Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

29/11/2010

Terror w Mumbaju 2008

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 14:23

Terror w Mumbaju 2008

Piotr Bein

W rozpoczętym 26 XI 2008 r. terrorze w Mumbaju, siedziba lubawiczerów odegrała podejrzaną rolę. Była jednym z pierwszych miejsc, skąd terroryści zaczęli strzelać, rzekomo przybywszy łodzią ze statku pakistańskiego. Sąsiedzi i policja stwierdzili podejrzane rzeczy przed i podczas terroru. Kwaterowała tam znaczna liczba nie-żydowskich gości i zakupiono sporo żywności.  Kiedy TV pokazywała zabicie dowódców sił antyterrorystycznych, z Domu Lubawiczerów wybuchały okrzyki radości.

 

Niespójności

Pierwsze doniesienia pisały o wzięciu żywcem kilku terrorystów; najczęściej wymieniano ośmiu. Potem został w prasie jeden: zabójca naczelnych dowódców sił antyterrorystycznych. Na podstawie przesłuchań jego, ustalono cel terroru – obywatele USA i brytyjscy – oraz sprawcę. Choć obwiniona organizacja nie wzięła odpowiedzialności, natychmiast oskarżono Pakistan i islamizm, bez śledztwa, podobnie jak w 11 IX o winie Al Kaidy i Osamy ibn Ladena przesądziły media. Specjaliści oszacowali, że akcja wymagała 50-100 terrorystów i zaawansowanego planowania. Oficjalna liczba do kilkunastu terrorystów nie wystarczyłaby na posianie terroru w kilku miejscach miasta, wzięcie zakładników. torturowanie ich, oglądanie TV (w hotelu Taj Mahal terroryści dowiedzieli się z TV o desancie na dachu) i odpieranie kontrataków. Karabiny maszynowe i granaty oraz strzelanie w tłum, zakładnicy i tortury były nietypowe dla terroru islamskiego. Wielu świadków mówiło o białych terrrorystach z blond włosami i niebieskimi oczyma. Podejrzane jest więc publikowanie kilku ujęć jednego pakistańskiego terrorysty, z uśmiechem na twarzy, plecakiem i dyndającym kałasznikowem, ubranym jak na wędrówkę z pomarańczową przepaską przez nadgarstek jak u hinduskich ekstremistów.

Sebastian D’Souza, redaktor Mumbai Mirror naprzeciw zaatakowanej stacji, usłyszawszy strzały pobiegł tam (Independent 29.10.2008)). Z ukrycia w wagonie zrobił z bliska zdjęcie uzbrojonego zabijaki, które obiegło świat. D‘Souza widział uzbrojoną policję, która nie strzelała, mimo że terrorystów widać było jak na dłoni. Atak na tej stacji, gdzie w większości zabito i raniono Hindusów, zadał kłam zachodnim raportom o brytyjsko-amerykańskim celu terroru. Gdy ucichły strzały po 62 godzinach rzezi, okazało się, że w islamistycznym terrorze zginęło ok. 30 muzułmanów, wg wywiadu z dysydenckim historykiem Indii, Amareshem Misrą. Już 27.11.2008 r. alarmował on na internecie, że w terror wmieszany jest Mosad. Jakby ktoś chciał ostrzec, podobne treści opublikowało kilka gazet w Indii w przeddzień 26 XI. Np. urdyjski dziennik Rasztrija Sahara w Mumbaju (26.10.2008) przedrukował artykuł z New Delhi z dnia poprzedniego, o śledztwie ws. hinduskich ekstremistów, Hindutva, pod przywództwem Sangha Parivara. Wg Misry, Hindutva odpowiada za zamach na Gandhiego i dewastację Meczetu Babari. Aresztowano ich ostatnio, po wybuchu na przedmieściu Mumbaju, Malegaon. Wyszły wtedy na jaw fakty o zagranicznym poparciu Hindutvy: w lutym 2007 r. delegacja religijna z naczelnym rabinem Izraela, Jonahem Metzgerem, spotkała się z licznymi guru, kilkoma przywódcami muzułmanów i politykami ekstremy Parivara. Wywiad podejrzewał, że kontakty religijne posłużyły infiltracji przez CIA i Mosad – wstęp do tajnych działań i terroru na pod-kontynencie indyjskim. Śledztwo ws. wybuchu w Malegaon prowadził Hemant Karkare, szef mumbajski sił antyterrorystycznych Indii, ATS. On i paru oficerów zginęło w pierwszej kolejności 26 XI – nieprawdopodobny przypadek, jeśli celem terroru byli Amerykanie i Brytyjczycy.

Dom Lubawiczerów

Wg licznych mieszkańców okolicy, 26 XI zaczął się od strzelaniny z Domu Lubawiczerów. Najwięcej przekłamań było nt. tego obiektu. Hinduska niańka Sandra Samuel wyniosła z stamtąd Moszego, niemowlę zabitych rabina Gavriela i Rivki Holtzbergów przed ostatecznym szturmen sił Indii. Niańka miała był kluczem do zagadki Domu Lubawiczerów. Zaczęły krążyć pogłoski, że Izraelczyków w Domu Lubawiczerów zabiły siły Indii jako terrorystów. Wkrótce JTA doniosło, że niańka z Mosze poleci do Izraela specjalnym izraelskim samolotem wojskowym, wraz ze zwłokami rodziców. Następnie India Telegraph (1.12.2008) pisał, że władze Izraela załatwiają Samuel prawo pobytu jako Prawej Nie-Żydówce i pozostanie ona w Izraelu. Hinduska zrobiła niebywały wybór: pozostawiła swą rodzinę, przyjaciół i kulturę, żeby żyć w Izraelu z Moszem. Śledczym w Indii pozostały więc tylko zwłoki zabitych, w tym ofiary z Domu Lubawiczerów. Wtedy India Telegraph donosi: Izrael zażądał od Indii, żeby nie wykonywała sekcji na zwłokach ich obywateli […] z powodów „osobistych i religijnych”. Wg ambasady Izraela w Mumbaju, 7 z 9 zabitych w Domu Lubawiczerów było Żydami, obywatelami Izraela. Wg doniiesień opublikowanych zanim doszło do szturmu na Dom Lubawiczerów przez siły Indii, celem szturmu byli obywatele brytyjscy i amerykańscy.  Czyżby Mosad nie przewidział, że jego agentów pokonałyby siły bezpieczeństwa Indii? Coś się nie udało… Albo służb Indii nie zinfiltrował całkowicie obcy element, albo może jakiś patriota w tych służbach niespodzianie postawił się? Jeśli przynajmniej jakaś grupa w antyterrorystycznych kręgach Indii była świadoma infiltracji Izraela itd., to może zaraz po zamachu na szefa i asystentów od neutralizacji takich infiltracji, w ich miejsce wstąpili inni, uniemożliwiając mosadowcom przejęcie kontroli nad terrorem w Mumbaju?

Kłamstwo o torturach

Witryna Mosadu, Debka (7.12.2008): Miejscowi i izraelscy patologowie potwierdzili tortury [zabitych w Domu Lubawiczerów] przez islamistycznych terrorystów-zdobywców, zanim związali i zabili [ofiary] z zimną krwią […] Izraelczycy stanowili największą grupę obcokrajowców zamordowanych przez islamistycznych terrorystów. Jedyny złapany uzbrojony bandyta potwierdził, że byli oni specjalnym celem. Jak na witrynę informacji wywiadowczych, Debka rąbnęła z grubej rury. Od kiedy patologowie mogą ustalić religijno-polityczną orientację mordercy?

Wg Jerusalem Post (3.12.2008) lekarz szpitala w Mumbaju, dokąd przywieziono ciała 6 żydowskich i Izraelskich zakładników z Domu Lubawiczerów, wątpi w raport o śladach tortur, rzekomo widocznych na zwłokach ofiar, a dokonanych przed ich śmiercią. Większość obrażeń pochodzila od broni palnej. Ciała zabrał samolot izraelski, bez sekcji zwłok w Indiach.

Wiadomość na portalu Rediff Indian (30.11.2008) zacytowała anonimowego lekarza z niewiadomego szpitala, wg którego na ciałach zakładników z Domu Lubawiczerów znaleziono ślady tortur: Ze wszystkich ciał, ofiary izraelskie nosiły najwięcej śladow tortur. Było jasne, że zabito ich 26 XI. Było oczywiste, że zostali związani i storturowani przed śmiercią. To było tak straszne, że nie chcę znów przypominać sobie szczegółów nawet w swoich myślach. Doniesienie z Rediff Indian rozniosło się po mediach i blogach.

Zamiast wniosku

Oficjalnie podana liczba do kilkunastu terrorystów nie wystarczyłaby na jednoczesne posianie terroru w kilku miejscach miasta, wzięcie zakładników. torturowanie ich, oglądanie TV (w hotelu Taj Mahal terroryści dowiedzieli się o desancie z helikopterów przez TV) i odpieranie kontrataków sił Indii.

Michel Chussodovsky od dawna wskazuje na powiązania pakistańskiego wywiadu ISI z CIA, MI6 i Mosadem w atakach pod fałszywą flagą islamistów, w tym zorganizowanie Al Kaidy. Wyjaśnił (30.11.2008) motyw terroru w Mumbaju jako element polityki USA:

  • Pogłębiać podziały między Indiami a Pakistanem i przeszkodzić w procesie obustronnej współpracy i handlu;
  • Szerzyć podziały wewn. w obu krajach na tle społecznym, etnicznym i sekciarskim;
  • Uzasadnić działania wojskowe USA w Pakistanie, w tym zabijanie cywilów [przez naloty] z pogwałceniem nienaruszalności terytorialnej;
  • Uzasadnić rozszerzenie wojny z terrorem na podkontynent indyjski i do Azji Płd.-Wsch.

Ogólnopolski Komitet Obchodów Rocznic Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich – Uchwała z dn. 16.11.2010 r.

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:27

Sejm RP w uchwale z dnia 15 lipca 2009 r. wytyczył zadania dla wszystkich władz publicznych, których cel określił następująco: Przywrócenie pamięci historycznej wszystkich pokoleń o tragedii Polaków na Kresach Wschodnich II RP. Niestety, władze nie podjęły żadnych działań w tym celu, w związku z czym uchwała Sejmu stała się martwą literą. Uważamy, że brak realizacji tej Uchwały stanowi łamanie obowiązującego w Polsce prawa.

I. Na podstawie Porozumienia między Kresowym Ruchem Patriotycznym a Polskim Stronnictwem Ludowym z dnia 7 marca 2006 r. zwracamy się do Klubu Parlamentarnego PSL o:

  1. Ponowne podjęcie inicjatywy uchwałodawczej w postaci złożonego przez Klub projektu Uchwały Sejmu RP w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci i Męczeństwa Kresowian. Projekt ten, jak dotąd, nie stał się przedmiotem debaty plenarnej Sejmu.
  2. Wystąpienie do Sejmu z projektem następującej uchwały: Nawiązując do Uchwały Sejmu RP z dnia 15 lipca 2009 r. ws. tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich, Sejm RP stwierdza, że w l. 1943 – 1947 tzw. Ukraińska Armia Powstańcza dokonała ludobójstwa na ludności polskiej, co stanowczo potępiamy.  Zbrodnia ludobójstwa zarówno w świetle prawa międzynarodowego jak i polskiego, nie podlega przedawnieniu. Jednocześnie Sejm uznaje Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i tzw. Ukraińską Armię Powstańczą za organizacje zbrodnicze, co rodzi określone konsekwencje zarówno w prawie Rzeczypospolitej Polskiej, jak i prawie międzynarodowym. Sejm zwraca się do Rady Najwyższej Republiki Ukraińskiej o podjęcie analogicznej uchwały, co przyczyniłoby się do oparcia stosunków między naszymi Państwami na prawdzie. Sejm RP oświadcza z cała mocą, iż zbrodnią tego ludobójstwa nie obciąża narodu ukraińskiego, lecz ww. formacje polityczne i zbrojne  ukraińskiego szowinizmu.
  3. Złożenie wniosków do właściwych władz Państwa Polskiego o przyznanie odznaczeń państwowych żyjącym i zmarłym członkom Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej za obronę polskiej ludności cywilnej przed banderowskim ludobójstwem. Lista kandydatów zostanie uzgodniona przez upełnomocnionych przedstawicieli organizacji kresowych i kombatanckich oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

II. Powierzyć Radzie Naukowej Stowarzyszenia Instytut Kresów Rzeczypospolitej:

  1. Powołanie Komisji ds. Konkursu Wiedzy o Kresach i Kresowianach. Jej zadaniem będzie przygotowanie stosownych dokumentów, opracowanie zasad, planu i harmonogramu uruchomienia pierwszej edycji Konkursu. Komisja równocześnie będzie sprawowała pieczę nad realizacją tego projektu we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej.
  2. Zadanie zorganizowania i przeprowadzenia w 2012 r., wspólnie z IPN, międzynarodowej sesji naukowej Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918 – 2010. Jej rolą będzie podsumowanie wyników teraźniejszych badań i zwieńczenie prac dotychczasowych konferencji naukowych w celu zakończenia sporów o interpretację faktów.
  3. Zwrócenie się do stosownych władz o powołanie Ośrodka, którego zadaniem będzie badanie dziejów i dziedzictwa kulturowego Kresów II RP ze szczególnym uwzględnieniem martyrologii Kresowian oraz utworzenie Muzeum Kresów RP.

III. Zobowiązać Przewodniczącego i Prezydium Komitetu do:

  1. Kolejnego wystąpienia do władz M. St. Warszawy o uzyskanie zgody na wzniesienie pomnika ku czci ofiar banderowskiego ludobójstwa, przyznanie lokalizacji w godnym miejscu stolicy, oraz przychylne rozpatrzenie wniosku złożonego dwa lata temu o urządzenie symbolicznej mogiły ofiar banderowskiego ludobójstwa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
  2. Postulowanie do władz Miasta Stołecznego Warszawy o nadanie imienia Wiktora Poliszczuka i Zygmunta Jana Rumla ulicom lub placom Warszawy.
  3. Wystąpienie po raz trzeci do Kurii Warszawskiej o wyrażenie zgody na upamiętnienie tablicą na froncie kościoła Św. Krzyża ponad 150 duchownych katolickich zamordowanych ze szczególnym okrucieństwem przez tzw. UPA.
  4. Aktywnej polityki informacyjnej wykorzystującej zarówno elektroniczne środki przekazu, jak i prasę, w tym media zagraniczne. Komitet zobowiązuje Prezydium do powołania Rzecznika Prasowego.

IV. Organizacje regionalne i środowiskowe organizują obchody we własnym zakresie

  1. Respektując autonomię inicjatyw organizacji kresowych, Komitet zastrzega sobie możliwość koordynowania obchodów w poszczególnych województwach i miejscowościach w celu uniknięcia kolizji terminów.
  2. Komitet sugeruje, aby organizacje kresowe występowały do Sejmików Wojewódzkich o podjęcie uchwał w sprawie uczczenia 70 rocznicy ludobójstwa banderowskiego na ludności polskiej Kresów Wschodnich.

Przewodniczący Komitetu /Jarosław Kalinowski/ w/z Jan Niewiński — Warszawa, 16 listopada 2010 r.

Zał: Uchwała Sejmu z dn. 15.07.2009 r. (Monitor Polski z dnia 28 lipca 2009 r. Nr 47 poz. 684)

UCHWAŁA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 15 lipca 2009 r. ws. tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich

W lipcu 2009 roku mija kolejna – 66. rocznica rozpoczęcia przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię na Kresach II Rzeczypospolitej tzw. antypolskiej akcji – masowych mordów o charakterze czystki etnicznej i znamionach ludobójczych. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd pomordowanym Rodakom i obywatelom polskim innych narodowości oraz członkom Armii Krajowej, Samoobrony Kresowej i Batalionów Chłopskich, którzy podjęli dramatyczną walkę w obronie polskiej ludności cywilnej, i przywołuje bolesną pamięć o ukraińskich cywilnych ofiarach.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża szczególne uznanie i wdzięczność tym Ukraińcom, którzy często z narażaniem własnego życia pomagali i ratowali swych polskich sąsiadów.

Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców.

27/11/2010

Koniec partyj bliski?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:24

Koniec partyj bliski?

Jerzy Przystawa, wytłuścił Piotr Bein (nadesłał Zbig, bez urla)

Rok 2010 przyniósł nam nieoczekiwane ożywienie polityczne, wielkie emocje i niezwykle wysoką temperaturę politycznych sporów. Po wyborach prezydenckich politycy zapowiedzieli, że głównym polem walki będą teraz wybory samorządowe, jako batalia wstępna przed wyborami parlamentarnymi przyszłego roku. Liderzy partyjni i ich drużyny rozjechały się po kraju, agitując, przekonując, namawiając, a wybitni reprezentanci klasy politycznej zadeklarowali nawet kandydowanie na najbardziej odpowiedzialne stanowiska samorządowe.

Od niedzieli 21 listopada wszystkie media raczą nas oświadczeniami partyjnych polityków o ich wielkich dokonaniach i, naturalnie, wszyscy wygrali. Gazety publikują statystyki, z których wynika ogromne i wszystko ogarniające zwycięstwo Platformy Obywatelskiej, ale pozostałe partie parlamentarnej koalicji-opozycji nie pozostają w tyle.

Jarosław Kaczyński ogłosił zwycięstwo PiS-u, które mogło być jeszcze większe, gdyby nie szkodnicy i zdrajcy, którzy usiłowali mu w tym przeszkodzić. Waldemar Pawlak wręcz stracił mowę z radości na widok sukcesu PSL, który przeszedł jego najśmielsze oczekiwania, a o Napieralskim czy Olejniczaku nawet nie wspomnę, bo oni zawsze idą równo od wiktorii do wiktorii.

Dzisiaj, kiedy PKW ogłosiła wreszcie wyniki I tury wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (WBiPM) możemy już przyłożyć bardziej precyzyjną linijkę do oceny tych niebywałych zwycięstw. Ta linijka będzie lepszą miarą od tabelek i diagramów, jakie drukują gazety i pokazują ekrany telewizorów, a to dlatego, że od czasu wprowadzenia tzw. bezpośrednich wyborów WBiPM, to te wybory stały się głównym elementem wyborów samorządowych, gdyż to właśnie wyłonieni bezpośrednio (w jednomandatowych okręgach wyborczych) WBiPM , z jednej strony, uzyskali autentyczny, niekwestionowany mandat społeczny do sprawowania swoich urzędów, a z drugiej to w ich rękach spoczywa główny ciężar działań samorządowych i odpowiedzialność.

Poprzednie dwie odsłony batalii samorządowej, w roku 2002 i 2006, zakończyły się, na tym poziomie, totalną klęską wszystkich partii politycznych. W roku 2002 aż 75% stanowisk WBiPM objęli kandydaci lokalnych, bezpartyjnych komitetów wyborczych, co pozwoliło mi na zwięzłe podsumowanie tej sytuacji w artykule „Polska kontra Partie Polityczne – 3:1″.

W roku 2006 wynik tych zmagań okazał się jeszcze bardziej nieprzyjemny: 82% stanowisk WBiPM wymknęło się z partyjnych łap! Wszyscy więc byliśmy ciekawi, jak na tych wyborach odbije się gorąca partyjna agitacja roku 2010? Dzisiaj już wiemy, pomimo tego, że II tura jeszcze przed nami.

Porównajmy sytuację dzisiejszą z tą sprzed 4 lat:
W roku 2006:

W I turze wyborów wybrano 1633 WBiPM. Do II tury przeszły 843 gminy, w których żaden z kandydatów nie uzyskał więcej niż połowy ważnie oddanych głosów. Struktura tych wyników przedstawiała się następująco:

Zaledwie 282 na 1633 WBiPM , a więc 17, 3% wygrało wybory pod szyldem komitetów partii politycznych, a 1351 wybranych gospodarzy gmin wystąpiło jako kandydaci bezpartyjni.

Na 843 gminy w 515 (61,1%) do II tury przeszli wyłącznie kandydaci bezpartyjni. A zatem już po I turze było wiadomo, że co najmniej 1866 gmin (75,4%) będzie miało bezpartyjnych gospodarzy. Tylko w 47 gminach do II tury przeszło po dwu kandydatów reprezentujących partie polityczne.

W II turze w 154 gminach zwyciężyli kandydaci bezpartyjni, co ustaliło liczbę bezpartyjnych WBiPM na 2020, czyli 81,6% ogólnej liczby.

21 listopada 2010

W I turze mandat uzyskało 1741 WBiPM a w 738 gminach czekamy na rozstrzygnięcie do 5 grudnia. W 1429 gminach, rządy objęli kandydaci bezpartyjni, a w ręce kandydatów partii politycznych dostało się 312 mandatów , a więc 17,9% (220 dla PSL, 39 dla PO, 37 dla PiS i 16 dla SLD).

Na 738 gmin, w których odbędzie się II tura w 428 gminach pojedynkować się będą wyłącznie kandydaci komitetów lokalnych, a więc już dzisiaj możemy powiedzieć, że w co najmniej 1857 gminach (74,9%) na wójtowsko-burmistrzowsko-prezydenckim stołku nie zobaczymy przedstawiciela żadnej z rządzących partii politycznych! W 40 gminach natomiast pojedynkować się będą między sobą kandydaci PO, PiS, PSL i SLD. Kandydaci partyjni zewrą się w dogrywce z bezpartyjnymi w 270 gminach.

Możemy spokojnie założyć, że w tej dogrywce, w której partie polityczne wykorzystają wszystkie swoje możliwości, wynik będzie bliski remisu, a więc że ok. połowa z tych 270 mandatów przejdzie w ręce kandydatów lokalnych , co da nam znowu wynik bardzo bliski rezultatowi z roku 2006, a więc ponad 80%.

Takie założenie o tyle jest uprawnione, że na 270 gmin, w których do II tury przeszli po jednym kandydacie partii i po jednym bezpartyjnym, aż w 157 przypadkach kandydaci lokalni uzyskali przewagę i to często bardzo znaczącą, nawet dwukrotną i większą. Przykładowo: w Poznaniu Ryszard Grobelny zdobył 49,52% głosów, podczas gdy Grzegorz Ganowicz z PO tylko 21,53%; w Gliwicach Zygmunt Frankiewicz uzyskał 47,62%, a Zbigniew Wygoda z PO 16,87%; w Bełchatowie Marek Chrzanowski 48,03%, a Tadeusz Rozpara z SLD –17,25%.
Ciekawa demokracja

Mam wrażenie, że jesteśmy świadkami sytuacji niespotykanej w normalnych krajach demokratycznych: trzykrotnie, w regularnych odstępach czasu, partie polityczne, wymieniające się między sobą władzą, poddały się , volens-nolens, osądowi społeczeństwa, każąc się wybierać na stanowiska lokalnych gospodarzy kraju. We wszystkich trzech przypadkach poniosły druzgocącą, kompromitującą w systemie demokratycznym, klęskę. Już jeden taki przypadek powinien wystarczyć, żeby parlament się rozwiązał i zarządzone zostały nowe wybory. A tu – trzy razy ta sama sztuka z takim samym wynikiem!

To, co słyszymy w mediach po wyborach 21 listopada, to kontynuowanie tej samej partyjnej hucpy, trąbienie o swoim sukcesie i wielkich przewagach nad partyjnymi rywalami. Ani IM w głowie wyciągnąć takie wnioski, jakie przystoją demokracji.

Już wiemy, co szykują w partyjnej kuchni: kadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast! Albowiem tak się składa, że zwycięzcami tych wyborów zostali, w bardzo dużym procencie, ci sami WBiPM, którzy dokonali tego wyczynu już kolejny raz i nie mają zamiaru ustępować z placu boju. Trzeba tę hydrę bezpartyjności ściąć dobrze naostrzonym mieczem odpowiedniej ustawy! Wtedy sprawy od razu staną na swoim, tj, partyjnym miejscu. Można, oczywiście, skasować w ogóle te bezpośrednie wybory i wrócić do starego, sprawdzonego sposobu powoływania WBiPM przez rady. Przecież tak dalej być nie może!

Więcej tekstów autora…

25/11/2010

Terror „iracki” dla ludziowców

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:43

Masakra w katedrze bagdadzkiej: odciski palców syjonistów

Jonathan Azaziah 12.11.2010, przełożył Piotr Bein

[Wykaz materiałów źródłowych - w oryginale artykułu]

Sunnici i szyici, muzułmanie i chrześcijanie, Arabowie i Kurdowie żyli razem w harmonii braterstwa i jedności przed faszystowską, destrukcyjną, ludobójczą okupacją Iraku przez USA, W. Brytanię i Izrael – podobnie jak w Palestynie przed okupacją przez syjonistów od 1948 r. Twierdzić, że teraz te grupy etniczne i religijne wzajemnie się masakrują, jest skandaliczne, odrażające, ignoranckie, absurdalne i pomylone. Naprawdę, to one są masakrowane przez mordercze armie okupacyjne.

Podział Iraku przez rozbiory i wpędzenie kraju w piekło czystek etnicznych było od początku spiskiem syjonistów, wykoncypowanym (1982) przez izraelskiego doradcę polityki zagranicznej, Odeda Jinona (1). Destabilizacyjną politykę dla Iranu sprecyzowały później raporty Clean Break (Czysty Przełom) przygotowane dla masowego mordercy, Benjamina Netanjahu, przez syjonistycznego szpiega w USA, neokona Richarda Perle i szereg syjonistycznych zbrodniarzy wojennych, w tym Douglas Feith, David Wurmser, Meyrav Wurmser i Robert Loewenberg (2). Agenci międzynarodowej grupy terroru Mosad, działają w Iraku od l. 1950-ych, kiedy syjoniści  wszczęli kampanię terroru fałszywej flagi przeciw Żydom w Iraku (3). Zawsze absolutnym celem tej nieprawnej grupy uzurpatorskiej było zniszczenie narodu irackiego, by zrealizować marzenie o Wielkim Izraelu – osiedlenie skrajnych kolonistów na brzegach Tygrysu i Eufratu.

Krwawa parodia humanitaryzmu (31.10.2010), która zabiła 58 i raniła 78 Irakijczyków w katedrze Sajedat al-Nadżat w Bagdadzie (4), nie byla dziełem Al Kaidy. Bandyci nie byli z Iraku, nie byli muzułmanami, nie byli nawet Irakijczykami.

Wywiad SITE: tuba Mosadu

Syjonistyczne mendia donosiły za organizacją SITE Intelligence Group, że za masakrą stoi gałąź Al Kaidy, grupa pn. Islamskie Państwo Irak (5). SITE jest głównym źródłem nt. muzułmanów i Arabów dla kłamliwych mendiów, ustanowionej przez syjonistów bezpieki USA (Homeland Security), a nawet dla FBI i CIA (6). Kiedy Izrael jest oskarżany o jakąś zbrodnię, SITE neguje to, a media naśladują SITE. Jak SITE mówi muzułmanie popełnili zbrodnię, mendia powtarzają. SITE kontroluje Rita Katz, b. żołnierz sił okupacyjnych Izraela, blisko związana z Mosadem przez współpracę z agenturą Mosadu, Ośrodkiem Wywiadu Bena Venzke (7) i z FBI (8). Z rodowodem z zajadle syjonistycznej rodziny i mając ojca straconego w Iraku za szpiegostwo dla reżimu syjonistycznego, Katz przyznała się do rozpowszechniania fałszywych informacji do rządu USA o dżichadzistach, Al Kaidzie i in. islamskich skrajnych grupach (9).

Katz kolaborowała z syjonistką Jane Harman, zeznając przed komitetem Kongresu USA o islamskich terrorystach wykorzystujących internet jako broń, by ta zajadle prosyjonistyczna kongresmanka mogla przepchać orwellowskie ustawy o monitowaniu antysyjonistycznych i antywojennych aktywistow on-line (10). Nielegalnie szpiegując dla rządu USA, Katz pogwałciła dobra osobiste setek muzułmańskich Amerykanów w ich meczetach, ósrodkach kultury i przy in. okazjach towarzyskich. Kilka organizacji  zaskarża ją (11). Ta b. żołnierz Izraela jest protegowaną syjonisty Steve Emersona (12), notorycznego ksenofobicznego głosiciela islamofobii, wybielacza zbrodni syjonistów na Palestyńczykach i Libańczykach, twórcy odrażającego filmu propagandowego Jihad In America (Dżihad w Ameryce) (13). SITE Katzowej poparły nawet krwiożercze  zabijaki Blackwater, teraz znani jako XE (14), odpowiedzialni za mordy cywilne w całym okupowanym Iraku, w tym masakra na Placu Nisour (15).

Ultrasyjonistka Katz oczywiście pracuje dla wynalazku syjonistów wojny z terrorem, która pochłonęła miliony istnień w okupowanych krajach arabskich i muzułmańskich. Jej kłamstwa dotknęły bezpośrednio Irak, kiedy zaczęła robić podziały, rozpowszechniając kłamstwa o dawno nieżyjącym agencie CIA, Osamie bin Ladenie i szyitach w okupowanym Iraku (16). Jest szkodliwą propagandystką, a jej słowa, pisanie i czyny pływają w jednoznacznym fałszu na korzyść uzurpatorskiego reżimu w Tel Awiwie. Jej SITE to skrajne oszustwo i oczywista agentura Mosadu.

Nie ma grupy Islamskie Państwo Irak

Trzeba podkreślać: nie ma Al Kaidy. Nawet zbrodniczo pro-izraelska agencja prasowa BBC przyznała ten fakt niedoodparcia, w filmie dokumentalnym, w którym agenci CIA przyznają, że organizacja terrorystyczna jest czystym wymysłem (17). SITE raportował o powiązaniach grupy Islamskie Państwo Irak z Al Kaidą. Jeśli ta ostatnia nie istnieje, jak może pierwsza grupa być z nią związana? Odpowiedź: grupa Islamskie Państwo Irak też nie istnieje. Samo wojsko USA przyznało, że lider Islamskiego Państwa Irak, Omar al-Baghdadi, jest wymysłem (18). SITE to lipna firma izraelskich służb, a Al Kaida i Islamskie Państwo Irak to bzdury spreparowane przez syjonistów.

Karada roi się od izraelskich agentów i najemników

W Karadzie, dzielnicy Bagdadu, gdzie stoi Katedra Sajedat al-Najat, mieszkają sunnici, szyici i chrześcijanie. Doznali oni serii okrucieństw z rąk najeźdźców od początku bestialskiej syjonistycznej okupacji. W marcu 2008 r., Karadą wstrząsnęly bliźniacze improwizowane ładunki wybuchowe (IED), zabijając 68 niewinnych i raniąc dalszych 150 (19). We wrześniu 2008 r., Karadę wstrząsnęły do głębi eksplozje 5 aut, które zabiły 27 i raniły 84 niewinnych (20). W styczniu br. bomba samochodowa w Karadzie zabiła 18, raniła 80 osób (21). Latem 2009 r. uderzono kilka razy w kościoły Karady, w tym potrójny atak IED-ami w lipcu, który zabił 4, a ranił 20 osób (22).

Zjadliwe siły USA i W. Brytanii, ani marionetkowe siły haniebnego reżimu irackiego, nie aresztowały żadnego podejrzanego, podobnie jak w przypadku każdej bomby, porwania, rabunku, gwałtu, napadu czy morderstwa w okupowanym Iraku. Wszystkie wybuchy w Karadzie (jak wszędzie w Iraku) pochodziły z bomb IED i samochodowych. Media syjonistów głoszą komiczną teorię, jakoby bomby samochodowe były robotą islamskich bojowników-samobójców, a IED-y zrobili z niczego także oni. To jest obraza dla myślących. Zaawansowane, niezwykle destrukcyjne w swej sile IED-y, wraz z drobiazgowym, strategicznym rozmieszczaniem bomb samochodowych w całym Iraku, szczególnie w Karadzie, mogą być tylko robotą Mosadu (23).

Pod koniec września 2003 r. prywatny kontraktor wojskowy, Zapata Engineering zaczął działać w okupowanym Iraku na kontrakcie wartości 200 mln $ z Pentagonu, by zniszczyć nieużyteczną iracką amunicję i magazynować użyteczną w bezpiecznych składach (24). Zapata dostał też kontrakt (32 mln $, luty 2004) od saperów USA (25). Ale w 2005 r. stosunki z siłami USA popsuły się, gdy Marines aresztowali 19 pracowników Zapaty za ostrzelanie amerykańskich punktów kontroli (26). Zapatowcy mieli nielegalną broń, którą wojskowi USA zidentyfikowali jako antyczołgową (27), typu Rafael Advanced Systems Limited, z czołowej izraelskiej wytwórni broni (28). Zapatowcy twierdzili, że Marines poniżyli ich, ściągając im z szyi religijne medaliki z 6-ramienną gwiazdą (29).

Zapata Engineering ma filie w Płn. Karolinie, na Hawajach i w Tel Awiwie (30). Jest partnerem firmy Rafael w produkcji IED-ów. Rafael produkuje IED-y (wiele ze szpicem ze zubożonego uranu) i broń neutralizującą czołgi, co sprzedaje USA (31). Zapata produkuje zapalniki (32). Wysokiej rangi generałowie USA wołali nawet izraelskie siły okupacyjne do Iraku na pomoc w przezwyciężeniu problemu z IED-ami (33). IED-y mają dość siły, by unieść 70-tonowy czołg czy przebić pełne opancerzenie. Iracki Ruch Oporu zauważył dalekie zaawansowanie tych urządzeń do zabijania i wyjaśnił, że żadna iracka grupa nie ma możliwości montażu tego, natomiast mogą to zrobić obce służby (34). Chociaż Zapaty oficjalnie nie ma już w Iraku, to jej IED-y, powiązane z Rafaelem, są i masakrują codzień okupowanych niewinnych ludzi. Nie było eksplozji bomb samochodowych w Iraku przed najazdem (20.3.2003). Potem stały się codziennym zdarzeniem, jak IED-y.

Wbrew bzdurom hasbary i marionetek USA wewnątrz irackiego reżimu, bomb samochodowych nie wytwarzają bojownicy-samobójcy, tylko Mosad w ścisłej współpracy z siłami okupującymi Irak (35). W zamachach i akcjach terroru, bomby samochodowe stały się sygnaturą reżimu syjonistów:

  • w morderstwie Dowódcy Oporu Libańskiego, męczennika Imada Mughnijeha (Izrael przyznał się do tego) (36);
  • w morderstwie b. premiera Libanu, Rafika Hariri, wg ujawnień przez genseka Hezbollah, Sajeda Hassana Nasrallaha (37);
  • w zamachu na Powstańca w nielegalnie zablokowanej Gazie w ub. tygodniu (38).
  • w mordzie Wielkiego Ajatollaha Sajeda Muhammada Baqira al-Hakima, zaciekłego krytyka okupacji przez USA (w przeciwieństwie do degustującej, zdradzieckiej natury jego rodziny);
  • w masowym ataku na Meczet Imama Ali w Nadżafie, gdzie zginęło 125 niewinnych i Ajatollah (39);
  • w bieżącej kampanii zamachów na irackich policjantów i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa (40).

Siły izraelskie wyszkoliły w tym spec-służby USA i same brały udział w zabijaniu i niszczeniu, służąc jako doradcy (41).

Wkrótce po najeździe na Irak, w Bagdadzie otwarto Izraelski Ośrodek Badań Bliskowschodnich, gorsząc kilku profesorów irackich, wg których jest to agentura Mosadu (42). Muzułmanie i chrześcijanie zjednoczyli się przeciw mosadowskiej sitwie i odmawiają współpracy z Izraelem i USA (43). Tydzień po otwarciu Ośrodka, Mosad z pomocą CIA zniszczył siedzibę ONZ w Bagdadzie (44). Mosad przyłapano, gdy przejeżdżał przez Bagdad w opancerzonych autach (45). Iracki Ruch Oporu zabił 4 agentów syjonistów (2005), przyłapanych na kradzieży przedmiotów archeologicznych i podkładaniu bomb samochodowych (46). Dowody są zadumiewająco obfite, że Mosad opanował Irak, szczególnie Bagdad i swymi bombami rozkłada kraj. Wielki Ajatollah Sajed Ali Khameini, Przywódca Rewolucji Islamskiej w Iranie, oświadczył, że Waszyngton i Tel Awiw są podstawową przyczyną wszystkich działań terroru w Iraku (47).

W Karadzie pełno też najemników i prywatnych kontraktorów – popierani przez USA, zwykle b. wojskowi, którzy strzelają bezkarnie i podpisują kontrakt, że będą bezlitośni. Karadę nawiedziły grupy United Resources Group, która zamordowała (2007) 2 niewinne Irakijki (48), oraz Almco, której najemnicy ostrzelali cywili i zranili Irakijkę, Robę Taha (49). Mieszkańcy Karady doznali terroru od Blackwater (teraz Xe)  (50). Korporacja Dyncorp ma kwaterę główną w Centralnym Bagdadzie (51), niedaleko  Karady, a jej najemnicy sterroryzowali cały Bagdad, z pamiętnym zastrzeleniem taksówkarza (XI 2007) (52). W 2009 r. było w Iraku ponad 132 tys. prywatnych kontraktorów (53) z 27 prywatnych firm militarnych (54).

Tuszowanie masakry w katedrze przez Maliki

Typowo, krwawy zamach na katedrę zaczął się od detonacji bomby samochodowej i 4 IED-ów przez bojowników zanim wtargnęli do kościoła i wzięli zakładników (55). Ciężka walka trwała 3 godz. zanim irackie siły bezpieczeństwa odcięły elektryczność,  obezwładniły morderców i uratowały zakładników. Zginęło 41 chrześcijan w katedrze, w tym 2 księży, 12 policjantów poległo w wymianie ognia, a 5 niewinnych zginęło od bomby samochodowej i IED-ów.

Siły okupacyjne USA natychmiast wydały oświadczenie, że przybyły na miejsce zamachu jako doradcy, by wykonać zwiad, wywiad i obserwacje. Kilku świadkow i jeden reporter widzieli krytycznego dnia co najmniej 3 żołnierzy USA w szturmowych ubiorach na zewn. katedry oraz amerykańskie śmigłowce (56). Siły bezpieczeństwa Iraku aresztowały 5 podejrzanych i twierdziły, że niektórzy nie byli Irakijczykami (57), ale wg świadków, żaden z nich nie był, bo żaden nie mówił po arabsku z irackim dialektem czy akcentem, tylko klasyczną formą języka, uniemożliwiając ustalenie, skąd są (58). Władze irackie odkryły poza tym 6 obcych paszportów (3 z Jemenu, 3 z Egiptu) (59) i to, że zamachowcy przeszli przez okupacyjne punkty kontrolne ubrani jak najemnicy obcych firm kontraktowych (60), a obok paszportów mieli fałszywe dowody tożsamości (61).

Zbrodniarz wojenny, marionetka USA i zdrajca Nouri al-Maliki zaraz rozpoznał tragiczne wydarzenie jako robotę Al Kaidy i ze śmiechem przedstawił się jako honorowy Irakijczyk przerażony zamachem (62). Nie ma nic honorowego w sprzedaniu rodaków najeźdźcom. Maliki jest hańbą narodu irackiego. Zamiast chronić niewinnych przed bombami i barbarzyńską taktyką opresji przez USA, Maliki woli chronić Busha przed rzucanymi nań butami. Maliki wykorzystał masakrę w katedrze jako pretekst do zamknięcia gazety Al-Baghdadia, która raportowała na żywo, od świadków, a co ważniejsze – dawała Irakijczykom głos krytykujący okupację i kolaborację rządu (63).

Wg dowodów, zamachowcy w katedrze byli najemnikami z jednej z ww. firm militarnych lub mosadowcami. Najemnicy to wynajęci żołnierze, a nie dyrygenci skomplikowanych działań fałszywej flagi. Hipoteza o Mosadzie jest natomiast b. wiarogodna i jak oświadczył Ruch Oporu Libanu, Hezbollah, potępiając masakrę w katedrze: Zbrodnia nosi ślady syjonistów w schemacie syjonistycznym opartym na plemiennej fragmentacji regionu, żeby móc nad nim dominować (64). Mosad może zduplikować dowolny paszport w bazie wojskowej Izraela, Petah Tikvah, która produkuje fałszywe paszporty dla wszystkich międzynarodowych operacji syjonistów (65). Najnowszy przykład użycia sfałszowanych paszportów to zamach Mosadu na dowódcę Hamasu, Mahmouda al-Mabhouha w Dubaju (66). Znajomośc arabskiego jest od dawna warunkiem przyjęcia do Mosadu (i CIA) (67), więc Mosad ogłasza w Izraelu zapotrzebowanie na arabskojęzycznych lingwistów (68). Użycie bomby samochodowej i IED-ów przesądzają jednak, że zamaskowani zamachowcy to Mosad.

Tylko naiwni uwierzą, że amerykańskie siły okupacyjne przepuściłyby islamskich bojowników przez punkt kontrolny przy katedrze do wykonania męczenniczej akcji i wzięcia zakładników, podczas gdy śmigłowce krążyły dla zwiadu ponad ich głowami. USA nie przepuści nawet dzieci bez rewizji… Jak zauważył niedługo przed śmiercią Wielki Ajatollah Sajed Muhammad Hussein Fadlallah o okupacyjnej przemocy, syjonistyczny byt działa przez swe wpływy wywiadowcze i polityczne, żeby utrzymać podział Iraku (69). Wojsko USA przepuściło zamachowców, bo współpracowało w zamachu, jak zwykle. Chociaż nie ma bezpośredniego dowodu, że mordercy byli Izraelczykami, wszystkie ww. okoliczności wskazują tylko na jedno: supremacjonistyczny reżim w Tel Awiwie.

Teoria oparta na logice i faktach

Atak Mosadu na katedrę był operacją fałszywej flagi z pomocą sił okupacyjnych USA i współudziale kolaborantów w irackiej bezpiece. Atak na irackich chrześcijan miał wyglądać jakby radykalni islamiści siali niezgodę i podziały wśród muzułmanów i chrześcijan oraz rujnowali względny spokój mieszkańców Karady pomimo okupacji, wtrącając w zupełny chaos jeszcze jedną część Iraku. Mosadowców, wyposażonych w izraelskie bomby i karabiny, siły USA dopuściły do katedry i chroniły śmigłowcami z powietrza, co pozwoliło rozpętać wielogodzinne piekło dla niewinnym w katedrze, zanim wkroczyła bezpieka Iraku.

Mając dokumenty przygotowane w bazie służb Izraela w okupowanej Palestynie, mosadowcy zostawili paszporty Egiptu (dla iluzji o islamskich ekstremistach) oraz Jemenu (dla spisku syjonistycznej administracji Obamy, najazdu na Jemen z fałszywego powodu). Agentów aresztowano, by dokończyć fałszywą operację, a ich tożsamości ukryto przed prasą. Oczekując pomocy USA w zastoju podczas skandalicznej kampanii wyborczej, Maliki przechylił szalę przypisując atak na katedrę Al Kaidzie, pomimo braku dowodów. Z błogosławieństwem USA, Maliki zamknął gazetę, która od lat była ciernią w boku jego marionetkowej administracji i okupanta. 58 niewinnych zabitych, 78 rannych. W mendiach syjonistów, żadnej wzmianki o Mosadzie, Izraelu czy nawet wmieszaniu USA. Islam znów poniżony. Krew iracka znów przelana. Mordercy bezkarni. Rodziny ofiar-męczenników rozeźlone, zmylone, zdumione. Misja syjonistów wykonana.

Wniosek: podziały sekciarskie?

Jedną z największych tragedii ludobójstwa w Iraku jest niemal eksterminacja antycznej społeczności chrześcijańskiej Mezopotamii. Nie mówi się o systematycznym zdziesiątkowaniu ich. Wstyd!

Chrześcijanie chaldejscy doznają gwałtownych ataków od Mosadu oraz najemnych chrześcijańskich syjonistów w miejscowościach Nineweh, Irbil, al-Hamdanija, Bartella, Talaskaf, Batnaja, Baszika, Elkoszewen, Akrah i Mosul (70). Izrael doradził przedstawicielom USA, że iraccy chrześcijanie odegrali decydującą rolę w walce z Brytyjczykami i ich marionetkową monarchią przed rewolucją 14.7.1958 r., więc eliminacja ich jest niezbędna dla okupacji. Toteż by zniszczyć chrześcijan w Iraku, USA zmontowało kierowaną przez oddziały śmierci CIA, marionetkową armię  200 tys. żołnierza, niemal samych szyitów (71). Podczas gdy CIA i marionetkowa armia zdrajców terroryzowali chrześcijan, Mosad rozpocząl kampanię masowych mordów intelektualistów irackich – zabili 530 naukowców i akademików, z których kilku było chrześcijanami asyryjskimi i chaldejskimi. Większość tych ofiar straciła życie w uniwersytetach w Bagdadzie i w płd. prowincji Basra (72). Trwają polowania na chrześcijan irackich. Mniej niż 2 tygodnie po masakrze w katedrze, 5 chrześcijan zamorodowano, a 20 raniono (10.11.2010). Zamachy powiązano z bojownikami sunnickimi, lecz przyczyną było kilkanaście bomb przydrożnych (73). Bomby te znane są też jako IED-y. IED = Mosad.

Muzułmanie na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Iraku, pokazali solidarność z braćmi chrześcijanami, podczas gdy syjonistyczne narody Zachodu zachęcały ich do emigracji z ziem pradziadów. Trzeba skończyć z tym podziałem, jest on następnym spiskiem syjonistów dla fragmentacji Iraku.

Sunnickich przedstawicieli, którzy kiedyś doradzali Saddamowi Husajnowi, departament stanu USA i CIA wyznaczyli do skrytego tropienia i likwidacji szyickich ruchów oporu. Grupa ta utworzyła służby pn. Dyrektorat Bezpieczeństwa Ogólnego, dowodzone przez zdrajcę i rzeźnika, Ijada Allawi (74). USA uzbroiło też  kilka sunnickich bojówek do zwalczania przeważająco szyickiej policji irackiej i osłabienia Szyickiego Oporu ścierającego się z siłami okupacyjnymi USA w Bagdadzie (75). CIA zmontowało inne służby wywiadowcze z sunnickich przedstawicieli b. reżimu Husajna, by rozpracować szyicki i sunnicki Ruch Oporu w Samarra, mieście świętym dla szyitów, szanowanym przez sunnitów, zaludnionym pokojowo i bratersko przez obie grupy (76). Szyicka policja Maliki na rozkaz amerykańskiego okupanta uderzyła na Opór Szyitów w Bagdadzie, masakrując setki niewinnych szyitów (77).

USA dało broń i masę funduszy Synom Iraku, bojówkom sunnickim, które walczyły z ruchami oporu sunnitów i szyitów w całym okupowanym Iraku (78). USA utworzyło inne bojówki szyickie, Armię Zulfikar, by zneutralizować Armię Mahdi (którą założył  Mukatada al-Sadra). Zulfikar brutalnie pozabijał dziesiątki przedstawicieli al-Sadry (79). Szyicka organizacja Badr, chętny partner okupacji przez USA, aresztowała torturowała i zabiła żołnierzy tak sunnickiego jak i szyickiego Ruchu Oporu, szczególnie Armii Mahdi w masakrze w 2006 r. (80). Inny kolaborant okupacji, militarna organizacja Kurdów, Peszmerga zabójczo atakowała wszystkie irackie grupy oporu: szyickie, sunnickie i świeckie. Peszmergę całkowicie szkoli, uzbraja i finansuje Izrael, a kilka prywatnych firm izraelskich w Kurdystanie w Iraku doradza i daje informacje wywiadowcze kurdyjskim kolaborantom (81).

Wielki Ajatollah Ahmad al-Husseini al-Baghdadi, zaciekły krytyk okupacji przez USA i Izrael oraz marionetek i zdrajców w rządzie Iraku, 3 lata temu wydal oświadczenia, niezbędne do zrozumienia tzw. sekciarstwa: kiedy amerykański okupant stanął wobec nasilenia Irackiego Oporu, założył kolaboracyjne oddziały śmierci dowodzone przez służby USA, by zdyskredytować prawdziwy ruch oporu w Iraku (82).

Kiedy poparta i finasowana przez USA organizacja szyicka morduje sunnitę, nie jest to przemoc sekciarska, tylko zabójstwo sunnity orzez USA. Podobnie z sunnickim mordem na szyicie: mord szyity przez USA. Kiedy uzbrojony przez Izrael i wsparty przez USA oddział bezpieki kurdyjskiej morduje Araba, to nie Kurd morduje Araba z etnicznej nienawiści, tylko USA zamordowało Araba. Kiedy grupy muzułmańskie, poparte i finasowane przez USA a uzbrojone przez Izrael, zabijają chrześcijan lub chrześcijańskie zabijają muzułmanów, to nie jest przemoc etniczna, tylko USA i Izrael mordują muzułmanów i chrześcijan. Kiedy poparty i szkolony przez CIA represyjny dyktator Saddam Husajn brutalnie prześladował szyitów irackich przez dziesiątki lat, w tym tortury i morderstwo Wielkiego Ajatollaha Sajeda Muhammada Bakira al-Sadra i jego siostry, Sajedy Aminy Bint al-Hudy (83), to nie przemoc sekciarska, tylko terroryzm państwowy sponsorowany przez USA. I kiedy poparty i finasowany przez USA marionetkowy rząd szyicki torturuje i morduje dysydentów sunnickich, to terroryzm państwowy sponsorowany przez USA. Te sekciarskie organizacje zabijają nie tylko niewinnych spoza własnej sekty i grupy etnicznej. Zabijają tych, którzy krytykują okupację i marionetkowy reżim i których wskażą amerykańscy panowie. Reżimy te są despotyczne i totalitarne, a nie sekciarskie.

Wszystkie ww. grupy wykonują rozkazy Task Force 121, elitarnego oddziału śmierci CIA, działającego w okupowanym Iraku od 2003 r. (84), oraz Mosadu. Zbrodnie ww.  irackich zdrajców bledną w porównaniu z toksycznymi zbrodniami okupantów –   Amerykanów i syjonistów, lecz ich rakowata kolaboracja dołożyła się znacznie do zniszczenia Iraku.

Niektórzy opowiadają się po stronie uciskanych, w sercu mają rzekomo najlepszy interes Iraku, ale głoszą tylko wstrętną, nienawistną, uprzedzoną propagandę i sekciarstwo zaplanowane przez syjonistów. Kierują uwagę na zbrodnie popełnione w Iraku przez wybrane grupy religijne i etniczne, ale nie przez zbrodniarzy – syjonistów, Amerykanów i Brytyjczyków, którzy zamordowali 1,5 mln niewinnych irackich mężczyzn, kobiet i dzieci. Te odrażające osoby nigdy nie wspomną deklaracji narodu irackiego z 2003 r.: Jesteśmy braćmi, sunnici i szyici, nie sprzedamy naszej ojczyzny (85). Ci rozwięźli głosiciele nienawiści nawet nie wspomną o sunnitach i szyitach, którzy stali zjednoczeni w Bagdadzie rok po najeździe, mówiąc okupantowi, że jego strategia dziel i rządź marnie niewyszła (86).

Te amoralne, samonamaszczone odrzutki geopolityczne nigdy nie wspomną tysięcy szyitów, którzy oddali krew za swych sunnickich braci, zatrważająco oblężonych w Faludży przez amerykańskiego okupanta (87). Ci niegodni, celowo okrutni lunatycy nigdy nie wspomną masowego poparcia dla liderów Irackiego Oporu Szyickiego przez irackich sunnitów podczas, jak to nazwał brutalny okupant, powstania (88). Ci bezwstydni wciskacze stronniczej propagandy nigdy nie wspomną mężczyzn, kobiet i dzieci zjednoczonego sunnicko-szyickiego Irackiego Ruchu Oporu, walczących wspólnie dzięki silnej wierze łączącej ich wszystkich (89). Ci beznadziejni, oszustni ględziarze nigdy nie wspomną ponad 300 tys. irackich sunnitów i szyitów zebranych wspólnie w Bagdadzie przez ruch al-Sadry i Stowarzyszenie Muzułmańskich Uczonych, by zaprotestować przeciw okupacji i odkłamać oszustwa o braku jedności w Iraku (90). Ci podli, zakłamani i użyteczni idioci nigdy nie wspomną, że szyici i sunnici po raz kolejny stali ramię w ramię, by wyrazić poparcie dla znieważonej irackiej społeczności chrześcijańskiej (91).

Kilka grup kolaborantów to nie przemoc sekciarska, kiedy niemal idealna jedność większości narodu stawia czoła okupantowi. Grupy te są ekwiwalentem syjonizmu i wykonują dlań usługę w spisku bezpowrotnego złamania Iraku. Wszystkie etniczne i religijne grupy w Iraku doznały niewyobrażalnego, ludobójczego bólu i cierpienia od czasu inwazji syjonistycznej (92). Nie wolno o tym zapomnieć. Nie wolno zapomnieć o izraelskiej, brytyjskiej i amerykańskiej zagładzie Iraku.

Szerząc sekciarstwo nie mów, że jesteś przeciw sekciarstwu. Twoja olbrzymia hipokryzja stała się legendą i jako idiotyczna bzdura jest szalenie prosta do wykrycia, analizy, odkłamania i ujawnienia.

Wylezą konserwatywne ksenofoby, liberalne propagandysty i syjonistyczna hasbara i za tragedię Sajedat al-Nadżat obwinią sekciarstwo i wybuchowe napięcia religijne. Potwory syjonizmu stosują tę wyświechtaną taktykę od dziesiątek lat. Z jej pomocą  przedstawiają  Arabów i muzułmanów jako barbarzyńców, zezwierzęconych dzikusów mordujących się nawzajem za drobne różnice etno-religijne i ciupcie dysputy terytorialne. Jest to ich główne ostrze w dehumanizującej kampanii trwającej od czasu wmieszania się syjonistów w sprawy Bliskiego Wschodu ponad sto lat temu. Jest to sam szczyt podłości, zwieńczenie najzłośliwszego z fałszów. Nie ma podziałów sekciarskich w okupowanym Iraku, tylko ich iluzja. Naprawdę, jedyne sekciarstwo istnieje w dyskusji o okupantach i okupowanych: sekta ciemiężycieli i sekta ciemiężonych.

Niechaj Irak, ziemia proroków, świętych, męczenników, uczonych, poetów, matematyków, dystyngowanych kobiet i prawych mężczyzn, zostanie wyzwolony od wszelkich ciemiężycieli – tak obcych jak i domorosłych.

…………………….

Piotr Bein: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nad ludem irackim, wybacz kolaborantom i użytecznym idiotom w Iraku, nie bądź za surowy dla syjonistów zagranicznych,  mosadowców i najemników śmierci …bo ja nie potrafiłbym…

Oto jak szaleniec-syjonista planuje za pomocą oddziałów śmierci i z poparciem USA, UE i Izraela, zneutralizować w Gazie demokratycznie wybrany Hamas:

Plan neutralizacji Hamasu w Gazie

Wg Palestyńskiego Ośrodka Informacji (PIC), przestępczy uciekinier z Gazy, Muhammad Dahlan, stara się usilnie w kooperacji z USA, UE i Izraelem o wdrożenie planu okupacji Gazy, w zamian za powierzenie mu przywództwa bezpieki w Zarządzie Palestyny. Wtedy skończyłby z kontrolą Gazy przezdemokratycznie wybrany Hamas.

“Siły” Zarządu Palestyny na szkoleniu w Jerychu.

Dahlan obaliłby Hamas w Gazie pod warunkiem logistycznego wsparcia, w tym pozwolenia na szkolenie oddziałów śmierci do decydującej walki z Hamasem, środki finansowe, dokumenty i inne potrzebne do tego, by mogli bez ograniczeń poruszać się i rezydować. Potrzebuje też politycznego poparcia z państw, którym zależy na kontynuacji procesu pokojowego i zakończeniu konfliktu w Palestynie. 3 mln $ dla oddziałów śmierci (20 tys. chłopa), by mogły kontrolować bezpieczeństwo na Zachodnim Brzegu, a następnie przejść do Gazy przeciw Hamasowi. Wg jego planu inwazji w Gazie, sporządzonego przez ekspertów bezpieki z Egiptu, Jordanii i syjonistycznych okupantów, USA i W. Brytanii, oddziały śmierci weszłyby z Egiptu przez tunele i granicę, z Izraela przez granicę z Gazą od północy i wschodu oraz desanty na wybrzeżu Gazy oddziałów z Haify, gdzie szkolenie odbywa się w bazie Atlit i z Jordanii (szkolenie w Aqaba). Dahlan wdrożył już kilka punktów planu. W kolaboracji z UE, ma pozwolenie na szkolenie 50 komponentów desantowych w Chorwacji, Serbii i na Węgrzech. W kolaboracji z USA, szkoli tam 25 komponentów oddziałów śmierci, tzw. Palestyńskie Komando Morskie.

Kopie haniebnego planu otrzymały USA, UE, Izrael, Egipt i niektóre kraje arabskie. Zdrajca Dahlan uprzednio zbiegł z Gazy, po defraudacji ponad 3 mln $, a teraz znów wyłudza 3 mln $, by powrócić, ze śmiercią, do miejsca, skąd musiał uciekać. Wg PIC, plan zatwierdził szef wywiadu Egiptu, Omar Suleiman. Szef izraelskiej bezpieki, Diskin zaraz po przeczytaniu planu poszedł na spotkanie w Netanjahu i doradcą bezpieczeństwa narodowego, Uzi Aradem.

Tzw. siły bezpieczeństwa Zarządu Palestyny ćwiczą, jak aresztować działaczy politycznych.

20/11/2010

From Jewish Voice for Peace

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:52
Dear Piotr,

The last few weeks – months, really – have been incredible, challenging, exciting and daunting for Jewish Voice for Peace.  I just can’t think of a time when your support and participation have mattered more to us. So, thank you – and thank you for continuing to stick with us in the months ahead.

The biggest news continues to be what happened in New Orleans last week and since. As you may already know, our Young, Jewish, and Proud leaders made headlines around the world when they disrupted Israel Prime Minister Benjamin Netanyahu’s speech at the country’s largest gathering of Jewish leaders (watch the dramatic – and disturbing – video here). We knew that this action would be big, but the attention our young leaders and Jewish Voice for Peace have garnered has been overwhelming. We have struck a nerve among Jews everywhere and among people who care about human rights. Many who tried their best to ignore JVP before are paying attention now – and that attention brings unique challenges to our lean organization. You can help (and I hope you will) by signing our letter of support for our young leaders and/or by making a donation to support our work. Both actions matter.

We’ll keep you posted about what’s next, and thank you so much for making all this work possible.
In solidarity and gratitude, 

Rebecca Vilkomerson
Executive Director
Jewish Voice for Peace

P.S. Thousands of you are getting our print newsletter in the mail right now. Here is an email version for all of you, including those of your who prefer to read your news online.

Theater and Film stars support Israeli settlement boycott
When 60 Israeli theater artists refused to perform in a new million-dollar cultural center in one of the largest settlements in the West Bank, they immediately came under attack from the Israeli government. Jewish Voice for Peace acted fast, gathering the names of over 250 leading American theater and performing artists who stood with them in solidarity.  Read.

TIAA CREF: A rapid start to our divest from occupation campaign.
Since the start of our campaign, we’ve gathered 17,000 signatures and have seen campaigns in 20 different cities beginning to mobilize. Find out how the campaign is growing.

Letter from JVP Executive Director Rebecca Vilkomerson
As even the ADL has recognized, the landscape is changing, JVP is a huge part of that change, and that is very scary for those who would maintain the status quo. Read More.

New Jewish Voice for Peace chapters across the United States
From the University of Arizona and Brandeis University to Louisville, KY, Los Angeles and Westchester, NY, we’re seeing more and more Jewish Voice for Peace chapters  all the time. Read more.

Save the Date: JVP National Membership Meeting, Philadelphia, March 11-13
Sign up for membership now to be able to attend. Read more.

empowered by Salsa

12/11/2010

Szczepienia najskuteczniejsza metoda leczenia ?!!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:20

Szczepienia najskuteczniejsza metoda leczenia ?!!

dr Jerzy Jaśkowski, Gdańsk 11.11.2010

W związku z faktem gazetowym, że obecnie w XXI wieku, najlepszą metodą leczenia wszystkiego co się da, są szczepienia, po zapoznaniu się z obowiązującymi aktami prawnymi mam poważne wątpliwości co do roli lekarza w tym businessie. Wygląda po prostu, że zmusza się lekarzy do generowania zysku konkretnych firm, które zapewniają sobie przychylność ministerstwa pod postacią wpisywania na listy tzw. obowiązkowych i zalecanych szczepień i wydawania odpowiednich rozporządzeń.

Ministerstwo od wielu lat stosuje przymus szczepień dzieci i młodzieży, nie biorąc zupełnie pod uwagę aktualnego stanu wiedzy na temat powikłań poszczepiennych, ani też skutku synergizmu tych szczepionek w organizmie. Pragnę przypomnieć, że obecnie dziecko do drugiego roku życia, otrzymać może nawet ponad 20 szczepień, a w sumie w obiegu jest ponad 250 szczepionek. Wydaje się, że od ok. 20 lat Polskę można nazwać państwem prawa? Wydaje się również, że od wielu lat KONSTYTUCJA stanowi najwyższą ustawę prawną i każdy PT Obywatel może się do tego aktu prawnego odwoływać bezpośrednio. Zatem zarówno art. 38 i 39 Konstytucji, jak i art. 68 obwiązują w każdej sytuacji. Artykuły te mówią wprost: cyt.:

Art. 38: “Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.”

Art.39:”nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez wyrażenia dobrowolnie zgody.”

Art.68:”1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,”

Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku. W tej sytuacji, inne akty prawne muszą być w zgodzie z tym podstawowym dokumentem – także, a może przede wszystkim, rozporządzenia. Jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że każdy pacjent ma wolną wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik,  może w tym konkretnym przypadku – szczepień, bez żadnych konsekwencji prawnych dla siebie, pozbawić człowieka woli w majestacie i prawa i przy wykorzystaniu autorytetu państwa. A właściwie nie tylko może pozbawić możliwości decydowania o sobie, ale jednocześnie tenże urzędnik nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.

Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że KAŻDY ma prawo do cyt:
- poszanowania swojej osoby ludzkiej,

- samodecydowania [do informacji o stanie zdrowia i PROPONOWANYCH PROCEDURACH LECZNICZYCH
wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne],

- poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby [do NIEDOKONYWANIA DZIAŁAŃ MEDYCZNYCH BEZ WYRAŻENIA ZGODY] chyba, że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, niepoddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej.”

Pragnę przypomnieć, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana już przed 10 laty  KARTA PRAW PACJENTA, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości. Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej natomiast podaje, że cyt: “pacjent ma prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowę – po uzyskaniu odpowiednich, wystarczających informacji.“

Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych i obowiązujących przepisów, podstawą działalności lekarza jest zgoda pacjenta, na takie lub inne działanie medyczne. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku nr 28 pozycja 152 art. 25 i dalsze, a w szczególności:

Art. 33. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.

2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem.

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 1 i 2, lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta.

Art. 34. 1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.

2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31.

3. Lekarz może wykonać zabieg lub zastosować metodę, o której mowa w ust. 1, wobec pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia pisemnej zgody, po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe – po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

4. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego pisemna zgoda.

5. W sytuacji, o której mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 32 ust. 6.

6. Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody nie zgadza się na wykonanie przez lekarza czynności wymienionych w ust. 1, a niezbędnych dla usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

7. Lekarz może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.

O okolicznościach, o których mowa w ust. 3-7, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta.

Oprócz przepisów prawnych także Kodeks Etyki Lekarskiej normuje zasady postępowania lekarza w stosunku do pacjenta, a w szczególności art. 13 i 15 cyt:

“Art.13

1. Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia.

2. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały.

3. Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych
i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego
.”

“Art. 15.

1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażenia zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

2. W przypadku osoby niepełnoletniej, lekarz powinien starać się uzyskać także jej zgodę, o ile jest ona zdolna do świadomego wyrażenia tej zgody.

3. Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.

4. Badanie bez wymaganej zgody pacjenta lekarz może przeprowadzić również na zlecenie organu lub instytucji upoważnionej do tego z mocy prawa, o ile nie stwarza ono nadmiernego ryzyka zdrowotnego dla pacjenta. W razie nie uzyskania zgody na proponowane postępowanie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką lekarską.”

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989 roku [OSNKW 5-6/1989, poz.42] stwierdził, że cyt: ”życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną podlegającą jednakowej ochronie prawnej. [Pacjent] udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody.”

EUROPEJSKA KOMISJA BIOETYCZNA przewiduje, że cyt.: “Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencji i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę.“

Jak wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z `Unią Europejską, już od 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego. Jak również powszechnie wiadomo od kilku lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, na co politycy szczególnie często się powołują. Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność nie tylko etyczną ale i prawną ponoszą rodzice, chyba że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku stanowi inaczej.

Ten może przydługi wstęp jednoznacznie wskazuje podstawy prawnej działalności służby zdrowia. Tak więc musi nastąpić jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy szczepienia profilaktyczne [nie lecznicze] są działalnością  służby zdrowia w zrozumieniu prawa, czy też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienia enigmatycznie zwane profilaktycznymi nie są leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy  to powinna zostać opracowana ustawa dająca podstawę prawną dla urzędników, do stosowania przymusu bezpośredniego. Pragnę przypomnieć, że obecnie obowiązująca Ustawa zezwala na stosowanie przymusu tylko i wyłącznie w przypadku ogłoszenia epidemii na danym terenie.

Należy mieć na uwadze wynikające konsekwencje ze stosowania takiego przymusu bezpośredniego.  Wiadomo, że w chwili obecnej tylko policja posiada takie uprawnienia. Otóż jeżeli na skutek zastosowania przymusu bezpośredniego, łamania praw pacjenta, polegających na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne, powikłania po szczepieniu, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawno-karną, jak i cywilno-odszkodowawczą? Innymi słowy kto ma wypłacić rodzinie dziecka odszkodowanie, jak i płacić rentę jeżeli zachodzi taka potrzeba i w jakiej wysokości. Wiadomo, że spraw takich znacznie w ostatnim okresie przybywa. Ostatnie prace naukowe [drukowane w Polsce] nie pozostawiają żadnej wątpliwości o występowaniu poważnych powikłań poszczepiennych [prace prof. Doroty Majewskiej].

Podkreślamy, sprawa szczepień zwanych profilaktycznymi w świetle obowiązujących przepisów wygląda bardzo dziwnie. Decyzję o zakresie stosowanych szczepień, rodzaju zakupionej szczepionki, podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i w dodatku nie będący lekarzem praktykiem [co ma miejsce coraz częściej], wręcz ludzie zupełnie nie związani z medycyną [vide Państwowy Zakład Higieny], a w związku w wykonaniem tej decyzji przez lekarza, pacjent lub jego rodzina roszczą pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz ma płacić za decyzje administracyjne dotyczące np. zakupu nietrafnej szczepionki? vide szczepionka koreańska!!!

Sytuację pogarsza fakt tajemniczości, tj. nieinformowania [niepublikowania zasad wprowadzania określonego rodzaju szczepionki] społeczeństwa o rodzaju i zasadach wprowadzanych szczepień. Kalendarzyk tzw. szczepień obowiązkowych jest ustalany w tajemnicy przez wąskie grono nikomu nie znanych urzędników. Nigdzie nie publikuje się ani zasad zakupu tej lub innej szczepionki, ani motywów jej wprowadzenia do kalendarzyka.

Dlaczego nawet na stronie Ministerstwa Zdrowia brak jakichkolwiek uzasadnień wprowadzenia tej, a nie innej szczepionki w tym, a nie w innym miesiącu?

Dlaczego brak podstaw naukowych [prac naukowych] uzasadniających wprowadzenie takiej, a nie innej szczepionki i korzyści wynikających ze stosowania tej szczepionki?

Dlaczego brak informacji o sumach wypłacanych firmom farmaceutycznym w związku z zakupem takiej, a nie innej szczepionki? Przecież ustawa o zamówieniach publicznych jest jawna!!!!

Innymi słowy dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem tej, a nie innej szczepionki są tajne i nie stanowią integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeniu szczepień?

Jak wyraźnie jest to widoczne, zostały naruszone zasady prawne obowiązujące w POLSCE. OGRANICZONA została w poważnym zakresie wolność obywatelska poprzez zniesienie zasady zgody pacjenta na stosowanie określonego eksperymentu, zabiegu na swoim ciele. Decyzje za nie ubezwłasnowolnionego prawnie obywatela podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla, nie posiadający kompetencji merytorycznych. Wytworzona sytuacja jest jawnym czynnikiem korupcjogennym firm farmaceutycznych, będących żywotnie zainteresowanych wprowadzeniem swoich szczepionek na polski rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, że dopuszczenie tej, a nie innej szczepionki na rynek, to są co najmniej kluczyki do samochodu klasy mercedes S.

Innymi słowy, jeżeli przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem [a nie jest, przynajmniej w świetle obowiązującego obecnie prawa]  to dlaczego w Polsce nie ma obywatel prawa wyboru rodzaju firmy, której szczepionkę chciałby stosować? Mamy przykłady zakupu szczepionek koreańskich za przysłowiowego laptopa. Jest zrozumiałym, że część szczególnie osób biednych, ze względów finansowych, kupiłaby najtańsze szczepionki, ale jest także duża grupa ludzi, których stać na lepsze. Niestety w Polsce okazuje się, że wszyscy są  ubezwłasnowolnieni i zależni, także co do zakupu, od tajnej decyzji urzędnika [lub grupy urzędników], narażonego na korupcje w sposób niewyobrażalny. Co taka sytuacja ma wspólnego z prawem pacjenta co do wyboru metody leczenia?

Dlaczego kolejne rządy tolerują od wielu, wielu lat taką niejednoznaczną sytuację?

Kolejny korupcjogenny problem powstaje z powodu dokonywania zakupów szczepionek bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że niektóre instytucje nie  posiadające w statucie prawa handlu sprzedają szczepionki, zamiast zajmować się kontrolą czystości i stanem higieny. Od dłuższego już czasu sprzedażą szczepionek zajmują się np. stacje sanitarno-epidemiologiczne – jak pogodzić sytuację kontroli ze sprzedażą?

Aby nie być gołosłownym podam konkretny przykład. Od września 1999 roku epidemiolodzy z pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i przypominali o konieczności szczepienia. Nic to, że w większości nie byli lekarzami, a inżynierami. Jak można to sprawdzić kampania ta była szeroko nagłaśniana w prasie i telewizji, doprowadzając do “braku szczepionek” w sprzedaży. Grypa minęła w połowie lutego 2000r. Dopiero 29 lutego 2000r. podano do publicznej wiadomości fakt wyhodowania tego wirusa, który był odpowiedzialny za minioną grypę. Okazało się, że był to zupełnie inny szczep od tego, którym szczepiono ludzi. Szczepionkę z nowo odkrytym wirusem można będzie  wprowadzić do sprzedaży najwcześniej za 6 – 8 miesięcy. Czyli prawie rok po minięciu epidemii. W ten prosty sposób doszło do wyłudzenia od kilku milionów osób sporej sumy pieniędzy. Było to w sumie ponad miliard złotych powodując niepotrzebne zubożenie społeczeństwa i kraju [pieniądze wywieziono za granicę]. Czy takimi sprawami nie powinno się zająć CBA lub pokrewne służby?

Kolejne skandale to tzw. ptasia – strata 50 milionów złotych wyrzuconych w błoto tylko w Polsce, czy też świńska grypa - kilka miliardów w skali Europy. Tak więc, jeżeli musi być stosowany przymus szczepień [a nie musi], to należy opracować podstawy prawne jego stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje i wydaje  społeczne pieniądze, a inna łamiąc prawo dokonuje przymusowego zabiegu i bierze odpowiedzialność za ten zabieg i jego skutki] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest potencjalną przyczyną licznych nadużyć finansowych. W kręgach medycznych mówi się oficjalnie, że 30 % ceny szczepionki idzie na “łapówki”.

Lekarz jest “wolnym zawodem” i z zasady ma decydować o metodzie leczenia, a nie być ubezwłasnowolnionym do wykonywania instrukcji i procedury.

11/11/2010

A breaktrough?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:01
Date: Wed, 10 Nov 2010 18:15:15 -0500
From: Cecilie Surasky, Jewish Voice for Peace <info@jewishvoiceforpeace.org>
To: Piotr Bein
Reply-To: feedback@jewishvoiceforpeace.org
Subject: Did you hear about it?
Watch the Video



Support the Young Jewish Voice for Peace Activists

Sign The Declaration

Dear Piotr,

I’ve only just now finally found a minute to share with you one of the most important things I’ve ever witnessed in the Jewish movement for justice. Many of us feel in our bones that it was a historic turning point, and that we can never go back.

You might have read about it in the Washington Post, or the front page of Huffington Post, in your hometown newspaper or seen it on TV. If you live In Israel, you have seen or heard about it everywhere – the whole country is talking about it. Much of the institutional Jewish world is talking about it too.

Two days ago at 11:30 in the morning in New Orleans, more than 12 young, proud Jews with Jewish Voice for Peace gave voice to the disillusionment of a generation. They loudly named the unnameable in the Jewish community-Israel’s immoral violations of human rights of Palestinians and much of the Jewish institutional world’s active support of those violations.

And they did it in front of 3,000 Jewish leaders from across America — and Israeli Prime Minister Bibi Netanyahu himself.

If there was ever a moment where courage and moral strength was required, this was it, each person carrying in him or herself the inspiration of Palestinian friends who risk much worse to make their claim to peace and justice.

Here’s what the young Jews, many of them Israeli-American, said:

We care deeply about our history, our families, our spiritual lives and the lessons we learned from our elders about the Jewish values of justice and healing. And we refuse to remain silent about the Israeli settlements, the Occupation, the silencing of dissent, the loyalty oath, the siege of Gaza. Israel’s actions and institutional Jewish support for them are making Israel a pariah and turning us away from the Jewish world we seek to claim and embrace.

Piotr,

I ask you to do two things:

1: Please join them at www.YoungJewishProud.org. They deserve your support.

2: If you are moved by what you see, please share their remarkable story and statement with your friends.

This group of young activists, all with JVP’s Young Leadership Institute, meticulously planned and bravely executed a daring protest in a darkened lecture hall – but not only that.

They wrote an extraordinary statement – a declaration of the political and personal space young Jews are claiming today. Here is an excerpt:

We exist. We are everywhere. We speak and love and dream in every language. We pray three times a day or only during the high holidays or when we feel like we really need to or not at all. We are punks and students and parents and janitors and Rabbis and freedom fighters. We are your children, your nieces and nephews, your grandchildren. We embrace diaspora, even when it causes us a great deal of pain. We are the rubble of tangled fear, the deliverance of values. We are human. We are born perfect. We assimilate, or we do not. We are not apathetic. We know and name persecution when we see it. Occupation has constricted our throats and fattened our tongues. We are feeding each other new words. We have family, we build family, we are family. We re-negotiate. We atone. We re-draw the map every single day. We travel between worlds. This is not our birthright, it is our necessity.

My inspiring 28-year-old colleague Stefanie Fox, who almost miraculously created the space in which each and every participant took on a leading role, texted them moments before Netanyahu went on stage to say that the world was with them.

We now need you to be with them.

Go to www.YoungJewishProud.org

Read the declaration. Watch the video they filmed of what exactly happened at Netanyahu’s speech. I warn you, it is very difficult to watch. Sign the declaration. Tell your friends.

Help us build a movement of young, Jewish and proud voices around the world ready to call truth to power and reclaim a vision of Jewishness based on inclusivity, justice and love. And let us take from their powerful vision the inspiration to build a broader inclusive world with young and old, every race and religion, and every nationality, that embraces the principles of equality, mutual respect and love.

Inspired and breathless,

Cecilie Surasky
Deputy Director
Jewish Voice for Peace

  • Subscribe to our blog Muzzlewatch.
  • Check out our new blog, The Only Democracy?
  • Inspired by what we’re doing? Please donate now. Every donation makes a difference.
  • Contact us directly at Jewish Voice for Peace. 1611 Telegraph Avenue, Suite 550. Oakland, CA 94612 510-465-1777 info@jvp.org

02/11/2010

Sarko

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 18:27

Rozdział Francuskie połączenie z referatu badawczego pt. Judeocentrycy i masowe zbrodnie

Serbowie owinęli czarnym płótnem pomnik francusko-serbskiej solidarności, kiedy francuskie lotnictwo dołączyło do nalotów USA-NATO. W pogromach w 2004 r. żołnierze francuskiego KFOR  obserwowali wioskę, w której płonęło 130 domów; rzekomo byli zbyt zajęci oddzielaniem Serbów od Albańczyków (ale tak naprawdę pozostali w koszarach). [228]

Antyamerykańska za Chiraca, Francja Sarkozy dostosowuje się do polityki “USA” na Bliskim Wschodzie i NWO. Osobiste skandaliki  prezentowane w mediach takich jak Libération przyjaciela Sarkozy, Édouarda de Rothschild, próbowały odwrócić uwagę od krytyki, w tym oskarżeń Sarkozy o pracę jako sajan (pomocnik), “jednego z tysięcy żydowskich obywateli krajów innych niż Izrael, współpracujących” z Mossadem, faktycznie “czwartym wysokiej rangi szpiegiem Izraela” wg Le Figaro. [229] Sarkozy przypomniał “trzewiowe przywiązanie każdego Żyda do Izraela, jako drugiej matki-ojczyzny”. [230] Jako minister spraw wewnętrznych Francji, Sarkozy nawiązał z Netanjahu “przyjaźń opartą na bliskości ideologicznej i politycznej. Jeśli Netanjahu wróci na główną pozycję w Izraelu, będzie ciekawe, czy ich osobista dynamika doprowadzi do świeżego startu Izraela i Francji oraz bardziej konstruktywnej roli Europy w regionie”. [231] Netanjahu powiedział o Sarkozy, że jego gospodarcza ideologia i krytyka, przypomina ludziom Netanjahu. [232]

Rodzinne powiązania Sarkozy z Rotszyldami, korsykańską mafią i CIA pomogły mu zdobyć władzę. [233] podobnie jak lubawiczerowie,  Sarkozy wierzy w ich Mesjasza, tj. rabina (Rebe) Schneersona. W liście z pozdrowieniami opublikowanym we Francji i za granicą, Sarkozy mówł o Schneersonie “Mosziach” (Mesjasz). Rabin Dovid Zaoui ciężko pracował, aby wybrano Sarkozy: “Wiedziałem, że Rebe chciał prezydenta [...] W końcu nawet przywódcy, którzy uważali, że nie poprą go, zmienili zdanie, zwłaszcza gdy zobaczyli jego poważną walkę z antysemityzmem.” [234] Sarkozy przeszedł szkolenie w departamencie stanu USA, dzięki drugiemu małżonkowi swej macochy, Frankowi Wisnerowi, który przejął polityczne planowanie Pentagonu od Wolfowitza. Nikt nie skomentował związku Sarkozy z Wisnerem, ówczesnym rzecznikiem rządu Francji. W partii gaullistowskiej młody Sarkozy zdradził Chiraca na rzecz poglądów Rotszylda, którym de Gaulle oparł się. Partia Lambertystyów pomogła Sarkozy dojść do władzy. Ta grupa trockistów, odpowiednik SD/USA Maxa Shatchmana, która założyła neokonów, pracowała dla CIA przeciwko stalinistom zimnej wojny. CIA również zasadziło swoich agentów – Lionela Jospina, który został premierem i Jean-Christophe Cambadélis, głównego doradcę marokańskiego Żyda, Dominique Strauss-Kahna, którego zadaniem jako kandydata było wyeliminować konkurenta do prezydentury Sarkozy. Strauss-Kahn był na liście płac USA, a rektorka Uniwersytetu Stanford, Condoleezza Rice przyjęła go na wykładowcę. Gdy tylko objął urząd, Sarkozy i Rice podziękowali Strauss-Kahnowi nominacją na szefa MFW. Przemawiając w Madrycie (15.12.2008) wezwał on wszystkie rządy, aby natychmiast zażegnały kryzys gospodarczy, który w przeciwnym razie może trwać długo i wywołać zamieszki.

Na sekretarza generalnego Pałacu Elizejskiego, prezydent Sarkozy powołał Claude Guéanta, b. prawą rękę Charlesa Pasqua’ego, korsykańskiego oszusta, który został ministrem spraw wewnętrznych i nawiązał kontakty z Arabią Saudyjską i Izraelem oraz został honorowym oficerem Mossadu. W 1982 r. Sarkozy ożenił się z siostrzenicą Achille Peretti, kumplem Pasqua w tajnej korsykańskiej organizacji przestępczej Unii Corse, która w znacznym stopniu kontroluje europejsko-amerykański handel narkotykami (słynne “francuskie połączenie”). Z-ca elizejskiego genseka, Francois Perol był partnerem zarządzającym w Banque Rothschild. Doradca dyplomatyczny Sarkozy, Jean-David Levitte to syn b. dyrektora Agencji Żydowskiej, współodpowiedzialnej za skazanie na śmierć Żydów w gettach II wojny światowej. Chirac usunął Levitte ze stanowiska francuskiego ambasadora przy ONZ, uznając go za zbyt bliskiego George’a Busha. Alain Bauer jest odpowiedzialny za wywiad i nie pojawia się w żadnym wykazie. Jest on wnukiem Wielkiego Rabina Lyonu, który był wielkim mistrzem głównej loży masońskiej Wielkiego Wschodu Francji i z-cą szefa amerykańskiej NSA na Europę. W Ośrodka Badań Międzynarodowych i Strategicznych Cheney’a, przyszła  minister gospodarki i finansów Sarkozy, Christine Lagarde  przewodniczyła z Brzezinskim grupie roboczej, która nadzorowała prywatyzację Polski. Lagarde zorganizowała lobbing na rzecz firmy Lockheed Martin przeciwko francuskiemu producentowi Dassault. Frank Carlucci (drugi najważniejszy w CIA po rekrutacji przez ojca Wisnera) nominował przyrodniego brata Sarkozy, Olivera, na dyrektora funduszu inwestycyjnego Carlyle Group, spółki zarządzającej funduszami Bushów i bin Ladenów. Piąty na świecie makler Oliver Sarkozy  zarządza głównymi aktywami państw Kuwejtu i Singapuru. Sarkozy spędził wakacje 2008 r. w pobliżu rancza Busha, na koszt Roberta Agostinelli, włosko-nowojorskiego bankiera handlowego, syjonisty i znaczącego neokona, który pisze felietony w wydawnictwie KWJ, Commentary.

Wg Sarkozy, referendum ws. konstytucji UE “wpędziłoby Europę w  niebezpieczeństwo” przez “rozdźwięk między obywatelami i rządami”. Przywódca brytyjskiej Partii Niezależności, Nigel Farage oskarżył Sarkozy i brytyjskiego ministra Gordona Browna o “niezwykle cyniczny plan polityczny”. “On nie pozwala własnym obywatelom wyrażać swoich opinii, ale i stara się w W. Brytanii blokować referendum obiecane przez rząd”. Sarkozy zamierzał wykorzystać swoją turę przewodnictwa UE w drugiej połowie 2008 r., by ustanowić nowe uprawnienia federalne UE. [235] Kiedy referenda w Irlandii i Czechach odrzuciły konstytucję UE (Traktat Lizboński (13.12.2007), de facto poddanie suwerenności narodowej), Sarkozy wysłał marionetkę KWJ, polskiego krypto-Żyda prezydenta Lecha Kaczyńskiego (Kalkstein), by przekonał czeskiego prezydenta Waclawa Klausa do ponownego przeprowadzenia referendum. Sarkozy udał się do Dublina na podobne “przekonywanie”.

Podczas kryzysu ratowania banksterów jesienią 2008 r., tj. tworzenia Nowego Porządku Finansowego Swiata, Sarkozy i Gordon Brown wezwali do “nowej międzynarodowej struktury finansowej na dobę globalną”, która ustanawiałaby globalne zarządzanie Rotszylda pod przykrywką “reformowania i regulacji” rynków. Przekonanie Sarkozy, że politykę należy oprzeć na tych samych zasadach, co ideologia syjonistów, iluminatów, masoów, Bismarcka, bolszewików, nazistów i komunistów dowodzi, jak daleko zaawansowany jest projekt  KWJ pt. NWO. Po bombardowaniu w “Kosowie”, głównodowodzący USA-NATO, Clark podkreślił przestarzałość państw czystych etnicznie (z wyjątkiem Kosowa, oczywiście). [236] Baptysta Clark, katolik Sarkozy i katoliczka Albright (obecnie episkopalna), “nie wiedzieli” o swojej żydowskości i jak frankiści wzięli udział w polityce anty-chrześcijańskiej, anty-cywilizacyjnej.

Nominowany przez Busha specjalny wysłannik ds. niepodległości Kosowa, Frank Wisner (przejął polityczne planowanie Pentagonu po Wolfowitzu) podkreślił, że bałtycki Żyd, Bernard Kouchner został ministrem spraw zagranicznych Sarkozy, z priorytetem dla niepodległości Kosowa i zakończenia francuskiej polityki pro-arabskiej. Z funduszami z Narodowego Funduszu na rzecz Demokracji, Kouchner wziął udział w afgańskich działaniach Brzezinskiego przeciw ZSRR, wraz z bin Ladenem i braćmi Karzai. Za prezydentury jednego z braci Karzai, Afganistan stał się największym w świecie producentem opium. Lotnictwo USA przewozi heroinę do bazt Camp Bondsteel w Kosowie, skąd mafia Thaçi rozprowadza ją na Zachód. Zyski z opium finansują nielegalną działalność CIA. Karzai i Thaçi to długoletni przyjaciele  Kouchnera, który “nie wie” o ich działalności przestępczej, mimo międzynarodowych raportów na ten temat.

W l. 1990-ych Kouchner pracował z Izetbegowiciem, a następnie został wysokim przedstawicielem ONZ w Kosowie (1999-2001). Kouchner i jego Lekarze bez Granic (MSF) publikowali (1995) w prasie francuskiej i na ścianach paryskich budynków plakat pokazujący “serbskie obozy śmierci” w Bośni z wieżyczką jak w Auschwitz. Z innymi intelektualistami żydowskimi we Francji, Kouchner spopularyzował prawo do “interwencji humanitarnej” (“humanitarnej wersji doktryny ataku prewencyjnego prezydenta Busha – co uzasadniało europejskie zaangażowanie w wojnę w Kosowie, aby uniknąć czystek etnicznych.”) [237] Udawana klęska interwencji na Bałkanach częściowo uzasadniła bardziej krwawe interwencje w Afganistanie i Iraku. Kiedy KWJ potrzebowało II wojny nad Zatoką Perską powodu braku porozumienia USA-Europa, Thomas Friedman (NYT 23.1.2005) cytował Kouchnera o islamskim terrorze jako największym zagrożeniu. Poparcie przez Kouchnera sprzeciwiało się francuskiej opinii publicznej, która źle życzyła Bushowi w Iraku. Zamiast filozofować, filozofowie tacy jak Bernard-Henri Lévy i Andre Glucksmann moralizowali nt. spraw międzynarodowych i popierali wojnę w Iraku. Profesor uniwersytetów w Szwajcarii i Niemczech, Tarik Ramadan stał się “antysemitą” za dołączenie do francuskiej debaty z udziałem Levy, Glucksmanna, Kouchnera, Alaina Finkelkrauta i Alexandra Adlera nt. konfliktow izraelsko-palestyńskiego i w Iraku. Wg Ramadana, ci “nowi filozofowie” to pro-izraelscy apologeci. [238]

[228] Agence France Presse 21.3.2004

[229] Nkrumah, Gamal w Al Ahram Weekly 3.11.2007 http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=7245; Iran-Daily.com 17.10. 2007

[230] Australian Jewish News 8.5.2007

[231] European Jewish Press 6.5.2007

[232] IsraelNN 8.5.2007

[233] Meyssan, Thierry  http://www.wakeupfromyourslumber.com/node/9143

[234] http://www.beismoshiach.org/_pdf/606.pdf

[235] Telegraph 15.11.2007

[236] CNN News 4.10.1999

[237] http://www.zcommunications.org/blog/writers/index.php/weblog/entry/bernard_kouchner

[238] http://www.zcommunications.org/blog/writers/index.php/weblog/entry/bernard_kouchner

Solidarność – Zbigniew Flis

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:52

Solidarność – Zbigniew Flis

Wysylamy kilka dokumentow i pare zdjec. Zalaczylam Swiadectwo Internowania Nr 1 i dokument ze zwolnienia, Swiadectwo Poszkodowanego z roku 2006, zdjecie z Jurczykiem , zdjecie zjazdu MKZ-tu Jastrzebie /Zbyszek stoi tylem odbiera puchar od wszystkich kopalni byl tylko jednym nagrodzonym wtedy; za ofiarnosc i odwage/ puchar stoi w domu miedzy porcelana, zdjecia z obchodow 25 rocznicy w Brisbane, byl tylko jednym mowca, zdjecia stron paszportowych.  .Wyrok Zbyszka 4,5 roku pozbawienia wolnosci i 3 lata pozbawienia praw publicznych podpisany jest przez prokuratora  Sylwia Hnatiuk-Gorska/prokurator wojewodzki w Walbrzychu, jej maz Mariusz Gorski sedzia wojewodzki i przez jakis czas rzecznik polskiego rzadu za czasow Kwasniewskiego, odznaczony za wybitne zaslugi w Warszawie w roku ubieglym przez Kaczynskiego  w Warszawie, obecnie jest sedzia w Swidnicy.Prokurator Marzena Kusion z IPN-u Katowice nie “byla w stanie ustalic istnienia i miejsca pobytu” malzenstwa Gorskich, bezpieka wtedy nazywala ich”lotna brygada” jeden sadzil , drugi skazywal, bylo bardzo wygodnie.Mariusz Gorski jest  synem Tadeusza Gorskiego i Waclawy Gorskiej z domu Iljuczonek/Huczonek, Iljuczonko/ nazwiska zmieniali nielegalnie , domyslam sie ze byly jeszcze inne , zamieszkuja od lat 35 w Jeleniej Gorze na osiedlu Zabobrze/maja stany lekowe nie podchodza do drzwi/, Mariusz i Sylwia Gorscy w Walbrzychu. Czy moge jeszcze dostarczyc inne informacje, przez lata zebrane, mamy ogromna ilosc. Pozdrawiam Elzbieta i Zbigniew Flis

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/document2.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/document3.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/passport.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/passport2.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/passport3.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/photo.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/awards-presentation.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/awards-presentation2.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/document1.jpg

http://piotrbein.files.wordpress.com/2010/11/speech.jpg

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.