Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

31/07/2015

Trying to remove Judaism from the Israeli identity: the Self-hating Jews

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:00

Originally posted on The Ugly Truth:

image

View original 870 more words

Hakowanie umysłów

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:55

Pyrek: Tak na Twoich blogach można bardzo dużo znaleźć. Ale ja cenię także tego facia z Nawigatorów Jutra za to że będąc w polskich kręgach akademickich (także Izabela Litwin i inni) nie boją się poruszać różnych ważnych zakazanych w mainstreamie tematów.
https://www.youtube.com/channel/UC06cQHmOar7H-s395iVvQZw
Łatwiej przyswajalne są wiadomości w formie 15-minutowego filmiku niż w kilku artykułach chodź i te są oczywiście potrzebne.
Ja nie o wszystkich wydarzeniach przedstawionych tam wiedziałem a wydają mi się ciekawe ;)

PB do Pyrka: czemu wlasnie ten filmik? wydaje mi sie slaby, bylo przez lata
znacznie wiecej lepszych materialow na moich blogach na wszystkie
poruszone przez facia tematy
jesli sie myle, napisz koment do publikacji
…………………………………..

https://www.youtube.com/watch?v=01bhS6jpRrg

30/07/2015

THE HUMAN FACE OF THE YEHUDI ARABIA ‘WAR’ IN YEMEN: 6 MILLION FACE STARVATION

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:41

THE HUMAN FACE OF THE YEHUDI ARABIA ‘WAR’ IN YEMEN: 6 MILLION FACE STARVATION

‘This is our Israel, this is for the Jews. No Palestinian should come to Israel’

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:08

‘This is our Israel, this is for the Jews. No Palestinian should come to Israel': A Palestinian-American’s story of being detained at Ben Gurion airport

Program Polsko – Polonijnego Zgromadzenia Niepodległościowego

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:03

Dnia 30-07-2015 o godz. 7:58 Adam Bednarczyk <ppzn.biuro@wp.pl> napisał(a):

Zaproszenie

Zapoznaj się ze skrótem naszego programu. Drugiego takiego nie znajdziesz. Są w nim poruszane zagadnienia zarówno bezpieczeństwa obywateli jak i bezpieczeństwa naszego Państwa.  Jeśli chcesz uczestniczyć w Zjeździe odpowiedz mailowo lub telefonicznie do 2015.08.02. ppzn.biuro@wp.pl lub tel. 666 286 685. Jeśli nie chcesz otrzymywać od nas maily, w odpowiedzi napisz słowo: Nie
Prosimy rozprowadź informacje o nas jak i o naszym zjeździe wśród swoich znajomych.
Adam Bednarczyk

Komitet zapraszający:
Mgr inż. Bujnicki Stanisław Przew.Partii: Organizacja Narodu Polskiego, Liga Polska
Mec. Mazanek Tadeusz Przew. Partii: Obrona Narodu Polskiego
Józef Rak Partia: Przymierze Ludowo – Narodowe
Czterdzieści siedem Fundacji i Stowarzyszeń  (w tym wiele kombatanckich);
Zarząd PPZN
mgr inż. Bednarczyk Adam  Prezes 666 286 685; http://ppzn.pl.tl
Bulski Henryk Skarbnik
Inż. Cybulski Mieczysław major NSZ z-ca  Prezesa
Grodzka Barbara sekretarz 694 918 186
mgr inż. Kaczmarczyk Jan major Armii Krajowej z-ca Prezesa

Zaproszenie
do udziału w zjeździe  organizowanym przez P-PZN  celem przedyskutowania strategii wyborczej dla stworzenia międzyorganizacyjnego komitetu wyborczego.
Zjazd odbędzie się w  dniu 9 sierpnia o godzinie 11:30 w sali teatralnej kościoła przy Placu Grzybowskim 3/5 w Warszawie
Zapraszamy organizacje i osoby fizyczne  do współudziału w tworzeniu międzyorganizacyjnego komitetu wyborczego. Celem naszego obecnego działania jest stworzenie bloku organizacji, który opowie się za odzyskaniem niepodległości Państwa Polskiego oraz prawami suwerena to jest Narodu Polskiego do decydowania o najistotniejszych zagadnieniach dotyczących bezpieczeństwa Państwa Polskiego i Narodu Polskiego. Znajdujemy się w okresie możliwości rozpętania globalnego kryzysu militarnego. Uważamy, że na zjeździe przybyłe organizacje zajmą stanowisko w odniesieniu do:
·        udziału Polski w możliwej wojnie pomiędzy Słowianami,
·        stacjonowania obcych wojsk na terenie Polski
·        tworzenia  na polskim terytorium magazynów broni NATO
Harmonogram Zjazdu:
11:00 – 11:30 Rejestracja uczestników Zjazdu
Powitanie przybyłych przez przewodniczącego P-PZN
Wybór przewodniczącego zebrania
11:40 – 11:50 Referat Przew. P-PZN
11:50 – 12:50 Przedyskutowanie skutków politycznych podpisania Traktatu Lizbońskiego oraz podjęcie uchwały o stanowisku obecnych na zjeździe w odniesieniu do tego traktatu.
12:50 – 13:45 Przedyskutowanie i podjęcie uchwały w odniesieniu do konfliktu ukraińsko – rosyjskiego
13:45 – 14:45 Powołanie komitetu strategii wyborczej w najbliższych wyborach parlamentarnych.
14:45 – 14:50 Podziękowanie za przybycie przez przew. P – PZN
mgr inż. Adam Bednarczyk
Przewidywany koszt uczestnictwa od osoby  od 0 – 15 złotych
Załączniki:
Zał. 1.  Proponowany sposób doboru  kandydatów w wyborach parlamentarnych 2015:

Zarząd i przedstawiciele organizacji wchodzacych w skład Polsko  – Polonijnego Zgromadzenia Niepodległościowego podjęli uchwałę dotyczącą tworzenia Komitetu Wyborczego i program doboru kandydatów do Sejmu i Senatu w 2015 r.
1.      Komitet Wyborczy będzię składał się z przedstawicieli organizacji wchodzacycch do P-PZN i organizacji współpracujacych na równych prawach.
2.      Kandydaci mają mieć wielopokoleniowy, nie budzący wątpliwości polski rodowód
3.      Każda osoba fizyczna lub organizacja może zgłosić swoich kandydatów na posła lub senatora
4.      Zostanie powołana komisja specjalistów, która ustali kryteria doboru kandydatów a następnie według ustalonych przez komisję kryteriów kryteriów dokona oceny przydatności  kandydatów na  posłów lub senatorów. Za bardzo ważne cechy przyjmujemy:  patriotyzm, uczciwość i profesjonalizm.
5.      Ostateczne zatwierdzenie listy kandydatów  zostanie dokonane przez przedstawicieli organizacji współpracujących w tworzeniu Komitetu Wyborczego. Przewiduje się wejście do komitetu wyborczego przedstawicieli wszystkich organizacji wchodzących w skład PPZN oraz wszystkich  organizacji, które wyrażą chęć uczestniczenia we wspólnym komitecie wyborczym na równych prawach.
Zał. 2.           Zasadnicze postulaty programu wyborczego PPZN

1.      Zlikwidowanie dyskryminacji rdzennych Polaków w pełnieniu najwyższych stanowisk w Polsce i w udziale rdzennych Polaków w Sejmie i Senacie.  Do pełnienia najwyższych stanowisk w państwie powinny być powoływane osoby, których wielopokoleniowe – do siódmego pokolenia – polskie pochodzenie, patriotyczna postawa, uczciwość i profesjonalizm nie budzą najmniejszych wątpliwości. Do  Sejmu i Senatu polskie pochodzenie kandydatów powinno być sprawdzane co najmniej do czwartego pokolenia.
2.      Uważamy, że podpisanie Traktatu Lizbońskiego przez Premiera R.P. Pana Donalda Tuska i ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego działających w imieniu oraz w obecności byłego Prezydenta R.P. Lecha Kaczyńskiego było kryminalnym aktem wobec Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego dokonanym  bez zgody oraz bez rzetelnego poinformowania społeczeństwa polskiego o skutkach prawnych tego traktatu. Społeczeństwo polskie jako suweren Narodu Polskiego w referendum powinno wypowiedzieć ważność tego traktatu.
3.      Przywrócenie polskiej armii z poboru, zakaz stacjonowania obcych wojsk w Polsce, nie dla mieszanie się Polski w konflikt ukraińsko – rosyjski.
4.      Sprawdzenie legalności  wszystkich transakcji wyprzedaży majątku narodowego od 1989 roku.
5.      Przywrócenie  Polsce suwerenności walutowej poprzez usunięcie art. 220 z  polskiej Konstytucji i zawieszenie artykułu 123 Traktatu Lizbońskiego; sprawdzenie wszystkich umów bankowych od 1989 roku  zawartych pomiędzy kredytobiorcami polskimi a bankami krajowymi i zagranicznymi na pobieranie nadmiernej lichwy od kredytu w Polsce i porównanie z odsetkami od kredytu płaconymi w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, wsteczne obciążenie podatkami banków w przypadku jeśli odsetki w Polsce przekraczały odsetki płacone w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Firmy według różnych danych wyprowadziły w 2014 roku  od 60 do 84 miliardów dolarów amerykańskich.
6.      Działanie na rzecz przyjaznej politycznej i gospodarczej współpracy z państwami słowiańskimi, w tym z Rosją,  Wegrami oraz z państwami bloku gospodarczego BRICS
7.      Obciążenie podatkiem obrotowym firm zagranicznych w Polsce
8.      Naprawienie krzywd społecznych wyrządzonych planem Balcerowicza.
9.      Przywrócenie monopolu państwa polskiego na produkcję i sprzedaż  produktów alkoholowych i tytoniowych. Monopol państwowy na alkohole pokrywał  około 50%  wydatków państwowych w PRL
10.  Zlikwidowanie dyskryminacji polskich rolników w Unii Europejskiej w porównaniu z rolnikami z innych krajów
11.  Wprowadzenie ochrony prawnej dla rzemieślników – typowej dla wielu krajów UE
12.  Dopłata 600 złotych na każde dziecko miesięcznie i przedłużenie urlopów macierzyńskich do sześciu miesięcy (dla przypomnienia u schyłku PRL matkom nowonarodzonych dzieci przysługiwał 3-letni płatny urlop macierzyński).

Bardziej obszerny program wyborczy Polsko – Polonijnego Zgromadzenia Niepodległościowego można znaleźć na stronie internetowej:     ppzn.pl.tl
Zał. 3.       Cytat z 19-go wykładu Jana Marszałka wygłoszonego 22 grudnia 2009 r.

Od 1 grudnia 2009 roku Państwo Polskie w rozumieniu prawa międzynarodowego jest li tylko „województwem polskim” leżącym w granicach imperium Unii Europejskiej, z czego ogół Polaków jeszcze nie zdaje sobie sprawy. A jeśli Państwo Polskie, w wyniku aneksji, zostało zamienione w „województwo polskie”  leżące w granicach imperium Unii Europejskiej, to urzędnicy „województwa polskiego” poczynając od prezydenta, premiera, posłów i senatorów itd., są podlegli w rozumieniu prawa międzynarodowego – urzędnikom imperialnym Unii Europejskiej.
Tłumacząc to na język prawa międzynarodowego i krajowego, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest już tylko z nazwy „prezydentem”.  W rozumieniu prawa międzynarodowego  prezydent RP jest li tylko i wyłącznie „rezydentem” reprezentującym w „województwie polskim” – interesy imperium germańsko – francuskiego – Unii Europejskiej (koniec cytatu).  Podobna opinia o sytuacji prawnej naszego państwa została wyrażona przez osoby uczestniczące w tzw. aferze taśmowej.
Społeczeństwo polskie nie jest w pełni informowane o sytuacji prawnej naszego państwa.

[dyskusja] Więc najpierw wywalczmy JOWy – czyli Jak Oszukać Wyborców

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:03

Jerzy Tatol: JOW-y są dziś potrzebne jak “dziura w moście”! Po pierwsze – nie do
przeprowadzenia w trakcie najbliższych wyborów! A po drugie – są gwarancją
totalnej anarchii dopóki system “parlamentarno – rządowy” nie zostanie
zamieniony na system “prezydencko – gabinetowy” tak jak to zrobiono w 1935
roku.
W ramach obecnej ordynacji wyborczej istnieje tylko jeden sposób na złamanie
obecnego “systemu” – zorganizowanie KWW, którego kandydaci będą mieli jedno
podstawowe zadanie DOKONAĆ REPOLONIZACJI czyli przywrócenia polskiego
systemu prawnego obowiązującego wszystkich Polaków do 1945 roku.
Sprawa prosta, transparentna i nikt nikogo nie może “wykolegować”! Nastąpi
koniec i partio i mafio kracji. Aby ułatwić przemyślenia dołączam szczyptę
wiedzy na temat dzieła naszych Ojców i Dziadów:

OŻYWIĆ POLSKĘ ‘SANACYJNYM” SPOSOBEM. Cz 2
Jaka ordynacja wyborcza – „partyjna” czy „sanacyjna”?
Jak wiadomo w obecnym systemie „legalnego bezprawia” obowiązującym w Polsce
pojęcie „demokracja” ogranicza się wyłącznie do wrzucenia karty do skrzynki
wyborczej ale „cuda nad urnami”, które osiągnęły swoje apogeum w trakcie
wyborów samorządowych w 2014 roku wywołały szereg inicjatyw i apeli o zmianę
ordynacji wyborczej. Powstały inicjatywy na rzecz JOW-ów, ograniczenia
ilości posłów – darmozjadów czy przywilejów dla partii rządzących czy
„opozycyjnych”. Powstał nawet Ruch Kontroli Wyborów, który nie wiadomo czy
utrudni czy utrwali obecny „system władzy”. Wiadomo jednak, że żadna zmiana
nie nastąpi do wyborów parlamentarnych na jesieni 2015 roku bo na to nie ma
możliwości.

Na tle obecnych problemów z ordynacją wyborcza warto chyba zapoznać się z
ordynacją wyborczą obowiązującą w Polsce od 8 lipca 1935 roku według której
przeprowadzono wybory w 1935 i 1938 roku. Oczywiście tutaj poruszę tylko
najbardziej istotne elementy spędzające „sen z powiek” wszystkim zatroskanym
o polskie sprawy.

Od dłuższego czasu rozlega się wołanie o jednomandatowe okręgi wyborcze a
„sanacyjna” ordynacja wyborcza przewidziała DOW-y czyli dwumandatowe okręgi
wyborcze:
Art.7 Na każdy okręg wyborczy przypadają dwa mandaty poselskie. Ponieważ
Polska została podzielona na 104 okręgi więc wybierano tylko 208 posłów. I
więcej nie potrzeba jeśli zgodnie z zapisami Konstytucji kwietniowej zmieni
się system rządzenia Państwem z „parlamentarno – rządowego” na „prezydencko
– gabinetowy”.

Ciekawe rozwiązanie natomiast przyjęto w celu zniwelowania „partyjno –
mafijnego” systemu zgłaszania kandydatów na posłów i zwiększenia roli
czynnika społecznego. I tu warto zacytować cały fragment ordynacji
wyborczej:
Art.31 listę kandydatów na posłów ustala w każdym okręgu wyborczym
zgromadzenie okręgowe.
Art. 32 (1) Zgromadzenie okręgowe składa się:
a)    Z okręgowego komisarza wyborczego jako przewodniczącego,
b)    Z delegatów samorządu terytorialnego, wybieranych:
przez rady powiatowe – po 1 delegacie na 20 tys. mieszkańców danego powiatu,
przez rady gminne – po 2 delegatów na gminę liczącą pow. 6 tys. mieszkańców,
po 1 delegacie w pozostałych gminach,
przez rady miejskie – po 1 delegacie na 4 tys. mieszkańców miasta
wydzielonego z powiatowego związku samorządowego a na 6 tys. W pozostałych
miastach.
c)    Z delegatów samorządu gospodarczego i organizacyj zawodowych, wybranych:
przez Izbę Rolniczą – po 1 delegacie na dwóch delegatów rad powiatowych
wchodzących w skład zgromadzenia okręgowego,
przez Izbę Przemysłowo – Handlową – po 1 delegacie na 500 wyborców do Izby
zamieszkałych na obszarze okręgu,
przez Izbę Rzemieślniczą – po 1 delegacie na 500 wyborców do Izby
zamieszkałych na obszarze okręgu,
przez org .zawod. prac. fiz. – po 1 delegacie na 2-ch delegatów rad
miejskich oraz rad gminnych utworzonych z osad przemysłowych,
Przez org. zawod. prac. umysł. – po 1 delegacie na 2-ch delegatów prac
.fizycznych.
(2) Przy ustalaniu liczby delegatów do zgromadzenia okręgowego każde
rozpoczęte 20000, 6000, 4000, 500 bądź 2 liczy się za pełne.
(3) W okręgach wyborczych liczących ponad 75 000 ludności miejskiej w skład
zgromadzenia okręgowego wchodzą nadto:
a) delegaci samorządu zawodowego wybrani:
przez Izbę Lekarską – po trzech na okręg,
przez Izbę Adwokacką – po dwóch na okręg,
przez Izbę Notarialną – po jednym na okręg.
b) delegaci zrzeszeń technicznych – po trzech na okręg,
c) delegatki organizacyj kobiecych – po 5 na okręg,
d) delegaci szkół akademickich – 3 na szkołę wielowydziałową,1 na
jednowydziałową.
Art. 33 W skład zgromadzenia okręgowego wchodzą poza tym delegaci zgłoszeni
po jednym przez co najmniej 500 wyborców zamieszkałych w okręgu
wyborczym.(….)
Art. 35 (1) Wybory do zgromadzenia okręgowego zarządza wojewoda oznaczając
jednocześnie terminy zebrania się organów mających dokonać wyboru delegatów,
w ten sposób, aby wybory do zgromadzenia okręgowego zostały ukończone nie
później niż 20 dni po zarządzeniu wyborów do Sejmu.(….)
Art. 39 (1) Zgromadzenie okręgowe zbierze się w 30 dniu po zarządzeniu
wyborów do Sejmu celem ustalenia listy kandydatów na posłów.
(2) Lista ma zawierać co najmniej czterech kandydatów. (uwaga: maksimum –
dwunastu!)
(3) Uchwały zgromadzenia okręgowego, przewidziane niniejszą ustawą, są ważne
bez względu na ilość obecnych delegatów.
(4) Wszelkie obrady są niedopuszczalne a uchwały nie przewidziane niniejszą
ustawą – z mocy prawa są nieważne.
Tryb postępowania przy ustalaniu listy kandydatów opisano w Art. 40 – 46.
Ważna uwaga: każdy wyborca ma do dyspozycji w kopercie tylko jedną kartkę,
na której jest maksimum 12 kandydatów oraz instrukcja jak należy ją wypełnić
aby głos był WAŻNY!

Według tej ordynacji wyborczej wybory do Sejmu odbyły się tylko dwukrotnie w
1935 i 1938 roku. O ile pierwsze wybory odbyły się pod silną presją obcych
agentur nawołujących do strajków i bojkotu wyborów w efekcie czego udział w
wyborach wzięło udział tylko 46,5 % uprawnionych o tyle w drugich wyborach
wzięło udział 67,3 % uprawnionych do głosowania. Ważnym czynnikiem
aktywizującym wyborców stał się ruch społeczny OZN zwany potocznie „ozonem”,
którego hasła wyborcze nawet dziś można uznać za aktualne:
Polska musi być Wielka, Potężna i Sprawiedliwa
Ziemia Polska musi należeć do Narodu Polskiego
Miasta i Osady muszą być spolszczone
Handel i rzemiosło musza być unarodowione
Rolnictwo musi być opłacalne
Przemysł musi cechować stały rozwój
Praca musi być zapewniona każdemu Polakowi
Oświata musi być dla wszystkich
Komunizm i obce agentury muszą być zlikwidowane
Ten program był realny i dlatego Polacy byli zdolni walczyć o Polskę na
wszystkich frontach Świata !!!

Aleksander graf Pruszynski: JOW sa dobre ale najlepsze jak jest dosypka proporcjonalna, na 10-15 proporcjonalnie dla kadej parti ile dostala glosow

Andrzej Dziąba: Tak jest panie Piotrze. Polska wielonarodowa, wielowyznaniowa i wielokulturowa z okresy Jagiellonów, czy powrót do ery słowiańskiej?

PB: JOWy ‘sprawdziły się’ w USraelu i W. Brytanii –  najmocniejszych przyczółkach żydłactwa na “Zachodzie”, używanych do wojen przeciw gojom z celem zniewolenia globu.
W tamtych krajach żydobanksteria od lat ma swe główne siedliska : City of London, Wall Street, Washington DC…

Z taką mentalnością — odpowiadam na pytanie A jeśli nie JOWy to co? — to szans Polacy nie mają, żeby wyrwać się z matrixu, którym srule opętali umysły gojów.
JOWy udowodniły w USA i W. Brytanii, że są opcją … dla niewolników.
Demonkrację narzuciło żydłactwo od czasu żydomasońskiej rjewoljucji “francuskiej” = szukanie rozwiązania w ramach tego paładygmatu jest błędem ślepego i głuchego goja.

Andrzej Szubert: JOW-y to oszustwo – nawet z zastrzeżeniami żulika oszusta Kukiza. Załóżmy, że jego zastrzeżenia zostaną zaakceptowane i wprowadzone. I co to da? W okręgu X startuje powiedzmy 20 – 30 kandydatów. Zwycięzca otrzyma 10 % głosów. Reszta odpowiednio mniej  – od 9 do 00,1% głosów. Do knessejmu wchodzi więc człowiek, którego popiera (przy “standardowej” frekwencji 50 %) 5 % uprawnionych do głosowania w danym okręgu wyborczym. Knessejm ma reprezentować społeczeństwo/naród. Ale jaka to “reprezentacja”, jeśli wchodzą do niego posłowie mający u siebie poparcie 5 % wyborców?
Inna rzecz – jeśli przez takie “zreformowane” JOW-y do knessejmu wejdzie 300 niezależnych i 150 przedstawicieli lokalnych/regionalnych stowarzyszeń, związków i partyjek, wszyscy z nieco inną lub całkiem inną koncepcją na Polskę, to za Chiny do końca świata nie stworzą oni koalicji rządzącej. Bo będą się cały czas między sobą żarli o program koalicji i o fotele w żondzie.

Problemem nr 1 parlamentarnej demokratury nie tylko w Polsce, ale na całym okupowanym przez żydo-banksterów zachodzie  jest nie ordynacja wyborcza a odurnienie i odmóżdżenie bydełka wyborczego, które w przypadku Polski od 1989 roku zapycha knessejm agenturą okupanta. I żadna ordynacja wyborcza tego nie zmieni. Należy w pierwszym rzędzie wprowadtzić trudne i wymagające dużej wiedzy egzaminy dojrzałości obywatelskiej zawierające pytania z wielu dziedzin (historia, ekonomia, politologia, geopolityka, socjologia, psychomanipulacje, techniki manipulacji opinią publiczną itp.) i tylko ci, którzy je zdadzą na przynajmniej “dobry” powinni mieć prawo udziału (czynnego i biernego) w wyborach. Inaczej będą one zawsze farsą w rękach okupanta, który ogłupia oświatą i mediami Polaków. I zawsze durnie wybiorą nam albo agenturę okupanta, albo cwaniaków, demagogów i oszustów jak Kukiz.

Kolejną bolączką demokratury parlamentarnej jest oddanie władzom centralnym zbyt wielkich kompetencji, a pozbawienie samorządów lokalnych realnego wpływu na życie codzienne na samym dole – w lokalnych wspólnotach. Tę piramidą władzy należy odwrócić. O wszystkim co dotyczy życia codziennego mieszkańców lokalnych wspólnot decydują one same poprzez samorządy. A sejm i rząd zajmują się tylko polityką zagraniczną (zgodnie z wolą większości), obronnością (także zgodnie z wolą większości) i gospodarką – koniecznie  z upaństwowionymi kluczowymi gałęziami gospodarki (aby służyły wszystkim Polakom a nie garstce żydowskich oligarchów). Uchwalanie/wprowadzanie przez sejm/rząd takich ustaw jak o legalizacji GMO, obowiązkowych szczepieniach, czy wykorzystaniu obcych służb do pacyfikacji mieszkańców Polski musi być NIELEGALNE I ZAKAZANE.

Tyle o JOW-ach czyli Jak Oszukać Wyborców.

Andrzej Kochanowski:  A jeśli nie JOWy to co? To nadal będą pasibrzychy z partii policyjnych opasać sie żarciem z garnuszka państwowego za pieniądze podatnikó, i hulac, i tańczyć i beztrosko przez cała kadencje , a niektórzy już zawodowo , trwania Knesejmu i pokazywac swe bezczelne mordy głebokim ironicznym uśmieszku z NARODU POLSKIGO we wszystkich zawłaszczonych przez siebie mediach!

Dość, Ja stanowczo mówie DOSC!
Oczywiście JOWy mogą stwarzac pewne zagrożenie, pewną niewiadomą, że zawłądnie nimi partikractwo, ale jak mawiał KUKIZ a te słowa osobiście słyszałem na własne uszy w bezpośredniej rozmowie i tego P. Kukiz sie nie wypiera: JOWy – Tak ale z pewnymi zastrzeżeniami:

– brak finansowania partii politycznych

– jednakowy dla kandydatów czas antenowy, reklamowy, dziennikowy, prasowy, medialny

– zakaz zakupu czasu antenowego i prasowego, i medialnego ze środków własnych, programy kontrolowane

– zakaz reklam indywidualnych typu bilbordy, banery, ulotki ect

– zakaz kupowania głosów i wysokie kary za nierzetelna reklamę i przekupstwo włacznie z uniewaznieniem  wyborów w okręgu JOW

– wszellkie dofinansowanie organizacji, partii wysoce kontrolowane, rozliczenia finansowania

– możliwość odwoływania posła w referendum terytorialnym JOW w wyniku odwołania 1/3 uprawnionych do głosowania w danym okregu /JOW ie /

– biura poselskie tylko i wyłacznie pod nadzorem / szczególnym nadzorem rady powiatowej, miejskiej… / i na terenie JOW-u – okręgu wyborczym.

– inne zastrzeżenia….

Andrzej Kochanowski Grajewo- ~~600954834

I proszę mnie przekonać iż mamy inną możliwość Odzyskania POLSKI DLA POLAKÓW !
Więc najpierw wywalczmy JOWy!

ZSiDK: Dziękuję serdecznie Panu Jaśkowi. Nareszcie Jasiek odkrył  mnie, mimo  że mam o sobie  zdanie  zupełnie inne ale  pewnie nie znam się i nie znam  swoich intencji.
Ten ……..   myśli, że ustalenia, porozumienia i  informacje pisane w każdej formie   albo  ustalane na zjazdach osobistych nie są łatwo podsłuchiwane i  rejestrowane. Drogi Jasieczku – pewnie sam nie wiesz, że jadąc tam na  osobiste spotkanie to Twoja komórka lub Twojego innego naiwniaka to chyba  włącza się sama i skrycie by transmitować  wszystko , a gdy dojedziesz to już tam  czekają agenci dobrze wyposażeni  i dobrze i od dawna zamaskowani i mnóstwo pluskiew.   Nasza siła to  komunikacja bezpośrednia  masowa naszych milionów  patriotów i w każdej społecznej grupie  Polaków-Słowian , i w każdej polskiej osadzie to  Internet i  komunikatory grupowe audio-wizualne  w każdej polskiej miejscowości dla sąsiadów  między sobą i w kontaktach codziennych z nami z całego świata (Australia =Ela from Polanda, Chicago , Vacouver, Londyn i sto polskich  osad ) są szansą  zintegrowania – zwycięża się wiedzą.  Przeciw wrogim  ściekowym mass mediom mamy szansę zrozumieć prawidłowo strategię wrogów Polski i Polaków, wypracowywać i uświadamiać  nas wszystkich patriotów , natychmiast darmowo  audio-wizualnie,  emocjonalnie, stokrotnie szybciej i skuteczniej niż Twoją jasiową pisaniną bo emocjonalnie i  z  mową ciała i twarzy , ale w tej Twojej pisaninie nie widać czyś dzisiaj zgolił pejsy dla zmyłki.  Dołączyłeś do tych co tylko dla Polaków ( kilkakrotnie liczniejszych niż Belgowie czy Holendrzy ), nie dają polskojęzycznego  opisu funkcji paltalk-a  i  utrudniają korzystanie z 1000-osobowych wieców   w  darmowych paltalkowych salach konferencyjnych.
Trzymaj z Wrogami  walką z komunikacją grupową głosową darmową komfortową( i łatwiejszą niż pisanina) , i z tymi z najpiękniejszymi nazwiskami: mazowiecki, kalisz, turówpolski , bugajski .
Po miesiącach mojego tyrania codziennie po godz. 20.30 w skype u: henryksw to zapytaj tam uczestniczących  o ilość  zaprzyjaźnień, wspomagań wzajemnych, zrozumień trudnych zawiłych problemów,  ……
Panie Janie – to że krzywdzisz mnie to dam sobie radę z przeżyciem tego – nie załamiesz mnie.  Może tylko z głupoty i nieświadomości ale  zapewne z cwago podpuszczenia czyjegoś   takie nieprawdy wypisujesz – chciałem mieć Cię w gronie szanowanych  przeze mnie i wspieranych –  żal mi Ciebie  krętaczu z  poznańskiego zjazdu najbardziej – tam byłeś najskuteczniejszym destruktorem.  Nic dziwnego, że inny poznaniak z Walerianem  umawiali się jak mnie zrobić Żydem  i agentem-  to nic dziwnego , ze wciąż te misję pełnisz.   Szkoda mi czasu – może napiszę więcej   jutro.
Przepraszam , że zabieram wszystkim czas  moją sprawą, ale wierzę ,  że te komunikatory zesłało nam niebo i nauka  po to by  nas wspomóc w odzyskaniu honoru, suwerenności i  narodowej gospodarki , suwerenności finansowej Narodu, polskości i   ………….

Nie umiem nieomylnie  połapać się  i rozpoznać

Jan Sposób: Szanowni Państwo, Ta krótka informacja jest szczytem manipulacji, nieźle wyszkolonego agenta. Pan Henryk jest oczywiście przeciw, chyba że…..
Ktoś, kto zna podstawy podprogowej manipulacji wie, że nie liczy sie myśl zawarta w pierwszym członie zdania, tylko ta po słowie “chyba że…”.
Dalej pisze o rzekomym wrogu, czyli Marku Ciesielczyku, faktycznie go promując, informując o tym, że “akcję wojowników ……… mogło obejrzeć kilka milionów osób”.

Jaki ma cel taka informacja – a no taki, że jeśli jeszcze takiej akcji nie obejrzałeś, to jesteś c Ciemnogrodu i musisz to zobaczyć!
A przy tej okazji cały dorobek tego “rzekomego wroga” do którego to dorobku jest cały szereg linków.
———————————————————
Apeluję!!!
Nie ulegajcie propagandzie robionej przez Swoła!!!
Te jego spotkania Skaypowe czy Paltakowe mają dwa cele:
1. Rozpoznać prawdziwe patriotyczne środowisko i utrwalić wypowiedzi uczestników spotkań,
2. Angażować cenny czas ludzi na bezproduktywne, jałowe dyskusje, oczywiście najczęściej o żydach.

Dzisiaj bronią ważniejszą od karabinów są informacje.
Dobry agent potrafi je pozyskać i przekazać, komu trzeba.

Wystrzegajcie się rozmów w gościnie u HS, codziennie po godz. 20, albo 20,30.
Dla własnego dobra! —  Jan Sposób

………………………..

Henryk Swół: Oczywiście jestem przeciw JOW-m
– chyba że w konkretnym ich zapisie ustawowym będą nowe ważne zapisy o prawnym kontrakcie z elektoratem, o referendach również do odwołania posła, … ale techniki organizacyjne podbierajmy nawet od wroga

Tę akcję obejrzało kilka milionów osób

Tarnowski Komitet ReferendalnyÂ
Akcję woJOWników z Krakowa i Tarnowa mogło obejrzeć kilka milionów osób!

Widmo zbrojnego konfliktu u granic RP?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:43

Widmo zbrojnego konfliktu u granic RP?

 http://mysl-polska.pl/563

prawy sektor_1.jpg
Najazd zbrojnej bandy „Prawego Sektora” 11 lipca na Zakarpacie zwrócił uwagę międzynarodowej opinii publicznej na ten region, który może stać się drugim po Donbasie ogniskiem destabilizacji na Ukrainie. Także tam mamy do czynienia ze złożoną sytuacją etniczną i grą sprzecznych interesów oligarchów. Pozostaje tylko pytanie, czy potyczka w Mukaczewie i jej konsekwencje na tyle mocno naruszyły chwiejną równowagę w regionie, żeby eksplodowały tam tendencje odśrodkowe.

Pytanie jest ważne także z wąsko pojętego polskiego punktu widzenia, ponieważ mamy tym razem do czynienia nie z wojną tocząca się gdzieś z dala od Polski, półtora tysiąca kilometrów od granic RP, jak w przypadku Donbasu. Obwód zakarpacki Ukrainy graniczy z naszym województwem podkarpackim, co w przypadku zaostrzenia tam sytuacji będzie stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Polski.

Szlakiem UPA w Bieszczady?

Właściwie to możemy o tym mówić jako o fakcie już dokonanym. Przecież oddział uzbrojonych po zęby bojówkarzy „Prawego Sektora” po tygodniu ukrywania się przed pościgiem ukraińskiego wojska 18 lipca został namierzony na masywie góry Jawornik – 25 km w linii prostej od polskiej granicy w Bieszczadach. Doszło tam do walk z użyciem śmigłowców bojowych i wozów pancernych ukraińskich sił zbrojnych. Mimo koncentracji wokół góry dużych sił Gwardii Narodowej i oddziałów 128. mukaczewskiej brygady armii, bojówkarzy nie udało się do dziś schwytać. Teoretycznie mogli już nawet przejść na drugą stronę gór i – śladem swoich poprzedników z UPA – zaszyć się gdzieś polskich Bieszczadach, czując się bezpiecznie na terytorium pozostającym pod kontrolą jakże przyjaznych wszelkim odłamom ukraińskiego nacjonalizmu władz III RP.

Rządy również graniczących z Zakarpaciem Słowacji i Węgier poinformowały, że w obliczu niebezpieczeństwa wzmacniają siły straży granicznej na swoim pograniczu w Ukrainą. Ze strony Warszawy nie słyszeliśmy takich zapowiedzi. Trudno się jednak temu dziwić. Byłaby to forma przyznania, że pomajdanowa Ukraina stała się zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. A to do cna zdyskredytowałoby polską politykę wsparcia dla Euromajdanu i rozkładających Ukrainę sił politycznych, które doszły tam do władzy w jego wyniku. W naszych mediach skwapliwie wyciszono więc temat hasających po drugiej stronie polskich gór „bohaterów” Euromajdanu uzbrojonych w karabiny maszynowe i granatniki.

Nie znalazły również echa słowa jednego z liderów “Prawego Sektora” Ołeksandra Byka, który ogłosił, że jego towarzysze broni tropieni na Zakarpaciu przez wojsko ukraińskie „weszli na szlak walki partyzanckiej z KGB jak ich poprzednicy z Ukraińskiej Powstańczej Armii”. – Wróciło to, co 70 lat temu, gdy nasi poprzednicy z UPA walczyli przeciwko KGB-owskiej nawale, tak samo w Karpatach prowadzili wojnę partyzancką. Praktycznie weszliśmy na ten sam szlak co nasi poprzednicy – powiedział w wywiadzie dla telewizji “Inter”. Ukraińskie służby siłowe określił mianem “aparatu represji”. Brzmi groźnie. Zbyt groźnie, żeby tym szokować polską opinię publiczną.

Konfrontacja będzie

Oczywiście, wypowiedź Byka była przesadna. Jak na razie „na szlak bojowy UPA” weszła zaledwie garstka kilkunastu bojówkarzy. Reszta ich „towarzyszy broni” ograniczyła się do efektownych, ale niezbyt groźnych pokazowych akcji polegających głównie na konstruowaniu swoich posterunków na drogach wjazdowych do Kijowa i Lwowa oraz przy przejściach granicznych z Polską i Białorusią. Było to napinanie muskułów przed nosem kijowskiego rządu, ale na totalną konfrontację z ekipą Petro Poroszenki „Prawy Sektor” na razie się nie zdecydował. Na niezbyt licznym wiecu na Majdanie 21 lipca wódz „prawoseków” Dmytro Jarosz ogłosił, że domagał się będzie odsunięcia od władzy Poroszenki w drodze… referendum. Zabrzmiało to żałośnie w momencie, gdy jego podkomendni z Zakarpacia tropieni byli w karpackich górach przez wojska rządowe niczym zwierzyna łowna.

Można jednak zakładać, że na tym konfrontacja pomiędzy „Prawym Sektorem” a ekipą Poroszenki nie zakończy się. Ten spór w majdanowej rodzinie był nieunikniony i musi zmierzać do jakiegoś przesilenia. Przypadkowa w sumie potyczka bojówki „prawoseków” z milicją w Mukaczewie 11 lipca tylko przyśpieszyła jego eskalację. Konflikt dojrzewał jednak od dłuższego czasu. Jego istota polega na tym, że Poroszenko na tyle opanował już sytuację polityczną w kraju, podporządkował sobie służby siłowe, że nie potrzebuje więcej pomocy ze strony kłopotliwych, bądź co bądź, sojuszników. Watahy „Prawego Sektora” były dobre gdy szturmowały kordony „berkutowców” Janukowycza na Majdanie i gdy pacyfikowały cywilną ludność Południowego-Wschodu w pierwszej fazie słabych jeszcze rządów majdanowych oligarchów.

Teraz jednak sojusz z jawnymi neonazistami to dla Poroszenki, kreującego się na „demokratycznego, europejskiego przywódcę”, pewien dyskomfort, wręcz zbędny balast. Z drugiej strony bojówkarze „Prawego Sektora”, którzy już posmakowali nieco władzy i pełni bezkarności, nie zamierzają dobrowolnie zejść ze sceny. W tym układzie możliwe są jeszcze doraźne zawieszenia broni i przejściowe sojusze, ale na dłuższą metę jedna ze stron musi wyeliminować drugą.

Na ten moment na pewno silniejszą pozycję ma ekipa Poroszenki, która cieszy się też poparciem ambasadora USA Geoffreya Pyatta (co w obecnych ukraińskich realiach jest czynnikiem decydującym), ale nie na tyle silną, żeby pozwolić sobie na zbrojną, krwawą rozprawę z „Prawym Sektorem”. A inną drogą niż przez „noc długich noży” ugrupowania tego nie da się poskromić. Zbyt duży arsenał broni palnej zgromadziło w swoich rękach. Do tego Dmytro Jarosz, zdając sobie sprawę ze swojej słabości, zaczął czynić przyjazne gesty pod adresem… powstańców Donbasu, których dotąd zaciekle zwalczał. Już w pierwszych godzinach po starciu z milicją w Mukaczewie wycofał z frontu w Donbasie swoje jednostki. Zaczął przebąkiwać także o zmianie orientacji geopolitycznej. – Prawy Sektor nie występował i nie występuje o wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. Uważamy, że Ukraina powinna być podmiotem, a nie przedmiotem geopolityki. Opowiadamy się za pozablokowym statusem kraju. Tak jak górnicy Donbasu jesteśmy przeciwko temu, żeby na Ukrainie były bazy NATO, a więc jesteśmy przeciwko członkostwu Ukrainy w NATO. Rozmawiamy zarówno z ludźmi, którzy są za UE, jak i z tymi, którzy są za sojuszem z Rosją – powiedział na antenie stacji telewizyjnej “Ukraina”. Dodał także, że “Prawy Sektor” nie pójdzie już z bronią w ręku na Donbas. Wyraźnie więc zaszachował Poroszenkę możliwością taktycznego sojuszu z Donieckiem we wspólnym marszu na Kijów, do czego już od dawna przedstawicieli tzw. ochotniczych batalionów próbowali przekonywać liderzy antyoligarchicznego powstania na Wschodzie.

Zakarpacie beczką prochu

Jednak niezależnie od tego jak potoczy się konfrontacja pomiędzy Poroszenką a Jaroszem w skali całej Ukrainy, uruchomiony starciem w Mukaczewie mechanizm może doprowadzić na Zakarpaciu do dalszych ruchów tektonicznych. I to już niekoniecznie z udziałem „Prawego Sektora”, przynajmniej nie w głównej roli. Rzecz w tym, że region ten znajduje się w epicentrum zainteresowań różnych, skonfliktowanych ze sobą grup interesów – poczynając od sąsiednich państw (głównie Węgier), poprzez ruchy polityczne, klany oligarchów, aż po silne organizacje przestępcze. Zresztą te ostatnie i klany oligarchów to często jedno i to samo. Równowaga społeczno-polityczna na tym terytorium była bardzo krucha.

Przypomnijmy, że awantura w Mukaczewie zaczęła się najprawdopodobniej od sporu „prawoseków” z ludźmi lokalnego oligarchy Mychajło Łanjo o kontrolę nad szlakami kontrabandy do i z Unii Europejskiej. Dopiero przybycie na odsiecz gangsterom miejscowych milicjantów i zastrzelenie dwóch z nich przez neonazistów przekształciło te mafijne porachunki w konflikt militarno-polityczny. W wyniku starć zbrojnych doszło z kolei do ruchów, które zakłóciły kruchą równowagę pomiędzy klanami oligarchiczno-mafijnymi. Przede wszystkim Petro Poroszenko dla uporządkowania sytuacji mianował gubernatorem regionu Gienadija Moskala, dotąd gubernatora przyfrontowego obwodu ługańskiego (tej części, która pozostaje pod kontrolą Kijowa), znanego z twardej ręki wobec miejscowej ludności i konfliktów na tle kontrabandy ze stacjonującymi tam tzw. ochotniczymi batalionami, m.in. z osławioną licznymi zbrodniami wojennymi kompanią MSW „Tornado”.
Jeśli Moskal spróbuje przenieść te metody rządzenia na Zakarpacie, może spowodować wybuch niezadowolenia ludności, która w znacznej mierze żyje z kontrabandy. Wystarczy wspomnieć, że ponoć transport jednej ciężarówki z papierosami do Włoch przynosi czysty zysk w wysokości blisko pół miliona euro.

Do tej pory pieniądze z przemytu trafiały głównie do dwóch oligarchiczno-mafijnych klanów – wspomnianego Mychajło Łanjo i wpływowej rodziny Bałogów, której głównym eksponentem jest były szef kancelarii prezydenta Wiktora Juszczenki – Wiktor Bałoga. Gdyby nowy gubernator faktycznie spróbował ukrócić kontrabandę, czego teoretycznie oczekuje od niego Poroszenko, zapewne zrobi się gorąco. Tak czy inaczej, na Zakarpaciu zanosi się na zawirowania związane z walką o nowy podział stref wpływów, na co wskazują m.in. dokonane przez Moskala dymisje szefów urzędów celnych w obwodzie. Na taki rozwój sytuacji przygotowują się Węgry, które mają tam liczną grupę swoich rodaków, w większości posiadających węgierskie obywatelstwo.

Południowo-zachodni skrawek obwodu mniejszość węgierska, w sile 160. tysięcy osób, zamieszkuje zwarcie. Mówi się, że służby węgierskie działają tam już niemal jawnie, przygotowując struktury samoobrony na wypadek eskalacji na Zakarpaciu starć zbrojnych. Co ciekawe, pochodzenia węgierskiego są oba główne klany zakarpackie – Łanjo i Bałogowie (Balogh). A także trzecia wpływowa rodzina – Hełetejowie (w 2014 roku ministrem obrony Ukrainy był Wałerij Hełetej „Iłowajski”, który zyskał ten mało zaszczytny przydomek jako odpowiedzialny za klęskę sił zbrojnych Ukrainy podczas letniej ofensywy w Donbasie). Za wcześnie jednak by spekulować, czy przynajmniej część z nich może wspomóc działania Budapesztu w sytuacji, gdyby Kijów dał im się zbyt mocno we znaki, ukrócając ich udzielne rządy na Zakarpaciu.

Drugi front?

Niezadowolenie społeczne może też doprowadzić do wzmocnienia pozycji ruchu narodowego Rusinów Karpackich. Władze ukraińskie nie uznają istnienia tej narodowości, co jest jedną z przyczyn napięć politycznych na Zakarpaciu. Choć nie wszyscy mieszkańcy obwodu poczuwają się do odrębnej narodowości karpatoruskiej, to jednak poczucie odrębności od reszty Ukrainy, a zwłaszcza od nielubianej Galicji, jest tu bardzo silne. Był to jedyny na Zachodniej Ukrainie przyczółek Partii Regionów i Wiktora Janukowycza. Przekłada się to na stosunek do oddziałów Gwardii Narodowej, ściągniętych do obwodu po wydarzeniach 11 lipca. W internecie można obejrzeć filmiki pokazujące kolumnę gwardzistów, które przebijała się na Mukaczewo jak przez wrogie terytorium – demontując barykady z opon przegradzające drogę, omiatając okolicę z karabinami gotowymi do strzału. Tak wyglądały też pierwsze dni interwencji sił zbrojnych Kijowa w Donbasie.

Premier emigracyjnego rządu Republiki Ruś Podkarpacka Petro Hećko już od dawna zapowiadał otwarcie na Zakarpaciu drugiego frontu przeciwko kijowskiej juncie, w sukurs powstańcom Donbasu. Ewidentnie bluffował, bo Rusini są najwyraźniej zbyt słabo zorganizowani, nie było tam też podłoża dla zbrojnego powstania, ale w sytuacji zaostrzającego się kryzysu może się to zmienić. Tym razem Hećko zapowiada sojusz z Węgrami w obliczu nacjonalistycznego, ukraińskiego zagrożenia. „Węgrzy i Rusini nie powinni godzić się z samowolą ze strony „Prawego Sektora”. Wydarzenia w Mukaczewie pokazały, że „prawoseki” rozumieją tylko język siły. Kijów chce przekształcić Zakarpacie w drugą Galicję, narzucając Rusinom i Węgrom kult OUN-UPA. Ale ani Węgrzy, ani Rusini się na to nie zgodzą. I jeśli wezmą do ręki broń, odpowiedzialny za to będzie Kijów” – przestrzega rosyjski historyk i publicysta Oleg Nazarow.

O zaostrzeniu sytuacji wokół ruchu rusińskiego świadczy fakt, że 19 lipca nieznani sprawcy ostrzelali dom lidera Światowej Rady Rusinów Podkarpackich Wasilija Dżugana. – Jeśli takie przypadki będą się powtarzać, będziemy bronić swoich rodzin z bronią w ręku – zapewnia Petro Hećko.

Nic dziwnego, że w tej sytuacji na Zakarpacie z „gospodarska wizytą” zmuszony był przybyć 21 lipca sam Namiestnik Ukrainy, czyli ambasador USA w Kijowie Goeffrey Pyatt. Obecność tam najważniejszej postaci w polityce ukraińskiej pokazuje, że Amerykanie poważnie obawiają się o rozwój sytuacji w tym niepewnym zakątku swojej nowej kolonii.

Jacek C. Kamiński
Fot. rusnex.ru
Myśl Polska, nr 31-32 (2-9.08.2015)

Krzysztof Szczurko: wiersz ,,Sędzina Ewa Kopczyńska”

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:23

Krzysztof Szczurko
July 29 at 5:37pm

,,Sędzina Ewa Kopczyńska”

Biednych rodzin się nie wspiera,
– tylko dzieci im zabiera.
Później ich nie wychowują ,
– a psychicznie więc mordują.

W Nisku, tam rodzina była,
– która dość szczęśliwie żyła.
Choć się skromnie im mieszkało,
– to też nic nie brakowało.

Dzieci były tam zadbane,
– przez Rodziców też kochane.
I oboje pracowali,
– i o Dzieci swoje dbali.

Choć mieszkanko małe było,
– też zwierzątko się zmieściło.
Dzieci także je kochały,
– o zwierzątka swoje dbały.

Był króliczek ,,miniaturka”,
– mieli także pieska ,,Yorka”.
Akwariowe mieli rybki,
– a i żółwik, jakiś szybki.

Żółwik z tego też zasłynął,
– że z szybkości gdzieś zaginą.
Żeby to był komplet cały ,
– tam się także muszki pchały.

Niemal w każdym naszym domu,
– muszki wchodzą po kryjomu.
Mówię o tym bo to ważne ,
– z muszek sprawy nie poważne.

Jak więc zabrać dzieci komu?
– donos był więc po kryjomu.
Temat ten i nie jest nowy,
– donos był anonimowy.

A z donosu orzeczenie ,
– praw rodziców pozbawienie.
Któż to taki wyrok wydał?
– bliższy szczegół by się przydał.

Była Ewa to Kopczyńska,
– a Sędzina znana z Niska.
Ostry wyrok więc wydała,
– i Rodzinę rozerwała.

I Oseska odebrano ,
– o nic się też nie pytano.
Dzieci im uprowadzono,
– z nikim się też nie liczono.

W grudniu, tuż więc przed Świętami,
– posłużono się siłami.
Dzieci w szkole napadnięto,
– w ,,opiekunów” je wepchnięto.

I Policja w domu była ,
– bo tam jedna się ukryła.
I Oseska też wyrwano,
– niemal gołą , Ją zabrano.

Serca wszystkim im rozdarto,
– cóż powiedzieć więcej warto.
Cóż tu powiem proszę Państwa,
– ileż w tym jest tutaj draństwa!

Tak jak Polska jest niszczona,
– też Rodzina poniżona.
Polityka dziś jest inna ,
– nie jest żadna ,,PRORODZINNA”.

Jeszcze Ich więc poniżono,
– dziecko też i nie ochrzczono.
Z Sądu tu nie pozwoliła,
– by rodzina cała była.

Przy tych chrzcinach i w komplecie,
– jak to bywa wszędzie w Świecie.
Bo by Matka buntowała,
– Córki które Jej zabrała.

Przeciw komu przeciw czemu?
– przeciw ,,Baby” tej sumieniu.
A którego nie posiada,
– o tym Świat i Polska ,,gada”.

Ja ten temat nie zostawiam,
– i Rodaków swych namawiam.
Piszcie , trąbcie protestujcie,
– takich sędziów pozdejmujcie.

Za Stalina choć jak było,
– tak się rodzin nie niszczyło.
Nie wiem jaka to Sędzina,
– chyba gorsza od Stalina?

W Świecie z Polski się też śmieją,
– Domy Dziecka choć istnieją.
Żaden Sierot nie posiada,
– bo Rodziny Sąd napada,
– którym dzieci też wykrada.

Tym się Sądy tu zajmują,
– chyba dziećmi już handlują.
Znów zostanę oskarżony ,
– za wiersz w ,,neta” tu włożony.

29 lipca 2015
Autor : ,,KYSY” zwany także ,,Trybun Ludowy”
Tel:781 096 772 e-mail: kysyprzemysl@gmail.com

[PAMIĘTAJ] Izraelscy turyści – jak widzą Polaków?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:19

http://turystyka.wp.pl/kat,1036541,title,Izraelscy-turysci-jak-widza-Polakow,wid,15983212,wiadomosc.html?ticaid=1154f9

Gaza ‘Black Friday': Cutting edge investigation points to Israeli war crimes in Rafah

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:15

Gaza ‘Black Friday': Cutting edge investigation points to Israeli war crimes in Rafah

Teaming up with Arab states for Israel’s security

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:14

Teaming up with Arab states for Israel’s security

Nasrallah: Despite Ordeals, We Will Inevitably Pray in Jerusalem /Al Quds

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:13

Nasrallah: Despite Ordeals, We Will Inevitably Pray in Jerusalem /Al Quds

Palestinian children have suffered disproportionately as a result of the Israeli Occupation

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:13

Palestinian children have suffered disproportionately as a result of the Israeli Occupation

Israeli Trained Indian SWAT Team Ends Terror Siege at Gurdaspur Police Station

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:12

Israeli Trained Indian SWAT Team Ends Terror Siege at Gurdaspur Police Station

Gaddafi’s son Saif al-Islam sentenced to death by court in Libya

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:10

Gaddafi’s son Saif al-Islam sentenced to death by court in Libya

Putin: It’s strange when we have to deal with the US in order to discuss issues with Europe + Russia’s new naval doctrine

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:08

Putin: It’s strange when we have to deal with the US in order to discuss issues with Europe

Putin eyes Russian strength in Atlantic and Arctic in new naval doctrine

29/07/2015

Israeli Soldiers Shot Hundreds of Palestinian Children with Live Ammunition: The Devastating Impact of Life After an Injury

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:16

http://www.globalresearch.ca/israeli-soldiers-shot-hundreds-of-palestinian-children-with-live-ammunition-the-devastating-impact-of-life-after-an-injury/5465229

The Truth About the 2009 Gaza Massacre

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:15

Originally posted on The Ugly Truth:

ed note–as you watch this, and particularly the incessant lying taking place on the part of Livni & co that they only targeted ‘military personnel’, remember that according to the protocols of Judaic thinking, ALL Gentiles–and especially those Palestinians presently taking up space in ‘the Promised Land’–are considered legitimate military targets as outlined in various passages of the Torah, to wit–

“When the LORD your God brings you into the land you are to possess and casts out the many peoples living there, you shall then slaughter them all and utterly destroy them…You shall save nothing alive that breathes…You shall make no agreements with them nor show them any mercy. You shall destroy their altars, break down their images, cut down their groves and burn their graven images with fire. For you are a holy people unto the LORD thy God and He has chosen you to be a special people…

View original 104 more words

III Sejmik Konfederacji Reforma ustroju rolnego

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:13

Od: Roman Izdebski <roman.izdebski@wp.pl>
Data: 29 lipca 2015 15:42
Temat: Odp: III Sejmik Konfederacji Reforma ustroju rolnego
Do: Józef Kamycki <jozef.kamycki@op.pl>
DW: ===

Szanowni Konfederaci,

Zgłosiłem propozycje do reformy ustroju rolnego i prowadzę dyskusję w tej sprawie z jednym z koordynatorów tej kwesti tj. z P. Józefem Kamyckim. W załączeniu przesyłam skróconą wersję tej propozycji, a poniżej podaję moje argumenty za nią przemawiające. Proszę o uwagi i ewentualne rozpatrzenie jej zasadności jako Stanowiska Konfederacji.

Pozdrawiam

dr Roman Izdebski

Uzasadnienie moich propozycji.

Nie jestem wrogiem wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych (choć nie zgłębiłem do końca szczegółów tej koncepcji), co zaznaczyłem w swojej poprawionej propozycji w postulacie 5 (przesłanej 28.07.15 ok. 1:31), ale reformę ustroju rolnego rozumiem szerzej niż tylko wprowadzenie koncepcji umów wspólnie kontrolowanych, której to reformy ta koncepcja jest moim zdaniem jedynie jednym z elementów. Rolnictwo, szczególnie polskie,  posiada specyfikę, która wymaga wielu ważnych i pilnych zmian dopóki jeszcze czas.

1.Przede wszystkim uznanie rolnictwa za strategiczny interes naszego państwa z obudową prawną takiego zapisu, by nie był on martwy. Jest to możliwe do zrealizowania w miarę szybko jeśli uznamy, że nowe władze rzeczywiście chcą dobra obywateli.

2. Polskie rolnictwo ma taką strukturę jaką ma (większość ziemi rolniczej w posiadaniu relatywnie drobmych gospodarstw (te <50 ha zajmują aż 70% użytków rolnych). Nie zmienimy tej struktury z dnia na dzień. W okresie 2002-2010 zakończyło działalność rolniczą 665 tys. polskich gospodarstw, bo nikt nie zaddbał o opłacalność drobnych gospodarstw; Chiny mają gospodarstwa o średniej  powierzchni 0,6 ha, Japonia 1,0 ha i oba te państwa mają politykę rolną  gwarantującą opłacalność, a my “małpujemy” obce nam wzorce farmeryzacji. Jednocześnie nie było i nie ma pomysłu co zrobić z rolnikami, którzy już utracili i będą tracili warsztaty pracy i swoją godność – na zmywak do UK, do niemieckiego bauera, do obozów,, na Księżyc?

3. Potencjał naszego rolnictwa jest od dłuższego czasu  niszczony  i ten proces trwa. Wprowadzenie  wspólnych ustaleń umownych to pożądany, ale długi poroces. Coś na ten temat wiem, bo uczestniczyłem w latach 1995-2005 w przedsięwzięciach dotyczących organizowania się rolników/sadowników (prawo, książka, szkolenia etc.) i  wiem jak potężne są bariery wspólnego działania nawet przy relatywnie korzystnych rozwiązaniacch prawnych i finansowych. Vide efekty prawie 20-sto letniego procesu  powstawania organizacj i grup producentów (udział w rynku przeciętnie kilka procent).

4. Powstrzymanie niszczenia sektora rolno-spożywczego wymaga  więc innych jeszcze i możliwie szybkich działań, które zasygnalizowałem w swojej propozycji. Co z tego, że mamy zapis konstytucyjny (art.23) że „Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne”, którym nikt się w praktyce nie przejmuje. A przecież przy dobrej woli politycznej można byłoby to dość szybko uściślić w prawodawstwie. Przykładowo: zagwarantować opłacalność aktywnym rolnikom, monitoring kosztów i cen, zakaz skupu płodów rolnych poniżej kosztów produkcji itp.

5. Jednym z największych zagrożeń tu i teraz dla polskiego rolnictwa jest obowiązkowa realizacja zasad Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), która wbrew swoim celom doprowadza do bakructwa drobne gospodarstwa (realne dotacje kierowane są do b. wąskiej grupy najbogatszych gospodarstw, co grozi upadkiem 80% polskich gospodatstw!). Zanim wprowadzimy umowy wspólnie kontrolowane to tych gospodarstw może już nie być! W tej sytuacji koncepcja tych umów może okazać się paradoksalnie i wbrew intencjom sprzeczna z polską racją stanu – będzie służyła tylko najbogatszym podmiotom na czym zależy największym graczom w łańcuchu dostaw żywności tj. sieciom handlowym i dużym zakładom przemysłu spożywczego ( obaj ci gracze  to w zdecydowanej mierze kapitał zagraniczny i  de facto dyktatorzy cen żywności) . Sytuację tą  należy zmienić. Należy się zastanowić jak wymusić na nowych polskich władzach stosownego stanowiska przy zbliżajacym się (do końca 2016 r.) przeglądzie WPR – jak się nic nie zmieni w unijnym prawodawstwie tylko premier bedzie miał prawo veta przy chęci kontynuacji obecnych zasad WPR degradujących polskie rolnictwo. Szczęśliwie ten postulat znalazł sie w obecnym stanowisku.

6. Już teraz można wymusić preferencje dla wytwarzania żywności o wysokiej jakości (sama produkcja ekologiczna to za mało, są stosowne technologie naturalne wymagające wsparcia, a dochodzi jeszcze stanowczy protest przeciwko żywności GMO). Sa już dowody, że żywność obecnie dostarczana konsumentom jest w dużej mierze przyczyną chorób cywilizacyjnych, w tym przede wszystkim chorób nowotworowych.

7. Z pewnościa ważnym, bieżącym i trudnym zadaniem jest ograniczenie biurokracji (nie tylko w rolnictwie) i zapewnienie wysokiego poziomu edukacji. Jakżeż wielu jeszcze rolników jest przekonanych (presja koncernów chemicznych) o konieczności stosowania dużych dawek nawozów syntetycznych i pestycydów (“nie urośnie jak nie posypiesz”. Zgrubnie wyliczyłem na podstawie badań amerykańskich, że stosowanie samych tylko pestycydów to koszty uboczne w Polsce sięgające 100 mld zł rocznie (więcj niż na politykę społeczną i 5 razy więcej niż na obronność!).

I refleksja końcowa. Jeśli mamy dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców to mało efektywny będzie przekaz oparty o wielostronne umowy wspólnie kontrolowane. Koncepcja ta jest znana tylko wąskiemu gronu i większość odbiorców tylko z braku jej znajomości może ją odrzucić. A przecież nie o to nam wszystkim chodzi. Jednocześnie rozumiem “miłość do własnego dziecka” jakim jest ta konceocja. Tym bardziej, że wymagała ona tyle dotychczasowefgo wysiłku. Często jednak miłość jest ślepa i nie zauważa nawet wad uważanych przez wielu za poważne.

Roman Izdebski

PS. Cieszę się z deklaracji Pana Józefa, że moje sugestie będą poddane dyskusji wśród członków Konfederacji. Nie wiem natomiast kiedy i w jaki sposób?. To powód tego maila. Spierajmy się w imię jak najlepszego rozwiązania.

=================================

VI. Reforma ustroju rolnego (koordynacja: dr Krzysztof Lachowski, dr Marcin Halicki, mgr inż. Piotr Świder, mgr. inż. Józef Kamycki, dr Roman Izdebski)
Wyżywienie jest tą potrzebą człowieka, której nie można zastąpić jakąkolwiek inną. Dlatego obowiązkiem każdego państwa jest zapewnienie wyżywienia swoim obywatelom. Wyraża to się w zapewnieniu rolnictwu takich warunków, by mogło ono dostarczać żywność w wystarczającej ilości i jakości. Polska ma jeszcze wielu dobrych rolników i duży potencjał przyrodniczy, by wytwarzać dużo żywności o wysokiej jakości. Potencjał ten jednak jest w ostatnich latach niszczony m.in. przez nierównomierne rozłożenia ryzyka biznesowego pomiędzy uczestnikami łańcucha wytwarzania żywności. Wymaga to opracowania nowych rozwiązań dla polskiego rolnictwa i polskiej wsi.
Cele, które chcemy osiągnąć:
•    Zapewnienie społeczeństwu wystarczającej ilości żywności o wysokiej wartości odżywczej (bezpieczeństwo żywnościowe i samowystarczalność żywnościowa) poprzez wsparcie zrównoważonego rozwoju rolnictwa i wsi, w tym ochrony środowiska naturalnego w prowadzeniu działalności rolniczej (zasada „zanieczyszczający płaci”)
•    Zapewnienie dochodowości wszystkim aktywnym rolnikom (zróżnicowanie płatności/dopłat)
•    Ochrona zasobów polskiego rolnictwa przed wykupem przez kapitał zagraniczny
•    Ograniczenie biurokracji w rolnictwie
•    Stworzenie odpowiednich zachęt do wspólnego działania rolników i mieszkańców wsi.
•    Utrzymanie opodatkowanie rolnictwa na niskim poziomie
•    Wysoki poziom edukacji, wiedzy i umiejętności  rolników potrzebnych do wytwarzania pełnowartościowej żywności.
Postulaty (wymieniamy tylko te w/g nas najważniejsze):
•    Uznanie rolnictwa za strategiczny interes państwa (uzupełnienie obecnego zapisu  Art. 23 Konstytucji RP)
•    Utrzymanie potencjału mniejszych gospodarstw rolnych (te <50 ha zajmują aż 70% użytków rolnych)
•    Wprowadzenie rozwiązań prawnych gwarantujących ochronę zasobów polskiego rolnictwa przed wykupem przez kapitał zagraniczny, głównie ziemi rolniczej po 2016 r. (m.in. kontrola sprzedaży ziemi rolniczej przez obowiązkową zgodę rolników danej gminy)
•    Zapewnienie dochodowości wszystkim aktywnym rolnikom m.in. poprzez monitoring cen i kosztów przez niezależne ośrodki badawcze, ustalanie kosztów i marż we wspólnych ustaleniach umownych  w celu złamania dyktatu cenowego stosowanego przez sieci handlowe i duże zakłady przetwórcze, ochrona przed niepełnowartościową importowaną żywnością, oparcie transakcji na walucie lokalnej)
•    Preferencje dla organizowania się rolników, w tym w oparciu o umowy wspólnie kontrolowane (szerzej w koncepcji  związków gospodarczych o integracji produktowej/konglomeratów)
•    Zobowiązanie polskich władz do skutecznej presji na zmianę finansowego wsparcia  rolnictwa i obszarów wiejskich przez Wspólną Politykę Rolną w oparciu o obiektywne kryteria (przy obecnym zagrożenie wyeliminowania 80% polskich gospodarstw z rynku)
•    Preferencje dla wytwarzania żywności o wysokiej jakości (rolnictwo ekologiczne, biologizacja rolnictwa/stosowanie naturalnych technologii/gospodarka restoratywna/odtwórcza)
•    Ograniczenie biurokracji w rolnictwie (rolników (rolnik powinien przede wszystkim dbać o prawidłowe wykonywanie swojego zawodu, a nie tonąć w „papierologii”)
•    Utrzymanie niskiego opodatkowania rolnictwa (np. dotychczasowy podatek rolny dla tych co nie prowadzą ksiąg rachunkowych, których jest najwięcej)
•     Zapewnienie rolnikom i pozostałym uczestnikom łańcucha dostaw żywności wysokiego poziomu edukacji, wiedzy i umiejętności.

 

[pl, en] Chechens fighting in Ukraine – on both sides, ISIS germ for E. Europe / Czeczeni walczą na Ukrainie po obu stronach — zalążek ISIS na Wsch. Europę

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 17:45

‘We like partisan warfare.’ Chechens fighting in Ukraine – on both sides
http://www.theguardian.com/world/2015/jul/24/chechens-fighting-in-ukraine-on-both-sides

Brytyjski “The Guardian” rozmawia z Czeczeńcami, walczącymi po obu stronach w Donbasie. Pro-kijowski Czeczceniec Muslim Czeberlojewski (naczelnik batalionu Szejcha Mansura, batalionu oficjalnie wchodzącego w skład ukraińskiego wojska) opowiada, że dwa razy nielegalnie przekraczał piechotą polsko-ukraińską granice, żeby dostać się do Danii, gdzie miał spotkanie z innymi bojownikami. Muslim nie ukrywa, że był członkiem bandy terrorystycznej, uczestniczącej w ataku na “Nord-Ost” w Moskwie i szkole w Besłanie, i że chce spowodować napływ ekstremistów islamskich z Syrii do Ukrainy, aby walczyć z Rosją..

Poniżej przytaczam jego wypowiedź w wersji oryginalnej oraz link do całości:

“He says he left the Chechen mountains in 2007 and came to Ukraine, where he has been in hiding ever since. When he went to meet Munayev last summer to discuss fighting for Ukraine, he crossed the border between Ukraine and Poland illegally, on foot, and then was driven “by our Chechen brothers” to Denmark, he said. He returned the same way, spending two days traversing the Carpathian mountains by foot to avoid border guards”.

http://www.theguardian.com/world/2015/jul/24/chechens-fighting-in-ukraine-on-both-sides

Obecnie służby bezpieczeństwa prowadzą w Polsce monitorowanie środowisk tzw. uchodźców oraz jedna z prokuratur prowadzi śledztwo w sprawie zorganizowania komórki wsparcia logistycznego dla terrorystów na terenie Polski, wśród osób pochodzenia czeczeńskiego.

Next Page »

The Rubric Theme. Create a free website or blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 698 other followers