Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

26/01/2012

Zagrożenie wojenne Syrii

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:05

Zagrożenie wojenne Syrii

GermanForeighPolicy.com 18.1.2012, przekład Piotr Bein

Równolegle do gróźb wojny ze strony Ligi Arabskiej, Niemcy mają zwiększyć presję na reżim syryjski. Berlin zagadza się z in. stolicami Zachodu, że niedawna rezolucja Rosji do Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. Syrii jest niedość konfrontacyjna, więc niewystarczająca. Obserwatorzy z Ligi Arabskiej mają przedłożyć swój raport jutro, co może posłużyć za uzasadnienie dosadniejszych działań. Autokrata emirat Katar, który za przyzwoleniem Niemiec przyjął rolę krzykacza Ligi Arabskiej w ostatnich 2 miesiącach, nawołuje teraz do interwencji wojskowej w Syrii. Cyniczna jest rzekoma troska Berlina o prawa człowieka, by uzasadnić agresywną politykę wobec Syrii. Rząd Niemiec był obojętny na te prawa, jak długo Damaszek pomagał odpędzać imigrantów i dawał izby tortur dla „wojny  z terrorem”. Działaczy praw człowieka ignoruje się dziś, gdy krytykują dyktatury Zatoki Arabskiej, np. Katar, które służą za pomocniczą siłę Zachodu. Trzeba realizować plany geostrategiczne, w tym przypadku neutralizację ostatniego sojusznika Iranu w świecie arabskim, Syrię.

PB: Kompleks jot, podobnie jak w poprzednich wojnach światowych, manipuluje kogo i gdzie trzeba, nawet Arabów przeciw Arabom. Nie jest przypadkiem, że żydo-dojczlandia znów stoi za planami jot.

Elżbieta Gawlas: Sierpniowe wspomnienia

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 08:23

Elżbieta Gawlas: Sierpniowe wspomnienia

Strona 1

Strona 2

Strona 3 + zdjęcie Elżbiety

[...] Po 23 latach mogę tylko napisać: Gdybym tylko mogła, chciałabym przeżyć to jeszcze raz. Byliśmy wspaniałą jednością, Bano się nas tak, jak boją się dzisiaj. Teraz bogatsza w wiedzę inaczej podpowiadałabym. – Info nurt nr 16, październik 2003

Elżbieta zaszczyciła wtedy redakcję Info nurt swymi wspomnieniami z czasów Solidarności (spisanymi w 1983 r.), której była wyjątkową, nieskorumpowaną, wnikliwą obserwatorką jak Matka Polka… I taką pozostała do swego ostatniego tchnienia. Cześć Jej pamięci. – PB

Wesołe jest życie staruszka!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:44

Wesołe jest życie staruszka!

Newt Gingrich: I’ll Help Israel Attack Iran

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:24

Newt Gingrich: I’ll Help Israel Attack Iran

Wiedza a odpowiedzialność

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 02:25

Wiedza a odpowiedzialność

Niezadowolny z usługi

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:24

Niezadowolony do Marek Podlecki 21.1.2012

[Pół strony hasbary przeciw Alexowi Jonesowi...]

Wiem, że GaPol to w większości taka Wyborcza dla głupich gojów, tyle, ze tych o trochę bardziej prawicowych i narodowych poglądach, ale potrafię odróżnić rzeczy dobre od plew. Mam w tym 21 lat doświadczenia.
To samo można powiedzieć o niejakim Alexie Jonesie, którego sponsoruje wyłącznie kompleks jot, a sama stacja GSN, z której nadaje również w całości należy do nich. Jeśli mogę coś dodać odnośnie polskiego gruntu, to radze uważać na niejakiego Piotra Beina, syna syjonistycznych działaczy, o czym sam się wypaplał w Krakowie w czasie swojej rzekomej misji antyszczepionkowej dwa lata temu w Krakowie, po czym musiał się zwijać szybko z Polski, bo tak chlapnął od niechcenia i zauważył, że ludzie to zauważyli i nie przeszli nad tym do porządku dziennego. A najbardziej zabawną rzeczą jest to, że jeszcze w 2001  roku był całkowitym ateistą, który mówił, no co Ty? To uważasz, że istnieje Bóg i on trzyma rekę na pulsie historii świata? A teraz przedstawia się jako od zawsze wyznawca prawosławia! No szopka w wydaniu tego pana sięga przysłowiowych szczytów Himalajów! A najbardziej rozwalił mnie swoim stwierdzeniem na swojej tzw. grypie666, że takie kreatury jak pułkownik Przybył i Parulski to… człowieki honoru! Nazywać agenturę sowieckiego GRU ludźmi honoru, rzekomo przeciwstawiającym się kompleksowi jot, to nie tylko smieszne, to robienie z ludzi, a właściwie z naiwniaków spijających wszystko bez zastanowienia z ust tego prowokatora, to już nawet nie jest smieszne, to żałosne.
I na koniec. Proszę mi odpowiedzieć co się stanie, tzn. jaki efekt końcowy otrzymamy gdy podamy komuś do spożycia nawet 99% prawdy, a do tego umiejętnie, bo niezauważalnie dla ignorantów dołożymy tylko 1% cyjankali, jak czyni to z ukontentowaniem niejaki ,,demaskator” NWO z Kanady, to co będzie ostatecznym efektem tego rodzaju mieszanki?
Serdecznie pozdrawiam!

……………….

Marek Podlecki do Niezadowolonego

No to także trzeba uważać na mnie, bowiem to ja nagrywałem Beina i to my razem robiliśmy tę “rzekomą akcję”. Kto ci takich głupot naopowiadał?! Oglądnij dobrze te odcinki i dowiesz się w jaki sposób Piotr przestał być ateistą. Byłem z nim na tyle długo, że zaręczam, że nie jest żadnym aktorem. Doceniam go, bo poświęcił siebie i swoją rodzinę w celu nagłośnienia sprawy. Byliśmy wszędzie – od posłów PiS do samego Rydzyka włącznie – nikt tego nie chciał nagłośnić. Mam znajomych dziennikarzy w GP, też milczeli, teraz przyznają mi że mieliśmy rację. To, że się udało zawdzięczać możemy zdrowo myślącym ludziom i takim co się poświęcili, jak Bein i Burgermeister. A Bein ci nie będzie pisał, że na niego były zamachy i że nawet aresztowano jednego czeczeńca z bronią, który miał go wykończyć. Nie będzie ci pisał, że był a może i jest na czele listy wrogów
pewnej organizacji.
Co do Jonesa, nie znalazłem nic w jego programach co by potwierdzało tezy o żydowskich sponsorach. Masz jakieś konkrety? Słucham go codziennie, ten facet jest bohaterem, przejdzie do historii jako ten, który wyzwolił USA spod okupacji izraelskiej.

………………

Piotr Bein do Marek Podlecki

Obiecaj zajac sie agentem Beinem, ale potrzebujesz:
- dowod na “calkowity ateizm”, cytat ode mnie ws. Boga, date chrztu (“przedstawia się jako od zawsze wyznawca prawosławia”),
- dowod na rodzicow-syjonistow,
- zapytaj dlaczego mialbym zostac w Polsce po prelekcji (“musiał się zwijać szybko z Polski”), skoro mieszkam w Kanadzie, mialem wykupiony bilet na ustalona date,
- co “chlapnal od niechcenia” i dlaczego nie kazal ci wymazac tego z filmiku?
- skad bierze swoje “cyjankalia” i po co?
- jednak prawda go mierzi; nie znam nikogo, kto jest nieomylny – 99% prawdy to niemal perfekt jak Bog!
- nie NWO, tylko JUDEOCENTRYZM,
- co mianowicie byloby “efektem tego rodzaju mieszanki” poza edukacja i atakami agenciurskimi?

Moja publika ma rozum i mysli samodzielnie – a on?

………………………

Marek Podlecki do Piotr Bein

No tak, on się już więcej nie odezwie. Zrozumiał, że się wkopał. To jest chyba ktoś ze stopsyjonizmowi.wordpress.com, bo mi ciągle tamtejsze linki podsyłał. Oni pozakładali blogi by nas zneutralizować. Nasze podzielenie się bylo bardzo dobrym ruchem. Oczywiście nie wszystkie blogi są agenturalne, ale sądzę, że może nawet połowa.

…………………….

Niezadowolony do Marek Podlecki

[Pół strony hasbary przeciw Alexowi Jonesowi...]

Alex Jones,   bohater Ameryki, który wyzwolił USA spod okupacji Izraelskiej! Ha, ha, ha, ha! Opowiedz mi jeszcze jakiś dowcip w ten deseń, jaki to z tego Twojego Alexa jest supermen Ameryki, który wyzwala ją spod okupacji bratanków swojej ślubnej? Jeszcze trochę, a osmarkam się ze smiechu!

Co do Beina, to jeszcze trochę a rozczulisz mnie do łez, ze śmiechu, jaki to z niego bohater podobny do Jonesa! Oglądałem wszystkie te jego wypociny na necie i jedno co moge powiedzieć, że nic mu nie zawdzięczamy, ani tej Burgemaister tym bardziej! W Polsce ruch antyszczepionkowy zaistniał na całe miesiące przed przypałetaniem się tutaj tego farmazona z Kanady. Został obsmiany w Krakowie i nie zostawiono na bucu suchej nitki, że chce się jak pasozyt podczepić, co istniało niezależnie od niego, poza tym wychlapał się biedak na temat swojej przeszłości, no i musiał się zmywać jak niepyszny. Zamach na Beina ze strony czeczeńskiego zamachowca? Wow! To pewnie towarzysze od Władimira Władmimirowicza ostrzegli ,,naszego” bohatera przed niecnym zamachem przygotowywanym nań przez tych niegodziwych Czeczeńców!
No cóż Michnikowi i całej jego kompaniji w nie tak dawnej przeszłości również wyrobiono w ten sposób papiery męczenników, wsadzając ich nawet do pierdla na parę lat, coby uwiarygodnić ,,bohaterów”, by w ten sposób wcisnąć lemingom bajkę, no przeca ich komuna po więzieniach męczyła! I takim sposobem skutecznie zamknięto usta oponentom, tak, że nie osmielają się nawet podważać wiarygodności agentury, no bo przeca w ciurmnie siedzieli bohaterowie!
Beina znam jak zły szeląg. Nie musi mi ten farmazon niczego pisać. Miałem kiedyś WĄTPLIWĄ przyjemność poznać tego narcystycznego buca i już wtedy przestałem mieć co do tego osobnika jakiekolwiek wątpliwości, żeby ktoś wciskał mi takie legendy, jak te nie przymierzając z opowieści o Sindbadzie Żeglarzu!
Pozdrawiam serdecznie!

……………………………

Marek Podlecki do Niezadowolonego 21.1.2012

Powtarzasz bzdury, słuchasz Alexa Jonesa w ogóle? Ja mieszkałem w USA 18 lat, znam Alexa od dobrych 10 lat, nawet z nim korespondowałem. Wyjaśniał te sprawy w programie. Żona jest chrześcijanką, może przechrztą, ale wystarczy spojrzeć na jej twarz. Dajesz się ponieść tezie, że “wszystkiemu winni są Zydzi”, a tak nie jest. Ilu znasz Żydów? Pracowałeś z nimi, obcowałeś z nimi? A ja tak – mieszkałem i pracowałem w samym centrum Manhattanu w budynku żydowskim i powiem ci, że większość z nich była bardziej przyjazna niż Polacy na emigracji. Owszem, jest niewielki procent wrednych rasistów, to są ci wpływowi, ale większość to normalni ludzie.
Społeczeństwo amerykańskiej jest wymieszane, wiele osób ma żydowską krew, podobnie może być i u żony Alexa. Mówią ci coś takie nazwiska jak Michel Chossudovsky, Norman Finkelstein, Amy Goodman, Christopher Jon Bjerknes, Barry Chamish, Gilad Atzmon itd, mógłbym ciągnąć w nieskończoność. Są to wszystko antysyjonistyczni Żydzi, którzy
robią wszystko by powstrzymać tych szaleńców.
A wracając do Alexa, ma on obecnie swoją własną telewizję internetową, wciąż nadaje dla GCN (nawet nie potrafisz poprawnie podać nazwy Genesis Communications Network) Prezesem jest znany handlarz złotem Ted Andreson, żaden Żyd. Te głupoty rozpowszechniają syjoniści by zdyskredytować Alexa, który coraz bardziej jedzie na Izrael i syjonizm – robi to mądrze i skutecznie. Nie mogą go dupnąć na antysemityzm, to robią z niego Żyda, klasyczne zagranie satanistów. Z Beina też robią Żyda. Przesłałem mu treść twojego listu bez podania źródła to się zaśmiał. Chce żebyś podał:
- dowod na “calkowity ateizm”, cytat ode mnie ws. Boga, date chrztu (“przedstawia się jako od zawsze wyznawca prawosławia”),
- dowod na rodzicow-syjonistow,
- zapytaj dlaczego mialbym zostac w Polsce po prelekcji (“musiał się zwijać szybko z Polski”), skoro mieszkam w Kanadzie, mialem wykupiony bilet na ustalona date,
- co “chlapnal od niechcenia” i dlaczego nie kazal ci wymazac tego z filmiku?
- skad bierze swoje “cyjankalia” i po co?
- jednak prawda go mierzi; nie znam nikogo, kto jest nieomylny – 99% prawdy to niemal perfekt jak Bog!
- nie NWO, tylko JUDEOCENTRYZM,
- co mianowicie byloby “efektem tego rodzaju mieszanki” poza edukacja i atakami agenciurskimi?

Opamiętaj się, bo idziesz w złym kierunku – dajesz się wodzić za nos agenturze i robisz im robotę. a tu nie ma czasu na głupoty, trzeba walczyć, bo lada moment ci przyjdą do domu i zrobią lobotomię szczepionkami. To naprawdę nie są bzdury. Twoje zdanie nt. Piotr mnie nie interesuje, wystarczy ilość wejść na nagrania, które dokonaliśmy i oceny ludzi.

Urszula Weidemann: Podziękowanie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:52

From: Urszula Weidemann
To: monitorpolski
Sent: January 21, 2012 4:27 PM
Subject: Podziękowanie.

Witam  Drogi Marku.
Jesteś pierwszą osobą ,która mi przyszła od razu do głowy , z którą chciałam się podzielić radością i  dumą ze swojej córki.
Los tak pokierował naszym życiem, że obie mieszkamy w Berlinie, córka uczęszcza  do szkoły średniej, gdzie obok nauki w języku niemieckim, ma równolegle  prowadzone (lub dzielone) zajęcia w języku polskim (min. zajęcia z języka polskiego i historii – z których to w tym roku będzie zdawała maturę, gdyż  jest w klasie maturalnej).
W dla nas bardzo pamiętnym roku ,,grypy 666′ i ,,świniaka”, moja 16-letnia córcia latem pojechała na rok do Kalifornii na roczną wymianę młodzieżową i tam kontynuowała naukę w amerykańskiej szkole i mieszkała gościnnie u rodziny zastępczej w Belmont, na północy Kalifornii.
Drogi Marku – córcia wyjechała w czerwcu, a ,,świńskie szaleństwo” rozpętało się zaraz po jej wyjeździe. Do póki nie trafiłam na Wasz (Twój i Piotra) blog, a było to w lipcu, byłam typowym lemurem, oglądającym tvn i głosującym na PO. Możesz sobie chyba wyobrazić, co przeżyłam, gdy spadły mi klapki z oczu i doznałam przebudzenia .
Obudziliście we mnie niespotykany dotąd u mnie głód wiedzy. Całymi nocami nadganiałam stracony czas i chłonęłam nową dla mnie, sensacyjną wiedzę. Lęk o dziecko, którego nie mogłam fizycznie  ochronić bo było zbyt daleko, wściekłość na zło tego świata, ciągłe niedospanie – bo czas nagli, a moja wiedza nadal w czarnym lesie i rozsypana jak puzzle na 5 tys. elementów.
Jak pomóc i ratować mój skarb, będący tak daleko? – ufna, infantylna, inteligentna, z głowa pełną niepotrzebnej, książkowej wiedzy (córcia zawsze była bardzo dobrą i pilną uczennicą), bardzo lubiana i szanowana w grupie rówieśniczej i wśród  nauczycieli. Nigdy nie miałam z nią najmniejszych problemów wychowawczych, nigdy nie było między nami żadnych konfliktów, zawsze mi powtarzała, że mnie bardzo  kocha, a zachowaniem okazywała szacunek. Miałam również nadzieję  i odczucie, że jestem dla niej autorytetem.
Nadszedł czas wielkiej próby i weryfikacji  tych wszystkich uczuć i odczuć, o których wspomniałam wyżej. Zaryzykowałam i wrzuciłam ją na głęboką wodę. Zaczęłam na bieżąco  i niemalże codziennie wysyłać jej droga mailowa materiały znalezione w sieci, oczywiście starając się je w miarę logicznie filtrować i ostrożnie dawkować, aby Mała nie doznała szoku. Dzięki temu  przeszła przyspieszony kurs  survival w nowym miejscu i nowych warunkach. Dostała wskazówki na tzw. godz. W i instrukcje jak szybko i bezpiecznie ewakuować się ze Stanów. Byłam nawet gotowa ściągnąć ją z tych Stanów po 2 miesiącach pobytu.
Szczęśliwie dotarłyśmy do końca jej rocznego pobytu i szczęśliwie wróciła do domu.
Myślę, że Bóg nad nami czuwał, bo nie wydarzyło się w trakcie jej amerykańskiej przygody nic, co mogło by znacząco wpłynąć na jej los. Tak naprawdę, to jedynym wielkim  plusem  jej pobytu w Stanach było jej przebudzenie, i to jaka  jest dziś i co sama próbuje z tą wiedzą zrobić.
Drogi Marku dołączyłam do maila jej pracę z języka polskiego na temat ,,Wiedza i odpowiedzialność”, którą nauczycielka zadała jako pracę domową. Praca ta jest jej świadectwem, świadectwem jej dojrzałości, postawy i naszą laurką, a w szczególności Twoją i Piotra laurką, bo to dzięki Wam i Waszej pracy, Waszemu zaangażowaniu i poświęceniu, które nie idzie na marne, otwieracie oczy ludziom i ich ratujecie.
Tą drogą pragnę Wam serdecznie podziękować, pogratulować i zapewnić o swoim oddaniu i  gotowości do  dalszej walki o wspólną i słuszną sprawę.
Drogi Marku-pozdrawiam serdecznie i jak zawsze trzymam kciuki – nie poddawaj się, bo bardzo jesteś potrzebny, ja i moja córka jesteśmy tego przykładem i wielu  ludzi, których już tym zaraziłyśmy.
Pracę mojej córki pragnę dedykować Tobie i Piotrowi. – Urszula Weidemann

Wiedza a odpowiedzialność

——————–
From: Marek Podlecki
Sent: January 22, 2012 11:30 PM
To: Urszula Weidemann
Subject: Re: Podziękowanie.

Droga Urszulo,
Bardzo dziękujemy wraz z Piotrem za ten piękny list. Nie wydaje mi się byśmy aż tak zasłużyli na pochwały – my działamy też we własnej obronie i wiemy, że im nas będzie więcej tym będziemy bezpieczniejsi. Ważne jest by przechylić szalę na naszą stronę – ludzi, którzy wiedzą o tym co się naprawdę dzieje. Należy zrozumieć, że strach jest naszym wrogiem, bowiem bać się
to znaczy nic nie robić – poddać złu. Z tego założenia wychodziliśmy i wychodzimy.

Jak sama napisałaś, prawdę trzeba dawkować, ludzie są tak zabrudzeni kłamstwem, że na prawdę reagują jak diabeł na święconą wodę. Dlatego wraz z córką, bądźcie ostrożni, ale konsekwentni. Jest wiele dowodów, których się nie da obalić lub ośmieszyć – w przypadku szczepionek są to np. ulotki do ich dołączone, na których jest wyraźnie napisane, że mogą
powodować uszkodzenia układu nerwowego, a nawet śmierć. Ludzie o tym nawet nie wiedzą.
Czekają nas ciężkie czasy, choć dzieją się obecnei rzeczy, których jeszcze nie rozumiem – być może do gry weszli ludzie, którzy mogą dużo więcej zdziałać niż my by nas obronić. Badamy tę sprawę, coś pewnei niedługo na ten temat napiszemy. Na zdrowy rozum – każdy inteligentny człowiek, jeśli da się mu fakty do przetrawienia to zrozumie, że należy działać i to ostro. Ale system na pewno na to też zareaguje, może nawet wojną. Trzeba być na wszystko przygotowanym, uważnym i nie samotnym. Należy znaleźć grono zaufanych osób i często się spotykać i dyskutować. Nie przez skype czy facebooka – osobiście.

Jeśli pozwolisz, to zamieszczę Twój list, bardzo nam pomoże w walce z agenturą na blogu.” Oczywiście anonimowo, ukryję szczegóły jak ten z wyjazdem do Kalifornii.

————————–

Witam serdecznie Panie Piotrze. Pozwolę sobie przesłać też do Pana list, który wysłałam do Marka. Treść tego maila dotyczy również Pana. Serdecznie pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności.
Urszula

From: Urszula Weidemann
Sent: Monday, January 23, 2012 12:17 AM
To: Marek Podlecki
Subject: Re: Podziękowanie.

Drogi Marku, sprawiłeś mi ogromną radość Twoim listem, dziękuję Ci bardzo  za te miłe i mądre słowa wsparcia. Oczywiście masz moją zgodę na publikację – mam nadzieję, że treść jego może dać niektórym do myślenia. Myślę, że myśli tam  zawarte mogą być wskazówkami , jak docierać do młodych, bo w nich nasza nadzieja.
Chciałam jeszcze dodać, że jeśli kiedyś pomyślne lub niepomyślne wiatry przywieją Cię lub Piotra do Berlina, zawsze znajdziecie u mnie ,,dach nad głowa i miskę strawy”- po staropolsku- ,,Gość w dom ,Bóg w dom!”( dopóki ja tu będę)
Jestem Wam to dłużna i będzie mi niezmiernie miło, jeśli kiedyś zechcecie z tego zaproszenia skorzystać.
Mam nadzieję, że nadal pozwolisz mi od czasu do czasu zająć głos na twoim blogu. Dzień bez wizyty na Twoim  blogu jest dniem straconym, ja i tak już dużo czasu ,,przespałam”, więc nie mogę sobie na takie marnotrawstwo pozwolić.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego miłego kontaktu! – Ula

25/01/2012

Ś.p. Elżbieta Gawlas

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:48

Ś.p. Elżbieta Gawlas

W dniu 21 stycznia 2012 roku,

na wygnaniu w Kanadzie dokończyła biegu ś.p. Elżbieta Gawlas.

Od początku próby przemian w Polsce, aż do godziny śmierci wśród ciężkiego długotrwałego cierpienia, w materialnym niedostatku żyła walką o Polskę.
Elżbieta Gawlas, rozpoczęła swą polityczną aktywność w sierpniu w stoczni, jako sekretarka Lecha Wałęsy, była tam czołową postacią z całego szerokiego frontu przywódców strajków sierpniowych.
Swój koniec, Elżbieta zaznaczyła na wygnaniu, jako publicystyka internetowa.
Rozpoczynając  swą walkę, już w pierwszych dniach sierpniowych wykazała się „brakiem zdolności do zrozumienia drugiej strony”.
Z tego powodu, szybko stała się wrogiem Lecha Wałęsy i jemu podobnej sitwy.
Za swą nieugięta postawę, w wielu pryncypialnych sprawach, zapłaciła bezwzględnie postępująca izolacją i eliminacją z szeregów liderów solidarnościowych,  skupiających głównie ubowców lub żydów.
To antypolskie środowisko Elżbieta szybko przejrzała. Podjęta nierówna walka od początku była skazana na niepowodzenie.
Bardzo szybko okazało się, że dla Elżbiety nie było dłużej miejsca ani w Solidarności, ani w Polsce w ogóle. Podzieliła Ona los ogromnej rzeszy Prawdziwej Solidarności – poszła na wygnanie.
Tam, podobnie jak inni o podobnym losie, zyskała świadomość oszustwa intencji przemian sierpniowych i fasadowości struktur władz Solidarności, czy szeroko rozumianej opozycji.
W przeciwieństwie do innych solidarnościowców, ducha Polski  w swym sercu nigdy nie zaprzepaściła.
Lepiej i jaśniej rozumiejąc to, co się stało, nie miała wątpliwości co do tego, że trzeba walczyć.  Tak czyniła.
A samotna, często nad wyraz egzaltowana w swych wypowiedziach, była łatwym obiektem do ataków.
W poniżeniu czy śmieszności, bez zbroi, samotnie, w łachmaniarskiej biedzie potrafiła zdobyć się na coś, co potrafi jedynie prawdziwy żołnierz – stać na szańcach z gołym i słabym już ramieniem, ale wciąż wymierzonym we wroga, wroga Naszego Narodu.
My pobici i śmieszni, nie poddajemy się, pozostajemy niezwyciężeni, tak jak Elżbieta.
Jako tacy, prosząc Pana Boga o Wieczny Pokój dla Elżbiety, walczymy.
Naszym trwaniem na posterunku, kontynuowaną walką przydajemy Jej zasług w Niebie.
Niech Elżbieta Spoczywa w Wiecznym Pokoju, Bogiem w solidarnościowej mądrości niech wzrasta.

(-) Krzysztof Cierpisz
Lund 21.01.12

Aftermath of 4/10, the Polish 9/11 / Po 10 IV, polskim 11 IX

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:25

Po polsku na dole / Polish at the bottom

Introduction by Piotr Bein

Some Western publicists who are allied with the Polish patriotic cause, whom we greatly respect also for their struggle for Humanity, have unintentionally propagated hasbara regarding the crash of the Polish government plane at Smolensk on April 10, 2010. The article by Opolczyk below is meant to straighten up the propaganda.

Also too many Polish publicists distort the truth under hasbara’s influence, mainly regarding two lies peddled on Poland:

(1) an alleged influence of Russian intelligence on Polish politics, specifically on the ruling PO party, and

(2) a supposed patriotism of the late President Lech Kaczyński, who indeed was a patriot, but for Israel.

When they characterise Kaczyński as a Polish patriot and nationalist, even serious publicists like Henry Makow succumb to the hasbara. Makow has posted Opolczyk’s comment under Smolensk — The Record of Polish Complicity, while the text below expands the topic. Contrary to propaganda that the fatal plane supposedly carried Polish patriotic elites, they were actually persons serving, knowingly or not, the Judeocentric Power Complex, an old enemy of the national interest of Poles.

We commend Western independents for efforts in debunking the “Polish 9/11″ issue (a list of texts at Makow’s pages is in the footnote), but they would be incomplete without exposing the social manipulations that the villains have undoubtedly been committing since day one of 4/10. We trust that Henry would devote additional time to study and present to the English-language audience the key goal of 4/10: social engineering of the Polish nation in the aftermath, to strenghten the implementation of the NWO in that country.

 

……………..

Aftermath of 4/10, the Polish 9/11

Opolczyk 23.1.2012, translation Piotr Bein

“Western” circles rule Poland. Many agents of the Communist state security in Poland (SB) and SB officers who had served KGB and USSR earlier, have switched to serve CIA and Mossad. The most talented of them, former Soviet agents, now attend Bilderberg and Trilateral Commission meetings (e.g. Olechowski, Belka), or get US distinctions for service to CIA (e.g. former SB intelligence officer, Czempiński). Other agents become Primates of Catholic Poland (Kowalczyk) or chair the Euro-parliament (Buzek). Judeocentric propaganda (hasbara) keeps pretending that Russian intelligence agents (“razwiedka” in Polish) still exists in Poland. In particular, Kaczyński brothers and their PiS party have been screaming “razwiedka”.

Russia certainly has retained intelligence agents in Poland, but they are pursued as was CIA in Communist Poland. Those who have not been discovered, must hide and don’t have any influence on politics.

Former premier Oleksy had to resign after he was accused, without proof, of meetings with a Russian spy. When president Kaczyński met Mossad chief in Tel Aviv behind closed doors, nobody accused him of spying for Israel.

A Judeocentric agent-provocateur Macierewicz “pursues” Russian agents, but does not know of secret CIA prisons in Poland or that the 4/10 prosecutor secretly met with CIA and FBI agents. Poles are being fooled by the “razwiedka” scare while Mossad agents accompanying Jewish youth’s Marches of the Living to Holocaust sites in Poland walk armed on Polish streets. “Polish” police has no right to apprehend them.

Olechowski (Bilderberg) founded the PO party (a fake opposition to PiS, similar to the Democrats-Republicans farse in the USA) he also promoted Tusk to the premier’s office. Belka (TC) chiared the European section of the IMF and now chairs the Polish National Bank (NBP, the central bank in the country). In February 2011, Tusk and his ministers  participated in a joint Israel-Poland governmental meeting in Jerusalem. Tusk approved of the return of many Jews to Poland and promised to help Israel in case of Iranian attack. Yet, hasbara impresses Poles that PO and Tusk are Russian agents. Unfortunately, millions of people believe this rubbish.

Hasbara has been exploiting 4/10 from the beginning, to several ends:

- Thru PiS propaganda, by blaming Russia for 4/10, expolit and reinforce Russophobia of the archaically anticommunist remnants of the Solidarity movement and the anticommunist, Catholic patriots around Father Rydzyk. The most radical “patriot anticommunists” accuse Putin and Russia of an assasination of the elites of the Polish quarter of the European Union soviet.

- Uphold a cult of “martyrdom” of Kaczyński and his 4/10 entourage for a national cause.

- By scaring Poles with Russians, “razwiedka” and cold-blooded KGB agent Putin, push Poland even further into EU and NATO who supposedly protect Poland from Russia.

- Distract from many vital and more relevant, real dangers hanging over the nation and the world.

Polish national interest has not suffered as much in 4/10 as some patriots insist. All life lost in that tragedy is regrettable. But the 4/10 victims belonged to the elites of a vassal state, serving an occupant, whether consciously or not. They all participated in a fiction that paints Poland as a free and sovereign state. No-one of them demanded Poland leave EU or criminal NATO. On the contrary, they all accepted vassal Poland’s humiliating, dependence on Brussels, Washington and Israel. They all accepted Kaczyński’s invitation, knowing they would participate in another propaganda event of blaming Russia for the Katyń Crime, even though many of them were aware of the actual villain – the Judeocentric NKVD.

Kaczyński himself has approved the list of his entourage. However, it would be hard to suspect this servant of Israel and the USA that he invited Polish patriots who were aware of the country’s enslavement. He invited only those whom he was certain accept (or believe in) the fiction of “free and sovereign Poland”, and by their presence on board the presidential plane reinforce the fiction in the nation’s eyes.

A real patriot, conscious of Poland’s enslavement, had a duty to decline Kaczyński’s invitation on the grounds that he or she doesn’t wish to have anything to do with lackeys of Brussels,Washington and Tel Awiw.

Certainly, on board the fatal plane there were persons who loved Poland. But they were so blinded by propaganda that while affirming enslaved Poland as a free state, they unknowingly harmed Polish national interest.

……………

Henry Makow’s website articles on 4/10

………………..

Opolczyk’s comment for Polish Crash Cover-Up Continues

Opol said (January 18, 2012):

In his article on the catastrophe of the Polish government plane at Smolensk on April 10, 2010 (4/10), Henry Makow follows an opinion dominant in the Western alternative media that paints the late president of Poland, Lech Kaczyński, and his twin brother Jarosław, as Polish nationalists and patriots. Makow’s opinion that Kaczyński allegedly stood against Poland joining NWO, is absurd. It was the other way around.

Kaczyński was a patriot, but for Israel. He solicited a strategic alliance with Israel, lobbied against the Goldstone Report on Israeli atrocities in Gaza, and blocked EU resolution condemning Israeli attack on the Freedom Flotilla.

As a president, in 2007 he legalized the Jewish Masonic organization B’nai B’rith that was illegal in Poland since 1938. As the president of so-called Third Republic of Poland, he inaugurated the annual celebrations of Jewish feast of Chanukah in the presidential palace.

Earlier, as a minister of justice, Kaczyński stopped exhumations at Jedwabne, the site of alleged Polish WW2 atrocity against Jews according to Judeocentric media. The exhumation offered a chance to clear the Polish nation of Judeocentric charges of this “Polish” murder that had been actually carried out by German Nazi Einsatzgruppen. Kaczyński brothers’ party, PiS (Law and Justice) stealthily introduced in the Polish parliament a legislation on illegal, multi-billion dollar restitutions to Polish Jews from the state budget. Kaczyński also brought to a close the construction of a Jewish Museum in Warsaw.

US-rael was the other love of Kaczyński. The twins solicited a status of Eastern Europe’s most important US military and political “ally” (i.e. vasal). Lech Kaczyński most actively participated in baiting Belarus, and eagerly supported Jewish 2008 provocation in Georgia against Russia. Earlier, he actively supported the Orange Revolution in Ukraine. In short, with exceptional zeal he supported all anti-Russian US and Israeli provocations on Russia’s perimeter.

In 2003, Jarosław demanded in the “Polish” parliament that Poland join the war in Iraq: “It is our war. ” The Kaczyńskis avidly solicited a US military base on the Polish soil and deployment there of parts of the missile system targeted at Russia. They also demanded that Poland send troops to Afghanistan.

Contrary to Makow’s claim, there were hardly any Polish nationalists or patriots on board the fatal Tu-154. The plane carried vasal elite, lackeys of Israel, USA and EU.

Makow should ponder that opinions surfaced in Israel already on the day of the crash that the catastrophe was an assasination ordered by Putin. Global hasbara immediately broadcast this opinion in a calculated anti-Putin campaign.

††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Polish / Po polsku

Wstęp od Piotra Beina

Niektórzy sprzymierzeni w naszej sprawie publicyści na Zachodzie, których wielce poważamy także za walkę dla Ludzkości, niechcący rozpowszechnili hasbarę nt. katastrofy polskiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem dnia 10.4.2010 r. Poniższy artykuł (i jego tłumaczenie na angielski) powstał, by sprostować tę propagandę.

Także zbyt wielu publicystów polskich pisze nieprawdę pod wpływem hasbary. Dwa główne kłamstwa kolportowane o Polsce to (1) domniemany wpływ rosyjskich służb w Polsce, zwłaszcza na rządzącą parię PO; (2) rzekomy patriotyzm Kaczyńskiego, który – jeśli był patriotą, to patriotą Izraela.

Nawet poważni publicyści jak Henry Makow dali się nabrać, uważając śp. Kaczyńskiego za patriotę i nacjonalistę polskiego. Makow zamieścił komentarz Opolczyka pod Smolensk — The Record of Polish Complicity, a poniższy tekst poszerza wątek. Wbrew propagandzie jakoby na pokładzie Tu-154 znajdowała się elita polskich patriotów, byli tam ludzie świadomie lub nieświadomie służący kompleksowi jot, odwiecznemu wrogowi interesu narodowego Polaków.

Pochwalamy zachodnich niezależnych za wysiłki w demaskowania kwestii „Polskiego 11 IX” (w stopce lista tekstów na stronach Makowa nt. 10 IV), lecz byłyby niekompletne bez pokazania manipulacji społecznej, którą sprawcy niewątpliwie stosują od początku 10 IV. Mamy nadzieję, że Henry poświęci dodatkowy czas, by zbadać i przedstawić anglojęzycznym odbiorcom ważny cel 10 IV: manipulacja narodem polskimi w wyniku katastrofy, by wzmocnić wdrażanie NWO w kraju.

…………………..

Po 10 IV, polskim 11 IX

Opolczyk 23.1.2012

Polska jest krajem rządzonym przez zachodnią agenturę. Nawet wielu b. agentów komunistycznej SB i sami oficerowie SB, służący wcześniej KGB  i interesom ZSRR przewerbowali się na służbę CIA i Mosadowi. Najzdolniejsi z nich – byłych sowieckich agentów, którzy się przewerbowali jeżdżą na zloty Grupy Bilderberga i na Komisję Trójstronną (Olechowski, Belka), albo jak Czempiński (oficer wywiadu SB) otrzymują najwyższe odznaczenia USA za zasługi dla CIA. Inni agenci SB zostają prymasami (Kowalczyk) albo szefami jewroparlamentu (Buzek). A hasbara wciąż udaje, że w Polsce “ściga” ruską razwiedkę. To zwłaszcza PiS i Kaczyńscy wciąż głośno krzyczeli i krzyczą, że Polską rządzi ruska agentura.

Oczywiście, że Rosja ma w Polsce wywiad, ale jest on tępiony jak CIA w czasach PRL. A ci, co jeszcze nie zostali namierzeni, muszą się ukrywać i nie mają żadnych wpływów na politykę.

Były szef rządu Oleksy musiał podać się do dymisji po tym, jak oskarżono go o to, że spotykał się z rosyjskim szpiegiem. Choć tego faktu nawet mu nie udowodniono. A gdy Kaczyński jako prezydent w Telawiwie spotkał się na rozmowie w cztery oczy z szefem Mossadu nikt go nie oskarżał o szpiegostwo na rzecz Izraela.

Macierewicz, żydowski prowokator “ściga” ruskich agentów, a nie zauważa, że CIA miała tajne więzienia w Polsce, a prokurator prowadzący śledztwo smoleński w tajemnicy spotykał się z agentami CIA i FBI. Na tym właśnie polega oszukiwanie Polaków – straszy się ich ruskimi szpiegami, a agenci Mossadu towarzyszący wycieczkom młodzieży z Izraela do Auschwitz chodzą po polskich ulicach z bronią na wierzchu. A “polska” policja nie ma prawa ich zatrzymać.

Olechowski (Bilderberg) założył PO i wypromował na premiera Tuska. Belka, (Komisja Trójstronna) był szefem europejskiej sekcji MFW a obecnie jest szefem NBP. A rząd z Tuskiem na czele w lutym ubiegłego roku był na wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie. Tusk zgodził się na powrót do polski wielu żydów oraz obiecał pomoc Izraelowi w razie ataku na Iran. A mimo to hasbara wmawia Polakom, że PO i Tusk to ruscy agenci. I niestety miliony w te brednie wierzą.

Katastrofa smoleńska od prawie dwóch lat wykorzystywana jest przez hasbarę do kilku celów:

- Przez propagandę PiS, niedobitków (wciąż ślepo antykomunistycznej) Solidarności i rydzykopodobnych patriotów-katolików-antykomunistów eksploatuje się i wzmacnia nastroje antyrosyjskie, zwalając winę za katastrofę na Rosję. Najbardziej rydykalni “patrioci-antykomuniści” oskarżają Rosję i Putina wręcz o zamach na elitę polskiego baraku Unii.

- Utrzymuje się kult “męczennika” za sprawę – Kaczyńskiego/Kalksteina i jego orszaku.

- Strasząc Ruskimi i zimnym czekistą jeszcze mocniej wpycha się Polskę w łapska Unii i NATO, mających nas przed Rosją bronić.

- Odwraca się uwagę od wielu istotnych i realnych zagrożeń wiszących nad Polską i światem.

Polska racja stanu tak naprawdę nie poniosła straty w Smoleńsku. Jako ludzi, szkoda jest wszystkich ofiar. Ale wszyscy pasażerowie Tupulewa należeli do elity niesuwerennego państwa świadomie lub nieświadomie wysługując się okupantowi. Wszyscy oni brali udział w fikcji przedstawiającej Polskę jako państwo wolne i suwerenne. Nikt z nich nie domagał się wystąpienia Polski z Unii czy ze zbrodniczego NATO. Wręcz przeciwnie – wszyscy oni akceptowali upokarzającą, wasalską zależność Polski od Brukseli, Waszyngtonu i Izraela. Wszyscy oni przyjęli zaproszenie wiedząc, że wezmą udział w kolejnej propagandowej imprezie obwiniania przez Kaczyńskiego za Katyń Rosji. Choć wielu z nich wiedziało, że za Katyń odpowiadają zbrodniarze z żydo-NKWD.

Pamiętajmy, że listę zaproszonych na pokład Tupulewa gości zatwierdzał sam Kaczyński/Kalkstein. Trudno jednak tego usłużnego wasala Izraela i US-raela podejrzewać o to, że na pokład samolotu zaprosił świadomych zniewolenia Polski patriotów. Zaprosił on tylko tych, co do których był pewien, że fikcję “wolnej i suwerennej” Polski akceptują lub w nią wierzą i  ich obecnością na pokładzie jeszcze bardziej ją w oczach społeczeństwa wzmacniają.

Rzeczywisty, świadomy zniewolenia Polski patriota, gdyby w ogóle został do Tupulewa zaproszony – miał obowiązek zaproszenie odrzucić, uzasadniając to tym, że z wasalami służącymi Brukseli, Waszyngtonowi i Telawiwowi nie chce mieć nic do czynienia.

Nie można naturalnie twierdzić, że na pokładzie samolotu nie było ludzi kochających Polskę. Byli oni jednak do tego stopnia zaślepieni propagandą, że afirmując zniewoloną Polskę jako państwo suwerenne, nieświadomie szkodzili Polskiej Racji Stanu.

……………

Artykuły o 10 IV na stronach Henry Makowa

Krzysztof Zagozda: Ruch Błękitna Polska do Pasterzy Kościoła

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:11

W dniu dzisiejszym nowo powstający ruch społeczny “Błękitna Polska” wystosował list do Pasterzy Kościoła wyjaśniający ideę zorganizowania Zjazdu Katolickiej Polski. Całość w załączniku.

Bardzo proszę o rozpowszechnienie, także wśród zaprzyjaźnionych kapłanów.

Bóg zapłać.

KRYPTO

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 19:02

Wojciech Właźliński 25. I. 2012

Drodzy Przyjaciele.   Nic nie stoi w miejscu, panta rei. Widać to z dnia na dzień, z roku na rok, dziesięciolecia, wieki i wszystko co pomiędzy tym. Jedni to widzą inni nie. Dla jednych to „ a bo ja nie wiedziałem” dla innych, widzących i wiedzących to czasem uratowanie swojego życia nie mówiąc już o uratowania życia innych albo drobniejszych spraw.

Nie tylko Ziemia „zmalała” ale i czas postępuje szybciej. Możliwości widzenia i „wiedzenia” (od wiedzieć ale także od wodzić) zaczynając od wynalezienia druku a zatrzymując się na wieku komputera i intertnetu, tylko zatrzymując się bo to nie stanęło, są ogromne.

Żeby tylko jeszcze nasze umysły miały taką pamięć i szybkość operowania materiałem który został zgromadzony w tej pamięci. To już w pewnym stopniu istnieje właśnie dzięki sprzężeniu komputera z internetem, ale nasze umysły są za wolne, dlatego więc to przekazywanie „bazy danych” a właściwie cząstek tych danych do naszych umysłów  musi być wspomagane w sposób stosunkowo prymitywny czyli przez  prywatne listy. Masowe media programowo zawodzą. Skuteczne są jeśli ze znakiem „koszer” widocznym lub nie.

Prywatne listy, jeszcze względnie dostępny środek kontaktu, to coś w rodzaju bardzo dawnej karczmy albo spotkań zaprzyjaźnionej z sobą okolicznej szlachty, szczególnie w święta pod kościołem. Prawie każdy ma jakieś grono lokalnych sąsiednich i zaprzyjaźnionych. Tak zwane „blogi” w jakimś stopniu zastępują to. Jest to nowa rzecz w której nastąpi szybka ewolucja jeśli nie katastrofalna rewolucja.

Moja uwaga kieruje się na lokalne grupy zaczynając od gminy lub parafii, w której jest jakiś stopień personalnej znajomości kto jest kto, łącznie z wójtem o którym wiadomo albo nie wiadomo skąd on się w ogóle wziął. W początkowym okresie internetu były tego zaczątki ale zostało to zlikwidowane bardzo szybko jako nie koszer. Gminni wójtowie maja główny i ogromny wpływ na to jak działa wójt wyższego stopnia, czyli powiatowy i na tej samej zasadzie wyżej.

Różnica między prywatnymi listami a blogami jest taka że to co jest w takim prywatnym liście, łącznie z ortograficznymi, stylistycznymi i wszystkimi innymi błędami, jest prywatną sprawą która jeszcze, ale tylko jeszcze Bogu dzięki istnieje, natomiast blogi to publikacja a to podlega innym zasadom no i prawu, szczególnie temu prawu aktualnie zmodyfikowanemu „generycznie” (GMO). To prawo zabrania i surowo karze „namawianie do waśni” ale namawianie do rzezi Arabów Irańczyków i muzułmanów w ogóle i innych “slaughter the Arabs”, nie tylko namawianie lecz dokonywanie tego wyłączone jest z tego Prawa. Wyłączeni z pod tego prawa są wszyscy Żydzi, wszyscy, krypto-Żydzi i żydocentrycy, łącznie z  Gingrich Praises Extremist Marchers In Jerusalem Who Chanted ‘Slaughter The Arabs’ (1.12.2011) [Gingrich chwali marsze ekstremistów w Jerozolimie, skandujących 'Zamordować Arabów']. To ten sam Newt Gingrich kandydujący na prezydenta tego co teraz nazywa się US, Newt Gingrich: I’ll Help Israel Attack Iran (24.1.2012) [Pomogę Izraelowi zaatakować Iran].

Są rzeczy które jednak stoją w miejscu. Halacha (żydowskie prawo) jest niezmienialne. Dostosowuje się praktycznie poprzez lokalnych rabinów do aktualnych warunków lokalnie i ogólnie bez zmiany swojej treści.

„Wyrok rabiniczny zapadł. Nie ważne kto go wykona ale lepiej żeby to nie był Żyd.” Można jeszcze kierować tak żeby to  „się stało”.( śmierć)

„To nie my, to NATO”

Stale są nowe rzeczy w tym panta rei ale nie można zapominać o minionych i po to są współczesne uniwersytety i szkoły żeby zapominać.

Słowo „infiltracja” jest dosyć znane, słowo „krypto” (w angielskim „crypto”) mniej. Małe społeczności mają większe szanse rozpoznawać osobników „krypto- …”. W dużych konglomeratach jest to o wiele trudniejsze ale nie niemożliwe.

Przyznano „zrobić wszystko żeby…”

Kwestia żydowska w okupowanej przez Niemcy Europie w kontekście nowego porządku świata w masowych mediach nie istniała – cisza. Informacje kurierów na temat faktycznego stanu ludobójstwa na terenie opanowanym przez Niemcy wschodniej Europy były bagatelizowane przez przedstawicieli rządu amerykańskiego i liderów organizacji żydowskich i przyjmowane jako przesadzone. Ukazał się jednak artykuł w New York Times (październik 1940 a wiec przed przystąpieniem Niemców do faktycznego likwidowania głównie biednych Żydów.) “New Word Order Pledged to Jewes” [NWO obiecane Żydom] w którym po raz pierwszy od wybuchu wojny w publicznej deklaracji odnośnie kwestii żydowskiej, Arthur Greenwood, członek bez teki w Brytyjskim Gabinecie Wojny, zapewnił Żydów w Stanach Zjednoczonych, że po zwycięstwie zostanie zrobione wszystko aby nowy porządek świata był oparty na ideałach “sprawiedliwości i pokoju.” Dodał także, że po wojnie, Żydom, gdziekolwiek zamieszkałym, zostanie przyznana możliwość “szczególnego i konstruktywnego wkładu” w przebudowę świata. (“distinctive and constructive contribution”) Wiadomość to została przekazana Dr Stephen S. Wise, przewodniczącemu Światowego Kongresu Żydów, przez Rabina Maurice L.Perizweig, przewodniczącego brytyjskiej sekcji kongresu.

Mało juz kto z najwyższych dostojników łącznie z K. Wojtyłą jako Papieżem nie złożył swojej kartki w „Scianie Płaczu” w Jerozolimie. Faktycznie, płakać się chce kiedy to się widzi.

Zaproszenie na debatę – TWOJE BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:26

ZAPROSZENIE

W imieniu Ligi Konsumentów Energii i Fundacji Odysseum

mam zaszczyt zaprosić do udziału w debacie

TWOJE BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE

która odbędzie sie w dniu 8 lutego 2012 r. w siedzibie redakcji RUROCIAGÓW

04-997 Warszawa Falenica, ul. Werbeny 1

Początek o godz.14.

 

Przewiduje się że tematami, wiodącymi debaty będzie:

 

·         Nawiązanie łączności z największymi przemysłowymi konsumentami gazu i rozpoczęcie działań celem znaczącej redukcji cen rynkowych tego surowca

·         Konieczność uporządkowania kontraktów importowych mediów energetycznych, oraz ostatecznego wyjaśnienia dlaczego nie jest pobierana opłata za tranzyt gazu przez terytorium RP

·         Przedstawienie założeń budowy II terminalu LNG w rejonie Gdańska

·         Harmonizacja odszkodowań otrzymanych dotychczas przez ok. 4300 rolników od inwestora Gazociągu Tranzytowego z obowiązującymi standardami obowiązującymi w UE

·         Wykorzystanie energii geotermalnej jako elementu bezpieczeństwa energetycznego w RP

·         Pilotowa inicjatywa wdrożenia HTR

·         Cel i sposoby nawiązania łączności z konsumentami energii na Ukrainie, Białorusi i w Azerbejdżanie

·         Konieczność podjęcia działań w celu doprowadzenia do rozpoczęcia odpompowywania 26 zalanych swego czasu kopalń węgla kamiennego

·         Wystąpienie do Urzędu Dozoru Technicznego o przegląd polskiego odcinka Gazociągu Tranzytowego

·         Apel do Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Czynnego o przeprowadzenie szkoleń w zakresie działań antyterrorystycznych pracowników z 5 tłoczni z trasy Gazociągu Tranzytowego

Z uwagi na duże zainteresowanie tematyką debaty, prosimy o potwierdzenie wzięcia udziału w debacie przesłane pocztą elektroniczną na adres lke@lexnostra.pl, nie później niż do dnia 1.02.2012 r.

Zamierzając opublikować wystąpienia uczestników debaty w 65 Nr. RUROCIAGÓW prosimy o wcześniejsze przesłanie ich treści pocztą elektroniczną na adres redakcji, nie później niż do dnia 1.02.2012 r.

 

Z poważaniem

 

Maciej Lisowski

Wiceprezes Ligi Konsumentów Energii

 

tymczasowy adres do korespondencji użyczony przez:

Fundacja LEX NOSTRA ( www.fundacja.lexnostra.pl )

ul. ks. T. Boguckiego 5 lok. 18, 01-508 Warszawa

e-mail: lke@lexnostra.pl

pod tym adresem znajduje się również Kancelaria  LEX NOSTRA

www.lexnostra.pl

STANOWISKO Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO” ws. projektu Ustawy o nasiennictwie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:14

Szanowni Państwo, prosimy o zapoznanie się z poniższym stanowiskiem i NAGŁOŚNIENIE GO.

STANOWISKO Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO” w sprawie projektu Ustawy o nasiennictwie

W związku z przedłożeniem przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o nasiennictwie, Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO” oświadcza, że inicjatywa ta sprowadza się jedynie do przywrócenia stanu prawnego istniejącego przed zawetowaną przez Prezydenta w 2011 roku próbą rządowej nowelizacji tej ustawy polegającej m.in. na usunięciu zapisów o zakazie obrotu i wpisywania do rejestru odmian roślin GMO.
Ustawa w wersji przedłożonej przez Prezydenta RP przywraca przepisy o zakazie wpisu do rejestru i wprowadzania do obrotu nasion odmian roślin GMO na terytorium RP, jednak brak niezbędnych zmian definicji „obrotu” umożliwia omijanie tego zakazu i sprowadzanie nasion roślin GMO na tzw. „własny użytek” przez plantatorów transgenicznej kukurydzy MON810 powiązanych z koncernami biotechnologicznymi.
W tej sytuacji prezydencki projekt, jest obciążony istotną wadą, która wbrew intencji Autora uniemożliwi egzekwowanie zakazu upraw roślin GMO na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej…

Społeczeństwo polskie jest systematycznie dezinformowane przez naukowców obciążonych istotnym konfliktem interesu, a powiązanych z obcymi koncernami biotechnologicznymi, którzy opierając swoje tezy o rzekomym bezpieczeństwie roślin GMO na paranaukowym stwierdzeniu, że „przecież nic się jeszcze nie stało” usiłują ex cathedra autoryzować stosowanie roślin GMO w polskim rolnictwie…

Z uwagi na specyfikę polskiego systemu ochrony zasobów rolnych uregulowanie zakazów upraw roślin GMO na poziomie ustawy o nasiennictwie wydaje się być niezbędne…

Dlatego Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO” apeluje do Pana Prezydenta o uzupełnienie tekstu proponowanej ustawy o przepisy zakazujące sprowadzania nasion roślin GMO na tzw. ”własny użytek”…

Wypada też wspomnieć, że obecny projekt prezydencki powstał bez żadnych konsultacji ze środowiskami przeciwników GMO.  Dodatkowo pragniemy podkreślić, że niepokoją nas utrzymane w obecnym projekcie zapisy dotyczące ograniczenia dostępu do nasion regionalnych i tak np. dla rzepaku limit ten wynosi 0,3%… oraz rezygnacja z opinii Komisji do spraw rejestracji odmian na rzecz jednoosobowej decyzji Dyrektora Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych.
Utrzymanie puli genowej (resztek) polskich odmian roślin uprawnych i zabezpieczenie dostępu do rodzinnego materiału siewnego leży bowiem w strategicznym interesie narodowym, ze względu na konieczność zapewnienia suwerenności żywieniowej Polski.

Cały dokument:  http://icppc.pl/sciagnij/2012/list_do_prezydenta.pdf

Z poważaniem
w imieniu Koalicji “Polska Wolna od GMO”
dr Roman Śniady
Anna Szmelcer

24/01/2012

Wojciech Właźliński: KONFERENCJA EPISKOPATU

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:48

Drodzy Przyjaciele.   Chrześcijańska Polska, chrześcijańska Europa, chrześcijańska Ameryka. Tak twierdzi się i tak bezwzględnie jest z tym że do jakiego stopnia pozostaje sprawą coraz większych wątpliwości a jeszcze większych rozważając słowa Katolicka. We wszystkim tym jest słowo Jezus Chrystus.

Dla rabinów a poprzez nich dla Żydów słowo Jezus Chrystus nie istnieje w mowie, piśmie i jakiejkolwiek formie wizualnej.

Przesadą jest stawiać nazwisko Ron Paul obok Chrystusa ale w medialnym rabiniźmie jest ta sama metoda w stosunku do wszystkiego co nie żydowskie.

Polska, jak próbowano nam wmówić, miała ratować Katolicyzm poprzez UE przynajmniej w Europie. W tym pewnie celu stworzono specyficzna personalną obsadę Episkopatu Polskiego którego jednym z pierwszych kroków było ustanowienie Dnia Judaizmu który ten Dzień przeistoczył w całe lata a to już 15 rok.

Mało było tego. Episkopat to dosyć dużo biskupów. Są wśród nich Polacy – Katolicy.  Ilość ich zawężono w tym Episkopacie różnymi sposobami. Jednym z nich było tworzenie węższych decyzjotwórczych ciał organizacyjnych aktywnych w posoborowych „nowych ekumenizacjach” Karola Wojtyły wybranym Papieżem – „Lud Boży”  „po wśech” o czym przekonał kardynałów którzy wybrali go Papieżem. Zwróćcie uwagę np. Konferencja Episkopatu (16 może 17 osób)

Żeby nie zanudzać moim „gadaniem samego do siebie” posłuchajcie co inni maja do powiedzenia innym. Nie tylko to że ks. Natanek to „ks. szatanek” bo także tak perfidnie go nazwano.

http://www.youtube.com/watch?v=xO9uWflS49Y&feature=uploademail

 

Wojciech Właźliński

23. I. 2012.

 

P/S

Zaglądnijcie czasem do Gajówki  http://marucha.wordpress.com/

Jeśli w polskim i angielskim to: http://grypa666.wordpress.com/

23/01/2012

Przeciw ACTA, SOPA i PIPA

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:17

ACTA, SOPA i PIPA

  • Dobry_Samarytanin: Wysyłajcie emaile do posłów!

Wysyłamy na te emaile (kopiujemy wszystkie i wklejamy tam gdzie normalnie wpisujemy do kogo chcemy wysłać email). Przykładowy temat: “Proszę zrobić coś w sprawie ACTA!” Treść maila:

Chciałbym wyrazić swoje zaniepokojenie zapowiadanym przez Radę Ministrów podpisaniem Umowy handlowej dotyczącej obrotu towarami podrobionymi między Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, Australią, Kanadą, Japonią, Republiką Korei, Meksykańskimi Stanami Zjednoczonymi, Królestwem Marokańskim, Nową Zelandią, Republiką Singapuru, Konfederacją Szwajcarską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki zwaną ACTA.
Porozumienie było ustalane w sposób niejawny przez ponad dwa lata. Dostęp do jego treści był ograniczony i opierał się na tzw. przeciekach m.in. na publikacjach serwisu Wikileaks.
Istotne informacje dotyczące jego ratyfikacji Komisja Europejska publikowała na ostatniej stronie raportu Departamentu Rybołówstwa mającego już w samej nazwie nikły związek z obrotem towarami, znakami handlowymi i szeroko pojętą własnością intelektualną.
Należy zaznaczyć, że porozumienie było ustalane wśród polityków piastujących urzędy z mianowania, a nie wśród reprezentantów wybranych w demokratycznych wyborach.
Podobne akty prawne tj SOPA i PIPA wprowadzane równolegle w Stanach Zjednoczonych Ameryki zostały szeroko oprotestowane jako sprzeczne z podstawowymi prawami obywatelskimi.
Do podstawowych postanowień ACTA należy możliwość zatrzymania z własnej inicjatywy czyli bez wyroku sądu partii towaru importowanego na podstawie wątpliwości co do jego legalności. Narusza to swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i grozi znacznymi stratami przedsiębiorców wskutek przetrzymania ich własności co ogranicza czasowo kapitał spółki. W skrajnych przypadkach decyzja celnika może powodować upadłość.
W ustawie pojawia się wiele wyrażeń nieścisłych jak ‘w rozsądnym terminie’ co daje służbom prawo do nieograniczonego przetrzymywania towaru, mowa również o ‘rozsądnej kaucji’. Te i wiele innych stwierdzeń daje szerokie pole do interpretacji i nadużyć.
Na szczególna uwagę zasługuje sekcja piąta umowy o dochodzeniu i egzekwowaniu praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym. Ustawa umożliwia wydanie nakazu udostępniania danych osobowych abonenta sieci Internet przez dostawcę na podstawie podejrzeń o naruszenie praw autorskich (sekcja 5 &27 pkt5). Jest zaprzeczenie zasady domniemania niewinności i może uczynić przestępcą każdego zanim zapadnie wyrok. Naraża to obywateli m.in. na utratę dobrego imienia jak i celowe dręczenia oskarżeniami i wymaga dowodzenia swojej niewinności.
ACTA chroni de facto interesy wąskiej grupy mając niekorzystny wpływ na jakość życia przeciętnego obywatela dając korporacjom narzędzia do ataku oskarżeniami na podstawie jedynie podejrzeń.
Proszę o dokładne zapoznanie się z Umową, a w szczególności sekcją piątą i podjęcie wszelkich możliwych kroków, by nie doszlo do podpisania tego zamachu na wolność. Apeluję o wystosowanie interpelacji do Ministra Spraw Zagranicznych, ponieważ MSZ w przyszłym tygodniu planuje podpisanie układu ACTA w Tokio. Następnie umowa ma zostać ratyfikowana przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Podpisujemy się prawdziwym imieniem i nazwiskiem

  • Odpowiedź z Sejmu na protest  Vismaya-Maitreya.pl ws. ACTA

Witam, Podobnie jak rzesze internautów jestem oburzona treścią porozumienia ACTA oraz utajnionym przez rząd Donalda Tuska trybem jego przyjęcia przez stronę polską. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość zwróci się do Premiera, by nie ratyfikował porozumienia ACTA i rozpoczął rzetelne konsultacje społeczne. Chcemy, by w Sejmie zwołano wspólne posiedzenie trzech komisji ds. UE, kultury i innowacyjności w tej sprawie. Niedopuszczalne jest ograniczanie wolności Internetu. Z poważaniem,  Barbara Bubula, Poseł na Sejm RP

PB: Hakerów czy “hakerów”, żeby uzasadniać zamordyzm na necie, taki jak globalne ACTA czy SOPA i PIPA w USA?

  • Vismaya:  już kupa stron nie działa

Podsylam link z adresami, gdzie mozna szukac zablokowanych stron, nie uzywajac tradycyjnych wyszukiwarek. Wystarczy  wpisac adres strony http://prx.centrump2p.com/english/

Yugoslavian Space Program – One of Cold War’s Biggest Secrets

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:13

Yugoslavian Space Program – One of Cold War’s Biggest Secrets

Bob Petrovich email 24.1.2012

Hi Piotr, I believe that this report is exaggeration of the actual facts. Wiki  is fairly accurate. I believe that it was actually NATO base not Area51 installation, and that this movie is disinformation campaign. My take:  Tito’s Yugoslavia was NATO’s silent partner. It is known fact. The purpose of Yugoslav army was to provide 48 hours barrier defense to slow down Soviet tanks from rolling into northern Italy. Before ICBM  NATO did not know how to defend Western Europe if Soviet take it over by surprise. An underground airbase could be used to hit them hard with nukes behind their back. (NATO bomber interceptors could have kamikaze radius of 1000 miles).  The fact that Airbase had built in system for destruction is quite telling. – spending 8 billion of 1950s dollars to build something meant to be destroyed.
I am completely skeptical of space secret – the only solution that US could get from Tito would be the napkin design to use lunar module to land on the moon instead of using single spacecraft.
……………….

Vladimir Krsljanin email to Piotr Bein 22.1.2012

Dear Piotr, Tito was making big deals with US, but this story is not true. Just a profitable self-PR of couple of Slovenian film makers… Best regards, Vladimir Krsljanin

Ukraine 2012 – Are You Ready?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:00

Ukraine 2012 – Are You Ready?

Uploaded by on Jan 22, 2012

Is Ukraine really ready for the 2012 UEFA European Football Championship?
Where did the money go to fix those roads?
The worst situation is near old beautiful Polish cities Lwów, Stryj, Sambor and Drohobycz. Eastern Ukraine is much better.

22/01/2012

Polscy narodowcy i ekolodzy przeciwko korporacji Chevron

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:43

Burzliwe zebranie w Żurawlowie na Zamojszczyźnie. Polscy narodowcy i ekolodzy przeciwko korporacji Chevron

Israel Went Too Far / Izrael posunął się za daleko

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:46

Israel Went Too Far

Over the weekend of Jan. 14-15, the White House announced it was abruptly canceling the deployment of thousands of U.S. troops to Israel in a long-planned exercise that had been sold as a display of support but was really meant to be a show of force, directed at Iran. The reason, according to U.S. government insiders, was that a series of false flag ops carried out by Israel had put Americans in harm’s way. Top U.S. brass had finally had enough.

PB: Why these reactions just now? US officials have been unaware of Mossad’s long, insidious cooperation with the CIA??

……….

Polish / Polski

Izrael posunął się za daleko

14-15.1.2012, Biały Dom oznajmił nagłe cofnięcie rozmieszczania tys. wojsk USA w Izraelu na od dawna zaplanowane ćwiczenia pozujące na pokaz wsparcia, a naprawdę obliczone na pokaz siły Iranowi. Wg insajderów w rządzie USA, seria działań fałszywej flagi Izraela zaszkodziła bezpieczeństwu Amerykanów. Dowództwo wojskowe USA w końcu ma dość.

Co najmniej od 2003 r. USA i Izrael prowadzą skrytą wojnę przeciw Iranowi. W niedawnym zamachu na naukowca Ahmadi Roshana w Teheranie, Izrael działał w pojedynkę i celowo rozsiał teorie spiskowe, żeby Iran obwinił USA. Oficjele Białego Domu, departamentu stanu i Pentagonu podobno są wściekli z tego powodu, bo miałby wciągnąć wojska USA w rujnującą wojnę z Iranem.

To nie była pierwsza próba wrobienia USA. Mark Perry pisze (Foreign Policy): Seria notatek służbowych CIA opisuje  jak izraelscy agenci Mosadu udawali szpiegów USA w rekrutacji członków organizacji terrorystycznych do skrytej wojny z Iranem. Wyposażeni w dolary i paszporty USA, pozowali na oficerów CIA w akcji fałszywej flagi. Oficerowie wywiadu USA byli zdumieni chucpą Mosadu. Raport CIA wywołał obawy w Białym Domu, że izraelski program zagraża życiu Amerykanów.

Wg b. szefa centralnego dowództwa, gen. Joe Hoara, działania fałszywej flagi nie są nowością, lecz niezwykle niebezpieczne.   Izrael gra z ogniem. Wplata nas w swą skrytą wojnę, czy chcemy tego czy nie. Oficer wywiadu podsumował udczucia wielu oficjeli USA: To było głupie i niebezpieczne. Izrael ma pracować z nami, a nie przeciw nam. Jeśli chcą przelewać krew, niech to będzie ich krew, a nie nasza. Mają być  atutem strategicznym. Wielu ważnych ludzi nie sądzi już, że to prawda.

PB: Czemu takie reakcje właśnie teraz? Oficjele USA nie wiedzą o wrednej robocie Mosadu od dawna we współpracy z CIA?

THE STARCHILD vs WIKIPEDIA / Odkrywca czaszki kosmity: Wikipedia to Wackopedia

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:49

Polski na dole

………….

THE STARCHILD vs WIKIPEDIA


Intro by Lloyd Pye: We at the Starchild Project have repeatedly tried to correct the outdated and incorrect information about the Starchild Skull presented in the article on Wikipedia (which I refer to by the more appropriate name “Wackypedia”). Virtually no one realizes that Wikipedia’s stated mission isn’t actually to provide the truth about selected subjects, it is to determine the consensus opinion of what they think most people believe to be the truth (Wikipedia, 2010a). In fact, Wikipedia rejects any form of original research (Wikipedia, 2010b). The astounding fact is that current Wikipedia “quality standards” would prevent Darwin, Einstein, Edison, and many other geniuses from contributing their original research. This is why we call them Wackypedia, and it’s why that name is so apt for the entire organization.

It is massively unfortunate that so many people worldwide consider Wikipedia a reliable source of information. By basing its “truth” on popular vote rather than actual facts, it distorts beyond recognition the entire purpose of science and science advocacy, of which it considers itself a bastion. This is not to say there is no truth or reliability in anything found in the mass of Wikipedia writings, but you can be certain that anything they feel is “alternative,” or a challenge to what they perceive as their “status quo,” will definitely be distorted beyond recognition.

Sadly, one or two Wikipedia administrators have made it their personal responsibility to prevent any meaningful edits to the Starchild Skull article, promptly reversing any changes back to the biased and error-filled text they prefer. Doubly sad is that this counterproductive practice is within the rights of any Wikipedia editor or administrator, accomplished with a single mouse click, and virtually nothing can be done to stop it. On many  occasions we have made the effort to resubmit corrections to the article every time they were “undone,” however this back and forth happened so many times and in such rapid succession that the article was locked, preventing any of us from making changes. When editing was finally permitted again, the article had been reverted to its original and incorrect state, and we were forced to accept that it would require significantly more public pressure to effect any real change to the flawed article.

[...]

……………….

Polish / Polski

Odkrywca czaszki kosmity: Wikipedia to Wackopedia

Odkrywca czaszki nieziemskiego pochodzeniu, Lloyd Pye bez skutku próbował skorygować wpis Wikipedii nt. jego projektu badawczego Starchild Skull. Pye pisze: Praktycznie nikt nie wie, że deklarowanym celem Wikipedii nie jest naprawdę dostarczanie prawdy na wybrane tematy, tylko ustalenie opinii konsenzusu o tym, co [redaktorzy Wiki] uważają za prawdę. Faktycznie Wiki odrzuca każdą formę oryginalnych badań. Zdumiewającym faktem jest, że obecny “standard jakości” Wiki przeszkodziłby Darwinowi, Einsteinowi, Edisonowi i wielu in. geniuszom dołożyć się swymi oryginalnymi badaniami. [...] Wielce nieszczęśliwie się składa, że  tak wiele osób na całym świecie uważa Wiki za rzetelne źródło informacji. Opierając swą “prawdę” na głosowaniu zamiast faktach, Wiki przeinacza nie do poznania cały cel nauki i argumentu naukowego, uważając się przy tym za ich bastion. To nie znaczy, że nie ma żadnej prawdy czy solidności w masie wpisów na Wiki, ale możesz być pewny iż cokolwiek uważają za   “alternatywne” lub wyzwanie dla rozumianego przez nich “status quo”, to pewnikiem wynaturzą nie do poznania.  [...]

PB:  Czy nie chodzi o coś więcej w tym i podobnych przypadkach? Może badania Pye’a rzucają kłody pod plany talmudinatów zmylenia nas “kosmicznym” przedstawieniem? To w twardej nauce… Wyobraźcie sobie, jak Wackopedia może manipulować “historią”, “teoriami spiskowymi”… A odmóżdżeni w odruchu Pawłowa sięgają do Wackopedii i “dyskutują” z mądrzejszymi.

Globalne zagrożenia globalistom

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:44

Globalne zagrożenia globalistom

Piotr Bein 21.1.2012

Doroczny zjazd globalistów Zachodu pod emblemem Światowego Forum Ekonomicznego (ŚFE) w Davos (25-29.1.2012) nie dorównuje rangą ni skrytością spotkaniom Bilderberga, lecz podobnie wezmą udział bankierzy jak szef Banku Światowego Zoellick, politycy typu Merkozy, sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, Bill Clinton i Kissinger oraz przywódcy korporacji.

Sporządzony przez 469 ekspertów i przywódców przemysłu raport ŚFE na rok 2012 wylicza zagrożenia światowej gospodarce wskutek trendów demograficznych i braku fiskalnej równowagi. Ładnie pomijają sprawców: banksterów i ich “kryzysy”, “rewolucje” twitterowe wśród niezadowolonej młodzieży oraz napady na państwa jak Libia szukające suwerenności od banksterskiej lichwy i niewoli.

Jako przykład “demograficznej” przyczynowości, raport przytacza Ruch Okupuj i arabskie rewolucje. Wnioskuje, że rosnąca świadomość koncentracji majątku i władzy w rękach elit politycznych i finansowych wzmacnia negatywne realia globalnego kryzysu. Globaliści “martwią się”, że ktoś posiał ziarno czarnej przyszłości, w której bezrobotna młodzież i coraz liczniejsi emeryci odwrócą się przeciw rządom. Dyrektor wykonawczy ŚFE, Lee Howell: Trzeba temu natychmiast poświęcić uwagę polityczną, żeby retoryka polityczna w reakcji na te niepokoje społeczne nie objęła nacjonalizmu, protekcjonizmu i odwrócenia procesu globalizacji.

ŚFE omówi 50 zagrożeń wiszących nad globem wg ekspertów w następnych 10 latach, w kolejności szkody dla globalizmu:

  1. Poważna różnica dochodów między bogatymi a biednymi.
  2. Przewlekłe niezrównoważenie fiskalne.
  3. Rosnące emisje gazów cieplarnianaych i kryzys zaopatrzenia w wodę.
  4. Cyber-ataki na obiekty rządowe i krytyczną infrastrukturę.

Od niemal 40 lat, ŚFE wykuwa globalne idee i strategie zgodne z wytycznymi Bilderberga, który ma wskazówki od banksterów w trzonie kompleksu jot. W 2001 r. dodatkowo 5 tys. wojska chroniło ŚFE wraz z policją przed 120 demonstrantami.

Globaliści powodują i podtrzymują różnice dochodów i kryzysy. Eko-problemy też są nierozwiązalne, kiedy tylko oni dobiorą się do sprawy dla kontroli nad zasobami i ludzkością. To dla nich wolność netu jest zagrożeniem, więc muszą ją poskromić. Autorzy raportu ujawniają prawdziwe zamiary ŚFE w rozdziale pt. nadchodzące sprawy z nieznanymi skutkami: Nie ma już stróży z ery masowych mediów, a uczciwość i etyka masowej informacji internetowej są coraz bardziej nieznane.

Wiemy więc, jakie idzie Nowe… Chyba, że jesteś “teoretykiem spiskowym” i nie wierzysz, że to wszystko wynika z kompleksowości i czystego przypadku, mimo starań tak szlachetnych ludzi jak ww.

21/01/2012

Adam Gryczyński: Pomoc Żydom podkrakowskim podczas II wojny światowej

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:50

Poniższe wspomnienia pochodzą z opracowania Czas zatrzymany 2

………………….
Email Adam Gryczyński do Piotr Bein 21.1.2011
Witam, ten pierwszy artykuł, o który Pan zapytał, to właściwie jest rozmowa ze mną zamieszczona 14 stycznia br. w Dzienniku Polskim (przesyłam w załączniku). Na gorąco piszę te refleksje i nadmieniam, że nie jestem historykiem, lecz dokumentalistą-pasjonatem, ale z tego co mi wiadomo, to istnieją – choćby w moim regionie – przykłady na to, że Polacy udzielali w czasie II WŚ  schronienia Żydom, mimo grożącej im z tego powodu śmierci (a także całym rodzinom).
Proszę łaskawie w opublikowanych w gazecie wspomnieniach zwrócić uwagę na pewną sprawę; otóż Leo Bach napisał, że w czasie ich pobytu (1941-42) ,,było około dwudziestu rodzin żydowskich mieszkających we wsi, z których pięć mieszkało tutaj od wielu lat we własnych domach. Pozostali to byli przyjezdni. Tak jak my.” /…/   Pytałem się: czy są o tym jakieś nasze wspomnienia? Cisza. A chodziło przecież o ok. 20 rodzin. Niemożliwością jest aby nikt ich tam nie pamiętał. Wynika z tego, że to my Polacy sami nie chcemy, lub nie chcieliśmy – bo wielu spośród tych, którzy przechowywali Żydów odeszło już z tego świata – z pewnych niejasnych dla mnie powodów o tych faktach nawet mówić, a cóż dopiero spisywać wspomnienia, relacje, zebrać jakieś papiery, dokumenty, zdjęcia etc. To jest poważna sprawa i niestety: grzech zaniechania. Czasem tylko udawało mi się wydobyć od sędziwych mieszkańców zaledwie okruchy wspomnień, z których wynikało, że niektóre, nawet dość liczne rodziny żydowskie z pomocą miejscowych chłopów przetrwały gehennę wojny. Co więcej, drążąc delikatnie temat usłyszałem różne wypowiedzi (najczęściej anonimowe)  z których wynikało, że przed wojną wiele rodzin ze strony polskiej i żydowskiej utrzymywało ze sobą dobrosąsiedzkie, nawet przyjacielskie stosunki, a we wsi nie było odznak antysemityzmu czy atmosfery wrogości.
Powtarzam: nie jestem historykiem, a stos. polsko-żydowskie nie były wcale głównym tematem moich zainteresowań, lecz w ciągu minionych 6 lat dość intensywnie zajmowałem się lokalną przeszłością i dziedzictwem kulturowym, rozmawiałem z wieloma osobami dobrze pamiętającymi jeszcze okres międzywojenny, robiłem z nimi wywiady, prosiłem o napisanie własnych wspomnień etc. Na podstawie tego, co samodzielnie zdołałem zgromadzić, pojąć i ocenić, to mogę – choćby na swój prywatny użytek – wyciągnąć ogólny wniosek, że stosunki polsko-żydowskie nie były dawniej aż tak złe, jak to się obecnie przedstawia i chyba celowo przeczernia. Jedna z moich rozmówczyń, pani Maria Z. (już nie żyje, ale mam jej wypowiedzi nagrane), która jeszcze przed wojną ukończyła w Krakowie X liceum o profilu humanistycznym, tak wspominała: „W naszej klasie były trzy Żydówki, i jeżeli ktoś będzie mówił, że Polacy są antysemitami, to ja widzę jedną możliwość; odwinąć rękę i trzepnąć w mordę! – przepraszam za wyrażenie. Nie było między nami żadnej różnicy! Ja byłam proszona do nich na szabas. Ojciec jednej z nich był adwokatem, matka lekarką – szalenie bogaci ludzie. No i ta Fela mówi: – Słuchaj, mamusia z tatusiem zapraszają cię na jutro, na szabas. I szłam na ten szabas, siedziałam przy tych świecach i nie czułam się w żadnym wypadku inna w czymkolwiek”.
Z kolei Pan Antoni C. tak wspominał: “Urodziłem się w Mogile pod Kopcem Wandy dość dawno temu, bo minęło już prawie 88 lat od tego momentu. Z lat mojego dzieciństwa i młodości pamiętam Mogiłę inną niż teraz i bardzo wielu ludzi, którzy już odeszli. Pamiętam też kilka rodzin żydowskich, które tutaj zamieszkiwały. To byli nasi sąsiedzi, dalsi lub bliżsi. Nie pamiętam, aby były jakieś problemy pomiędzy nami a osobami pochodzenia żydowskiego. I tak, patrząc z okna naszego rodzinnego domu widać było dom Jakuba Szrajbera i jego zięcia, Wilhelma Rozenwalda. Przy ich domu była rzeźnia i maleńki sklepik mięsny. Pan Jakub zajmował się handlem bydłem a jego zięć kupował i sprzedawał konie. Obok domu była też maleńka stodoła i stajenka. Wielu mieszkańców zaopatrywało się w mięso w sklepie u Jakuba Szrajbera i jak to bywało w tamtych czasach, najczęściej były to zakupy na kredyt tzn. „zeszyt” bo  przecież mało kto miał gotówkę. Bywało tak, że odrabiało się pracą za te zakupy. A Jakub Szrajber nie tylko kupował i sprzedawał, ale także dawał czasem pracę sąsiadom a zwłaszcza wtedy, gdy trzeba było zajmować się końmi. A jak zbliżała się niedziela, widać było osoby zdążające do tego sklepiku. Zasięg działalności Jakuba Szrajbera obejmował także Pleszów, bo i tam dowoził mięso. Moi rodzice chyba dwukrotnie odkupywali krowy od Jakuba. Co prawda nie mieliśmy nigdy pola, tylko małą działkę obok domu, ale mleko było potrzebne, więc jakiś czas były też u nas krowy, a siano odkupywaliśmy od innych. Pamiętam, że mieliśmy wtedy sprytną kotkę, która najczęściej zaopatrywała się w prowiant u sąsiada Szrajbera i robiła to najczęściej wówczas, gdy w sklepiku była przerwa obiadowa. Kilka lat przed wybuchem II wojny – Jakub  Szrajber wydał swoją córkę, Gustę za Wilhelma Rozenwalda i od tego momentu te dwie rodziny mieszkały razem i, o ile dobrze pamiętam, , wkrótce po tym urodziły się córki: Adela, Zofia i Elza, Natalka.. . Szczególnie Zosia była bardzo ładną dziewczyną. Co się stało z  nimi w czasie wojny nie wiem, ale jestem pewny, że niektórzy z  nich przeżyli, bo około roku 1960 był w Mogile bodajże Józef  Szrajber, brat Gusty i po prostu chciał sprzedać dom rodzinny najbliższym sąsiadom, no i w końcu go sprzedał. A kilka lat temu była w Mogile z krótką wizytą któraś z córek Gusty i Wilhelma. Ktoś z  sąsiadów mówił mi później, że mieszka ona teraz w Izraelu. I takie jest moje wspomnienie o Szrajberach i Rozenwaldach, którzy mieszkali po sąsiedzku i o których wiem najwięcej.To byli dobrzy sąsiedzi i porządni ludzie i z ręką na sercu mogę to powiedzieć, bo przecież tyle lat mieszkaliśmy obok siebie.

Ale w Mogile mieszkali też inni Żydzi. Kilkaset metrów dalej w kierunku młyna zwanego „Gwoździarnia”(obecnie w stanie ruiny) mieszkała rodzina Fleischfarbów. U nich także był mały sklepik. Jak chodziłem do pracy we młynie w latach okupacji, to przechodziłem obok tego domku. W roku 1942 a może 1943 wydaje mi się jakby ta rodzina zniknęła z Mogiły i, z tego co wiem, nikt z nich po wojnie tutaj nie wrócił. Natomiast młyn, o którym wspomniałem, należał przed II wojną do rodziny Filkensteinów. Pamiętam ich, ale oni w Mogile bywali rzadko, bo do prowadzenia młyna mieli zarządców, jak na przykład pan Majorek. Znał Filkensteinów dobrze mój ojciec Wincenty, który trudnił się stolarką i często naprawiał w mogilskich młynach różne rzeczy, zsypy, pochylnie itp. Ja do II wojny we młynie bywałem rzadko, chyba, że pomagałem ojcu ale od 1942 byłem już tam zatrudniony. Młyn pracował całą parą na trzy zmiany a rządzili nim w czasie wojny Niemcy. Nie wiem, co się stało z Filkensteinami. Jak sobie przypominam, to obok starej karczmy, której oczywiście już nie ma, przy gościńcu a obok drugiego w tej okolicy młyna należącego do Pani Klękowej, był skład ze zbożem. Ta niewielka firma była prowadzona przez Żyda o nazwisku Gold. Skupowano tam zboże od chłopów, którzy wieźli je do młyna a akurat młyn nie kupił. Wiem, że w Mogile mieszkało też wiele innych rodzin żydowskich, choćby koło szkoły. Ale chociaż pamiętam ich twarze, nie mogę przypomnieć sobie, jak się nazywali, bo upłynęło już tyle lat. Tak jak napisałem na początku, nie znam faktów, aby pomiędzy nami a żydowskimi dziećmi były jakieś zatargi. Chodziliśmy razem do szkoły i tylko jak była lekcja religii, to oni w niej nie uczestniczyli.”

Natomiast syn pana Antoniego C., Waldemar napisał wspomnienia w rodzinie Rozenwaldów:

“Kilka miesięcy temu, mój tato pisząc wspomnienia o żydowskich rodzinach mieszkających w Mogile przed II Wojną Światową nawet nie przypuszczał, że informacje na temat rodziny Rozenwaldów już wkrótce można będzie uzupełnić o nowe, ważne fakty. Chociaż tak wiele lat już minęło i tylko nieliczni wymieniają ich nazwisko, to jednak spotkałem w Mogile jak i na sąsiednich Kujawach osoby, które Rozenwaldów jeszcze pamiętają. Na podstawie usłyszanych informacji można częściowo odtworzyć ich historię, i wyobrazić sobie gehennę, jaką przeżyli w czasie ostatniej wojny. W styczniu 1942 r. władze niemieckie wydały polecenie eksterminacji Żydów na terenach okupowanych, i w tym samym roku Gusta i Wilhelm Rozenwaldowie opuścili Mogiłę .Cały swój dobytek umieścili w kilku domach sąsiadów i znajomych. Rodzinny dom Gusty pozostawili pustym, a oni sami rozdzielili się. Gusta Rozenwald miała mieć ze sobą dwie córki i udała się z nimi gdzieś w okolice Warszawy, a Wilhelm znalazł się na sąsiednich Kujawach, gdzie ukrywał się u pewnej rodziny z Kujaw-Kępy. W ich domu ukrywała się także jedna z jego córek – Natalia. Wilhelm pokazywał się w tym czasie także w innym domu na Kujawach – Zalesiu . Mieszkała tam pani Maria – dawna sąsiadka Rozenwaldów z Mogiły, więc znali się bardzo dobrze, i na ten adres przychodziła korespondencja do Wilhelma od jego żony. Listy były czytane i niszczone. Wilhelm spędził w stodole na gospodarstwie pani Marii wiele nocy, i to tutaj miał powiedzieć: „Marysiu ja modlę się także do Waszego Boga, o to żebym przeżył ”. Podobno w Tropiszowie była ukryta druga z córek Rozenwaldów, bo Wilhelm i tam czasami wędrował. Jesienią 1943 r. Wilhelm wyruszył z Kujaw w kierunku Warszawy na spotkanie z żoną. Czy zabrał ze sobą dwie córki, czy też pozostały one nadal w ukryciu – nie wiemy. Natomiast Jakub Szrajber – ojciec Gusty ukrywał się w innych miejscach. Sporadycznie pokazywał się w Mogile, jakby chciał choć z daleka spojrzeć na swój dom. A kiedy przeczuwał, że śmierć jest już blisko, z płaczem żegnał się ze swoją sąsiadką Stefanią R. Według przekazywanej ustnie wiadomości Jakub Szrajber zginął gdzieś w okolicach Bochni. Nie wiadomo co się działo z Rosenwaldami od momentu kiedy Wilhelm opuścił Kujawy. Najstarsi mieszkańcy Kujaw powtarzali opowieść o pewnym Żydzie, który po zakończeniu wojny szedł na kolanach do kościoła w Mogile podziękować Bogu za ocalenie, czy był to właśnie Wilhelm Rozenwald – tego już prawdopodobnie nie ustalimy. Natomiast faktem jest, że cała rodzina Gusty i Wilhelma wraz z czterema córkami przeżyła mroczne lata okupacji. Kilka lat po wojnie rodzina Rozenwaldów znalazła się gdzieś na terenie Niemiec w oczekiwaniu na dalszą emigrację, i wówczas Wilhelm zmarł. Później zaczęły nadchodzić ze Stanów Zjednoczonych do Mogiły listy od Gusty Rozenwaldowej, które były pisane po polsku i adresowane do Stefanii R. Do dzisiaj zachowało się kilka tych listów z końca lat 60., oraz fotografie z odręcznym opisem Gusty na ich odwrocie. Gusta Rozenwaldowa wspominała o tym w jaki sposób urządzili się w New Jersey, pisała także o swoich córkach i czterech zięciach Polakach, z których dwóch pochodziło z Krakowa, a dwóch z Warszawy. Jak można przypuszczać miało to zapewne jakiś związek z miejscami, gdzie Rosenwaldowie ukrywali się w czasie wojny. Listy do pani Stefanii są bardzo osobiste, kiedyś było ich wiele ale pozostało zaledwie kilka. Świadczą o tym, że obie panie były bardzo ze sobą zaprzyjaźnione, bo przecież znały się długo, a ich dzieci bawiły się wspólnie. Jak opowiadała mi jedna z córek pani Stefanii, Rozenwaldowie byli bardzo religijni i gdy nadchodziła sobota to Gusta prosiła swoją znajomą – Stefanię aby rozpaliła jej w piecu. Wilhelm słynął w Mogile z dobrego serca; zawsze bardzo solidnie płacił mogilskim gospodarzom za wykonaną pracę. W niedzielne południe zwykł wystawiać przed sklepik mięso, i w obawie aby się nie zmarnowało, pozwalał je zabierać za darmo. Gusta  Rozenwaldowa w swoich listach wspomina z wielką wdzięcznością tych, którzy pomagali się im ukrywać. W okolicy miały to być osoby z Kujaw, Wadowa oraz z Rakowic. Z lektury listów wynika jeszcze, że starała się w organizacjach nowojorskich zgłosić te osoby, aby otrzymały nagrodę, ale były z tym jakieś trudności, bo władza ludowa po nadejściu pism z USA starała się sprawy utrudniać, wymagając dokumentów, zaświadczeń itp. Gusta Rozenwaldowa doczekała się wielu wnuków i dożyła sędziwego wieku. Z jej listów przebija tęsknota i ogromna chęć odwiedzenia Mogiły, kiedy tylko pozwoli jej na to stan zdrowia. Do rodzinnej Mogiły jednak nie zdążyła już nigdy przyjechać. Zmarła w stanie New Jersey w połowie lat 80. XX w. Pani Stefania, która zmarła ponad 20 lat temu, także nie doczekała się odwiedzin swojej znajomej zza oceanu…”

Pani dr Barbara S. na pytania: Czy we wsi mieszkali Żydzi?, Jaki był do nich stosunek mieszkańców?, Czym, się zajmowali?, Jakie były ich późniejsze losy? Tak odpowiedziała:

“W Czyżynach mieszkali Żydzi o nazwiskach – Golfinger, Atteslander, Wolffeiler, Gut, Mendel… Prowadzili 2 sklepy, tartak, młyn, parkieciarnię. Oni byli zżyci z miejscowa ludnością. Jedna z żyjących kobiet opowiedziała mi, że jej ojciec zbierając na budowę kościoła w Czyżynach w 1936 r przechodził koło stojącego przed swoim sklepem Stefana Atteslandera. Nie miał odwagi do niego podejść, ale on sam się odezwał: „a do mnie nie przyjdziecie?, co to ja nie mam numeru?” – wyjął z kasy pieniądze i im dał.

W czasie okupacji prawie wszyscy Żydzi z Czyżyn zginęli, przeżyły prawdopodobnie tylko 2 osoby. Do Czyżyn, w czasie okupacji nie wiadomo skąd, przywędrowało starsze małżeństwo Goldfarbów, którzy zamieszkali w małym domu Kucielów. Wszyscy wiedzieli, że to są Żydzi; dożyli oni spokojnie do śmierci wspierani przez ludność miejscową i RGO. Najpierw zmarł mężczyzna, pozostała żona, którą dobrze pamiętam – osoba dosyć tęga, w czarnym płaszczu, chodząca do kościoła i przystępująca do komunii świętej. Nasza mama posyła nas do niej z obiadami, Dr Ottenbreit ją leczył, przyuczona przez niego młoda dziewczyna, Halina Tynor, robiła jej opatrunki niegojących się czyraków na szyi. Ich pogrzeby organizował nasz ojciec, a Ks. Józef Zastawniak je odprawiał staruszkom na cmentarzu w Mogile – na szczęście nie dowiedzieli się o tym Niemcy. W Czyżynach miało też miejsce takie tragiczne wydarzenie. Sekretarka jednego z dyrektorów Monopolu Tytoniowego, Helena Fabiańska, mieszkająca razem z małą córeczką u Pani Krupowej przy ul. Franciszka Wężyka, została rozpoznana przez Niemców jako Żydówka. Do domu przyszło po nią dwóch Niemców. Ona zapytała, czy może iść do ustępu i po drodze szepnęła do córki gospodyni, żeby zaopiekowała się małą Helą. Po wyjściu z domu upadła, Niemcy, którzy ją mieli aresztować, z zaskoczeniem stwierdzili, że ona nie żyje. Pani Krysia – córka gospodyni odprowadziła dziewczynkę do innych zaufanych ludzi, którzy się nią zaopiekowali. Po zakończeniu wojny dała znać z Izraela, że przeżyła.” /…/

Pan Jan Kotyza (komendant BCH na powiat krakowski) napisał:

Prawie w każdej wsi mieszkała rodzina żydowska, czasem nawet nie tylko jedna. W Bieńczycach jeszcze pod koniec XIX wieku mieszkał Żyd nazwiskiem Lewek, który prowadził karczmę i dzierżawił rogatkę (myto). Młyn był własnością żydowskiej spółki „Wasserberg i S-ka”. We młynie oprócz Wasserberga, który miał kilkoro dzieci, mieszkało kilka rodzin żydowskich. Pracujący w młynie magazynier Selman mieszkał w swoim domu w Krzesławicach. W młynie jako młynarze, furmani oraz robotnicy pracowali miejscowi chłopi.

Od dawna mieszkał też we wsi Salomon Wohfeiler, rzeźnik. Miał swój dom oraz jatkę koło szosy – w ogrodzie Wincentego Salwińskiego, gdzie sprzedawał mięso własnego uboju. Bydło skupował w okolicznych wsiach, uboju dokonywał w Mogile w rzeźni znajdującej się naprzeciwko cmentarza. Jatka była czynna głównie w niedzielę, gdyż na ten dzień chłopi najczęściej kupowali mięso. W sobotę jatka nie była czynna: rzeźnik świętował. Bardzo przestrzegał przepisów swej religii, już w piątek wieczorem zasiadał do szabasu i w sobotę nie imał się żadnej pracy. W każdą sobotę wraz z synami udawał się do Mogiły, gdzie w domu jednego z tamtejszych Żydów, naprzeciwko klasztoru, była bożnica i tam w każda sobotę, bez względu na porę roku i pogodę udawali się wszyscy Żydzi z okolicznych wsi i odprawiali swoje modły. Już w piątek po zachodzie słońca ojciec rodziny, Salomon, zasiadał przy stole, przy zapalonych świecach, tuż przy oknach wychodzących na drogę i nakrywszy się odpowiednią szatą w białe i czarne pasy i przytwierdziwszy do czoła paskiem pudełeczka z jakimiś świętościami, kiwając się odprawiał modły. Okna miały drewniane okiennice, które wieczorem zamykano, jednak przez wycięcia w nich i szpary widać było kiwającego się Żyda. My, dzieci, robiliśmy Żydom różne młodzieńcze psoty, a to pukaliśmy w okiennice, a to w szpary wtykaliśmy papiery i słomę. Nieraz modlący się Żyd przerywał swą modlitwę, wypadał z mieszkania i krzycząc gonił nas. Żydzi obchodzili bardzo gorliwie i uroczyście swoje święta: paschę, kuczki, czyli namioty, oraz sądny dzień. Wtedy pościli bardzo twardo, zwłaszcza w sądny dzień. Na święto namiotów budowali na podworcu namiot, czyli kuczkę i tam spożywali posiłki. Na paschę mieli osobne naczynia, których nie używano kiedy indziej i w nich gotowano w tych dniach jedzenie. Nawet na mleko, jeżeli nie mieli swojej krowy, przynosiła Żydówka swój garnek do gospodarza, od którego brali mleko i do tego garnka dojono mleko wprost od krowy. Ta „nasza” rodzina żydowska była bardzo liczna. Salomon miał już za mojej pamięci drugą żonę, która była rówieśniczką mojej matki i bardzo się obie przyjaźniły. Z pierwszego małżeństwa Salomon miał dwie córki: Salcię i Różę oraz trzech synów o imionach: Jakub (Kubek), Herman i Ignac. Dzieci z drugiego małżeństwa było też pięcioro: Fela, Szymek, Leon, Moniek i Samul. Byli moimi i mojego rodzeństwa rówieśnikami. Szkołę średnią i wyższe studia ukończył tylko Leon, został lekarzem. Obie córki z pierwszego małżeństwa, a potem i Fela wyszły za mąż i zamieszkały w Krakowie. Herman i Szymek pomagali ojcu w rzeźni oraz w jatce. Kubek miał sklep w Krakowie przy ul. Mogilskiej. Ignac pracował jako ajent w fabryce czekolady Suchard, Moniek i Samul pracowali gdzieś w Krakowie. Na kilka lat przed wojną wyjechali wszyscy do Krakowa. Jatkę i handel mięsem prowadził po nich inny Żyd – Schreber z Mogiły. Okupację niemiecką przeżyli: Herman, który wraz z dwoma synami przebywał w obozie w Oświęcimiu, Samul, który ukrywał się w okolicy i Leon, który znalazł się w II korpusie gen. Andersa. Wszyscy oni po wojnie wyjechali do Palestyny. Tragicznie skończyli inni Żydzi z okolicznych wsi. Z Krzesławic: Kanarek, Goldman i Reiter – przez dłuższy czas ukrywali się w młynie w Krzesławicach, wykryli ich jednak Niemcy, z Czyżyn właściciel młyna Gut, z Łęgu Mendel, z Mogiły Moryc – wszyscy zostali wywiezieni i zamordowani. Po zlikwidowaniu getta Niemcy z pomocą granatowej policji wyłapywali Żydów na drogach i rozstrzeliwali. Dwie Żydówki zostały rozstrzelane w Bieńczycach nad rzeką Młynówką w pobliżu młyna Kaczorowskiego. Niedługo po wkroczeniu Niemców do Krakowa władze okupacyjne wydały zarządzenie zobowiązujące wszystkich Żydów do noszenia gwiazdy syjońskiej, jako znaku rozpoznawczego, że noszący ten znak nie jest aryjczykiem. Do noszenia gwiazdy zobowiązani byli nie tylko Żydzi właściwi, lecz także te osoby, które przeszły na chrystianizm i ich potomkowie aż do trzeciego pokolenia. Te osoby na ogół gwiazd nie nosiły, żyły one jednak pod ciągłym strachem, by ktoś ich nie zdradził przed Niemcami, wypadków takiej zdrady jednak nie było. W Bieńczycach i okolicy mieliśmy kilka takich osób, nikomu jednak nie przychodziło nawet do głowy, by na ten temat nawet mówić. Była w Bieńczycach autentyczna Żydówka Krajewska, żona piekarza, która przebywała we wsi, służyła nawet Niemcom jako tłumaczka, gdyż pochodząc z Bielska znała bardzo dobrze język niemiecki. Niemcy używali początkowo Żydów jako siły roboczej, nie zważając na ich zawód i wykształcenie, wszystkich pędzono do pracy fizycznej, a byli wśród nich żydowscy adwokaci, lekarze i inne wolne zawody. W następnym etapie utworzono w Krakowie na Podgórzu „getto” żydowskie, i tam spędzono wszystkich Żydów z Krakowa. Opróżniano całe dzielnice i ulice zamieszkałe przez Żydów jak słynny Kazimierz, Stradom i wiele ulic. Zagęszczenie na terenie „getta” było bardzo duże. Niektórzy Żydzi nie chcąc iść do „getta” zamieszkali w podkrakowskich wsiach. Opłacając się sowicie wójtowi uzyskali na pewien czas zezwolenie na zameldowanie po wsiach. Żydzi z „getta” byli wyprowadzani na roboty do miasta, przy tej okazji mogli byli przynieść sobie i rodzinom coś do jedzenia. Getto było otoczone murem i strzeżone przez policję niemiecką. Wewnątrz mieli swój samorząd i własną policję żydowską. Wszystko to jednak było tylko po to, by przy pomocy samych Żydów tym bardziej ich wykorzystać i gnębić. Potem „getto” zaczęto likwidować wywożąc Żydów do obozu w Oświęcimiu, by tam truć gazami i palić w krematoriach. Wywożono także Żydów z „getta” w okolice Wieliczki i Niepołomic i rozstrzeliwano. Przyszła także kolej na tych Żydów, którzy w pierwszych miesiącach okupacji schronili się na wieś. Tych spędzono także na jedno miejsce i wywieziono w okolice Niepołomic i tam rozstrzelano. Egzekucji dokonywała policja niemiecka, uczestniczyła w tym także policja polska. Po zlikwidowaniu „getta” i większości Żydów, tylko pojedyncze osoby pokazywały się czasem w okolicach. Jeden Żyd, dawny mieszkaniec Bieńczyc – Samuel Wohlfeiler ukrywał się przez pewien czas u swych znajomych na wsi, potem jednak w obawie, by go nie wykryto przeniósł się do innej miejscowości i szczęśliwie przeżył okupację. Zmienił nazwisko i nazywał się po wojnie Kowalski. Jego starszy brat Herman wraz z dwoma synami znalazł się w obozie oświęcimskim, przeżył obóz, wrócił, zamieszkał w Czyżynach, a potem wyjechał do Izraela. Przechowywał w Bieńczycach Żydów Jan Biernacik. W Krzesławicach we młynie przechowywała się żydowska rodzina Kanarków, ktoś jednak zdradził, Niemcy otoczyli młyn i zabrali całą rodzinę. /…/

Pan Andrzej S. ( znany w całej okolicy “As” z AK) wspominał:

W roku 1942 lub z początkiem 1943 dokładnie nie pamiętam, ciocia Helena została powiadomiona przez – jak sądzę władze konspiracyjne AK – czy podjęła by się przechowania przez okres okupacji pewnej rodziny, którą należałoby fikcyjnie zatrudnić w majątku, z zachowaniem możliwie daleko posuniętej dyskrecji ze względu na ich pochodzenie. Po krótkim namyśle i poleceniu modlitwom sióstr z klasztoru Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, które rezydowały wówczas w kaplicy tak zwanym Dworku w Bieńczycach , zgodziła się na przyjęcie rodziny państwa Kellerów wraz z córką Jadzią. Mąż został zatrudniony jako księgowy, chociaż księgowość prowadziła wówczas początkowo ciocia Juta i wujo Symforian Larkowie, a następnie do końca wojny pani Marysia Trznadel z Bieńczyc. Pan Keller mnie przedstawił się jako lekarz stomatolog, ja domyślając się kto zacz, nigdy więcej nie dopytywałem się, a rozmawialiśmy coraz częściej, jeżeli tylko byłem w domu, na tematy aktualne to znaczy co się dzieje na frontach całego świata. Nigdy jednak nie informowałem go o nasłuchu radiowym jaki prowadziłem z rozkazu komendanta AK pana Jana Kotyzy. Odbywało się to w sytuacji kiedy połowę naszego domu mieszkalnego zajmowali Niemcy. Na szczęście były to tabory wermachtu i to obsługiwane przez konie, dla których musieliśmy opróżnić nasze stajnie końskie. Nasze już tylko 3 pary koni przenieśliśmy do obory. Z czasem trzeba się było jeszcze bardziej ścieśniać i oddać wojsku niemieckiemu połowę obory. Na podwórzu dzień i noc był wartownik, któremu się meldowało gdzie się idzie. Miało to dobre i złe strony, dobre bo jak mówi przysłowie, najciemniej jest pod latarnią, a złe bo każdy kto do nas przychodził musiał się wartownikowi opowiadać. Te zwyczaje na szczęście nie były stale stosowane i sądzę, że zależały albo od jakichś wydarzeń na terenie województwa krakowskiego, albo nadgorliwości szefa jednostki, którym był najczęściej plutonowy lub sierżant z reguły nie grzeszący inteligencją, co było nam również na rękę. Państwo Kellerowie w czasie pobytu w Bieńczycach dwukrotnie zmieniali nazwisko co osobiście uważałem za konspiracyjny błąd, ale na szczęście Niemcy tolerowali majątki ziemskie ze względu na produkcję żywności i jeżeli nie okazywało się wyraźnej arogancji czy ostentacyjnej niechęci nie starali się być dokuczliwi i na szczęście dociekliwi. Sam doświadczyłem tego, wdając się z żołnierzami w pogawędki, najczęściej na tematy gospodarcze, które ich bardzo interesowały, a ja przy okazji szlifowałem swoją znajomość języka niemieckiego wyniesioną z gimnazjum. Często w rozmowach prosiłem żołnierzy aby mnie uczyli prawidłowego wymawiania   co im się bardzo podobało i mnie też. Zyskałem sobie nawet sympatię u n niektórych, mówili do mnie per Junge Szef czyli „młody szef” i jak wieczorem wychodziłem z domu oddawaliśmy sobie nawzajem honory przez salutowanie. Kilkakrotnie udało mi się rozmawiać z wachmanem udając, że się wybieram z dziewczyną a wycieczkę, a w plecaku miałem aparat radiowy i baterie, który przenosiłem w inne miejsce gdzie była lepsza słyszalność BBC z Londynu. Treść komunikatu starałem się najdokładniej notować i przekazywać Cioci Heli, która o odpowiedniej porze dnia, zwykle przed południem kiedy żołnierze byli zajęci porządkami w stajniach i na podwórzu bądź tez byli gdzieś na rozjazdach, Ciocia przepisywała to na maszynie, druga osoba ubezpieczała siedząc przy oknie. Komunikaty te dostarczane były komendantowi placówki AK a następnie BCh panu Janowi Kotyzie. Za posiadanie maszyny do pisania lub radia groziła kara śmierci a w najlepszym przypadku obóz koncentracyjny plus straszne przesłuchanie, którego większość przesłuchiwanych nie przetrzymywała. Powracając do państwa Kellerów,  należy z uznaniem przyznać, że jeżeli chodziło o praktyki religijne zachowywali się bezbłędnie, co niedzielę chodzili z nami do Dworku na mszę świętą i przyjmowali komunię świętą. Ja nie widziałem ich przystępujących do spowiedzi ale byli tacy którzy to widzieli. Trochę gorzej szło im ze śpiewaniem pieśni kościelnych. Prawdopodobnie większość społeczności Bieńczyc zdawała sobie sprawę, że to jest rodzina żydowska, na co wskazywały charakterystyczne rysy twarzy zwłaszcza pani Kellerowej, która zresztą wyraźnie unikała spotykania się z ludźmi. Nikt jednak nie zdradził. Sądzę, że zadziałało katolickie poczucie obowiązku ratowania człowieka, któremu grozi śmierć. Nie bez znaczenia było zaufanie jakie wieś miała do dworu, a ściślej do Cioci Heli nazywanej na co dzień Panienką. Ludzie uważali, że jeśli Panienka podjęła takie ryzyko, to widocznie tak ma być. Potwierdzeniem były stałe kontakty Cioci z zakonnicami z Łagiewnik oraz fakt, że księża wikariusze z parafii Raciborowice sprawujący posługę dla Bieńczyc w Dworku mieszkali i stołowali się u nas. Po trzecie wreszcie, wielu musiało sobie zdawać sprawę, że takiej zdrady która skończyłaby się bez wątpienia śmiercią zadenuncjowanych, ale i bardzo prawdopodobną śmiercią donosiciela. Jeżeli by nawet Niemcy okazali tyle łaskawości dla donosiciela, że nie zabiliby go a zaproponowali mu współpracę, to czekała go niechybna śmierć z rąk oddziałów specjalnych AK do likwidacji zdrajców. Tak czy inaczej społeczność Bieńczyc  in gremio  zasłużyła sobie na uznanie ich jako „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. A jak podziękowali za to państwo Kellerowie? Po prostu wyjechali i ślad po nich zaginął. Ciocia Helena nie mając własnych dzieci stale miała jakieś dzieci „na wychowaniu”. Począwszy od mojej skromnej osoby i mojej siostry Aleksandry, Oleńki, a skończywszy na dwóch dziewczynkach uważanych za sieroty. Jedną z nich była Jasia Rutowicz lub Rutkowska. Dziecko to zostało podrzucone pod furtę Klasztoru Sióstr Miłosierdzia Bożego w Warszawie, o ile pamiętam przed wybuchem powstania w getcie warszawskim. Chyba dla lepszego bezpieczeństwa dziecko zostało przewiezione z Warszawy do Krakowa Łagiewnik, skąd zakonnice przywiozły ją do Bieńczyc i powierzyły jej wychowanie Cioci Heli. Jasia była bardzo miłą i słodką dziewczynką o długich blond włosach. Była bardzo kochana przez Ciocię Helę i moją siostrę Oleńkę. Ja miałem z nią mniej styczności, bo w tym czasie rzadko bywałem w domu. Wiem, że Ciocia i Oleńka przy pomocy wikariusza naszej parafii w Raciborowicach, księdza Franciszka Szymonka, który w tym czasie na zmianę z księdzem Adamem Bielą mieszkał u nas, bardzo solidnie przygotowali ją do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej , którą przyjęła wraz z innymi bieńczyckimi dziećmi w 1944 roku w Dworku. Zaraz po wojnie odnalazła się jej matka, która również w szczęśliwy sposób przeżyła zawieruchę wojenną. Przyjechała do Bieńczyc, przedstawiła się kim jest i zabrała swoja córeczkę prawdopodobnie do Francji. Ciocia Hela oczywiście oddała dziecko i o ile ją znam nie wzięła jakiegokolwiek pisemnego oświadczenia. Jedyna nagrodę o jaką Ciocia prosiła to wychowanie Jasi w wierze katolickiej na co mamusia Jasi zgodziła się. Ciocia Hela, mając na uwadze dobro psychiczne dziecka, nie chciała utrzymywać kontaktów ani korespondencji która i tak z uwagi na niepewne czasy powojenne byłaby utrudniona. /…/

Na zakończenie tej garści przytoczonych wspomnień życzę nam wszystkim, aby w duchu prawdy odkrywać kolejne, nieznane dotąd historie i opowieści o ludziach, którzy mimo niesłychanych przeciwności losu i dramatycznych wydarzeń w ich życiu, potrafili ocalić swoich bliźnich i własne człowieczeństwo. Warto poszukiwać nie tylko tego co różni, i być może wynika z uformowania w odmiennych obszarach cywilizacyjnych, ale także wydobywać na światło dzienne wszystko to, co było, jest i pozostanie dobre, co dla pożytku ogółu promieniuje  miłością i czynami, po których można rozpoznać ludzi mądrych i głupich, dobrych i złych, odważnych i tchórzy. W opozycji do tych co chcą, abyśmy wzajemnie pogrążyli się w odmętach nieustannego gniewu i nienawiści, a nawet pozabijali. Trzeba myśleć, mówić i działać w prawdzie, bo tylko wówczas zacznie się wytwarzać atmosfera, w której znalezienie słusznych rozwiązań stanie się możliwe na przekór złu rodzącemu klimat ryzyka nowych tragedii. To jest pilne zadanie “na teraz“dla wszystkich Ludzi Dobrej Woli. Tak te sprawy dziś widzę z perspektywy własnych przemyśleń i  podwórka.
Pozdrawiam, Adam Gryczyński
P.S. Przytoczone fragmenty wspomnień pochodzą z moich trzytomowych (1.000 str.) opracowań pt. Czas zatrzymany 2.


…………………..

24.1.2012 Witam! Dziękuję za opublikowanie fragmentów zebranych wspomnień i wywiadów z mojej książki “Czas zatrzymany 2” dotyczących ratowania Żydów w podkrakowskich wsiach.  Właśnie otrzymałem  e-list, z którego przytaczam ostatnie zdania:

“…Oby jak najwięcej takich odkryć i publikacji. Przynajmniej częściowo zlikwidujemy mniemanie o nas, że byliśmy pomocnikami nazistów. Polska na szczeblu dyplomatycznym nie umie tego zrobić skutecznie. Nieodzowny jest zatem “ruch oddolny”. A poczynione znajomości i przyjaźnie zrobią więcej niż górnolotne słowa na arenie międzynarodowej.”
Roman G.

Myślę, że zawarte w nim słowa w sposób lapidarny wyłuskują istotę problemu, który skłonił mnie do poruszenia tego tematu, tj. pomocy rodzinom żydowskim w czasie okupacji niemieckiej w podkrakowskich wsiach. Pan Roman G. jest historykiem, autorem kilku interesujących publikacji. Rad jestem, że są ludzie, którzy zrozumieli moje przesłanie i o co w tym wszystkim chodzi. Niestety odbyłem także dwie b. niemiłe rozmowy telefoniczne z mieszkańcami dawnej wsi Mogiła (obecnie osiedle w Nowej Hucie), jakiej dotyczą wspomnień Leo Bacha. Miałem telefony od pana Józefa Z. (80. l) oraz Henryka B. (ok. 60 l.) który ostro zaatakował mnie za opublikowanie wspomnień żydowskiego chłopca (tych, które Panu już wcześniej wysłałem) -  ,,Życie we wsi Mogiła” w lokalnej gazecie Głos-Tygodnik Nowohucki z dn. 20.01.2012 r. Jak widać są wśród nas  tacy, którzy potrafią wznieść się ponad rasowe uprzedzenia, umieją spojrzeć w mądry sposób na problem skomplikowanych stosunków polsko-żydowskich, nawiązać kontakty a także wyczuwają ,,ciężar gatunkowy”, wewnętrzny nakaz i potrzebę chwili oraz ci, niepotrafiący spojrzeć poza koniec własnego nosa i uwolnić się od przerośniętych ksenofobicznych stereotypów i lęków czyli – jak to Pan ujął – ,,odruchu Pawłowa, narzuconego przez szerzoną nienawiść do wszystkich Żydów, zamiast odróżnić drani od zwykłych śmiertelników.”

***

C.d. wspomnień.

W odnalezionych przeze mnie w innej wiosce podkrakowskiej – Pleszowie, chłopskich opracowaniach, których zbiorowymi autorami są: Jan Gębala „Ciepiela”, Józef Gajoch „Kajak”, Władysław Gajoch „Iskra”, Józef Pyrlik „Kruk”, Katarzyna Witaszek „Kamińska” i in. – można także przeczytać wzmianki o niesieniu pomocy Żydom. Oto zdania, jakie przepisałem (nieznacznie tylko poprawiając stylistykę) ze starego, podniszczonego maszynopisu działaczki “wiciowej” (od Związku Młodzieży Wiejskiej “Wici”) – Katarzyny Witaszkowej, nauczycielki:

/…/ Pod koniec 1942 r. krakowskie kierownictwo Ruchu Oporu Chłopskiego (Roch) wyraziło zgodę na zorganizowanie na Terenie Małopolski Ludowego Związku Kobiet. Przewodniczącą Trójki Wojewódzkiej LZK została Katarzyna Balalowa ps. „Rzepicka”. W skład kierownictwa wchodziły Barbara Matusowa ps. „ Kwiatkowska” oraz Katarzyna z Gajochów – Witaszkowa, „wiciarka” z Pleszowa. Do zadań LZK należało m.in.: budzenie świadomości narodowej, podtrzymywanie ludzi na duchu, rozwijanie zainteresowań naukowych i politycznych, niesienie pomocy ludziom pokrzywdzonym przez okupanta, opieka nad więźniami politycznymi, jeńcami, wysiedlonymi z innych dzielnic oraz niesienie pomocy i ukrywanie Żydów. /…/
W naszej gromadzie były (tj. zamieszkały tu od dawna – dop. mój) trzy rodziny żydowskie. Dwie z tych rodzin były raczej biedne. Trzecia prowadziła sklep z wódką i była dość bogata. Gdy Niemcy usunęli Żydów z Krakowa, na teren naszej gromady przybyło kilka rodzin żydowskich. Wynajęli oni sobie mieszkania na wsi. W 1942 roku na wiosnę Niemcy wszystkich Żydów z terenu naszej gromady odtransportowali do Wieliczki. Część Żydów nie zgłosiła się na punkt zbiórki i ukrywała się po okolicznych wioskach. W naszej gromadzie ukrywało się kilka rodzin żydowskich. Dwóch miejscowych młodych Żydów – Ludwik i Tadeusz Fifimbronowie ukrywało się jakiś czas we wsi u gospodarzy, którzy ich żywili. Jeden z nich, Tadeusz, został rozpoznany w Krakowie i został zastrzelony na moście Dębnickim przez Niemców. Ludwik przeniósł się na inny teren, gdyż wszyscy go tu znali. Słuch o nim zaginął i też chyba zginął, bo po wojnie nie zgłosił się. /…/
W naszej wsi przechowywało się cztery rodziny żydowskie. U Stanisława Brosia i Kaczmarczyka na Kujawach, którzy mieszkali we wspólnym domu. W czasie przypadkowej rewizji jeden z nich został wykryty i zastrzelony. Reszta zdołała ukryć się w krzakach nad Wisłą. Niemcy aresztowali całą rodzinę Kaczmarczyków i Brosiów. Za przechowywanie Żydów groziła kara śmierci. Kaczmarczykowi i Brosiowi udało się jakoś wybrnąć i wrócili wszyscy do domu. W innych domach też przechowywano Żydów, jak u Wojciecha Brosia na Kujawach, Michała Palucha, Józefa Mula. Po pewnym czasie Żydzi od Wojciecha Brosia drogą konspiracyjną zostali odtransportowani do Związku Radzieckiego. /…/
W Mogile, najczęściej wykorzystywanym na różne spotkania był położony na uboczu dom Antoniego Baranika. On pełnił funkcję przewodniczącego trójki gminnej „Roch-a, zaś jego żona i córka Krystyna należały do LZK. W domu tym, o każdej porze dnia i nocy odbywały się spotkania, narady i kursy, a czasem i uroczystości. Tu znajdowali schronienie ludzie „spaleni” na innym terenie, koledzy z Oddziału Specjalnego (OS) i Żydzi. W domu tym był również magazyn broni. /…/
Liczne usługi w okresie całej okupacji oddał dom rodzinny Gajochów położony na Kujawach blisko Wisły (nieistniejący już), podobnie jak mój, zlikwidowany przy budowie Nowej Huty. /…/ W naszej starej stodole leżącej na uboczu było zawsze pełno gości. W pierwszych miesiącach okupacji ukrywali się w niej nasi żołnierze uciekający z transportów niemieckich, później odbywano w niej spotkania z przedstawicielami trójek gminnych. W latach 1943 – 44 była przystanią dla kolegów z OS udających się na różne akcje do miejscowości położonych za Wisłą. Dużą pomoc okazywał nam dziadzio Stefański posiadający łódź, którą chętnie przewoził naszych chłopców, a którego córki i synowie również dzielnie wypełniali swoje zadania konspiracyjne. Podobnie jak u Antoniego Baranika w naszych stodołach mieścił się magazyn broni. Prawie w każdym domu w Pleszowie i innych wsiach koło Krakowa, chłopi pomagali wysiedlonym z Poznania, Żydom, jeńcom radzieckim i różnym uciekinierom, a później warszawiakom. Takich przykładów pomocy dla osób jej potrzebujących można by mnożyć. /…/
W Pleszowie, synowie miejscowej rodziny żydowskiej, Heleny i Gustawa Tiehfinbronów byli ukrywani i żywieni przez rok u różnych gospodarzy. Później przenieśli się do Krakowa, gdzie mieli również kontakt z rodzinami pochodzącymi z Pleszowa. Starszy – Tadeusz należał do partyzantki, był bardzo odważny. Zaczepiony przez Niemców koło mostu Dębnickiego zaczął się ostrzeliwać i tam prawdopodobnie zginął ( z relacji Franciszka Rozpondka). Młodszy – Ludwik, był podobny do Żydów, po odjeździe z Pleszowa, wcześniej od brata został także prawdopodobnie wykończony przez Niemców. Od początku  1940 (lub 1941) dwie rodziny żydowskie ukrywały się na Kujawach. Jedna u Antoniny Paluchowej, a druga u Wojciecha Brosia. Kiedy Niemcy wydali zarządzenie i zaczęli tworzyć Getta, rodziny te udały się na wschód. W majątku pleszewskim dzierżawionym przez inż. Józefa Szubę, pracowało pięć Żydówek, które po pewnym czasie gdzieś wyjechały. Jedna rodzina żydowska z Wyciąż, dwoje rodziców i troje dzieci przetrwało w okolicznych wsiach przez całą okupację. Po żywność przychodził ojciec (nazwisko zdaje się Motek) też do Pleszowa. Franciszka Stefańska mieszkała za wsią. U niej w umówionego miejsca w stodole a czasem z domu zabierał mleko, chleb i masło. Bardzo dużo pomocy dla tej rodziny wyświadczył ks. kapelan Leon Katana z Ruszczy. Oglądałam zdjęcie z pierwszych lat po wyzwoleniu, na którym cała uratowana przed śmiercią rodzina Motków, w otoczeniu kilku księży i chłopów, którzy im pomagali, brali udział w uroczystości przyjęcia przez tę rodzinę Chrztu Świętego w kościele parafialnym w Ruszczy. Obecnie rodzina ta przebywa w Warszawie, dzieci ukończyły studia wyższe i utrzymują kontakt ze swoimi znajomymi z tamtych lat. Kilka rodzin żydowskich z Mogiły znalazło się w Getcie w Podgórzu. Przez robotników mogilskich, którzy te baraki budowali chłopi posyłali im żywność. Żona Antoniego Baranika sama też donosiła żywność jednej ze znajomych rodzin. Przez całą okupację u Baraników przechowywano tej rodzinie biżuterię, a po wyzwoleniu, kiedy udało się im wrócić oddano ją w całości. To tylko przykładowe relacje z jednej wsi, a w każdej byli ludzie czuli na nieszczęścia i krzywdę innych – prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie, jak mówi nasze stare przysłowie.

A na zakończenie przesyłam jeszcze fragment wspomnień z czasów II wojny światowej Edwarda Wąsikowskiego, ur. w Mogile k. Krakowa w roku 1925 (poznałem go osobiście) na które natrafiłem dzięki uprzejmości prof. Aleksandra Skotnickiego:

Niedaleko Krakowa znajduje się wioska o nazwie Mogiła. Nazwa tej wioski pochodzi od Kopca Królewny Wandy, usypanego na jej cześć, która to za męża nie chciała Niemca.
Wieś Mogiła na swoim terenie posiadała urząd gminny, siedmioklasową szkołę im. Królewny Wandy, posterunek Policji, stację kolejową z końcowym przystankiem i bocznicą. Na jej terenie znajdują się dwa zabytkowe kościoły: Klasztor Ojców Cystersów z XII wieku i kościół drewniany z XIII wieku. W Mogile tak przed wojną jak i podczas okupacji czynne były cztery młyny napędzane wodą przez rzekę Dłubię. Jeden z tych czterech młynów należał do pana Franciszka Lelity i charakteryzował się słabą wydajnością przemiałową ziarna. Młynem pana Lelity zainteresował się Oskar Schindler, który dzięki posiadanym środkom finansowym wyremontował młyn. Podłączono prąd elektryczny, zakupiono małą lokomotywę parową i dlatego przemiał ziarna znacznie się zwiększył. Zboże do przemiału było dostarczane wagonowo do stacji kolejowej w Mogile, a następnie przewożone do młyna. Mąkę z tego ziarna odbierał osobiście Oskar Schindler samochodem ciężarowym w towarzystwie kobiety, która pełniła rolę tłumacza. W młynie pana Franciszka Lelity w Mogile pracowałem od 1941 r. jako 16 letni pomocnik młynarza o różnych porach. Z chwilą przyjazdu pana Oskara Schindlera samochodem po mąkę zawsze byłem proszony o załadunek samochodu. Po kilku takich załadunkach samochodu mąka zostałem poproszony do biura w młynie na rozmowę, w której to rozmowie uczestniczył pan Oskar Schindler, pani która tłumaczyła i właściciel młyna, pan Franciszek Lelito. Pan Oskar Schindler zaproponował mi, abym kupił ślepego konia i żeby jak przyjdzie następnym razem po mąkę koń był już kupiony. Ślepego konia kupiłem. Pan Oskar Schindler z. chwilą następnego przyjazdu po mąkę podał mi adres niemieckiego weterynarza, mającego gabinet w Krakowie przy Placu na Stawach, który to weterynarz po przebadaniu konia wydał zaświadczenie w języku niemieckim o ślepocie zwierzęcia. Podczas badania konia zauważyłem wielką przychylność weterynarza i zaświadczenie otrzymałem. Przy następnym załadunku samochodu mąką, pan Oskar Schindler przeczytał posiadane przeze mnie zaświadczenie i powiedział: „ To teraz należy działać”. Przy pomocy tłumaczki oświadczył, ze w getcie w Krakowie umierają ludzie z głodu i ten ślepy koń będzie pomocny w dostarczaniu mąki pszenno -razowej do getta. Koniem tym należy w porze późno wieczornej dostarczać mąkę dla furmanów pracujących w getcie przy wywozie i przywozie śmieci, piasku i innych materiałów budowlanych. Furmani ci w małych ilościach codziennie będą tę mąkę dostarczać do getta, a w razie kontroli furmanek jedynym tłumaczeniem będzie to, że mąka stanowi popas dla ich koni. Założenia pana Oskara Schindlera były słuszne i kilkanaście razy w nocy zawoziłem mąkę w ilości ok. 800 kg każdorazowo. Woźniców posiadających parokonne furmanki pracujących w getcie było kilku. Adresy tych woźniców otrzymywałem od właściciele młyna, Franciszka Lelity. Mąki, którą Żydzi otrzymywali przez woźniców było zbyt mało w stosunku do ich potrzeb, ale jak mawiał pan Oskar Schindler niejednego Żyda w getcie uratowała od śmierci głodowej. Po kilkunastu takich przewozach mąki w porze nocnej zdarzył się wypadek – byłem kontrolowany przez patrol niemieckiej policji drogowej. Na furmance miałem wtedy ok. 1000 kg mąki. Otrzymałem pytanie od dowódcy patrolu w j. polskim co wiozę i dokąd jadę. Oświadczyłem, ze przewożę mąkę i wracam z młyna w Bieńczycach, a ponieważ Kon jest ślepy to zabłądziłem. Dowódca patrolu kazał zaświecić latarką w oczy konia i zbadać jego ślepotę. Po stwierdzeniu, że koń jest ślepy, kazał jechać do domu wskazując jednocześnie drogę. Krytycznej nocy nie zawiozłem mąki do domu, lecz złożyłem w stodole woźnicy, który pracował w getcie. O kontroli w nocy przez patrol niemiecki zawiadomiłem pana Oskara Schindlera przy załadunku mąki w młynie. Pan Oskar Schindler kontrolę przez patrol nazwał zdradą i kategorycznie zabronił dalszych przewozów mąki ślepym koniem. Do decyzji tej zastosowałem się i już nie przewoziłem mąki, ponieważ pan Schidler kilkakrotnie powtórzył „ To była zdrada, to była zasadzka”.
Pracując w młynie zostałem jednocześnie wyznaczony przez urząd gminy na zakładnika. Dołączyło do mnie jeszcze trzech gospodarzy, a dyżury pełniliśmy w porze nocnej wg. instruktażu wydanego przez granatową policję. Do obowiązków zakładników między innymi należała kontrola pojazdów samochodowych zbliżających się w pobliże urzędu gminy. Wykonując zadania policji granatowej pewnego razu zatrzymałem trzy samochody osobowe, które jechały w nocy z Krakowa. We wnętrzu tych samochodów znajdowali się gestapowcy. Po sprawdzeniu moich dokumentów jako zakładnika polecono mi wsiąść do jednego z samochodów. Gestapo podjechało pod posterunek policji, który znajdował się na pierwszym piętrze budynku. Wchodząc do wnętrza posterunku, jeden z gestapowców w języku polskim zapytał się granatowych policjantów wskazując na mnie, czy jestem znany policji. Padła odpowiedź, że tak, że jestem zakładnikiem i pracuję w młynie pana Franciszka Lelity w Mogile. Gestapowiec po zorientowaniu się kim jestem, nakazał wejść do pokoju i zaczął przesłuchanie. Gestapowcowi chodziło głównie o uzyskanie informacji kto z młyna, w którym ja pracuję wywozi mąkę samochodem ciężarowym. Na to pytanie z moje strony padała odpowiedź, że młyn prowadzi wymianę ziarna na mąkę dla rolników, którzy oddali kontyngenty zbożowe i posiadają zaświadczenie z urzędu gminy, ze wywiązali się z dostawy zboża.  W czasie przesłuchania kategorycznie stwierdziłem, ze nikt po mąkę samochodem ciężarowym nie przyjeżdża. Wtedy gestapowiec ubrał skórzane rękawice i bił mnie i kopał niemal do nieprzytomności. Po tych torturach leżałem na podłodze, a gestapowiec złapał mnie za ucho wykręcając je i oświadczył, ze do tej sprawy jeszcze wrócimy. Następnie wyszedł z pokoju. Powoli wstałem i trzymając się ściany potworzyłem drzwi na korytarz i stwierdziłem, że panuje cisza. Trzymając się ściany korytarzem doszedłem do drzwi innego pokoju. Otworzyłem je i zauważyłem, siedzącego granatowego policjanta. Gestapo wraz z innymi granatowymi policjantami udali się na akcję -obławę. Poprosiłem dyżurującego policjanta, aby mnie uwolnił, lecz ten oświadczył, że jestem aresztowany do dyspozycji gestapowca, który wcześniej mnie przesłuchiwał.
Nie mając już wyboru powiedziałem mu, ze jego syn należy do AK i wiem przed kim składał przysięgę, dodając przy tym ,że mogę już nie wytrzymać dalszych katuszy przez gestapowca i wspomnieć mu o przynależności syna do Armii Krajowej. Policjant rozważył moją prośbę i wyszedł do sąsiedniego pokoju , a ja wykorzystałem to i zbiegłem z posterunku skacząc przez balkon z pierwszego piętra. Po ucieczce z posterunku ukrywałem się. Po kilku dniach do mojego ojca przyszedł właściciel młyna, pan Franciszek Lelito i poprosił go, abym zgłosił się do pracy w młynie, ponieważ jest bardzo ważna sprawa. Zapewnił mojego ojca, ze już nic mi nie grozi. Następnego dnia podjąłem pracę. Po kilku godzinach przyjechał po mąkę samochodem ciężarowym pan Oskar Schindler. Po załadunku mąką zostałem poproszony przez właściciela młyna do biura na rozmowę z panem Schindlerem w obecności p. Lelity i tłumaczki. Pan Oskar Schindler powiedział, ze wie o moim przesłuchaniu przez gestapowca na posterunku policji i o mojej ucieczce z posterunku. Zapytał jakie informacje chciał uzyskać podczas przesłuchania gestapowiec. Oświadczyłem, że gestapo interesuje się tym, kto wywozi mąkę z młyna p. Lelity samochodem ciężarowym i to w dużych ilościach. Powiedziałem, ze wyjaśniłem kategorycznie gestapo, ze młyn pana Lelity świadczy usługi dla rolników. Takie odpowiedzi zdenerwowały gestapowca i zostałem przez niego dotkliwie pobity, a wykorzystując późniejszą nieobecność gestapo, zbiegłem z posterunku policji. Pan Oskar Schindler oświadczył mi, że go nie zdradziłem. Wyciągnął do mnie rękę, uścisnął i bardzo serdecznie podziękował. Dodał przy tym, że to już koniec z wywozem mąki z młyna. Powiedział także: „Jesteś bardzo dzielny chłopcze. Zapamiętaj to, że gdy w twoim życiu pojawią się ciężkie chwile, to poproś Żydów w moim imieniu o pomoc, a z pewnością tę pomoc otrzymasz. Żydzi to dobrzy i szlachetni ludzie”. /…/

Całość zgromadzonych wspomnień, opracowań, not biograficznych i fotografii prawdopodobnie ukaże się w przygotowywanych do druku książkach ,,Czas zatrzymany 3 – nie tylko o szkole” (700 str.) i ,,Czas zatrzymany 4 – z kart historii Pleszowa” (300 str.) – o ile uda się znaleźć sponsora lub ich wydawcę, jako, że w kasie miejskiej ani placówce kulturalnej gdzie pracuję (mimo wcześniejszych deklaracji) pieniędzy na to obecnie nie uświadczy.

Pozdrawiam, Adam Gryczyński

Zycie we wsi Mogiła

Netanyahu I, Queen of Iran / O etyce żydowskiej: Netanjahu I, Królowa Iranu

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:12

Roy Tov: Netanyahu I, Queen of Iran

……………………

Polish / Polski

O etyce żydowskiej: Netanjahu I, Królowa Iranu

Roy Tov 18.1.2012, przekład Piotr Bein

W Dniu Zmarłych, Haaretz ogłosił (2.11.2011) atak na Iran. Ależ Żydzi tak nie robią, są łagodni, przecierpieli tyle w Holokauście… reaguje czytelnik zachodni na mój artykuł na podobny temat .

Nie obchodzi mnie kod genetyczny Żydów w Izraelu czy Birobidżanie. Biblijny Izrael został zbyt daleko w czasie. Nasza żydowska dusza jest dalece ważniejsza niż geny, a edukacja tysiące razy donioślejsza od kodu genetycznego w nas. Mamy przecie te same płuca i serca co reszta ludzkości, a kod genetyczny tych narządów jest tylko kodem, nic nie ma wspólnego z naszą zdolnościa odrożniania dobra od zła.

Żydzi uważają się za potomków Biblijnego Izraela, wyrastają na opowiadaniach i morałach ze Starego Testamentu, są jego moralnymi potomkami. Tymczasem Apostł Paweł mówi w Liściet do Galacjan 3:9, że zbawia wiara, a nie zakon, tj. potomkowie Abrahama są potomkami w wierze, a nie genealogicznie. Jest wiele podobnych wersetów w Nowym Testamencie.

Niech Żydzi się nie podniecają – wiara wyłącznie w Stary Testament to śmierć duchowa: beznadzieja, niepokój, bezmiłość. Ponadto lektura ST bez poważania przepowiedni dla nowej ery jest hipokryzją, jak Chrustus scharakteryzował żydów-faryzeuszy, protoplastów współczesnych rabinów. Z tego bierze się podła etyka i niekończący się łańcuch przemocy panstwa Izrael. Weźmy jeden przykład z wielu: przygotowania do ataku na Iran.

Księga Estery figuruje w trzecim odcinku Tanachy (Biblia Hebrajska). Dzieje się w trzecim roku króla perskiego Achaszwerosza – hebrajska forma imienia króla perskiego Kserksesa I (486-465 pne.). Żydowka Estera została królową Persji i zapobiegła planowi ludobójstwa jej narodu. Wielce kontrowersyjna Księga Estery jest podstawą żydowskiego święta Purim. Nie wymienia Boga i jako jedyna księga ST brakuje w Rękopisach znad M. Martwego, sugerując późniejsze dodanie do ST. Niektóe opisy w tej księdze są tak ohydne, że wielu chrześcijan odmawia czytać ją w kościele. Analiza treści wykazuje podobieństwo do literatury z II w. pne. powstałej w wyniku pomyślnego Powstania Machabeuszów. Wyzwolono wtedy Świątynię Jerozolimską i ustanowiono święto Chanuki, symbolizujące wyzwolenie z prześladowań przez imperium, z ustanowieniem niewielkiego królestwa. Chanukah ma zatem wydźwięk nacjonalistyczno-militarny, którego brak w święcie Paschy, obchodzonym na pamiątkę wyzwolenia z niewoli egipskiej. Channukah to żydowskie święto imperialne, a Purim – dodatkowo ludobójcze.

W Księdze Estery, wezyr Kserksesa, Haman, planował zabić Żydów, ale spiskowi zapobiegli Mardocheusz i królowa Estera, po czym Żydzi zabili nie tylko niedoszłych zgłacicieli, ale i ich rodziny, w sumie 800 osób w stolicy i 75 tys. w pozostałej części imperium. Dziń ten ustanowiono świętem Purim, obchodzonym do dziś. Nie ma żadnego usprawiedliwienia masakry: to nie samoobrona, tylko przemoc dla samej przemocy, brutalna zemsta za coś, co się nie stało.

Abraham Kuyper wnioskuje w Women of the Old Testament [Kobiety ST], że Ester odmówiła obrony swego narodu, aż zagrożone było jej własne życie, po czym dokonała krwawej zemsty – oznaka Bestii a nie boskiej bohaterki. Im więcej przyjrzeć się Ksiądze Estery, tym bardziej widać jej pogańskie a nie biblijne, tło. Imię Estera pochodzi od imienia bogini Isztar na starożytnym Bliskim Wschodzie. Księga Daniela mówi o Żydach na wygnaniu, dostających imiona związane z bóstwami babilońskimi, np. Mardocheusz znaczy sługa boga Marduka.

Rabini zmienili znaczenie Księgi Estery na manifest ideologii żydowskiej. Nazywa ona Hamana “Agagitą”, potomkiem ludzi z miasta Agag, a jednak literatura żydowska łączy go z Agagiem, królem Amalekitów, symbolem antysemityzmu i antyjudaizmu dla rabinów i ich wiernych. Trzy z 613 micw (przykazań) ortodoksyjnych żydów, tyczy Amalekitów: (1) pamiętaj co oni zrobili Żydom, (2) nie zapomnij co oni zrobili Żydom i (3) całkowicie zniszcz ich. Rabini wysnuli to z Księgi Powtórzonego Prawa 25:17-18, Księgi Wyjścia 17:14 i I Księgi Samuelowej 15:3. A czemu nie zawrzeć zupełnego pokoju, rabinacie?

Purim stał się czczeniem przemocy, typowym dla Żydów. W The Cross of Bethlehem piszę: W tymże czasie, gdy dowiedziałem się o faryzeuszach, odkryłem, że zmienili hebrajskie imię Jezusa. To był dla mnie szok i kluczowa poszlaka co do natury problemów w społeczeństwie izraelskim. Zacząłem wtedy studiować Nowy Testament w prywatnych chwilach. Nie wszystko było mi jasne, bo tłumaczenie na hebrajski było było straszne. Szybko znalazłem jednak mentorów. Prawdziwym imieniem Jezusa było „Jeszua”, zbawienie w jęz. hebrajskim. Zmartwieni implikacjami, faryzejscy rabini zmienili imię na „Jeszu”, skrót w sensie „niech jego imię i pamięć ulegną zapomnieniu”. Nawet dziś imię to pozostaje najbardziej popularną formą mówienia i Nim. To jest dodatkowe ukrzyżowanie Jego. Ogólnie mówiąc, mamy tu do czynienia z misternie zbudowaną przemocą instytucjonalną.

Pisałem już, że Netanjahu to potwór wojny, a Iran jego upatrzonym celem. On jest Moralnym Żydem, wychowanym na ww. ideologii. Nie omieszkałby zagrać roli współczesnej Ester, z Iranem zamiast starożytnej Persji, w desprenckiej próbie zostania Netanyahu I, K

Venezuela, Iran, China and the “Axis of Piracy” / Oś Piractwa kontra Iran-Chiny-Wenezuela

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 01:36

Roy Tov: Venezuela, Iran, China and the “Axis of Piracy”

…………..

Polish / Polski

Oś Piractwa kontra Iran-Chiny-Wenezuela

Roy Tov 20.1.2012, przekład i przeredagowanie Piotr Bein

Ostrzegając (18.1.2012) Teheran o katastrofalnych skutkach, gen. Martin Dempsey ze sztabu sił zbrojnych USA powiedział w CNN, że trwają przygotowania do możliwego ataku na Iran. Następnego dnia ambasador USA w Izraelu Daniel Shapiro powiedział, że USA ma zestaw opcjii przeciw progamowi nuklearnemu Iranu, jeśli sankcje finansowe nie zdałyby egzaminu. Czy Ameryka myśli, że może zaatakować głównego sojusznika Chin bez co najmniej sankcji finansowych ze strony Chin? Czy Dempsey nie przelicza się w kosztach odcięcia ropy wenezuelskiej dla USA? Czy USA jest zdolne wypłacić dług Chinom na zawołanie? Czy Oś Piractwa wciąż myśli, że włada światem?

Wenezuela miała na początku 2012 r. 373 t rezerw złota (15-te w świecie). Prezydent Chavez znacjonalizował je w sierpniu 2011 r. w nadzieji odebrania „mafii” i zwiększenia. Do 2011 r. tylko 154 t z 373 t złota znajdowało się w kraju. Reszta, jako gwarancja za pożyczki od MFW z l. 1986 -1992, była w sejfach w W. Brytanii, Francji Kanadzie i USA bez odsetek, z chucpiarskimi opłatami za składowanie! To zaczęło się zmieniać 12 lat po objęciu władzy przez Chaveza, gdy sprowadził (listopad 2011) z Bank of England pierwszą partię ok. 160 t złota przy wielkim hałasie w mendiach.

Lokalizacja wenezuelskiego złota za granicą jest dziwna, bo rząd Chaveza jest anty-USA, przynajmniej w retoryce. Jedna z największych korporacji petrochemicznych kraju, CITGO bazuje w USA, chociaż jest własnością Wenezueli. USA jest głównym partnerem handlowym Wenezueli. Włącznie z ropą, eksport do USA (2002) wyniósł 15,1 mld $ (14-ty dostawca produktów do USA). Mimo to Chavez powiedział (10.9.2009) w Moskwie, że USA to największy terrorysta w historii świata, a imperium jankesów upadnie. Złoto i korporacje Chaveza wolą jednak USA. Dlaczego finansuje terrorystę? Czyżby był lokajem USA, mówiącym co innego niż robi dla własnej korzyści?

Wydaje się, że w 2011 r. Wenezuela zadłużyła się Chinom, co wymagało zwiększenia rezerw złota i Chavez sprowadził je z banksterskiego City of London. Albo Chavez chciał zamniejszyć rezerwy Wenezueli za granicą, wobec arbitracji o rekompensaty dla Handel Wenezuela-Chiny wzrósł z poniżej 0,5 mld $ rocznie przed 1999 r. zanim Chavez doszedł do władzy, osiągając 7,5 mld $ w 2009 r. (2-gi co do wielkości obrotów partner Chin). Wenezuela stała się największym celem inwestycyjnym Chin w Am. Płd. Ale jak wszystkie latynoskie gospodarki, wenezuelska bazuje na surowcach, nie jest przemysłowa i bez względu na bogactwo petrochemiczne, trudno jej zbalansować się. Więc za pożyczki Chiny żądają gwarancji w złocie. In other words, China owns Venezuela. Przy wysokości pożyczek 32 mld $, Chiny są praktycznie właścicielem Wenezueli.

Wenezuela dołączyła (2006) do Kuby i Syrii jako jedynych wetujących rezolucję Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, donoszącą na Iran do Rady Bezpieczeństwa ONZ o niezastosowaniu się do sankcji ONZ wymierzonych w irański program nuklearny. Podczas wizyty Chaveza w Teheranie rok później, Iran i Wenezuela ogłosiły się osią jedności przeciw USA i Ekwadorowi. Wenezuela poparła re-elekcję Ahmadinedżada (czerwiec 2009), odrzucając zachodnie oskarżenia o fałszerstwo wyborcze.

Irańskie inwestycje w Wenezueli wciąż rosną. Oba kraje podpisały liczne porozumienia o rozwoju techniki, współpracy w bankowości i finansach, poszukiwaniu ropy i gazu oraz rafinacji petrochemicznej, a w kwietniu 2008 r. – o pełnym wsparciu wojskowym i kooperacji w tej dziedzinie. UPI doniosło (sierpień 2008), że irańscy doradcy wojskowi pracują z wojskiem wenezuelskim. Irańczycy otworzyli Bank Rozwoju Międzynarodowego w Caracas, niezależną siostrę irańskiego Banku Rozwoju Eksportu.

Irańskie instytucję stosują zawiłe metody niewykrywalnego transferu pieniądza po świecie, wskutek trudności i sankcji ze strony USA i sojuszników. Rząd USA oskarżył (kwiecień 2009) firmę Limmt i jej chińskiego menadżera Li Fang Wei o proliferację Iranowi broni masowego zniszczenia. Następnie firmę zbanowano z transakcji finansowych w USA.

Głownym trzonem stosunków Iran-Chiny jest eksport irańskiej ropy i gazu do Chin. Z poniżej 2 mld $ (l. 1980-e) skoczył do 30 mld $ (2010) i ma osiągnąć wartość 50 mld $ w  2015 r. Takie powiązanie handlowe znaczy też finansowe i współpraca na polu bezpieczeństwa. Chiny prawdopodobnie pomogły Iranowi wojskowo: szkolenie oficjeli na wysokim szczeblu w zaawansowanych systemach, wsparcie techniczne, dostawy specjalnych stali do pocisków, dostawy technik sterowania w rozwoju pocisków oraz inne kwestie związane też z techniką atomową. Wygląda na to, że  Chiny pomagają Iranowi w rozwoju zaawansowanych broni konwencjonalnych, w tym pociski ziemia-powietrze, samoloty bojowe, systemy radarowe i okręty szybkiego ataku pociskami. Opublikowałem artykuł przetłumaczony potem na chiński, o trafieniu laserem przez Iran w satelitę szpiegowskiego USA. Wymieniam tam Chiny jako źródło nowej techniki irańskiej w kosmosie. Bez wątpienia jesteśmy świadkami powstania doniosłego sojuszu Chiny-Iran-Wenezuela.

19/01/2012

Wojenne machiny: Blackwater, Monsanto i Bill Gates

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 20:01

Wojenne machiny: Blackwater, Monsanto i Bill Gates

Silvia Ribeiro 14.10.2010, przekład Ussus

Raport Jeremy’ego Scahill’a (Blackwater’s Black Ops, 15.9.2010) ujawnił, że największa armia najemników na świecie, Blackwater (teraz nazywająca się Xe Services) została potajemnie sprzedana międzynarodowemu koncernowi Monsanto. Blackwater zmieniło nazwę w 2009 r. po tym jak stało się „sławne” z licznych nadużyć popełnionych w Iraku, włączając w nie masakry cywili. Pozostaje jednak  największym kontrahentem amerykańskiego Departamentu Stanu, jego „służbą bezpieczeństwa”; umożliwia dogodne praktykowanie państwowego terroryzmu poprzez możliwość zaprzeczania jego istnieniu.
Wielu wojskowych i byłych oficerów CIA pracuje dla Blackwater lub innych powiązanych firm, utworzonych w celu odwracania uwagi od jego złej reputacji oraz zwiększania wpływów z  niecnych usług poczynając od informacji, wywiadu i infiltracji, a kończąc na politycznym lobbingu i szkoleniu paramilitarnym – usług świadczonych dla innych rządów, banków i międzynarodowych korporacji. Według Scahill’a międzynarodowy biznes, z korporacjami takimi jak Mosnsanto, Chevron i gigantami finansowymi jak Barclays, Deutsche Bank, jest kierowany przez dwie spółki będące w posiadaniu Erika Prince’a, właściciela Blackwater: Total Intelligence Solutions oraz Terrorism Research Center. Tacy udziałowcy i dyrektorzy są w posiadaniu Blackwater.
Jednym z nich jest Cofer Black, znany z brutalności, jeden z dyrektorów CIA. Nawiązał kontakty z Monsanto w 2008 r. jako dyrektor Total Intelligence. Podpisał kontrakt na szpiegowanie oraz infiltrowanie organizacji chroniących prawa zwierząt, anty GMO, oraz skupiających się na innych niecnych poczynaniach biotechnologicznych gigantów.
Kevin Wilson kierownik Monsanto odmówił Scahill’owi komentarza, jednak później potwierdził w The Nation, że wynajął Total Intelligence w 2008 i 2009 r. jedynie w celu prześledzenia publicznych rewelacji rynkowych rywali Monsanto. Powiedział również, że Total Intelligence było zupełnie innym bytem niż Blackwater.
Jednakże Scahill, po spotkaniu z Wilson’em, wszedł w posiadanie kopii emaili Cofer’a Black’a, w których ten wyjaśnia innym byłym agentom CIA używając ich firmowych (z Blackwater) adresów email, że konkluzja z dyskusji z Wilson’em była taka iż Total Intelligence zostanie ramieniem wywiadowczym Monsanto, szpiegującym aktywistów oraz przeprowadzającym inne akcje np. nasi ludzie legalnie integrujący te grupy. Monsanto zapłaciło dla Total Intelligence 127.000 w 2008 i 105.000 $ w 2009 r.
Nic dziwnego, że spółka zaangażowała się w śmiercionośną naukę tak jak Monsanto, które jest odpowiedzialne za produkcje i rozprzestrzenianie toksyn takich jak Agent Orange, PCBs, pestycydów, hormonów, genetycznie modyfikowanych nasion, i jest powiązana z jedną z wielu bandyckich firm.
Niemal równocześnie z opublikowaniem artykułu w The Nation, Via Campesina doniosła o zakupie 500,000 akcji Monsanto, za ponad 23 miliony dolarów, przez Fundację Bill’a i Melindy Gates’ów; akcja ta zupełnie obnaża „filantropijną” działalność tejże fundacji. Kolejny niezbyt zadziwiający związek.
Jest to mariaż dwóch najbrutalniejszych monopoli w historii przemysłu: Bill Gates kontroluje ponad 90 % rynku komputerowego, a Monsanto około 90 % rynku transgenicznych nasion oraz większą część rynku pozostałych nasion. Nie ma żadnego innego tak niszczącego monopolu jak te wymienione, których istnienie jest zupełnym zaprzeczeniem kapitalistycznej zasady „rynkowej rywalizacji”. Zarówno Gates jak i Monsanto są bardzo zawzięci w obronie swoich monopoli.
Mimo że Bill Gates próbuje udawać, że jego fundacja nie jest powiązana z biznesem to wszystko wskazuje, że jest odwrotnie: większość datków jest spożytkowywana na komercyjne inwestycje potentata. Nie tylko same „datki”, ale również płacone podatki. Zyski inwestuje tam gdzie jest to dla niego najwygodniejsze, włączając propagandę swoich dobrych intencji. „Donacje” finansują projekty takie jak niszczycielska geoinżynieria lub zastępowanie naturalnej medycyny przez opatentowane medykamenty hi - tech w najbiedniejszych rejonach świata. Cóż za przypadek, że byli sekretarze zdrowia Julio Frenk i Ernesto Zedillo są doradcami fundacji Gatesa!
Gates, tak jak Monsanto, próbuje niszczyć na całym świecie tradycyjne rolnictwo. W tym celu wykorzystują głównie „Alliance for a Green Revolution in Africa” (AGRA) [sojusz dla zielonej rewolucji w Afryce - Ussus]. Projekt działa niczym koń trojański. Pozbawia ubogich rolników w Afryce dostępu do ich tradycyjnych nasion, zastępując je swoimi nasionami, a ostatecznie genetycznie modyfikowanymi (GM). W 2006 r. fundacja Gatesa wynajęła dyrektora Monsanto Roberta Horsch’a. Teraz Gates, osiągając wielkie zyski, rusza prosto do źródła.
Blackwater, Monsanto i Gates są trzema składnikami jednego narzędzia: machiny wojennej walczącej przeciwko planecie oraz większości jej mieszkańców. Walczą oni z rolnikami, autochtonicznymi społecznościami, ludźmi dzielącymi się ze sobą nawzajem swoją wiedzą i informacjami oraz z wszystkimi innymi, którzy nie chcą stać pod egidą zysków oraz niszczycielskiego kapitalizmu.

THE LESSONS OF LIBYA: CHAOS IS NO SURPRISE / Lekcje libijskie: chaos spodziewany

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:14

PO POLSKU NA DOLE / POLISH AT THE BOTTOM

…………………..

Dear Friends and Colleagues,

I am relaying below a short article I wrote for the (RT) Russia Today website explaining The Lessons of Libya: Chaos is no Surprise.
Also here’s the link: http://rt.com/news/libya-chaos-us-oil-989/print/
Thanks and regards,  – Adrian Salbuchi www.asalbuchi.com.ar

‘The lessons of Libya: Chaos is no surprise’

Published: 17 January, 2012, 18:00
Edited: 17 January, 2012, 18:00

Throughout history, military attacks on sovereign nations have always meant death, destruction and chaos which don’t end once invasion is complete. Look at Iraq, Afghanistan, Palestine, Vietnam, Northern Ireland – even World War II and the Cold War.
So why should Libya be any different?  Today, the Western media are “appalled” at the continued gunfights among warring factions; Reuters reports that “clashes between rival Libyan militias have killed two people and wounded 16, in the latest violence involving armed groups refusing to hand in their weapons.”
What did the West expect?  A sovereign country – Libya – was attacked and overrun by NATO forces, based on false pretexts supported by a hypocritical UN Resolution, that led to tens of thousands of Libyans being killed, maimed, their homes and infrastructure bombed; their country ransacked and thrown into utter chaos, its leaders and their children and grandchildren murdered on live TV causing US Secretary of State Hillary Clinton to publicly roar with laughter…
It sounds a lot like the eight years of the Iraqi invasion where hideous violence reigns to this very day… Which sounds like Afghanistan… Which sounds like 60 years of daily life in Palestine… Which sounds like Serbia two decades ago…Which sounds like Vietnam four decades back…
Did the West blow it yet again!?!?   I don’t think so….
The boys and girls doing geopolitical planning at the Council on Foreign Relations (CFR), Trilateral Commission, American Enterprise Institute and AIPAC, have far too much experience to stumble over the same stone time and again.
Does that mean they destroyed Libya on purpose?  Of course they did!!!
The daily pictures we have been fed for almost a year of the hell Libya has become – and of the so-called “Arab Spring” with armed uprisings backed by the CIA, MI6, Mossad and NATO -are very eloquent.  These Western terror organizations’ “dirty tricks departments” have done a great job!
I mean, look at what they’re doing now in Iran, where they have no qualms about openly admitting that they are running through the streets of Tehran murdering scientists and civilians and bombing facilities and installations.
Can anybody provide a clearer example of state-sponsored terrorism than that? Openly admitted by its very perpetrators, Israel, the US and the UK??
No, no.  The destruction of Libya and other “Rogue States” has served and is serving as a key objective of the Global Power Elite.  For it carries a message to the whole world, eloquently warning and threatening every nation on Earth, saying “if we can do this to Libya; we can do this to any country we damn want to!”   “You’re either with us or against us” runs the 9/11 Baby Bush Doctrine…
Did you hear that, Venezuela? Did you hear that, Syria? You too, Ecuador, Nigeria, Pakistan, Bolivia….!!  Sure, the distance in time running from threat to action is inversely proportionate to how close the target “Rogue State” is to China and Russia…
In my 30th December 2011 article for RT, “2012: The Year of World Government,” (http://rt.com/news/world-government-conspiracy-therory-657/), I described 12 “triggers” the Global Power Elite embedded in the US, UK and European Union are using to impose global domination upon us all.  Trigger No. 10 specifically refers to “Attacks on Rogue States.”
You see, there are patterns if you know where to look.  For instance, Gaddafi’s Libya, Iran, Syria, Venezuela and many Muslim countries have Central Banks that are truly independent, but not of local government, as Harvard and CFR eggheads demand, but rather independent of the IMF, Goldman Sachs, CitiCorp and the Rothschild-Rockefeller parasitic usury-based global banking cabal.
Another pattern? Gaddafi was getting ready to introduce the Gold Dinar (a currency made of real gold and not just flimsy paper like the dollar and euro) to trade Libyan oil (Libya has the world’s ninth largest oil reserves, and the largest in Africa) and then – why not? – to trade African and Middle Eastern oil too… A direct attack on US dollar hegemony in the oil trade!
Saddam Hussein did something similar when he decided to use the $1 billion “oil for food” allowed to Iraq under UN sanctions to trade in euros rather than dollars. That was in November 2002; if I remember correctly, old Saddam ran into some trouble in March 2003…
Another pattern? Leaders in countries like Libya, Iraq, Afghanistan, and Serbia have been shortsighted on key geopolitical issues, so when the heat is on them they invariably find themselves alone in the crossfire; they forge no strategic alliances and so are left high and dry.
Gaddafi did even worse: he spent the last dozen years before being murdered making amends with the US, UK, Italy; the EU.  That’s why the media is brimming with cute pictures of Gaddafi embracing Bush; Gaddafi embracing Tony Blair, Gaddafi and King Juan Carlos, Sarkozy, Rodriguez Zapatero, Cameron, Brown, Obama, Chirac… Why, we even have Gaddafi’s hand being kissed by Silvio Berlusconi!! (In September 2010: it’s on video…)
So: Nine Lessons from Libya:
1) Don’t trust the Western Powers; especially the US, UK, France, Italy and Israel….
2) Don’t hang onto power for too long. Especially when you can transfer it to an intelligent and articulate heir like Saif-Gaddafi.Dad should have done that at least five years ago…
3) Don’t trust the Western Powers…
4) Don’t be left alone. Get a good ally: Russia or China, for example.(Ask Iran, who understands this very well).
5) Don’t trust the Western Powers…
6) Be very wary of Western terror organizations, aka CIA, MI6, Mossad and their private brethren, Blackwater/Xe, Halliburton and others.
7) Don’t trust the Western Powers…
8) Don’t let the “Western Media” handle global news of what’s happening in your country. Russian, Chinese, Iranian, Latin American media outlets are growing to become of crucial importance.
9) Lastly, don’t trust the Western Powers!
Adrian Salbuchi for RT
Adrian Salbuchi is a political analyst, author, speaker and radio/TV commentator in Argentina www.asalbuchi.com.ar
© Autonomous Nonprofit Organization “TV-Novosti”, 2005 – 2011. All rights reserved.

………………………………

Lekcje libijskie: chaos spodziewany

Adrian Salbuchi 17.1.2012 dla Russia Today, przekład-skrót Piotr Bein

Mendia są zdumione przemocą rywali do władzy w Libii. A jak miałoby być? Libię pokonały siły NATO na podstawie fałszu przypieczętowanego hipokrytyczną rezolucją ONZ. Dziesiątki tys. Libijczyków zginęły, zostały ranne. Ich domy i infrastruktura zbombardowane. Ich kraj obrabowany i wtrącony w zupełny chaos. Ich przywódcy z dziećmi i wnukami zamordowani w reportażach TV na żywo… a sekretarz stanu USA Clintonowa otwarcie cieszyła się. Brzmi to jak 8 lat inwazji w Iraku, gdzie ohydna przemoc panuje do dziś. Jak Afganistan… Jak 60 lat codziennego życia w Palestynie… Jak Jugosławia 20 lat temu… Wietnam 40 lat temu… Zachód znów zawalił sprawę!?!? Nie myślę tak…

Planiści geopolityczni w CFR, Komisji Trójstronnej, think-tanku American Enterprise Institute i żydowskim lobby AIPAC mają zbyt duże doświadczenie, żeby zawalać te sparwy. Zniszczyli Libię celowo!!! Wymowne są codzienne od prawie roku zdjęcia z piekła Libia , jak i z tzw. Arabskiej Wiosny zbrojnych powstań wspartych przez CIA, MI6, Mosad i NATO.  Te zachodnie organizacje terroru sprawiają się wzorowo! Popatrz, co robią w Iranie, gdzie nie kryją się z morderstwami uczonych i cywili na ulicach Teheranu, bombardowaniem obiektów. Czy jest jaśniejszy obraz terroryzmu państwowego, ujawnionego przez samych sprawców – Izrael, USA i W. Brytanię??

Zniszczenie Libii i in. „państw łobuzerskich” służyło i służy celom Globalnych Elit Władzy. Powiadamia i ostrzega cały świat: jeśli możemy zrobić to z Libią, to i z każdym innym krajem, jak się nam zachce!  Będziesz z nami albo przeciw nam – powiedział Bush po 11 IX. Tyle tylko, że odległość w czasie od pogróżki do czynu jest odwrotnie proporcjonalna do odległości kraju-łobuza od Rosji i Chin …

Opisałem już 12 zapalników, jakie elity globalizmu stosują dla uzyskania panowania nad światem. Zapalnik 10: Ataki na „państwa łobuzerskie”. Wiemy, jakich poszlak szukać. Np. Libia Kadafiego, Iran, Syria, Wenezuela i wiele krajów muzułmańskich mają banki centralne rzeczywiście niezależne, ale nie od miejscowych rządów, jakby chcieli jajogłowi w Harwardzie i CFR, tylko od MFW, Goldman Sachs, CitiCorp i rotszyldowsko-rokefellerowskiej globalnej kliki lichwiarskiej.

Kadafi miał też wprowadzić dinara opartego na złocie (a nie papier jak dolar czy euro), by handlować ropą libijską (9-te w świecie złoża, największe w Afryce) i – czemu nie? – afrykańską i bliskowschodnią… Bezpośredni atak na hegemonię dolara w handlu ropą! Husajn zrobił coś podobnego decydując spożytkować w postaci euro 1 mld $ z programu „ropa za żywność” w ramach sankcji ONZ. Wkrótce potem, w marcu 2003 r. miał inwazję…

Przywódcy Libii, Iraku, Afganistanu  i Syrii przoczyli znaczenie kluczowych kwestii geostrategicznych jak sojusze, więc gdy znaleźli się w tarapatach, zostali sami na celowniku. Kadafi zrobiłjeszcze gorzej: ostatnie 12 lat przez morderstwem Libii i siebie, obejmował się z przywódcami Zachodu.

A więc 9 Lekcji z Libii:

1) Nie wierz zachodnim mocarstwom, zwłaszcza USA, W. Brytanii, Francji, Włochom i Izraelowi.

2) Nie siedź u władzy zbyt długo, zwlaszcza gdy możesz przekazać ją inteligentnemu następcy, np. syn Kadafiego.

3) Nie wierz zachodnim mocarstwom.

4) Nie zostań sam. Zyskaj dobrych sojuszników, np. Rosja i Chiny (zapytaj Iran).

5) Nie wierz zachodnim mocarstwom.

6) Bądź bardzo czujny wobec zachodnich organizacji terroru, o ksywach CIA, MI6, Mosad i ich kumpli w sektorze prywatnym, Blackwater/Xe, Halliburton i in.

7) Nie wierz zachodnim mocarstwom.

8) Nie pozwól mendiom nadawać o twoim kraju. Rosyjskie, chińskie, irańskie, latynoskie media stają się ważne.

9) Na koniec, nie wierz zachodnim mocarstwom!

18/01/2012

Roy Tov: What kind attack on Iran? / Atak na Iran: Izrael dorówna USA?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 07:23

What kind attack on Iran?

………………………………..

Polish / Polski

Atak na Iran: Izrael dorówna USA?

Roy Tov, przekład-skrót Piotr Bein

Pisałem już, że izraelski atak na przywództwo Iranu jest bardziej prawdopodobny niż atak na jego wysoce zdecentralizowany przemysł atomowy. Jakie są na to poszlaki?

Zwykle zmyłki kamuflują przygotowania do ataku. Mendia trąbią o ćwiczeniach lotnictwa Izraela, w tym z siłami EU i USA. Nie wątpię, tak jak doniesieniom o siłach Izraela w Gruzji. Izrael chce, żeby Irańczycy zobaczyli tam izraelskie samoloty i okręty – inaczej nie publikowałby masowo zdjęć i reportaży. Dla wzmocnienia zmyłki, siły Izraela mogą zmniejszyć aktywność, zwłaszcza te kosztowne loty, żeby wyglądało na oszczędności budżetowe przed nadchodzącym atakiem.

Izrael może też odwołać przemieszczanie makiet pocisków Jericho. Mała jednostka wozi makiety ciężarówkami wzdłuż rzeki Jordan i na in. terenach palestyńskich – nocą, żeby wyglądało tajniej. Odwolanie tego przedstawienia i związane operacje wskazałyby, że Izrael próbuje sciemnić opcję nuklearną. Izrael mógłby ogłosić np. wyrzucenie kilku satelitów doświadczalnych z bazy wojskowej Palmachim, co byłoby idealnym kamuflażem wypuszczenia pocisków Jericho z bronią masowego rażenia. Prawdziwe te przygotowania w bunkrach głęboko pod ziemią nie zostałyby odkryte.

Ale gdyby ruchom niewielkich sił Izraela w Gruzji nie towarzyszyło znaczne wsparcie (telekomunikacja, zaopatrzenie, broń), to byłaby to podpucha. Nie udałoby się ukryć wsparcia pod innymi mundurami itp. bo język hebrajski natychmiast wydałby żołnierzy.

Sa dwie opcje ataku. Najoczywistsza to atak atomowy na Teheran, lecz w takim przypadku Izrael nigdy nie wylizałby się z międzynarodowego oburzenia, zwłaszcza świata islamu i sąsiadujących z Iranem Indii i Pakistanu.

Druga opcja wymagałaby głębszego planowania i broni konwencjonalnej na tychże pociskach do ataku z „chirugiczną” dokładnością na ośrodki decyzyjne Iranu, żeby nikt nie mógł zablokować cieśniny Hormuz czy rozkazać bombardowania Tel Awiwu. Znisczenie konstrukcji centrów dowodzenia byłoby łatwe. Ale wszyscy ci kluczowi decydenci (dobrze ponad tysiąc osób) nie czekaliby tam na śmierć, niektórzy na pewno przeżyliby atak i odpowiedzieliby atakiem odwetowym na Tel Awiw.

Izael potrzebowałby więc komand śmierci w Iranie, w ilości kilku tysięcy zabijaków i tyluż we wsparciu, szybko przemieszczających się i strzelających bez pudła do nieznanej liczby celów, których pozycję należałoby znać bezbłędnie w każdej chwili. Mimo pogłosek o zamachach izraelskich w Iranie, trudno wyobrazić sobie, żeby Izrael miał wymaganą liczbę zamachowców. Nawet gdyby, to ryzyko błędów byłoby ogromne i Iran mógłby w ciągu kilku minut wymazać Tel Awiw z mapy atakiem odwetowym.

Jeśli Izrael przyjąłby scenariusz eliminacji decydentów, byłaby to też opcja atomowa. Ameryka znalazłaby paralelę swych masakr ludności w Hiroszimie i Nagasaki. A byłaby to zaledwie pierwsza bitwa zajadłej wojny. Hezbollah i Hamas od razu zareagowałyby – w I wojnie światowej III tysiąclecia.

Wojciech Właźliński: Wielki dzień, wielkie całe lata

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:59

Wojciech Właźliński: Wielki dzień, wielkie całe lata

Drodzy Przyjaciele. Wielkie Swieto w Polskim Episkopacie  juz od 15 lat i jak tu nie uczcic tych calych lat ktore zaczely sie od Dnia  a sa Latami Judaizmu w  Episkopacie Polskim.
Na nic to przypominanie mogloby sie zdawac ale mimo to przypominam, ze Kosciol Katolicki to nie Episkopat Polski. Aktualny Episkopat Polski minie razem ze swoimi latami Judaizmu. Kosciol Katolicki to przetrwa. Bractwo Piusa X bedzie Wam o tym przypominac.

……………………….

DZIEN JUDAIZMU
17 stycznia, w Dniu Judaizmu, obchodzonym uroczyscie od kilku lat w polskim Kosciele Katolickim odbyla sie (bez rozglosu) Msza Swieta celebrowana przez arcyb. Gadeckiego w asyscie bb.Pieronka, Musiala, Zycinskiego i kilku innych biskupów w wierze judeo-katolickiej oraz Naczelnego Rabina Polski.
Byla to pierwsza Msza Swieta w której kocelebrowal rabin. Poniewaz nie jest jeszcze ustalona scisle liturgia Mszy Swietej z udzialem rabina, bo Watykan nie nadaza za postepem w Nowej Ewangelizacji wprowadzanej w Polsce, rola rabina ograniczyla sie do odczytania modlitwy o sprowadzenie zemsty na glowy Polaków za krzywdy jakie Zydzi doznali dzieki i w wyniku wielowiekowej, nieustajacej, wymagajacej wiele poswiecenia dzialalnosci Zydów w Polsce, oraz sprawdzenia czy Hostia jest koszer.
Rabin nie wymagal honorarium za wygloszenie modlitwy poniewaz jest to jego dzialalnosc duchowa, ale z wielka przykroscia stwierdzil, ze musi wystawic rachunek na 20 000 zlp za ekspertyze o koszernosci Hostii poniewaz jest to jego funkcja komercyjna. Oczywiscie Episkopat zgodzil sie bez targu co bardzo rabina zdziwilo ale nie dyskutowal. Przedstawiciele Episkopatu zapewnili rabina, ze jego skrupuly sa zupelnie zbyteczne poniewaz wierni katolicy chetnie i z wdziecznoscia za to zaplaca.

Z okazji tego wielkiego swieta w polskim Kosciele Katolickim, Episkopat Polski oglosil, ze zgodnie z nowymi zasadami przyjmowania Hostii w ramach Nowej Ewangelizacji, Nowej Ekumenizacji i Nowego Zjudaizowanego Polskiego Kosciola Katolickiego Hostia moze byc podawana przez odpowiednio przygotowanych w Izraelu listonoszy. Poniewaz toczy sie jeszcze ozywiona dyskusja biskupów pod przewodnictwem arcyb. do spraw dialogu – Gadeckiego nie podano szczególów. Ze zródel zblizonych do Episkopatu wiadomo, ze spór toczy sie o to czy prawo wylacznosci bedzie mial Federal Express czy UPS. Niektórzy bardziej patriotyczni biskupi nalegaja na nadanie prawa wylacznosci Poczcie Polskiej i listonoszom tej poczty. Patriotyczni rabini natomiast nalegaja na zaakceptowanie mozliwosci placenia za ta posluge karta kredytowa American Express oraz uzywania wylacznie samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT eksploatowanych przez American Airlines.

Sceptycy nie wróza powodzenia tej nowej formie przyjmowania Komunii Swietej glownie ze wzgledów na koszty. Hostia, jako material wielce niebezpieczny dla Zydów bedzie musiala byc pakowana w specjalne opakowanie jako tak zwany „hazardous material”. Taka przesylka bedzie uwazana za zawieranie terrorystycznego materialu a wiec bedzie musiala byc specjalnie sprawdzana. Strona zydowska zastrzegla sobie prawo umieszczenia na opakowaniu znaku, ze zawartosc zostala uznana jako koszer, co bardzo mocno podwyzsza koszty. Tak wiec niezaleznie od ogromnych kosztów zamówienie bedzie moglo byc zrealizowane dopiero po kilku tygodniach co moze spowodowac zniechecenie wiernych.
Optymisci maja nadzieje, ze w miare rozwoju techniki, w koncu, Hostie bedzie mozna otrzymac jako attachment przez internet. Zapominaja oni jednak, ze w Polsce ludzie nie maja internetu a ci którzy korzystaja z niego w pracy moga nie otrzymac zgody pracodawcy na przyjmowanie zalaczników o charakterze antysemickim.

Z Watykanu,
Wojciech Wlazlinski
23.I.2003
………………………………………………….
P/S  Zart?? A no zart, ale radze poczekac jeszcze troche. Czas leci szybko.
Jako ze to Dzien Judaizmu a wiec byznes.  Dolaczam wiec reklame dla Monsanto jako ze bez reklamy nie ma nic zydowskiego.  Domagaj sie bezwzglednie, bez wzgledu na kraj zamieszkania czy stan w US ujawniania GMO pozywienia i skladnikow GMO w pozywieniu!

17/01/2012

Humanity vs. the controlling elites – a must-see and join the movement

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:40

Foster Gamble: “We have what it takes to thrive. Let’s make it happen.”

Takes time to download and watch, but worth it!


Background, references and action options

Prof. Majewska: Jaka jest cena zabitego szczepionkami dziecka dla firmy farmaceutycznej?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:28

Prof. Majewska: Jaka jest cena zabitego szczepionkami dziecka dla firmy farmaceutycznej?

- Około 6,5 tys. $

Firma Glaxo została ukarana sumą 92 000 $  za wykonywanie nielegalnych eksperymentów ze szczepionką przeciw pneumokokom na niemowlętach w Argentynie, w trakcie których zmarło 14 dzieci.  W zestawieniu z wielomiliardowymi dochodami tej firmy z handlu szczepionkami, suma  92 000 za zabicie 14 dzieci jest szokująca i oburzająca.

Niemal na pewno dzieci umierają także podczas testów szczepionek przeprowadzanych w Polsce, ale o tym się milczy.  Lekarze prowadzący takie badania oraz Sanepid nagminnie odmawiają rejestracji zgonów poszczepiennych.  Zgon zdrowego dziecka po szczepieniu  zalicza sie do kategorii „siła wyższa” – czyli przyczyna nieznana.  Lekarze i urzędnicy Sanepidu doskonale wiedzą, że szczepionki mogą zabijać (i zabijają), dlatego nie chcą brać żadnej odpowiedzialności za poszczepienne zgony lub okaleczenia  dzieci.

Wokół powikłań i zgonów poszczepiennych panuje w Polsce (także wśród polityków) cyniczna zmowa milczenia, żeby broń Boże nie narażać szczepionkowych koncernów na procesy sądowe i nie uszczuplać ich zysków oraz honorariów (czyli łapówek) dla lobbystów.  Zdrowie i życie polskich dzieci nie liczy się zupełnie.

Cały obowiązek ochrony życia i zdrowia dzieci spada więc na rodziców. Muszą oni wiedzieć, że w Polsce nie ma obowiązku prawnego szczepienia się i nie ma kar za nieszczepienie.  A zapisany w ustawach  „obowiązek”  szczepień,  to tylko – jak tłumaczą przedstawiciele szczepionkowego  establiszmentu – tzw. obowiązek społeczny (czyli zgoda rodzica na potencjalne okaleczenie swego dziecka dla wyimaginowanego dobra społecznego, a naprawdę – dla zapewnienia zysków firm farmaceutycznych), oraz obowiązek dla państwa płacenia za pewne szczepienia.

Cheney considered killing US soldiers dressed as Iranian to start WW3

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 04:23

Cheney considered killing US soldiers dressed as Iranian to start WW3

16/01/2012

Michał Tyrpa: Czy Polacy się wstydzą swoich Bohaterów?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:00

Michał Tyrpa: Czy Polacy się wstydzą swoich Bohaterów?

Wojciech Właźliński: Terroryzmu efekty

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 22:52

Terroryzmu efekty

Wojciech Właźliński 16.I. 2012

Walka z terrorystami przynosi efekty. Jeśli ktoś sądzi ze przypominać trzeba innym mocno się myli. Najpierw trzeba przypominać sobie po tym ewentualnie innym. Tak więc jest to coś w rodzaju gadania samego do siebie, przypominania, ale nie tylko do siebie.

Słowo terror ma swoją definicję i znaczenie we wszystkich językach które maja coś wspólnego z łaciną. Stało się ono trochę znane z Francji – Jakobini, – koniec/początek 1700/1800. Lingwinistyczny proces oparty na historii doprowadził do powstania terminu „trroryzm”.

Termin „mafia” kojarzy się nam pewnie z terrorem typu Al Capone i podobnych. „Terroryzm” to cos więcej niż mafia. To jest organizacyjnie coś o wiele większego. Mafijne organizacje typu Capone nigdy nie sięgnęły terroru wymiaru ludobójstwa choć możecie zaprzeczyć podając przykład Armenii (Ormianie) lub Rzezi Wołynia albo wcześniej Wandei no i w części macie rację bez zagłębiania się w subtelności. Terroryzm sięgnął do tego.

W terroryzmie okrucieństwo i sadyzm najwyższej miary był wobec Chrześcijan. To że w stosunku do Chrześcijan i z najwyższej miary okrucieństwem ma swoją długą żydowską historię zaszczepianą w inne cywilizacje łącznie z Rzymem** Ta historia została przedłużona faktami trwającymi ponad wiek i jeszcze bardziej intensywnie od czasu stworzenia państwa Izrael w Palestynie. Nastąpił tam terroryzm w powiązaniu z atakami terrorystycznymi.

Terroryzm w powiązaniu z atakami terrorystycznymi zastosowano w Palestynie w stosunku do wszystkich nie-żydów bezpośrednio oraz pośrednio w reszcie państw świata gdzie istnieje dominacja Żydów. Żydowska propaganda stworzyła nawet osobny termin – „target killing”. To nie morderstwo, to tylko target killing, nazywa się. To nie morderstwo kobiet i dzieci , to „collateral damage (towarzyszące zniszczenie)”.

Ta historia przeniknęła do tego co było znane jako cywilizacja łacińska. Niewiele z niej pozostało. Współczesne rządy państw tego terenu cywilizacji łacińskiej z bardzo małymi wyjątkami wyznają terroryzm i posługują się tym choć nazywają to demokracją.

Demokracja została zdegenerowana stopniowo w coś co nazywam demokratyzmem czyli odwrotnością demokracji.

Terroryzm jest główną cechą demokratyzmu choć nazywa się to walką z terroryzmem.

Takie odwracanie pojęć jest typową cechą demokratyzmu. Koło jest kwadratowe, walka o pokój to wojna w której mordowane są miliony, prawo i sprawiedliwość to tego brak. Owszem jest prawo ale sprawiedliwość to interpretacja „niezależnych” sędziów. W demokratyzmie i terroryzmie nie ma niezależnych sędziów i niezależnych komisji. Są komisje, stale jakieś nowe na zawołanie, które nazywa się niezależnymi. Niezależnych faktycznie na ważnych pozycjach i stanowiskach nie ma i nie może być w demokratyzmie. Po to jest demokratyzm żeby ich nie było.

Nie wiem czy pozostało jeszcze coś co nie zostało przewrócone do góry nogami.

Jest jeszcze promień nadziei w resztkach demokracji w US w postaci Ron Paul kandydującego na prezydenta US. Szansa na powrót do USA istnieje. Czy Amerykanie ją wykorzystają jeszcze nie wiadomo.

Mafie działały wewnątrz czegoś. Terroryzm jest wnętrzem. Teraz mafie służą terroryzmowi. W Polsce nazywa się to Służbami specjalnymi. Terroryzm przetestowano w marksizmie i przez stworzenie ZSRR mówiąc w skrócie. Unowocześnione techniki terroryzmu stosuje się dalej na jeszcze większą skalę w różnych formach i całych strategiach i państwach.

Tak wiec hasło rzucone w tym dziesięcioleciu (2001 …) walki z terrorem przynosi efekty. Zastraszające efekty.  Ilość ataków z których ogromna liczba nazwana jest samobójstwami albo atakami serca, albo nieznani sprawcy, albo wręcz wskazywanie fałszywie sprawców jest bezprecedensowa w tym dziesięcioleciu i zastraszająca. Terror to zastraszenie.

Kilka dni temu „nieznani sprawcy” zamordowali Mostafa Ahmadi Roshan atakiem bombowym kolejnego irańskiego naukowca łącznie z „kollateral damage”. Prawie dokładnie dwa lata temu, styczeń 2010,  naukowiec fizyk, profesor  Massound Ali Mohammadi został zamordowany w Teheranie.

Wojskowy komentator Izraela Brig. Gen. Yoav Mordechai powiedział “Nie wiem kto dokonal zemsty na irańskim naukowcu ale zdecydowanie nie uronię łzy wobec tego faktu” -  Agence France-Presse.

W polskim demokatyzmie terroryzm nie jest nowością ale ilość tych akcji wokół tragedii smoleńskiej bezpośrednich i pośrednich daje podstawy do konkluzji.

Chcącym przeznaczyć parę minut więcej na zapoznanie się przynajmniej w części ze sprawą terroryzmu w Polsce odsyłam do tych adresów a to tylko jedne z wielu. Dołączam dwa zdjęcia, także w załączniku. Jedno pewnie już jest znane, drugie nowe na temat którego nawet „poprawna” prasa nie mogła milczeć kiedy prześlizgnęły się one do społeczeństwa szerszego niż lokalnego. Pierwsze to Izrael z upolowanym gojem, drugie to NATO. „Polska do NATO” domagała sie lumpeninteligencja z Polski a aszkanazizm groził „bo was Ameryka nie przyjmie do NATO”.  NATO ostentacyjnie oddające mocz  na upolowanych goyi w Afganistanie. Transfer „wzbogaconej” cywilizacji znamienny.W żadnej religii i w żadnej cywilizacji nie ma pogardy i okrucieństwa tym bardziej sadyzmu nawet wobec zwierząt, poza jedną. Zwierzęta nie zabijają, one się żywią. Roślinożerne nawet nie potrafią zabijać.

…………….

** Sprawa atomu na Nagasaki dokładnie na największą katedrę i skupisko Katolików na bliskim wschodzie jest już znana niewielu mimo wyciszania tego faktu. To samo w Hiroszima znane jest tylko jako fakt użycia bomby atomowej na tę wyspę. To że epicentrum wybuchu na tej wyspie było także w głównym skupisku Katolików na tej wyspie wyciszono i mało kto o tym wie. Sam ten fakt ubrano w historyjkę, że planowane epicentrum było na instalacje militarne ale pomyłka, mgła i trudna nawigacja sprawiły że epicentrum było w innym miejscu niż planowano. Tak wielka „pomyłka” w odległości mogła jedynie zdarzyć się „najwprawniejszym” nawigatorom z Ameryki można więc sadzić.

……………

 

Krzysztof Zagozda: Zjazd Katolickiej Polski: ataki i akty wsparcia

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:43

Proszę o możliwe szerokie rozpowszechnienie mojego najnowszego artykułu. Pozdrawiam. – Krzysztof Zagozda

Krzysztof Zagozda, Zjazd Katolickiej Polski: ataki i akty wsparcia

Tuż po publicznym postawieniu przeze mnie postulatu konieczności budowy katolickiej Polski odezwały się przysłowiowe nożyce, co ciekawe, nie tylko te leżące po lewej stronie stołu. Pojawiła się fala fałszywych zarzutów, jakobym chciał budować państwo klerykalne, wyznaniowe, prowadzące religijną wojnę z nie-katolikami. Przyczyny takiego ataku są różne: od zupełnego braku merytorycznej wiedzy moich adwersarzy na zadany temat do chęci świadomego manipulowania opinią publiczną. Tym pierwszym jestem skłonny sporo wybaczyć – pogłębienie studiów historyczno-politycznych może rychło przemienić ich w zwolenników tej idei. Natomiast ci drudzy dopóty będą mącić wodę, dopóki ich konta bankowe będą zasilane odpowiednimi kwotami.

Przekonałem się o tym boleśnie, gdy zostałem zaproszony przez dziennikarzy jednej z wiodących ogólnopolskich gazet na rozmowę dotyczącą zbliżającego się kwietniowego Zjazdu Katolickiej Polski oraz zapowiadanej budowy nowego ruchu społecznego. W czasie ponad dwugodzinnego spotkania poruszonych zostało wiele kwestii, w tym m.in. propozycje konkretnych reform ustrojowych, postulat powołania niezależnej komisji celem inwentaryzacji korzyści i strat wynikających z funkcjonowania Polski w strukturach Unii Europejskiej, ocena sytuacji politycznej środowisk szeroko rozumianej prawicy. Przesłany mi po dwóch dniach do autoryzacji tekst okazał się złośliwie spreparowanym pamfletem, gwałcącym nie tylko elementarne zasady etyki dziennikarskiej, ale i moje czysto ludzkie prawa. Nie wiem, czym skończy się mój spór redakcją. Wiem jedno: walka z ideą katolickiej Polski toczyć się będzie na wielu frontach, a metody jej prowadzenia niewiele będą miały wspólnego z elementarną przyzwoitością.

A że walka ta rozgorzeje na dobre, świadczy olbrzymie zainteresowanie zjazdem i chęć włączenia się do nowego ruchu osób szukających dróg ratowania Polski. Dziesiątki telefonów i setki listów otrzymanych od „zwykłych” Polaków z kraju i zagranicy najlepiej zaświadczają, jak wielka siła tkwi w tych, którym wciąż „nie jest wszystko jedno”. Już dziś możemy założyć, że liczba chętnych przewyższy nasze możliwości organizacyjne. Przygotowujemy się na przyjęcie 150 gości i – aby uniknąć zamieszania i ograniczyć ryzyko wielce prawdopodobnych prowokacji – zmuszeni będziemy zastosować imienne zaproszenia. Wolę uczestniczenia w zjeździe można zgłaszać na adres: zjazd28kwietnia@prokonto.pl. Każda zgłaszająca się osoba informowana będzie na bieżąco o naszych działaniach oraz otrzyma wszystkie materiały dostępne uczestnikom zjazdu. 1 marca ruszy też internetowy serwis Zjazdu Katolickiej Polski.

Zjazd składać się będzie z dwóch części. W pierwszej zaprezentujemy wizję Polski, ku której pragniemy zmierzać, a przede wszystkim szereg rozwiązań ustrojowych niezbędnych dla ratowania państwa. Wielu bowiem mówi, jakiej chce Polski, ale mało kto ma pomysł, jak to zrobić. My chcemy zaprezentować – na ile to możliwe – kompletny projekt reform we wszystkich obszarach życia społecznego i gospodarczego. Poza tym przedstawimy autorską koncepcję nowoczesnego ruchu społecznego, skutecznie działającego modelu organizacyjnego gotowego do wzięcia odpowiedzialności za Polskę. Ruch ten nie będzie bowiem dublował apostolskiej misji Kościoła, jak to starają się wmawiać nasi przeciwnicy, ale ma realizować wyłącznie cele polityczne. Część druga poświęcona będzie w całości na pytania uczestników zjazdu i odpowiedzi udzielane przez organizatorów. Zakładamy, że – wraz z przerwą na posiłek i rozmowy w kuluarach – zjazd potrwa 8 godzin.

Już teraz przygotowujemy się do cyklu spotkań w całej Polsce. Ustalono terminy lutowych prelekcji w Koluszkach i Krakowie. Wszystkich zainteresowanych uczestniczeniem w nich, a także chcących zorganizować podobne w miejscu swojego zamieszkania, prosimy o kontakt emailowy lub telefoniczny (tel. 513056985).

Georgia court will hear Obama’s eligibility case

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:04

Georgia court will hear Obama’s eligibility case

American Free Press

When Georgia’s State Administrative Court opened its doors on Jan. 3, Judge Michael Malihi’s first order of the year was to deny defendant Barack Obama’s motion to dismiss the case against him that demands the sitting president’s name be removed from the November ballot unless he can prove himself constitutionally eligible. Trial is set for Jan. 26, 2012.

Russian Orthodox Church exhibition

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:52

Russian Orthodox Church exhibition

Maurice Pinay: A Guideline for Humanity – Unite…

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:46

PB: Pinay writes from a Catholic position and in terms of  Nazism and Communism — in his epoch, banker-Illuminati (Judeocentric Power Complex) tools towards Jewish imperialism’s NWO. But his general conclusion is universal for ethnic, religious and national struggle, regardless of current global subversive strategy of the NWO cabal:  Lay aside the differences, as the cabal will exploit them against us. Unite in a common front, to save ourselves.

We stand at the edge of an abyss, and the unbelievers and even the adherents of anti-Christian tendencies must, if they are not blind to the threatening danger, understand that we must all lay aside our dislikes and our national or religious resentment and must organise a common defence against the deadly enemy threatening us all. If we continue to think in terms of national hatred, revenge for injustice done and religious rivalries, we will all perish in the ever increasing onslaught of Jewish Imperialism and its Communist revolution. We must therefore all make efforts to bring about this unity, which is so necessary in order to save ourselves. [...]

We should condemn for ever the war between the individual states, because it is first of all catastrophic for all and secondly aids the totalitarian Imperialism of Jewry most securely to the final victory. We must ally ourselves against Jewish Imperialism and also liberate our own peoples and all the others who are subjected by Jews, so that after victory over the worst form of Imperialism which has ever existed in the world — which hypocritically preaches peace but constantly furthers war — all lands of the earth can form a world organisation which, with respect for the legitimate rights of all, secures world peace, promotes the truth and the progress of mankind, and raises the living standard of all men, especially that of the economically weak strata, as high as possible and simultaneously fights to bring men nearer to God, the beginning and the end of the whole Universe. [...]

The successes give the leaders and peoples a feeling of superiority, which drives the one or others to a kind of delusion of grandeur and causes them to forge Imperialist plans which finally leads them to collapse, especially in times when Jewish Imperialism utilises all these situations in order to stir up all the other peoples to struggle and war against those powers and leaders who disturb or endanger the plans for domination of the “Synagogue of Satan”.

……………….

ERRORS OF THE NAZIS AND IMPERIALISTS

Chapter 41 in The Plot against the Church (1962)

When Russia was conquered by Communism, millions of Christians were murdered by the Soviet Jews, and in Hungary and Bavaria, towards the end of the 1st world war, Marxist coups d’Etats took place. Europe was justly disturbed. It saw itself directly threatened by subjection and enslavement through the seemingly irresistible Red avalanche, especially on account of the complicity of the secret Jewish government in London and the victory of the separatist tendencies in the U.S.A.

The visible predominating participation of the Jews, not only in the Communist revolution in Russia, but also in the revolutions in Hungary and Germany, opened the eyes of many European patriots and allowed them to recognise that the Red conspiracy was a tool of Jewish Imperialism. Russian monarchist writers had already warned the world, and subsequently Frenchmen, Rumanians, Spaniards, North Americans, Germans and others from various parts of the world and of different race and religion have drawn attention to the same danger. When it appeared as if Europe had been conquered by Jewish Imperialism and its Communist revolution, various patriotic organisations arose on the old continent and attempted to save their lands from the danger threatening them. They would perhaps have been successful in this, if the most important group, the National Socialist Workers Party of Germany, had not arrived upon false paths, which caused this European revival to fail sorrowfully.

All peoples have the right to justified defence against the attacks of Jewish Imperialism. If the Nazis had limited themselves to saving their people and Europe in the face of the deadly threat, no one could reproach them and perhaps they would have had success with such a praiseworthy enterprise. Unfortunately, into the National-Socialist movement imperialistic, aggressive tendencies against other peoples and races crept in. Even the Jewish racial hatred would not have been dangerous if it had remained limited to seizing upon internal measures for the betterment of its race or racial union. Even mixed marriages with the Jewish people could be forbidden, without that we protested against it. What causes Jewish race hatred to be unacceptable and dangerous, is its aggressive imperialist tendency to conquer and to enslave other peoples and is made authoritative to the harm of the legitimate rights of other races.

The same holds for the Nazi race hatred. No one can deny the great capacities of the Nordic race and refuse the German people the right to improve the good qualities of its race, or better expressed, of the complex of races. No one can also dispute its right to defend itself against Jewish Imperialism, and less still Holy Church which for nineteen centuries long has fought tenaciously and heroically against the cunning of the “Synagogue of Satan”. But it is not permissible that a nationalism or a so-called race hygiene strikes out upon imperialist paths and injures the legitimate rights of other peoples or sets itself up above them. The unjust invasion of Poland, the repellent Pact with Russia to divide the Polish territory, the violent conquest of Bohemia and Moravia, the attacks against neutral peoples, the over-estimation of German superiority and the under-estimation of the quality of other peoples, which the Nazis so greatly promoted, and which damaged so much their relations with their allies, were only a logical consequence of the Imperialist racial hatred which the National Socialist movement subjected itself to, and in a certain aspect is very similar to the Imperialist race hatred of the Jews.

Another serious consequence of the preceding were the events in the Ukraine, where the Germans were received as saviours, and which could have been one of their most loyal, most valuable allies against the Kremlin, but soon became an enemy on grounds of the policy of conquest and subjection which the Nazis pursued in this land, for instead of as liberators they came as cruel conquerors.

With the race hatred of the Nazis one must certainly very well distinguish between the purely defensive and the aggressive or Imperialist aspect. They first wished to drive the Jews from government posts and in general from valuable positions, which they occupied in German society. The Nazis only did what Holy Catholic Church has ordered upon various occasions during the last fourteen centuries as a measure to preserve Christianity from the conquest and revolutionary activity of Jewish infiltration.

The writings of the Church Fathers as well as various Papal Bulls and Council Laws give us evidence of the struggle of Holy Church, in order to depose the Jews from public offices and leading positions in the Christian states, since they have always utilised these in order to destroy Christianity and to subjugate the Christian peoples.

We have already investigated how the Church applied all possible means and even attempted to keep the Jews remote from the social and family life of Christians. For this reason we could also not criticise this aspect of the Nazi race policy, for we would as a result blame Holy Church, and as Catholics we could not do this. On the other hand, the aggressive Imperialist aspect of Nazi race hatred is absolutely to be condemned and rejected. For if the so-called Nordic race with its great scientific, artistic, and political talent is to preserve, cultivate and apply its outstanding talents to the well-being and service of other races, as the Nazis wished.

With such a mode of thought it is incomprehensible that this alliance between Nazi Germany and the Japanese Empire could have been honest and effective, for the Japanese Nationalists also founded their movement for freedom upon a racial Imperialism, which was just as extreme and dangerous as the Nazistic, and wishes to aid the yellow race to world domination under the leadership of the Japanese. With this fateful ideal in mind they attacked China and fell upon other peoples. How under these circumstances could the two Imperialists work together loyally and successfully? To this lack of cooperation on the part of both allies their defeat in the last world war is to be attributed. Even if the Jew Roosevelt, as respected North American patriots have proved, did everything in order to encourage the Japanese attack upon Pearl Harbour, then nevertheless the Japanese government, if it had not had such insane Imperialist intentions, would not have fallen into the trap, which international Jewry had laid for it.

As we already said in another passage, all great peoples of the world have unfortunately inclined to Imperialism and the subjugation of other peoples in favour of their own. The Assyrians, Chaldaeans, Persians, Greeks, Carthaginians, Spaniards, Portuguese, Turks, Dutch, French, English, Russians and North Americans did the same in this respect.

In connection with Imperialism, we could repeat the divine sentence of our Lord Jesus: “He who is without sin amongst you cast first the stone.” All men, without difference of race or religion, must understand that every new Imperialist enterprise is not only unjust but is also suicidal, for in face of the deadly threat hovering over all religions and peoples of the world from Jewish Imperialism and its Communist revolution we have no other choice — as our elementary self-preservation instinct tells us — than at least to join together in the political realm. For only through the uniting of the peoples and the alliance of all religions can a coalition come into existence which is strong enough to save us and mankind from the Jewish-Communist slavery threatening us all to the same measure.

This great alliance can only be concluded, if a real feeling of brotherhood exists among the peoples and a respect of the natural right of each individual.

It would be fateful and catastrophic if the movements for freedom against Jewish Imperialism and its Communist revolution, which arise in different nations of the world, became Imperialist nationalisms. For then the defence of the peoples would be impossible, which at these moments is so necessary, in order to triumph over Jewish Imperialism. We would once again fail with this perhaps last opportunity, in order to save ourselves, for the Jews and their Freemasonic and Communist satellites would skilfully utilise every Imperialist tendency of an anti-Jewish liberation movement, in order to set the threatened peoples against it, just as was the case in the last world war.

This is a decisive moment in history, and we have only a few years to liberate ourselves from Jewish-Communist slavery. The liberation movements which in several countries fight against Jewish Imperialism, should understand that today such conduct is suicidal and should therefore zealously fight, not only to liberate their peoples from the Jews, but to also unite in a brotherly way with similar liberation movements, so that the whole of mankind can be freed, including naturally the unfortunate peoples, who are already subjected by Red totalitarianism. The Imperialist Jews would be defeated by a closely allied world. But their victory over a mankind split up on the political realm in national, racial or religious rivalries is certain.

National and racial rivalries should be laid aside by wav of peaceful negotiations. Differences of opinion in the religious domain should be decided in an honourable, peaceful, theological discussion, which in the long run gives the right to those who deserve it, but prevents that these antagonisms degenerate into religious wars or violent conflicts, which always make impossible a political uniting of the peoples, which is so neces-sary, in the first place to eliminate the threat by Jewish Imperialism and later to secure world peace, which is indis-pensable for the progress and maintenance of the human race.

We have already mentioned another tragic fault of the Nazis, who in their struggle against Jewish Imperialism made no difference between the ancient chosen people, which provided us with our Lord Jesus, the Holy Virgin Mary, the Prophets and Apostles, and the sons of the Devil, as Jesus called the sectarians of the “Synagogue of Satan” who denied Him, crucified Him and have bitterly fought His Holy Church in the course of centuries. With this erroneous thesis the theoreticians of Nazism take up an anti-Christian conduct, which was to make impossible the traditional highest Christian union of Europe against Jewish Imperialism and thus also prevented the victory.

Whoever is still so simple as to believe that Christianity can easily be destroyed without divine help, should at least see the facts as they are. For if the mighty Roman Empire was not successful in three long centuries of merciless persecution, if the criminal Jews in the Soviet Union did not achieve it in 45 years of bloody terror, then still less will any modern Imperialism be successful, which in addition must still simultaneously conflict with the secret, enormous power of international Jewry.

We stand at the edge of an abyss, and the unbelievers and even the adherents of anti-Christian tendencies must, if they are not blind to the threatening danger, understand that we must all lay aside our dislikes and our national or religious resentment and must organise a common defence against the deadly enemy threatening us all. If we continue to think in terms of national hatred, revenge for injustice done and religious rivalries, we will all perish in the ever increasing onslaught of Jewish Imperialism and its Communist revolution. We must therefore all make efforts to bring about this unity, which is so necessary in order to save ourselves. In this chapter we decline to comment upon the slaughtering of the Jews by the Nazis, for we deal with this in the 3rd and 4th chapter of the part of this book which bears the heading “The Synagogue of Satan”.

We should condemn for ever the war between the individual states, because it is first of all catastrophic for all and secondly aids the totalitarian Imperialism of Jewry most securely to the final victory. We must ally ourselves against Jewish Imperialism and also liberate our own peoples and all the others who are subjected by Jews, so that after victory over the worst form of Imperialism which has ever existed in the world — which hypocritically preaches peace but constantly furthers war — all lands of the earth can form a world organisation which, with respect for the legitimate rights of all, secures world peace, promotes the truth and the progress of mankind, and raises the living standard of all men, especially that of the economically weak strata, as high as possible and simultaneously fights to bring men nearer to God, the beginning and the end of the whole Universe.

The failure of the League of Nations and of the UNO is — as we shall investigate further in the 2nd volume of this work — to be traced back to the fact that both institutions, even if they announce the noblest most humanitarian aims, are controlled by the secret power of Jewry and Freemasonry and are used to promote the victory of the Imperialist plans of the Synagogue.

We anxiously call upon the patriots in the U.S.A. and England, that in the liberation of their nations from the Jewish yoke they may not enter upon the suicidal path of Imperialism. We make the same summons to the heroic-minded President Nasser of Egypt and the patriots of the other nations of the world who fight for the same goal.

The struggle for Arab unity is without doubt just. But if it is achieved, it must not pass over from nationalism to Imperialism. For by this it would give the Jews of the world the wonderful opportunity of suppressing Arab Nationalism, just as they did with Marxist Imperialism, which unintentionally gave the Synagogue the opportunity to destroy nationalistic Germany. The National Socialists hampered for a time Jewish Imperialism and had raised the living standards of the working classes in astonishing degree.

Thus the revival of Germany achieved in a few years was once again destroyed through the Imperialist ambitions of the very same creators of the revival. The great peoples and leaders easily become egocentric through repeated success in their important enterprises and often devote themselves to suicidal Imperialist intentions. Let us think, for example, of Napoleon, who snatched rule over the French revolution from the dark forces of Jewry, made it into a really national undertaking and completed the miracle of making a destroyed anarchistic France into the most important military power of the world. If Napoleon had not allowed himself to be led by his unlimited Imperialist ambition, then his work would have been of longer duration. The successes give the leaders and peoples a feeling of superiority, which drives the one or others to a kind of delusion of grandeur and causes them to forge Imperialist plans which finally leads them to collapse, especially in times when Jewish Imperialism utilises all these situations in order to stir up all the other peoples to struggle and war against those powers and leaders who disturb or endanger the plans for domination of the “Synagogue of Satan”.

14/01/2012

Hard to believe: Good things are coming!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 05:50

http://dl.dropbox.com/u/2346872/110131_get_call_rodney_and_contact_2.mp3

13/01/2012

On confrontation with Iran and Gitmo’s 10th anniversary

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 06:01

Dear Friend:

There are two prudent pieces which are of vital use in the quest for justice and humanitarian standards in America’s Middle East policies—and in the pursuit of peace instead of war in that vital part of the world.

First, our Executive Director Phil Giraldi—a former CIA counter-terrorism specialist—writes about just what a confrontation with Iran may look like in tangible terms. I wish it were only the outline of a fiction book, but it is all too real. He begins his authoritative and chilling scenario with this:

“Despite President Barack Obama’s assertion that he would open up avenues to talk to the Iranians, he has failed to do so, he has rejected Iranian initiatives to start a dialogue, and he is showing every sign of unwillingness to negotiate on any level. The sanctions that recently took effect against the Iranian banking system can be construed as an act of war … further sanctions that will restrict energy imports are impending and will bring the country’s economy to a halt. There are already signs that the Iranian government feels itself compelled to demonstrate to its people that it is doing something about the situation. That ‘something’ might well be a confrontation with the U.S. Navy that will have unfortunate results. In light of all that, it might be useful to imagine just how war with Iran could play out if the Iranians don’t roll over and surrender at the first whiff of grapeshot.”

Next, Lt. Col. Donna Lorraine Barlett, a member of the U.S. Army Judge Advocate General Corps, penned an article marking the tenth anniversary establishing the detention facility at Guantanamo Bay (or Gitmo, as it’s popularly known). In her commentary published in USA Today, Lt. Col. Barlett forcefully argues:

“Notwithstanding [Barak Obama’s] 2008 campaign promise to close Gitmo, it remains open for business … everyone in America should recognize that Gitmo is a failure. And its exorbitant expense (cost of about $800,000 per year, per detainee) is but another unheralded cost of the misery. Gitmo now takes its place among the world’s most notorious and evil prisons, right up there with Devil’s Island and the Siberian gulag. Gitmo’s tragic legacy has made the leap, or creep, into countless other awful federal policies. These range from public acceptance of ‘enhanced interrogation techniques’ to loss of civil liberties, perpetual surveillance, rampant militarism and now the possibility that you, or someone you love, might be whisked away, with no trial, and held indefinitely until … you either die, or informed citizens demand that these maddening, immoral, unjust, inhumane laws be overturned.”

I urge you to circulate these articles to friends and allies. In my work with the Council for the National Interest, I often take my inspiration from Abraham Lincoln’s advice: “I am a firm believer in the people. If given the truth, they can be depended upon to meet any national crisis. The great point is to bring them the real facts.”

Sincerely,

Alison Weir,
President

Click here to make a tax-deductible donation to the CNI Foundation:

Council for the National Interest Foundation
1250 4th Street SW, Suite WG-1 · Washington, DC 20024
202.863.2951 · Fax: 202.863.2952

http://www.councilforthenationalinterest.org/

Click here to unsubscribe

12/01/2012

Roy Tov: 9/11-like attack in Israel? / Atak jak 11 IX nadchodzi w Izraelu?

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:32

Armageddon’s Trigger

………………………

POLISH / POLSKI

Atak jak 11 IX nadchodzi w Izraelu?

Roy Tov, przekład-skrót Piotr Bein

Netanjahu jest desperacki. Nie potrafi rozwiązać problemów społecznych, które doprowadziły do wzniesienia dlań gilotyny w Tel Awiwie (sieprpień 2011) przez demonstrantów, a dyskryminacja i rasizm podnoszą swój wstrętny łeb. Netanjahu ciągle nakręca straszenie terrorem, np. plany III Świątyni.

Jeśli Netanjahu nie podważy rządu reprezentującego obywateli, to obywatele podważą jego i całą izraelską oligarchię. Netanjahu może wykreować tak straszną sytuację, że ludzie przyjmą wszelkie naruszenie i łamanie ich praw. Czyli Netanjahu potrzebuje wojny.

Sytuacja wyglądała źle pod koniec roku 2011. W czerwcu Izrael sprowokował Syrię zamachem na Syryjczyków w ich państwie. A jednak Syria nie wypowiedziała wojny. Następnie Izrael stracił najbliższego sojusznika wojskowego na Bliskim Wsch., gdy po skandalu z Flotyllą Wolności, Ankara zredukowała stosunki dyplomatyczne z Tel Awiwem do minimum, ale bez wypowiedzenia wojny. Następnie stało się niewyobrażalne; Palestyna przeszła przez pierwsze stadium przyjęcia do ONZ, lecz Izrael brutalnie zastopował proces w Radzie Bezpieczeństwa. Niemniej jednak, głosami 107 za, 14 przeciw i 52 wstrzymującymi się, UNESCO przyznało Palestynie pełne członkowstwo (31 październik). Izrael mocno zagroził Palestynie opóźnić przyjmowanie do in. agend ONZ i odciął transfer dochodu celnego do Palestyny. Zamiast wypowiedzieć wojnę o niepodległość, Palestyna posłuchała się, bo zależało jej na środkach z ceł. Pisałem już, jak niemiecka łódź podwodna broniła Palestyny. A jeszcze jest Iran i trwające groźby Izraela w tym kierunku.

Słowem,  Netanjahu nieudały się żadne machiawelskie machinacje, nie ma wypowiedzenia wojny Izraelowi, a jego księstewko rozpada się od wewnątrz. Netanjahu potrzebuje Zapalnika do Armageddonu, izraelskiego odpowiednika 11 IX. Czy będzie nim atak fałszywej flagi przez służby Izraela na wieżowce Centrum Azrieli w Tel Awiwie, największego ośrodka tego typu w Izraelu i na Bliskim Wschodzie?

Panie Netanjahu, czy zniszczyłby pan wieżowce i fałszywie oskarżyłby Iran o atak na nie? Czy dlatego media izraelskie tak dużo pisały ostatnio o następnych celach Hezbollah, a Haaretz i in. przygotowują grunt pod akceptację takiego ataku wśród publiki izraelskiej?

Dr. Wakefield sues BMJ for lying about his vaccine research / Dr Wakefield skarży wydawnictwo o kłamstwa nt. jego badań szczepionek

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:53

After being paraded through the corporate-run media and made to look like some sort of devil, Dr. Andrew Wakefield is fighting back… with the truth, no less. He’s suing the British Medical Journal and its slanderous writer Brian Deer who smeared Dr. Andrew Wakefield by publishing false and defamatory information.

…………….

POLISH / POLSKI

Doświadczywszy potępiania przez  media korporacyjne, które przedstawiły go jak jakiegoś diabła, Dr Andrew Wakefield zakłada sprawę  magazynowi medycznemu British Medical Journal i redaktorowi Deerowi, które oszkalowały Wakefielda publikacją fałszywej i zniesławiającej informacji.

Occupy AIPAC, Not Palestine!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 21:41

Occupy AIPAC, Not Palestine!

Another Mossad killing of nuclear scientist in Iran

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 00:29

Foreign Policy: Iran reports killing of another nuclear scientist

Globe and Mail: Bombs kill another nuclear scientist in Iran

 

Jonathan Azaziah on Mossad bombs, assasinations and “sectarian” terrorist attacks:

 

 

11/01/2012

Kanonizacja SS

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:55

Kanonizacja SS

Die Tageszeitung 11 stycznia 2012

“Kanonizacja SS”, oburza się Tageszeitung. Berliński dziennik zamieszcza na pierwszej stronie zdjęcie Heinricha Himmlera, składającego wizytę brygadzie ochotników z tej podległej mu nazistowskiej formacji w Estonii w październiku 1943 r. W artykule mowa jest o projekcie ustawy, którą chciałby przyjąć w marcu estoński minister obrony. Dokument ten nadaje status “bojownika o wolność” wszystkim uczestnikom walk ze Związkiem Radzieckim podczas drugiej wojny światowej i obejmuje członków SS w Estonii. Próby przyjęcia ustawy nie powiodły się w 2006 i w 2010 r., ale tym razem “zapewniona jest, jak się zdaje, większość głosów”, zauważa TAZ. Ambasada Rosji w Tallinie uznała projekt ustawy za “bluźnierczy”, niemieccy Zieloni krytykują “usprawiedliwianie a posteriori okrucieństw popełnionych w Związku Radzieckim przez hitlerowskich oprawców”.

US diplomats work for Monsanto!

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:50

US diplomats work for Monsanto!

DEKLARACJA WSPÓŁDZIAŁANIA UGRUPOWAŃ PATRIOTYCZNYCH I NARODOWYCH Poznań, 12-13 marca 2011 r.

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:43

Zbigniew Kuraś; DEKLARACJA WSPÓŁDZIAŁANIA UGRUPOWAŃ PATRIOTYCZNYCH I NARODOWYCH Poznań, 12-13 marca 2011 r.

Związane teksty patriotyczne

Santorum calls for regime change in Iran and the obliteration of Islam

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:37

Santorum calls for regime change in Iran and the obliteration of Islam

Dr Banks on vaccines and medicine / Dr Banks o szczepieniach i medycynie

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:34

Dr Banks on vaccines and medicine

……………………….

POLISH / POLSKI

Dr Banks – o szczepieniach i medycynie

“Każdy, komu zależy na życiu i zdrowiu własnym oraz jego rodziny powinien wysłuchać tej wypowiedzi z należytą uwagą i wyciągnąć z niej daleko idące wnioski.”

Dr Nancy Banks lekarz ginekologi i położnictwa mówi o niebezpieczeństwach szczepienia małych dzieci i medycynie. Krótki ale bardzo przejrzysty wywiad wyjaśniający całe sedno problemu od podstaw. Rozpowszechniajcie ten materiał.

Syria’s president on destabilisation and forging facts and events in the country

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 23:29

President al-Assad: It Is No Longer Possible for the Regional and International Parties Seeking to Destabilize Syria to Forge Facts and the Events

10/01/2012

Monsanto owns Blackwater (Xe)

Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:06

Monsanto owns Blackwater (Xe)

Next Page »

Theme: Rubric. Blog at WordPress.com.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.