Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

28/02/2011

David Duke: Wstęp do najnowszego wydania ‘Żydowskiej supremacji’

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:56

Wstęp do najnowszego wydania ‘Żydowskiej supremacji’

Dr David Duke, tłumaczenie Ola Gordon

Obiecuję, że ta książka będzie dla ciebie wyzwaniem. Jej niesamowita dokumentacja skonfrontuje niektóre z twoich najbardziej cenionych przekonań.
Jeśli możesz, najlepiej jak potrafisz, odłożyć na bok uprzedzenia jakie możesz mieć na ten temat, a nawet uprzedzenia jakie, być może, masz wobec mnie osobiście, będziesz mógł sprawiedliwiej ocenić opinie i dowody w tej książce. To jest wszystko, o co autor może prosić czytelnika, i o to proszę ciebie. Głęboko wierze, że jeśli postarasz się zachować otwarty umysł, to co przeczytasz będzie dla ciebie zaskoczeniem.

Prawdziwa siła tej książki tkwi w jej dokumentacji pochodzącej z głównych źródeł. W rzeczywistości, szybko odkryjesz, że większość moich dokumentów o żydowskiej supremacji i międzynarodowym syjonizmie są ze źródeł żydowskich. One bardziej przekonująco udowadniają mój punkt widzenia, niż cokolwiek mógłbym napisać. Zachęcam was do przejścia do źródeł, które cytuję i sprawdźcie je sami. Poprzez tę książkę, zabiorę was ze sobą w fascynującą podróż odkrywczą do zakazanego tematu. Zachęcam: odważnie zachowaj otwarty umysł podczas badania zagadnień. Jest to jedyny sposób na to, by każdy z nas mógł dowiedzieć się prawdy.

Niektórzy oczernią tę książkę nazywając ją antysemicką. Ale jeszcze nie uważa się za antyamerykańskie badanie historycznego złego traktowania amerykańskich Indian. Nie nazywa się anty-chrześcijańskim rozmowy o ekscesach Inkwizycji. Czy uważa się za anty-białego kogoś, kto dokumentuje historię Jima Crowa na południu USA? Środki masowego przekazu pełne są opowieści o niebezpieczeństwach związanych z ekstremizmem muzułmańskim. Nikt nie mówi, że jest anty-muzułmański ktoś, kto bada skrajne elementy muzułmańskiego fundamentalizmu. Ta książka ośmiela się zbadać zabroniony temat: żydowski ekstremizm.

Ta książka nie jest antysemicka, a jedynie bada i dokumentuje potężne elementy ekstremistyczne etnicznej supremacji, które istniały w społeczności żydowskiej od czasów historycznych do współczesności. Ta książka udowodni, i uczyni to na podstawie w większości źródeł żydowskich, istnienie żydowskich elementów supremacji na wielu najwyższych szczeblach władzy, mediów i potęgi finansowej. Ponieważ każdy, kto zajmuje się tym tematem jest oczerniany jako “antysemita,” ważne jest, że powtórzę z naciskiem, że książka ta nie jest przeciwko wszystkim Żydom, dotyczy tylko żydowskich ekstremistów. Mam wiele szacunku dla poszczególnych Żydów; jest faktycznie dedykowana Żydowi: nieżyjącemu Izraelowi Szahakowi.

Jako wstępne spojrzenie na żydowską supremację, mogę wskazać na bliskie stosunki Białego Domu w Stanach Zjednoczonych z bardzo silną, ekstremistyczną organizacją żydowską Chabad Lubawicz [CL].

Co to jest Chabad Lubawicz? Jest to światowa ultra-ortodoksyjna żydowska organizacja ekstremistyczna, mająca członków w każdym wiodącym państwie świata. Jeśli nie jesteś zaznajomiony z tą organizacją, jej rasowa supremacja zaszokuje cię.

CL uczy, że Goje są nieczystymi, gorszymi stworzeniami, których jedynym celem na ziemi jest służba Żydom. Różni rabini Chabad twierdzą, że Żydzi mają dosłownie DNA Boga, podczas gdy Goje są “niebiańskim odpadem stworzenia.” Często uczą oni, że nie ma grzechu, a jest faktycznie słuszne, by zabić lub oszukać Goja. Niektórzy czytelnicy mogą nie chcieć w to uwierzyć, ale każde szybkie szukanie w Internecie na oficjalnych stronach Chabad i pismach wielu rabinów Chabad zawierają każde słowo, które mówię. Przekonasz się, że wszystko, co jest w ‘Żydowskiej supremacji’ jest dokładnie udokumentowane i posiada odnośniki.

Chabad i inni ekstremistyczni ortodoksyjni rabini często piszą kolumny w największej żydowskiej gazecie w Stanach Zjednoczonych, ‘Jewish Week.’ W gazecie tej znajdziesz postawy supremacyjne, które każdy przyzwoity człowiek nazwałby przerażającymi. Przyjrzyjmy się temu cytatowi:

Co do Gojów … postawa Zalman (była): “dusze Gojów są tak zupełnie inne i gorsze. Są całkowicie złe, bez jakichkolwiek cech odkupienia,” … Jeśli każda prosta komórka ciała Żyda pociąga za sobą boskość, jest częścią Boga, to każdy jej łańcuch DNA jest częścią Boga. W związku z tym, jest coś szczególnego w żydowskim DNA. …

Jeśli Żyd potrzebuje wątroby, czy można wziąć wątrobę przechodzącego niewinnego nie-Żyda by uratować Żyda? Tora prawdopodobnie zezwoli. Żydowskie życie ma nieskończoną wartość,” wyjaśnił. “Jest coś nieskończenie bardziej święte i unikalne w żydowskim życiu niż życiu nie-Żyda. – CL rabin Icchak Ginsburgh w ‘Jewish Week,’ największej żydowskiej publikacji w Stanach Zjednoczonych.

Oświadczenie to wydał główny Lubawicz rabin Icchak Ginsburgh, można je znaleźć w ‘Jewish Week’ z 26.04.1996. Wielu chrześcijan miałoby wątpliwości co do autentyczności tego cytatu tylko dlatego, że nie mogą wierzyć żadnemu przywódcy religijnemu faktycznie mówiącemu, że dla Żyda byłoby moralne zabicie Goja i zabranie mu wątroby. W wielu moich wykładach przedstawiam horror tego co powiedział rabin Ginsburgh, wskazując nie-Żydom wśród słuchaczy, że twierdzi on, że Żydzi mają moralne prawo do zabicia twojej matki lub ojca, syna lub córki, męża lub żony, by zapewnić wątrobę Żydowi. Zło takiego oświadczenia wychodzi po prostu poza rozumienie większości z nas, ale znowu, to oświadczenie zostało wydane w największej, najbardziej popularnej publikacji żydowskiej w Stanach Zjednoczonych.

Za proste cytowanie Ginsburgha i ujawnianie żydowskiej supremacji w moich pracach i wykładach, zostałem potępiony jako nienawistnik, antysemita i bigot. Muszę znosić takie traktowanie przez media, podczas gdy samego Ginsburgha krytyka zaledwie musnęła. Jego wypowiedź nie była wypowiedzią jakiegoś pojedynczego Żyda ekstremisty gdzieś na odległej izraelskiej pustyni, ale jednego z szanowanych przywódców sekty, która rzeczywiście bierze udział w przyjęciach i konferencjach w Białym Domu.

Artykuł w ‘New Republic’ z 4.05.1992 ujawnił nienawistny anty-gojowski charakter CL:

… istnieje jakieś silne szyderstwo w nowym uniwersalizmie mesjańskim Chabad, w jego misji do Gojów; a na pewno najbardziej nieprzyjemne z nich dotyczy jego skądinąd nieukrywanej, nawet rasowej pogardy wobec Gojów.

… Ponadto, ta charakterystyka Gojów jako z natury złych, jako duchowo i biologicznie gorszych do Żydów, w żaden sposób nie została zmieniona w późniejszych pracach Chabad. (New Republic)

“Wielki rebe” to duchowy przywódca Chabad. Był nim nieżyjący rabin Menachem Schneerson, przez  wielu Żydów czczony jak Mesjasz. Chabad twierdzi, że rabin Schneerson nigdy nie popełnił grzechu w całym swoim życiu, i zbierali się tysiącami przy jego grobie spodziewając się, że powstanie z martwych. Co mówił rabin Schneerson o Gojach?

Poniższe cytaty pochodzą z książki zawierającej jego przekazy nagrane dla zwolenników w Izraelu pt  ‘Gatherings of Conversations’ [Zbiory rozmów], opublikowanej w Izraelu w 1965 roku. W trakcie kolejnych trzech lat życia aż do śmierci, rabin Schneerson pozostawał spójny, nie zmienił żadnej ze swoich opinii. Nauki rabina Schneersona stały się oficjalną doktryną chasydzkich Lubawiczów. W odniesieniu do nie-Żydów poglądy Lubowiczer rebe były jasne:

Różnica między osobą żydowską i nie-żydowską wynika z powszechnego wyrażenia: “Rozróżniajmy się.” A zatem nie mamy przypadku głębokiej przemiany, w którym dana osoba stoi tylko na najwyższym poziomie. Przeciwnie, mamy tu do czynienia z “rozróżniajmy się” pomiędzy całkowicie innymi gatunkami. To, co trzeba powiedzieć o ciele jest: ciało żydowskiej osoby jest zupełnie innej jakości niż ciało [członki] wszystkich narodów świata … Jeszcze większa różnica występuje w odniesieniu do duszy. Istnieją dwa przeciwstawne rodzaje duszy, nie-żydowska dusza pochodzi z trzech sfer szatańskich, podczas gdy dusza żydowska wywodzi się ze świętości.

W związku z tym nasuwa się pytanie: Dlaczego nie-Żyd powinien być ukarany, nawet jeśli zabija nie-żydowski embrion, zaś Żyd nie powinien być ukarany, nawet jeśli zabija żydowski embrion? Odpowiedź może być zrozumiała [uznając] ogólne różnice między Żydami i nie-Żydami: Żyd nie został stworzony jako środek do jakiegoś [innego] celu; on jest celem samym w sobie, ponieważ istotę wszystkich [boskich] emanacji stworzono tylko do służenia Żydom.”

Tylko kilku odważnych Żydów walczyło przeciwko żydowskiej supremacji i anty-gojowskiej nienawiści rasowej z CL. Jednym z nich jest dr Michael Samuel, były profesor studiów judaistycznych. Oto fragment listu jaki wysłał na temat finansowania przez rząd ośrodka Chabad w Montrealu, Kanada:

Nazywam się Michael Samuel. Jestem byłym profesorem na wydziale studiów judaistycznych Uniwersytetu Concordia, Montreal, i chciałbym zadać kilka pytań:

Co byś zrobił, gdyby jakiś rasistowski kult próbował budować siedzibę w twoim sąsiedztwie? A jeśli ten kult kierował swoją działalność na szczególnie młodych ludzi, ucząc ich, że wszyscy chrześcijanie i muzułmanie są:

  1. złymi, szatańskimi stworzeniami od urodzenia (co czyni wszystkie gojowskie niemowlęta “małymi demonami”)
  2. nie lepsi od robaków
  3. faktycznie nie są żyjącymi istotami, lecz już “zmarłymi”
  4. wszyscy muszą zostać nawróceni lub zniewoleni przez “Mesjasza”
  5. oraz że ich świętym obowiązkiem jest przyspieszenie przybycia tego “Mesjasza,” by zrealizować przymusową konwersję lub zniewolenie nie-Żydów, tak szybko jak możliwe.

Są to tylko niektóre z rasistowskich nauk fanatycznego kultu mesjańskiego o nazwie “Chabad Lubawicz.” Ten kult, podający się za “autentyczny judaizm,” miał obiecany prawie milion dolarów dofinansowania przez rząd Premiera Quebecu Lucien Bouchard, w celu wybudowania nowego religijnego i “mającego zasięg” (misjonarskiego) ośrodka w Cote St Luc w Montrealu.

Dlaczego powinno cię to obchodzić? Ponieważ CL to nie tylko nasz problem, może być również twoim. Jest to niezwykle potężna, światowa organizacja. Do tej pory zastraszali media, które boją się ujawniać produkowane tu dowody rasizmu do publicznej wiadomości, by nie zostać oskarżonym o antysemityzm. Rozpaczliwie potrzebujemy twojej pomocy w przełamaniu tego medialnego milczenia …

Dr Samuel nie zdołał powstrzymać finansowania centrum CL w Montrealu. Kanada zniewoliła obywateli za “zbrodnię nienawiści” polegającą na krytyce żydowskiego ekstremizmu, ale dała tej ekstremistycznej sekcie żydowskiej, tryskającej okrutną nienawiścią wobec Gojów $800.000 z  kanadyjskich podatków. Wpływ Chabad idzie znacznie dalej niż pieniądze z podatków, mają wewnętrzne dojście do najpotężniejszych przywódców politycznych świata.

zdjęcie

Szef polityczny Białego Domu, Joszua Bolten i prezydent Bush z rabinami tej skrajnej organizacji żydowskiej, CL. Biały Dom regularnie zaprasza rabinów Chabad na różne uroczystości, a nawet pozwala im na nauczanie wielu zatrudnionych tam żydowskich aktywistów. Rabini ci często odprawiają modły na formalnych spotkaniach w Białym Domu.

Na próżno można szukać w popularnych mediach lub w kręgach politycznych jakiegoś poważnego potępienia żydowskiej supremacji. W rzeczywistości, 27 czerwca 2006 r. George Bush wydał oświadczenie dla uczczenia pamięci Wielkiego Rebe, Menachema Mendla Schneersona. Od śmierci rabina Schneersona każdy prezydent USA honoruje tę ekstremalną żydowską supremację. Poniżej cytat z Jewish Telegraph Agency (JTA) relacjonujący honorowanie rabina Schneersona i pokazanie ich wpływu na amerykańską politykę.

Biały Dom do Chabad: Bush nie będzie naciskał Izraela

Administracja Busha nie zmusi Izraela do jednostronnych ustępstw, powiedział wysoki rangą urzędnik Białego Domu przedstawicielom ruchu Lubawicz.

CL zakończył dwudniowe obchody 12 rocznicy śmierci rabina Menachema Mendla Schneersona  spotkaniami w środę z Michaelem Chertoffem, sekretarzem Departamentu Bezpieczeństwa i Joshua Boltenem, szefem personelu Białego Domu. Obaj są Żydami.

Bolten wraz z innymi urzędnikami Białego Domu zapewnili przedstawicieli Chabad, że prezydent Bush nigdy nie zmusi Izraela do ustępstw wobec Palestyńczyków w kwestii terytorium bez qui pro quo, powiedzieli uczestnicy. Bolten powiedział, że Bush pójdzie w ślady premiera Izraela Ehuda Olmerta w podejmowaniu decyzji którą koncesję wspierać.

Gdybym miał więcej miejsca, pokazałbym zdjęcia liderów Chabad z każdym prezydentem od Richarda Nixona. Mógłbym pokazać zdjęcia liderów Chabad z prezydentem Francji Mitterrandem, premierem brytyjskim Tonym Blairem, kanclerzem Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Wiktorem Juszczenko z Ukrainy, a nawet prezydentem Putinem Rosji.

To nie tylko brodaci ekstremiści Chabad mają takie rasistowskie sentymenty, ale również wielu publicznie uznawanych, najbardziej wpływowych Żydów w Stanach Zjednoczonych. Doskonałym tego  przykładem jest Stephen Steinlight. Przez pięć lat był dyrektorem National Affairs [Spraw Wewnętrznych] dla największej i najpotężniejszej organizacji żydowskiej w USA, American Jewish Committee [Komitet Żydów Amerykańskich]. W artykule na temat imigracji w czasopiśmie żydowskim w październiku 2001 r. napisał:

Przyznam, że jak tysiące innych typowych żydowskich dzieci mojego pokolenia, byłem wychowywany jako żydowski nacjonalista, nawet quasi-separatysta. Każdego lata, dwa miesiące, przez 10 kształtujących lat w okresie dzieciństwa i młodości, spędzałem na żydowskim obozie. Tam, każdego ranka, salutowałem obcej fladze, ubrany w mundur odzwierciedlający jej kolory, śpiewałem obcy hymn narodowy, uczyłem się obcego języka, uczyłem się obcych piosenek i tańców ludowych, oraz uczono mnie, że Izrael był moją prawdziwą ojczyzną. Emigrację do Izraela uważano za najwyższą cnotę, i podobnie jak wielu innych żydowskich nastolatków mojego pokolenia, spędziłem dwa lata pracując w Izraelu w kibucu, rozważając taką możliwość. Bardziej milcząco i podświadomie, uczono mnie wyższości mojego narodu nad Gojami, którzy nas uciskali. Uczono nas, by nie-Żydów postrzegać jako niegodnych zaufania, outsiderów, ludzi, od których można się spodziewać nagłych wybuchów nienawiści, ludzi mniej wrażliwych, inteligentnych i moralnych niż my sami. Uczono nas także, że lekcją z naszej mrocznej historii jest to, że nie mogliśmy liczyć na nikogo. …

Gdyby jakiś gojowski polityk odważył się powiedzieć, że “typowe żydowskie dzieci” są celowo nauczane, że ich prawdziwa lojalność nie jest wobec Ameryki, ale wobec Izraela, oraz że Żydzi mówią, że są lepsi od Gojów w kwestii inteligencji i moralności, byłby bezlitośnie skazany przez media i wygnany z polityki jako antysemita. Ale takiego wyraźnego przyznania się dokonał były szef National Affairs dla American Jewish Committee. Należy podkreślić, że słowa Steinlighta nie pochodzą z przypadkowej lub nieostrożnej rozmowy, ale są to jego starannie dobrane słowa z głównego artykułu napisanego do Żydów, zatytułowanego ‘The Jewish Stake in America’s Changing Demographics’ [Udział Żydów w zmianach demograficznych Ameryki].

Jeśli ten czołowy amerykański Żyd jest wiarygodny, istnieje realne zagrożenie wobec Stanów Zjednoczonych. Skoro “typowi Żydzi jego pokolenia” rzeczywiście są lojalni wobec Izraela a nie wobec państw w których żyją, czy nie istnieje niebezpieczeństwo, że mogą wykorzystać swoje wpływy w mediach i rządzie, by służyć programowi syjonistycznemu? Ta książka pokaże jak silni suprematyści  żydowscy wykorzystali swoje wpływy w celu kierowania polityką bliskowschodnią Ameryki, katastrofalną dla amerykańskich interesów. Izraelsko-centryczna polityka na Bliskim Wschodzie doprowadziła Amerykę do nieszczęścia  na skutek przerażającego aktu terroryzmu 11 września.

Ta książka wykaże, że doprowadzili nas do rzezi i klęski wojny w Iraku – wojny, która spowodowała 500.000 irackich ofiar, i kosztowała życie dziesiątki tysięcy amerykańskich, rannych lub zgonów, niezliczone miliardy dolarów, oraz zniszczyła amerykańskie interesy na całym świecie. Czy ktoś jeszcze nie wie, że ta wojna była wojną dla Izraela, a nie dla Ameryki?

Każdy gojowski polityk, którzy twierdziłby, że jacyś potężni Żydzi są nielojalni wobec kraju, w którym mieszkają, i że są bardziej lojalni wobec Izraela i żydowskiego programu, popełniłby zawodowe samobójstwo. A jaka byłaby reakcja wobec George’a Busha, czy innego białego lidera, który powiedziałby, że wierzy, iż rasa biała jest lepsza od innych? Jednak z jakiegoś powodu otwarte przyznanie się Steinlighta do żydowskiej supremacji, nie wywołało nawet słowa uwagi w mediach i politycznym establishmencie.

Wszelka krytyka żydowskiego ekstremizmu jest natychmiast potępiana jako “antysemityzm.” Chroniczny koncert medialny o okropnościach holokaustu, uczynił pojęcie “antysemicki” moralnie równoważnym z  uznawaniem masowej zbrodni. Samo to słowo wyłącza rozum i wywołuje pożar zamiast światła. Słowo to jest notorycznie nadużywane, używa się go nawet wobec tych, którzy po prostu sprzeciwiają się izraelskiemu łamaniu praw człowieka wobec Palestyńczyków.

Niechętnie rozpoczynam swoją książkę, mówiąc, czym ona nie jest. Ale zmusza mnie do tego klimat medialny.

Ze względu na ogromną władzę mediów by zniekształcić to o czym mówię i piszę, oświadczam stanowczo tu i teraz, że nie jestem przeciwny wszystkim Żydom, bardziej niż autor badający ekscesy inkwizycji jest przeciwnikiem wszystkich chrześcijan. W szczególności, ‘Jewish Supremacism’ [Żydowska supremacja] analizuje długą historię żydowskiej ideologii wyższości i historii, które miały duży i szkodliwy wpływ zarówno na świat żydowski jak i gojowski.

Będę pierwszym, który potwierdza, że nie wszyscy Żydzi popierają czy wyznają supremację. W rzeczywistości, wielu odważnych Żydów cierpiało za sprzeciw wobec niej. Jeden z nich, dr Izrael Szahak, był profesorem na Uniwersytecie Hebrajskim. Przedstawił mocne dowody, że żydowscy radykałowie prowadzili nieubłaganą wojnę etniczną przeciwko Gojom od czasu swego pobytu w Egipcie. Dr Szahak wierzył, że ten skrajny szowinizm przyczynił się do powtarzanych przez wieki reakcji antysemickich, od pogromów faraona do horrorów tego co teraz nazywa się holokaustem. Przekonująco twierdził, że jeśli zarówno Żydzi jak i Goje odważnie nie sprzeciwią się programowi  supremacji i jego sile, będzie on nadal poważnym zagrożeniem dla Żydów i dla Gojów.

Ta książka nie tylko wykaże istnienie żydowskiej ideologii supremacji, ale pokaże, że ci, którzy wyznają tę ideologię mają ogromną władzę w mediach, administracji i finansach na świecie. Byli oni na tyle silni w pierwszych latach XX wieku, że wysłali dziesiątki tysięcy amerykańskich żołnierzy na okaleczenie lub śmierć w wojnie irackiej, wojnie opartej na “kłamstwie o broni masowego rażenia” i innych kłamstwach, promowanych praktycznie niekwestionowanie w ich mediach. Wojna ta była z pewnością sprzeczna z każdym prawdziwym interesem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Teraz planują nowe wojny i nowe katastrofy dla Ameryki i dla świata.

Ta książka jest w końcu o zmniejszeniu zarówno zagrożenia jak i nienawiści między naszymi narodami. To nie nastąpi dopóli Żydzi i Goje nie wysłuchają drugiej strony nt. kwestii żydowskiej, punktu widzenia obecnie zakazanego we współczesnym świecie.

_____________________________

Gdy piszę ten wstęp, siedzę na jednej z Gór Skalistych Kolorado nazwanej od drzewa osikowego, którego cieniem się teraz cieszę. Jej cylindryczne liście łatwo obracają się w chłodnym powiewie, odzwierciedlają promienie słońca i dają mi magiczny widok. Przez te błyszczące liście widzę ośnieżone szczyty na horyzoncie. Widok ten cieszy zarówno oczy jak i duszę. Z tego mistycznego miejsca nie widzę nawet jednego człowieka, a oczy wypełnia mi tylko piękno przyrody. Sprawy polityki, kultury, religii, narodowości, pochodzenia etnicznego i rasy wydają się daleko stąd. Z tego punktu obserwacyjnego, świat, a nawet przyroda, wydają się spokojne. Kiedy jednak przyglądam się pięknu przyrody, widzę konflikty i wojny, daleko przysłaniające nawet najgorsze wrzenie tkwiące w ludzkości.

Tu na tej górze, toczy się niekończąca się walka elementu z elementem i gatunku z gatunkiem. Wiatr, deszcz i śnieg kiedyś wyrównają poziom tych wielkich skalistych gór. Nawet płynący strumień, dla wielu ludzi ostateczny symbol spokoju, gwałtownie walczy o swoje życie z górą. Rzeczywiście, kiedyś ta wielka góra w końcu podda się nawet najmniejszym strumykom wody i innym erozjom przyrody.

W tej chwili dwie mrówki podchodzą do pestki brzoskwini na skale obok mnie. Jedna jest większa i zupełnie inaczej wyposażona niż druga. Ma swoją przewagę nad mniejszą, ale pokonane stworzenie biegnie z powrotem do swego królestwa, by donieść o wielkim zapasie słodkiej żywności. Jego krewni będą chcieli wrócić do skarbu przed ich konkurentami. Dwa maleńkie stworzonka mogą nawet toczyć wojnę o ten kąsek. Otwierają mi się oczy na myśl o wojnie prowadzonej wokół mnie.

Na tej górze, drzewa, krzewy i trawy konkurują o słońce i życie. Mniejsze ptaki wypatrują niebezpiecznych jastrzębi. Flora i fauna stoją w obliczu niebezpieczeństwa śmierci ze strony owadów i pasożytów starających się je zniszczyć. Nawet w każdej formie życia szaleje mikroskopijna wojna. Im bliżej patrzysz, tym bardziej intensywna walka. W jednym metrze sześciennym urodzajnej gleby jest więcej żywych stworzeń rannych, zabitych, zjedzonych czy nawet wykorzystanych i zniewolonych, niż cała liczba ludzi na ziemi, których spotkał  podobny los. Biolodzy mogą bez końca podawać przykłady niekończącej się walki o życie i dominację między formami życia, na tyle by wypełnić miliony książek wielkości mojej książki.

Ale co dziwne, jest to brutalna walka o przetrwanie prowadzona przez miliardy lat, które wyprodukowały spokojne piękno, które tak dotyka moje serce, kiedy patrzę z tego wysoko położonego miejsca. Więc może ta góra nie jest tak inna od wiecznej walki wśród ludzi. Historyczne walki wśród ras ludzkich odegrały istotną rolę w ewolucji człowieka, tak jak w przypadku wszystkich form życia w całym świecie przyrody. Jej wynik dla ludzkości jest nie mniej zapierający dech w piersiach, niż widok z tej góry. Stworzył on wyższą formę ludzkości, która dała nam ‘Madonnę z Dzieciątkiem’ DaVinci, ostateczny wyraz wzniosłej miłości występującej w ‘Romeo i Julii’ Szekspira, czy ‘Odę do greckiej urny’ Keatsa.

Odwieczna walka stworzyła ewolucyjny postęp, który umożliwił naszemu gatunkowi pozostawienie naszych śladów na Księżycu. Jest to nadal trudne do zrozumienia, że ludzie chodzili po innym świecie i rzeczywiście udali się do złotej kuli światła, na którą ludzkość patrzyła z podziwem przez tysiąclecia. Czy te rzeczy można byłoby osiągnąć bez ewolucyjnej walki o życie i dominację, które pchały nas w górę? Argumentem może być na pewno to, że jest to walka na śmierć i życie o ewolucyjną fitness, która wyprodukowała piękne i najwyższe formy miłości i osiągnięć, które z kolei dają nam sens. Ta walka stworzyła piękno ludzkości i wspaniałość jej twórczości, tak jak pozornie okrutna przyroda stworzyła surowy blask widoczny na tej ukochanej przeze mnie górze.

Więc być może tutaj, otoczony wspaniałym portretem przyrody, nie jestem w świecie bardzo odległym od ludzkich konfliktów na dole. Większość ludzi postrzega pozornie pogodne widoki przyrody i nigdy nie domyśla się wojny toczącej się pod jego estetycznym baldachimem. Są też tacy, którzy nie są świadomi rasowych czy etnicznych wojen, toczących się zarówno na, jak i pod powierzchnią ludzkości.

Staram się zmniejszyć nienawiść między ludźmi i oferują wizję każdego narodu mającego prawo do zachowania dziedzictwa i wolności. Nie można pracować nad zakończeniem wojny, jeśli nawet nie przyzna się, że ona ma miejsce. Ta książka jest o wojnie etnicznej trwającej od 3000 lat, toczonej przez jedną ekstremistyczna grupę z resztą ludzkości.

Chociaż fantazjujemy na temat miłującej pokój natury istot ludzkich, większość ludzkiej historii jest zapisem plemiennej, etnicznej lub rasowej wojny tego czy innego rodzaju. Na przykład, najbardziej czytana książka na ziemi, Biblia, odnotowuje krwawą historię konfliktu między Izraelitami i innymi narodami w regionie Bliskiego Wschodu. Opowiada wspaniałe historie o wojnie i szokujące zapisy o ludobójstwie. Ten, kto czyta Stary Testament bezstronnymi oczami, łatwo rozpozna dominujący temat rasowego i etnicznego suprematyzmu. Jest tam wiele rażących przejawów suprematyzmu etnicznego:

Izraelici są przez Boga “wybranym narodem” spośród wszystkich pozostałych narodów na świecie.

Izraelici mają prawo rządzenia wszystkimi innymi narodami i mają obiecane, że będą kiedyś rządzić całym światem.

Izraelici chwalą się ludobójstwem całych narodów i królestw.

Izraelici mają nakazane mordowanie wszystkich narodów na ziemiach, na których zamierzają mieszkać, zabijanie wszystkich obcych narodów, które nie oddadzą się im w niewolę.

Izraelitom zakazuje się zniewalać własnych ludzi, ale zachęca się ich do zniewalania nie-Izraelitów, których mogą na zawsze przekazywać potomkom jako niewolników.

Izraelitom zakazuje się mieszanych małżeństw lub “mieszania ich nasienia” z innymi narodami.

Mało kto odważy się nawet uznać oczywisty rasowy suprematyzm Biblii. A ci, którzy są świadomi skrajnego suprematyzmu żydowskiego w Starym Testamencie, na ogół uważają, że takie uczucia odnoszą się do dawnych czasów i nie mają wpływu na teraźniejszość. ‘Jewish Supremacism’ pokazuje jednak, że potężny etnocentryzm starożytnego judaizmu nadal rozwija się do dnia dzisiejszego. Przedstawię przekonujące dowody na to, że żydowski suprematyzm w XXI wieku jest żywy i ma się dobrze. Wywiera dramatyczny i wzrastający wpływ na wydarzenia na świecie.

Można powiedzieć, że jako chrześcijanin również czczę te same księgi Starego Testamentu o supremacji. Różnica jest oczywiście taka, że chrześcijański Nowy Testament świadczy o głębokim przejściu od Starego. W miejsce “oko za oko i ząb za ząb,” Jezus Chrystus nauczał “nadstaw drugi policzek.” W przeciwieństwie do żydowskiej supremacji, chrześcijaństwo oferuje powszechne zbawienie.

Judaizm gorzko odrzucił Jezusa Chrystusa i nigdy nie podobały mu się jego nauki o miłości i tolerancji. W rzeczywistości, nie tylko żydowscy arcykapłani, faryzeusze, dążyli do ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, ci przywódcy kierowali swą wiarę w przeciwnym kierunku ideologicznym. Można powiedzieć, że oprócz ukrzyżowania ciała Chrystusa, zabili jego ducha w swoich własnych sercach.

Błędem byłaby nienawiść lub prześladowania współczesnych Żydów ze względu na rolę przywódców żydowskich w ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa, ale ważne jest, aby zrozumieć ideologiczne, religijne i etniczne wojny urodzonych w tamtych czasach.

Od najwcześniejszych dni chrześcijaństwa, żydostwo było jego głównym prześladowcą, gdyż faryzeusze postrzegali chrześcijańskie zbawienie zarówno “Żydów i Greków,” jako zagrożenie dla ich czystości etnicznej i suprematyzmu. Trzeba powiedzieć, że judaizm jest diametralnie przeciwny wierze muzułmańskiej, która, podobnie jak chrześcijaństwo, również była interpretowana jako przekaz uniwersalny. Nie tylko żydowscy suprematyści sprzeciwili się samemu Jezusowi, ale bezlitośnie prześladowali jego naśladowców, pierwszych chrześcijan.

Z obawy przed żydami nikt nie mówił o nim otwarcie (Jan 7:13)

… cierpieliście od własnych rodaków, jak oni od Żydów, którzy zabili Pana Jezusa i Proroków, i nas wypędzili i nie podobają się Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom (Tes. 2:14-16)

W ciągu najbliższych kilku wieków, ujednolicili ustną tradycję żydowską i przyjęli Talmud babiloński jako swój najważniejszy tekst religijny. Zgodnie z ‘Universal Jewish Encyklopedia,’ on nawet zastępuje autorytet Tory. Jak Jezus Chrystus stanowi ewolucję większej miłości i tolerancji, Talmud tylko zintensyfikował szowinizm Tory. Dokładnie udokumentuję ten fakt na podstawie tekstów żydowskich i poprzez cytaty z głównych żydowskich uczonych, którzy omawiają znaczenie Talmudu. Talmud jest bezwstydny i częstego odnosi się do nie-Żydów jako do zwierząt i “boskich odpadów,” a także zapisy o gotowaniu swoich wrogów w nasieniu i odchodach są wyrazem nienawiści rasowej, która wywołałaby rumieniec na twarzy Hitlera.

W tej książce udowodnię to kontrowersyjne oświadczenie, a nawet pokażę jak główny nurt autorytetów judaizmu, takich jak nieocenzurowane wydania innego głównego żydowskiego źródła, ‘Jewish Encyclopedia,’ potwierdzają nienawistne anty-gojowskie nauki Talmudu. Pokażę również, że zacietrzewione anty-gojowskie nauki są nadal promowane w dzisiejszych czasach, przez wiele największych wydawnictw żydowskich, takich jak najpopularniejsza gazeta żydowska w Stanach Zjednoczonych, ;The Jewish Press.’ Bardziej niż inne gazety, nadaje ona ton żydowskim postawom religijnym i kulturowym.

Jednym z ich głównych autorytetów religijnych jest rabin Simcha Cohen, który pisze instruktażową kolumnę typu ‘Droga Abby’ o nazwie ‘Pytania halachiczne.’ Nie tak dawno temu, rabin Cohen poinstruował swoich czytelników, że Talmud określa Gojów jako “zwierzęta” (jak określono w pismach talmudycznych z Gemara Kiduszin 68a i Metzia 114b). W innej części opowiada jak Żydówka nie jest naznaczona jako prostytutka, jeśli uprawia seks z Żydem przed ślubem, ale jest q**ą, jeśli ma stosunki seksualne z Gojem, nawet jeśli jest mężatką.

Małżeństwo z Gojem nie może być ani uświęcone ani tolerowane, taki związek klasyfikuje kobietę jako ‘zona‘ … mowa potoczna interpretuje pojęcie ‘zona‘ jako odnoszące się do prostytutki…

Inna ważna publikacja żydowska, ‘Jewish Chronicle,’ w artykule pt. “Some Carefully and Carelessly Chosen Words” [Niektóre starannie i niedbale wybrane słowa] ujawnia, że żydowskie słowo na Gojkę to obraźliwe słowo jidysz shiksa – czyli “q**a,” od hebrajskiego, sheigetz (obrzydliwość). Zaznaczył także, że małą dziewczynkę Gojkę nazywa się shikselke, co oznacza “małe żeńskie obrzydlistwo.”

Shiksa – żydowskie określenie Gojki, pochodzi od słowa sheigetz – “obrzydlistwo” lub “q**a.”

Shikselke –  mała dziewczynka gojowska, znaczy małe żeńskie obrzydlistwo.”

Jak zareagowaliby Żydzi i media, gdyby Goje od niechcenia mówili o żydowskich kobietach i dziewczynkach jako “żydowskie q**y” i “małe żydowskie q**y”? Co by się stało z każdym politykiem czy artystą na świecie, który nazywałby żydowskie kobiety i dziewczynki żydowskimi q****i? Teraz miałbym być nazwany antysemitą, bo po prostu mam odwagę ujawnić taki nienawistny anty-goizm, udowodniony w dwóch najbardziej wpływowych żydowskich gazetach w Ameryce?

Ekstremalne supremacyjne nauki Talmudu z pewnością są potężnym czynnikiem w zapobieganiu asymilacji Żydów w społecznościach chrześcijańskich i muzułmańskich. Mimo, że Żydzi stanowili tylko mniejszość wśród narodów od ponad 3000 lat, główni żydowscy genetycy i antropolodzy z dumą twierdzą, że Żydzi zachowali swoją odmienną tożsamość genetyczną. Pokażę jak supremacyjne doktryny strachu i nienawiści do Gojów, wraz z pojęciem żydowskiej wyższości, są starannie zaszczepiane w każdym pokoleniu. Każdy młody Żyd dowiaduje się o perfidnym charakterze Gojów od faraona do Hitlera. Są nauczani, że są “wybranymi” ponad wszystkimi ludźmi na ziemi: być może ostateczne wyrażenie etnicznej wyższości.

Książka pokaże, że oficjalna polityka współczesnego Izraela i wielu przywódców światowego żydostwa nadal ucieleśnia radykalnie supremacyjne poglądy i politykę. Zorganizowane elementy żydowskie na całym świecie wytrwale realizują swoje własne programy supremacyjne. Programy te często są sprzeczne z interesami narodów-gospodarzy, wśród których żyją.

Moje twierdzenie, że istnieje silny, spójny, światowy żydowski suprematyzm, znajduje potwierdzenie w większości dowodów dostarczanych przez samych żydowskich suprematystów. Ich supremacyjna ideologia znajduje wyraźne odzwierciedlenie w ustanowieniu, strukturze i zachowaniu Izraela, państwa bezwstydnie opartego na suprematyzmie etnicznym. To jest państwo, które wywłaszczyło, terroryzowało i rażąco naruszało prawa człowieka i obywatela palestyńskiego narodu.

Żydowski suprematyzm – co to jest?

Definicja białej supremacji z nie skróconego ‘Webster Dictionary,’[ Random Mouse], określa ją jako “przekonanie o wyższości nad innymi rasami i sprawowanie kontroli we wszystkich relacjach.” Przyjmijmy tę definicję i zastosujmy ją w szczególności do określenia suprematyzmu żydowskiego.

Żydowski suprematyzm – przekonanie, teoria czy doktryna, że naród żydowski jest lepszy od każdego innego i powinien sprawować kontrolę we wszystkich jego relacjach.

Odnośnie pierwszej części definicji, ta książka przedstawia mocny dowód, iż wielu czołowych Żydów na świecie ma przekonania, teorię i doktrynę, że są lepsi od wszystkich innych narodów. Również wyraźnie pokażę, że starają się sprawować kontrolę we wszystkich relacjach z innymi narodami. David Ben-Gurion, pierwszy premier Izraela, często nazywany “Georgem Waszyngtonem Izraela,” powiedział wyraźnie, że wierzy w “wyższość moralną i intelektualną” narodu żydowskiego. Jest to pogląd często występujący w pracach żydowskich przywódców na całym świecie . Wyobraźmy sobie oburzenie, gdyby prezydent Stanów Zjednoczonych orzekł, że wierzy w moralną i intelektualną wyższość białej rasy! Zdominowane przez Żydów światowe media tak zaciekle bronią żydowskich suprematystów przed krytyką, że ich najbardziej znani przywódcy mogą mówić takie rzeczy bez obawy o jakiekolwiek reperkusje.

Prasa światowa nie wyraziła żadnego oburzenia kiedy Ben-Gurion tak się wypowiedział, ani nie było żadnego protestu wynikającego z jego suprematycznego proroctwa zacytowanego w czasopiśmie ‘Look’ w 1962 r.; że Izrael pewnego dnia znajdzie się na szczycie jednego rządu światowego.

W Jerozolimie, Organizacja Narodów Zjednoczonych (prawdziwie Zjednoczone Narody) zbuduje Sanktuarium proroków, by służyć federacyjnemu zjednoczeniu wszystkich kontynentów; będzie to siedziba Sądu Najwyższego Ludzkości.”

To również wydawało się okrutnie ironiczne wobec jego palestyńskich ofiar, i niewielkie było oburzenie, gdy dumny terrorysta Menachem Begin został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. W swojej książce ‘The Revolt’ [Bunt] chwali się masakrą ponad 200 mężczyzn, kobiet i dzieci w Deir Yassin. Świat tropi podejrzanych zbrodniarzy hitlerowskich, a splamionemu krwią Żydowi daje … Pokojową Nagrodę Nobla! To jedno wydarzenie powinno nam powiedzieć, kto jest naprawdę najważniejszy we współczesnym świecie.

Pozostała niezbędna część definicji suprematyzmu oznacza przejęcie kontroli nad innymi rasami. Będę twierdził, że żydowscy suprematyści starają się kontrolować narody, wśród których żyją. Robią wspólne wysiłki na rzecz dominacji dwóch najbardziej krytycznych czynników władzy we współczesnym świecie, mediów i rządu. Książka ta zawiera udokumentowane dowody na ich niesamowitą przewagę w tych sektorach. Ta skrajna koncentracja władzy istnieje nie tylko w Ameryce, ale i w większości głównych krajów świata, w tym Kanadzie, W. Brytanii, Rosji, Francji, Brazylii i wielu innych. Jest to raczej uniwersalny sugerujący schemat projekt, a nie przypadek.

Izrael: żydowskie suprematyczne państwo

Izrael powstał przez masowe czystki etniczne i wysiedlanie ludności tubylczej Palestyny. W momencie deklaracji Balfoura w 1917 roku, Żydzi stanowili tylko 10% populacji dzisiejszego Izraela. Po wypędzeniu Brytyjczyków i większości ludności palestyńskiej przez syjonistycznych terrorystów w latach 1947 i 1948, żydowscy suprematyści ustanowili Izrael. Nadal skrupulatnie zachowuje on tożsamość kulturową i genetyczną żydowskiego narodu.

Izrael broni swojej żydowskiej kontroli nad etniczną enklawą przez ostrożny nadzór nad swoim składem narodowościowym. Imigrację opiera na standardzie genetycznym, a imigrację ogranicza niemal wyłącznie do tych, którzy mają biologiczne pochodzenie żydowskie. Ateiście Żydowi z Nowego Jorku, który nigdy nie postawił stopy w Izraelu, pomaga finansowo by mógł wyemigrować, podczas gdy setkom tysięcy Palestyńczyków, których rodziny mieszkały tam tysiące lat, nie wolno wrócić do swojego miejsca urodzenia.

Izrael nie jest “państwem wielokulturowym.” Jest bezwstydnie żydowskim państwem poświęconym wyłącznie interesom, dziedzictwu i religii narodu żydowskiego. Państwo ze sporą mniejszością palestyńską to z pewnością najbardziej sztywno podzielone społeczeństwo na świecie. Istnieją osobne szkoły dla Żydów i Arabów, oddzielne kompleksy mieszkaniowe, oddzielne dzielnice i oddzielne osiedla. Wiele regulacji politycznych jest niekorzystnych dla Palestyńczyków, w porównaniu z Żydami. Na przykład Palestyńczykom nie wolno dołączyć do zwykłych jednostek wojskowych. Były członek Sądu Najwyższego Izraela, Haim Cohen, opisał system, który stosuje się wobec Żydów i Palestyńczyków w Izraelu, jako podobny do “ustaw norymberskich” hitlerowskich Niemiec:

gorzka ironia losu, która wprowadziła takie same biologiczne i rasistowskie prawa propagowane przez nazistów, a które zainspirowały słynne ustawy norymberskie, by służyły jako podstawa do definicji judaizmu w państwie Izrael.

W tej książce zgłębiam temat Izraela, ale nie powinienem opuszczać tego tematu teraz, bez wykazania, że żydowski suprematyzm, który dominuje Izrael, otrzymuje niewielką ilość negatywnej prasy na całym świecie. Rozważmy pozytywną prasę, jaką Izrael otrzymuje w porównaniu z jednomyślnym i powszechnym potępieniem mediów, jaki spadał na były reżim apartheidu w Afryce Południowej. W potępianiu Południowej Afryki obłudnie prowadziły amerykańskie media, całkowicie zdominowane przez izraelskich bojowników.

I powoli staję się świadom podwójnej moralności przenikającej stosunki żydowsko-gojowskie. Żydzi głoszą jedną moralność dla siebie, drugą dla świata nie-żydowskiego. Ich najwyższą moralnością jest duma rasowa, solidarność, tradycja i własny interes. Ale głosili różnorodność i liberalizm wśród postrzeganych przez nich konkurentów. Gdyby nie istniał taki dualizm, to jak zdominowane przez Żydów amerykańskich media mogłyby:

Wspierać państwo Izrael, które promuje judaizm w szkołach, podczas gdy sprzeciwia się śpiewaniu kolęd w amerykańskich szkołach?

Wspierać państwo Izrael, które ma ściśle wysegregowane szkoły, społeczności i placówki dla Żydów i Arabów, podczas gdy potępia segregację w szkołach i mieszkaniach w USA i RPA?

Wspierać państwo Izrael, z restrykcyjnymi ” tylko dla Żydów” przepisami imigracyjnymi, podczas gdy likwiduje amerykańskie próby ograniczenia nawet nielegalnej imigracji?

Wspierać państwo Izrael, które pozwala każdemu obywatelowi żydowskiemu nosić karabin maszynowy w razie potrzeby, przy jednoczesnym promowaniu kontroli dostępu do broni dla obywateli amerykańskich?

Wspierać państwo Izrael, które otwarcie wyraża swoją misję zachowania narodu żydowskiego i dziedzictwa, podczas gdy potępia Palestyńczyków, którzy chcą własnego państwa, i biczuje europejskich Amerykanów, którzy odważą się być zwolennikami zachowania dziedzictwa i kultury Zachodu w Ameryce?

Zawsze przedstawiać historyczne relacje między Żydami i Gojami, w których Goje są złoczyńcami, a Żydzi niewinnymi ofiarami, podczas gdy potępiają Gojów jako “antysemitów,” jeśli ośmielą się bronić przed takimi etnicznymi oszczerstwami?

Takie podwójne standardy w mediach wymuszają inne pytania. Dlaczego prasa światowa jest tak krótkowzroczna w odniesieniu do poskramiania etnicznego Izraela? Czy to rozsądne, aby podejrzewać, że stronniczość w prasie może być wynikiem przewagi żydowskiej władzy? Jeśli chodzi o takie tematy, jak żydowski suprematyzm, ta dominacja, z pewnością daje powód, dlaczego określenie żydowskiego suprematyzmu, w przeciwieństwie do suprematyzmu białych, nigdy nie jest wykorzystywane przez prasę. Nawet tego pojęcia nigdy nawet się nie bada. Nawet kiedy Meir Kahane nazwał Palestyńczyków “psami” i opowiedział się za siłowym wypędzeniem wszystkich Palestyńczyków z okupowanego przez Izrael terytorium, nigdy nie został nazwany żydowskim suprematystą.

25 lutego 1994 r., amerykański Żyd, Baruch Goldstein, wszedł do meczetu w Hebronie i zastrzelił 29 modlących się Palestyńczyków. Niektóre grupy żydowskie, zarówno w Ameryce jak i w Izraelu, ogłosiły Goldsteina świętym, wybudowali mu świątynie w Ameryce i Izraelu. Ani Goldsteina, ani tych którzy budowali mu świątynie, nie określa się jako żydowskich suprematystów, czy nawet jako “anty-Gojów.” Z drugiej strony, jeśli Goj nawet ośmieli się zacytować wypowiedź Haima Cohena, porównującego izraelskie prawa do nazistowskich ustaw norymberskich, media z pewnością zaetykietują go jako “antysemitę.”

Podwójny standard światowych rządów i prasy jest często zdumiewający. Prezydent George W. Bush, w następstwie zamachów na WTC 11 września 2001 r. ogłosił, że każde państwo ukrywające terrorystów odczuje gniew amerykańskich bomb.

Nie długo po tym oświadczeniu, pan Bush jadł kolację z jednym z najgorszych na świecie terrorystów, premierem Izraela, Arielem Szaronem. Jak cały świat wie, Szaron ma za sobą długą historię terroryzmu i mordów, w tym odpowiedzialność za masakrę 1500 mężczyzn, kobiet i dzieci w obozach dla uchodźców Sabra i Chatila w Libanie. Podczas kolacji, Bush nawet nie rzucił oliwką w pana Szarona. W przeciwieństwie do nieszczęsnego Afganistanu, żadne amerykańskie bomby nie spadły na chroniący terrorystów Tel Awiw. W rzeczywistości Izrael nie tylko chroni terrorystów, ale wybierał wielu z nich na najwyższych przywódców. Szaron nie jest pierwszym terrorystą, który doszedł do stanowiska premiera, niektórzy z najgorszych terrorystów, którzy uzyskali takie samo stanowisko to Begin, Szamir i Barak.

Można argumentować, że istnienie suprematycznego państwa izraelskiego nie musi oznaczać, że diaspora (Żydzi poza Izraelem) ma ten sam suprematyczny program. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że zorganizowane żydostwo na całym świecie, z oddaniem wspiera suprematyczne państwo Izrael. Po drugie, istnieje wiele dowodów na to, że polityka żydowskiej supremacji sięga daleko poza granice Izraela. Potężni Żydzi w mediach i rządzie na całym świecie często wymuszają kontrolę nad narodami wśród których żyją.

Program ogólnoświatowy

Można wyraźnie wykazać, że zorganizowane żydostwo miało strategiczne cele ogólnoświatowe od początku ubiegłego wieku. Na przykład, na początku XX wieku celem rosyjskiego i światowego żydostwa było obalenie, uważanego za antysemicki, carskiego rządu imperialnej Rosji. Społeczności żydowskie na całym świecie poparły stworzenie proto-żydowskiego, komunistycznego rządu w Rosji. Zapewnili oni większość przywódców i finansowanie “rewolucja rosyjskiej,” rewolucji, która w zasadzie była bardziej dowodzona przez Żydów niż przez Rosjan. Jej głównym finansistą był faktycznie nowojorski, żydowski kapitalista i skrajny żydowski suprematysta, Jacob Schiff.

Jeden z wielu przytoczonych przeze mnie zaskakujących dokumentów pochodzi z Archiwum Narodowego Stanów Zjednoczonych. Ujawnia on, że w pierwszym rządzie komunistycznej Rosji było zaledwie 13 etnicznych Rosjan i ponad 300 Żydów z ogólnej liczby 384 komisarzy. Niech w pamięci utkwi ten zaskakujący fakt:: było tylko 13 Rosjan w pierwszym rządzie bolszewickim “rewolucji rosyjskiej.” Główny korespondent londyńskiego ‘Timesa’ w Rosji w tym czasie, opisał ją jako niczym “inwazję obcych” i przejęcie Rosji przez Żydów. To samo powiedział amerykański ambasador w Rosji, David Francis, oraz amerykańscy oficerowie wywiadu w Rosji. Nawet Winston Churchill określił  rewolucję rosyjską jako przejęcie przez bolszewickich Żydów, którzy”… uchwycili naród rosyjski za włosy i stali się panami tego olbrzymiego imperium.” To tylko mały przegląd zaskakujących dokumentów w tej książce.

Sukces obalenia ważnego rządu (i wymordowanie rodziny panującej), jako część światowego programu żydowskiego pokazuje, że nawet w pierwszych dniach XX wieku, mieli znaczną ogólnoświatową władzę nad gospodarką, polityką i mediami. W późniejszych latach ich władza wyraźnie wzrosła. Większość ludzi jest nadal zupełnie nieświadoma nadrzędnej roli Żydów w początkach bolszewizmu w Rosji i rozprzestrzenianiu się komunizmu na całym świecie.

Brak wiedzy opinii społecznej w tej dziedzinie ilustruje wpływową rolę żydostwa w środowisku akademickim i medialnym. W przeciwnym razie, jak można tak ważne i łatwe do sprawdzenia fakty z historii ukrywać przed opinią publiczną?

To ujawnia także niesamowitą spójność i koordynację żydowskiej władzy na całym świecie, która może być uruchamiana dla konkretnych żydowskich celów. Innym przykładem posiadanej przez nich władzy w najwyższych radach czołowych państw był sukces w wysiłkach na rzecz ustanowienia państwa Izrael. Od wydania Deklaracji Balfoura (dopiero niedawno świat dowiedział się, że jego autorem był faktycznie tajny Żyd) do powstania i dalszego wsparcia dla Izraela, do wojny w Iraku, wykazali umiejętność uzyskania tego co chcą.

Żydowska supremacja ma zakłamany i zazdrosny charakter. Jeśli ludzie, wśród których żyją żydowscy suprematyści przyjmowaliby programy lojalności i solidarności etnicznej, podobne do żydowskich suprematystów, ekstremistyczni Żydzi nie mogliby oczywiście sprawować władzy i kontroli, gdyż stanowią tylko niewielki procent ludności. Tylko wtedy, gdy uczucia etniczne i nacjonalistyczne społeczeństw-gospodarzy maleją, żydowscy suprematyści mogą zgromadzić wystarczająco dużo władzy, by móc realizować swój program. Wyraźny schemat żydowskiego wpływu w środowisku akademickim, rządzie i mediach ma na celu osłabienie solidarności wszystkich grup etnicznych i lojalności między narodami-gospodarzami, przy jednoczesnym celowym wspieraniu etnicznej dumy i solidarności wśród Żydów. Istnieje zorganizowany wysiłek na rzecz osłabienia solidarności grupowej Palestyńczyków, Brytyjczyków, Francuzów, Euro-,Amerykanów i Afro-Amerykanów, oraz wśród muzułmanów w świecie arabskim. Szukają każdego sposobu by podzielić i osłabić swoich wrogów, ponieważ realizują swój cel poprzez podział dzisiejszego Iraku. Ten schemat jest również obecny we wszystkich państwach, gdzie występuje znaczna liczba żydowskich ekstremistów.

Dziel i rządź

Suprematyczni Żydzi boją się i przeciwstawiają wszelkiej solidarności etnicznej innej niż ich własna. W krajach zachodnich, konsekwentnie sprzeciwiają się wszelkim organizacjom dążącym do ochrony interesów i dziedzictwa Europejczyków. Podobnie w krajach pozaeuropejskich, konsekwentnie pracują nad rozbijaniem solidarności i jednorodności znaczącej grupy etnicznej. Jest to część żydowskiego suprematycznego modus operandi, by podsycać różne imigracje i wielokulturowość w każdym kraju gdzie zamieszkują (z wyjątkiem, oczywiście, Izraela), gdyż skłócone, rozdarte społeczeństwa, są łatwym łupem dla intensywnych i dobrze zorganizowanych wysiłków w sprawowaniu kontroli. Dr Stephen Steinlight, były oficer American Jewish Committee, którego cytowałem wcześniej, mówi o tym w  zadziwiająco niezwykły sposób:

Być może dla następnego pokolenia jest optymistyczna prognoza, społeczność żydowska zajmuje pozycję, z której będzie mogła dzielić i rządzić, i wchodzić w selektywne koalicje, które wspierają nasz program.

W Ameryce, nie tylko pracowali nad osłabieniem solidarności Euro-Amerykanów, ale aktywnie sprzeciwiali się afro-amerykańskim ruchom nacjonalistycznym, takim jak ruch Marcusa Garveya i Nation of Islam. Te czarne organizacje po prostu chciały zachować raczej własne dziedzictwo, a nie asymilować się w społeczeństwie wielokulturowym. Żydowscy suprematyści obłudnie nie chcą by inni oprócz nich mieli świadomość własnego dziedzictwa i szczególnych interesów. Starają się, by inne grupy miały poczucie winy z powodu poczucia nawet dumy z własnej kultury. Etniczną dumę i spójność innych narodów przedstawiają jako suprematyczne lub nienawistne.

Trafny przykład metody dziel i rządź obserwuje się w Palestynie i Libanie. W większości Palestyńczycy i Libańczycy są muzułmanami, ale znacząca ich liczba to chrześcijanie. Izrael aktywnie promował nienawiść i wojnę domową między chrześcijanami i muzułmanami na Bliskim Wschodzie. Jednym z powodów, dla których Ariel Szaron zorganizował rzeź uchodźców muzułmańskich przez libańskie siły milicyjne Falangistów w 1982 roku, było promowanie nienawiści i wojny wśród arabskich wrogów Izraela. Dzienniki jednego z byłych izraelskich premierów, Mosze Szaretta, ujawniły fakt, że była to jedna z głównych taktyk Izraela. Destabilizacja państw poprzez zachęcanie do masowej, wielo-rasowej i religijnej imigracji, jak również promowanie istniejących etnicznych i religijnych podziałów wśród narodów, jest od dłuższego czasu stosowaną strategią żydowskich suprematystów.

Tę próbę złamania solidarności etnicznej swoich przeciwników można wytłumaczyć w kontekście narodu palestyńskiego. Jeśli wysiedleni przez Izrael Palestyńczycy w pełni zasymilują się w obcych krajach ze społeczeństwem-gospodarzem, a tym samym stracą swoją palestyńską tożsamość, to oni i ich zasymilowani potomkowie z pewnością nie będą wspierać sprawy palestyńskiej. Jeśli żydowska ludność nie asymiluje się, to jest bardziej skłonna by wspierać państwo żydowskie.

Podczas gdy starają się rozbić etniczną lojalność innych narodów, żydowskie siły supremacyjne w mediach sponsorują przewlekły motyw historycznego antysemityzmu. Taki fokus ma dwa cele. Po pierwsze, zwiększa żydowską solidarność i poparcie dla Izraela na całym świecie, a po drugie, pobudza zbiorową nienawiść Żydów do gojowskiego świata, a tym samym zmniejsza asymilację Żydów. Motyw gojowskiej perfidii wobec Żydów również chroni ich przed krytyką ze strony Gojów, bo jeśli ktoś ma odwagę krytykować żydowski suprematyzm, przedstawia się go jako moralnie równego sprawcom holokaustu. Oficjalna historia holokaustu przyjęła formę religii, a jeśli ktoś zakwestionuje jedną linijkę w pracach nt. holokaustu, staje się nowoczesnym heretykiem nazywanym teraz “kłamcą / negaczem.”

Inny przykład hipokryzji żydowskich suprematystów można zobaczyć w kwestii małżeństw mieszanych. Podczas kampanii prezydenckiej, prasa nie pozostawiła suchej nitki na George’u Bushu za przemówienie w Bob Jones University, instytucji, która sprzeciwia się inter-rasowym pzryjaźniom i małżeństwom. Oczywiście, w trakcie kampanii, zarówno George Bush jak i Al Gore obowiązkowo wypowiadali się dla wielu organizacji żydowskich. Ironią jest, że każda synagoga w Ameryce i wszystkie najważniejsze organizacje żydowskie energicznie sprzeciwiają się małżeństwu Żydów z nie-Żydami. W Izraelu małżeństwo Żyda z nie-Żydem jest nielegalne. Oczywiście, o tych jawnych podwójnych standardach nie ma wzmianki w rzekomo uczciwej i wolnej prasie w Ameryce. Takie zdemaskowanie nie byłoby dobre dla żydowskiego wizerunku.

Oczywiście, nie wszyscy Żydzi są suprematyczni, bardziej niż wszyscy Niemcy byli nazistami w czasach Hitlera, ale faktem jest, że zorganizowane żydostwo realizowało udany program, który w dzisiejszych czasach zgromadził niesamowitą władzę. Wraz z utworzeniem Izraela, utworzyli najbardziej suprematyczny etnicznie naród na ziemi. Co ważniejsze, udało im się zdobyć ogromną władzę w wielu najważniejszych rządach na świecie (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych), a dziś całkowicie zdominowali media [światowe wiadomości] i rozrywkę. Mój dobrze udokumentowany rozdział o mediach udowodni, że ich władza jest dużo większa niż można by podejrzewać.

Uciszanie krytyków

Zasięg żydowskiej władzy to właśnie powód, dlaczego opinia publiczna nie zdaje sobie z niej sprawy, gdyż ci którzy ją znają również wiedzą o wysokiej cenie jaką zapłaciliby za otwarte mówienie o niej. W Ameryce, może to doprowadzić do zniszczenia czyjejś reputacji, a nawet strat w interesach lub utraty pracy. Takie mówienie prawdy może doprowadzić do gróźb, zastraszania, a nawet fizycznych ataków ze strony ugrupowań, takich jak Żydowska Liga Obrony. ADL zawsze zajmuje się oskarżaniem swoich krytyków o nietolerancję rasową, religijną lub etniczną, a sama broni i zaprzecza istnieniu rażącego rasizmu Izraela i supremacji. Ta żydowska grupa rasistowska może zniszczyć karierę biznesową lub polityczną niemal każdego kogo wybierze.

Jeszcze bardziej niebezpiecznie, żydowskim rasistom już udało się więzienie krytyków w wielu państwach Europy. Nie mogą jeszcze swobodnie zabijać swoich krytyków w krajach zachodnich, gdyż mają setki palestyńskich pisarzy, poetów i duchownych w całym świecie arabskim. Ale w dzisiejszej Europie, po prostu cytując rasistowskie wypowiedzi przywódców żydowskich może wpakować do więzienia.

W tej chwili setki dysydentów przebywają w więzieniu, którzy odważyli się mówić i pisać po prostu otwarcie o żydowskiej nietolerancji etnicznej. Mimo że media nieustannie twierdzą, że, w przeciwieństwie do nazistów, mamy wolność słowa, obywatele państw europejskich są w tej chwili w więzieniu, tylko za kwestionowanie niektórych żydowskich wersji holokaustu.

Żydowscy rasiści podjęli intensywne wysiłki w celu osłabienia poczucia świadomości etnicznej i lojalności wśród Europejczyków. W naszej nowoczesnej politycznej poprawności medialnej, uważa się za “mowę nienawiści.” kiedy Europejczycy mówią o miłości do ich dziedzictwa i wyrażają pragnienie jej  zachowania. Jako Euro-Amerykanin uważam, że moi ludzie mają prawo do zachowania swojego sposobu życia. Jednocześnie uznaję naturalne prawo wszystkich narodów i narodowości na Ziemi. Na przykład, jak dziwne jest to, że Palestyńczycy, których wyczyszczono etnicznie z własnego państwa i odmawia się im najbardziej podstawowych praw człowieka, są tak często określani jako “antysemici” i “terroryści,” podczas gdy a “anty-gojowscy” żydowscy rasiści, którzy terroryzowali ich i ukradli ich kraj, są mało krytykowani przez prasę światową.

Palestyńczycy i ci w świecie arabskim muszą zrozumieć, że źródło ich sytuacji bierze się z tego, że Euro-Amerykanom zabroniono możliwość obrony swoich interesów narodowych i dziedzictwa, tak jak zabroniono Palestyńczykom. Palestyńczycy nigdy nie osiągną wyzwolenia w ich kraju, dopóki Euro-Amerykanie nie wyzwolą się w Ameryce spod żydowskiej supremacji.

Mimo, że na pewno jestem działaczem na rzecz Euro-Amerykanów, szanuję i pochwalam wszystkich tych, którzy pragną zachować swój sposób życia i, jeszcze bardziej niezwykle, istnienie jako jednostki etnicznej. Dla mnie etniczne przetrwanie jest najbardziej podstawowym prawem człowieka. Jest także podstawowym prawem człowieka, by ludzie mogli żyć posiadając rząd, a także media informacyjne i rozrywkowe, które odzwierciedlają ich podstawowe wartości, tradycje, interesy społeczne i gospodarcze. Naród pod władzą obcych i niszczących masmediów, jest tak samo uciskany jak pod władzą obcego rządu okupacyjnego.

Szerzący się globalizm XXI wieku, napędzany przez żydowskich rasistów, nadal będzie zmniejszał wybory i wolności wszystkich ludzi. Ponadto będzie zagrażał zachowaniu poszczególnych kultur, tradycji, wartości, przekonań religijnych i tożsamości etnicznej. Efektem globalizmu będzie ogromny światowy rząd, który zmiażdży wolność i różnorodność, jak walec zmiażdży kwiat.

Pomysł, że rząd powinien reprezentować swój naród, a nie obcą władzę, stanowi podstawową zasadę  Deklaracji Niepodległości państwowości Ameryki: prawo narodu do posiadania własnego rządu i  własnych interesów. Preambuła do Konstytucji Stanów Zjednoczonych ujmuje to zwięźle kiedy mówi o rządzie “dla nas i naszych potomnych.”

W Ameryce, żydowska dominacja na kluczowych stanowiskach w rządzie Stanów Zjednoczonych jest niesamowita. Podczas rządu prezydenta Clintona, czołowy izraelski dziennik, Maariv, opisał “ciepłych Żydów,” czyli Żydów lojalnych wobec interesów Izraela, tych którzy zajmowali bardzo ważne stanowiska w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Maariv stwierdził, że 7 z 11 członków to “ciepli Żydzi.”

‘Jewish Supremacism’ badałem i pisałem przede wszystkim za rządów Clintona, i jako taki oferuje płat czasu historycznego. Ale nie należy myśleć, że nadmierna władza żydowska zmniejszyła się za rządu prezydenta George’a Busha. Jego prezydentura rozpoczęła się mniejszą liczbą Żydów na najbardziej eksponowanych stanowiskach, ale podstawowa biurokracja rządowa, która obejmuje różne administracje jest tak żydowska, jak zawsze. Dobrym przykładem jest Alan Greenspan, który był przewodniczącym potężnej Rezerwy Federalnej dla wielu rządów obu partii. Jego następcą, prawdopodobnie na najwyższym stanowisku ekonomicznym na całym świecie, został Ben Szalom Bernanke, człowiek, który każdego dnia otrzymuje uprzywilejowane informacje, które łatwo mogą wzbogacać jego ekstremistycznych braci o miliardy dolarów.

W Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) nastąpił wzrost żydowskiej konsolidacji od pierwszych dni prezydentury Busha. Richard Sale (UPI) 28 lutego 2003 napisał o syjoniście Elliott Abramsie: “zmiany personalne w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego mogą oznaczać, że Stany Zjednoczone zajmą twardsze pro-izraelskie stanowisko na Bliskim Wschodzie … Elliott Abrams, kontrowersyjny były urzędnik administracji prezydenta Reagana, którego w grudniu ubiegłego roku prezydent Bush powołał do NSC, by zajął się konfliktem palestyńsko-izraelskim, zdymisjonował kilku pracowników, których uznał za bezstronnych w tej sprawie.”

Są tysiące książek i filmów, wiele z nich napisanych, wyprodukowanych i sprzedawanych przez rasistowskich Żydów, którzy potępiają doktryny i ruchy rasowej lub etnicznej supremacji wśród nie-Żydów. Ale kilka książek odważy się zbadać najstarszą na świecie, najpotężniejszą i jadowitą formę etnicznego suprematyzmu: suprematyzmu żydowskiego. Zdominowane przez Żydów media są wypełnione historiami o niebezpieczeństwach związanych z ekstremizmem muzułmańskim. Wydaje się, że gdyby ci rasistowscy Żydzi byli uczciwi, mogliby lepiej napisać o suprematyzmie jaki znają najlepiej: ich własnym. I mój argument oczywiście jest taki, że żydowscy ekstremiści są znacznie bardziej niebezpieczni niż muzułmańscy, gdyż praktycznie ich palce są na przyciskach niewyobrażalnie przerażającej broni jedynego supermocarstwa na świecie. W rzeczywistości wykorzystywali ją do wspierania masowego terroru wobec narodu, który nie zaatakował nas i nie zrobił nam absolutnie nic złego: narodu Iraku.

‘Jewish Supremacism’

pokazuje wyraźnie, jak żydowscy rasiści wykorzystali swoją władzę polityczną i medialną do narzucania swej woli amerykańskiemu i innym narodom, choć ich program wyraźnie sprzeciwia się prawdziwym interesom tych krajów. Doskonałym przykładem jest wojna w Iraku.

Wojna w Iraku

To nie jest przypadek, że dwa państwa będące najbardziej pod wpływem żydowskiej supremacji, Stany Zjednoczone i W. Brytania, rozpoczęły inwazję na Irak w marcu 2003 roku. Idąc na wojnę w Iraku, Ameryka walczyła przeciwko sobie. Rozpoczęła wojnę z pewnością wywołującą więcej nienawiści i terroryzmu przeciwko Stanom Zjednoczonym, kosztującą setki miliardów dolarów, która wyrządzi straszne szkody dla amerykańskich interesów gospodarczych i dyplomatycznych w kraju i za granicą. Co ważniejsze, jest to bezduszna zdrada dzielnych amerykańskich wojskowych, którzy nigdy nie powinni walczyć w trosce o inne sprawy, niż o prawdziwe bezpieczeństwo i wolność narodu amerykańskiego.

Najbardziej znani, wpływowi i od dawna zwolennicy wojny, są żarliwymi syjonistycznymi ekstremistami: Richard Perle, przewodniczący Rady Polityki Obrony Pentagonu i Paul Wolfowitz. Perle i jego żona byli również założycielami JINSA, Żydowskiego Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego. Perle i dobrze zorganizowana kabała żydowskich neokonów (neo-konserwatystów) stali się głównymi propagandystami wojny. Było wśród nich wielu byłych wybitnych marksistów, takich jak Norman Podhoretz, który sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie, ale przekształcił się w konserwatywnego jastrzębia dla Izraela. Podhoretz pracował jako redaktor ‘Commentary,’ czasopisma Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego. Spośród innych żydowskich neokonów są Scooter Libby, Elliot Cohen, Douglas Feith, Bill Kristol, David Wurmser, Elliott Abrams, Michael Ledeen, Michael Kagan, Daniel Blumenthal, Michael Rubin, Paul Frum, Henry Kissinger, a nawet były marksista i fan Czarnych Panter, David Horowitz.

W 1996 roku, Perle, Feith i Wurmser byli za raportem zatytułowanym ‘A Clean Break: A New Strategy for Securing the Realm’ [Nowy początek: Nowa strategia bezpieczeństwa państwa]. Wzywał on do wojny w Iraku nie dla Stanów Zjednoczonych, ale dla zabezpieczenia interesów Izraela. Napisano go dla przyszłej izraelskiej partii Likud premiera Benjamina Netanjahu. Gdy Izraelczycy postanowili wykreować amerykańską wojnę z Irakiem, musieli wtedy sfabrykować uzasadnienie wojny, więc powiedzieli, że Irak ma broń masowego rażenia, oraz że Irak zagraża Ameryce. Środki masowego przekazu współpracowały. Oczywiście, Izrael był dużo bardziej winny każdego rzekomego przestępstwa, niż był Irak. Ale żydowscy rasiści w mediach nigdy nie dokonali oczywistych porównań:

Dlaczego wojna z Irakiem?

Irak ma broń masowego rażenia.

Ale Izrael ma jeden z największych i najbardziej niebezpiecznych arsenałów broni biologicznej, chemicznej i nuklearnej na świecie.

Irak próbował uprzedzić inspektorów ONZ.

Ale Izrael nigdy nawet nie pozwolił na żadne inspekcje swojego ogromnego arsenału broni chemicznej, biologicznej i nuklearnej. Izrael zablokował śledztwo ONZ ws. izraelskich zbrodni wojennych, takich jak w przypadku Szarona, masakry w Sabra i Chatila oraz w Jenin.

Irak zaatakował i okupował sąsiedni Kuwejt.

Ale Izrael zaatakował i brutalnie okupował Liban przez 18 lat, mordując ponad 20.000 cywilów i niszcząc 100.000 domów.

Irak brutalnie okupował kurdyjskie tereny Iraku.

Ale Izrael okupował 3 mln ludzi na Zachodnim Brzegu i Gazie przez 35 lat, brutalna okupacja, która wymordowała i okaleczyła dziesiątki tysięcy Palestyńczyków, wielu wypędziła do brudnych obozów koncentracyjnych (uchodźców), torturowała setki tysięcy w więzieniach, oraz odmówiła Palestyńczykom nawet najbardziej podstawowych praw człowieka.

Irak stanowił zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.

Ale Irak nigdy nie podniósł ręki przeciwko Stanom Zjednoczonym, podczas gdy Izrael miał długą historię terroryzmu i zdrady przeciwko USA, takie jak Afera Lavona, atak na USS Liberty i sprawa szpiegowska Pollarda.

Irak naruszył rezolucje ONZ takie jak Rez. 1441.

Ale Izrael naruszył trzy razy więcej rezolucji ONZ niż Irak, łącznie z licznymi wspieranymi przez USA. W ciągu 35 lat Izrael naruszył Rez. 242 żądającą kompletnego wycofania się z Zachodniego Brzegu i Gazy.

Jeśli może być proces za wojnę z Irakiem za przestępstwa, do których pretendowali żydowscy neokoni i media, znacznie mocniejszy byłby proces za wojnę przeciwko Izraelowi! Wojna w Iraku była niemoralną, obłudną wojną – wojną toczoną dla Izraela i sprzeczną z każdym żywotnym interesem Stanów Zjednoczonych Ameryki. To była wojna, która po prostu byłaby niemożliwa bez żydowskiej suprematycznej dominacji, zarówno w rządzie, jak i w mediach.

Tylko za wzmiankę o oczywistej roli zorganizowanej społeczności żydowskiej w wojnie z Irakiem, kongresmana Jima Morana faktycznie zmuszono do rezygnacji z przywództwa demokratów. Associated Press 14 marca 2003 r., informuje: “Rep. Jim Moran, D-Va., został w piątek zmuszony do opuszczenia stanowiska w kierownictwie partii, po furorze z powodu jego uwagi na temat roli Żydów amerykańskich w ewentualnej wojnie z Irakiem.” To fascynujące widzieć żydowskich suprematystów wykorzystujących swoją władzę, w tym samym czasie kiedy zaprzeczają istnieniu takiej władzy.

Obrona praw wszystkich narodów

Dostrzegam wartość wszystkich narodów zachowujących swoją kulturę narodową, a nawet dziedzictwo genetyczne. Każdy naród ma prawo do zachowania unikalnej tożsamości, również Żydzi. Ta książka pokazuje, że większość zorganizowanego przywództwa żydowskiego wytrwale realizuje cele samozachowania i własnego rozwoju, a jednocześnie konsekwentnie demonizuje inne narodowości i rasy, które odważą się postępować podobnie w swoich własnych interesach.

Ich ostateczne zwycięstwo spowodowałoby nie tylko utratę wolności, ale także zniszczenie różnorodnego dziedzictwa i kultury wszystkich narodów na ziemi. Mam nadzieję, że każdy z nas, każdy naród i każdy człowiek, uznając nasze różnice w kwestii religii, rasy, kultury i narodowości, będzie wspólnie bronił się przed jednym niezwykle potężnym suprematyzmem, zagrażającym nam wszystkim.

W obłudny sposób, te same siły, które wspierają żydowską supremację, oskarżają mnie o to, że jestem “białym suprematystą.” Nie zgadzam się z tym epitetem, gdyż w przeciwieństwie do żydowskich suprematystów, nie dążę do panowania nad, czy kontrolowania każdej innej rasy, ja po prostu chcę zachować moje własne dziedzictwo. Uznanie, że istnieją istotne różnice w kulturze, zachowaniu, tradycji, a nawet genetyce wśród różnych ras, nie czyni człowieka suprematystą. Przekonanie, że każdy naród ma prawo do zachowania swojego dziedzictwa i wolności od kontroli innych nie jest supremacją. Jest przeciwieństwem supremacji. Supremacja jest wtedy, kiedy jedna grupa próbuje kontrolować lub być wyższą w stosunku do innej. Żydowscy suprematyści dążą nie tylko do kontroli nad Palestyńczykami i światem arabskim, ale starają się mieć przewagę w prawie każdym kraju, w którym żyją.

Jedną z taktyk, którą żydowscy suprematyści wykorzystali przeciwko mnie i tej książce jest twierdzenie, że jestem białym suprematystą i rasistą. Robią to stale, odnosząc się do mojego członkostwa w Ku Klux Klanie kiedy byłem młody. Ważne jest, aby podać w tym miejscu, że nie angażowałem się w żadną grupę Klanu od prawie 30 lat. Ponadto, organizacja, którą prowadziłem, była całkowicie legalna i nie stosowała przemocy. Żaden z członków mojej grupy, nigdy nie był nawet oskarżony o przemoc wobec kogokolwiek.

Kiedy opuściłem organizację prawie 30 lat temu, oświadczyłem jasno i publicznie, że opuściłem ją, bo nie chciałem by wiązano mnie z organizacją, która miała medialny wizerunek nienawiści czy przemocy. Wtedy, tak jak teraz, mówię wyraźnie, że potępiam każdego człowieka lub każdą grupę, która naprawdę popiera przemoc, terroryzm i nienawiść, niezależnie od tego czy to biały, czarny, Żyd, czy jakakolwiek grupa etniczna, rasowa lub religijna.

Skontrastujmy traktowanie mnie w mediach za moje politycznie niepoprawne myśli 30 lat temu, z traktowaniem tych, którzy popełnili wielkie zbrodnie przeciwko ludzkości, takich jak Ariel Szaron z  Izraela, lub traktowanie przez media wielu urzędników morderczych reżimów komunistycznych, którzy powrócili do władzy w zreformowanych państwach komunistycznych.

Mimo że dziennikarze piszą o i przeprowadzają wywiady z byłymi komunistami świata polityki, zarówno w Europie zachodniej jak i wschodniej, rzadko się zdarza, by któregoś z nich przedstawiano jako “byłego komunistę.” Chociaż ludzie tacy jak Nelson Mandela angażowali się w zamachy terrorystyczne w młodości, nigdy nie przedstawia się go telewidzom jako Nelson Mandela, “były terrorysta.” Chociaż Ariela Szarona uznano za odpowiedzialnego nawet przez izraelską komisję za masakrę ponad 1200 palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci w Sabra i Chatila, to nie przedstawia się go jako “zbrodniarza wojennego” Ariela Szarona.

Chociaż media nie mogą powiedzieć, bym kiedykolwiek kogoś skrzywdził, prasa często zamieszcza nagłówki i prawie zawsze zaczyna bieżące wiadomości o mnie jako David Duke, były przywódca Ku Klux Klanu, ale nie mówi nic o mojej wybitnej karierze w ciągu 30 lat od tamtego czasu. Nie jestem przedstawiany z użyciem właściwego tytułu ‘przedstawiciela,’ jak jest w zwyczaju w stosunku do byłych przedstawicieli, senatorów i prezydentów. Oni raczej by mnie udusili, niż użyli uzasadnionego i ciężko zarobionego tytułu ‘dr David Duke.’ Z pewnością nie powiedzą o mnie jako ‘bestsellerowym autorze David Duke.’ To tak, jakby ‘członek Klanu David Duke’ było wpisane w moim akcie urodzenia. Senator Robert Byrd jest byłym liderem Klanu, setki razy głosował za Izraelem w Senacie, sen. Robert Byrd nie jest przedstawiany jako ‘były członek Klanu Robert Byrd.’ George Bush jest byłym narkomanem. Nie jest przedstawiany jako George Bush, “former coke-head” [były kokuś].

Ujawnienie tego faktu na temat mojej odległej przeszłości jest uzasadnione, jak byłoby to znane o każdej osobie publicznej, ale zauważ, że gdy ktoś jest przyjacielem syjonizmu, jego kontrowersyjna przeszłość staje się tylko przypisem, ale kiedy ktoś sprzeciwia się syjonizmowi, jego przeszłość staje się nagłówkiem. Jestem pewien, że gdybym w mojej karierze politycznej sprzedał Amerykę żydowskim ekstremistom i Izraelowi, potępienia w żydowskich mediach przekształciłyby się w pochwały. Wyobrażam sobie ich akolady. Mówiliby: czy to nie jest wielki David Duke, który przezwyciężył swoją przeszłość.

Prasa również nie wspomina już o tym, jak naprawdę wygrałem 1988 prawybory dla demokratów na wiceprezydenta w stanie New Hampshire z ponad 60% głosów. W 1989 roku jako republikanin wygrałem wybory do Izby Reprezentantów w stanie Luizjana. W stanie mniej więcej wielkości i populacji Austrii, w wyborach na gubernatora i senatora Stanów Zjednoczonych, wygrywałem ponad 60% głosów Euro-Amerykanów w każdych wyborach. W wyborach na prezydenta w 1992 roku, dostałem więcej głosów w prawyborach republikańskich,  niż niektórzy znacznie lepiej finansowani, zasiadający senatorowie  republikańscy. W 1996 roku wygrałem wybory jako członek Parafialnego Komitetu Wykonawczego największego republikańskiego rejonu w Luizjanie. Pozostałych wybranych później 13 członków jednogłośnie wybrało mnie na przewodniczącego, gdzie służyłem do 2000 roku. Następnych kilka lat spędziłem w Europie wschodniej i zapisałem się na podyplomowy program na największym na Ukrainie uniwersytecie MAUP, gdzie zrobiłem pełny doktorat z historii.

Zapraszano mnie na wykłady do ponad 100 dużych uniwersytetów, i podróżowałem po świecie przemawiając przeciwko syjonistycznym zbrodniom, dokonywanym na narodach Palestyny i Bliskiego Wschodu, i mówiąc o strasznej krzywdzie wyrządzonej Stanom Zjednoczonym przez syjonistyczną kontrolę naszej polityki zagranicznej. Ujawniałem izraelskie ataki terrorystyczne na Stany Zjednoczone w Aferze Lavona i ataku na USS Liberty. Ostrzegałem, że zdrada izraelskiego agenta Jonathana Pollarda zostanie powtórzona, a na długo przed 11 września powiedziałem, że polityka Ameryki pod dyktat Izraela doprowadzi do terroryzmu i wielkich szkód wobec narodu amerykańskiego.

Po 11 września i przed rozpoczęciem wojny w Iraku, ujawniłem oczywistą prawdę, że Saddam nie miał broni masowego rażenia, oraz że wojna w Iraku była zaaranżowana przez potężnych ekstremistów żydowskich w amerykańskich mediach i rządzie.

W listopadzie 2002 r., kilka miesięcy przed rozpoczęciem wojny, ‘Newsweek’  w działe ‘Periscope’ ujawnił,  że Departament Stanu USA zagroził odebraniem licencji medialnej stacji satelitarnej Al Jazeera News Network TV, jeśli odważy się na wywiad ze mną w czasie największej oglądalności programu. Al Jazeera postąpiła odważnie, ale w ciągu miesiąca poinformowano mnie, że syjonistyczny ekstremista Michael Chertoff upoważnił federalne podatki i finansowe do wydania oskarżenia przeciwko mnie. Spędziłem 13 miesięcy w amerykańskim gułagu (więcej na ten temat patrz rozdział 11).

Zamiast złamania mi ducha, pozbawienie mnie wolności tylko wzmogło mnie do pracy, dalszego kształcenia, pisania i mówienia o największym zagrożeniu dla wolności i pokoju, międzynarodowym syjonizmie. Po zwolnieniu zrobiłem doktorat i od tego czasu wykładałem na uniwersytetach w Europie, Ameryce i na Bliskim Wschodzie, oraz budowałem swoją kontrowersyjną reputację jako najbardziej znany anty-syjonista na świecie.

Na Harvard University, szanowana JF Kennedy School of Government w 2006 r. wydała publikację autorstwa profesorów Stephena Walta i Johna Mearsheimera pod tytułem ‘Izrael and US Foreign Policy’ [Izrael i polityka zagraniczna USA]. Syjoniści tacy jak Alan Dershowitz potępili ją mówiąc, że jest po prostu skopiowana z mojej strony i “mogła być napisana przez Davida Duke’a.” Zamiast zdeprecjonowania Walta i Mearsheimera, uwagi Dershowitza tylko potwierdziły naukowy charakter mojej własnej pracy, bo pokazują, że profesorowie z najlepszych uczelni w Stanach Zjednoczonych przyjęli już moje stanowisko. Powód tego jest w tej książce.

W 2006 roku zostałem zaproszony do wystąpienia na konferencji nt. Holokaustu w Teheranie. Moje przemówienie koncentrowało się na konieczności wolności słowa we wszystkich kwestiach, oraz hańbie ustaw europejskich, które osadzają ludzi w więzieniu za wypowiadanie swoich opinii i sumienia. Spotkałem się z otwartym prezydentem Iranu, dr Mahmoudem Ahmadinejadem, i dowiedziałem się z pierwszej ręki, jak media i urzędnicy rządowi pod wpływem syjonistów wzniecały pasję do katastrofalnej w skutkach wojny przeciwko Iranowi, poprzez jawne kłamstwa, ciągle wykorzystując złe tłumaczenie “wymazania Izraela z mapy.”

Jestem orędownikiem pokoju na świecie, wolności i niepodległości dla mojego, jak i wszystkich narodów. Wszystkie narody mają prawo do zachowania swojego unikalnego dziedzictwa. Żydowska supremacja pozostaje największym zagrożeniem dla tych ideałów i wszystkich narodów.

——————————————————

Większość materiałów zawartych w tej książce pochodzi z mojej autobiografii, ‘My Awakening’ [Moje przebudzenie]. Jest to zapis mojej osobistej drogi przebudzenia, na rzeczywistość żydowskiej supremacji. Jej realną władzę znajdziecie w wielu bezpośrednich cytatach z ważnych źródeł żydowskich, każdy z nich uważnie dokumentuję z setkami notatek źródłowych.

‘Jewish Supremacism’ to praca dyplomowa w formie autobiografii. Jest to historia mojego, rozpoczętego w późnych latach 1960, przebudzenia na kwestię żydowską, która nastąpiła kiedy byłem młodym człowiekiem.  Większość mojego podstawowego zrozumienia trwała do końca tej dekady, ale moja wiedza znacznie pogłębiła się w ciągu ostatnich 30 lat. Od 1960 r. udostępniono wiele nowych materiałów naukowych i politycznych. Pisząc o moim przebudzeniu, nie usiłuję dać czytelnikowi wrażenia, że przytoczone przeze mnie wszystkie materiały czy badania były dostępne w latach 1960. W tę narrację wplatam współczesne dane i dokumenty, tak by czytelnik mógł korzystać z najnowszych informacji. Ponadto, dla zachowania spójności i porządku, skupiam się na jednym głównym obszarze odkryć w czasie, gdy w rzeczywistości zdobywanie wiedzy nie jest tak starannie zaszufladkowane. Czytelnik znajdzie kilka powtórzeń żydowskich cytatów, które według mnie są szczególnie odkrywcze. Powtarzane są szczególnie wtedy, gdy odnoszą się do więcej niż jednego tematu.

Również byłbym niedokładny gdybym nie dodał, że kiedy piszę “dowiedziałem się” lub “odkryłem,” nie biorę żadnego kredytu za oryginalne badania, gdyż moja wiedza na ten temat pochodzi od niezliczonych autorów, ich książek i artykułów. Mam dług wdzięczności wobec nich, jak również wobec wielu zwolenników i przyjaciół, którzy przekazywali mi tajniki wiedzy i doświadczenia zdobyte po ich przebudzeniu. Zbieram, porządkuję, analizuję i komentuję materiały zebrane przez uczonych i pisarzy od czasów starożytnych do teraźniejszości.

Skończywszy niniejszy wstęp, muszę zamknąć notatnik i zejść z góry Aspen. Robiąc to, zdaję sobie sprawę z tego, że nie zostawiam świata przyrody, gdyż jego prawa pozostają na dole, w świecie ludzkich konfliktów. Walka o życie i wolność trwa wśród różnych ras ludzkich, z taką pewnością jak trwa w każdej formie życia i energii na tej górze.

Zaangażowanie w walkę o życie i wolność mojego narodu jest tak naturalne jak przepływ krystalicznego strumienia, przepływającego w dół obok mnie. Mam nadzieję, że narodom europejskim, narodowi palestyńskiemu i rzeczywiście, wszystkim narodom świata, pozwala się na najbardziej podstawowe prawo człowieka ze wszystkich: prawo do życia – by zachować swoją własną, unikalną kulturę, wolność i tożsamość. Aby to zrobić, muszą sprzeciwiać się krańcowej supremacji na ziemi: supremacji żydowskiej.

Byłbym głupcem, gdybym nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia dla własnego życia, reputacji i wolności, z którą muszę się zmierzyć ujawniając żydowską supremację. Ale jako lojalny Euro-Amerykanin, jako patriotyczny obywatel Stanów Zjednoczonych, a także, jako ktoś, kto szczerze pragnie sprawiedliwości dla wszystkich narodów na świecie – mój obowiązek jest jasny.

W związku z tym, schodząc z góry Aspen, obok mnie widzę strumień. Płynie swoją drogą. Ja również.

David Duke, b. członek Izby Reprezentantów Stanu Luizjan

Zauroczeni Izraelem

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:29

Zauroczeni Izraelem

Tim King 23.2.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Ponieważ Izrael prowadzi nielegalne, finansowane przez USA ataki na ludność cywilną w Strefie Gazy, cofnijmy się do powstania Izraela, opartego na przemocy i rasizmie, zobaczmy wideo Who Were the First Terrorists in the Middle East? (Kim byli pierwsi terroryści na Bliskim Wschodzie?). Gilad Atzmon przysłał mi dzisiaj z Londynu ten film, oglądałem go i potrząsałem głową. Dla mnie to nie nowość, ale jest pouczający i odpowiedni dla tych, którzy to  wiedzą, jak i dla tych, którzy dopiero otwierają oczy na szalone, okrutne i niepotrzebne zachowanie Izraela, pełne przemocy, okrucieństwa i masowych zbrodni wojennych.

Zachód jest zauroczony Izraelem od dziesiątek lat, odrzuca prawdziwą historię, znaczenie i konsekwencje Izraela, ślepo akceptuje i finansuje ochronę naprawdę zbójeckiego rządu, bez żadnych zastrzeżeń. Izrael, niestety, kieruje się filozofią, że ma największe prawa. Podejście Izraela do rozwiązywania faktycznych i postrzeganych problemów przypomina mentalność gangów, gdzie do przesądzenia wyniku danej sytuacji wytacza się największe działa i najostrzejsze noże. Na szczęście nie wszyscy w Izraelu wierzą w tezę syjonizmu, że naród żydowski ma prawo zabierać ziemię innym narodom, bo Bóg ją im dał. Ta filozofia obciąża muzułmanów i chrześcijan, którzy żyją w okupowanej Palestynie, oraz obywateli izraelskich, którzy wypowiadają się przeciwko upolitycznionej, pełnej przemocy wersji judaizmu, reprezentowanej przez Izrael. Obecny Izrael określa się aktami sponsorowanego przez państwo terroryzmu. Jak pokazuje wideo sięgając pierwszych dni Izraela.

 

Niedawno ujawniłem, że ojciec Rahma Emanuela, świeżo wybranego burmistrza Chicago, Benjamin Emanuel, był żydowskim terrorystą, który specjalizował się w zamachach na autobusy z brytyjskimi  żołnierzami i policjantami w czasie mandatu brytyjskiego w Palestynie.

Często nie jest tak jak się wydaje, i kiedy płonie dążenie Egiptu do rewolucyjnej wolności, otrzymujemy wiadomość, że izraelskie bomby zraniły 15 osób w Strefie Gazy. Izrael jest tak strasznym graczem na światowej scenie politycznej; zabójczym i morderczym i pełnym uprzedzeń, oraz wykracza poza granice państw by prowadzić działania militarne z bezczelnością; jakby nie podlegał karceniu. Jest to ta sama grupa, która zabija naród palestyński z zimną krwią, od ponad 60 lat. To musi się skończyć.

Zastanawiamy się, czy Izraelczycy biorą na cel naszych przyjaciół w Strefie Gazy, którzy przesyłają nam wiadomości na czasie, ludzi takich jak Ken O’Keefe, nasz reporter, którego Izrael uznał za terrorystę, po śmiertelnym incydencie z udziałem Flotylli Wolności oraz tureckiego statku Maavi Marmara, zaatakowanego przez Izrael w ciemności i z morderczym zamiarem. Wtedy zabito 9 osób, w tym 1 Amerykanina, żaden z nich nie był uzbrojony. Ken O’Keefe wraz z innymi obezwładnili i rozbroili izraelskich komandosów, biorąc ich do niewoli. Ken i inni bezbronni działacze pokojowi chronili pokonanych izraelskich żołnierzy i udzielili im pomocy medycznej. Następnie ich zwolnili.

Gdyby tylko Izrael zachowywał się tak samo. Mam tego dosyć i jestem zmęczony kiedy słyszę, że muzułmanów nadal określa się jako terrorystów, gdy we współczesnej historii nie ma nikogo, kto mógłby nawet trochę konkurować z rekordową liczbą akcji terrorystycznych Izraela.

Ten film pokazuje, jak od samego początku Izrael przedstawiał światu tylko śmierć i przemoc. Nikt nie zaprzecza faktu, że naród żydowski cierpiał podczas Holokaustu, ale każdy, kto akceptuje jego aktualne zachowanie, z pewnością powinien w równym stopniu zgadzać się z dążeniem Hitlera, przynajmniej w teorii. Nie ma innej rasy czy kultury, która ma większe prawa od innych. Światem nie powinny rządzić koncepcje religijne lub nienawiść.

Premier Grecji: syjonizm i ostatni przyjaciel MFW

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:03

Premier Grecji: syjonizm i ostatni przyjaciel MFW

James Petras 26.2.2011, tłumaczyla Ola Gordon, korekta Piotr Bein

Podczas arabskich powstań na Bliskim Wschodzie, gdy nawet UE publicznie potępiło izraelską blokadę Strefy Gazy i bezprawne przejmowanie terenów na Zachodnim Brzegu i we Wsch. Jerozolimie, premier Grecji George Papandreu obiecał odwiedzającej go delegacji przywódców żydowskich z USA, że zrobi wszystko, by osłabić sprzeciw UE i promować izraelskie ekonomiczne, dyplomatyczne i polityczne interesy w Europie.

Syjoniści z USA, którzy niedawno wrócili z Aten, opisali Papandreu jako zdecydowanie najbardziej podatnego (służalczego) europejskiego lidera, jakiego ostatnio spotkali. Niewolnicza uległość Papandreu wobec Izraela zawiera obietnicę, złożoną delegacji notabli syjonistycznych z USA, że wykorzysta swoje wpływy by naciskać na nową egipską juntę wojskową, by nadal honorowała porozumienia Mubaraka z Izraelem (European Jewish Press 11.2.2011). Należą do nich dalsza blokada Gazy i wspieranie ataków wojskowych Izraela na Liban, Syrię i Palestyńczyków. Innymi słowy Papandreu jawnie wspiera przeszłą współpracę Egiptu w kwestii izraelskich tajnych zabójstw i porwań arabskich bojowników.

Papandreu wykazuje większe zainteresowanie wspieraniem eksportu na rynek europejski z Izraela, niż z kraju, który podobno reprezentuje. Obiecał delegacji Konferencji Przewodniczących Głównych Amerykańskich Organizacji Żydowskich zintegrować Izrael z europejskim rynkiem (European Jewish Press 11.2.2011), podczas gdy kurczy grecką gospodarkę o 10% w l. 2009-2011 i podwaja bezrobocie z 8% do 16%. Karygodna służalczość Papandreu Izraelowi i kompleksowi jot w USA przejawia się serdecznym przyjęciem i ostatnimi porozumieniami z premierem Netanjahu i jego ministrem spraw zagranicznych, znanym syjonistą-faszystą Avigdorem Liebermanem, który opowiada się za hurtowym wypędzeniem Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu. Żaden przywódca europejski, od powstania syjonistycznego państwa, nie demonstrował tak dziwnej, aktywnej współpracy z kolonialnymi roszczeniami Izraela na Bliskim Wsch. Żaden europejski lider tak chętnie i z takim zapałem nie antycypował i nie realizował żądań organizacji syjonistycznych w USA.

W służalczości Papandreu Izraelowi i interesom syjonizmu w USA najbardziej uderza to, że jednocześnie większość świata – Europa, Turcja, Liban, Ameryka Łacińska, po Afrykę Płn. (Egipt, Tunezja) i zdecydowana większość Arabów – zmierza ku izolowaniu Izraela. Tj. Papandreu przyjmuje pro-izraelską politykę, która alienuje Europę, izoluje Grecję od ponad 100 mln Arabów i szkodzi greckiemu eksportowi (cytrusy) na rynek UE.

Przewrotnej i b. szkodliwej polityce Papandreu towarzyszy jego niezwykłe przestrzeganie i egzekwowanie polityki spłaty zadłużenia, dyktowane przez MFW i bankierów UE i USA. Jego zachowanie jest szczególnie bezwstydne, kiedy kolejny rząd Irlandii grozi niewywiązaniem się z długu, jeśli płatności nie zostaną obniżone. W zapale przypodobania się zagranicznym bankierom, Papandreu systematycznie zabierał miliardy euro dla banków, obniżając o 20% wynagrodzenia i emerytury. Polityka Papandreu podwoiła bezrobocie, skurczyła gospodarkę i osłabiła wzrost na następną dekadę. Papandreu odrzucił formułę Argentyny, która w podobnych kryzysach w l. 2001-02, niewywiązała się ze spłat by nie pogłębić ubóstwa. Pod rządami prezydenta Kirchnera, Argentyna renegocjowała zadłużenia, zredukowała płatności obligacji o 75% i nałożyła moratorium. W efekcie, Argentyna pokonała kryzys i od ponad 10 lat utrzymuje wzrost na poziomie 7% i zmniejszyła bezrobocia z 22% do poniżej 6%.

Skoro Papandreu jest usłuży dla Izraela i jego syjonistycznej V Kolumny w USA, wybija się jako chętny i agresywny “kolektor rachunków” dla zagranicznych banków. Zejdzie w historycznej hańbie jako chętny współuczestnik izraelskich zbrodni wojennych, strażnik jego nierównych porozumień z Egiptem w jego polityce zagranicznej, oraz zwolennik drapieżników finansowych, którzy zubażają miliony Greków w kraju.

Po zdziesiątkowaniu greckiej gospodarki poprzez transfer miliardów za granicę i osłabieniu stosunków gospodarczych z krajami arabskimi, Papandreu wystawia na sprzedaż grecki najbardziej lukratywny transport, porty, energię i firmy telekomunikacyjne Chinom, Izraelowi i inwestorom z Wall Street i spekulantom. Ironią jest, że George Papandreu, syn b. premiera Andreasa Papandreu, odwraca całość polityki ojca, szczególnie odnośnie Bliskiego Wsch.

Po wyborach w 1981 r. Andreas Papandreu zaprosił mnie do Aten dla omówienia strategii i programów przyszłego rządu. Po pierwsze powiedział mi o znaczeniu wspierania walki Palestyńczyków i o swym  udanym spotkaniu z Jaserem Arafatem, który podarował mu cenny pistolet, nawet mi go pokazał. Rok później, kiedy wróciłem do Grecji by kierować i zakładać ośrodek badawczy, zaprosił mnie, by popływać. Towarzyszyło nam kilkunastu nurków patrolujących wybrzeże, przed potencjalnym zamachem Mosadu, który wg premiera miał być odwetem za solidarność z Palestyńczykami w Libanie.

Kilka dni później, ponad 50 tys. Greków pod przewodnictwem ministra kultury, Meliny Mercuri, maszerowało w solidarności z Palestyńczykami i potępieniu roli Izraela w krwawej masakrze 2 tys. kobiet i dzieci w Sabra i Szatila. Kontrast tych dwóch pokoleń Papandreu jest wyraźny: Andreas widział Grecję jako pomost między Europą i arabskim Wschodem, zaś George widzi Grecję jako sutenera dla interesów gospodarczych Izraela w Europie, oraz lobbystę na rzecz jego  dominacji na Bliskim Wsch. W Mubaraku syjoniści stracili starego klienta, a w Papandreu zyskali nowego.

Tak jak Mubarak, George Papandreu łączy serwilizm wobec imperialnych mentorów, z arogancją i brutalnością wobec greckich poddanych. Jak pokazali Egipcjanie, Grecy musieliby zorganizować więcej niż marsze i sporadyczne strajki, aby usunąć okopanego klienta imperium. Ale to można zrobić, tak jak pokazano w Kairze!

25/02/2011

“Konsultacje” Izrael-Polska

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:39

Izrael-Polska: przygotowania do wspólnej wojny na Bliskim Wschodzie ( z Iranem?)oraz na wypadek nie do końca przewidzianych jej następstw

Coraz wyraźniej widać, gdzie  zlokalizowany jest prawdziwy ośrodek decyzyjny poczynań „polskiego rządu”. Nie Waszyngton, nie Bruksela, ale Tel Awiw zapewne w sposób pierwszorzędny określa politykę „polskich” ośrodków władzy. Nieobecność w delegacji do Izraela Waldemara Pawlaka wskazuje ponadto, że w sprawach zasadniczych z kręgu osób największego zaufania wykluczeni są Polacy ( nawet ci najbardziej służalczy).

Polskie środowiska polityczne- zarówno parlamentarne, jak i pozaparlamentarne- a także polska opinia publiczna powinny zdać sobie w końcu sprawę, że czas zasadniczych rozstrzygnięć globalnych, w tym także polskiego być, albo nie być, zbliża się wielkimi krokami. — Paweł Ziemiński

Wspólne oświadczenie premierów Polski i Izraela

24.02.2011 r.

Premier Donald Tusk i premier Benjamin Netanyahu podpisali wspólne oświadczenie kończące polsko-izraelskie konsultacje międzyrządowe w Jerozolimie. Przedstawiciele delegacji podpisali ponadto 7 porozumień dotyczących współpracy obu rządów w różnych dziedzinach.

Wspólne oświadczenie, podpisane przez premierów, jest potwierdzeniem przyjacielskich relacji i partnerstwa pomiędzy państwami. Szefowie rządów podkreślili w oświadczeniu, że nawoływanie do zniszczenia Państwa Izrael oraz jakiekolwiek negowanie Holokaustu są absolutnie niedopuszczalne. Premierzy postanowili także, że spotkania międzyrządowe będą odbywać się raz w roku. Następne konsultacje odbędą się w 2012 roku w Polsce.

Podczas konsultacji podpisane zostały także deklaracje pomiędzy przedstawicielami ministerstw obu państw.

Deklaracja w sprawie rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie obronności pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Wicepremierem Ministrem Obrony Państwa Izrael
Deklaracja stanowi podstawę dla systematycznej wymiany wizyt, dialogu strategicznego pomiędzy Ministerstwami Obrony, a także rozwoju współpracy wojskowo-przemysłowej. Dokument zawiera też deklaracje o współpracy przy szkoleniach i obsłudze samolotów F-16, a także współpracy w zakresie szkoleń wojsk specjalnych

Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej oraz Rządem Państwa Izrael reprezentowanym przez Ministerstwo Obrony w sprawie wzajemnej ochrony informacji niejawnych związanych ze współpracą obronną i wojskową
Umowa stanowić będzie podstawę do nawiązania ścisłej współpracy w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa, produkcji zbrojeniowej, a także przeciwdziałania terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.

Wspólna deklaracja pomiędzy Ministerstwem Środowiska Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Przemysłu, Handlu i Pracy Państwa Izrael dotycząca współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną
Deklaracja ta jest podstawą dla rozwoju współpracy w zakresie ochrony środowiska.

Umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Państwa Izrael w dziedzinie zdrowia i medycyny oraz Plan współpracy na lata 2011-2015
Umowa i plan będą stanowić podstawy dla rozwoju współpracy w obszarze ochrony zdrowia, jakości służby zdrowia oraz walki z chorobami i epidemiami poprzez wymianę ekspertów i współpracy instytucji badawczych z obu krajów.

Program wykonawczy w dziedzinie współpracy kulturalnej, edukacyjnej i naukowej
Program ustanawia harmonogram współpracy w obszarze kultury, nauki i edukacji pomiędzy Polską a Izraelem w latach 2011-2014.

Wspólna deklaracja w sprawie spotkań oraz wymiany młodzieży polskiej i izraelskiej
Deklaracja jest kolejnym krokiem mającym na celu wzmocnienie działań w ramach programów zachęcających do organizowania wymiany młodzieży między Polską a Izraelem. Dotychczas z możliwości spotkań młodzieży polskiej i izraelskiej skorzystało ponad 15 tysięcy młodych ludzi z obu krajów.

List intencyjny w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy „Akcji Reinhardt”
Polska i Izrael wyraziły wspólną wolę, aby wymieniać się informacjami na temat działań upamiętniających 70. rocznicę „Akcji Reinhardt”, jednej z największych akcji niemieckich na ziemiach polskich podczas II Wojny Światowej wymierzonych przeciwko Żydom.

Za:http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:6107/

Donald Tusk i Benjamin Netanyahu o współpracy gospodarczej i obronności

24.02.2011 r.

Premier Donald Tusk i szef izraelskiego rządu Benjamin Netanyahu wystąpili na wspólnej konferencji prasowej po zakończeniu polsko-izraelskich konsultacji międzyrządowych. – Nasze rozmowy są nie tylko na najwyższym możliwym poziomie i angażują nie tylko premierów, ale całe rządyzaznaczył Donald Tusk.

Premier podkreślił, że polsko-izraelska współpraca gospodarcza odnotowała w ostatnim czasie imponujący wzrost. – Dla Polski bardzo ważny jest fakt, że jest to zrównoważona wymiana handlowa, gdzie mniej więcej tyle samo kupujemy, co sprzedajemy – zaznaczył Donald Tusk – Chcę wyrazić wielką satysfakcję z tego, że współpraca dotycząca wysokich technologii, badań i rozwoju, a także współpraca w dziedzinach wojskowych i cywilnych, zyskała bardzo wysoki poziom. Polska i Izrael współpracują tutaj tak dobrze, jak to tylko możliwe – wyjaśnił.

Szef polskiego rządu wspomniał o współpracy Polski i Izraela dotyczącej wspólnej dramatycznej historii. – Chcę wyrazić słowa uznania za gotowość Izraela do współuczestnictwa w utrzymaniu na trwałe pamiątek Holokaustu w Polsce. Mówię tu o Funduszu Wieczystym, z inicjatywy prof. Władysława Bartoszewskiego – powiedział Donald Tusk. Nawiązując do wspólnej wymiany młodzieży, premier zaznaczył, że Polska i Izrael potrafią coraz częściej gościć u siebie młodych po to, aby rozmawiać nie tylko o przeszłości, ale także o przyszłości.

Donald Tusk poinformował także, że rozmawiał z izraelskim premierem o tym, jak dbać o polityczną i historyczną reputację Polski i Izraela. – Mamy tutaj z Panem premierem wspólny pogląd, powiedziałbym identyczny, na zadania jakie stoją przed naszymi oboma państwami w tej kwestii – wyjaśnił szef polskiego rządu.

Donald Tusk zapewnił ponadto, że Izrael ma prawo oczekiwać od opinii międzynarodowej, w tym od Unii Europejskiej, pełnego wsparcia tam, gdzie gwarantuje stabilność, bezpieczeństwo i pokój w regionie. – Na naszą współpracę i pomoc w tej kwestii, drodzy przyjaciele, możecie liczyć, także w ramach naszych obowiązków i zadań w UE – oświadczył premier. – Ten komunikat przywiozłem tutaj do Izraela z pełnym przeświadczeniem, że realizacja tej zapowiedzi leży w interesie wszystkich ludzi, nie tylko jednego, czy drugiego państwa – wyjaśnił.

To, że znaleźliśmy wspólny język w tak ważnych dziedzinach jak obronność i współpraca służb, ma swoją szczególną wagę w świecie, gdzie potęgują się rozmaite zagrożenia – powiedział szef izraelskiego rządu Benjamin Netanyahu.

Za:http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:6112/

Polska-Izrael. Wspólne posiedzenie rządów

amk 23-02-2011

Głównym tematem będą sprawy bezpieczeństwa oraz współpraca wojskowa. Ale będzie też mowa o współpracy gospodarczej, kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej. Podczas wizyty ma być podpisane porozumienie o dwustronnej współpracy obronnej, głównie w zakresie szkoleń i obsługi myśliwców F-16 oraz przemysłu obronnego.

Przed wylotem do Izraela minister Bogdan Klich mówił dziennikarzom, że regularnie spotyka się ze swoim odpowiednikiem Ehudem Barakiem. „Izraelscy dyplomaci są zainteresowani tym co się dzieje w Europie Środkowej i w Europie Wschodniej, więc bardzo dokładnie wsłuchują się w to o czym my mówimy” – powiedział. Szef MON podkreślił, że Izrael jest bardzo dobrym partnerem jeśli chodzi o współpracę wojskową. Wyjaśnił, że kraj ten nie chroni zaborczo swoich technologii, ale się nimi dzieli. Jako przykład podał zakłady zbrojeniowe w Mesku.

Minister Bogdan Klich powiedział, że podczas tej wizyty będzie omawiał z izraelskimi politykami współpracę pomiędzy naszymi lotnictwami oraz wspólne ćwiczenia pilotów F16 izraelskich i polskich. „Mam pewien powód do dumy, bo nasza baza w Krzesinach jest tak samo wyposażona jak baza izraelska” – dodał Klich. Minister wyjaśnił, że polscy i izraelscy piloci mają częściej ze sobą latać.

Bogdan Klich i Ehud Barak mają ustalić kalendarz tych wspólnych ćwiczeń. Także tematem rozmów będą samoloty bezzałogowe UAV. Izrael ma bardzo duże doświadczenie w tej dziedzinie.

PAP

za:http://www.rp.pl/artykul/616915_Polska-Izrael–Wspolne-posiedzenie-rzadow.html

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela. Tusk w Jerozolimie

mig, IAR 2011-02-24

Ministrowie rządów Polski i Izraela będą rozmawiać o współpracy wojskowej i gospodarczej. W Jerozolimie podpisane zostaną porozumienia o dwustronnej współpracy obronnej. Będzie też deklaracja o wymianie młodzieży. Wczoraj premier Donald Tusk rozmawiał ze swoim odpowiednikiem Benjaminem Netanjahu o sytuacji w Tunezji, Egipcie i Libii.

Głównym tematem spotkania będą sprawy bezpieczeństwa oraz współpraca wojskowa. Rządy Polski i Izraela zajmą się też współpracą gospodarczą związaną z surowcami energetycznymi. Oba kraje przedyskutują też formy współpracy kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej. Podczas wizyty podpisane zostanie porozumienie o dwustronnej współpracy obronnej. W szczególności będzie ono dotyczyć szkoleń i obsługi myśliwców F-16 oraz przemysłu obronnego. Zostanie też podpisana umowa o współpracy w dziedzinie ochrony zdrowia i medycyny na lata 2010-2015 oraz deklaracja o wymianie młodzieży.

Tusk u Netanjahu: Trzeba szukać rozwiązań dla Tunezji, Egiptu i Libii

Premier Donald Tusk wraz z ministrami: obrony, zdrowia, edukacji i spraw zagranicznych są w Jerozolimie od wczoraj.Szef polskiego rządu rozmawiał już z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu . Rozmowa dotyczyła między innymi sytuacji na Bliskim Wschodzie w kontekście wydarzeń w Tunezji, Egipcie i Libii. Według Donalda Tuska należy szukać rozwiązań sprzyjających demokratycznym aspiracjom mieszkańców regionu. Jednocześnie muszą to być rozwiązania zapewniające stabilność tej niespokojnej części świata. Zwrócił na to uwagę także Benjamin Netanjahu.

Netanjahu: „Trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz”

Według izraelskiego premiera nie jest oczywiste, czy Arabowie w różnych krajach Bliskiego Wschodu wybiorą drogę demokracji i liberalizacji. Netanjahu dodał, że trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. Poinformował też, że niedługo do Autonomii Palesyńskiej przyjedzie z Libii 300 Palestyńczyków. O zgodę na ich przyjazd prosił prezydent Mahmud Abbas.

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela. Bartoszewski: to znak, że rola Polski w świecie rośnie

za:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9157594,Wspolne_posiedzenie_rzadow_Polski_i_Izraela__Tusk.html

Wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela

22 luty

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na czwartkowym wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie nie zostanie podpisana umowa o współpracy w dziedzinie badań przemysłowych i rozwoju. W obu delegacjach nie będzie też szefów resortów gospodarczych.


Jak dowiedziała się PAP ze źródeł dyplomatycznych, podpisanie umowy opóźni się o blisko pół roku. Powodem są podobno przeciągające się prace nad umową po stronie polskiej (konsultacje międzyresortowe w tej sprawie trwały aż półtora roku) oraz przesłanie umowy do akceptacji przez Brukselę.

- Litwini podobną umowę (z Izraelem) przygotowali trzy razy szybciej – mówi rozmówca PAP.

W efekcie zabrakło już czasu na przedstawienie poprawek i ich akceptację przez partnerów izraelskich. Z tego powodu – jak mówią informatorzy – z premierem Donaldem Tuskiem nie przyjedzie do Izraela przewidywana wcześniej w składzie polskiej delegacji wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska, której podlega m.in. departament rozwoju gospodarki. Szefem resortu gospodarki jest wicepremier Waldemar Pawlak, ale nie ma zwyczaju, by zastępca szefa rządu towarzyszył mu w podróżach zagranicznych.

Nie odbędzie się również spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami izraelskiego biznesu w przededniu posiedzenia. Zamiast tego, w środę wieczorem premier Izraela Benjamin Netanjahu podejmie polskiego gościa obiadem w swojej rezydencji.

W tej sytuacji tematyka gospodarcza, która jest sednem współczesnej dyplomacji, ma być poruszona bezpośrednio w rozmowie obu premierów. – Omówią kwestie współpracy w dziedzinie lotnictwa, technologii wodnych, a to przecież są tematy gospodarcze – tłumaczy PAP izraelski informator.

- Premier Tusk zaprosi partnerów izraelskich do udziału w prywatyzacji naszych przedsiębiorstw – twierdzi z kolei w wypowiedzi dla PAP ambasador RP w Izraelu Agnieszka Magdziak-Miszewska.

- Handel (między Polską a Izraelem) rośnie i nadal będzie rósł – deklaruje w rozmowie z PAP rzecznik premiera Izraela Mark Regew. – Spodziewamy się też rozszerzenia naszej przyjaznej, partnerskiej współpracy w szeregu innych dziedzin: obrony, kultury czy ochrony środowiska – wylicza rzecznik.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że podczas spotkania w Jerozolimie, które określa się też mianem „konsultacji międzyrządowych”, ma być podpisana umowa o ochronie informacji niejawnych. Będą też przyjęte wspólne deklaracje o rozszerzeniu współpracy wojskowej, w sferze ochrony środowiska oraz o zwiększeniu wymiany młodzieżowej.

W czasie rozmowy w cztery oczy szefowie obu rządów mają też rozmawiać o sytuacji politycznej w regionie – w związku z gwałtownymi zmianami w krajach arabskich.

Jak dowiaduje się nieoficjalnie PAP, Netanjahu zamierza sondować stosunek Tuska do kwestii niepodległości państwa palestyńskiego, zwłaszcza że w drugiej połowie roku Polska przejmie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE, która będzie przecież musiała zająć stanowisko w tej sprawie.

Po zakończeniu rozmów politycznych premier Tusk ma zaplanowane spotkanie z izraelską młodzieżą.

Obie strony zapewniają, że wspólne posiedzenie rządów ma być manifestacją zacieśnienia i tak już bliskich stosunków między obu państwami. Podobną formę kontaktów Polska miała dotychczas wyłącznie z Niemcami i Francją – sojusznikami z Unii Europejskiej i NATO, zaś Izrael – z Niemcami i Włochami.

- Polski rząd jest jednym z najbardziej nam przyjaznych rządów w Europie. To prawdziwa przyjaźń oparta na wspólnym, wielowiekowym historycznym doświadczeniu – podkreśla Mark Regew.

Tymczasem w mediach izraelskich pojawiły się głosy, że premier Netanjahu popada na arenie międzynarodowej, zwłaszcza europejskiej, w coraz większą izolację i spotkanie z polskim rządem ma służyć zatarciu tego negatywnego wrażenia.

- To wyłącznie spekulacje nie mające nic wspólnego z faktami – komentuje dla PAP Regew.

Autor: JZ Źródła: PAP

za:http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wspolne-posiedzenie-rzadow-polski-i-izraela,1,4190530,wiadomosc.html

TPPP przeciw wspólnemu posiedzenia rządów Polski i Izraela

[2011-02-19 21:17:53]

W przesłanym do redakcji Lewica.pl oświadczeniu Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej wyraziło swój stanowczy sprzeciw wobec planowanego na 24 lutego w Jerozolimie wspólnego posiedzenia rządu RP i Izraela, które będzie, zdaniem organizacji, interpretowane jako poparcie dla polityki i działań rządu Izraela, który wielokrotnie dopuścił się łamania prawa międzynarodowego i stosowania masowych represji wobec niewinnych cywilów.

Blokada Strefy Gazy; Operacja Płynny Ołów (morderczy atak na wiele cywilnych obiektów jak domy, szpitale i szkoły), przetrzymywanie w więzieniach dzieci, utrzymywanie i zakładanie nielegalnych osiedli na palestyńskich terenach okupowanych, wyburzenia palestyńskich domów czy też oparte na kryterium narodowościowym ograniczenia w swobodzie poruszania się i korzystania z dróg oraz infrastruktury – to kilka zaledwie z wielu „dokonań” obecnego rządu izraelskiego – czytamy w dokumencie podpisanym przez wiceprzewodniczącego TPPP Macieja Wieczorkowskiego.

Zdaniem Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej działania obecnych władz izraelskich są sprzeczne z licznymi zapisami prawa międzynarodowego, takimi jak m.in. Czwarta Konwencja Genewska (1949) art. 49, dotyczący przesiedlenia ludności cywilnej okupanta na okupowane terytorium; Prawo do życia, art. 6 Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (1966); Czwarta Konwencja Genewska (1949), art. 33, zakazujący stosowania kar zbiorowych i podejmowania środków odwetowych wobec ludności cywilnej, oraz art. 53 i 147, zakazujące niszczenia majątku prywatnego i publicznego nieusprawiedliwionego koniecznością wojskową; Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966 roku art.1, stanowiący uzupełnienie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a także Konwencja o zwalczaniu i karaniu zbrodni apartheidu (1976).

Organizacja wskazuje, że obowiązkiem każdego państwa jest nie tylko przestrzeganie prawa międzynarodowego, ale także sprzeciw i walka z jakimkolwiek przejawem jego łamania. Tymczasem wspólne posiedzenie obu rządów będzie aktem legitymizacji i poparcia dla nielegalnych działań władz Izraela. TPPP dodaje, że to przedsięwzięcie nie skłoni Izraela do wypełnienia kilkudziesięciu rezolucji ONZ. Obecność przedstawicieli Polski w Jerozolimie zaś, według TPPP, bezprecedensowym faktem uznania stanu obecnego, który jest wynikiem zbrojnego podboju, złamania rezolucji ONZ nr 242 z 1967 roku, sześciu kolejnych z lat późniejszych, oraz innych norm prawa międzynarodowego.

Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej stwierdza w oświadczeniu, że działania polskiego rządu zaszkodzą nie tylko procesowi pokojowemu na Bliskim Wschodzie, ale także wizerunkowi Polski. Organizacja zaapelowała do polskich władz aby zrezygnowały ze wspólnego posiedzenia obu gabinetów w Jerozolimie, a zamiast tego przyłączyły się do grona licznych państw które uznały w ostatnim czasie niepodległe państwo palestyńskie w zgodnych ze stanowiskiem ONZ granicach z 1967 roku ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie. TPPP wezwała także premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego by rozważyli zgłoszenie na forum międzynarodowym jakiejkolwiek inicjatywy pokojowej lub rozbrojeniowej.

Szymon Martys

Za:http://www.lewica.pl/?id=23602

Przemoc emocjonalna w popieraniu Izraela

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:21

Przemoc emocjonalna w popieraniu Izraela

Karin Friedemann 2.2.2009, tłumaczenie Ola Gordon, korekta Piotr Bein

Reporter gazety Ha’aretz, Gideon Levy niedawno zapytał: Gdyby Izraelczycy byli tak pewni słuszności swojej sprawy, to skąd ich przemoc i nietolerancja wobec każdego, kto próbuje mówić inaczej? W Survival Instinct or Jewish Paranoia? [Instynkt przetrwania czy żydowska paranoja?] mój ulubiony psychoanalityk, b. Izraelczyk Avigail Barbanel pisze: konsekwencje postrzegania konfliktu przez obiektyw żydowskiej traumy są bardzo poważne. Czy naprawdę możemy się z tym zgadzać? Czy możemy wyjaśnić Izraelczykom, że ich spojrzenie na życie i na konflikt ma poważne wady? Czy jeśli się postaramy, to będą nas słuchać, a Palestyńczycy mają czas, by czekać aż to nastąpi? Wydaje się, że Amerykanie są w jakimś pełnym przemocy małżeństwie z Izraelem, w którym zakłada się istnienie miłości i przyjaźni, więc maltretowany partner ma poczucie winy i postępuje nad wyraz odpowiedzialnie i jeszcze nawet bardziej próbuje zadowalać sprawcę. Wielu Amerykanów przyjaźni się z pro-izraelskimi Żydami i po prostu decydują, by nie rozmawiać o polityce, jednak to jest szantaż emocjonalny, bo gdyby wspomnieli Izrael lub żydowsko-amerykańskie ludobójstwo, związek się skończy.

Właśnie dzisiaj myślałam o aspekcie emocjonalnej przemocy w technikach poparcia dla Izraela, które są wykorzystywane do zamknięcia dyskusji na temat żydowskich destrukcyjnych zachowań, lub państwa Izrael. Metoda ta jest stosowana przede wszystkim wobec gojów. Czasami jest w tym nawet metoda dobry glina – zły glina, z grupami szykującymi się na kogoś, by spowodować, że delikwent będzie się wstydził swojego rzekomego antysemityzmu. Goj w Ameryce, nawet dziecko, wychowywany jest tak, by przyjął na siebie b. ciężkie poczucie osobistej odpowiedzialności, znacznie przekraczające normalne poczucie tej odpowiedzialności. Powstaje osobowość neurotyczna, zawsze mająca poczucie winy, a więc zbyt słaba, by sprzeciwić się syjonistycznym zachowaniom przestępczym oraz  komicznej, jawnie  nierzeczowej ideologii syjonistycznej.

Żydzi w Ameryce cieszą się społecznym przyzwoleniem na przekraczanie znanej traumy żydowskiego doświadczenia, co skutkuje typowym reakcyjnym zachowaniem. Oni rzeczywiście uczestniczą w grupowym zachowaniu, które jest umyślnie obraźliwe i stosuje manipulację, wymierzoną w karanie działaczy, którzy stają w obronie równości i sprawiedliwości. Przez lata Żydzi w USA stają się coraz bardziej szaleni, nie tylko ze względu na bieżące wydarzenia, ale ze względu na “ostrzeżenia” internetowe przychodzące do nich od żydowskich lobbystów, którzy utwardzają im mózgi w tym zadufanym świecie fantazji, w którym Hamas jest organizacją terrorystyczną, a Izrael ma jakieś prawo do zabijania i okradania nie-Żydów.

Tak więc mamy do czynienia nie tylko z niebezpiecznymi reakcjami wobec przeszłej traumy (znanej w oparciu o uwielbianą fikcję). Faktycznie Żydzi w USA są rzeczywiście od dzieciństwa przygotowywani do relacji z nie-Żydami w sposób podstępny i arogancki, w koordynacji z sobą, by zniszczyć emocjonalnie gojów i krytyków Izraela, zrujnować ich kariery i ingerować w stosunki społeczne. To jest rzeczywiście celowe, straszne, planowane działanie, motywowane zadufaną narcystyczną zaciekłością.

Myślę, że jest niemożliwe, by pomóc wyleczyć Żydów z syjonizmu, bez odcięcia powiązania z lobbystami. Prominentni naiwni Żydzi wraz ze szmatławymi przyjaciółmi, raczej naiwnie wierzą we wszystko rasistowskie przeciwko muzułmanom, nawet od kogoś tak nielojalnego wobec Konstytucji USA jak Charles Jacobs z CAMERA, czy z psychotycznych rasistowskich wybryków na HonestReporting,  który wysyła im plotki, a ludzie nawet nie sprawdzą faktów.

Żydzi w USA mają tendencję do egzekwowania ślepego poddaństwa, zastraszania i zawstydzania ludzi, by zgadzali się z fałszywą lipą napisaną przez polskiego emigranta, finansowaną pośrednio przez amerykańskich podatników, których pieniądze zostały nielegalnie wyprane przez JCRC. Co stało się z kwestionowaniem władzy? Zbyt wielu gojów wchodzi w tę pułapkę i zaczyna wykonywać pracę za syjonistów, atakując tych, którzy odbiegają od politycznej poprawności. Gdyby skupić się na technikach przemocy emocjonalnej poparcia dla Izraela, moglibyśmy upoważnić gojów, by sprzeciwili się psycho-syjonistom bez doznania aż tak dużego emocjonalnego bólu. Wskutek nacisku emocjonalnego oraz przemocy poprzez media i system szkolny, gojów uczy się, by byli bardzo wrażliwi na cierpienie Żydów. Gdy syjonista oburzy się na goja za kwestionowanie ich spojrzenia na świat, to goj musi walczyć z własnym wewnętrznym sobą, czując się nieadekwatny i zastraszony. Ale Żyda nie obchodzi to, że bardzo rani innych, tylko to, co dobre dla Żydów.

Świat musi interweniować, aby uratować Żydów przed ich morderczymi sobą, a tym samym uratować Palestyńczyków. Ale przysyłanie sił okupacyjnych ONZ byłoby obelgą dla Palestyńczyków, zwłaszcza zważywszy zachowania ONZ, popierające Izrael i wojny neokonów w ogóle oraz przykład Bośni. Zamiast pomagać Bośniakom, NATO zlikwidowało ich kraj, a teraz używa go jako bazę CIA do porywania białych prostytutek do sprzedania Izraelowi.

Interwencja polega na przekonaniu światowych przywódców, żeby postąpili właściwie, co rzadko się zdarza i nie upoważnia nas do innego działania niż prośby. Możliwe i faktycznie dość łatwe jest znaleźć sposób na postępowanie z syjonistycznymi Żydami w naszej okolicy, szczególnie tymi w strukturach organizacyjnych rasizmu, zorganizowanego przez syjonistów. Oczywiście, ściganie organizacji syjonistycznych wymaga również przekonania establishmentu, by określił syjonizm jako zbrodniczą ideologię, tak jak określamy nazizm, i ścigał jego przywódców. Lecz w międzyczasie, powinien być sposób dla zwykłych ludzi, by zmęczyli zwykłych Żydów i ich przywódców, poprzez angażowanie ich w argumenty itd. A ten miluśki “dialog międzyreligijny” nie pomaga, skoro tylko uczy gojów by byli przyjaciółmi Żydów, ale nigdy nie wspomina o zbrodniach Izraela przeciwko ludzkości.
Czasami skutecznym sposobem pomocy żydowskim przyjaciołom w wyrwaniu się z ich ideologicznego programowania, jest po prostu mówienie w kółko o faktach. Oczywiście, występowanie przeciwko żydowskiemu narcyzowi zawsze jest bolesnym doświadczeniem, ale musisz interweniować (jak przy  molestowaniu dzieci). Jeżeli ktoś błąka się, wierząc w kłamstwa pozwalające na zbrodnicze przestępstwa, okazałbyś się być złym człowiekiem, jeśli mu tego nie powiesz.

Gdyby syjoniści na poziomie lokalnym mogli się poczuć nieco mniej komfortowo z ich ideologią i pozbawiani wolności, która pochodzi z prywatności i braku dyskusji, mogłoby się zmienić b. szybko.

Większość w Izraelu za pokojem mówi, że Żydzi w USA i inne lobby z diaspory zbierają fundusze na propagandę nienawiści i kampanie, które wybierają zbrodniarzy wojennych w Izraelu itd. Pozbycie się Izraela nie rozwiąże problemu tej międzynarodowej żydowskiej sieci przestępczej. Gdyby stracili Izrael, to znajdą inne miejsce do zapaskudzenia. Amerykańscy Żydzi zbroją rebeliantów w Darfurze.

Coś trzeba zrobić, by złamać to hipnotyczne zaklęcie, które te organizacje poparcia Izraela nałożyły na miejscowych Żydów i ich kiepskich intelektualnie tzw. przyjaciół. Dyskredytacja ludzi, którzy szerzą izraelską propagandę wśród amerykańskiej opinii publicznej, jest absolutnie najważniejsza.

Nie potrafię wyrazić, jak spokojna czuję się od czasu, kiedy postanowiłam skończyć z syjonistami jako przyjaciółmi i traktować ich tak, jak traktuje się każdego członka rasistowskiej organizacji przestępczej, np. KKK. Za syjonistę uważam każdego, kto twierdzi, że Izrael jako państwo żydowskie musi istnieć, zwłaszcza jeśli są emocjonalni w tej kwestii, bo to znaczy, że wierzą w to, że Żydzi mają prawo do okradania nie-Żydów i mają więcej praw niż inni, co jest stanowiskiem nie do obrony. W przeszłości zawsze było na odwrót. Wspominam Palestyńczyków, a oni zachowują się jakbym zrobiła coś złego i nie odzywają się do mnie przez kilka miesięcy lub lat. Kiedyś to mnie b. bolało, bo nie chciałam ich obrazić. I rzeczywiście rozmawiałam z nimi uprzejmie. Ale teraz po prostu ich ignoruję. Wielu ludzi radzi sobie z syjonistami poprzez drobne rozmowy i nigdy nie dyskutują o polityce, ale uważam, że powinniśmy przestać to robić, ponieważ to normalizuje ich poparcie dla rasistowskiego ludobójstwa.

Wielu syjonistów nie nazywa się syjonistami, ale dla mnie syjonistą jest każdy, kto odmawia Palestyńczykom równych praw po to, by Żydzi zachowali to co ukradli i nazwali Izraelem. Mają bardzo wyprane mózgi, więc zwykle rozprawianie z nimi nie jest przydatne. Organizacje żydowskie i synagogi nauczają klasy o lingwistycznych taktykach sztuk walki (jak zmylić przeciwnika itp.), aby zmniejszyć winię Żydów i Izraela. To b. nieuczciwe i manipulacyjne. Np. celem organizacji David Project, która uczy tych technik i publikuje islamofobiczne kłamstwa, jest zmniejszenie wpływu przeciwników Izraela.

Syjoniści po prostu ignoranccy, jeśli chcą usłyszeć moją opinię i zadawać pytania w uprzejmy sposób, to co innego. Ale normalnie działają poprzez manipulację i zrobią wszystko, by nie dopuścić do normalnej dyskusji nt. Żydów i Izraela. Kiedyś wywołałam histeryczny płacz u 50-letniego mężczyzny, bo powiedziałam mu, delikatnie i czule, że Żydzi nie są tacy niepowtarzalni. Powiedziałam mu, że Żydzi, jak wszyscy inni, mieli dobre i złe czasy. Czasy, gdy ich zabijano, a innym razem, gdy oni zabijali innych. Tak jak wszyscy inni. Wtedy wykorzystał mnie emocjonalnie w obelżywy sposób i przerwał wszelką dalsze kontakty. Żydowskie zachowanie jest tak przewidywalne, że naprawdę przeraża.

Większość syjonistów twierdzi, że chcą państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego, ale Izrael Szamir zauważa w Kwiaty Galilei, że to zmyłka polityczna. Oni po prostu wykorzystują twoją dobrą wiarę, abyś był zaangażowany, byś dał Izraelowi więcej czasu na dalszą kradzież ziemi. Mówię im wtedy, że nawet gdyby Żydzi ukradli tylko pół Palestyny, a nie całość, to też jest kradzież i trzeba ją oddać i pozwolić uchodźcom wrócić do domu, zgodnie z normami prawnymi i etycznymi. Definicja ONZ mówi, że ludobójstwo to niszczenie narodu w całości lub w części, więc nawet jeśli tylko wzięli część ziemi, to jest to ludobójstwo.

Dwu-państwowi syjoniści pokazują swoje prawdziwe oblicze, kiedy mówi się o odcięciu pomocy USA dla Izraela. Są bardzo przywiązani do idei o rasistowskim charakterze państwa apartheidu dla Żydów, opłacanego przez nie-Żydów. Kiedy wspomni się odcięcie funduszy lub możliwym kompromisie życia w równości z Palestyńczykami w jednym państwie, stają się bardzo źli. Zaczynają używać taktyki zastraszania, chyba że z jakiegoś powodu boją się ciebie. Wtedy unikają i skarżą cię do władz, próbują byś został zatrzymany lub przez zniesławienie próbują zniszczyć ci karierę czy status społeczny.

Np. wg rabina Michaela Lernera, Żydzi muszą troszczyć się o Palestyńczyków i nauczyć ich cywilizacji. A kradzież palestyńskiej ziemi uważa za pozytywne działanie dla Żydów. Wszyscy syjoniści wierzą w mit o 1000 lat żydowskiego cierpienia i czują, że świat winien im jest  odszkodowania za wyjątkowe cierpienia ich przodków. Jest to zbrodniczo szalony punkt widzenia. Poprzez psychiatrię, radzą sobie ze sprzecznościami między wiarą w swą dobroć a czynami wobec sąsiadów na Bliskim Wschodzie i w USA. Większość syjonistów to funkcjonalni schizofrenicy.

Niewielu syjonistów nie cierpi na schizofrenię. Kiedy powiesz wy ukradliście ich kraj, mówią tylko Tak? I co zamierzasz z tym zrobić? Właściwie jestem bardziej skłonna mieć do czynienia z tym rodzajem syjonistów, bo przynajmniej są uczciwi, a to pozostawia pewne pole do dyskusji. Ale dlaczego. Podobnie jak Amerykanie nie mają obowiązku wspierania Izraela, tak nie mamy obowiązku współdziałania z rasistami.

24/02/2011

Czy obecnie ważna jest żydowska wrażliwość?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:24

Czy obecnie ważna jest żydowska wrażliwość?

Karin Friedemann / Joachim Martillo, styczeń 2009, tłumaczenie Ola Gordon

Działacze wyszukujący antysemityzm odwracają uwagę od walki z żydowską tyranią.

Mój poprzedni artykuł mówił o ochronie przed szkodliwymi zachowaniami żydowskimi. Zachowania te są wyuczone, a nie genetyczne. Izraelskie organizacje takie jak David Project nawet organizują warsztaty nt. językowej taktyki agresywno-obronnej, gdy ktoś używa słowa “żyd,” czy krytykuje Izrael. Zawsze tak manipuluj rozmową, by koncentrowała się na krytyku Izraela. Jest to taktyka zastraszania psychologicznego, mająca na celu doprowadzenie go do przeproszenia za urażenie żydowskiej wrażliwości, lub za utożsamianie żydów z syjonistami, czy za myślenie, że syjoniści są źli. Żydzi nie wydają się być pociągani do odpowiedzialności za te same normy moralne, jakie stosują wobec innych. Wszyscy Goje mają przepraszać za holokaust, ale żaden żyd nie musi przepraszać za Izrael. [układ ekumeniczny: żydzi przyjmują przeprosiny od chrześcijan, tak długo, jak chrześcijanie nie krytykują Izraela].

Obecnie argumenty żydowskie wydają się być następujące:

- jesteś antysemitą, bo łączysz syjonizm z żydowskością

- jesteś antysemitą, bo nie uznajesz specjalnej więzi między Izraelem i żydowskością

- nie możesz wygrać!

- jesteś zły

- więc porozmawiajmy o tym co ty zrobiłeś, a nie o tym co zrobili żydzi.

Samobójca społeczny dzielnie stara się postępować słusznie, walczyć z całym złem, często ma poczucie winy i wstydu oraz jest bardzo osamotniony, podczas gdy w rzeczywistości to żyd jest tym, który powinien przepraszać za tych, z którymi się identyfikuje z własnego wyboru, podkreślam z wyboru, bo “żyd” jest tożsamością wybraną. Żydami są ci, którzy nazywają siebie żydami. Nikt nie wie, czy jesteś żydem, czy nie, chyba że o tym powiesz. Żydzi którzy nie chcą uczestniczyć w żydowskiej hegemonii powinny stanąć w pierwszej linii, domagać się przejęcia aktywów, więzienia i publicznej egzekucji syjonistycznego przywództwa, które zrobiło to narodowi palestyńskiemu, nie wspominając o amerykańskiej gospodarce.

Peace Jews [Żydzi Pokoju] są w większości koordynowani przez rząd Izraela, za pośrednictwem różnych liberalnych organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych. Służą oni do odwrócenia winy żydów jako grupy, przez tworzenie fałszywego ukrywania sprawców ludobójstwa na tle rasowym. Zamiast konfrontacji zwolenników masowego mordu we własnej społeczności, działają jako przedstawiciele społeczności żydowskiej, tworzący fałszywe wrażenie żydowskiego nie popierania Izraela. W rzeczywistości, nawet pokojowi żydzi mają tendencję do jednoczenia się z prawicą, gdy kwestią jest istnienie żydowskiego Izraela, finansowane przez amerykańskiego podatnika. Przykładem tego było, kiedy Tikkun agresywnie połączył się z establishmentem neokonserwatystów, by nie dopuścić do głosowania Rady Miasta w Somerville, Ma., w sprawie odebrania publicznych pieniędzy na izraelskie inwestycje. Ta “pokojowa” organizacja syjonistyczna umyślnie wprowadziła w błąd opinię publiczną nt. problemów związanych z lokalnym głosowaniem w sprawie dotyczącej prawa Palestyńczyków do powrotu.

Powiedzmy to wyraźnie. Istnienie Izraela zależy od dokonywania ludobójstwa za pieniądze podatników. Cała agresja dokonywana przez Izrael odbywa się w obronie istnienia Izraela.

Dlatego Izrael nie powinien istnieć. Izrael nie może istnieć jako państwo żydowskie i powinien zwrócić ludziom ich domy i przyznać im głos, do czego mają prawo na mocy prawa międzynarodowego.

Każdy Żyd, którego rodzina straciła dom w Niemczech, czy w Polsce ma prawo do zwrotu nieruchomości. Jest to podstawowe prawo własności. Prawa człowieka obejmują prawo własności. Żydzi muszą oddać to co ukradli. Istnienie Izraela zależało od rezolucji 181 ONZ. Istnienie Izraela zależy od warunku, że żydzi pozwolą Palestyńczykom na pozostanie w swoich domach i dadzą im równe prawa obywatelskie. Tak się nigdy nie stało. W kilka godzin po podpisaniu tego porozumienia Izrael dokonywał czystek etnicznych setek tysięcy Palestyńczyków w 1948 roku.
Wiele ludzi w Strefie Gazy ma nieruchomości w Sredot. Kiedyś była to ich ziemia, dopóki nie zostali siłą wyrzuceni przez żydowskich bandytów morderców. Rasistowscy osadnicy żyjący na ukradzionej cudzej własności w Sredot, nie mają absolutnie żadnych praw by oczekiwać, że będą żyć w bezpieczeństwie i pokoju. Amerykanie, którzy słyszą żydów i nie-żydów udzielających takich ludobójczych, rasistowskich i chorych wypowiedzi, że Izrael ma prawo bronić się, powinni się wstydzić. Zamiast tego, chcą byś przepraszał za nazywanie żydów “żydami.”
Nie, ja naprawdę mam na myśli żydów. Moja walka toczy się z żydowskim establishmentem władzy, a nie Izraelczykami per se.

Czy któraś z organizacji żydowskich popiera prawo do istnienia Hamasu?
Skoro ludzie uznają “prawo” Izraela do istnienia, a dokładniej, żydowskie “prawo” do masowych mordów i grabieży dokonywanych na nie-żydach, w tym Amerykanach, to tym samym akceptują jego zbrodniczą ideologię. Istnienie Izraela nie jest zawieszone w próżni. Jest to rezultat amerykańskich organizacji żydowskich, a także w dużej mierze europejskich. Wszyscy Amerykanie są indoktrynowani przez amerykańskie organizacje żydowskie, przez media i Hollywood, a nawet Pentagon zna wszystkie plany Izraela dzięki organizacjom żydowskim.
Jest również niepokojące, że niemal wszyscy amerykańscy żydzi przechodzą przez proces indoktrynacji w społeczności żydowskiej, co jest jeszcze bardziej ekstremalne. Obejmuje to szkolenie w taktykach psychologicznych, mających na celu manipulację przenoszenia winy z dala od żydów, gdy tylko ktoś wspomina o czymś oczywistym, na przykład, “Żydzi zabijają Palestyńczyków.” Sztuczka polega na tym, by człowiek ten przeprosił za podejrzenie, że żydzi mogliby zabijać Palestyńczyków. Wszystkie osoby postronne powinny poniewierać każdym, kto mówi o rzeczach oczywistych, jako gorliwym rasistą. Jest to ciekawa gra. Ale to nie będzie trwać zawsze.

Ale jest dobra wiadomość, za żydowską fasadą nie ma nic, pułapki językowe pełne sprzecznych komunikatów. Oznacza to banalne wypowiedzi o wierze w pokój, plus bezwzględną odmowę zrobienia tego co trzeba, aby być dobrym człowiekiem – oddania Palestyńczykom ich ziemi i przyznanie im praw obywatelskich w kraju. Chyba nie ma znaczenia jak można to nazywać w tym momencie, ale to stanowi minimum wymagane do osiągnięcia pokoju.
Kiedy ludzie dojdą do punktu, w którym przyznają prawdę, że wszyscy stworzeni są równymi, a tym samym, że istnienie Izraela to naprawdę zły pomysł, będą mogli albo zgodzić z tobą, albo się od ciebie odwrócić. Ci którzy wiedzą, że Izrael jest zły i nie walczą z jego istnieniem, są tacy sami jak wszyscy Goje, których Żydzi rutynowo potępiają za “bezczynność” wobec holokaustu. Żydowscy liberałowie nie powinni służyć jako żywe tarcze, wykorzystując walkę o poczucie winy, by powstrzymać ludzi od dyskusji na temat sposobów ograniczenia żydowskiej władzy.
Islamofobiczna kampania nienawiści była tworzona nie tylko przez Izrael. Została stworzona, koordynowana i rozpowszechniana w USA przez organizacje żydowskie. Każdy Żyd w społeczności żydowskiej uczestniczy w jakiś sposób w syjonistycznym programie rasistowskiej indoktrynacji. Są karmieni stałym strumieniem anty-islamu i anty-arabskiej propagandy, oraz poddawani praniu mózgu, by uwierzyli, że Izrael ma prawo istnieć. Skoro nie trzymasz z ludobójcami, to dlaczego ich chronisz?

23/02/2011

Marek Głogoczowski: “Revolt” in Libya

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:36

Dr Marek Głogoczowski has found some proofs of staging “revolutions” in Libya and China. In Libya, it looks like an attack over the border with Egipt by covert troops, who looted Libyan weapon arsenals and attacked workers of Chinese and Korean firms, safe from the Libyan population concentrated elsewhere and equipped with citizens’ weapons, as in Switzerland. – Piotr Bein

……………..

WE ALL HAVE WEAPONS IN LIBYA

Marek Głogoczowski

From the CNN.COM report, this morning February 22:

…Libyan state television reported that government security forces were demanding citizens’ cooperation. It showed a crowd in Green Square chanting pro-government slogans and holding a sign supporting the regime.

But “But one witness, who agreed to be identified only as “Adam,” said helicopters landed troops “armed to the teeth” in Tripoli’s Green Square on Monday to scatter anti-government protesters with automatic weapons and grenades.”

So, who was gathered Monday at Tripoli Green Square? Pro-government demonstrators according to Libyan state television, or anti-government protesters according to anonymous “Adam”?

…Arab League Secretary-General Amre Moussa called for an end to the violence. He criticized the younger Gadhafi’s assertion during a speech early Monday that Tunisians and Egyptians were to blame for Libya’s revolt,

… the younger Gadhafi acknowledged that protesters had seized heavy weapons from government troops in Benghazi and that the country faced a civil war that could smash it to pieces and release “rivers of blood.”

…”We have a very dangerous decision to make,” said Saif al-Islam Gadhafi, the country’s “general coordinator” and one of his father’s top lieutenants. “We are all the same, WE ALL HAVE WEAPONS, we are all Libyans, and this is our country, our homeland.”

Here is the crux. I was for a week in Benghazi, Lybia in summer of 2000, and I was informed there that Lybia has military organization similar to the one of Switzerland, namely ALL SERIOUS ADULTS IN LYBIA HAVE GUNS IN THEIR HOUSEHOLDS.

Otherwise Lybian socialism would not survive for so long: there were numerous attacks against Lybia, to mention a murderous aerial one by US Army in Tripolis (code-named Operation El Dorado Canyon on April 15, 1986) and NATO terrorist attack against Khadafi plane flying to Warsaw,  in which by omission aa  Italair plane was shot with 81 passengers in Ustica Massacre 27 June 1980.

So in all evidence we witness once again the “Western” attack at this isolated socialist country in Africa. This time by “hired troops” from brother Islam preaching countries Tunisia and Egypt, where in all evidence regimes had to be changed in order to to assure the collaboration of Tunisian and Egyptian militaries in this endavour…

As te reliability of Western Lie Media is concerned, two days ago I received from USA an information from a fried that “in 13 cities of central China mass protests began, military units are moving inside the country” (Wiekie rozruchy w Chinach..w 13 miastach srodka Chin….transportuja masy wojska...)

Thanks to Belorussian “anti-lukashenkist” website www.tut.by I learned that this recent Chinese dissent (100 protesters were arrested) was masterminded by a website situated in USA but publishing in Chinese www.Boxun.com . Two days ago at this website were exposed pictures of a group of “Chinese revolutionaries” in front of MacDonald restaurant in a modern Chinese city, with slogans “We want to eat!” (in MacDonads?), We want jobs! (in MacDonads?), We want housing! We want justice! (Like in USA?) The “mob” accompanying these protesters wasn’t greater than the one which one observes daily at ordinary bus stops inside Chinese cities (as wrote me a Polish correspondent who recently visited China).

Interesting, isn’t  it how modern revolutions proceed, always from the same source hidden in the “Bermuda Triangle of Socialist Nations” GB-USA-IL.

…………

Message from www.cnn.com on Tuesday February 22nd 2011:

Libya struggles to quell spreading revolt

By the CNN Wire Staff

February 22, 2011 — Updated 0521 GMT (1321 HKT)

Gadhafi appears on Libyan TV

STORY HIGHLIGHTS

  • NEW: The U.N. Security Council is scheduled to meet on Libya on Tuesday
  • Witness says troops fired “indiscriminately” at protesters
  • Gadhafi says he’s still in Tripoli
  • Eastern Libya appears under opposition control

Have you witnessed protests and unrest in Libya? Share your photos and videos with CNN via iReport.

(CNN) — Libyan leader Moammar Gadhafi made a brief television appearance early Tuesday to announce that he was still in charge, denying reports that he had fled the country in the face of a spreading revolt.

Speaking to a state television reporter in front of his Tripoli home, Gadhafi said he wanted to show people “that I am in Tripoli, not in Venezuela. Don’t believe those dogs in the media.”

His 40-second appearance came after his government unleashed warplanes and helicopter gunships Monday in an attempt to bottle up the revolt that captured Benghazi, the country’s second-largest city, over the weekend. Witnesses said the aircraft were attacking anti-government demonstrators around Tripoli, the capital.

Libya’s government denied it was turning its air force against civilians. Gadhafi’s son, Saif Al-Islam Gadhafi, told the state news agency Al-Jamahirya the warplanes were targeting weapons depots in remote areas.

But one witness, who agreed to be identified only as “Adam,” said helicopters landed troops “armed to the teeth” in Tripoli’s Green Square on Monday to scatter anti-government protesters with automatic weapons and grenades.

“They have been using aerial tactics, along with men on the ground, to disperse and shoot indiscriminately into crowds,” he said. The force included both government troops and mercenaries working for Gadhafi, he said. But residents were responding by barricading themselves in their homes and setting up makeshift checkpoints to keep cars full of gunmen out of their neighborhoods.

soldiers reportedly burned alive

protests threaten oil prices

Amb. to Libyans: Don’t compromise

In eastern Libya, groups of men in armed civilian clothing were guarding the streets, and opposition leaders appeared to be in firm control, CNN correspondent Ben Wedeman reported. Wedeman is the first Western television correspondent to enter and report from Libya during the crisis.

Read what Wedeman witnessed in eastern Libya

Residents said hundreds of mercenaries from sub-Saharan Africa had been killed or captured while fighting for Gadhafi, but much of the army appears to have gone over to anti-government forces. Many businesses were open Monday, allowing some semblance of normal life in the midst of the revolt.

Meanwhile, Gadhafi’s regime faced defections from prominent officials who declared their solidarity with the Libyan people.

Justice Minister Mustafa Abdul Jalil resigned, saying he was protesting the “bloody situation” and “use of excessive force” against unarmed protesters, according to the Libyan newspaper Quryna. And Libya’s deputy ambassador to the United Nations called the crackdown “genocide,” adding, “The mass killing has reached a stage where no one can stay silent about it.”

“Whenever people are getting to the streets, whenever they are demonstrating peacefully, the army and militias are shooting at them,” the diplomat, Ibrahim Dabbashi, told CNN on Monday. But Gadhafi “cannot survive” this uprising, Dabbashi said.

“The Libyan people are determined to get rid of him. It’s a matter of time. I don’t know how long it will last, but it will be soon,” he said.

The U.N. Security Council scheduled a Tuesday morning meeting on Libya at Dabbashi’s request, the first time the council has held consultations over any of the revolts that have swept the Arab world since January.

Gadhafi: An iron grip on Libya

Gadhafi says he leads a revolution

timeline of protests

…whenever they are demonstrating peacefully, the army and militias are shooting at them
–Ibrahim Dabbashi, Libya’s deputy ambassador to the U.N.

CNN could not immediately confirm reports for most areas beyond Benghazi. The Libyan government maintains tight control on communications and has not responded to repeated requests for access to the country, though CNN has interviewed numerous witnesses by phone.

Libyan state television reported that government security forces were demanding citizens’ cooperation. It showed a crowd in Green Square chanting pro-government slogans and holding a sign supporting the regime.

But a woman in Tripoli reported that warplanes and helicopters were attacking parts of the capital, and armed men in cars were firing at anyone on the streets. The leader of an opposition movement told CNN that helicopter gunships were firing into crowds, and two Libyan pilots defected to Malta after being asked to bomb Libyan citizens, a Maltese government source said.

The defecting pilots’ French-built Mirage F1 jets were armed with rockets and loaded machine guns when they landed in Malta, the Maltese source said.

Video posted on YouTube showed what CNN was told were the charred remains of six Libyan troops in open body bags. Opposition sources in Libya say the dead were soldiers who refused to shoot at anti-government demonstrators.

RELATED TOPICS

The minute-long video was captured on a mobile phone camera and posted on Monday, but it was not clear when it was taken. It depicts a crowd gathered around the bodies, which were burned beyond recognition, and the opposition sources said many more bodies were found in an adjacent military barracks.

Citing hospital sources, Human Rights Watch said Monday that at least 233 people had been killed in the past week of upheaval. CNN has been in communication with medics and witnesses in Libya, whose accounts appear to corroborate the Human Rights Watch report, but Dabbashi said the toll could be as high as 800.

Libya is the latest Arab nation to fall into turmoil since January’s ouster of Tunisian strongman Zine El Abidine Ben Ali. Similar protests toppled Egyptian President Hosni Mubarak on February 12 and have spread across the region from Morocco to Bahrain.

Gadhafi has ruled Libya since a 1969 coup d’etat, but questions about his whereabouts swirled Monday after his son delivered a televised address on the crisis. In that speech, the younger Gadhafi acknowledged that protesters had seized heavy weapons from government troops in Benghazi and that the country faced a civil war that could smash it to pieces and release “rivers of blood.”

“We have a very dangerous decision to make,” said Saif al-Islam Gadhafi, the country’s “general coordinator” and one of his father’s top lieutenants. “We are all the same, we all have weapons, we are all Libyans, and this is our country, our homeland.”

U.N. General-Secretary Ban Ki-moon “had an extensive discussion” with the Libyan leader Monday, the United Nations said.

Read about Ban’s contact with regional leaders

Ban “expressed deep concern at the escalating scale of violence and emphasized that it must stop immediately,” a U.N. spokesman said. “He reiterated his call for respect for basic freedoms and human rights, including peaceful assembly and information,” the spokesman said, and Ban “underlined the need to ensure the protection of the civilian population under any circumstances.”

Quryna, a traditionally pro-government organ that did not mention the protests when they began last week, reported that African mercenaries had opened fire on unarmed civilians in Tajouraa, about 40 kilometers (25 miles) east of Tripoli. A Quryna reporter also said snipers had shot an unarmed woman in the same area.

In Tripoli, a woman who asked not to be identified reported seeing violence in the streets. “I’ve seen myself red Hyundai cars with tinted windows that had armed people inside it shooting random people,” she told CNN in a telephone interview. “Three victims have fallen in the street where I live.”

During a meeting with EU ambassadors in Tripoli, Prime Minister Baghdadi Mahmudi blamed the upheaval on “terrorists and destructive plans” and stressed that Libya has the right to “take any measures” to protect its unity, stability, people and resources, Libyan state television reported.

The Arab League will hold an urgent summit Tuesday to discuss Libya, Egypt’s official news agency MENA reported Monday, and Arab League Secretary-General Amre Moussa called for an end to the violence. He criticized the younger Gadhafi’s assertion during a speech early Monday that Tunisians and Egyptians were to blame for Libya’s revolt, saying demands for reform, development and change were the “legitimate rights” of the Arab people.

In Washington, the United States condemned the violence and called for a halt to the “unacceptable bloodshed” in response to civil unrest, Secretary of State Hillary Clinton said in a statement.

Read more about the U.S. response to the Libyan crisis

“The government of Libya has a responsibility to respect the universal rights of the people, including the right to free expression and assembly,” Clinton’s statement said.

LIBYAN PROTESTERS ATTACK S.KOREAN & CHINESE COMPANIES

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:30

Date: Tue, 22 Feb 2011 12:19:26 +0530
Subject: LIBYAN PROTESTERS ATTACK S.KOREAN & CHINESE COMPANIES
From: seventyone2@gmail.com

CLICK ON ” VIEW”
>
> Attached  is  the latest paper of the Institute For Topical Studies,
> Chennai, on the subject mentioned above. It will shortly be available
> at the web site of the South Asia Analysis Group (SAAG), New Delhi, at
> www.southasiaanalysis.org
> B.Raman

–Forwarded Message Attachment–

LIBYAN PROTESTERS ATTACK S.KOREAN & CHINESE COMPANIES
B.RAMAN

Resentment over the comfortable life-style of foreigners working in Libyan projects as compared to the poverty of Libyan workers  seems to be playing a role in the current turmoil in Libya. This resentment has led to a number of attacks on South Korean and Chinese companies in Libya.

2. Even before the unrest began in Egypt, there were reports of attacks on South korean construction sites. On January 14 and 15, hundreds of Libyans raided four South Korean-run construction sites, destroying heavy equipment and setting vehicles and other facilities on fire. According to the South Korean Foreign Ministry, on February 21, about  500 Libyans stormed and looted a South Korean construction site west of Tripoli, injuring South Korean and Bangladeshi workers.It said about 15 Bangladeshis were hurt along with three South Koreans when the mob invaded the site about 30 kilometres west of Tripoli. Two of the Bangladeshis were seriously injured with stab wounds. After some time, the Libyans left the site, where 1600 Bangladeshis are reportedly working. It is not known whether the attacks on the Bangladeshis were motivated by economic reasons or by anger over reports of the Libyan Army using Pakistani and Bangladeshi mercenaries for crushing the uprising.

3. On February 17/18,about 200 Libyans  in the eastern coastal town of Darnah invaded a South Korean-run construction site  and set fire to a dormitory for Korean workers. According to the South Korean Foreign Ministry, the offices of some South Korean companies were  looted on February 19. The Ministry said there are currently about 1,400 South Koreans in the country.

4. The February 22 issue of the “China Daily” has carried the following report of the Xinhua, the official news agency, datelined February 22, Tripoli:

“Several Chinese companies in Libya have been attacked and looted, but no casualties were reported yet, a Chinese worker here said Monday (February 21).

“A construction site run by Huafeng Construction Co., Ltd. from China’s Zhejiang Province was looted by a group of armed gangsters Sunday afternoon in the eastern city of Agedabia, and nearly 1,000 Chinese workers there were forced out of the site and became homeless, said Yuan Canhua, a Chinese living in the suburb of Tripoli, capital city of Libya.

“The Chinese worker said one of the robbed construction workers phoned him after the looting.

“The construction workers then left the city on foot and were trying to walk towards Tripoli hundreds of kilometers away, hoping to catch a plane here to fly back to China, he said.

“Staff at the headquarters of the company in Zhejiang Province in south China said Monday the workers in Libya had been transferred to a safe place.

“Some Chinese workers here said nearly all Chinese companies in the country were “attacked or looted.” But Chinese companies were not the sole target of the series of lootings in Libya. Several South Korean-run construction sites were also looted.

“Also on Monday, China’s Ministry of Commerce urged Chinese businesses in Libya to pay increased attention to their security and suggested Chinese businessmen planning to visit Libya postpone their plans for the time being.”

22-2-11

( The writer is Additional Secretary (retd), Cabinet Secretariat, Govt. of India, New Delhi, and, presently, Director, Institute For Topical Studies, Chennai, and Associate of the Chennai Centre For China Studies. E-mail: seventyone2@gmail.com )

22/02/2011

Open Letter to Professor Emir Ramic

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:19

Open Letter to Professor Emir Ramic, President of the Congress of North American Bosniaks, Canadian Branch, and Director of the Institute for Research of Genocide Canada (IGRC)

Dear Professor Ramic

Regarding your Feb. 17, 2011, letter to the University of British Columbia’s President, you and your groups serve war mongers and endanger Canadian social harmony, by exploiting religion in a “nation” construct for inciting ethnic-religious discord. “Bosniak” is neither a nation nor an ethnic group. Bosnian Muslims are Southern Slavs, speak the same language as Croats and Serbs, and differ only by religion imposed by historic conquerors of the Balkans. Tito has created this “nationality” to statistically reduce the percentage of Serbs. Most nations are multi-religious and this does not give rise to secessions.

The new (radical) Muslim-dominated artificial states in the Balkans, Bosnia-Herzegovina and Kosovo, are a brutal warning for the Europeans about what might divide and eventually destroy them with help of immigration and reversed discrimination imposed against their will. Kosovo itself has been made into an ethnically-cleansed “sovereign” state for Albanians, dotted with the ages-old churches and monasteries (which had been attacked and destroted by Albanian mobs!). Only a few states obeyed Bush-Cheney’s USA and recognized this Serbian craddle as an independent state of alien intruders. The EU states are split on this issue.

The claim of a Serbian genocide commited on Bosnian Muslims in Srebrenica, fraudulently declared by the NATO victor‘s politicized, corrupt tribunal, evokes the bloody ethno-religious strife stirred by your masters in the war on terror, but tested in the Balkans before 9/11 in conjunction with Izetbegović‘s and int’l Jihad’s extremism, on behalf of a “chosen group” that you represent in Canada. I am very concerned that both in Bosnia and the Middle East, false-flag bombing and death squads were (are) used to artificially stir up the strife. Most of the Bosnian Muslims are moderate and have rejected Izetbegović‘s radicalism expressed e.g. in his Muslim National Council’s Declaration of Independent Republic of Bosnia and Herzegovina thus: A good Serb is a living and obedient Serb or a dead, disobedient Serb [1]. In 2001 Bosnia, I heard from local Muslims: We want to live in peace and prosper, the politicians don’t let us.

You and the orgs you lead, serve the peace disturbers. The combination of your positions proves disastrous. Canadian authorities should look at it. In multi-ethnic Canada, institutions like yours must pursue the truth, or else we may be creating inter-etnic and inter-religious trouble. I demand that you step down.

The IRGC Management Board that you chair props itself with an International Team of Experts. Elie Wiesel will unleash not only Yaweh’s, but also Allah‘s wrath. I will also mention Cherif  Bassiouni and Marko Attila Hoare at the top of your list.

Sir Elie Wiesel, political activist, Nobel Laureate and Holocaust survivor stands accused of Holocaust frauds, while refusing to present his Auschwitz tatoo. His Legends of our Time admits about his stories: Some events do take place but are not true; others are – although they never occurred. His Night is questioned as to authenticity and veracity. A Hungarian witness says that Elie Wiesel stole actual Holocaust survior’s book published in Paris. The book was then rewritten for publication under Elie Wiesel’s name in 1958. He received a Nobel Peace prize for it in 1986, while the real author went missing. Wiesel confirms his idolatry and Judeocentrics‘ monopoly on the Holocaust [2].

Wiesel joins the Holo-hoax genre beside Jan T. Gross‘ libels Neighbours, Fear and recent Golden Harvest, Binjamin Wilkomirski’s fabrication Fragments, and anti-Polonism Painted Bird by Jerzy Kosiński, who wasn’t even fluent in English and had his original secretly translated into English and redacted after emigrating to the USA. Risking death penalty for hiding a Jew, a Polish family (who might perish anyway, in Generalplan Ost for Slavs) saved him. Yet he wrote anti-Polonisms about travelling in Eastern Europe at the time, and seing atrocities committed on Jews. Wiesel marveled at Kosiński‘s hoax:  one of the best [...] deep sincerity and sensitivity. Wiesel also said: This is not a mere coincidence that camps of the worst annihilation were built among them, in Poland, and not elsewhere.

These are words of a descendant of a hostile group that has subdued the natives in Polin, the safe heaven that Jews, expelled from all over Europe, have enjoyed in Poland for centuries. Wiesel represents Zionism, whose extreme proponents annihilated Jews in Shoah, after whipping up anti-Semitism, helping Hitler to power, and since 1942 orchestrating the Endlösung into annihilation of assimilated and true-to-Torah Jews who refused emigration to Palestine. The German Zionist regime whipped up anti-Polonism and anti-Slavism, too, resulting in tens of millions of Slav victims. For secrecy and logistics of death transports, the Hitlerite Zionists built their death camps in occupied Poland. Their continuators call these Polish concentration camps, built owing to alleged hatred of Jews by Poles, Hitler’s willing helpers. A few years ago, I was personally insulted with this kind of statements from the staff of New York USHMM, to which your IGRC website links. This role reversal resembles Srebrenica: Orić‘s genocide swept under the carpet, the Serbian victim made into a genocidal villain.

Wiesel‘s anti-Polonism also hark back to Judeo-Bolsheviks and Judeo-Communists who hit Slavs before, during and after WW2. Together with the Nazis under a secret pact, they have “decapitated“ the Polish nation, annihilating 80% of the elites, incl. assimilated Jews. They have imposed Communism on Poles, thwarting Poland‘s development by half a century and  have corrupted grassroots Solidarity movement into a tool of transformation to EU subjugation. Still not certain due to politics of genocide research (in which you readily engage), how many Polish citizens perished from Zionists‘ Holocaust and its Judeo-Soviet equivalent, Poles got neither an apology nor reparations from this genocidal group represented legally by Israel since 1948. Akin to radical Bosnian Muslims‘ failed attempt (assisted by human rights lawyer and professor of law Francis Boyle on your list) to extort compensations from the Serbs, the Holocaust Industry demands from Poland billions euro for properties that the Nazis (and Soviets) have looted and burnt. At the same time, the High Priests of Holocaust Religion insist that Poles come to terms with their past, a proposition similar to one posed (with Wiesel’s help) to the Turks for the Armenian genocide, so that the real history is fogged up and Judeocentric villains shed responsibility.

Holo-liers like Wiesel propagate revisionism, while the real villains remain unmentioned, the number of Holocaust non-Jewish victims shrinks, anti-Polonism accelerates, and other groups also face injustice (e.g. discrimination of the Palestinian cause due to Judeocentric corruption of Canadian human rights orgs).

Distinguished Research Professor and president of int‘l institutions for law, human rights and forensics, Cherif  Bassiouni has endorsed the overinflated number of casualties in Bosnia and the fake accusations of mass rape by the Serbs. Yet, he led a commission of ICTY experts investigating the “Serbian death camps in Bosnia”, a media stunt to demonize the Serbs and justify US interventions on behalf of Izetbegović‘s radical Muslims. A chairman of an expert group on Srebrenica report for the UNSC (27.5.1994), he has ignored genocidal raids of gen. Nasir Orić’s Bosnian Muslim forces from UN “safe zone” on surrounding Serbian population (over 3000 civilians atrociously killed, villages rased). Bassiouni has done so, even though he and the UN have received documentation on the atrocities. Thus Bassiouni bears a great responsibility for letting Orić‘s thugs off the hook prior to the Srebrenica “genocide”. Sanctioned by the “int‘l community”, the lapse of justice has undoubtedly contributed to Bosnian Serbian imperative to kill the thugs, which is propagandized as Srebrenica genocide in order to save the face of US-NATO Balkan humanitarian bombing, a prelude to unbridled interventionism, incl. war on terror and defending Israel in all-out nuclear war with Iran

A world renowned British historian of the Former Yugoslavia, Marko Attila Hoare wrote nonsense on the late Milošević: deliberately promoted the break-up of Yugoslavia […] waged wars against sovereign independent states without a mandate from the UNSC […] leader of a secessionist Serbian rebellion against a Titoist Yugoslavia that had kept Serbia in check. ICJ absolved Serbia from all counts of genocide in Bosnia. ICTY had to drop the charge of “Greater Serbianism” in 2005 for lack of proof. Bosnian Muslims indeed faced “disappearance” after Tito, the creator of their “nationality”, had died. He had drawn the republics‘ borders to divide the Serbs. Two illegal secessions in 1991 violated the right of Serbs to stay in the federation and their human rights, so Serb leaders sought consolidation. Hoare co-drafted ICTY indictment of Milošević. OpenDemocray.net that published his misleading text is funded by Soros’ Open Trust and Rockefeller Foundation. In charge of OpenDemocracy are big business executives, a New York University warhawk professor, and a philosopher known for Advocating Tobacco, On the Payroll of Tobacco [3].

Your research group can’t truthfully solve the Srebrenica case. How could they tackle topics relevant to genocide survivors and their descendants in Canada: Zionist villainy in the Holocaust; the genocide called war on terror; and, protracted genocide through low-level nuclear radiation, vaccines, and other global agents? How could they objectively research, who has masterminded and carried out with whose hands: the Armenian-Greek-Assyrian genocide, the Bolshevik Red Terror, the Soviet Gulag, and the Communist state terrors of Eastern Europe; the Croat neo-Ustasha genocide that your Srebrenica genocide distracts from; and, the equally apalling mass crimes on non-Albanians in Serbian Kosovo? Thanks to “scholars” and propagandists like those in your group, over a million Serbs have been ethnically cleansed from their ancestral lands, while your handlers still eye Bosnia-Hercegovina’s Republika Srpska and other Serbian regions of former peaceful co-existence with Balkan Muslim Slavs.

Like an offshoot of the Holocaust Religion, you and your group heed con artist and Holocaust “highest priest” Wiesel, and seem bent on establishing Srebrenica genocide denial whip, by resolution, decree and dictat. Because of orgs and experts like yours, the public is duped into genocide mythology, the victim-villain roles are reversed, while villains go unpunished. This way, you and your groups are genocide deniers and forgers, and should stand trials. And these assorted hate-mongers, Serbo- Ruso- and Polonophobes, Holo-swindlers, genocide deniers, pseudo-scholars cum lackeys of the global war machine… demand from UBC to ban Dr. Trifković’s lecture?! A UBC alumnus, I am insulted as much as a Canadian, a Pole, a Slav, and a genocide researcher. Since when does the Canadian Parliament vote on historical truth? Shame on you and your groups for belittling (by calling war crimes committed on murderers – a genocide), the memory of millions of victims (incl. Jews) of pre-WW2 Poland, and significantly more Slavs in other countries, who perished in Nazi hands, incl. Yugoslavia.

Piotr Bein

non-Jewish Holocaust survivor, independent genocide researcher – Canada and Poland

Notes:

[1] Bosnian Muslim magazine Vox October 1991, and a book The Eradication of Serbs in Bosnia and Herzegovina 1992 – 1993, quoted here.

[2] Peter Novick The Holocaust in American Life 1999, p 211-212

[3] New York Times 23.3.2002

For unreferenced statements, please see my papers to the Hiroshima City University’s International Comparative Genocide Research project:

Judeocentrics and Mass Crimes

Mass Deception on Mass Violence: The Case of Serbs

Judeocentrics Behind Balkan Interventionism

Revisionism, Role-reversal and Restitutions: The Polish – Jewish Case

18/02/2011

Atak rusofobów na “prosowieckiego” mgra. inż. K. Cierpisza

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:13

Mgr inż. lotnictwa Krzysztof Cierpisz próbuje rozwikłać aspekt techniczny katastrofy 10 IV. Opublikował mocne analizy szczątków Tu 154-101, roznoszące w proch raport MAK. Nie dziw, że wzmocniono ataki na niego. W ponizszym tekście, gdzie pisze o sobie po nazwisku, Cierpisz wymienia 2 osoby, które ostatnio (bo były ataki nań w Newsweeku i GieWu) wyróżniają się dziwnym zachowaniem. Jedna z osób (oznaczona przez Cierpisza NDB2010 44 1827, gdzie ostatnie 6 cyfr oznacza liczbę postów i komentarzy) karmi widownię agit-propagandą przeciw Cierpiszowi:  a wiesz jaki jest jego pogląd na katastrofę i motywacja jego twórczości? Podpowiem ci. Głównym motywem jego twórczości jest obrona Rosji i W.Putina przed wrobieniem Rosjii w sprastwo zamachu.

To ciekawe, bo swego czasu Wykluczeni bombardowali Cierpisza za rusofobię! Jeszcze ciekawszy jest to, że ksywa NDB2010 to Konrad “In”, który zaczął b. obiecująco swą hipotezę fałszywych nadajników na Grypa666, ale stracił reputację, gdy po wyborczej przegranej Lecha Kaczyńskiego i PiS dołączył do lamentów religiozno-patryjotycznych czysto polskich i naskoczył na mnie i in. niezależnych jako “zdrajców”, a potem pod patronatem Macierewicza (ten od oddania śledztwa judeocentrycznym senatorm w USA)  wystąpił (wciąż anonimowy!) w Parlamencie Europejskim ws. 10 IV.

Cierpisz pisze poniżej, że FYM splagiatował jego myśli. Podobny przypadek miał Konrad “In” na początku, gdy jego hipotezę (nawet kawałki tekstu!) propagował na necie jako swoje niejaki BlackHawk. Myślę, że od początku mamy do czynienia z (b. nieudolną i żenującą) robotą służb, które próbowały zainstalować się wśród wiodących analityków, by później móc siać dezinfo i chaos. To świadczyłoby o udziale “polskich” służb w przygotowaniu 10 IV! Może warto zgłębić to…

Obserwuję od czasu 10 IV interesujące zjawisko. Konrad “In” deklarował trzymanie się wątku technicznego, z czego powinien był wyniknąć sprawca 10 IV. Pisał o tym na Grypa666. Konrad skończył niechlubnie, wbrew obietnicom: z silnej analizy technicznej przeszedł szybko na politykowanie, tracąc wiarygodność (przynajmniej u mnie).  Natomiast Krzysztof Cierpisz zaczął chwiejnie, by w końcu przejść przez proces odwrotny: jego analizy stoją mocno na technicznej podstawie, a wątek sprawców i polityki dodają mu przeciwnicy.

Dla mnie, oba typy wymienione przez Cierpisza waniają agenturą. Chyba że są niespełna rozumu (niezdolność zrozumienia analiz Cierpisza) i wściekle rusofobiczni (maniackie szukanie “rusofilów” wokół 10 IV), lecz to ostatnie wyklucza pierwsze, więc byliby agenciurami propagandy i dezinfo.  Gratulacje dla Krzysztofa! Opublikował on tę sprawę, reprodukuję poniżej dla lepszego rozpowszechniania, o które obaj prosimy Czytelników – Piotr Bein
+++

[Bez tytułu]
Krzysztof Cierpisz 17.2.2011
W zw. z art. opublikowanym 15-02-2011, w salon24, pod tytułem lub na linku, podaję co następuje. Od dawna zaobserwowano, że ktoś o ksywie pan/pani „Free your mind” (FYM), rozwija teorie smoleńskie nt. rzekomej katastrofy smoleńskiej w duchu pism sygnowanych przez Krzysztofa Cierpisza. Gdzie pierwsze pismo Cierpisza – w tej sprawie – ukazało się w sieci 16 kwietnia 2010, tzn. piątek piątek przed pogrzebem Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu. Było to dość zadziwiające, z tego względu, że nie była to jedna myśl, ale wiele. Cierpisz opublikował w sieci pewne zręby hipotezy zamachu, a i nawet terminy, które to co dziw także uczynił/uczyniła FYM.
I tak :

  • w Smoleńsku nie było katastrofy – także FYM
  • samolot bliźniak, czyli dwa samoloty (FYM)
  • dwa miejsca lądowania w Rosji  (FYM – 2m)

Otóż nie to jest problemem, że ktoś kogoś dziecinnie naśladuje, a pewne wnioski przypisuje sobie. Dobry korzeń mnogi owoc daje, można by skwapliwie powiedzieć.
Przedmiotowy link wniósł jednak dwa bardzo poważne problemy. Jeden to konkluzja autora/autorki , gdzie napisano:

Czekiści bowiem, co warto sobie jasno uświadomić, nie tylko dokonali zamachu na polską delegację, nie tylko zabili wszystkich jej członków, lecz wzięli cały zespół ekspertów do tego, by „dowiódł, że TO był wypadek”. Jak zresztą widzimy, jest wielu ludzi, także w Polsce (w mainstreamie, w polityce, w salonowych kręgach), którzy ruskie dowody przyjmują na klęczkach i z czołobitnością, jak carska ochrana. Dla nich prawda nie ma żadnego znaczenia. No ale z kolei od osób, które deklarują się jako przywiązane do niepodległościowej idei powinniśmy oczekiwać chyba nieco większej wstrzemięźliwości, jeśli chodzi o akceptację ruskich „ustaleń”. Fakty bowiem są takie, że Ruscy przejęli wszystko – od ciał ofiar, poprzez natowski sprzęt, …..

Drugi problem to wpisy dyskutanta/dyskutantki o ksywce równie ciekawej „NDB2010 44 1827”. NDB2010 44 1827  wylicza z imienia i nazwiska skromną osobę niżej podpisanego i zarzuca mu prosowieckość. NDB2010 44 1827 pisze:
@Free Your Mind
Ja nigdzie nie napisałem że jesteś prosowiecki. Wręcz przeciwnie. Wyraziłem swoje zdziwienia jak osoba która napisała mnóstwo tekstów które miały na celu walkę z sowiecką okupacją poszła drogą która była wytyczone przez prosowieckiego K.Cierpisza. Bo to on pierwszy wytyczył tą ścieżkę, którą podążacie, inni zarazili się od niego. Jego teksty są pisane prawie na podstawie książek do manipulacji. Wyraziłem swoje zdanie bo może nie zdajecie sobie sprawę kogo pracę kontunujecie. Prawie wszystko zaczęło się od K.Cierpisza. Wcześniej z szacunku dla Twojej wcześniejszej twórczości nie zabierałem głosu. Cały czas uważam że wszystkie hipotezy mają rację bytu ale co do nie których trzeba sprawdzać kto je propaguje i kto za nimi stoi. Pracowałem w obsłudze radiolokacyjnej i teza o 2 miejscach jest raczej nieprawdopodobna. Bieże sie to z tego, ze biorąc pod uwagę zasięg radarów od 100 do 400 km to polski Tu-154m był śledzony przez co najmniej 6 stacji radiolokacyjnych z 3 krajów: Rosji, Białorusi, Ukrainy gdyż każda stacja ma inne stacje która zabezpiecza ich pracę w razie awarii. Nie mam zamiaru tutaj dyskutować bo tak jak napisałem wcześniej szanuje Twoje dokonania i w żadnym wypadku nie zarzucam ci prosowieckość. Napisałem tylko dlatego abyś Ty oraz inni wiedzieli jaką motywacją kieruje się K.Cierpisz, który zapoczątkował tezę 2 miejsc i 2 samolotów i widzę jakie spustoszenia zrobił. To tyle z mojej strony. PozdrawiamNDB2010 44 1827  | 15.02.2011 09:36

O ile FYM bierze – bez pytania właściciela o zgodę -  cudzego osła i galopuje na nim, co gorsza, w kierunku sprzecznym z wola pana tego zwierzęcia, to  NDB2010 44 1827 groźnie i po chamsku pokrzykuje pod adresem Cierpisza. Coś tak jakby pogróżki Newsweeka, czy wcześniejsze pomówienia G.W.   NDB2010 44 1827 czyni to w sposób kojarzący się z występami prymitywnych politruków na nie tak dawnych wiecach partyjnych. Gdzie wybrani towarzysze otrzymawszy dostęp do mikrofonu i mieli prawo wybełkotać do ogółu precz z kapitalizmem lub podobne. Dwie różne osobowości, jedna to pięknoduch o zacięciu intelektualnym, druga o chamskich kompleksach prezentują jednak zgodnie front solidarnie zabezpieczający fazę końcową i rozstrzygającą dla utrzymania manipulacji kłamstwem po bezpiecznej stronie, rosyjskiej:
Napisałem: Zamach był przeprowadzony po polskiej stronie, a inscenizacja rzekomego wypadku przypadła stronie rosyjskiej. Zaplanowano, że wydarzy się spektakularny wypadek lotniczy na terenie Rosji. To celem – „oddania śledztwa w ręce Rosjan”. W ten sposób cały ciężar dowodowy pochodzi z Rosji, która jest niczym innym jak „pralnią faktów i dowodów”. To na takiej samej zasadzie jak, pralnia pieniędzy wśród przestępców.
Chodzi mianowicie o to, aby śladem rosyjskim odwrócić uwagę od strony polskiej. Od tego, co właściwie wydarzyło się na Okęciu. A dziś od takiego ELEMENTARNEGO obowiązku zwolnione są władze warszawskie. Logicznie i milcząco motywujące swą przestępczą pasywność brakiem jakiś logicznie wymiernych podstaw w tej ekonomii postępowania wyjaśniającego.
FYM umieszcza sprawców zamachu w Rosji – to wbrew całej strukturze działania uwidocznionej  w Zamachu.eu -  czym daje dowody agenturalności albo głupoty. Ukraść zegarek to jedno, ale odczytać godzinę to zbyt trudne. Zamach.eu stwierdza, że sprawstwo porwania i pozbawienia życia członków delegacji, leży po polskiej stronie. Nie stwierdza jednak, kto to taki. FYM wie jednak, że to czekiści (Rosjanie). FYM myśli po prostacku, że miejsce znalezienia ciała to miejsce zbrodni. Właściciel miejsca to automatyczny morderca. NDB2010 pohukuje i w jednej osobie ukazuje tego dobrego milicjanta, który ostrzega, że alternatywą może być milicjant mniej dobry. NDB2010 poucza FYM , jak to być na kursie i na ścieżce.
Obie te osoby płci nieznanej zdradziły niewątpliwie swe proweniencje. Jedna to przykra woń źle domytych nóg, co jest kamuflowane niezawodnym Old Spice’em,
druga woń pochodzi od pewnej rajskiej rośliny, której to imienia  – ze względu na poprawność polityczną  – nie należy wymieniać. Podaje daty wpisów poszczególnych artykułów, całość jest na stronie.

http://zamach.eu/100419%20Samolot%20blizniak/Samolot.htm

http://zamach.eu/100511%20Klamstwo%20wiarodniejsze%20niz%20prawda/Klamstwo.htm

http://zamach.eu/100728%20Katastrofa,%20ktorej%20nie%20bylo/Katastrofa.htm

http://zamach.eu/100821%20Oszustwo%20katastrofy%20smolenskiej/Oszustwo.htm

http://zamach.eu/110109/TU-154.htm

http://zamach.eu/110125/110125.htm

http://zamach.eu/110209/Oszustwo.htm

Christus Rex

(-)Krzysztof Cierpisz
20110217

16/02/2011

Dla bankierów miliardy – dla narodu długi

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:05

Dla bankierów miliardy – dla narodu długi

Sheldon Emry 14.2.2011, przekład-skrót Ola Gordon i Piotr Bein

 

Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie karzesz mu płacić odsetek – Wyj. 22:24

Nie będziesz brał od brata swego odsetek ani lichwy… nie będziesz mu dawał pokarmu na lichwę – Kapł. 25:36-37

Nie będziesz żądał od brata swego czegokolwiek, co się pożycza na procent… aby ci Pan Bóg twój błogosławił – Pwt. 23:20

 

W pierwotnym Kościele, wszelkie odsetki od zadłużenia uznawano za lichwę. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek pozwolą bankom na kontrolę emisji pieniędzy, najpierw przez inflację, a potem deflację, banki i korporacje, które wyrosną wokół tych banków, będą pozbawiać ludzi nieruchomości, aż ich dzieci obudzą się jako bezdomne na ziemi zdobytej przez ich ojców. – Thomas Jefferson

 

Trzy rodzaje podboju

Narody można zdobyć trojako. Najczęstszą metodą jest podbój przez wojnę, ale  zniewoleni nienawidzą agresorów, buntują się i wypędzają ich, jeśli tylko mogą. Do utrzymania kontroli potrzebna jest duża armia, kosztowna dla agresorów. Drugą metodą jest religia: przekonanie ludzi, że muszą oddawać agresorom część swoich zarobków w posłuszeństwie Bogu. Taką niewolę da się obalić zbrojnie, bo religia z natury nie ma wojsk do odzyskania kontroli, kiedy zniewoleni „rozczarują się”.

 

W trzeciej metodzie (podbój gospodarczy), narody płacą „daniny” bez widocznego przymusu – ofiary nie wiedzą, że zostały zdobyte, a danina to „legalne” długi i podatki. Myślą, że płacą dla dobra własnego, innych, bądź ochrony narodu przed wrogiem. Ich prześladowcy stają się ich „dobroczyńcami” i „obrońcami”. Ta najbardziej czasochłonna metoda często skutkuje najdłużej, bo ofiary nie widzą żadnej siły zbrojnej przeciw nim, ich religia pozostaje mniej więcej nietknięta, mają swobodę wypowiedzi i przemieszczania się oraz „wybierają” swoich władców. Nie zdają sobie sprawy, że są podbici, a instrumenty własnego społeczeństwa służą do przekazywania ich majątku prześladowcom i czynią podbój faktem dokonanym. W 1900 r. przeciętny Amerykanin płacił mało podatków i miał niewielki dług.

 

W ubr. spłaty długów i podatki pochłonęły więcej niż połowę tego, co zarobił. Czy jest możliwe, że nasz naród jakoś podbito? Czytaj i sam zdecyduj. I niech Bóg zlituje się nad tym kiedyś nie mającym długów, wspaniałym  narodem…

 

Dla bankierów miliardy – dla narodu długi

Żyjąc w tzw. najbogatszym kraju, Amerykanom wydaje się zawsze brakuje pieniędzy. Żony pracują w bezprecedensowej liczbie. Mężowie mają nadzieję na godziny nadliczbowe by zarobić więcej, lub pracują dodatkowo wieczorami i w weekendy. Dzieci szukają pracy dorywczej na swoje wydatki. Zadłużenie rodziny wzrasta, a wg psychologów, jedną z najczęstszych przyczyn rodzinnych nieporozumień i rozstań są argumenty o pieniądze. Wiele z tych problemów można przypisać naszemu obecnemu systemowi długu pieniężnego. Zbyt mało Amerykanów rozumie, dlaczego chrześcijańscy  mężowie stanu napisali w Artykule I Konstytucji USA: Kongres ma prawo do emisji pieniędzy i regulacji jego wartości. Zrobili to, by „miłość do pieniądza” nie zniszczyła założonej przez nich Republiki. Zobaczymy, jak naruszenie Art. I i naruszenie Prawa Bożego odsetkami sprowadziło na nas zło, przed którym ostrzega Słowo.

Potrzebna odpowiednia podaż pieniądza

Odpowiednia podaż pieniądza jest nieodzowna dla cywilizowanego społeczeństwa. Można zaniechać wiele innych rzeczy, ale bez pieniądza stanie przemysł, farmy staną się tylko jednostkami samowystarczalnymi, zniknie nadwyżka żywności, nie będą wykonane prace wymagające ponad jednej osoby, ustanie transport towarów, głodni będą plądrować i zabijać by żyć, a każdy rząd poza rodziną czy grupą plemienną przestanie istnieć. Nie przesadzam. Pieniądz to krwioobieg cywilizowanego społeczeństwa, tzn. całego handlu, oprócz prostej wymiany. W ten sposób sprzedaje się jedno a kupuje drugie. Zlikwidujmy pieniądz, czy nawet zmniejszmy jego podaż i będzie katastrofa. Przykładem tego jest amerykańska depresja l. 1930-ych.

Bankierska depresja l. 1930-ych

Ameryce nie brakowało wtedy zdolności produkcyjnych, żyznej ziemi, zdolnych i chętnych do pracy robotników czy farmerskich rodzin. Był bardzo dobry system transportu, komunikacji – telefon, radio i dobrze funkcjonująca państwowa poczta. USA brakowało wtedy tylko odpowiedniej podaży pieniądza do utrzymania handlu i rzemiosła. Ale to nie Kongres, tylko bankierzy byli jedynym źródłem nowych pieniędzy i kredytu. Bankierzy umyślnie odmówili udzielania pożyczek dla przemysłu, sklepów i farm.

Potrzeba było spłacać kredyty i pieniądz szybko zniknął z obiegu. Nie było za co kupować wyprodukowanych towarów, praca czekała na wykonanie, brak pieniądza rzucił kraj na kolana. Amerykę dotknęła „depresjaĺ, a chciwi bankierzy przejęli setki tysięcy farm, domów i biznesów. Narodowi powiedziano nadeszły ciężkie czasy i nie ma pieniędzy. Nierozumiejących systemu okradziono z zarobków, oszczędności i nieruchomości.

Pieniądz dla pokoju? Nie! Pieniądz na wojnę? Tak!

„Depresję” zakończyła II wojna światowa. Ci sami bankierzy, którzy w l. 1930-ych nie udzielali pożyczek w czasie pokoju na domy, żywność i odzież, nagle mieli nieograniczone miliony na pożyczki dla armii. Kraj, który nie mógł wyprodukować na sprzedaż żywności, nagle mógł produkować i żywność i broń. Wysyłali je za darmo do Rosji i Anglii, by walczyły z Niemcami i Japonią! Z nagłym wzrostem podaży pieniądza zatrudniano ludzi, farmy sprzedawały towary, fabryki pracowały na dwie zmiany, otworzono kopalnie, skończyła się wielka depresja!

Emisja i regulacja pieniądza

Nasi ojcowie-założyciele wiedzieli, dlaczego wpisali Art. 1 do Konstytucji: wierzyli, że wszyscy obywatele powinni mieć udział w zyskach z „tworzenia” pieniądza, dlatego tylko państwo powinno być jego twórcą. Każdy obywatel miałby korzyści ze stabilnej waluty. Ponieważ rząd federalny był jedynym prawnym organem sprawującym kontrolę nad wartością pieniądza, wybieranym w demokratycznych wyborach, był jedynym bezpiecznym depozytorem tak ogromnego zysku i tak ogromnej władzy.

Jak naród utracił kontrolę na rzecz prywatnej Rezerwy Federalnej

Do 1913 r. w Ameryce panował dobrobyt, kraj się rozwijał, panował pokój z sąsiadami, zazdrościł jej cały świat. Ale w grudniu 1913 r. Kongres uchwalił Akt o Federalnej Rezerwie, kiedy wielu kongresmanów wyjechało na Święta Bożego Narodzenia. W zarządzie tej prywatnej firmy zasiedli dyrektorzy, a kraj podzielono na 12 „regionów” Federalnej Rezerwy. Akt ten odebrał całkowicie Kongresowi prawo emisji pieniądza i przekazał go Rezerwie.

Zrobiono to przy dźwięku fanfar i propagandzie o odsunięciu pieniądza od polityki, zapominając dodać, spod kontroli narodu. Federalna w nazwie posłużyło do oszukania narodu. Od tego dnia klęski, gorszego niż Pearl Harbour, mała grupka “uprzywilejowanych,” którzy pożyczają nam “nasze” pieniądze, zgarnęła cały zysk z emisji pieniądza, a nawet więcej! Od 1913 r. “stworzyli” dziesiątki miliardów w pieniądzu i kredytach, które jako swą własność pożyczają rządowi i narodowi na procent.

Oni drukują, my pożyczamy i płacimy za to procent

Federalny rząd, wydawszy więcej niż zebrał od obywateli w podatkach, potrzebuje, powiedzmy, 1 mld $. Ponieważ nie ma własnych pieniędzy, gdyż Kongres odebrał my prawo “tworzenia” ich, idzie do tych “twórców.” Ale Rezerwa Federalna, jako prywatna firma, nie rozdaje pieniędzy za darmo! Pożycza rządowi ów miliard na procent! Kongres autoryzuje wydrukowanie obligacji o wartości 1 mld $ przez Departament Skarbu i dostarcza je Federalnej Rezerwie. Ona opłaca koszt wydruku (ok. 1000 $) banknotów na sumę $1 mld i dokonuje zamiany: obligacje rządowe za pieniądze. Wtedy rząd, mając już pieniądze, wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec narodu.

Jaki jest efekt końcowy tego fantastycznego oszustwa? Od 1913 r. takich transakcji były dziesiątki tysięcy, procent który ma spłacać rząd osiągnął astronomiczną sumę ponad miliarda $, który naród spłaca, bez nadziei na spłacenie kiedykolwiek. Jeśli nadal będziemy popełniać ten sam grzech, nasze dzieci i następne pokolenia będą spłacać go zawsze!

Powiecie to okropne! Zgadzam się, a pokazaliśmy tylko część tej nikczemnej sprawy. Zgodnie z tym systemem, obligacje USA stały się „kapitałem” Rezerwy Federalnej, którego używają jako „rezerw” do „stworzenia” większej ilości „kredytów” na pożyczki. Obecne przepisy o „rezerwach” umożliwiają im użycie tego 1 mld $ w obligacjach do „stworzenia” aż 15 mld $ nowych „kredytów” na pożyczki dla poszczególnych stanów, samorządów, przedsiębiorstw i osób prywatnych. I znów będziemy spłacać tę lichwę.

Ponadto

Poprzez nieograniczoną lichwę, bankierzy kontrolujący pieniądz mogą zgadzać się lub nie, na udzielanie pożyczek rentownym przedsiębiorstwom do tego stopnia, że odmowa pożyczki powoduje obniżenie ceny akcji danego przedsiębiorstwa na giełdzie. Wtedy do roboty biorą się bankierzy i za grosze skupują większość akcji, przyznają im pożyczkę, akcje idą w górę, bankierzy je sprzedają i dostają ogromny zysk! W ten sposób bankierzy kupili sobie tajną czy otwartą kontrolę nad prawie każdą wielką korporacją w USA. Zmuszają ją do zaciągania pożyczek i znowu dostają procent, dostają zysk korporacji prawie w całości.

Miliony pracujących rodzin amerykańskich są zadłużone na sumę ponad dwa razy wyższą niż wartość Stanów Zjednoczonych. Bankierzy udzielili kredytów płacąc wyłącznie za papier, tusz i prowadzenie rachunków!

Suma płacona w procentach nigdy nie zostanie stworzona

Jedynym sposobem by „pieniądz” znalazł się w obiegu jest pożyczka od bankierów. Kiedy państwo i naród pożyczają duże sumy, wydaje się, że panuje dobrobyt. Ale bankierzy „tworzą” tylko kapitał pożyczkowy, nic ekstra potrzebnego na spłatę procentu. W ten sposób suma nowych pieniędzy nigdy nie jest równa dodanym kredytom. Sumy potrzebne na spłatę procentu od kredytu już nie są „tworzone”, więc nie istnieją! Jeśli suma nowych kredytów przewyższa sumę nowych pieniędzy, całkowity kredyt przekracza ilość pieniędzy na spłacenie go. Nigdy, przenigdy nie wyjdziemy z długów! Przyjrzyjmy się temu.

Pożyczka 60 tys. $ – do spłacenia 256 tys. $

Biorąc pożyczkę zgadzamy się na spłacenie jej, powiększonej o procent: pożyczając 60 tys. $ na zakup domu na 30 lat, na 14%, pożyczkobiorca zgadza się na spłatę jej w wysokości 710,92 $ miesięcznie, całkowita suma wynosi  255.931,20 $. Bankier żąda zgody klienta na przepisanie mu nabywanego domu, zabezpiecza się, w razie gdyby klient nie mógł spłacać zaciągniętej pożyczki. I dopiero wtedy klient dostaje 60 tys. $ czekiem lub przelewem na konto. Tylko ta kwota zostaje dodana do pieniądza w obiegu, a nie lichwiarski procent. W ten sposób za 256 tys. $ kupujesz dom wart 60 tys. $, a mógłbyś za to kupić 4 domy!

Muzykalne krzesła

Każdy bankier udzielający pożyczki dodaje do niej małą sumę do całkowitej podaży pieniądza. Ale ze względu na procent, spłata pożyczki zmniejsza ilość pieniędzy w obiegu. W ten sposób nie wszyscy klienci mogą spłacić swoje pożyczki. Kiedy spłaca kapitał i procent, zmniejsza się ilość pieniędzy w obiegu. Ktoś nie będzie mógł spłacić pożyczki i straci swoje „krzesło”. Ludzie walczą ze sobą, pożyczając coraz więcej w każdym następnym pokoleniu. Bankierzy, którzy nie produkują niczego wartościowego, powoli przejmują grunty, budynki, obecne i przyszłe zarobki pracowników. Biorą w posiadanie wszystkie „krzesła”.  Księga Przysłów 22:7 spełniła się w Ameryce: kredytobiorcy stali się sługami kredytodawców. Nic dziwnego, że Bóg Wszechmogący zabrania odsetek od pożyczek.

To samo z małymi pożyczkami

Pożyczasz 5 tys. $ na 3 lata na 18%. Krok 1: dostajesz 5 tys. $ i puszczasz je w obieg (idą do handlowca, fabryki, górnika itd.) i podpisujesz zgodę na spłatę 6500 $. Krok 2: płacisz 180 $ miesięcznie ze swoich zarobków bankierowi. Za 3 lata usunie z obiegu 1500 $ więcej niż jego pożyczka puściła w obieg (dodane 1500 $, usunięte 6500 $). Każda pożyczka „stworzonych” przez bankiera pieniędzy działa tak samo. Lichwiarski procent spłacany bankierom za osobiste, lokalne, stanowe i federalne pożyczki, sięga ponad 25% zarobków wszystkich pracujących. Wkrótce będzie to 50% i będzie rosło.

To dlatego bankierzy odnoszą sukces – w złych i dobrych czasach

W wyniku milionów transakcji jw. każdego roku, niewiele banknotów przechodzi z reki do ręki, nie jest to nawet potrzebne, skoro 95% wszystkich transakcji „gotówkowych” odbywa się nie banknotami tylko czekami, za przyrzeczeniem, że zapłacisz! Dla bankiera jest to koszt papieru, tuszu, kilku dolarów w wypłatach, oraz koszty manipulacyjne i biurowe. Zyski rosną błyskawicznie, rok po roku.

A twój koszt? W końcu, wszystko co posiadasz!

W 1910 r. dług federalny wynosił tylko 1 mld $, czyli 12.40 $ na głowę. Prawie nie istniały długi stanowe i lokalne.  W 1920 r. tylko 6 lat od utworzenia Rezerwy Federalnej, dług federalny wynosił już 24 mld $, 228 $ na głowę. W 1960 r. dług federalny wzrósł do 284 mld $,1575 $ na głowę. Wzrastało zadłużenie stanowe i lokalne. W 1981 r. dług federalny przekroczył sumę 1 biliona $ i rósł, a bankierzy podnieśli odsetki 3-krotnie. Długi stanowe i lokalne przekraczają federalne, przedsiębiorstwa są zadłużone na ponad 6 bilionów $, tj. 3 razy więcej niż wartość wszystkich gruntów i budynków w Ameryce. Są jednak za cwani, żeby wziąć wszystko na własność. Zostawiają ci „iluzję posiadania”, żebyś ty i dzieci pracowali na nich i płacili więcej z zarobków za coraz większe długi. […]

Wzrastające długi, nowe wojny

Zamiast pokoju i dobrobytu bez zadłużenia, mamy wzrastające długi i wojny. Naszym narodem rządzi bankierski system Mamona, który uzurpował prawo rządzenia, udaje legalny rząd i rozpoczął pauperyzację i kontrolę narodu. Stał się  scentralizowanym, wszechmocnym aparatem politycznym, którego głównym celem jest promowanie wojny, wydawanie pieniędzy narodu, oraz propaganda dla utrzymania się przy władzy.

Nasze dwie partie stały się ich sługami, departamenty rządowe ich intendentami, a urząd podatkowy ich poborcą. Nieznany narodowi, system bankierów blisko wpółpracuje z podobnymi w in. krajach, także zakamuflowany jako „rządy”. Mówi się nam, że niektóre z nich są przyjaciółmi,  inne wrogami, wytworzyonymi poprzez międzynarodowe manipulacje i używane to zastraszania nas, byśmy zaciągali jeszcze większe długi na wydatki wojskowe, pomoc zagranicy, prawa mniejszości itd. Obywatele zdezorientowani celową propagandą obserwują bezsilnie, jak nasi politycy oddają naszą żywność, dobra i pieniądze obcym rządom kontrolowanym przez bankierów pod pozorem lepszych stosunków i rozładowywania napięć.

Nasz kontrolowany przez bankierów rząd zabiera najlepszych synów narodu i wysyła ich na obce wojny, gdzie giną dziesiątkami tysięcy, a setki tysięcy są okaleczane. Pozostałe tysiące ulegają moralnej korupcji i narkomanii, dostają chorób wenerycznych i innych, które przynoszą do kraju. Nie mamy z tych wojen nic, tylko długi, a bankierzy zbijają kasę na pożyczkach rządowych. Dlatego są wojny!

Ale to nie wszystko

Ci despoci wiedzą, że łatwiej jest rządzić i oszukiwać chory, słabo wykształcony naród, więc umyślnie nie pozwalają na nowe metody leczenia, degradują system edukacji, wywołują społeczny i rasowy zamęt. Z tego samego powodu propagują narkomanię, pijaństwo, małżeństwa mieszane, rozwiązłość seksualną, aborcję, pornografię i przestępczość. Skrycie propaguje się wszystko, co ogłupia umysły ludzi, przez co stają się mniej skłonni sprzeciwiać się im, a nawet nie rozumieją co się z nimi dzieje. Usuwają wszystko szanowane (rodzina, moralność. patriotyzm, religia), stwarzają uległego człowieka. Nasi nowi „władcy” próbują zmienić porządek społeczny, polityczny i religijny, ale nie zmieniają systemu zadłużenia, poprzez który rabują i rządzą. Staliśmy się „zadłużonymi niewolnikami” bankierów i ich agentów, na ziemi zdobytej przez naszych ojców. Jest to największe oszustwo w historii ludzkości.

Przypominamy ponownie

Kluczem ich bogactwa i władzy jest umiejętność tworzenia “pieniądza” z niczego i pożyczanie go nam na procent. Gdybyśmy im na to nie pozwalali, gdyby pastorzy nauczali Prawa Bożego, nigdy nie zdobyliby kontroli nad naszym narodem. Jak prawdziwe są słowa Salomona: Ubogimi kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik (Prz. 22:7). Bóg Wszechmocny ostrzegł nas w Biblii o jednym z nieszczęść, które nawiedzi Jego lud za naruszanie Jego praw: Obcy, mieszkający u ciebie, będzie się wynosił coraz wyżej, a ty będziesz zstępował coraz niżej. On ci będzie pożyczał, a ty jemu nie pożyczysz. On będzie na czele, a ty zostaniesz w tyle. Spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa, będą cię ścigały i dosięgną cię, aż cię zniszczą, bo nie słuchałeś głosu Pana, Boga swego, by strzec nakazów i praw, które na ciebie nałożył (Pwt. 28:43-45).

Większość właścicieli największych banków w Ameryce pochodzi ze wschodniej Europy, powiązani są z europejskimi bankami Rotszylda. Czy to ostrzeżenie zaowocowało w Ameryce?

Ameryka wolna od długów

Gdybyśmy mieli niezadłużony i nieobłożony procentem pieniądz, nie byłoy wysokich podatków, mielibyśmy domy bez pożyczek, nie zaciągalibyśmy pożyczek na pochówki, nie byłoby bezrobocia, rozwodów z powodu długów, starych ludzi żyjących w nędzy i wzrastającej przestępczości. Przestępcy nie mogliby być politykami, ani politycy nie byliby przestępcami opłacanymi przez bankierów. Nasi urzędnicy, na każdym szczeblu rządowym, pracowaliby dla narodu, a nie wymyślaliby sposobów na wydawanie pieniędzy i zadłużanie nas u bankierów. Wyszlibyśmy z obcych sojuszy, które wepchnęły nas w cztery główne, jak również mniejsze wojny od chwili ustanowienia Fedralnej Rezerwy, sojuszy uniemożliwiających nam przygotowanie własnej obrony w rosnącym niebezpieczeństwie ze strony obcych nam potęg.

Niezadłużona Ameryka to matki w domu wychowujące dzieci, a tym samym mniej przestępstw dokonywanych przez młodocianych. Likwidacja lichwy i długu to ekwiwalent 50% wzrostu siły nabywczej każdego pracownika. Likwidując lichwę i wszystkie długi uczyniłoby z Ameryki najlepszy i najpotężniejszy kraj. A jest to możliwe, jest o tym w Neh. 5:1-13:

I podniósł się lament wielki ludu i żon ich na braci żydowskich. Jedni mówili: “Synów naszych i córki nasze oddajemy w zastaw celem nabycia zboża, by jeść i żyć. A inni mówili: Pola nasze i winnice nasze, i domy nasze oddajemy w zastaw celem nabycia zboża podczas głodu. Jeszcze inni mówili: Na podatek królewski pożyczyliśmy pieniędzy, obciążając nasze pola i winnice. I teraz: jak ciało braci naszych, jest i ciało nasze; jak synowie ich, są i synowie nasi; a jednak oto my oddajemy w niewolę synów naszych i córki nasze; i niektóre z córek naszych są poniżane, a myśmy bezsilni, gdyż pola nasze i winnice nasze należą do innych. I rozgniewałem się bardzo, gdy usłyszałem ich lament i te słowa. Wtedy – po namyśle – wystąpiłem przeciw możnym i zwierzchnikom, mówiąc do nich: Wy nakładacie ciężar jeden na drugiego! I wyznaczyłem przeciw nim wielkie zgromadzenie, i powiedziałem im: My wedle możności wykupiliśmy braci swoich, Żydów, zaprzedanych poganom; natomiast wy sprzedajecie braci swoich, i oni nam się zaprzedają. Oni zamilkli i nie znaleźli odpowiedzi. I dalej powiedziałem im: Nie jest dobre to, co czynicie. Czy nie powinniście żyć w bojaźni Boga naszego dla uniknięcia obelgi [ze strony] pogan, wrogów naszych? I ja, bracia moi i słudzy moi pożyczyliśmy im pieniędzy i zboża. Darujmyż ten dług!  Zwróćcież im natychmiast ich pola, winnice, ogrody oliwne i domy oraz darujcie udzieloną im pożyczkę pieniędzy, zboża, wina i oliwy. A oni odpowiedzieli: Zwrócimy i od nich żądać nic nie będziemy. Tak uczynimy, jak ty każesz. Wtedy zawołałem kapłanów i zaprzysiągłem wierzycieli, że postąpią zgodnie z tą obietnicą. Nadto wytrząsnąłem zanadrze swoje i rzekłem: Tak niech Bóg wytrząśnie każdego z domu jego i z nabytku jego, kto nie dotrzyma tej obietnicy! Tak niech on będzie wytrząśnięty i ogołocony! I całe zgromadzenie powiedziało: Amen” i wielbili Pana. I lud dopełnił tej obietnicy.”

Kontrola wiadomości i informacji

Spisek lichwiarski sięga czasów Babilonu. W USA można uważać 1913 za rok, w którym zrealizowały się plany i otwarła droga do ostatecznego podboju gospodarczego USA. Agenci spisku w Ameryce od lat są na stanowiskach wydawców gazet, redaktorów, felietonistów, księży i pastorów, prezydentów i profesorów uczelni, autorow podręczników, liderów związków zawodowych, producentów filmowych, komentatorów radia i TV, polityków od członków zarządów szkół po prezydentów kraju i wielu innych.  Kontrolują informację dostępną dla naszego narodu. Manipulują opinią publiczną, wybierają kogo chcą na szczeblu lokalnym i państwowym, ale nigdy nie ujawnią tego chorego systemu finansowego. Komentatorzy radia i TV, kaznodzieje, pedagodzy i politycy, obwiniają ludzi, że są marnotrawni, leniwi, rozrzutni… oskarżają pracowników i konsumentów za wzrost zadłużenia i inflację, wiedząc, że jej powodem jest system finansowy.

Kiedy jakieś konserwatywne osoby czy organizacje znające prawdę zaczynają ujawniać wszystkie te  sztuczki bankierów, czy usiłują ich powstrzymać, są wyśmiewani i oczerniani: prawicowi ekstremiści, super-patrioci, ultraprawicowcy, bigoci, rasiści, a nawet faszyści i antysemici. Używają każdego określenia by ich uciszyć czy przynajmniej zapobiec słuchaniu przez innych. Artykuły i książki takie jak ta są usuwane ze szkół, bibliotek i księgarni. Autorzy są ścigani przez przeróżne agencje rządowe, albo doprowadzani do strat finansowych i bankructwa. Ale pomimo kontroli informacji, ludzie zaczynają poznawać prawdę. I dlatego bankierzy starają się nałożyć regulacje ograniczające posiadanie broni, ze strachu przed możliwym sprzeciwem. Chcą rejestracji broni i w końcu rozbrojenia wszystkich obywateli.

Powiedzcie narodowi

Ci „prawie ukryci” spiskowcy w polityce, religii, szkolnictwie, rozrywce i mediach pracują dla Stanów Zjednoczonych przejętych przez bankierów, w należącym do bankierów świecie, zarządzanym przez bankierów rządzie światowym! Jeśli kochasz ten kraj, swoją rasę i troszczysz się o swoje dzieci, powinieneś tym się zainteresować. To największy problem Ameryki. Czy wasze wnuki nie będą posiadać domu ani auta, będą mieszkać w „rządowych” mieszkaniach, a do pracy jeździć „państwowymi” autobusami (oba płacą lichwę bankierom)? Zostawi im się minimum tylko na żywność i ubranie, a ich Władcy będą tarzać się w luksusie? W Azji i Europie wschodniej nazywa się to komunizmem, w Ameryce demokracją i kapitalizmem.

Ameryka nie pozbędzie się dyktatury bankierów, jeśli nie poznamy Prawa Bożego o odsetkach i ukrytych kontrolerach. Wydaje się, że kontrolujący większość rządów i środków przekazu międzynarodowi finansiści mają nas już w zasięgu ręki. Obawiają się tylko jednej rzeczy: poinformowanego, świadomego społeczeństwa, znającego Prawo Boże, ufającego wyrokom Wszechmocnego Boga. Niech Jezus Chrystus oświeci i zlituje się nad Ameryką.

15/02/2011

Jeszcze raz o kampanii Polacy solidarni z suwerenną Białorusią

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:03

Jeszcze raz o kampanii Polacy solidarni z suwerenną Białorusią

Paweł Ziemiński 13.2.2011

Umieszczenie na stronie  www.wiernipolsce.wordpress.com  deklaracji zachęcającej do udziału w kampanii społecznej Polacy solidarni z suwerenną Białorusią wywołało żywą reakcję wśród adresatów. Zacznę najpierw od podziękowania  tym wszystkim, którzy poparli ideę kampanii, uznając nie tylko jej celowość, ale podzielając pogląd, że może ona odegrać istotną rolę w kształtowaniu nowego wymiaru stosunków polsko-białoruskich, a także wpłynąć na opinię publiczną w Europie. Chcę  szczególnie podziękować tym, którzy obok poparcia sformułowali także uwagi krytyczne wobec treści deklaracji (panom R.Kaflowi i M.Głogoczowskiemu), które zrozumiałem, jak sądzę zgodnie z intencjami wymienionych autorów, jako życzliwe uwagi mające na celu zwiększenie zasięgu zwolenników kampanii, jak i podnoszące jej skuteczność. Aktualizując tekst deklaracji uwzględniłem uwagi obu panów, a nawet pozwoliłem sobie wykorzystać pewne sformułowania Marka Głogoczowskiego.

Uwagom dr Marka Głogoczowskiego muszę jednak poświęcić specjalne miejsce, bowiem mój kolega zawarł w swojej opinii nie tylko uwagi formalne, ale także zaproponował własne ujęcie kilku kwestii merytorycznych. Pierwotny tekst zmodyfikowany przez Marka został umieszczony na kilku portalach i zaczął żyć własnym życiem, co mogłoby oznaczać, że autor pierwotnego tekstu w pełni zgadza się z treścią zmodyfikowanej deklaracji . Tak jednak nie jest. Przychylam się do uwag, że pierwotny tekst wymaga pewnych skrótów, co dotyczy przede wszystkim zawartej w tekście  preambuły, szczególnie na okoliczność, gdyby  deklaracja miałby być tłumaczona na języki obce (rosyjski i angielski), co jest konieczne, aby zwiększyć krąg adresatów i oczekiwać  na oddźwięk  ze strony środowisk zagranicznych. Z tą intencją, preambuła została zasadniczo skrócona. Nie uważam jednak za uzasadnione rezygnowanie w nagłówku oraz w dalszej części tekstu z używania określenia naród białoruski, jako nieodpowiadającego rzeczywistości białoruskiej, a tym bardziej zastępowanie tego określenia  zwrotem mieszkańcy Białorusi.

Naród, w moim rozumieniu, nie jest kategorią wyłącznie polityczną, a tym bardziej ideologiczną, ale przede wszystkim kategorią cywilizacyjną, kulturową, socjologiczną. Naród może  być zbudowany na fundamencie narodowościowej jednolitości( etniczności)- i tak jest najlepiej, ale nie mniej ważnymi czynnikami narodowotwórczymi są: wspólny fundament kultury materialnej i duchowej, podzielany i realizowany system etyczno-moralny (głównie na podstawie dominującej religii), ciągłość losów historycznych, w ramach których kształtuje się symboliczna sfera wartości cementujących wspólnotę narodową pomimo  zróżnicowania w materialnym poziomie życia poszczególnych jej grup, czy warstw. Naród jest wspólnotą szczególnego rodzaju, tzn. posiadającą swoją pamięć historyczną i zarazem wspólnotą o określonych ambicjach rozwojowych, których  prawa realizacji gotowa jest  bronić i to nawet kosztem solidarnych  ofiar członków tej wspólnoty. Dlatego naród może być wieloetniczny (chociaż podkreślam- „zdrowsze” są narody zwarte etnicznie), ale nie może być luźnym konglomeratem nieidentyfikujących się ze sobą grup społecznych, czy mieszkańców danego terytorium, jedynie administrowanego przez władzę państwową. W tym sensie jest w pełni uzasadnione używanie wobec społeczeństwa białoruskiego określenia naród, choć mamy w tym wypadku do czynienia z narodem w mniejszym  nawet stopniu wieloetnicznym (bo zdecydowana większość, to Słowianie), co z narodem  stosunkowo „młodym” wobec sąsiedzkich dużych i „starych” narodów- rosyjskiego i polskiego. Przy tej okazji z dużą ostrożnością podchodziłbym do wyeksponowanego przez Marka Głogoczowskiego „ekspansjonizmu rosyjskiego” i braku solidarności z Białorusią pomimo etnicznej, słowiańskiej bliskości, czego rzekomo dowodem były wydarzenia z 2007 r. wokół kwestii paliwowej (głównie cen i warunków dostaw gazu). Myślę, że mieliśmy wówczas -i także później, nawet bezpośrednio przed wyborami prezydenckimi na  Białorusi- do czynienia ze zwykłą taktyką polityczną (czytaj: jeśli atakujemy prezydenta Łukaszenkę, to ostatecznie wzmacniamy zwartość Jego zwolenników i umożliwiamy przekonywujące Jego zwycięstwo), a także z próbą zakłócenia dobrych  wzajemnych kontaktów między władzami Rosji i Białorusi przez  ośrodki medialne, stosunkowo autonomiczne wobec kierowniczych władz Rosji. Jaki jest prawdziwy wymiar tych stosunków, o tym świadczy oficjalny tegoroczny komunikat MSZ Federacji Rosyjskiej (patrz: Komentarz rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji A.K.Łukaszewicza w związku z sankcjami wobec Białorusi, www.wiernipolsce.wordpress.com z 2.02.2011 r.).

Drugim z określeń nieco relatywizowanych przez Marka Głogoczowskiego jest pojęcie suwerenności, którą tenże uważa za powszechnie ograniczoną wobec rzeczywistych suwerenów kapitałowych i surowcowych. Sadzę, przeciwnie niż uważa Marek Głogoczowski, że właśnie suwerenność wyraża się m.in. w zdolności do samodzielnego i nieskrępowanego podejmowania decyzji przez władze suwerennego państwa także w warunkach naturalnego niedoboru zasobów właśnie w taki sposób, aby uwzględniając własne ograniczenie, mimo wszystko gwarantować pomyślność, bezpieczeństwo i perspektywy rozwoju suwerennego narodu. Poza tym często  bywa, że wspomniany „niedobór” jest nie tyle naturalny, co wynika z politycznej podległości rzeczywistej, bądź sztucznie wywołanej przez skorumpowane, kompradorskie pseudo-elity polityczne, bądź zwykłych zainstalowanych agentów lub reprezentantów innych nacji „rzeczywiście suwerennych” lub „wybranych przez Boga lub tajne związki do tej rzeczywistej suwerenności”. Ten wyżej określony „niedobór” sprowadza się do nie wykorzystywania rodzimych zasobów naturalnych i ludzkich, deprecjonowania innowacyjności własnych społeczeństw, podporządkowywania własnego terytorium i  niewykorzystywaniu własnego położenia geograficzno-geopolitycznego. Współczesna Polska jest negatywnym tego przykładem, natomiast Białoruś radzi sobie z naturalnym niedoborem zasobów, właśnie przez suwerenną politykę gospodarczą oraz władze tego państwa póki co nie dopuszczają do zaistnienia sztucznego „niedoboru”.

Ostanie niezbyt fortunne określenie użyte przez  Marka Głogoczowskiego  w jego wersji deklaracji zapowiadającej kampanię Polacy solidarni z suwerenną Białorusią, to określenie autonomia jako  pożądany stan państw w ramach Unii Europejskiej, któremu zagraża  globalny system bankowo -korporacyjno-komercyjny. Autonomia nie może być postulatem oczekiwanego statusu krajów europejskich, gdyż zakładałoby to akceptację nie tylko  instytucjonalnego EuroLandu  usankcjonowanego dyrektywami  samozwańczej Komisji Europejskiej, ale oznaczałoby faktyczne istnienie MegaPaństwa  europejskiego, z autonomicznymi regionami, bądź atrapami suwerennych państw. Takiej wizji stosunków polityczno-gospodarczych w Europie jesteśmy nie tylko absolutnie przeciwni, ale zdecydowani jesteśmy z nią walczyć, czemu m.in. służy kampania Polacy solidarni z suwerenna Białorusią.

Biorąc powyższe pod uwagę proszę dr Marka Głogoczowskiego o sprostowanie sytuacji, która sugerowałaby, że pod Jego wersją deklaracji  Polacy solidarni z Białorusią podpisują się władze stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej. Tak zdecydowanie nie jest.

Zaktualizowany tekst deklaracji zapowiadającej kampanię Polacy solidarni z suwerenną Białorusią, autorstwa naszego Stowarzyszenia

 

14/02/2011

Izraelska wojna rozszczepiająca Pakistan, Irak i Egipt

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 12:29

Wiedza jak teleportacja przenosi naród z krainy ignoranckiej drzemki do czołówki rewolucji. – Jonathan Azaziah

Izraelska wojna rozszczepiająca Pakistan, Irak i Egipt

Jonathan Azaziah 10.2.2011, przekład-skrót Piotr Bein

Rozszczepienie jądra atomowego wyzwala ogromną energię, wymaga ścisłej kontroli. „Jądro” stabilnego społeczeństwa to harmonijne współżycie różnych grup.  Rozszczepienie tego „jądra” wprowadza podziały, czynnik niezbędny niezrozumienia, wrogości, frustracji i nawet nienawiści. Kontrolę procesu zapewniają zamachy bombowe po którejkolwiek ze stron „jądra” społecznego, powodując postępującą atmosferę wzajemnego obwiniania i zwalczania. Ciągłe zastrzyki zmyłek do nowoutworzonych enklaw niepozwalają widzieć przyczyn podziału harmonijnego jądra. Izrael opanował sztukę rozszczepiania narodów.

Poniżenie Pakistanu

Pierwszy premier Izraela [autor nazywa to twór syjonistów], David Ben-Gurion, przewrotny rasista pozbawiony humanitaryzmu i architekt czystek etnicznych w Palestynie (Nakba), nadmierny brutalny ksenofob oświadczył w 1967 r. o Pakistanie:

to ideologiczne państwo zagraża naszemu istnieniu. Cały Pakistan nienawidzi Żydów i kocha Arabów […] jest bardziej dla nas groźny niż  sami Arabowie. […] na Płw. Indyjskim mieszkają Hindusi, których serca wypełnia nienawiść do muzułmanów. Dlatego Indie są najważniejszą dla nas bazą przeciw Pakistanowi. Musimy wykorzystać ją, uderzyć w Pakistańczykow i zgnieść tych wrogów Żydow i syjonizmu, wszelkimi skrytymi i tajnymi drogami. (1)

Apel Ben-Guriona wypełnia się w losie Pakistańczyków, zgotowanym przez Mosad i służby hindutwańskich Indii, RAW. Obie służby założyły w 2001 r. cztery grupy celem zasiania chaosu w Pakistanie, za pomocą bomb podłożonych w pociągach, na stacjach, w hotelach i kinach. najważniejsze jednak były ataki fałszywej flagi na meczety rozmaitych sekt. RAW rekrutowało do tego młodych Pakistańczyków, żeby w końcu skłonić ich do roboty przeciw własnemu narodowi (2). Następną fazę Izrael nazwał  Polityka Smoka, od talmudycznej interpretacji rozłamującej bestii, przekształcającej światło w ciemność. Mosad i RAW szkolili w skrytych działaniach i terroryzmie kryminalistów jak legioniści, mafiozów i hersztów dragów. Kopiując finansowanie skrytych działań CIA w Ameryce Łacińskiej dystrybucją kokainy wśród ubogich czarnych w USA (3), służby syjonistów i hindutwan wykorzystały heroinę z nielegalnych zbiorów maku.

Mosad-RAW założyło co najmniej 57 obozów rekrutacyjno-szkoleniowych w Indiach i nielegalnie okupowanym Kaszmirze, wykluwając terrorystów na sznurku Tel Awiwu i  New Delhi do roboty w Pakistanie. Mosad i Aman (wywiad wojskowy Izraela) sfinansowały tę operację. Pozując na Al Kaidę, RAW zaopatruje tych terrorystów w gotówkę i broń. Zachodnie mendia syjonistów winią Al Kaidę i talibów za terroryzm, a Pakistan obarczają niekompetencją w zwalczaniu go (4).

Polityka Smoka ma poważnego partnera w firmie Blackwater, najemników-łowców ludzi (obecnie Xe). Pod kierunkiem b. oficera CIA, Erika Prince’a i chrześcijanskiego syjonisty Dicka DeVosa, Blackwater przyciągnął amerykańskich sympatyków syjonizmu, nienawidzących Arabów i muzułmanów (5). Dowódcy sojuszu Mosad-RAW koordynują ataki ze strategicznie rozmieszczonymi komórkami Xe  w Pakistanie, by kierować wściekłe zamachy bombowe, gdy agenci nie zdołają wypełnić swej misji w jakimś miejscu. Masakrą, która zabiła 54 niewinnych szyitów i ranila 150 innych na wiecu Al-Quds (wrzesień 2010), obwiniono fikcyjną grupę sunnickich ekstremistów Tehrik-I-Taliban, a naprawdę była to operacja rozszczepiająca w wykonaniu Xe, Mosadu i RAW, by wywołać podziały szyitów i sunnitów w Pakistanie (6). Prawdziwy taliban wielokrotnie zganił Blackwater za popełnianie okrucienstw i zwalanie winy na islam (7).

Niedawne okrucieństwa w Pakistanie pasują do tej samej matrycy. Niektóre zamachy mają miejsce w siedlisku Mosadu i RAW w płn.-zach. mieście Peszawar, gdzie policja przyłapała obie służby na terroryzmie, ale „winny” jest taliban (8, 9). Sygnaturą służb syjonistów jest bomba samochodowa, ktorej użyły 29 years temu w morderstwie 241 komandosów USA (Marines) w Bejrucie, gdy spali (10). Tę terrorystyczną broń fałszywej flagi, w wersji samochodowej jak i motocyklowej w zamachu z 25.1.2011 r. (podczas obchodów religijnych, co najmniej 16 szyitów zabitych, 70 rannych, „wina” talibów) (11), stosują w zamachach politycznych i codziennym terroryzmie przeciw ludności cywilnej (12). Bombę motocyklową typowo stosują w wysokiej wagi zamachach, m.in. na irańskiego atomistę Masouda Ali Muhammadi (13).

Fikcyjna grupa Tehrik-I-Taliban była „winna” wysadzenia w powietrze dwu szkół dla dziewcząt (28.1.2011) i koledżu w płd.-zach. Pakistanie (14). Użyto dynamitu wojskowego, zdolnego zniwelować kwartał miasta, a nie chałupniczych bomb, jakby chciały mendia. Drogą zmyłki będziesz prowadził wojnę brzmi motto Mosadu. Zmyłki są esencją wojny rozszcepiającej. Zamachy powodujące rozłamy to tylko szczyt terroryzmu tego typu. Każda operacja ma swój punkt wyjścia: wydarzenie światowe wymagające odwrócenia uwagi opinii publicznej, by umocnić władzę syjonistów i kontrolę mas. Obecnie punktem wyjścia zamachów rozszczepiających w Pakistanie jest rosnąca obawa o infiltracji przez Blackwater, kulminującą zastrzeleniem dwóch niewinnych Pakistańczyków przed ambasadą USA w Lahore (15). Ten akt bezprawia i degradacji łączy się z rosnącym niepokojem z ataków dronami i bieżącej niesprawiedliwości względem dr Aafia Siddiqui. Ruch Oporu wzmocnił się przez to.

Współplemieńcy w płn. Waziristanie skarżą CIA za zabicie członków ich rodzin (16). Zaniepokojone CIA wystawiło na pożarcie swego szefa w Islamabadzie, licząc na uspokojenie furii plemiennej i kontynuację ataków dronowych (17). Nadaremnie: protesty przekroczyły 10 tys. osób w gnieździe Mosadu-RAW, Peszawarze (18) i dziesiątki tys. w Karaczi (19). Bezprecedensowo od dziesiątek lat, wszystkie główne partie Pakistanu (marionetki i nie) zjednoczyły się przeciw kampanii morderstw CIA w stylu video-game (20).

Zniszczenie okupowanego Iraku

Wojna rozszczepiająca pomaga zrealizować Wielki Izrael od Nilu po Eufrat, obok wojny dyplomatycznej (globalne lobby syjonistów), finansowo-gospodarczej (międzynarodowe banksterstwo i sankcje przeciw Iranowi) i infiltracji opozycji (wywracanie ruchów przeciw wojnie i prawdzie przez Wikileaks sterowane przez syjonistów). Doktryna Wielkiego Izraela przykrywa ekspansjonizm Izraela i rodzi mnóstwo wojen dla wzmocnienia „izraelskiego imperium” (21).

Wskutek tej doktryny najbardziej ucierpial Irak. Mosad zacząl sponsorować kurdyjsich kolaborantów w płn. Iraku już w l. 1950-ych (22), przygotowując grunt pod napięcia etniczne i podziały. Doradca polityki zagranicznej Izraela, Oded Jinon sporządził w 1982 r. plan podziału religijnych i świeckich, muzułmanów i chrześcijan, zamożnych, proletariat i ubogich Iraku na 3 sekciarskie państwa (23), wzdłuż linii etnicznych i religijnych. Planowi towarzyszyło opracowanie Clean Break dla Benjamin Netanjahu przez grupę syjonistycznych zbrodniarzy wojennych  z hersztem, Richardem Perle. Dokument podkreśla imperatyw destabilizacji i redefinicji Iraku do wymogów Izraela  (24). Zaraz potem powstał think tank PNAC najważniejszych syjonistów USA z podwójnym obywatelstwem, w tym autorzy Clean Break i architekt inwazji na Irak, masowy morderca Paul Wolfowitz (25). Jednym z głównych celów PNAC była zagłada Iraku. PNAC napisał list do zbrodniarza wojennego Billa Clintona w 1998 r. kreśląc kroki ku zmianie reżimu i zniszczeniu narodu irackiego, z systematyczną kampanią nalotów włącznie (26). Dwa lata później PNAC napisał monumentalny dyktat polityki zagranicznej, podający środki wymagane do zagłady Iraku: nowy Pearl Harbor, tj. ataki 11 IX (27).

Rok po 11 IX i 6 miesięcy przed ludobójczym „wyzwoleniem” Iraku, zbrodniarz wojenny Netanjahu powtórzył kolegów z PNAC w mowie do komitetu Kongresu USA ds. reform rządu, orędującej za okupacją Iraku. Powiedział, że zanim poweźmie się jakąkolwiek akcję przeciw Irakowi, trzeba zapewnić naród Izraela, że będzie bezpieczny (28). Zbrodniarz wojenna na stanowisku sekretarz stanu w buszowskim Białym Domu likudników, syjonistka Condoleeza Rice zapisała się oświadczeniem, że inwazja i okupacja Iraku przez Amerykę jest dla ochrony Izraela (29). Dekady przymiarek syjonistów do Iraku kulminowały 20.3.2003 r. taktyką zaskoczyć i nastraszyć sil okupacyjnych USA i W. Brytanii, by zdziesiątkować Irakijczyków i dać Izraelowi spenetrować każdy sektor ich społeczeństwa. Z mosadowcami w całym Iraku, Izrael zgładził  ponad 530 naukowców i akademików irackich, rozpoczął eksterminację irackich chrześcijan i najął syjonistycznego zbrodniarza, Zeeva Belinsky, jednego z czołowych biznesmanów od Muru Aparthajdu w okupowanej Palestynie (30), by zbudował w Bagdadzie mur wzbudzający wrogość, oddzielający szyitów od sunnitów (31).

Projekt Belinsky’ego poparł jeden znajwiększych zdrajców Iraku, Ahmed Chalabi, którego partię utworzyło CIA, a polityczne istnienie – PNAC. Po inwazji na Irak w 2003 r. jego handlerem był sam Wolfowitz (32). Chalabi był blisko związany z Mosadem w l. 1980-ych, a jego mentorem był chrzestny neokonów Albert Wohlsetter, którego Chalabi spotkał na wizycie w Izraelu na spotkania z kontaktami w Mosadzie. Wohlsetter zapoznał  Chalabi z Perle (33). Zmasakrowawszy inteligencję i nadwyrężywszy chrześcijan w Iraku, wybrani przez syjonistów zdrajcy rządzący Irakiem w szatach wolność i demokracja wraz z agentami syjonistów jak Michael Fleischer z łapą na skarbcu Iraku prostytuowali bogactwa narodu korporacjom bliskim Izraelowi (34). Okupowany Irak był gotowy na rozszczepianie.

Ulubiona broń Mosadu, bomba samochodowa pojawiła się w całym Iraku, we współpracy z CIA i MI6. Zbombardowali meczet sunnitów, zabijając niewinne dzieci, kobiety i mężczyzn, wina spadała na szyickich terrorystów. Zbombardowali meczet szyitów, obwiniali sunnickich terrorystów. Szyitów często atakowali podczas największych obchodów religijnych, a mendia przekazywały to jako walki sekciarskie, ukrywając fakt, że to dziel i rządź kontrolowane i manipulowane przez Izrael. Irakijczycy zdecydowanie odrzucili sztuczne podziały, doskonale wiedząc, że bomby samochodowe to robota służb Izraela, USA i W. Brytanii (35).

Służby USA wyposażają auta w bomby na wojskowych punktach kontroli w całym Iraku. Potwierdzają to świadkowie z dzielnic szyickich Bagdadu i gniazda Mosadu, Mosulu. Udział „USA” w syjonistycznej wojnie rozszczepiającej w Iraku zaczął się w biurze Donalda Rumsfelda i Paula Wolfowitza od ciemnej organizacji P2OG (Proactive, Preemptive Operations Group, Grupa Operacji Proaktywych, Wyprzedzających), utworzonej przez Zarząd Nauki Obronnej (Defense Science Board, DSB). P2OG lansował zamachy, sabotaż i zmyłki dla sprowokowania Irakijczyków do krwawej wojny domowej (36). DSB kierował William J. Schneider junior, zapalony syjonista i PNAC-owiec. Przygotował totalną zmyłkę mendialną o prawomocności i legalności P2OG, mimo że koncepcja grupy tkwiła w bezprawiu i nielegalności (37). P2OG zebrało miliardy dolarów z Pentagonu syjonistów, które poszły na zagładę Iraku (38). P2OG wciąż funkcjonuje jako agencja wywiadowcza, specjalizując się w fałszywej fladze.

Kombinacja P2OG z dogmą Wielkiego Izraela urodziła wojnę rozszczepiającą w Iraku. Tegoroczna wzmożona kampania odznacza się wzrocem sekciarskim. Celami bomb są np.: kurnik (zabitych dwoje dzieci w Dijala), b. bojownik grupy Jaysh al-Mahdi i jego brat w al-Nasirijah (39), ludność Bagdadu (2 zabitych, 13 rannych), szyicki meczet Husseiniya oraz meczety sunnickie Abdul Qadir Gilani i al-Assaf (40), ośrodek rekrutacyny policji w Tikrit (ponad 54 zabitych, 150 rannych) (41), obiekty bezpieki w Baquba (15 zabitych, 64 ciężko rannych) (42). Wiele bomb podłożono szyickim pielgrzymom w święto Arba’een (co najmniej 50 zabitych, 150 rannych) (43). Seria wybuchów w Bagdadzie zabiła 8 osób, w tym pielgrzymi szyiccy i dwoje nastolatków (44), w Karbali 18 zabitych i 34 rannych w dzielnicy al-Ibrahimijah (45). Chyba najwstrętniejszy był zamach podczas pogrzebu szejka szyitów w dzielnicy Bagdadu, Szula (80 zabitych, w tym 11 dzieci, 120 rannych) (46). W każdym przypadku użyto bomby samochodowej (w jednym, ambulans) lub improwizowane urządzenie wybuchowe (IED), lub to i to – odciski palców Izraela, który zyskał na każdej kropli krwi irackiej.

Te setki ofiar noworocznych zamachów, mendia zwaliły na liczne szyickie ugrupowania (47), wzrocem obwiniania Al Kaidy i talibów w Polityce Smoka w Pakistanie. Nie dowiemy się z mendiów o tysiącach mosadowców i agentów wojskowego establiszmentu Izraela w Iraku (48), zaangażowanych w wojnę rozszczepiającą niegdyś silną jedność szyicko-sunnicką.

Są dwa powody ludobójczej kampanii syjonistów w Iraku 2011. Z nadchodzącym terminem „wycofania”  sił USA z Iraku, Izrael zbombardował Irakijczyków w każdym zakątku kraju, by przekonać ich, że od początku słaby rząd-marionetka nie zdoła ich chronić, więc potrzebują okupacji. Dlatego samowyznany syjonista, wiceprezydent USA Joe Biden w niedawnej podróży do Bagdadu skupił się na przedłużeniu obecności sił USA (49). Fantazja o końcu okupacji u schyłku br. nigdy nie wyglądała poważnie, lecz styczniowa orgia masakr, gorączkowo promowana w mendiach, pomoże ludziowcom uwierzyć w bajkę.

Drugi powód: obecna seria zamachów ma trzymać w szachu b. lidera Ruchu Oporu, Muqtadę al-Sadra. Wrócił on niedawno z dobrowolneej banicji do Iranu, ale nie żeby prowadzić naród przeciw okupantom, tylko żeby przysiąc wierność b. przeciwnikowi, Nouri al-Maliki. Ruch Sadra przypieczętował ocalenie reżimu Maliki: zbrodniarzy wojennych, złodzieji, morderców bezczelnie służalczych interesom Izraela, USA, W. Brytanii, bez żadnego związku z narodem irackim. Sadr sprzedał Irakijczyków, którzy widzieli w nim bohatera za 40 miejsc w parlamencie i 8 ministerstw (50). Maliki groził Sadrowi starym nakazem aresztowania i wg pogłosek ten znów opuścił Irak, do Iranu lub Libanu (51). Bomby Mosadu w rejonach poparcia Sadra (Karbala, dzielnica Szula w Bagdadzie) mają mu przypominać, że przeminęły czasy jego Ruchu Oporu i jest pod kontrolą kompleksu jot. Czas pokaże, czy Sadr pozostanie na 6-ramiennej smyczy ciemiężców, czy może zostanie lokajem w skorumpowanym rządzie Iraku. Wg dowodów, na pewno jest zdrajcą.

Ohyda wojny od 8 lat rozszczepiającej Irak, pozostanie w czarnej dziurze niewiedzy, chyba że publika otworzy oczy na oczywiste fakty. Iraccy reporterzy mają do wyboru astronomiczne zapłaty albo prześladowania przez reżim Maliki (52). Mendia syjonistów i dyżurne alternatywne odmawiają głosić prawdę o Iraku, 11 IX czy operacji służb pt. Wikileaks (53).

Fiasko w Egipcie

Irak i Egipt na zawsze połączył zwodniczy sen talmudyczny o Wielkim Izraelu od Nilu po Eufrat, celu końcowym międzynarodowego syjonizmu, utopii pozbawionej demokracji, wolności i realizmu. Destabilizację Egiptu wyłożył syjonistyczny geostrateg Jinon w tym samym dokumencie, co zagładę Iraku: rozłamać Egipt, dzieląc muzułmanów, chrześcijan i inne grupy między wyraźne regiony geograficzne. W Nowy Rok, potężny wybuch zabił 25 koptów w kościele w Aleksandrii. Rannych było co najmniej 97, w tym kilku muzułmanów. Reżim syjonistycznego dyktatora Mubaraka z obwinił Al Kaidę, ale okazało się, że zastosowano bombę samochodową, dowód udziału Izraela. Bezpieka Mubaraka wycofała się z okolicy godzinę przed zmachem, dając Mosadowi dość czasu (54). Podobnie jak w Polityce Smoka rozszczepiającej Pakistan, reżim Mubaraka w kieszeni Izraela obwinia teraz wroga syjonistów, Armię Islamu, grupę oporu w nielegalnie oblężonej Gazie. Minister bezpieki zacytował rozstrzygające dowody, których nie ma (55).

Powód zamachu zdemaskowała Egipska Rewolucja. Izrael chciał podjudzić walki sekciarskie w Egipcie [jak w Pakistanie i Iraku], zażegnując możliwość wybuchu rewolucji. Atak fałszywej flagi na koptów miał ocalić slabnący uścisk Iraela na Egipcie i uderzyć w Egipcjan za obnażenie następnej siatki szpiegowskiej (56), podczas gdy mendia przemilczały kradzież głosów na Bractwo Muzułmańskie w wyborach do parlamentu (57). Plan niewypalił, Egipcjanie zjednoczyli się. Liderzy islamscy i koptyjscy spotkali się w starej przyjaźni, zrozumieniu i solidarności (58), jakimi zawsze się cieszyli (59). Tysiące muzułmanów dołączyło do chrześcijańskich braci w mszach Bożego Narodzenia, oferując swe ciała na tarcze obronne (60). Jedność przekształciła się w oręż rewolucji 25-go stycznia. Wzbudzając najgorsze lęki syjonistów, muzułmanie i chrześcijanie skandowali razem: Wszyscy jesteśmy Egipcjanami! (61)

Izrael przyznał, że rewolucja w Egipcie to strata – dla kolonialnej ekspansji imperium syjonistów (62). Netanjahu typowo pokazał rasizm, ale z nutą lęku: Uważamy, że Egipt przezwycięży bieżącą falę demonstracji, lecz musimy patrzeć w przyszłość. […] Nie jestem pewien, czy nadszedł czas na demokratyczny proces w regionie arabskim (63). Tak uważa nielegalny twór zwący się jedyna demokracja na Bliskim Wschodzie. Uczucia cynizmu i obaw syjonistów opierają się na idei, że liderzy rewolucji odetną zaopatrzenie w gaz, przyklepane od 30 lat przez kolaborantów Izraela w Kairze, oraz zniszczą podpisany przez Mubaraka w grudniu 2010 r. kontrakt wartości 10 mld $ dla firm syjonistów (64).

B. dyrektor bezpieki Izraela (Szin Bet), zbrodniarz wojenny Avi Dichter b. niepokojąco i arogancko wskazał (26.5.2010) na powodzenie syjonistów w Iraku. Wspomniał też o Egipcie, co wyjaśnia dążenia Izraela i lokaji w rządzie USA do zdławienia egipskiej rewolucji: Osłabienie i odizolowanie Iraku jest niemniej ważne od osłabienia i odizolowania (neutralizacji) Egiptu […które] wykonano metodami dyplomatycznymi, podczas gdy zrobiono wszystko, by osiągnąć zupełną i pełną izolację Iraku (65).

Tel Awiw chwycił ostatnią deskę ratunku wojny rozszczepiającej w Egipcie, wysyłając do Kairu trzy samoloty z nielegalnym gazem na demonstrantów (66). Izraelski minister powiedział Egiptowi, by zastosował siłę, władzę na ulicach by zburzyć powstanie i przywrócić stary porządek zgodny z syjonizmem (67). Mubarak posłuchał się, wypuszczając swych brutalnych tajniaków pozujących na protestujących za rządem. Zaatakowali bezbronne demonstracje tasakami, koktejlami mołotowa, nożami, łańcuchami i pałkami (68), oszczędzając izraelski gaz na ostateczną rozprawę. Od początku rewolucji zamordowali co najmniej 300 demonstrantów (69), ranili ponad 5 tys., wielu ciężko (70).

Mimo to, miliony Egipcjan wyszły na ulice wielokrotnie od początku rewolucji. Syjoniści odłożyli więc na bok broń rozszczepiającą i wzięli się za usypianie Rewolucji. Wraz z globalną siecią kompleksu jot próbowali spenetrować opozycję. Skupili się na „opozycjoniście” Mohamedzie ElBaradei, znienawidzonym w regionie za uściski dłoni z izraelskimi zbrodniarzami wojennymi i promowanym przez arabskie media korporacyjne Al Dżazira i Al Arabija (71). ElBaradei przedstawiany jest jako człowiek wiarygodny, bo zganił Zachód za przesadzone raporty o programie atomowym Iranu (72), a nielegalny arsenał jądrowy Izraela nazwał największym zagrożeniem dla regionu (73). ElBaradei oświadczył jednak: Przeczuwam, że Iran na pewno chciałby mieć technikę umożliwiającą posiadanie broni atomowej, jeśli by tak zdecydowali (74), tym samym uwiarygadniając retorykę syjonistów rozpowszechnianą od lat. ElBaradei krytykował Hamas, ruch oporu w Gazie, jako radykalny (75) i popiera rozwiązanie aparthajdowe dwu państw w granicach z 1967 r. (76), tj. pełne zatwierdzenie czystek etnicznych przez Izrael. ElBaradei powiedział też, że możliwość odwrócenia się demokratycznego Egiptu przeciw Izraelowi i USA to szum i fikcja (77).

Egipcjanie chcą dokładnie przeciwnie. Rewolucjoniści wieszali kukły Mubaraka z izraelską gwiazdą na jego piersi (78), malowali graffiti na lokalach korporacyjnego establiszmentu USA przedstawiające Mubaraka jako klienta USA (79), trzymali plakaty Mubaraka z gwiazdami Izraela na twarzy (80), a w naprawdę historycznym precedensie zmusili Izrael zdjąć flagę z ambasady w Kairze i ewakuować pracowników (81). Egipcjanie mają dość wypełniania przez Mubaraka wszystkich zachcianek Izraela, wyszczekanych z okupowanej Palestyny czy wytupanych przez Lobby Izraela w USA. Mubarak to wilk, a ElBaradei – wilk w biało-niebieskiej owczej skórze.

Zbrodniarz wojenny Phillip Zelikow, odpowiedzialny za tuszowanie mosadowskiego ataku fałszywej flagi 11 IX absurdalnym raportem (82), zasugerował, że USA powinno poprzeć ElBaradei, udając że go nie lubi za krytyczne uwagi pod adresem Izraela i poparcie Iranu (83). Wybrano ElBaradei ponad jakiegokolwiek innego kolaboranta, bo jest w zarządzie powierniczym International Crisis Group (ICG), globalistycznego giganta sponsorowanego przez fundacje Carnegie i Forda oraz Open Society Institute internacjonalistycznego zbrodniarza-syjonisty Sorosa, który wraz z maklerem władzy globalnej, Brzezinskim, zasiada w tymże zarządzie (84). ICG założył zaciekły syjonista Morton I. Abramowitz, członek PNAC i Rady Stosunków Zagranicznych CFR (85).

Podczas gdy agenci Tel Awiwu próbowali manipulować Egipcjanami, Izrael żądał od swych „sojuszników” w USA i UE, by stonowali retorykę przeciw Mubarakowi i poparli dyktatora (86). Własność syjonistów administracja Obamy posłuchała, oferując pełne poparcie „przejściowemu” rządowi pod przywództwem Suleimana, którego Mubarak mianował wiceprezydentem (87). Izrael chce Egiptu mubarakowego nawet bez Mubaraka, a Suleiman doskonale nadaje się: dogłębnie gardzi palestyńskim ruchem wyzwoleńczym w Gazie i ma bliskie związki z Mosadem, bezpieką Szin Bet i wywiadem wojskowym Amanem. Jest przyjacielem b. szefa Mosadu, Szabtai Szawita i często zdzwaniają się nt. swych dzieci i wnuków (88). Wzruszające – patetycznie i odrażająco.

Suleiman to główny egipski kolaborant Izraela w dlawiącym oblężeniu Gazy. Osobiście za zdradę podziękował mu ludobójczy syjonistyczny szaleniec Avigdor Lieberman (89). Długi, brutalny życiorys Suleimana-kolaboranta zdobi wysokiej rangi rola w nielegalnym programie CIA łapania, więzienia i przewozu na tajne tortury, w którym dziesiątki niewinnych muzułmanów cierpiało pod jego nadzorem i doznało psychologicznej ruiny (90). Tortury nie skończyły się jednak z początkiem Rewolucji. Z osobistego rozkazu Suleimana i nowego ministra bezpieki, Mahmouda Wagdy, b. szefa więziennictwa Egiptu (91), bezpieka zastosowała niezwykłą brutalność wobec protestujących (92). Egipt Suleimana byłby daleko gorszy od Egiptu Mubaraka. Rewolucja nie może przegrać.

Godność i niezłomność Egipcjan przezwyciężyły izraelską broń rozszczepiającą i zrobiły z niej szmelc. Teraz stawiają czoła doktrynie Wielkiego Izraela. Miliony wychodzące na ulice (93) dają sobie i z tym radę. Podczas gdy kryminalna sieć syjonistów manewruje otwarcie jak i w cieniach, Egipcjanie odrzucają przyszłość kontrolowaną przez obce interesy i kontynuują swój gniew na nielegalny Izrael i rząd syjonistów w USA (94). Rasistowski zbrodniarz wojenny MK Binyamin Ben-Eliezer, przyjaciel Mubaraka, bardzo obraził Egipcjan: Nie myślę, że możliwa jest rewolucja w Egipcie (95). Egipcjanie udowadniają, że on i każdy inny poplecznik syjonistów i Mubaraka są w błędzie: rewolucja nie tylko jest możliwa, ale wydarza się.

Hydra Wikileaks a rzeczywistość

Wojna rozszczepiająca obejmuje infiltrację opozycji i wywrócenie lub zniszczenie jej. W przypadku Wikileaks, wywracanie służy celom syjonistów. Wrzaskliwie promowane przez mendia główne i odrażająco czczone przez alternatywne, Wikileaks przeniknęło do każdego aspektu dziennikarstwa wieku informacji. Ale Wikileaks jest operacją służb Izraela, koordynującą ataki na antysyjonistycznych dziennikarzy i publikacje on-line wspólnie z oddziałem służb Tel Awiwu, Ligą Przeciw Zniesławieniu – ADL (96). Winiąc rząd Pakistanu i pakistańskich terrorystów dżihadu za terror w Mumbaju w 2008 r. (97), Wikileaks wybieliło Izrael mimo odcisków palców Mosadu, CIA i indyjskiego RAW, kolaborujących w operacji paramilitarnej fałszywej flagi.

Wg Wikileaks, Hamas złamał zawieszenie broni w 2008 r. wywołując atak Izraela na Gazę oraz stosował tarcze ludzkie (a jedyne udokumentowane przypadki dotyczą sił Izraela). Wg Wikileaks, Hindutwa w Indiach jest główną siłą za pokojem w Kaszmirze (a nie nielegalnym okupantem i nałogowym gwałcicielem praw człowieka), b. premiera Libanu zgładzili Syryjczycy (a nie Mosad) i Izrael nie ma agentów w okupowanym Iraku (a Irak roi się od nich) (98).

Najbardziej udany kontrwywiadowczy produkt syjonistycznego zbrodniarza, Cassa Sunsteina, Wikileaks bezbłędnie służy Izraelowi. Fałszywe skandale Wikileaks mogą przykryć każde wydarzenie niewygodne dla syjonistycznych mendiów. Wikileaks dyskredytuje rewolucję egipską i jej prawdziwych organizatorów; wg najnowszych „przecieków”, USA poparło prodemokratyczne grupy, które zorganizowały masowe protesty w Egipcie (99). Te bujdy syjonistyczni dyżurni w mediach alternatywnych przeżuli dla swych czytelników. Tak samo szanowani reporterzy, którzy przedtem walnie przyczynili się do zdemaskowania Wikileaks.

Gensek Hezbollahu, Sayyed Hassan Nasrallah nawiązał do tego, emocjonalnie solidaryzując się z Egipcjanami: Najgorsze oskarżenie przeciw tej kompletnej humanitarneji politycznej intifadzie jest to, że wywiad USA podburzył młodzież egipską przeciw reżimowi. Co więcej, poważną obrazą i niesprawiedliwością jest dla egipskiej młodzieży twierdzenie, że jej ruchem kieruje USA. Kto myśli, że USA obaliłoby tak lojalnego sojusznika pracującego na okrągło, by chronić interesy i projekty Waszyngtonu? To nielogiczne. (100) Nasrallah trafił w sedno: Izrael i jego zbrodnicza sieć walczą, by podminować Egipską Rewolucję i utrzymać reżim Mubaraka u władzy.

Najnowsza porcja syjonistycznej trucizny z Wiki-Hydry mierzy w odważnych, rewolucyjnych demonstrantów egipskich tylko po to, by przekonać bliskowschodnie narody pod dyktaturą sponsorowaną przez USA i syjonistów, że rewolucja, gromadzenie się dla szczytnego celu są niemożliwe, bo wszystkie szczytne dążenia przechwycił Izrael z lokajami. Izrael niedocenił jednak niezłomności, godności, sprawiedliwości i rozwagi Arabów, ani ich patriotyzmu i gotowości poświęcenia życia dla wolności. Protesty solidarne z Egipcjanami wyszły na ulice Jemenu, Jordanii, Libanu, Bahrainu i okupowanych Iraku i Palestyny. Podczas gdy lobbyści Mubaraka w USA proszą o więcej pomocy (101), ideolodzy syjonistów próbują wiarygodnie przedstawić sprawę Egiptu, ale pozostają przy izraelskim punkcie widzenia (102), a w kolejnej rasistowskiej diatrybie Netanjahu grozi światu islamistycznym Egiptem (103). Egipcjanie nadal żądali końca Mubaraka, jakby nie istniała władza zakulisowa ani kierujący nią rak syjonizmu. Do rewolty ogólnoegipskiej dołączył Górny Egipt (104).

Wiedza przekształca śpiący naród w niezłomną siłę Oporu. Porywa go ze snu i katapultuje na rzeczywiste pole bitwy. Egipcjanie znają swą zimną, trudną rzeczywistość i poddanie się jej nie jest opcją. Przebudzenie to jest przykładem do naśladowania w okupowanym Iraku, Pakistanie i przez każdy inny naród ciemiężony przez izraelskie wojny rozszczepiające.

Ludzie przebudzeni, zdecydowani osiągnąć rewolucję, są w stanie zniszczyć dogmę Wielkiego Izraela. Unia iracko-egipsko-pakistańska z woli narodów, zniweczy plany Izaela. W najczystszej postaci, rewolucja to początek wolności. Z chwilą upadku Mubaraka pod naciskiem narodu, kończy się ucisk przez niego. Wolność od tyranii to nie aspiracja tylko podarunek z urodzeniem się każdego człowieka i żadna władza nie może go odebrać. Wielki działacz przeciw aparthajdowi Steven Biko powiedział: Najsilniejszą bronią ciemiężcy jest umysł ciemiężonego. Rewolucyjny stan umysłu jest zawziętym wrogiem ciemiężcy. Ze zdeptanych i wykorzystywanych, uciskani podnoszą się w rewolucji na czempionów odrodzonego narodu. Egipt właśnie rodzi się na nowo i podnoszenie się narodu pali ciemiężców w pożarze wznieconym przez czempionów rewolucji, którzy nie będą już poniżani.

10/02/2011

NAJWAŻNIEJSZE PROBLEMY POLAKÓW NA LITWIE

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:22

NAJWAŻNIEJSZE  PROBLEMY  POLAKÓW  NA  LITWIE

ZAŁĄCZNIK  1: do Memoriału FOK “Problematyka  kresowa  w  polityce  polskiej”

opracował: Adam Chajewski

Stosunki polsko-litewskie na szczeblach oficjalnych,  obie strony określają jako bardzo dobre, używając czasem stwierdzenia najlepsze w dziejach. Przyznaje się wprawdzie, że są jeszcze pewne problemy w kwestiach mniejszości narodowych, jednakże ich rangę i wpływ na wzajemne stosunki wyraźnie się bagatelizuje. Jak najbardziej niesłusznie. Polacy – liczący, według ostatniego litewskiego spisu, 236 tysięcy i zamieszkujący od wieków Wileńszczyznę, gdzie (na zwartych obszarach) stanowią większość (61,3% w rejonie wileńskim, 79,4% w solecznickim) – w przeciwieństwie do innych polskich skupisk, tworzą na Litwie dobrze funkcjonującą społeczność. Mają swoje liczne organizacje i instytucje oświatowe, kulturalne i społeczne z reprezentatywnym dla nich Związkiem Polaków na Litwie. Mają, liczące ponad 100 szkół, polskie szkolnictwo. Mają własną prasę i własne wydawnictwa. Mają także reprezentującą ich organizację polityczną – Akcję Wyborczą Polaków na Litwie. Na swoim terenie sprawują władzę samorządową od sześciu kadencji. Maja swoich posłów w litewskim sejmie, swego czasu współtworzyli nawet koalicję rządową.
I są jednocześnie  obiektem ciągłej i konsekwentnej dyskryminacji. Władze litewskie, prowadzą tę politykę w oczywistym celu wynarodowienia Polaków.
Głoszenie w takiej sytuacji sloganów o najlepszych w dziejach stosunkach między Polski a Litwą w najlepszym razie trąci urzędowym optymizmem.
W kwestii gwałcenia praw Polaków na Litwie przez władze litewskie Federacja Organizacji Kresowych wielokrotnie zwracała się do władz polskich (a także litewskich), niestety bez satysfakcjonującego rezultatu. W tym wystąpieniu czynimy to ponownie, w szczególności zwracając uwagę na takie działania lub zaniechania władz litewskich, jak:

1. w kwestiach własnościowych:

  • odmowa zwrotu mienia społecznego na Litwie właściwym organizacjom polskim, np.: Teatru Polskiego w Wilnie, Stanicy Harcerskiej, gmachu Towarzystwa Przyjaciół Nauk,…;
  • sabotowanie zwrotu ziemi Polakom w okolicach Wilna i w samym Wilnie (np.: w Rejonie Wileńskim zwrócono tylko około 20 procent) oraz prowadzenie przez państwo litewskie kolonizacji polegającej na nie zwracaniu ziemi prawowitym właścicielom, lecz przekazywanie jej osadnikom z innych obszarów Litwy (w zamian za pozostawioną tam ziemię) co z jest jawną grabieżą własności (ziemia w Wilnie i pod Wilnem ma wielką wartość).

Działania powyższe są sprzeczne z art.15 Traktatu polsko-litewskiego, zgodnie z którym obie strony zobowiązują się, że powstrzymają się od jakichkolwiek działań mogących doprowadzić do asymilacji członków mniejszości narodowej wbrew ich woli oraz zgodnie ze standardami międzynarodowymi powstrzymają się od działań, które prowadziłyby do zmian narodowościowych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości narodowe.

2.  w kwestiach oświatowych:

  • dyskryminacja szkolnictwa z polskim językiem nauczania polegająca na niedostatecznym finansowaniu nie uwzględniającym wyższych kosztów kształcenia mniejszości; braku wielu podręczników w języku polskim; utrudnieniach w otwieraniu nowych klas; podwyższaniu wymogów egzaminu maturalnego z języka litewskiego bez podwyższenia poziomu kształcenia; braku obowiązkowego egzaminu maturalnego z języka polskiego;
  • nie uwzględnienie opinii przedstawicieli ludności polskiej podczas formułowania “Strategii rozwoju oświaty mniejszości polskiej na Litwie” przez stronę litewską, podczas gdy Strategia rozwoju oświaty mniejszości litewskiej w Polsce uzyskała pełną aprobatę organizacji mniejszości litewskiej.

Działania takie są sprzeczne z Traktatem polsko-litewskim, zgodnie z którym obie strony zobowiązują się zapewnić mniejszościom prawo do uczenia się w języku swojej mniejszości narodowej i pobierania nauki w tym języku (art.14) oraz zakładania i utrzymywania własnych instytucji (…) oświatowych, w tym szkól wszystkich szczebli (art.14), a także deklarują, że zapewnią odpowiednie możliwości nauczania języka mniejszości narodowej i pobierania nauk w tym języku (art.15) i będą podejmować niezbędne środki dotyczące ochrony tożsamości mniejszości narodowych po należytej konsultacji (art.15).

3. w kwestii praw publicznych:

  • sądowe szykany wobec samorządów dopuszczających język polski do używania w życiu publicznym, w szczególności umieszczających na swoim terenie obok litewskich nazwy polskie (np. ulic);
  • likwidowanie polskojęzycznych audycji w telewizji litewskiej (ograniczanie czasu i częstotliwości nadawania, oraz usuwanie z anteny ogólnollitewskiej do regionalnej);
  • pozbawianie naszych Rodaków praw do własnych nazwisk, poprzez narzucanie ich pisowni zgodnie z ortografią litewską oraz przeciąganie do absurdu rokowań z Polską w tej kwestii (trwają już ponad 10 lat).

Działania powyższe są sprzeczne z Traktatem polsko-litewskim, zgodnie z którym mniejszości mają prawo do swobodnego posługiwania się językiem mniejszości w życiu prywatnym i publicznie“(art.14), używania swych imion i nazwisk w brzmieniu języka mniejszości narodowej, przy czym szczegółowe regulacje dotyczące pisowni imion i nazwisk zostaną określone w odrębnej umowie (art.14), zaś obie strony rozważą dopuszczenie używania języków mniejszości narodowych przed swoimi urzędami, w szczególności w tych jednostkach administracyjno-terytorialnych, w których dużą część ludności stanowi mniejszość narodowa (art.15) oraz zapewnią mniejszościom narodowym dostęp do publicznych środków masowego przekazu (art.15)
4. w kwestii obywatelstwa:

  • ograniczenie prawa do podwójnego obywatelstwa do etnicznych Litwinów (art. 18 ustawy o obywatelstwie) co jest ewidentnie sprzeczne z konstytucja Republiki Litewskiej.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na różnego rodzaju wymierzone w Polaków prowokacje, na przykład;

  • emisję obraźliwego filmu o Armii Krajowej na Wileńszczyźnie;
  • zburzenie pomnika w Oranach upamiętniającego poległych w walce z bolszewikami w 1920 roku żołnierzy polskich i niektóre wypowiedzi w tej kwestii publikowane w litewskiej  prasie (np. Kazimierasa Garszwy);
  • wypowiedzi przedstawicieli litewskiej władzy, na przykład określenie Polaków jako V kolumny przez wicenaczelnika Powiatu Wileńskiego Arvydasa Klimkievicziusa,
  • oraz na
  • upokarzające traktowaniu Polaków przez episkopat litewski (brak mszy w języku polskim w Katedrze Wileńskiej, zamknięcie wstępu do klasztoru siostry Faustyny pielgrzymom z Polski), w szczególności skandaliczna grabież obrazu Bożego Miłosierdzia z kościoła św. Ducha.

Nota bene; przedstawione powyżej praktyki są jawnym gwałceniem nie tylko Traktatu polsko-litewskiego, ale również litewskiego ustawodawstwa (Konstytucja Republiki Litewskiej, Ustawa o mniejszościach narodowych) oraz prawa międzynarodowego (np. Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych).
Przytoczone przez nas powyżej regulacje Traktatu polsko-litewskiego obowiązują już 12 lat. Fakt, że uporczywe i notoryczne łamanie jego postanowień przez stronę litewską jest ignorowane (faktycznie aprobowane) przez stosowne polskie urzędy (np. Ministerstwo Spraw Zagranicznych), pozwala przypuszczać, że wszystkie uprzednie polskie władze lekce sobie ważyły, nie tylko przyszłość polskich skupisk poza obecnymi granicami Polski, ale także majestat i prestiż Rzeczypospolitej, dopuszczając by porozumienia, których Rzeczpospolita jest stroną, traktowane były jak świstki papieru.
Liczymy, że obecne władze, budujące IV Rzeczypospolita i odwołujące się do patriotyzmu i do tradycji narodowej, zmienią tę oburzającą praktykę.

Pięć etapów przebudzenia

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:51

Pięć etapów przebudzenia

Silver Shield, tłumaczyła Ola Gordon

Myślenie to  najcięższa praca jaka istnieje, co prawdopodobnie jest powodem tego, że tak niewielu w nią się angażuje. – Henry Ford

Jednym z największych wyzwań, aby stać się całkowicie wolnym jest umiejętność myślenia niezależnie od wszystkich innych. Wiesz instynktownie, że nikt nie zatroszczy się o ciebie tak jak ty sam. Jednak ciągle słuchamy innych, którzy mówią nam co jest dla nas najlepsze, zamiast pomyśleć o tym sami, co jest dla nas najlepsze. To dlatego, że żyjemy w świecie, w którym każdy mówi, co powinno się myśleć, ale nikt nie mówi, jak. Codziennie bombarduje się nas reklamami, sloganami finansowymi, polityczną propagandą medialną, nakazami religijnymi i coraz większą presją społeczną na konformizm. Przez większość naszego życia nie podejmujemy prawdziwych decyzji, a tylko wpadamy w rodzaj pewnej rutyny. Widzisz, kiedy nie myślisz naprawdę, zostawiasz swój umysł otwarty dla tych, którzy myślą. Prawdziwym i najczęściej niezauważalnym niebezpieczeństwem jest klasa drapieżników manipulująca społeczeństwami dla własnych egoistycznych korzyści. Jeśli zgadzasz się na konformizm i nie myślisz poza pudłem, ryzykujesz wciągnięcie w wir z góry skazanego społeczeństwa lub jeszcze gorzej.

W naszych marzeniach, ludzie poddają się z doskonałą uległością naszym formującym dłoniom. Obecne konwencje edukacyjne kształcenia intelektualnego i charakteru znikają z ich umysłów i nieskrępowani przez tradycję, pracujemy z własnej dobrej woli nad wdzięcznym i wrażliwym ludem. Nie będziemy starać się z tych ludzi, ani z ich dzieci, robić filozofów, czy ludzi nauki. Nie musimy z nich robić autorów, nauczycieli, poetów czy pismaków. Nie będziemy szukać wśród nich ani wielkich artystów, malarzy, muzyków, ani prawników, lekarzy, kaznodziejów, polityków, mężów stanu –  których mamy duży zapas. Zadanie jest proste. Będziemy organizować dzieci i uczyć je w sposób doskonały tego, co ich ojcowie i matki robią w sposób niedoskonały. – John D. Rockefeller

Jest dużo pieniędzy i władzy biorących się z pojęcia frajer rodzi się codziennie. Nasza elita kształtuje społeczeństwa poprzez edukację ludzi na tyle, by system funkcjonował, ale nigdy na tyle by zapytać, czy ten system jest najlepszy dla nas. Pomyśl o tym, nasz kontrolowany system edukacji uczy o seksie, narkotykach i wielokulturowości w trzeciej i czwartej klasie, ale nawet w szkole średniej nie tego jak posługiwać się książeczką czekową. Elita chce mieć całkowicie uzależnionych ludzi by nimi rządzić i osiągać zysk. Nie chcą w pełni świadomych ludzi, którzy dostrzegają kłamstwa w mediach, systemy Ponzi na Wall Street, czy nadużycia Banku Federalnego. Z pewnością nie chcą, by ludzie uświadamiali innych w kwestii naszej wspólnej sytuacji pełnej złudzeń.

Nasz nieszczęsny gatunek jest tak stworzony, by ci, którzy chodzą wydeptaną ścieżką zawsze obrzucali kamieniami tych, którzy pokazują nową drogę. – Voltaire

Twoje myśli nie są własnymi myślami. Lubię pytać całkowicie zindoktrynowanych ludzi: Czy twoje pomysły służą temu byś był wolny, czy tylko byś służył? A następnie kto dał ci te pomysły? I zawsze dostaję dwie odpowiedzi, pierwsza to ziewające Och … Druga to Ja – zaprogramowany mechanizm samoobrony własnego ego. Smutne jest widzieć ludzi kłamiących w ogóle, ale widzieć ludzi okłamujących siebie, to absolutnie łamie serce. Jeśli kiedykolwiek zastanawiasz się dlaczego większość Amerykanów nie ma pieniędzy, jest przygnębiona i drętwa, spójrz tylko na tych, którzy myślą myśleniem innych. Jeśli słuchają elitarnych oszustów finansowych, ciągle są okradani z majątku przez rozliczne programy. Jeśli słuchają elitarnych MSM, są załamani, ponieważ problemy krajowe są zbyt duże i eksperci twierdzą, że nie ma nadziei, lub jeszcze gorzej, mówią że ona pojawi się… kiedyś. Jeśli słuchają elitarnej społeczności medycznej, złapią się na leki psychotropowe i nigdy nie odzyskają iskry zajmując się ich problemami życiowymi.

Rywalizacja jest grzechem. – John D Rockefeller

Elita daje nam złudzenie wolności, ale kontroluje nasz każdy wybór. Elita daje nam wybór 500 stacji kablowych, ale z każdej z nich wychodzi ten sam komunikat. Daje nam wielki wybór żywności, ale w 90%  jest to tylko kukurydza i produkty uboczne soi. Daje nam do wyboru setki kandydatów politycznych, ale nic się nie zmienia, ponieważ obie strony są zakupione i opłacone przez elitę. Dają nam wybór inwestycji w akcjach, obligacjach i nieruchomościach, ale gdy to wszystko idzie w dół, to zobaczysz, że to wszystko stanowi część tego samego złudnego dolara. To oczywiście jest kontrolowane przez elitę. Jeśli nie myślisz za siebie samodzielnie, nie możesz pomóc, ale dajesz się kontrolować, czy wiesz o tym czy nie.

Każdy aspekt twojego życia jest monitorowany, regulowany, opodatkowany i kontrolowany, nie dlatego by żyło ci się lepiej, ale by lepiej żyło się innym. Wykonywanie najlepiej płatnej pracy wymaga zaświadczenia lub zezwolenia. Większość posiadanych przez ciebie “aktywów” nie jest twoją własnością. (Spróbuj nie płacić podatku od  posiadanego przez ciebie domu i pokażę ci kto jest jego prawdziwym właścicielem.) Wszelka twoja komunikacja jest monitorowana i rejestrowana. Teraz rząd federalny chce, by te rejestry prowadzono w nieskończoność. Myślisz że jesteś właścicielem swoich zarobków? Spróbuj pobrać swoje pieniądze. Chcesz zrobić coś w swoim domu? Lepiej dostań pozwolenie od stowarzyszenia właścicieli czy lokalnej rady zagospodarowania przestrzennego. Wszystkie te przykłady, plus wiele, wiele innych, nie mają nic wspólnego z polepszeniem twojego życia. One są po to, by kreować władzę, zysk i pasożytnicze życie dla innych.

Dopóki nie połączy ich świadomość, nigdy się nie zbuntują; dopóki się nie zbuntują, nie staną się świadomi. – George Orwell (1984)

Kiedy jesteś świadomy, możesz się przygotować. – Chris Duane

Zanim przyjmiesz pozycję embrionalną i zaczniesz ssać swój kciuk, kiedy zdasz sobie sprawę, że być może jesteś niewolnikiem, nie martw się. Jest na to ratunek. Moja Sons of Liberty Academy [Akademia Synów Wolności] opiera się na prostej zasadzie – Kiedy jesteś świadomy, możesz się przygotować. Wierzę, że kiedy zobaczysz duży obraz i zrozumiesz, jak jesteś manipulowany, znalezienie najlepszej drogi dla ciebie stanie się proste. Nie możesz być świadomym, jeśli nie zbuntujesz się przeciwko wszystkiemu, kim jesteś teraz. Zaczyna się to tupnięciem i powiedzeniem “nigdy więcej!” Musisz sobie obiecać, że nigdy nie będziesz grał głupka dla kogoś innego. Zaczniesz robić to, co jest najlepsze dla ciebie i tych, których kochasz. Będziesz szukał prawdy tam gdzie jest i niech to poszukiwanie stanie się twoim światłem przewodnim. Ten prosty, mały bunt twojego umysłu jest tylko iskrą w znacznie większym ogniu oświecenia. Będziesz odrodzonym człowiekiem, który jest w pełni świadom, całkowicie wolny i pełen życia.

Człowieka oceniaj nie na podstawie jego pytań, ale odpowiedzi. – Voltaire

Zidentyfikowałem 5 etapów procesu przebudzenia, lustrzanego odbicia Five Steps of Grief [Pięć etapów żałoby] Elizabeth Kubler Ross. Powodem lustrzanego odbicia jest to, że jest to dosłownie zgon dawnego siebie. Twoje ciało będzie reagowało fizycznie i psychicznie, jakby to był przypadek prawdziwej śmierci w twoim życiu. Identyfikujemy się przez to, co robimy, co nosimy, i czym jeździmy. Kiedy się przebudzisz,  to wszystko nie będzie już miało znaczenia. Wykroczysz poza obecny porządek konsumencki i będziesz w pełni przygotowany na nowy paradygmat. Czuję, że jest niezwykle pomocne w zrozumieniu tego procesu, by nie tylko określić gdzie jesteś, ale dokąd powinieneś pójść. Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak ważny i konieczny jest ten proces. Jeśli sam nie zaczniesz myśleć, nie będziesz mógł przetrwać w post-dolarowym świecie.

Żaden płatek śniegu nie czuje się odpowiedzialny za lawinę. – Voltaire

1. Negacja – Na tym etapie odrzucasz wszystko, co jest sprzeczne z mądrością konwencjonalną i uznawane za bzdurne gadanie czy teorię spiskową. Jest to naprawdę własny mechanizm obronny używany przez mózg do ochrony ego. Nikt nie lubi przyznać się, że nie ma racji, a tym bardziej przyznać, że dał się nabrać. Więc jest nieskończenie łatwiej negować prawdę, niż ją akceptować. Łatwiej jest szydzić niż debatować. Łatwiej jest ukryć się w pościeli i udawać, że w pokoju nie ma potwora. To tu utkwiła większość naszego społeczeństwa. Uważa, że cokolwiek powiedzą im “władze” [autorytety] jest prawdą. Idą razem z tłumem bojąc się by nie postrzegano ich za dziwaków lub szaleńców.

Z mojego doświadczenia wynika, że negacja przybiera dwie formy. Pierwsza jest najbardziej popularna i najmniej niebezpieczna. Jest to po prostu brak chęci na poznanie prawdy, która może zakłócić ich szczęśliwe życie. Ta niewinna negacja mentalności, że niewiedza jest błogosławieństwem, występuje u tak wielu Amerykanów, którzy uważają, że wszystko u nich jest “dobrze,” więc dlaczego zepsuć je prawdą. Pracowałem z pewną kobietą, która zamykała się na mnie w konfrontacji z prawdą. Powiedziała mi dosłownie: Nie chcę wiedzieć, że 11 września to własne dzieło, gdyż dla mnie ta  rzeczywistość jest zbyt straszna.  Ktoś inny powiedział: to byłoby jakby dowiedzieć się, że jego ojciec był gejem. (Nie, że jest w tym coś złego… cytat z bardzo zabawnego społecznego inżyniera Jerry Seinfelda.) Ta forma negacji jest najłatwiejsza do pokonania, bo gdy coś pójdzie nie tak w ich idealnym małym świecie, nie będą mieć żadnych wymówek, aby nie szukać przyczyny, dlaczego ich świat się rozpadł. Według nich nie ma większego szczęścia niż trwanie w niewiedzy. Ten kryzys gospodarczy i niepowodzenia polityczne zarówno Busha jak i Obamy już otrząsnęły wielu z tej negacji.

Dopóki ludzie będą wierzyć w idiotyzmy, będą nadal popełniać okrucieństwa. – Voltaire

Druga forma odmowy jest dużo bardziej szkodliwa. Postrzegam ją jako winną negację. Jest to negacja  tych, którzy rzeczywiście odnoszą korzyści z iluzji naszego paradygmatu. Występuje wśród właścicieli firm, pracowników administracji lub innych, których utrzymanie wywodzi się z obecnego modelu długu. Osoby te aktywnie walczą z prawdą poprzez dezinformację lub mówienie: nie można tego utrzymywać w tajemnicy lub, że jest to po prostu szalony spisek. Oni raczej kreują wiarygodną negację by zdystansować się od rzeczywistości ich działań / zaniechań. Ich agresywna obrona iluzji pokazuje mi, że wiedzą, że to co robią, jest złe. Zbyt bardzo się boją żyć poza tym paradygmatem, więc lepiej jest, by trwać przy nim bez względu na koszty ludzkie.

Złość jest tylko tchórzliwym przedłużeniem smutku. Jest dużo łatwiej być złym na kogoś, niż  powiedzieć, że cię skrzywdzono. – Thomas Gates

2. Złość – Kiedy zaczniesz postrzegać, że dałeś się nabrać, gwałtownie reagujesz na to, że zrobiono z ciebie głupka i wpadasz w szał. Dużo tego ma Freedom Movement [Ruch na rzecz Wolności] obecnie, poprzez mówienie “po prostu zastrzelić drani.” Ta akcja jest bezskuteczna w doprowadzeniu do pozytywnych zmian dla Ruchu. (Ci którzy zaproponowali mi tę przemoc, jestem pewien, pracowali dla rządu starając się znaleźć i usidlić frajera). Złość to bardzo naturalna reakcja i musisz przez nią przejść, a nie tłumić. Wiedza na temat jak naprawdę działa świat jest tak jakby dowiedzieć się, że druga połowa cię zdradza. Być może pozostałeś wierny swojemu krajowi, podczas gdy za twoimi plecami popełniał zbrodnie. Złość jest tylko ukrywaniem faktu, że naprawdę zrobiono ci krzywdę, gdyż cię wykorzystano. Ten etap jest często najkrótszy, ale także pochłania większość energii. Na moim etapie złości, przekierowałem złość tak, by stała się paliwem do intensywnych badań, by upewnić się, że nigdy nie pozwolę się oszukać ponownie. To w końcu doprowadziło do utworzenia Akademii Synów Wolności.

3. Targowanie – Kiedy się uspokoisz, dotrzesz do każdego, kto chce słuchać i powiesz mu, co się naprawdę dzieje. Jest to najbardziej denerwujący etap procesu przebudzenia. (Pamiętaj, że docierasz do ludzi, którzy są na etapie 1 Negacji). Rujnujesz przyjęcia świąteczne opowiadając ludziom o WTC7, czy grę w koszykówkę dzieci mówiąc o Rezerwie Federalnej. Poprzez docieranie i dzielenie się, nie próbujesz  naprawdę przebudzić ludzi, ale naprawdę szukasz pomocy. Wychodząc naprzeciw szukasz wskazówek lub struktury w poszukiwaniu prawdy. Wiesz, że coś jest nie tak. Wiesz, że nie możesz wrócić do ignorancji. Bez jasności, nie możesz iść naprzód. To oczywiście prowadzi do kolejnego etapu depresji.

4. Depresja – Teraz, gdy już dotarłeś do wszystkich i nic się nie dzieje, zaczyna się depresja. Zaczynasz mówić to jest zbyt duże lub co mogę zrobić. Najgorszy rodzaj depresji, która przenika Ruch na rzecz Wolności to arogancka postawa wszystko wiem lub pieprzyć wszystkich, to mnie nie obchodzi. Jest to najbardziej bolesny etap i najtrudniejszy do pokonania.  Szczęście ludzkie pochodzi z postępu, ale postęp w tym przypadku wydaje się wpychać cię w dziurę. Niestety, nie ma sposobu na obejście tego problemu, ale jest konieczne by przez niego przejść.

Nie wolno mi się bać. Strach to zabójca umysłu. Strach to mała śmierć powodująca unicestwienie. Stawię mu czoło. Nie pozwolę by przeszedł po mnie i przeze mnie. A kiedy go pokonam,  spojrzę wewnętrznym okiem by zobaczyć jego ścieżkę. Dokąd poszedł strach, tam nie ma nic. Tylko ja pozostanę. Frank Herbert

5. Akceptacja – Punkt w którym teraz czujesz się komfortowo wobec nadchodzącej rzeczywistości i podejmujesz aktywne, pozytywne kroki by się do niej przygotować. Ten proces podejmowania mądrych wyborów dla siebie ale nie dla innych, nie przyniesie ci ogromnych pozytywnych osobistych wyników. Te pozytywne wyniki wzmocnią twoje działania i przyniosą więcej pozytywnych zmian w twoim życiu. Kiedy powróci pewność siebie, ludzie zaczną dostrzegać iskrę w twoich oczach. Teraz zaczną pytać co ci się stało, a ci, którzy kiedyś nie chcieli słuchać prawdy, będą gotowi ją usłyszeć. To jest ostateczny punkt, do którego musimy dotrzeć, zarówno osobiście, jak i z Ruchem.

Większość ludzi prowadzi życie w cichej rozpaczy i idzie do grobu z piosenką wciąż w nich. – Henry David Thoreau

Naprawdę uważam, że powodem takiego sukcesu w przebudzaniu ludzi jest to, że nie staram się ich wystraszyć i doprowadzić do rozpaczy. (Zaufaj mi, najlepszym z nich mogę przedstawiać wszystko w czarnych barwach.) Staram się motywować, zachęcać i oświecać ludzi by zrobili pierwszy krok wewnątrz najwyższego siebie. Droga ta jest najważniejsza w jaką kiedykolwiek wyruszysz i jest jedyną nadzieją na to byś zawsze był tym kim miałeś być – wolnym i niezależnym.

Myślę więc jestem wolny. – Chris Duane

Stan Tymiński: Księga Pięciu Kręgów samuraja Musashi Miyamoto

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:21

Stan Tymiński: Księga Pięciu Kręgów samuraja Musashi Miyamoto

Po raz pierwszy przeczytałem Księgę Pięciu Kręgów w 1980 r., kiedy stała sie ona szałem na Wall Street. Strategie walki samurajskiej zastosowane do prowadzenia interesów zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Moja firma konkurowała wtedy z wielkim producentem mini komputerów, Digital Equipment Corporation i Musashi udowodnił mi, jak zwyciężać o wiele większego przeciwnika. 30 lat później “studenci” tej ksiązki prawie zabili system bankowy USA.

Przyznam, że po pierwszym czytaniu niewiele z tej książki zrozumiałem, ponieważ jak każde rzemiosło, sztukę walki trzeba praktykować przez długi czas. Kiedyś czeladnik praktykował swój zawód 15 lat, zanim został majstrem, a dziś każdy, kto przeczyta coś w internecie uważa się za eksperta… Użyłem tych zasad w nierównej walce w wyborach prezydenckich w 1990 r., co całkowicie zaskoczyło naszych wrogów. Kawaler Orła Białego, Adam Michnik nazywał mnie wtedy szamanem, bo nie wiedział, co potrafi samuraj. Dzięki strategii walki opisanej przez Musashi Miyamoto po raz pierwszy w historii Polski udało się nam obalić wrogi nam rząd Tadeusza Mazowieckiego i tym samym złagodzić okrutność reform Balcerowicza.

Ta książka wymaga pracy i cierpliwości do zrozumienia treści co nie znaczy, że nie jest ona prawdziwa. Prawda, którą opisuje Musashi jest niezłomna bo stawia sprawy na ostrzu noża między życiem i śmiercią. Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek kłamstwo. Już po pierwszym czytaniu czytelnik wie, że jeśli nie będzie praktykował drogi wskazanej przez Musashi to przez swoje lenistwo i tym samym będzie człowiekiem ułomnym w stosunku do jego studentów. Oto co napisał sam Musashi:

Hartuj się więc na Drodze Wojennego Prawa, biorąc sobie do serca powyższe zasady. Trudno ci jednak będzie zostać mistrzem Żołnierskiego prawa, jeżeli w granicach tej Drogi nie będziesz szeroko i z wielu stron postrzegał rzeczy prostych. Posiąść wiedzę Prawa Wojennego oznacza dla ciebie to, że już nie będziesz przegrywał w samotnym starciu z wieloma przeciwnikami – choćby było ich dwudziestu czy nawet trzydziestu. Jeżeli zaczeniesz już kroczyć prostą Drogą, stale myśląc o Prawie Żołnierskim, zwyciężać będziesz gołymi rękamii i górować nad innymi tym, co dla oka zwykłego widoczne. Jeżeli dzięki treningowi posiądziesz nieograniczoną swobodę ciała, pokonasz ich ciałem. Jeżeli zaś, serce twoje i ducha przyzwyczaisz do tej Drogi, duchem zwyciężać będziesz. Osiągnięcie tego poziomu oznacza dla ciebue jedno – że klęski nie poniesiesz. W wielkich bitwach, którymi rządzi Wielkie Prawo Wojny, zwycięstwo odniesie ta strona, która wystawi lepszych wojowników i dysponuje większą liczbą ludzi. Zwyciężą ci, którzy należycie praktykują drogę, którzy pokój krajowi niosą, o lud dbają i żyją według ustalonych w świecie zasad. Jak każda droga, także i Droga Prawa Żołnierskiego zadba o twoje imię i ochroni ciało. Poznaj tylko sposób, jak unikać klęski.

Ta książka uczy jednej rzeczy – jak zabić wroga szybko i dosadnie. Musashi dokumentuje, że ten kto pozna strategię opisaną w jego książce zwycięży w pojedynku lub w walce z milionami przeciwników. Można powiedzieć, że jest to książka niebezpieczna, bo ten kto się nauczy takiej metody walki, staje się niezłomnym wojownikiem i może być przez swoich wrogów uznany za terrorystę. Czytelnik, który choć trochę zacznie praktykowąc te strategie zauważy, że prostackie metody walki prowadzą do nieuchronnej klęski ze strategicznym przeciwnikiem. Niestety wielu moich rodaków chce wygrać wojnę o Polskę bez żadnej strategii jednym ruchem szach-mat.

Duży problem Polski to wymordowanie naszej kadry strategicznej przez Niemców, Rosjan i nasłane przez Stalina żydowskie UB. Po ostatniej wojnie edukacja na poziomie Księgi Pięciu Pierścieni była w Polsce kompletnie zakazana. Najwyższy czas, aby Polacy na nowo nauczyli się strategii walki, która niezależnie od rodzaju broni doprowadzi do pewnego zwycięstwa. Umiejętność strategicznej walki to róznica między dobrobytem i niewolnictwem.

Polska wersja Księgi Pięciu Kręgów wydana przez Diamond Books w Bydgoszczy szczęśliwie przetłumaczyła z oryginału na język polski doświadczona japonistka Dr  Agnieszka Żuławska-Umeda. Jest to lepsze tłumaczenie niż te, które czytałem po angielsku, bo wiernie oddało treść ze zrozumieniem kultury japońskiej dla Polaków, którzy chcą studiować drogę bojowników. Dlatego mam nadzieję, że przy dużym nakładzie polskiej wersji, chociaż niewielki procent czytelników podoła wyzwaniu kształcenia się na niezłomnych bojowników. Z pewnością będą oni mogli wykorzystać swoje zdolności do walki z naszymi odwiecznymi wrogami z kraju i zagranicy oraz dopilnować naszej Racji Stanu już po zwycięstwie. A walka będzie się toczyć na róznych płaszczyznach: politycznej, medialnej, prawnej i finansowej; jedyna możliwość zwycięstwa to droga strategii, którą nam dał w spadku samuraj Musahi Miyamoto.

B. prezydent Bush ścigany

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:19

B. prezydent Bush ścigany

Gordon Duff, przekład-skrót Piotr Bein

B. prezydent George W. Bush nie pojechał przemówić za wysoką gażę do izraelskiej grupy ultra-syjonistów Karen Haysod w Szwajcarii, bo wydano list gończy na tego zbrodniarza wojennego. Walczy teraz z ekstradycją. Mendia o tym nic a nic. Wikileaks, wg wielu organizacja ukrywająca zbrodnie Izraela przy eksponowaniu amerykańskich, doprowadziło też do czegoś dobrego. Aktywiści praw człowieka na całym świecie są usatysfakcjonowani, a rząd po rządzie spośród 147 sygnatariuszy konwencji ONZ o torturach przygotowują się na wykorzystanie jej do uderzenia w pozostałości po unilateralnej polityce Ameryki Busha. Jego 2 kadencje przechwyciły większość funkcji rządu USA, wewnętrznych i zagranicznych, przez interesa izraelskie. Teraz grozi mu więzienie z powodu Wikileaks, organizacji uważanej za kontrolowaną przez służby Izraela.

List gończy na Amerykę

Z ochłodzeniem stosunków USA-Izrael, więcej Amerykanów będzie odpowiadało za udział w zbrodniach ich rządu. Amerykanów rzadko sprawdzano za granicą. Teraz chyba tylko Izraelczykom ujdą czyny jak piractwo na Flotyllę Wolności. Malując rząd USA jako spiskowy i zbrodniczy, Wikileaks rzuciło światło na powszechny udział wielu sektorów prywatnych i publicznych Ameryki w torturach, morderstwach, porwaniach i wojnach dla zysku. Atmosferę anty-USA podładowała seria rewolucji, motywowanych łamaniem praw człowieka, w którym USA może być wspólnikiem, oraz rosnące wątpliwości świata w oficjalną wersję 11 IX (ponad 77% wg niedawnego sondażu w Australii).

Szwajcaria wydała listy gończe na Busha za długą listę (2500 stron!) zbrodni wojennych  wg konwencji ONZ. Poza nim, dziesiątki straszych rangą przedstawicieli administracji USA nie będą już mogli swobodnie podróżować. Tak samo tysiące sędziów, prokuratorów, policjantów, oficerów razwiedki i wojskowych. Każdy Amerykanin, który miał do czynienia z aresztowaniem, więzieniem, przesłuchiwaniem lub sądzeniem kogokolwiek, kto doznał bólu i cierpienia, fizycznego czy psychicznego, uważany jest za zbrodniarza wojennego i może być aresztowany. Po raz pierwszy w historii, b. prezydent USA nie może podróżować, nawet do pokojowej Szwajcarii. B.  premier brytyjski Tony Blair tak samo. To tak, jakby Hitler i Mussolini ułożywszy się ze zwycięzcami (wg niektórych historyków, całkiem możliwe) zostali pociągnięci do odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej.

Precedensy w Procesie Norymberskim nie uchronią nawet tych z immunitetem dyplomatycznym. Minister spraw zagranicznych III Rzeszy, Von Ribbentrop zawisł na stryczku, mimo że miał immunitet. Wszyscy, od konserwatywnych blogerów po radiowych gadaczy i gwiazdy seriali TV, mogą iść pod sąd – za tortury i złamanie rozszerzonych praw o nienawiści, czasem niedemokratycznych i drakońskich, przeforsowanych przez wpływowe interesy syjonistów. Setki trafiły już do więzień Europy, Kanady i Australii, zwykle za krytykę polityki Izraela, malowaną jako rasizm lub antysemityzm. Torturowanie podlega tym samym prawom, a Amerykanie, którzy je pogwałcili w interesie Izraela, są oskarżeni.

Enstuzjaści tortur

Przed 11 IX, dobrze zorganizowana penetracja internetu przez konsorcjum group sponsorowanych przez Heritage Organization, American Enterprise Institute i partię republikańską, weszla w partnerstwo z ultra-nacjonalistycznymi ekstremistami w Izraelu, z likudnikami Netanjahu i z ich oddziałem USA, AIPAC. Razem, wyznaczyły one ton propagandy, jaka miała nastąpić po 11 IX. Przejęcie Fox News przez Ruperta Murdocha, izraelsko-autralijskiego likudnika-miliardera, spuściło ze smyczy „entuzjastów tortur”. Dołączyły dziesiątki b. wojskowych, najętych przez Pentagon do rozpowszechniania njusów uzasadniających tortury i nielegalne uwięzienie. Ci Luminarze Pentagonu byli tylko częścią wojny psychologicznej rządu USA przeciw Amerykanom, zaplanowanej na przyjęcie przez publikę redukcji swobód obywatelskich i powszechnych zbrodni wojennych. Portale jak www.familysecuritymatters.org i setki jego klonów, jedne finansowane przez think tanki, inne przez firmy reklamowe reprezentujące producentów broni, po 11 IX sączyły islamofobię, otwarte poparcie dla tortur, nielegalnego więzienia i transportu oraz komand egzekucyjnych i zamachowych.

Najskuteczniejszym narzędziem w psychologiczny urobieniu przygotowaniu społeczeństwa amerykańskiego do akceptacji i poparcia zbrodni wojennych była telwizja i film. Tysiące programów TV i filmów faworyzowało tortury i zamachy, „sprzedawało” oficjalną wersję 11 IX, demonizowało muzułmanów i  „terrorystów”, gloryfikując sielankę w Izraelu i dzielnych mosadowców. Niemal wszystkie produkcje dla USA i Zach. Europy pochodziły od izraelskich członków grup pro-syjonistycznych.

Zbrodniarze wojenni z ambony

Tortury „sprzedano” Kongresowi, wojsku, publice jako chrześcijańską sprawiedliwość. w ramach zderzenia cywilizacji. Pół na pół krucjata i inkwizycja, w wojsku kampania objęła bezsensowne więzienie, degradację i maltretowanie celem wyciśnięcia zeznań, uzasadniających dalsze tortury i złe traktowanie. Ze studiów TV w całej Ameryce i setek ambon, religijni liderzy, syjoniści chrześcijańscy, ewangeliści, dominioniści, setki pastorów, w tym kapelani wojsk USA, wydali okrzyk uzasadniający tortury, mordy i gwałty. Ameryka zdecydowała umieścić twarz Chrystusa na masce torturującego i kata, plując w twarz samemu Bogu. Zaczęty za Regana, mariaż prymitywnych sekt religijnych Ameryki (często używających przemocy) z prawicowym ekstremizmem, rozkwitł po 11 IX, niepohamowany już rozliczalnością za czyny. Ameryka dostała wścieklizny.

Dogmę każdej religii należy kwestionować. Przekładające wiarę nad fakt, fundamentalistyczne islamskie, judaistyczne i chrześcijańskie organizacje schodzą w ekstremizm. Podczas gdy VII-wieczny islam może być szerzony mieczem, XX-wieczny judaizm mówi o ludziach goje (bydło), a niektórzy rabini otwarcie sugerują, że zabicie nie-Żyda jest sprawiedliwe. Tyrady morderczych rabinów z kręgu Natanjahu bledną w porównaniu z nawoływaniem do ataku nuklearnego na niewiernych, słyszane w codziennej religijnej indoktrynacji kadetów Akademii Lotniczej USA w Colorado Springs.

Torturowanie staje się drugą naturą. W ten sposób trzymano dr Aafia przez 5 lat w bazie Lotnictwa USA, w torturach i gwałcie, by w koncu postawić przed sądem. Z zarażeniem wojska religijnym ekstremizmem, od Naczelnego Wodza w dół, osobista odpowiedzialność ustąpiła hitlerowskiej mentalności i wymówce Wykonywałem tylko rozkazy.

Wnioski

Ekspansja izraelskiej taktyki przez Amerykę na masową skalę – porwania, tortury, areszty, trybunały wojskowe, z niewinnymi ofiarami zwijanymi z ulic w dziesiątkach krajów, potem zwalnianymi bez przeprosin albo „zaginionymi”, zmarłymi w więzieniu lub od tortur – stawia każdego Amerykanina pod mikroskopem prawa. Prawa w Kanadzie i Europie wprowadzone z inicjatywy Izraela dla zdławienia rewizjonizmu wokół Holokaustu, można teraz zastosować przeciw każdemu, nawet dziennikarzom, kto mówił lub blogowal za torturami.

Wikileaks chyba udało się i czas wybrali bezbłędnie. Narody świata powstają w poszukiwaniu wolności. Ameryka stała się łatwym celem po okupacji Iraku i  zagłodzeniu tam na śmierć 700 tys. dzieci. Jej prywatne linie lotnicze przewożą ofiary porwań, nielicznych schwytanych w walkach, większość zwiniętych na ulicach i dworcach autobusowych do powolnej śmierci od tortur. Przyjaciele Amerki, jak Mubarak w Egipcie, gdzie torturowano i zamordowano setki nielegalnie uwięzionych w tajnych miejscach przetrzymania, są teraz przedmiotem ataku.

Mimo pustych obietnic, Wikileaks nie ujawniło tajemnic rzezi 300 tys. Palestyńczyków w otwartym programie aparthajdu i czystek etnicznych, ani nie wydało tajników 11 IX. Zbudzona publika będzie jednak szukać sprawiedliwości i nie zawsze pójdzie w fałszywym kierunku, wskazanym przez Assange i jego współpracowników.

Dziś „utrudniono życie” nienawistnemu, nędznemu nieudacznikowi, Bushowi.  Uny wiją się na myśl, że jeden z nich może beknąć za zbrodnie przeciw ludzkości. Mobilizują legiony bezwzględnych, ignoranckich zbójów dla ochrony tych w krawatach.

Ceny żywności karmią egipską rewoltę

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:12

Ceny żywności karmią egipską rewoltę

Danny Schechter 30.1.2011, przekład-skrót Piotr Bein

Wydarzenia w Egipcie bezpośrednio wywołał wzrost cen żywności i innych dóbr, Problem ten dotyczy narodów daleko poza Afryką Płn. Rozwiązania na globalny kryzys finansowy, wałkowane w luksusowym ośrodku konferencyjnym w Davos, Szwajcaria, przekształciły się na ulicach Kairu w katastrofę gospodarczą, gotową rozprzestrzenić się globalną falą zamieszek. Protestujący Egipcjanie wyszli na ulice pod wpływem wzrostu cen i bezrobocia. Jeść trzeba. Nouriel Roubini, który pierwszy przewidział kryzys finansowy wśród szykan Dr Klęska, radzi przyjrzeć się motywacji tłumu w Kairze po latach milczenia i represji; dramatyczny wrost cen energii i żywności jest globalnym zagrożeniem, przeważnie przemilczanym w doniesieniach z Egiptu: Wydarzenia w Tunezji, teraz w Egipcie, także rozruchy w Maroku, Algerii i Pakistanie, wywodzą się z wysokiej stopy bezrobocia i nierówności dochodów i poziomu życia oraz z b. naglego wzrostu cen żywności i dóbr. Ceny wzrosły w Egipcie o 17% z powodu globalnego wzrostu cen dóbr, w czym kluczową rolę odgrywa spekulacja banksterska. Wg IPS, firmy inwestycyjne i banki Wall Street wraz z krewnymi w Londynie i Europie odpowiadają za bańki: e-techniki, giełdową i niedawne mieszkaniowe w USA i W. Brytanii. Wyciągnęli z tego ogromne profity i bonusy. Teraz zaatakowali dobra podstawowe. Jaki wynik? W czasie żadnej znaczącej zmiany w globalnym zaopatrzeniu w żywność ani w popycie na nią, przeciętny koszt żywności podskoczył 32% d czerwca do grudnia 2010 r., wg organizacji żywności i rolnictwa ONZ, FAO. Tylko spekulacja cenami tłumaczy wzrost cen w tym okresie o 70%, podczas gdy zapasy zboża pozostały stabilne.

Takie zwyżki cen bolą przy przeciętnym egipskim wydatku na żywność 2$/dzień.  Banksterzy obserwują sytuację w Egipcie. Nagle martwią się o zdolność Egiptu pokrycia swych długów. Nagle Egipt okazuje się dla nich bardziej ryzykowny niż Irak, wg Asia Times.

Mike Shedlock na swym blogu przyznaje, że obok susz i powodzi, do wzrostu cen przyczyniła się znacznie polityka USA. Shedlock wymienia detale pominięte przez mendia: Polityka [szefa banksterskiej Rezerwy Federalnej] Bernanke w połączeniu z galopującym wzriostem kredytu w Chinach i Indiach doprowadziły do wzrostu spekulacji, która podniosła ceny żywności. Zauważmy, że z samej spekulacji w dobrach nic nie wynika. Jest ona raczej wynikiem złej polityki pieniężnej w Rezerwie Federalnej i  wszystkich bankach centralnych świata.

Michael Fitzsimmons mówi, że polityka energetyczna USA też się dokłada do problemu egipskiego, ale za główną przyczyną uważa politykę pieniężną: wdrożenie polityki przez Bernanke doprowadziło bezpośrednio do inflacji żywności na świecie. W wielu rozwijających się i biednych krajach na żywność wydaje się znacznie większy procent dochodu, więc [zwyżka cen] bardziej boli.

Czemu mendia zignorowały to? Finansiści na Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Davos dobrze znają problem i martwią się, wg Bloomberg News: Protesty nie ograniczą się do Płn. Afryki, rozzejdą się na wiele krajów z przyczyn wysokiego bezrobocia i wzrostu cen żywności –w wywiadzie w Davos mówi Hamza Alkholi, przewodniczący i naczelny dyrektor wykonawczy firmy inwestycyjnej Saudi Alkholi Group.

Wzrost cen globalnych wznieci niepokój globalnie. Egipcjanie wyszli na ulice już w 1977 r., kiedy ceny chleba nagle wzrosły z polecenia Banku Światowego.

Poświęcić dyktatora, ocalić państwo

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:09

Poświęcić dyktatora, ocalić państwo

Prof. James Petras, przekład-skrót Piotr Bein

Obalenie dyktatora to dopiero pierwsza faza długich zmagań ku prawdziwej emancypacji w świecie arabskim. Wynik zależy od stopnia, w jakim masy rozwiną swe własne niezależne organizacje i liderów. Po kilku dekadach głębokiego zaangażowania w struktury państwowe arabskich dyktatur, od Tunezji po Maroko, Egipt, Jemen, Liban, Arabię Saudyjską i Zarząd Palestyny, Waszyngton próbuje zmienić orientację, celem włączenia lub posadzenia liberalnych polityków z wyboru narodów. USA widzi w tym tylko swe permanentne interesy imperialne wobec wasalskiego rządu. Wasal, zakładający stosunki strategiczne z USA,  jest zszokowany i zawiedziony, zostawszy kozłem ofiarnym zachowania wpływu USA.

Historycznie

W obawie przed rewolucjami, Waszyngton zgładził upartych wasalskich despotów (Trujillo i Diem), niektórym zapewnił zagraniczne schronienie (Somoza, Batista), a innych naciskał do dzielenia władzy (Pinochet) lub mianował wizytującymi akademikami na prestiżowych uczelniach Ameryki. Kalkuluje przemeblowanie reżimu ze zdolności dyktatora do stawienia czoła powstaniu, siły i lojalności armii oraz istnienia urabialnego następcy. Czekać to ryzyko: powstanie może zmieść reżim i cały aparat rządu. Taka „pomyłka” zaszła w 1959 r. w przygotowaniach do rewolucji na Kubie, kiedy Waszyngton poparł Batistę i nie zdołał zmontować pro-amerykańskiej koalicji połączonej ze starym aparatem rządowym. W Nikaragui, prez. Carter przypatrywał się obaleniu reżimu, zniszczeniu wyszkolonych przez USA i Izrael wojsk, tajnej policji, i razwiedki przez siły rewolucji, które następnie znacjonalizowały własność USA i opracowały niezależną politykę zagraniczną. Toteż w Am.  Łacińskiej l. 1980-ych, Waszyngton promował negocjowane przejścia wyborcze z dyktatury do neo-liberalizmu, w którym politycy zobowiązywali się do prezerwacji istniejącego aparatu państwowego, ochrony obcych i krajowych elit oraz poparcia dla globalnej i regionalnej polityki USA.

Lekcje z historii a obecna polityka USA

Obama opiera się obaleniu Mubaraka z kilku powodów. Liczni wasale USA (Honduras, Meksyk, Indonezja, Jordania, Algeria) wierzą w stosunki strategiczne z Waszyngtonem. Straciliby zaufanie, gdyby obalono Mubaraka. Poza tym wysoce wpływowe Lobby Izraela w USA zmobilizowało przywódców Kongresu, by kontynuować poparcie dla Mubaraka, gdyż Izrael korzysta z dyktatury trzymającej Egipcjan (i Palestyńczyków) pod stopami państwa żydowskiego. Obawiając się rewolucji, reżim Obamy szuka alternatywnej formuły, która, dając ludowi wybory, usunęłaby Mubaraka oraz  wzmocniła władzę polityczną aparatu państwowego. Przeszkadza w tym 325 tys. ludzi bezpieki i 60 tys. Gwardii Narodowej. Generalicja 468 tys. wojsk też popierała Mubaraka przez 30 lat, za co wzbogaciła się kontrolą lukratywnych firm. Nie poprą zrywu narodowego, który zagroziłby ich interesom. Naczelny wódz sił egipskich to długoletni klient USA i gorliwy współpracownik Izraela.

Obama faworyzuje prezerwację tej warstwy, więc musi ją przekonać o potrzebie nowego reżimu, który rozwodniłby rodzący się ruch sprzeciwu hegemonii USA i poddaństwa Izraelowi. Waszyngton próbował przekonać do negocjacji z Mubarakiem najbardziej konserwatywnych liberałów i kleryków ze zrywu egipskiego. Następnie Obama „obiecał”, że Mubarak nie zastartuje w wyborach na jesieni. Egipski ruch odrzucił i to, więc Obama wyszedł z retoryką (pozbawioną środków poparcia) natychmiastowych zmian. Wtedy Mubarak posłał swych zbójów i tajną policję. W próbie siły, armia stała w pogotowiu, bo zbójecki atak mógł przekształcić się w wojnę domową. Waszyngton i UE naciskali Mubaraka, by się na razie wycofał, lecz wizerunek prodemokratycznej armii upadł, gdy wynikły tysiące zabitych i rannych.

Rosnąca presja ruchu egipskiego stawia Obamie dylemat między promubarakowym Lobby Izraela i ich kongresowych lokajach a doradcami naglącymi do zdecydowanej ochrony Egiptu, póki jest opcja wyborów. Obama ociąga się, jakby licząc na ludowy koniec mubarakowszczyzny i nowy reżim zdolny rozbroić sentymenty narodu i lansować wybory prowadzące do polityki jak za Mubaraka. Przemeblowanie to niewiadome. Demokratycznie nastawieni obywatele, w 83% niesprzyjąjący Waszyngtonowi, są zdolni wezwać do zmiany polityki, zwłaszca zakończenia policmajstrowania Gazy dla Izraela i wsparcia marionetek USA w Afryce Płn. i na Bliskim Wschodzie. Wolne wybory otworzą debatę i wzmocnią presję na zwiększenie wydatków socjalnych i odebranie miliardów elitom, które splądrowały Egipt. Masy zażądają przemieszczenia wydatków z przerośniętego apratu przymusu na produktywne zatrudnienie. Okienko polityczne może pozwoli na drugą rundę, w której konflikty społeczno-polityczne podzielą egipski ruch na zwolenników demokracji socjalnej i elitarnych popleczników neoliberalnej demokracji wyborczej.

Kto się obawia Bractwa Muzułmanów?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:05

Kto się obawia Bractwa Muzułmanów?

Mohammed Khan (Zjednoczone Emiraty Arabskie) 9.2.2011, przekład-skrót Piotr Bein

W ostatnich latach, islamizm przeszywa dreszczem salony polityczne Zachodu, w czym pomagają arabscy autokraci, którzy wykorzystują przesadzone islamistyczne zagrożenie, by przedłużać rządy żelaznej pięści. W Egipcie, największym straszakiem w długoletnich zmaganiach o władzę polityczną jest Bractwo Muzułmańskie, którego wpływy obejmują świat arabski i islamu. Rewolty w Afryce Płn. i na Bliskim Wschodzie wyeksponowały Bractwo w badaniach ruchu rewolucyjnego i przez demonizację Bractwa dla brudnej polityki. W paru zdaniach dla amerykańskiej TV (4.2.2011), Mubarak mistrzowsko zawarł lęk, jaki jego reżim fabrykował przez 30 lat, by utrzymać władzę: Mam dość, ale jeśli teraz zrezygnuję, wyniknie chaos. Obawiam się, że władzę przechwyci Bractwo Muzułmańskie. Ignorując wolę narodu, Mubarak grał na tym lęku zachodnim poplecznikom: poprzyj mój despotyzm, nawet z minusami, albo stań oko w oko z islamistami.

Podczas gdy USA i UE jąkają się nad  odpowiedzią na nowe realia w regionie, Egipcjanie odmawiają przyjęcia straszaka od Mubaraka. Bractwo Muzułmańskie jest składową społeczeństwa egipskiego. Powstało w 1928 r., jest „ojcem” politycznego aktywizmu islamu, wypłynąwszy jako ruch orędujący za powrotem do morałów islamskich. Wczesna działalność skupiła się na walce z władzą brytyjską w Egipcie i zmianą kultury na zachodnią. Lata formowania się poświęcone były pokonywaniu imperializmu, lecz historię Bractwa naznaczyły wyzwania politycznemu status quo, a zatem zwalczaniu represji państwowej. Bractwo na zmianę tolerowano, to znowu delegalizowano i likwidowano jego przywódców. Ale popularność Bractwa rosła, dzięki usługom medycznym, prawnym, socjalnym i charytatywnym, które pomagały ludziom przeżyć tam, gdzie zawiodło państwo. Dzięki temu Bractwo rozrosło się na Algerię, Tunezję, Sudan, Libię i Somalię w Afryce oraz Syrię, Liban, Jordanię, Palestynę i Izrael  w Lewancie, na kraje Zatoki Perskiej i dalej, np. Pakistan. Zachodnie niezrozumienie Bractwa nie przeszkadza jego popularności w Egipcie i poza.

Dokąd kamienie milowe?

Podstawowa praca Bractwa, która wywołała silne represje ówczesnego reżimu w Egipcie, to Kamienie Milowe z 1964 r. pióra ideologa Bractwa, Sajida Qutba, nawołująca do przywrócenia prawa szarii za podstawę prawa egipskiego i do obalenia przedislamskiego systemu panującego w kraju. Publikacja doprowadziła do egzekucji Qutby. Dziś książkę uważa się za główną pozycję dla mnóstwa grup islamskich na świecie. Książkę wykorzystano do dyskredytacji całego Bractwa oskarżeniami o nawoływanie do obalenia świeckich reżimów przemocą. Przeciwnicy Bractwa nie poczuwali się do wyjaśnienia, w jakich warunkach powstała książka: jej autor był skrajnie rozczarowany panującym systemem, doświadczywszy długich lat karceru i tortur za swe poglądy polityczne. Niemniej jednak przeciwnicy charakteryzowali  je jako typowe dla całego islamskiego ruchu politycznego.

Pomimo deklaracji o swym reformatorstwie i odrzuceniu przemocy, nalepka ekstremizmu pozostała na Bractwie. Z historyczną antypatią Bractwa względem Zachodu, rządy zachodnie łatwo kupiły twierdzenia reżimu egipskiego, jakoby ruch ten zagrażał ich stylowi życia. Te stare sztuczki i lęki ożyły, kiedy Bractwo, grupa rzucająca najsilniejsze wyzwania despotyzmowi Mubaraka, dołączyła do protestów (a nie przewodziła im). Rysowane jako ruch regresywny, Bractwo jest jaknajbardziej oświecone. Na szczycie jest śmietanka egipskiej klasy średniej: lekarze, prawnicy, inżynierowie, nauczyciele. Aktywizm Bractwa opiera się na umiejętności zrozumienia  problemów przeciętnego Egipcjanina.

Bractwo jest ruchem oddolnym dla polepszenia życia Egipcjan, a jego imponujące 88 miejsc (20% ogółu) w wyborach parlamentarnych 2005 r. pomimo oszustw wyborczych świadczy o jego popularności (w 2010 r. straciło wszystkie miejsca po masowych fałszerstwach wyborów przez partię Mubaraka). Nawet w okręgach chrześcijańskich, wielu wyborców wybrało Bractwo ponad reżim. Chrześcijanie są tak zdecydowanie przeciw dyktaturze Mubaraka, jak muzułmanie; wbrew straszakom, nie boją się Bractwa.

W rozmowach z przedstawicielami USA (2006) obecny wiceprezydent Suleiman nazwał sukces wyborczy Bractwa w 2005 r. niefortunnym. Depesze z Wikileaks pokazują wyraziście przeszkody rzucane Bractwu za Mubaraka. Przeciwnicy Bractwa będą straszyć jego „potajemnymi” motywami, lecz Egipcjanie nie dadzą się nabrać. Polityczny islam ma silne korzenie w tym kraju i w świecie islamu i tak zostanie. Algeria dała precedens na początku l. 1990-ch, do jakiego poziomu stoczą się przeciwnicy ruchów islamskich w odmawianiu im roli politycznej. Ceną była brutalna wojna domowa. Podobnie Palestyńczyków wyobcowuje „społeczność międzynarodowa” za głosowanie na Hamas, spokrewniony z Bractwem. Tylko Egipcjanie zdecydują, jaką rolę odegra Bractwo Muzułmańskie w przyszłości Egiptu. Co zrobią oponenci w odpowiedzi? Bądą krzyczeć, wrzeszczeć, kląć i przeszkadzać w tym, sądząc z najnowszej historii.

09/02/2011

Kampania społeczna „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią”

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:02

Kampania społeczna „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią”

Do Narodu Białoruskiego

Do władz naczelnych Republiki Białoruś

Do Pana Prezydenta Aleksandra Łukaszenki

Do polskich Rodaków w kraju i za granicą

Drodzy Przyjaciele, Szanowni Sąsiedzi, Rodacy !

Na wstępie, chcąc uniknąć nieporozumień i niechcianych interpretacji zobowiązani jesteśmy uściślić znaczenie używanych dalej pojęć i określeń. Używane w niniejszej deklaracji określenia „Polak” i „polskość” nie oznaczają jedynie pojęć obowiązujących w aktualnych  regulacjach prawno-administracyjnych, a zatem  nie sprowadzają się wyłącznie i ostatecznie do określenia obywatelstwa i podporządkowania prawnym regułom Rzeczypospolitej Polskiej. Jest tak z dwóch zasadniczych powodów.

Pierwszy, to fakt, że polski konstytucjonalizm na przestrzeni ostatnich ponad dwudziestu lat (1989-2010) został brutalnie pogwałcony- i proces ten jest kontynuowany- przez wychodzącą poza swoje kompetencje, międzynarodową organizację, zwaną potocznie Unią Europejską.  Bezpośrednio dokonują tego powołane przez UE instytucje, w wielu wypadkach niewybieralne demokratycznie, ale mianowane przez zakulisowych decydentów.

W procesie tego prawno-instytucjonalnego podboju -  (w którym, co z wielkim wstydem stwierdzamy, uczestniczyli nierzadko także obywatele polscy, skorumpowani i zaprzedani zagranicznym decydentom; choć regułą było i jest, że podstawowe decyzje i zasadniczy nadzór nad ich realizacją spoczywał w rękach polityków i urzędników o niepolskiej narodowości, choć wielokrotnie na stałe lub tymczasowo posiadających obywatelstwo polskie) – Rzeczypospolita Polska niemal w całości swego polityczno- prawnego i społeczno-gospodarczego ustroju, a także obyczajowości i kultury, przekształcona została w kraj neokolonialny i wasalny, w którym polskość spychana jest na wstydliwy margines. Rzeczypospolita Polska straciła niemal wszystkie atrybuty państwa suwerennego, samostanowiącego o swojej teraźniejszości i przyszłości, posiadającego swoją rzeczywistą, a nie jedynie formalną, podmiotowość prawno-międzynarodową.

Małą jest pociechą, że ów proces utraty suwerenności i realnej prawno-międzynarodowej podmiotowości dotyczy także niemal wszystkich krajów poradzieckiej strefy w Europie Środkowo-Wschodniej włączonych do Unii Europejskiej, i że pozycję krajów suwerennych  i samostanowiących o sobie zachowały jedynie pozostające poza Unią Europejską – Federacja Rosyjska i Republika Białoruś.

Drugi powód używania pojęć „Polak” i „polskość” sprowadza się do konieczności odwołania się w tym momencie do najgłębszych źródeł narodowo i państwotwórczych, które stanowiły i stanowią o ponad tysiącletnim trwaniu kultury polskiej. Opierają się one na poszanowaniu tradycji i obyczaju miejscowego oraz pokoleniowego dziedziczonego obowiązku gospodarnej troski o ziemią ojców w celu zapewnienia istnienia i pomyślności Polski – jako Ojczyzny narodu polskiego, zbudowanego na fundamencie historycznej  koegzystencji słowiańszczyzny i chrześcijaństwa.

„Polskość” w tym właściwym, najgłębszym znaczeniu oznacza dla każdego odpowiedzialnego mieszkańca polskiej ziemi, który związany jest z nią nie tylko etnicznym pochodzeniem, ale i kulturowym, wielowiekowym dziedzictwem- poczuwanie się do obowiązków względem swojej Ojczyzny. Te obowiązki są powszechne, ale obligują one członków narodu polskiego w tym większym zakresie i z tym większą kategorycznością, im wyższa jest ich świadomość i realnie sprawowane funkcje publiczne. Najlepiej wyrażają to słowa największego z polskich polityków XX w., współtwórcy odrodzonej Polski, prawdziwego męża stanu, Romana Dmowskiego, który na progu XX w. w 1902 r. napisał: Jestem Polakiem- więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka

Mając za sobą powyższe wyjaśnienia,

My, Polacy

-       stojący na gruncie pokojowego współistnienia bratnich, sąsiedzkich narodów słowiańskich oraz praw suwerennych narodów, posiadających nieskrępowane prawo do samostanowienia o swoim rozwoju w oparciu o własne zasoby naturalne oraz twórczą pracą  swoich społeczeństw, w oparciu o wielowiekowe dziedzictwo najlepszych wartości chrześcijańskiej Europy oraz w zgodzie z prawno -międzynarodowymi normami współżycia narodów, określonymi w Karcie ONZ

-       ze szczerym uznaniem i zarazem olbrzymią nadzieją dla przyszłych losów Europy przyjmujemy wynik ostatnich wyborów prezydenckich w Republice Białoruś.

Decyzje podjęte przez naród białoruski w nieskrępowanym akcie wyborczym, przeprowadzonym przy obecności międzynarodowych obserwatorów są wiążące i niepodważalne oraz nie mogą być recenzowane i wartościowane przez  żadne inne państwo, przez żadnego z polityków zagranicznych, ani przez żadną organizację międzynarodową.

Naród białoruski ma niezbywalne prawo do własnej drogi realizacji pomyślności gospodarczej, ładu społecznego i politycznego oraz pełną swobodę  wyboru narzędzi socjalnych i ekonomicznych wiodących do realizacji celów nakreślonych sobie przez suwerennie ustanowione instytucje polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne, zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym.

Podejmowane przez polityków poszczególnych krajów Unii Europejskiej (głównie Niemiec i Polski, ale także innych krajów legitymizujących działania zakulisowych ponadnarodowych decydentów), a także przez instytucje ustawodawcze i wykonawcze  Unii Europejskiej działania organizacyjne, decyzje finansowe oraz przedsięwzięcia medialne zmierzające do rewizji  wyborów  i odwrócenia sytuacji politycznej na Białorusi są w ewidentny sposób sprzeczne z głoszonymi zasadami tzw. „zachodniej demokracji”.

Jawnie eksploatatorska i dewastująca narodowy majątek polityka Unii Europejskiej zastosowana w okresie przedakcesyjnym wobec wcielanych do Unii krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a także brak poszanowania dla woli własnych społeczeństw krajów Unii Europejskiej, który ujawnił się w bardzo brutalnym nacisku w przypadku nieliczenia się z głosem obywateli Francji i Holandii odrzucających Konstytucję dla Europy, a następnie w zastosowaniu totalitarnych metod nacisku na społeczeństwo Irlandii przeciwstawiające się uznaniu Traktatu Lizbońskiego – wszystkie te fakty wskazują, że instytucje Unii Europejskiej są fasadą do bezkarnej eksploatacji narodów europejskich przez międzynarodowych lichwiarzy, posługujących się socjotechniką właściwą dla systemów totalitarnych i niedemokratycznych. Jak pokazuje życie, systemy te w dłuższej perspektywie są nieefektywne ekonomicznie oraz destrukcyjne społecznie, zabijając twórcze, innowacyjne cechy osobowości człowieka, a w życiu społecznym wprowadzają nieuchronny konflikt wielokulturowości oraz permanentny kryzys instytucji społecznych, szczególnie rodziny.

Nieefektywny mechanizm społeczno-gospodarczy Unii Europejskiej powoduje, że ten ponadnarodowy nowotwór, aby przetrwać musi się żywić włączaniem do swego organizmu nowych ofiar swej eksploatatorskiej, neokolonialnej działalności. Głównym celem są bogate przestrzenie i zasoby wschodniej Eurazji. Na drodze ku ich realizacji stanęła rozwijająca się według własnych priorytetów i własnych planów Republika Białoruś, której od ponad 16 lat przewodzi z olbrzymim powodzeniem prezydent Aleksander Łukaszenka. Ponowna wygrana przywódcy i białoruskiego męża stanu burzy logikę i tempo grabieżczej ekspansji światowych lichwiarzy, posługujących się unijnymi instytucjami  jako narzędziem do eksploatacji wolnych narodów.

Skuteczny opór Republiki Białoruś przed zakusami światowych kolonizatorów i lichwiarzy stwarza szansę na zbudowanie powszechnego oporu społeczeństw w zaanektowanych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, a także na sanację zdrowego nurtu narodowej suwerenności w krajach starej Unii.

Taktyka wobec drapieżnych i bezwzględnych neokolonizatorów przybierających maskujące szaty zachodnich demokratów, obrońców praw człowieka, czy propagatorów otwartego społeczeństwa obywatelskiego nie może być jednak wyłącznie taktyką obronną. Aby przetrwać i móc zrealizować cele samodzielnego rozwoju własnych społeczeństw, wszystkie narody europejskie, dla których cenne są zasady suwerenności państwowej, winny solidarnie poprzeć  władze Republiki Białoruś oraz determinację narodu białoruskiego w zmaganiach z agresywnym, unijnym neokolonializmem.

Nam, Polakom, w tych zmaganiach przypada szczególna rola. Wynika to z faktu, iż to obszar Polski, instytucje polskiego państwa, zasoby polskich podatników, nominalnie „polskie instytucje pozarządowe” mają być w pierwszej kolejności wykorzystane do „krucjaty” ponadnarodowych lichwiarzy i kolonialistów przeciwko suwerennej Białorusi. Przeciwstawiając się aktywnie tym planom, Polacy chronią tym samym własne instytucje i zasoby oraz  budują jednocześnie możliwość pozbycia się lichwiarskiego, kolonialnego nowotworu na własnym organizmie państwowym.

Konieczne jest współdziałanie społeczeństwa i władz Białorusi z polskimi  środowiskami suwerenistycznymi. Jest to w dobrze pojętym interesie europejskiego zrozumienia, wzajemnie korzystnej współpracy i perspektywicznego rozwoju.

Adresatem kampanii „Polacy solidarni z Białorusią” są wszystkie szczerze polskie organizacje polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne w kraju oraz w środowiskach polskich za granicą. A partnerami, oczekujemy, będą organizacje białoruski oraz władze Republiki Białoruś, a także wszyscy przyjaciele obu narodów w Europie i poza nią.

Zastosowane środki muszą być adekwatne do tych, jakie politycy i urzędnicy Unii Europejskiej  zapowiedzieli zastosować wkrótce (m. in. na konferencji Solidarność z Białorusią, jaka odbyła się w Warszawie w dniu 2 lutego 2011 r.) oraz te, jakie już są stosowane (mamy na myśli środki medialne, konferencje międzynarodowe, polityczne inicjatywy na forum europejskim).

Jako najbliższe działanie proponujemy współpracę portali internetowych, wydawnictw prasowych oraz innych audio-wizualnych inicjatyw medialnych w rozpropagowaniu idei kampanii „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią”. W ciągu 30 dni proponujemy spotkanie przedstawicieli poszczególnych środowisk w celu  omówienia szczegółów kampanii oraz planu działań organizacyjnych. Ideę kampanii proponujemy umieścić jako element programu komitetów wyborczych zamierzających uczestniczyć w zbliżającej się kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu RP.

Nie może być suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej bez suwerennej Republiki Białoruś !!!

Zarząd Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej: Paweł Ziemiński, Stanisław Baj, Bohdan Poręba, Dariusz Kosiur, Tadeusz Dylak, Andrzej Skorski, Ryszard Nosiński

Warszawa, 7 lutego 2011 r.

Kontakt: www.wiernipolsce.wordpress.com www.wps.suwerennosc.com wiernipolscedek[małpa]o2.pl fax. (+48)426638482

Kredyt społeczny

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:59

Kredyt społeczny

KJ

O idei kredytu społecznego niewielu wiadomo. Każdy z nas żyje w swego rodzaju matrixie gdzie za ilość pieniądza w gospodarce odpowiada nie ilość wyprodukowanych dóbr, a zdolności kredytowe oraz stopa procentowa. Przez manipulację stopą procentową bankierzy centralni manipulują kredytem i podażą pieniądza (doprowadzajac do cyklicznych kryzysów). Nadmiernie zadłuzajac całe kraje (budżet + samorządy + ludność + firmy) w czasach niskiej stopy, doprowadzają w momencie peknięcia “baniek spekulacyjnych” do inflacji, wstrzymania kredytów a dalej bankructw i bezrobocia, zubażając całe społeczeństwa (robotników i klasę średnią).

Kredyt społeczny zasadza się na wierze, że pieniądz ma służyć człowiekowi, a nie człowiek pieniądzom (już Seneka stwierdził wieki temu, że tak powinno być). Nie chcę samodzielnie syntezować tej idei, dlatego posłużę się linkami oraz cytatami

O TEORII KREDYTU SPOŁECZNEGO – WARUNKI W JAKICH POWSTAŁA TEORIA DOUGLASA

Odmienny od koncepcji Silvio Gesella sposób wyjścia z finansowego impasu, jakie kreuje oprocentowanie dodatnie, zaproponował szkocki inżynier Clifford Hugh Douglas (1879-1952) w teorii Kredytu Społecznego. Douglas zrobił to w czasach, kiedy panował jeszcze parytet złota, nie było pieniądza elektronicznego, a bankier miał do dyspozycji jedynie pióro, atrament i zeszyt, w którym zapisywał kwotę kredytu-długu. Dług ten był oprocentowany, co stawało się dodatkowym źródłem pieniądza dla bankiera i kłopotów dla społeczeństwa, w którym działał. Doktryna Kredytu Społecznego została ogłoszona po raz pierwszy w 1918 roku , a później w 1923 roku na odczytach publicznych [1]. Douglas napisał też szereg książek m.in. Economic Democracy (Demokracja Ekonomiczna, 1919), Credit-Power and Democracy (Władza Kredytu i Demokracja 1920) Social Credit (Kredyt Społeczny, 1924, II wyd. 1933), The Monopoly of Kredyt (Monopol kredytowy, 1931), Warning Democracy (Ostrzeżenie Demokracji, 1934). Zasługą Douglasa było zwrócenie uwagi na sposób emisji pieniądza jako oprocentowanego długu, który prowadził do zadłużenia narodów bez względu na efekty ich pracy. Wręcz im więcej inwestycji podejmowali przedsiębiorczy ludzie, tym większy stawał się narodowy dług, bowiem fałszywa koncepcja równowagi budżetowej nie pozwalała uznać prawa narodów ani państw do emisji pieniędzy. Dzisiaj już łatwo stwierdzić, że prywatnym bankierom udało się niemal “zahipnotyzować” ekonomistów i polityków dwoma słowami: deficyt budżetowy. Dorośli ludzie przestawali myśleć słysząc te słowa i dopuszczali emisję pieniędzy wyłącznie jako rodzaj dłużnego zobowiązania, czyli zobowiązania do zwrotu całej kwoty (na dodatek powiększonej z czasem o odsetki). Taki stan rzeczy trwa nadal a prawo zabraniające emisji jest nawet wpisywane do konstytucji [2]. Zamiast traktować pieniądz i jego emisję jako wyraz rosnącego majątku społecznego, rządy zaciągają pożyczki u bankiera, aby je później spłacać z odsetkami. To wszystko opisał Douglas i jego następcy i jest to ich wielka, niezaprzeczalna zasługa.źródło, dalsze linki

Kredyt Społeczny zaleca rozdział okresowej dywidendy dla wszystkich. Powiedzmy, sumy pieniężnej przekazywanej, co miesiąc każdemu, niezależnie od jego zajęcia – całkiem tak samo, jak dywidenda przekazywana kapitaliście, nawet, gdy nie jest osobiście zatrudniony w produkcji. Uznaje się, ze kapitalista, który inwestuje swoje pieniądze w jakimś przedsiębiorstwie, ma prawo do dochodu ze swego kapitału, dochodu, który nazywa się dywidenda. Tak inni używają jego kapitału i ci inni są za to wynagradzani w postaci pensji. Ale kapitalista ciągnie korzyści z samego faktu obecności jego kapitału w przedsiębiorstwie. Jeżeli pracuje w nim osobiście, czerpie dochody z dwóch źródeł: w postaci wynagrodzenia za swoją pracę i w postaci dywidendy za swój kapitał (inwestycje).

Otóż Kredyt Społeczny uważa, ze wszyscy członkowie społeczeństwa są kapitalistami. Wszyscy są właścicielami wspólnego kapitału realnego, który ma o wiele większy udział w nowoczesnej produkcji, niż kapitał w postaci pieniędzy czy indywidualny wkład pracowników. Co stanowi ten wspólny kapitał? Przede wszystkim zasoby naturalne kraju, których nikt nie wytworzył, które są darem Bożym dla mieszkańców danego kraju. Następnie suma wiedzy, wynalazków, odkryć, ulepszeń techniki produkcji – tego całego postępu przyjętego, nagromadzonego, zwiększanego i przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Jest to dziedzictwo wytworzone przez minione pokolenia, którego nasze pokolenie używa i które powiększa, by je przekazać następnemu. Nie jest to niczyja własność, ale wspólne dobro w całym tego słowa znaczeniu. I właśnie to stanowi największy czynnik nowoczesnej produkcji.źródło

W obecnych czasach banki wielu krajów takich, jak np. Kanada mają nieograniczoną możność kreacji, tworzenia pieniądza, gdyż wymagana gwarancyjna kwota ich zasobów została zredukowana do zera. Krótko mówiąc, banki stworzyły sobie możność tworzenia pieniędzy “z powietrza”. Każdy zwrot pożyczki bankowej kasuje istnienie odpowiedniej sumy pieniędzy. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że wszystko jest w największym porządku; wszystko poza faktem, że każdy dług zaciągnięty w banku wymaga spłaty z procentami. W tym momencie nasuwa się na myśl wypowiedź noblisty, Fryderyka Soddy’ego: “Czy w naszych czasach niewiary w cuda w świecie fizycznym można by znaleźć większy dziwoląg od tych instytucji, które jakoby pożyczają pieniądze, lecz ich nie pożyczają, ale tworzą? A gdy się je im zwraca – unicestwiają je? Którym udało się zrealizować tym samym niemożliwy cud, aby nie tylko dostać coś za nic, ale ponadto otrzymywać z tego tytułu niekończące się odsetki?”

Zatem, skarb państwa mógłby sam emitować nieoprocentowany kredyt finansowy do wysokości np. produktu narodowego. Emisja byłaby wówczas wyznaczana automatycznie przez realia gospodarki. Dług publiczny przestałby istnieć, a z nim inflacja cenowa. Sumy przeznaczone dotąd na dzierżawę pieniądza zadłużonego, mogłyby być przeznaczone na dywidendę społeczną. Przyrost ilości pieniądza, oparty o przyrost realnego bogactwa narodowego, winien służyć dla zaspokojenia potrzeb wszystkich obywateli. Nie ma być zapłatą za pracę, lecz jakby zastrzykiem ekonomicznej krwi, którego ludność potrzebuje żeby móc uzyskać nowe możliwości zatrudnienia i kupna.źródło

Czyli Papież Pius XI w tej samej encyklice potępia i socjalizm i dyktaturę pieniądza. Trzeba zrozumieć, że Katolik nie może popierać socjalizm, ale też nie może akceptować obecnej dyktatury pieniężnej – co ma miejsce w tak zwanych Krajach Kapitalistycznych. Ostrzeżenie! Uwaga! Dyktatura pieniężna – to nie Synonim Kapitalizmu. Dyktatura pieniężna jest złą rzeczą, podczas gdy Kapitalizm – dobrą. Uwolnić się od dyktatury pieniądza nie znaczy zwalczyć Kapitalizm. Socjalizm chce pokonać Kapitalizm, to jest złe. Socjalizm utrzymuje dyktaturę pieniężną: to też jest złe. Co jest potrzebne – to uwolnienia Kapitalizmu od dyktatury pieniężnej. Co jest potrzebne – to Kapitalizm dla wszystkich. Louis Even określił to tak „Podniesienie każdej jednostki do statusu kapitalisty zamiast zepchnięcie „całego narodu do poziomu Socjalizmu”. Pozwólmy każdemu stać się kapitalistą. I wtedy przezwyciężymy i dyktaturę pieniądza i Socjalizm. I wtedy będziemy prawdziwymi Katolikami, którzy odrzucają zarówno dyktaturę pieniądza jak i Socjalizm. To będzie efektywny Katolicyzm, Chrześcijaństwo wprowadzone w życie.źródło

Działania jakie można podjąć:

  • Opracowanie szczegółowego wpisu do Wikipedii, która w tym temacie jest wyjątkowo pusta. Na hasło Clifford Hugh Douglas Wiki milczy.
  • Zdobycie funduszy na akcję społeczno informacyjną, nawet z wykorzystaniem funduszy z UE (ciągnąć od nich) oraz od sponsorów i biznesu rodzimego.
  • Praca u podstaw – opracowanie materiałów informacyjnych odnośnie kredytu społecznego i zaznajamianie z nimi jak największej rzeszy ludzi.
  • Wszystkie inne, byle nie kierowane i manipulowane przez agentów dezinfo.

Zapraszam do dyskusji i działania w tym temacie.

Izraelska gospodarka dla poczatkujących

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:55

Izraelska gospodarka dla poczatkujących

…konflikt izraelsko-palestyński i potworne izraelskie zbrodnie przeciwko Palestyńczykom, w rzeczywistości służą do odwracania uwagi od współudziału Izraela w pewnych kolosalnych i globalnych zbrodniach przeciwko ludności na całym świecie

Gilad Atzmon 7.2.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Z prasy i od analityków politycznych dowiadujemy się, że na przekór wszystkiemu i pomimo globalnego kryzysu finansowego, gospodarka Izraela kwitnie. Niektórzy nawet sugerują, że Izrael jest jedną z najsilniejszych gospodarek na świecie.

‘Jak to się dzieje?’ można spytać, oprócz być może avocado, pomarańczy i jakichś produktów kosmetycznych z M. Martwego, nikt z nas faktycznie nie widział izraelskiego produktu na półkach sklepów. Nie produkują aut, ani sprzętu elektronicznego czy elektrycznego, mają znikomą produkcję towarów konsumpcyjnych. Izrael twierdzi, że ma zaawansowaną technologię high-tech, ale jakoś, jedynymi zaawansowanymi izraelskimi oprogramowaniami kiedykolwiek znalezionymi w naszych komputerach są ich konie trojańskie Sabra. W kraju który siłą odebrali miejscowym Palestyńczykom,  jeszcze nie znaleźli żadnych lukratywnych minerałów czy ropy.

Więc jak to jest? Jak to się dzieje, że Izrael nie odczuwa globalnego kryzysu finansowego? Jak Izrael może być tak bogaty?  Izrael może być bogaty, ponieważ według ‘The Guardian,’ “spośród siedmiu oligarchów, którzy rządzili 50% rosyjskiej gospodarki w latach 1990, sześciu było Żydami.” W ciągu ostatnich 20 lat, wielu rosyjskich oligarchów otrzymało obywatelstwo Izraela. Również zabezpieczyli swoje brudne pieniądze poprzez inwestowanie w koszernym raju finansowym; Wikileaks ujawniła ostatnio, że “źródła z (izraelskiej) policji szacują, że rosyjska przestępczość zorganizowana (rosyjska mafia) wyprała ostatnio aż $10 mld przez izraelskie firmy.”

Gospodarka Izraela kwitnie, ponieważ mega oszuści tacy jak Bernie Madoff przez dziesięciolecia przesyłali pieniądze przez syjonistów i instytucje izraelskie. Izrael ma “dobrze,” ponieważ jest liderem w handlu krwawymi diamentami. Nie zaskakuje to, że Izrael jest także czwartym największym sprzedawcą broni na tej planecie. Oczywiście, “krwawe diamenty” i broń bardzo do siebie pasują. Jakby tego było za mało, Izrael jest także zamożny, ponieważ zostaje łapany na angażowaniu się w handel i pozyskiwanie organów.

Krótko mówiąc, Izrael jest w lepszej sytuacji niż inne kraje, ponieważ kieruje jedną z najbrudniejszych i nieetycznych gospodarek na świecie. Pomimo początkowej obietnicy syjonistów stworzenia cywilizowanego etycznego Żyda, zamiast tego Izraelowi udało się stworzyć bardzo wysoki poziom instytucjonalnego zwolnienia ze stosowania prawa międzynarodowego i uniwersalnych wartości. Działa jako bezpieczne schronienie dla pieniędzy zarobionych w jakiejś przerażającej globalnej działalności przestępczej. I zatrudnia jedną z najsilniejszych armii do obrony bogactwa tylko kilku najbogatszych Żydów.

Izrael coraz bardziej wydaje się być niczym więcej niż olbrzymim rajem prania pieniędzy dla żydowskich oligarchów, oszustów, sprzedawców broni, handlarzy organami, przestępczości zorganizowanej i handlarzy krwawymi diamentami.To z pewnością może wyjaśnić, dlaczego Izrael jest całkowicie odporny na równość społeczną w jej granicach.

Biedni Izraelczycy

Skoro Izrael określa się jako państwo żydowskie, można oczekiwać, że naród żydowski jako pierwszy korzysta z boomu gospodarczego ich kraju. To wydaje się w ogóle nie odgrywać żadnej roli. Pomimo silnej gospodarki, historia sprawiedliwości społecznej Izraela jest przerażająca. W państwie żydowskim 18 rodzin kontroluje 60% wartości kapitałów własnych wszystkich firm w kraju. Państwo żydowskie jest szokująco okrutne wobec ubogich. Jeśli chodzi o przepaść między bogatymi i biednymi, Izrael znajduje się na samej górze tej listy .

Sens tego wszystkiego jest bardzo niszczycielski, chociaż Izrael działa jako etnocentryczny, rasowy i plemienny system, to okazuje się być zupełnie beztroski wobec członków własnego plemienia. W rzeczywistości, w państwie żydowskim, kilka milionów Żydów służy możliwie najciemniejszym interesom, owoce których mają być tylko dla bardzo nielicznych bogatych złoczyńców.

Zasłona dymna

Ale to wszystko zawiera głębszy i bardziej niszczycielski sens. Jeśli poprawnie odczytuję gospodarkę Izraela, a Izrael jest rzeczywiście olbrzymim rajem pieniężnym dla najbrudniejszego pieniądza, to następny konflikt izraelsko-palestyński jest, przynajmniej z perspektywy izraelskiej elity, tylko zasłoną dymną.

Mam nadzieję, że moi czytelnicy i przyjaciele wybaczą mi kiedy powiem, że – mam nadzieję, że sam sobie wybaczę – ale wydaje mi się, że konflikt izraelsko-palestyński i potworne izraelskie zbrodnie przeciwko Palestyńczykom, w rzeczywistości służą do odwracania uwagi od współudziału Izraela w pewnych kolosalnych i globalnych zbrodniach przeciwko ludności na całym świecie. Zamiast zajęcia się powyższą bezwzględną chciwością napędzaną próbą zagarnięcia bogactwa na koszt reszty ludzkości, wszyscy koncentrujemy się na jednym konflikcie terytorialnym, który faktycznie pokazuje tylko jedną katastrofalną zbrodniczą stronę żydowskiego programu narodowego.

Jest więcej niż prawdopodobne, że większość Izraelczyków również nie widzi podstępnej roli konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Izraelczycy są indoktrynowani by patrzeć na każdy możliwy problem z perspektywy bezpieczeństwa krajowego. Nie udało im się zrozumieć, że obok intensywnej militaryzacji społeczeństwa, ich państwo żydowskie stało się rajem prania pieniędzy i schronieniem dla czarnych charakterów z całego świata.

Ale mam złe wiadomości dla Izraela i jego skorumpowanej elity. To tylko kwestia czasu zanim Rosjanie, Amerykanie, Afrykańczycy, Europejczycy, cała ludzkość, zaczną  rozumieć to wszystko – Wszyscy jesteśmy Palestyńczykami i wszyscy mamy jednego wroga. Chciałbym jeszcze pójść dalej i stwierdzić, że możliwe jest, że w niezbyt długim czasie – kilku biednych  Żydów i Izraelczyków również zdadzą sobie sprawę, jak zwodniczy i złowrodzy Izrael i syjonizm są naprawdę.

01/02/2011

Prof. Majewska: Szczepienia, a epidemie chorób mózgu u dzieci

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:23

Szczepienia, a epidemie chorób mózgu u dzieci

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.