Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

25/02/2011

“Konsultacje” Izrael-Polska

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:39

Izrael-Polska: przygotowania do wspólnej wojny na Bliskim Wschodzie ( z Iranem?)oraz na wypadek nie do końca przewidzianych jej następstw

Coraz wyraźniej widać, gdzie  zlokalizowany jest prawdziwy ośrodek decyzyjny poczynań „polskiego rządu”. Nie Waszyngton, nie Bruksela, ale Tel Awiw zapewne w sposób pierwszorzędny określa politykę „polskich” ośrodków władzy. Nieobecność w delegacji do Izraela Waldemara Pawlaka wskazuje ponadto, że w sprawach zasadniczych z kręgu osób największego zaufania wykluczeni są Polacy ( nawet ci najbardziej służalczy).

Polskie środowiska polityczne- zarówno parlamentarne, jak i pozaparlamentarne- a także polska opinia publiczna powinny zdać sobie w końcu sprawę, że czas zasadniczych rozstrzygnięć globalnych, w tym także polskiego być, albo nie być, zbliża się wielkimi krokami. — Paweł Ziemiński

Wspólne oświadczenie premierów Polski i Izraela

24.02.2011 r.

Premier Donald Tusk i premier Benjamin Netanyahu podpisali wspólne oświadczenie kończące polsko-izraelskie konsultacje międzyrządowe w Jerozolimie. Przedstawiciele delegacji podpisali ponadto 7 porozumień dotyczących współpracy obu rządów w różnych dziedzinach.

Wspólne oświadczenie, podpisane przez premierów, jest potwierdzeniem przyjacielskich relacji i partnerstwa pomiędzy państwami. Szefowie rządów podkreślili w oświadczeniu, że nawoływanie do zniszczenia Państwa Izrael oraz jakiekolwiek negowanie Holokaustu są absolutnie niedopuszczalne. Premierzy postanowili także, że spotkania międzyrządowe będą odbywać się raz w roku. Następne konsultacje odbędą się w 2012 roku w Polsce.

Podczas konsultacji podpisane zostały także deklaracje pomiędzy przedstawicielami ministerstw obu państw.

Deklaracja w sprawie rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie obronności pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Wicepremierem Ministrem Obrony Państwa Izrael
Deklaracja stanowi podstawę dla systematycznej wymiany wizyt, dialogu strategicznego pomiędzy Ministerstwami Obrony, a także rozwoju współpracy wojskowo-przemysłowej. Dokument zawiera też deklaracje o współpracy przy szkoleniach i obsłudze samolotów F-16, a także współpracy w zakresie szkoleń wojsk specjalnych

Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej oraz Rządem Państwa Izrael reprezentowanym przez Ministerstwo Obrony w sprawie wzajemnej ochrony informacji niejawnych związanych ze współpracą obronną i wojskową
Umowa stanowić będzie podstawę do nawiązania ścisłej współpracy w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa, produkcji zbrojeniowej, a także przeciwdziałania terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.

Wspólna deklaracja pomiędzy Ministerstwem Środowiska Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Przemysłu, Handlu i Pracy Państwa Izrael dotycząca współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną
Deklaracja ta jest podstawą dla rozwoju współpracy w zakresie ochrony środowiska.

Umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Państwa Izrael w dziedzinie zdrowia i medycyny oraz Plan współpracy na lata 2011-2015
Umowa i plan będą stanowić podstawy dla rozwoju współpracy w obszarze ochrony zdrowia, jakości służby zdrowia oraz walki z chorobami i epidemiami poprzez wymianę ekspertów i współpracy instytucji badawczych z obu krajów.

Program wykonawczy w dziedzinie współpracy kulturalnej, edukacyjnej i naukowej
Program ustanawia harmonogram współpracy w obszarze kultury, nauki i edukacji pomiędzy Polską a Izraelem w latach 2011-2014.

Wspólna deklaracja w sprawie spotkań oraz wymiany młodzieży polskiej i izraelskiej
Deklaracja jest kolejnym krokiem mającym na celu wzmocnienie działań w ramach programów zachęcających do organizowania wymiany młodzieży między Polską a Izraelem. Dotychczas z możliwości spotkań młodzieży polskiej i izraelskiej skorzystało ponad 15 tysięcy młodych ludzi z obu krajów.

List intencyjny w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy „Akcji Reinhardt”
Polska i Izrael wyraziły wspólną wolę, aby wymieniać się informacjami na temat działań upamiętniających 70. rocznicę „Akcji Reinhardt”, jednej z największych akcji niemieckich na ziemiach polskich podczas II Wojny Światowej wymierzonych przeciwko Żydom.

Za:http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:6107/

Donald Tusk i Benjamin Netanyahu o współpracy gospodarczej i obronności

24.02.2011 r.

Premier Donald Tusk i szef izraelskiego rządu Benjamin Netanyahu wystąpili na wspólnej konferencji prasowej po zakończeniu polsko-izraelskich konsultacji międzyrządowych. – Nasze rozmowy są nie tylko na najwyższym możliwym poziomie i angażują nie tylko premierów, ale całe rządyzaznaczył Donald Tusk.

Premier podkreślił, że polsko-izraelska współpraca gospodarcza odnotowała w ostatnim czasie imponujący wzrost. – Dla Polski bardzo ważny jest fakt, że jest to zrównoważona wymiana handlowa, gdzie mniej więcej tyle samo kupujemy, co sprzedajemy – zaznaczył Donald Tusk – Chcę wyrazić wielką satysfakcję z tego, że współpraca dotycząca wysokich technologii, badań i rozwoju, a także współpraca w dziedzinach wojskowych i cywilnych, zyskała bardzo wysoki poziom. Polska i Izrael współpracują tutaj tak dobrze, jak to tylko możliwe – wyjaśnił.

Szef polskiego rządu wspomniał o współpracy Polski i Izraela dotyczącej wspólnej dramatycznej historii. – Chcę wyrazić słowa uznania za gotowość Izraela do współuczestnictwa w utrzymaniu na trwałe pamiątek Holokaustu w Polsce. Mówię tu o Funduszu Wieczystym, z inicjatywy prof. Władysława Bartoszewskiego – powiedział Donald Tusk. Nawiązując do wspólnej wymiany młodzieży, premier zaznaczył, że Polska i Izrael potrafią coraz częściej gościć u siebie młodych po to, aby rozmawiać nie tylko o przeszłości, ale także o przyszłości.

Donald Tusk poinformował także, że rozmawiał z izraelskim premierem o tym, jak dbać o polityczną i historyczną reputację Polski i Izraela. – Mamy tutaj z Panem premierem wspólny pogląd, powiedziałbym identyczny, na zadania jakie stoją przed naszymi oboma państwami w tej kwestii – wyjaśnił szef polskiego rządu.

Donald Tusk zapewnił ponadto, że Izrael ma prawo oczekiwać od opinii międzynarodowej, w tym od Unii Europejskiej, pełnego wsparcia tam, gdzie gwarantuje stabilność, bezpieczeństwo i pokój w regionie. – Na naszą współpracę i pomoc w tej kwestii, drodzy przyjaciele, możecie liczyć, także w ramach naszych obowiązków i zadań w UE – oświadczył premier. – Ten komunikat przywiozłem tutaj do Izraela z pełnym przeświadczeniem, że realizacja tej zapowiedzi leży w interesie wszystkich ludzi, nie tylko jednego, czy drugiego państwa – wyjaśnił.

To, że znaleźliśmy wspólny język w tak ważnych dziedzinach jak obronność i współpraca służb, ma swoją szczególną wagę w świecie, gdzie potęgują się rozmaite zagrożenia – powiedział szef izraelskiego rządu Benjamin Netanyahu.

Za:http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:6112/

Polska-Izrael. Wspólne posiedzenie rządów

amk 23-02-2011

Głównym tematem będą sprawy bezpieczeństwa oraz współpraca wojskowa. Ale będzie też mowa o współpracy gospodarczej, kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej. Podczas wizyty ma być podpisane porozumienie o dwustronnej współpracy obronnej, głównie w zakresie szkoleń i obsługi myśliwców F-16 oraz przemysłu obronnego.

Przed wylotem do Izraela minister Bogdan Klich mówił dziennikarzom, że regularnie spotyka się ze swoim odpowiednikiem Ehudem Barakiem. „Izraelscy dyplomaci są zainteresowani tym co się dzieje w Europie Środkowej i w Europie Wschodniej, więc bardzo dokładnie wsłuchują się w to o czym my mówimy” – powiedział. Szef MON podkreślił, że Izrael jest bardzo dobrym partnerem jeśli chodzi o współpracę wojskową. Wyjaśnił, że kraj ten nie chroni zaborczo swoich technologii, ale się nimi dzieli. Jako przykład podał zakłady zbrojeniowe w Mesku.

Minister Bogdan Klich powiedział, że podczas tej wizyty będzie omawiał z izraelskimi politykami współpracę pomiędzy naszymi lotnictwami oraz wspólne ćwiczenia pilotów F16 izraelskich i polskich. „Mam pewien powód do dumy, bo nasza baza w Krzesinach jest tak samo wyposażona jak baza izraelska” – dodał Klich. Minister wyjaśnił, że polscy i izraelscy piloci mają częściej ze sobą latać.

Bogdan Klich i Ehud Barak mają ustalić kalendarz tych wspólnych ćwiczeń. Także tematem rozmów będą samoloty bezzałogowe UAV. Izrael ma bardzo duże doświadczenie w tej dziedzinie.

PAP

za:http://www.rp.pl/artykul/616915_Polska-Izrael–Wspolne-posiedzenie-rzadow.html

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela. Tusk w Jerozolimie

mig, IAR 2011-02-24

Ministrowie rządów Polski i Izraela będą rozmawiać o współpracy wojskowej i gospodarczej. W Jerozolimie podpisane zostaną porozumienia o dwustronnej współpracy obronnej. Będzie też deklaracja o wymianie młodzieży. Wczoraj premier Donald Tusk rozmawiał ze swoim odpowiednikiem Benjaminem Netanjahu o sytuacji w Tunezji, Egipcie i Libii.

Głównym tematem spotkania będą sprawy bezpieczeństwa oraz współpraca wojskowa. Rządy Polski i Izraela zajmą się też współpracą gospodarczą związaną z surowcami energetycznymi. Oba kraje przedyskutują też formy współpracy kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej. Podczas wizyty podpisane zostanie porozumienie o dwustronnej współpracy obronnej. W szczególności będzie ono dotyczyć szkoleń i obsługi myśliwców F-16 oraz przemysłu obronnego. Zostanie też podpisana umowa o współpracy w dziedzinie ochrony zdrowia i medycyny na lata 2010-2015 oraz deklaracja o wymianie młodzieży.

Tusk u Netanjahu: Trzeba szukać rozwiązań dla Tunezji, Egiptu i Libii

Premier Donald Tusk wraz z ministrami: obrony, zdrowia, edukacji i spraw zagranicznych są w Jerozolimie od wczoraj.Szef polskiego rządu rozmawiał już z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu . Rozmowa dotyczyła między innymi sytuacji na Bliskim Wschodzie w kontekście wydarzeń w Tunezji, Egipcie i Libii. Według Donalda Tuska należy szukać rozwiązań sprzyjających demokratycznym aspiracjom mieszkańców regionu. Jednocześnie muszą to być rozwiązania zapewniające stabilność tej niespokojnej części świata. Zwrócił na to uwagę także Benjamin Netanjahu.

Netanjahu: „Trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz”

Według izraelskiego premiera nie jest oczywiste, czy Arabowie w różnych krajach Bliskiego Wschodu wybiorą drogę demokracji i liberalizacji. Netanjahu dodał, że trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. Poinformował też, że niedługo do Autonomii Palesyńskiej przyjedzie z Libii 300 Palestyńczyków. O zgodę na ich przyjazd prosił prezydent Mahmud Abbas.

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela. Bartoszewski: to znak, że rola Polski w świecie rośnie

za:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9157594,Wspolne_posiedzenie_rzadow_Polski_i_Izraela__Tusk.html

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela

22 luty

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na czwartkowym wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie nie zostanie podpisana umowa o współpracy w dziedzinie badań przemysłowych i rozwoju. W obu delegacjach nie będzie też szefów resortów gospodarczych.


Jak dowiedziała się PAP ze źródeł dyplomatycznych, podpisanie umowy opóźni się o blisko pół roku. Powodem są podobno przeciągające się prace nad umową po stronie polskiej (konsultacje międzyresortowe w tej sprawie trwały aż półtora roku) oraz przesłanie umowy do akceptacji przez Brukselę.

- Litwini podobną umowę (z Izraelem) przygotowali trzy razy szybciej – mówi rozmówca PAP.

W efekcie zabrakło już czasu na przedstawienie poprawek i ich akceptację przez partnerów izraelskich. Z tego powodu – jak mówią informatorzy – z premierem Donaldem Tuskiem nie przyjedzie do Izraela przewidywana wcześniej w składzie polskiej delegacji wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska, której podlega m.in. departament rozwoju gospodarki. Szefem resortu gospodarki jest wicepremier Waldemar Pawlak, ale nie ma zwyczaju, by zastępca szefa rządu towarzyszył mu w podróżach zagranicznych.

Nie odbędzie się również spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami izraelskiego biznesu w przededniu posiedzenia. Zamiast tego, w środę wieczorem premier Izraela Benjamin Netanjahu podejmie polskiego gościa obiadem w swojej rezydencji.

W tej sytuacji tematyka gospodarcza, która jest sednem współczesnej dyplomacji, ma być poruszona bezpośrednio w rozmowie obu premierów. – Omówią kwestie współpracy w dziedzinie lotnictwa, technologii wodnych, a to przecież są tematy gospodarcze – tłumaczy PAP izraelski informator.

- Premier Tusk zaprosi partnerów izraelskich do udziału w prywatyzacji naszych przedsiębiorstw – twierdzi z kolei w wypowiedzi dla PAP ambasador RP w Izraelu Agnieszka Magdziak-Miszewska.

- Handel (między Polską a Izraelem) rośnie i nadal będzie rósł – deklaruje w rozmowie z PAP rzecznik premiera Izraela Mark Regew. – Spodziewamy się też rozszerzenia naszej przyjaznej, partnerskiej współpracy w szeregu innych dziedzin: obrony, kultury czy ochrony środowiska – wylicza rzecznik.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że podczas spotkania w Jerozolimie, które określa się też mianem „konsultacji międzyrządowych”, ma być podpisana umowa o ochronie informacji niejawnych. Będą też przyjęte wspólne deklaracje o rozszerzeniu współpracy wojskowej, w sferze ochrony środowiska oraz o zwiększeniu wymiany młodzieżowej.

W czasie rozmowy w cztery oczy szefowie obu rządów mają też rozmawiać o sytuacji politycznej w regionie – w związku z gwałtownymi zmianami w krajach arabskich.

Jak dowiaduje się nieoficjalnie PAP, Netanjahu zamierza sondować stosunek Tuska do kwestii niepodległości państwa palestyńskiego, zwłaszcza że w drugiej połowie roku Polska przejmie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE, która będzie przecież musiała zająć stanowisko w tej sprawie.

Po zakończeniu rozmów politycznych premier Tusk ma zaplanowane spotkanie z izraelską młodzieżą.

Obie strony zapewniają, że wspólne posiedzenie rządów ma być manifestacją zacieśnienia i tak już bliskich stosunków między obu państwami. Podobną formę kontaktów Polska miała dotychczas wyłącznie z Niemcami i Francją – sojusznikami z Unii Europejskiej i NATO, zaś Izrael – z Niemcami i Włochami.

- Polski rząd jest jednym z najbardziej nam przyjaznych rządów w Europie. To prawdziwa przyjaźń oparta na wspólnym, wielowiekowym historycznym doświadczeniu – podkreśla Mark Regew.

Tymczasem w mediach izraelskich pojawiły się głosy, że premier Netanjahu popada na arenie międzynarodowej, zwłaszcza europejskiej, w coraz większą izolację i spotkanie z polskim rządem ma służyć zatarciu tego negatywnego wrażenia.

- To wyłącznie spekulacje nie mające nic wspólnego z faktami – komentuje dla PAP Regew.

Autor: JZ Źródła: PAP

za:http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wspolne-posiedzenie-rzadow-polski-i-izraela,1,4190530,wiadomosc.html

TPPP przeciw wspólnemu posiedzenia rządów Polski i Izraela

[2011-02-19 21:17:53]

W przesłanym do redakcji Lewica.pl oświadczeniu Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej wyraziło swój stanowczy sprzeciw wobec planowanego na 24 lutego w Jerozolimie wspólnego posiedzenia rządu RP i Izraela, które będzie, zdaniem organizacji, interpretowane jako poparcie dla polityki i działań rządu Izraela, który wielokrotnie dopuścił się łamania prawa międzynarodowego i stosowania masowych represji wobec niewinnych cywilów.

Blokada Strefy Gazy; Operacja Płynny Ołów (morderczy atak na wiele cywilnych obiektów jak domy, szpitale i szkoły), przetrzymywanie w więzieniach dzieci, utrzymywanie i zakładanie nielegalnych osiedli na palestyńskich terenach okupowanych, wyburzenia palestyńskich domów czy też oparte na kryterium narodowościowym ograniczenia w swobodzie poruszania się i korzystania z dróg oraz infrastruktury – to kilka zaledwie z wielu „dokonań” obecnego rządu izraelskiego – czytamy w dokumencie podpisanym przez wiceprzewodniczącego TPPP Macieja Wieczorkowskiego.

Zdaniem Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej działania obecnych władz izraelskich są sprzeczne z licznymi zapisami prawa międzynarodowego, takimi jak m.in. Czwarta Konwencja Genewska (1949) art. 49, dotyczący przesiedlenia ludności cywilnej okupanta na okupowane terytorium; Prawo do życia, art. 6 Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (1966); Czwarta Konwencja Genewska (1949), art. 33, zakazujący stosowania kar zbiorowych i podejmowania środków odwetowych wobec ludności cywilnej, oraz art. 53 i 147, zakazujące niszczenia majątku prywatnego i publicznego nieusprawiedliwionego koniecznością wojskową; Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966 roku art.1, stanowiący uzupełnienie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a także Konwencja o zwalczaniu i karaniu zbrodni apartheidu (1976).

Organizacja wskazuje, że obowiązkiem każdego państwa jest nie tylko przestrzeganie prawa międzynarodowego, ale także sprzeciw i walka z jakimkolwiek przejawem jego łamania. Tymczasem wspólne posiedzenie obu rządów będzie aktem legitymizacji i poparcia dla nielegalnych działań władz Izraela. TPPP dodaje, że to przedsięwzięcie nie skłoni Izraela do wypełnienia kilkudziesięciu rezolucji ONZ. Obecność przedstawicieli Polski w Jerozolimie zaś, według TPPP, bezprecedensowym faktem uznania stanu obecnego, który jest wynikiem zbrojnego podboju, złamania rezolucji ONZ nr 242 z 1967 roku, sześciu kolejnych z lat późniejszych, oraz innych norm prawa międzynarodowego.

Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej stwierdza w oświadczeniu, że działania polskiego rządu zaszkodzą nie tylko procesowi pokojowemu na Bliskim Wschodzie, ale także wizerunkowi Polski. Organizacja zaapelowała do polskich władz aby zrezygnowały ze wspólnego posiedzenia obu gabinetów w Jerozolimie, a zamiast tego przyłączyły się do grona licznych państw które uznały w ostatnim czasie niepodległe państwo palestyńskie w zgodnych ze stanowiskiem ONZ granicach z 1967 roku ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie. TPPP wezwała także premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego by rozważyli zgłoszenie na forum międzynarodowym jakiejkolwiek inicjatywy pokojowej lub rozbrojeniowej.

Szymon Martys

Za:http://www.lewica.pl/?id=23602

Przemoc emocjonalna w popieraniu Izraela

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:21

Przemoc emocjonalna w popieraniu Izraela

Karin Friedemann 2.2.2009, tłumaczenie Ola Gordon, korekta Piotr Bein

Reporter gazety Ha’aretz, Gideon Levy niedawno zapytał: Gdyby Izraelczycy byli tak pewni słuszności swojej sprawy, to skąd ich przemoc i nietolerancja wobec każdego, kto próbuje mówić inaczej? W Survival Instinct or Jewish Paranoia? [Instynkt przetrwania czy żydowska paranoja?] mój ulubiony psychoanalityk, b. Izraelczyk Avigail Barbanel pisze: konsekwencje postrzegania konfliktu przez obiektyw żydowskiej traumy są bardzo poważne. Czy naprawdę możemy się z tym zgadzać? Czy możemy wyjaśnić Izraelczykom, że ich spojrzenie na życie i na konflikt ma poważne wady? Czy jeśli się postaramy, to będą nas słuchać, a Palestyńczycy mają czas, by czekać aż to nastąpi? Wydaje się, że Amerykanie są w jakimś pełnym przemocy małżeństwie z Izraelem, w którym zakłada się istnienie miłości i przyjaźni, więc maltretowany partner ma poczucie winy i postępuje nad wyraz odpowiedzialnie i jeszcze nawet bardziej próbuje zadowalać sprawcę. Wielu Amerykanów przyjaźni się z pro-izraelskimi Żydami i po prostu decydują, by nie rozmawiać o polityce, jednak to jest szantaż emocjonalny, bo gdyby wspomnieli Izrael lub żydowsko-amerykańskie ludobójstwo, związek się skończy.

Właśnie dzisiaj myślałam o aspekcie emocjonalnej przemocy w technikach poparcia dla Izraela, które są wykorzystywane do zamknięcia dyskusji na temat żydowskich destrukcyjnych zachowań, lub państwa Izrael. Metoda ta jest stosowana przede wszystkim wobec gojów. Czasami jest w tym nawet metoda dobry glina – zły glina, z grupami szykującymi się na kogoś, by spowodować, że delikwent będzie się wstydził swojego rzekomego antysemityzmu. Goj w Ameryce, nawet dziecko, wychowywany jest tak, by przyjął na siebie b. ciężkie poczucie osobistej odpowiedzialności, znacznie przekraczające normalne poczucie tej odpowiedzialności. Powstaje osobowość neurotyczna, zawsze mająca poczucie winy, a więc zbyt słaba, by sprzeciwić się syjonistycznym zachowaniom przestępczym oraz  komicznej, jawnie  nierzeczowej ideologii syjonistycznej.

Żydzi w Ameryce cieszą się społecznym przyzwoleniem na przekraczanie znanej traumy żydowskiego doświadczenia, co skutkuje typowym reakcyjnym zachowaniem. Oni rzeczywiście uczestniczą w grupowym zachowaniu, które jest umyślnie obraźliwe i stosuje manipulację, wymierzoną w karanie działaczy, którzy stają w obronie równości i sprawiedliwości. Przez lata Żydzi w USA stają się coraz bardziej szaleni, nie tylko ze względu na bieżące wydarzenia, ale ze względu na “ostrzeżenia” internetowe przychodzące do nich od żydowskich lobbystów, którzy utwardzają im mózgi w tym zadufanym świecie fantazji, w którym Hamas jest organizacją terrorystyczną, a Izrael ma jakieś prawo do zabijania i okradania nie-Żydów.

Tak więc mamy do czynienia nie tylko z niebezpiecznymi reakcjami wobec przeszłej traumy (znanej w oparciu o uwielbianą fikcję). Faktycznie Żydzi w USA są rzeczywiście od dzieciństwa przygotowywani do relacji z nie-Żydami w sposób podstępny i arogancki, w koordynacji z sobą, by zniszczyć emocjonalnie gojów i krytyków Izraela, zrujnować ich kariery i ingerować w stosunki społeczne. To jest rzeczywiście celowe, straszne, planowane działanie, motywowane zadufaną narcystyczną zaciekłością.

Myślę, że jest niemożliwe, by pomóc wyleczyć Żydów z syjonizmu, bez odcięcia powiązania z lobbystami. Prominentni naiwni Żydzi wraz ze szmatławymi przyjaciółmi, raczej naiwnie wierzą we wszystko rasistowskie przeciwko muzułmanom, nawet od kogoś tak nielojalnego wobec Konstytucji USA jak Charles Jacobs z CAMERA, czy z psychotycznych rasistowskich wybryków na HonestReporting,  który wysyła im plotki, a ludzie nawet nie sprawdzą faktów.

Żydzi w USA mają tendencję do egzekwowania ślepego poddaństwa, zastraszania i zawstydzania ludzi, by zgadzali się z fałszywą lipą napisaną przez polskiego emigranta, finansowaną pośrednio przez amerykańskich podatników, których pieniądze zostały nielegalnie wyprane przez JCRC. Co stało się z kwestionowaniem władzy? Zbyt wielu gojów wchodzi w tę pułapkę i zaczyna wykonywać pracę za syjonistów, atakując tych, którzy odbiegają od politycznej poprawności. Gdyby skupić się na technikach przemocy emocjonalnej poparcia dla Izraela, moglibyśmy upoważnić gojów, by sprzeciwili się psycho-syjonistom bez doznania aż tak dużego emocjonalnego bólu. Wskutek nacisku emocjonalnego oraz przemocy poprzez media i system szkolny, gojów uczy się, by byli bardzo wrażliwi na cierpienie Żydów. Gdy syjonista oburzy się na goja za kwestionowanie ich spojrzenia na świat, to goj musi walczyć z własnym wewnętrznym sobą, czując się nieadekwatny i zastraszony. Ale Żyda nie obchodzi to, że bardzo rani innych, tylko to, co dobre dla Żydów.

Świat musi interweniować, aby uratować Żydów przed ich morderczymi sobą, a tym samym uratować Palestyńczyków. Ale przysyłanie sił okupacyjnych ONZ byłoby obelgą dla Palestyńczyków, zwłaszcza zważywszy zachowania ONZ, popierające Izrael i wojny neokonów w ogóle oraz przykład Bośni. Zamiast pomagać Bośniakom, NATO zlikwidowało ich kraj, a teraz używa go jako bazę CIA do porywania białych prostytutek do sprzedania Izraelowi.

Interwencja polega na przekonaniu światowych przywódców, żeby postąpili właściwie, co rzadko się zdarza i nie upoważnia nas do innego działania niż prośby. Możliwe i faktycznie dość łatwe jest znaleźć sposób na postępowanie z syjonistycznymi Żydami w naszej okolicy, szczególnie tymi w strukturach organizacyjnych rasizmu, zorganizowanego przez syjonistów. Oczywiście, ściganie organizacji syjonistycznych wymaga również przekonania establishmentu, by określił syjonizm jako zbrodniczą ideologię, tak jak określamy nazizm, i ścigał jego przywódców. Lecz w międzyczasie, powinien być sposób dla zwykłych ludzi, by zmęczyli zwykłych Żydów i ich przywódców, poprzez angażowanie ich w argumenty itd. A ten miluśki “dialog międzyreligijny” nie pomaga, skoro tylko uczy gojów by byli przyjaciółmi Żydów, ale nigdy nie wspomina o zbrodniach Izraela przeciwko ludzkości.
Czasami skutecznym sposobem pomocy żydowskim przyjaciołom w wyrwaniu się z ich ideologicznego programowania, jest po prostu mówienie w kółko o faktach. Oczywiście, występowanie przeciwko żydowskiemu narcyzowi zawsze jest bolesnym doświadczeniem, ale musisz interweniować (jak przy  molestowaniu dzieci). Jeżeli ktoś błąka się, wierząc w kłamstwa pozwalające na zbrodnicze przestępstwa, okazałbyś się być złym człowiekiem, jeśli mu tego nie powiesz.

Gdyby syjoniści na poziomie lokalnym mogli się poczuć nieco mniej komfortowo z ich ideologią i pozbawiani wolności, która pochodzi z prywatności i braku dyskusji, mogłoby się zmienić b. szybko.

Większość w Izraelu za pokojem mówi, że Żydzi w USA i inne lobby z diaspory zbierają fundusze na propagandę nienawiści i kampanie, które wybierają zbrodniarzy wojennych w Izraelu itd. Pozbycie się Izraela nie rozwiąże problemu tej międzynarodowej żydowskiej sieci przestępczej. Gdyby stracili Izrael, to znajdą inne miejsce do zapaskudzenia. Amerykańscy Żydzi zbroją rebeliantów w Darfurze.

Coś trzeba zrobić, by złamać to hipnotyczne zaklęcie, które te organizacje poparcia Izraela nałożyły na miejscowych Żydów i ich kiepskich intelektualnie tzw. przyjaciół. Dyskredytacja ludzi, którzy szerzą izraelską propagandę wśród amerykańskiej opinii publicznej, jest absolutnie najważniejsza.

Nie potrafię wyrazić, jak spokojna czuję się od czasu, kiedy postanowiłam skończyć z syjonistami jako przyjaciółmi i traktować ich tak, jak traktuje się każdego członka rasistowskiej organizacji przestępczej, np. KKK. Za syjonistę uważam każdego, kto twierdzi, że Izrael jako państwo żydowskie musi istnieć, zwłaszcza jeśli są emocjonalni w tej kwestii, bo to znaczy, że wierzą w to, że Żydzi mają prawo do okradania nie-Żydów i mają więcej praw niż inni, co jest stanowiskiem nie do obrony. W przeszłości zawsze było na odwrót. Wspominam Palestyńczyków, a oni zachowują się jakbym zrobiła coś złego i nie odzywają się do mnie przez kilka miesięcy lub lat. Kiedyś to mnie b. bolało, bo nie chciałam ich obrazić. I rzeczywiście rozmawiałam z nimi uprzejmie. Ale teraz po prostu ich ignoruję. Wielu ludzi radzi sobie z syjonistami poprzez drobne rozmowy i nigdy nie dyskutują o polityce, ale uważam, że powinniśmy przestać to robić, ponieważ to normalizuje ich poparcie dla rasistowskiego ludobójstwa.

Wielu syjonistów nie nazywa się syjonistami, ale dla mnie syjonistą jest każdy, kto odmawia Palestyńczykom równych praw po to, by Żydzi zachowali to co ukradli i nazwali Izraelem. Mają bardzo wyprane mózgi, więc zwykle rozprawianie z nimi nie jest przydatne. Organizacje żydowskie i synagogi nauczają klasy o lingwistycznych taktykach sztuk walki (jak zmylić przeciwnika itp.), aby zmniejszyć winię Żydów i Izraela. To b. nieuczciwe i manipulacyjne. Np. celem organizacji David Project, która uczy tych technik i publikuje islamofobiczne kłamstwa, jest zmniejszenie wpływu przeciwników Izraela.

Syjoniści po prostu ignoranccy, jeśli chcą usłyszeć moją opinię i zadawać pytania w uprzejmy sposób, to co innego. Ale normalnie działają poprzez manipulację i zrobią wszystko, by nie dopuścić do normalnej dyskusji nt. Żydów i Izraela. Kiedyś wywołałam histeryczny płacz u 50-letniego mężczyzny, bo powiedziałam mu, delikatnie i czule, że Żydzi nie są tacy niepowtarzalni. Powiedziałam mu, że Żydzi, jak wszyscy inni, mieli dobre i złe czasy. Czasy, gdy ich zabijano, a innym razem, gdy oni zabijali innych. Tak jak wszyscy inni. Wtedy wykorzystał mnie emocjonalnie w obelżywy sposób i przerwał wszelką dalsze kontakty. Żydowskie zachowanie jest tak przewidywalne, że naprawdę przeraża.

Większość syjonistów twierdzi, że chcą państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego, ale Izrael Szamir zauważa w Kwiaty Galilei, że to zmyłka polityczna. Oni po prostu wykorzystują twoją dobrą wiarę, abyś był zaangażowany, byś dał Izraelowi więcej czasu na dalszą kradzież ziemi. Mówię im wtedy, że nawet gdyby Żydzi ukradli tylko pół Palestyny, a nie całość, to też jest kradzież i trzeba ją oddać i pozwolić uchodźcom wrócić do domu, zgodnie z normami prawnymi i etycznymi. Definicja ONZ mówi, że ludobójstwo to niszczenie narodu w całości lub w części, więc nawet jeśli tylko wzięli część ziemi, to jest to ludobójstwo.

Dwu-państwowi syjoniści pokazują swoje prawdziwe oblicze, kiedy mówi się o odcięciu pomocy USA dla Izraela. Są bardzo przywiązani do idei o rasistowskim charakterze państwa apartheidu dla Żydów, opłacanego przez nie-Żydów. Kiedy wspomni się odcięcie funduszy lub możliwym kompromisie życia w równości z Palestyńczykami w jednym państwie, stają się bardzo źli. Zaczynają używać taktyki zastraszania, chyba że z jakiegoś powodu boją się ciebie. Wtedy unikają i skarżą cię do władz, próbują byś został zatrzymany lub przez zniesławienie próbują zniszczyć ci karierę czy status społeczny.

Np. wg rabina Michaela Lernera, Żydzi muszą troszczyć się o Palestyńczyków i nauczyć ich cywilizacji. A kradzież palestyńskiej ziemi uważa za pozytywne działanie dla Żydów. Wszyscy syjoniści wierzą w mit o 1000 lat żydowskiego cierpienia i czują, że świat winien im jest  odszkodowania za wyjątkowe cierpienia ich przodków. Jest to zbrodniczo szalony punkt widzenia. Poprzez psychiatrię, radzą sobie ze sprzecznościami między wiarą w swą dobroć a czynami wobec sąsiadów na Bliskim Wschodzie i w USA. Większość syjonistów to funkcjonalni schizofrenicy.

Niewielu syjonistów nie cierpi na schizofrenię. Kiedy powiesz wy ukradliście ich kraj, mówią tylko Tak? I co zamierzasz z tym zrobić? Właściwie jestem bardziej skłonna mieć do czynienia z tym rodzajem syjonistów, bo przynajmniej są uczciwi, a to pozostawia pewne pole do dyskusji. Ale dlaczego. Podobnie jak Amerykanie nie mają obowiązku wspierania Izraela, tak nie mamy obowiązku współdziałania z rasistami.

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.