Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

19/12/2010

Wprowadzenie do historii Chazarów

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:49

WPROWADZENIE DO HISTORII CHAZARÓW

KEVIN ALAN BROOK

tłumaczył Janusz Mischke (pozwolenie tłumacza na publikację)

Spośród wszystkich niesamowitych losów rozrzuconego wszędzie narodu żydowskiego , żaden nie był tak niezwykły, jak los Chazarów. – Nathan Osubel, Ilustrowana historia narodu żydowskiego (1953)

Niezwykłym zjawiskiem w średniowieczu był naród chazarski. Otoczony przez dzikie plemiona koczownicze, miał on wszystkie zalety narodów wykształconych: zorganizowane kierownictwo państwowe, duży i rozwinięty handel, zorganizowaną dobrze armię. Kiedy wielka anarchia, fanatyzm i głęboka ignorancja panowały w Europie Zachodniej, wtedy państwo Chazarówe słynęło ze sprawiedliwości i tolerancji religijnej i prześladowani za wiarę przybywali do niego z różnych zakątków świata.  Jak meteor świeciło jasno na mrocznym  horyzoncie Europy i zgasło, nie pozostawiając żadnego śladu swego istnienia. – Grigoriew O dualizmie najwyższej władzy u Chazarów w Rosji i Azji (1876), s. 66

Podczas gdy Żydzi byli wszędzie poddani obcej im władzy i w wielu krajach na całym świecie prześladowani, to Chazaria była jedynym miejscem w średniowiecznym świecie, gdzie Żydzi faktycznie byli panami samych siebie …. Dla uciskanych Żydów z całego świata, Chazarowie były powodem do dumy i nadziei, ponieważ ich istnienie wskazywało na to, że Bóg nie odwrócił się całkowicie od własnego narodu. – Raymond Szeindlin Kroniki narodu żydowskiego (1996)

Historia Chazarów jest fascynującym przykładem kwitnącego życia żydowskiego w czasach średniowiecznych. W tych czasach, kiedy Żydzi byli prześladowani w całej chrześcijańskiej Europie, królestwo Chazarów było światłem nadziei dla nich. Żydzi byli w stanie rozwijać się w Chazarii dzięki tolerancji władców Chazarii, którzy zapraszali bizantyjskich i perskich uchodźców żydowskich do osiedlania się w ich kraju. Pod wpływem tych uchodźców Chazarowie poznali  religię żydowską i zaczęli nawracać się na  judaizm.

Większość dostępnych informacji o Chazarach pochodzi z arabskich, żydowskich, armeńskich, bizantyjskich i słowiańskiej źródeł, w większości w pełni wiarogodnych. Istnieje również duża ilość archeologicznych dowodów dotyczących Chazarów i obejmujących wiele aspektów ich życia gospodarczego (rzemiosła, handlu, rolnictwa, rybołówstwa, itd.), a także ich zwyczajów  grzebalnych.

Pochodzenie

Chazarowie byli narodem tureckim1 pochodzącym z Azji Środkowej. Wcześniej istniejące tam plemiona tureckie wyglądem zewnętrznym były dość zróżnicowane, choć wiadomo, że byli to ludzie z dominującym cechą w postaci rudego zabarwienia włosów, a ta cecha uległa zanikowi w niedługi czas po podbiciu Chazarów przez Mongołów. Na początku Chazarzy wyznawali szamanizm Tengri, mówili językiem tureckim i byli koczownikami. Później przyjęli judaizm, islam i chrześcijaństwo, opanowali języki hebrajski i słowiański i zaczęli osiedlać się w miastach na północnym Kaukazie i na Ukrainie. Chazarowie zachowali niezależność etniczną przez długi czas, prawie 800 lat, od V wieku do XIII wieku.

Wcześniejsza historia Chazarów, sadowiących się na południowych obszarach współczesnej Rosji, do połowy VI wieku, jest do tej pory nieznana. W przybliżeniu od 550 roku do 630 roku, obszary zamieszkałe przez Chazarów były zachodnią częścią imperium tureckiego, zarządzanym przez Niebiesko-Błękitnych Turków (tzw. Turcy Kiuk). Kiedy zachodnia część imperium tureckiego rozpadła się, w wyniku wojny domowej w połowie VII wieku, Chazarowie z powodzeniem uzyskali niezależność w swych miejscach zasiedlenia. W tym czasie chanat Turków Kiuk, pod którego władaniem Chazarowie żyli, skłonił ich do zaprowadzenie swoistego systemu  rządzenia. Na przykład, Chazarowie przyjęli te same zasady, które obowiązywały przy mianowaniu kolejnych władców u Turków-Kiuk.

Władza politycznaW okresie maksymalnego rozwoju niezależnego państwa Chazarów zajmowali oni regiony w południowej Rosji, na Kaukazie północnym, na wschodniej Ukrainie, na Krymie, w zachodniem Kazachstanie i północno-zachodnim Uzbekistanie. Inne grupy tureckich plemion takich jak Sabir i Bułgarzy dostali się pod jurysdykcję Chazarów w 7 wieku. Chazarowie zmusili niektórych Bułgarów (dowodzonych przez Asparucha) do przeniesienia się na terytorium współczesnej Bułgarii. W tym samym czasie innym Bułgarom udało się uciec w rejon górnej Wołgi, gdzie   utworzyli niezależne państwo Bułgarii Nadwołżańskich. Chazarowie mieli w IX wieku przytłaczającą władzę nad innymi plemionami. Pod ich bezwzględnym władaniem znajdowali się wschodni Słowianie, Węgrzy, Pieczyngowie, plemiona Burtasów, północno-kaukaskich Hunów i inne mniej liczne plemiona i od wszystkich tych swoich poddanych zbierali wysoki haracz.

W rezultacie zawładnięcia tymi terytoriami Morze Kaspijskie było nazywane Morzem Chazarskim i do czasów współczesnych w językach azerbejdżańskim, tureckim, perskim i w arabskich utrzymuje się ta nazwa Morza Kaspijskiego (w języku tureckim Chazar Deniz, w arabskim Bahr al- Chazar, w perskim Chazar-darii).

W związku z ich pośrednim udziałem w tworzeniu nowoczesnego bałkańskiego narodu  Bułgarów, Chazarowie mili jeszcze większą rolę w sprawach europejskich. Działając jako państwo buforowe między światem islamskim i chrześcijańskim Chazarowie zapobiegali rozprzestrzenianiu się islamu na północ od Kaukazu. Stało się to za przyczyną wojny arabsko-chazarskiej pod koniec VII wieku i na początku wieku VIII. Te wojny jasno wykazały, że Kaukaz i miasto Derbent są  granicą między Chazaram i Arabami.

Miasta

Pierwszą stolicą Chazarii było miasto Belendżer, które identyfikowane jest z wykopaliskami archeologicznymi w rejonie Górnego Czir-Jurt. W latach 720-tych Chazarowie przenieśli swoją  stolicę do Semender, nadmorskiego miasta w północnym Kaukazie, które słynęło z pięknych ogrodów i winnic. W 750 roku stolica została przeniesiona do miasta Itil (inaczej Atil) położonego w dolnym biegu Wołgi. Nawiasem mówiąc, to terminem “Itil” nazywano w średniowieczu rzekę Wołgę. Itil pozostawał stolicą Chazarii przez co najmniej 200 lat. Miasto Itil, centrum administracyjne cesarstwa Chazarii, położone było obok miasta Hazaran, a to miasto było głównym centrum handlowym Chazarii. Na początku 10 wieku mieszkańcami miast Hazaran-Itil byli  głównie muzułmanie i Żydzi; zamieszkiwała tam też pewna liczba chrześcijan. W stolicy było wiele meczetów. Pałac cara znajdował się na wyspie i był otoczony murem ceglanym. Chazarowie pozostał w stolicy w okresie zimowym, zaś wiosną i latem ruszali w okoliczne stepy i zajmowali  się rolnictwem.

Stolica współczesnej Ukrainy, Kijów, został założony przez Chazarów, (a być może przez Węgrów). Kijów – bierze nazwę od tureckiej nazwy miejscowości (Ky = brzeg rzeki, iew = osada). W Kijowie zamieszkiwała liczna społeczność żydowskich Chazarów. Innymi miastami Chazarów, w których również mieszkała duża społeczność żydowska, to – Chersoń, Kercz, Teodozja, Tmutarakań (Fanagoria), Olbia i Sarkel. Lokalnymi gubernatorami tych miast i regionów na ogół byli Żydzi. Główna twierdza Chazarów (zbudowana z cegły) została wzniesiona w 834 roku w miejscowości Sarkel nad rzeką Don. Była to wspólna budowla bizantyjsko-chazarska, a głównym zarządzającym i budową i jej pomysłodawcą był Grek Petronas Kamateros.

Cywilizacja i handel.

Głównym pokarmem Chazarów był ryż i ryby. W Chazarii uprawiano także jęczmień, pszenicę, dynie, melony, ogórki i mak. Było wiele ogrodów i żyznych regionów na całym Powołżu.  Chazarów plony uzależnione były od wody w Wołdze z powodu na nieregularności opadów  deszczu w tych regionach. Wysokie zapotrzebowanie na futra (wielkie mrozy) Chazarowie pokrywali z polowań na lisy, zające i bobry.

Chazaria była położona na szlaku handlowym łączącym Azję i Europę. Wielki Szlak Jedwabny, idący przez państwo Chazarów, tworzył ważne ogniwo łączące Chiny, Azję Środkową i Europę. Wśród rzeczy, które były przedmiotem obrotu na drogach wiodących przez Chazarię, były jedwab, futra, wosk, miód, biżuteria, srebro, monety i przyprawy. Żydowscy kupcy (radchanici) z Persji przejeżdżali przez Itil w drodze do Europy Zachodniej, do Chin i innych miejsc. Irańscy sokdaliści także korzystali z wielkiego Szlaku Jedwabnego, a ich język i litery ich runicznych zapisów stały się popularne wśród Turków. Chazarowie handlowali z mieszkańcami Chorezmu (północno-zachodni Uzbekistan) i z Bułgarami znad Wołgi, a także z portowymi miastami w Azerbejdżanie i w Persji.

System podwójnej władzy Chazarowie przyjęli od Turków, w którym Kagan był Wielkim Carem, a Bek był cywilnym przywódcą wojska. Kagan pochodził z dynastii tureckich Asenów, którzy byli również protoplastami Kaganów wśród innych narodów Azji Środkowej we wczesnym okresie średniowiecza. Chazarscy Kagani mieli związki rodzinne z władcami Bizancjum, Abchazji, Węgier i Armenii. Do pewnego stopnia chazarscy Kagani mieli wpływ na religię Chazarów, ale nikt nie ścigał tych, którzy wyznawali inne religie. Tak więc, nawet po przyjęciu judaizmu, Kagani jednak dozwalali greckim chrześcijanom, pogańskim Słowianom, Irańczykom i muzułmanom żyć w swoich dziedzinach. W stolicy Chazarowie ustanowili siedzibę Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z zapewnieniem w tej Izbie  reprezentacji wszystkich religii istniejących w państwie (według jednej z arabskich kronik tych lat Chazarowie byli sądzeni według praw Tory, podczas gdy inne plemiona były sądzone według ich własnych praw plemiennych).

Istnienie społeczności żydowskich na półwyspie krymskim zostało potwierdzone potwierdzone przez wiele dowodów archeologicznych, a półwysep ten był we władaniu Chazarów. Krymskie społeczności żydowskie zostały później uzupełniane przez żydowskich uchodźców z powstania w perskim Mazdaku, uciekinierów żydowskich spod prześladowań cesarzy bizantyjskich Leona III i Romanusa I Lekapenosa i z różnych innych powodów. Żydzi przybywali do Chazarii z ówczesnego Uzbekistanu, Armenii, Węgier, Syrii, Turcji, Iraku i wielu innych o czym świadczą świadectwa  zawarte u Al-Masouda, w liście Schechtera, u Saadia Gaona i innych. Arabski autor Dimaszki napisał, że żydowscy uchodźcy przestawili  chazarskim Turkom religię judaistyczną i tureccy Charazowie “uznali, że ta religia jest lepsza od ich własnej i przyjęli judaizm”. Żydowscy kupcy radhanici może też mieli wpływ na przyjęcie judaizmu przez Chazarów. Być może, że przyjęcie judaizmu posłużyło Chazarom za symbol niezależności politycznej w celu utrzymania równowagi sił między kalifatem muzułmańskim i bizantyjskim chrześcijaństwem.

W czasie panowania kaganów Bułana i Obadiasza rabiniczny judaizm rozprzestrzenił się wśród Chazarów. Cyryl przybył do Chazarii w roku 860 i próbował nawrócić Chazarów do chrześcijaństwa bizantyjskiego, ale ta próba nie powiodła się, ponieważ Chazarowie już przyjęli judaizm. Cyryl jednak nawrócił wielu Słowian na chrześcijaństwo. Kagan Bułan przyjął judaizm w roku 838, prawdopodobnie w wyniku dyskusji przeprowadzonej pomiędzy przedstawicielami żydowskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej religii. Ważni ludzie w Chazarii, jak i wielu zwykłych ludzi, stali się wyznawcami judaizmu. Nieco później kagan Obadia wybudował synagogę i szkoły żydowskie w Chazarii. I tym sposobem Miszna, Talmud i Tora stały się ważnym elementem życia Chazarii. W 10 wieku Chazarowie posługiwali się żydowsko-aramejskim pismem. Główne chazarsko-żydowskie dokumenty tego okresu pisano w języku hebrajskim. Ukraiński profesor Omeljan Pricak ocenia się, że w 10 wieku w Chazarii mieszkało około. 30.000 Żydów. W 2002 r. szwedzki numizmatyk, Gert Rispling, znalazł na terenach dawnej Chazarii w monety żydowskie.

Ogólnie, to Chazarowie mogą być przedstawiani jako pracowici i tolerancyjni ludzie, którzy byli w kontakcie z resztą świata i oferowali swoje produkty i usługi w kraju i za granicą. Wiele znalezisk na terenach dawnej Chazarii potwierdza talent ich autorów i do dziś stanowią wartość artystyczną.

 

Upadek i wyginięcie.

Na przebiegu X wieku Słowianie Wschodni byli zjednoczeni pod panowaniem skandynawskich władców. Nowy państwo słowieńskie, Ruś Kijowska, została założona przez księcia Olega. Chazarowie, jako że oddziaływali na rozwój sąsiednich narodów, mili też swój udział w rozwoju Rusi Kijowskiej. Rusini i Węgrzy również mieli wówczas u siebie system dwuwładzy podobny jak u Chazarów. Książęta ruscy nawet zapożyczyli sobie tytuł kagana. Archeolodzy odkryli wiele chazarskich i prawdopodobnie chazarskich obiektów wykopaliskowych (w tym odzież i sprzęt) na cmentarzach Wikingów w Czernihowie, Gniezdowie, Kijowie a także nawet w Birke (Szwecja). Mieszkańcy Rusi Kijowskiej zapożyczyli procedury prawne od Chazarów. Ponadto, niektóre słowa chazarskie stały się częścią starego języka słowiańskiego, na przykład: bohater (dzielny wojownik) oczywiście wywodzi się od chazarskiego słowa baghatur.

Rosja odziedziczyła większość dawnego terytorium Chazarów w końcu X i na początku XI wieku. Jedną z największych klęsk ponieśli Chazarzy w roku 965-tym, kiedy to rosyjski książę Światosław zdobył ich twierdzę Sarkel. Prawdopodobnie zdobył Itil w dwa lata później, a następnie ruszył na Bałkany. Pomimo odniesionych porażek i objawów upadku Chazarowie nie zginęli jako naród. Niektórzy wyemigrowali na zachód, na Węgry, do Rumunii i do Polski, mieszając się z innymi żydowskimi społecznościami.2


Odnośniki:
1. Wiele średniowiecznych historyków uważało, że Chazarowie byli tureckiego pochodzenia. Taki poglad wyrażali Teofan, al-Masoudi, rabin Jehuda ben Barziłaj, Martin Oppawiensis oraz anonimowi autorzy gruzińskich kronik i chińskiej kroniki Tiang-szu. Arabski pisarz al-Masoudi w Kitab al-Tanby napisał: … Chazarzy … to plemię tureckie. (wzięte z Peter Golden, Studia chazarskie, str. 57-58). Z Tiang-shu: “K’o-sa (Chazarowie) … należą do tureckiego ludu”. (wzięte z Peter Golden, Studia chazarskie, str. 58). W Chronofragii Teofan napisał: Podczas pobytu tam (w Łacykie) on (cesarz bizantyjski Herakles), zwrócił się do wschodnich Turków, którzy zwą się Chazarami, aby stali się jego przyjaciółmi. (z Teofan – Kronika Teofana Wyznawcy, przekład Cyryla Mango i Rogera Scott1a, 1997, s. 446). Twierdzenie, że Chazarowie byli Scytami nie znajduje żadnych podstaw.

2. T. S. Miller stwierdził, że około XI wieku zjudeizowani Chazarzy byli częścią społeczności żydowskiej w bizantyjskim mieście Pera (patrz: Timothy S. Miller Legenda o św. Zotikos według Konstantyna Akropolitesa w Analecta Bollandiana tom 112, 1994, strony 339-376).

Rekomenduje się w razie dalszych badań:

Wielu przydatnych publikacji nt.  Chazarów nie ma wstępnego przeglądu. Niektóre z tych publikacji można znaleźć w księgarniach i bibliotekach:

The Jews of Khazaria by Kevin Alan Brook (Jason Aronson, 1999).

Хазарско-еврейские документы X века, Chazarsko-żydowskie dokumenty X wieku – Norman Golb i Omelian Golb z dodatkiem nowego artykułu  Władimira Jakowlewicza Pietruchina (Heszarim, 1997).

Очерки Хазарской Археологии, Swietłana a. Płatniewa – Zarys chazarskiej archeologii  (Heraszim, 1999).

Historia Chazarów – Michaił I. Artyamonow (Filolog nr СПбГУ, 2002).

The History of the Jewish Khazars by D.M. Dunlop (Schocken, 1967).

Khazar Studies: An Historico-Philological Inquiry into the Origins of the Khazars by Peter B. Golden (Akadémiai Kiadó, 1980).

The Khazar Fortress of Sarkel

Khazaria Image Gallery

Bibliography of Khazar Studies, 1901-Present

15/12/2010

Bronisław Geremek-Lewartow

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:02

Bronisław Geremek  -  prawdziwe nazwisko – Berele Lewartow

Niezweryfikowana informacja z zamkniętej witryny Polonica.net:

wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodleglego Państwa Polskiego, polonofob, dywersant, żyd, mason, oszczerca, zaangażowany komunista, wieloletni  czł. PZPR, wieloletni współpracownik i doradca KC PZPR, faworyt okresu stalinowskiego i były stalinowiec, arcy-bydle i szuja; z inicjatywy KC PZPR został jednym z głównych ekspertów i doradców NSZZ Solidarność – w celu rozbicia związku; związany z ultralewicową ROAD następnie Unią Demokratyczną oraz Unią Wolności, obecnie z Partią Demokratyczną – demokraci.pl,  poseł Parlamentu Europejskiego; W Parlamencie Europejskim jest członkiem Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy – ALDE.

Pochodzi z rodziny łódzkich chasydów Lewartowskich, jest synem rabina  [por. P. Bączek: Profesor Geremek gracz, "Gazeta Polska" z 20 kwietnia 1995 r.]. W czasie wojny znalazł schronienie u państwa Geremków we Wschowie. Odegrał ogromną rolę w zablokowaniu autentycznego rozliczenia z komunizmem i utrzymaniu polityki grubej kreski. Ponosi szczególną odpowiedzialność za narzucenie OKP antynarodowego planu gospodarczego Sorosa i Sachsa. W swych wystąpieniach za granicą niejednokrotnie występował ze swego rodzaju “donosami na Polskę”, skrajnie eksponując rzekome niebezpieczeństwa “antysemityzmu”, “nacjonalizmu” i “populizmu”;  skrajny manipulator – znany jest z niezwykle rozwiniętych umiejętności rozmijania się z prawdą. Jest wynalazcą nowego typu dezinformacji, zwanego faktem prasowym, [chodzi o zdarzenie, które nigdy nie zaistniało w rzeczywistości, ale stało się wiarygodne, bo napisano o nim w prasie!!].)

………………

Niepublikowane fragmenty wywiadu z Bronisławem Geremkiem

Artykuł rozpowszechniany w internecie jako fałszywka SB

Wywiad przeprowadzony przez Hanne Krall – Hajka Rejchgold do wybiórczego opublikowania w tygodniku POLITYKA w 1981 r.

Wywiad z Bronisławem Geremkiem, kierownikiem Pracowni Historii Kultury Sredniowiecza PAN byl gotowy do druku w czerwcu 1981 r. POLITYKA oglosila go w dniu 8 sierpnia 1981 r., Redakcja POLITYKI zmienila tytul, który brzmial Historia nie zwalnia biegu i wylaczyla najważniejszy dla Polaków fragment. Zapis magnetofonowy dokonany przez ekipe Radia i Telewizji KKP NSZZ “Solidarnosc”

Podajemy w calosci fragment wywiadu wylaczony z druku przez Polityke, a wydrukowany w powielaczowym periodycznym wydawnictwie pod tytulem “Solidarnosc Radia i Telewizji” /biuletyn wylaczne do uzytku wewnetrznego/. Tekst danego wywiadu poza tym odbito w 33 scisle numerowanych egzemplarzach i przekazane nastepujacym osobom: Edwardowi Ochabowi, Janowi Karolowi Wende, Leonowi Chainowi, i calemu kahalowi czyli zarzadowi gminy zydowskiej. Otrzymala poza tym centrala propagandowa gminy: Jerzy Morawski, Wladyslaw Matwin, Artur Starewicz, Michal Brodzki, Adam Schaff. Równiez wszyscy przewodniczacy zespolów I, II, III, i IV oraz kierownicy sekcji Radia i Telewizji: Gdansk, Wroclaw, Lódz, Kraków, Katowice, Lublin, Szczecin, Olsztyn, Poznan, Rzeszów, Bialystok, Kielce. Prawdziwe oblicze podstępnego i zbrodniczego żyda-komunisty Berele Lewartowa – vel Bronisława Geremeka. Niżej zamieszczamy ów niepublikowany w “Polityce” fragment.

Hanna Krall:  Panie profesorze…

Bronisław Geremek: Ten tytuł należy mi się już od dawna, ale niech go pani nie używa, ciągle jestem tylko docentem.

HK: Ale przecież otrzyma pan godnosć profesora, musi pan ją otrzymać.

BG:  To prawda i chyba już niedługo. Teraz kiedy Geysztor jest Prezesem PAN, Madejczyk nie odważy się przeciwstawiać wnioskowi o wystąpienie do Rady Panstwa o profesurę dla mnie.
HK: No to ja będę mówila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powiedziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle mówiac na tym, aby zapewnic pana wybór do Komisji Krajowej na Zjezdzie w Gdansku.
BG:  Wiem sam dobrze, że coraz więcej delegatów patrzy nam na ręce coraz to z większą nieufnoscią.  Muszę przyznac, że nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirując ten wywiad, mogą się ludzie zorientowac, że ja i Rakowski gramy tę samą melodię, tylko na innych fortepianach i w innych salach koncertowych… Przepraszam, kto tu zagladal?
HK: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.
BG: Musicie go tutaj trzymać?  Przecież to…
HK: Jeden Polak musi tu być. Zdarza sie, że przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wówczas z nim rozmawiac?  Może Passant?  Jeżeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, że w areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotów przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek kubek w kubek podobny do swego wujka.  Jego matka to rodzona siostra Romana.
BG: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak “Polityka” to ja bym byl bardziej ostrożny. Poklóci się o wierszówkę, a potem opisze was w “Rzeczywistosci”.
HK: Nie pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy się przygotowac w gazecie – strategicznie i taktycznie.
BG: O samym zjezdzie gdanskim nie będę pani mówil, bo Marta Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku niezwykle waznym sprawom:
Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spólek polsko-zagranicznych, socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie. To jest wprawdzie glówne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego, który ten problem postawil mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak najwiekszy nacisk. Równoczesnie trzeba wysunac takze na glówny plan projekt ustawy o podwójnym obywatelstwie dla wszystkich, którzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy równiez.
HK: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.
BG: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, kiedy się ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?
HK: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.
BG: Wszystko?  Naprawdę wszystko?  A jego rozmowę historyczo-socjalistyczna pod tytulem “Gospodarka wylaczona” tez pani zna?
HK: “Gospodarka wylaczona”? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!
BG:  Ale się na tym znal, zreszta rozmowę napisal z osobistej inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika “Twórczosc” z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika. Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal. Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osób z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, którzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce. Trzeba obejmowac wszystkich i to wszystkich.
Poszukajmy, poszukajmy! Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: “Zydzi i handel polski”. Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej. Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitków, definitywnie i ostatecznie. Natomiast faktem mniej znanym, chociaz równie waznym, jest próba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydów. Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, mówiac krótko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce nieochrzczonych ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze. Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa. Cala radosc “trzeciego stanu” sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydów, wejdziemy na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogów, które narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe. Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodów Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski.  Czytajmy na stronie 157. Powiedzmy wyraznie: nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, ze procesa gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia panstwowego.  Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem oraz przekupstwem.
HK: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal “tkanina moralna zycia panstwowego” byl wlasnie na reke tym wszystkim, którzy w Polsce wladali “od straganu az do najwiekszego banku”.
BG:  Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, który w interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o teoretycznym znaczeniu. Potepia mocno Polaków, ze siegneli po spadek po wymordowanych Zydach,  acz w  potepieniu tym jest ogromna przesada, bo mienie Zydów zrabowali Niemcy, a Polacy, jesli którys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez którego zycie nie moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom. Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesów prawidlowo i korzystnie. Wiadomo, ze do kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.
HK: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.
BG: I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie donioslejsze, czy formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposób w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?
Otóz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtórowal, bede powtarzal nie, po stokroc nie. Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie.  Skrót bowiem gospodarczo-moralnego stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydów wyglada tak: Niemcy mordujac Zydów popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my – my juz teraz mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie plamiac dloni krwia. Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie rozumowanie naszego spoleczenstwa.
HK: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej masie wspólczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.
NG: Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc. Czytajmy wiec z jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wyki, który dane mu przez Bermana zamówienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie. Juz w pierwszym numerze “Twórczosci” formy jakimi Niemcy likwidowali Zydów spadaja na ich sumienie. Zloty zab wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego nie wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej malostkowe tchnienie nekrofilii. Mówiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydów w gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. Prawo do korzysci posiada caly naród i panstwo.  Na miejsce zlikwidowanego handlu zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.
HK: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina “Bitwe o handel” i najpierw z torbami puscily polskich kupców i rzemieslników przy pomocy domiarów podatkowych, a nastepnie upanstwowily wszystko, spóldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po wieki wieków.
BG: Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za młoda.
HK: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam wiele razy.
BG:  No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powróca do handlu i produkcji w Polsce.
HK:  Skad pan wezmie tylu Zydów? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?
BG:  O naszej “Solidarnosci” to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby Zydzi brali te przedsiebiorstwa.

HK:  Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona ogromnie.
BG: Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest? Mogla byc dla nas jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spólki prywatno-samorzadowe i spólki prywatno-panstwowe. Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej spólki? My wiemy dobrze. Pieniadze! A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? Nie, ja Polaków w tym interesie jako udzialowców nie widze.  Pieniadze dadza Zydzi! Glowe do interesu tez Zydzi i pytala pani: “skad wezme tylu Zydów?” A no na szczescie ludu Izraela, juz sa. Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podrózowania do Polski tam i spowrotem -  w zaleznosci wylacznie od checi zainteresowanego takiego z podwójnym obywatelstwem polskim.  Z kadrami do zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste. Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac w reke, aby byla praca dla Polaków i troche na rynek.
HK: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?
BG: Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.
HK:  A jak “Solidarnosc” bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w portach?
BG:  Jaka “Solidarnosc”?  Jak to wszystko sie nam uda, to “Solidarnosc” bedzie kijem naganiala swoich czlonków i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, ze samorzad zblizy ja do zysków na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki wóz.
HK: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!
BG:  Niezbyt lubie?  Takie określenie jest niezbyt ścisle! Ja ich po prostu nienawidzę. Tak nienawidzę, że nie wiem jak to wyrazić słowami.

HK:  Ale przeciez pana i pana matke uratował własnie Polak!
BG: To prawda. Stefan Geremek ukrył nas oboje w Zawichoscie. Pózniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze mój ojciec Borys Lewartow – nauczyciel ze szkółki rabinackiej, zginał w getcie warszawskim, ozenił sie z moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musiałem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluzniłem przenajswietszemu, niech bedzie sławione imie jego po wieki wieków, ze stworzył mnie własnie Zydem!
A zreszta, czytała chyba pani pamietniki Emanuela Gingelbluma?
HK: Oczywiscie. Przeciez pisałam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu Oporu.
BG:  No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, którzy razem z Gingenblumem ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta pani, panno Hanko?
HK: Tak. Pamietam. Mówili: Nienawidzimy Polaków, bo im jest lepiej niż nam.
BG:  No, to teraz nie będzie się pani zastanawiać, że cały ruch społeczny, który tworzymy oraz ożywimy go najróżnorodniejszymi nurtami politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w strukturze państwowo-gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce żyło się zawsze lepiej jak Polakom.

………………..

Podpisy pod zdjęciami na Polonica.net

(których nie zachowałem)

Wspólna biesiada w Magdalence podczas tajnych rozmów z komuną …za plecami całego narodu polskiego

Od lewej: Zbigniew Bujak, Ireneusz Sekuła, gen. Czesław Kiszczak ówczesny szef SB i Bronisław Geremek – Berele Lewartow.

Bronisław Geremek – Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak na naradzie u komunistycznego gen. W. Jaruzelskiego

Od lewej:
Tadeusz Mazowiecki – Icek Dickman, gen. SB Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak, ks. bsp. Gocłowski

agent SB ps. “Bolek” Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak

agent SB ps. “Bolek” Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow
… się cieszą, że wystrychnęli na dudka 40 milionów Polaków

Bronisław Geremek – Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak

Edelman, Kwaśniewski – Izaak Stoltzman, Bronisław Geremek – Berele Lewartow

Bronisław Geremek – Berele Lewartow. polonofob, dywersant i niszczyciel Polski odbiera nagrody od światowego żydostwa i masoństwa, …doceniają go wrogowie
Javier Solana i Bronisław Geremek – Berele Lewartow -  NATO – spęd światowego żydostwa i masoństwa …

…………………

PROPOZYCJA GEREMKA W/G  ARCHIWÓW STASI

Zródło: Wojciech Wrzesiński (red.) Drogi do Niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski Wrocław 2001, dok. nr 211.

SZYFROGRAM AMBASADORA NRD W WARSZAWIE DO KIEROWNICTWA NRD  Z  2 GRUDNIA 1981 ROKU
Tow. Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył w rozmowie z 1 grudnia [1981 r.]:

[...] Idea Frontu Porozumienia Narodowego pogrzebana. Postrzegana przez “Solidarność” jako pułapka, która ma związać ją odpowiedzialnością bez otrzymania za to decydującego udziału we władzy. “Solidarność” zgodzi się tylko wtedy, jeśli ten udział zagwarantowany. Na to oczywiście nie możemy się zgodzić. Oficjalne dalsze propagowanie idei frontu porozumienia z naszej strony jedynie posunięciem taktycznym. Jaruzelski chce udowodnić narodowi, że do końca trzymał wyciągniętą rękę do zgody. Także po konfrontacji trzeba znów nawiązać do idei frontu porozumienia. Wtedy, w warunkach zabezpieczonego układu władzy, pogłębienie procesów demokratyzacji na zasadzie socjalistycznej całkowicie możliwe. Dzisiejszy wywiad Rakowskiego o umocnieniu gotowości do porozumienia składnikiem tej taktyki. Niektóre fragmenty wywiadu wymyślone przez samego Jaruzelskiego. “Czy Pan wierzy, czy nie, sam byłem świadkiem, jak Rakowski próbował przekonać Jaruzelskiego o konieczności siłowego zniszczenia kontrrewolucji”.

Obecne rokowania z “Solidarnością” już tylko manewrem taktycznym. Wiedzą to obie strony. Weszliśmy w pertraktacje tylko dlatego, gdyż to żądanie “Solidarności” i chcieliśmy zademonstrować gotowość do porozumienia. Żądania “Solidarności” po omówieniu kwestii praworządności, reformy sądownictwa i wyborów w oddzielnych grupach negocjacyjnych odrzucone. Informacja prasowa, że rozmowy na te tematy będą prowadzone w trakcie obrad plenarnych centralnych grup negocjacyjnych obu stron, bez znaczenia. Nie będzie już takich obrad plenarnych.

Rozmowy w grupie negocjacyjnej “dostęp do mass mediów” przerwane z naszej inicjatywy. Pretekstem kampania propagandowo-plakatowa “Solidarności” przeciw mass mediom. Obecne pertraktacje z “Solidarnością” już nie o konkretnych wydarzeniach, jak np. Bydgoszcz, lecz o kwestiach zasadniczych. Co do tego porozumienie niemożliwe. Jedynym wyjątkiem sprawa Społecznej Rady Gospodarczej. W rozmowach daleko idące odstąpienie “Solidarności” od pierwotnej koncepcji. Obecna pozycja “Solidarności” mocno zbliża się do naszych wyobrażeń. Rada gospodarcza jako organ doradczy, który rząd poprzez Sejm może powołać i odwołać. Rada powinna składać się z ekspertów najróżniejszych kręgów społecznych, w tym wszystkich organizacji związkowych. Tego rodzaju propozycje przedkładaliśmy już na długo przed żądaniami “Solidarności” powołania Społecznej Rady Gospodarczej.

Część decydujących doradców “Solidarności” rozpoznała już obecną sytuację i wie o zmianie sytuacji. Mają więcej strachu niż zakładaliśmy i zaczynają ratować skórę. Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów “Solidarności” Geremkiem 1/ (ścisłe kontakty z międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Kreisky’m 2/ i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy “Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte.
Aparat “Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji ?Solidarność? mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne.

Nie mogę jeszcze ocenić, czy Geremek mówił tylko we własnym imieniu i czy jego zdanie jest reprezentatywne. Jego postawa z pewnością nie jest podzielana przez Kuronia i Modzelewskiego 3/. Czołowe głowy KOR-u były dobrymi analitykami i potrafiły zdiagnozować i przyspieszyć załamanie błędnej polityki za Gierka. Były też w stanie przewidzieć każdy etap naszej agonii. Trudno ocenić, czy nie wiedzą, co dalej, czy dostosowują się do nowej sytuacji. Mądrzy realiści wśród doradców “Solidarności? od początku widzieli tylko jedną i niewielką realną szansę na przejęcie władzy: konstelację, w której Związek Radziecki za każdą cenę będzie chciał uniknąć wkroczenia i zadowoli się tym, że nowa władza w Polsce zagwarantuje realizację jego interesów wojskowych, gospodarczych i dotyczących polityki zagranicznej.

Po zjeździe gdańskim doradcy ci ostatecznie uświadomili sobie beznadziejność ich zamiarów. Poza tym stracili panowanie nad aparatem “Solidarności”. Aparat ?Solidarności? w 90 proc. składa się z antykomunistycznych fanatyków i awanturników. Dążą oni do zdobycia władzy na bezpośredniej drodze, organizują bez przerwy strajki, akcje protestacyjne, kampanie antyradzieckie i antykomunistyczne. Najnowsze ataki na organizacje partyjne w zakładach są ich dziełem wbrew oporowi realistycznie myślących doradców. Aparat “Solidarności” jest głupi i agresywny. Zawsze gotowy podpalać siedziby Partii i wieszać komunistów. Rzeczywiście, do zwalczania tylko przy pomocy siły.

Geremek oświadczył, że dysponuje obietnicami zachodnich kręgów gospodarczych postawienia do dyspozycji Polski 5 mld dolarów. Nie dał jednak do zrozumienia, które kręgi konkretnie ma na myśli. Nie wierzę, że Zachód rzeczywiście gotowy [jest] postawić nam do dyspozycji 5 mld dolarów. Zachód wie dobrze, że środki w tej wysokości postawią nas na nogi, skonsolidują i w ten sposób umożliwia wystąpienie przeciw kontrrewolucji. Mielibyśmy wówczas dokładnie te środki, których potrzebujemy teraz do konfrontacji. Także szantaż jest poza dyskusją.

Jaruzelski nawet za podwójną sumę nigdy się nie zobowiąże pozostawić “Solidarność” nietkniętą. Jaruzelski nie ma orientacji prozachodniej i doskonale zna realia geopolityczne. Zachód nigdy dotąd nie robił takich propozycji.

Odwrotnie, dawał zawsze tylko tyle, ile trzeba, aby podtrzymać kryzys. Żeby z jednej strony rząd nie musiał oficjalnie ogłosić niewypłacalności, a z drugiej, by rząd nie mógł się ustabilizować i nie był przez jakiś dłuższy okres odciążony.

Ponieważ rozwiązanie kryzysu [stoi] obecnie bezpośrednio na porządku dnia, pośrodku tych rozważań pytam o sposób realizacji:

Nowe przedłużenie służby wojskowej obecnego rocznika w dyskusji. Jeszcze brak ostatecznej decyzji. Wywoła wprawdzie pewne niezadowolenie w koszarach, problem da się jednak rozwiązać. Oficjalna argumentacja: konieczność przeciwdziałania katastrofie zimy, jednocześnie hojne użycie bodźca finansowego, jak wypłata wyrównania dla rodziny, innym wariantem byłoby zwolnienie starego rocznika, powołanie nieznacznej części nowego rocznika i jednocześnie powołanie rezerwistów na szkolenia. Postawa polityczna rezerwistów jednak zbyt niepewna. Konkretne działanie będzie centralnym punktem moskiewskich rozmów Jaruzelskiego. Podróż do Moskwy niestety dopiero w środku grudnia. Termin wcześniejszy byłby znacząco korzystniejszy. W rozmowach z pewnością będą omawiane m.in. następujące warianty:

l. Wariant, który zawsze uważam za najlepszy: przejęcie władzy przez wojsko, jednoczesne rozwiązanie Partii i “Solidarności”. Stworzy rozstrzygającą motywację ideową dla żołnierzy. Zachowają odczucie, że biorą władzę we własne ręce. Pobudzi ich gotowość wyeliminowania aparatu “Solidarności”. Rozwiązanie Partii da się zrealizować w kilka godzin. PZPR składa się de facto już tylko z gremiów kierowniczych, aparatu i aktywu wojewódzkiego. W bazie nie ma już Partii. W tym wariancie największa szansa uniknięcia rozlewu krwi. Kościół zgodziłby się z tym. Walczy o zachowanie swych pozycji i wystąpi przeciw awanturnictwu i wojnie domowej.

Osobowość Jaruzelskiego i generałów stworzy gwarancję dla założenia nowej marksistowsko-leninowskiej partii kadrowej. Wstąpiłoby do niej natychmiast ok. 300.000 nieugiętych i wiernych zasadom komunistów. Obecnie nie wszędzie można zobaczyć ich w akcji, gdyż zostali wyrugowani przez masy innych członków lub funkcjonariuszy Partii, gdyż częściowo [są] atakowani psychicznie lub wystraszeni. Przyłączyliby się do marksistowsko-leninowskiej partii, która jest czysta i walczy.

2. Dopuścić do strajku generalnego i wygrać go. Także tutaj szanse na sukces, przeważająca część społeczeństwa ma dość chaosu i przyłączy się do tego, kto zagwarantuje w perspektywie spokój, porządek i prosperitę. Dokładnie studiowaliśmy doświadczenia węgierskie. Jeśli będziemy kontrolować zaopatrzenie i wyłączymy strajkującym zakładom prąd i ogrzewanie, z pewnością już po 2 tygodniach pierwsi [ludzie] opuszczą swe zakłady.

3. Uchwalenie radykalnej ustawy ze znaczącymi pełnomocnictwami specjalnymi i stanem wyjątkowym (nieporównywalnej z obecnie przedłożonym niewinnym projektem). Taka taktyka jest moim zdaniem jednak niekorzystna. Walki klasowej nie wygrywać poprzez parlament. Droga prawna związana z długimi procedurami bezużyteczną walką polityczną w parlamencie, które jeszcze przed konfrontacją mogą wszystkich do nas zrazić. Jednocześnie wróg otrzyma wystarczający czas do przygotowań.

4. Dalsze próby prowadzenia politycznego sporu poprzez dłuższy czas (być noże od 2 do 3 lat). Dotychczasowy rozwój sytuacji uwidacznia niezdatność tej koncepcji. Przez stronę radziecką, jak świadczy najnowsza reakcja, nie będzie już akceptowana.

Być może [będą] jeszcze inne warianty w dyskusji. Jestem za najradykalniejszym, gdyż moim zdaniem [jest] szansą na zwycięstwo za najmniejszą cenę gospodarczą i polityczną.

[Ambasador NRD] Neubauer 2 grudnia 1981

Przypisy:

1/ Bronisław Geremek (ur. 1932), sygn. TKN w 1978, VIII 1980 doradca w Stoczni Gdańskiej, następnie szef doradców KKP (KK) NSZZ “S”, XII 1981-XII 1982 internowany, od 1983 doradca TKK, współautor porozumienia w Magdalence i przy “okrągłym stole”.

2/ Bruno Kreisky (1911-1990), 1967-1989 przewodniczący Socjalistycznej Partii Austrii, 1970-1983 kanclerz Austrii, 1976-1987 z-ca przew. Międzynarodówki Socjalistycznej.

3/ Karol Modzelewski (ur. 1937), rewizjonista partyjny, skazany w 1965 na 3,5 roku więzienia za rozpowszechnianie “Listu otwartego do członków PZPR”, w 1968 związany z “komandosami” i ponownie skazany na 3,5 roku więzienia, 1980 czł. Prezydium MKZ Wrocław, 1980-1981 rzecznik prasowy NSZZ “S”, czł. KKP, a nast. KK, 1981-1984 internowany, nast. aresztowany. Zwolennik linii porozumienia wewnątrz z komunistami.

14/12/2010

Wizja Imperium od Renu do Władywostoku

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:17

Wizja Imperium od Renu do Władywostoku

W Dużej Mierze Wizja Ta Była Skutkiem Zaborów Polski

Iwo Cyprian Pogonowski, korekta Piotr Bein

 

Wizja Imperium od Renu do Władywostoku wiąże się z karierą szwabskiej rodziny von Zollern, która zmieniła nazwisko na von Hohenzollern. Ironią losu jest fakt, że mottem tej rodziny było hasło Nihil Sine Deo czyli Nic Bez Boga,  typowe dla herezji pruskiej zdefiniowanej przez Pawla Włodkowica w 1414 r. na konwencji z Konstancji. Herezja pruska była ideologią, która w praktyce upoważniała niby misjonarzy do rabowania i ludobójstwa, jakiego dokonali Krzyżacy na Bałto-Słowianach w Prusach.

Prototypem herezji pruskiej był Drang nach Osten, czyli podbój ziem na wschód od Renu, począwszy od linii fortyfikacji frankońskich Limes Sobabicus i Limes Saxoniae ukończonych w 880 r. między Marchią Awarską i Marchią Duńską. Podboj ten odbywal się kosztem Lechitów Zachodnich, autochtonów na wschód od tych fortyfikacji. Lechici pozostawili po sobie nazewnictwo miejscowości sięgające od Danii do Szwajcarii.

Fakt, że Lechici Zachodni byli autochtonami tych ziem potwierdzają studia DNA. Polacy są Lechitami Wschodnimi i język polski należy do językowej grupy lechickiej w rodzinie języków słowiańskich. W bardziej sprzyjających warunkach, jako proces naturalnego rozwoju powstałoby państwo lechickie składające się z Lechitów wschodnich i zachodnich. Od dawna Turkmeni nazywają Polskę Lechistanem. Czynią to nadal Turcy.

Frederick I Hohenzollern z jednej z dwu linii frankońskich został Margrabią Brandenburgii w Berlinie w 1412 r. Natomiast w 1525 r. Albrecht Hohenzollern z drugiej linii frankońskiej został Księciem Prus, dokonawszy na kolanach na rynku w Krakowie pierwszego hołdu pruskiego przed królem Polski Zygmuntem Starym. Hołdy Hohenzollernów przed królami polskim trwały od 1525 do 1641 r. Prusy Książęce odpadły od Polski w 1667 r.

Obydwie linie Hohenzollernów otrzymały w 1618 r. od kóla Polski Zygmunta Wazy pozwolenie na wspólne dziedziczenie lenna pruskiego. Był to katastrofalny błąd polityczny dla państwa polskiego, który dał Hohenzollernom możliwość zainicjowania rozbiorów Polski w 1772 r.

Trzeba pamiętac, że złota dekada eksploatacji Ukrainy przez Żydów, skończyła się w 1648 r. pogromami Chmielnickiego na Ukrainie. W pogromach tych zginęły tysiące Żydów. Panika bankierów żydowskich wynikła wówczas z przekonania, ze Żydzi będą wypędzani z Polski tak, jak wcześniej z Hiszpanii i jeszcze wcześniej z Anglii, Francji i państewek niemieckich. Ujawnienie treści Talmudu pogorszyło sytuację Żydów w Europie. Przerażeni pogromami bankierzy żydowscy zaczęli przesyłac swoje kapitały z katolickiej Polski do protestanckiego Berlina raczej niż do katolickiego Wiednia lub prawosławnego Petersburga.

Kapitały żydowskie z Polski pomogły finansować stworzenie w 1701 r. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie, kolebki nowoczesnego militaryzmu niemieckiego oraz źródła planów rozbiorów Polski. Zdobycie ziem polskich zaboru pruskiego dało Hohenzollernom możliwość zdominowania ponad trzystu pięcdziesięciu małych niezależnych państewek niemieckich i w 1871 r. założenia cesarstwa niemieckiego ze stolicą w Berlinie. Stało się to po zwycięstwie Prus nad Francją, dokonanym w dużej mierze dzięki polskim rekrutom z polskich prowincji zaboru pruskiego. Ich los opisuje Bartek Zwycięzca Henryka Sienkiewicza.

Wojnę francusko-pruską sprowokował kanclerz Bismack, który obraził Napoleona III i wywołał wypowiedzenie wojny Prusom przez Francję 19 lipca 1870 r. Francja nie chciała dopuścić do zjednoczenia Niemiec i powstania wielkiego mocarstwa niemieckiego. Tak więc Prusacy uważali, że Francja jest przeszkodą zjednoczenia przez nich państewek niemieckich. Berlin oceniał wojnę przeciwko Francji jako okazję do zjednoczenia małych państw niemieckich i na umocnienie hegemonii Prus nad nimi. W czasie rozbiorów Polski było ich w sumie ponad 350. Po upadku Cesarstwa Francuskiego 4 września 1870 r. Francja proklamowała powstanie III Republiki. Powstał Rząd Obrony Narodowej, a 19 września 1870 r. zakończyła się bitwa o Wersal przegrana przez Francuzów. Nastąpiło okrążenie Paryża. Siły armii niemieckich szybko urosły do ok. 400 tys. żołnierzy. Wojska niemieckie okrążały Paryż, ale nie podejmowały akcji ofensywnych i umacniały swoje pozycje. Niemcy przygotowywali się systematycznie do oblężenia Paryża. Bardzo ważna była kapitulacja miasta Metz, ponieważ wyeliminowała z walki ponad dwukrotnie więcej żolnierzy francuskich niż klęska francuska pod Sedanem. W dniu 31 października 1870 r. mieszkańcy Paryża wzniecili rewoltę, ogłosili republikę i obalili rząd cesarza Napoleona III. Dwa miesiące później, 18 stycznia 1871 r. w Sali Lustrzanej palacu wersalskiego pod Paryzem proklamowano powstanie Cesarstwa Niemieckiego. Dokument tam podpisany zaświadczał zjednoczenie ziem niemieckich z wyjątkiem Austrii. Wilhelm I koronował się na cesarza II Rzeszy. 28 stycznia 1871 r. po prawie czterech miesiącach oblężenia Paryża, wojska niemieckie, wymusiły na Francji podpisanie paktu o zawieszeniu broni. Nowy ugodowy rząd francuski przyjął warunki pokojowe pruskiego kanclerza Bismarcka 10 maja 1871 r. W Frankfurcie nad Menem ratyfikowano ten traktat pokojowy 26 lutego 1871 r. Nowopowstałemu Cesarstwu Niemieckiemu, Francja musiała oddać terytorium Alzacji i część Lotaryngii o łącznej powierzchni 14 508 km2 oraz zapłacić olbrzymią wówczas sumę 5 mld franków w złocie, nie licząc kosztów okupacji i związanych z nią rabunków. Tak więc do czasu spłaty wszystkich tych kontrybucji, okupacyjne wojska niemieckie stacjonowały w płn. Francji na koszt Francuzów. Wygrana Prus w wojnie francusko-pruskiej z l. 1870-1871 doprowadziła do zmiany układu sił w Europie. Powstała po zjednoczeniu państw niemieckich, II Rzesza  stała się nowym, dominującym w Europie mocarstwem. Dzięki wykorzystaniu wysokiej kontrybucji od Francji oraz zdobyciu wiedzy technicznej i naukowej, Niemcy zaczęły przebudowę przemysłu i osiągnęły szybki rozwój gospodarczy tak, że wyprzedziły potencjał gospodarczy W. Brytanii. Niemcy zaczęły powoli opanowywać coraz bardziej handel zamorski, szkodząc tym samym interesom angielskim. Konflikt interesów angielsko-niemieckich zaostrzył się z chwilą, gdy Niemcy rozpoczęły budowę wielkiej floty wojennej. Tymczasem w Berlinie powstała wizja stworzenia imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku. Wizję tą przejął później rząd Hitlera i starał się ją urzeczywistnić w oparciu o stworzenie na trenach od Renu do Dniepru etnicznie czystych Niemiec na następne 1000 lat. Tak więc Cesarstwo Niemieckie powstałe w 1871 r. dążyło do zbudowania mocarstwa światowego i zdobycia nowych kolonii nie tylko w Afryce, ale głównie w Eurazji. Miało się to stać za pomocą skolonizowania Rosji w podobny sposób, w jaki Anglia skolonizowała Indie. Plany Berlina opisał szczegółowo Aleksander Guczkow, minister wojny w rządzie Kiereńskiego. Koniec Cesarstwa Niemieckiego nastąpił, gdy Wilhelm II musiał abdykować w wyniku rewolucji listopadowej w Niemczech. Kanclerz Rzeszy książę Badenski ogłosił rezygnację z tronu Rzeszy i Prus Wilhelma II, jak też następcy tronu, jego syna Wilhelma, wbrew woli cesarza, który chciał pozostać królem pruskim. Nie było to możliwe w ramach konstytucji II Rzeszy, wg której król pruski był automatycznie cesarzem niemieckim.

Wilhelm przeniósł się 10 listopada 1918 r. ze swojej kwatery wojskowej w belgijskim Spa do Holandii, która jako kraj neutralny w czasie wojny udzieliła jemu i jego synowi azylu. Rezygnację z tronu potwierdził on 28 listopada 1918 r. za pomocą specjalnego dokumentu. Władze holenderskie nie zgodziły się na ekstradycję i poddanie pod sąd b. cesarza Wilhelma, który przyczynił się do powstania wizji imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku i którego rząd wydał Rosji dwunastogodzinne ultimatum demobilizacji albo natychmiastowych działań wojennych. Tak zaczęto działania wojenne na froncie niemiecko rosyjskim. Były one w 1914 r. początkiem walk w I wojnie światowej.

09/12/2010

Bill Gates, szczepionki i depopulacyjny spisek

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:38

Bill Gates, szczepionki i depopulacyjny spisek

Udający filantropa założyciel Microsoftu, Bill Gates, promuje i finansuje poprzez swoją fundacje masowe szczepienia, których celem jest redukcja liczby ludzi na Ziemi.

Założyciel Microsoftu i jeden z najbogatszych ludzi na świecie, Bili Gates, kreuje się na hojnego filantropa, który za pośrednictwem swojej zwolnionej z płacenia podatków Fundacji Billa i Melindy Gatesów (Bili & Melinda Gates Foundation) przeznacza miliardy dolarów na walkę z chorobami, niedostatkiem
żywności w Afryce i światowym ubóstwem.
Podczas ostatniej konferencji w Kalifornii zdradził jednak ciemniejszą stronę swojej dobroczynności – dążenie do zmniejszenia liczby ludzi na świecie, znane także jako eugenika.

Gates wyraził te poglądy na zamkniętej Konferencji TED2010 w Long Beach w Kalifornii podczas swojego wystąpienia zatytułowanego „Innowacje w celu osiągnięcia zera!” Po zgłoszeniu absurdalnej z naukowego punktu widzenia propozycji zredukowania do zera emisji wytwarzanego przez człowieka dwutlenku węgla do atmosfery do roku 2050 niespełna pięć minut po rozpoczęciu swojego wystąpienia oznajmił: „A teraz
kwestia ludności. Na świecie żyje obecnie 6,8 miliarda ludzi.Liczba ta zmierza do około 9 miliardów. Jeśli włożymy cały nasz wysiłek w nowe szczepionki, opiekęzdrowotną, usługi medyczne dotyczące reprodukcji, to zmniejszymy tę liczbę o 10 do 15%
[podkreślenie autora]“.

Mówiąc wprost, jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie chce, aby użyto szczepionek do zmniejszenia światowego przyrostu ludności. I mówi to z pełną powagą. W styczniu 20ł0 roku na elitarnym Światowym Forum Gospodarczym w Da-vos Gates ogłosił, że jego fundacja przekaże w najbliższej dekadzie 10 miliardów dolarów na rozwój szczepionek i podanie ich dzieciom w rozwijających się krajach.1

Podstawowym celem fundacji Gatesów są szczepienia, zwłaszcza w Afryce i innych krajach rozwijających się. Fundacja Billa i Melindy Gatesów jest jednym z założycieli Sojuszu GAVI (Global Alliance for Vaccinations and Immunisation – Światowy Sojusz na rzecz Szczepień i Uodporniania) wspólnie z Bankiem Światowym (World Bank), Światową Organizacją Zdrowia (World Health Organisation; w skrócie WHO) i przemysłem szczepionkowym. Celem GAVI jest zaszczepienie każdego nowo narodzonego dziecka w krajach rozwijających się.

Brzmi to jak szlachetna dobroczynność, lecz jak już wielokrotnie się okazywało, przemysł szczepionkowy wciska niebezpieczne – nie zbadane lub szkodliwe – szczepionki nieświadomym krajom Trzeciego Świata, których nie można się pozbyć na Zachodzie.2 Niektóre organizacje wskazują, że prawdziwym celem szczepień jest pogarszanie zdrowia ludzi i czynienie ich bardziej podatnymi na choroby oraz powodowanie ich przedwczesnej śmierci.3

1 Bill Gates makes $10 billion vaccine pledge” („Bill Gates obiecuje przekazać 10 miliardów dolarów na szczepionki”), London Telegraph, 29
stycznia 2010.
2 „WHO Donates Millions of Doses of Surplus Medical Sup-plies to Developing Countries” („WHO przekazuje miliony dawek z nadwyżek
medycznych zapasów krajom rozwijającym się”), Louise Voller, Kristian Villesen, Danish Information, 22 grudnia 2009.
3 Population Research Institute (Instytut Badań nad Ludnością) w Waszyngtonie.
Design by T.M.

Pozbywanie się toksyn poprzez obdarowywanie nimi Trzeciego Świata

W następstwie niedawno wymyślonej pandemii świńskiej grypy spowodowanej przez wirusa H1N1 w
krajach uprzemysłowionych pozostały setki milionów nie zbadanych szczepionek. Państwa te postanowiły pozbyć się tego wstydliwego balastu, przekazując go WHO, która zamierza wcisnąć go za darmo wybranym biednym krajom. Francja oddała 91 z 94 milionów dawek, jakie zakupił rząd Sarkozy’ego od gigantów farmaceutycznych, a Wielka Brytania 55 z 60 milionów dawek. Podobnie postąpiły Niemcy i Norwegia.4

Dr Thomas Jefferson, epidemiolog z Centrum Badawczego Cochrane w Rzymie, zauważył: „Po co oni w ogóle dają te szczepionki państwom rozwijającym się? Pandemia została odwołana w wielu częściach świata. Największym zagrożeniem dla zdrowia w biednych krajach są obecnie choroby serca i układu krążenia, podczas gdy wirusy znajdują się na końcu tej listy. Jaki jest medyczny powód przekazania tych 180 milionów dawek?”5
Co więcej, grypa jest mało znaczącym problemem w krajach, w których nasłonecznienie jest obfite, poza tym „nowa wielka plaga” w postaci pandemii H1N1 okazała się najłagodniejszą w historii.

Producenci szczepionek nic nie mówią o zagrożeniach dla zdrowia niemowląt ze strony szczepionek, takich jak autyzm i liczne zniekształcenia nerwów i mięśni, które są następstwem stosowania w szczepionkach toksycznych adjuwantów i konserwantów. Tanie szczepionki wielodawkowe przeznaczone dla krajów Trzeciego Świata zawierają składnik o nazwie Thimerosal (tiomersal), czyli sól sodową kwasu etylortęciotiosalicylowego, która zawiera ponad 50 procent rtęci.
W lipcu 1999 roku Amerykańskie Narodowe Centrum Informacji o Szczepionkach (US National Vaccine Information Center) ogłosiło w obwieszczeniu prasowym, że „efektem nagromadzenia się rtęci w organizmie może być uszkodzenie mózgu”. W tym samym miesiącu Amerykańska Akademia Pediatrii (American Academy of Pediatrics; w skrócie AAP) oraz Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób (Centers for Disease Control and Prevention; w skrócie CDC) zaalarmowały opinię publiczną o możliwych szkodliwych skutkach dla zdrowia związanych ze szczepionkami zawierającymi thimerosal i głośno zalecały jak najszybsze usunięcie go ze szczepionek. Kierując się zaleceniami Ustawy Modernizacyjnej FDA z roku 1997 Urząd ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA) wykazał, że niemowlęta, które otrzymały kilka szczepionek zawierających thimerosal,przyjęły znacznie większą dawkę rtęci od tej, jaką dopuszczają wytyczne krajowe.6

Nowa forma eugeniki?

Zainteresowanie Gatesa zmniejszeniem liczby ludzi, zwłaszcza czarnych i innych mniejszości, nie jest niczym nowym. W mojej książce Seeds of Destruction (Nasiona destrukcji)7 napisałem, że począwszy od roku 1920 Fundacja Rockefellera finansowała badania nad eugeniką prowadzone w niemieckich Instytutach Kaiser-Wilhelm w Berlinie i Monachium, także w okresie Trzeciej Rzeszy.
Wychwalała przymusową sterylizację ludzi w hitlerowskich Niemczech oraz nazistowskie idee „czystości rasowej”. John D. Rockefeller III, zwolennik eugeniki, wykorzystywał wolne od podatku pieniądze swojej fundacji do wspierania neomaltuzjańskiego ruchu na rzecz redukcji liczby ludzi poprzez swoją prywatną nowojorską Radę Ludności, począwszy od lat 1950.

4 „WHO Donates Millions of Doses…
5 Tamże.
6 Odnotowane w szczepieniach i autyzmie.
7 F. William Engdahl, Seeds of Destruction: The Hidden Agenda of Genetic Manipulation (Nasiona destrukcji – tajna polityka genetycznej
manipulacji), Global Research, Montreal, 2007, str. 79-84.

Pomysł użycia szczepionek do tajnego zmniejszania liczby urodzeń w państwach Trzeciego Świata również nie jest nowy. Dobry przyjaciel Billa Gatesa David Rockefeller i jego Fundacja Rockefellera już od roku 1972 działa ręka w rękę z WHO i innymi organizacjami w ramach projektu udoskonalania „nowej szczepionki”.
Wyniki wspólnego projektu Rockefellera i WHO znalazły zastosowanie na ludzkich królikach doświadczalnych we wczesnych latach 1960. w postaci nadzorowanych przez WHO masowych kampanii szczepień prowadzonych przeciwko tężcowi w Nikaragui, Meksyku i na Filipinach.

Rzymskokatolicka świecka organizacja Comite Pro Vida de Mexico zaczęła podejrzewać WHO o niecne zamiary i po zbadaniu licznych próbek szczepionek odkryła, że zawierają one ludzką gonadotropinę kosmówkową,czyli hCG (human Chorionic Gonadotropin). Był to dziwny składnik jak na szczepionkę chroniącą ludzi przed szczękościskiem będącym wynikiem zainfekowania ran przez kontakt z zardzewiałymi gwoździami lub z pewnymi bakteriami znajdującymi się w ziemi.
Poza tym na tamtych terenach tężec występował niezwykle rzadko. Było to o tyle dziwne, że hCG jest naturalnym hormonem potrzebnym do podtrzymywania ciąży. Jednak w połączeniu z nośnikiem toksoidu tężca hormon ten stymuluje powstawanie przeciwciał przeciwko hCG, czyniąc kobietę niezdolną do doniesienia ciąży. Jest to forma utajnionej aborcji. Podobne raporty o szczepionkach sprzężonych z hormonem hCG nadeszły z Filipin i Nikaragui.8

Rewolucja genowa Gatesa w Afryce

Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz Fundacja Rockefellera, twórcy biotechnologii GMO, finansują projekt zwany Sojuszem na rzecz Zielonej Rewolucji w Afryce (Alliance for a Green Revolution in Africa; w skrócie AGRA) kierowany przez byłego Sekretarza Generalnego ONZ, Kofiego Annana.
Przyjmując w lipcu 2007 roku rolę przewodniczącego tego sojuszu, Annan wyraził swoją „wdzięczność
Fundacji Rockefellera, Fundacji Billa i Melindy Gatesów i wszystkim innym wspierającym naszą
afrykańską kampanię”. Zarząd AGRA jest zdominowany przez ludzi związanych z tymi dwiema
fundacjami.9

Monsanto, DuPont, Dow, Syngenta i inni giganci agro-biznesu GMO znajdują się w samym sercu AGRA, wykorzystując ten sojusz jako zasłonę dymną do rozpowszechniania swoich opatentowanych nasion GMO w Afryce pod oszukańczą przykrywką „biotechnologii”, pod którym to określeniem kryją się genetycznie modyfikowane nasiona. Osobą z fundacji Gatesów odpowiedzialną za współpracę z AGRA jest dr Robert Horsch, 25-letni weteran wdrażania GMO z Monsanto, członek zespołu, który rozwinął technologię RoundUp Ready GMO. Jego zadaniem jest wykorzystanie pieniędzy Gatesa do wprowadzenia GMO w Afryce.10

Obecnie RPA jest jedynym afrykańskim krajem zezwalającym na legalne sadzenie roślin GMO. W roku 2003 Burkina Faso wyraziła zgodę na próby z GMO. W roku 2005 Ghana, z której pochodzi Kofi Annan, wprowadziła prawa dotyczące bezpieczeństwa biologicznego, zaś jej kluczowi przedstawiciele poparli przeprowadzenie badań z zastosowaniem genetycznie modyfikowanych roślin. AGRA jest wykorzystywana do tworzenia sieci „agrodilerów” w Afryce, którzy nie mają z pozoru nic wspólnego z nasionami GMO ani herbicydami, a w rzeczywistości przejmują infrastrukturę, by masowo wprowadzać GMO.11

GMO, glifosat i redukcja populacji

Rośliny GMO nigdy nie zostały uznane za bezpieczne dla ludzi i zwierząt. Co więcej, są one ze swej natury genetycznie „niestabilne”, gdyż są nienaturalnym produktem wprowadzenia genów obcej bakterii, takiej jak na przykład Bacillus Thuringiensis (Bt), lub innego materiału do DNA danej rośliny w celu zmiany jej właściwości.
Prawdopodobnie równie niebezpieczne są sprzężone z nimi chemiczne środki chwastobójcze sprzedawane jako obowiązkowa część umowy GMO, takie jak na przykład RoundUp Monsanto, najpopularniejszy środek tego typu na świecie.12 Zawiera on wysoce trujący glifosat w ilościach znacznie przekraczających dopuszczalne normy dla ludzi i zwierząt, co potwierdziły niezależne badania. Testy wykazały, że nawet niewielkie ilości glifosatu niszczą komórki pępkowe, zarodkowe i łożyskowe ciężarnych kobiet, które piją wodę pochodzącą z miejsc położonych nie opodal pól, na których rosną genetycznie modyfikowane rośliny.13

8 James A. Miller, „Are New Vaccines Laced with Birth-Control Drugs” („Czy nowe szczepionki są związane z lekami kontrolującymi liczbę
urodzeń?”), HLI Reports, Human Life International, Gaithersburg, Maryland, czerwiec-lipiec 1995.
9 Cytowane w: F. William Engdahl, ,,’Doomsday Seed Vault’ in the Arctic: Bill Gates, Rockefeller and the GMO giants know something we
don’t” („«Przechowalnia nasion na wypadek zagłady* w Arktyce – Bill Gates, Rockefeller i giganci GMO wiedzą coś, czego my nie wiemy”),
Voltaire Network, 19 października 2009.
10 Mariam Mayet, „Africa’s Green Revolution rolls out the Gene Revolution, African Centre for Biosafety” („Afrykańska Zielona Rewolucja
rozpoczyna Genetyczną Rewolucję – Afrykańskie Centrum Biobezpieczeństwa”), ACB Briefing Paper, nr 6/2009, Melville, RPA, kwiecień
2009.
11 Tamże.
12 „GMO Scandal: The Long Term Effects of Genetically Modified Food in Humans” („Skandal z GMO – długofalowe skutki genetycznie
modyfikowanej żywności u ludzi”), F. William Engdahl, Voltaire Network, 15 września 2009.
13 Nora Benachour, Gilles-Eric Seralini, „Glyphosate Formulations Induce Apoptosis and Necrosis in Human Umbilical, Embryonic, and
Placental Cells” („Związki glifosatów wywołują apoptozę i martwicę w komórkach pępkowych, płodowych i łożyskowych człowieka”),
Chemical Research in Toxicology Journal, American Chemical Society, 2009, 22(1), str. 97-105.

Jednym z najdłużej realizowanych projektów rządu USA jest udoskonalanie genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy, która jest podstawą diety w Meksyku i w innych krajach Ameryki Łacińskiej. Kukurydza ta została przetestowana w ramach badań polowych finansowanych przez amerykańskie ministerstwo rolnictwa pospołu z niewielką kalifornijską firmą biotechnologiczną Epicyte.

Ogłaszając swój sukces na konferencji prasowej w roku 2001, szef Epicyte, Mitch Hein, wskazał na swoją genetycznie modyfikowaną kukurydzę, stwierdzając: „Mamy szklarnie wypełnione kukurydzą, która wytwarza przeciwciała przeciwko ludzkiemu nasieniu”.14
Hein wyjaśnił, że pobrali przeciwciała od kobiet cierpiących na rzadką przypadłość zwaną chroniczną bezpłodnością, wyizolowali geny regulujące produkcję przeciwciał, a następnie za pomocą inżynierii genetycznej wprowadzili je do nasion kukurydzy. W ten sposób wytworzyli środek antykoncepcyjny ukryty w kukurydzy przeznaczonej do spożycia przez człowieka.

„Te przeciwciała przyczepiają się do receptorów powierzchniowych na spermie” – powiedział Hein. – „Przywierają do spermy i sprawiają, że staje się ona tak ciężka, że nie jest w stanie się poruszać. Nasienie podryguje na boki, jakby tańczyło lambadę”.15
Hein twierdził, że jest to sposób na rozwiązanie „przeludnienia” na świecie. Nie wspomniał słowem o moralnych i etycznych aspektach karmienia krajów Trzeciego Świata tą genetycznie modyfikowaną kukurydzą bez informowania ich o tym.
Środki nasieniobójcze ukryte w kukurydzy GMO dostarczanej krajom Trzeciego Świata przez fundacje Gatesów i Rockefellera oraz AGRA, a także szczepionki zawierające ukryte środki sterylizacyjne to zaledwie dwa z udokumentowanych przypadków działań zmierzających do zmniejszenia liczby ludzi na świecie.

„Dobry Klub”

Mowa Gatesa wygłoszona podczas konferencji TED2010 na temat zmniejszenia emisji dwutlenku węgla oraz liczby ludzi znajduje odbicie w raporcie, który ukazał się w maju 2009 roku w nowojorskim etnicznym portalu informacyjnym Irish.Central.com.
Według tego raportu 5 maja 2009 roku w domu Paula Nurse’a, rektora Uniwersytetu Rockefellera, odbyło się tajne spotkanie, w którym uczestniczyła grupa najbogatszych ludzi w USA, w tym guru finansjery Warren Buffett, który w roku 2006 przekazał 30 miliardów dolarów stanowiących budżet jego fundacji na rzecz fundacji Gatesów, aby utworzyć największą na świecie prywatną fundację z budżetem około 60 miliardów dolarów wolnych od podatku.

Gospodarzem spotkania był bankier David Rockefeller.Na ekskluzywnym zaproszeniu na to spotkanie widniały podpisy Gatesa, Rockefellera i Buffetta, którzy nazwali siebie „Dobrym Klubem”. Na tym spotkaniu obecny był również potentat medialny Ted Turner, założyciel CNN, który w roku 1996 w wywiadzie dla czasopisma przyrodniczego Audubon oznajmił, że „idealnym” rozwiązaniem byłaby redukcja liczby ludzi na Ziemi o 95 procent do około 225-300 milionów.
W roku 2008 w wywiadzie przeprowadzonym na filadelfijskim Uniwersytecie Tempie Turner łaskawie podwyższył tę liczbę do 2 miliardów, co oznacza zmniejszenie liczby ludzi o około 70 procent. Turner wyraził się jeszcze mniej elegancko niż Gates, mówiąc: „Mamy za dużo ludzi i dlatego mamy globalne ocieplenie. Potrzeba mniej ludzi używających mniej rzeczy (sic!)”.16

Wśród uczestników tego pierwszego spotkania „Dobrego Klubu” byli także: Eli Broad, milioner działający na rynku nieruchomości; burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg; oraz miliarder z Wall Street i były przewodniczący Rady Stosunków Zagranicznych (Council on Foreign Relations; w skrócie
CFR), Peter G. Peterson.
Oprócz nich był także Julian H. Robertson jr, miliarder, który wspólnie z George’em Sorosem przypuścił szturm na waluty Tajlandii, Indonezji, Korei Południowej oraz gospodarki azjatyckich tygrysów, doprowadzając w latach 1997-1998 do kryzysu azjatyckiego. Na spotkaniu nie zabrakło również Patty Stonesifer, byłej przewodniczącej zarządu fundacji Gatesów, oraz Johna Morgridge’a z Cisco Systems. Łączna wartość majątku uczestników tego spotkania to ponad 125 miliardów dolarów.17
Zgodnie z danymi, które wyciekły podobno dzięki jednemu z uczestników, spotkanie zostało zorganizowane w odpowiedzi na zawirowania gospodarki światowej oraz liczne kryzysy zdrowia i środowiska nękające naszą planetę.

14 Robin McKie, „GMO Corn Set to Stop Man Spreading His Seed” („Kukurydza zmodyfikowana genetycznie w taki sposób, aby zapobiec
rozsiewaniu przez mężczyzn ich nasienia”), The Observer, 9 września 2001.
15 Tamże. McKie napisał: „Rośliny zapobiegające ciąży są dziełem firmy biotechnologicznej Epicyte z San Diego, której badacze odkryli
rzadkie ludzkie przeciwciała atakujące spermę… firma stworzyła maleńkie fabryki ogrodnicze produkujące środki antykoncepcyjne… Te
przeciwciała przyczepiają się do receptorów powierzchniowych na spermie” – powiedział Hein. – „Przywierają do spermy i sprawiają, że staje
się ona tak ciężka, że nie jest w stanie się poruszać. Nasienie podryguje na boki, jakby tańczyło lambadę”.
16 Ted Turner cytowany wraz z filmem z serwisu YouTube przedstawiającym go u Aarona Dykesa; Ted Turner, „World Needs a ‘Voluntary’
One-Child Policy for the Next Hundred Years” („Świat potrzebuje «dobrowolnej» polityki w sprawie rodzin z jednym dzieckiem przez
następne sto lat”), JonesReport.com, 29 kwietnia 2008.
17 John Harlow, „Billionaire club in bid to curb overpopulation” („Klub miliarderów próbuje zmniejszyć przeludnienie”), The Sunday Times, 24
maja 2009.

Naczelnym tematem i celem tego tajnego spotkania „Dobrego Klubu” była przedstawiona przez Billa Gatesa sprawa skutecznego szerzenia polityki kontroli urodzeń i redukcji populacji. Podczas rozmów doszło do konsensusu, w wyniku którego uczestnicy spotkania zobowiązali się popierać strategię zakładającą ograniczanie przyrostu liczby ludzi jako katastrofalnego w skutkach dla środowiska, przemysłu i globalnej społeczności.18

Globalny program eugeniki

Gates i Buffett są ważnymi fundatorami programów globalnej redukcji populacji, podobnie jak Turner, który stworzył Fundację UN, by móc przeznaczyć miliard wolnych od podatku dolarów z akcji AOL-Time-Wamer na różnego rodzaju programy kontroli urodzeń w krajach rozwijających się.19
Te programy są realizowane pod maską dobroczynności i dostarczania usług zdrowotnych dla biednych
Afrykanów. W rzeczywistości mają one na celu utajoną sterylizację kobiet w wieku rozrodczym poprzez
szczepienia ochronne i inne środki.
Fundacja Gatesów, której Buffett przekazał większą część swojego majątku, wspiera także wprowadzanie nasion GMO do Afryki pod płaszczykiem nadzorowanej przez Kofiego Annana „Drugiej Zielonej Rewolucji”. Wprowadzanie opatentowanych nasion GMO do Afryki po dziś dzień spotyka się z silnym oporem.

Eksperci ds. zdrowia uważają, że gdyby celem Gatesa była naprawdę poprawa zdrowia i dobrobyt czarnych Afrykanów, to zamiast wydawać setki milionów dolarów na nie zbadane i niebezpieczne szczepionki, przeznaczyłby je na zapewnienie podstawowych warunków sanitarnych. Szczepienie dziecka, które wypija potem wodę z rzeki skażonej odchodami, nie jest zdrowe z żadnego punktu widzenia. Aby polepszyć stan zdrowia na czarnym kontynencie, wystarczyłoby wprowadzić oczyszczanie wody i zbudować systemy kanalizacyjne.
Poglądy Gatesa wygłoszone na konferencji TED2010 w sprawie nowych szczepionek, które mają zmniejszyć liczbę ludzi na świecie, były wyrażone z pełną powagą. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, niech porówna to z jego wystąpieniem na TED2009, na którym mówił dokładnie to samo o konieczności zmniejszenia liczby ludzi w celu ograniczenia globalnego ocieplenia. Dla potężnych i wpływowych ludzi z „Dobrego Klubu” ludzie są czymś w rodzaju zanieczyszczenia porównywalnego do dwutlenku węgla.

18 Tamże.
19 United Nations Foundation, Women and Population Program (Fundacja ONZ, Program Kobiet i Ludności).

Przełożył: Michał Fiejtek

O autorze:
F. William Engdahl od 35 lat pisze i wygłasza odczyty na tematy dotyczące geopolityki, energii i ekonomii. Jest takżeaktywnym konsultantem ds. ekonomii i autorem takich książek, jak A Century of Wan AngloAmerican Oil Politics and the New World Order (Wiek wojny – angloamerykańska polityka w sprawie ropy i Nowy Porządek Świata), Seeds of Destruction: The Hidden Agenda of Genetic Manipulation (Nasiona destrukcji – tajna polityka genetycznej manipulacji), Fuli Spectrum Dominance- Totalitarian Democracy in the New World Order (Wszechstronna dominacja – totalitarna demokracja w Nowym Porządku Świata)
i Gods of Money: Wall Street and the Death of the American Century (Bogowie pieniądza – Wall Street i zmierzch wieku Ameryki). Skontaktować się z nim można oraz uzyskać dalsze informacje na jego temat odwiedzając jego stronę internetową zamieszczoną pod adresem www.engdahl.oilgeopolitics.net.

Od redakcji davidicke.pl:
Artykuł pochodzi z 120 (maj-czerwiec 2010) numeru australijskiego dwumiesięcznika New Dawn. Tytuł oryginalny: „Bill Gates, Vaccines & the Depopulation Plot”. Adres New Dawn: New Dawn Magazine, GPO Box 3126, Melbourne, VIC 3001, Australia. Strona internetową: www.newdawnmagazine.com; poczta elektroniczna: editor@new-dawnmagazine.com.

07/12/2010

Jak Rotszyld, to Chiny

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:45

Jak Rotszyld, to Chiny

Dick Eastman, przekład-skrót Piotr Bein

Matka Rotszylda mówiła jeśli moi chłopcy nie chcę wojny, to wojny nie będzie. Chiny wojują z USA. ZSRR, Czou Enlai w cieniu Mao i trockistowski Izrael prowadziły wojnę z Chinami. Sprzedajne elity USA pomagają, bo wolność od korony brytyjskiej nie znaczy  wolności od londyńskiego i in. roszyldowskiego banksterstwa. A ono zawsze było w międzynarodowym przemycie dragów. Czou Enlai pochodzi z mandarynów, którzy pośredniczyli między cesarzem chińskim a handlarzami opium, a tych popierali banksterzy, grabieżcy Hong Kongu.

Nixon myślał, że w przeciwieństwie do większości Żydów, Kissinger nie zdradzi USA i nie posłuży Rotszyldom i bankstersko-trockistowskiemu Izraelowi. Spoza bambusowej kurtyny istniejącej od wojny koreańskiej (wciąż trwającej), Nixon i Kissinger otworzyli Chiny. Po wizycie Nixona u Davida Rockefellera, Czou Enlai i Kissinger spotykali się przez tydzień. Jak inni banksterzy, Rockefeller uwielbiał absolutną władzę w Chinach – podobna należała im się z racji majątków i nadrzędnych genów. Degradując kulturę,  instutucje i naród amerykański, zaczęli więc doić i odsyłać do Chin dobrobyt, wiedzę i kapitał przemysłowy Amerykanów, by łatwiej nimi władać. Budowa Chin i burzenie Ameryki pasuje do chińskiej tendencji unifikacji i do bankstersko-syjonistycznych ambicji rządu światowego bankierów i intelektualistow, jak mówi David Rockefeller. W Chinach, rząd i mendia Murdocha mówią, że Chińczycy odkryli Amerykę, którą przedstawiają w filmach zgrozy i super-akcji w społecznej patologii.

Amerykanie mieli być łatwo podbici przez przewrót komunistyczny, właściwie czou-trockistowski przez sojusz elit, które nie wierzą Marksowi i których system społeczny urąga prawdziwemu liberalizmowi (w sensie Jeffersona i in.), podczas gdy  budują dyktaturę komunistyczną pod batutą Rotszyldów.

Po dobrze wykonanym pokonaniu i podboju narodu amerykańskiego, zastanówcie  się, Chińczycy. Wasz rząd i naród współpracujecie z rodzinami tych, którzy pokonali i upokorzyli Chiny w wojnach opiumowych: z finansistami i przewrotną, spiskową władzą żydowską, która narzuciła wam państwo druzgocące rodzinę, społeczność, rolnika, robotnika… przekupując żydowskimi drobnymi dość osób, by służyły przeciw wam. Banksterzy uprzemysłowili Chiny, ale nie dali wam wolności ani stylu życia, które  zapewniłyby dostatnią, inteligentną warstwę dla dobra narodu. Jesteście siłą roboczą korporacji, które uciskają i wykorzystują wasz naród. Robią to w najbardziej egoistycznej, tyrańskiej i morderczej kombinacji władzy: globalistyczne imperium rotszyldowsko-rockefellerowskie i syndykat wzajemnej protekcji ludzi niewymownie złych, którzy zawładnęli naszym życiem poprzez zbrodnie niedowymówienia.

Chińczycy przejrzą, że zamiast obalenia nikczemnego kapitalizmu, dali go światu oraz zaklepali “maoistyczny” rząd wiecznej dominacji banksterów i usłużnych zdrajców Chin. Nie pokonali fatalnej polityki USA, tylko zamordowali niewolnika, by zająć jego miejsce w układzie międzynarodowej finansjery – od wieków autora tego zła.

03/12/2010

My, dzieci tamtych rodziców

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:43

From: Janek Ciekawy
To: Agatka
Sent: Thursday, December 02, 2010 8:10 PM
Subject: My, dzieci tamtych rodziców

Ja, moi bracia i reszta naszej ulicy spędzaliśmy dzieciństwo na obrzeżach małego miasteczka – właściwie na wsi. Byliśmy wychowywani w sposób, który psychologom śni się zazwyczaj w koszmarach zawodowych, czyli patologiczny. Na szczęście, nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy  spędzić nasz wiek dziecięcy. Wspominany z nostalgią nasze szalone lata 80.:

Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych w naszej okolicy budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem.Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo Higieny Zabaw).

Nie chodziliśmy do przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki. Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy.

Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, herbata ze spirytusem i pierzyna.Dzięki temu nigdy nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za raczenie dzieci spirytusem.

Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny.Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy.Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce był nagradzany paskiem.

Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo-jak zwykle.

Nikt nie pomagał nam odrabiać lekcji, gdy już znaleźliśmy się w podstawówce. Rodzice stwierdzali, że skoro skończyli już szkołę, to nie muszą do niej wracać.

Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął. Każdy potrafił pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji aby się tej sztuki nauczyć. Zimą ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy się trochę baliśmy. Dorośli nie wiedzieli do czego służą kaski i ochraniacze.

Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję, żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a policja zajmowała się sprawami dorosłych.

Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt, z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka. W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać.

Pies łaził z nami-bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na “sznurku od presy” i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem.Ojciec powiązał nas na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać innych zwierząt. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.

Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie osikać lub “tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył, po tej czynności, rąk.

Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić dzień dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić dzień dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to dzień dobry wymusić.

Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka. Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo.

Do szkoły chodziliśmy półtora kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły – on chodził pięć kilometrów. Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz.

Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.
Żuliśmy wszyscy jedną gumę, na zmianę,przez tydzień. Nikt się nie brzydził. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi. Nikt nie umarł.

Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Musieliśmy całować w policzek starą ciotkę na powitanie-bez beczenia i wycierania ust rękawem.

Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Nikt nas nie chronił przed złym światem. Idąc się bawić, musieliśmy sobie dawać radę sami. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością. Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy,przypadkowi przechodnie i koledzy ze starszej klasy. Rodzice chętnie przyjmowali pomoc przypadkowych wychowawców.

Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami. Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani.

My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak należy nas dobrze wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.

A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.