Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

28/05/2011

Skażenie lądu i oceanu, komisja MAEA w Daiiczi

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:50

Skażenie lądu i oceanu, komisja MAEA w Daiiczi

Celem odkażania, 27.5.2011 prefektura Fukuszima zaczęła usuwać grunt z terenów 26 szkół w mieście Fukuszima. Typowo usuwa się 5 cm warstwy powierzchniowej i nakłada ziemię nieskażoną. Docelowo obecne promienowanie, np. 3 mikro-Sv/godz. w szkole podst. Watari, ma być zmniejszone do 0,6 mikro-Sv/godz.

PB: Sposób obnaża ignorancję władz: największym zagrożeniem są promienotwórcze pyły w otoczeniu, które nie znikną przez wymianę ziemi. Trzeba ewakuować szkoły i ludność w miejscach wymagających wymiany ziemi!

Ministerstwo nauki Japonii wykryło niezwykle wysokie poziomy izotopu cezu na dnie oceanu k. prefektur Mijagi i Ibaraki. Eksperci zalecją wzmożenie monitoringu na dużych obszarach, by ocenić skutki na owoce morza. 9-14.5.2011, ministerstwo pobrało próbki z 12 miejsc wzdłuż wybrzeża Pacyfiku dłg. 300 km, wszędzie stwierdzając radioaktywność, w tym przy prefekturach Mijagi i Ibaraki, gdzie przedtem nie testowano na radiację.

Cez-134 na poziomie 110 Bq/kg, tj. 100 razy ponad normę wykryto w próbkach z dna oceanu na głęb. 45 m, 30 km od miasta Sendai. 10 km od miasta Mito na głęb. 49 m, wykryto 50 Bq/kg. Wg prof. Takaszi Iszimaru z U. Tokio, plankton najprawdopodobniej zaabsorbował substacje radioaktywne noszone powierzchniowymi prądami morskimi, następnie opadł na dno. Wg niego, trzeba wzmóc monitoring na dużym obszarze, bo materiały radioaktywne na dnie morskim nie rozpuszczają się szybko i mogą akumulować się większej rybie żerującej na krewetkach i rakach z dna.

PB: Jeśli substancje radioaktywne rozniosły się na alarmującym poziomie w morskim pasie 300 km, to jaki jest zasięg skażenia na Honszu i sąsiednich wyspach? Czemu nie ma podobnych pomiarów skażenia globalnego w wodach, atmosferze i na lądzie?

Używając dwa wozy strażackie, TEPCO spryska obiekty siłowni Daiiczi środkiem przeciw pyleniu azbestowemu, by zapobiec roznoszenie pyłów radioaktywnych, osiadłych po eksplozjach w marcu br. TEPCO nie spryska wszystkich ścian budynków, bo gruz toruje dostęp do niektórych miejsc. Od kwietnia firma spryskuje grunt i gruz w Daiiczi środkiem utwardzającym, by zapobiec rozwiewaniu pyłów. Nie można go użyć na budynkach, gdyż dostawszy się do basenów ze zużytym paliwem jądrowym, mógłby zakłócić cyrkulację wody chłodzącej. Zapobieganie pyleniu jest jednym z głównych celów planu stabilizacji reaktorów. TEPCO planuje też przykryć budynki reaktorów.

PB: Uczonym japońskim zajęło aż 11 tygodmi, żeby opracować metodę poskromienia pyłów z eksplozji Daiiczi?

Zespół 18 ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej z W. Brytanii, Francji i in. państw odwiedził siłownię Daiini (27.5.2011), następnie obejrzał budynki reaktorów 1-4 w Daiiczi, po raz 1-szy od 11 III. Zespół przedłoży swój raport rządowi Japonii 1.6.2011.

PB: Nie spodziewajmy się zbyt wiele — MAEA to trzon lobby A.

W Polsce trwa bardzo ciężkie prześladowanie katolików

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:52

Dziś już szatan wdarł się na najwyższe stanowiska świeckie i kościelne i kieruje biegiem wydarzeń

Kazanie wygłoszone przez ks. Eugeniusza Miłosia
dnia 3 IV 2011 r. w Krakowie

W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszeliśmy, jak Samuel namaścił Dawida na króla. Uczynił to z wielkim strachem, w tajemnicy przed tymi, którzy wówczas mieli władzę. A powód był bardzo poważny. Gdyby się o tym dowiedział król Saul, wówczas z całą pewnością Samuel zostałby przez niego zabity. W drugim czytaniu w liście do Efezjan słyszeliśmy słowa: Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu (por. Ef 5, 8-14). Takimi mamy się stać i my. Dzisiejsza Ewangelia według św. Jana opowiada, jak Pan Jezus uzdrowił niewidomego od urodzenia. Ten miłosierny uczynek Pan Jezus uczynił, pomimo że niezadowoleni z tego byli ci, którzy wówczas mieli władzę.

W pierwszych latach kapłaństwa, prawie pięćdziesiąt lat temu, interesowałem się bardzo objawieniami Matki Boskiej. Byłem ciekawy, czego Matka Boska się domaga. Pragnąłem, by według Jej życzeń ustawić swoją działalność kapłańską. Doszedłem do wniosku, że Matka Boska nie ogłasza nowych prawd, tylko robi to, co powinien robić na parafii każdy proboszcz i każdy wikary. Czyni to na sposób kobiecy, często posługując się łzami. Co najmniej w połowie objawień ukazywała się jako płacząca, jak matka, która widzi błędne postępowanie swych dzieci i nie jest w stanie nic zrobić, tylko łzami chce ich wzruszyć i nawrócić. Widząc łzy Matki, każdy, nawet marnotrawny syn, łatwo może się domyślić, co należy w swym życiu poprawić. Matka Boża przepowiedziała też, że nadejdą takie czasy, w których szatan wedrze się na najwyższe stanowiska nie tylko świeckie, ale i w Kościele i będzie kierował biegiem wypadków. Te czasy teraz przeżywamy. Szatan wdarł się na najwyższe stanowiska w osobach ludzi, którzy bardziej służą złu niż Panu Bogu, a także w osobach ludzi, którym jest obojętne, czy służą prawicy, czy lewicy, czyli po której stoją stronie.

Warto uświadomić sobie, że szatanowi bardzo pomogli wodzowie  komunistyczni, którzy starali się wepchnąć do seminariów swych niewierzących synów na kleryków po to, by później jako duchowni wypaczali działalność księży. W pewnej części to się im udało. W ten sposób szatan wdarł się na najwyższe stanowiska w Kościele, co poznać można po skutkach, czyli po ich działalności. By to lepiej zrozumieć, postawmy pytanie: Co by zrobił szatan, gdyby miał władzę w Kościele, a jakiś ksiądz chciał wygłosić kazanie o Chrystusie Królu? – To by mu zabronił! – i tak właśnie jest. Co by zrobił szatan, gdyby miał władzę w Kościele, a katolicy świeccy chcieliby postawić wielki pomnik Chrystusa Króla? – To by zabronił! – I tak właśnie się stało. Co by zrobił szatan, gdyby miał władzę w Kościele, a katolicy świeccy chcieli urządzić adorację Najświętszego Sakramentu, przez dziewięć dni w godzinach, gdy w kościele nie ma żadnych nabożeństw, a więc od godziny 15.00 do 18.00? – To by zabronił! I tak było!

Co by zrobił szatan, gdyby katolicy świeccy urządzili marsz ku czci Chrystusa Króla Polski i gdyby prosili, by na zakończenie marszu odprawiono dla nich w kościele Mszę Świętą? – To by się na to nie zgodził! I tak się stało! – Msza Święta została odprawiona nie w kościele tylko na cmentarzu.

Ale to są wszystko sprawy drobne. Przejdźmy do ważniejszych. Co by zrobił szatan z wiarą prawdziwą, objawioną przez Boga, gdyby miał władzę w świecie? Prześladowałby ją i przekręcał w całym świecie! – I tak się dzieje. W Polsce trwa bardzo ciężkie prześladowanie katolików realizowane w sposób bardzo ukryty. Katolicy, zwłaszcza młodzi skazani są na banicję, czyli wygnanie. W poszukiwaniu środków do życia, w poszukiwaniu pracy muszą jechać za granicę, gdzie siłą rzeczy słabnie ich więź z wiarą ojców. A grozi jeszcze cięższe prześladowanie, nawet wyrzucenie religii ze szkoły, czego domagają się zwolennicy światopoglądu laickiego, czyli bezbożnego. Zastanówmy się teraz – chociaż to dla każdego dawno powinno być jasne – jaka jest najskuteczniejsza obrona przed prześladowaniem? – Bardzo prosta! Należy doprowadzić ludzi wierzących do wszystkich stopni władzy. Gdy władzę w samorządach gminnych, powiatowych, wojewódzkich, sejmie i senacie, obejmą ludzie wierzący – nie będzie prześladowania, bo nikt nie będzie chciał prześladować samego siebie. I znowu zapytajmy: Jak w takiej sytuacji postąpiłby diabeł, gdyby miał władzę? Jak kazałby się zachować księżom i duszpasterzom? Z pewnością starałby się ich trzymać w pozornie słusznych, a w rzeczywistości w błędnych przekonaniach odnośnie do polityki, czyli w kłamstwie mającym pozór prawdy. Kłamstwo bowiem jest najbardziej szkodliwe wówczas, gdy uchodzi za prawdę. Z pewnością powiedziałby, żeby się księża do spraw publicznych nie mieszali, bo to jest sprawa polityczna, a do polityki księża nie powinni się mieszać.

– I tak się stało! Niby słusznie! Faktycznie księża mają władzę duchową i nie powinni się starać o zdobycie władzy świeckiej, a więc o posadę burmistrza, posła, senatora czy wojewody, bo to zupełnie inny dział i ludzie świeccy zrobią to o wiele lepiej. To prawda! Ale to jest tylko część prawdy. Bo powinni zrobić wszystko, by władza świecka znalazła się w rękach ludzi wierzących, uczciwych, a tego nie robili! I tu jest błąd. – Możemy zapytać: czy Samuel mieszał się do polityki, gdy widząc, że władza jest w rękach ludzi nieodpowiednich, namaścił Dawida na króla? Sam nie zabiegał o to, by zostać królem, ale do władzy wyznaczył człowieka, który potrafił ją pełnić o wiele lepiej niż poprzednik.

Wówczas zaczęła się największa świetność Izraela. Takie zadania dla księży są dziś. Trzeba im o tym powiedzieć. Niestety księża uwierzyli, że nie mogą się mieszać do spraw ważnych, publicznych, dotyczących całego narodu, bo się je nazywa politycznymi. W ten sposób naród mający wystarczającą ilość księży, znalazł się bez duszpasterzy. Księża są wprawdzie kapłanami, ale przestali być duszpasterzami, czyli tymi, którzy wyjaśniają swym wiernym, jak mają postępować w zmaganiach z niewierzącymi. Nie tłumaczyli, jak mają się zachować wierzący, a więc zwolennicy cywilizacji życia, w starciu ze zwolennikami cywilizacji śmierci – jak to nazwał Papież Jan Paweł II.

Inny błędnym mniemaniem, jakie księża dali sobie wmówić, jest przekonanie, że są ponad podziałami, czyli ani po jednej, ani po drugiej stronie. Ani po stronie ludzi wierzących, ani po stronie niewierzących. Inaczej mówiąc są obojętni na problemy jednych i drugich albo są wodzami jednych i drugich. Wielu księżom to nawet imponuje!

Zdaje się im, że są przez to ważniejsi. Tu trudno znaleźć nawet jakiś pozór prawdy. Księża z natury rzeczy, z ustanowienia Bożego są duszpasterzami, a więc wodzami ludzi wierzących, stojących po prawej stronie, czyli wyznających cywilizację życia. Stanąć ponad podziałami, to znaczy zrezygnować z duszpasterzowania i równocześnie popierać cywilizację życia i cywilizację śmierci. To jest niemożliwe. To tak jakby przed południem głosili kazanie, jak budować Kościół Boży, a wieczorem, w zupełnie innym towarzystwie, podpowiadali, jak niszczyć Kościół Boży. A jednak i to szatan osiągnął. Byli to tak zwani TW, czyli tajni współpracownicy bezbożnej strony. To były wilki w stadzie owiec, a nie duszpasterze. Pan Jezus wyraźnie pouczał: Nie można dwom panom służyć. Duszpasterze, którzy uwierzyli, że są ponad podziałami, stawali się nie tyle ludźmi ważniejszymi, co niemającymi żadnego znaczenia w walce Kościoła o zbawienie; sami stawiali się poza margines społeczeństwa. By tę sprawę lepiej zrozumieć, zróbmy drastyczne, niezbyt może ładne porównanie. Walka pomiędzy cywilizacją życia a cywilizacją śmierci odbywa się na różne sposoby, także w czasie wyborów. Zapytajmy się, kto ma większy wpływ na to, by katolicy doszli do władzy: bezdomny pies, który boi się zaszczekać, czy też ksiądz, który słowa na ten temat nie piśnie, bo uważa, że jest ponad podziałami? – Jeden i drugi nie ma żadnego znaczenia. I to trzeba księżom uświadomić, że stając ponad podziałami, stali się ludźmi bez wartości.

Inne błędne twierdzenie jakiego księża się trzymają, to powiedzenie: Niech każdy głosuje według własnego sumienia. Pozornie słuszne! Księża, którzy tak mówili, byli przekonani, że postępują inteligentnie. Ale gdy przypatrzymy się sprawie dokładniej, zauważymy, że sumienia urabiała lewicowa, bezbożna telewizja i w tej sytuacji takie zalecenie było równoznaczne z twierdzeniem: Niech każdy głosuje tak, jak wam każe lewicowa telewizja. Więc była to wyraźna, choć nieuświadomiona współpraca duszpasterzy z lewą stroną. I dlatego posłuszni katolicy w Polsce głosowali jak głosowali! Twierdzenie: Niech każdy głosuje według swojego sumienia jest równoznaczne z zaleceniem: Róbta, co chceta. To księża powinni urabiać sumienia, a nie mówić: Róbta, co chceta, choćby w inteligentny sposób.

Dla lepszego zrozumienia podam przykład z własnego doświadczenia. Gdy byłem proboszczem, starałem się swoim parafianom tłumaczyć, jak mają postępować, także jak mają głosować. Oczywiście w moim obwodzie wyborczym wygrywali katolicy. Przed kolejnymi wyborami przyszedł do mnie pan trzymający z lewicowym ugrupowaniem i zaproponował: Niech ksiądz nie mówi ludziom na kogo mają głosować, tylko: „Niech każdy głosuje według własnego sumienia”, a my za to wyremontujemy kaplicę na cmentarzu, założymy nowy dach, zainstalujemy chłodnię. Księdza nie będzie nic obchodzić, ksiądz dostanie gotowe kluczyki. Ludzie lewicy za to jedno zdanie tyle chcieli dla parafii zrobić! Wydaje mi się, że dalsze tłumaczenia są zbędne.

Innym błędem, który księżom wmawiano, był ten, że jak ksiądz powie na kogo należy głosować, to ludzie zrobią odwrotnie! Po dwudziestu latach różnych głosowań księża powinni wiedzieć, że tak nie jest, skoro w katolickiej Polsce wszystkie wybory wygrywa lewica. Zauważają niektórzy, że coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. Zastanówmy się, jaka może być tego przyczyna? Wyjaśnijmy ten problem przez porównanie: gdy kazania głosił bł. ks. Jerzy Popiełuszko, wówczas na nabożeństwa odprawiane przez niego ciągnęli ludzie z daleka. A gdy kazania głosił inny ksiądz, nawet wyższy rangą od niego, to takich tłumów nie było! Dlaczego? Bo ks. Popiełuszko mówił jako duszpasterz to, co dla ludzi w sprawach publicznych było ważne. Mówił, jak mają się zachować w owych trudnych czasach. Mieli więc wyraźne wskazówki. Było więc po co przychodzić. A jakie wskazówki otrzymują wierni dzisiaj co do spraw publicznych?

A przecież walka z Bogiem wcale nie ustała! Po co to wszystko mówimy? Dawny katechizm uczył, że księża stanowią Kościół
nauczający, ludzie świeccy to Kościół słuchający. W dzisiejszych czasach w pewnych sytuacjach sprawy się odwróciły. To ludzie świeccy muszą wyjaśniać księżom, na czym polega ich błąd. To jest zadanie dla każdego tu z obecnych. Od czegoś trzeba zacząć.

Księża mają władzę duchową, a więc nie do zastąpienia, tylko jej nie sprawują. Mogą osiągnąć wszystko, co tylko zechcą. Trzeba ich tylko obudzić z błogiej śpiączki. Chodzi o to, by w dzisiejszych czasach postąpili tak, jak kiedyś postąpił Samuel. Matka Boża przepowiedziała także: W końcu zwycięży moje Niepokalane Serce. A w odniesieniu tego zwycięstwa powinni pomóc Maryi jej rycerze, czyli wszyscy uznający Ją za Matkę Bożą, a Jej Syna za Króla.
ks. kan. Eugeniusz Miłoś, intronizacja.pl

Help Release Bassem and Naji Tamimi

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:36
Fri, May 27, 2011 9:11:17 AM

Help Release Bassem and Naji Tamimi
From:
“Sydney Levy, Jewish Voice for Peace” <info@jewishvoiceforpeace.org>
To: Piotr Bein

Jewish Voice for Peace

Click here to stand up for freedom for Naji and Bassem.
International residents click here to participate in Popular Struggle’s
action alert.

Dear Piotr,

Israeli Prime Minister Bibi Netanyahu came to the U.S. and claimed that Israelis are not occupying the West Bank (1) and that a return to the 1967 line would be impossible because those lines “don’t take into account certain changes that have taken place on the ground… over the last 44 years.” (2)

Those “changes” are called settlements, and they are illegal under international law, much as the whole Israeli occupation is.

No one understands this more concretely than the Palestinians who are seeing larger and larger portions of the land grabbed for exclusive Jewish-Israeli use.

They have seen these “changes” and have put their bodies on the line, organizing unarmed protests in Palestinian villages and cities against the occupation, the wall, and the settlements.

Bassem and Naji Tamimi are fathers, scholars, committed peace activists. Both are sitting now in an Israeli jail because they dared organize these protests in their West Bank village. They need your help today.

Thousands of you spoke have already raised your voices on their behalf, but we need thousands more. President Obama needs to recognize that there are Palestinian protesters every bit as brave and every bit entitled to human rights as Syrians, Egyptians, or Americans.

Bassem and Naji Tamimi are fathers, scholars, committed peace activists. Why is Israel jailing them? Because the army wants to use them as examples in order to stop the unarmed protests in the village of Nabi Saleh.

Like other villages, such as Bil’in and Ni’ilin, which protest weekly against Israeli Occupation, Nabi Saleh has been the target of systematic military repression in an attempt to quell the protests. The Israeli army has raided the village by day and by night, causing hundreds of injuries and carrying out 75 protest-related arrests – more than 10% of the village 550 people population – including women and many children.

Take the case of Bassem Tamimi. Since demonstrations began in the village, his house has been raided and ransacked numerous times, his wife was arrested twice and two of his sons were injured – Wa’ed, 14, was hospitalized for five days after a rubber-coated bullet penetrated his leg and Mohammed, 8, was injured by a tear-gas projectile that was shot directly at him and hit him in the shoulder. Sadly, his case is not unique.

Despite of all of this, the Israeli army has not managed to break the spirit of the residents of Nabi Saleh, who continue to hold unarmed protests.

Naji and Bassem Tamimi were jailed on equally dubious grounds as Abdallah Abu Rahmah of Bil’in, who was finally freed after a year and a half in prison. Naji and Bassem were arrested based on confessions from teenagers who were themselves seized in midnight raids, denied legal counsel, and beaten. This is not justice. We must raise our voices again to secure their quick release.

Thousands of you raised your voices on behalf of Abdallah Abu Rahmah, along with people around the world, to say that no one should be jailed for organizing peaceful protests against the theft of their land.  If you believe in grassroots, unarmed organizing against the Israeli occupation, please stand by Bassem and Naji Tamimi.
Please send an email to the U.S. State Department to ask them to call for the Tamimis’ release.

Sincerely,

Sydney Levy


PS. The U.S. Congress gave 29 standing ovations to Israeli Prime Minister’s Netanyahu speech. If you are as outraged as I am, take action here.

(1) “And you have to understand this: In Judea and Samaria, the Jewish people are not foreign occupiers.” (Transcript of Netanyahu’s speech to Congress. He uses the term used by the Israeli government–Judea and Samaria—to refer to the West Bank.) See at
http://www.theglobeandmail.com/news/world/americas/transcript-of-prime-minister-netanyahus-address-to-us-congress/article2032842/

(2) Remarks by President Obama and Prime Minister Netanyahu of Israel After Bilateral Meeting. See at
http://www.whitehouse.gov/the-press-office/2011/05/20/remarks-president-obama-and-prime-minister-netanyahu-israel-after-bilate

empowered by Salsa

Arnie Gundersen 22 i 26.5.2011

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:21

Arnie Gundersen 22 i 26.5.2011

W wideo z 26.5.2011, Arnie przypomina, że od ponad 6 lat korespondencji i orzeczeń biegłego dla komitetu doradczego ds. bezpieczeństwa reaktorów (ACRS) przy Komisji Ustaw Nuklearnych USA (Nuclear Regulatory Commission, NRC), kwestionuje on stanowisko NRC, że systemy osłonowe reaktorów nie mogą przeciekać. Katastrofa w Daiiczi dowodzi, że Gundersen miał rację. Eksplozje w Daiiczi pokazują, że osłony reaktora GE Mark 1 mogą ulec udszkodzeniu i przepuścić ogromne ilości radiacji, o czym Arnie przestrzega od dawna. Na specjalne zebranie 26.5.2011 nt. statusu Daiiczi, ACRS zaprosiło 5-minutową prezentację Arnie o lekcjach z Daiiczi dla 23 reaktorów typu Mark 1 w USA i ich osłon. Gundersen bada integralność osłon od 1972 r. i jako 1-szy inżynier powiadomił NRC o następstwach przecieku z głównego zaworu oddzielenia pary (Main Steam Isolation Valve, MSIV) w 1974 r. Cały czas NRC twierdzi w swych obliczeniach i przeglądach technicznych, że uszkodzenie osłony reaktora jest niemożliwe.

W filmiku z 22.5.2011, Arnie wyjaśnia, jak dodano urządzenie zmniejszające ciśnienie reaktora GE Mark 1: jako prowizorkę 20 lat po zaprojektowaniu reaktora i wprowadzeniu w wielu krajach. Katastrofa Daiiczi „przetestowała” to urządzdnie w reaktorach 1, 2 i 3 – z wynikiem negatywnym: urządzdenie niezdało egzaminu w 3 przypadkach! Wszystkie 3 reaktory emitują radioaktywność do otoczenia. Arnie omawia też błędy projektowania przeciw-sejsmicznego, nieodpowiednie plany ewakuacyjne oraz „ubezpieczanie” reaktorów, w którym podatnicy ponoszą większość kosztów katastrof i awarii.

Obama w Polsce — demonstracja antywojenna

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:06

Obama w Polsce — demonstracja antywojenna

Piątek, 27 maja 2011, g. 19. 00, Pałac Prezydencki, Krakowskie Przedmieście 46/48, Warszawa

W dniach 27 — 28 maja do Warszawy przybywa prezydent USA Barack Obama. Ten laureat pokojowej nagrody nobla – wbrew nadziejom milionów własnych wyborców w USA i miliardów ludzi na całym świecie — okazał się kontynuatorem militarystycznej polityki swego poprzednika. Obama wysłał dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy do Afganistanu, a wojna w tym kraju stała się najkrwawsza od dekady. Jednocześnie znacznie nasilił on ataki z bezzałogowych samolotów w Pakistanie — niesławne z powodu ogromnej liczby „pomyłek” i przypadkowych ofiar. Nie spełnił nawet swojej obietnicy wyborczej dotyczącej zamknięcia wiezienia w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie.

Polityka USA ma bezpośrednie przełożenie na Polskę. Polski kontyngent w Afganistanie (liczący obecnie 2600 żołnierzy) ma tam pozostać przynajmniej do 2014 r. – wbrew obietnicom wyborczym Bronisława Komorowskiego. Co więcej, jednym z głównych tematów rozmów Obamy z polskimi politykami ma być stacjonowanie w Polsce amerykańskich samolotów F-16, czyli kwestia ustanowienia baz USA w kraju nad Wisłą.

Inicjatywa „Stop Wojnie” przywita wiec prezydenta USA demonstracją antywojenną pod hasłami:

Wycofać wojska z Afganistanu

Zamknąć więzienie Guantanamo

Nie dla baz USA w Polsce

Demonstracja odbędzie się w czasie bankietu z udziałem Obamy oraz uczestników Szczytu Prezydentów Państw Europy Środkowej i Wschodniej w piątek 27 maja, o g. 19. 00 pod Pałacem Prezydenckim (ul. Krakowskie Przedmieście 46/48).

IDZIEMY NA BANKIET. WSTĘP WOLNY ;-)

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.