedno osoba zostalo w Moskwie pomimo ze zostala rozpoznana

††††††††††††††††††

Aśka 19.4.2010

http://nadblog-wszystkich-blogow.blog.onet.pl/2,ID404840731,index.html
18 kwietnia 2010
Czarne skrzynki odtajnione oprócz krzyku cierpienia

W środę zakończy się identyfikacja ciał ofiar
Na środę rosyjscy specjaliści planują zakończenie badań DNA, prowadzonych w celu identyfikacji pozostałych 20 ciał katastrofy pod Smoleńskiem – podał naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski.

Prokurator generalny Andrzej Seremet podjął decyzje odtajnienia trzech czarnych skrzynek z samolotu Tu-154, który uległ katastrofie z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie.
Najpierw zawartość czarnych skrzynek była analizowana w Moskwie przez rosyjskich ekspertów wraz z polskimi wojskowymi prokuratorami.
Trzy skrzynki miały różne funkcje rejestracji danych. Pierwsza rejestrowała rozmowy pilotów z kontrolerami lotu najpierw z warszawskiego lotniska, a potem z kontrolerami z lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem.
Druga skrzynka to rejestracja rozmów w kokpicie między członkami załogi. A trzecia skrzynka polskiej produkcji rejestrowała dane techniczne.
Nieoficjalnie już wiadomo, że piloci w ostatniej fazie wiedzieli, że katastrofa jest nieunikniona. Zarejestrowano ich przerażenie, a także z pomieszczeń znajdujących się bezpośrednio za kokpitem. W pierwszym pomieszczeniu znajdowały się stewardessy. W następnym saloniku para prezydencka. Dwa kolejne zajmowane były przez generałów, posłów i członków kancelarii prezydenckiej oraz osoby towarzyszące.
Nagrania z czarnych skrzynek zostaną odtajnione, oprócz zapisów dotyczących intymności. A do nich prokurator generalnych zalicza krzyk cierpienia. Jeden z wojskowych prokuratorów tak to relacjonuje:

“W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich. Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki krzyk przerażenia i bólu”

Odtajnienie zawartości czarnych skrzynek planowano na poniedziałek, jednak prokurator Seremet doszedł do wniosku, że stanie się to dopiero po pogrzebach wszystkich ofiar. Najwcześniej zatem otrzymamy ten dokument katastrofy i domysłu o cierpieniu w środę.

(cyt. za: Dziennik.pl)
Cleofas herbu Wieniawa (23:43)

†††††††††††††††††††††††††††

b 19.4.2010

http://www.gralsmacht.com/wp-content/uploads/2010/04/255-artikel.pdf

http://www.gralsmacht.com/

Linki dla osob znajacych niemiecki

Komentarz z dziennik.pl
~marko

»W samolocie moglo dojsc do wybuchu ladunku wybuchowego? 2010-04-18 19:40

Znalazlem w internecie artykul sugerujacy, ze w samolocie prezydenckim moglo dojsc do wybuchu ladunku wybuchowego. Artykul w prawdzie po niemiecku, ale najbardziej ciekawe sa zdjecia wtym aktykule. Autor znalazl w sieciu podobne wypadki samolotowe i zaden z tych samolotow nie byl tak zniszczony jak samolot prezydenta. Jeden z samolotow przewozil nawet materialy latwo zapalajace sie(pierwsze zdjecie) i samolot ten nie byl tak zniszczony jak samolot naszego prezydenta.
Autor podejrzewa, ze w samolocie prezydenta mogla wybuchnoc bomba. Tylko to wyjasnialoby, dlaczego samolot wyglada jakby byl rozszarpany. Ciala ofiar byly tez rozszarpane.

††††††††††††††††††

Mars 18.4.2010

Padają słowa, że to był zamach…Ale po czym poznać bardzo dobrze przygotowany zamach ?
Idealnie przygotowany zamach, to taki który w ogóle go nie przypomina . Idealny zamach to taki który nie tylko wygląda na nieszczęśliwy wypadek-ale w środkach masowego przekazu jest tak przepychany i promowany bez brania pod uwagę innych możliwości .

Nieszcześliwy wypadek-w takiej sytuacji najczęściej jest więcej jasności niż niejasności-konkretne zdarzenie jak i dowody mają spójny charakter i konkretny wątek . W przypadku zamachu-wielowątkowość,niespójność dowodów i zdarzeń,pojawianie się powielonych informacji nie popartych konkretnym źródłem .
Do czego to pasuje???

†††††††††††††††††††

O katastrofie Tu-154M inaczej

††††††††††††††††††

zionizos 17.4.2010

Wymieniali lampy tuż po katastrofie Tu-154

†††††††††††††††††

Aśka 17.4.2010

z komentarzy: 14-04-2010 21:36 Buldog: tvn24 emituje falszywe symulacje katastrofy

prawda jest, ze samolot po raz pierwszy zetkna sie z ziemia kolami podwozia. Swiadcza o tym rownolegle slady wrycia sie w ziemie tych kol na niedawno udostepnionych zdjeciach satelitarnych. To co podaje tvn24, ze samolot ladowal na dachu jest kompletna nieprada i jednoczesnie manipulacja, zeby ukryc prawdziwy powod tej katastrofy. Nie pozwolmy sie oglupiac.

……………..

Magda

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/33154

PAS STARTOWY NIE BYŁ OŚWIETLONY

oświetlenie pasa startowego

……………….

Aśka

Bardzo obłocone koła samolotu, też by o tym świadczyły, że faktycznie samolot dotknął błotnistej ziemi kołami  http://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/5-4/

†††††††††††††††††

K2KNEWS — April 14, 2010 — Z Warszawy do Smoleńska jest 800 kilometrów. Lot trwa godzinę. Na godzinę przed końcem życia.

O 9.15 czasu moskiewskiego szczęśliwie wylądował pierwszy polski samolot Jak-40 z dziennikarzami na pokładzie.

O 9.23 Tu-154 wyleciał z Warszawy.

O 9.40 na obszarze lotniska pojawiła się gęsta mgła.

10.20 „36 minut przed tragiczną katastrofą, prezydent Lech Kaczyński zadzwonił z pokładu samolotu Tu-154 do swojego brata Jarosława informuje Adam Bielan. Jarosław Kaczyński zapytał, czy udało mu się wraz z całą delegacją wylądować w Smoleńsku. Prezydent odpowiedział, że jeszcze nie, ale już niedługo.

Samolot wyleciał z obszaru, za który byli odpowiedzialni białoruscy dyspozytorzy o 9.22 czasu lokalnego. W Moskwie była wtedy 10.22.

Około 10.30 czasu moskiewskiego oczekiwano prezydenta na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj. Dyspozytorzy zawczasu uprzedzili załogę Tu-154 o złych warunkach pogodowych i zaproponowali lądowanie w Mińsku, Witebsku albo Moskwie.

Według pierwszego zastępcy kierownika Generalnego Sztabu Wojsk Lotniczych Rosji Aleksandra Aleszina, kiedy samolot znajdował się 1,5 km od lotniska, kierownik lotów zauważył, że Tu-154 zaczął szybciej opadać. Rozkazał on załodze ustawić samolot na lot poziomy, jednak piloci nie wykonali polecenia. W rezultacie Tu-154 zboczył z toru ruchu, wyznaczającego wysokość lotu i odchylił się w bok.

Samolot trzykrotnie podjął próbę lądowania, za czwartym razem obniżył się na niedozwoloną wysokość, uderzył w drzewo, przewrócił się, upadł i zapalił się.

O 10.56 stała się katastrofa.

††††††††††††††††††††

ALFA 16.4.2010

Postarajmy się zebrać wszelkie znaki zapytania, niejasności związane z tragedią, która dokonała się 10 kwietnia 2010 roku, nad ranem. A tych znaków zapytania, znaków które szokują – jest dużo. Zbiegiem czasu zaczyna przybywać coraz więcej dziwnych pytań, niestety wciąż bez odpowiedzi. Zaczynamy:

1.

wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Jest to 55 tonowy samolot o powierzchni nośnej ponad 200 m2, zabierający max 160 pasażerów. Jedyny większy kawałek skrzydła widoczny na filmach ma jakieś 3-4 m2. Do tego fragment dziobu samolotu. A gdzie reszta? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak – jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego? Świadkowie naoczni, pracownicy bazy i mieszkańcy potwierdzają, że samolot skręcał na bardzo niskiej wysokości, zahaczając niemalże o samochody jadące lokalną drogą. Kierowcy i przechodnie widzieli upadek oraz wybuch i pożar. Niektórzy twierdzą, że wybuch miał miejsce zanim maszyna rozbiła się o ziemię. Jak na sprawę nie patrzeć, Tupolew 154 jest konstrukcją typu ‘nie gniotsa, nie łamiotsa’. Prędkość przy lądowaniu jest znikoma, rzędu 200 km / h (i stąd wynika niebezpieczny brak manewrowości) i trudno przy takiej prędkości wytłumaczyć wrak w kawałkach. Wbrew wyobrażeniom samolot to nie jest latająca bomba, która przy uderzeniu wybucha. Więcej ? paliwo lotnicze pali się jak każde inne, a wybucha tylko starannie zmieszane z tlenem. Jak zatem wytłumaczyć wybuch? Nijak. Przy tej prędkości wrak samolotu powinien być w jednym kawałku. Zwróćcie uwagę na zdjęcia satelitarne wraku tego samolotu. To, co zostało z samolotu to zaledwie szczątki – kliknij tutaj
2.

Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemi. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków? Inną wersję przedstawia członek Polskiej delegacji, która na lotnisku w Smoleńsku oczekiwała na samolot z Prezydentem: ‘W Polsce pierwszą osobą, która dowiedziała się o wypadku, był minister spraw zagranicznych. Z lotniska w Smoleńsku, gdzie na delegację czekała polska grupa przygotowawcza, kilka minut po tragicznym wydarzeniu zadzwonił do szefa MSZ dyrektor departamentu wschodniego z MSZ. Było ok. godziny 9 rano polskiego czasu. Dyrektor powiedział Radosławowi Sikorskiemu, że “prezydencki samolot się rozbił, ale nie było wybuchu”. Sikorski miał dylemat, czy już w tym momencie stawiać służby na nogi. Wysłał tę informację SMS-em do premiera Donalda Tuska’. Link do źródła – kliknij tutaj
Oto zeznanie naocznego świadka, który mówi, iż widział samolot, z którym ‘dzieje się coś poważnego’. Potem świadek ten usłyszał w oddali donośny huk, ‘jakby wybuchła bomba’. Link do tego filmu – kliknij tutaj

CZYTAJCIE DALEJ
†††††††††††††††††††

Krzysiek 16.4.2010 (komentarz znajomego z naszej-klasy)

Zaledwie kilka pytań bez odpowiedzi które powstały na prośbę znajomej. Spójrzmy na to trzeźwo i sami przemyślmy. W Rosji były zamachy w metrze i jest nagonka na terrorystów. Wszystko co tam strzela i wybucha to terroryści. Spada nasz najważniejszy samolot i jest cicho! Nikt od soboty nie wymienił magicznego słowa zamach! W tym czasie media urabiają nas, jaki to “sowiet” jest kochany! Dlaczego nagle tak nas kochają? Dlaczego? Pytań są dziesiątki!

Dlaczego najwyższych przedstawicieli naszego Państwa nie oczekiwano z należytym szacunkiem w gronie licznej delegacji rosyjskiej.

Dlaczego nie było kamer z przekazem na żywo.

Dlaczego dziennikarzy Polskich skierowano do Katynia i nie pozwolono filmować przylotu.

Dlaczego aresztowano reportera TVP który całkiem przypadkowo był blisko katastrofy i skonfiskowano mu sprzęt oraz próbowano odebrać taśmy.

Dlaczego cywilom, znajdującym się w okolicy konfiskowano aparaty, telefony i kamery.

Dlaczego w pierwszym odruchu nie pozwolono ludziom wejść na teren katastrofy, by pomagać rannym.

Dlaczego policja rosyjska zamiast poszukiwać rannych, rozganiała cywili i uniemożliwiała wejście na teren katastrofy ludziom chcącym nieść pomoc.

Dlaczego w pierwszych doniesieniach mówiono o wybuchu paliwa.

Dlaczego w pierwszych doniesieniach mówiono o trzech ocalałych.

Dlaczego chwilę po upadku i wejściu pierwszych wojskowych słychać cztery strzały, a cywile uciekają w popłochu. http://www.youtube.com/watch?v=AZ5Vjjozt3I

Dlaczego natychmiast po katastrofie były sprzeczne komunikaty że nikt nie przeżył.

Dlaczego wszyscy najważniejsi dowódcy wojsk, byli na pokładzie jednego samolotu z głową Państwa.

Dlaczego szczątki samolotu są wszędzie na bokach jak po rozerwaniu w potężnej eksplozji.

Dlaczego nie relacjonuje się na bieżąco akcji w Smoleńsku, a reporterzy nie są wpuszczani za bramę.

Dlaczego brak śladów uderzenia 43-ech ton o ziemię.

Dlaczego ciała są porozrywane na strzępy, kiedy katastrofa powinna wyglądać jak ślizg po mokrej trawie.

Dlaczego mgła pojawiła się tylko na 30 min w trakcie lądowania samolotu.

Dlaczego przed zbadaniem zapisu czarnych skrzynek próbuje się obarczyć winą pilotów.

Dlaczego przed zbadaniem czarnych skrzynek wykluczono awarie samolotu.

Dlaczego czarne skrzynki badają Rosjanie.

Dlaczego nie ma sekcji zwłok ofiar a w szczególności Prezydenta.

Dlaczego zwłoki są transportowane do Moskwy, a nie od razu do kraju.

itd itp lista pytań jest długa tylko nie ma kogo pytać! Wszyscy kłamią!?!

†††††††††††††††††††

[…] Jest sprawą otwartą czy podzespół GPS bloku IRS/GPS mial zamontowany dekoder kodu P(Y) umozliwiający odbiór dokładniejszych sygnałów GPS (P-code, tylko do użytku wojskowego USA i sojuszników). Dekoder P(Y) ma status tajnego urządzenie kryptograficznego i mógl zostać prewencyjnie wymontowany przed wizytą w Rosji, zmiejszając dokladność danych nawigacji satelitarnej GPS z kilkudziesięciu centymetrow do  2-5 metrów lub nawet całkowicie wyłączając dane GPS.

[…] Jest sprawą otwartą, czy prezydencki samolot mógł mieć załadowaną w swoim TAWS tajną NATO-wską wojskową bazę danych geodezyjnych dla Smoleńska z okolicą. USAF i NATO bez żadnej wątpliwości mają dane geodezyjne w skali globalnej., jako konieczne dla precyzyjnego naprowadzania na cel samolotów bojowych i pocisków kierowanych. Nie ulega też żadnych wątpliwości, że podczas zimnej wojny szczególnie troskliwie i drobiazgowo skartowano z orbity cały ówczesny Związek Radziecki, ponieważ w przeciwnym razie trudno byłoby w razie potrzeby trafić w to, co trzeba. […]

Nie uwierzę, że zawodowy pilot wojskowy, instruktor na Tu-154M, nie wiedział jak się tym sprzętem należy posługiwać, lub wyłączył ostrzeżenia TAWS w trakcie podejścia do lądowania bez widoczności.

To pozostawia dwa pytania:

  • Co może zakłócić ewentualnie wskazania radiowysokościomierza? oraz
  • Kiedy  wieża kontrolna w Smolensku podala pilotom ciśnienie atmosferyczne na lotnsku, potrzebne do kalibracji wysokościomierzy barometrycznych, to podali im QNH czy QFE, i jaką konkretnie wartość liczbową? Róznica wysokości, na jakiej powinien być samolot, a wysokości na jakiej faktycznie leciał w ostatniej fazie podejścia do lądowania jest podejrzanie bliska różnicy pomiędzy QNH i QFE na lotnisku w Smoleńsku.

W chwili katastrofy QNH w Smoleńsku wynosiło 1025.5 hPa, QFE 995.6 hPa. Różnica wysokości ciśnieniowej pomiędzy 1025.5 i 995.6 hPa wynosi 46 i pół metra.
Jeśli zaszła pomyłka i podano pilotowi QNH z wartością liczbową QFE, albo podano mu QFE, a on myślał że dostał QNH,  to ADC (air data computer) awioniki samolotu mógł otrzymywać dane, z których wynikało, że samolot leci na wysokości 56 metrów, gdy podczas faktycznie leciał na 10 metrach.

Czy w tym może zamykać się tajemnica długiego lotu poniżej minimalnej bezpiecznej wysokości toru podejścia?

††††††††††††††††††

dario 16.4.2010

Zabawa z NDB przyczyną katastrofy?

……………..

i jeszcze jedno rosyjski kontroler lotow najpierw mowil ze byly 4 proby ladowania i ze pilot nie znal rosyjskiego pozniej wyszlo ze bylo calkiem inaczej dlaczego klamal?

……………

Przed przylotem prezydenta usunięto nawigację

Jak podały rosyjskie media, dodatkowa nawigacja, która została specjalnie sprowadzona na przylot samolotów z Władimirem Putinem i Donaldem Tuskiem do Smoleńska 7 kwietnia, przed przylotem samolotu z polskim prezydentem prawdopodobnie została usunięta. Takie wnioski wyciągnęła dziennikarka “Moscow Times” Julia Łatynina: “Ponieważ nie było śladu takich urządzeń, gdy przylatywał Kaczyński, to oznacza, że je zabrano. Ta sprawa wydaje mi się bardzo ważna dla śledztwa.”

†††††††††††††††††††

andre 16.4.2010

DO JASNEJ CHOLERY- WKURZA MNIE CORAZ BARDZIEJ:
ANODINA : “Usterek w funkcjonowaniu urządzeń pokładowych nie stwierdzono – oświadczyła.”

Proszę zwrócić uwagę jaka dezinformacja:
1. Z danych odczytanych skrzynek brak informacji o kontakcie pilotów z wieża:
2.Jeśli nie było USTEREK w funkcjonowaniu urzadzeń pokładowych tzn że lecieli prawidłowo albo do cholery że
BYŁA TO USTERKA WYSOKOŚCIOMIERZA.(LUB USTERKA INNYCH PRZYRZĄDÓW WYSOKOŚCIOWYCH– ALBO WIEŻA PODAŁA ZŁĄ WYSOKOŚĆ)
3.TEORIA @@ MIZIA Z OBNIŻENIEM SZTUCZNEGO HORYZONTU JEST WIĘC PRAWDZIWA – WSZYSTKO DZIAŁAŁO PRAWIDŁOWO.
4 @@ MIZIA Jednak w tym musieli maczać palce tak ruskie jak i polskie specsluzby.
Czyli była to ingerencja ludzka tzn ZAMACH.
Tatiana Anodina nie powiedziała nic nowego czego by uczestnicy tego i innych forów nie wiedzieli przynajmniej od 36-48 godzin

“Czarne skrzynki” polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, nie zarejestrowały jakichkolwiek usterek w funkcjonowaniu urządzeń pokładowych – poinformowała szefowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego Tatiana Anodina. Dodała, że samolot zahaczył o drzewo w odległości 1050 metrów od pasa startowego, po 200 metrach uderzył w kolejne drzewo.(…)
Anodina przekazała, że analiza “czarnych skrzynek” i fragmentów rozbitej maszyny, które udało się znaleźć na miejscu wypadku, wykazała, iż silniki samolotu były sprawne do momentu zderzenia samolotu z przeszkodą, a także to, iż na pokładzie nie doszło do pożaru bądź wybuchu. – Usterek w funkcjonowaniu urządzeń pokładowych nie stwierdzono – oświadczyła.”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Rejestratory-odczytane%3B-samolot-uderzyl-w-dwa-drzewa,wid,12180997,wiadomosc.html

†††††††††††††††††††

Ola 16.4.2010

Analiza jednej z czarnych skrzynek wykazuje, że pilot nie wiedział jak nisko leci, co zastanawia śledczych, ponieważ samolot był wyposażony w specjalne urządzenie zabezpieczające zwane systemem świadomości terenu i ostrzegania (TAWS), który ostrzega pilotów o zbytnim zbliżaniu się do ziemi.

††††††††††††††††††††

ALFA 15.4.2010

To dzieje sie 2 tyg. wczesniej i jest taki sam samolot (czytaj takie same parametry w czarnych skrzynkach) blizniaczy upadek, skrzydlo odlecialo, polozenie wzgledem pasa startowego to samo, wszystkot ak samo, tylko… nie ma pasazerow. 8-osobowa zaloga, ktora z niewyjasnionych przyczyn kombinowala ze sterami, wszyscy przezyli. zachowaly sie pieknie skrzynki, ktore nic tylko podlozyc do tej katastrofy i juz zadnego wybuchu bomby nie wskaza…. taka mala rozgrzewka przed 10 kwietnia? uzyli tej samej metody
strącenia samolotu?

……………………..

Wojciech Błach 15.4.2010

To nie jest taki sam samolot, tylko Tu-204. Ma dwa silniki pod skrzydłami a nie jak Tu-154 w przy kadłubie samolotu w pobliżu ogona.
Zdjęcia samolotu Tu-204.

†††††††††††††††††

11MinutPL 15.4.2010

Oglądnąłem filmik klatka po klatce. Wszelkie “postaci” są zniekształceniami wynikajacymi ze sposobu kompresji. Także z dźwięku nic nie wynika, po prostu teren zaczęła okrążać milicja i wyganiać kogokolwiek kto się tam znalazł. Możliwe że oddali ostrzegawcze strzały.
Znaczące jest jednak to, że niewiele się pali, że jest ta “katyńska cisza” wokoło. Samolot został rozerwany na strzępy, być może przez nadziemną eksplozję. Tak to wygląda. Nie było to jednak paliwo – nie ma prawie w ogóle ognia! Pilot mógł spuścić paliwo wiedząc że nie wyląduje bezpiecznie i przez to chcąc uniknąć pożaru. Wniosek z tego byłby taki, że przed lądowaniem coś się stało w samolocie – może stery przestały działać, może komunikacja.
Filmik nic a nic nie udowadnia.

†††††††††††††††††

Zapsa 15.4.2010

Jeśli chodzi o nagranie to już widać że nieco poniosła wyobraźnia.

Rzekomy człowiek z podniesonymi rękoma to gałązka z pierwszego planu,przesuwa się odwrotnie proporcjonalnie do ruchu kamery i w ogóle jest bardzo nienaturalnie powyginana i nieproporcjonalna jak na człowieka! Człowiek w centrum który niby klęczy i składa dłonie od 40 sek ok – faktycznie wygląda to w ten sposób jeśli się tak o tym myśli, ale wokół jest mnóstwo podobnych białych plam poruszających się wraz z kamerą,trzebaby obejrzeć na duzym powiększeniu.

Jedyna rzecz, którą ja wzięłam za człowieka, to gdzies od 31 sekundy filmu ciemna postać na prawo od widocznego rozbitego dzioba czy przodu samolotu,ale w tej chwili po obejrzeniu kilka razy przyznaję że może być to pień. Rzekomy śmiech, jak już faktycznie ktoś zauważył, to nałożenie się na siebie kilku nawet kilkunastu głosów, odsłuchajcie na full,faktycznie słychać wtedy okrzyki mieszające się ze sobą z osobna,co daje wrażenie śmiechu,ale to tylko pogłos.

Nikt też nie mówi na filmie “zmiana planu” pod koniec, jest coś mniej więcej “(…) nazad” przy czym nie rozumiem pierwszego słowa, drugie to na pewno “nazad”. Bardzo dobrze natomiast od około 20stej sek. słychać głos kobiecy i w ok 23sek. mocno wkur…y głos “uspokój się!”.

Strzały pozostają jednak strzałami.

††††††††††††††††††

Stefan 15.4.2010

Te filmy są dowodem? Kto ma DOBRY program do kopiowania niech skopiuje zanim znikną!

Wersja rosyjska z manipulowanym dźwiękiem i częściowo obrazem

Wersja oryginalna

Powiększcie obraz na cały ekran. Nastawcie głos “do bólu” (najlepiej w słuchawkach). Kliknięciem na pasek postępu ustawcie suwak na ok 35s. Kliknięciami na ekran uruchamiajcie i natychmiast zatrzymujcie obraz – wielokrotnie w przedziale 40-52 s. Do wyśmiewaczy mających wątpliwości:

Operację trzeba powtarzać klatka po klatce kilkakrotnie w powiększeniu na cały ekran by się wątpliwości pozbyć!

Obserwujcie u podstawy drzewa ok 1 cm na prawo kobietę (czarne włosy, ubrana na biało, zwrócona przodem i nieco bokiem (w kierunku drzewa). Nogi częściowo obnażone.

Wykonuje ruchy jakby była przypięta i chciała się odpiąć.

Podnosi rękę. pochyla się do tyłu, potem do przodu.

Ok 50 sekundy filmujący po “zjeździe” obrazu na bok ponownie zaczyna filmować kobietę.

głos: dawaj riebiata (xxxx), bladź żywa! A w połowie tej wypowiedzi pada pierwszy z dwóch szybko po sobie następujących strzałów. to jest gdzieś 53-54 sekunda.

Widać jak sylwetka kobiety znika. W ułamek sekundy później autor filmiku – najwyraźniej nie zauważony – rozpoczyna ucieczkę.

1.13 głos męski: “Ja wam dam k..wa!” (po czym odgłos strzału)

1.20 głos prawdopodobnie kobiecy: “Otiec pobieżu. Skoro!”.

Natychmiast po tym (głośno – autor filmiku): “Ni h..ja tiebia” – w języku potocznym wulgaryzm o znaczeniu treściowym: “Nie ujdzie ci to na sucho”.

†††††††††††††††††††††

Zebrane opinie pochodzą z forum pilotów i kontrolerów lotu

http://lotnictwo.net.pl 14.04.2010 r.

Administrator forum bardzo szybko włączył moderację wypowiedzi, czyli każdy zamieszczony post musiał uzyskać jego akceptację.

[…]

W tym momencie na forum pojawia się wyraźna interwencja moderatora po wcześniejszych postach rozważających możliwość wybuchu na pokładzie i analizujących wyjątkowe obrażenia pasażerów. Wydaje się, że nastąpiła ingerencja z zewnątrz aby utrzymać oficjalną linie mediów gdzie słowo zamach na pada.

————————-
Nie będziemy dalej rozwijać wątku w kierunku politycznym i postawy strony rosyjskiej w tym śledztwie. Jak ktoś ma ochotę dalej rozwijać ten temat to na PW. Więc proszę o nie wysyłanie kolejnych postów na ten temat, które będą kasowane.

Cytat Napisał N077GL Zobacz post

Zupelnie popieram komentarz Aezakmi – ten pierwszy temat jest nie na miejscu i wogole tematycznie nie pasuje do tego forum.

Proszę również o umiar w tym temacie. Analizy typu co się może stać z ciałem przy oddziaływaniu różnych sił, zaczynają odbiegać od idei tego wątku, i na pewnego nie przybliżają do wyjaśnienia przyczyn katastrofy.

††††††††††††††††††

Mars 14.4.2010

Analiza drugiego filmiku (ze strzałami)

Od 0.39 spójrzcie w kierunku drzewa, w lewą dolną część za chwilę w kolejnych sekundach coś się z niego wyłania(wygląda jak litera “Y” ) i porusza kilka razy . Ważne że jeżeli spojrzycie kilka sekund jeszcze wcześniej na to, przy tym właśnie drzewie zwróćcie uwagę na białą część (dolna prawa strona od drzewa) od 0.31 sekundy zobaczycie wyraźnie ruch jakiejś sylwetki schodzącej w prawo z tej białej części po czym za chwile wracającej się z powrotem w lewo -to najprawdopodobniej ta sama sylwetka “Y” która w 0.39 wyłoni się po lewej stronie drzewa .
Kolejna rzecz- podbiłem poziomy nagrania i odsłuchałem je na najlepszych możliwych odsłuchach i tak przy 1.13 sekundzie słychać :

“Gdie na zad h..u”-co można rozumieć jako-”gdzie leziesz wracaj…(epitet) ” po czym natychmiast pada strzał, przy 1.16 strzał się wyraźnie powtarza i jest zbliżony brzmieniem do poprzedniego chociaż dźwięk jest nieco wyższy co może wskazywać zmianę pozycji źródła dźwięku(w środowisku akustycznym) bez zmiany brzmienia (czyli kolejny strzał mógł pochodzić dokładnie z tego samego pistoletu ale z innej pozycji ) . Na zmianę brzmienia w wystrzale może mieć też wpływ sam mechanizm pistoletu i to pod jakim kątem jest ustawiony.

Pytanie do kogo to było kierowane i w jakim kierunku padały strzały . Nie ma też wątpliwości(to słychać w nagraniu), co do tego że była tam już na miejscu katastrofy większa ekipa Rosjan-i to słychać prawie od samego początku nagrania . Najpierw musiały być oddalone od nagrywającego kamerzysty a następnie kiedy pojawiły się dźwięki syren , ekipy wyraźnie były już bliżej filmującego kamerzysty (na co wskazuje zbliżenie się źródła dźwięku w nagraniu ) . Pamiętajcie też o tym że ludzki słuch z natury jest stereofoniczny-dlatego potrafimy określić skąd dobiega i z jakiej odległości, wbrew pozorom również w takim nagraniu, mimo że na większości komercyjnych kamer i aparatów dźwięk jest nagrywany monofonicznie .
Jeżeli ścieżka dźwiękowa została spreparowana to trzeba przyznać że bardzo perfekcyjnie . Odsłuchałem ją wiele razy na studyjnym sprzęcie i brzmi bardzo realnie .
Jeśli uda mi się jeszcze bardziej podbić poziomy to spróbuje przepuścić przez filtry może uda mi się więcej usłyszeć w tym nagraniu wtedy napiszę więcej .

†††††††††††††††††††††††

in 14.4.2010

Wazna sprawa ktora nie jest tu poruszana: przeczytalem gdzies (nie pamietam juz gdzie) ze samolot z prezydentem byl prawie godzine spozniony. Na karcie lotu – godzina wylotu jest godzina 7.00 rzeczywisty wylot byl 7.56.

†††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mars 14.4.2010

Czarne skrzynki: “Piloci wiedzieli, że się rozbiją”

“Rzepa wykluczył wersję by prezydencki samolot podchodził do lądowania w Smoleńsku kilka razy. – Podejście było tylko jedno i od razu złe – podkreślił.”

były 4, 3, 2 a teraz jedno i to złe???

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał Hjk 15.4.2010

Co do tych strzałów na filmiku

1. Clipboard01.jpg (355.66 kB)
http://www.przeklej.pl/plik/clipboard01_jpg-0011udb5uagh
Tu macie jak to graficznie wygląda – “widok graficzny” w programie do obróbki dzwieku

A tu skompresowane do 2 sek – jak to słychać…
2. Katastrofa samolotu w Smoleńsku dzwiek 2 s.mp3 (28.28 kB)
http://www.przeklej.pl/plik/katastrofa_samolotu_w_smole_sku_dzwiek_2_s_mp3-0011udba5agh

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mars 14.4.2010

O podrabianiu dżwięku na filmikach

[…] jako że sam zajmuję się dźwiękiem mogę powiedzieć że spreparowania czy ingerencja w materiał dźwiękowy tego filmiku jest realna prosta i skuteczna . Ludzkie ucho ma zdolność maskowania jednych dźwięków(głośniejszych) przez drugie(cichsze) i to zarówno za pomocą wprowadzania dźwięków głośniejszych jak i operowania na podobnych częstotliwościach(kiedy np.dwie ścieżki egzystują na podobnych częstotliwościach) . Partie momentów ze strzałami można na całej ścieżce wyciszyć(wymutować) bez cięcia aby zachować długość ścieżki dźwiękowej a ciszę zastąpić innym wyciętym fragmentem(z zachowanym poziomem głośności) zawierającym dźwięki ze zbliżonejbardziej wiarygodniej części filmiku np. dźwięk łamanych gałęzi, szumu i szurania butów po podłożu-. Za pomocą efektu “Przenikania” można tak połączyć te dźwięki że w zasadzie nikt nie usłyszy różnicy …Jest jeszcze kwestia pogłosu i tu już fałszerstwo takie proste nie jest bo większość studyjnych symulacji naturalnego pogłosu i tak różni się od prawdziwego środowiska akustycznego np.w lesie, górach . Kwestia stereofonii-położenia dźwięku-miejsca z którego dobiega też jest ważna, akurat w tym filmiku stereofonia ma bardzo naturalny charakter .

†††††††††††††††††††††††††

Topografia na podejściu do lądowania

  1. Admin 2010-04-12 23:50:19   Z prawda2

    Wydaje mi się że to może nieco rozjaśnić sprawę, cytat z forum lotnictwo.net.pl:

    Napisał miras

    Image

    Да землю они искали – разве непонятно, там перед БПРМ низинка, туда и снизились, а перед дорогой рельеф повышается, вот и пошли цеплять…
    link jest tu: http://www.radioscanner.ru/forum/topic38398-38.html

    Dokładnie na ten sam post z rosyjskiego forum zwróciłem uwagę. Autor piszę (w dowolnym tłumaczeniu), że “jeżeli szukali ziemi (podejście z widzialnością) .. to przed radiolatarnią jest nizina a potem tern podnosi się i .. zahaczyli”.
    Dodatkowa informacja to :” Это мой родной аэродром…”. Jest moim zdaniem bardzo ważna bo tego typu ukształtowanie terenu na ścieżce podejścia było znane “miejscowym” jako istotne utrudnienie.
    Jeszcze opis. obrazka. Od lewej jest prawie 20m rów o szerokości prawie 500m. Majak – to położenie radiolatarni (ok 800m od punktu początkowego rysunku). Miesto padienja (miejsce upadku 1800m od pp (400m przed progiem pasa WPP).
    Rożnica wysokości pomiędzy pp a miejscem upadku to prawie 50m.
    Oczywiście to co napiszę to czysta spekulacja ale ….
    Podchodząc do lądowania szukali ziemi (widzialności). Jeżeli zobaczyli ją w odległości ok 2km od progu to mogło sie wydawac, ze “wizualnie” są na bezpiecznej wysokości. Niestety w tym punkcie byli ok 30m poniżej elewacji pasa. Widzialność pionowa nie była najlepsza wiec trudno było ocenić to co znajduje się przed samolotem. Dalej scenariusz podawany wielokrotnie.
    Ciekawe na ile dokładne plany podejścia miała do dyspozycji załoga. Z ostatniego zdania z forum rosyjskiego można wnioskować, ze była to typowa pułapka tego lotniska znana “miejscowym” pilotom.
    Jeszcze pytanie do “latających”. Jeżeli ustawili wysokościomierz stosownie do ciśnienia na lotnisku i elewacji pasa to co pokazywał 10m poniżej tej elewacji. Czy piloci widząc ziemie mogli zignorować wskazania wysokościomierza?

  2. Keyo 2010-04-13 01:20:16

    Należy jednak pamietac ze pilot byl tam 3 dni wczesniej z D.Tuskiem wiec podejzewam ze o niespodziankach terenu wiedzial. Mało kto wspomina o tym ze ten pilot juz tam byl i to zaledwie 3 dni wczesniej. Zwazywszy na to ze ten sam pilot ladowal juz na lotniskach w Bagram, Kbaulu i na innych misjach to lotnisko nie stanowi az tak wielkiej trudnosci. Podejzewam ze pilot o tylu godzinach oblotu nie zaniedbalby ciekawostek tego lotniska. Jedna z hipotez jakie dzis slyszalem na trójce to wg jednego ze świadków czlonków personelu lotniska samolot nagle znizył lot i zaczal sie rozpadac podczas lotu………zastanawiam sie nad tym czy to wogole mozliwe?

†††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Everen 13.4.2010

Czy ktoś widział to, dał sobie na full i powie mi co to za dźwięki pod koniec?

……………….

dan&an 13.4.2010

no to dobrze słyszałes sa to strzały z pistoletu …………dobijali ich kurna???

dokładnie trzy strzały (wycie pociągu poto zeby zagłuszyć strzał??? ) kurka doniesienia mówiły o tym że prawdopodobnie trzy osoby przezyły pózniej z tego sie wycofali

…………………

andre 13.4.2010

Everen!!!!!!!!!!!!!!       Zapisz ta stronę koniecznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!(Film)

W tle słychać 4 dzwięki odpowiadające strzałom z broni krótkiej ( min 0:58 — 1:07 — 1:13 — 1:16)

Proszę innych o komentarze

††††††††††††††††††††††††††††††

Wpisała Ula78 13.4.2010

Witam, Pisze pierwszy raz na tym blogu.

Od soboty tak jak pewnie wiekszosc z Was śledze portale internetowe wyszukuje informavje na temat tego wypadku (jezeli to rzeczywiscie to był wypadek). Niestety odpowiedzi w zalewie informacji nie potrafie znaleźć. Za to nasuwają mi sie konkretne pytania chyba od których należalo by zacząć:

1) Kto decydował o liście pasażerów tego samolotu ?

a) jaka była pierwotna lista ? – kto i dla czego zrezygnował z lotu ? Kto został dokoptowany pózniej ?

b) Pod wpływem kogo Prezydent nie pojechał pociągiem ?

2) Czy byli dziennikarze na lotnisku oczekujacy na przylot Prezydenta – Jezeli nikt nie czekał na przylot tego samolotu – to dla czego ?

a) Jezeli byl tam ktos jednak to czemu media milczą ? – nie przeprowadzaja wywiadów jak to było widac z płyty lotniska ? (Jedyną osoba byl ten montarzysta , lub kamerzysta w sobote rano na TVP i pożniej slad po nim zaginął – jestem ciekaw jak teraz na zimno by jego relacja wyglądała)

b) Czemu służby Rosyjskie nie pozwoliły na nagranie jakiegokolwiek materiału z katastrofy sfilmowania resztek samolotu . Jedyne co zostalo pokazane to grupa strażaków gaszaca smialo można powiedzieć małe ognisko , tylni statecznik i to wszystko .

To nie był samolot typu iskra czy iryda tylko samolot który służy do dnia dzisiejszego jako srednich rozmiarow samolot pasażerski – a z tego filmu to nie wynika .

Dla porównania link z czasów komunistycznej tv Katastrofa IŁ-62M SP-LBG w Lesie Kabackim 9.05.1987

c) gdzie sa ciała ? na filmie który nam pokazano – czemu nie ma ciał tymbardziej skoro w tego typie samolotu były podobno 2 salonki i z tego co można wyczytac przynajmniej niektore miejsca (z opisów tego samolotu m.in pary prezydenckiej) były nie zabezpieczane pasami, chociaż były w TV zdjecia jak Prezydent siadał w samolocie z normalnym układem siedzeń tuż obok żony – ale to chyba nie był materiał z tego lotu?

Jak dobrze pamietam operator TVP w sobote rano myślał ze to pusty samolot a przeciez ciała powiny byc wszedzie.

Porównajcie ten materiał który dałem w linku tam widac wszystko , widac ciała widac karetki ,wojsko – to co nam zaserwowano w najważniejszych pierwszysch godzinach po wypadku to na dobra sprawe może byc materiał z zupełnie innego miejsca.

d) i oczywiscie czemu nie ma karetek i słuzb medycznych ?

3) Co maja na celu informacje typu

a) samolot 4 razy podchodził do lądowania , pozniej podane ze 2 razy a chyba ostania wersja jest taka ze 1 i gdyby pilotowi sie nie udało miał poleciec na inne lotnisko – troche duża rozbieżność – to jak w końcu było

b) załoga nie znała rosyjskiego – to już jest kpina w żywe oczy 3 dni wczesniej jeden z pilotów lecial z premierem i wtedy nie mial kłopotów z j.rosyjskim .Chyba ostatnie roczniki ktore miały obowiązkowy w szkolach podstawowych rosyjski to 1979 wiec z załogi pilotow chyba ktos sie łapał aby jeszcze miec w podstawówce w/w jezyk. Trudno tez aby zapomniec liczebniki z tego jezyka .

c) liczba znalezionych ciał – ewidentny temat zastepczy ale jednego dnia komunikat ze wszystkie ciała przewieziono do moskwy na nastepny dzien ze znaleziono 45 ciał ofiar i masa wiadomosci na ten temat w miedzyczasie a jeszcze pozniej komunikat ze sprowadzono podnosnik ktory podniesie kadłub samolotu gdyz tam moga byc jeszcze jakies ofiary ( tu powrót do punktu 2d gdzie słuzby medyczne czemu od takich rzeczy nie zaczeto pierwszego dnia).

Wydaje mi się ze to są kluczowe pytania jezeli chociaż na czesc z nich benda odpowiedzi to bedzie można dopiero mowic czy był to wypadek .

Chociaż bardzo trudno mi to pisac ale po tym jak zostało to wszystko zaprezentowane mając obraz strażaków gaszących mały zarzewie ogniska a bark kogokolwiek przeszukujacego szczatki samolotu (których na tym filimie puszczonym przez TVP NIE MA !!!) wygląda to tak jakby Rosjanie wiedzieli wczesniej ze tam zywych nie bedzie mam nadzieje ze sie myle .

Mimo to mysle ze Rosjanie nie maja nic wspolnego z tym wypadkiem teraz o Katyniu wie cały swiat a tego napewno by nie chceieli co najwyzej swiadomsc po ociepleniu relacji była by w Nas Polakach i Rosjanach a teraz każdy na siwecie zadaje sobie pytaneie po co tam nasz Prezydent lecial co to była za uroczystosc i szukaja odpowiedzi .

Wiec kto?- nasze srodowiska polityczne tez raczej odpadaja – bo 60-74 dni to nie tak długo a duza czesc elektoratu zmieni teraz swoje przekonania o 180 stopni zreszta frekwencja na wyborach pewnie bedzie najwyzsza po 1989r i PIS mimo ze przerzedzony ale ciagle z liderem moze najwiecej zyskac …

Chyba ze sondaze przedwyborcze te prawdziwe zamiast spadek poparcia dla L.Kaczynskiegio pokazywały zupełnie co innego lub nie chodziło o Prezydenta ale o kogos z osob na pokładzie .

Ja osobiscie nie widze nikogo kto mogłby na tym zdażeniu zyskac ale tylko osoby które moga stracic bo Ci najwieksi przeciwnicy byłego Prezydenta z pierwszych stron gazet lub w TV moga sie szykowac na powolna smierc polityczna słowa ktore padały w kierunku L.Kaczynskiego benda przez lata przeciw nim wyciagane teraz tym bardziej po tym co serwuja telewizje masom czyli czysto ludzkie zachowania byłego prezydenta i znowuż to przeczy ze było to cos wiecej niz tragiczna katastrofa.

†††††††††††††††††††††††††††††††

Wpisała Aśka 13.4.2010

Problemy z językiem przyczyną katastrofy?

11.04.2010, 20:37  aFp

Miejsce katastrofy w lesie pod Smoleńskiem, AP

Czyżby słaba znajomość angielskiego przez kontrolerów lotu w Smoleńsku był przyczyną katastrofy?

Portal internetowy life.ru rozmawiał z kontrolerem lotów z wieży lotniska pod Smoleńskiem. To on ostatni miał kontakt z załogą polskiego samolotu. Według Pawieła Plusnina, rozmowa z pilotami prowadzona była po rosyjsku, mimo że międzynarodowe prawo lotnicze uznaje tylko angielski.

Polacy słysząc rosyjskie komendy mieli mieć kłopot ze zrozumieniem podawanych komunikatów cyfrowych. Pawieł Plusnin opowiadał portalowi, że polscy piloci podjęli decyzję o zrobieniu jednego podejście do lądowania i jeśli im się nie uda, mieli polecieć na zapasowe lotnisko. Taka miała być decyzja szefa załogi. Kontroler potwierdził też, że proponował Polakom skorzystanie z lotnisk w innych miastach.

Pawieł twierdzi, że w pewnym momencie Polacy zamilkli. Przestali reagować na jego słowa. Kontroler twierdzi, że łączność była bez zarzutu, ale problem mógł być w języku. Polacy znali rosyjski, ale niezbyt dobrze, bo na całym świecie w komunikacji lotniczy używa się tylko angielskiego. Podejrzewa, że mogli mieć problemy na przykład z precyzyjnym podawaniem wysokości przy podchodzeniu do lądowania. – Czyli pan nie miał żadnej informacji o tym na jakiej są wysokości? – dopytywała prowadząca rozmowę dziennikarka. Kontroler potwierdził.

Rodzina pilota: Nie wierzymy, że to jego wina!

13.04.2010, 16:00  aFp

Arkadiusz Protasiuk dobrze znał język rosyjski, Tomasz Jagodziński

Ja nie wierzę, że to wina Arka – mówią cicho zrozpaczeni rodzice kapitana Arkadiusza Protasiuka (36 l.), pilota który prowadził rządowego TU-154 w ostatni lot do Smoleńska […] Bliscy nie potrafią pogodzić się ze śmiercią syna. Ból zadają im ci, które oskarżają pilota o tragedię. – On przecież doskonale znał rosyjski. Gdy 7 kwietnia wraz z innym oficerem pilotował samolot z premierem Donaldem Tuskiem, to on był odpowiedzialny za bezpośrednie kontakty z rosyjskim kontrolerem lotów. Był odpowiedzialny. Doświadczony, wylatał 1930 godzin – mówi ojciec w rozpaczy. Nie raz się o niego bał, bo kłopoty związane ze stanem technicznym rządowej maszyny nie były tajemnicą w domu Protasiuków. Pan Władysław pamięta jak Arek opowiadał o problemach z samolotem w trakcie misji ratunkowej na Haiti. Teraz spełnił się jego czarny sen […]

††††††††††††††††††††††††††††

Wpisała Aśka 13.4.2010

FAŁSZ NA MIARĘ TRAGEDII (Aleksander Ścios)

Redakcja BM24, wt., 13/04/2010 – 20:12

[…] Można jedynie dodać, że ta sama gazeta już od pierwszego dnia nagłaśniała opinię zastępcy szefa sił powietrznych FR gen. Aleksandra Aloszyna, który twierdził, jakoby „Załoga prezydenckiego samolotu kilkakrotnie nie wypełniła poleceń kontrolera lotu, nie reagowała na ostrzeżenia. Szef lotów polecił załodze ustawienie samolotu w położenie horyzontalne. Gdy załoga nie wykonała dyspozycji, kilkakrotnie wydał komendę, by samolot udał się na lotnisko zapasowe. – Załoga – niestety – nie przerwała zniżania i wszystko skończyło się tragicznie”.

Wiemy, że późniejsze doniesienia, zadały kłam tym twierdzeniom,

Na skutek zabiegów dezinformacyjnych, dokonywanych wspólnie przez rosyjskie i polskie media wyłania się przekaz, w którym winę za katastrofę ma ponosić załoga polskiego samolotu, a pośrednio – Prezydent Kaczyński, który miałby wywierać presję co do miejsca lądowania. Dziś – dopóki trwa spektakl „żałobnej propagandy”, ta wersja będzie sączona w umysły odbiorców klasycznymi metodami dezinformacji: poprzez „modyfikację motywu” (Prezydent mógł wywierać presję, ale działał w dobrej wierze, obawiając się prowokacji rosyjskiej), „interpretację” ( to, że wywierano presję na pilota, wynika z treści rozmów zarejestrowanych w „czarnej skrzynce”) lub „generalizację” ( zdarzenie takie miało już miejsce w Gruzji, inni przywódcy postępowali podobnie (casus Jelcyna).

W odbiorze społecznym ma powstać przeświadczenie, że tak naprawdę winę za katastrofę ponosi sam Prezydent, a o przebiegu zdarzeń zadecydowały błędne decyzje pilota, podjęte na skutek interwencji samego Prezydenta lub jego otoczenia. Temu będzie służyło podkreślanie negatywnych cech charakteru Lecha Kaczyńskiego (upór, podejrzliwość) oraz pełnego nieufności stosunku do Rosjan.

Jestem przeświadczony, że ta wersja wydarzeń z 10 kwietnia, będąca elementem wielowątkowej strategii dezinformacji zostanie wkrótce przyjęta oficjalnie, przy czynnym współudziale polskich mediów i polityków.

…………………

komentarze pod artykułem

Unicorn, wt., 13/04/2010 – 20:20

“W związku z pierwszym motywem, trzeba zwrócić uwagę na rzecz znamienną. Otóż, w żadnym, ogólnopolskim medium nie ukazał się jak dotychczas materiał, w którym (nawet potencjalnie) rozważano by wersję zamachu, lub udziału „osób trzecich” w spowodowaniu katastrofy. To niezwykle ważna okoliczność, świadcząca, że główne media świadomie unikają rzetelnego i pełnego informowania o sprawie.”

No właśnie, logiczne, że oprócz naturalnych- mgła, błąd pilota, awaria należy pod uwagę wziąć sabotaż czy coś innego. Absolutna cisza ale jednak boją się “spisków” bo wyprodukowano:

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7763779,Snujemy_spiskowe_teorie__by_z…

Patrząc na doniesienia zachodnich mediów większość bazuje tylko i wyłącznie na źródłach co potęguje chaos. Z polskich wczoraj na TVP1 usłyszałem, że Rosjanie coś kręcą ze znajomością języka. Na innych newsy przypominają falę- błąd pilota, upór prezydenta, błąd pilota, mgła, błąd, upór, upór, błąd, mgła…

Tyle w kwestii “polskich” mediów. Mamy się jednać, a nie szukać prawdy. Po raz kolejny pokazują kim dla nich jesteśmy.

nurni, wt., 13/04/2010 – 20:40

Otóż – według mediów rosyjskich – w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę FR rozpatruje się wyłącznie trzy wersje przyczyn tragicznego zdarzenia: warunki pogodowe, błąd załogi lub problemy techniczne samolotu.

===

Osobą alergicznie reagujacym na “spiskową teorie dziejów” cos wyjasnie. Z logicznego punktu widzenia sytuacja w której na rosyjskiej ziemi, w rosyjskim samolocie ginie prezydent okreslany jako rusofob – to w takiej sytuacji własnie poszukiwanie przyczyn wypadku w błedach pilotów, we mgle, w usterce technicznej, zakrawa na prawdziwe oszolomstwo. Kto skorzystał to elementarne pytanie kazdego śledczego w sytuacji gdy przeciez na pokładzie nie lecieili jacys cywile ale osoby ktore 24 godziny na dobe byli ochraniani przez sluzby specjalne. Czy te sluzby chronily prezydenta przed mgłą do cholery ???? Watek narzucajacy sie nie jest w ogóle badany.

††††††††††††††††††††††††††††

Wpisała MagdaS 13.4.2010

Port lotniczy Smoleńsk-Siewiernyj
Kod IATA     LNX / Kod ICAO     XUBS
Miasto     Smoleńsk, Rosja Rosja
Strefa czasowa     UTC +3/+4
Współrzędne     54° 49′ 29″ N / 32° 01′ 34″ E
Wysokość     255 m n.p.m.
Drogi startowe Kierunek 08/26:     beton, 2500 m

nawet ja jestem w stanie uzyskać informacje na jakiej wysokości leży lotnisko.Ponad to  każdy  samolot ma  wyznaczoną trase (FLIGHT PLAN) ktory zglasza do kontroli lotów. Pilot doskonale ZNA dane topograficzne  lotniska na którym będzie lądował (w tym zna wysokośc npm płyty)
Mając na pokłądzie wysokosciomierz, GPS etc .. i przede wszystkim doswiadczenie oraz znajomośc terenu sprzed 3 dni – NIE WIERZE że pilot zawinił nawet we mgle. Teraz krótko o podejściu (nie jestem super expertem)

zakladajac ze zdjecia  http://bi.gazeta.pl/im/3/7765/m7765863.jpg samolot podchodził od strony RWY26 ( kurs 260 stopni) -> http://maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=54.824284,32.04699&spn=0.003844,0.013604&t=h&z=17
jak mozna  wywnioskować z ulożenia pozostałości samolot był na dobrym kursie ale NAGLE skręcił w lewo i leży  na kursie (pozostałosci) około 170 stopni. Musiał to byc więc NAGLY skręt z jednoczesnym “pociągnięciem w dół.”. W pułap  50 m  tez nie uwierzę wszak wysokosciomierz na pewno działal ? a do płyty zostało kilknascie dobrych metrów, przy czym  ścieżka podejścia jest długa na kilka km.

Wnioski –
– samolot lecial  poprawnym korytarzem,
– pilot na pewno wiedzial jaka ma wysokosc (nawet jesli przyjmiemy mgłę)
– pilot wiedział że jest nizszy teren(mimo wciskania ze przed pasem jest dolina) i nie zszedł by  nizej niż płyta lotniska
– coś musiało wpłynąć na ruch w lewą stronę i nie była to mgła ani błąd pilota.

††††††††††††††††††††††††††

Wpisał in 13.4.2010

Brytyjskie media: 08:40 utrata kontaktu z samolotem,  08:56 katastrofa, 16 min braku komunikacji….

††††††††††††††††††††††††††

Wpisał dan&an 13.4.2010

[…] stronka poświecona wszelakim katastrofom lotniczym, są fotki bardziej i mniej rozwalonych samolotów – przy parametrach lotu jakie podaja media wrak powinien w tego typu locie ślizgowym wyglądać mniej więcej tak.    A tak wygląda wrak Tupolewa 154 M po zderzeniu na 35 000 stóp z Boeingiem.

=================

od pb: nie wiemy, czy był ruch ślizgowy czy koziołkowanie, czy kombinacja, np ogon w cos walnal skoro brakuje mu czesci czolowej


†††††††††††††††††††††††††††

Lista rozbieżności w ocenie możliwych przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu

13.4.2010

1. Była słaba widoczność, mgła, i samolot nie powinien lądować.

Widoczność była ograniczona, ale pozwalała na lądowanie, skoro lotnisko nie zostało zamknięte.

2. Samolot kilka razy krążył i podchodził cztery razy do lądowania.

Pilot latał nad lotniskiem, aby ocenić warunki do lądowania, i podjął jedną (najwyżej dwie, bo na tyle pozwalają mu procedury) próbę posadzenia maszyny na ziemi.

3. Pilotom zalecano lot na zapasowe lotnisko, ale ci nie posłuchali.

Wieża albo zezwala na lądowanie, albo zakazuje – nie ma miejsca na negocjacje.

4. Piloci nie znali języka rosyjskiego.

Załoga dobrze znała rosyjski, jej członkowie byli też wcześniej w Smoleńsku na rekonesansie.

5. Przyczyną wypadku na pewno nie była awaria maszyny.

Za wcześnie na takie wnioski, bo nie przeprowadzono jeszcze niezbędnych badań wraku, ponadto miejsce katastrofy zostało dopiero wczoraj odpowiednio zabezpieczone i nie wiadomo, czy część śladów nie została przez to zatarta.

6. Samolot zahaczył o drzewa statecznikiem, bo był za bardzo przechylony.

Tu-154 zaczepił o drzewa skrzydłami, zawadzenie statecznikiem było niemożliwe, bo tupolew nie jest w stanie wykonać tak gwałtownego skrętu.

oprac. KL

††††††††††††††††††††††††

Wpisała Zapsa 13.4.2010

Ktoś zadał wcześniej ciekawe pytanie: skoro jest nagranie ze startu prezydenckiego samolotu, to dlaczego nie ma nagrania jak przylatuje? Dziennikarze zapewne byli tam odpowiednio wczesniej by rozlozyc sprzet i nagrac powitanie prezydenta przez przedstawicieli Rosji. Zawsze jest tak, ze nagrywaja takie momenty. wiemy ze byli na godzine wczesniej, pewnie wlasnie po to by to nagrac. Skoro swiadkowie mogli widziec samolot, to dziennikarze zapewne mogli nagrac cos niecos.

Jesli chodzi o to,ze ciała są tak zmasakrowane pomimo upadku z malej wysokości, to podobno w samolocie prezydenckim nie ma typowego dla innych samolotów ulozenia siedzeń, pasów itd. Podobno są tam kanapy i niekoniecznie musieli być przypieci pasami, raczej wątpliwe. Jeśli siedzieli na luzie bez pasów to siła uderzenia była wystarczająco duża, żeby przemieścili się w sekundę z ogromna prędkościa i obciązeniem w przód kadłuba,a wtedy masakra jest oczywista.Skoro w samochodzie przy wypadku jeden pasażer bez zapiętych pasów przy udeżeniu “fruwając” jest zdolny poskręcać innym karki, to co musi sie dziać w samolocie.

††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Asterix 14.4.2010 nt. wpisu poniżej

2010-04-13 Fałszywe taśmy prawdy EDIT: Zdecydowałem się nieco zmienić treść tego wpisu. Pisałem go wczoraj pod wpływem emocji. Dziś wymieniłem maile z Jakubem Sobieniowskim z TVN który zapewnia mnie, że konsultował się przed emisją ze specjalistami i oni podejrzewali, że to jest jednak TU-154. Jestem bardzo, bardzo mocno zdziwiony, że ktokolwiek związany z lotnictwem mógł nie wyłapać znaków wywoławczych samolotu, ale nie mam powodów oskarżać Kuby o celowe kłamstwo. Niestety, jako dziennikarze nie mamy wiedzy o całym świecie i polegamy na opiniach specjalistów – a te czasami wprowadzają w błąd. Pozostaje mi wierzyć, że faktycznie tak było tym razem (MJZ).

Tym razem dostanie się moim kolegom dziennikarzom. Oglądając dzisiejszy materiał w „Faktach” TVN (http://www.tvn24.pl/fakty.html) mało się nie zagotowałem. W materiale Kuby Sobieniowskiego (12 minuta) zaprezentowano nagrania, które – zdaniem autora – mogą być nagraniem ostatnich rozmów załogi TU-154 z rosyjskimi kontrolerami. „Nie udało nam się potwierdzić w pełni wiarygodności tych nagrań ani w Polsce, ani w Rosji, ale prezentujemy je, bo mogą rzucić światło na to, jaka była komunikacja kontroli lotów w Smoleńsku z Polską załogą” – komentuje Kuba.

Problem w tym, że moja stacja miała te nagrania już koło godziny 15:00. Wtedy jeden z wydawców w newsroomie poprosił mnie o posłuchanie i ocenę, czy mogą być autentyczne. Zajęło mi dokładnie 2 minuty ustalenie, że nie są.

W każdej korespondencji pilota z kontrolerem padają znaki wywoławcze samolotu, wszak ma on na jednej częstotliwości wielu pilotów i musi wiedzieć, z kim rozmawia. Dlatego od początku próbowałem wyłapać czegoś, zaczynającego się od „Papa Lima Foxtrot” (PLF), bo takie wywołanie mają polskie samoloty rządowe. Zamiast tego możemy usłyszeć jak byk “India Golf Alpha Siem Nul Tri”, czyli IGA 703. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to zapewniam, że we wcześniejszym fragmencie (nie ma go w materiale TVN) pada pełne wywołanie: “Iguana 703”. Klik na Google (http://en.wikipedia.org/wiki/Airline_codes-S) i co dostajemy? Owszem, to był polski samolot, tyle, że Saab 340 (a nie TU-154) i nie rządowy, ale należący do wrocławskiej firmy czarterowej Skytaxi. Najprawdopodobniej nagranie zrobione sporo po katastrofie, bo pilot potwierdza w pewnym momencie widzialność: osiem kilometrów. Pewnie wieźli do Smoleńska jakichś oficjeli albo jakąś ekipę medialną.

Tak więc totalne pudło, te nagrania dotyczą innego pilota, innego samolotu i innego momentu. Nie wnoszą nic do sprawy. Jestem mocno zaskoczony, że TVN, w którym jest kilku lotników, który zatrudnia zawodowych pilotów “Błekitnego 24” dał się nabrać na to nagranie. Bo tu nie chodzi o odszyfrowanie jakiegoś małoczytelnego szumu, ale o ABC każdej komunikacji radiowej: znaku wywoławczego.

Inna sprawa, że nagranie pochodzi ze specjalistycznego forum rosyjskiego, na którym wymieniają się poglądami ludzie, nasłuchujący pasma lotnicze. Oni również dobrze wiedzą, co to jest znak wywoławczy samolotu, a im jeszcze łatwiej było zrozumieć język rosyjski. Więc najprawdopodobniej już wrzucając te nagranie wiedzieli, że to falsyfikat, po prostu chcieli zabłysnąć w mediach.

………………………………………

Ostatnie rozmowy z samolotu prezydenckiego(TU-154), na lotnisku w Smoleńsku tuż przed katastrofą!

†††††††††††††††††††††††††

Nadesłał kosi 11-12.4.2010

pomysł o zrzuceniu paliwa mógł sie wziac z rozmowy dziennikarki ruskiech mediów z kontrolerem lotów, który cytuje pilota tu154: ,,ilosc paliwa pozwala mi zrobic jedno podejscie”.
Całosc tu.
……………………
Dzis media Adama Aronowicza, np. (zawsze uroczo flegmatyczna Janina Paradowska w tok.fm)  dostaly zezwolenie by upublicznic ta rozmowe z kontrolerami lotów jaka juz znamy z wczoraj. Ciagle jednak czekamy na potwierdzenie lub zdementowanie info o zrzuceniu paliwa przed pierwszym podejsciem do ladowania, o czym ochoczo powtarzaja jeden za drugim a powoluja sie na RT.com anglosaskie media w tym portale dla pilotów ktorzy b. dobrze znaja TU-154, jako ze wielokrotnie nim latali  i  maja o maszynie jak najlepsza opinie! Np. tu:

[tlum. pb] “Russia Today i inne stacje TV doniosły, że nawet przed pierwszą próbą lądowania pilot zrzucał paliwo, co oznacza jakis problem techniczny. Zatem za 4-tą próbą nie miał wyjścia, tylko lądować.”

Próbowlem odszukac clip z RT by dowiedziec sie czy info o zrzuceniu paliwa podal spiker czy tez wyszla ona od kogos a konkretnym nazwiaskiem, np urzednika sprawa nadzwyczajnych, jednak sparwnosc mego łącza skutecznie to uniemożliwia. Ciekawe ze wszyscy powołuja sie na jedno żródło jakim  jest times online, nie podajac dokladnego cytatu z RT. Przyklad.

…………………………..

stalo sie cos o czym cały  swiat wie a polska propaganda utrzymuje nas w ciemnocie! jeszcze nie wiemy dlaczego  i co ma na celu takie prawdy ukrycie?  Moze paliwo zostało spuszczone celowo?? by miec dobra podstawe odmowy wiezy kontrolnej ktora usilnie nalegala na zmiane ladaowiska na Minsk lub Moskwe. Moze wirus antysowietyzmu kazal kierownikowi wycieczki zmusic pilota do spuszczenia paliwa mimo ze maszyna byla sprawna? paliwo znajduje sie w skrzydlach dzieki czemu cala maszyna jest stabilna jesli sie je zrzuci to moze dojsc do tego o czym nam mówi ze samolot nie mógl zachowac statecznosci w poziomie. Otóż! pilot podchodzil do lądowania  3 razy i odpuszczal Ale za  4 razem  juz musial lądowac! bo… jeszcze przed pierwszysm podejscem spuscil paliwo!!!! To moze oznaczac  ze byly, do tej pory ukrywane przed nami niewyjasnione problemy techniczne!!  dlaczego ta j…a propaganda klamie i znow sie musze prawdy dowiadywac z innych żródel?? tym razem to jest  gazeta brytyjska!!
Czytaj całość po angielsku

††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mizia 12.4.2010

Tu-154 – pasażerski samolot średniego zasięgu, produkcji radzieckiej, zaprojektowany w biurze konstrukcyjnym Tupolewa. Samoloty te używane były przez linie lotnicze byłego ZSRR, Bułgarii, Kuby, Rumunii, Węgier, KRL-D i Syrii. Samoloty Tu-154 zostały wycofane z PLL LOT, jednak dwie maszyny typu Tu-154M Lux znajdują się na wyposażeniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego jako samoloty do przewozu władz państwowych. Tu-154 to samolot trójsilnikowy, o konstrukcji duralowej, półskorupowej. Skrzydła o skosie +35°, zbiorniki paliwa w skrzydłach. Wyposażony do lotów bez widzialności, podwozie chowane, trójwózkowe, z kołem przednim. Załogę stanowi dwóch pilotów, nawigator i mechanik pokładowy.

DANE TECHNICZNE:
Długość: 47,9 m
Wysokość: 11,4 m
Rozpiętość: 37,55 m
Powierzchnia nośna: 201,5 m2
Masa własna: 43 500 kg
Maksymalna masa startowa: 90 000 kg
Prędkość minimalna: 235 km/h
Prędkość maksymalna: 950 km/h

wrzucam bo te dane mogą być istotne przy konfrontowaniu TEORII I SCENARIUSZY
Pułap maksymalny: 11 000 m

††††††††††††††††††††††††

Wpisał Asterix 12.4.2010

Widok miejsca zdarzenia z góry.

================

od pb: ostrzegam przed sugerowaniem się liniami i opisami naniesionymi na zdjęcia itp. Potrzeba zdjęcia lotniczegoi lub satelitarnego z widocznymi szczątkami samolotu, wyrytej ziemi itp. Podobnie rozmaite dotychczasowe symulacje katastrofy = narzędzia propagandy oficjalnej wersji?

††††††††††††††††††††††††††

HAARP a strącanie samolotów

Opracował Marek Podlecki 12.4.2010 specjalnie dla grypa666

Jest wiele materiałów na ten temat, trzeba po prostu wygooglować. Jako pierwszy przykład. Ale najbardziej kompetentne są wykłady dr. Nicka Begich z Alaski. Nie jest to byle kto, bowiem jest to syn byłego senatora, brat obecnego senatora stanowego. Dokładnie tłumaczy możliwości HAARP. Niedawno, w serii “Conspiracy Theories” tematem HAARP zajął się b. gubernator Jessie Ventura. Na koniec podam ciekawy, podpisany tekst w całości, wsadziłem go zresztą na forum.

System HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) to program prowadzony od 1993 r. wspólnie przez amerykańskie siły powietrzne, marynarkę, Uniwersytet Alaski i Agencję Rozwoju Projektów Obronnych (DARPA). Jego celem jest zbadanie oddziaływania urządzeń elektronicznych na procesy zachodzące w jonosferze. Główna baza projektu znajduje się w Gakona na Alasce, gdzie wzniesiono specjalny system radarowy, 180 anten oraz system za pomocą którego można czasowo zmodyfikować jonosferę. Część ekspertów uważa jednak, że program ten stworzy nowy rodzaj wojny.

Grupa amerykańskich naukowców, na łamach pisma “Physics and Society”, oświadczyła jednak, że prawdziwym celem HAARP jest stworzenie broni dzięki której, za pomocą fal elektromagnetycznych, będą mogły być strącane samoloty. Według nich, infrastruktura radarowa znajdująca się na Alasce będzie mogła przerwać działanie urządzeń komunikacyjnych na znacznych obszarach planety. Naukowcy obawiają się, iż HAARP ostatecznie posłuży do prowadzenia geofizycznej wojny.

W latach 80. Pentagon był zainteresowany badaniami jonosfery, tak by za pomocą fal radiowych naelektryzować elektrony i jony, które psułyby urządzenia sterownicze nadlatujących z ZSRR pocisków nuklearnych. Warto podkreślić, że w 2002 roku rosyjska Duma opublikowała raport, w którym Stany Zjednoczone zostały oskarżone o wykorzystywanie HAARP do stworzenia zintegrowanej broni geofizycznej, której częścią staje się atmosfera Ziemi.

Tymczasem Rosja posiada własną wersję tego typu systemu. Chodzi o Zakład Ocieplania Jonosfery Sura znajdujący się w Wasilsursku, 100 km na wschód od Niżnego Nowogrodu. Sura rozpoczęła swe funkcjonowanie już w 1981 roku, koncentrując się na badaniu wpływu fal radiowych na jonosferę i modyfikowaniu jej stanu. Na terenie, na którym znajduje się Sura, wzniesiono trzy przekaźniki fal radiowych i 144 anteny. Nie brakuje jednak doniesień, że badania jonosfery są tylko przygrywka dla opracowania broni zdolnej do niszczenia za pomocą fal radiowych urządzeń komunikacyjnych i strącania samolotów.

Na niebie w pogodne dni można często zaobserwować białe smugi pozostawiane przez samoloty. Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że nie są to spaliny wydzielane przez silniki, lecz nowy rodzaj broni biologicznej, świadomie rozpylanej przez wojsko. W 1996 r. siły powietrzne USA zostały oskarżone o rozpylanie za pomocą swoich samolotów niezidentyfikowanej broni biologicznej. Stało się tak za sprawą wojskowego raportu przewidującego, że do roku 2025 armia USA powinna stworzyć system modyfikacji pogody, który zapewni jej bezprecedensową militarną dominację nad całym światem. Armia oficjalnie zaprzeczyła, jakoby planowała zbudować taki system a całą sprawę określiła mianem fałszerstwa.

Wielu obywateli w takich państwach jak USA, Kanada, Wielka Brytania zwróciło się z apelem do władz o zbadanie widocznych na niebie “chemicznych śladów”. W odpowiedzi władze tych państw odmówiły rozpoczęcia badań, argumentując, że są to jedynie zwykłe smugi pozostawiane przez samoloty a nie fenomen o charakterze naukowym.

Chemiczne smugi to w istocie niewielkie przewodzące prąd urządzenia, które mają stać się częścią elektromagnetycznej superbroni, którą tworzy wspomniany wcześniej HAARP. Pojawiły się także doniesienia, że smugi są silnie toksyczne, a ich rozpylanie to część planu, którego celem ma być wprowadzenie chemicznej kontroli populacji na całym świecie. Wiele osób obawia się, że umożliwi to na przykład wywoływanie pożądanych reakcji (np. agresji), a w konsekwencji doprowadzi do całkowitego ubezwłasnowolnienia społeczeństwa.
onet – Przemysław Henzel

††††††††††††††††††††††††

Wpisała Zapsa 12.4.2010

[…] ludzie mający cokolwiek wspólnego z lotnictwem w Polsce (mam w rodzinie) od pierwszych doniesień twierdzą, że media ściemniają. Sam fakt czterokrotnego podchodzenia do lądowania jest totalnie niewiarygodny (dla pilota),oczywiście zakładajac,że nie musiał lądować(z braku paliwa czy awarii). Druga kwestia to podważanie kompetencji pilota – była to załoga najlepsza w kraju i insynuacje, że poddała się presji są oszczerstwem.To jakby powiedzieć że nauczycielka pozwoliła dziecku skakać przez okno bo było ono dzieckiem Królowej i chciało zdążyć na bajkę do domu więc obrało krótszą drogę.Dodatkowo sprawa języka – to juz jest zbyt żenujące by sie nad tym rozwodzić.Wojskowy pilot i nie rozumiał rosyjskich liczb – litości! Trzecia kwestia to sciemnianie z systemem samolotu i lotniska. Generalnie większość pilotów ci powie, że jest przekonana, że to była awaria. Powie ci też, że po generalnych remontach często są awarie, właśnie remontami spowodowane (coś źle wymienione, cos spaprane przy okazji czegos innego). I raczej nie wierzą w mgłę jako przyczynę katastrofy.

††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Kwasoodporny  12.4.2010

Czy meritum nie tkwi w naprowadzaniu? Podejrzane są sprzeczności w informacjach co do ilości okrążeń i faktycznych prób lądowania, Jaka była komunikacja z wieżą w sprawie wysokości i osi schodzenia w stosunku do pasa? We mgle 99% powodzenia lądowania zależy od wieży kontrolnej. Ucieczka od przyziemienia w momencie gdy pilot zorientował się o zbyt wczesnym zejściu nad lasem była przyczyną tej katastrofy. Jedynym sposobem ratunku jest skręt który może zwiększyć przestrzeń pod samolotem ale zabrakło kilku metrów i wystarczyło dotknięcie pochylonego w zakręcie skrzydła do jakiejkolwiek przeszkody. Należy poddać analizie faktyczne nieporozumienie z kontrolerem lotów, który mógł najpierw sugerować zmianę lotniska i mając takie alibi, będąc przekonanym że Polacy zdecydują się na próbę lądowania zrobić to celowo źle. Można przecież w takiej chwili doprowadzić do nieporozumienia bo nie ma czasu na dywagacje. Mgła to doskonały atrybut zbrodniarzy pod każdym względem.

††††††††††††††††††††††

Wpisał Buka 12.4.2010

http://www.sfora.pl/Tak-wygladaly-ostatnie-chwile-lotu-Tu-154-WIDEO-a19076
Piloci musieli być świetnymi fachowcami – mówi “GW”i Korocznin. – Obniżali maszynę płynnie, wręcz z dokładnością jubilera. Zabrakło im tylko wysokości. Gdyby lecieli 10-15 m wyżej, lądowanie byłoby udane. O ich kunszcie świadczy także to, że maszyna nie runęła od razu, nie rozpadła się natychmiast i nie wybuchła, ale pękała jakby po kawałku.”

††††††††††††††††††††††††

Wpisał Hjk 12.4.2010

Kilka podkreśleń z powyzszych mat. i komentarzy

1.”Ratownicy dojechali na miejsce niemal natychmiast, bo samolot rozbił się tuż przy murze lotniska – na szerokiej polanie. Resztki kadłuba płonęły. Strażacy gasili zgliszcza. Szybko stało się jasne, że nikt nie przeżył, i nie wzywano karetek. Samolot zaczął się rozpadać ok. kilometr przed pasem startowym.”

Jak “stało się jasne” i dlaczego, na jakiej podstawie? Dlaczego “zaczął się rozpadać”?

2.Dr Szulc z polibudy (i nie tylko on) ściemnia, bo obwinia o katastrofe czynnik ludzki, podczas gdy jest oczywiste, ze ów czynnik to ma 99% udział w wypadkach samochodowych, a w lotniczych jest odwrotnie, owszem, może być błąd ludzki, ale to w reakcji na anomalie sprzetowe/maszynowe czy ew. pogodowe i pilot próbuje coś zrobić, podczas gdy faktycznie jest bezradny, a nie ma zbyt wiele czasu. Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o mechanice, elektronice, w ogóle technice nie będzie gadał farmazonów o błedzie człowieka. Po prostu to musi być niezawodne, zeby pilot mógł wykonać swe zadanie.Gdy cos zawodzi, to czesto są chwile i jak w załodze ktos ma na tyle przytomności, by podsunąc jakieś własciwe wyjscie z syt., a drugi rozsądku, wiedzy i doswiadczenia, ze to doceni i wykona, to mają szczęście. Gdy im się nie uda, nie ma nawet cienia prawa do mówienia o błedzie pilota. W tej sytuacji, gdy nic się tu kupy nie trzyma jeśli chodzi o widok pola katastrofy, relacje świadków, filmik naszego operatora, szczegóły techniczne, mówienie o ew. błędzie pilota jest moim zdaniem głupotą.

3. “…bardziej zastanawia logistyka, czy rzeczywiście tyle razy podchodził do lądowania i jak udało im się do jednej maszyny wprowadzić tyle osób na wysokich stanowiskach, w większości chrześcijan i eurosceptyków” — bardzo słuszna uwaga, trzeba by podążyć i tym tropem, jak udało się “zagonić” tyle ważnych osobistości do tego wiecznie remontowanego i psującego się wraka…

4. Ponawiam swe pytanie o łączność bezpośrednią z Polską i o możliwość rozmów przez komórki – jak by się coś zaczęło dziać, moze ktos próbował dzwonić do rodziny, znajomych?

5.”Nie wiem czy zwróciliście uwage na wystąpienie Tuska. Powiedział on, że współczuje rodzinom ofiar, które – uwaga- zgineły NAD Smoleńskiem. Może to tylko przejezyczenie. Moim zdaniem bardziej odpowiednim słowem byłoby POD lub KOŁO.”

A moim powinno być tak: “w katastrofie lotniczej” lub jakoś tak…ale “z obfitości serca usta mówią”…

6. Potrzeba analizy głównych kierunków działań straconych polityków: za czym byli, w jakim kierunku działali, komu i czemu się sprzeciwiali, wtedy sytuacja byłaby moze bardziej jasna. trochę o tych sprawach mocno emocjonalnie powiedział dziś w 1szym komentarzu w aktualnościach RM polityk PiSu, chyba z.Girzyński

†††††††††††††††††††††††††

Wpisała Czytelniczka 11.4.2010

Czy w samolocie Pan Prezydent i Jego żona siedzą z reguły obok siebie? Pytam bo podejrzany wydaje mi się fakt, że ciało śp. Lecha zostało zidentyfikowane na podstawie wyglądu a Jego żony nie. To nie był ułamek sekundy (przecież nie wybuchła bomba, prawda? -w takiej sytuacji jedno mogło by być w toalecie), jeśli siedzieli obok siebie to w momencie katastrofy pewnie bardzo blisko -przytuleni?
==============
od pb: bardzo dobre pytanie; w czasie ladowania nie wolno byc w toalecie, tylko na swoim siedzeniu z pasem; Wisniewski nie widzial cial, natomiast mowia o nich i duzej ilosci krwi wsrod szczatkow, dwaj chlopcy w reportazu Russia Today;
moja teoria: w najwiekszym uderzeniu (o ziemie lub jakis obiekt po poslizgu), inercja pchnela wszystkie ciala [z fotelami?] do przodu kadluba, kadlub rozpadl sie  w koncu i tam wlasnie ciala wysypaly sie = w dalszym ciagu to nie tlumaczy takiego rozdrobnienia nie do poznania w takiej ilosci ofiar = czy jakis specjalista od katastrof lotniczych moglby skomentowac?

†††††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Diablisko 11.4.2010

nie chce siac teorii spiskowych i dosc sceptycznie podchodze do przekazywanych na tej stronie informacji, ale najbardziej mnie zastanawia czy i co Rosjanie mogli zrobic ze skrzynkami przez ten czas ktory je posiadali i czy wogole trafily one w polskie rece czy zostana tylko udostepnione itp.? Podobno na zagranicznych serwisach (Anglia glownie) jest glosno o tym, ze to niedopuszczalne by skrzynkami z polskiego samolotu zajmowali sie rosjanie. A u nas, na onecie, wp i w tv cisza o tym.

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mizia 11.4.2010

niech ktoś wytłumaczy tu czytajacym jak wyglada od strony technicznej budowa czarnej skrzynki- BO JA JUŻ OD 10 LAT NIE URZYWAM TAŚM DO ZAPISU DŻWIEKU … PONIŻEJ CYTAT, ŻRÓDŁO

Służby prasowe rosyjskiego Ministerstwa Transportu, cytowane przez rosyjskie agencje, podały, że “rejestrator dźwięku i rejestrator parametrów lotu zostały przekazane do laboratorium, gdzie rozpoczęła się ich analiza w obecności strony polskiej, przede wszystkim przedstawicieli prokuratury”. Analiza jest przeprowadzana w laboratorium międzyrządowego komitetu lotniczego w Moskwie – dodał resort. Eksperci ustalili, że taśma z zapisem parametrów lotów przemieściła się wewnątrz “czarnej skrzynki”, “najprawdopodobniej z powodu wstrząsu” – poinformował komitet w komunikacie. Nie sprecyzował, czy rejestrator został uszkodzony.

†††††††††††††††††††††††

Nadesłał Marek Głogoczowski 11.4.2010

Czyżby sławny “anglosaski spin” (przeklamanie) już się zaczynał?

Znajomy z Krakowa odkrył, ze coraz liczniejsze me(n)dia anglosaskie podają informację, że według TV Russia Today i innych staCJI TELEWIZYJNYCH pilot prezydenckiego TU 154 zakomunikował wieży kontrolnej w Smoleńsku, że zaczął spuszczać paliwo już przed pierwszą próbą lądowania – co oznaczało by jakiś problem mechaniczny – i że nie ma już żadnej alternatywy, jak posadzić samolot przy jego czwartym podejściu (The Sunday Times April 11, 2010; http://www.timesonline.co.uk/tol/news/world/europe/article7094338.ece )

Tymczasem wszystkie wywiady jakie czytałem po rosyjsku, jak na przykład te zacytowane poniżej na prawda2.info, wskazują, że pilot zakomunikował wieży kontrolnej (przynajmniej w początkowej fazie “posadki”), że ma dostateczna ilość paliwa, by próbować posadzić samolot, a jak się to nie uda, to odlecieć na lotnisko zapasowe. O co tutaj chodzi?
na forum http://prawda2.info/viewtopic.php?t=11435&postdays=0&postorder=asc&start=400 ya napisał:

Life News udało się skontaktować z kontrolerem lotów lotniska Северный, Pawłem Plusninem, który rozmawiał z załogą rozbitego podczas lądowania samolotu.
[…]
– W jaki sposób wyglądała wasza wczorajsza rozmowa z załogą?
– Zaproponowano im udanie się na zapasowe lotnisko. Odmówili.
– Wy im zaproponowaliście?
– Tak.
– Z jakiego powodu?
– Ponieważ widziałem, że pogoda zaczynała się pogarszać.
– Jaka była odpowiedź?
– Odpowiedź: “U mnie paliwo pozwala, zrobię jedno podejście i pójdę na zapasowe lotnisko, jeśli nie siądę”.
– Mamy informację, że proponowano im lądowanie w innych miastach.
– Ja jemu też to proponowałem.
– A dlaczego on zrezygnował?
– Trzeba było jego zapytać.
– Dlaczego oni podjęli taką decyzję? Zaczęli się kłócić albo może upierali się przy swoim, że nie mogliście go przekonać?
– Taka była decyzja dowódcy załogi.
– Oni przestali słuchać waszych rozkazów?
– Powinni dawać potwierdzenia, a nie dawali.
– Jakie potwierdzenia?
– Dane o wysokości przy podejściu do lądowania.
– Oni nawet nie dawali wam informacji o wysokości samolotu?
– Tak.
– No, a dlaczego oni nie dawali tych potwierdzeń?
– No, a skąd mam wiedzieć? Ponieważ oni rosyjski źle znają.
– A co, nikt wśród załogi nie było rosyjskojęzyczny?
– Byli rosyjskojęzyczni, ale cyfry dla nich są trudne.
– Znaczy, nie posiadaliście żadnej informacji o ich wysokości?
– Nie posiadałem.
– Znaczy, że on zrobił jeszcze jeden krąg, zaczął lądować, nie wylądował, a potem poszedł na zapasowe lotnisko? Czy inaczej?
– Nie, nie, inaczej. Zrobił jedno podejście i to wszystko. Potem zaczął lądowanie.
– Zaczął lądowanie, którgo mu zabranialiście?
– Nie mogłem zabraniać, zalecałem mu, żeby nie lądować!

Dane pogodowe, cytat:
10:00Z (1pm) Temp 3°C Dew 2°C Humidity 94% QNH 1025 hPa Visibility 4 kilometers Winds east 14.4 km/h / Mist
07:00Z (10am) Temp 1°C Dew 1°C Humidity 98% QNH 1026 hPa Visibility 0.5 kilometers Winds SE 10.8 km/h / Heavy Fog
04:00Z (7am) Temp 0°C Dew -1°C Humidity 89% QNH 1025 hPa Visibility 4 kilometers Winds ESE 7.2 km/h / Mist
01:00Z (4am) Temp 3°C Dew -0°C Humidity 72% QNH 1025 hPa Visibility 10 kilometers Winds SE 7.2 km/h /
22:00Z (1am) Temp 6°C Dew -0°C Humidity 52% QNH 1025 hPa Visibility 10 kilometers Winds SE 7.2 km/h
………………………………..
Voltar 20:28, 11 Kwi ’10
Ta informacja o milczeniu pilotów jest ciekawa. Liczby są najłatwiejsze w rosyjskim i zblizone do polskich wiec nie wiem jak mogli komunikować się a nie potrafili podac liczb??? ta informacja swiadczylaby raczej o jakiejs awarii na pokladzie.
Cytat:
Podsumujmy co wiemy do tej chwili (dużo mówi wywiad z kontrolerem kilka postów wyżej):
– Widoczność poniżej minimów lotniska (0.5km, podstawy poniżej 300m), która pogorszyła się nagle (widziałem zdjęcia satelitarne wczoraj rano i była to punktowa chmura, poza tym JAK wylądował chwilę wcześniej)
– Lotnisko miało tylko NDB (nie było ILS, ani Radaru)
– Kontrolerzy mówili po rosyjsku, a nasi bardziej po angielsku (czyli lecąc na prognozie sprzed kilku godzin, która była zła, ale lepsza niż panująca na lotnisku, i nie pytając lub nie słuchając szczegółowej aktualnej prognozy z wieży)
– Samodzielnie podjęli decyzję o lądowaniu (za pierwszym razem, a nie za 4 jak podają media)
– Dalszy ciąg znamy.
…………………………………..
goral_ 20:52, 11 Kwi ’10: Voltar napisał: Ta informacja o milczeniu pilotów jest ciekawa
Liczby są najłatwiejsze w rosyjskim i zblizone do polskich wiec nie wiem jak mogli komunikować się a nie potrafili podac liczb??? ta informacja swiadczylaby raczej o jakiejs awarii na pokladzie
Raczej o totalnej ignorancji! Wszak to leciał samolot z najjaśniejszym i jego największą świtą co tam jakiś “b8ubek” z kontroli lotów będzie im mówił co mają robić…
Słuchając złodziei i debilów z PiS i PO wcale mnie to by nie zdziwiło ich ignorancja, chamstwo jest potężna, dla nich sejm, władza to prywatny folwark. Zwróć uwagę jak się panoszą na drogach mając innych w dupie bo żona posła jedzie na zakupy… W Polsce byle bubek mający władze nad srajtaśmą uważa się za co najmniej papieża….
Więc wcale się nie zdziwię jak kiedyś się okaże, że najjaśniejszy ze świtą zadecydował o tym jak będzie a nie procedury.
Jedno mnie w tym zastanawia. Takie przypadki zdarzają się wyłącznie w krajach zwanych III światem, jakoś nie słyszałem, by samolot z władzami UK, Niemiec czy Czech nie dostosował się do procedur… Tylko krajach III świata władza rządzi krajem jak własnym folwarkiem i tak też było w Polsce.
………………………………

vegooo: Od 20:25 ta rozmowa już jest na tvn 24 Jak to w ogóle możliwe że oni (wieża) nie znali angielskiego

……………………………………………

Kilka ciekawych fragmentów z : http://prawda2.info/viewtopic.php?t=11435&postdays=0&postorder=asc&start=300 (str.13)
Cytat:
Prezydencki samolot miał wylądować w Smoleńsku o 10.30, czyli o 8.30 czasu polskie go. Na płycie na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prawie 90 osób towarzyszących mu w drodze na uroczystości katyńskie czekał ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr, który był naocznym świadkiem wypadku. Zaraz po tragedii zadzwonił do szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Samolot pojawił się, ale z trudem było go widać przez chmury i mgłę. Świadkowie mówią, że trzykrotnie okrążył lotnisko, a jego silniki ciężko jęczały. Dopiero za czwartym razem piloci zdecydowali się na lądowanie. Prawdopodobnie podeszli do niego zbyt nisko i zeszli z wyznaczonej trasy. Kilometr przed lotniskiem zahaczyli o maszt stacji naprowadzającej sięgający jakichś 50 m, nie wyprowadzili samolotu po utracie równowagi, zahaczyli o drzewa i samolot spadł.

– W takiej sytuacji trzeba dawać pełną moc i jak najszybciej wzbijać się w górę. Piloci postanowili szukać równowagi po zderzeniu. Może już nie zdążyli nic zrobić. Tu-154 jest ciężką maszyną i bardzo trudno go przywrócić do równowagi tuż nad ziemią -mówił mi Aleksiej Korończuk, główny energetyk lotniska w Smoleńsku, były pilot myśliwców.

Dlatego błąd pilota i mgła to najczęściej wymieniane przyczyny katastrofy. Eksperci sprawdzą, czy nie było awarii, ale rosyjska firma serwisująca samolot zapewnia, że był sprawny. Po niedawnym remoncie silników dano mu resurs (prawo użytkowania) na kolejne sześć lat.

– Ostrzegaliśmy przez radio polskich pilotów jeszcze 50 km przed Smoleńskiem, by lądowali na lotnisku zapasowym – stwierdził gen. Aleksander Alioszyn, wiceszef sztabu sił powietrznych Rosji. Powodem była przede wszystkim gęsta mgła. Załoga prezydenckiego tu-154 została poinformowana, że chmury i mgła są poniżej poziomu bezpieczeństwa – ta ostatnia wisiała jakieś 70 m nad ziemią. Potem ten komunikat był kilkakrotnie powtarzany. Z lotniska zapasowego w Mińsku lub Moskwie polska delegacja musiałaby jednak dojechać do Katynia samochodami. Zajęłoby to kilka godzin. Uroczystości, w których miało wziąć udział 800 osób, przesunęłyby się na popołudnie. Być może dlatego załoga zdecydowała się na lądowanie mimo ryzyka.

– Piloci kilka razy odmówili zastosowania się do instrukcji. Do wysokości 100 m i odległości 1,5 km przed lotniskiem wszystko szło dobrze – opowiadał gen. Alioszyn. – Potem kontrolerzy zobaczyli, że maszyna leci zbyt nisko. Wydali polecenie poderwania samolotu i bezwzględnego lądowania na lotnisku zapasowym.

Wszystko wskazuje na to, że było już za późno. Ratownicy dojechali na miejsce niemal natychmiast, bo samolot rozbił się tuż przy murze lotniska – na szerokiej polanie. Resztki kadłuba płonęły. Strażacy gasili zgliszcza. Szybko stało się jasne, że nikt nie przeżył, i nie wzywano karetek.

– Samolot zaczął się rozpadać ok. kilometr przed pasem startowym. Ostatni element znajdujący się najbliżej lotniska to lewe skrzydło leżące ok. 200 m przed pasem – mówił Siergiej Szojgu, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych, który natychmiast po katastrofie przyleciał do Smoleńska. – Nie chcę spekulować. Mogę jedynie powiedzieć, że samolot zboczył o 150 m z podejścia do lądowania – dodał Szojgu, który oglądał miejsce tragedii z helikoptera.

Początkowo zszokowani milicjanci otaczający miejsce katastrofy dość zdecydowanie nie dopuszczali dziennikarzy do wraku, ale potem już składali Polakom kondolencje. To samo robili spontanicznie mieszkańcy Smoleńska, częstowali papierosami i pytali, czy czegoś nie trzeba.

Po ugaszeniu pożaru ratownicy zaczęli budować drogę, by można było wywieźć ciała. Pierwsza ciężarówka z pokrytymi fioletowym aksamitem trumnami wjechała na lotnisku w Smoleńsku o 17.20 (15.20 czasu polskiego). Stamtąd ciała zostaną przetransportowane do Moskwy na lotnisko Domodiedowo, gdzie zostanie utworzone specjalne centrum do identyfikacji zwłok. – Zaczniemy identyfikację już w niedzielę – stwierdził Szojgu. Rosjanie ogłosili, że rodziny ofiar będą od ręki i bez opłat otrzymywać wizy.

Przyczyny katastrofy zbada specjalna komisja powołana przez premiera Władimira Putina. Pokieruje nią wicepremier Siergiej Iwanow, wejdą do niej m.in. minister transportu Igor Lewitin, szefowie agencji ds. lotnictwa i najlepsi rosyjscy specjaliści od katastrof lotniczych oraz identyfikacji zwłok.

Dopiero od grudnia 2009 r. smoleńskie lotnisko Siewiernyj jest portem tzw. podwójnego bazowania, czyli wojskowo-cywilnym. Nie ma automatycznego systemu naprowadzania lądujących samolotów, a kontrolerzy lotów mogą przekazać pilotowi jedynie informacje o warunkach panujących na ziemi – temperaturze czy sile i kierunku wiatru. Na takim lotnisku nie powinno się lądować w trudnych warunkach meteorologicznych.

Jeden z ekspertów wojskowych powiedział “Gazecie”, że pół godziny przed lądowaniem samolotu prezydenckiego na lotnisku Siewiernyj miał siadać wojskowy ił-76 z Moskwy wiozący funkcjonariuszy Federalnej Służby Ochrony (odpowiednik BOR-u). Pilotem iła był doświadczony lotnik ze Smoleńska dobrze znający samo lotnisko i tutejsze warunki. Dwa razy we mgle podchodził do lądowania i w końcu na polecenie kontrolerów zawrócił na moskiewskie lotnisko Wnukowo.

W sobotę problemy techniczne miał też rządowy jak-40, którym do Smoleńska miało lecieć m.in. 13 dziennikarzy, w tym wysłannik “Gazety”. Pierwszy samolot był niesprawny – pilot poinformował, że ma kłopoty z uruchomieniem silników – i ostatecznie reporterzy dotarli do Smoleńska drugim jakiem-40, półtorej godziny przed katastrofą.
http://wyborcza.pl/1,105743,7755329,Uratowac_sie_nie_mogli.html
……………………..

Komentarz MG: Jeżeli nie wypadek to chyba … ‘boska interwencja’.  I jedyne nawiązanie do teori spiskowej jaki mi się nasuwa to pewne porównanie: JFK-Lyndon B Johnson i L Kaczyński-Komorowski.

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał Monitorpolski 11.4.2010

Widzę, że mamy osoby, które już słyszały zawartość czarnej skrzynki.
Ale zgodnie z tzw. “brzytwą Ockhama” należy na początku wyeliminować najbardziej nieprawdopodobne teorie. A taką jest teoria o “wypadku”. Katastrofy samolotowe zdarzają się statystycznie o wiele rzadziej niż np. samochodowe. Natomiast likwidacja elit na pewno komuś bardzo pasowała, zatem należałoby znaleźć kandydatów do tych co im pasowało. Na ten temat pojawiły się już podejrzenia: Rosja, globaliści, konkurenci polityczni w Polsce…
Nie reagujmy na prowokacje posądzających nas o to że snujemy “teorie konspiracji” bowiem jak pokazuje przykład zamachu na WTC czy masowych szczepień na świńską grypę, mamy do czynienia z takimi konspiracjami o jakich ludzkości się jeszcze nie śniło.
Jeszcze raz wspomnę o broni HAARP, która może zniszczyć dowolny samolot w dowolnym miejscu Ziemi w dowolnm czasie poprzez koncentrację energii odbitej od jonosfery. Jest to dokłądnie opisane. Czy sądzicie, że siły zła nie wykorzystałyby tej możliwości?
Na koniec przypomnę aforyzm Sir Bertranda Russella, który był jednym z propoplastów globalizmu: Most people would sooner die than think; in fact, they do so.
Większość ludzi prędzej umrze niż zacznie myśleć. W rzeczywistości tak jest.
Niestety, ludize wokół Prezydenta do tych należą, skoro dopuścili do takiej sytuacji gdzie w jednym samolocie znalazła się śmietanka. Zapewne nie wiedzą nawet o HAARP…

†††††††††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Kkkk z forów onet i tvn

Forum onet

Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h. Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT). Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Skoro była taka straszna mgła jak nam sie wmawia to jak świadkowie mogli widzieć z odległości kilkuset metrów samolot przechylony ścinający drzewa ???

………………………

Forum tvn  11.04.2010 11:26

jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.

†††††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Jarek_Kefirek 11.4.2010

Postarajmy się zebrać wszelkie znaki zapytania, niejasności związane z tragedią, która dokonała się 10 kwietnia 2010 roku, nad ranem. A tych znaków zapytania, znaków które szokują – jest dużo. Z biegiem czasu zaczyna przybywac coraz więcej dziwnych pytań, niestety wciąż bez odpowiedzi. Zaczynamy:
1.wrak samolotu. Oglądaliście, czytelnicy, relację filmowe z miejsca katastrofy? Na pewno każdy widział te ujęcia. Co się wam rzuciło na pierwszy rzut oka, co było tam podejrzane? Raczej wypadało by zadać inne pytanie: czego tam nie było. Otóż widzieliśmy kilka poszczególnych części samolotu, które można by było policzyć na palcach obu rąk. Było to może 10%, maksymalnie 15% kadłuba samolotu. Gdzie się podziała reszta szczątków tej potężnej maszyny? Już na pierwszy rzut oka widać było, że cały kadłub został dosłownie rozerwany na strzępy, w drobny mak – jego tam po prostu nie było! Co spowodowało takie uszkodzenia? Czy aby na pewno był to wybuch paliwa lotniczego?
2.Ilość eksplozji, zeznania świadków tragedii. Niektórzy świadkowie mówią, iz słyszeli kilka odgłosów detonacji, inni wspominali o dwóch takich odgłosach. Zaś świadkowie cytowani przez wieczorne wydania informacyjne mówili, iż wybuch był jeden, już na powierzchni ziemii. Skąd taka rozbieżność w zeznaniach świadków?
3.Wojskowe lotnisko w Smoleńsku spełnia wszystkie rosyjskie normy lotnicze. Mówi się jednak o braku najnowszych urządzeń naprowadzających. Nie znaczy to jednak, że nie ma ich tam w ogóle. Są boje naprowadzające i radary oraz jest komunikacja z wieżą lotów. Jak w takim razie samolot mógł się znaleźć aż 70 metrów z boku pasa do lądowania ?
4.Dlaczego władze Rosji tak pospiesznie informują o błędzie jednego z najbardziej doświadczonych z polskich pilotów, od razu wszczynając śledztwo z odpowiedniego paragrafu ? Przecież pilotujący tą maszynę to fachowiec w swoim zawodzie. Piloci ci byli dawno szkoleni na startowanie i lądowanie w warunkach zerowej widoczności. Dlaczego na już starcie skreślono ewentualność zamachu terrorystycznego, od razu w zdecydowany sposób koncentrując się na wątku rzekomego błędu pilota?
5.Sprawa uszkodzeń samolotu w kontekście wysokości, z jakiej spadł. Otóż samolot spadł z małej wysokości, z zaledwie kilkunastu metrów. Jest dla mnie niepojęte, że po upadku z tak małej wysokości z całego kadłuba zostały zaledwie szczątki. Rozmiar uszkodzeń samolotu jest nieproporcjonalny w stosunku do wysokości, z jakiej spadł. Może istniał też inny czynnik, który zrobił tak duże szkody, np wybuchająca na pokładzie bomba?
6.Dlaczego analiza materiału z czarnych skrzynek, jak i identyfikacja ciał odbywa się w Moskwie a nie w Polsce? Rozumiem, że identyfikacja mogłaby się odbyć w Moskwie, za to dlaczego na czarnych skrzynkach położyli ręce Rosjanie?
7.Co z ciałami ofiar tej tragedii? Widzieliśmy wszyscy ujęcia filmowe, na których widać było nieliczne szczątki maszyny, zaś nigdzie nie widać było szczątków ludzkich! Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP, który był jako pierwszy na miejscu katastrofy, mówi: ‘Od razu przyjechała jedna straż, ale miernie im to szło. Ale nawet nie było widać, że ktoś zginął. Więc początkowo myślałem, że to był pusty samolot. Była taka potworna cisza jak po katastrofie – dodał. – To jednak nie był taki widok jak po zwykłym wypadku lotniczym. Byłem świadkiem wydarzeń w Kabatach, to wyglądało inaczej. Tu nie było widać ciał’ link do tej wypowiedzi
8.szczątki maszyny, dodajmy – szczątki o małej wielkości są rozsypane po szerokim na co najmniej kilometr pasie. Skoro maszyna rozbiła się na ziemi, to co robia te szczątki na tak dużym obszarze?
9.Montażysta TVP powiedział że widział nienaturalnie przechylony samolot. Czy pilot, na tak niskiej wysokości wykonywał by tak ryzykowny manewr bez powodu? Jest to tym bardziej dziwne, że niedługo przed prezydenckim samolotem wylądował JAK z polskimi reporterami. Jakiś czas później próbował tam lądować transportowy IŁ, który wykonał dokładnie taki sam dziwny manewr, tzn. zaledwie kilka metrów nad ziemią przechylając skrzydło.

†††††††††††††††††††††††††††††

10:35, 11.04.2010 /TVN24, PAP

Tak mogła wyglądać katastrofa. “Podobna do wypadku CASY”

SPECJALIŚCI O MOŻLIWYCH POWODACH KATASTROFY

TVN24    Katastrofa rządowego samolotu Tu-154 przypomina katastrofę samolotu CASA przed dwoma laty – uważa Tomasz Hypki, wydawca “Skrzydlatej Polski” i sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. – Pogoda, podejście nie w osi pasa, decyzja o lądowaniu mimo braku wyposażenia lotniska w urządzenia do precyzyjnego lądowania – wymienia podobieństwa.

“Powinien był zawrócić do Warszawy”

– Ta katastrofa jeden do jednego przypomina katastrofę w Mirosławcu – uważa Hypki. – Mówiło się wtedy, że tyle zajmujących wysokie stanowiska osób nie powinni podróżować jednym samolotem. Wydaje się, że nikt nie wyciągnął wniosków co do szkolenia i procedur – dodał.

Zdaniem Hypkiego “mając taki skład na pokładzie pilot, otrzymawszy informacje o złych warunkach w Smoleńsku, powinien był zawrócić do Warszawy. – Chyba, żeby Mińsk był przygotowany na przewiezienie delegacji – zaznaczył

Ekspert, poza składem osób na pokładzie, zauważa również inne podobieństwa wypadku spod Smoleńska do katastrofy Casy w 2008 roku. Wymienia takie czynniki jak pogoda, podejście nie w osi pasa, oraz decyzję o lądowaniu mimo braku wyposażenia lotniska w urządzenia do precyzyjnego lądowania.

W styczniu 2008, podchodząc do lądowania w Mirosławcu, rozbił się wojskowy samolot transportowy CASA C-295M, przewożący wielu wysokich rangą dowódców Sił Powietrznych. Pilot podchodził wtedy ponownie do lądowania w˙trudnych warunkach atmosferycznych na lotnisku, które nie miało sprawnych urządzeń systemu do lądowania według przyrządów.

“Nie miał się prawa rozbić w ten sposób”
Powołując się na doniesienia z˙kręgu osób badających przyczyny tragedii, Hypki powiedział, że wskazują one, iż “prezydencki samolot krążył nad lotniskiem, oceniając możliwości wylądowania, co jest niespotykane w˙lotnictwie cywilnym”.

– Ten samolot nie miał się prawa rozbić w ten sposób – zaznaczył.

Hypki ocenił, że “Polska jest jednym z˙niewielu krajów na świecie, a˙niemal wyjątkiem w˙świecie cywilizowanym, w˙którym dochodzi do wypadków lotniczych z˙udziałem najwyższych rangą przedstawicieli władz. Ostatni podobny przypadek miał miejsce w˙1994 w˙Rwandzie, kiedy w katastrofie lotniczej zginęli prezydenci Rwandy i Burundi, jednak ich samolot został zestrzelony przez bojówki opozycji.

“W normalnych warunkach pilot zrezygnowałby z lądowania”

Tomasz Szulc o przyczynie katastrofy

Informacje o tym, ile razy polski samolot próbował podchodzić do lądowania, są sprzeczne. Mówi się o trzech, nawet czterech nieudanych podejściach.

– Jeśli nie uda się drugie podejście, to sytuacja jest wyjątkowa. Chyba jedynie w warunkach wojennych zdarza się, że pilot próbuje lądować do skutku – tłumaczy Tomasz Szulc z Politechniki Wrocławskiej, specjalizujący się w samolotach wojskowych naukowiec z Politechniki Wrocławskiej.

Jego zdaniem, bardzo rzadko zdarzają się sytuacje, że mając na pokładzie tak ważne osobistości, podejmuje się tak duże ryzyko. – W normalnych warunkach ten sam pilot – jestem pewien – po prostu zrezygnowałby z lądowania. Tutaj jak widać, odczuwał presję, świadomość tego, jak ważna jest misja. (…) Za wszelką cenę próbował wylądować, i w którymś momencie po prostu przekroczył granicę ryzyka – tłumaczył Szulc.

– Najważniejszą kwestią, która chyba teraz nie podlega dyskusji jest to, że przyczyną katastrofy były problemy z asertywnością. To znaczy, że nie przede wszystkim problemy techniczne, ale to, że pilot, który bez wahania powinien odmówić kolejnej próby podejścia do lądowania, wykonał tych prób aż zbyt wiele – uważa naukowiec.

Lądowanie w gęstej mgle
Z kolei zdaniem Dariusza Sobczyńskiego, doświadczonego pilota samolotów pasażerskich, przyczyną katastrofy mogła być albo awaria techniczna, albo błąd człowieka.

Jak tłumaczy, samolot podchodził do lądowania na lotnisku przed Smoleńskiem w gęstej mgle. – Z relacji świadków wynika, że silniki zaczęły mocno pracować, a to oznacza, że piloci zdecydowali się na tzw. drugi krąg, czyli kolejne podejście do lądowania – powiedział Sobczyński.

Jak wyjaśnił, jest to normalna procedura, w sytuacji, kiedy podczas pierwszego podejścia do lądowania piloci nie widzieli żadnych elementów umożliwiających im lądowanie. – Byli to bardzo dobrzy piloci – zaznaczył.

W sobotę rano prezydencki samolot Tu-154 rozbił się w pobliżu lotniska Siewierny. Nikt nie przeżył katastrofy.

†††††††††††††††††††††††††††††

[patrz filmik z badań w nocy]

07:39, 11.04.2010 /PAP, TVP

Moskwa ma trzy hipotezy

POLSCY I ROSYJSCY PROKURATORZY BADAJĄ KATASTROFĘ

TVP/PAP   Wszczęto polskie śledztwo w sprawie katastrofy samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie – poinformowała Prokuratura Generalna. Prokuratorzy wojskowi są już w Smoleńsku, współpracują z rosyjskimi śledczymi. Moskwa obiecała wszelką pomoc i poinformowała, że na razie rozpatruje trzy hipotezy katastrofy.

Resort sprawiedliwości poinformował w sobotę, że grupa polskich patomorfologów ma współpracować z Rosjanami w identyfikacji ciał ofiar katastrofy. – Nad śledztwem pracuje łącznie 12 prokuratorów z Polski i z Rosji – powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk.

O wszczęcie polskiego postępowania zwrócił się do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Toczy się ono niezależnie od śledztwa rosyjskiej prokuratury. Premier Donald Tusk zapewniał w sobotę, że będzie informował opinię publiczną o postępach w śledztwie i o pracach zabezpieczających sytuację rodzin ofiar.

“Zadeklarował pełną współpracę i bieżące informowanie”

Jest tu trzech polskich prokuratorów, jeden właśnie odleciał do Moskwy, aby uczestniczyć w czynnościach odczytu, a przede wszystkim protokolarnego otwarcia skrzynek i analizy danych. Drugi uczestniczy w identyfikacji zwłok. Oczekujemy na przylot trzech kolejnych

płk Krzysztof Parulski, prokurator wojskowy

Na miejsce katastrofy udał się naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski z grupą prokuratorów wojskowych. Biorą tam udział w oględzinach i zabezpieczeniu materiału dowodowego, w tym czarnych skrzynek z wraku. – Jest tu trzech polskich prokuratorów, jeden właśnie odleciał do Moskwy, aby uczestniczyć w czynnościach odczytu, a przede wszystkim protokolarnego otwarcia skrzynek i analizy danych. Drugi uczestniczy w identyfikacji zwłok. Oczekujemy na przylot trzech kolejnych – wyjaśnił Parulski.

Na Okęciu, skąd startował samolot z polską delegacją, śledczy przejęli dokumentację związaną ze stanem technicznym samolotu.

Prokurator Seremet rozmawiał telefonicznie o współpracy z generalnym prokuratorem Federacji Rosyjskiej Jurijem Czajką. – Prokurator Czajka poinformował go, że na miejscu tragedii śledztwo nadzorują jego dwaj zastępcy, a sprawą zajmuje się pięciu prokuratorów. Zadeklarował pełną współpracę i bieżące informowanie o ustaleniach. Jesteśmy w stałym kontakcie – zapewnił rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk.

Trzy powody katastrofy samolotu
Rosyjska prokuratura podała, że na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu wysłano najbardziej doświadczonych śledczych. Dochodzenie prowadzi smoleńska prokuratura obwodowa. Formalnie śledztwo zostało wszczęte w sprawie naruszenia przepisów lotów, w wyniku czego śmierć poniosły więcej niż dwie osoby. Według zarządu śledczego prokuratury obwodu smoleńskiego rozpatrywane są trzy powody katastrofy samolotu: złe warunki atmosferyczne, tzw. czynnik ludzki i awaria samolotu.

†††††††††††††††††††††††††††††

13:59, 11.04.2010 /tvn24.pl, TVN24

Pilot, który latał z prezydentem: “Było jedno zajście”

PIETRZAK SUGERUJE: TO NIE BYŁA WINA PILOTA

Katastrofa samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim to błąd pilota – oskarżają Arkadiusza Protasiuka rosyjscy prokuratorzy i specjaliści. Według nich, pilot uległ presji i podchodził do lądowania czterokrotnie. Z zarzutami nie zgadza się drugi pilot prezydenckiego samolotu TU-154 Tomasz Pietrzak. – Z informacji, które otrzymałem, wynika, że było tylko jedno zajście (do lądowania) – powiedział w TVN24. Dodał przy tym, że piloci charakteryzują się odpornością, która pozwala mieć pewność, że nie będą ulegać presji. – Ci, którzy pracują w pułku są “twardzielami” – podkreślił. […]

††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Kruk 11.4.2010

Błąd pilota raczej wątpliwy

Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT)

Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał asterix 11.4.2010

Dr inż. Tomasz Szulc z Politechniki Wrocławskiej o przyczynach katastrofy prezydenckiego Tu-154 w Smoleńsku część I

†††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mizia 10.4.2010

na tym filmie widac 2 “czarne skrzynki – film ZROBIONY NAJPÓZNIEJ W 15 MINUT PO KATASTROFIE – wiadomo z tąd że 0 godzinie 9,20 teren był już całkowicie zamkniety przez omon

informacja o odnalezieniu 1 skrzynki około 13 – Z INFORMACJI PRZEKAZANYCH PRZEZ MINISTRA DO SPRAW NADZWYCZAJNYCH -ROSJI -CYTAT Z TVN 24 – SAMOLOT W OBSZAR LOTNISKA WLECIAŁ Z PRZECHYŁEM NA LEWE SKRZYDŁO – 1 KILOMETR PRZED LOTNISKIEM ODNALEZIONO CZESCI POCHODZĄCE Z SAMOLOTU PREZYDENCKIEGO

††††††††††††††††††††††††

Wpisał Mizia 10.4.2010

CZY KTOŚ MOŻE WYJAŚNIĆ DLACZEGO Z SAMOLOTU ZOSTAŁO 7 % CZEŚCI W CAŁOŚCI A MIANOWICIE 4 M KOKPIT 1 SILNIK I 2/3 SAMYCH LOTEK OGONA – RESZTA KAWAŁKÓW NIE PRZEKRACZA WIELKOŚCIĄ 1 M KWADRATOWEGO

SAMOLOT SPADŁ Z WYSOKOŚCI 15 METRÓW –  TAKIE ZNISZCZENIA JAKIE SĄ PREZĘTOWANA NA DOSTEPNYCH ZDJECIACH MOGĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE NASTĄPIĆ PRZY UPADKU Z DUZEJ WYSOKOŚCI

TrackBack URI

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: