Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

28/01/2013

Rola Izraela w represjach na świecie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:13

Piotr Bein:  Raport zawiera użyteczne info, ale…

- Obwinia wieki europejskiej kolonizacji. Na swym portalu, ED Noor wstawił w raport swój wtręt: Szczerzej, rasizm Izraela pochodzi z talmudu Babilońskiego. Zgoda, a żydowska plemienność wraz z “wewnętrznym” terrorem sprawiają, że Zydzi, ich szabas-goje i użyteczni idioci popierają cele narzucone przez paskudnych liderów judeocentrycznych, obecnie banksterów i syjonistycznych ideologów/religionistów — patrz Judeocentrycy i masowe zbrodnie.

- Raport sugeruje, że NIE popiera krążących licznych wymyślnych teorii o roli Izraela czy Zydów w ‘kontrolowaniu świata’. Przeciwnie, antysemickie teorie spiskowe mylnie interpretujące te czy podobne fakty służą wzmacnianiu izraelskiej propagandy [...]

Istnieją nie do zbicia FAKTY nt. Kompleksu Władzy Judeocentrycznej (KWJ) i jego spisku dla neo-kolonializmu, globalnej eksploatacji i ujarzmienia. Po to, CIA założone przez Wall Street organizuje przewroty, represjes, rebelie, okupacje, rewolucje i wojny na całym świecie. Izrael jest dla KWJ kluczowym instrumentem wdrożeniowym, mającym nadaną rolę, opisaną w raporcie.

Inne byty prowadzone przez skrajnych Zydów też odgrywają role skordynowane w ramach ogólnej strategii KWJ  (zwanej w raporcie globalny imperializm),  np.:

  • Rezerwa Federalna USA i globalny system bankowy;
  • Wielka Farmacja, Przemysł GMO (np. Monsanto od handlu niewolnikami niegdyś, a ostatnio z syjo-hitlerowskiego kompleksu śmierci, IG Farben, ojca Wielkiej Farmacji) mające sitwę skorumpowanych prawodawców i oficjeli rządowych  z krajach Zachodu i intytucjach globalnych;
  • mafia Koszer Nostra kontrolująca inne mafie na całym świecie;
  • pod-kompleks Religii/Biznesu/Literatury/Museum Holokaustu, indoktrunujący, przekłamujący historię i okradający narody-ofiary ludobójstwa przez syjo-hitlerowców i żydo-sowietów.

Antisemityzm to bzdura utworzona przez syjonistów do wystraszenia mas żydowskich, by  poparły sprawę państwa żydowskiego, a dziś — do utrzymania zbrodniczego Izraela poprzez malowanie Zydów jako wieczne ofiary. Pojęcie uzasadnia globalny podbój przez KWJ. Spróbuj nazwać etnicznie ‘przywódców’ takich a takich państw (nie tylko zachodnich), albo ich agentów…

Krytyka Izraela i KWJ to antysyjonizm i anty-judeocentryzm, w obronie narodów na całym świecie. Jako taka, jest uzasadniona i potrzebna, do zachowania integralności ludzkości i przeżycia. Skrajne, lokalne zbrodnicze nacjonalizmy są godne potępienia — tym bardziej supremacjonistyczna ideologia rasistowska, wymierzona w narody na całym świecie, w tym masy żydowskie, manipulowane prxez KWJ.

- Izrael nie jest wasalem USA, tylko na odwrót, a ściślej — USA ma znaczenie dla KWJ, którego tzw. Lobby Izraela praktycznie porusza sznurkami wewn. i zagranicznej polityki USA

- Arabska ropa nie jest głównym celem KWJ na Bliskim Wsch. Choć kontrolowana, zmonopolizowana przez banksterię (podobnie jak energia nuklearna), ropa może być celem ubocznym, ale bałkanizacja i podbój narodow w regionie (wraz z zasobami) są celem zasadniczym.

ED Noor: Zamieszczoną poniżej broszurę w całości przygotował International Jewish Anti-Zionist Network (IJAN) – Międzynarodowa Żydowska Sieć Antysyjonistyczna.

Nigdy wcześniej nie słyszałam o IJAN, ale zawarte w tej broszurze informacje obciążają Izrael, a fakt że pochodzą od społeczności żydowskiej  daje daje odrobinę większą siłę przebicia, niż gdyby pochodziły od goja-antysemity. Nie trzeba mówić, że każdą organizaję żydowską przyjmuję ze szczyptą przeklętej przez rabina koszernej soli z M. Martwego, ale informacje tu przedstawione są pewne.

Niniejszy raport obejmuje wydarzenia z ostatnich 25 lat – przed wykreowaniem PNAC – przed 11 września, z udziałem izraelskich firm ochroniarskich w planowaniu tej zbrodniczej operacji

  • przed “wojną z terrorem”
  • przed Kosowem i Sarajewem
  • przed ustanowieniem nadzorowanego społeczeństwa
  • przed wojnami z Iranem, Afganistanem, Pakistanem, Libią et al
  • przed wszystkimi Aktami Wolnego Handlu dziesiątkującymi narody
  • przed militaryzacją lokalnych sił policyjnych, ich korupcją w izraelskich operacjach paramilitarnych (zapytaj się dlaczego nowojorska policja ma biuro w Tel Awiwie)
  • zanim świat zrozumiał, że Palestyna była (i jest nadal) poletkiem doświadczalnym dla nowej broni, co widzieliśmy w operacji ‘płynny ołów’.
Anonymous: Nauczyliśmy się być ostrożnym z czymkolwiek podanym przez Zydow – no bo czemu dopiero teraz wypływa ta cała prawda o Izraelu? Odróżnia się Zydów od ZIT — Zydzi syjoniści, za Izraelem, talmudyści (ang. Zionist, Israel, Talmud). Wg Zydów antysyjonistycznych w artykule, izraelski rasizm  pochodzi z kolonizacji europejskiej. Może to i prawda w pewnym zakresie, ale nie do końca. Europejska kolonizacja to produkt syjonistycznych banksterów z City of London, którzy utworzyli Izrael jako swą ‘zabawkę’ na Bliskim Wsch., celem podbicia i zniewolenia reszty ludzkości i globalnej dominacji na Planecie poprzez długi. Pod tym względem mamy świat antychrysta. Więc zgoda, Talmud jest dokumentem anty-Chrystusowym w sensie zniewolenia ludzkości; antysyjonistyczni Zydzi muszą potępić Talmud jako ideologię satanistyczną i dołączyć do ruchu Prawdy dla zdemaskowania wojny, długu, podatków i lichwy jako splecionego system, który zaszkodził i zniszczył nasz świat. Dlatego nowy ruch Zydów antysykonistycznych nie może mieć monopolu na antysyjonizm.

ROLA IZRAELA W REPRESJACH NA ŚWIECIE

©2012, tłumaczenie Ola Gordon, korekta Piotr Bein, przypisy i grafika w oryginale

Specjalne podziękowania dla Jimmy Johnsona za wnikliwe badania. Publikacja ta w dużym stopniu opiera się na pracy Benjamina Beit-Hallahmi The Israel Connection: Who Israel Arms and Why [Kogo zbroi Izrael i dlaczego]  (Pantheon City: 1987).

Choć książka ma już 25 lat, nadal odgrywa istotną rolę w dokumentowaniu roli Izraela w represjach na świecie. Światowe represje i rola Izraela w nich poszerzyły się ogromnie od tego czasu; ale nawet ta informacja jest w większości nieznana.

Jest to skromna próba zebrania informacji z tego i in. źródeł, by pociągnąć ten wątek historii.

Wprowadzenie

Niniejsza broszura zajmuje się rolą izraelskiego rządu, jego militarnych i pokrewnych korporacji i organizacji w globalnym przemyśle przemocy i represji.

Kraje zaangażowane w ten przemysł profitują z wiecznej wojny i okupacji na całym świecie przy jednoczesnym utrzymaniu bardzo nierównych własnych społeczności. Izrael eksportuje broń, technologie, szkolenia i techniki przemocy do wykorzystania przez rządy i korporacje przeciwko społeczeństwom na całym świecie. Ekspertyza na jakiej się opiera rozwinęła się dzięki okupacji Palestyny i częściach Libanu, Syrii i Egiptu, jak również jego represjom i agresji militarnej przeciwko mieszkającym tam narodom.
 Kolonizacja Palestyny była wcześniej częścią brytyjskiego i francuskiego ataku na ruch jedności arabskiej i niezależności, który zagrażał europejskiej kontroli nad zasobami tego regionu [2].

To partnerstwo umożliwiło Izraelowi narzucenie i zachowanie kolonialnego państwa osadniczego [3] w Palestynie. Partnerom Izrael zapewnił kontrolę nad tym co wcześniej administracja Roosevelta nazwała największą nagrodą w dziejach ludzkości – arabską ropę [4].

Znaczenie Izraela dla Ameryki jest odzwierciedleniem wzrastającego znaczenia zarówno ropy jak i handlu bronią w gospodarce  światowej. Stany Zjednoczone, główny arbiter władzy na świecie, jest największym fundatorem Izraela. Większość amerykańskiej pomoicy dla Izraela jest w formie pomocy militarnej. Rząd USA daje Izraelowi przeciętnie 3 mld $ rocznie w pomocy finansowej i kilka mld więcej rocznie w pomocy militarnej i kontraktach [5].

Ameryka zapewnia 18%, tj. niemal 1/5 budżetu militarnego Izraela [6]. W l. 1949-2011 szacowana pomoc bezpośrednia USA dla Izraela wyniosła 115-123 mld $ [7].

W 2009 r. wydatki militarne Izraela wynosiły dodatkowo 15,1% całego budżetu. Były to największe wydatki militarne wzgl. PKB, także największe  wzgl. budżetu wśród wszystkich krajów rozwiniętych [8].

Izrael wykorzystuje pomoc USA na finansowanie okupacji Palestyny i Syrii i swoich kampanii wojskowych — laboratorium w rozwoju broni, technologii nadzoru i taktyki kontroli ludności, sprzedawanych później na całym świecie.

Rola Izraela na świecie

Wyjątkowe zdolności Izraela w kontrolowaniu tłumów, przymusowych wysiedleniach, nadzorze i okupacji wojskowej sprawiły, że ulokował się na czele globalnego przemysłu represji: rozwija, produkuje i sprzedaje technologie wykorzystywane w celach represyjnych przez armie i policję na całym świecie.

Rola Izraela w tym przemyśle rozpoczęła się od izraelskej armii, która jako pierwsza użyła broni przeciwko narodowi palestyńskiemu w historycznej Palestynie, i przeciwko krajom sąsiadującym. W ostatnich latach, ze wzrostem zainteresowania rządów na całym świecie inwigilacją, oraz technikami policyjnymi, pojawił się izraelski przemysł prywatnych usług w zakresie “bezpieczeństwa wewnętrznego”, zbudowany na tych przetestowanych już instrumentach, by wykorzystywać i eksportować to zainteresowanie.

Przemysł ten obejmuje agencje rządowe, izraelską armię, a także sieć prywatnych korporacji; w 2008 r. przyniósł dochód w wys. 2,7 mld $ [9]. Stanowi ok. 7% gospodarki Izraela. Izraelskie Ministerstwo Przemysłu, Handlu i Pracy tak pisze na swojej witrynie:

Izrael posiada ponad 300 firm Bezpieczeństwa Wewnętrznego (HLS)  eksportujących cały wachlarz produktów, systemów i usług… Te rozwiązania powstały z konieczności przetrwania Izraela i i rozwijały się przez realność stałego zagrożenia terrorystycznego dla państwa…

Żaden inny kraj nie ma tak ogromnej liczby personelu doświadczonego w bezpieczeństwie, wojskowości i policji, żaden inny kraj nie mógł testować swoich systemów i rozwiązań w prawdziwych sytuacjach.

Oprócz izraelskiego rządu, wojska i korporacji, pajęczyna organizacji syjonistycznych zapewnia wsparcie  polityczne i ekonomiczne państwu Izrael. Np. w USA, te organizacje angażują się w nadzór i ułatwiają wymiany między armiami Izraela i USA, agentami federalnymi i policją [10].

Syjonizm jest ideologią żydowskiego nacjonalizmu, który powstał w politycznym programie budowy państwa dla Żydów w Palestynie, które nabyto w wyniku kolonialnego osadnictwa i czystek etnicznych. Syjoniści i organizacje syjonistyczne to te, które wspierają zachowanie żydowskiego państwa osadniczego w historycznej Palestynie, oparte na niszczeniu lub podminowywaniu bezpieczeństwa, dobrobytu, godności i równości Palestyńczyków i innych na kolonizowanym terenie (Beduini, Druzowie, Syryjczycy na Wzgórzach Golan), i w regionie.

Ta pajęczyna organów państwa, korporacji i organizacji charytatywnych dzieli się informacjami wywiadowczymi, koordynuje strategie nadzoru i represji, oraz kolaboruje dla zysku. Funkcja każdego z nich różni się, zależnie od jego roli [11].

Izrael dostarcza broń, szkoli ochotników, policję wojskową i cywilną, rozwija i dostarcza technologię nadzoru i strategię represji oraz dostarcza metody szerokiego wachlarza in. technik kontroli, od broni “nieśmiercionośnej” do kontroli granic. Izrael odegrał rolę w zbrojeniu i szkoleniu dla rządów apartheidu Płd. Afryki i Rodezji, kolonialnych rządów na Bliskim Wsch. i w Afryce Płn. (znanych jako SWANA = Southwest Asia and North Africa) i dyktatorów w Ameryce Śr. i Azji.

Izrael przyjął na siebie główną, światową rolę w narzucaniu ograniczeń w swobodzie przemieszczania się, nadzorowania wspólnot i podminowywaniu walk narodów o sprawiedliwość. Ten dobrze udokumentowany fakt rzadko wspomina się czy dyskutuje, a jeszcze rzadziej go kwestionuje.

Nasze ruchy – te w solidarności z narodem palestyńskim, przeciwko wojnie, biedzie i niesprawiedliwej gospodarce globalnej – muszą brać pod uwagę bardzo realne metody jakie Izrael dostarcza w przemocy i represji na świecie.

Izrael sprzedaje swoją broń, technologie, szkolenia i techniki przemocy sojusznikom, a nawet tym, których uważa za wrogów. Sprzedaje lub sprzedawał do krajów islamu, komunizmu, kapitalizmu, dyktatury i socjaldemokracji. Siłą napędową za izraelskim eksportem broni, poza motywem zysku, jest potrzeba bliskiego i silnego sojuszu z głównymi siłami imperialistycznymi, które udzielają mu ciągłego wsparcia militarnego i dyplomatycznego, zapewniają rynki handlowe i dostęp do władzy. Dlatego priorytetem dla Izraela jest sprzedaż broni sojusznikom i agentom tych rządów.

Książka Izraela Szahaka z 1982 r. Israel’s Global Role: Weapons for Repression [Globalna rola Izraela: broń represji], dokumentuje, że od Rodezji do apartheidowej Afryki Południowej do monarchii w Zatoce, Izrael wiąże swoje interesy nie z masami walczącymi o wolność, lecz z ich oprawcami [12]. Pomimo konkurencji i konfliktów między rządami i reżimami, które rzadko stosują represje, te same rządy i reżimy nie mają trudności we współpracy ze sobą przeciwko ruchom ludowym.

Początki: kolonizacja Palestyny i regionu

Izrael jest kolonialnym krajem osadniczym w Palestynie, założonym i zachowanym przez ponad 100 lat dzięki stałej imigracji żydowskiej. Izrael ustanowiono (1948) przy wsparciu ONZ. Od 1947 r., syjonistyczne bojówki brutalnie wypędziły 3/4 mln Palestyńczyków w celu przejęcia ich ziemi i stworzenia żydowskiej większości. Rezultatem tego było stworzenie ogromnej diaspory palestyńskiej. Palestyńczycy, którzy pozostali, utworzyli mniejszość narodową, która teraz jest przedmiotem systematycznej dyskryminacji i represji.

Izrael powiększył (1967) swe terytorium kolonialne na pozostałe ziemie historycznej Palestyny, jak również na tereny egipskie i syryjskie.

Okupacją Wzgórz Golan, Zach. Brzegu ze wsch. Jerozolimą, Strefy Gazy i pustyni Synaj (zwrócił w całości Egiptowi w 1982 r.), Izrael dokonał czystek etnicznych na wielką skalę. Nadal okupuje część Syrii, a miliony Palestyńczyków przebywają pod bezwzględnym rygorem izraelskiej okupacji wojskowej.

Kolonizacja Palestyny trwa

  • Palestyńskim uchodźcom odmawia się prawa powrotu do ojczyzny (prawo oficjalnie chronione prawem międzynarodowym).
  • Palestyńczycy żyjący wewnątrz państwa Izrael podlegają ponad 20 rasistowskim przepisom [13].
  • Palestyńczycy na Zach. Brzegu i we wsch. Jerozolimie podlegają okupacji wojskowej,  burzy się ich domy i kradnie ziemię, wielokrotnie są przymusowo przesiedlani, nie mają dostępu do wody dla zwierząt, przemieszczanie się jest poważnie ograniczone, panuje śmiertelna przemoc — wszystko oficjalnie przez izraelske wojsko i nieformalnie przez żydowskich osadników.
  • Palestyńczycy w Gazie usiłują przetrwać, jak uznaje ONZ, sztuczny kryzys humanitarny. Codzień groża im: brak dostępu do wody, żywności, handlu, prądu elektrycznego i środków medycznych; ataki wojskowe przez Izrael; międzynarodowa blokada nałożona przez Izrael.
  • Ostatnio dramatycznie wzrosły próby przemieszczenia i zniszczenia społeczności Beduinów w nieuznawanych wioskach na pustyni Negev [14].
  • Tymczasem społeczności imigrantów i uchodźców w Izraelu, zwłaszcza z Afryki, są coraz bardziej kryminalizowane, poddawane deportacjom i przemocy ze strony państwa i samozwańczych strażników.

Dalej dokumentujemy rolę Izraela we wspieraniu i ułatwianiu represji dokonywanych przez agresorów na całym świecie. Na Bliskim Wsch., Izrael jest głównym agresorem. Izrael nie sprzedaje swoim sąsiadom, lecz własną broń i techologie używa przeciwko nim. Chociaż Izrael eksportuje swoje narzędzia i strategie masowych zbrodni, represji i przetrzymywania w więzieniach poza regionem, w swym regionie dokonuje każdej z nich.

Izrael eksportuje to, co używa w represji i dominacji Palestyńczyków oraz w agresji przeciw sąsiadom. Poniżej niektóre z tych narzędzi, technologii, metod i broni:

- Szkolenie policji, wojska i strażników.

- Systemy inwigilacji używane w kryminalizacji społeczności uważanych za potencjalne zagrożenie dla legalności czy bezpieczeństwa państw represyjnych i reżimów. Informacje wykorzystuje się w masowym więzieniu, deportacji, egzekucjach, torturach i przymusowych wysiedleniach w celu przejęcia ziemi i zasobów.

- Metody izolowania ludności przymusową migracją i niszczeniem ziemi, na ograniczone tereny, gdzie kontroluje się przestrzeń powietrzną, granice i przygranicze oraz telekomunikację.

- Zmilitaryzowane granice i technologia graniczna wykorzystywana do uuniemożliwiania swobody przemieszczania się.

Ameryka Śr. i Płd. [15]

Izrael sprzedawał w krajach całego regionu swą markową broń palną, karabiny maszynowe Uzi i karabiny Galil. Zbroił szwardony śmierci w Gwatemali i Contras w Nikaragui [16], Chile Pinocheta i juntę wojskową w Argentynie przeciw społeczeństwu i ich ruchom.

- Izrael dostarczył Nikaragui 98% broni dla Somozy, użytej w ostatnim roku jego dyktatury do wymordowania 50 tys. obywateli [17].

- Izrael sprzedał rakiety, myśliwce i pojazdy opancerzone i dostarczył ekspertów kontrrewolucyjnych ww. siłom represyjnym i dyktaturom w Hondurasie [18] i Salwadorze [19].

- W Kostaryce już w 1981 r. oprócz sprzedaży broni policji represjonującej społeczeństwo, Izrael dostarczył paszporty, fałszywe nazwiska i broń dla Contras działających spoza Kostaryki przeciw narodowi Nikaragui [20].

- Histadrut, izraelska krajowa federacja pracy (więcej poniżej) współpracowała w Salwadorze,z amerykańską AFL-CIO i CIA, by podminować kolektywy wiejskie [21].

- W Salwadorze Izrael od 1972 r. uczestniczył w szkoleniu wojska, policji i szwadronów śmierci. Rozwinął młodzieżowy porogram militarny sponsorowany przez siły zbrojne Izraela i wspierał kontrrewolucyjne szkolenia tajnej policji, łącznie z komendantem wojskowym Sigifredo Ochoa, odpowiedzialnym za rzezie cywilów w 1981 r. [22].

-  Już w l. 1950-ych Izrael sprzedawał broń dyktatorowi Republiki Dominikańskiej, Rafaelowi Trujillo, który przez 31 lat stosował terror wobec Dominikańczyków [23].

- W Salwadorze i Gwatemali, żeby pomóc rządom w ściganiu podejrzanych o opozycję, Izrael wprowadził skomputeryzowany sprzęt do monitorowania telefonów i zakłócania transmisji radiowych. Zgromadzone informacje wykorzystywały prawicowe szwadrony śmierci w egzekucjach opozycjonistów [24].

- Korzystając z wieloletniej taktyki przesiedlania Palestyńczyków, Izrael pomógł zaplanować i wprowadzić politykę “spalonej ziemi” w Salwadorze i Gwatemali. W Gwatemali tę taktykę połączono z biegunami rozwoju (skoncentrowane wioski przesiedlonych, dające większą kontrolę rządową nad ruchami ludowymi i represjami wobec wszelkiej organizacji oddolnej) [25].

- Izrael dostarczył broń krótką i szkolenie wojskowe dla kolumbijskich organizacji paramilitarnych i handlarzy broni w l. 1980-ych, i od tego czasu organizował szkolenia kontrrewolucyjne, dostarczał samoloty, rakiety i broń krótką brutalnemu rządowi Kolumbii [26].

- Dyktatura Pinocheta, który w l.  1973-90 mordował, gwałcił i torturował opozycjonistów w Chile, łącznie z działaczami związków zawodowych i socjalistami, kupowała izraelską broń do kontrolowania tłumów, w tym pojazdy wyposażone w działka wodne [27]. W l. 1980-ych Izrael dostarczał inwigilacje reżimowi Pinocheta.

- W l. 1970-ych Izrael zbroił brutalny reżim junty w Argentynie, która narzuciła 7 lat terroru na społeczeństwo, łącznie z torturowaniem i “zaginięciami” ok. 22 – 30 tys. działaczy lewicowych, związków zawodowych, studentów, dziennikarzy i in. rzekomo antyreżimowych cywilów.

- Argentyński reżim i jego zwolennicy postawili na celowniku także swoich żydowskich cywilów i udzielali poparcia retoryce antysemickiej. Chociaż 2% ludności Argentyny stanowili Żydzi, to 10-15% osób aresztowanych, torturowanych i zaginionych w czasie junty było Żydami [29].

- Zamiast potępiać juntę, Izrael współpracował z argentyńskim rządem w celu wprowadzenia programu “opcja”, pozwalającym Żydom na ucieczkę do Izraela. Wykorzystywał zamiast konfrontować antysemityzm rządu, by ułatwiać żydowską emigrację do Izraela [30].

…kiedy argentyńscy żołnierze torturowali wydawcę żydowskiego dziennika (i obrońcę praw człowieka) Jacobo Timermana  w celi z wymalowanymi na ścianach swastykami, trzech izraelskich generałów, w tym b. szef sztabu, przybyli do Buenos Aires z ‘misją przyjaźni’, by sprzedać broń – Penny Lernoux, cytat z biografii Timermana.

- Obecnie w Argentynie rząd ma kontrakt na 40 mln $ z IMI (firma Izraelski Przemysł Militarny) na budowę więzienia [31].

- Izraelski rząd i korporacje grają istotną rolę w polityce Brazylii nt. kontroli tłumów, systemów nadzoru, broni wojskowej i zmilitaryzowanych granic [32]. Szkolenie i zbrojenie brazylijskiej policji jest częścią kampanii anty-favela [33] i in. krajowych represji [34].

- Brazylia podpisała kontrakt z Izraelem na dostawę zaawansowanego systemu inwigilacji w więzieniach [35].

Afryka

- Izrael uzbroił Portugalię przeciw narodowym ruchom wyzwoleńczym Mozambiku, Angoli i Republice Gwinei Bissau [36].

- Izrael sfinansował i wyszkolił wojsko we wprowadzaniu represji powstań antykolonialnych i/lub dyktaturze na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Republice Afryki Śr., Beninie, Kamerunie, Senegalu, Togo, Ugandzie, Nigerii i Somalii [37].

- W neo-kolonialnych wojnach domowych, byłe potęgi kolonialne i obecne siły imperialne napędzają, zbroją a nawet wszczynają te wojny, by podzielić i ponownie podbić Afrykę. Izrael uzbroił wielu po każdej stronie. Głównym przykładem tego jest uzbrojenie trzech stron w wojnie domowej w Angoli na przestrzeni 40 lat [38].

- Za rządów Mobutu w Zairze (teraz Demokratyczna Republika Kongo), Izrael sprzedał Mobutu broń i wyszkolił spadochroniarzy, prezydenckich ochroniarzy i wojsko, wzmacniając władzę tego pro-zachodniego dyktatora [39].

- W Malawi, w l. 1960-80 Izrael wyszkolił armię tyrana (dr Banda), wykorzystywaną do mordów oponentów politycznych, terroryzowania robotników chłostami i torturowania opozycjonistów [40].

- W Ruandzie od 1992 r. Izrael sprzedawał broń, a później organizował szkolenia wojskowe i milicji Hutu, która w 1994 dokonała ludobójstwa na Tutsi. Izrael nadal wysyłał miliony dolarów w postaci broni, nawet kiedy ludobójstwo przyciągało uwagę międzynarodową [41].

- Obecnie Izrael utrzymuje silne więzi z rządem Gwinei Równikowej prezydenta Obianga, który przejął władzę w 1979 r. Uważa się, że za swego panowania Obiang nakazał mordy tysięcy Gwinejczyków i przewodził jednemu z najbardziej despotycznych rządów na kontynencie. Gwinea Równikowa, z populacją 800 tys. – teraz zalana petrodolarami – zakupiła od izraelskich firm sprzęt morski i lotniczy wart dziesiątki mln dolarów [42].

Biała Rodezja – obecnie Zimbabwe

- Izrael pozostał sojusznikiem białego rasistowskiego państwa Rodezji do zwycięstwa ruchu antykolonialnego w 1979 r.

- Po sankcjach nałożonych na Rodezję przez ONZ w 1967  r. i w późnych l. 1970-ych, Izrael handlował z rasistowskim reżimem i dostarczał mu broń, łącznie z Uzi i helikopterami, w dodatku do udzielenia Rodezji pomocy w produkcji jej własnej broni maszynowej marki Ruzis. Izrael pomógł Rodezji umocnić granice przez zainstalowanie pasa min lądowych o długości 800 km [43].

Rasistowska Płd. Afryka [44]

- Izrael był zagorzałym sojusznikiem rasistowskiej Płd. Afryki. Sprzedaż broni obejmowała Uzi, łodzie rakietowe, rakiety Gabriel, techologię komunikacyjną i radarową, amunicję i drony. Poza tym Izrael dostarczał broń i organizował szkolenia dla niektórych z marionetkowych rządów Bantustanu [45].

- Izrael pomógł wzmocnić granice Płd. Afryki poprzez instalację mikrofalowego systemu wykrywania, radarów, pól minowych i elektrycznych ogrodzeń [46].

- Histadrut miał niemal monopol na izraelski handel z rasistowską Płd. Afryką, chętnie współpracował z polityką Bantustanu [47]. Iskoor, wspólna firma Płd. Afryki i Histadrut, produkowała stal i pancerz czołgów [48]. Firmy w całkowitym lub częściowym posiadaniu Histadrut pomogły zbudować elektryczne ogrodzenie uniemożliwiające przedostanie się antyrasistowskich bojowników do Płd. Afryki [49].

- W 1960 r. Histadrut zorganizował Afro-Azjatycki Instytut ds. Badań Pracowników i Współpracy, ufundowany przez CIA przy pomocy AFL-CIO. Instytut miał przygotowywać azjatyckich i afrykańskich studentów do zajmowania w przyszłości stanowisk przywódczych w krajowych ruchach robotniczych [50]. Motywacją dla państwowych związków zawodowych Izraela i USA było uniemożliwienie powstawania niezależnych organizacji robotniczych, na rzecz takich organizacji, które służyły budowie neo-kolonialnych państw w dawnych koloniach [51].

Od chwili powstania w 1920 r. Histadrut uważano za, i mylono ze związkiem zawodowym, jako spadkobiercą części socjalistycznej tradycji. Twierdził, że walczy nie o wszystkich pracowników, tylko o żydowskich. Kierowała nim Partia Pracy Ben Guriona, która później rządziła Izraelem. Histadrut, niezależnie od roszczeń do reprezentowania pracowników, działał jako rząd w trakcie szkolenia. Jako taki działał zarówno jako pracodawca kierujący różnymi branżami, które służyły projektowi kolonizacji, jak i w interesie pracodawców w celu uniemożliwiania organizowania się pracowników. Po ustanowieniu państwa, Histadrut nadal odgrywał podwójną rolę, mając za priorytet interesy państwa i przemysłu, ale twierdząc iż reprezentuje pracowników.

Do l. 1990-ych był drugim największym pracodawcą w Izraelu. Dlatego tu mówimy o Histadrut jako związek zawodowy i pracodawa.

Część związkowa Histadrut i AFL-CIO ułatwiają relacje między pracownikami a państwami Izrael i USA, tak żeby chronione były państwowe interesy gospodarcze. Oba związki i państwa, z którymi współpracują, w zw. z tym mają wspólną niechęć do samoorganizujących się pracowników, bo to zagraża zdolności każdego z nich do kontrolowania pracowników zorganizowanych. Ponadto, samoorganizujący się pracownicy stanowią silną podstawę ruchów społecznych.

Dlatego współpraca CIA, AFL-CIO i Histadrut w osłabianiu zorganizowanych pracowników w Salwadorze i Pd. Afryce odzwierciedla wspólne interesy z represyjnym rządem Salwadoru i rasistowskim w Płd. Afryce.

- Pod koniec l. 1970-ych Izrael obarczano przekazaniem informacji, techniki i materiałów do skonstruowania broni nuklearnej przez Płd. Afrykę [52].

- Na represjach stosowanych wobec czarnych Płd.-Afrykańczyków skorzystało kilka izraelskich kibuców [53]. Obok należących do państwa Izrael fabryk produkujących materiały dla Płd. Afryki, był kibuc Beit Alfa, który rozwinął zyskowną produkcję pojazdów do użycia przeciw protestującym w zamieszkałych przez Murzynów miasteczkach [54]. Mishmar-Haemek produkował kaski dla rasistowskiej armii i policji, a Lohamei Hagetaot, znany z muzeum holokaustu, prowadził fabrykę chemiczną w KwaZulu Bantustan [55].

Azja płd.-wsch., wschodnia i Pacyfik

Z punktu widzenia naszej egzystencji i bezpieczeństwa, przyjaźń z jednym krajem europejskim jest cenniejsza niż opinie wszystkich narodów Azji – David Ben Gurion, 1957

- Za panowania Szaha w Iranie, Izrael służył obronie tego brutalnego amerykańskiego marionetkowego reżimu. Z kolei Szah był jednym z pierwszych liderów w regionie, który uznał państwo Izrael [56].

- Podczas irańskiej rewolucji, która obaliła Szaha, Izrael sprzedał reżimowi broń o wartości ponad 150 mln $ [57].

- Od 1954 r. tajna policja Szaha szkolona była przez CIA i Izrael [58].

- Izrael uczestniczył w amerykańskim skandalu Iran-Contra [59] i sprzedawał broń Iranowi [60].

- Podczas wojen domowych w Jemenie i Omanie, Izrael wspierał arabskie dyktatury, dostarczał sprzęt militarny i organizował szkolenia. Udział Izraela koordynowało USA [61].

- Na sumę dziesiątków mln $, Izraelski rząd i korporacje dostarczyły dla rządu w Sri Lance sprzęt morski i powietrzny (łącznie z dronami), elektroniczną technologię militarną i pociski woda-woda oraz organizowały szkolenia wywiadowcze, jako pomoc w wysiłkach rządu zniszczenia Tamilów żądających niepodległej ojczyzny w płn. części kraju (Tamilowie stanowią 17% z 16 mln populacji Sri Lanki) [62].

- Izrael sprzedał Indonezji amerykańskie myśliwce i helikoptery atakujące w 1978 r., kiedy wojsko dokonywało ludobójstwa we Wsch. Timorze. W l. 1978-99 wojsko Indonezji wymordowało ponad 200 tys. Timorczyków. Izraelski handel bronią z dyktaturą Suharto trwał do jego ustąpienia w  1998  r. [63].

- Izrael udzielił wsparcia popieranej przez USA dyktaturze Marcosa na Filipinach. Dostarczał ochroniarzy dla Marcosa i organizował tajne szkolenia przez prywatne firmy [64].

- Indie zakupują więcej izraelskiej broni niż izraelska armia. Izrael jest drugim największym dostawcą broni dla Indii. Tę broń Indie wykorzystują, by grozić Pakistańczykom i do represji własnej ludności, łącznie z Jammu, Kaszmirem, plemionami leśnymi, w tym grup oporu naksalitów [65].

- W 2009 r. Izrael wysłał swoich instruktorów do szkolenia policji w Indiach w celu walki z terroryzmem, która na celowniku miała zwłaszcza muzułmańskich przywódców [66].

- Ostatnio Izrael pomagał Indiom w modernizacji sił zbrojnych, łącznie z samolotami Falcon wyposażonymi w izraelskie systemy ostrzegania, radarami zainstalowanymi na granicy Indie-Pakistan i ulepszonymi rakietami Barak przeciw samolotom, helikopterom i rakietom samosterującym [67].

Stany Zjednoczone

Tak Izrael jak i USA praktykują kolonializm osadniczy, w którym lud tubylczy, zamiast wykorzystania go głównie jako pracowników, jest czyszczony etnicznie, a pozostali przy życiu zostają posegregowani i odizolowani na coraz mniejszych terenach.

Jak wiele innych krajów, Ameryka zakupiła izraelską broń do wykorzystania za granicą, a izraelskie technologie, strategie inwigilacji i pilnowania do wykorzystania w represji wewnątrz kraju. Organizacje syjonistyczne w USA, poprzez programy fundowane przez departament bezpieczeństwa wewn. (DHS), weszły w partnerstwo z rządem USA przeciw irańskim, palestyńskim i in. arabskim oraz muzułmańskim grupom i organizacjom [68].

Odpowiednia propaganda umożliwiła i napędziła rosnącą przemoc ze przeciw tym społecznościom. Wpływ tych finansowanych przez rząd organizacji na politykę bezpieczeństwa narodowego jest zintegrowany z pozostałą polityką, mającą istotne i daleko idące skutki dla wszystkich mieszkańców USA. Najbardziej pilnowane, represjonowane politycznie, nadzorowane i poddawane polityce imigracyjnej są grupy kolorowych i  imigrantów. Również na celowniku są ci, którzy wyrażają się i angażują jako dysydenci.

Od 1949 r. szacowana całkowita suma pomocy USA dla Izraela wynosi 115-123 mld $. USA daje Izraelowi średnio 3 mld $ rocznie w pomocy militarnej i gospodarczej. Pomoc ta odbiera możliwość realizacji potrzeb krajowych, w tym edukacji i opieki zdrowotnej.

W ostatnich 20 latach Liga Przeciwko Zniesławieniu (ADL), żydowska organizacja syjonistyczna założona dla walki z antysemityzmem, uczestniczyła w nadzorowaniu ponad tysiąca organizacji sprawiedliwości społecznej i praw człowieka, w tym oponenci apartheidu w Afryce Płd., Unia Pracowników Farm, Publiczna Fundacja Strażników, Rada Robotnicza/AFL-CIO, NAACP, MADRE, Greenpeace i Ośrodek Praw Konstytucyjnych [69].

Elbit, izraelska firma która wybudowała mur apartheidowy w Palestynie, uczestniczyła w zaprojektowaniu i zapewniła technologię nadzoru dla Muru Śmierci na granicy USA-Meksyk.

Dzięki umożliwieniu przez rząd USA finansowania antyterroryzmu, izraelski rząd i korporacje, a także organizacje syjonistyczne w USA, współpracowały z i szkoliły lokalną policję, Gwardię Narodową i bezpiekę DHS w taktykach represyjnych, łącznie z nadzorowaniem i kontrolą tłumu, np.:

  • Od 2003 r. ADL wyszkoliło prawie 700 wyższego stopnia stróżów prawa, reprezentujących ponad 220 różnych agencji zajmujących się zagrożeniami ze strony ekstremistów i terrorystów. Tylko w 2010 r. ADL wyszkoliło ponad 10,5 tys. stróżów prawa [70].
  • Po huraganie Katrina, do Izraela udała się 25-osobowa delegacja Gwardii Narodowej, celem szkolenia w zachowywaniu porządku po klęskach żywiołowych i atakach terrorystycznych [71].
  • Od 2005 r. DHS  przekazywało fundusze antyterrorystyczne dla organizacji non-profit w USA, by zaangażować je w identyfikację i zapobieganie działalności terrorystycznej. Z funduszy przekazanych organizacjom pozarządowym specyficznie w tym celu, 73-80% otrzymały organizacje żydowskie. Tzn. te organizacje otrzymały 2008 r. 19 mln z 25 mln $, a w 2011 r. 15 mln z 19 mln $ [72].

Podsumowanie


Izrael, często działając wespół z USA, był kluczowym graczem w tłumieniu walk ludowych, dostarczając represyjnym reżimom narzędzi do masowej przemocy — od Ameryki Płd. po Afrykę Płd., od dyktatur Mobutu po Trujillo.

Przedstawione tu fakty nie wspierają licznych krążących dziwacznych teorii o roli Izraela  czy Żydów w kontroli świata.

Wręcz przeciwnie, antysemickie teorie spiskowe, które mylnie interpretują te czy podobne fakty, służą wzmacnianiu izraelskiej propagandy, pomagając Izraelowi w przedstawianiu siebie jako ofiary, nawet uzasadniając jego przemysł represyjny jako konieczność w obliczu takiego antysemityzmu.

Ponadto, to pozwala sojusznikom i klientom Izraela kamuflować ich własne interesy w represjonowaniu ruchów narodowych walczących o wolność. Dlatego takie spiski nie służą ruchom wyzwoleńczym w żadnym miejscu, łącznie z walką Palestyńczyków.

Główny benefaktor i państwo kolonialno-osadnicze, Izrael, może wykorzystywać swoje zyski do dalszej represji i przesiedlania Palestyńczyków i wymyślania groźniejszej broni w wyniku tego procesu. Zważywszy, że dla większości ludzi nieznany jest zakres izraelskiego przemysłu obronnego i przemysłowa skala jego działań w tłumieniu ruchów, zebraliśmy tu niektóre z najbardziej bestialskich aspektów izraelskiej represji na całym świecie.

Izraelski rasizm jest zakorzeniony w trwającym setki lat kolonializmie europejskim.

Jest integralną częścią imperializmu globalnego z którego czerpie inwestycje, wsparcie i ochronę. Izrael współpracował z represyjnymi reżimami w każdym zakątku świata w celu ułatwienia tłumienia, mordów, egzekucji, gwałtów, tortur, znikania, porywania i więzienia walczących o wolność i sprawiedliwość. Jego przemysł obronny i represyjny działa obecnie poprzez izraelskie iinstytucje państwowe i prywatne korporacje, oraz światową pajęczynę organizacji syjonistycznych. Represyjne reżimy mają w Izraelu chętnego i zdolnego sojusznika.

Te dobrze udokumentowane, przedstawione przez nas informacje nie są szeroko dostępne w mediach czy na uniwersytetach. Kraje i korporacje które angażują się w wojnę, handel bronią, okupację, więzienie, nadzór i represje, korzystają z niepublikowania tej informacji. Śledzenie działalności Izraela w globalnej represji stwarza okazję ujawniania graczy w tym ogromnym przemyśle. Istnieje konieczność dalszego ujawniania roli Izraela w światowej represji i wspierania działań w celu ich zakończenia.

Zydo-agentura wpływu wciska ‘ruską agenturę’

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 13:39
PB: Tekst Formickiego jest cenny. Zastosował naukę o socjomanipulacji do analizy presskurewskiego artykułu w Newsweeku Tomasza Lisa. Newsweek użył oskarżenia o agenturę wpływu, wybierając pojęcie wzbudzające najżarliwsze emocje Polaków (mimo że agentura ta niedominuje w Polin) — ruska agentura!Co ciekawe, obiekt manipulacji przez Newsweek, Europejskie Centrum Analiz Geostrategicznych (ECAG)  jest, mam nadzieję z naiwności i nieświadomie, pod wpływem zupełnie innej agentury, rządzącej lisią zwierzyną polskojęzyczną i dominującej od czasów żydokomuny! W wywiadzie przytoczonym na dowód manipulacji przez dziennikurwy Newsweeka, członek ECAG wykazuje naiwność: daje się on (i ECAG) nabierać na propagandę Stratfor, partnersko przyjmując ich teksty. I on ma aspiracje naukowe na polu info-wojny?! Stratfor i jego szefa, Friedmana, analizowałem przy okazji zajawki o Wyszechradzie i komunikatu w Stratfor o ‘zabiciu’ Bin Ladena przez służby USraela. Friedman pokazał, że pracuje na wojnę z terrorem itp. moCIAdowe rzeczy.

Podobnie partner ECAG, Amicus Europae; z kilka publikacji (jak z departamentu stanu USA i ich think-tanków) nie mam wątpliwości, że to żydo-banksterska agentura wpływu.

Prawda częściowa jak częściowa ciąża… lipna. Newsweek Lisa dowiódł, że jest emocjonalną, manipulacyjną szmatą dla odmóżdżonych, bo kto inny połknąłby bezkrytycznie ‘socjotechniki’ zdemaskowane poniżej?

Z kolei ECAG pokazał, że eksperckim zespołem jest tylko z nazwy, a od geopolityki winien trzymać się z daleka, jeśli im zależy na Polsce dla Polaków.

………………………

„Newsweek” v. ECAG, czyli zderzenie propagandy z nauką

środa, 16 stycznia 2013 07:16

Newsweek_01  Tomasz Formicki

Tekst autorstwa Michała Kacewicza i Michała Krzymowskiego stanowi wdzięczny materiał do analizy zastosowań socjotechniki propagandy w dużych mediach i jest bardzo dobrym przykładem złego dziennikarstwa – działalności propagandowej realizowanej pod przykrywką dziennikarstwa. Stanowi wręcz modelowy przykład, który może posłużyć do badań nad zastosowaniem propagandy i prowadzenia wojny psychologicznej w środkach masowego przekazu.

„Nie ma teraz instytucji, która miałaby taką siłę kształtowania świadomości, jaką mają współczesne media. Tu nie można być niedojrzałym, nie można się bawić, nie można się ścigać. Tu trzeba mieć wielkie poczucie, czym się jest i za co się ponosi odpowiedzialność”.

Ryszard Kapuściński

Dyskusję polityczną w Polsce charakteryzuje duży ładunek emocji, które coraz bardziej pogłębiają podziały w społeczeństwie. Jednym z efektów takiej, a nie innej sytuacji jest sprowadzenie debaty w naszym kraju do propagandowej awantury praktycznie bez żadnego merytorycznego dyskursu. Na próżno szukać w polskiej polityce głębszej refleksji na temat dalekosiężnej strategii państwa, uwarunkowań geopolitycznych czy geoekonomicznych, w jakich znalazł się nasz kraj w obecnej epoce.

Szkopuł w tym, że trąd propagandowej awantury dotknął także środki masowego przekazu w Polsce. Jednym z takich jaskrawych przykładów jest artykuł autorstwa Michała Krzymowskiego i Michała Kacewicza „Euroazjaci w Warszawie”, który ukazał się na łamach tygodnika „Newsweek” (nr 3/2013) i poświęcony został Europejskiemu Centrum Analiz Geopolitycznych (ECAG). Zapewne tekst zostałby bezkrytycznie przyjęty i odebrany za dobrą monetę przez opinię publiczną, gdyby nie fakt, że na portalu ECAG (www.geopolityka.org) można skonfrontować to, co napisali dziennikarze „Newsweeka”, z tym, co powiedział w rozmowie z nimi prezes ECAG Marcin Domagała. I na tym polega pech i nieszczęście autorów artykułu, bowiem rozdźwięk pomiędzy faktami, a tym co napisali redaktorzy Krzymowski i Kacewicz jest uderzający.

W tym kontekście tekst opublikowany w tygodniku „Newsweek” posiada – o ironio losu! – zalety natury edukacyjnej, bowiem jest naszpikowany dezinformacją, manipulacją, perswazją i innymi elementami socjotechniki propagandy. Z tego powodu artykuł stanowi wdzięczny materiał do analizy zastosowań socjotechniki propagandy w dużych mediach i jest bardzo dobrym przykładem złego dziennikarstwa – działalności propagandowej realizowanej pod przykrywką dziennikarstwa. Stanowi wręcz modelowy przykład, który może posłużyć do badań nad zastosowaniem propagandy i prowadzenia wojny psychologicznej w środkach masowego przekazu. Stąd zainteresowanie tymże artykułem ze strony autora niniejszej analizy.

Propaganda, manipulacja i dezinformacja

Zanim przejdziemy do analizy socjotechniki propagandy, zastosowanej przez dziennikarzy „Newsweeka”, zdefiniujmy pojęcia propagandy, manipulacji i dezinformacji, bowiem bez zdefiniowania tych pojęć byłoby to niediagnostyczne operowanie stereotypem. Otóż w niniejszej analizie PROPAGANDA oznacza umotywowane politycznie lub ekonomicznie, celowe, systematyczne kształtowanie percepcji i ludzkich postaw za pomocą środków masowego przekazu.

Z kolei MANIPULACJĄ jest to rodzaj sterowania ludźmi, przy którym ukrywa się przed nimi prawdziwy cel lub nawet sam fakt sterowania ich działaniami. Ludzie skutecznie manipulowani wyobrażają sobie, że realizują zupełnie inne cele, niż te do których realizacji faktycznie zmierzają, sądząc, że myślą i działają samodzielnie.

DEZINFORMACJA rozpatrywana jest w węższym i szerszym rozumieniu. W węższym znaczeniu stanowi formę pośrednią pomiędzy wprowadzaniem w błąd a wywieraniem wpływu. Takie wprowadzanie w błąd ma zazwyczaj charakter jednorazowy. W szerszym znaczeniu dezinformacja rozumiana jest jako czynności podejmowane z zaangażowaniem poważnych środków, aby wmówić określone rzeczy określonym osobom. Prowadzona jest w sposób systematyczny i fachowy, przeważnie przy użyciu wzmocnienia medialnego i jest adresowana do opinii publicznej.

Stereotyp i stygmatyzacja

Fundamentem, na którym opiera się cała konstrukcja socjotechniki propagandy i manipulacji w omawianym artykule, jest stereotyp i stygmatyzacja. Zacznijmy więc od krótkiego nakreślenia istoty stereotypu, jego roli w propagandzie oraz zastosowania go w tekście „Euroazjaci w Warszawie”. Podstawowymi, niejako organizującymi, elementami kodu społeczno-kulturowego są stereotypy, które stanowią coś w rodzaju standardowych szablonów, będących układem odniesienia i filtrem, dla wszelkich bodźców i niesionych przez nie informacji, służąc do ich identyfikacji i oceny. Stereotyp można zdefiniować jako wspólne, dla określonej grupy społecznej, skojarzenie uproszczonej normy poznawczej z decyzyjną (tzn. gotowością do działania lub działaniem), wywołane bodźcem w postaci słowa – nazwy. Dla wywierania wpływu na psychikę i działania ludzi poprzez wzbudzanie emocji, bardzo istotne znaczenie ma wykorzystywanie w propagandzie stereotypów funkcjonujących w społeczeństwie lub tworzenie nowych.

Stereotyp (od przymiotnika greckiego stereos: twardy, stężały) znalazł się w obiegu początkowo w poligrafii już w końcu XVIII wieku, to jednak jako pojęcie został wprowadzony przez Waltera Lippmanna w 1922 roku. Stereotypy, według W. Lippmanna, autora teorii stereotypizacji, są to uproszczone, standaryzowane wyobrażenia o zjawiskach społecznych, które są przyswajane i automatycznie odtwarzane, gdy tylko zaistnieją odpowiednie „bodźce”. Istota rzeczy – jego zdaniem – leży w tym, że realna rzeczywistość jest zbyt skomplikowana dla przeciętnego człowieka. Musi on w myśli przetwarzać otaczające go środowisko według prostego modelu, tzn. tworzyć stereotyp. Stereotypy dla myślenia, które pomaga wprowadzić do niewyraźnego, chaotycznego obrazu świata jakiś sens i stabilizację. Stereotypy rządzą całym procesem percepcji przeciętnego człowieka, z góry określając jego sądy, opinie i oceny. Ustalają one określone obiekty jako obce mu lub znajome, działają w charakterze bodźców wywołujących określone uczucia (sympatii lub antypatii), gdy tylko ich posiadacz styka się z czymś, co powoduje jakiekolwiek skojarzenie z tymi stereotypami.

W procesach poznawczych podstawą manipulacji jest dezinformacja, polegająca na zastępowaniu pojęć, i opartego na nich krytycznego, samodzielnego myślenia i dochodzenia do prawdy obiektywnej, stereotypami i opartym na nich myśleniu niesamodzielnym, silnie wartościującym, w oderwaniu od prawdy obiektywnej. Kluczem zarówno do pojęć, jak i stereotypów, są najczęściej te same słowa, które są nazwami doniosłych społecznie obiektów lub zjawisk. Różnica między nimi polega na tym, że pojęcia mają charakter czysto poznawczy, natomiast stereotypy mają przede wszystkim charakter wartościujący, wywołując silne emocje (pozytywne lub negatywne), przy bardzo zawężonym lub niezgodnym z prawdą obiektywną, sensie poznawczym.

Podstawą pojęcia jest jego definicja, stereotyp jest natomiast wpajany bez definicji, którą zastępuje ocena. Jeżeli ludzi zaprogramuje się określonym systemem stereotypów i równocześnie oduczy samodzielnego myślenia pojęciowego – a tak właśnie najczęściej programują szerokie rzesze swych odbiorców media, – to operując odpowiednią propagandą, odwołującą się do tych stereotypów, można będzie łatwo takich ludzi dezinformować i nimi skutecznie manipulować.

Socjotechnika manipulacji, opartej na wykorzystywaniu stereotypów w społecznych procesach poznawczych, towarzyszących walce politycznej, polega na tym, że określonym ludziom, organizacjom lub działaniom, przylepia się odpowiednie „stygmaty” – etykietki negatywne lub pozytywne (niekoniecznie prawdziwe), aby wytworzyć wobec nich określone postawy i wywołać odpowiednie działania oparte na emocjach. Manipulatorzy stosują z reguły tego rodzaju socjotechnikę, że nie podają definicji pojęć, a tylko wywołują określone emocje związane ze stereotypami.

Stereotypem infoagresor stygmatyzuje osobę, tudzież środowisko atakowane w przestrzeni informacyjnej. Potocznie nazywa się to „przyklejaniem łatki”, „dorabianiem buzi” lub „obrzucaniem błotem”.

Stereotypy dzielą się na pozytywne i negatywne. Jednym z negatywnych stereotypów, funkcjonujących w polskim społeczeństwie, jest stereotyp „ruskiego agenta”. Jakim groźnym instrumentem jest stygmatyzowanie poprzez stereotyp przekonali się m.in. prezydent Aleksander Kwaśniewski, wicepremier Waldemar Pawlak, generał Stanisław Koziej czy prezydent Bronisław Komorowski. Przekonał się o tym m.in. wicepremier Waldemar Pawlak, gdy podczas poprzedniej kadencji rządu premiera Donalda Tuska w Sejmie miało odbyć się głosowanie nad odwołaniem ówczesnego ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha. Część posłów PSL twierdziła, że zastanawia się nad głosowaniem za odwołaniem ministra Klicha. Pozycja ministra ON była zagrożona. Wówczas media podały news, że służby specjalne rzekomo posiadają kompromitujące materiały zawierające informacje na temat kontaktów wicepremiera W. Pawlaka z rosyjskimi specsłużbami.

Wyciek o tej rzekomej notatce o W. Pawlaku do mediów nastąpił dosłownie kilkanaście godzin przed głosowaniem. Duża część mediów połknęła haczyk i puściła tę dezinformację. Z kolei część dziennikarzy zorientowała się, że sprawa jest ewidentnie „uszyta” w celu „zdyscyplinowania” PSL. Wszak dokładnie w tym dniu miało odbyć się głosowanie nad odwołaniem szefa resortu obrony, a część posłów PSL bynajmniej nie stawała murem za Bogdanem Klichem.

Efekt zastosowania stereotypu „rosyjskiego agenta” spowodował, że Klub Parlamentarny PSL został „zdyscyplinowany” i solidarnie zagłosował za pozostawieniem na fotelu ministra Bogdana Klicha. Kazus Waldemara Pawlaka pokazuje, jak skutecznym orężem w walce informacyjnej jest używanie stereotypu „ruskiego agenta”. Czego wystraszył się wicepremier W. Pawlak? Nie działalności agenturalnej, którą można między bajki włożyć. Wystraszył się stygmatu „ruskiego agenta” i medialnego błota, które przylepiłoby się do niego. Trwającego latami procesu oczyszczania się przed absurdalnymi zarzutami i udowadniania, że nie jest wielbłądem. Tak działa terror psychologiczny „ruskiego agenta”, który skazuje człowieka na śmierć cywilną. Człowieka można zabić nie tylko fizycznie…

Co jakiś czas w naszym kraju używa się w przestrzeni informacyjnej tego instrumentu. Wystarczy przypomnieć, że praktycznie na każdej demonstracji środowisk związanych z PiS pod adresem prezydenta B. Komorowskiego używa się epitetu „Komoruski”.

Reasumując tę część niniejszej analizy: negatywny stereotyp „rosyjski agent” został użyty w materiale opublikowanym przez „Newsweek” pod adresem ECAG. Jest to dokładnie ten sam instrument socjotechniki propagandy, który stosuje część środowisk politycznych m.in. pod adresem prezydenta B. Komorowskiego. Smaczku i pikanterii dodaje fakt, że proceder stygmatyzowania poprzez stereotyp ma miejsce na łamach tygodnika, kierowanego przez Tomasza Lisa.

Obrona przed manipulacją w sferze procesów poznawczych, polega na oduczaniu siebie i innych, myślenia stereotypowego oraz trenowaniu samodzielnego, krytycznego myślenia pojęciowego. Przy ocenie informacji i twierdzeń podawanych – zwłaszcza przez media – można pytać o definicje pojęć i dowody twierdzeń. Np. w wypadku gdy ktoś twierdzi, że jakaś osoba jest „agentem”, stosowana jest socjotechnika obronna, polegająca na pytaniu, co rozumiemy przez słowo „agent” i jakie są dowody na to, że dana osoba jest lub była agentem (zgodnie z podaną definicją).

Strach (fear)

Następnym instrumentem z arsenału socjotechniki arsenału propagandy, zastosowanym przez dziennikarzy „Newsweeka”, jest strach (fear). Manipulator – propagandzista kreuje sytuację tzw. oblężonej twierdzy i przekonująco sugeruje, iż zagrożenie nadejdzie z konkretnej strony, czy to kraju, nacji czy też grupy społecznej lub partii politycznej. W omawianym przypadku sugerowane zagrożenie ma być ze strony Rosji i Rosjan, a konkretnie „rosyjskich agentów wpływu”. Straszenie Polaków Rosją i Rosjanami jest stosunkowo łatwym zadaniem. Wszak relacje polsko-rosyjskie w ostatnich trzech stuleciach były naznaczone wojnami, zaborami i rozlewem krwi. Gdy Polak mówi „Rosja”, to myśli: „Sybir”, „represje” i wreszcie „Katyń”.

Agent wpływu

Na stronie internetowej tygodnika „Newsweek” nad artykułem poświęconym ECAG zatytułowanym „Za pieniądze Kremla” na górnym pasku widnieje hasło „Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych Agentura Wpływu – Wiadomości – Newsweek.pl”.
zrzut_newsweek

Fragment zrzutu ekranowego ze strony internetowej Newsweek.pl (prawym przyciskiem myszy można powiększyć obrazek)

Agent wpływu nie jest szpiegiem – to elementarz walki informacyjnej. Agenci wpływu mają zabronione przez swoją służbę szpiegowanie i wykradanie tajemnic, bowiem taka działalność ułatwia ich namierzenie służbom kontrwywiadowczym. Dlatego wykrycie agentury wpływu jest bardzo trudne. Agenci wpływu należą do osób o najściślej strzeżonej tożsamości w ewidencji służby infoagresora. Są bowiem najczęściej postaciami publicznymi, a ich skuteczność opiera się na totalnym utajnieniu. Raz zdemaskowany agent wpływu nieodwracalnie traci swą przydatność. Agenci wpływu, zwłaszcza uplasowani wysoko w hierarchii politycznej, dziennikarskiej czy naukowej (jako tzw. „autorytety”), prowadzeni są najczęściej werbalnie, drogą ustnych sugestii, bez zostawiania śladów w dokumentacji służby specjalnej, która go prowadzi. Często w prowadzonej przez służbę ewidencji agentury jeden kryptonim obejmuje całą grupę lub organizację, złożoną z wielu osób, których tożsamość nie jest wymieniana. Zdarza się, że anonimowi agenci wpływu ukrywani są zbiorowo pod kryptonimem konkretnej operacji i uaktywniani incydentalnie w momentach ważnych rozstrzygnięć politycznych. Zabiegi te sprawiają, że agentura wpływu dekonspirowana jest najczęściej przez oficerów wywiadu, którzy przeszli na drugą stronę.

Wysoki stopień utajnienia tożsamości agentów wpływu sprawia, że udowodnienie im przed sądem działania na rzecz obcego państwa jest praktycznie niemożliwe. Podstawą demokracji jest bowiem prawo do głoszenia własnych poglądów. Agent wpływu nie wykrada tajemnic z sejfów i prawie nie sposób przyłapać go na „gorącym uczynku”. Najczęściej nie kontaktuje się potajemnie z oficerem prowadzącym i nie otrzymuje od niego instrukcji, zadań lub wynagrodzenia. Nie odwiedza skrzynek kontaktowych, nie zostawia nigdzie mikrofilmów lub innych materiałów wywiadowczych. Agent wpływu wyjeżdża oficjalnie na jawne seminaria lub konferencje naukowe, pobiera stypendia naukowe lub wykłada na zagranicznym uniwersytecie, zagraniczni wydawcy publikują jego książki, otrzymuje nagrody twórcze, spotyka się z politykami, ludźmi ze świata gospodarki i nauki. Zebrane „wrażenia” ubrane we „własne przemyślenia” publikuje jako np. dziennikarz w mediach, rozpowszechnia w „politycznych salonach”, albo podczas spotkań z politykami i decydentami własnego kraju. Formalnie nie robi nic nielegalnego.

Tygodnik „Newsweek” kojarząc na swojej stronie internetowej stowarzyszenie ECAG z agenturą wpływu dopuścił się kolejnej manipulacji, bowiem nie podał żadnych dowodów. Podążając za tokiem rozumowania redaktorów M. Krzymowskiego i M. Kacewicza praktycznie każdemu badaczowi geopolityki, naukowcowi czy dziennikarzowi (także „Newsweeka”, który wyjeżdża w strefę działań wojennych np. do Syrii) można dorobić etykietkę agenta wpływu i bezpodstawnie oskarżać. W tym kontekście warto nadmienić, że w historii występuje pewna prawidłowość – ci, którzy najgłośniej krzyczeli „uwaga agenci!”, „łapać agentów!” sami okazywali się agentami obcych służb. Wszak w mętnej wodzie najłatwiej łowi się ryby, a prawdziwi szpiedzy i agenci wpływu najlepiej czują się w atmosferze szpiegomanii.

Dezinformacja dysymulacyjna

Kolejnym narzędziem socjotechniki propagandy zastosowanym w artykule opublikowanym w „Newsweeku” jest dezinformacja dysymulacyjna. Artykuł miał wydźwięk zgodny ze z góry założoną przez autorów tezą, czyli ECAG jako rosyjska agentura wpływu. Jednakże fakty obalają tę tezę. Otóż redaktorzy M. Krzymowski i M. Kacewicz napisali w swoim tekście tylko i wyłącznie o kontaktach i współpracy ECAG w Rosji, na Białorusi, Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie. Natomiast pomimo tego, że posiadają wiedzę o współpracy ECAG z amerykańskim ośrodkiem Stratfor, który zajmuje się wywiadem i nie bez kozery nazywany jest „cieniem CIA”, ani słowa nie napisali na ten temat. Dlaczego? Bo współpraca ECAG ze Stratfor zaprzecza tezie postawionej przez autorów, że ECAG jest powiązany z Rosją, Białorusią i bliskowschodnimi reżimami i otrzymuje środki finansowe od nich. No bo jacy to rosyjscy agenci wpływu, jeśli w najlepsze współpracują ze Stratfor – „cieniem CIA”? Przyjmując optykę redaktorów M. Krzymowskiego i M. Kacewicza równie dobrze można odwrócić wektory ataku informacyjnego i zarzucić ECAG „współpracę ze Stratfor – cieniem CIA”. Tylko dokąd takie rozumowanie prowadzi?

Manipulacja, której dopuścili się dziennikarze „Newsweeka”, w nomenklaturze specjalistów z zakresu walki informacyjnej i działań psychologicznych, nazywa się dezinformacją dysymulacyjną, czyli jest przemilczeniem pewnych faktów. W tym konkretnym przypadku współpracy z amerykańskim Stratfor.

Dezinformacja symulacyjna

Następną manipulacją jaką zastosowali redaktorzy M. Krzymowski i M. Kacewicz jest dezinformacja symulacyjna, czyli zmyślanie. Otóż napisali m.in.: „(…) Warunki ku temu są sprzyjające: Piskorski stawia dom pod Warszawą (…)”.

Szkopuł w tym, że Mateusz Piskorski nie ma żadnego domu pod Warszawą, ani w samej Warszawie. W tekście „O braku pożytku z braków w edukacji”, opublikowanym na portalu geopolityka.org, mającym charakter listu otwartego do redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa, Piskorski zaznacza: „(…) Dodam też, że nie jestem posiadaczem żadnego domu pod Warszawą, co sprawdzić przeciętnemu nawet tropicielowi dziennikarskiemu niezwykle łatwo”. Tak więc czytelnik artykułu „Euroazjaci w Warszawie” jest dezinformowany symulacyjnie.

Fałszywe związki – przenoszenie (transfer) i świadczenie się (testimonial)

W kategorii fałszywych związków wyróżnia się dwa narzędzia, zbliżone do siebie: przenoszenie (transfer) oraz świadczenie się (testimonial). Polegają one na przenoszeniu z jednej osoby czy instytucji na drugą osobę lub instytucję konkretnych skojarzeń. Przy pierwszym z wymienionych narzędzi mamy do czynienia z przenoszeniem emocji pozytywnych, jak i negatywnych (w przypadku omawianego artykułu negatywnych). Dzieje się tak poprzez wykorzystanie wypowiedzi innych osób, powoływanie się na czyjeś słowa, korzystanie z raportów i opracowań, z których wybiera się odpowiednie fragmenty tekstów. Przy używaniu tego narzędzia wykorzystywane są również elementy graficzne (zastosowano je w artykule).

Tego typu zabiegi socjotechniki propagandy można znaleźć w kilku fragmentach artykułu, gdy autorzy powołują się m.in. na słowa Andrija Ławriniuka, dziennikarza ukraińskiej agencji prasowej UNIAN, Aleksieja Koczetkowa – szefa organizacji CIS-EMO, anonimowego byłego posła czy anonimowego rozmówcę, który był z ECAG na kilku misjach.

Naciąganie faktów i argumentów (card stacking)

Jest to odpowiedni dobór faktów i fałszów, ilustracji czy szczegółów o charakterze rozrywkowym, argumentów logicznych i nielogicznych – mających na celu przedstawienie jakiejś sprawy czy osoby w jak najlepszym albo jak najgorszym świetle.

W artykule opublikowanym w „Newsweeku” jest to np. w tym fragmencie: „(…) W Trypolisie Domagała paradował w reżimowej chuście (…)”. Wystarczy odsłuchać zamieszczony na portalu ECAG cały wywiad z Marcinem Domagałą, aby dowiedzieć się, że założył tę chustę, aby w ogóle zaistniała możliwość rozmowy z nieufną wobec obcych miejscową ludnością i zrobił to w celach poznawczych – naukowych. Tymczasem redaktorzy M. Krzymowski i M. Kacewicz wyrwali tę wypowiedź z szerszego kontekstu, dołożyli dalszy ciąg zdania: „(…) a cała trójka dodatkowo wystąpiła na propagandowym spotkaniu z przedstawicielami libijskiego rządu” i czarny PR gotowy.

Gry słowne – doczepianie epitetów (name calling)

Stosując ten instrument socjotechniki propagandy łączy się osoby lub instytucje z określeniami w powszechnej świadomości konotowanymi negatywnie.

W artykule „Euroazjaci w Warszawie” jest to m.in. w tych fragmentach: „(…) Kiedy poprosiliśmy o program wyprawy, okazało się, że wyjazd jest propagandową ustawką (…)”. Określenie „propagandowa ustawka” jednoznacznie kojarzy się ze starciami bojówek kibicowskich i ma negatywny społecznie wydźwięk. Kolejny fragment: „(…) Podróże za pieniądze Kremla, kontakty z rosyjskimi służbami i pielgrzymki do krwawych reżimów”. Słowo „pielgrzymka” oznacza, że jedzie się w konkretne miejsce modlić, adorować, gloryfikować. Autorzy sugerują czytelnikowi, że naukowcy z ECAG udają się z takimi zamiarami do „krwawych reżimów”. Jest to klasyczny przykład gier słownych.

Wywieranie wpływu, czyli perswazja

Manipulatorzy swoją socjotechniką propagandy bazują na fakcie, że przygniatająca większość odbiorców mediów masowych jest tzw. „skąpcami poznawczymi”, którzy zawsze próbują oszczędzać swoją energię poznawczą, a więc nie zadają sobie trudu, aby zweryfikować zawarte w danym artykule, reportażu czy felietonie informacje. Większość ludzi mając na względzie ograniczoną zdolność przetwarzania informacji często z góry akceptuje jakieś twierdzenie albo wniosek podany przez mass media dlatego, że towarzyszy im prosty mechanizm perswazyjny.

Techniki wywierania wpływu dzielą się na cztery podstawowe etapy. Pierwsza technika polega na stworzeniu atmosfery sprzyjającej komunikatowi; proces ten nazywany jest „perswazją wstępną”. Perswazja wstępna odnosi się do struktury problemu jaki nadawca przedstawia odbiorcy mediów. Nadawca, który używa tego mechanizmu socjotechniki propagandy ustala to, „co każdy wie” i „co wszyscy uważają za oczywiste” nawet jeśli nie powinni, bowiem w rzeczywistości kwestia powinna być przedmiotem dyskusji. Jeżeli nadawcy udaje się sprytnie sformułować problem i zdefiniować sposób, w jaki należy o nim dyskutować, może wpłynąć na reakcje poznawcze odbiorców i uzyskać ich zgodę, wcale nie stwarzając wrażenia , że próbuje odbiorców mediów do czegokolwiek przekonać.

W tym kontekście tytuł na stronie internetowej „Newsweeka” „Za pieniądze Kremla” i hasło na górnym pasku „Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych Agentura Wpływu – Wiadomości – Newsweek.pl” są niczym innym jak ustaleniem tego, co „każdy wie” i „co wszyscy uważają za oczywiste”. Jest to klasyczny pierwszy etap perswazji.

Drugi warunek skutecznej perswazji, to zadbanie o właściwy wizerunek swojego medium w oczach odbiorców. Technikę tę określa się mianem „wiarygodności źródła”. Innymi słowy, nadawca prezentuje się jako ktoś sympatyczny, dobrze poinformowany, godny zaufania. Ten warunek został spełniony, bowiem „Newsweek” jako tygodnik wysokonakładowy cieszy się poczytnością i dużym zaufaniem społecznym. Wiarygodności dodaje osoba redaktora Michała Krzymowskiego, znanego odbiorcom mediów chociażby z komentowania bieżącej sytuacji politycznej w TVP Info.

Trzecia technika skutecznej perswazji polega na skonstruowaniu i przekazaniu zagadnienia, które skupi uwagę i myśli odbiorców dokładnie na tym, na czym zależy manipulatorowi – odwróci uwagę odbiorców od argumentów przemawiających przeciwko prezentowanemu stanowisku.

Autorzy artykułu „Euroazjaci w Warszawie” skoncentrowali uwagę odbiorcy na współpracy ECAG z ośrodkami analitycznymi na Wschodzie w celu uwiarygodnienia z góry założonej tezy, że ECAG współpracuje z Rosją za pieniądze Kremla. W tym też celu dokonali dezinformacji dysymulacyjnej, czyli przemilczeli fakt współpracy ECAG z amerykańskim Stratfor zwanym „cieniem CIA” czy jednym z izraelskich ośrodków analitycznych.

Czwarta technika polega na kontrolowaniu uczuć odbiorców i przestrzega prostej zasady: wzbudź w odbiorcach określone emocje, a następnie podsuń im sposób reakcji na te emocje, który pokrywa się z działaniem do którego nadawca próbuje ich nakłonić. W takiej sytuacji odbiorcy skupiają się na własnych uczuciach.

Także ten punkt skutecznego wpływania został zrealizowany w omawianym artykule. Jak wyżej wspomniano relacje polsko-rosyjskie w ostatnich trzech stuleciach były naznaczone wojnami, zaborami i rozlewem krwi. Stąd dość łatwo w Polakach wzbudzić negatywne emocje względem Rosji oraz osób mających na Wschodzie dobre relacje stygmatyzując ich etykietką „rosyjskiego agenta wpływu”.

Osoby poddane manipulacji przyjmują spreparowaną informację – dzieje się to przez wdrukowanie w nieświadomość odbiorcy sugestii, określających sposób oceny i wyboru podawanych mu informacji. Mają przekonanie o prawdziwości spreparowanych informacji, bowiem przyjęły i emocjonalnie wzmocniły przyjętą z zewnątrz motywację, co wpływa na ich wybór postępowania. Na poziomie świadomym pojawia się u osób zmanipulowanych przekonanie o słuszności osobistego wyboru. Po tym procesie podejmują oczekiwane decyzje i wykonują szereg czynności korzystnych dla nadawcy dezinformacji.

Dziennikarza zawód diablo trudny…

Pomiędzy dziennikarzami „Newsweeka” a naukowcami z ECAG doszło do zderzenia informacyjnego, bo dojść musiało. Obydwie strony działają na zupełnie innych płaszczyznach. Dziennikarze niestety dali się uwikłać w doraźne przepychanki polityczne, które sprowadziły ich do uprawiania propagandy. Propaganda ma to do siebie, że najczęściej działa w imię motywacji ideologicznych. Z kolei naukowcy z ECAG jako geopolitycy siłą rzeczy odrzucają ideologię, a swą uwagę koncentrują na realnych bytach jakimi są państwa i narody zanurzone w przestrzeni geograficznej. Mają dominujące motywacje poznawcze. W imię tychże motywacji poznawczych, bez względu na ustrój, badają każde państwo i jego położenie na geopolitycznej szachownicy świata.

Redaktorzy M. Krzymowski i M. Kacewicz w swoim artykule zastosowali dość prymitywną konstrukcję socjotechniki propagandy. Nie zaprezentowali wirtuozerii pod tym względem. I ten fakt musi dziwić i zastanawiać. Być może odpowiedzi pod tym względem należy szukać w słowach redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa, który swego czasu, podczas jednego z paneli dyskusyjnych na temat roli mass-mediów w naszym kraju powiedział: „(…) Osoby, jeśli są wystarczająco inteligentne, żeby pracować w telewizji, ale nie żeby ją oglądać. Nie możemy mówić poważnie, bo poważnie znaczy nudno. A nudno to te barany wezmą pilota i przełączą. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele, ale jednego nie wybaczy nigdy. Nigdy, przenigdy tego, żeby go traktować poważnie. (…) Nie ma pół miliona widzów – program znika. Ktoś powie: hipokryzja, walenrodyzm. Trzeba kombinować, trzeba manewrować. (…) Instynktownie to wyczuwałem. Nie zdawałem sobie sprawy, że będzie się tak szybko działo, że to chamstwo zaczęło galopować. Cham, głupiec i prostak to nie jest ktoś, kto się chowa, kto jest zażenowany. Kto ma tyle powodów do wstydu, że woli uciekać, być na zapleczu. Cham, głupiec, prostak to jest ktoś, kto jest w ofensywie. (…) Po co się uczyć tak jak Pan profesor, żeby zrobić karierę. Gulczas nie musiał. (…) Gdyby nie Internet to bym nie wiedział, że na świecie jest tylu kretynów. Panie profesorze, my się będziemy porozumiewali z łatwością, oni też się będą porozumiewali z łatwością. Tylko my z nimi i oni z nami nie będą mogli. Bądźmy szczerzy. My w tej salce i pewnie jest takich spotkań może z 70 w tym kraju, w 70 innych salkach w Polsce, to jest kompletny margines. Ludzie nie są tacy głupi, jak nam się wydaje. Są dużo głupsi” (fragment wystąpienia redaktora Tomasza Lisa w debacie 25 marca 2010 r., Stara Biblioteka UW, http://www.uo.uw.edu.pl/).

W artykule „Euroazjaci w Warszawie” jedna rzecz jest charakterystyczna: fakt, że redaktorzy M. Krzymowski i M. Kacewicz zarzucając udział w „ustawkach propagandowych” naukowcom z ECAG sami bez żadnych skrupułów propagandę czytelnikom „Newsweeka” zaserwowali. Dlatego wydaje się, że najlepszym podsumowaniem ich publicystyki jest fragment epigramatu „Dziennikarz” autorstwa Aleksandra hrabiego Fredry: „Jak kominiarza, tak dziennikarza zawód diablo trudny: czyści, a sam brudny”.

Przeczytaj również w tym temacie:

Marcin Domagała: Rozmowa z Newsweekiem

Mateusz Piskorski: O braku pożytków z braków edukacji

Marcin Domagała: Czego obawiał się napisać Newseek?

Literatura:
1. F.  d’Almeida, „Manipulacja”, Gdańsk 2004
2. E.  Błachowicz, „Plotka”, Rzeszów 2010
3. L. Ciborowski, „Walka informacyjna”, Toruń 1999
4. D. E. Denning, „Wojna informacyjna i bezpieczeństwo informacji”, Warszawa 2002
5. B. Dobek-Ostrowska, Janina Fras, Beata Ociepka, „Teoria i praktyka propagandy”, Wrocław 1999
6. B. Dobek-Ostrowska (red.), „Studia z teorii komunikowania masowego”, Wrocław 1999
7. T. Gackowski, J. Dziedzic (red.), „Manipulacje w mediach. Media o manipulacji”, Warszawa 2011
8. P. Gajdziński, „Imperium plotki”, Warszawa 2000
9. A. Golicyn, „Nowe kłamstwa w miejsce starych”, Warszawa 2007
10. M. Golka, „Bariery w komunikowaniu i społeczeństwo (dez)informacyjne”, Warszawa 2008
11. Ch. Hadnagy, „Socjotechnika”, Gliwice 2010
12. G. Hartley, M. Karinach, „Podręcznik manipulacji”, Warszawa 2011
13. A. Jarmułka, „Manipulacja i wywieranie wpływu na ludzi”, Wrocław 2006
14. M. Karwat, „O złośliwej dyskredytacji”, Warszawa 2007
15. A. Kasińska – Metryka, „Mity i stereotypy w polityce”, Toruń 2010
16. J. Kossecki, „Granice manipulacji”, Warszawa 1984
17. J. Kossecki, „Tajniki sterowania ludźmi”, Warszawa 1984
18. J. Kossecki, „Elementy nowoczesnej wiedzy o sterowaniu ludźmi”, Kielce 2001
19. A. Kozłowska, „Reklama. Techniki perswazyjne”, Warszawa 2011
20. S. Kwiatkowski, „Słowo i emocje w propagandzie”, Warszawa 1976
21. M. Mazur, „Cybernetyka i charakter”, Warszawa 1976
22. D. Lakhani, „Perswazja podprogowa”, Gliwice 2010
23. G. Le Bon, „Psychologia tłumu”, Lwów 1930
24. P. Legutko, Dobrosław Rodziewicz, „Mity czwartej władzy”, Poznań 2010
25. P. M. A. Linebarger, „Wojna psychologiczna”, Waszyngton 1954
26. W. Łukaszewski, D. Doliński, T. Maruszewski, R. Ohme, „Manipulacja”, Sopot 2009
27. D. Matheson, S. Allan, „Dziennikarstwo wojenne online”, Warszawa 2012
28. S. Newcourt – Nowodworski, „Czarna propaganda”, Kraków 2008
29. A. Nowak, „Działania psychologiczne w konfliktach zbrojnych”, Warszawa 2007
30. A. Olszewska, Urszula Zielińska, „Psychomanipulacja. Metody i techniki”, Wrocław 2006
31. A. Podgórecki (red. nauk.), „Socjotechnika. Style działania”, Warszawa 1972
32. M. Poletyło, „Propaganda wojenna w liberalnej demokracji”, Toruń 2008
33. A. Pratkanis, E. Aronson, „Wiek propagandy. Używanie i nadużywanie perswazji na co dzień”, Warszawa 2008
34. M. Szulczewski, „Propaganda polityczna”, Warszawa 1972
35. Ł. Szurmiński, „Mechanizmy propagandy. Wizerunek konfliktu kosowskiego w publicystyce”, Warszawa 2008
36. K.  Taylor, „Pranie mózgu”, Warszawa 2006
37. A. Wagner, „Zaufać mediom?”, Kraków 2010
38. M. Wrzosek, „Dezinformacja jako komponent operacji informacyjnych”, Warszawa 2005
39. V. Volkoff, „Psychosocjotechnika dezinformacja oręż wojny”, Komorów 1999
40. E. Zdankiewicz-Ścigała, T. Maruszewski, „Wokół psychomanipulacji”, Warszawa 2003
41. P. Znyk, „Od komunikacji do manipulacji”, Keźmarok 2008
42. P. Znyk, „Propaganda – współczesne oblicza”, Łask 2011

Egypt: Did Morsi Hijack Democracy?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:15

Neocons and gays against Hagel

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:37

Neo-conservatives and gays against Chuck Hagel

VoltaireNet on Syria and Mali

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:35

The Bared Teeth of the Syrian War: Qatar Feels the Brunt

Moscow (Russia) The war in Syria appears to be increasingly remote-controlled from abroad. Almost all states in the region seem to be involved to varying degrees, with Qatar providing the lion’s share of the funds going to the Free Syrian Army. However, the investment has generated disappointing returns. To avoid its funds from going up in smoke, Qatar has decided to dole them out on the basis of the actions carried out. As a result, the ASL began staging its most spectacular and deadly attacks to the detriment of its real military objectives.

New Phase of Military and Diplomatic Stand-Off

News from Syria: 100s of terrorists and leader killed, support to Palestine, armed drones for border controls

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:15

Russian Army Chief: “Russia’s Forces Are Ready for War”

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:09

Russian Army Chief: “Russia’s Forces Are Ready for War”

27/01/2013

Senator on gun control issue: Government is the People, the States and the Federal Government [in that order]

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:27

Freshman Senator, Oklahoma State Senator Nathan Dahm

“Three branches of American Government as outlined in the constitution and the bill of rights are “We the People”, the States and the Federal Government” [in that order, whereby People have irrecoverable God-given rights]

Case Dismissed! Texas Ends 15-Year Fight Against Cancer Doctor Burzynski

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:01

[...] He developed a cancer treatment that surpassed all other treatments on the market, and the FDA and the pharmaceutical industry knew it. They also knew he was the sole owner of the patents for this therapy, and these two facts combined, threatened the entire paradigm of the cancer industry.

So they decided to steal his invention. [...] So, for the past 15 years, they’ve thrown everything but the kitchen sink at him in an effort to tuck him away in jail for the remainder of his life, or at the very least, make sure he doesn’t have a license with which to practice any kind of medicine. Without a profitable career, making and raising the needed cash for patent defense would be tricky. Sadly, you and I have all been paying for the brutal opposition to his cancer treatment this whole time. The US government spent $60 million on legal fees for just one of his trials alone…

Still, Dr. Burzynski has prevailed against enormous forces so many times it’s enough to make one believe in a higher power. [...]

…………………

Case Dismissed! Texas Ends 15-Year Fight Against Cancer Doctor Burzynski

January 19, 2013 | 303,346 views

By Dr. Mercola

After a grueling 15-year long battle, the Texas Medical Board has officially ended its crusade to revoke Dr. Stanislaw Burzynski’s medical license in an effort to end his use of Antineoplastons, as well as his combination gene-targeted therapy for cancer.

The Texas Medical Board’s case against him was dismissed1 on November 19, 2012, just in time for Thanksgiving. According to Dr. Burzynski’s attorney, Richard A. Jaffe, Esq:2

“Early on, two medical board informal settlement panels found that the use of these combination drugs on the advanced cancer patients involved was within the standard of care.

However, the Texas Medical Board refused to drop the case and instead filed a formal complaint3 against Dr. Burzynski alleging the same standard of care violations previously rejected by the board settlement panels.

After two years of intense litigation, the case was set for trial in April 2012. However, a week before trial, the administrative law judges dismissed most of the charges against Dr. Burzynski which forced the Board to seek to adjourn the case to do some reevaluation.

After the judges denied the Board’s attempt to reverse the previous partial dismissal of the case, the Board did more reevaluation and moved to dismiss the entire case.”

In 2010, Texas Medical Board staff charged4 Dr. Burzynski with prescribing and administering drugs not yet approved by the FDA for the treatment of cancer in two patients. They also claimed he had overcharged for the drugs, and, in one case, that he had failed to inform the patient that the treatment was having an insignificant impact on her cancer, delaying her ability to make an informed decision about whether to continue her treatment.

On both counts, the Board determined that the treatments did not violate the standard of care, and that patients had been appropriately billed. They did however agree he failed to inform the patient that the treatment was ineffective, and in the other case, they determined he had failed to maintain adequate medical records.

Dr. Burzynski to Make History Yet Again

Dr. Burzynski received much-needed publicity two years ago with the release of Burzynski — The Movie, a documentary about Dr. Burzynski’s remarkable cancer discovery, and how he won the largest and possibly the most convoluted and intriguing legal battle against the Food and Drug Administration (FDA) in American history.

This year, a second film detailing his continued struggles, and victories, is scheduled to be released. As announced in the trailer (see above), Dr. Burzynski is now doing the unthinkable… He is “the first and only scientist in United States history to enter the federal drug approval process for a proprietary cancer therapy without any financial support from the American government, the pharmaceutical industry, or the cancer establishment.”

After it was revealed that the FDA had pressured the Texas medical board to revoke Dr. Burzynski’s medical license — despite the fact that no laws were broken, and his treatment was proven safe and effective — the obvious question was “why?” In 1982, Dr. Richard Crout, Director of the FDA Bureau of Drugs, wrote:

“I never have and never will approve a new drug to an individual, but only to a large pharmaceutical firm with unlimited finances.”

The answer to this has to do with money. Lots and lots of money… See, Dr. Burzynski owns the patent for this treatment, and should it actually gain FDA approval, not only would it threaten conventional chemotherapy and radiation, it would also result in billions of dollars of cancer research funds being funneled over to the one single scientist who has exclusive patent rights — Dr. Burzynski.

When Medical Harassment Becomes Standard Practice

As Burzynski — The Movie revealed, it became clear that ever since 1977, when Dr. Burzynski first tried to get antineoplastons approved, the FDA had begun scheming to eliminate the threat he and his discovery posed to the cancer industry. With that in mind, the mistreatment dished out by the Texas Medical Board (TMB) against Dr. Burzynski becomes easier to understand.

The situation becomes even more enlightening once you take into account the fact that, for years, the TMB has cultivated intimidation and harassment of doctors to the point that the entire Board was sued by the Association of American Physicians and Surgeons (AAPS) in 2007, citing an “institutional culture of retaliation and intimidation.” The suit specifically pointed out misconduct by then Board president, Roberta Kalafut, who was accused of enlisting her husband to file anonymous complaints against targeted doctors, including her own competitors, who then faced losing their license and other punitive disciplinary actions based on fraudulent charges. (She resigned from her post in December 2008.)5

The situation was so bad that legislation was drafted in 2009 in an effort to clamp down on the abuses by the TMB.6 Unfortunately, the bill, HB3816, failed to get a House vote and didn’t make it into law. The bill would have prevented anonymous, unsworn complaints from ruining the careers of doctors, and given physicians a right to jury trial before license revocation, among other things. It seems not much has changed in the years since. In an AAPS blog dated September 22, 2011, Jane M. Orient, MD, Executive Director of AAPS stated:7

“Complaints from our members have identified the TMB as probably the worst in the country. It’s bad for patients when their doctors are afraid that doing the right thing could result in licensure action.”

Summary of Dr. Burzynski’s Cancer Treatment

Dr. Stanislaw Burzynski, a Polish immigrant, was trained as both a biochemist and a physician. He’s spent the last 35 years developing and successfully treating cancer patients suffering with some of the most lethal forms of cancer at his clinic in Houston, Texas. The treatment he developed involves a gene-targeted approach using non-toxic peptides and amino acids, known as antineoplastons. I personally interviewed Dr. Burzynski about his treatment in the summer of 2011.

 http://www.youtube.com/watch?v=hCrsn8ziGWU&feature=player_embedded

His strategy includes studying the patient’s entire cancerous genome; analyzing some 24,000 genes in each cancer patient, in order to identify the abnormal genes. Once they’ve determined which genes are involved in the cancer, drugs and supplements are identified to target those genes. Antineoplastons work on approximately 100 cancer-causing genes, but traditional oncology agents (including chemotherapy) may also be used, typically in combination with antineoplastons.

Antineoplastons are peptides and derivatives of amino acids that act as molecular switches. However, as genome research blossomed and science progressed, Dr. Burzynski discovered that antineoplastons also work as genetic switches. They turn off the oncogenes that cause cancer, and turn on or activate tumor suppressor genes — genes that fight cancer. The antineoplastons were initially obtained from blood. For a time they were then extracted from urine, but they’ve now been using synthetic antineoplastons since 1980.

Burzynski — The Movie features several case stories of people who were successfully cured of cancer, and reveals for example clinical trial data of conventional therapies versus antineoplastons in Phase II FDA-sanctioned clinical trials for a type of brain cancer called Anaplastic Astrocytoma, Grade III. When stacked against each other, the benefits of antineoplastons become quite obvious:

Radiation or Chemotherapy Only Antineoplastons Only
5 of 54 patients (9 percent) 5 of 20 (25 percent)
were cancer free at the end of treatment were cancer free at the end of treatment
Toxic side effects No toxic side effects

Gene Targeted Cancer Therapy is the Future

In recent years, the focus for cancer therapy has increasingly shifted toward individualized gene-targeted cancer treatment — such as that provided by Dr. Burzynski for the past 10 years. A description of how the patient’s individualized treatment plan is devised is given in the second video above, starting three minutes into the video. So, is it any wonder the industry wants to get rid of him in order to protect their own profits and access to research funds?

As an example, in January 2011, the Khalifa Foundation gave a $150 million grant to the University of Texas MD Anderson Cancer Center8 “to support genetic-analysis based research, diagnosis, and treatment of cancer.” In short, personalized cancer treatment is the future of oncology, and the US government has spared no expense in trying to make eliminate Dr. Burzynski from the race — including patent theft…

In October 1991, the National Cancer Institute (NCI) conducted a site visit to Dr. Burzynski’s clinic and verified that “anti-tumor activity was documented by the use of antineoplastons.”9 Seventeen days after this visit, the United States of America as represented by “The Department of Health and Human Services,” filed a patent for antineoplastons AS2-1 — one of the two antineoplastons Dr. Burzynski had already patented. The inventor listed on the copycat patent was Dr. Dvorit Samid, a former research consultant of Dr. Burzynski’s. The patent states:

“The invention described herein may be manufactured, used and licensed by or for the government, for governmental purposes, without the payment to us of any royalties thereon.”

In November of 1995, the US Patent office approved the first US Government patent for antineoplastons. Between 1995 and 2000, the US Patent office approved 11 copycat patents on antineoplastons AS2-1. Incredibly, In August of 2012, America’s National Cancer Institute has begun to finally acknowledge and cite some of Burzynski’s peer-reviewed Antineoplaston studies, as well as Japan’s studies who have been independently reproducing Antineoplaston clinical trials studies since the 1980′s. One of the most remarkable admissions by The National Cancer Institute is where they quote10:

“A Phase II study also conducted by the developer and his associates at his clinic reported on 12 patients with recurrent diffuse intrinsic brainstem glioma. Of the ten patients who were evaluable, two achieved complete tumor response, three had partial tumor response, three had stable disease, and two had progressive disease.”

A brainstem glioma has simply never been cured before in the history of medicine — Antineoplastons hold the first cures ever. Kudos to the National cancer Institute for finally giving credit where credit is due!

Is the Cancer Industry Really Interested in Finding Cancer Cures?

To summarize Dr. Burzynski’s story: He developed a cancer treatment that surpassed all other treatments on the market, and the FDA and the pharmaceutical industry knew it. They also knew he was the sole owner of the patents for this therapy, and these two facts combined, threatened the entire paradigm of the cancer industry.

So they decided to steal his invention. The problem is, they cannot actually use the stolen patents as long as Dr. Burzynski walks free and has the ability to defend his rights to them.

So, for the past 15 years, they’ve thrown everything but the kitchen sink at him in an effort to tuck him away in jail for the remainder of his life, or at the very least, make sure he doesn’t have a license with which to practice any kind of medicine. Without a profitable career, making and raising the needed cash for patent defense would be tricky. Sadly, you and I have all been paying for the brutal opposition to his cancer treatment this whole time. The US government spent $60 million on legal fees for just one of his trials alone…

Still, Dr. Burzynski has prevailed against enormous forces so many times it’s enough to make one believe in a higher power. Certainly, many of his patients would call him a God-send. Now, with the TMB finally dismissing their case against him, let’s hope that’s the end of the absurd witch hunt against Dr. Burzynski.

Part 2 of the documentary will be released sometime this year. Until then, you can show support for Eric Merola and his film by purchasing the first one, Burzynski: The Movie.

fat Switch
Order button

W erze info-przeładowania: Prawda czy Negacja?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:13

W erze info-przeładowania: Prawda czy Negacja?

Zen Gardner 18.1.2013, przekład Piotr Bein

plug_ears

Wielu coraz bardziej frustruje się, próbując obudzić ludzi czy tylko doświadczając pozorną zupełną ignorancję tych, co nie są zdolni ujrzeć, co naprawdę się dzieje dookoła. Wiele się na to składa przyczyn, od zarania dziejów. Dziś wygląda na to, że sprawy krystalizują się tak szybko a przepływ informacji jest tak wielki,  że umysł mniej bystry nie może już ich strawić. To jest prawdą do pewnego stopnia, lecz niedotyczy  świadomości.

W obliczu nawału info, człowiek po prostu zamyka się. Mimo Prawdy dostępniejszej niż w jakikolwiek innym okresie historii, ludzie wybierają jednak zamknąć oczy i uszy. Info-lawina nie jest wymówką na cokolwiek, tylko częścią rzeczywistości skutków kłębowiska przyspieszającego szału wirującego wokół nas.

Tyle na mentalnej, informacyjnej powierzchni. Wibracyjnie i duchowo jest jeszcze bardziej szalenie; Matrix i jego wielowymiarowe sługusy z furią walczą z naturalnym postępem zmian i nadchodzącymi falami energii Prawdy, ogarniającymi nasz świat.

Dla wielu, wszystko to może niewydawać się polepszeniem po niedawnym galaktycznym wyrównaniu i epokowych zmianach, lecz mimo chaosu wyzwalanego na świat,  na pewno zdążamy do stanu znacznie wyższej świadomości i energetycznej mocy.

Nie daj sie ogłupić zamieszaniu i chaosowi. Utrzymaj swój okręt na kursie. Morze jest wzburzone, lecz steruj wytrwale. O to chodzi i będzie coraz bardziej osobiste, jeśli już nie jest.

Buttersworth_James_E_Ship_In_A_Storm

Czasy prób to czasy wyboru

Stanęliśmy wszyscy w obliczu niezwykle wymagającej dynamiki. Spodziewam się jeszcze bardziej dzikiej i wyzywającej sytuacji lada dzień, zwłaszcza dla nieostrożnych. Wzrastająca furia zmian powoduje w zasadzie dwie reakcje. Albo otworzyny się na nowe, lepsze opcje naszego życia, albo schowamy się, przyjmując oficjalną linię partyjną dla pozornego bezpieczeństwa i wygody.

Tak to prosto wygląda.

Większość wydaje się zamyka się i chowa przed pozorną info-lawiną. Właściwie są zadowoleni, że machina propagandy miele wszystko na ładną,  ciepłą, słodką papkę. Przecie jest strawniejsza, a to znaczy lepsza –  no nie? Jak tanie żarło zamiast prawdziwego jedzenia; Pomartwimy się o tych aspektach zdrowotnych później. Chyba nie myślisz, że mogę wciąż jednocześnie jeść i badać, co jem. Na pewno nie jest takie niedobre, skoro agencja od żywności w USA zatwierdziła tę żywność z dodatkami. A media może nie są doskonałe, ale nigdy nie kłamałyby nam w żywe oczy… itede itepe.

Co oni wiedzą? Zamierzona ignorancja też nieusprawiedliwia. Nawet najmniejsza doza krytycznej myśli mogłaby otworzyć wrota Prawdzie, lecz podświadomie czują. że jest o wiele więcej za zasłoną magika, więc boją się otworzyć oczy.

Weźmy masakrę w szkole Sandy Hook w Newtown. Ludziom zawirowałoby się w głowach, poznawszy dno, na jakie schodzą możni tego świata urządzając tak wymyślne schematy mordercze, i te liczne dziwne cele osiągnięte w trakcie tych rytuałów na wysokim szczeblu. Co więc robi świat zaczarowany merdialnie? Nic. Nawet nie przyzna jednej joty dowodów przeciw wersji oficjalnej: inni aresztowani na miejscu masakry czy relacje zaprzeczające oficjalnym narracjom.

Do tego demonizują każdego, kto nie to że jedynie podsuwa kontr-info, ale śmie kwestionować brak dowodów na cokolwiek w wersji politycznie poprawnej dla ludziowców! Czy widzicie tu 11 IX? Tak naprawdę, niezłe porównanie, naładowane emocjami i pozbyte faktów — merdialnie pożądane dla właściwego efektu.

Zawsze pytaj: Cui Bono? Kto skorzystał? Zastosuj to do wszystkiego.

Ale zbliża się czas konfrontacji skutków. Indywidualnie i zbiorowo.

Contacwaves

Nawet “nieważne” kipi

Ludzie nie liczą na jedno. W obecnych ożywionych czasach wszystko się uaktywnia. Nawet rzeczy pozornie nieważne. Nie można ich już dalej lekceważyć. Nie zatrzymasz zmian energii, tak jak niewstrzymasz Prawdy bijącej jak fale o brzeg.

Pomimo wznieconej  dezorientacji, człowiek podświadomie budzi się i stawia wyzwanie każdej z dostrzeganych kwestii głównych, a zatem reaguje i na inne. Może to znaczyć zmianę całego sposobu życia, prowadzącą do nowych, niewygodnych miejsc.

Negującym to niewygodne przebudzenie będzie dużo trudniej i mętniej, jeśli niepodejdą uczciwie do wyzwania i stawią mu czoła.

Jesteśmy częścią problemu lub rozwiązania. Proste.

destroyed-worldeinstein

Niezniszczą świata złoczyńcy, tylko przyglądający się im beczynnie. – Albert Einstein

Wszystko albo nic: uważaj na wir

W życiu człowieka naprawdę dochodzi do sytuacji ‘wszystko albo nic’ w podstawach Prawda – Kłamstwo. Ci co zamykają się na Prawdę, zepchnięci zostają do jedynej opcji: wciskanej przez mantrę mendiów/religii/intellektualizmu, egzekwowaną przez matrix. Kończy się śmiercią — duchową, umysłową, emocjonalną i fizyczną.

Wir tego fałszywego świata jest zbyt silny, by ktokolwiek zaistniał przy Wielkim Kłamstwie bez ryzyka wciągnięcia w to całe bagno przekłamania. W miarę nasilania sztormu, będziemy tracić coraz więcej umiłowanego bagażu

Idźmy z radością. Pomaga wyzwolić się.

quote-srichinmoy

Twe serce musi stać się morzem Miłości, a umysł rzeką odłączenia. – Sri Chinmoy

Pójdź na odłączenie

Wiedzieć co robić jest b. proste. Uzbroj się w Prawdę i Miłość, odseparuj od Kłamstwa na każdy sposób. Jakikolwiek kompromis będzie kosztowal więcej niż kiedykolwiek. Z rosnącą siłą wiatru, najdrobniejszy śmieć zagraża coraz bardziej. To samo z przywiązaniami. Najmniejszy drobiazg może nas obalić, nieostrożnie bawiąc się za blisko pułapki matrixa.

Przemyśl to.

Nadchodząca bitwa przezwycięża machinę mgły, przynoszącą wymówki, obojętność, apatię i chaos — b. “rozsądne” powody do bierności i utrzymywania złych nawyków. Wiemy, że dokumentnie bombardują nas nadmiarem fałszywych informacji. Z cudownej drugiej strony równania, potęguje się pole dobrych informacji.

Bądź żyw, uważny i odłączony. Wybuch fałszywej informacji możesz tylko ogarnąć robiąc krok do tyłu, widząc się jako świadomość z własnym doświadczeniem, następnie trawiąc info i odpowiednio działając lub nie.

Taki jest sposób. Wielkie wyjście, zawsze sprawdzające się dla świadomych wojowników.

Dużo Miłości – Zen ZenGardner.com

26/01/2013

Truth or Denial in the Age of Info Overload

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:08

Truth or Denial in the Age of Information Overload

Mental health screening for gun control

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 11:08

Mental health screening at an early age will insure that very few people get gun permits.  I would suggest that CCHR  connects with NRA.

Notice the emphasis on mental health.  The angle that NRA may be missing in their strategy has to do with the trend in diagnosing the emerging generation as mentally ill, whether it be ADHD, ADD Autism; bipolar schizophreniaetc. Is it not suspicious that 25% of American children are on psychiatric drugs and that these school shootings and horrific events are happening in the generation that is consistently being diagnosed as mentally ill and are given these new anti psychotic drugs that 10% of caucasians, for example, that become psychotic after being prescribed psyche drugs (see: http://vaccineliberationarmy.com/?s=2D6).

There will be more “dangerous” people.  The question, according to Holder,  is how to insure that the second amendment is upheld…but how can we keep the guns out of the hands of the “dangerous”, which would be those who have any mental health history.

1) FULL BACKGROUND CHECK  (Will they be accessing mental health records derived from the new electronic system starting in public schools)
2) Tear down barriers of sharing records  (would this mean accessing mental health records?)
3) Doctors reporting threats of violence (disregarding HIPA???)

If 25% of American Children are diagnosed as mentally ill now….by and by via 45 vaccines by the time a child is six years old and the increase in use of street drugs and prescriptions drugs…most people won’t be able to get a permit if they are taking medications  (some hunters who are on anti-depressants, such as)

Best regards,

Eileen Dannemann
Director,  National Coalition of Organized Women
319 855-0307

Economics & Medicine

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 11:01

Economics & Medicine

Prepared by Anon

 

Police State Agenda (politics)

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 11:00

Police State Agenda (politics)

Prepared by Anon

 

The Right to Bear Arms

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:57

The Right to Bear Arms

prepared by Anon

The Nazi Roots of the Brussels EU

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:12
PB: The authors don’t know that Hitler’s Germany and IG Farben were subordinates of the Jewish banksters? Read Judeocentrics and Mass Crimes.
……………………………………………………………………….
Romanian newspaper publishes full page article on “The Nazi-Roots of the ‘Brussels EU’”On Friday 12 October, 2012, the NATIONAL daily newspaper in Romania published a full page article on our book, “The Nazi Roots of the ‘Brussels EU’”. Describing it as “The book that drives the Euro-parliamentarians crazy”, the article summarized the book’s content and stated that it has exploded the construction of the Brussels EU.

To see the online version of the article on the NATIONAL newspaper website, click here.
To download a copy of the original print version,
click here.

To read an English translation of the article, continue reading underneath this box.

The book that drives the Euro-parliamentarians crazy: “The Nazi Roots of the Brussels EU”

Four authors united by the same goal – to show “what you always wanted to know about the Brussels EU but nobody dared to tell you” – have exploded in a few hundred pages the construction, built over decades, of what is called “The United Europe”

The authors are: Paul Anthony Taylor – a fighter for natural food, Aleksandra Niedzwiecki – a doctor of biochemistry, Dr. Matthias Rath – founder of the Dr. Rath Research Institute, a center for natural medicine and August Kowalczyk – a former prisoner in the Nazi concentration and extermination camp of Auschwitz, with the number 6804.

IG Farben, Bayer, BASF, Hoechst behind Hitler

Kowalczyk is the author of the “Barbed Wire Refrain” book and has many documents relating the formation of the EU to the “industrial Cartel of chemicals, oil and drugs”, which he has attached to a complaint filed at the International Court in the Hague.

Since 2003, the researchers from the Rath Institute have joined him and started actions to unmask the “elite who want to control the whole world”, encouraging the European politicians, especially those working in Brussels, to study the originals of the published documents.

The “Nazi Roots of the Brussels EU” demonstrates that it was not Hitler who started World War II but the elite of an industrial cartel of chemicals, oil and drugs, with the purpose of controlling global markets.

Official documents of the US Congress and of the Nuremberg War Crimes Tribunals show that World War II was prepared and facilitated – from a financial, logistical and technical standpoint – by the biggest and best known oil and drugs cartel of that time, the German IG Farben cartel that consisted of Bayer, BASF, Hoechst and other chemical companies.

World War I was, according to the authors, the first attempt at world conquest by these corporate interests.

The Nazi Walter Hallstein, “father” of the European Union

After both military attempts to subjugate Europe had failed, the Cartel invested in a third attempt: the economic and political conquest of Europe by means of the “Brussels EU”. The authors prove with documents that the architects of the European Union were recruited from among those technocrats that had already planned a post-war Europe under the Nazi/Cartel coalition. The most well-known was Walter Hallstein, the first president of the so-called EU commission. He was a prominent lawyer in the Nazi regime, involved in the legal and administrative planning of post-war Europe under the control of the Nazis and the IG Farben elite. Hallstein had graduated from the “Kaizer Wilhelm Institute” in Berlin, financed by IG Farben. He had been a member of the Rechswahrer (Nazi Association of Law Protectors). In 1938, Hallstein represented the Nazi government in negotiations with fascist Italy concerning the legislative framework for an extended dictatorship throughout Europe, from which only one quote is enough: “The legal order of the dictatorial state (Fuhrerstaat or the Greater Germany) has the task to protect the integrity, the health and the racial health of its people (…) The supreme race has to be particularly protected from the Jewish race by eliminating it from society for all time”.  The negotiations took place in Rome where he was to return later as “father” of a “democratic” Europe.

The European Commission, according to the Fuhrerstaat model

Immediately after this German-Italian conference, the Kaizer Wilhelm Institute, whose president, Carl Bosch, was an IG Farben director, announced the discovery of nuclear fission and the possibility of building a “supreme weapon” that would help in installing the new European order desired by IG Farben and the Nazis. On March 25, 1957, already “cleaned”, Hallstein was named one of the 12 founding fathers of the “Treaty of Rome”, the foundation of the EU,  and in 1958 he was named president of the EU Commission, decreeing: “The European Commission has full and unlimited powers for all decisions related to the architecture of this European community”. In a Nazi propaganda speech given in 1939, Hallstein was proclaiming the same things but with different words: “The creation of the New Law [of the Nazis] is ONLY the task of the law-makers!”. True democracy! From the position he was assigned, Hallstein shaped the EU structure according to the initial plans of a post-war Nazi Europe under the yoke of IG Farben. All the interconnections between the Nazis, IG Farben and the EU “fathers” are described in detail in the book “The Nazi Roots of the Brussels EU”. You can find details at www.eu-facts.org (the documents) and www.eu-referendum.org (the campaign for European referendums regarding any legislative changes that affect EU nations).

Texts below the pictures

FUHRERSTAAT: If the Nazis and fascists had won the war, Europe would have been “Greater Germany”

NAZIST: Walter Hallstein has a statue as “EU father”

TECHNOCRATES: The former Kaizer Wilhelm Institute where IG Farben was creating the new European leaders

AUTHORS: Taylor, Aleksandra Niedzwiecki, Dr. Matthias Rath and August Kowalczyk, the four who have scared the EU

Massive election fraud in the USA!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:49

Analityk: I just got this one/ interesting.
————————————–

I am sending this to my representative and senators just to see what kind of response I get from them.Excuse me…the coyotes are in charge of the hen house now.

We kinda knew there was fraud and cheating when an Ohio county turned in more votes than there are voters in the county.

Why was this not contested !!!

Sometimes you just cannot argue with the numbers. If these numbers are correct and true, the USA has bigger problems on their hands other than who was elected President.

From Bill O’Reilly’s message board:

Most everyone suspected fraud, but these numbers prove it and our government and media refuse to do anything about it.

As each state reported their final election details, the evidence of voter fraud is astounding. Massive voter fraud has been reported in areas of OH and FL, with PA, WI and VA, all are deploying personnel to investigate election results.

Here are just a few examples of what has surfaced with much more to come.

* In 59 voting districts in the Philadelphia region, Obama
received 100% of the votes with not even a single vote recorded for
Romney. (A mathematical and statistical impossibility.)

* In 21 districts in Wood County Ohio, Obama received 100% of
the votes where GOP inspectors were illegally removed from their
polling locations — and not one single vote was recorded for Romney.
(Another statistical impossibility).

* In Wood County Ohio, 106,258 voted in a county with only
98,213 eligible voters.

* In St. Lucie County, FL, there were 175,574 registered
eligible voters but 247,713 votes were cast.

* The National SEAL Museum, a polling location in St. Lucie
County, FL had a 158% voter turnout.

* Palm Beach County, FL had a 141% voter turnout.

* In Ohio County, Obama won by 108% of the total number of
eligible voters.

NOTE: Obama won in every state that did not require a Photo ID and lost in every state that did require a Photo ID in order to vote.

W obronie Polskiej ziemi!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:40

W obronie Polskiej ziemi!

Proszę wszystkich Rodzimowierców o wsparcie tego projektu i udział w demonstracji. Tu chodzi o naszą ziemię którą rozkrada kto tylko chce i ma kasę łamiąc prawo. Obowiązkim każdego Polaka jest walka o Polską ziemię. Spiewanie: “Nie rzucim ziemi skąd nasz Ród” a obojętne przyglądanie się temu co dzieje się obecnie z naszą ziemią, jest hipokryzją. Dlatego jeszcze raz apeluję by wszyscy Rodzimowiercy którzy mają taką możliwość wzięli w tej demonstracji udział. Niech Rolnicy i Polska widzą, że my , Naród tej ziemi, uważający Matkę Ziemię za naszą Boginkę, staniemy w jej obronie i nie dopuścimy by obcy ją wyzyskiwali nie dbając o nasze Polskie interesy ani nie zważając na ochronę środowiska naturalnego !
Kto nie może jechać, to piszcie petycje, listy do rządu, miniterstwa Rolnictwa i gdzie się da…walcie do drzwi posłów z Waszego regionu…domagajcie się tego by Polska ziemia pozostała w Polskich rękach !

Brainwashing children and youth to get vaccinated without parental consent

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:35

PB: Eileen, what what do you mean “for kids”? The argument is identical to that used for grownups in Big Pharma spin! Horrors.

Anon: When my child attended school in Canada, I requested from the Principal a written statement that he will not get any vaccinations without my consent, under the threat of a C$250,000 lawsuit. It helped. My child did not receive vax.
…………………
On 25-Jan-13, at 4:49 PM, Eileen Dannemann wrote:

This is only one example of the propaganda that starts on TV for pre school kids.
The government and private School Based Health Clinics (SBHC)take over from there to brainwash students without parents knowledge.

Think about it…as the generation gets brainwashed behind the parents’ back they are convinced that vaccines are safe, effective and most important to get including for pets.

Hence, in California a law has passed that underage kids can request a HPV (Gardisal) vaccine without the consent or KNOWLEDGE parents.

After brainwashing since pre school and during school  they are very apt to want what is promoted as a sexual vaccine or cancer vaccine touted as necessary to have prior ot sexual activity…and the don’t need to tell their parents.

I think I counted about 15 episodes of vaccine programs for SID the Science Kid!

http://vaccineliberationarmy.com/pbs-for-kids-sid-the-science-kid/

Best regards,

Eileen Dannemann
Director,  National Coalition of Organized Women
319 855-0307

25/01/2013

Roy Tov: We, the People; You, the Liar + Iran Won Israeli Elections + Holocaust Reaches India + 27% of Israelis have difficulties in Hebrew

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:05

We, the People; You, the Liar

http://www.roitov.com/articles/obama2013.htm

“…he was separated from the people by a moving wall of heavy armored vehicles. The edition played odd games; looking at President Obama walking along Pennsylvania Avenue, I could listen to excerpts from his inaugural address. “We, the People,” he kept saying, quoting the first words of the USA Constitution. The effect was grotesque….”

……………………………..

Iran Won Israeli Elections

http://www.roitov.com/articles/elections2013results.htm

“Hours after the elections in Israel ended, Haaretz published a cartoon that correctly summarized the result. A figure resembling Iranian President Ahmadinejad is looking at a military parade and says, ….”

…………………….

Holocaust Reaches India

http://www.roitov.com/articles/holocaustindia.htm

“On January 2013, with a ten-month delay, Israel answered India’s decision to bar Israel Military Industries from bidding on defense contracts for 10 years. The softness of Israel’s responses….”

…………………….

Central Bureau of Statistics: 27% of Israelis have difficulties in Hebrew

http://www.roitov.com/articles/hebrew.htm

“In de beginnigg God cratid de heen ‘n the, uh, eard.—Genesis 1:1 as rendered by…”

ALARM: Nasiona GMO w sprzedaży od 28 stycznia!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:25

Szanowni Państwo,
od 28 stycznia będą w sprzedaży nasiona GMO!
Uchwalona niedawno ustawa o nasiennictwie i rozporządzenia, które wejdą w życie 28 stycznia 2013, zakazują wprawdzie uprawiania GMO, ale BRAK jest ZAKAZU SPRZEDAŻY genetycznie zmodyfikowanego materiału siewnego (chodzi o kukurydzę MON 810 i ziemniaki Amflora GM).

Tutaj http://www.gmo.icppc.pl są do ściągnięcia plakaty i ulotki.
UWAGA! Te same materiały wydrukowane można też dostać u nas.
Prosimy o PILNĄ pomoc w rozpowszechnieniu tych materiałów poprzez internet oraz poprzez rozwieszanie we wsiach.

Od naszej aktywności zależy czy na wiosnę pojawią się uprawy GMO.

Prosimy też o dalszą promocję filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=sF7wFCUQZxQ&feature=youtu.be

WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO
http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/

Serdecznie pozdrawiamy,

Jadwiga Łopata i Julian Rose

==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
http://www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

WEŹ UDZIAŁ W WARSZTATACH W EKOCENTRUM ICPPC http://www.eko-cel.pl

Hillary Clinton admits Council on Foreign Relations controls Washington

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:20

Hillary Clinton admits Council on Foreign Relations controls Washington

Secretary of State Hillary Clinton told the Council on Foreign Relations that she is happy to have a new office near the state house because now she can receive her “advice” without having to travel to New York. This is definitely something new, because CFR members and speakers normally avoid all reference to being anything other than a “meeting place” where “foreign policy” is discussed and debated. Its mission statement says that the goal of the Council is to, “find and nurture the next generation of foreign policy leaders.” Hillary seems to have another understanding of the objective of the CFR:

“Thank you very much, Richard, and I am delighted to be here in these new headquarters.  I have been often to, I guess, the ‘mother ship’ in New York City, but it’s good to have an outpost of the Council right here down the street from the State Department. We get a lot of advice from the Council, so this will mean I won’t have as far to go to be told what we should be doing.”

The Council has stated many times that they support a globalist agenda. They have been extremely influential throughout the years promoting the North American Union and the New World Order with a global currency. Director of International Economics for the Council Ben Steil stated that the world must: “Abandon unwanted currencies, replacing them with dollars, euros, and multinational currencies as yet unborn.” Speaking at the Council on Foreign Relations, Secretary of the Treasury, Timothy Geithner affirmed that he is open to the idea of a global currency to replace the dollar.

Former Congressman John R. Rarick spoke about the plans of the CFR: “The CFR, dedicated to one-world government, financed by a number of the largest tax-exempt foundations, and wielding such power and influence over our lives in the areas of finance, business, labor, military, education and mass communication media, should be familiar to every American concerned with good government and with preserving and defending the U.S. Constitution and our free-enterprise system. Yet, the nation’s right to know machinery – the news media – usually so aggressive in exposures to inform our people, remain conspicuously silent when it comes to the CFR, its members and their activities.”

Long-time advocate of globalism and director of the CFR David Rockefeller stated: “We are grateful to The Washington Post, The New York Times, Time Magazine, and other great publications whose directors have attended our (CFR) meetings and respected their promises of discretion for almost forty years. It would have been impossible for us to develop our plan for the world if we had been subject to the lights of publicity during those years. But the world is now more sophisticated and prepared towards a world government. The supranational sovereignty on an intellectual elite and world bankers is surely preferable to the national auto-determination practiced in past centuries.”

We will finish our report with the concluding statement given by Hillary Clinton: “More than 230 years ago, Thomas Paine said, ‘we have it within our power to start the world over again.’ Today, in a new and very different era, we are called upon to use that power. I believe we have the right strategy, the right priorities, the right policies, we have the right President, and we have the American people, diverse, committed, and open to the future.”

What is the current administration of the United States working towards? Let us observe the events unfolding before our eyes and make our own conclusions. The globalist agenda of the CFR is something the public should both know about and work to eradicate, if we value the sovereignty of all countries around the world. Religious and civil liberties are being taken away from us and it is up to us as citizens, to work to promote the future freedom of our country.

Catherine Duchesne

Cato Tops New U.S. Think Tanks Rankings

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:13

Cato Tops New U.S. Think Tanks Rankings

The Cato Institute tops a new measure of think tank performance in the United States, according to a report released this week.

The Center for Global Development, a Washington-based think tank itself, released a new ranking of think tanks by public profile, which used indicators including social media followers, media and scholarly citations, and web traffic. Cato bested all other U.S. think tanks in the main category of “Aggregate Profile per Dollar Spent.”

The report ranked Cato third overall in terms of total profile, behind the Heritage Foundation and the Brookings Institution. However, the report noted that the annual budgets of both Brookings ($88.9 million) and Heritage ($80.4 million) are almost four times the size of Cato’s ($23.6 million). As such, the Cato Institute beat out competing think tanks in the study’s key metric of efficiency.

While the Cato Institute’s budget is not even in the top 10 among the organizations ranked by the report, the authors found that Cato consistently accomplished more with less, ranking fifth in media mentions, third in web traffic and second in social media followers.

“I’m grateful to the Center for Global Development for showing that Cato gives its supporters something I wish government gave more of to taxpayers: bang for the buck,” said Cato CEO John Allison. “It’s easy to throw money at a problem if you’ve got it. It’s even easier if it’s somebody else’s money. This report shows that Cato doesn’t just talk the talk when it comes to efficiency, effectiveness and value—we also walk the walk.”

Support Cato

1000 Massachusetts Ave, NW
Washington, D.C. 20001-5403
Phone (202) 842 0200

Spanish ”El Pais Cought” Redhanded with Fake Chavez Photo – Entire Print Recalled

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:00

Spanish ”El Pais Cought” Redhanded with Fake Chavez Photo – Entire Print Recalled

Gaza student takes home int’l top prize

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:53

Talk about triumph in the face of adversity! Areej El Madhoun, a 14-year-old Palestinian refugee living in Gaza, took first place at an international math competition in Malaysia just two weeks after the recent devastating violence in Gaza ended.

Through the support of her UNRWA math teacher, ninth-grader, Areej El Madhoun, triumphs in international math competition only two weeks after the November violence in Gaza.

Areej is a ninth grader at UNRWA’s school in Jabalia refugee camp, near the Israeli border. With a population over 110,000 people packed into an area of only 1.4 square km, Jabalia is the largest refugee camp in Gaza and one of the most densely populated places in the world. Despite living with frequent electricity cuts, limited clean water, and the lasting effects of the recent conflict, Areej solved 182 complicated math problems within an 8 minute period, beating out 2,500 other participants from ten countries and wining the top prize at the IMA International Competition.

Areej sees her success as the greatest gift she can offer to the children of Gaza after the recent eight-day war, which brought death and destruction and nearly doubled the reported cases of psychological trauma and PTSD among Gazans.

“Winning the first prize is a victory for Palestine. I was very proud to carry my country’s flag,” Areej exclaimed with enthusiasm. “When I was announced as the winner, I felt overwhelmed and cried so hard. I went through some difficult times before the competition. The most recent conflict in Gaza had just ended two weeks before the competition began.”

A recent UNRWA and UNICEF study of children affected by the conflict in Gaza found a 91% increase in sleep disturbances among children, while 84% of respondents were reported as looking “stunned or dazed,” and 85% reported appetite changes. Click here to learn more.

In the end, Areej did not let the fear and anxiety from the conflict stop her from achieving her goal, proving once again that when given the opportunity and through the support of organizations like UNRWA, the youth of Palestine can achieve remarkable things!

…………….

The United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees (UNRWA) provides humanitarian assistance and human development and protection programs including food aid, education, health care, and job training to registered Palestine refugees living in Gaza, the West Bank, Syria, Lebanon, and Jordan. Today, in times of both conflict and calm, UNRWA supports, protects, and empowers more than 5 million Palestinian refugees in need. All donations to AFU are tax-deductible to the fullest extent under the law.

American Friends of UNRWA 1666 K Street, NW, Suite 440, Washington, DC 20006
Phone: 202.223.3767  |  Fax: 202.457.0549  |  Email: info@friendsunrwa.org
Privacy Policy  |  Unsubscribe    Copyright 2012 American Friends of UNRWA, Inc.

US debt ceiling maneuver sets stage for new cuts

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:44

US debt ceiling maneuver sets stage for new cuts

[...] Liberal commentators have hailed Obama’s Second Inaugural address as a renewed commitment to “modern liberalism.” What this means is the combination of empty demagogy and identity politics with a historic attack on the working class.

Davos: The Syria War Continuum and the Tripartite Energy War

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:29

Davos: The Syria War Continuum and the Tripartite Energy War

ROBBING PETER/MALI TO PAY PAUL/GERMANY

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:37

PB: Tungsten is one kind of stuffing, depleted uranium might be another. Density like gold’s.

……………………

ROBBING PETER MALI TO PAY PAUL GERMANY

That all wars are ultimately bankers’ wars doesn’t get more obvious than this.

Our story starts with the fact that many nations have deposited gold bullion at the New York Federal Reserve. That gold vault was a centerpiece for the Bruce Willis film, “Die Hard With a Vengeance.”

The idea is that while you and I are required to transact business with piece of paper and ink, large banks and nations still settle their accounts with gold, which is simply wheeled from one nation’s vault to another to settle a debt, all of it under the roof of the Federal Reserve Gold Depository in New York City, or the similar institutions at the Bank of England and Band of France.

Then, in 2009, a worker at a German gold bullion trader grew suspicious of a gold bar that had come in, and decided to assay the gold content. But the drill bit broke, revealing that the core of the gold car was filled with tungsten, a metal almost the exact same density as gold. The bar was cut open, and the scandal reported on German TV.

 

Alerted, other gold centers began to scrutinize their gold bars and more fakes quickly surfaced, including China, and the Manhattan jewelry district.

It quickly became apparent that the problem of tungsten filled bullion bars was widespread. Because many of the fake gold bars had the marking of US sources, nations began to ask for audits and tests of the gold bullion held in their name by the New York Federal Reserve. To the surprise of many, the New York Federal Reserve refused! Indeed the New York Federal Reserve refused the German government permission to simply look at their bullion! Germany’s private central bank then went public assuring the Germans that they trusted America’s private central bank and did not need to see the gold. That was followed by a bizarre editorial from CNBC’s Senior Editor Jim Carney that it didn’t really matter if the bullion was really there at the New York federal Reserve, as long as the bookkeeping said it was!

That set off everyone’s alarm bells!

The German government started demanding their physical gold to be repatriated back to Germany from both the Bank of France and the New York Federal Reserve. Germany demanded all of the 374 tons of gold held by the Bank of France, but only 300 tons of the 1500 tons of bullion held by the New York Federal Reserve. Both the Bank of France and the New York Federal Reserve have stated that the process of returning the gold will take years, five years for the French gold, and seven for the gold coming from the New York Federal Reserve. The delay makes the situation clear. Neither the Bank of France nor the New York Federal Reserve actually have the gold Germany deposited, sending tungsten fakes back to the very nation that first spotted the fraud is risky, the France and the United States are scrambling to find replacement gold.

Which brings us to Mali.

Mali is one of the world’s largest gold producers. Together with neighboring Ghana they account for 7-8% of world gold output. That makes them a rich prize for nations desperate for real physical gold. So, even as Germany started demanding their gold back from the Bank of France and the New York Federal Reserve, France (aided by the US) decided to invade Mali to fight “Islamists” working for “Al Qaeda.” Of course, “Islamists” has become the catch-all label for people that need to ne killed to get them out of the way of the path to riches, and the people being bombed by France (aided by the US) are not “Al Qaeda” but Tawariqs, who have been fighting for their independence for 150 years, long before the CIA created “Al Qaeda”. Left to themselves, the Tawariqs could sell gold to whoever they want for whatever they want, and right now China can outbid the US and France.

So off to war your children must go, to spill their blood for the money-junkies’ gold.

CIA a Wall Street

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:43

CIA a Wall Street

Mark Gaffney 21.2.2012, przekład-skrót Piotr Bein, przypisy w wersji angielskiej

 

CIA dostarcza informacje wywiadowcze prezydentowi USA? Nie ma większej zmyłki! CIA powstało dla interesów banksterii.

Wg b. dyrektora CIA Richarda Helmsa, gdy Allen Dulles miał (1946) nakreślić propozycje kształtu i organizacjitego, co miało być CIA, najął 6 doradców z Wall Street: bankierów i prawników. Dulles był mecenasem w znanej firmie prawniczej Wall Street, Sullivan and Cromwell. Dwa lata później, został przewodniczącym  3-osobowego komitetu od doglądania nowej organizacji. Pozostałych 2 to też nowojorscy mecenasi [i]. Przez niemal rok komitet spotykał się w biurach firmy inwestycyjnej w Nowym Jorku J.H. Whitney. Wg Petera Dale Scotta, przez następne 20 lat wszyscy z-cy dyrektora CIA pochodzili z finansowej arystokracji Wall Street, 6 z Nowego Jorku [iii]. Dulles został pierwszym dyrektorem cywilnym CIA (1953).

Promocyjnym mitem jest, że CIA dostarcza info wywiadowcze prezydentowi USA. Prezydent Harry Truman podpisał (1947) Narodowe Prawo Bezpieczeństwa (National Security Act, NSA), podstawę utworzenia CIA [iv] na tej mistyfikacyjnej podstawie [v, vi]. Krytyk CIA, płk L. Fletcher Prouty pisze w książce The Secret Team, że głównym celem CIA były skryte działania [vii]. Prouty mógł znać fakty; był (1955 – 1964) głównym kontaktem CIA – Pentagon ws. działań specjalnych i pracował bezpośrednio z dyrektorem Dullesem i jego bratem Johnem Fosterem, sekretarzem stanu USA, oraz a kilkoma sekretarzami obrony i członkami sztabu sił USA i wieloma in. oficjelami. Służba w CIA zawiodła Prouty do ponad 50 krajów, biur CIA, newralgicznych punktów i skrytych operacji na całym świecie.

Być może przez przeoczenie, Prouty niepodpisał przysięgi tajności, więc mógł bezkarnie napisać pierwsze nieskrępowane expose o CIA (1972). Opisuje tam koncepcję Dullesa: 10 % wywiad, 90% tajne operacje [viii], a wg Prouty CIA jest w oku ogromnego mechanizmu specjalizującego się w skrytych działaniach… albo jak Allen Dulles to nazywał ‘działania w czasie pokoju’. W tym sensie CIA jest chętnym narzędziem Tajnej Grupy na wyższym szczeblu, czy Wysokiej Kliki, zwykle obejmującej przedstawicieli CIA i in. instrumenty rządowe, pewne komórki ze świata biznesu i profesjonalnego, oraz niemal zawsze obcych uczestników [ix].

To może brzmieć jak teoria spiskowa, ale Dulles i sojusznicy z Wall Street obeszli prawo i obezwładnili wolę Kongresu. NSA, podstawa powstania CIA, nie zawierał żadnych zapisów o zbieraniu info czy działaniach specjalnych, gdyż (wskazuje Prouty) intencją Kongresu było gromadzenie przez CIA informacji zbieranych przez inne agendy rządu. Lecz Dulles & Co. chcieli CIA w skrytych operacjach dla interesów elity finansowej i korporacyjnej, utożsamianych przez nią z interesem narodowym USA. Dulles & Co. zrealizowali swój cel poprzez lukę prawną: CIA mogło wypełniać takie inne funkcje i zadania związane z wywiadem i wpływające na bezpieczeństwo narodowe, jakie od czasu do czasu wskazałaby Rada Bezpieczeństwa Narodowego (NSC).

Zapis ten nadaje CIA podrzędność instrukcjom NSC. Ponadto od czasu do czasu wskazuje, że Kongres nigdy nieprzewidywał takich działań na okrągło. Wg Prouty, CIA i Tajna Grupa zaraz wypróbowały ten zapis własną interpretacją jego znaczenia [x]. Niestety NSC niespełnił roli pokładanej przez Kongres: przywództwa i kierunku, w części dlatego, że członkowie NSC mieli inne obowiązki. Wkrótce NSC oddelegowało główne obowiązki podkomitetom, które CIA przejęło poplecznikami. NSC stało się stemplem do czarnych operacji na okrągło. CIA zainstalowało swych agentów także w Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), departamentach stanu i obrony, nawet w Białym Domu. Prouty: CIA utworzyło własny nurt bez wiedzy wladz najwyższego szczebla. Kompartmentalizacja i wiarygodna zaprzeczalność oraz ograniczony przepływ informacji do niezbędnej do wykonania zadania na danym poziomie, pozwoliły CIA utrzymać w tajemnicy przed nadzorującymi oficjelami nawet największe skryte operacje.

Prouty opisuje przypadek jego odprawy dla gen. Lymana L. Lemnitzera, przewodniczącego sztabu sił zbrojnych USA, o największych skrytych operacjach CIA. Zszokowany Lemnitzer powiedział do pozostałych dowódców sił: Niedowiary. Nigdy o tym nie wiedziałem. [xi]

Dulles stosował sztuczki zanim został dyrektorem CIA. Reporter Tim Weiner opisuje w swej wyczerpującej historii CIA (Legacy of Ashes), jak podczas służby (1951) jako z-ca dyrektora planów (tj. działań skrytych) pod dyrektorem CIA, Bedellem Smithem, Dulles i Frank Wisner regularnie kręcili szefowi  nt. bieżących skrytych projektów. Wisner kierował wtedy niewinnie brzmiącym Biurem Koordynacji Polityki, właśnie założonym przeciw zagrożeniu Europy przez ZSRR [xii], tj. czarne operacje w całej Europie Zach. (Operation Gladio).

Smith był wzburzony, że ukrywają przed nim i że budżet CIA proponowany przez Dullesa wzrósł 11-krotnie od 1948 r., z największą porcją przeznaczoną na skryte działania (3 razy więcej niż na szpiegowanie i analizę). Smith słusznie obawiał się: wyraźne zagrożenie dla CIA jako agencji wywiadowczej [xiii]. Jako generał armii, ostro ścierał się z prawnikiem Dullesem, który zwyczajowo niewykonywał rozkazów. Weiner cytuje Toma Polgera z CIA: Bedell wyraźnie nielubi Dullesa, oczywiste dlaczego. Oficer armii wykonuje otrzymany rozkaz, a prawnik omija.  [xiv]. Weiner przypomina też, jak Dulles kłamał Kongresowi, by ukryć nieprzerwany ciąg nieudanych skrytych operacji podczas wojny w Korei [xv].

Nigdy nieudało się gen. Smithowi podporządkować Dullesa i Wisnera. Eisenhower wygrał wybory (1952) na platformie konfrontacji komunizmu i zaciągnięcia żelaznej kurtyny. Jego najbliższym doradcą spraw zagr. był brat Allena Dullesa, John Foster Dulles. Zatem nic dziwnego, że na nowego dyrektora CIA, prezydent wybrał Allena, mimo silnych obiekcji ze str. Smitha. Pokojowymi środkami, elita finansowa USA w końcu skorumpowała demokrację, co  próbowała osiągnąć przewrotem w 1934 r., kiedy to banksterzy i przemysłowcy usiłowali obalić prezydenta Roosevelta. W l. 1930-ych kilku znanych osobistości z Wall Street, w tym Prescott Bush, ojciec George H.W. Busha, uważał Roosevelta za zdrajcę swej warstwy społecznej i chciał zastąpić go marionetkowym rządem faszystowskim. Spiskowcy zatrudnili (1934) prawdziwego bohatera wojennego, dwukrotnie odznaczonego Kongresowym Medalem Honoru, gen.  Smedleya Butlera. Choć Butler z początku wydawał się popierać spisek, to w końcu zgodnie z Konstytucją zgłosił spisek Kongresowi [xvi]. Okazja banksterska przyszła po II wś. z nastaniem zimnej wojny. Jakby na zamówienie Wall Street, międzynarodowe zagrożenie od komunizmu (prawdzie czy wymyślone) uzasadniało aparat bezpieczeństwa narodowego po trupach demokracji. Z tym przyszła systematyczna manipulacja opinii publicznej masową propagandą.

Departament wojny (1947) przemianowano na dept. obrony, a Orwell skończył 1984, proroczo opisujący fikcyjny świat do góry nogami. Truman pożałował stworzenia potwora. Miesiąc po zgładzeniu Kennedy’ego w Dallas, Truman opublikował w Washington Post list do narodu, w którym wyjaśnił, że utworzył CIA dla dostarczania info prezydentowi, ale w praktyce jest zupełnie inaczej [xvii]. Badania sugerują, że mord na Kennedym wykonało CIA z mafią w Chicago [xviii]. Być może słowami w liście rzuca cień na naszą pozycję historyczną Truman dawał to do zrozumienia. A może miał na myśli wiele katastrof polityki USA na Bliskim Wsch., w Ameryce Łacińskiej i w Azji Płd.- Wsch. Fiasko w Zatoce Świń (1961) było najlepszym dowodem, prowadząc do kryzysu pocisków na Kubie, który pogrążyłby świat w wojnie nuklearnej.

Spisek CIA (1953) wymiany popularnego lidera Iranu, Mohamada Mosadega, na dyktatorskiego szacha, wciąż trapi geopolitykę. Żaden przypadek podstępu USA nie zrobił więcej szkody prestiżowi USA niż zniszczenie rodzącej się irańskiej demokracji. Iran był wtedy przyjazny Zachodowi i był sojusznikiem USA. Podczas II wś. Iran odegrał kluczową rolę w wysiłkach USA zaopatrzenia ZSRR i zapobieżenia zwycięstwu Hitlera na froncie wsch. A Waszyngton odpłacił Teheranowi zdradą. Jest wiele in. przykładów [xix].

Następca Trumana, Eisenhower mógł, mimo zasług dla zimnej wojny, też nieufać CIA, które nieinformowało go o prowadzonych operacjach i aktywnie nim manipulowało. Są nawet dowody, że CIA podminowało szczyt pokojowy z Chruszczowem (1960), skrycie organizując zestrzelenie samolotu szpiegowskiego U-2 przez sowietów [xx]. Incydent zakłopotał Eisenhowera i odnowił wrogość Waszyngton – Moskwa w momencie nadchodzącej odwilży. Jak w morderstwie Kennedyego (1963), incydent z U-2 jest podejrzany: mógł być wykalkulowany przez twardzieli CIA. Być może dlatego Eisenhower ostrzegł (1961) naród  o rosnącym zagrożeniu demokracji przez kompleks wojskowo-przemysłowy [xxi].

Podczas gdy większość Amerykanów zapamiętała słowa Eisenhowera, naród zapomniał list Trumana, usunięty z następnych wydań gazety – tak musiał komuś przeszkadzać! Wiemy dziś, że do wczesnych l. 1960-ych CIA zwerbowało co najmniej 50 do 400  czołowych dziennikarzy do swej kreciej dezinformacji [xxii]. Nie było potem w mediach c.d. historii o liście Trumana. Żaden z jego biografów o tym nie pisze, być może nawet nie wiedząc o istnieniu listu [xxiii], np. David McCullough w swym  bestsellerze  (Truman 1992 ) nagrodzonym Pulitzerem i uważanym za najbardziej kompletny opis życia Trumana [xxiv].

Podobny los spotkal oryginalne, rewelacyjne wydanie Secret Team Prouty’ego. Słysząc od kolegi-profesora (1975), że z biblioteki uniwersyteckiej wyparowało  40 egzemplarzy książki, Prouty udał się do Biblioteki Kongresowej zobaczyć, czy jest tam wciąż jego książka, ktorą widział na poprzedniej wizycie. Książki nie było na pólce ani w katalogu biblioteki. Re-publikacja nastąpiła w 2011 r. Przedtem, słowami Prouty’ego, książka  była oficjalną nie-książką… odzywa się Orwell.

The CIA’s links to Wall Street

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:01

Rise of the National Security State

http://www.informationclearinghouse.info/article30605.htm

The CIA’s links to Wall Street

By Mark Gaffney

February 21, 2012 “Information Clearing House” — One of the most successful frauds ever perpetrated upon the American people is the notion that the CIA exists to provide intelligence to the president. In fact, the CIA’s intimate links to Wall Street strongly suggest that the CIA was created to serve the perceived interests of investment bankers. The well documented links to Wall Street can be traced to the founding of the agency.

According to former CIA director Richard Helms, when Allen Dulles was tasked in 1946 to “draft proposals for the shape and organization of what was to become the Central Intelligence Agency,” he recruited an advisory group of six men made up almost exclusively of Wall Street investment bankers and lawyers. Dulles himself was an attorney at the prominent Wall Street law firm, Sullivan and Cromwell. Two years later, Dulles became the chairman of a three-man committee which reviewed the young agency’s performance. The other two members of the committee were also New York lawyers.i For nearly a year, the committee met in the offices of J.H. Whitney, a Wall Street investment firm.ii

According to Peter Dale Scott, over the next twenty years, all seven deputy directors of the agency were drawn from the Wall Street financial aristocracy; and six were listed in the New York social register.iii So we see that from the beginning the CIA was an exclusive Wall Street club. Allen Dulles himself became the first civilian Director of Central Intelligence in early 1953.

The prevalent myth that the CIA exists to provide intelligence information to the president was the promotional vehicle used to persuade President Harry Truman to sign the 1947 National Security Act, the legislation which created the CIA.iv But the rationale about serving the president was never more than a partial and very imperfect truth.v

Col. L. Fletcher Prouty, an early critic of the agency, has referred to this oft-repeated notion as “the CIA’s most important cover story.”vi In his important book The Secret Team, Prouty argues that the cover story was actually a front for the CIA’s main interest, what he calls “fun and games,” in other words, clandestine operations.vii

Prouty was in a position to know the facts. For nine years, from 1955 – 1964, he served as the focal point for contacts between the CIA and the Pentagon on matters pertaining to “special operations,” officialese for covert activities. In this capacity Prouty worked directly with CIA Director Dulles and his brother John Foster, who was then Secretary of State, and also with several different Secretaries of Defense and chairmen of the Joint Chiefs, and many other government officials. Col. Prouty’s work with the CIA took him to more than sixty countries and to CIA offices, hot spots, and covert activities all around the world.

For some reason, perhaps through an oversight, Prouty was never required to sign a security oath, and so, was unencumbered, completely free to write the first detailed expose of the agency, released in 1972. In his book Prouty does not mince words. He describes Allen Dulles’ concept of intelligence as only 10% intelligence, and 90% clandestine operations.viii In another passage, he fleshes out his meaning: “the CIA is at the center of a vast mechanism that specializes in covert operations…or as Allen Dulles used to call it, ‘peacetime operations.’ In this sense, the CIA is the willing tool of a higher level Secret Team, or High Cabal, that usually includes representatives of the CIA and other instrumentalities of the government, certain cells of the business and professional world, and, almost always, foreign participation.”ix

If this sounds conspiratorial it is because Allen Dulles and his allies on Wall Street managed to get around the law and thwart the will of Congress. The National Security Act, which created the CIA, included no provision for intelligence gathering or covert operations because, as Prouty points out, the intent of Congress was for the CIA to function as a central clearinghouse for intelligence collected by other government departments and pre-existing intelligence agencies. This is why Congress placed the CIA under the direct authority of the newly created National Security Council.

But Allen Dulles and those around him wanted to take the new agency into the shady world of clandestine operations to serve the interests of the US financial and corporate elite, interests that in their distorted world view were synonymous with the interests of the United States of America. Dulles and his allies achieved their goal by exploiting a loophole in the legislation, a catch-all provision stating that the CIA would “perform such other functions and duties related to intelligence affecting the national security as the National Security Council (NSC) may from time to time direct.”

As worded, the passage grants the CIA no authority on its own to stage operational activities, but only as instructed by the National Security Council. Moreover, the passage “from time to time” indicates that Congress never intended that such operations would become a full time program. Prouty argues that the CIA and the Secret Team immediately “tested this clause in the act and began to practice their own interpretation of its meaning.”x Unfortunately, the National Security Council failed to live up to the role intended by Congress, that is, to provide leadership and direction.

In part, this happened because NSC members had other full-time duties and were not able to allocate sufficient time and energy to direct the CIA and keep it honest. Before long, the NSC had delegated its primary responsibilities to subcommittees, which the CIA easily captured by packing them with its supporters through patient maneuvering and unrelenting pressure. Soon, the NSC became a rubber stamp for a full-time program of endless black operations.

The CIA also insinuated its supporters and agents throughout the other branches of government: into the FAA, the Departments of State and Defense, even within the White House. From that point on, in the words of Prouty, the agency created “its own inertial drift….without the knowledge of most higher level authorities.” Through the use of organizational strategies like compartmentalization and plausible deniability, and by limiting the flow of information to “a need to know basis,” the CIA succeeded in keeping its covert operations, even large ones, secret from the very government officials charged with their oversight.

Prouty relates one instance where he briefed General Lyman L. Lemnitzer, then chairman of the Joint Chiefs of Staff, on the subject of the largest covert operation that the CIA had ever mounted, up to that point. Whereupon, Lemnitzer, in shock, said to the other Chiefs, “I just can’t believe it. I never knew that.”xi

Allen Dulles was up to such tricks even before becoming director. In his voluminous history of the CIA, Legacy of Ashes, journalist Tim Weiner describes how in 1951, while serving as deputy director of plans (i.e. covert operations) under then CIA Director Bedell Smith, Allen Dulles and Frank Wisner routinely stonewalled their boss about ongoing covert projects. At the time, Wisner headed up the bland-sounding Office of Policy Coordination, newly instituted to counter the USSR threat in Europe.xii That meant staging covert operations throughout western Europe (i.e., Operation Gladio).

Smith fumed at being kept in the dark, and was also aghast that the CIA budget being proposed by Dulles had mushroomed eleven-fold since 1948, with most of the increase allocated for covert operations–––three times the budget for espionage and analysis. Smith correctly worried that “this posed a distinct danger to CIA as an intelligence agency,” because “the operational tail will wag the intelligence dog.”xiii

Smith was an Army General, and clashed sharply with the lawyer Dulles, who made a habit of evading direct orders. Weiner cites the CIA’s Tom Polger, who observed the two men trying to work together. Said Polger: “Bedell clearly doesn’t like Dulles, and it’s easy to see why. An Army officer gets an order and carries it out. A lawyer finds a way to weasel…”xiv Weiner also recounts how Dulles lied to Congress to conceal an unbroken string of failed covert operations during the Korean war.xv

General Bedell Smith never succeeded in bending Dulles and Wisner to his authority. As we know, Dwight D. Eisenhower won the 1952 election on a platform of confronting Communism and rolling back the iron curtain. Ike’s closest foreign policy advisor was none other than John Foster Dulles Allen’s brother. So, when the time came for Ike to pick his new CIA chief, it was no surprise that he tapped Allen Dulles for the job, over Bedell Smith’s strong objections.

With the appointment of Dulles as CIA Director, the US financial elite finally achieved through peaceful means the perversion of democracy it had sought to achieve through a violent coup in 1934, when a cabal of Wall Street bankers and industrialists attempted to overthrow the presidency of Franklin Delano Roosevelt. During the 1930s, a number of prominent individuals on Wall Street, including Prescott Bush, father of George H.W. Bush, viewed FDR as a traitor to his class and wanted to replace him with a fascist puppet government.

In 1934, the plotters enlisted a genuine war hero to their cause: two-time Congressional Medal of Honor winner General Smedley Butler. Although Butler initially appeared to go along with the conspiracy, much to his credit, the general remained loyal to the Constitution and ultimately alerted Congress to the plot.xvi

The attempted coup against FDR failed, but the bankers’ moment finally arrived after World War II with the onset of the Cold War. The Red Menace was made-to-order for Wall Street. The international threat of communism, real or imagined, was the perfect rationale for a national security apparatus with the power to undermine and trump our democracy. Along with this went the systematic manipulation of public opinion through mass propaganda and spin.

In 1947, the “War Department” was re-christened the “Defense Department.” That same year, the English writer George Orwell sat down to finish his dystopian masterpiece 1984. In it Orwell prophetically describes a fictional world-turned-upside-down that has since become all too real. Words and expressions coined by Orwell, like “Big Brother”, “Newspeak”, “Ignorance is Strength“, “Freedom is Slavery”, “War is Peace”, even the term “Orwellian,” have since become integral to our language.

Truman lived to regret his role in creating a monster. One month to the day after the murder of JFK in Dallas, the elder statesman posted a letter in the Washington Post, in which he addressed the nation. In the letter Truman explained that he had set up the CIA to provide raw intelligence to the office of the president, but that in practice things had turned out very differently. Truman wrote that

I think it has become necessary to take another look at the purpose and operations of our Central Intelligence Agency…..For some time I have been disturbed by the way CIA has been diverted from its original assignment. It has become an operational and at times a policy-making arm of the Government. This has led to trouble and may have compounded our difficulties in several explosive areas.

I never had any thought that when I set up the CIA that it would be injected into peacetime cloak and dagger operations. Some of the complications and embarrassment I think we have experienced are in part attributable to the fact that this quiet intelligence arm of the President has been so removed from its intended role that it is being interpreted as a symbol of sinister and mysterious foreign intrigue…there are now some searching questions that need to be answered.

I, therefore, would like to see the CIA be restored to its original assignment as the intelligence arm of the President….and that its operational duties be terminated or properly used elsewhere. We have grown up as a nation, respected for our free institutions and for our ability to maintain a free and open society. There is something about the way the CIA has been functioning that is casting a shadow over our historic position and I feel that we need to correct it.xvii [my emphasis]

Truman’s line about the CIA “casting a shadow over our historic position” may have been a thinly-veiled reference to the assassination of President John F. Kennedy in Dallas, exactly one month before, an assassination which new research suggests was a CIA operation conducted with the cooperation of Chicago mobsters.xviii It is quite possible that by December 1963 Truman had privately reached the same conclusion.

But he may also have been referring to the CIA’s many inglorious foreign policy disasters in the Mideast, Latin America, and Southeast Asia, about which the aging Truman surely must have been painfully aware. The most obvious example, of course, was the Bay of Pigs fiasco in 1961 that led to the 1962 Cuban missile crisis which brought the world to the brink of nuclear Armageddon. Another was the CIA’s 1953 plot to overthrow the popular and democratically elected leader of Iran, Mohammad Mossadegh, and replace him with the dictatorial Shah, the fallout from which continues to bedevil geopolitics, many years later.

No example of US treachery has ever done more harm to American prestige, world wide, than the CIA’s destruction of the fledgling Iranian democracy. At the time, Iran was friendly to the West and a US ally. During World War II, Iran had played a key role in US efforts to resupply the Soviet Union and prevent a Nazi victory on the eastern front. Yet, the US repaid Tehran with betrayal. And there are many other examples.xix

It appears that Truman’s successor, Dwight D. Eisenhower, despite his eminent role as Cold Warrior, may also have learned to distrust the CIA over the course of his two terms, during which the CIA often kept him in the dark, when they were not actively manipulating him. There is some evidence that the CIA even went so far as to wreck Eisenhower’s scheduled 1960 peace summit with Nikita Khrushchev by secretly arranging for the Soviets to shoot down an American U-2 surveillance plane piloted by Gary Powers.xx

The incident not only embarrassed Eisenhower, it also caused renewed hostility between Washington and Moscow at the very moment when a thaw in the Cold War seemed within reach. Like the murder of JFK, three years later, the U-2 incident is suspicious and may have been a calculated move by CIA hardliners. Such a dark possibility may even have motivated Eisenhower to warn the American people in 1961 about the growing threat to democratic institutions posed by “the military-industrial complex.”xxi

But while most Americans have at least heard of Ike’s famous warning, delivered in his final address to the nation, by contrast, Truman’s remarkable letter has been forgotten. No doubt, the letter ruffled some powerful feathers, because, later that day, it was mysteriously yanked from subsequent editions of the Post.

As we now know, by the early 1960s, the CIA had enlisted many frontline journalists for undercover work. Estimates of how many range from 50 to 400, or more.xxii But the exact number is less important than the confirmed fact that selected journalists at every major US magazine and newspaper, including the Post, were on the CIA payroll, in sufficient numbers to leak disinformation into the media and deceive the American people on a range of issues. The willing CIA operatives were only too happy to plant phony “news” or, as in the case of Truman’s letter, to make troublesome stories disappear. One or two phone calls from Langley probably did the trick.

There was no follow up in the press regarding the Truman letter, not in subsequent weeks, months, or years. None of Truman’s biographers mention it, probably because they did not even know about it.xxiii This includes David McCullough, author of the 1992 bestseller, Truman, which won the Pulitzer Prize and has been called “the most thorough account of Truman’s life yet to appear.”xxiv Thorough, perhaps, but not thorough enough. I searched McCullough’s account in vain for any mention of the 1963 letter. Soon after it appeared in print, Truman’s letter vanished down an Orwellian memory hole and nearly disappeared from human consciousness.

It is noteworthy that the original edition of Prouty’s pathbreaking CIA expose, The Secret Team, suffered a similar fate. In 1975, on hearing from a professor acquaintance that forty copies of his book had inexplicably vanished from the shelves of a university library, Prouty visited the Library of Congress in Washington to see if the book was still in the stacks where he had seen it on a previous visit. Not only was it missing, the book was no longer even listed in the library card catalogue. Someone had expunged every trace of its existence. Until the occasion of its re-publication in 2011, The Secret Team remained, in Prouty’s words, “an official non-book.”

Shades of Orwell.

Notes

i Richard Helms with William Hood, A Look Over My Shoulder: A Life in the Central Intelligence Agency (New York: Random House, 2003), p. 82-83; 99.

The two other members of the committee were William H. Jackson and Mathias F. Correa. The committee had been authorized by Secretary of Defense James V. Forrestal, an old colleague of Allen Dulles. Burton Hersh, The Old Boys (New York: Charles Scribner’s Sons, 1992), p. 233.

The Dulles-led committee produced a report dated January 1, 1949, that was submitted to President Truman upon his re-election. According to Fletcher Prouty “No report on the broad subject of intelligence has ever been more important than this one was.” Prouty continues: “The report….clearly and precisely outlined what Allen Dulles was going to do; and to his credit, he did just that, and more. During that busy summer of election year, 1948, Allen Dulles was officially the speech-writer for the Republican candidate, Governor Thomas E. Dewey of New York. All through the campaign it had been generally accepted that Dewey would defeat President Truman. Allen Dulles, his brother, John Foster Dulles, and the others of that Dewey team fully expected to move into Washington on the crest of a wave with the inauguration of their candidate. In this context the Dulles-Jackson-Correa report takes on a special meaning. Although this select committee had been established by President Truman, they had timed their work for delivery to the President during his–––they expected–––”Lame Duck” period. Then they planned to use it as their own plan of action in the new Dewey administration. In one of the greatest political upsets of all time, Truman beat Dewey, and the Republicans were forced to wait another four years. Thus it happened that this crucial report was reluctantly delivered into Truman’s more than hostile hands on January 1, 1949.” According to Prouty, only 10-12 copies of the 193-page report were published, and later, efforts were made to collect and destroy the copies not under CIA control. L. Fletcher Prouty, The Secret Team (Delaware: Skyhorse Publishing, 2011), p.174 and 213.

ii Burton Hersh, The Old Boys (New York: Charles Scribner’s Sons, 1992), p. 185; 233.

iii Peter Dale Scott, Drugs, Oil and War (Lanham, MD: Rowman & Littlefield, 2003), p.187; 200-201.

iv Other provisions of the same act created the National Security Council and reorganized the US military force structure.

v The notion is also refuted by the facts surrounding the Gulf of Tonkin incident. See Ray McGovern’s excellent analysis, in which he shows that the CIA deceived then President Johnson. Assuming the CIA’s mission was to provide intel to the chief, why did they lie to LBJ? The only reasonable explanation is that the CIA was serving the perceived interests of Wall Street. At the time, Wall Street wanted LBJ to expand the Viet Nam war. Why? Simple. Because warfare is vastly more profitable than peace. Wall Street achieved the desired objective by means of CIA manipulation. The rest is history. http://www.consortiumnews.com/2008/011108a.html

vi The Secret Team, p.xxx.

vii Ibid.

viii Ibid., p 79.

ix Ibid.

x Ibid., p. 116.

xi Ibid., p.xx.

xii The Old Boys, p. 226.

xiii Tim Weiner, Legacy of Ashes (New York: Anchor Books, 2008), p. 60.

xiv Ibid., p. 59.

xv Ibid., p. 65.

xvi Smedley D. Butler, War is a Racket (Port Townsend, WA: Feral House, 1935).

xvii Washington Post, December 22, 1963. The complete text of the letter may be viewed at http://www.maebrussell.com/Prouty/Harry%20Truman’s%20CIA%20article.html

It is notable that Clark Clifford, one of the bankers involved in the drafting of the 1947 National Security Act, echoed the same concerns as Truman when he testified in 1975 before the Senate Select Committee investigating CIA abuses. The committee was chaired by Senator Frank Church (D-Idaho). Clifford’s testimony is important because Clifford had been one of Truman’s most trusted aide’s and, no doubt, was instrumental in persuading Truman to sign the bill, in the first place. The full text of Clifford’s statement is posted at http://www.aarclibrary.org/publib/church/reports/vol7/pdf/ChurchV7_8_Clifford.pdf

xviii James W. Douglas, JFK and the Unspeakable (Maryknoll, NY: Orbis Books, 2008).

xix The CIA-assisted murder of Congo’s Prime Minister Patrice Lamumba in 1960 produced a long reign of terror under the US-backed butcher Mobutu, and fueled decades of bloody cvil war in the mineral-rich heart of Africa. Stephen R. Weissman, “Congo-Kinshasa: New Evidence Shows U.S. Role in Congo’s Decision to Send Patrice Lamumba to His Death, All-Africa.com, August 1, 2010. Posted at http://allafrica.com/stories/201008010004.html

Another “success” was the CIA plan to overthrow the legitimate ruler of Cambodia, Prince Sihanouk, a non-communist whose only crime was that he tried to remain neutral in a US war zone. Sihanouk’s ouster and the decision by Nixon and Kissinger to carpet bomb Cambodia helped bring Pol Pot to power and led to the subsequent mayhem of the killing fields. There is also the case of Indonesia, where the US-assisted slaughter of a half-million communists in 1965 led to many years of crony-capitalism under the US-backed Suharto, during which time the forests of Indonesia were devastated and the people impoverished. For dozens of similar examples see William Blum, Killing Hope: US Military and CIA Interventions Since World War II (Monroe, ME: Common Courage Press, 1995).

xx The Secret Team, p. 445-456; also see Travis Kelly, “Mayday, 1960,” Counterpunch, November 27, 2009. Posted at http://www.counterpunch.org/kelly11272009.html

xxii Hugh Wilford, The Mighty Wurlitzer (Cambridge: Harvard University Press, 2008), p. 227; also see Carl Bernstein, “The CIA and the Media,” Rolling Stone, October 20, 1977, archived at http://www.informationclearinghouse.info/article28610.htm

xxiii This is according to scholar Martin Schotz, who has been researching Truman’s letter since 1966. W. Martin Schotz, History Will Not Absolve Us: Orwellian Control, Public Denial, and the Murder of John F. Kennedy (Brookline, MA: Kurtz, Ulmer and DeLucia Press, 1996), appendix VIII, p. 237.

xxiv The quote is by Alan Brinkley, whose review appeared in the New York Times Book Review.

Mark Gaffney is a researcher, writer, poet, environmentalist, anti-nuclear activist, and organic gardener. Mark was the principal organizer of the first Earth Day in April 1970 at Colorado State University. Mark’s first book was a pioneering 1989 study of the Israeli nuke program: DIMONA THE THIRD TEMPLE. From 1989-1993 

Share

Comments (22)

Sort by: Date Rating Last Activity

<sarcasm>So, an institution of the state is corrupt and serves the interests of the ruling class rather than the purpose it obstentially serves? Shocking…</sarcasm>Let this be a lesson – don’t trust power. Ever. For any reason.

Report
Reply

jerrygates777 · 48 weeks ago

Studying a few of the Walter Lippman articles in newspapers of his day that being in the early thirties, it’s not hard to understand Mark Gaffney’s expose of some of the CIA’s nefarious dealings against nations, businesses and institutions which CIA directors and the steering committees deemed to be threats to “national security” or as the lexicography indicates, the interests of the richest Americans and their bankers, investment and hedge funds.The CIA reached far over their originally accepted boundaries into not uncharted territories for empire related rich folks to be sure, as these gangsters for banksters are as old hat as Dullus’ derby. but to be sure, turning against common people the world over by recklessly sucking up to elitest old hags and zionist head cases is a sin the CIA will regret , if they already haven’t.

I’ve met my share of the operations contingent of the CIA and trying to be polite, but yet frankly, they arent recruited for their intelligence as much as their obedience to deviants. The rank and file bad actors guilds are weak minded while the directors deputies, like a military colonel are selected for their viscerality, blood lust and selfishness, the glory hounds. Further up the chain, it isnt difficult to envision the code of ethic being dictated by raw animal greed and the mental castrations that accompany absolute power with absolutist totalitarian control freakery the most precious attribute.

Of course all of these types are running certain aspects of the CIA bankster ops and black ops for Rothschilds subsidiaries and periferals but still other CIA operations massacre wedding parties and take pictures of mangled burnt childrens bodies and torched brides wedding dresses for the upper echelons of butchery to enjoy and it is is, so shall it ever be, some agents learn perhaps more than they are asked to and end up puking their guts out after some of their operations, drone strikers operators are now said to be suffering PTSD

Interrogation torture, Extraordinary renditioning to foreign torture tanks and the interesting persons operations as well as double agency and traitorous pandering to eretzion types has left much of the agencies reputation in well earned tatters while the succesfulness of their butchery to enrich the ! percent as opposed to protecting the security of the 99% is epic grand larceny, money laundering and massacres befitting Ghenghis Khan of Joseph Stalin, perhaps Stalins acidic hatred and sex addiction befits the current CIA head cases more so than any other descriptor, but as always some non sequitors and decent human beings exist in the agencies past present and possibly their future. Thankfully their is no such thing as pure evil, evil doesnt do that.

Diary of an economic hit man is an inkling of the CIA’s directors chair dealings, Young women murdering people in Yemen with joy sticks, sun glass wearinf nine hundred dollar suit tailored to every muscle and sinew with accesories such as very expensive Bimmers, castles on the sands and in the mountains with aevery conceivable amenity show that , as the Quakers, the CIA’s inception was to do good, but their mission scope was more self serving that that ideal and for many of the jackals of the trade, they did and yet do quite well and it wasnt all hard earned either, theft and war, murder and mayhem are not sewn by truth telling and intelligence gathering but by derelict cut throat liars and thieves and yes, one can get quite rich being a jackal for demented bankers.

Selfishness as epic and coupled inseparably to zionist agency, to me is something to be reviled always and never given any break, just as WC fields aveered it was grifters sacrilege to give a sucker an even break, so too the imbeciles who worship money power and blood letting to gain their glorious sucesses for shyster investment insurance and banking, with all of their associate spy wares and fleecing of the commons they parasitically attach to, are regarded as liabilities by their bosses boss and summarily executed on demand, imagine that indentured servitude made so by threat of death, live by the sword die by the sword, live by the buck die by the buck, live by the lie die by the lie, we all choose how we make our ways in life some wisely some not so much.

Report
Reply

1 reply · active 48 weeks ago

Joe · 48 weeks ago

Occupy The London Stock Exchange — http://www.youtube.com/watch?v=Be-s00tdgro&li….

Report
Reply

capt jenks · 48 weeks ago

My fav was the brouhaha over the “Outing” of a CIA agent a few years back. With everyone- literally everyone- concerned over the name of one member of this agency being publicized. Yeah- thousands upon thousands of Americans are “Secret agents” – part of an organization in which their membership is a secret from their neighbors and even extended family.No- nothing fucked up about that at all. That isn’t at all an ongoing criminal conspiracy the scope of which would put to shame the exploits of any ethnic mafia.

Destroy the CIA – out their members (and I suspect America will be shocked by how many CIA “connected” people live right among them) and then prosecute them for their crimes. Mercy for those who cooperate- no quarter for holdouts. Trouble is now? 70 percent of CIA activity is now in “Private hands”. The scope of the purge will have to be enormous and far reaching. Every remnant of this WASPY secret society needs to be wiped out. Their power and wealth confiscated.

This is what I want – to hear from a CIA agent after his 20 years of hard labor cleaning up nuclear waste sites- living in his shack near the labor camp he was released from- “I’m sorry.”

Report
Reply

Alan · 47 weeks ago

Interesting article, though it would have been good if it also mentioned the assassination of President John F. Kennedy in Dallas was not only a CIA operation conducted with the cooperation of Chicago mobsters but with the involvement of Israel.
In the pages of “Final Judgment” by Michael Collins Piper the Israeli connection to the JFK assassination is explored in detail. For example, did you know:
* That JFK was engaged in a bitter secret conflict with Israel over U.S. East policy and that Israel’s prime minister resigned in disgust, saying JFK’s stance threatened Israel’s very survival?
* That JFK’s successor, Lyndon Johnson, immediately reversed America’s policy toward Israel?
* That the top Mafia figures often alleged to be behind the JFK assassination were only front men for Meyer Lansky, the head of the international crime syndicate and an Israeli loyalist whose operations meshed closely on many fronts with the American CIA.?
* That the CIA’s liaison to the Mossad, James Angleton, was a prime mover behind the cover-up of the JFK assassination?

Report
Reply

1 reply · active 47 weeks ago

dumbo · 47 weeks ago

HE WHO PAYS THE PIPER CALLS THE TUNE! !

Report
Reply

Dylan · 47 weeks ago

Interesting article. It seems to want to spin a web where it hasn’t one (which is quite an accomplishment when dealing with the CIA who offer such things on a plate even for the uneducated). Notice how the article can’t manage to keep choronological?We all know that at the time the Dulles family had fingers on too many pies, and were involved with congress members in business arrangements. You need only look at the web behind the destruction of Guatamala to see that as clearly as a brick hitting you in the face. For this article to jump backwards and forwards in time and place seems as an attempt to portray the obvious (and not in a good way).

Inceodentally, the CIA was all about ‘american interests’. Take that as you will but it’s not all about business. It’s about portraying a way of life that services business.

Report
Reply

Ron · 47 weeks ago

After reading “Legacy of Ashes a History of the CIA” I was, to say the least, dumbfounded. The romanticized image I carried in my mind of a noble group of men protecting their country had already been severely damaged by another book: “Inside the Company” by Phillip Agee.
The C.I.A.’s numerous acts, many of which were clearly illegal, revealed a kind of mentality one might expect from the Stazi. To quote one agent in S.E. Asia: We have all the money we need, and we can do anything we want”, was enough to make me realize this was a government within a government, and it made independent decisions which, in some cases, amounted to implementing its own foreign policy.
The willful destruction of the so-called “torture tapes” in violation of a court order was a criminal act, which our president and Justice Dept. chose to ignore.
So much for a rule of law.

Report
Reply

marcus · 47 weeks ago

Good retrospective on much of the decades of CIA conspiracy except the cop-out “real or imagined Soviet threat” phrase. It was neither & Democrat Truman taking Republican Senator Arthur Vandenburgs advise: “the only way you can sell your plans for global militarism is to scare the hell out of the America people with a massive propaganda campaign against the Soviet Union”. Truman jumped on that advise with the aid of the CIA’s Operation Mockingbird control of the media so he may have been belatedly regretful about his OWN complicity. The mention of the CIA’s’Operation Gladio is strangely throwaway for those hugely important CIA false flag inside job “terrorist” bombings in Europe to frame-up the communists. I remember Fletcher Prouty being ambush- interviewed by the obvious Mockingbird agent Jim Bohanan & being visciously intterrupted, distorted insulted & thrown off the program. The Cia was born out of Operation Paperclip-it’s smuggling thousands of Nazi war criminals into the CIA & NATO

Report
Reply

Pat · 47 weeks ago

“to serve the interests of the US financial and corporate elite, interests that in their distorted world view were synonymous with the interests of the United States of America”This makes perfect sense. The US military defends the US govt and the CIA defends the corporate elite. This explains why the CIA was so active in Latin America and other third world countries exploited by large Western companies. It explains why the CIA exists.

Report
Reply

Cisco812 · 47 weeks ago

If the United States is ever going to struggle to become a democracy, the first thing it must do is terminate the CIA. We need to throw the doors open to Langley and identify every thing this rogue agency has been involved in since its inception and out every person who was working for the CIA and when they worked there. Russia did something like that with the KGB and that is one of the reasons investigators know that the CIA was implicated in the Kennedy assassination. KGB archives yielded important pieces of information. JFK was so incensed about how he got scammed by the CIA in regard to the Bay of Pigs fiasco that he fired Allen Dulles and ordered the Agency to cease covert operations focusing on intelligence gathering. Those orders were ignored. Kennedy was dead within a year. Allen Dulles was put on the commission investigating the assassination (the Warren Commission). Because of how things are put together with “the Company” you will never know exactly how things happened, but you are not stupid.

Share/Save/Bookmark
Bob Jackson's avatarBob Jackson · 47 weeks ago

Why not bring the story up to date? The political right are listening to the left on this one, but not the “left”, it seems.

Penny Pritzker, Obama’s main backer, owes her money to the Lansky gang, which employed the family as its lawyers. Penny herself kick-started subprime lending. Her family were the main depositors in Castle Bank, which laundered CIA drug money, and was a predecessor to BCCI.
http://www.conservativeunderground.com/forum505/s…

Wyne Madsen has demonstrated that Obama’s family played a prominent role in the Indonesian coup, working for the CIA
http://www.t-room.us/2011/03/by-wayne-madsen-obam…

(there are many other copies of his series of articles on the net).

Share/Save/Bookmark
Paul Rigby's avatarPaul Rigby · 47 weeks ago

It isn’t true that the entire US press corps ignored Truman’s post-Dallas attack on the CIA. One did; and he was the same heroic figure who warned Americans of an imminent CIA coup in early October 1963.

The New York World-Telegram & Sun, Tuesday, 24 December 1963, p.13

Truman and the CIA

By Richard Starnes

The murmuring chorus of Americans who are deeply concerned with the growing power and headlong wilfulness of the Central Intelligence Agency has been joined by former President Truman.

Mr. Truman must be accounted an expert witness in this matter, because it was under his administration that the CIA came into being. In a copyrighted article he wrote recently that the CIA had strayed wide of the purposes for which he had organized it.

“It has,” he wrote, “become an operational and at times a policy-making arm of the government. This has led to trouble and may have compounded our difficulties in several explosive areas.”

For writing substantially the same thing from South Viet Nam last fall, this reporter was (and still is) subjected to a calculated behind-the-scenes campaign of opprobrium at the hands of the CIA. So, indeed, has the United States’ ambassador to Saigon been subjected to the same sort of behind-the-hand attack, on the theory that he was the source of my account of the CIA’s heedless bureaucratic arrogance in Saigon.

Mr. Lodge, it is now charged by CIA apologists, destroyed the effectiveness of one of the CIA’s most skilful agents. It is also charged that this reporter violated a gentleman’s agreement in naming the agent.

Both charges are false, meaching and disingenuous.

The name of the agent, hurriedly summoned home from Saigon within 24 hours of my account of his stewardship of the huge spook operations, was John Richardson. In my several conversations with Ambassador Lodge, Richardson’s name never passed between us.

It was, indeed, not necessary for any wayfaring journals to go to any such exalted figures to descry the activities of the CIA’s station chief in Saigon. Richardson, a frequent visitor at the presidential palace and a close adviser to the devious and powerful Ngo Dinh Nhu, was widely known in the Vietnamese capital. Until Mr. Lodge replaced Frederick Nolting as ambassador, most knowledgeable Americans and sophisticated Vietnamese regarded Richardson as the most powerful foreigner in Viet Nam.

It is nonsense to say that Lodge destroyed Richardson’s value as a CIA agent. In Saigon, Richardson was as clandestine as a calliope with a full head of steam. It is, moreover, a libel to allege (as high CIA officials have alleged) that this reporter violated an agreement to shield Richardson’s identity. In all my assiduous inquiries about the man, never once was it suggested that there was an agreement to keep his identity secret. If there had been any such agreement, I would, of course, have respected it even though it would have been plainly absurd in view of Richardson’s notoriety.

This is, unfortunately, more than a parochial dispute between a reporter and a writhing, unlovely bureaucracy. The President of the United States himself has been misled by the CIA mythology regarding just how and by whom Richardson’s utility as chief resident spook was destroyed. Neither Lodge nor any journalist cast Richardson in his role in Saigon. If CIA chief John McCone really believes that his man in Saigon was compromised by my dispatches (and presumably he does believe this or he would not have planted and cultivated the tale as thoroughly as he has) then he does not know what is going on in the huge, bumbling apparatus he nominally leads.

Mr. Truman knows whereof he speaks. Wise in the ways of malignant bureaucracy, he knows that unfettered and unaccountable power such as is vested in the CIA is bound to feed upon itself until it poses a threat to the very free institutions it was founded to safeguard. No man alive knows the enormous power that is now vested in the CIA, nor the wealth it dispenses, nor the policy it makes. Most people in government would be appalled if they knew that already the CIA has overflowed its huge new headquarters building in McLean, Va., but it is fact that it has done.

There is far, far too much about the CIA that is unknown to far too many Americans. We will, occasionally and from time to time, twang this same sackbut. It is not a pretty tune it plays, but it is an important one.

Share/Save/Bookmark

2 replies · active 47 weeks ago

Coolfire's avatarCoolfire · 47 weeks ago

This is an excellent article, well researched with substantial identified supportive material. It is very true that the CIA, and without doubt other aspects of our “intelligence” apparatus, have far exceeded not only the original intent, but have long since become a very mixed blessing to not only the national security of our nation, due to the continual creation of generations of enemies, but to the very nature of continual existence of each and every single nation on earth.

For those not yet familiar with former Marine Corps Commandant General Smedley Butler, he was awarded two Medals of Honor, plus a third special equivalent Red Medal of Honor. Here are a few relevant excerpts assertions from his book. Note, the man gets very specific about which financial entities benefitted from which US insertions into other countries.

“War is a racket. It is possibly the oldest, easily the most profitable, surely the most vicious … It is the only one in which the profits are reckoned in dollars and the losses in lives.

“I spent thirty-three years in the Marines … a high class muscle man for Big Business, for Wall Street and the bankers …a racketeer for capitalism.

“I helped purify Nicaragua for the international banking house of Brown Brothers … helped make Mexico and especially Tampico safe for American oil interests … brought light to the Dominican Republic for American sugar interests … helped make Haiti and Cuba a decent place for the National City [Bank] boys to collect revenue in. I helped in the rape of half a dozen Central American republics for the benefit of Wall Street. In China in 1927 l helped to see to it that Standard Oil went its way unmolested.

“I had a swell racket …rewarded with honors, medals, promotions. l might have given Al Capone a few hints. The best he could do was to operate a racket in three city districts. The Marines operated on three continents.”

Share/Save/Bookmark
Sierra7's avatarSierra7 · 47 weeks ago

Required reading….Church Commision Report on the CIA circa 1970′s……google it.

Share/Save/Bookmark
denbenenki's avatardenbenenki · 47 weeks ago

For those who hope for a real change, keep a listen for the name-change at Dulles International.
Until then, it will be the same-‘ol, same-‘ol

Share/Save/Bookmark
Carla Binion's avatarCarla Binion · 47 weeks ago

Thanks for this article. I thought I’d toss this into the mix – an article I wrote at the time the G. W. Bush Administration had just created the Department of Homeland Security and was undermining democracy in various ways. http://www.drugwar.com/pusgowrong.shtm

Share/Save/Bookmark
Lydia's avatarLydia · 47 weeks ago

Learn the hidden history of the post-WWII OSS/CIA, Nazi & Japanese gold covertly confiscated by the OSS and the bank networks set up by CIA founder Bill Donovan and his crew (including Allen Dulles) to fund covert operations (and enrich themselves) and its connection to 9/11 and today’s financial mess, which includes successors of the same banks set up by “the secret team” in a 2-part research paper by E.P. Heidner and another web-based book by Jeff Prager at these sites:

Heidner’s report is available as these sites:
http://www.wanttoknow.info/911/Collateral-Damage-…
Part 1: http://www.israelshamir.net/Contributors/Collater…
Part 2: http://www.israelshamir.net/Contributors/Collater…

Prager’s three-part book is available at these sites:

“Murdering Liberty, Killing Hope” http://www.box.net/shared/4vbu1tkq32

“Nine Eleven Gold” http://www.box.net/shared/yghazdjnmd

“Proof of Advanced Fission Devices Used in New York City on September 11, 2001” http://www.box.net/shared/hf1eev4jvv

Post a new comment

  • Embed video
  • Add poll
  • Check Spelling
Enter text right here!

Posting as grypa666 (Logout)

Submit Comment
Subscribe to
Comments that include profanity or personal attacks or other inappropriate material will be removed from the site.

The last comments for

Mali: the Fastest Blowback Yet in this Disastrous “War on Terror”

David Kennedy

I agree completely with you. Seamus Milne is one of the very few writers in the mainstream media that…

» 17 minutes ago

The last comments for

Prince’s Harry:  A Gun-horny Adolescent

thank you…..its a poem though…the insanity will stop when we grow up, and outnumber those who revel…

» 22 minutes ago

which is the intention…whoaa, i wanna be just like prince harry!! cannon fodder idiots

» 25 minutes ago

The last comments for

Gospel of Intolerance: American Evangelicals Finance Uganda’s Antigay Movement

shia

Listen you- the article is about gay people and I responded. People keep replying back so I keep replying….

» 32 minutes ago

Comments by IntenseDebate

Sign up for our FREE Email Newsletter
For Email Marketing you can trust

  Support Information Clearing House

Monthly Subscription To Information Clearing House
Search Information Clearing House

 

In accordance with Title 17 U.S.C. Section 107, this material is distributed without profit to those who have expressed a prior interest in receiving the included information for research and educational purposes. Information Clearing House has no affiliation whatsoever with the originator of this article nor is Information ClearingHouse endorsed or sponsored by the originator.)

HOME

COPYRIGHT NOTICE

CAMERON ON BRITAIN AND THE EU

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:28

CAMERON ON BRITAIN AND THE EUROPEAN UNION

Rodney Atkinson
Cameron repeatedly gave the reasons why the UK should stay within the constitutional structures of the European Union,thus negating any bargaining power he might have had.

Repeated reference to “democratic nations” ignored the Heads of State of Italy and Greece, never elected but imposed by the EU Commission and the ECB, both unelected.

Worst of all Cameron offered no alternative vision for a Free Europe of democratic sovereign nations in which Greece would feel protected, in which Eastern Europeans could feel free from Russian threat and EEA countries like Norway and Switzerland could be free from EU bullying and intimidation.

At a time of the greatest peacetime crisis in Europe he offers only an undeliverable promise on a vague manifesto in 5 years time. Like the Euro-fanatics in Berlin and Paris Edward Heath’s Tory Party “set his points” long ago and the Cameron train will hit the buffers.

David Cameron’s speech on the future of Britain in the European Union changed nothing. Of course he had to admit that those he has called “nutters” were right after all and Britain in the present European Union is unacceptable. The only choice after Cameron’s renegotiation will be between a completely new relationship and leaving altogether.

So having supported the ERM Cameron had to admit it was a disaster and having promoted the EU he has had to admit it is a disaster. Having himself voted not long ago against an In/Out referendum he now proposes just that. Having lied about a previous “cast iron promise” of a referendum he now asks us to believe him this time – only of course IF he wins the election outright and IF he still leads the Tory Party and IF he can pass the referendum legislation, there might be a referendum in 2018. But not only do we not know what his requirements are we don’t know on what principles he will be negotiating – a Europe of nations, federalism, sovereignty, democracy or just business profits? And even then A REFERENDUM DECIDES NOTHING. He must have a majority in parliament to hold a referendum and to implement the result – and he has proved himself incapable of delivering such a majority.

Having promoted membership of the EU, which included an “irrevocable and irreversible” commitment he has had to admit it is a disaster and that joining is neither “irrevocable” nor “irreversible” as he is proposing a vote which could result in our leaving. But he now claims that leaving will be ‘irrevocable’ and asks us to believe him!

Of course Cameron’s procrastinating strategy is only possible if:
1. The Conservatives win an election outright, (which they have never achieved since signing the Maastricht Treaty in 1992)
2. Cameron remains the leader of that party (and not replaced by a europhile)
3. He has a majority in parliament to pass the Referendum Bill (and he cannot depend on the votes of Europhiles like Kenneth Clarke).

Having deliberately attacked true Conservatives before the last election and deliberately promoted Nick Clegg in the TV debates he deliberately engineered a minority Conservative government which is powerless to do what he NOW proposes as the only solution. He cannot pass a referendum Bill in this Parliament – which is why he hopes it will be in the next parliament!

Repeatedly in his speech Cameron gave those with whom he will be negotiating every reason to believe he will settle for very little in the way of change. He repeatedly gave the reasons why the UK should stay within the constitutional structures of the European Union, thus negating any bargaining power he might have had.

He claimed that in the years since the second world war “peace” had been brought to Europe, even suggesting peace had been brought to the Balkans!! No mention of the weeks of bombing of civilians and TV stations by EU air-forces, the break up of Yugoslavia and Czechoslovakia, the million or more refugees, the tens of thousands of deaths in Kosovo, Croatia, the Krajina and Bosnia, the destruction of hundreds of Christian churches in Kosovo and the ethnic cleansing of Jews, Serbs and gypsies from that part of Yugoslavia as the terrorist KLA was armed by Germans. No talk of the resurgence of fascism in Croatia (illegally recognised by Germany in 1991) and the rise of Jihadists in Bosnia, all caused by the encouragement of Germany in its successful attempt to return to the Nazi map of 1941 to 1945. (Even today Germany is promoting German speaking Czechs to reverse the post war settlement and allow Germans to reclaim their Czech territory).

No talk in Cameron’s “peaceful Europe” of the economic and financial destruction of Portugal, Ireland, Greece and Spain (with Italy and France about to follow). 25m unemployed, up to 55% youth unemployment, social breakdown, the collapse of health and welfare services, and mass migration of skilled workers from Spain and Greece to unskilled jobs in Germany (so reminiscent of the war time marshalling of forced labour from neighbouring countries by Nazi Germany.) Repeated reference to democratic nations ignored the Heads of State of Italy and Greece, never elected but imposed by the EU Commission, itself unelected.

The only objective of this speech was to shoot UKIP’s fox. He needed to give Conservative candidates a chance on the doorstep and that he might achieve. If so they will be elected on a false promise, because they will be powerless to deliver it. And as soon as Labour is forced to match the referendum commitment, bang goes the electoral advantage.

Worst of all Cameron offered no alternative vision for a Free Europe of democratic sovereign nations in which Greece would feel protected, in which Eastern Europeans could feel free from Russian threat and EEA countries like Norway and Switzerland could be free from EU bullying and intimidation. Indeed Cameron even poured scorn on Norway and Switzerland for suffering “government by fax”. This is not true but Cameron could have offered them a much better and more powerful future outside German Europe within a Free Europe able, with the wholehearted support of the British people, to bargain an infinitely better deal with what remains of the EU!

Cameron lacks history, intellect and magnanimity. He sees no big picture only gestures. He sees no wider horizons than tomorrows PR, party tactics at the next election and the opportunism and transient profits of big business. Holding this speech at a corporate headquarters, not in a historic hall of democratic government, says it all.

Cameron has achieved nothing. At a time of the greatest peacetime crisis in Europe he has exchanged action now for an undeliverable promise on a vague manifesto in 5 years time. Like the Eurofanatics in Berlin and Paris Edward Heath’s Tory Party “set his points” long ago and his train cannot be stopped from hitting the buffers.

Bronek Chapsky: Poland now!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:04
From: Bronek
Date:     January 24, 2013 4:11:23 AM PST (CA)
To:     Piotr Bein

Polska Teraz: Nasz Naród

My friend,

Your info about that book report [by Jan Peczkis] on the partitions of Poland was excellent. You have some great stuff.

I have been reading books on Poland, Poles and history  since I was a little boy. At one time I read this stuff in English, German, Russian, French and, of course, in Polish.

My take is that there has been so much anti-Polish propaganda that general humanity has a false picture. This is due to Germans (mostly) and Russians (also) wishing to retain Polish lands and Jews essentially generally going with who they deem will be the winner (their “Us against them” dual mentality). Thus, you have these three (3) groups attacking.

Then, there is the factor of language. Few in the West could comprehend Polish. However, many intellectuals learned German in higher education (until recently). Also, Js controlled media flow and Hollywood. Stop here and think of this, all the hate, for over a century.

The above variables induced infighting. This became part of our Polish culture and thus actual heritage. Few Poles or Polonians joined groups of other nationalities to mitigate anti-Polish propaganda, telling the truth, via diplomacy.

My friend, just look around today. Wherever you go you see Poles fighting one another. It’s common knowledge that mainstream newspapers are in the Polish language. However, they are owned by non-Poles. Think of this. What does this do?

Then there’s the profit-gain factor. Millions of Poles must reside outside of Poland. There are hundreds of thousands in once-GB, tens of thousands in Ireland,  large numbers in France and over two million in Germany (2 mln!). In America there are about 20 million with some Polish heritage. Most of all these groups, due to schools, media, moving and jobs, become, at first amongst non-Poles. Eventually they become extrinsically assimilated and then their children lose the language. In the next generation many lose much of our Polish heritage (overall).

In Germany they legally eradicate pro-Polish entities. In Poland political souls permit the purchase of our Western lands to foreigners. Those claiming they are Silesians should have their property bought, given money and  -diplomatically- sent West. This would eliminate cancer in the spirit of those in Slask and (2) make the trouble makers happy. The cost, in the long run, would be nic, zero, zilch…

One more thing. I know scholars who devoted their lives to advancing nasz narod. They never obtained government support. They had to pay for publishing their own books. Their work could have been printed and placed in libraries and schools around the country. This is just one example of millions.

Conclusion-  There can be no doubt Berlin has funding planted in the Warsavian Parliament, just as the CIA spends billions influencing/ coercing other governments (to act against their own best interests). Heck, just look at Sikorski. Piotr, he laboured for the zionistic American Enterprise think tank. Look at Kwasniewski. Being elected! Agreeing to sent troops to Iraq!  Nothing more needs to be said. In these few above lines you have most of our health under the medical scope.

This foundation was built on nearly 200 years of anti-Polish philosophy. It emanates from the 123 years of partitions, WW II, post war foreign rule and today’s anti-Polish indoctrination that has solidified: (1) Infighting; (2) Uncontrollable greed (due to internal molding, from 200 years of survival matters).

There will always be people like myself, who, above all, love our nation. For most, as in most nations, folks will be unable to see the big picture, due to real personal hurts, emanating from 200 anti-Polish years.

If you get a chance read the book Bloodlands. I’ll try to do a review of this when I have spare time.

All the best to you and your love ones/ bronek

…………………….

PB: Credits are due to Polish-American Jan Peczkis, a leading reviewer on Amazon.com.

Jan Peczkis (to Bronek and PB): Dear Sirs,  Everything said above is true–which is why I am careful not to get caught up in disagreements with other Poles. Thanks the the kind words.
Anyone can publish my reviews on their blogs, as long as the reviews are in their entirety. Yes, go ahead and mention my name.
As for BLOODLANDS, I had reviewed it a long time ago.
Sincerely,
Jan Peczkis
Chicago

24/01/2013

Od masakry w Newtown po Obamę – Matrix

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:36

Od masakry w Newtown po Obamę – Matrix

Mike Adams 24.1.2013, przekład Piotr Bein

Ameryko, znów was nabrano.  Odegraliście rolę widowni, oglądając olbrzymi teatr, z podstawionymi aktorami, relacjami merdialnymi i narracją. Nie twierdzę, że nie ma zabitych dzieci w masakrze w szkole Sandy Hook w Newtown. Twierdzę, że wszystko potem teatralnie spreparowano: merdialne pokazanie tylko odpowiednio wybranych rodziców, odmowa ujawnienia nagrania wideo z wnętrza szkoły, szybka zmiana oficjalnej wersji zdarzeń – z pistoletów na niesławny karabin pół-maszynowy  “AR-15, który niewiadomo nawet czy istnieje.

Nie tylko. Niedawna lipna inauguracja Prezydenta o lipnym nazwisku i sfałszowanej metryce urodzenia; zespół muzyczny i śpiewy podrobiono, przemowę podawano Obombie teleprompterem, a relacje były orgią pobożnych życzeń niemających praktycznie żadnych szans realizacji.

Przedstwienie zaczęło się długo przed Obamą

George Bush dopracowal do perfekcji bzdurną wojnę z terrorem i fałszywe uzasadnienia dla utworzenia nowej bezpieki DHS z całą jej lipną władzą ale prawdziwym molestowaniem seksualnym na lotniskach.

Żont federalny, republikanuf czy demokratuf, prowadzi się z arogancją lipnej władzy nigdy nienadanej konstytucyjnie. Ale zassali cię, dzięki opowiastkom w ścierwomediach, opartym na fałszywych dowodach, np. z Ośrodka Kontroli Chorób (CDC) że scypionki na grypę są skuteczne w 62 %.

Administracja od żarcia i lekuf (FDA) ochoczo bierze sfałszowane badania za dowody naukowe. Psycho-pszemysł wymyśla tysiące horup  a potem uzurpuje wyłączny autorytet ich diagnozy i „leczenia”. Żarcio-pszemysł nadaje bez końca szoły telewizorne, stwarzając fałszywe wrażenie o swych produktach nafaszerowanych sztucznymi (przekłamanymi) składnikami.

Jagody w bułeczkach są sztuczne. Aromat frytek macdonaldsowych też sfałszowany chemikaliami. Różowiutki kolor krojonej szynki zabarwiony azotynem sodu.

Mamogramy pokazują 10 fałszywych diagnoz raka na każdy prawdziwy przypadek, a chemoterapia to hokus-pokus, który powoduje raka. Cały przemysł raka piersi przedstawia zmyłę pt. poszukiwanie leku na raka – absurd zważywszy, że lek zbankrutowałby bilionowy pszemysł raka.

Na każdym kroku robią cię w konia kłamstwami, dezinformacją i odwracaniem uwagi od rzeczy naprawdę istotnych.

Złapani na haczyk

Ten cały argument za kontrolą broni cywilnejto bzdeta do potęgi. Jak zabranie broni z rąk przestrzegających prawo obywateli, magicznie spowodowałoby oddanie broni przez kryminalistów? To bzdeta żerująca na emocjach.

Pszemysł bankowy to wielki spisek globalny finansowej czarnej magii, która okrada wartość twych pieniędzy wytwarzając więcej forsy dla siebie. Rezerwa Federalna ni ejest federalna i nie ma żadnych rezerw. To wszystko jest oszustwem!

Wybiury sfałszowano na mamucią skalę. Komenty trolli poprzez pejsbóka na alternatywnych forach jak Natural News, generują automaty lingwistyczne, żeby wyglądały na prawdziwe. Niemal wszystkie sondaże online w ścierwomediach są kompletnym oszustwem-manipulacją celem wykazania wyników, jakich chcą mocodawcy.

Nagrody dla portali to przekręt. Parę lat temu nominowano mnie do nagrody dla najlepszego publicysty ws. zdrowia. Mieliśmy tyle poparcia, że łatwo wyprzedziliśmy pozostałych kandydatów i zajęliśmy 1-sze miejsce dzięki prawdziwemu głosowaniu przez prawdziwych ludzi. Organizatorzy nagrody skreślili więc moją nominację, niecierpiąc 1-szej nagrody dla Natural News.

Google News to pic na wodę, bo skasowali ze swego systemu wszystkie prawdziwe źródła info i pokazują tylko konformistyczne ścierwomedialne. W telewizorni oglądasz njusy kompletnie wymyślone pod to, co uny chcą ci pokazać.

Sfałszowali liczbę zatrudnionych w żondzie. Kiedy politykier waszyngtoński mówi o cięciach w wydatkach, zawsze mamy oszukaństwo (tj. tylko tycio zredukują wzrost wydatków).

Federalne przepisy podatkowe to ewidentne oszustwo. Żont niepotrzebuje centa od ciebie, żeby funcjonować. Może wyprodukować piniondze z powietrza na zawołanie, jak widzieliśmy w ratunku banksyerów. Żont może nawet wykreować monety wartości biliona dolców, żeby pozbyć się długów. Po co więc zbiera naszą forsę? (Odpowiedź: Nie zbiera od nas. To tylko forma kontroli społeczeństwa.)

No i edukacja twoich dzieci w szkołach publicznych: sfałszowana historia, nauki ścisłe i społeczne. Te szkoły nie uczą dzieci o rzeczywistości, tylko jak dostosować się do panujących mistyfikacji.

Wszyscy jesteśmy na wyspie Matrix. Od momentu urodzin. Jak w filmach Truman ShowMatrixIsland. Manipulatorzy ćwiczą na twym umyśle. Jesteś marionetką na ich sznurkach. Nauczyli cię, że wszystko PRAWDZIWE – złoto, broń, fakty, rodzina i rolnictwo – jest złe. Żeby być uważanym za dobrego, musisz dostosować się: posłuszny wykonawca rozkazów, lubiejący swe zniewolenie.

Czemu to ważne

Bo DUSZA twa istnieje naprawdę, dla doświadczenia pełni życia, skradzionego ci każdym fałszem, zmyłką, oszustwem, przekrętem… odgrywanymi nam przed nosem. Realizując je, zdradzieccy możni u waadzy rabują ci okazję odkrywać i wyrażać twe prawdziwe, najwyższe ja w ciągu tego krótkiego pobytu na Ziemi. Zamiast zadziwiającym myślicielem, artystą, wynalazcą czy liderem, jesteś posłusznym konformistą z wypranym mózgiem, obawiającym się wystąpić z szeregu.

Oszuści kradną ci ŻYCIE, obracają je z potencjału wartości na szarość bez wyższego celu. To właśnie jest koszt tego całego teatru fałszów. Nie tylko to, że ci kłamią; kradną ci duszę i ciemiężą twe własne ja, oczekujące wyzwolenia.

Toteż wołam Pobudka! Przejrzyj Matrixa! Tylko tak uratujesz duszę od klątwy przymusu życia w odmóżdżonym posłuszeństwie zamiast osiągnięć i radości bez granic.

Honourable Elisabeth May, when will you take your electorate seriously?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:20

From: Piotr Bein
Subject: Re: Why a two degree Celsius increase in the global average temperature is a big deal
To: “MPElizabeth May” <admin@elizabethmaymp.ca>
Received: Thursday, January 24, 2013, 5:02 PM

Honorable Elisabeth May

Humanity will adapt to climate change; the prime concern, as usually, is the unequal distribution of wealth to do so  — conclusions  from my work at Environment Canada’s  Adaptation Impacts Research Group some years ago.

However, adaptation to rising nuclear, low-level radiation polluton is impossible.
You seem oblivious to this issue. In 2011, I wrote you on lack of monitoring and public data on the health effects in Canada of the radiation from Fukushima meltdowns.

With great delay, you have dismissed my concerns by referring to nuclear lobby’s deceptive propaganda on supposed safety of No. 4 spent fuel pool in Daiichi. Corium in melted-down Fukushima reactors will be emitting radiation into air, ocean water and soil for tens of years to come.

Therefore, I find your concern about climate change a red herring. To the detriment of  your reputation, you refer to the “Establishment”: World Bank and IEA among others.
The former is instrumental in subduing nations before an attack and occupation by global powers (Yugoslavia, Iraq…). The latter is not known for easing nuclear and fossil fuel dependency (controlled by the world’s mightest interests).

Islands can evacuate, but Iraqis could not: several million civilians killed since 1990 in Iraq, by UN sanctions, coalition forces, incl. Canada, and their proxies:
Christian Scherrer (editor) Iraq: Genocide by Sanctions, Penerbit Universiti Malaysia: Pulau Pinang, 2011, ISBN 978-983-861-503-7, page 73.

When are you going to treat you electorate seriously?

Regards
Piotr Bein
independent genocide researcher
PiotrBein.wordpress.com

— On Tue, 1/22/13, Elizabeth May, MP <admin@elizabethmaymp.ca> wrote:

From: Elizabeth May, MP <admin@elizabethmaymp.ca>
Subject: Why a two degree Celsius increase in the global average temperature is a big deal
To: piotrbein@yahoo.com
Received: Tuesday, January 22, 2013, 9:02 PM

Elizabeth May, O.C., M.P.
Why a two degree Celsius increase in the global average temperature is a big deal
The Hill Times
January 21, 2013

The International Energy Agency is warning that shooting past two degrees Celsius average global temperature will have “dire consequences.” And the World Bank is talking about 3.5 degrees of warming as being “devastating.” These are not environmental agencies. They are conservative, economically-oriented institutions. They are “establishment” with a capital E. Their language is increasingly alarmed, and yet nothing happens.

I think part of the problem is that even when experts understand the peril in which all human society is placed, those who are alarmed are afraid to sound “alarmist.” Translating the impact of two degrees, 3.5 degrees, and even higher levels of warming into language that is clear and unequivocal is not a project for the faint of heart. Let me try to explain two key factors in the IEA, World Bank, IPCC, and other projections.

The first is that these agencies do not yet say there is no chance of avoiding the two degree of warming threat which all countries, including Canada, and Prime Minister Stephen Harper personally in Copenhagen in 2009, have pledged to avoid. What is said is that if the collectivity of nations maintain current plans for climate action, the total impact is to allow greenhouse gases to continue to rise. On current policy trajectories, we fail miserably in our stated objectives. Only with the kind of urgent and comprehensive economic transitions undergone by nations at war can we avoid over-shooting two degrees. And even then, we are not guaranteed success.

Two degrees global average temperature warming is not a goal. It is to be avoided. It represents a level of human-caused climate impact which ensures dangerous levels of climatic destabilization. Many low-lying island states point out that at two degrees, they will be permanently inundated.

[Read rest of article...]

Share with Friends
Read Companion Blog from Elizabeth
Twitter Facebook
Flickr Youtube
Survey Get Involved
contact Blog
Website
1 – 9711 Fourth Street
Sidney, BC V8L 2Y8

Phone: 250-657-2000
Fax: 250-657-2004

elizabeth.may.c1a@parl.gc.ca

Website
518 Confederation Building
House of Commons
Ottawa, ON K1A 0A6

Phone: 613-996-1119
Fax: 613-996-0850

elizabeth.may@parl.gc.ca

footer
You have received this correspondence due to your email to Elizabeth May, MP. We hope this correspondence resonates with the issue you wrote to her about, or is similar and of interest to you. You can choose not to receive any further email on this subject or opt out of all mailings.

Mailing Address

518 Confederation Building
House of Commons
Ottawa, ON K1A 0A6
Canada

A Fascinating Briton’s Observations and Insights in Mid-19th Century Partitioned Poland

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:14

Here is my latest review, just appearing on Amazon.
Review of The Polish Captivity, Volume 1, by Sutherland Edwards. 1863, Wm. Allen & Co., London.
Reviewer Mr. Jan Peczkis

A Fascinating Briton’s Observations and Insights in Mid-19th Century Partitioned Poland. Class Differences

The author travelled extensively across foreign-ruled Poland, and provided this 1863 fact-filled account along with a foreigner’s mid-19th century perspective unclouded by later developments. Owing to the breadth of information presented, I can only focus on a few matters.

Consider some interesting bits of information. The LIBERUM VETO was neither specifically Polish, nor itself bad. It became harmful to Poland only because corrupt nobility misused it. (pp. 252-253). The wounded Kosciuszko never said FINIS POLONAIE, and expressed strong disgust that anyone would even imagine him making such a foolish and treasonous statement. (pp. 2-3). For all the German attempts to “steal” Copernicus, Alexander von Humboldt acknowledged that Copernicus was a Pole. (p. 85). Substantial areas around Breslau (Wroclaw) continued to resist the centuries-long Germanization pressures as of this late date (1863), as verified by Edwards’ personal experience. (pp. 8-9).

Although Edwards does not use the term Turanian civilization (as done by Feliks Koneczny) to describe Russia, he notes the knout, an instrument of government, originating from the Tatars. Even the then-reigning “liberal” Tsar Alexander II was very autocratic. He arrested Russian nobles without accusation, and temporarily exiled them without trial. (p. 21). Edwards believes that the massacre of Polish civilians by Russian troops (at Warsaw in 181), owed to the “despotic habits” of Russian soldiers not knowing how else to disperse a crowd. (pp. 59-60).

Even in a partitioned state, Poland had already achieved a good deal, and this had long preceded the “organic work” stressed by Endeks many decades later. Edwards comments, (quote) In Poland, since the moral revival caused by the destruction of the country in a political sense, we find poets, historians, politicians, men of distinction of all kinds, serving in the army, not because they had been bred soldiers, but because they were born patriots. In another sphere, modern Poland has produced a fair number of legists, economists, and other men of science and learning; indeed an immense number, when we take into consideration the fact that the universities of Warsaw and Wilna [Wilno] were suppressed, and their libraries carried off to St. Petersburg…the university of Cracow…France owes her system of credit-institutions to a Pole, M. Wolowski, of the French Institute; and the best work on the resources of Russia is by a Pole, M. Tengoborski. (unquote)(p. 5).

All three partitioning powers were suppressing Polish-ness to a considerable extent. (p. 198). The Germans had already been systematically trying to denationalize the Poles of Posen (Poznan) [note: well before the Second Reich and the KULTURKAMPF], and the Russians were doing much the same in their conquered territories. (p. 198). Edwards (pp. 6-7) found the Poles beaten down in all three occupation zones. Even though the “Age of Imperialism” was not yet in full bloom, the Russians were already pontificating about Wilno being Russian, and the Germans about Posen being German. (pp. 27-28). On the other hand, the Austrians made no pretensions of Krakow or Leopol (Lwow) being Austrian. (pp. 28-29).

Interestingly, Edwards found that, in all three occupation zones, the majority of Poles considered Germans to be the most contemptuous of Poles, and the Germans as the worst enemy of Poland. (pp. 227-229). [Several decades later, Roman Dmowski concurred, and added that this was not just his opinion, but also that of most Poles.]

The author does not, as many writers nowadays assume, that the Polish peasantry lacked national consciousness at the time. He leaves it an open question, pointing to the fact that the thinking of the peasant was primarily animated by a fear of the Russian official. (pp. 110-111).

Already by the mid-19th-century, Russians (in this case) were trying to discredit Polish patriotism by painting it as nothing more than a ploy by privileged Poles to restore their privileges. (p. 111) [Later, this became a mainstay of Communist propaganda, as, for example, directed at the Polish Government in Exile during WWII.] Kosciuszko and Kilinski never had notable privileges. (pp. 268-269). The author personally met Polish townspeople–obviously in no position to get privileges of any kind–who were ardent patriots, even though a resurrected Poland would have been of no personal benefit to them. (p. 111-112).

The reader will quickly learn that Polish society was much less hierarchical (my term) than most other societies of the time. Sutherland Edwards has an exceptionally detailed and informative account of the social structure of Poland, to which I devote the remainder of this review.

Feudalism was never introduced in Poland, and the subjugation of the peasants came later—from an abuse of power. (p. 144). Earlier, in the 13th and 14th centuries, as verified by written contracts, the peasant owed part of the fruits of his labor to the noble, but did not owe his land to the same. What’s more, the peasant was free to move from estate to estate. (p. 145). At no time in Polish history was the peasant sold as a slave, as happened for a time in Russia. (pp. 145-146). Even after the eventual loss of land ownership, the Polish peasant still had other rights, and the lord provided for him. (for details, see pp. 148-149). The peasant was entitled to a significant part of his time and labor for himself. Sometimes, he got rich. (p. 149). Finally, an Agricultural Association existed to help peasants and to form a bridge between proprietors and peasants. In addition, according to Edwards, this “gave the lie to those who maintain that the Poles are a frivolous and thoughtless race”. (p. 20).

Misunderstandings about the nature of Polish society arise from semantics. Edwards comments, (quote) A “noble” in ancient Poland, as in Hungary, was simply a freeman. “Nobility” does not necessarily mean aristocracy any more than it does peerage. (unquote)(p. 112). He adds, (quote) In most countries nobility is an affair of good birth, while peerage is an affair of political rights, aristocracy an affair of social position…(In Poland)…every freeholder and descendant of a freeholder was born a noble and an elector. In Poland, the court was nothing, and, consequently, there was no court aristocracy; and though there were great patrician families, they were not distinguished by titles, and possessed no privileges. (unquote). (p. 119). In fact, in Poland, the degree of one’s political privilege was at no time based on how much land one owned. (p. 126). [Other than the dishonorable titles bestowed by the partitioning powers, only seven princes—Lithuanian ones--were bestowed with titles, and, of these, only three were still alive—the Czartoryskis, the Sanguszkos, and the Radziwills. (p. 119).]

Edwards did see a “loose” aristocratic class in Poland, gaining more and more privileges from the king just before the Partitions, but it was so broad-based that he called it an “aristocratic democracy”. Thus, Kosciuszko was a noble, but not an aristocrat. (pp. 112-113).

The freeing of the serfs by the partitioning powers was a tool to divide Poles, and the powers ruling over Poland had never shown such an impulse before. (p. 153). In contrast, Polish democratic principles predate modern democracy and the French Revolution. (p. 115). Already in 1574, every Pole from the freeholder class had a direct vote in choosing the king (p. 126.), a fact which may have meant that participation in the affairs of state had been entrusted not to too few, but too many. (p. 126).

The May 3, 1791 Constitution provided for the gradual emancipation of the peasantry (p. 153), and—ironically–the Partitions only delayed it. (pp. 111). Edwards describes it very succinctly, (quote) The Poles did not say, “We shall have no more nobles” but, “We will enable members of all classes to acquire nobiliary privileges or franchises, either by the purchase of land (which everyone was allowed to buy), or by distinction in commerce or the arts, or by gallantry in the field of battle, or by so many years’ State service of any kind.” (unquote)(p. 127).

23/01/2013

What are Color Revolutions?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:29

Introduction from ColorRevolutionsAndGeopolitics.blogspot.ca

Color revolutions are, without a doubt, one of the main features of global political developments today. Should the casual reader immediately wonder what a “color revolution” is, keep reading, our view here is unique, but we most certainly have some answers.

Let us first begin with the Wikipedia definition. That website introduces the concept by stating the following:

Color revolution(s) is a term used by the media to describe related [political] movements that developed in several societies in the CIS (former USSR) and Balkan states during the early 2000s. Some observers have called the events a revolutionary wave.

“Participants in the color revolutions have mostly used nonviolent resistance, also called civil resistance. Such methods as demonstrations, strikes and interventions have been [used to] protest against governments seen as corrupt and/or authoritarian, and to advocate democracy; and they have also created strong pressure for change. These movements all adopted a specific color or flower as their symbol. The color revolutions are notable for the important role of non-governmental organizations (NGOs) and particularly student activists in organizing creative non-violent resistance.

“These movements have been successful in Serbia (especially the Bulldozer Revolution of 2000), in Georgia’s Rose Revolution (2003), in Ukraine’s Orange Revolution (2004), in Lebanon’s Cedar Revolution and (though more violent than the previous ones) in Kyrgyzstan’s Tulip Revolution (2005), in Kuwait’s Blue Revolution (2005), in Iraq’s Purple Revolution (2005), and in Czechoslovakia’s Velvet Revolution (1989), but failed in Iran’s Green Revolution (2009–2010) . Each time massive street protests followed disputed elections or request of fair elections and led to the resignation or overthrow of leaders considered by their opponents to be authoritarian.”

What the Wikipedia article fails to mention is the massive foreign funding, and at least any notion that color revolutions are psychosocial operations of deception.

It’s a fact that Western governments (especially the US government) and various non-governmental organizations (NGOs) spend millions of dollars to co-opt and “channel” local populations of targeted countries against their own political leadership.

Empty democracy slogans and flashy colors aside, we argue that color revolutions are good old-fashioned regime change operations: destabilization without the tanks.

http://piotrbein.files.wordpress.com/2013/01/iranprotestor.jpg?w=300

The secret ingredient is a sophisticated science used to manipulate emotions and circumvent critical thinking. History shows that, to much of the power elite, humanity is seen as a collection of nerve endings to be pushed and pulled one way or the other, sometimes made to tremble in fear, sometimes made to salivate like Pavlov’s dogs. These days the manipulation is so pervasive, so subtle, so effective, that even critical individuals at times must necessarily fail to recognize how often–or in what context–they have fallen prey.

Of course fear is the most obvious emotion played upon to effect massive social change. One need only to reflect upon the last ten years, since 9/11, to know that fear is a primary instrument used to initiate and justify dangerous shifts in public policy.

But as humanity has been physiologically equipped with a range of emotions, and is not merely arrested and controlled by fear alone, a strata of behavioral and political science also found it useful to master the flip-side of the emotional spectrum, and by that we mean desire, and all that drives groups of individuals to act, even in the face of fear, in pursuit of something worthwhile.

Many are the professions that utilize this type of understanding, including (but not limited to) marketing, advertising, public relations, politics and law-making, radio, television, journalism and news, film, music, general business and salesmanship; each of them selling, branding, promoting, entertaining, sloganeering, framing, explaining, creating friends and enemies, arguing likes and dislikes, setting the boundaries of good and evil: in many cases using their talents to circumvent their audiences’ intellect, the real target being emotional, oftentimes even subconscious.

http://bmpr.com/chip_martin/blogs/images/chip_martin/Skyyad5.jpg(Legs for educational purposes only)

Looking beneath the facade of the color revolutionary movement we also find a desire-based behavioral structure, in particular one that has been built upon historical lessons offered by social movements and periods of political upheaval.

It then makes sense that the personnel of such operations include perception managers, PR firms, pollsters and opinion-makers in the social media. Through the operational infrastructure, these entities work in close coordination with intelligence agents, local and foreign activists, strategists and tacticians, tax-exempt foundations, governmental agencies, and a host of non- governmental organizations.

Collectively, their job is to make a palace coup (of their sponsorship) seem like a social revolution; to help fill the streets with fearless demonstrators advocating on behalf of a government of their choosing, which then legitimizes the sham governments with the authenticity of popular democracy and revolutionary fervor.

Because the operatives perform much of their craft in the open, their effectiveness is heavily predicated upon their ability to veil the influence backing them, and the long-term intentions guiding their work.

Their effectiveness is predicated on their ability to deceive, targeting both local populations and foreign audiences with highly-misleading interpretations of the underlying causes provoking these events.

And this is where we come in: to help deconstruct the deception.

But we will not just cover color revolutions here, as color revolutions are bound up in the larger geopolitical universe. A color revolution is only an instrument of foreign policy–only a tool–the ultimate object being the geopolitical advantages gained by powerful financiers and the brain trust they employ. It follows that understanding geopolitical context (and motive) is necessary to understanding the purpose of the color revolution.

Toward that end, we will discuss and analyze relationships of global power in great detail. We will highlight specific institutions of power; identify what their power rests upon; draw attention to the individuals that finance and direct their activities; speculate upon some of their motives; and get to know the broad range of tools they use to achieve them, tools which include the color revolution.

As in-depth studies into the color revolution are far too rare, and as the issue itself is far too obscure, we hope to draw more attention to it; to spark discussion and even debate.

It is an issue that takes time and patience. And it is for those that are willing to provide this time and patience that we offer this site.

“Never utter these words: ‘I do not know this, therefore it is false.’ One must study to know; know to understand; understand to judge.” –Apothegm of Narada

Counterattack in Benghazi: Exposing the NATO Murderers and the War Criminal Obama

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:22

Counterattack in Benghazi: Exposing the NATO Murderers and the War Criminal Obama

Jewish-Soviet Collaboration: Authoratative Sources Confirm

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:04

Here is my review, recently appearing on Amazon. Archived military reports and eyewitness accounts support the fact of significant Jewish-Soviet collaboration against Poles.

Review of Wojna Polsko-Sowiecka 1939, by Ryszard Szawlowski (“Karol Liszewski”). 1995. Warszawa

Reviewer: Mr. Jan Peczkis

The Long-Forgotten 1939 Polish War Against the Nazi-Allied Soviet Invaders, With Authoritative Details on Massive Jewish-Soviet Collaboration

This detailed, two-volume Polish-language scholarly work, THE POLISH-SOVIET WAR OF 1939. It has a significant English-language summary. (Volume 2, pp. 265-270). Besides describing the battles in considerable detail, this work, authored by Ryszard Szawlowski (“Karol Liszewski” when Poland was under the Communist yoke) includes reprints of archival documents, as well as maps showing the areas of major combat.

The USSR and Nazi Germany were in a pact for the joint conquest and rule of Poland. [Only later, in June 1941, did the Soviet Union become a member of the Allied forces when Nazi Germany invaded its erstwhile Soviet ally.] Unlike the 1939 Nazi German blitzkrieg of western Poland, the near-simultaneous Soviet invasion of eastern Poland is barely known in the West. We even hear such egregious statements as, “Stalin was the greater victor than Hitler, because he hardly fired a shot.” In actuality, Polish military forces, though already weakened by two weeks of fighting against the vastly more powerful German invaders, offered significant resistance to the invading Red Army. Far from being a cakewalk for the Soviets, the invading Red Army suffered as many as 7,000-10,000 casualties, of which 2,500-3,000 were fatalities. (pp. 269-270).

Nowadays, Polish sufferings in WWII are all but forgotten, and the focus is almost entirely on the Nazi German persecution of Jews. The earlier Jewish-Soviet collaboration against Poles, sometimes called the Zydokomuna, if not omitted, is minimalized, or rationalized. The remainder of my review focuses on this long-neglected matter.

Historian Tomasz Strzembosz had identified a number of places in this work that elaborate on the local Jewish fifth-column activity on behalf of, and with, the invading Soviet Communist forces, and I wish to make this information available to the general reader. Strzembosz had identified various such locations in other scholarly works. For example, please click on, and read, the detailed English-language Peczkis review.

Let us now consider some instances of Jewish-Soviet collaboration documented in this work. These are clearly eyewitness and authoritative, professional reports, and not, as some critics claim, anti-Semitic imaginations or generalizations. Moreover, the consistency of the reports (especially in terms of impossible-to-collude specifics, and coming from different individuals writing independently) points to their veracity. It is also obvious that the Jewish-Soviet collaboration was not, as often rationalized, some kind of reflexive impulse of gratitude to the Soviets for not falling in Nazi hands. It was an ongoing, premeditated, and overt act of enmity against Poles and Poland.

Brunon Hlebowicz, a teacher at Grodno and a participant in its defense, mentions the Jewish-Communist rebellion. The rebels fired at the police, at the Polish soldiers, at various individuals, etc. This took place at such locations as Grodno, Ostryna, Jeziory, and Indura, before the Polish Army suppressed the fifth-column activities. (Vol. 2, p. 58).

The written testimony of Brigadier General Waclaw Przezdziecki, who was the leader of the defense of the Wolkowysk region, is instructive. While ordering troop movements around Grodno, General Przezdziecki noted how one of the armed units had a combat encounter with fifth-columnists at Jeziory, cleaning them up, and had similar experiences at Wiszowaty near Skidel, and then at Grodno itself. (Vol. 2, p. 44). Colonel Adamowicz (Vol. 1, p. 129) also mentioned the Communist rebellion at Skidel.

Second Lieutenant Janusz Wielhorski was an eyewitness to the earlier-started destruction, by Polish forces, of the nest of Jewish fifth-columnists at Ostryna. While on a night march with his forces in the Ostryna-Skidel area, he saw the glow of fires and heard the sounds of explosions. Arriving at the site of the events, he heard and saw the cannonade of explosions caused by the earlier torching of the Jewish shops in which ammunition had been stored. (Vol. 1, p. 98).

Now consider the eyewitness testimony of onetime student Slawomir Weraksa, a defender of Grodno. He wrote about the departure of a Polish expedition to deal with the militant Jewish collaborators at Skidel. These diversionists had reportedly killed many Polish refugees fleeing from the encroaching Red Army. (Vol. 2, pp. 52-53).

The testimony of Grazyna Lipinska of Grodno, then a director of several vocational schools, is fascinating. She describes the mobilization order, voiced over a megaphone at Batory Square. Among other matters, it cautions the dispensing of stored weaponry, because certain Jews have donned Communist armbands, and a Polish officer (who later stated that he stupidly had fallen for a trick: Vol. 2, p. 71) had given Jews guns. It also ordered that Jews already in possession of such weaponry return them under penalty of death. The message also states that shootouts between Polish forces and Jews have already taken place during requisition attempts of such weaponry, albeit so far without loss of life or imposition of death sentences. Pointedly, in an obvious allusion to previous Jewish complaints about pogroms, it warns that shootouts will lead to massive Jewish complaints even if as few as two Jews are killed, while nothing will be said about any Poles killed. (Vol. 2, p. 68).

Later, after the Red Army had broken through the Polish defenses at Grodno, Lipinska saw Jews coming out of hiding. They greeted the entering Soviet forces with Communist salutes and firm handshakes. (Vol. 2, p. 74).

Author Szawlowski (Vol. 1, pp. 106-108), elaborates on Jewish-Soviet collaboration at several cited locations. This included not only fifth-column activity, but also the formation of Communist militias and the systematic denunciation and arrests, in the service of the Soviet invaders and conquerors, of numerous Poles. This fact is supported by hundreds, if not thousands, of eyewitness accounts.

Sodastream presents…How to profit from Occupation, Oppression and Apartheid

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:08

Sodastream presents…How to profit from Occupation, Oppression and Apartheid

Lech Kaczyński – zdrada państwa, kryptosyjonista w Izraelu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:02

Lech Kaczyński – zdrada państwa, kryptosyjonista w Izraelu

Prezydent Lech Kaczyński zdradził żydom w Izraelu, że Wojsko Polskie przebywa w Iraku i Libanie ze względu na interesy żydów z Izraela i wszystko jedno, kto w Polsce wygra wybory, bo i tak Wojsko Polskie będzie nadal stało na straży syjonistycznych interesów. Taka jest istota tzw. demokracji w Polsce – Rzeczpospolita Polska ma służyć żydowskim interesom. Taki system władzy jest żydokracją.

ISRAEL did Sandy Hook School Shooting Massacres

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:21

ISRAEL did Sandy Hook, Newtown CT School Shooting Massacres says Michael Harris

Jews and Jewish organizations lead the gun control campaign

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:18

 

Jews and Jewish organizations lead the gun control campaign

ALGERIA ATTACK – INSIDE JOB

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:42

> Message du 21/01/13 23:04
> De : “narmi michejda”
> Objet : ALGERIA
ALGERIA ATTACK – INSIDE JOB

Attack ‘mastermind’ Mokhtar Belmokhtar, who worked for the CIA in Afghanistan.

Was the January 2013 Algerian hostage crisis an ‘inside job’, designed to get more NATO troops into Africa, to control the mineral wealth?
1. Some of the so-called Al Qaeda terrorists ‘were working for BP’.
(BP has very close connections to MI6)

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2265518/Algeria-crisis-Algerian-forces-Canadians-Frenchman-bodies-gas-plant-gunmen.html#ixzz2IadA5S7s

http://www.independent.co.uk/news/world/africa/intelligence-chiefs-and-special-forces-plot-sahara-mission-8458964.html

http://www.globalresearch.ca/by-design-french-mali-invasion-spills-into-algeria/5319313

> 2. Witnesses have described one terrorist as speaking with a ‘perfect English accent’.

> 3. A report in Norway’s Aftenposten said one of the attackers was tall and white with blue or green eyes.
>
> Dailymail – Algeria-Al-Qaeda-terrorists-working-BP
>
> 4. Professor Jeremy Keenan of the School of Oriental And African Studies told The Huffington Post UK that Mokhtar Belmokhtar has very close links to the secret intelligence services.

> Algeria Hostage Crisis: Terror Attack ‘Inside Job … – Huffington Post
>
>
> Sir mark Allen of BP, worked for MI6
>

> The UK prime minister has heralded the start of a decades-long struggle involving (CIA-run) Islamist terrorism in Algeria and beyond.
>
> David Cameron warns of decades-long struggle against Islamist …
>

> Cameron said the attack was a “stark reminder” of the continuing (CIA-NATO-run) terrorism and vowed to use Britain’s chairmanship of the G8 to ensure that it was right at the top of the international agenda.
>
> “This is a global struggle (to grab mineral wealth) and it will require a global response. It will require a response that is about years, even decades, rather than months,” he said.
>
> “What we face is an extremist, Islamist, (CIA-linked) terrorist group. Just as we had to deal with that in Afghanistan (source of our heroin) so the world needs to come together to deal with this threat in north Africa (where there is lots of oil and gas).”
>
>
>
> According to Tony Cartalucci (By Design: French Mali Invasion Spills into Algeria)
>
> Algeria, which has lots of oil, is now being targeted by NATO.
>
> “As far back as August of 2011, Bruce Riedel out of the corporate-financier funded think-tank, the Brookings Institution, wrote Algeria will be next to fall, where he gleefully predicted success in Libya would embolden radical elements in Algeria, in particular AQIM.
>
> “Between extremist violence and the prospect of French airstrikes, Riedel hoped to see the fall of the Algerian government.
>
> “Ironically Riedel noted:
>
> “Algeria has expressed particular concern that the unrest in Libya could lead to the development of a major safe haven and sanctuary for al-Qaeda and other extremist jihadis.
>
> “And thanks to NATO, that is exactly what Libya has become –a Western sponsored sanctuary for Al-Qaeda.
>
> “AQIM’s headway in northern Mali and now French involvement will see the conflict inevitably spill over into Algeria.
>
> “It should be noted that Riedel is a co-author of “Which Path to Persia?” which openly conspires to arm yet another US State Department-listed terrorist organization (list as #28), the Mujahedin-e Khalq (MEK) to wreak havoc across Iran and help collapse the government there – illustrating a pattern of using clearly terroristic organizations, even those listed as so by the US State Department, to carry out US foreign policy”….
>
>
>
> Image: The French Empire at its height.
>
> “The regions that are now Libya, Algeria, Mali, and the Ivory Coast all face reconquest by the French and Anglo-Americans, with French troops literally occupying the region and playing a pivotal role in installing Western-friendly client regimes.
>
> “Also notice Syria too, was a French holding – now under attack by US-British-French funded, armed, and backed terrorists – the same terrorists allegedly being fought in Mali and now Algeria.
>
> “Meanwhile, these very same terrorist forces continue to receive funding, arms, covert military support, and diplomatic recognition in Syria, by NATO, and specifically the US and France who are both claiming to fight the “Free Syrian Army’s” ideological and very literal allies in North Africa.
>
> “In reality, Al Qaeda is allowing the US and France to intervene and interfere in Algeria, after attempts in 2011 to trigger political subversion was soundly defeated by the Algerian government.
>
> “Al Qaeda is essentially both a casus belli and mercenary force, deployed by the West against targeted nations. It is clear that French operations seek to trigger armed conflict in Algeria as well as a possible Western military intervention there as well, with the Mali conflict serving only as a pretense.”

22/01/2013

Diversity at American Colleges

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:33

Diversity at American Colleges

Political Correctness as a Medieval Religion

Jewish Faces in Porn

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:31

Jewish Faces in Porn

21/01/2013

Christof Lehmann on Syria, Colombia & Russian naval exercises

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:14

http://nsnbc.me/2013/01/20/syrian-foreign-minister-al-moallem-decision-on-legitimacy-in-syria-is-in-the-syrians-hands-political-program-to-resolve-crisis-is-integral/

Syrian Foreign Minister Al-Moallem: Decision on Legitimacy in Syria Is in the Syrians’ Hands, Political Program to Resolve Crisis Is Integral

….

http://nsnbc.me/2013/01/21/colombia-farc-unilateral-ceasfeire-ends-after-government-unwillingness-to-compromise/

Colombia: FARC unilateral Ceasefire ends after Government unwillingness to Compromise

http://nsnbc.me/2013/01/21/russia-holds-largest-naval-exercise-since-cold-war-in-black-and-mediterranean-seas/

Russia holds Largest Naval Exercise since Cold War in Black- and Mediterranean Seas.

Operation Barbarossa: Germans advance on Moscow

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:52

Operation Barbarossa: Germans advance on Moscow

Jak Babcia skompromitowała bank

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:33

Jak Babcia skompromitowała bank

98-letnia kobieta z Wielkiej Brytanii napisała do swojego banku list,
w którym w ironiczny sposób wyraziła opinię na temat jego działalności.
Zawarła w nim wiele opinii, które podzielają chyba wszyscy korzystający z
bankowych usług.
Dyrektor placówki, nie mogąc uwierzyć w treść wiadomości, opublikował ją w
“The Times”. A list staruszki natychmiast stał się hitem internetu, zyskując
ogromną popularność i wywołując dyskusję na temat działalności banków.
98-latka napisała bowiem tak:
Szanowni Państwo,
Piszę aby podziękować za niezrealizowanie mojego czeku, którym zamierzałam
zapłacić mojemu hydraulikowi w zeszłym miesiącu.
Z moich kalkulacji wynika, że 3 nanosekundy musiały dzielić moment
otrzymania przez Was mojego czeku do momentu wpłynięcia pieniędzy na moje
konto, które miały go pokryć. Odwołuję się tutaj do zlecenia automatycznego
przelewu, który otrzymuję – przyznam szczerze – od 38 lat.
Jestem pełna uznania dla Was, za stworzenie debetu na moim koncie w
wysokości 30 funtów jako kary za kłopoty spowodowane przez wasz bank.
Moja wdzięczność sprawiła, że jeszcze raz przemyślałam sobie sposób zarządzania moimi finansami.
Zauważyłam, że muszę osobiście odbierać wszystkie listy i telefony od Was, ale ilekroć ja próbuję się
skontaktować z Wami, czeka mnie żmudna konfrontacja z bezosobową, automatyczną, pozbawioną
emocji jednostką, którą stał się wasz bank.
Od teraz to ja, podobnie jak Wy, chcę współpracować wyłącznie z osobami z krwi i kości.
Raty za moją hipotekę i pożyczki nie będą już dłużej płacone z automatycznego przelewu
- będę przynosić je do Waszego banku w formie czeku, zaadresowane imiennie z
zachowaniem poufności do pracownika banku, którego wy wybierzecie.
Musicie to zrobić, gdyż zgodnie z prawem pocztowym otworzenie koperty przez osobę
nieautoryzowaną jest przestępstwem.
Do niniejszej wiadomości załączam aplikację do kontaktu ze mną, którą musi
wypełnić wasz pracownik chcący do mnie zadzwonić. Przykro mi, że zawiera ona
aż 8 stron, ale muszę wiedzieć o nim przynajmniej tyle, ile bank wie o mnie.
Koniecznie zwróćcie uwagę, że wszystkie kopie jego historii medycznej muszą
być podpisane przez adwokata. Tak samo informacje o jego sytuacji finansowej
muszą być (przychody, wydatki, aktywa, pasywa) odpowiednio udokumentowane.
Wasz pracownik będzie zobligowany do posiadania numeru PIN, który będzie
musiał podawać podczas rozmów ze mną. Naprawdę żałuję, że nie może mieć
mniej niż 28 cyfr, ale, ponownie, wzoruję się tutaj na liczbie naciśnięć
przycisków wymaganej do dostępu do moich usług bankowych przez telefon. Jak
mówią, naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa.
Pozwólcie mi jednak wyrównać szanse jeszcze bardziej. Kiedy będziecie do
mnie dzwonić, musicie wybrać odpowiedni numer:
1. Umówienie się na spotkanie
2. Zaległe płatności
3. Przekierowanie połączenia do mojego salonu, jeżeli akurat tam będę
4. Przekierowanie połączenia do mojej sypialni, jeżeli akurat będę spała
5. Przekierowanie połączenia do WC, gdybym akurat oddawała się naturze
6. Przekierowanie połączenia na mój telefon komórkowy, gdyby nie było mnie w domu
7. Pozostawienie wiadomości na moim komputerze (wymaga hasła dostępu,
które przekażę podczas autoryzacji kontaktu)
8. Powrót do menu głównego i ponowne odsłuchanie opcji 1-8
9. Ogólne skargi i pytania, które zostaną nagrane na pocztę głosową.
Przy okazji możecie sobie posłuchać relaksującej muzyki, która będzie grała
podczas trwania połączenia.
Niestety, ale – ponownie was naśladując – muszę pobierać od Was opłaty,
związane z pokryciem nowej funkcjonalności zintegrowanej w moim telefonie.
Życzę Szczęśliwego, nawet jeżeli z mniejszymi zyskami, Nowego Roku
Wasz Klient.
Pojawiają się głosy, że list może nie być prawdziwy i jest to jedynie próba
skompromitowania placówki. Nie zmienia to jednak faktu, że ktoś, kto zdobył
się na tego typu żart, w bardzo przejrzysty sposób przedstawił wszelkie
zarzuty, jakie na co dzień mają do swoich banków ( a może nie tylko banków?) ich klienci.

Roy Tov: Israel and local Arabs + Settlers + IDF goes rightwards

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:48

“There would be no Arabic schools!”

http://www.roitov.com/articles/n.htm

“…on January 17, 2013, the mayor of Nazareth Illit made a dramatic announcement, forbidding Arabic pupils to study in their hometown, in late recognition that Israel is losing its main stronghold in the Galilee….”

………………………………………

IDF Breaks Rightwards

http://www.roitov.com/articles/sgan.htm

“…The current change looks so suspicious that Attorney General of Israel* Yehuda Weinstein asked from the Minister of Defense to clarify why this change was done and why… he got rid of a National Religious general who wouldn’t defy a mere Supreme Court order and replaced him with a beast of…”

………………………………….

The Revolt of the B’Seder Arabs

http://www.roitov.com/articles/beseder.htm

“…Three days before the elections in Israel…to which extent will the “B’seder Arabs” vote; if they arrive en masse, Netanyahu will find himself out of his cozy office…”

………………………………

Last Secular Settler Dies

http://www.roitov.com/articles/nachman.htm

“…The changes in the Israeli society are so profound that …’s picture looks like a 19th century black-and-white portrait. “Who was this guy?” ask themselves young men with long beards….”

…………………………….

Israel Abandons Former Arab Collaborators

http://www.roitov.com/articles/tzadal.htm

“…On January 21, 2013, Channel 7, published that the Israeli government decided to get involved on the assimilation of the refugees due to an emergency ….”

 

 

Seksualny przewrót Ameryki

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:32

Seksualny przewrót Ameryki

Dr Lasha Darkmoon (LD) 17.1.2013, przekład Piotr Bein (PB)

Zredagowany skrót eseju E. Michaela Jonesa z 2003 r. Rabbi Dresner’s Dilemma: Torah v. Ethnos, z ilustracjami i podpisami LD. Kliknij po grafikę: część 1     część 2

[Artykuł wymienia Żydów z Europy Wsch. jako Żydów amerykańskich. Większość z nich to Litwacy, tj. Żydzi wyparci przez carat na zach. obszary carstwa, tj. na ziemie polskie rozbioru rosyjskiego. Odziedziczyła ich II RP na swą zgubę, a w PRL stanowili trzon żydokomuny. Żydzi II RP wierzący w Torę oraz ci zasymilowani, w większości zginęli w Szoa. - PB]

Część 1

[grafika: Moralność seksualna zasługuje na pogardę. Zalecam o wiele bardziej wolne życie seksulane... Gdyby tylko Amerykanie wiedzieli, że przynosimy im zarazę! - Sigmund Freud]

Nigdy niepodobal mi się tytuł książki rabina Dresnera Can Families Survive in Pagan America? [Czy rodziny przeżyją w pogańskiej Ameryce?], opublikowanej w 1995 r. przez Huntington House w Lafayettte, Louisiana. Żydzi dorobili się w Ameryce, czytamy w książce, lecz zapłacili za to cenę. Wybrany naród zdaje się spospolicił się, wg pesymistycznej opinii Dresnera, stając się, jak ostrzegli prorocy: tacy sami jak inne narody.

Udało im się ponad najśmielsze oczekiwania, zasymilować i osiągnąć sukces. Nawet ukształtować kulturę amerykańską w ciągu XX w. na swój wizerunek. Ale na koniec odkryli, że przestali być żydami. Wg Dresnera, próbowali wszystkiego z modernizmu, a odkryli na swe zmartwienie zagadkową prawdę: żadna licencja nie zastąpiła Prawa; żadna symfonia – Psalmów; żaden country club – synagogi; żaden pałac – domu; żadna kochanka – żony; żadna niebotyczna metropolia – Jerozolimy; żaden impuls – radości spełniania micw; żaden człowiek – Boga. (s. 329)

Rabin Dresner

Samuel H. Dresner urodził się w Chicago (1923) w rodzinie żydowskiej nastawionej na asymilację. W gimnazjum znany był z obsesji sportem i dziewczętami. W wieku lat 15, głęboko i boleśnie zauważył wokół siebie cierpienie. Postanowił odrzucić obiecującą karierę w biznesie wujka i zostać rabinem.

Nie zna jidysz. Nie jst Żydem z Polski. Jego żona Ruth pochodzi z ortodoksyjnych żydów niemieckich. Jednak takiego wrażenia niepozostawia lektura jego książki, która porównuje Żydów w USA i Europie Wsch. Dresner czuje, że Żydom było lepiej, przynajmniej duchowo, w gettach Europy Wsch., a przybywszy do Ameryki, zostali posłańcami, którzy zapomnieli posłanie: Przez wieki Żydzi, zamknięci w swych gettach, doskonalili dusze przed Bogiem i mieli coś ludzkości do powiedzenia. Ale nikt niesłuchał. Teraz Żydzi mają posłuch u nie-Żydów na każdym poziomie społecznym.

Atak  Dresnera na żydostwo w USA

Dresner jako jeden z pierwszych dostrzegł destrukcyjne trendy judaizmu w literaturze, filmie i radykalnym feminizmie. Pamiętam [tj. Jones – PB], jak zapytałem go, co myśli o moim tekście nt. żydowsko-katolickiej Kulturkampf, z moją analizą The Vanishing American Jew [Zanikający Żyd amerykański] pióra Alana Dershowitza. Argumentowałem, że Żydzi podcinali sobie gałąź, popierając wyzwolenie seksualne. Dresner zgodzil się ze mną, dodając że Żydom niepodoba się słyszeć tego od innych (tj. gojów). Była to odpowiedź szczera, co doceniam. W innej rozmowie, rabin skarżył się na moje pisanie o żydowskich sprawcach. W odpowiedzi posłałem mu swą nową książkę The Medjugorje Deception [Zmyłka Medjugorje] z dedykacją, że nie ma w niej sprawców żydowskich.

Dresner pisze: Co za tragedia: nie-żydzi słuchają teraz, gdy Żydzi nie mają nic do powiedzenia. Kiedy jego książka ukazała się, ja nie-Żyd słuchałem, bo on czuł, że jako Żyd miał coś do powiedzenia.

Dresner wyizolował Isaaca Bashevisa Singera i Woody Allena na szczególne potępienie, za ich wzgardliwy stosunek do żydoskości. Zastanawiając się nad popularnością Singera wśród Żydów w USA oraz nad tym, dlaczego jego portret Żydów z Polski jako seksualnych degeneratów niewywołał żadnych protestów, Dresner wytacza jeremiadę biblijnej skali przeciw Żydom w USA, grupie która wg niego wykarykaturzyła judaizm wulgaryzmem i tępym komercjalizmem, jakimi nasiąknęło życie w ich społeczności, a co ważniejsze, zbyt częstym odrzuceniem życia intelektualnego własną wiarą na niekorzyść manii współczesnych. Zwłaszcza intelektualiści wśród Żydów w USA naśladują modę chwili w Ameryce: marksizm, dokonstrukcja, wyższa świadomość, lekkie obyczaje, wyzwolenie, kulty, eksperymentowanie seksualne (s. 190-1). Kiedy w USA oblężona jest rodzina tradycyjna, to głównie z powodu wpływu tzw. przez Dresnera tłumu Hollywood, grupy chwalącej bunt, samospełnienie i niewierność małżeńską i mającej spaczony obraz ciała i duszy człowieka.

Wg Dresnera, zbadanie filmów z l. 1945 – 1985 wykazałoby radykalną zmianę wartości, która wywraca świat do góry dnem: w ciągu parudziesięciu lat, Hollywood przyjął lekkoobyczajową postawę bez wartości, a kiedy stoczył się, pociągnął za sobą resztę Ameryki: Podziemie zapanowało. Awangarda stała się człowiekiem z ulicy. Bohemia to Broadway. Plugawe dowcipy uprzednio ograniczone do domów burleski i pewnych klubów nocnych, teraz są na filmach i w TV dla milionów. Las Vegas to już nie miasto, tylko stan ducha. (s. 316-7)

Czyli Hollywood ulegl korupcji ok. 1945 r. i teraz odpowiada za upadek moralny kultury amerykańskiej.

Dekadencja Hollywoodu i wywrót moralny

Krytyka Hollywoodu przez Dresnera nie mówi prawdy i pomija ważne fakty. Elita Hollywood (wtedy i teraz) jest przytłaczająco żydowska i zawsze miała lekkoobyczajową postawę bez wartości w sferze seksualnej.

Począwszy w l. 1920-ych, wzburzenie na demoralizację przez Hollywood było tak wielkie, że proponowano rozmaite federalne, stanowe i lokalne prawa. Na to, Żydzi Hollywood ułożyli się (Kodeks Produkcyjny, 1934) dobrowolnie z katolickim Legionem Przywoitości, wskutek bojkotów katolickich organizowanych, gdy przemysł filmowy odczuwał skutki krachu giełdowego i dużego zadłużenia w bankach narodowych.  Najbardziej pamiętny i skuteczny bojkot zorganizował kardynał Dougherty z Filadelfii, zabraniając katolikom oglądania filmów w kinach, własności głównie Warner Brothers. Firma traciła wtedy tygodniowo 175 tys. $.

Biurem Kodeksu Produkcyjnego przez następne 20 lat kierował katolik Joseph I. Breen, pozbawiony iluzji nt. elit Hollywood na początku l. 1930-ych: Po prostu są zgniłą zgrają złych ludzi bez poszanowania czegokolwiek poza robieniem pieniędzy… [W Hollywood] mamy nieokiełzane pogaństwo, w swym najbardziej jadowitym wydaniu. Pijaństwo i  rozpusta są powszednie. Szerzy się perwersja seksualna… niezliczeni reżyserzy i gwiazdy są zboczeni… Ci Żydzi wydaje się myślą tylko o zarabianiu pieniędzy i zaspokojeniu seksualnym. Najgorszy rodzaj grzechu, zaspokajanie jest na porządku dziennym, a mężczyźni i kobiety, którzy w to się wdają, decydują również, jakie filmy ma oglądać Ameryka. Nikt inny nie decyduje. 95 % z nich to Żydzi pochodzący z Europy Wsch. Chyba męty ziemskie. (Gregory D. Black Hollywood Censored s. 70).

Dziś Żydzi dominują Hollywood, jak zawsze.

Żydzi dominują Hollywood, ale cicho sza!

Po imigrantach żydowskich, którzy utworzyli główne studia w Hollywood, inna generacja Żydów założyła główne sieci TV w USA: CBS Williama Paleya, NBC Davida Sarnoffa, ABC Leonarda Goldensona. Dziś ok. 2/3 wiodących producentów TV i filmu to Żydzi. Cztery z 5 kompanii dominujących rozrywkę USA prowadzą Żydzi. Gerald Levin (kiedyś rozważał powołanie rabiniczne) prowadzi Time Warner, Michael Eisner – Disneya, Mel Karmazin i Sumner Redstone – Viacom-CBS, a Bronfmanowie – Universal. Merdia rzadko o tym mówią, bo je także kontrolują Żydzi.

Gdy o żydowskiej kontroli Hollywood napisał reporter brytyjski William Cash (Spectator październik 1994), reakcja Hollywood i wsparcia w akademii szalały na granicy z histerią. Neal Gabler (Los Angeles Times 13.11.1994) zaatakował artykuł Casha: antysemickie beczenie reakcyjnego głupka, które możnaby z miejsca odrzucić, gdyby nie poważana platforma Spectator i gdyby nie eksploatował istniejącego uprzedzeniu, że Żydzi rządzą mediami USA. Gabler napisał An Empire of their Own: How Jews Created Hollywood [Własne imperium: Jak Żydzi utworzyli Hollywood]. Czyli zaatakował Casha za napisanie dokładnie tego, co sam wyraził w swej książce.

Cash: To że każde duże studio ma dziś żydowskiego szefa, nie różni się od sytuacji 60 lat temu. „Z 85 osób zaangażowanych w produkcję, 53 są Żydami” podał sondaż w 1936 r. Żydzi przeważają też prestiżem. W niedawnym wydaniu magazynu Premiere o ludziach przy władzy, wśród 100 najbardziej wpływowych w filmie, na samej górze 12 było Żydami. Nie było żadnych czarnych czy Brytyjczyków w egzekutywie filmowej.

Żydowskiej dominacji Hollywood nie można jednak ograniczyć do liczb, bo słabo przybliżają zasięg żydowskich decyzji, z których wychodzą filmy dla całego narodu.

Cash przytacza przypadek skrajnych środków, jakich chwytają się nie-Żydzi dla sukcesu w Hollywood: autor scenariuszy w Los Angeles, powiedział mi, że niedawno spotkał przyjaciela, prezydenta najbardziej ekskluzywnego studenckiego klubu na Harvardzie. Przyjaciel, przyszły producent filmów, nosił czarny obcisły nylonowy dres i miał złote łańcuchy na przegubach. Z szyji zwisała mu ciężkawa gwiazda Dawida. Stadiem spytał: „Po kiego się tak ubierasz?” Przyjaciel odparł: „Chcę wyglądać na Żyda.”

[grafika: Próbują wyglądać na Żydów]

(LD: Komenty o całkowitym przejęciu Hollywood napisal Dr Jones w 2003 r., kiedy wciąż było oburzające sugerować żydowską hegemonię w Hollywood. Żydom wolno było chwalić się tym, ale nie-Żydom niewolno było tego potępiać. Od tamtego czasu pojawiły się dobitniejsze stwierdzenia. Nie dbam, czy Amerykanie myślą, że mamy w ręku media, Hollywood, Wall Street i rząd. Dbam tylko o to, żebyśmy niewypuścili tego – chwalił się żydowski felietonista Joel Stein (Los Angeles Times grudzień 2008). Stein wyleciał z pracy za swą nieopatrzną szczerość.)

Żydzi kontra katolicy

Szczerość Casha i Breena uzupełnia luki Dresnera; walka o seksualizację kultury Ameryki rozgrywała się między Żydami a katolikami. W l. 1934 – 1965, Żydzi w Hollywood zmuszeni byli poskromić się, a co najmniej zahamowali pokazywanie tej postawy w filmach. Złoty wiek Hollywood, pochwalany pośrednio przez Dresnera, był dorobkiem wspólnym: katolicy ocalili Żydów Hollywood od ich najgorszych instynktów. Katolicy ostatecznie przegrali walkę, a straszne skutki poczuł cały naród.

Książka Dresnera jest jednym z tych skutków. Jest też wskazówką, że historia kultury Ameryki w XX w. pod wieloma względami jest historią seksualnej degeneracji Żydów w USA, tj. upadkiem Żyda typu rabin Dresner, a rozkwitem Żyda typu Woody Allen, ikony kultury USA. Katolicy przegrali wojnę kulturową, bo przyjęli żydowskie seksualne wartości Allena. Kulturowa wybitność Żydów jak Allen szczególnie bolała Dresnera – bo stali się ikonami lansując odchyłki seksualne. Moralny upadek niebagatelnie pochodził z wpływu Żydów amerykańskich, o czym Dresner pisze raz po raz w swej książce.

[grafika: Nie potępiaj masturbacji. To seks z kimś, kogo kocham. - Woody Allen, którego Mia Farrow oskarżyła później o molestowanie ich zaadoptowanej 7-letmiej córki Dylan.]

Żydzi – burzyciele moralności i kultury

Dresner: Żydzi odegrali niechwalebną rolę w rewolucji seksualnej (s. 155). Wielu liberalnych rabinów jest w czołówce ruchu za aborcjami. Faktycznie, wg sondaży Żydówki są najbardziej prawdopodobną grupą za „aborcjami na zamówienie” (s. 39). Dresner przytacza niedawny sondaż Gallupa i zatajony sondaż B’nai B’rith, wg którego w porównaniu z Amerykanami żydowskie pary w USA z większym prawdopodobieństwem rozchodzą się jak i wchodzą w związek małżeński; 91 % Żydówek zgadza się, że każda kobieta chcąca aborcji  powinna mieć do niej dostęp; 50 % Żydówek sygnalizuje wysoki stopień atrakcji do feminizmu, a tylko 16 % wśród nie-Żydówek; Żydzi są za prawami gejów bardziej niż ludność ogólna USA.

Żydzi bez korzeni, którzy dominują Hollywood i w końcu całą kulturę USA, zdefiniowali się, słowami Dresnera, jako ci co burzą moralność i korumpują kulturę. Obawia się on, że inni zauważyli to samo. Cytuje list do mecenasa w Kaliforni: postępującą erozję moralności można bezpośrednio przypisać rosnącej przewadze Żydów w naszym życiu narodowym. Dresner jest oczywiście zdumiony tym. Ale jego książka ma wymowę podobną. Czy jest więc on antysemitą? To zależy od definicji.

Israel Shamir napisał niedawno w izraelskiej gazecie H’aaretz, że ktokolwiek oponujący globalny imperializm kulturowy USA może być nazwany antysemitą. Chyba że jest Żydem. Wtedy jest samonienawistnikiem, tj. niezgadza się z linią partyjną Abe Foxmana, Bronfmanów, ADL, AJC i wszystkich pozostałych liderów i organizacji, które postarały się przekształcić Żydów w awangardę Rewolucji Kulturalnej.

Dresner idzie pod włos większości Żydów w USA, co rodzi paradoks: Ameryka stała się bardziej żydowska w XX w., lecz Żydzi – mniej żydowscy, wg definicji Żyda za Dresnerem, tj. wyznawcy Tory. Żyd stał się bohaterem kultury USA, lecz za cenę degeneracji seksualnej.

Historia Żydów:  długa wojna ze zboczeniami seksualnymi

Jasne, że Dresner nie lubi Woody Allena, klasycznego przykładu zżydzania Ameryki przy odżydzaniu Żydów.

Wg Dresnera, Allen był usilnie zafascynowany kazirodztwem. Był też poddany psychoanalizie ponad 30 lat, tzn. fascynację tę, wyrażoną w jego pisaniu bądź uwiedzeniu zaadoptowanej córki, najlepiej tłumaczy analiza freudowska. Freud też był opętany kazirodztwem. W książce Moses and Monotheism [Mojżesz i monoteizm], Freud wyjaśnia, że jak w przypadku egipskich faraonów, kazirodztwo nadaje popełniającemu je status boga.

David Bakan twierdzi w swej książce, że Freud był wyznawcą fałszywego mesjasza żydowskiego, Sabataja Cwi. Atak Freuda na Mojżesza był właściwie próbą obalenia Prawa, podobnie jak zrobił to Cwi, tj. poprzez nieczystość rytualną. Żydzi lansujący rewolucję seksualną wypełniają tę samą tradycję; Dresner: Wywołują z pamięci bolesne wspomnienia niesławnego XVII-wiecznego fałszywego mesjasza Sabataja Cwi lub następcy, Jakuba Franka. Ich przyjście miało zaznaczyć nową erę, kiedy ustąpiłaby nadrzędność Tory: „Co było zakazane, teraz jest dozwolone” (s.160).

Dresner pisze dalej: W czasach biblijnych judaizm prowadził walkę z ekscesem seksualnym podobną do współczesnych zmagań i w tamtych czasach prawo mojżeszowe zwyciężyło. Nieposkromiona seksualność była w centrum antycznej religii pogańskiej (s. 66).

W opinii Dresnera, historia żydowska to jedna długa walka przeciw seksualnym odchyleniom. Wczesne narracje biblijne można odczytać jako ciągły atak na powszechne dewiacje seksualne, które stawiały wyzwanie i często uwodziły Izraelitów. Ich upadki Biblia skrupulatnie zanotowała (s. 82). Jakaż to ogromna zbrodnia sprowokowała Boga do zniszczenia ludzkości potopem, z wyjątkiem Noego z rodziną? Wg najstarszego rozumienia Biblii w rabinicznych źródłach, powodem było pogwałcenie naturalnego porządku życia seksualnego (s. 83). Bóg zniesie wiele, tylko nie seksualną niemoralność (s. 85)

Żydowska bitwa z nadmiarem seksualnym trwa do dziś.

[grafika: Richard Pacheco, emerytowana gwiazda porno i samodeklarowany degenerat seksualny. Zapytany czy wciąż ogląda filmy porno jako senior, ten były student rabinizmu odparł: Niewiele. Czasem włączę jakiś do masturbacji kiedy nie ma żony w pobliżu. Spotkamy Pana Pacheco w Części 2.]

Część 2

[grafika: Antyżydowska karykatura z podręcznika dla dzieci żydowskich (ok. 1935) sugerująca wyzysk seksualny Niemek przez Żydów.]

Seksualnie skorumpowani stali się demoralizatorami

Lektura książki Dresnera sugeruje, że w ciągu XX w. Żydzi w Ameryce doznali jednej z największych porażek w swej historii. Rabin obwinia za to asymilację, lecz, o ironio, Żydzi jednocześnie korumpowali morały Amerykanów i przechodzili własną demoralizację, tak dobrze asymilując się w USA, tzn. przyjmowali pogańskie obyczaje seksualne podobne do tych, co niemal zniszczyły Izraelitów w biblijnych czasach Księgi Królów. Żydzi przybyli do USA z polskich sztetli, znaleźli klasę panującą bardziej zainteresowaną Darwinem niż Chrystusem. Zaadoptowali najgorszy aspekt modernizmu, stali się tak skorumpowanymi jak i korumpującymi, z uwagi na ich wpływy w mediach.

Ich powodzenie w mediach, wydawnictwach i świecie akademickim w XX w. tylko wzmocnił ich korupcyjny wpływ doznany od modernizmu. Wpływ ten z kolei skierowali przeciw kulturze swych gospodarzy.

Niechęć Dresnera do Woody Allena i Isaaca Bashevisa Singera wywodzi się  z tego, że rabin jest Amerykaninem i Żydem, a Allen i Singer mogą być rozumieni z obu winkli jako wpływy korumpujące. Gniew Dresnera pochodzi ze świadomości, że Żydzi w USA poddają się odwiecznej pokusie bałwana seksu.

Związek Singera z Sabatajem Cwi jest oczywisty. Dresner cytuje wczesną fascynację Singera sabataizmem: Czytam co tylko mogę o czasach Sabataja Cwi, którego naśladował potem Jakub Frank. W pracach tych znalazłem wszystko, co rozważałem: histerię, seks, fanatyzm, przesąd. (s. 184)

Dresner wymienia Cwi i jego następcę, Franka, w zw. z seksualną korupcją współczesnych Żydów. Sabataizm zdegenerował Żydów w USA, a zaraza ta dotknęła ich większość: sabataizm przyćmił żydowski styl życia normowany przez Torę.

[grafika: Życie jest nowelą pisaną przez Boga, niech więc on pisze ją. – Isaac Bashevis Singer (1904-1991)]

Dresner jest o wiele bardziej wzburzony popularnością Singera niż Allena: Demoralizacja, niewierność małżeńska, demoniczność, flirt, zgnilizna i zboczenie biją z opisu żydostwa polskiego przez Singera – czy to wszystko prawda? A jeśli nie, to czemu nikt nie mówi? (s. 177). Milczenie Żydów w USA o Singerze i Allenie wskazuje na ambiwalencję: ich skryte pragnienie odrzucenia moralnego kompasu 3 tys. lat historii żydowskiej kosztem czci zmysłowości, oddalenia lęku przed demonicznością a znalezienia sensu w swej zwierzęcej naturze zamiast w mocy transcendencyjnej człowieka. Żydzi w USA przyjęli prace Singera, gdyż skrycie wyrażają one pragnienia Żydów. A co to jest? Wyzwolenie seksualne w stroju żydowskim, tj. sabataizm.

Sabataizm: satanistyczny kult „zbawienia przez seks”

Wpółczesny Żyd alternatywnie wyznaje sabataizm. Jego milczenie nt. Singera może oznaczać chorobę tak poważną, że nie odbieramy jej objawów, pisze Dresner, który uważa prace Singera za kalumnię na Żydów z Europy Wsch. Dziwi się: dlaczego Żydzi w USA interesują się tak bardzo lansowaniem tej kalumni? Bo jeśli żydostwo wschodnioeuropejskie odpowiada charakterystyce przez Singera, to wg Dresnera Żydzi amerykańscy nie muszą się czuć winni, tylko jak pozostali Amerykanie flirtować, demoralizować i robić ze swej wiary fikcję, wierząc dla komfortu własnego, że przecież zawsze tak było. Tacy byli Żydzi w Europie Wsch. – flirciarze, niewierni, i demoralizatorzy. Czemu Żydzi w USA mieliby być lepsi?

Dresner wyciąga nieukniony wniosek: skoro Woody Allen mówi za większość Żydów w USA, to ulegli oni demoralizacji. Nie podążają już za Mojżeszem, tylko za Cwi. W procesie ulegania tej korupcji, Żydzi w USA odegrali główną rolę w korupcji amerykanskich morałów i kultury. Życie kulturalne USA drugiej połowy XX w. zdominował więc żydowski bunt przeciw Torze i przyjęcie praktyk seksualnych oraz światopoglądu Sabataja Cwi.

[grafika z podpisem od LD]:  Sabataj Cwi (po lewej), 1626-1676, samozwańczy fałszywy Mesjasz żydowski, cierpiący na chorobę afektywną dwubiegunową, wg żydowskiego filozofa akademickiego, Gershoma Scholema. W środku Nathan z Gazy (1643-1680), naczelny promotor Sabataja Cwi, mistyk i wizjoner nasiąknięty Talmudem i Kabałą. Podobno wdawał się w orgie ekstatycznych tańców i wydzielał upajającą woń łączoną z zapachem Rajskiego Ogrodu. Jakub Frank (po prawej), 1776-1791, twierdził, że reinkarnowal się z Sabataja Cwi i głosił dziwaczną doktrynę zbawienia przez grzech, eufemistycznie znaną Żydom jako oczyszczenie przez wykroczenie. (cytowany w Wiki Pawel Maciejko, The Frankist Movement in Poland, the Czech Lands, and Germany (1755–1816) Oxford University Press 2003)]

Przeważająca większość Żydów w USA (wg sondaży przytoczonych przez Dresnera) zdefiniowała się jako rewolucjoniści seksualni; wobec ich nieproporcjonalnej roli w mediach i wydawnictwach, ustanowili sabatajską degenerację seksualną jako normę kultury amerykańskiej.

Judaizm, wg Dresnera jest tak niewzruszony wzgl. nowego poganizmu, jak był przeciw staremu. I taki powinien być Żyd. Ale wybijając się kulturowo, Żydzi w USA przechodzili na sabataizm, alternatywne wyznanie. Toteż żydowska rebelia wybuchła na kilku poziomach, w tym wybitna rola Żydów – zwolenników eksperymentowania seksualnego. Elity żydowskie wykorzystały Woody Allena do zdefiniowania Żyda jako seksualnie zboczonego bolszewika kulturowego. Zatem ten, kto ma obiekcje do zboczeń lub ich promocji przez Hollywood, dostaje nalepkę antysemita. Skoro Hollywoodem rządzą Żydzi, anty-hollywoodzkość znaczy antysemityzm.

Żyd typu Allen jest więc zaangażowany w Kulturkampf  z ‘chrześcijańską’ kulturą, którą chce zniszczyć, jak i z żydami typu Dresner, którzy za normę moralną biorą Torę. Ponieważ Allen jest kulturową ikoną dla większości Żydów, samozdefiniowanych jako seksualni degeneraci.

Liga Przeciw Zniesławianiu (ADL) pośrednio pomaga w promocji demoralizacji i seksualnych zboczeń w Ameryce

Luke Ford wyrósł jako adwentysta w Australii. Przybył do Los Angeles na studia, a zachorowawszy na zespół przewlekłego zmęczenia, kurował się słuchając programu radiowego Dennisa Pragera, wskutek czego przeszedł na judaizm ortodoksyjny. Ponieważ Los Angeles jest ośrodkiem przemysłu porno, a Ford miał zainteresowania porno, zauważył w tym dominację Żydów w Hollywood i postanowił przedyskutować kwestię na swym portalu lukeford.com: świeccy Żydzi odgrywają nieproporcjonalną rolę w całym przemyśle seksu.

LD:  Jones podał długą listę żydowskich producentów i gwiazd porno (89 nazwisk).  Facjaty niektórych z nich.

[grafika: Abraham Foxman, dyrektor narodowy ADL w USA: Żydzi wchodzili do przemysłu porno jako osoby realizujące amerykańskie marzenie.]

Wg Foxmana, nawet jeśli Żydzi dominują jakąś dziedzinę, jak Hollywood czy związany przemysł porno, to nie ma to żadnego związku z ich żydowskością. Twierdzić inaczej, jest antysemityzmem. Rabin Dresner pisze: Niezwykle wysoki procent materiałów nt. wyzwolenia seksualnego napisali Żydzi.  Oni też licznie występują w przedsiębiorstwach Playboy. B’nai Brith’s ADL nie miało żadnego problemu z nadaniem Hugh Hefnerowi swej Nagrody Wolności Amerykańskiej.

Czyli ADL wynagrodziło Hefnera za rolę, jaką odegrał w zasianiu szerokiej demoralizacji i szerzeniu zboczeń seksualnych w USA.

Porno formą wojny kulturowej

Wg Forda, porno stanowi celową próbę podważenia zach. cywilizacji przez ‘nieżydowskich Żydów’ wyobcowanych z normatywnego judaizmu i chrześcijańskich zasad. Do tego dążą, bo są Żydami i sięgają po dalszą kontrolę. Historycznie taki jest ich modus operandi. Wszędzie są obcymi, za wyjątkiem Izraela, a gdy pojawiają się po raz pierwszy w jakimkolwiek społeczeństwie gojowskim i zaczynają chwytać władzę, napotykają opór. Społeczeństwo traktuje ich jak outsiderów, obcych, probując zapobiegać przejęciu przez nich kontroli. Żydowska kontr-metoda polega na cichej akumulacji jak najwięcej bogactw. Jednocześnie korumpują przywódców społecznych pieniędzmi i sieją sprzeciw u mas, by podjudzić jedną klasę przeciw drugiej, złamać solidarność i spójność społeczną, aby był mniejszy opór wobec penetracji społeczeństwa przez Żydów.

W drugiej połowie XIX w. i w pierwszej XX w. sianie wojny klas było ich najbardziej skuteczną metodą w Europie. Np. w Rosji mieliby trudności skorumpować łapówkami niezwykle zamożną arystokrację, lecz ich technika siewu wojny klasowej zdołała zniszczyć rosyjskie społeczeństwo i pozwoliła Żydom objąć kontrolę przez żydowski ruch marksistowski. Natomiast w USA, gdzie przywódcy polityczni są w zasadzie handlarzami i prawnikami, Żydzi mieli wiele więcej powodzenia z korupcją.

Żydowska rola w porno sięga głębiej, komercyjnie i filozoficznie, niż Foxman chce przyznać. Tradycyjna anizmozja wzgl. kultury większości, wraz z upadkiem moralności, naturalnie prowadziłaby zwolenników Woody Allena do zaangażowania w porno jako formę wojny kulturowej. Tutaj najważniejszym myślicielem jest Żyd z Galicji, Wilhelm Reich, student Sigmunda Freuda (dosłownie) i Karola Marksa; próbował ożenić intelektualnie obie czysto rewolucyjne ideologie. Napisał książkę o rewolucji seksualnej. Wiele gwiazd porno przeczytało ją, także Richard Pacheco, który pisze: 5 lat przed dostaniem pierwszej roli w filmie dla dorosłych, poszedłem, z włosami sięgającymi mej pupy i z egzemplarzem książki Reicha pod pachą, na próbę do fimu porno, wrzeszcząc praca-miłość-seks – jego trzy zasady. Te rzeczy muszą się równoważyć, albo będziesz miał spieprzone życie. (Pacheco nie dostał roli, ale dalej chodził na próby.) Po 5 latach byłem na próbie innego filmu porno. Tegoż dnia byłem w Seminarium Jedności Hebrajskiej na wywiadzie na studia rabiniczne. Postanowiłem być rabinem, który dla doświadczenia występuje w filmach porno.

LD: Exposé zboczonego życia seksualnego Reicha, dotąd ukryte w merdiach, oraz więcej o żydowskiej gwieździe porno, Pacheco, patrz mój artykuł Masters of Porn: The Systematic Promotion of Sexual Deviance.

Powiązanie Żydów z porno przypomina ich związek z bolszewizmem: działalność rewolucyjna. Żydzi angażują się w porno z przyczyn podobnych do ich udziału w komunizmie: nie dlatego, że są Żydami, tylko że jako Żydzi (wg definicji Cwi i Reicha) znajdują logiczny wyraz w produkcji porno jako formy wojny kulturowej przez demoralizację.

Żydzi byli awangardą rewolucji politycznej w Rosji (1917 i później), więc są i awangardą rewolucji seksualnej w USA (l. 1960-te i później). Kiedy atrakcja komunizmu zaczęła maleć, takoż gorączkowo zadedykowali się wyzwoleniu seksualnemu.

Rabin Dresner i Luke Ford uważają, że właściwie wszystkie ruchy dla zmiany świata pochodzą od Żydow: chrześcijaństwo, świecki humanizm, marksizm, socjalizm, komunizm, feminizm, związki zawodowe. M.in. dlatego Żydów nienawidzi się. Świat nie chce zmian.

Wniosek

Porno staje się żydowską fantazją. Nawet gdy biorą w nim udział katolicy, to na warunkach żydowskich. Wg insajdera w przemyśle porno, wiodący męscy aktorzy w l. 1980-ych pochodzili ze świeckich rodzin żydowskich,  a aktorki z rzymsko-katolickich szkół dziennych. Standardowy scenariusz porno ziścił więc fantazję Żyda z Polski: narowisty Żyd dyma katolicką siksę.

Gwiazda porno, Nina Hartley potwierdza: Nie spotkałam jeszcze żydowskiego faceta, co by nie chciał się bzykać. Muszą mieć seks z tymi wszystkimi pięknymi blondynkami. Gdzie znajdziesz do tego celu serię siks [nie-Żydowek]?

Hartley pomija wymiar kulturowy. Porno stało się sposobem zbrukania chrześcijanek, co wg Eldridge Cleavera w in. kontekście, jest formą zbezczeszczenia chrześcijaństwa i wszystkiego, co ono oznacza. Wg Cleavera, gwałt jest aktem insurekcji. Poprzez białą kobietę, Cleaver wyzwał i zdeptał prawo białego i jego system wartości,, znajdując w tym wielką satysfakcję (Soul on Ice s. 14).

To samo można powiedzieć o żydowskim udziale w porno. Kiedy Luke Ford zapytał wydawcę magazynu Screw Ala Goldsteina, dlaczego tylu Żydów pracuje w porno, Goldstein, w odróżnieniu od Foxmana niewymienił przypadkowości tylko teologię: Jedynym powodem obecności Żydów w porno jest nasza wiara, że Chrystus jest do niczego. Katolicyzm też. Nie wierzymy w autorytarianizm.

[grafika: Al Goldstein Chrystus jest do niczego.]

Goldstein odpowiedział na pytanie Czy wierzysz w Boga? w wywiadzie Forda: Wierzę w siebie. Ja jestem Bogiem. W cholerę z Bogiem! Boga potrzebujesz, by wierzyć w istotę nadprzyrodzoną. Ja nią jestem! Jestem twoim Bogiem, przyznaj to. Jesteśmy przypadkowi. Jesteśmy pchłami na dupie psa!

Niszczące skutki ekstatycznego seksualnego mesjanizmu Cwi mamy dziś w przemyśle porno i w filozofii Reicha kontroli poprzez demoralizację seksualną.

Aldous Huxley zauważył: Naprawdę wydajne państwo totalitarne byłoby takie, gdzie wszechmocna egzekutywa politycznych bossów z armią menadżerską kontroluje populację niewolników, których nie trzeba przymuszać, bo uwielbiają swą niewolę, Niewolnik rychło przysięga posłuszeństwo tym, w których widzi źródło i gwaranta  swych przyjemności. W formie najbardziej uzależniającej pornografii, przyjemność taką lansuje zorganizowane żydostwo dla kontroli politycznej. Poprzez demoralizację mas, Żydzi pomagają osłabić władzę nieżydowskiej większości.

« Previous PageNext Page »

The Rubric Theme. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 681 other followers